Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sralis - mazgalis!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
23-03-2019 13:17Zetetyk (552 punktów)Sralis - mazgalis!
Ocena 2 na 2
Sralis – mazgalis albo u urojonym wpływie otoczenia na człowieka lub wpływ człowieka na otoczenie. Coraz szersze wykorzystywanie mediów i elektroniki w życiu codziennym sprawia , że zmienia się forma komunikacji międzyludzkiej. I co jest rzeczywistym faktem , to zjawisko, że kontakt został zastąpiony przez przekaz. Odpersonalizowana informacja zaczęła zajmować miejsce ( wcześniejszego ) dialogu, którego była rezultatem.
Wcale nie oznacza to, że człowiek jest zdeterminowany światem informatyki lub , że świat kierowany jest przez informatykę. Informatyka , świat wirtualny ( otoczenie ) jest narzędziem w ludzkich rękach i jak każde ludzkie narzędzie osiągnie kiedyś kres swoich możliwości.

Jest tutaj "taki jeden" , który raz to próbuje zredukować siebie ( i wszystkich ) do materii lub do jej sił, kiedy indziej próbuje podporządkować wewnętrzne lub duchowe wymiary ludzkiego istnienia wymiarom fizyko- chemicznym. Często robi to na przykładzie działania mózgu. Mówiąc lakonicznie, widać że boryka się on z rozterką co do własnej osobowości. Nazywa się to kryzys tożsamości. Właściwie ma dwa wymiary filozoficzne i medyczne. Medyczne – leczy to psychiatria i psychologia.
( Ten aspekt oczywiście wykluczam , nie będzie mnie interesować - a jedynie wymiar filozoficzny). Niemniej w konsekwencjach mogę wskazać , iż osobnik ;
1 Może być zagrożeniem własnego umysłu lub aktu własnej woli.
2 Przedstawia niewłaściwą wizję człowieka.
3 Kryzys osobowości , w którym się znajduje skłania mnie do stwierdzenia – że ewidentnie depcze ludzkie wartości.
4 Znamienne, że nie uwzględnia autotranscendencji, tzn. nie przekracza siebie, nie patrzy poza horyzont, nie dostrzega wartości duchowych, moralnych i innych systemów wartości. Jeżeli używa abstrakcji, to wyłącznie do podporządkowania jej trzem wyższym punktom.

Jeśli chodzi o relacje - otoczenie - człowiek ,która bez wątpienia istnieje - ale nie w formie przedstawionej , jako człowiek- apersonalny i zdeterminowany. Byłoby to stwierdzenie mocno przesadzone determinizmem. Tym bardziej uwzględniając kontekst historyczny tj. w czasie że nasza epoka jest z pewnością epoką , w której wiele się mówi i pisze na temat człowieka, jest to epoka przede wszystkim humanizmu, antropocentryzmu i... wnioskowania.
Wnioskowanie może być błędne.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

salek (4701 punktów)

Owszem, ewidentnie masz rację, pytanie tylko podstawowe jest jedno : po cóż to roztrząsać? W końcu to tylko wariatów nakręca. Dużo lepiej byłoby ignorować, tylko nie każdy ma dość siły, żeby nad pierdołami się nie pochylić . A to forum ma świetny mechanizm do oznaczania głupot.
24-03-2019 22:07 
 Ocena 1 na 1
Zetetyk (552 punktów)
>Owszem, ewidentnie masz rację, pytanie tylko podstawowe jest jedno : po cóż to roztrząsać? W końcu to tylko wariatów nakręca. Dużo lepiej byłoby ignorować, tylko nie każdy ma dość siły, żeby nad pierdołami się nie pochylić . A to forum ma świetny mechanizm do oznaczania głupot.

Niestety nie masz racji , rację trzeba przecież wykazać. Rozmowa na argumenty ma sens , szczególnie w przypadku rozbieżności właśnie. Dlatego powinieneś wesprzeć kolegę.
Wykazanie racji determinuje satysfakcję , choćby dlatego, że oponentowi jedynie wydawało się to czy tamto. Wskazanie racji ( choć miłe ) takowej nie daje,
Ktoś kto utrzymuje przeciwne stanowisko mianowicie
utrzymuje że ; człowiek jest zdeterminowany przez otoczenie - powinien umieć to wykazać.

Gdybym był zwolennikiem determinizmu, to starałbym się wykazać to na przykładzie informatyki, internetu właśnie.
Tutaj ktoś wstaje rano włącza internet i jest nim pochłonięty cały dzień. I tak
"komunikuje się" rano , w południe, w dzień, wieczorem , w nocy i jest całkowicie zaaferowany- uzależniony od " komunikowani się".
Trudno przyjąć ,że jakiś " Adaś" nie ulega determinizmowi otoczenia - wpływie komputerów, internetu. Jak na wymyślonej egzemplifikacji , którą bez większego namysłu podałem.
( Jaki asocjacyjny przykład z wpływem otoczenia przyszedł mnie do głowy, ).

Zresztą poglądy na temat komputeryzacji sformułował J.Bolter. Uważa on , że wpływ komputerów będzie się raczej nasilał i rozszerzał. Kontrowersyjne może się wydawać ,
że ludzie wieku elektronicznego kształtują samych siebie na obraz i podobieństwo technologii. Komputer nie jest pojmowany, jako model mózgu człowieka , to raczej umysł człowieka staje się obrazem komputera. Komputer jawi się tu jako supertwór , który choć jest tworem człowieka przetwarza go na obraz i podobieństwo. Tego typu poglądy nazywane są technicznym lub technologicznym determinizmem.
( Coś jak w matriksie, dziś oglądałem nie znałem tego filmu. Słaby, jeden z gorszych filmów jakie widziałem ).

Oczywiście ja nie jestem tego zwolennikiem. Moja argumentacja jest w bezpośredniej opozycji. Być może są tego zwolennicy? W końcu chodzi o relacje. ( otoczenie - człowiek) Relacja to termin dość dobrze znany dla filozofów, rzekłbym jeden z najistotniejszych terminów.
24-03-2019 22:32 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Rozmowa na argumenty ma sens

Owszem, rozmowa na argumenty ma sens. Objaśnij mnie zatem ile sensu ma taka dyskusja? Jako zadanie dodatkowe objaśnij związek odpowiedzi z meritum wskazanego posta.
25-03-2019 00:36 
 Ocena 2 na 2
Zetetyk (552 punktów)
>>Rozmowa na argumenty ma sens
>Owszem, rozmowa na argumenty ma sens. Objaśnij mnie zatem ile sensu ma taka dyskusja? Jako zadanie dodatkowe objaśnij związek odpowiedzi z meritum wskazanego posta.

O widzę, że można ustawić konkretną odpowiedź?
Mnie wyświetla post Zeniu 73: zaczyna się od

A: Dzien dobry.
B: Dzien dobry.
A: Ile kosztuje u Pana kurs do miasta?
...
Kontekst wskazuje, że nie jest to przypadek.
1 Odpowiadający nie rozumie pytań. Może też nie chcieć rozumieć.
2 Związek jest następujący odpowiadający się zmył, a pojawił obrażający tego niedoszłego odpowiadającego.

Teraz ( dość proste ) pytanie dla Ciebie , ale wpierw przeczytaj poniższe odpowiedzi

Krystian Hamerlik-Konopka pisze :

20-03-2019 07:08 wątek sprzeczność mózgownicy 2 :
"Każdy jest chciwy.
Nie ma takiej istoty, która czegoś nie chce. "

Moja bezpośrednia odpowiedź:
"Rozumiem. No popatrz. A ja nie wiedziałem że jesteś chciwy. Teraz , jak spojrzę na to Twoje zdjęcie, to przynajmniej będę miał świadomość , że widzę skąpca."

Inna moja wypowiedź :

3 Kryzys osobowości , w którym się znajduje skłania mnie do stwierdzenia - że ewidentnie depcze ludzkie wartości.

Te odpowiedzi się różnią, jedna jest jakby potwierdzająca ( pierwsza) druga kwestionująca , iż wyraźnie stwierdzam, że źle ocenia wartości ludzkie.
Teraz właściwe pytanie; czy nie mając racji , może nie być skąpcem?
salek (4701 punktów)
>>>Rozmowa na argumenty ma sens
>>Owszem, rozmowa na argumenty ma sens. Objaśnij mnie zatem ile sensu ma taka dyskusja? Jako zadanie dodatkowe objaśnij związek odpowiedzi z meritum wskazanego posta.
> Kontekst wskazuje, że nie jest to przypadek.
>1 Odpowiadający nie rozumie pytań. Może też nie chcieć rozumieć.
Analiza ciekawa, odpowiedzi jednak brak.
>2 Związek jest następujący odpowiadający się zmył, a pojawił obrażający tego niedoszłego odpowiadającego.
Nie rozumiem, coś napisał.

>Teraz ( dość proste ) pytanie dla Ciebie , ale wpierw przeczytaj poniższe odpowiedzi
>Krystian Hamerlik-Konopka pisze :
>20-03-2019 07:08 wątek sprzeczność mózgownicy 2 :
>"Każdy jest chciwy.
>Nie ma takiej istoty, która czegoś nie chce. "
>Moja bezpośrednia odpowiedź:
>"Rozumiem. No popatrz. A ja nie wiedziałem że jesteś chciwy. Teraz , jak spojrzę na to Twoje zdjęcie, to przynajmniej będę miał świadomość , że widzę skąpca."
>Inna moja wypowiedź :
>3 Kryzys osobowości , w którym się znajduje skłania mnie do stwierdzenia - że ewidentnie depcze ludzkie wartości.
>Te odpowiedzi się różnią, jedna jest jakby potwierdzająca ( pierwsza) druga kwestionująca , iż wyraźnie stwierdzam, że źle ocenia wartości ludzkie.
>Teraz właściwe pytanie; czy nie mając racji , może nie być skąpcem?

W bezpośredniej odpowiedzi zarzuciłeś przedmówcy skąpstwo, gdy on deklarował chciwość (wszystkich, a więc zapewne i swoją). To nie to samo. W innej wypowiedzi jakoś nawiązałeś do czegoś, ale spojrzawszy uważniej wygląda to na zdanie wyrwane z jakiegoś kontekstu i w efekcie zupełnie nieczytelne. Wszystko razem miałoby stanowić kontekst zasadniczego pytania, tyle że ja nie potrafię powiedzieć, o co właściwie Ci chodzi.
Zetetyk (552 punktów)
>>Teraz właściwe pytanie; czy nie mając racji , może nie być skąpcem?
>W bezpośredniej odpowiedzi zarzuciłeś przedmówcy skąpstwo, gdy on deklarował chciwość (wszystkich, a więc zapewne i swoją). To nie to samo. W innej wypowiedzi jakoś nawiązałeś do czegoś, ale spojrzawszy uważniej wygląda to na zdanie wyrwane z jakiegoś kontekstu i w efekcie zupełnie nieczytelne. Wszystko razem miałoby stanowić kontekst zasadniczego pytania, tyle że ja nie potrafię powiedzieć, o co właściwie Ci chodzi.

Tak. To zrozumiałe, ponieważ prócz przedstawionej treści - nie znasz moich intencji. Wyjaśnię je.
Gdy pisałem odpowiedź bezpośrednią , liczyłem , że się ów człek opamięta. Mniemałem, że gdy w ten sposób napiszę, to pomyśli i zmieni swoje zdanie. Moje zarzucenie komuś skąpstwa , to wyłącznie figura retoryczna ( bez emocji czy złośliwości) - skąd mógłbym to wiedzieć? Obiektywnie nie zam tego środowiska. Tym bardziej kogoś osobiście. Poznaję. I nigdy nie poznam dostatecznie, aby stwierdzić w taki sposób, aby mieć pewność...
Gdy pisałem ten wątek już wiedziałem, że to nie jest możliwe. Ponieważ czas na refleksję minął. Realne okazało się, że sprowadzając ludzi do roli maszyny z konieczności depcze on wartości ludzkie.
Rację ma w tym, że człowiek dostosowuje się do swojego otoczenia. Rację ma jak twierdzi, że otoczenie dostosowuje się do człowieka. Niemniej nie zauważa, że w drugim przypadku podmiot dostosowuje świadomie otoczenie do swoich potrzeb. I właśnie ta cecha odróżnia człowieka od zwierzęcia , które podobnie jak człowiek przekształca swoje otoczenie, ale w sposób przypadkowy i nieświadomy. Natomiast między człowiekiem i maszyną istnieje wzajemny proces adaptacyjny, w którym człowiek w sposób zasadniczy i z punktu widzenia całokształtu procesu odgrywa dominującą rolę. ( Nie spełnia on jednak tej roli pod każdym względem.)

Czy Ty podobnie jak Krystian interpretujesz rzeczywistość z poziomu , jak interpretuje Krystian - który za podstawę wybrał motyw Matriksa?
Wyjaśnię ; bo rozumiem , że pytanie może być mało precyzyjne. Bracia Wachowscy nakręcili film, w którym rzeczywistość interpretują z poziomu matriksa. W "Matriksie" to świat realny okazuje się być złudzeniem, tworzonym na podstawie pewnego algorytmu. Ten przykład dowodzi, że ( dla pewnych osób) w ich myśleniu zaciera się świat , a precyzyjniej granica między realnością , a światem stymulowanym przez komputery. Teraz rozumiesz o czym piszę.
Wcale nie myśl, że to jest proste pytanie lub obraza dla Krystiana. Przeciwnie, jeśli tak mniemasz, to jedynie wydaje się Tobie. Ludzie bowiem przyzwyczaili się do tego, że żyją już nie w jednym , ale w dwóch - jakby w równoległych światach, a to oznacza ,ze musimy się uczyć od Krystiana, aby filozoficznie właściwie wykonać opis tej co prawda moim zdaniem błędnej, ale zawsze interpretacji sytuacji i relacji.
26-03-2019 21:16 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>> [..]ja nie potrafię powiedzieć, o co właściwie Ci chodzi.
>Tak. To zrozumiałe, ponieważ prócz przedstawionej treści - nie znasz moich intencji. Wyjaśnię je.
Owszem, to zrozumiałe, niestety z zupełnie innego powodu. Mało istotne są tu Twe intencje, a bardzo istotna - nieumiejętność wyłuszczenia o co Ci chodzi. Otóż, przyjacielu, czegoś od ode mnie chciałeś, jednak zamiast owo chcenie przemyśleć i w składnej formie opisać, upewniwszy się ewentualnie co do zrozumiałości przekazu - zebrałeś kilka postów sklejając je kawałkiem słowotoku, co w przedstawionej formie jest zupełnie nieczytelne. Wyjaśnianie intencji tu nie pomoże - wystarczy, że zamiast generować kolejne strony tekstu sformułujesz zapytanie w czytelnej formie.

Pracuj, przyjacielu, nad węzłowatym i klarownym przedstawianiem myśli. Na razie Twoje słowotoki odstręczają, nie mówiąc już o unikach na zadane wprost pytania.
Zetetyk (552 punktów)
>Owszem, to zrozumiałe, niestety z zupełnie innego powodu. Mało istotne są tu Twe intencje, a bardzo istotna - nieumiejętność wyłuszczenia o co Ci chodzi. Otóż, przyjacielu, czegoś od ode mnie chciałeś, jednak zamiast owo chcenie przemyśleć i w składnej formie opisać, upewniwszy się ewentualnie co do zrozumiałości przekazu - zebrałeś kilka postów sklejając je kawałkiem słowotoku, co w przedstawionej formie jest zupełnie nieczytelne. Wyjaśnianie intencji tu nie pomoże - wystarczy, że zamiast generować kolejne strony tekstu sformułujesz zapytanie w czytelnej formie.
>Pracuj, przyjacielu, nad węzłowatym i klarownym przedstawianiem myśli. Na razie Twoje słowotoki odstręczają, nie mówiąc już o unikach na zadane wprost pytania.

Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Gdyby tak było to zapytałbym :
"Czy Ty podobnie jak Krystian interpretujesz rzeczywistość z poziomu , jak interpretuje Krystian - który za podstawę wybrał motyw Matriksa?".

Wcale to nie oznacza , że pytanie teraz jest czytelne , raczej krótsze, ale mniej czytelne.
( Właśnie teraz moim zdaniem nie wiesz o co mnie chodzi, bo nie wiesz, jak sam interpretuje Matriksa, jak go postrzegam. )
Mógłbym też zadać inne pytanie , o którym teraz właśnie pomyślałem ;
Czy pojmujesz moralność subiektywnie, obiektywnie, relatywnie czy inaczej?
czym uzasadnisz swój wybór?
Pytanie jest proste, ale wybór bardzo trudny - jeżeli znasz silne argumenty dla podanych stanowisk. Wybór choć pozornie prosty , będzie bardzo trudny nawet dla jednego, własnego stanowiska. Chodzi jedynie o świadomość "silniejszych racji", które sam musisz stworzyć.
Ty chciałbyś kolego, abym zadawał krótkie, zwięzłe, spójne i sensowne pytania.
Ale to też nie gwarantuje prostej odpowiedzi:
Czy dobro ma sens?
Wskaż różnicę między tym co słuszne, a tym co dobre?

Po wtóre , nic nie poradzę, że jestem nieczytelny. Ja nigdzie nie widzę, abym był niespójny we wcześniejszym komentarzu. Przeciwne , swoje komentarze oceniam jako bardzo trafne. Gdybym był niespójny - miałbyś argument. Mógłbyś wykazać obiektywnie mój błąd. A tak, każdy może napisać ,że " Twój post jest nieczytelny dla mnie".
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Miałem napisać coś więcej ale postawię tylko jedno pytanie.

Skoro Matrix przestawia absurd jakim cudem wszyscy pojmujemy znaczenie tego obrazu?

Może dorzucę jeszcze swoje wyobrażenie dla determinizmu maszyny w świadomości maszyny. Przyjmuje postać chciwości i zahamowań.
Zetetyk (552 punktów)
>Miałem napisać coś więcej ale postawię tylko jedno pytanie.
>Skoro Matrix przestawia absurd jakim cudem wszyscy pojmujemy znaczenie tego obrazu?

Matriks to fantastyka, pełna błędów logicznych.
np; Skoro ludzie są podłączeni do maszyny
( wtyczka w głowie i w kontekście tego pojawia się jakaś ich rzeczywistość ) , to dlaczego żyją po odłączeniu? Tak było w filmie.
Po drugie, co potęguje ten sam błąd logiczny, nawet ten motyw był wykorzystany i jak jakiś X odłączał kilka z nich to "umierali", w części pierwszej , a innym razem nie umierali.

Innym błędem była konsternacja, zdziwienie , obawy, a może nawet strach maszyny. Jak pod koniec pierwszej części główny bohater został zabity , ożył i kopnął agenta Smisa
( jak dobrze pamiętam) i poleciał daleko, daleko - stąd ta reakcja. Zupełnie nieadekwatna dla maszyn, a właściwa dla człowieka. Jak maszyna może odczuwać zdziwienie, respekt przed przeciwnikiem?

Takich błędów jest więcej, uważny obserwator zapewne wyłapie wiele więcej.
Także rozumiejąc fantastykę, rozumie się to , co jest realne, z tym co jest zmyślone i nie może występować.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Nie twierdzę, że zależność świadomości człowieka od wtyczki z prądem wetknietej w mózg została w Mateixie przedstawiona doskonale ale i tak bardzo dobrze.

Wystarczy napić się wódki, spalić zioło czy połknąć psychotropy, żeby się przekonać o fizycznym wpływie świata "martwego" na ludzką świadomość, nie trzeba się od razu podłączać do prądu.

Wciąż nie wierzysz, że maszyna może się bać tak jak człowiek, który też jest maszyną, choć twierdzę, że wszelkimu działaniu maszyny towarzyszy świadomość zbudowana z emocji.

Zarówno moralność jak i logika są immamentnymi cechami umysłu. Każdy umysł ma swoje indywidualne dobro, swoją induwidualna prawdę, swój indywidualny obraz rzeczywistości.

Przy jednakowych maszynach programy mogą rozwijać się zgodnie a wówczas maszyny są kompatybilne i zgodne.
Zgodność ludzi np. w kwestii prawdy wynika ze zgodnej budowy układów i zgodności systemów. Ten sam procesor ten sam system operacyjny.
Zetetyk (552 punktów)
>Wystarczy napić się wódki, spalić zioło czy połknąć psychotropy, żeby się przekonać o fizycznym wpływie świata "martwego" na ludzką świadomość, nie trzeba się od razu podłączać do prądu.

Taki wpływ zależny jest od woli. Ktoś chce się napić , chce być zamroczony i osiąga to.
Znów pominąłeś najistotniejsze, czyli wolę człowieka.

>Zarówno moralność jak i logika są immamentnymi cechami umysłu. Każdy umysł ma swoje indywidualne dobro, swoją induwidualna prawdę, swój indywidualny obraz rzeczywistości.

Moralność jest kwestią osobowości, a logika może być dziedziną umysłu. Dla rozumu moralność jest obojętna. Nigdy nie słyszałem, aby moralność była rozumowa, umysłowa. Tworzysz jedynie teorię.

>Zgodność ludzi np. w kwestii prawdy wynika ze zgodnej budowy układów i zgodności systemów. Ten sam procesor ten sam system operacyjny.

Nieprawda , człowiek nie wie , co to jest prawda. Ponieważ nie wie, jedynie interpretuje lub sobie wyobraża prawdę za pomocą znanych mu idei głównie filozoficzno- religijnych lub innych. Tym bardziej maszyna , nie wie co to jest prawda.
Również nie wiesz co to jest prawda dla maszyny , więc z czystej ignorancji interpretujesz prawdę ( dla maszyny ) jako kompatybilność.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Taki wpływ zależny jest od woli. Ktoś chce się napić , chce być zamroczony i osiąga to.
>Znów pominąłeś najistotniejsze, czyli wolę człowieka.

Chemia zmienia myśli. Wódka nie tylko zamracza ale często zmienia osobowość, ze pod wpływem mamy już do czynienia z inną psyche, z inna duszą, z odmiennym człowiekiem.

Bowiem świadomość i czynność mózgu to jedność.
Z czego łatwo wyczytać, że każdej czynności każdego fizycznego ciała towarzyszy świadomość.

>>Zarówno moralność jak i logika są immamentnymi cechami umysłu. Każdy umysł ma swoje indywidualne dobro, swoją induwidualna prawdę, swój indywidualny obraz rzeczywistości.
>Moralność jest kwestią osobowości, a logika może być dziedziną umysłu. Dla rozumu moralność jest obojętna. Nigdy nie słyszałem, aby moralność była rozumowa, umysłowa. Tworzysz jedynie teorię.

Umysł zbudowany jest wyłącznie z emocji. To co nazywamy rozumem jest przejawem jedynie bardzo złożonych emocji.
Umysł to po prostu złożona czynność materii.
Komputer także ma umysł, także odczuwa emocje, także chce i nie może, pragnie i boi się.

>>Zgodność ludzi np. w kwestii prawdy wynika ze zgodnej budowy układów i zgodności systemów. Ten sam procesor ten sam system operacyjny.
>Nieprawda , człowiek nie wie , co to jest prawda.

Nieprawda? Skąd wiesz?

>Ponieważ nie wie, jedynie interpretuje lub sobie wyobraża prawdę za pomocą znanych mu idei głównie filozoficzno- religijnych lub innych. Tym bardziej maszyna , nie wie co to jest prawda.

Idee to oprogramowanie systemowe mózgu jak Wondows czy Limux.

>Również nie wiesz co to jest prawda dla maszyny , więc z czystej ignorancji interpretujesz prawdę ( dla maszyny ) jako kompatybilność.

Prawda dla maszyny to programowy imperatyw, związek w czynnościach materii dokładnie tak samo jak dla człowieka.

Tym się człowiek różni od współczesnych robotów, ze jest od nich bardziej złożony. Nic ponadto.
Zetetyk (552 punktów)

>Chemia zmienia myśli. Wódka nie tylko zamracza ale często zmienia osobowość, ze pod wpływem mamy już do czynienia z inną psyche, z inna duszą, z odmiennym człowiekiem.

Wyłącznie w przypadku osób, które nie mogą pic wódki. Ponieważ albo zaraz zasną ( odpłyną) , albo są agresywni, albo doznają innych skutków ubocznych. Jednak wiele osób może pic wódkę nie doznając takich skutków. Trudno dać wiarę, że wódka zmienia osobowość w moim przypadku. Ja dla przykładu mogę wypić 1,2,5 drinków i zawsze jestem sobą. Jednak ja w przeciwieństwie do co poniektórych znam umiar, granice, której nie mogę przekroczyć, ponieważ nie akceptuje złego samopoczucia z powodu nadmiaru toksyn. To moja żelazna zasada. Cenę wartości witalne, więc alkohol wyłącznie do smaku, alkohol raczej luksusowy, ale małe ilości.
>Bowiem świadomość i czynność mózgu to jedność.
Jeżeli byłoby to jedno i to samo, to nie istniały by rozróżnienia.

>Umysł zbudowany jest wyłącznie z emocji. To co nazywamy rozumem jest przejawem jedynie bardzo złożonych emocji.

Jesteś emotywistą? Piszesz jak emotywista.

>Umysł to po prostu złożona czynność materii.
>Komputer także ma umysł, także odczuwa emocje, także chce i nie może, pragnie i boi się.

Czy ktoś może to potwierdzić, jakiś autorytet, jaki cytat? ( Poza Matriksem rzecz jasna)

>Nieprawda? Skąd wiesz?
Ponieważ jakby się zapytać co to jest prawda, każdy mówi jedynie o swoich wyobrażeniach o prawdzie. Więc nie wiedzą, znaczy jedynie wydaje i się - co najwyżej - że wiedza.

>Idee to oprogramowanie systemowe mózgu jak Wondows czy Limux.

Jak zapytałem ; czy jesteś przeciwnikiem realistycznej koncepcji uniwersaliów?
- To zachowałeś milczenie. Teraz twierdzisz, że idee to programowanie mózgowia.

>Prawda dla maszyny to programowy imperatyw, związek w czynnościach materii dokładnie tak samo jak dla człowieka.

Tak. W przypadku maszyny. Nie w przypadku ludzi. Gdyby tak było , to dzieci katolickich rodziców również w życiu dorosłym musieliby być katolikami.
Idea zawiodła?
Wychowanie zawiodło?
Dlaczego idea nie zadziałała?
Dlaczego idea okazała się nieskuteczna?
Wiele dzieci w późniejszym życiu ( jedynie ) ma rodziców wyznania katolickiego , a sami nimi nie są, maja albo jakiś religijny, albo własny system wartości, który przeciwstawiają temu, w którym były wychowane.
>Tym się człowiek różni od współczesnych robotów, ze jest od nich bardziej złożony. Nic ponadto.
A ta dalece większa złożoność konotuje , iż człowiek może być centrum refleksji etycznej.
Ma też wolę, może wybrać zło lub dobro. Mogę więc Ciebie obrazić, mogę być grzeczny, miły, towarzyski, przyjacielski. Jaka maszyna to potrafi?
Która maszyna o tym decyduje samodzielnie?
To już kolejne różnice. To są przypadki? Przypadki chodzą parami?
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Bowiem świadomość i czynność mózgu to jedność.
>Jeżeli byłoby to jedno i to samo, to nie istniały by rozróżnienia.

Rozróżnienie wynika z podziału i odrębności obserwatorów. Ty do daznajesz własnej świadomości a inny obserwator postrzega twoją świadomość jako ruch materii.
Inny obserwator doznaje własnej świadomości a ty rozpoznajesz jego świadomość po ruch materii.

Dokładnie tak samo postrzegasz koncepty komputerowe jako ruch materii, co dla komputera jest jego świadomością.

>>Umysł zbudowany jest wyłącznie z emocji. To co nazywamy rozumem jest przejawem jedynie bardzo złożonych emocji.
>Jesteś emotywistą? Piszesz jak emotywista.

Tego nie wiem, wiem natomiast, ze mem to po prostu emocja, która wędruje pomiędzy umysłami.
Co jeden człowiek czuje, drugi, o ile jest zgodnej struktury, także poczuje wskutek obcowania i komunikacji.
Dla przykładu książki przenoszą emocje pomiędzy umysłami i co czuje autor jest w stanie po poznaniu książki poczuć czytelnik, który wcześniej nigdy tego nie czuł.

>>Umysł to po prostu złożona czynność materii.
>>Komputer także ma umysł, także odczuwa emocje, także chce i nie może, pragnie i boi się.
>Czy ktoś może to potwierdzić, jakiś autorytet, jaki cytat? ( Poza Matriksem rzecz jasna)
>>Nieprawda? Skąd wiesz?

To oczywiste wnioski.
Ludzkie ciało to u podstaw taka sama osobliwość jak wir rzeczny.
Wir rzeczny także jest świadomy. Wszelka materia jest świadoma.

>Ponieważ jakby się zapytać co to jest prawda, każdy mówi jedynie o swoich wyobrażeniach o prawdzie. Więc nie wiedzą, znaczy jedynie wydaje i się - co najwyżej - że wiedza.

Jeśli chcesz mówić o prawdzie uniwersalnej to Ci wyjaśniam, że poza indywidualną prawdą określonego umysłu innej prawdy nie ma.

>>Idee to oprogramowanie systemowe mózgu jak Wondows czy Limux.
>Jak zapytałem ; czy jesteś przeciwnikiem realistycznej koncepcji uniwersaliów?
>- To zachowałeś milczenie. Teraz twierdzisz, że idee to programowanie mózgowia.

Pojęcie w umyśle i czynność mózgu to jedność w dwóch postaciach. Jaką postać przyjmuje zależy od tego kto obserwuje.

Abstrakcja i fizyczność to jedność w dwóch postaciach.
Ruch i materia to jedność w dwóch postaciach.
Czynność i ciało to jedność w dwóch postaciach
Czas i przestrzeń to jedność w dwóch postaciach.

To co Ty sobie pomyślisz inny postrzega jako strumienie w twoim ciele.

>>Prawda dla maszyny to programowy imperatyw, związek w czynnościach materii dokładnie tak samo jak dla człowieka.
>Tak. W przypadku maszyny. Nie w przypadku ludzi. Gdyby tak było , to dzieci katolickich rodziców również w życiu dorosłym musieliby być katolikami.
>Idea zawiodła?
>Wychowanie zawiodło?
>Dlaczego idea nie zadziałała?
>Dlaczego idea okazała się nieskuteczna?
>Wiele dzieci w późniejszym życiu ( jedynie ) ma rodziców wyznania katolickiego , a sami nimi nie są, maja albo jakiś religijny, albo własny system wartości, który przeciwstawiają temu, w którym były wychowane.

Mem i gen to jedność w dwóch postaciach.
Wojna memów na wzór i podobieństwo wojny genów.
Dziecię fizycznie niepodobne do rodzica przez wpływ obcych genow.
Dziecię umysłowo niepodobne do rodzica przez wpływ obcych genów.
Jeśli twoje dziecko nie będzie wierzyć w to co sam wierzysz podziękuj za to nosicielom sprzecznych idei, ponieważ ich memy opanowały umysł twojego dziecka wypierajac twoje.
Chcesz żeby twoje dziecko było Toba?
Odizoluj je od innych ludzi. Zbuduj mur.

>>Tym się człowiek różni od współczesnych robotów, ze jest od nich bardziej złożony. Nic ponadto.
>A ta dalece większa złożoność konotuje , iż człowiek może być centrum refleksji etycznej.
>Ma też wolę, może wybrać zło lub dobro. Mogę więc Ciebie obrazić, mogę być grzeczny, miły, towarzyski, przyjacielski. Jaka maszyna to potrafi?
>Która maszyna o tym decyduje samodzielnie?
>To już kolejne różnice. To są przypadki? Przypadki chodzą parami?

Kazda maszyna decyduje samodzielnie i tak jak chce, z jej perspektywy.
Ty jako obserwator zewnętrzny postrzegasz to inaczej.
Zetetyk (552 punktów)
>Rozróżnienie wynika z podziału i odrębności obserwatorów. Ty do daznajesz własnej >świadomości a inny obserwator postrzega twoją świadomość jako ruch materii.
>Inny obserwator doznaje własnej świadomości a ty rozpoznajesz jego świadomość po ruch >materii.

Nie. Przedstawiasz rozróżnienie według sądu percepcyjnego obserwatorów, a ja pisałem o samych rozróżnieniach ( tego co zacytowałem) - świadomości i czynności mózgu , jednego podmiotu.

>>Umysł zbudowany jest wyłącznie z emocji. To co nazywamy rozumem jest przejawem jedynie bardzo złożonych emocji.
>Jesteś emotywistą? Piszesz jak emotywista.
>Tego nie wiem, wiem natomiast, ze mem to po prostu emocja, która wędruje pomiędzy >umysłami.Co jeden człowiek czuje, drugi, o ile jest zgodnej struktury, także poczuje >wskutek obcowania i komunikacji.
>Dla przykładu książki przenoszą emocje pomiędzy umysłami i co czuje autor jest w stanie po >poznaniu książki poczuć czytelnik, który wcześniej nigdy tego nie czuł.

Emotywizm jak sugeruje sama nazwa, to koncepcja etyczna, która swoją podstawą czyni
emotywne odpowiedzi na innych ludzi, zdarzenia, sytuacje, zasady, zjawiska. Zajmuje się tym z zasady lub niemal wyłącznie - jakie są ludzkie reakcje uczuciowe.
O tak. Istnieje coś takiego i można o tym szeroko pisać. To właściwie byłby temat na odrębny wątek. Z tym, że emocje tutaj nie grają roli , przykład z książką jest właściwy , jak ktoś chce raczej uzasadnić poznawane idee, koncepcje. To znaczna różnica.

>To oczywiste wnioski.
>Ludzkie ciało to u podstaw taka sama osobliwość jak wir rzeczny.
> Wir rzeczny także jest świadomy. Wszelka materia jest świadoma.

Tak u podstaw nie ma różnicy, ale jest pewne rozróżnienie w kwestii świadomości. Forma materialna , a świadomość to dwie różne rzeczy. Opisałeś wyłączne ciało.
Ruch i świadomość nie są synonimami i błędem jest twierdzić , że jest to jedno zjawisko. Można to bardzo szybko wykazać i odróżnić.
Tutaj ktoś leży na oddziale medycyny paliatywnej : JEGO mózg pracuje, serce pracuje, krew krąży - wszystko jest w ruchu. Pacjent znajduje się w stanie wegetatywnym. Pomimo, że wszystko jest w ruchu o żadnej świadomości nie może być mowy. Jest tylko ciało , które funkcjonowaniem istotnie przypominać może już tylko ruch materii. Pacjent jest nieświadomy, nie jest świadomy nawet samego siebie. Jest tylko ciało , bez świadomości.

>Jeśli chcesz mówić o prawdzie uniwersalnej to Ci wyjaśniam, że poza indywidualną prawdą >określonego umysłu innej prawdy nie ma.

To nie jest prawda. Nawet w wymiarze indywidualnym, dziś mówisz, tak o prawdzie, a jutro prawdą nazwiesz coś innego. Jakiś inny wymiar. To tylko indywidualne określenie tej idei. Jeżeli przyjąć takie stanowisko - bo czasem zmieniasz w jakimś stopniu swój pogląd- to gdzie tu była prawda?

> Mem i gen to jedność w dwóch postaciach.
>Wojna memów na wzór i podobieństwo wojny genów.
>Dziecię fizycznie niepodobne do rodzica przez wpływ obcych genow.
>Dziecię umysłowo niepodobne do rodzica przez wpływ obcych genów.

"substancja" i "trzy Osoby". Podobnie można wyrazić tajemnice Chrystusa Syna Bożego i prawdziwego Człowieka i Boga.
Trójca = Boska substancja. Jedna w trzech Osobach. Jedność w trzech postaciach.

>Kazda maszyna decyduje samodzielnie i tak jak chce, z jej perspektywy.
>Ty jako obserwator zewnętrzny postrzegasz to inaczej.

No zapewne inaczej, albo w ogóle. Ja nie mam bezpośredniej wiedzy, o tym, że maszyna decyduje samodzielnie.
- Tak jak Ty. A ponieważ nie mam , nie mogę tego stwierdzić.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Ruch jest abstrakcyjny.
Ruch nie jest materialny.
Ruch i świadomość to jedność w dwóch postaciach. Objawienie się określonej postaci zależy od tego, komu się objawia.

Od wewnątrz świadomość, od zewnątrz czynność mózgu.
Ze strony związanego świadomość, ze strony odrębnego, odizolowanego czynność mózgu.

Sam się oszukujesz twierdząc, że czynności mózgów człowieka na jawie i człowieka nieprzytomnego mogą być jednakowe. Nie nie mogą.

Dwa mózgi o zbliżonej czynności przejawiają zbliżony poziom jaźni.

Człowiek nieprzytomny jest jak zepsute auto, którego motor przestał funkcjonować

Mózg to maszyna a jego czynność stanowi naszą świadomość.
02-04-2019 21:33 
 Ocena 2 na 2
Zetetyk (552 punktów)
>Sam się oszukujesz twierdząc, że czynności mózgów człowieka na jawie i człowieka
> nieprzytomnego mogą być jednakowe. Nie nie mogą.

Wydedukowałem to z tego, co sam stwierdzasz.

>1 Ruch i świadomość to jedność w dwóch postaciach.
>2 Ludzkie ciało to u podstaw taka sama osobliwość jak wir rzeczny.
> Wir rzeczny także jest świadomy. Wszelka materia jest świadoma. Wir rzeczny także jest świadomy. Wszelka materia jest świadoma.
( I najlepsze )
>To oczywiste wnioski.
Jak to czytałem , to myślałem, że mnie rozerwie na kawałki ze śmiechu

Jest także trzeci argument , osobisty.
3 Tak , uważam ,że oba mózgi funkcjonują w taki sam sposób; zarówno u nieprzytomnego oraz osoby przytomnej. Zasada działania mózgu jest tożsama.
Gdyby mózg , ( któregoś z nas ) w istocie się popsuł , to byśmy nie pisali. Nie ma czegoś takiego jak zepsuty mózg. Jest natomiast zgon w wyniku np. wgniecenia czaszki w skutek wypadku. ( Uszkodzenia lub zepsucia mózgu. )

>Dwa mózgi o zbliżonej czynności przejawiają zbliżony poziom jaźni.
>Człowiek nieprzytomny jest jak zepsute auto, którego motor przestał funkcjonować
>Mózg to maszyna a jego czynność stanowi naszą świadomość.

Jak ma się to, co teraz piszesz z tym , co pisałeś wcześniej?
Innymi słowy, to co pisałeś wcześniej ( a zacytowałem) nie jest zgodne z tym co piszesz teraz lub to co piszesz teraz , nie jest zgodne z tym , co pisałeś wcześniej.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Nie możemy ustalić źródła prawdy, bo nie możemy ustalić źródła naszej chciwości.
Wszystko co możemy ustalić to to co jest prawdą, bo możemy ustalić to czego chcemy.

Nie przejawiasz respektu dla maszyn, sądzisz, ze są niczym ale to fundament nas samych.

Gdybyś jeszcze nie rozumiał, wszechświat jest świadoma osobą, dla której wszystko co w jej ciele jest czystą abstrakcją, strumieniem jej świadomości.

Jesteśmy koncepcjami Boga.
Kazda maszyna nią jest.
Zetetyk (552 punktów)
>Nie możemy ustalić źródła prawdy, bo nie możemy ustalić źródła naszej chciwości.
>Wszystko co możemy ustalić to to co jest prawdą, bo możemy ustalić to czego chcemy.

Źródłem chciwości jest, może być ; skrajny egoizm lub konwencjonalny egoizm. Ma on wymiar indywidualny jak i filozoficzno - aksjologiczny. Jednak nie źródło egoizmu , czy chciwości jest tutaj problemem, ale słuszność wszelkich teorii hedonistycznych, które do tych motywów nawiązują , a przede wszystkim sympatyzują i reprezentują. Arystyp, Epikur, to klasyczni przedstawiciele starożytnego egoizmu. Egoizmu iście etycznego.
Moim zdaniem Źródło chciwości nie jest skomplikowane. Można na nie odpowiedzieć w jednym , krótkim zdaniu. Źródło chciwości znajduje się w woli.
(O , wola, dobry pomysł na temat religijny).
np; Mam dwa cukierki. Nie dam Tobie cukierka, bo nie chce.
Drugi przykład ;
Poczęstuj się cukierkiem, bo Ciebie lubię, bo mam przyjemność sprawić Tobie radość.
Nie ma tutaj innego źródła chciwości aniżeli wola. Nonsensem jest twierdzić , że każdy jest chciwy. Myślę, że takim samym nonsensem byłoby twierdzenie , że każdy jest epikurejczykiem.

Zresztą drugie Twoje zdanie dewaluuje pierwsze i tym samym sam sobie przeczysz.

>Nie przejawiasz respektu dla maszyn, sądzisz, ze są niczym ale to fundament nas samych.

Masz rację. Nie mam respektu dla maszyn, ponieważ uważam( uwzględniając kontekst) że nie mamy fundamentu. Zresztą takowy fundament trzeba umieć wykazać, a nie jedynie wskazać, ponieważ takie wskazanie znajduje się poza strefą filozoficznie sensownych zdań. Oznacza to, że może być jedynie przedmiotem przeświadczenia, wiary, umysłowej fikcji.

>Gdybyś jeszcze nie rozumiał, wszechświat jest świadoma osobą, dla której wszystko co w jej ciele jest czystą abstrakcją, strumieniem jej świadomości.
>Jesteśmy koncepcjami Boga.
>Kazda maszyna nią jest.

Teraz już rozumiem.

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Komputer z Windowsa można przeprogramować na Linuxa.

Windows i Linux to odmienne idee.
Zetetyk (552 punktów)
>Komputer z Windowsa można przeprogramować na Linuxa.
>Windows i Linux to odmienne idee.

Pisałem już wyżej, że idee się nie programuje. Na przykładzie dziecka katolickich rodziców.
Idee istnieją. Co do samego istnienia można się spierać. Kwestią idei zajmuje się przede wszystkim filozofia, a także ; scholastyka, epistemologia, ontologia , fenomenologia , metafizyka oraz inne.

Program nie jest ideą, jest to tylko program, czyli jak pamiętasz - to Twoja dziedzina- więc program to algorytm.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Idea to algorytm.
Związek czynników i elementów zbioru.

Idea to program.
Zaszczepienie idei, wzbudzenie wiary to inaczej zaprogramowanie mózgu.
Zetetyk (552 punktów)
>Idea to algorytm.
>Związek czynników i elementów zbioru.
>Idea to program.
>Zaszczepienie idei, wzbudzenie wiary to inaczej zaprogramowanie mózgu.

Zapominasz uwzględnić kontekst Morfeuszu.
Powinno być to wyraźnie uwzględnione. W informatyce idee postrzegam ...
Ja pisze o filozofii. Dialektyka, stosowana do kwestii teologicznych , z natury rzeczy pozbawiona jest możliwości weryfikacji, dlatego dość łatwo staje się rozumowaniem dowolnym i sofistycznym.
1 Idea PRAWDY : Pismo św. podaje, co jest prawdą, ale nie podaje, dlaczego nią jest.

2 Od czasów patrystycznych dokonywała się racjonalistyczna wizja świata, w szczególności racjonalizacja idei Boga. Dla Właściwego twórcy scholastyki - Anzelma - Bóg ( jego natura ) były tym samym co prawa logiczne. To jest idea.
Prawda jest tylko w umyśle, czy jest czymś istniejącym samodzielnie, realnie ?
Sprawiedliwość jest tylko w umyśle , czy jest czymś istniejącym samodzielnie, realnie?

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365