Racjonalista - Strona głównaDo treści
Debata "Czy wiara w Boga jest racjonalna?"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
13-04-2019 10:55Tacjana (181 punktów)Debata "Czy wiara w Boga jest racjonalna?"
Ocena 2 na 2
Całość debaty jaka odbyła się 29 marca 2019 w Pierwszym Kościele Chrześcijan Baptystów w Warszawie przy ul. Waliców 25 pomiędzy nihilistą Karolem Fjałkowskim a chrześcijańskim teistą Stanisławem Sylwestrowiczem.
www.youtube.com/watch?v=yM60J4n51io
Co sądzicie o poziomie argumentacji obu adwersarzy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kulmin (4007 punktów)
>Całość debaty jaka odbyła się 29 marca 2019 w Pierwszym Kościele Chrześcijan Baptystów w Warszawie
>przy ul. Waliców 25 pomiędzy nihilistą Karolem Fjałkowskim a chrześcijańskim teistą Stanisławem
>Sylwestrowiczem.
>www.youtube.com/watch?v=yM60J4n51io
>Co sądzicie o poziomie argumentacji obu adwersarzy?

Odsłuchałem na razie tylko mowy wstępne i co się rzuciło w oczy i uszy:

Prawdziwość przesłanek konstytuuje się na podstawie przyjętego kryterium prawdziwości, najczęściej jest to stan faktyczny, ponieważ kryterium stanu faktycznego jest w gruncie rzeczy najmniej kłopotliwe.

Są dwie możliwości:
1)
Stanisław Sylwestrowicz prawdziwość swojej przesłanki drugiej "Prawdą jest to, że bóg istnieje" wywodzi nie ze stanu faktycznego, ale ze słów zapisanych w biblii.
Za kryterium prawdziwości przyjmuje biblie, a więc nie zgodność ze stanem faktycznym, ale zgodność z biblią. Tylko, że wtedy trzeba się liczyć z konsekwencjami i np kulistość planety ziemia uznać za fałsz, gdyż nie jest zgodna z treścią biblii.
Jest to oczywiście podejście absurdalne.

2)
Sylwestrowicz przyjmuje kryterium stanu faktycznego. Tyle, że tutaj dochodzi do błędu logicznego - błędnego koła, ponieważ zdania zawarte w biblii, które mówią o tym, ze bóg istnieje, uważa za prawdziwe dlatego, że bóg istnieje.
A więc prawdziwość przesłanki: "Prawdą jest, że bóg istnieje" wywodzi z dogmatu o istnieniu boga, a nie ze stanu faktycznego, który jest w tym przypadku niesprawdzalny.

Liczyłem na nieco bardziej wyrafinowane argumenty ze strony Sylwestrowicza, choć być może używa takich w dalszej części którą obejrzę później.
13-04-2019 13:48 
 Ocena 2 na 2
Tacjana (181 punktów)

>Liczyłem na nieco bardziej wyrafinowane argumenty ze strony Sylwestrowicza, choć być może używa takich w dalszej części którą obejrzę później.
Proponuję obejrzeć całą debatę, choć rzeczywiście "wczytuje" pastor w argument (dowód?)za istnieniem Boga prawdziwość Biblii (w praktyce - swojej interpretacji), a tego nie dowiódł ( chyba, że coś pominęłam). Jeśli jesteś ateistą, to może Ciebie zdenerwować to, iż pastor uważa, że Ty WIESZ, że istnieje Bóg, ale temu świadomie zaprzeczasz (przez grzeszność itp). Generalnie pastor często przyjmuje strategię argumentacyjną np. w kwestii interpretacji Biblii: aby ją własciwie rozumiec, trzeba wierzyć, iż jest Słowem Boga; trzeba trwać w Duchu itp. Ergo: jako ateista/agnostyk/deista - nie jesteś w stanie tego dokonać. Sprytna manipulacja.
13-04-2019 19:54 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)
>Proponuję obejrzeć całą debatę, choć rzeczywiście "wczytuje" pastor w argument (dowód?)za istnieniem Boga prawdziwość Biblii (w praktyce - swojej interpretacji), a tego nie dowiódł ( chyba, że coś pominęłam). Jeśli jesteś ateistą, to może Ciebie zdenerwować to, iż pastor uważa, że Ty WIESZ, że istnieje Bóg, ale temu świadomie zaprzeczasz (przez grzeszność itp). Generalnie pastor często przyjmuje strategię argumentacyjną np. w kwestii interpretacji Biblii: aby ją własciwie rozumiec, trzeba wierzyć, iż jest Słowem Boga; trzeba trwać w Duchu itp. Ergo: jako ateista/agnostyk/deista - nie jesteś w stanie tego dokonać. Sprytna manipulacja.

Ok, obejrzałem całą i w sumie mnie to śmieszy. Jak słusznie zauważyłaś, Pan Sylwesterowicz przyjął wygodne, bo dogmatyczne stanowisko. Sam powiedział "każdy wie, że bóg istnieje. Istnienia boga nie trzeba udowadniać". Wg mnie to jest kompromitujące.

Pewność fanatyka - tak to bym nazwał. Przekonanie o nieomylności biblii, o absolutnej prawdziwości zawartych w niej tez, o fałszywości wszystkich innych religii nie ma nic wspólnego z racjonalnością.

Ja nie mam pewności co do rzeczywistego istnienia samego siebie, swojego JA. Kieruje się tutaj prawdopodobieństwem - jest bowiem bardziej prawdopodobne patrząc na przesłanki, że istnieje moje JA, niż, że nie istnieje.
Pan Stanisław nie ma takich wątpliwości względem boga i biblii w żadnym calu, to bardzo niebezpieczne i niezdrowe.

Ale trzeba tu zaznaczyć, że Pan Sylwestrowicz miał znacznie trudniejsze zadanie. Krytyka stanowisk teistycznych jest prosta, wymaga przygotowania w ramach konkretnego teizmu i konsekwentnego stosowania praw i zasad logiki.
Natomiast obrona stanowiska teistycznego jest sakramencko trudna i bardzo rzadko się udaje. Udaje się wtedy, gdy krytyk jest niekompetentny. Cóż, niestety dla Pana Stanisława, Karol Fjałkowski był bardzo kompetentny.
14-04-2019 21:22 
 Ocena 1 na 1
Tacjana (181 punktów)

>Pewność fanatyka - tak to bym nazwał. Przekonanie o nieomylności biblii, o absolutnej prawdziwości zawartych w niej tez, o fałszywości wszystkich innych religii nie ma nic wspólnego z racjonalnością.
Może on utożsamia racjonalność=prawda=Biblia
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pewność fanatyka - tak to bym nazwał. Przekonanie o nieomylności biblii...
Problem z religiantami nie polega na żadnym fanatyzmie (który o tyle mógłby istnieć, o ile istnieje religijność, a ta jest wszak nieweryfikowalną deklaracją), lecz na wykorzystywaniu politycznej przewagi.

Czy może się mylę, a Ty jesteś skłonny uwierzyć też w fanatyzm pastafarian?


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Pewność fanatyka - tak to bym nazwał. Przekonanie o nieomylności biblii, o absolutnej prawdziwości zawartych w niej tez, o fałszywości wszystkich innych religii nie ma nic wspólnego z racjonalnością.
>
Większość ludzi krytycznie wypowiadających się o Biblii, o jej treści, robi tak oceniając Ją po dostępnej interpretacji Kościoła Katolickiego. Ta zaś fałszuje prawdziwy obraz.
Przecież to w pełni racjonalne, że skoro Bóg, o imieniu Jehowa, jest Autorem Biblii, Bóg który stworzył wszystko, ten który nie może kłamać, to Biblia w każdym praktycznie słowie musi być i jest racjonalna.
Podstawowy efekt jej racjonalności to przyjęcie jako pewnik, że nie ma innego Boga, a tym samym nie ma drugiej i następnych religii prawdziwych. Napisano: (Efezjan 4:4-6) "Jest jedno ciało i jeden duch, tak samo jak jedna nadzieja, do której zostaliście powołani. Jest jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest, jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi i działa przez wszystkich i we wszystkich".
Przykład! Porównajmy dwie religie Kościół Katolicki i Świadków Jehowy ich podejście do Dekalogu zapisane w Biblii, bo wydaje się, że każda z tych religi bez problemu przyjmie zapis takim jaki jest. Cóż się jednak okazuje?
Kościół Katolicki wyrzuca 2 przykazanie, bardzo istotne dla wiernych, bo o zakazie czynienia sobie wizerunków i oddawania im czci. Biblijna wersja brzmi tak: (Wyjścia 20:4, 5) "Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani żadnej podobizny czegokolwiek, co jest w niebie, na ziemi albo w wodzie. Nie wolno ci się im kłaniać ani im służyć, bo ja, Jehowa, twój Bóg, jestem Bogiem, który wymaga wyłącznego oddania. Za grzech ojców zsyłam karę na synów, do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą".
W to miejsce KK nie wprowadził żadnego innego.
Aby jednak liczba 10 się sprawdzała podzielił ostatnie 10 o treści: "Nie będziesz pożądał
domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego";
na dwa niezależne przykazania:
9. Nie pożądaj żony bliźniego twego.
i
10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.
Świadkowie Jehowy nie dokonali żadnej zmiany, przyjęli Dekalog w formie jaka jest w Biblii.
Pytanie jest więc proste: Czy te dwie wersje pochodzą od tego samego Boga?
Czy religie przedstawiające te zapisy, to jedna religia?
Kościół Katolicki niejako wypowiada posłuszeństwo Bogu, wyprowadza swych wiernych przeciwko prawdziwemu Bogu, który za nieposłuszeństwo, nieprzestrzeganie przykazań, karze dotkliwie.
Czy więc jest tak jak mówisz? Jak teraz ocenisz Biblię, według której interpretacji?
Tych podobnych przykładów jest bez liku.
20-04-2019 10:47 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Przecież to w pełni racjonalne, że skoro Bóg, o imieniu Jehowa, jest Autorem Biblii, Bóg który stworzył wszystko, ten który nie może kłamać, to Biblia w każdym praktycznie słowie musi być i jest racjonalna.

Byłoby racjonalne tylko wtedy gdybyś udowodnił założenie: "Bóg jest Autorem Biblii".

Wielekroć pytany o to, nigdy tego nie udowodniłeś...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
14-04-2019 08:55 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Stanisław Sylwestrowicz prawdziwość swojej przesłanki drugiej "Prawdą jest to, że bóg istnieje" wywodzi nie ze stanu faktycznego, ale ze słów zapisanych w biblii.
>Za kryterium prawdziwości przyjmuje biblie, a więc nie zgodność ze stanem faktycznym, ale zgodność z biblią. Tylko, że wtedy trzeba się liczyć z konsekwencjami i np kulistość planety ziemia uznać za fałsz, gdyż nie jest zgodna z treścią biblii.Jest to oczywiście podejście absurdalne.
>
Czy Biblia zaprzecza kulistości planety Ziemia? NIE!
Jak więc ewoluowały poglądy o kształcie ziemi? W starożytności na ogół uważano Ziemię za płaską. Na przykład Babilończycy sądzili, iż wszechświat przypomina pudło lub pokój, w którym Ziemia stanowi podłogę. W Indiach kapłani wedyjscy wyobrażali sobie, że Ziemia jest płaska i zamieszkana tylko z jednej strony. A członkowie pewnego prymitywnego szczepu azjatyckiego przedstawiali ją w postaci ogromnej tacy.
Jednakże już w VI wieku p.n.e. filozof grecki Pitagoras wyraził pogląd, że skoro Słońce i Księżyc mają kształt kulisty, to Ziemia też musi być kulą. Zgodził się z tym później Arystoteles (IV wiek p.n.e.), wyjaśniając, że o kulistości Ziemi świadczą zaćmienia Księżyca: jej cień na Księżycu ma bowiem zaokrąglony kształt.
Mimo to teoria płaskiej Ziemi (zamieszkanej tylko po górnej stronie) nie została całkowicie zarzucona. Niektórzy nie mogli się pogodzić z logicznymi konsekwencjami kulistości Ziemi - mianowicie z istnieniem antypodów. W IV wieku n.e. ideę tę wyśmiewał apologeta chrześcijański Laktancjusz. Oto jego rozumowanie: "Czy jest ktoś aż tak nierozsądny, by uwierzyć, że żyją ludzie, którzy stopy mają wyżej niż głowy? (...) Że zboże i drzewa rosną w dół? Że deszcz, śnieg i grad pada do góry?"
Koncepcja kulistej Ziemi zwyciężyła i w końcu została uznana przez ogół. Jednakże dopiero w XX wieku, na początku ery lotów kosmicznych, ludzie zdołali się wznieść tak wysoko nad powierzchnię naszej planety, by na własne oczy ujrzeć jej kulisty kształt.

A jaki pogląd na tę sprawę wyrażono w Biblii?
W VIII wieku p.n.e., a więc setki lat wcześniej, nim filozofowie greccy wysunęli hipotezę o kulistości Ziemi, i tysiące lat wcześniej, nim ludzie zobaczyli nasz glob z kosmosu, w czasach, gdy powszechnie mniemano, iż Ziemia jest płaska, hebrajski prorok Izajasz w zadziwiająco prosty sposób oznajmił: "Jest Ktoś, kto mieszka nad okręgiem ziemi" (Izajasza 40:22). Hebrajski wyraz chug, przetłumaczony tutaj na "okrąg", może też oznaczać "kulę". Dlatego w innych przekładach Biblii czytamy o "globie ziemskim" (Douay Version) lub "okrągłej ziemi" (Moffatt).
Pisarz Biblii Izajasz nie poparł więc popularnych mitów co do kształtu Ziemi. Przeciwnie, zapisał słowa, których nie mogły podważyć żadne późniejsze odkrycia naukowe.

Czemu więc KULMINIE tak nierozsądnie zarzucasz Biblii mówienie nieprawdy o kształcie Ziemi, jakoby popierała ona opinię, że ziemia jest płaska?
14-04-2019 10:58 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>W VIII wieku p.n.e., a więc setki lat wcześniej, nim filozofowie greccy wysunęli hipotezę o kulistości Ziemi, i tysiące lat wcześniej, nim ludzie zobaczyli nasz glob z kosmosu, w czasach, gdy powszechnie mniemano, iż Ziemia jest płaska, hebrajski prorok Izajasz w zadziwiająco prosty sposób oznajmił: "Jest Ktoś, kto mieszka nad okręgiem ziemi" (Izajasza 40:22). Hebrajski wyraz chug, przetłumaczony tutaj na "okrąg", może też oznaczać "kulę". Dlatego w innych przekładach Biblii czytamy o "globie ziemskim" (Douay Version) lub "okrągłej ziemi" (Moffatt).

Zdaje się, że słówko "chug", a więc חוּג, oznacza:
circle, vault, class, club, tropic, coterie, ale także sphere

biblehub.com/hebrew/2329.htm
context.re(*)glish/חוּג
www.morfix(*)שפח×"&isC=1

A więc objętość znaczeniowa słówka "chug" obejmuje okrąg, sklepienie i kule.
Nie masz możliwości udowodnić, że chodzi o kulę, a nie o sklepienie, lub okrąg.
W związku z tym wracamy do księgi rodzaju i mitu stworzenia świata, gdzie nie ma wątpliwości, że mowa o płaskiej ziemi.
Z resztą, czyżby prorok Izajasz przeczył słowom zawartym w księdze rodzaju?

A owe przekłady... oba była napisane w czasach gdy kulistość ziemia była uznana za fakt, więc było to wybranie interpretacji tak, aby wyszło, że biblia jako pierwsza postulowała kulistość planety.

>Czemu więc KULMINIE tak nierozsądnie zarzucasz Biblii mówienie nieprawdy o kształcie Ziemi, jakoby popierała ona opinię, że ziemia jest płaska?

Hmm... bo mam powody?
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>A więc objętość znaczeniowa słówka "chug" obejmuje okrąg, sklepienie i kule.
>Nie masz możliwości udowodnić, że chodzi o kulę, a nie o sklepienie, lub okrąg.
>
Czy więc ty chcesz wmówić wszystkim i samej Biblii, że pisze Ona o jakimś fragmencie ziemi, ktora jest plaska? To oryginalne nie powiem ale i nierozsądne, sam przypisujesz Biblii znaczenie słów, chociaż takiego znaczenia w tym miejscu, nie ma, a następnie krytykujesz Biblię, że mówi niewłaściwie i zawiera sprzeczności. W taki sposób ludzkość popiera teorię ewolucji.
>
>Z resztą, czyżby prorok Izajasz zaprzeczył słowom zawartym w księdze rodzaju?
>
Niby jakim słowom miałby przeczyć?
>A owe przekłady... oba była napisane w czasach gdy kulistość ziemia była uznana za fakt, więc było to wybranie interpretacji tak, aby wyszło, że biblia jako pierwsza postulowała kulistość planety.
>
Ty zaś będziesz uważał, że zapis z VIII wieku p.n.e. musi być niewłaściwy bo to zapis w Biblii, a on nie może oddawać prawdy. Jezus jednoznacznie wskazał, iż Słowo Boga - Biblia, zawiera prawdę od Boga, który nie może kłamać.
>>Czemu więc KULMINIE tak nierozsądnie zarzucasz Biblii mówienie nieprawdy o kształcie Ziemi, jakoby popierała ona opinię, że ziemia jest płaska?
>Hmm... bo mam powody?
>
Boisz się, pewnie tak jak wielu, że Biblia jest mądrzejsza od cenionych przez ludzi autorytetów naukowych, przewodników duchowych, filozofów i kogo tam jeszcze, a ludzie XXI wieku po prostu są głupi, bo odrzucają istnienie Boga. To jeden z wielu na ten stan dowodów.
15-04-2019 13:29 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>A więc prawdziwość przesłanki: "Prawdą jest, że bóg istnieje" wywodzi z dogmatu o istnieniu boga, a nie ze stanu faktycznego, który jest w tym przypadku niesprawdzalny.
>
Czy stan faktyczny, istnienia Boga, jest sprawdzalny?
Napisano w Biblii: (Rzymian 1:20) "Choć jest niewidzialny[Bóg], to Jego przymioty - Jego wieczna moc i boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata. Można je dostrzec dzięki temu, co zostało stworzone. Dlatego tacy ludzie są bez wymówki".
Ludzie są bez wymówki, świat i wszystko, co w nim, musiało być uczynione przez niezwykle inteligentny byt, Osobę, posiadającą nieograniczone możliwości twórcze, mającą możliwości tworzenia zróżnicowanej materii, swobodnie poruszającej się we wszechświecie, panującej nad najbardziej skrajnymi jego elementami składowymi.
Obserwując nieskończoną różnorodność form życia, ich niewiarygodną złożoność i cudowne zaprojektowanie, osoba pokorna, nie ma problemu z uznaniem tego faktu. uzna istnienie mocy, inteligencji czy też umysłu znacznie przewyższającego wszystko, co człowiek zdołał poznać. Napisano: (Psalm 8:4) "myślę sobie: Czym jest śmiertelnik, że o nim pamiętasz, czym jest syn człowieczy, że się o niego troszczysz?"
Dalsze słowa Pawła, odnoszące się do ludzi odrzucających Boga, dają dużo do myślenia: "Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi (...) prawdę Bożą zamienili na kłamstwo oraz wielbili stworzenie i dla niego pełnili świętą służbę zamiast dla Tego, który stworzył i który jest błogosławiony na wieki. Amen" (Rzymian 1:22, 25).
Z punktu widzenia Jehowy ci, którzy odrzucają Boga, by wielbić "naturę", z całą pewnością nie są mądrzy. Pogrążeni w odmętach sprzecznych teorii ewolucyjnych, nie chcą uznać Stwórcy ani dostrzec złożoności i dowodów zaprojektowania Jego dzieła stwórczego.
Prowadzą niekończące się dyskusje, nie dochodząc nigdy, w żadnym, razie do konsensusu.
15-04-2019 14:20 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
No dobra, jak tam chcesz.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>No dobra, jak tam chcesz.
>
Nie jak ja chce, ale jak jest!
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>No dobra, jak tam chcesz.
>Nie jak ja chce, ale jak jest!
a jak jest tego nie wie nikt:
www.youtube.com/watch?v=0EVbE5Vzfzo


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)
>Całość debaty jaka odbyła się 29 marca 2019 w Pierwszym Kościele Chrześcijan Baptystów w Warszawie
>przy ul. Waliców 25 pomiędzy nihilistą Karolem Fjałkowskim a chrześcijańskim teistą Stanisławem
>Sylwestrowiczem.
>www.youtube.com/watch?v=yM60J4n51io
>Co sądzicie o poziomie argumentacji obu adwersarzy?
Nie jest problemem uargumentowanie niewiary,jak i wiary,ponieważ obie egzystują obok siebie.
Argumenty przeciw wierze istnieją,jak i za.
Jak dla mnie człowieka wierzącego, dowodzenie istnienia stwórcy [theos] z powołaniem się na wersety z natchnionego słowa,tracą zasadność dla wszystkich,którzy nie wierzą w jego natchnienie ,z powodu nie istnienia,istoty pod natchnieniem,której dokonało się natchnienie,i przez to autorytet tych spisanych słów.
Można np.zacytować werset ,że "całe pismo jest natchnione" 1 Tym.3:16
Tylko,że nie przekonuje to niewierzącego,tylko wierzącego.
Z tej przyczyny wywód z samego natchnionego słowa posługuje się argumentem:
"Oczywiście każdy dom jest przez kogoś zbudowany...".
To oczywiste.
"...a tym,który zbudował wszystko jest stwórca" Heb.3:4
Nie jest już oczywiste,dla niektórych innych jest.
I problem istnieje w wyjaśnieniu samorzutnego powstania wszechświata,życia,rozumu.
Teizm,czy ateizm,w sensie materializm,swego czasu np.dialektyczny.K.Marks.
Nie ma potrzeby w przypadku niewierzących,w tym przedstawicieli nihilizmu odwoływać się do natchnionego słowa przed rozważeniem argumentów np.z metafizyki,czy "teologii naturalnej".
Istnieją prace uczonych jak np.
"BÓG I INNE OSOBY" prof.dr.hab.Stanisława Judyckiego,czy rozważania nad takimi jak ona :
"TEOLOGIA FILOZOFICZNA .WOKÓŁ KSIĄŻKI STANISŁAWA JUDYCKIEGO BÓG I INNE OSOBY" red. naukowa Janusz Pyda OP
W tej czytamy:
"Dobra teologia naturalna jest niezbędna w każdej poważnej refleksji nad wiarą.Chroni ją przed dowolnością,zabobonem i werbalizmem,dostarcza wyostrzonych narzędzi myślenia.Uprawianie teologii naturalnej pokazuje wszak,że nie jest dobrym zwyczajem przenoszenie namysłu nad Bogiem w pozaracjonalną przestrzeń ,do której dostęp jest zupełnie niemożliwy,albo możliwy tylko pod warunkiem zgody na istnienie nadprzyrodzonego objawienia".
Z tej przyczyny w przypadku takiej jak ta rozmowa ,nie ma konieczności odwoływać się do "nadprzyrodzonego objawienia",żeby uargumentować istnienie stwórcy,czy o nim porozmawiać.
Pomocna jest "teologia naturalna".
I wiem,że jednych przekonują do niewiary argumenty np.R.Dawkinsa.
Innych do wiary wywody takich uczonych jak np.Henry A.Garon z książki:
"MISTYKA KOSMOSU".
Tak czy inaczej "nadprzyrodzone" nie jest zjawiskiem zastrzeżonym do religii,niemniej w niej jest istotne,i można rozważać to zjawisko z wykorzystaniem książek takich jak:
"NADPRZYRODZONE" praca zbiorowa pod red.E.Przybył
I takie publikacje ,w takich rozmowach można wykorzystać na rzecz istnienia stwórcy,pojmowanego też jako osoby.

18-04-2019 22:18 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)
>uargumentować istnienie stwórcy (..)
>w takich rozmowach można wykorzystać na rzecz istnienia stwórcy

Kompletnie nie rozumiem sensu przeprowadzania "dowodów" i "argumentów" na istnienie boga.
Ich autorzy chyba myślą, że jak przeprowadzą logiczne dowodzenie, to otrzymany wniosek jest stwierdzeniem stanu faktycznego.
Ech...

Cały ten dyskurs argumentów i dowodów na istnienie boga jest całkowicie wyabstrahowany z rzeczywistości.
Ludzie zapominają chyba, albo po prostu nie wiedzą, że wnioski płynące z logicznie poprawnych dowodzeń, rozumowań, nie zawsze są opisem stanów faktycznych, a jeśli komuś wyjdzie w dedukcji, że bóg istnieje to jednak nie oznacza, że pora otwierać szampana.
20-04-2019 11:11 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Kompletnie nie rozumiem sensu przeprowadzania "dowodów" i "argumentów" na istnienie boga.
>Ich autorzy chyba myślą, że jak przeprowadzą logiczne dowodzenie, to otrzymany wniosek jest stwierdzeniem stanu faktycznego.

A ja to bym chciał, żeby się któremuś nawiedzeńcowi udał "prawdziwy logiczny dowód na istnienie boga".

Cymbały nie są w stanie zrozumieć, że wtedy... przestałby być bogiem...
Ale to już "logika wyższa"...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
23-04-2019 13:37 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>A ja to bym chciał, żeby się któremuś nawiedzeńcowi udał "prawdziwy logiczny dowód na istnienie boga".
>
Wystarczy być pokornym, racjonalnie myślącym logikiem, mieć otwartą głowę, uwolnić się od uprzedzeń i zatwardziałości serca. Nie trzeba być nawiedzonym by zgromadzić nieograniczoną wręcz liczbę dowodów na istnienie Boga, który ma na imię Jehowa i jest Stwórcą nieba i ziemi i wszystkiego co w nich. Czy jesteś na to gotowy?
Bo takiemu Drobnerowi mówisz:
- Nie ma czegoś takiego jak ewolucja. Większość inteligentnych ludzi, chociażby z podstawowym tylko wykształceniem, odrzuca ją, traktując jako kiepski dowcip dla upokorzenia ludzkiej mądrości, czyli tzw. inteligencję - naukowców opowiadających się za nią. Śmiejąc się do rozpuku z religii, które ją akceptują. Przypuszcza się, że 99,99% ludzkości uznających ewolucję nie poświęciła jednej minuty na analizę tej teorii.
- Pokazujesz takiemu rozgwieżdżone niebo, bo wyraźnie prawdziwe są słowa: "Niebiosa oznajmiają chwałę Boga". "Niebiosa" - Słońce, Księżyc i gwiazdy - świadczą o mocy i mądrości Boga. Już sama ilość gwiazd jest wprost oszałamiająca. Co więcej, wszystkie te ciała niebieskie poruszają się w przestrzeni kosmicznej, i to nie chaotycznie, jak po wielkim wybuchu, lecz zgodnie z precyzyjnymi prawami fizyki. Pewien profesor oświadczył w związku z tym: "Ateiście lub agnostykowi łatwiej jest zaakceptować ideę wszechświata istniejącego wiecznie. Ale wszechświat, który miał początek, wymaga istnienia przyczyny; bo któż mógłby sobie wyobrazić taki efekt bez odpowiedniej przyczyny?";
- Ziemia zawieszona na niczym, niby pojedynczy pyłek w gęstej chmurze pyłu;
- Twory ziemi, rośliny, zwierzęta, ich różnorodność, posiadające skomplikowane mechanizmy rozmnażania się, utrwalające gatunk w ograniczonych granicach zmienności;
- największym dowodem na istnienie Boga jesteś Ty sam, jesteś niepowtarzalny;
- Biblia jest zbiorem olbrzymiej ilości proroctw, one wszystkie, skoro przyszedł na nie czas, spełniły się, a inne są na dni końca; WYBITNĄ cechą charakterystyczną Biblii są jej proroctwa. Na jej stronicach Bóg ‚obwieszcza od początku to, co ma przyjść, i naprzód to, co się jeszcze nie stało'. (Izajasza 46:10). Oto zapis zwracający uwagę na pochodzenie proroctw:
(2 Piotra 1:20, 21) "Bo przede wszystkim wiecie, że żadne proroctwo zawarte w Pismach nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji. 21 Proroctwo nigdy nie zostało wypowiedziane z woli człowieka, ale ludzie mówili to, co pochodziło od Boga, pobudzani duchem świętym".
- Bóg jest Stwórcą podaje więc człowiekowi, troszcząc się o niego, informacje o wszelkich zagrożeniach. Te zagrożenie ze strony bakterii, wirusów i grzybów, których człowiek nie widzi, a są przyczyną plagi zaraz. Jak człowiek ma się obchodzić z martwym ciałem, że nie powinien go dotykać, a jesli to powinien odpowiednio postapić by zatrzymac ewentualna chorobę. Jak ma postępować ze swymi odchodami - zakopać je daleko od swego siedliska, myć ręce. Jak ma postępować z krwią. Daje Bóg rady jak żyć w małżeństwie, kiedy mąż nie powinien zbliżać się do kobiety, jak traktować dzieci, czego ich uczyć, jak traktować matkę i ojca itp.,itd.
I wiele innych dowodów, ale na próżno je wskazywać nie przebija sie przez szczelny pancerz niewiedzy i niedowiarstwa, ale komu ten stan przynosi większą szkodę, na pewno nie tym, co uwierzyli.
Bo dowody istnienia Boga są banalne, proste, przekonujące, łatwe do zrozumienia i przyjęcia.
23-04-2019 16:01 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
#1
>>A ja to bym chciał, żeby się któremuś nawiedzeńcowi udał "prawdziwy logiczny dowód na istnienie boga".
>>
>Wystarczy być ... racjonalnie myślącym logikiem, mieć otwartą głowę, uwolnić się od uprzedzeń i zatwardziałości serca....
...
>I wiele innych dowodów...
...
>Bo dowody istnienia Boga są banalne, proste, przekonujące, łatwe do zrozumienia i przyjęcia.

Napisz ponownie, gdy już się nauczysz, co to jest "dowód".

Nie wcześniej!

#2
Wielekroć Ci wspominałem o korzyściach płynących z normalnej nauki, na przykład logiki, ale:
"... próżno je wskazywać nie przebija sie przez szczelny pancerz niewiedzy"

Twój stan najlepiej określa młodzieżowe określenie: "zryty beret".
Dodałbym tylko: "zryty do głębokości obojczyków".

#3
Ale trudno, powiem jeszcze raz:
Wystarczy znać wartości logiczne implikacji.
Bo pewnie prawo symplifikacji implikacji, to chyba już za trudne...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
24-04-2019 08:40 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Ale trudno, powiem jeszcze raz:
>Wystarczy znać wartości logiczne implikacji.
>Bo pewnie prawo symplifikacji implikacji, to chyba już za trudne...
>
Nie wysilaj się mnie nie zaimponujesz.
>
>"Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " wom?
>
"Być może, że znajdą się tacy, co lubią bredzić i mimo zupełnej nieznajomości nauk matematycznych roszcząc sobie przecież prawo do wypowiadania o nich sądu, na podstawie jakiegoś miejsca w Piśmie św., tłumaczonego źle i wykrętnie odpowiednio do ich zamierzeń, ośmielą się potępiać i prześladować moją teorię. O tych jednak zupełnie nie dbam, do tego stopnia, że sąd ich mam nawet w pogardzie jako lekkomyślny".

MIKOŁAJ KOPERNIK napisał powyższe słowa do papieża Pawła III. Zawarł je w "Liście dedykacyjnym", który dołączył do swego przełomowego dzieła De revolutionibus orbium coelestium (O obrotach sfer niebieskich), wydanego w roku 1543. Poglądy wyrażone w tej pracy Christoph Clavius, XVI-wieczny duchowny jezuicki, ocenił następująco:
"Teoria Kopernika pełna jest niedorzecznych i błędnych twierdzeń".
A Marcin Luter ubolewał: "Ten głupiec chce wywrócić całą sztukę astronomii!"

Biblia nie mówi, jakoby Ziemia stanowiła centrum wszechświata. Nie jest płaska. Tak nauczali przywódcy religijni, którzy wcale nie obstawali przy Słowie Bożym. A zawarty w Księdze Rodzaju opis stwarzania dopuszcza możliwość, że Ziemia liczy sobie miliardy lat, i bynajmniej nie ogranicza każdego z dni stwarzania do 24 godzin. Sprawdź w Rodzaju 1:1, 5, 8, 13, 19, 23, 31; 2:3, 4.
Uczciwa ocena Biblii prowadzi do wniosku, że chociaż nie jest to podręcznik naukowy, na pewno nie można jej uznać za "czysty nonsens". W gruncie rzeczy Księga ta całkowicie zgadza się z udowodnionymi poglądami naukowymi.
To jeden z wielu przykładów na to, że Biblia swą mądrością góruje nad ludźmi, ich możliwościami poznawczymi, wnioskami, widzeniem świata, doświadczeniem i mądrością, wyprzedza je o tysiące lat.
A Ty chcesz z nią walczyć, jak kler fałszywych religii z Kopernikiem?
Zawróć z tej drogi, bo uderzasz głową w mur.
Wielu uczniów Jezusa było prostymi ludźmi, zwykle z niewielkim wykształceniem, mieli oni jednak do dyspozycji pewną pomoc, dar od Boga. Niezależnie od otoczenia, w jakim wzrastali, wszyscy odznaczali się zdrowym rozsądkiem i umiejętnością myślenia. Wystarczyło.
Apostoł Paweł zachęcał współchrześcijan do pełnego korzystania ze "zdolności rozumowania" i samodzielnego sprawdzenia, "co jest dobrą i miłą, i doskonałą wolą Bożą" (Rzymian 12:1, 2).
Dzięki Bożemu darowi "zdolności rozumowania" pierwsi chrześcijanie mogli wyraźnie dostrzec, że wszelkie filozofie i nauki niezgodne z objawionym Słowem Bożym są bezużyteczne.
Niektórzy z ówczesnych mędrców wręcz ‛tłumili prawdę' i ignorowali widoczne dowody istnienia Boga.
Ten nurt objawia się dzisiaj w takich przypadkach jak Twój.
"Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi" - napisał apostoł Paweł. Z powodu odrzucenia prawdy o Bogu i Jego zamierzeniu "stali się pustogłowi w swych rozumowaniach, a ich bezrozumne serce ogarnęła ciemność" (Rzymian 1:18-22; Jeremiasza 8:8, 9).
Czytaj Biblię więcej dowiesz się o sobie.
Ci, którzy mają się za mądrych, często twierdzą: "Boga nie ma", "Biblii nie można zaufać" albo "To nie są ‚dni ostatnie'". W oczach Bożych jest to równie głupie, jak przekonywanie, że "2=1".
(1 Koryntian 3:19) "Bo dla Boga mądrość tego świata jest głupotą. Napisano przecież: "Bóg sprawia, że mądrych gubi ich własna przebiegłość"."
Dam Tobie radę:
Bez względu na to, jaki autorytet ktoś sobie przypisuje, nie musisz akceptować wniosków, które przeczą Bogu i Jego Słowu lub kłócą się ze zdrowym rozsądkiem. W ostatecznym rozrachunku zawsze mądrze jest uznać, że to ‛Bóg jest prawdomówny, choćby każdy człowiek okazał się kłamcą' (Rzymian 3:4).
Pracuj nad sobą!!!
24-04-2019 11:11 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ale trudno, powiem jeszcze raz:
>>Wystarczy znać wartości logiczne implikacji.
>>Bo pewnie prawo symplifikacji implikacji, to chyba już za trudne...
>Nie wysilaj się mnie nie zaimponujesz.
A tyś się na myśl, że Drobner pisze imponująco wysilił, czy naszła cię ona bezwiednie?

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
24-04-2019 11:37 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>A tyś się na myśl, że Drobner pisze imponująco wysilił, czy naszła cię ona bezwiednie?
Porażenie mózgowe?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
25-04-2019 06:11 
 Ocena 5 na 5
czes (4083 punktów)
>>A tyś się na myśl, że Drobner pisze imponująco wysilił, czy naszła cię ona bezwiednie?
>Porażenie mózgowe?

Wydawalo mi sie, ze krytykowales wypowiedzi ad personam, a ich autorow nazywales trollami?!


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
25-04-2019 08:24 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wydawalo mi sie, ze krytykowales wypowiedzi ad personam, a ich autorow nazywales trollami?!
Dokształć się co to ad personam i trollowanie, to może przestaniesz niesprawiedliwie oceniać:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,787689#w788037


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-04-2019 12:58 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>'Duch Prawdy' Mankiewicz: "Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła."

>MIKOŁAJ KOPERNIK napisał powyższe słowa do papieża Pawła III. Zawarł je w "Liście dedykacyjnym", który dołączył do swego przełomowego dzieła De revolutionibus orbium coelestium (O obrotach sfer niebieskich), wydanego w roku 1543.

Jak widać, na fR jest już dwóch nieuków i kretynów.

I obaj czują się 'powołani' do nauczania innych...

I 'naóczajo'...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
25-04-2019 11:17 
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>I obaj czują się 'powołani' do nauczania innych...
>
A Ty ciągle w tej oślej ławce.
25-04-2019 12:13 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>I obaj czują się 'powołani' do nauczania innych...
>>
>A Ty ciągle w tej oślej ławce.

Dziękuję za komplement!

W 'teokratycznych' 'szkołach' dla nieuków i kretynów, zaszczytem jest być w oślej ławce.

Tak, jak w krainie garbatych - ja bez garbu - też byłbym uważany za kalekę.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
25-04-2019 12:19 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>A Ty ciągle w tej oślej ławce.
( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-04-2019 13:25 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
#1
>Uczciwa ocena Biblii prowadzi do wniosku, że chociaż nie jest to podręcznik naukowy, na pewno nie można jej uznać za "czysty nonsens". W gruncie rzeczy Księga ta całkowicie zgadza się z udowodnionymi poglądami naukowymi.
>To jeden z wielu przykładów na to, że Biblia swą mądrością góruje nad ludźmi, ich możliwościami poznawczymi, wnioskami, widzeniem świata, doświadczeniem i mądrością, wyprzedza je o tysiące lat.

Prawdopodobnie powinieneś zacząć się leczyć ze sklerozy...
Przypomnę 'problemik', do którego czmychnąłeś:

Cytat:
>(Rodzaju 1:11-13) "Potem Bóg powiedział: "Niech na ziemi wyrośnie trawa, rośliny wydające nasiona i drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów". I tak się stało.  Na ziemi zaczęła rosnąć trawa, rośliny wydające nasiona oraz drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów. I Bóg widział, że było to dobre. I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień trzeci".

A wszystko to - jeszcze bez Słońca - rosło sobie na... lodzie!
- www.racjonalista.pl/forum.php/s,780688#w781650
- www.racjonalista.pl/forum.php/s,780688#w781250

A dlaczego nie doczekaliśmy się od Ciebie odpowiedzi okraszonej cytatami w tej kwestii?
Nie da się zmienić faktów.
Nie da się zmienić Biblii? Coś tam 'wymyślicie'.... Czekajcie na 'nowe światła'...

Również w sprawie swoich oczywistych kłamstw - zamilkłeś...:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,782144#w782307

Nie bój: ja pamiętam...

www.racjonalista.pl/forum.php/s,782121#w782489

Jak sobie trawka rosła w temperaturze ok. -270oC, hę?

#2
>... Biblia swą mądrością góruje nad ludźmi...

A jak kto chory na koprofagię, to lubi gówno.
Ba! nawet 'miłuje'...

I tyle są warte te hebrajsko-żydowskie bzdety...
Bo jeszcze nigdy nie wykazałeś, że jest inaczej.
Nawet nie wiesz, jak spróbować - co mnie zupełnie nie dziwi...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>> Biblia swą mądrością góruje nad ludźmi, ich możliwościami poznawczymi, wnioskami, widzeniem świata, doświadczeniem i mądrością, wyprzedza je o tysiące lat.
>Przypomnę 'problemik', do którego czmychnąłeś:
> [cytat]>(Rodzaju 1:11-13) "Potem Bóg powiedział: "Niech na ziemi wyrośnie trawa, rośliny wydające nasiona i drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów". I tak się stało.  Na ziemi zaczęła rosnąć trawa, rośliny wydające nasiona oraz drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów. I Bóg widział, że było to dobre. I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień trzeci".
>A wszystko to - jeszcze bez Słońca - rosło sobie na... lodzie!
>A dlaczego nie doczekaliśmy się od Ciebie odpowiedzi okraszonej cytatami w tej kwestii?
>
Czytasz i nie poznajesz, a przecież tak prosto jest to napisane. Dlaczego?
Bo czytasz Biblię zdecydowanie tendencyjnie, bo nie zauważasz wyjątkowości jej tekstu. Już to pisałem, że jeśli napotykasz jakąś sprzeczność, to wina jest po Twojej stronie, nie tekstu który czytasz. To jest taki przykład.
(Rodzaju 1:1-19) "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia była bezkształtna i pusta, a nad otchłanią wód panowała ciemność. Nad wodami przemieszczała się czynna siła Boża.
I 3 werset: "I Bóg powiedział: "Niech pojawi się światło". Wtedy pojawiło się światło".
I dalej: 4 "I Bóg widział, że światło było dobre, i zaczął oddzielać światło od ciemności. 5 Bóg nazwał światło dniem, a ciemność nocą. I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień pierwszy".
Opisy biblijne prowadzą relacje w taki sposób jak gdyby ów opisujący był na ziemi i obserwował co się dzieje w górze i na ziemi.
Widać "światło było dobre" było dniem, inaczej: było wystarczające do tego by nazwać czas jasności "dniem", a czas ciemności "nocą". Najprawdopodobniej z ziemi nie widać było słońca, światło było rozproszone, może dlatego, że ziemia była otoczona parą wodną - chmurami.
Dalej: 6 "Potem Bóg rzekł: "Niech między wodami powstanie przestworze i niech się oddzielą wody od wód". 7 Bóg uczynił więc przestworze, rozdzielając wody, które są poniżej przestworza, od tych, które są ponad przestworzem. Tak właśnie się stało. 8 Bóg nazwał przestworze niebem. I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień drugi. 9 Następnie Bóg powiedział: "Niech wody pod niebem zbiorą się w jedno miejsce i niech się ukaże suchy ląd". I tak się stało".
Tak więc wszystko jest właściwe. Jest światło = dzień i jest suchy ląd.
Czytasz: 10 werset "Bóg nazwał suchy ląd ziemią, a zebrane wody morzem. I Bóg widział, że było to dobre."
Nie było więc żadnych przeszkód by na ziemi pojawiła się roślinność: 11 werset "Potem Bóg powiedział: "Niech na ziemi wyrośnie trawa, rośliny wydające nasiona i drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów". I tak się stało. 12 werset "Na ziemi zaczęła rosnąć trawa, rośliny wydające nasiona oraz drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów. I Bóg widział, że było to dobre".
Co w tym opisie jest nie tak.
Nie było z ziemi widać słońca ale siła światła, przecież był dzień, była wystarczająca, by mógł odbywać się proces fotosyntezy. I to wszystko.
To Bóg organizował warunki na ziemi i to On zdecydował: warunki są wystarczające by mogła rosnąć roślinność na ziemi. Podstawa do pojawienia się zwierząt i ludzi.
Jest coś w tym niejasnego? NIE
>Nie da się zmienić faktów.
>
To prawda.
>Jak sobie trawka rosła w temperaturze ok. -270oC, hę?
>
Znowu ufasz jakimś naukowym wywodom i teoriom, podobnych do teorii ewolucji.
Ty tam byłeś i zmierzyłeś temperaturę? Masz fantazję NIE POWIEM!!!
>>... Biblia swą mądrością góruje nad ludźmi...
>A jak kto chory na koprofagię, to lubi gówno.
>
Masz jakieś w tym temacie doświadczenie? Gratuluję, raczej takich jest mało.
>Bo jeszcze nigdy nie wykazałeś, że jest inaczej.
>
Wykazałem i stale wykazuję. Są jednak ludzie, którzy nie chcą poznać prawdy, upatrzyli sobie swoje własne wytłumaczenia, błądzą. Nigdy więc jej nie poznają.
Przykro mi, że jedną z nich możesz być Ty. Ale wierz mi Bogu zależy na każdym człowieku i każdy dostaje szansę.
25-04-2019 17:36 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>>A wszystko to - jeszcze bez Słońca - rosło sobie na... lodzie!

> Najprawdopodobniej z ziemi nie widać było słońca, światło było rozproszone, może dlatego, że ziemia była otoczona parą wodną - chmurami.

> Nie było z ziemi widać słońca ...

Tak idiotycznie kłamliwie to możesz sobie mówić do otępiałych zborowiczów.

"Nie było z ziemi widać słońca" bo nie zostało jeszcze 'stworzone' przed czwartym dniem.
Nawet żeby być oszustem, trzeba mieć minimum inteligencji, a nie tylko zwyczaj tępego 'katarynkowania' swoich 'wersetów'.

>>Jak sobie trawka rosła w temperaturze ok. -270oC, hę?
>>
>Znowu ufasz jakimś naukowym wywodom i teoriom, podobnych do teorii ewolucji.

Trzeba mieć schizofrenię, by napisać to zdanie powyżej i jednocześnie napisać to zdanie poniżej:
Cytat:
W gruncie rzeczy Księga ta całkowicie zgadza się z udowodnionymi poglądami naukowymi.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,787116#w787969


Tak, oba zdania Ty napisałeś.

>Ty tam byłeś i zmierzyłeś temperaturę?

Gdy już mentalnie przekroczysz wiek 12 lat, to zajrzyj do podręczników licealnych.
Nie wcześniej, bo nie zrozumiesz nawet tytułów.

>>A jak kto chory na koprofagię, to lubi gówno.
>>
>Masz jakieś w tym temacie doświadczenie? Gratuluję, raczej takich jest mało.

Mam.
Spotykałem 'świadków'...
O zawartości ich 'mózgów' łatwo było się przekonać...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
24-04-2019 16:36 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Biblia nie mówi, jakoby Ziemia stanowiła centrum wszechświata. Nie jest płaska.

Biblia rzeczywiście w żadnym miejscu nie zawiera stwierdzenia, jakoby Ziemia była płaska. Jednakże w sposób pośredni Biblia w kilku miejscach potwierdza płaskość Ziemi.

Przytoczę kilka cytatów, wszystkie według Biblii świadków Jehowy, czyli w Przekładzie Nowego Świata (PNŚ) z 1997 roku. Mowa jest w nich o czterech narożnikach Ziemi, a narożniki mogą występować wyłącznie na Ziemi płaskiej, a nie na kulistej. W nowym testamencie wyrażone jest to greckim słowem gonia = γωνία, oznaczającym: narożnik, naroże, kąt, róg.

Potem ujrzałem czterech aniołów stojących na czterech narożnikach ziemi (...) (Ap 7, 1).
I wyjdzie [szatan], by wprowadzić w błąd narody na czterech narożnikach ziemi (...) (Ap 20, 8).

Przypomnij sobie również scenę kuszenia Jezusa według Mateusza i Łukasza. To w tej scenie diabeł zaprowadził Jezusa na wysoka górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata (Mt 4, 8 = Łk 4, 5), a to również możliwe jest tylko w przypadku płaskiej ziemi.

W Starym Testamencie Ziemia przyrównana jest do okręgu, a ten - jak zapewne wiesz - jest figurą płaską, a nie bryłą.
Oto odpowiedni werset:
Jest Ktoś [Bóg], kto mieszka nad okręgiem ziemi (...) (Iz 40, 22).

Czy zatem według Biblii ziemia jest płaska, czy też nie?


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
25-04-2019 17:39 
 Ocena 2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Biblia nie mówi, jakoby Ziemia stanowiła centrum wszechświata. Nie jest płaska.
>Biblia rzeczywiście w żadnym miejscu nie zawiera stwierdzenia, jakoby Ziemia była płaska. Jednakże w sposób pośredni Biblia w kilku miejscach potwierdza płaskość Ziemi.
>Przytoczę kilka cytatów, wszystkie według Biblii świadków Jehowy, czyli w Przekładzie Nowego Świata (PNŚ) z 1997 roku. Mowa jest w nich o czterech narożnikach Ziemi, a narożniki mogą występować wyłącznie na Ziemi płaskiej, a nie na kulistej. W nowym testamencie wyrażone jest to greckim słowem gonia = γωνία, oznaczającym: narożnik, naroże, kąt, róg.
>Potem ujrzałem czterech aniołów stojących na czterech narożnikach ziemi (...) (Ap 7, 1).
>I wyjdzie [szatan], by wprowadzić w błąd narody na czterech narożnikach ziemi (...) (Ap 20, 8).
>
Miałeś przed sobą mapę? Chodziłeś może po górach według mapy? Jeździłeś po polsce? Czy ta mapa była z zaznaczonymi wybrzuszeniami w miejscach gdzie są góry? Była może wypukła, albo wklęsła? Nie! Była kwadratowa lub prostokątna, kładłeś ją na stole lub na kolanach, a czy wówczas nie określałeś azymutu, nie brałeś pod uwagę cztery strony świata? To naprawde tak bardzo brak Tobie wyobraźni, by to widzieć właściwie.
>Przypomnij sobie również scenę kuszenia Jezusa według Mateusza i Łukasza. To w tej scenie diabeł zaprowadził Jezusa na wysoka górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata (Mt 4, 8 = Łk 4, 5), a to również możliwe jest tylko w przypadku płaskiej ziemi.
>
Biblia w wielu miejscach jest symboliczna, opisy dla tych, co mają wyobraźnię. Umieja to zobaczyć. Biblia ma być i jest czytelna dla ludzi z wyobraźnią, nie trzeba wówczas precyzji zegarmistrza, chociaz te opisy nie dają wielu wariantów widzenia.
>W Starym Testamencie Ziemia przyrównana jest do okręgu, a ten - jak zapewne wiesz - jest figurą płaską, a nie bryłą.
>
Wszelkie tzw. kłady brył i kul daja oraz płaski. To już wyobraźnia ludzi połączona z opisem daje prawdziwy stan. Musisz czytając Biblię wysilić swój intelekt, bo jak dotychczas gdzie zostawiasz go i nie ruszasz.
>Oto odpowiedni werset:
>Jest Ktoś [Bóg], kto mieszka nad okręgiem ziemi (...) (Iz 40, 22).
>Czy zatem według Biblii ziemia jest płaska, czy też nie?
>
Wybacz ale to wstyd kolejny raz zadawać to banalne pytanie.
Trochę wyobraźni i dobrej woli.
28-04-2019 19:32 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Biblia rzeczywiście w żadnym miejscu nie zawiera stwierdzenia, jakoby Ziemia była płaska. Jednakże w sposób pośredni Biblia w kilku miejscach potwierdza płaskość Ziemi.
>>Przytoczę kilka cytatów, wszystkie według Biblii świadków Jehowy, czyli w Przekładzie Nowego Świata (PNŚ) z 1997 roku. Mowa jest w nich o czterech narożnikach Ziemi, a narożniki mogą występować wyłącznie na Ziemi płaskiej, a nie na kulistej. W nowym testamencie wyrażone jest to greckim słowem gonia = γωνία, oznaczającym: narożnik, naroże, kąt, róg.
>>Potem ujrzałem czterech aniołów stojących na czterech narożnikach ziemi (...) (Ap 7, 1).
>>I wyjdzie [szatan], by wprowadzić w błąd narody na czterech narożnikach ziemi (...) (Ap 20, 8).
>Miałeś przed sobą mapę? Chodziłeś może po górach według mapy? Jeździłeś po polsce? Czy ta mapa była z zaznaczonymi wybrzuszeniami w miejscach gdzie są góry? Była może wypukła, albo wklęsła? Nie! Była kwadratowa lub prostokątna, kładłeś ją na stole lub na kolanach, a czy wówczas nie określałeś azymutu, nie brałeś pod uwagę cztery strony świata?

W cytatach, które przytoczyłem nie ma mowy o żadnej mapie Ziemi. Nie ma w niej również mowy o czterech stronach świata, rozumianych jako N, S, W i E. Twoje porównania są błędne.
W tych cytatach mowa jest o czterech narożnikach Ziemi, a te mogą być wyłącznie na Ziemi płaskiej a nie na kulistej.

>To naprawde tak bardzo brak Tobie wyobraźni, by to widzieć właściwie.

Zapewniam Cię, że mam dostatecznie dobrą wyobraźnię, a ta w połączeniu z logicznym myśleniem doprowadziła mnie do stwierdzenia, że w kilku miejscach Biblii jest mowa o płaskiej Ziemi.

>>Przypomnij sobie również scenę kuszenia Jezusa według Mateusza i Łukasza. To w tej scenie diabeł zaprowadził Jezusa na wysoka górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata (Mt 4, 8 = Łk 4, 5), a to również możliwe jest tylko w przypadku płaskiej ziemi.
>Biblia w wielu miejscach jest symboliczna, opisy dla tych, co mają wyobraźnię. Umieja to zobaczyć. Biblia ma być i jest czytelna dla ludzi z wyobraźnią, nie trzeba wówczas precyzji zegarmistrza, chociaz te opisy nie dają wielu wariantów widzenia.

Dla Ciebie - i takich jak Ty - Biblia jest symboliczna, ale wyłącznie w tych fragmentach, które są dla Ciebie niewygodne. Wszędzie tam, gdzie treść Biblii burzy Twój baśniowy świat, którym się bezmyślnie otoczyłeś, Biblia nagle staje się symboliczna. Oczywiście jest symboliczna tylko dla tych, którzy - jak sam piszesz - "mają wyobraźnię" i "umieją to zobaczyć". Ty oczywiście tę wyobraźnię masz, ja zaś - według Ciebie - tej wyobraźni nie posiadam.
Oczywiście to Ty wyznaczasz według własnego widzimisię - choć wydaje Ci się, że czynisz to autorytatywnie - te miejsca w Biblii, w których jest ona symboliczna, i te w których taka nie jest.

Jeśli zaś chodzi o wyobraźnię, której brak mi zarzucasz, to się z Tobą zgadzam. Ja rzeczywiście nie mam aż takiej wyobraźni, która umożliwiłaby mi bezkrytycznie wierzyć w bajki i uczynić z nich świat realnie istniejący. Ja doskonale wiem - a jakiś szczególny nadmiar wyobraźni nie jest mi do tego potrzebny - że opowieści o Jasiu i Małgosi oraz o niebieskich ludzikach zwanych smerfami, to tylko bajki. Dla Ciebie zaś te bajki to realna rzeczywistość.

O tym, że Biblia w niektórych miejscach jest symboliczna, a w innych nie jest, pisałeś do mnie już kilka razy. Nigdy jednak nie wyjaśniłeś, co upoważnia Cie do takiego sądu. Samo stwierdzenie, że chodzi wyłącznie o wyobraźnię czytającego, absolutnie nie wystarcza. Odbieram to wręcz jako kpinę z tego, z kim dyskutujesz.

>>W Starym Testamencie Ziemia przyrównana jest do okręgu, a ten - jak zapewne wiesz - jest figurą płaską, a nie bryłą.
>Wszelkie tzw. kłady brył i kul daja obraz płaski. To już wyobraźnia ludzi połączona z opisem daje prawdziwy stan. Musisz czytając Biblię wysilić swój intelekt, bo jak dotychczas gdzie zostawiasz go i nie ruszasz.

Wiem doskonale, co to są kłady i rzuty. Jednak w wersecie, który przytoczyłem
>>Jest Ktoś [Bóg], kto mieszka nad okręgiem ziemi (...) (Iz 40, 22)
nie ma mowy o tym, że chodzi o kład lub rzut bryły - jaką jest Ziemia - na płaszczyznę. Jednak Ty sobie ten kład w tym akurat fragmencie wyobraziłeś, a to dlatego, by samemu sobie wmówić a przy okazji mnie udowodnić, że Biblia mówi prawdę, a mówiąc o okręgu Ziemi ma na myśli bryłę (kulę).

Zastanów się, jak na Twoje opowieści o kładach brył i kul zareagowaliby prości i niewykształceni ludzie żyjący dwa tysiące i więcej lat temu, nie umiejący nawet pisać i czytać, i dla których - a przynajmniej dla części z nich - logiczne myślenie było nieosiągalne.
Odpowiem Ci, jak by na to zareagowali. Oni by po prostu tego nie zrozumieli. Wybałuszyli by oczy ze zdziwienia i tępym bezmyślnym wzrokiem patrzeliby na Ciebie jak ciele na malowane wrota. I jeśliby nawet nie uznali Cie za pomyleńca, to przynajmniej za dziwaka.
A na koniec zadaliby Ci proste pytania: "Dlaczego Bóg nie napisał wprost, że Ziemia jest kulą, tylko zagmatwał wszystko jakimiś kładami? Dlaczego z prostych rzeczy Bóg zrobił dziwolągi, których my, prości ludzie, nie potrafimy pojąć? Czy Bogu zależało na tym, żebyśmy nie rozumieli jego słowa?"

>Trochę wyobraźni i dobrej woli.

O wyobraźni i dobrej woli mam pod dostatkiem. Ale moja wyobraźnia - w przeciwieństwie do Twojej - nie prowadzi mnie na manowce, nie prowadzi do krainy baśni i legend sprzed dwóch i więcej tysięcy lat, i wreszcie nie podsuwa mi bredni do pisania.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
24-04-2019 16:37 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>A zawarty w Księdze Rodzaju opis stwarzania dopuszcza możliwość, że Ziemia liczy sobie miliardy lat, i bynajmniej nie ogranicza każdego z dni stwarzania do 24 godzin. Sprawdź w Rodzaju 1:1, 5, 8, 13, 19, 23, 31; 2:3, 4.

Nie zgadzam się z Tobą.
Zawarty w Księdze Rodzaju opis stwarzania nie dopuszcza możliwości, by Ziemia liczyła miliardy lat. Opis ten jednoznacznie ogranicza każdy dzień stwarzania (dobę) do 24 godzin.
W związku z powyższym, według Księgi Rodzaju - a konkretnie od Rdz 1, 1 do Rdz 2, 4a - Bóg-stwórca stwarzał świat przez sześć dni (dób) z których każdy liczył 24 godziny, a siódmego dnia odpoczął.

Przeczytaj jeszcze raz powoli i wyraźnie następujące wiersze: Rdz 1, 5.8.13.(14-18).19.23.31 oraz Rdz 2, 2.3 (o większości z nich wspomniałeś). W nich znajduje się dowód, że to ja mam rację, a nie Ty. Czytaj te wersety i myśl.

Przyjrzyj się przykładowo pierwszemu z tych wersetów (przytaczam również według PNŚ z 1997 roku):
I Bóg zaczął nazywać światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą. I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień pierwszy (Rdz 1, 5).
Występujące tu słowa "dzień" i "noc" oraz "wieczór" i "ranek" wskazują jednoznacznie, że mamy do czynienia z jedną dobą trwającą 24 godziny, a nie przykładowo z jednym miliardem lat. Zresztą w wersecie tym autor wyraźnie mówi o jednym dniu ("dzień pierwszy") a nie o miliardzie lat. Gdyby autor ten - a według Ciebie jest nim Bóg - miał na myśli przykładowo jeden miliard lat, to by tak napisał. Przecież znał słowo "miliard".


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
25-04-2019 18:17 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>A zawarty w Księdze Rodzaju opis stwarzania dopuszcza możliwość, że Ziemia liczy sobie miliardy lat, i bynajmniej nie ogranicza każdego z dni stwarzania do 24 godzin. Sprawdź w Rodzaju 1:1, 5, 8, 13, 19, 23, 31; 2:3, 4.
>Nie zgadzam się z Tobą.
>
Ja to wiem. Słuchasz interpretacji fałszywych kreacjonistów, którzy w swych interpretacjach przeginają. Boga nie cieszy przypisywanie Mu jakiś cech, które nie są prawda, a wręcz przeinaczają prawdę i są podstawa do kłamliwych wierzeń i zabobonów. Dla Boga ważniejsza jest prawda.
>Przyjrzyj się przykładowo pierwszemu z tych wersetów (przytaczam również według PNŚ z 1997 roku):
>I Bóg zaczął nazywać światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą. I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień pierwszy (Rdz 1, 5).
>
Nastał dzień pierwszy. No! OK! Nie ma tu określenia o długości jego trwania. Po prostu rozpoczął się dzień. Jak każdy ma swe części.
>Występujące tu słowa "dzień" i "noc" oraz "wieczór" i "ranek" wskazują jednoznacznie, że mamy do czynienia z jedną dobą trwającą 24 godziny, a nie przykładowo z jednym miliardem lat. Zresztą w wersecie tym autor wyraźnie mówi o jednym dniu ("dzień pierwszy") a nie o miliardzie lat. Gdyby autor ten - a według Ciebie jest nim Bóg - miał na myśli przykładowo jeden miliard lat, to by tak napisał. Przecież znał słowo "miliard".
>
Nie dla wszystkich, jak widac, Biblia jest jasna i klarowna. Mam wrażenie że jestes osobą wykształconą, przynajmniej jakaś szkoła średnia, matuara, a tu plama, błąd, całkowity brak wyobraźni. Klęska.
W proroctwach dzień niekiedy wyobraża jeden rok. Świadczy o tym Ezechiela 4:6: "Za drugim razem połóż się na prawym boku i przez czterdzieści dni masz nosić przewinienie domu judzkiego. Dzień za rok, dałem ci dzień za rok" (zob. też Lb 14:34).
W różnych proroctwach występują określone liczby dni, jak choćby: trzy i pół dnia (Obj 11:9), 10 dni (Obj 2:10), 40 dni (Eze 4:6), 390 dni (Eze 4:5), 1260 dni (Obj 11:3; 12:6), 1290 dni (Dn 12:11), 1335 dni (Dn 12:12) oraz 2300 dni (Dn 8:14).
Słowo "dni" może się odnosić do okresu życia danej osoby, np. gdy mowa o "dniach Noego" czy "dniach Lota" (Łk 17:26-30; Iz 1:1).
Wyraz "dzień" ma bardziej pojemne, przenośne znaczenie również w takich sformułowaniach, jak: "dzień, w którym Bóg stworzył Adama" (Rdz 5:1), "dzień Jehowy" (Sof 1:7), "dzień strasznego gniewu" (Sof 1:15), "dzień wybawienia" (2Ko 6:2), "dzień sądu" (2Pt 3:7) czy "wielki dzień Boga Wszechmocnego" (Obj 16:14).
Dobitną ilustracją przenośnego użycia słowa "dzień" w znaczeniu jednostki czasu o różnej długości jest relacja o stwarzaniu zawarta w Księdze Rodzaju. Opisano tam tydzień składający się z sześciu dni stwarzania oraz siódmego dnia odpoczynku. Ów tydzień działalności stwórczej znalazł swój miniaturowy odpowiednik w Prawie nadanym Żydom przez Boga (Wj 20:8-11). Biblijny opis sześciu kolejnych dni stwarzania kończy się słowami: "I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień pierwszy [drugi, trzeci, czwarty, piąty i szósty]" (Rdz 1:5, 8, 13, 19, 23, 31).
Siódmy dzień nie został jednak tak podsumowany, co świadczy o tym, iż ów okres, w którym Bóg odpoczywa od dzieł stwórczych w odniesieniu do Ziemi, wówczas się nie zakończył.
W Hebrajczyków 4:1-10 apostoł Paweł wskazał, że Boży dzień odpoczynku trwał jeszcze w jego czasach, a było to ponad 4000 lat po rozpoczęciu się owego siódmego dnia. Jak stąd wynika, każdy z dni stwarzania, czyli okresów działalności stwórczej, trwał co najmniej tysiące lat. W dziele A Religious Encyclopædia (red. P. Schaff, 1894, t. I, s. 613) powiedziano: "Dni stwarzania były okresami, fazami procesu twórczego, a nie dobami 24-godzinnymi".
Wszystkich sześć odcinków czasu poświęconych na przygotowanie planety Ziemi i zwanych "dniami" stwarzania zostało też objętych jednym ogólnym określeniem "dzień"; w Rodzaju 2:4 podano: "Oto dzieje niebios i ziemi w czasie ich stwarzania, w dniu, w którym Jehowa Bóg uczynił ziemię i niebo".
Rzeczy tak proste, a jednak tak trudne. Czy to Ciebie nie zastanawia?
Czytasz: (Przysłów 17:16) "Co z tego, że głupi ma możliwość nabyć mądrości, skoro nie ciągnie go do tego serce?"
Bóg daje ludziom mądrość i wiedzę, dał rozum, dlaczego z niego nie korzystasz?
Jehowa upomina:
(Przysłów 1:22) "Jak długo wy, niedoświadczeni, będziecie kochać brak doświadczenia? Jak długo wy, szydercy, będziecie lubować się w szyderstwach? I jak długo wy, głupi, będziecie nienawidzić wiedzy?"
(Rzymian 1:20, 21) "Choć jest niewidzialny, to Jego przymioty - Jego wieczna moc i boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata. Można je dostrzec dzięki temu, co zostało stworzone. Dlatego tacy ludzie są bez wymówki. Bo chociaż wiedzieli o Bogu, nie wychwalali Go jako Boga ani Mu nie dziękowali. Ich umysły stały się puste, a ich nierozumne serca ogarnęła ciemność".
25-04-2019 19:10 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>Jak stąd wynika, każdy z dni stwarzania, czyli okresów działalności stwórczej, trwał co najmniej tysiące lat.

>Ów tydzień działalności stwórczej znalazł swój miniaturowy odpowiednik w Prawie nadanym Żydom przez Boga (Wj 20:8-11).
Cytat:
8 Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić3. 9 Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. 10 Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego.
biblia.deon.pl/2010/rozdzial.php?id=70&werset=8#W8

O!
I tym mnie przekonałeś!

Biegnę natychmiast zapisać się do świadków Jehowy.

Być 'zbawionym' w zamian za czczenie Jehowy jeden raz na "co najmniej tysiące lat", to bardzo dobry interes...

A jeśli się ze swoim ludzkim, ~80 lat trwającym życiem trafi w sam środek tysiącletniej środy, środek interwału między szabatami - to najpiękniejsza na świecie religia dla ateisty: ZERO rytualnych cyrków..., a 'zbawić' - obiecał...

Już 'zawijam kiecę...'

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
28-04-2019 19:35 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>A zawarty w Księdze Rodzaju opis stwarzania dopuszcza możliwość, że Ziemia liczy sobie miliardy lat, i bynajmniej nie ogranicza każdego z dni stwarzania do 24 godzin. Sprawdź w Rodzaju 1:1, 5, 8, 13, 19, 23, 31; 2:3, 4.
>>Nie zgadzam się z Tobą.

>Ja to wiem. Słuchasz interpretacji fałszywych kreacjonistów, którzy w swych interpretacjach przeginają.

Ja nie słucham uwag żadnych kreacjonistów.

>>Zawarty w Księdze Rodzaju opis stwarzania nie dopuszcza możliwości, by Ziemia liczyła miliardy lat. Opis ten jednoznacznie ogranicza każdy dzień stwarzania (dobę) do 24 godzin.W związku z powyższym, według Księgi Rodzaju - a konkretnie od Rdz 1, 1 do Rdz 2, 4a - Bóg-stwórca stwarzał świat przez sześć dni (dób) z których każdy liczył 24 godziny, a siódmego dnia odpoczął. Przeczytaj jeszcze raz powoli i wyraźnie następujące wiersze: Rdz 1, 5.8.13.(14-18).19.23.31 oraz Rdz 2, 2.3 (o większości z nich wspomniałeś). W nich znajduje się dowód, że to ja mam rację, a nie Ty. Czytaj te wersety i myśl. Przyjrzyj się przykładowo pierwszemu z tych wersetów (przytaczam również według PNŚ z 1997 roku):
>>I Bóg zaczął nazywać światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą. I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień pierwszy (Rdz 1, 5).
>Nastał dzień pierwszy. No! OK! Nie ma tu określenia o długości jego trwania. Po prostu rozpoczął się dzień. Jak każdy ma swe części.

Jest określenie długości trwania dnia. Nawet bardzo jednoznaczne. Już o tym pisałem, jednak powtórzę jeszcze raz. Ale nieco poniżej.
Zanim jednak do tego przejdę, to jeszcze mała dygresja.

Zgodnie z Nowym Testamentem Jezus miał braci, dokładnie czterech. Byli to: Jakub, Józef, Juda i Szymon. Miał też siostry. Liczba ich nie jest znana - ale skoro siostry (l.mn.), to co najmniej dwie. Imiona sióstr też nie są znane.
W języku greckim słowo ἀδελφὸς (adelfos) oznacza brata, natomiast ἀδελφοὶ (adelfoi) - braci. Takie też słowa użyte zostały w Nowym testamencie we wszystkich miejscach, w których mowa jest o braciach Jezusa. Dla prawie wszystkich znających język grecki sprawa jest oczywista, że mowa jest o braciach biologicznych Jezusa. Nie jest to jednak oczywiste dla katolików, którym bracia Jezusa burzą ich ukochany dogmat o wiecznym dziewictwie jego matki. No bo skoro Maria miała jeszcze inne dzieci, to przecież nie mogła być wieczną dziewicą. Katolicy postanowili więc cos z tymi braćmi zrobić.
Z tego to powodu biologiczni bracia Jezusa przestali nagle nimi być. Stali się bądź to jego kuzynami bądź to synami Józefa z jakiegoś pierwszego małżeństwa, czyli braćmi przyrodnimi. Bez znaczenia dla katolików jest fakt, że Nowy Testament nie daje żadnych podstaw, by tak twierdzić. W ani jednym miejscu NT w odniesieniu do braci Jezusa nie zostało użyte greckie słowo oznaczające kuzyna (kuzynów), nie ma żadnej wzmianki o ich rzekomych rodzicach, nie wiadomo też nic o wydumanym pierwszym małżeństwie Józefa. Wszystko to dla katolików drobiazg. Ważne, że rodzeni bracia Jezusa nie mogą nimi być, bo wtedy nie może być mowy o wydumanym wiecznym dziewictwie jego matki. Tylko w Nowym Testamencie bracia nie mogą być braćmi i analogicznie siostry nie mogą być siostrami.

W odróżnieniu od katolików Ty - jako świadek Jehowy - nie uznajesz dogmatu o wiecznym dziewictwie Marii. I chwała Ci za to.
Masz za to inne paranoje. Dla Ciebie bowiem dzień (doba) nie może być dniem (dobą). Dla wszystkich - tylko nie dla Ciebie - jest oczywiste, co to jest doba i ile trwa godzin. Wszyscy doskonale wiedzą, że doba ma 24 godziny i składa się z dnia i nocy. Wszyscy - ale nie Ty. Dla Ciebie doba (dzień) w Starym Testamencie nie oznacza zwykłej doby i nie trwa 24 godziny, lecz nieco dłużej. Na przykład w czymś, co nazywacie proroctwami, doba (dzień) trwa z reguły dłużej niż doba (dzień), a zależy to od księgi i od proroctwa. A dlaczego akurat tyle. Ano dlatego, że z jakichś obliczeń wyszło wam, że przy jakimś tam absurdalnym założeniu długości doby pewne proroctwa spełniły się w osobie Jezusa.

W starotestamentowych bajkach doba trwać musi jednak znacznie dużej niż rok, dwa czy nawet sto lat. Gdyby bowiem przyjąć - zgodnie z treścią pierwszych rozdziałów Genesis, że Bóg stwarzał świat przez sześć dni, a ten dzień (doba) trwa równo 24 godziny, to oznaczałoby, że rozpoczął go stwarzać około sześć tysięcy lat temu i w trymiga - bo przez tydzień, się z tym uwinął. A tak być nie może, bo jak tu porównać te sześć tysięcy lat z prawie czternastoma miliardami. Trzeba więc ten dzień (dobę) nieco wydłużyć, rozciągnąć do granic możliwości.
Ile zatem w tych bajkowych opowiastkach o stworzeniu świata powinien trwać jeden dzień? Ano tego to Ty już dokładnie nie wiesz. Może jeden dzień to 10 milionów lat, a może sto lub 450, a może jeden miliard albo i więcej lat. To już okazało się dla Ciebie za trudne. W każdym razie w bajkach o stworzeniu świata doba (dzień) według Ciebie - i Twoich współbraci ze zboru - też nie może trwać 24 godziny.

W takim razie ile w końcu trwa jeden dzień (jedna doba). Tego dokładnie nie wiesz. Jak Ci gdzieś tam wyjdzie, że siedem lat cztery miesiące i osiem dni, to też tak przyjmiesz. A maluczkim i tak jakoś to wytłumaczysz, a na wszelki wypadek powiesz, że nie mają wyobraźni.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
28-04-2019 19:36 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Występujące tu słowa "dzień" i "noc" oraz "wieczór" i "ranek" wskazują jednoznacznie, że mamy do czynienia z jedną dobą trwającą 24 godziny, a nie przykładowo z jednym miliardem lat. Zresztą w wersecie tym autor wyraźnie mówi o jednym dniu ("dzień pierwszy") a nie o miliardzie lat. Gdyby autor ten - a według Ciebie jest nim Bóg - miał na myśli przykładowo jeden miliard lat, to by tak napisał. Przecież znał słowo "miliard".
>Nie dla wszystkich, jak widac, Biblia jest jasna i klarowna. Mam wrażenie że jestes osobą wykształconą, przynajmniej jakaś szkoła średnia, matura, a tu plama, błąd, całkowity brak wyobraźni. Klęska.

Po pierwsze:
Wyjaśniam - co wyżej zapowiadałem - jeszcze raz: Przecież z wierszy Rdz 1, 5.8.13.(14-18).19.23.31 oraz Rdz 2, 2.3 (wymieniłem je w poprzedniej wypowiedzi, teraz wypisuję ponownie) jednoznacznie wynika, że chodzi o jedną dobę, którą nawiasem mówiąc autor nazywa dniem. Za każdym razem autor pisze: I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień pierwszy (i kolejno: dzień drugi, dzień trzeci,..., dzień szósty). Wieczór i poranek to części doby (dnia).

W wersetach od 14 do 19 mowa jest również, że Bóg stworzył większe światło [słońce], by rządziło dniem, i mniejsze światło [księżyc], aby rządziło nocą[/color] (Rdz 1, 16). Na końcu fragmentu o słońcu i księżycu autor dodaje: I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień czwarty (Rdz 1, 19). Wieczór i poranek - niejako wyznaczane przez słońce i księżyc to przecież dwie części doby. Czy Ty naprawdę nie widzisz, że chodzi o jedną dobę (jeden dzień, jak pisze autor), a nie przykładowo o jeden miliard lat. Autor pierwszego rozdziału Genesis nie pozostawia co do tego wątpliwości.

Czy zwróciłeś uwagę, że autor nie uczynił najdrobniejszej nawet sugestii, że chodzi o jakiś znacznie dłuższy okres czasu, niż jeden dzień. Przecież mógł to zrobić. Ba, mógł nawet jednoznacznie napisać, o jaki okres czasu każdorazowo chodzi. A jednak tego nie uczynił. A poza tym z tekstu jednoznacznie wynika, że chodzi o jeden dzień i jedną noc, czyli dobę. Czego Ci jeszcze brak, byś to wreszcie pojął?
A może jest tak, że Ty doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że naprawdę mowa jest o dobach (dniach), ale wmawiasz sobie - a przy okazji mnie - ze chodzi o znacznie większy okres czasu? No to wmawiaj sobie, skoro inaczej już żyć nie potrafisz.

Po drugie:
Szkoła średnia? A po co tak długo sie uczyć. Matura? A po kiego czorta sie nią paprać? Podstawuwe ukończyłem i wystarczy. I tak o kilka klas za dużo.
Piszesz moim braku wyobraźni? Że niby klęska?
Z tą klęską to się zgadzam. Ale nie moją, tylko Twoją. I nie z uwagi na brak wyobraźni, lecz z uwagi na dziury w mózgu. Dość liczne.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
28-04-2019 19:37 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>W proroctwach dzień niekiedy wyobraża jeden rok. Świadczy o tym Ezechiela 4:6: "Za drugim razem połóż się na prawym boku i przez czterdzieści dni masz nosić przewinienie domu judzkiego. Dzień za rok, dałem ci dzień za rok" (zob. też Lb 14:34).

Przeczytałeś całą Księgę Ezechiela? Zrozumiałeś ją?
W wersetach Ez 4, 4-6 Duch oznajmił Ezechielowi (Synowi Człowieczemu), że ten będzie nosił winy Izraela (domu izraelskiego) przez 390 dni (jeden dzień za jeden rok winy) oraz winy Judy (domu judzkiego) przez 40 dni (również jeden dzień za jeden rok winy) i w jakiś sposób ma to być powiązane z leżeniem Ezechiela na lewym boku i na prawym boku, oczywiście przez tyle właśnie dni. Genialne, prawda. Ale gdzie Ty tu widzisz jakieś proroctwo?
A poza tym, skoro Ezechiel chciał koniecznie przez ponad rok leżeć na lewym i prawym boku, tak jakby nie lubił na plecach i brzuchu, i jeszcze wmówił sobie, że Bóg mu to nakazał, to może rzeczywiście był prorokiem?
Gdy byłeś mały, to ojciec dawał Ci pięć pasów na tyłek za każdą dwóję w szkole i dziesięć pasów za szybę wybitą sąsiadowi. Czy w tym karaniu Cię też dostrzegałeś proroctwo?

>W różnych proroctwach występują określone liczby dni, jak choćby: trzy i pół dnia (Obj 11:9), 10 dni (Obj 2:10), 40 dni (Eze 4:6), 390 dni (Eze 4:5), 1260 dni (Obj 11:3; 12:6), 1290 dni (Dn 12:11), 1335 dni (Dn 12:12) oraz 2300 dni (Dn 8:14).

Uzupełnię tę Twoją wyliczankę: 24974 dni (Ps), 28 dni i 7 godzin (Ne), 11111 dni (Pwt), 472 dni (Mi), 1 rok 4 miesiące i 20 dni (Jr), od 1 do 4 miliardów lat (pierwsze trzy rozdziały Rdz, choć niektórzy twierdzą, że od 1 do 3 miliardów), ...
Mam kontynuować dalej?

>Słowo "dni" może się odnosić do okresu życia danej osoby, np. gdy mowa o "dniach Noego" czy "dniach Lota" (Łk 17:26-30; Iz 1:1).

Z fragmentu Łk 17, 26-30 widać wyraźnie, że nie chodzi o jeden dzień w normalnym znaczeniu tego słowa, lecz o jakiś znacznie dłuższy okres czasu z ich życia. Zresztą zwrot ten funkcjonuje w słowniku wyrazów potocznych: "za dni pana X" czy "za dni pani Y". Lecz w pierwszym rozdziale Genesis - jak już napisałem - nic nie sugeruje, by wyraz dzień rozumieć inaczej, niż w normalnym znaczeniu tego słowa, by rozumieć w jakiś potoczny sposób.

>Wyraz "dzień" ma bardziej pojemne, przenośne znaczenie również w takich sformułowaniach, jak: "dzień, w którym Bóg stworzył Adama" (Rdz 5:1), "dzień Jehowy" (Sof 1:7), "dzień strasznego gniewu" (Sof 1:15), "dzień wybawienia" (2Ko 6:2), "dzień sądu" (2Pt 3:7) czy "wielki dzień Boga Wszechmocnego" (Obj 16:14).

Nie masz już innych dni? Musi być "dzień Jehowy", "dzień sądu ostatecznego", "dzień Boga wszechmogącego". Znasz jakieś inne słowa? Potrafisz o czymś innym myśleć, niż tylko o swoim Jehowie i sądzie ostatecznym?
Zresztą powyższe zwroty też należy rozumieć analogicznie, jak "dni Noego" i "dni Lota".


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
28-04-2019 19:38 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Dobitną ilustracją przenośnego użycia słowa "dzień" w znaczeniu jednostki czasu o różnej długości jest relacja o stwarzaniu zawarta w Księdze Rodzaju. Opisano tam tydzień składający się z sześciu dni stwarzania oraz siódmego dnia odpoczynku. Ów tydzień działalności stwórczej znalazł swój miniaturowy odpowiednik w Prawie nadanym Żydom przez Boga (Wj 20:8-11). Biblijny opis sześciu kolejnych dni stwarzania kończy się słowami: "I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień pierwszy [drugi, trzeci, czwarty, piąty i szósty]" (Rdz 1:5, 8, 13, 19, 23, 31).

Nie chce mi się już o tym pisać. Jak długo możesz w kółko to samo pisać?
Jak już pisałem, analogiczną ekwilibrystykę stosują katolicy, by wytłumaczyć, że brat nie jest bratem, a siostra nie jest siostrą, bo dla nich w Nowym Testamencie - ale tylko w Nim - brat może być kuzynem, szwagrem, krewnym i kimś tam jeszcze, tylko brat bratem być nie może. Wszędzie indziej dla katolików brat jest bratem, a siostra siostrą. Byle tylko nie w Nowym Testamencie. Bo w Starym brat znowu jest bratem, a siostra siostrą.

Robisz dokładnie to samo, co oni. Dla Ciebie w baśniowej opowieści o stworzeniu świata dzień nie może być dniem, a noc nocą. Mogą być wszystkim, co Ci tylko wpadnie do głowy, byle tylko nie były tym, czym rzeczywiście są. Byle tylko doba nie liczyła 24 godziny, bo musi liczyć więcej, znacznie więcej, choćby kilka miliardów lat. Bo inaczej starotestamentową opowiastkę o stwarzaniu świata można tylko między bajki włożyć. A do tego wy dopuścić nie chcecie. Nawet kosztem ustawicznego ośmieszania się.

>W dziele A Religious Encyclopædia (red. P. Schaff, 1894, t. I, s. 613) powiedziano: "Dni stwarzania były okresami, fazami procesu twórczego, a nie dobami 24-godzinnymi".

Jak widać, autorom wymienionej przez Ciebie encyklopedii religijnej przyświecał ten sam cel, co Tobie i Twoim braciom ze zboru. Ratować Biblie i ratować Boga, a przy okazji z pierwszych trzech rozdziałów Genesis uczynić wybitne dzieło naukowe, którego nawet Einstein i Hawking by się nie powstydzili.
I po co Einstein, po co Hawking i tysiące innych wybitnych naukowców. Czas tylko zajmują, studentów bałamucą, a na dodatek płacić im trzeba. Przecież mamy Biblię! Ona za wszystkie inne dzieła wystarczy. Zresztą i tak te inne pod względem poziomu naukowego równać się z nią nawet nie mogą.

>Rzeczy tak proste, a jednak tak trudne. Czy to Ciebie nie zastanawia?

Nie znam niestety aż tak genialnych lekarzy, którzy mogliby Cię wyleczyć. Przykro mi.

>Czytasz: (Przysłów 17:16) "Co z tego, że głupi ma możliwość nabyć mądrości, skoro nie ciągnie go do tego serce?"
>(Przysłów 1:22) "Jak długo wy, niedoświadczeni, będziecie kochać brak doświadczenia? Jak długo wy, szydercy, będziecie lubować się w szyderstwach? I jak długo wy, głupi, będziecie nienawidzić wiedzy?"
>(Rzymian 1:20, 21) "Choć jest niewidzialny, to Jego przymioty - Jego wieczna moc i boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata. Można je dostrzec dzięki temu, co zostało stworzone. Dlatego tacy ludzie są bez wymówki. Bo chociaż wiedzieli o Bogu, nie wychwalali Go jako Boga ani Mu nie dziękowali. Ich umysły stały się puste, a ich nierozumne serca ogarnęła ciemność".

Zastanawiam się, kiedy wreszcie zrozumiesz, że nie wszystko, co w jakiejś książce napisano, koniecznie musi być prawdą. Dotyczy to również Biblii, a może szczególnie Biblii.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
24-04-2019 16:39 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Uczciwa ocena Biblii prowadzi do wniosku, że chociaż nie jest to podręcznik naukowy, na pewno nie można jej uznać za "czysty nonsens". W gruncie rzeczy Księga ta całkowicie zgadza się z udowodnionymi poglądami naukowymi.

No to znowu odleciałeś!
Ja wiem, że Biblia to nie podręcznik naukowy, a w związku z tym nie wymagam od niej nadmiaru naukowych pojęć czy też wywodów. Ale nie powinno być w niej miejsca na pseudonaukowy bełkot, czyli - według Twoich słów - na "czysty nonsens". A tego niestety jest w niej pod dostatkiem.

Według ST niebo jest sklepieniem, które oddziela wody znajdujące się pod sklepieniem (na ziemi -?) od wód znajdujących się nad tym sklepieniem, czyli nad niebem (zob. Rdz 1, 6-7). Czy tego uczono Cię w szkole?

Według ST światłość oraz dzień i noc istniały - i to aż przez trzy dni - zanim Bóg stworzył słońce (porównaj Rdz 1, 3.4.5.8.13 z Rdz 1, 14-18). Przecież to "czysty nonsens", piramidalna bzdura.

Według ST ziemia, niebo i świat spoczywają na filarach (kolumnach, podstawach, słupach). Przytoczę konkretne wersety, również według PNŚ z 1997 roku:
On [Bóg] sprawia, że ziemia się trzęsie i przenosi ze swego miejsca, tak iż dygoczą jej filary (Hi 9, 6).
Chwieją się filary nieba i zdumiewają się jego [Boga] naganą (Hi 26, 11).
Bo do Jehowy należą podpory ziemi i na nich umieszcza żyzną krainę (1 Sm 2, 8).
Czy o tych filarach uczono Cię w szkole? A tak nawiasem mówiąc, skoro ziemia spoczywa na filarach, to zapewne jest nieruchoma. Jak sądzisz?

Według ST słońce i księżyc mogą się zatrzymać (cytuję ponownie według PNŚ z 1997 roku):
Toteż słońce stało bez ruchu i zatrzymał się księżyc, aż naród wywarł pomstę na swych nieprzyjaciołach (...) (Joz 10, 13).

Z kolei według NT gwiazdy też mogą się zatrzymać:
(...) a oto gwiazda, którą widzieli, gdy byli na wschodzie, posuwała się przed nimi, aż się zatrzymała nad miejscem gdzie było to dziecię (Mt 2, 9).

Według ST niebo ma upusty (przez które pada deszcz na ziemię):
(...) wytrysnęły wszystkie źródła ogromnej głębiny wodnej i otworzyły się upusty niebios. I ulewa na ziemi trwała czterdzieści dni i czterdzieści nocy (Rdz 7, 11-12).

Według ST niebo jest przedmiotem twardym jak lustro. Ukształtował je Bóg i osobiście rozpiął nad ziemią:
Czy możesz z nim wykuć niebiosa, twarde niczym lane zwierciadło? (Hi 37, 18).
To ja [Bóg] - moje ręce rozpostarły niebiosa (...) (Iz 45, 12; por. Iz 48, 13).
Jest Ktoś [Bóg] (...) kto rozpościera niebiosa jak delikatną gazę, kto je rozpina jak namiot, by w nim mieszkać (Iz 40, 22).

Czy nadal twierdzisz, że Biblia całkowicie zgadza się z udowodnionymi poglądami naukowymi? A może jednak gdzieniegdzie jest "czysty nonsens"?

>To jeden z wielu przykładów na to, że Biblia swą mądrością góruje nad ludźmi, ich możliwościami poznawczymi, wnioskami, widzeniem świata, doświadczeniem i mądrością, wyprzedza je o tysiące lat.

Oj tam, oj tam. Znowu odleciałeś. Nie wyprzedza, lecz się cofa. O tysiące lat.

Przyjmij wreszcie do łaskawej wiadomości, że Biblia odzwierciedla "wiedzę" i poglądy jej autorów - czyli ludzi - sprzed dwóch i więcej tysięcy lat. Żaden bóg - również Twój Jehowa - nie ma z nią nic wspólnego. Nikogo niczym nie natchnął, nikomu nic nie dyktował.
Gdyby rzeczywiście jakiś bóg był jej głównym autorem, wówczas nie było by w niej mowy o filarach ziemi, i o niebie, które jest twardym sklepieniem, i o słońcu, które może się zatrzymać, i o wędrującej gwieździe, która wskazała miejsce pobytu maleńkiego Jezusa.
Bóg, w którego wierzysz, na pewno wie, że to wszystko "czysty nonsens". Tylko Ty jeszcze tego nie wiesz.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
25-04-2019 20:14 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
Czy umiesz odpowiedzieć na jedno z zadanych tu pytań?
(Hioba 38:1-41) "Wtedy Jehowa odpowiedział Hiobowi z wichru:  
2 "Któż to kwestionuje mój sposób działania i mówi, nie mając wiedzy?
 3 Przygotuj się, proszę, jak mężczyzna. Będę cię pytał, a ty mi wyjaśnij.
 4 Gdzie byłeś, gdy zakładałem ziemię? Powiedz mi, jeśli sądzisz, że to rozumiesz.
 5 Czy wiesz, kto zdecydował o jej wymiarach albo kto ją całą obmierzył?
 6 W co wpuszczono jej podstawy albo kto położył jej kamień narożny,  7 gdy razem wołały radośnie gwiazdy poranne i z uznaniem wykrzykiwali wszyscy synowie Boży?
 8 I kto zamknął morze za wrotami, gdy już wyrwało się z łona,  9 kiedy ubrałem je w obłoki i zawinąłem w gęsty mrok, 10 kiedy ustanowiłem dla niego granicę, postawiłem zasuwy i wrota 11 i powiedziałem: ‚Dotąd możesz dojść, ale nie dalej. Tutaj będą się zatrzymywać twoje dumne fale'?
12 Czy kiedykolwiek rozkazywałeś porankowi lub pokazywałeś brzaskowi jego miejsce, 13 żeby uchwycił krańce ziemi i wytrząsnął z niej niegodziwych?
14 Ziemia zmienia się jak glina pod pieczęcią, a różne jej elementy przypominają wzór na szacie.
15 Ale światło niegodziwych zostaje im zabrane, a ich podniesione ramię - złamane.
16 Czy zszedłeś do źródeł morza albo czy przebadałeś głębiny?
17 Czy ukazano ci bramy śmierci albo czy widziałeś bramy gęstej ciemności?
18 Czy zdołałeś objąć rozumem bezkres ziemi?
Powiedz mi, jeśli to wszystko wiesz.
19 Gdzie przebywa światło i gdzie ma siedzibę ciemność, 20 byś miał je tam zabrać i zrozumieć ścieżki prowadzące do ich domu? 21 Czy wiesz to wszystko?
Czyżbyś już wtedy był na świecie? Czy masz aż tyle lat?
22 Czy wszedłeś do składnic śniegu albo czy widziałeś składnice gradu, 23 które zachowuję na czas udręki, na dzień bitwy i wojny? 24 Skąd rozchodzi się światło i gdzie ma swój początek wschodni wiatr, który wieje na ziemi?
25 Kto wybudował upusty dla ulewy i przygotował ścieżkę dla grzmiącej chmury burzowej, 26 żeby spadł deszcz tam, gdzie nikt nie mieszka, na pustkowie, na którym nie ma żadnych ludzi, 27 i nawodnił wyniszczone nieużytki, i sprawił, że wyrośnie trawa?
28 Czy deszcz ma ojca i kto zrodził krople rosy?
29 Z czyjego łona wychodzi lód i kto rodzi szron nieba, 30 gdy masy wód zostają pokryte jakby kamieniem i mocno zamarza powierzchnia głębiny?
31 Czy potrafisz związać sznury gwiazdozbioru Kima lub rozwiązać sznury gwiazdozbioru Kesil?
32 Czy możesz wyprowadzić jakiś gwiazdozbiór o właściwej dla niego porze lub poprowadzić gwiazdozbiór Asz z jego synami?
33 Czy znasz prawa rządzące niebem albo czy możesz sprawić, żeby podlegała im ziemia?
34 Czy potrafisz podnieść swój głos na chmury i spowodować, żeby spadła na ciebie ulewa?
35 Czy umiesz wysyłać błyskawice? Czy przyjdą i powiedzą ci: ‚Jesteśmy!'?
36 Kto udzielił mądrości obłokom albo kto obdarzył zrozumieniem zjawiska niebieskie?
37 Kto jest tak mądry, żeby policzyć chmury, albo kto może przewrócić wodne dzbany nieba, 38 wskutek czego piach stanie się błotem i zlepią się grudy ziemi?
39 Czy potrafisz upolować zdobycz dla lwa lub zaspokoić apetyt młodych lwów, 40 gdy się czają w kryjówkach albo leżą ukryte w swoich legowiskach?
41 Kto przygotowuje pokarm dla kruka, gdy jego młode wołają do Boga o pomoc i błąkają się z braku pożywienia?"
Możesz tylko pomyśleć o swym braku rozsądku zadając pytania bez sensu, bez zrozumienia, chociaż te kwestie nie są trudne. Ty zaś zadajesz je na wiwat jako fajerwerki, sądzisz żeś mądrzejszy, a tu rozczarowanie.
Trzeba byś podszedł do Biblii inaczej! Jak?
Jak do słowa Boga, ktoremu:
"Nasz Boże, Jehowo, Tobie należy się chwała, cześć i moc, bo to Ty stworzyłeś wszystko i z Twojej woli wszystko zaistniało i zostało stworzone" (Objawienie 4:11).
On wie wszystko, ludziom zaś przedstawia to w sposób taki by pojęli, zobaczyli oczami wyobraźni, zrozumieli i pokochali Go za Jego dzieła.
25-04-2019 20:49 
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>Przyjmij wreszcie do łaskawej wiadomości, że Biblia odzwierciedla "wiedzę" i poglądy jej autorów - czyli ludzi - sprzed dwóch i więcej tysięcy lat. Żaden bóg - również Twój Jehowa - nie ma z nią nic wspólnego. Nikogo niczym nie natchnął, nikomu nic nie dyktował.
>
Jesteś pewien? Opiszę Tobie pewien przypadek, a Ty sam wywnioskuj.
Jest rok 1854. W Londynie wybucha kolejna epidemia cholery - choroby objawiającej się silną biegunką i odwodnieniem. Zaraza szerzy się w zastraszającym tempie. Ludzie, którzy rano cieszyli się dobrym zdrowiem, wieczorem już nie żyją. Na cholerę nie znano wówczas żadnego lekarstwa.
Pięć lat wcześniej brytyjski lekarz John Snow wyraził pogląd, że cholery nie wywołuje skażone powietrze, lecz zatruta woda. Inny lekarz, William Budd, uważał, że czynnikiem powodującym chorobę jest pewien rodzaj grzyba.
Żeby dowieść słuszności swej teorii, w roku 1854 John Snow przyjrzał się bliżej przebiegowi epidemii, która wybuchła w londyńskiej dzielnicy Soho. Zastanawiał się, co było wspólne dla ofiar choroby. Dokonał wtedy zdumiewającego odkrycia: wszyscy, którzy w tej dzielnicy na nią zapadli, czerpali wodę z tego samego ujęcia! Była ona skażona ściekami zawierającymi zarazki cholery.
Ten sam rok przyniósł inne ważne odkrycie w dziedzinie medycyny - włoski anatom Filippo Pacini opublikował pracę, w której opisał mikroorganizmy wywołujące cholerę. Jednak zarówno wyniki jego badań, jak i odkrycia Snowa i Budda niemal zupełnie zlekceważono. Cholera atakowała aż do roku 1858.
Parlament nie śpieszył się z budową nowej sieci kanalizacyjnej, która umożliwiłaby oczyszczenie wód Tamizy. Sytuację zmieniła dopiero fala letnich upałów w roku 1858. Odór rzeki przepływającej obok Izby Gmin był tak nieznośny, że dla zneutralizowania go parlamentarzyści wieszali w oknach tkaniny nasączone środkiem dezynfekcyjnym. Tym sposobem "wielki smród", jak go nazwano, zmusił parlament do działania. W ciągu 18 dni zapadła decyzja o budowie nowego systemu odprowadzania ścieków.
Zbudowano potężne kanały, do których trafiały fekalia dotychczas spływające do Tamizy. Nieczystości kierowano na wschód od Londynu i podczas odpływu wpuszczano do morza. Rezultaty przeszły wszelkie oczekiwania. Odkąd londyńczycy zaczęli korzystać z nowej kanalizacji, epidemie cholery przestały ich nękać.
Wątpliwości zostały rozwiane: przyczyną cholery nie było zgniłe powietrze, ale skażona woda lub żywność. Oczywista stała się także metoda zapobiegania chorobie - stworzenie odpowiednich warunków sanitarnych.
Prawo wyprzedzające epokę zapisane zostało w Biblii w roku 1513 p.n.e. jako prawo do koniecznego przestrzegania przez naród Izraela, dane przez Boga Jehowę.
W czasach, gdy Izraelici pod wodzą Mojżesza wyszli z Egiptu. Przez 40 lat wędrowali po pustkowiach Synaju, a jednak nie trapiły ich epidemie takie jak cholera. Jak to możliwe?
Według prawa danego temu narodowi ludzkie ekskrementy należało zakopywać z dala od obozu. Zapobiegało to skażeniu terenu obozowiska i źródeł wody. Nakaz ten, utrwalony w biblijnej Księdze Powtórzonego Prawa 23:12, 13, brzmi:
"Masz mieć ustronne miejsce poza obozem i tam będziesz wychodził. A wśród swych przyborów masz mieć kołek i gdy przykucniesz na zewnątrz, wykopiesz nim dołek i się odwrócisz, i przykryjesz swoje odchody".
Ten prosty przepis chronił Izraelitów przed chorobami dziesiątkującymi okoliczne narody. Również dzisiaj przestrzeganie zasad higieny pozwala się ustrzec śmiertelnych zagrożeń.
To jeden z wielu przykładów na wspaniałe kierownictwo Jehowy, gdyby tylko ludzie chcieli Go słuchać.
>Gdyby rzeczywiście jakiś bóg był jej głównym autorem, wówczas nie byłoby w niej mowy o filarach ziemi, i o niebie, które jest twardym sklepieniem, i o słońcu, które może się zatrzymać, i o wędrującej gwieździe, która wskazała miejsce pobytu maleńkiego Jezusa.
>
Jak Ty niewiele z tego wszystkiego rozumiesz. Gdybys chciał opisać, to wszystko, co Bóg opisał w Biblii o swoim dziele stwórczym, to nie potrafił byś to uczynić. Tylko Bogu ta rzecz mogła się udać. Ty jednak tego nie pojąłeś.
Musiał użyć określeń działających na wyobraźnię, byś, jako czytelnik, to zobaczył, poczuł i zrozumiał. A Ty zarzucasz Mu jakieś błędy? Po prostu tego nie rozumiesz.
Co do tej gwiazdy, która wskazała miejsce pobytu Jezusa, to gwiazda widziana przez astrologów wschodu, którzy parali się magią i spirytyzmem, czytaniem przepowiedni z gwiazd, była ona umiejscowiona przez Szatana. Dlaczego?
Chciał Herodowi, śmiertelnemu wrogowi Jezus przypomnieć o narodzinach Jezusa władcy narodu Izraela. Jego kapłani przypomnieli mu ten zapis proroka Micheasza:
"Ty, Betlejem Efrata, zbyt małe, by się znaleźć między tysiącami Judy, z ciebie mi wyjdzie ten, który ma zostać władcą w Izraelu; pochodzenie jego od czasów zamierzchłych, od dni czasu niezmierzonego" (Mich. 5:2).
Efektem tego Herod zabił wszystkich chłopców do lat 2. Nie ma Bóg nic wspólnego z tą gwiazdą.
>
Wnioski pozostawiam Tobie i innym.
26-04-2019 00:48 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Co do tej gwiazdy, która wskazała miejsce pobytu Jezusa, to gwiazda widziana przez astrologów wschodu, którzy parali się magią i spirytyzmem, czytaniem przepowiedni z gwiazd, była ona umiejscowiona przez Szatana.

> Nie ma Bóg nic wspólnego z tą gwiazdą.

Dorzuć jakieś wersety, które o tym mówią...

Bo jeśli nie to:
Apokalipsa św. Jana:
18 Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze.
biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1110

I wierząc w te 'nadmiarowe' pozabiblijne 'rewelacje' oraz aktywnie je głosząc - wszyscy 'świadkowie' będą płonąć na wieki w piekle...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
27-04-2019 15:21 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Co do tej gwiazdy, która wskazała miejsce pobytu Jezusa, to gwiazda widziana przez astrologów wschodu, którzy parali się magią i spirytyzmem, czytaniem przepowiedni z gwiazd, była ona umiejscowiona przez Szatana.
>> Nie ma Bóg nic wspólnego z tą gwiazdą.
>Dorzuć jakieś wersety, które o tym mówią...
>
Przyjmij to jako naukę logicznego myślenia i odczytywania Biblii. Jest to Księga która sama siebie interpretuje. Co to znaczy?
Po pierwsze Biblia nie ma dwóch punktów widzenia, interpretacji i stanowisk. Jeśli w jednym miejscu jest coś powiedziane, to wszystkie inne zapisy muszą to potwierdzać.
Po drugie, skoro Bóg potępia jakieś czyny i zachowanie, tak jak paranie się magią, wróżbiarstwem, kontaktami z demonami, to bądź pewien, że nie posługuje się tym istotami, osobami w realizacji swych planów.
Wróżbici wierzą, że nadludzkie istoty objawiają przyszłość tym, którzy potrafią odczytać i zinterpretować znaki. Dopatrują się ich w rozmaitych zjawiskach na niebie (pozycja oraz ruchy gwiazd i planet, zaćmienia, meteory), ziemskich siłach natury (wiatr, burza, ogień), zachowaniu zwierząt (wycie psów, lot ptaków, ruchy węży), układzie fusów herbaty w kubku, kształcie plam oleju na wodzie, kierunku upadku strzały, wnętrznościach zwierząt ofiarnych (wątroba, płuca, jelita), liniach dłoni czy wynikach rzucania losów itp., itd.. Uważają też, że znaki takie mogą przekazać "duchy" zmarłych.
O przybyciu astrologów możesz przeczytać tu: MATEUSZA 2:1-12;
Tam astrolodzy pytają: "Gdzie jest ten król Żydów, który się urodził? Zobaczyliśmy na Wschodzie jego gwiazdę i przyszliśmy złożyć mu hołd" (Mateusza 2:1, 2).
W swoim kraju na Wschodzie ujrzeli pewną gwiazdę i podążali za nią setki kilometrów.
Docierają jednak nie do Betlejem, lecz do Jerozolimy, bezpośrednio do śmiertelnego wroga Jezusa króla Heroda.
Na wieść o tym król Jerozolimy Herod zaczyna się bardzo niepokoić. Zwołuje więc naczelnych kapłanów oraz innych żydowskich przywódców religijnych i pyta ich, gdzie ma się urodzić Chrystus. Na podstawie Pism odpowiadają mu: "W Betlejem" (Mateusza 2:5; Micheasza 5:2). Wtedy Herod każe w tajemnicy przyprowadzić astrologów i mówi im:
"Idźcie i dobrze poszukajcie tego dziecka, a gdy je znajdziecie, powiadomcie mnie o tym, żebym i ja mógł pójść i złożyć mu hołd" (Mateusza 2:8).
W rzeczywistości jednak chce odnaleźć chłopca, żeby go zabić!
Po odejściu astrologów gwiazda, którą widzieli wcześniej na Wschodzie, wędruje przed nimi. Nie ulega wątpliwości, że nie jest to zwyczajna gwiazda, ale znak, który pojawił się specjalnie po to, żeby ich prowadzić. Znak największego wroga Jezusa, Szatana Diabła.
Astrolodzy podążają za tą gwiazdą, aż w końcu zatrzymuje się ona nad domem, w którym teraz mieszkają Józef, Maria i ich mały synek. Kiedy astrolodzy wchodzą do domu, zastają tam Marię z Jezusem. Wtedy oddają mu pokłon. Ponadto obdarowują go złotem, wonną żywicą i mirrą.

Gdy już mają wracać do Heroda, jak mu obiecali, Bóg ostrzega ich we śnie, żeby tego nie robili. Czytasz w Mateusza 2:12-14: "Ponieważ jednak otrzymali we śnie Boskie ostrzeżenie, żeby nie wracali do Heroda, udali się do swojego kraju inną drogą. 
Gdy już odeszli, Józefowi ukazał się we śnie anioł Jehowy i powiedział: "Wstań, weź dziecko oraz jego matkę i uciekaj do Egiptu. Pozostań tam, aż ci dam znać, bo Herod zaraz zacznie szukać dziecka, żeby je zabić". Józef więc wstał, wziął w nocy dziecko oraz jego matkę i ruszył do Egiptu".
Astrolodzy zaś wyruszają do swojego kraju inną drogą.
Zwróć uwagę na to, że potępione są w Biblii wszelkie formy wróżbiarstwa, bez względu na swą nazwę, pozostają w wyraźnej sprzeczności z Biblią. Jehowa za pośrednictwem Mojżesza wiele razy surowo ostrzegał Izraelitów, żeby nie przejmowali od innych narodów praktyk wróżbiarskich:
"Niech się nie znajdzie u ciebie nikt, kto swego syna lub swą córkę przeprowadza przez ogień, nikt, kto wróży, kto uprawia magię, ani nikt, kto wypatruje znaków wróżebnych, ani czarnoksiężnik, ani ten, kto zaklina drugich, ani nikt, kto zasięga rady u medium spirytystycznego, ani trudniący się przepowiadaniem wydarzeń, ani nikt, kto się wypytuje umarłego. Bo każdy, kto to czyni, jest obrzydliwością dla Jehowy i z powodu tych obrzydliwości Jehowa, twój Bóg, wypędza ich przed tobą" (Pwt 18:9-12; Kpł 19:26, 31).
Wróżbici zasługiwali na potępienie nawet wtedy, gdy ich znaki i prorocze cuda się spełniały. O tym, jak poważnie Biblia podchodziła do tej sprawy, świadczy polecenie, by wszystkich wróżbitów bezwarunkowo uśmiercać.
Pomimo wielokrotnie powtarzanych przykazań pojawiali się odstępcy, którzy okazywali Jehowie lekceważenie.

Były to przecież narodziny od dawna oczekiwanego Mesjasza, więc musieli też być naoczni świadkowie tak ważnego wydarzenia, spełnienia się wielu proroctw. Bóg, posłał swego anioła, aby zwiastował cudowne narodziny z dziewicy. Ale komu? Czy Herodowi Wielkiemu w jego królewskim pałacu w Jeruzalem, położonym zaledwie dziesięć kilometrów na północ od tego miejsca? A może przełożonemu świątyni, arcykapłanowi Joazarowi, którego ustanowił król Herod? Wcale nie! Z uwagi na bezpieczeństwo nowo narodzonego Jezusa Jehowa wysłał swojego anioła do mężczyzn, którzy na polach w pobliżu Betlejem wykonywali tę samą pracę, co niegdyś w młodości Dawid. Nie sprawił, żeby świeciła tak zwana "gwiazda betlejemska", którą każdy musiałby zobaczyć.
27-04-2019 18:43 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>>Co do tej gwiazdy... była ona umiejscowiona przez Szatana.
>>> Nie ma Bóg nic wspólnego z tą gwiazdą.
>>Dorzuć jakieś wersety, które o tym mówią...

>... pierdu pierdu bum...

Ty naprawdę myślisz, że bzdurnym słowotokiem przesłonisz najprostszą z 'prawd', że w Biblii nie ma o tym ani słowa, które umożliwiałoby wasze rojenia?

No, ale: "z Warwick Ciało tak kazało" i Ty musisz się błaźnić i kompromitować, w swoim imieniu głosząc te idiotyzmy.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
27-04-2019 21:14 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>... pierdu pierdu bum...
( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-04-2019 21:54 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
Nieustające źródło wszystkich Duchów...




'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
26-04-2019 10:04 
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)
> Tylko Bogu ta rzecz mogła się udać.
> Wnioski pozostawiam Tobie i innym.

Wnioskuję, że źródłem wiary jest ignorancja.
26-04-2019 10:16 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wnioskuję, że źródłem wiary jest ignorancja.
Wiary w ogóle, czy wiary Miłującego prawdę?

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-04-2019 10:27 
 Ocena 7 na 7
Fizyk (17637 punktów)
>>Wnioskuję, że źródłem wiary jest ignorancja.
>Wiary w ogóle, czy wiary Miłującego prawdę?

Jakiejkolwiek wiary. Jeśli masz wiedzę, to wiara jest zbędna.
26-04-2019 10:40 
 Ocena-2 na 6
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jakiejkolwiek wiary. Jeśli masz wiedzę, to wiara jest zbędna.
Wiedza dotyczy świata materii li tylko..., więc nie bądź ignorantem.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-04-2019 10:56 
 Ocena 7 na 7
Fizyk (17637 punktów)
>> Jeśli masz wiedzę, to wiara jest zbędna.
> Wiedza dotyczy świata materii li tylko..., więc nie bądź ignorantem.

Nie będę, bo wiedza dotyczy wszelkiego świata.
26-04-2019 11:33 
 Ocena 1 na 5
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nie będę, bo wiedza dotyczy wszelkiego świata.
Tak, jest wiedza duchowa, ale ona jest nieweryfikowalna naukowo, więc nie bądź ignorantem.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-04-2019 12:14 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
> Tak, jest wiedza duchowa, ale ona jest nieweryfikowalna naukowo, więc nie bądź ignorantem.

Wbrew wysiłkom fidestów starających się odpędzić naukę od wiary, wiedza duchowa jest weryfikowalna.
26-04-2019 12:28 
 Ocena 1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wbrew wysiłkom fidestów starających się odpędzić naukę od wiary, wiedza duchowa jest weryfikowalna.
No to zweryfikuj Ducha Świętego.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-04-2019 13:28 
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)
>> Wbrew wysiłkom fideistów starających się odpędzić naukę od wiary, wiedza duchowa jest weryfikowalna.
> No to zweryfikuj Ducha Świętego.

Służę uprzejmie: Ludzkie myślenie zostało ukształtowane milionami lat ewolucji w grupach społecznych. Niezbędną umiejętnością do funkcjonowania w grupie jest posiadanie teorii umysłu pozostałych osobników grupy, czyli przypisywanie im duchowości. Zasadniczą cechą duchowości jest intencjonalność, czyli tzw. wolna wola, która reprezentuje nieprzewidywalność ludzkich poczynań. Ponieważ nie tylko ludzie, ale i cały świat jest dużym stopniu nieprzewidywalny, więc naturalne jest przypisanie też światu duchowości. I tak powstała idea Ducha Świętego.

A weryfikacja? Polecam en.wikipedia.org/wiki/Neuroscience_of_religion wraz z odnośnikami do bogatej literatury weryfikującej to co napisałem powyżej.
26-04-2019 14:01 
 Ocena 1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
No to ładnie, że wierzysz w to co mówisz, a teraz czekam na weryfikację naukową.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-04-2019 14:15 
 Ocena 1 na 3
empiryczny (223 punktów)
> Ludzkie myślenie zostało ukształtowane milionami lat ewolucji w grupach społecznych.

Y-chromosomalny Adam jest najbliższym przodkiem ludzi i żył około 60 tysięcy lat temu.
Wszyscy mamy wspólnego przodka, który nie jest jakimś przypominającym szympansa hominidem sprzed 23 miliony lat, który w drodze powolnej ewolucji wykształcił cechy ludzkie, ale żyjącym stosunkowo niedawno mężczyzną niczym nieróżniącym się od współczesnych mieszkańców Afryki Równikowej.

Tego praprzodka ludzkości naukowcy nazwali Y-chromosomalnym Adamem.
26-04-2019 14:40 
 Ocena 4 na 4
Kulmin (4007 punktów)
>> Ludzkie myślenie zostało ukształtowane milionami lat ewolucji w grupach społecznych.
>Y-chromosomalny Adam jest najbliższym przodkiem ludzi i żył około 60 tysięcy lat temu.
>Wszyscy mamy wspólnego przodka, który nie jest jakimś przypominającym szympansa hominidem sprzed 23 miliony lat, który w drodze powolnej ewolucji wykształcił cechy ludzkie, ale żyjącym stosunkowo niedawno mężczyzną niczym nieróżniącym się od współczesnych mieszkańców Afryki Równikowej.
>Tego praprzodka ludzkości naukowcy nazwali Y-chromosomalnym Adamem.

Małą korekta: Chromosomalny Adam jest najbliższym wspólnym przodkiem wszystkich żyjących obecnie ludzi, co w żaden sposób nie wyklucza, że naszym przodkiem jest również małpolud sprzed 23mln lat, czy protokomórka sprzed 3,7 mld lat.
26-04-2019 14:52 
 0 na 4
empiryczny (223 punktów)

>Małą korekta: Chromosomalny Adam jest najbliższym wspólnym przodkiem wszystkich żyjących obecnie ludzi, co w żaden sposób nie wyklucza, że naszym przodkiem jest również małpolud sprzed 23mln lat, czy protokomórka sprzed 3,7 mld lat.

Brak jest stanów pośrednich. Udowodnij empirycznie, że pochodzimy od jakiegokolwiek zwierzęcia, bo od szympansa na 100% nie, gdyż naukowo są potwierdzone zbyt duże różnice w kodzie DNA.
26-04-2019 16:45 
 Ocena 6 na 6
Kulmin (4007 punktów)
>Brak jest stanów pośrednich.

Tak na prawdę to nie ma czegoś takiego jak "forma pośrednia", bo nie istnieje coś takiego jak gatunek docelowy, ostateczny.

Oczywiście można to ująć w ten sposób, że formy pośrednie między małpą, a homo sapiens. Takich znamy bardzo dużo.

>Udowodnij empirycznie, że pochodzimy od jakiegokolwiek zwierzęcia, bo od szympansa na 100% nie, gdyż naukowo są potwierdzone zbyt duże różnice w kodzie DNA.

Zbyt duże różnice? Ok, rozumiem między homo sapiens, a szpinakiem (tylko 70% wspólnych genów), ale z szympansem dzielimy 99% genów.
Tak wysoka wspólnota genetyczna, ale także i fenotypowa*, świadczy, że byliśmy kiedyś, dość niedawno, jednym gatunkiem. I to są właśnie dowody empiryczne - materiał genetyczny, do tego dowody paleontologiczne (czaszki) z których otwarcie wynika nasze pochodzenie.(Notabene: Wszystkie gatunki wywodzą się prawdopodobnie z jednego gatunku protokomórek)
No chyba, że masz inne wytłumaczenie, zgodne z dowodami i danymi empirycznymi (czyli nie uwzględniające bytów duchowych, sił nieczystych, cudów i edenów)

*Mysz ma również około 99% wspólnych genów, wykazuje homologię budowy i sposobu funkcjonowania organów z naszymi (dlatego na myszach testuje się leki), choć fenotypowo różni się od nas diametralnie, za co odpowiadają zjawiska epigenetyczne. Mimo więc, tak wysokiej wspólnoty, to nie z myszy ewoluowaliśmy, ale z małpy jak najbardziej.

Dla jasności, to nie jest dogmat ewolucyjny. Jak na razie wszystkie dowody empiryczne wskazują na to, że człowiek w ciągi milionów lat ewoluował z małpy, ale da się je podważyć pokazując dowody temu przeczące. Np wykopiesz czaszkę homo sapiens, która będzie liczyć sobie 5 mln lat, to teoria powstania człowieka wyląduje w koszu na śmieci.

Powodzenia w wykopaliskach. Siedząc przed kompem i cytując biblię niczego nie obalisz,
chyba, że kolejną flaszkę.
26-04-2019 16:54 
 Ocena 5 na 5
salek (4701 punktów)
> Udowodnij empirycznie, że pochodzimy od jakiegokolwiek zwierzęcia, bo od szympansa na 100% nie
>
Oczywiście że nie: gdy oddzielała się 'nasza' linia gatunkowa - współczesnych szympansów jeszcze nie było.
26-04-2019 15:27 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Ludzkie myślenie zostało ukształtowane milionami lat ewolucji w grupach społecznych.
>Y-chromosomalny Adam jest najbliższym przodkiem ludzi i żył około 60 tysięcy lat temu.
>Wszyscy mamy wspólnego przodka, który nie jest jakimś przypominającym szympansa hominidem sprzed 23 miliony lat, który w drodze powolnej ewolucji wykształcił cechy ludzkie, ale żyjącym stosunkowo niedawno mężczyzną niczym nieróżniącym się od współczesnych mieszkańców Afryki Równikowej.
>Tego praprzodka ludzkości naukowcy nazwali Y-chromosomalnym Adamem.

Czyli to brakujące ogniwo? Chyba o to chodzi, jak mniemam.

Wiesz co Tobie powiem? Nieładnie jest dopisywać i upiększać pod potrzebę tego, co już dawno zapisano i to jasno. Tak sobie gawędzić to można przy ognisku z kiełbaskami, ale mnie zawsze to będzie drażniąco denerwować. Po prostu religianci nie potrafią racjonalnie obronić co napisano w historycznych czasach i kręcą teraz gdzie się da jakieś niestrawne makarony.
Jest jasne, że był Adam biblijny i jego połowica Ewa. Rozmnażanie z takiej pary jest niemożliwe, wobec tzw. blokady genetycznej choćby dlatego, że oboje mieli taki sam genotyp. Przecież Ewa zrobiona została z tego samego materiału genetycznego (żebra) Adama. A rozwój inteligencji u człekokształtnych nie był stymulowany żadnym chromosomem Y, bo nie można tego udowodnić. Niemniej poszczególne osobniki naszych praprzodków posiadali już dostatecznie zróżnicowany materiał genetyczny u każdego, więc odpada wersja Adama i Ewy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
26-04-2019 19:28 
 0 na 2
empiryczny (223 punktów)
Gdybyśmy byli dziełem przypadku to badania dowiodłyby kilku Y-chromosomalnych Adamów.

A tak na bazie materiału genetycznego 100 tysięcy osób mamy tylko jednego Y-chromosomalnego Adama.

Natomiast ewolucjoniści twierdzą, że Afrykę opuszczało kilka niezależnych gałęzi homo sapiens. Stoi to w ewidentnej sprzeczności z analizami ludzkiego kodu DNA.



26-04-2019 19:54 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)
>Gdybyśmy byli dziełem przypadku to badania dowiodłyby kilku Y-chromosomalnych Adamów.
>A tak na bazie materiału genetycznego 100 tysięcy osób mamy tylko jednego Y-chromosomalnego Adama.
> Natomiast ewolucjoniści twierdzą, że Afrykę opuszczało kilka niezależnych gałęzi homo sapiens. Stoi to w ewidentnej sprzeczności z analizami ludzkiego kodu DNA.

Ale Ty nie rozumiesz czym jest Y-chromosomalny "Adam".

A więc:
Każdy mężczyzna ma chromosom Y, po swoim ojcu. Biorąc więc pod uwagę wszystkich mężczyzn żyjących obecnie na ziemi, u każdego z nich można wskazać nieprzerwaną sekwencję Y-ów (bo każdy miał ojca...). Śledząc jedną taką linię zaczęlibyśmy dostrzegać, że łączą się one w pewnych miejscach z innymi liniami innych mężczyzn obecnie żyjących, a te z innymi, a te jeszcze z innymi i gdybyśmy w ten sposób połączyli wszystkie linie rozpoczęte od każdego z obecnie żyjących mężczyzn, trafilibyśmy na ten chromosom Y "Adam", który jest chromosomalnym przodkiem wszystkich OBECNIE ŻYJĄCYCH mężczyzn.

W takim ujęciu, nie może istnieć kilka Y-chromosomalnych "Adamów".
I obecnie: nie 60 000 lat, ale około 200 000 - 250 000 lat temu, wg najnowszych badań.
26-04-2019 20:05 
 0 na 2
empiryczny (223 punktów)
>Ale Ty nie rozumiesz czym jest Y-chromosomalny "Adam".
>A więc:
>Każdy mężczyzna ma chromosom Y, po swoim ojcu. Biorąc więc pod uwagę wszystkich mężczyzn żyjących obecnie na ziemi, u każdego z nich można wskazać nieprzerwaną sekwencję Y-ów (bo każdy miał ojca...). Śledząc jedną taką linię zaczęlibyśmy dostrzegać, że łączą się one w pewnych miejscach z innymi liniami innych mężczyzn obecnie żyjących, a te z innymi, a te jeszcze z innymi i gdybyśmy w ten sposób połączyli wszystkie linie rozpoczęte od każdego z obecnie żyjących mężczyzn, trafilibyśmy na ten chromosom Y "Adam", który jest chromosomalnym przodkiem wszystkich OBECNIE ŻYJĄCYCH mężczyzn.W takim ujęciu, nie może istnieć kilka Y-chromosomalnych "Adamów".
>I obecnie: nie 60 000 lat, ale około 200 000 - 250 000 lat temu, wg najnowszych badań.

Na bazie aktualnych badań jest tylko jedno 'drzewko', a nie kilka homo sapiens.
A czy to jest 60k lat, czy 250k lat to nie ma znaczenia zważywszy, że pierwsi ludzie żyli po kilkaset lat wg Biblii.

Adam żył 930 lat, Set 912 lat i kolejni jego potomkowie - powyżej 900 lat.
26-04-2019 20:36 
 Ocena 4 na 4
Kulmin (4007 punktów)
>A czy to jest 60k lat, czy 250k lat to nie ma znaczenia zważywszy, że pierwsi ludzie żyli po kilkaset lat wg Biblii.

No wiesz co, już się bałem, że ludzie żyli po kilkaset lat wg najnowszych badań opublikowanych w Nature, lub Cell, ale na całe szczęście tylko wg mitologii chrześcijańskiej.

>Adam żył 930 lat, Set 912 lat i kolejni jego potomkowie - powyżej 900 lat.

To niezłego musieli mieć nowotwora... Normalnie komórka ludzka ulega apoptozie po około 50 podziałach, po każdym podziale skracajac telomery, zwiększając przez to szanse na mutacje nowotworowe.

Człowiek żyjący 930 lat musiał być jednym wielkim nowotworem.
26-04-2019 20:38 
 Ocena 7 na 7
zeniu73 (6483 punktów)

>Adam żył 930 lat, Set 912 lat i kolejni jego potomkowie - powyżej 900 lat.

I tym bajkowym akcentem dyskusja z wierzacym powinna byc kulturalnie zakonczona 😂😂😂😂
Miłujący prawdę (1541 punktów)
Objawienie jakieś, czy co?! Uwierzył?!
>Jest jasne, że był Adam biblijny i jego połowica Ewa. Rozmnażanie z takiej pary jest niemożliwe, wobec tzw. blokady genetycznej choćby dlatego, że oboje mieli taki sam genotyp. Przecież Ewa zrobiona została z tego samego materiału genetycznego (żebra) Adama.
>
Wszystko co żyje, zostało utworzone z tego samego materiału organicznego nazywanego ciałem, którym Bóg - Stwórca doskonale operuje. Nadał kształt wszystkim stworzeniom - według gatunku, także roślinom, doskonale wtopił ich funkcje życiowe w środowisko w którym je umieścił. Nie miały nigdy potrzeby dostosowywania się do otoczenia - dał jednak granice możliwej zmienności wartości i jakości niektórych osobniczych cech. Ustalił ich życie - biologię, funkcje życiowe i potrzeby, dostosował warunki, by te potrzeby mogły zaspokajać i żyć. Ustalił w szczegółach sposób rozmnażania się, dał dopracowany głęboko i w szczegółach system funkcjonowania gonad i wytwarzania gamet. Ustalił reguły zachowania - instynkt. Każdy żywy organizm ma swój kod genetyczny zapis informacji szczegółowych części ciała i funkcji życiowych, mechanizm odtwarzania i wzrostu do osobnika dorosłego i dojrzałego. Praktycznie wszystkie istoty mają ten sam system zapisu. Tak było i jest z człowiekiem.
Bóg zakończył stwarzanie człowieka z chwilą powołania do życia kobiety Ewy. Czy miała ten sam genotyp? Gdyby tak było, to byłaby mężczyzną, a jednak rodziła synów i córki. Jak to możliwe?
Otóż przychodzą mi na myśl dwa takie przypadki, opisane w Biblii, gdy osoba jednej płci daje życie osobnikowi płci odmiennej bez udziału partnera/ki.
Pierwszy to właśnie Adam, mężczyzna, z jego żebra Bóg stworzył kobietę, Ewę, zdolną do wydawania potomstwa we współżyciu z Adamem. Czy dla Boga, przy tylu dokonaniach, by na żebrze uzyskanym od Adamowi zbudować całą kobietę, czy dla Niego byłoby rzeczą nie do dokonania wprowadzić zmiany w zapisie genetycznym charakterystycznych cech dla kobiet? Na pewno nie. Od tej chwili nie musiał Bóg już nigdy ingerować w proces rozmnażania się ludzi, ten system musiał działać samodzielnie. I działa.
Drugi to narodziny Jezusa. Urodziła go Maria bez wcześniejszego współżycia z człowiekiem - mężem Józefem. A jednak kobieta urodziła mężczyznę. Skąd zaczerpnęła chromosom Y.
Cechą charakterystyczną wspólną tych zdarzeń jest fakt, iz wyraźnie zaznaczony jest udział w nich Boga Jehowy. Nazywamy to cudami, bo ludzki rozum nie potrafi tego wytłumaczyć. I tak ma to byc przez ludzi postrzegane.
Zadano Abrahamowi pytanie: "Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Jahwe?"
Wiele lat później Syn Boży Jezus Chrystus dał zapewnienie mówiąc:
"U Boga wszystko jest możliwe".
Tak, On jest Wszechmocnym, i o tym fakcie około 60 razy przypomina Biblia.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>> Wbrew wysiłkom fideistów starających się odpędzić naukę od wiary, wiedza duchowa jest weryfikowalna.
>
Ale podstawowym dowodem przydatności wiary jest dla wielu osób to, co apostoł Paweł napisał w Liście do Hebrajczyków 11:6: "Bez wiary nie można zdobyć jego [Bożego] upodobania, bo kto się zbliża do Boga, musi wierzyć, że On jest i że daje nagrodę tym, którzy go pilnie szukają".
>> No to zweryfikuj Ducha Świętego.
>Służę uprzejmie: Ludzkie myślenie zostało ukształtowane milionami lat ewolucji w grupach społecznych.
>
Opierasz swoje wywody o teorie odrzuconą przez prawdziwy świat nauki. Nie ma ewolucji i nie było. To kawał uczyniony ludzkiej inteligencji, niedoskonałej niestety.
>Zasadniczą cechą duchowości jest intencjonalność, czyli tzw. wolna wola, która reprezentuje nieprzewidywalność ludzkich poczynań. Ponieważ nie tylko ludzie, ale i cały świat jest dużym stopniu nieprzewidywalny, więc naturalne jest przypisanie też światu duchowości. I tak powstała idea Ducha Świętego.
>
Duch święty - słowa rúach oraz pneúma najczęściej odnoszą się do świętego ducha Bożego, czyli do czynnej siły Boga.
Tak jedyna rzecz, której Bóg nie może wiedzieć, mówię o bezwzględnej pewności, to wybór przez nas ludzi zachowania, wybór drogi, wypowiedzianych słów itp. Jednak powiedz przecież znasz jedną lub więcej osób z pośród bliskich, znasz ich na tyle, że wiesz jak się zachowają w tej czy w innej sytuacji. Możesz być pewnym jej wyboru z dużym prawdopodobieństwem. Tak jest z Bogiem, który dokładnie nas zna i może z dużą pewnością stwierdzić, co wybierzemy, ale tego nie czyni i nie wykorzystuje, pozostawia to nam "mamy wolną wolę" i "wolny wybór".
27-04-2019 16:11 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>"Bez wiary nie można zdobyć jego [Bożego] upodobania,
Nie wiarą, lecz myślami, słowami i czynami zdobywa się Ducha upodobanie...
Duch = Bóg


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-04-2019 20:14 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>"Bez wiary nie można zdobyć jego [Bożego] upodobania,
>Nie wiarą, lecz myślami, słowami i czynami zdobywa się Ducha upodobanie...
>
zaglądnij do Listu Jakuba, on tam wyjaśnił, że prawdziwa wiara wymaga działania. Oczywiście nie chodzi o zdobycie upodobania "ducha", to przecież jedynie bezosobowa czynna siła Boża. Powiedział: "Pokaż mi swą wiarę bez uczynków, a ja pokażę ci wiarę poprzez moje uczynki" (Jak. 2:18). Dalej Jakub podkreślił, że prawdziwa wiara nie jest tym samym, co przeświadczenie.
Trafny jest ten przyklad - Demony. One zdają sobie sprawę z istnienia Boga, ale nie mają wiary - wręcz przeciwnie, próbują utrudnić realizację zamierzenia Bożego. Walczą ze wszystkimi, którzy stoją po stronie Boga, aniołów i świadków Boga.
Następnie Jakub wspomniał o człowieku, który przejawiał prawdziwą wiarę: "Czy nasz ojciec Abraham nie został uznany za prawego na podstawie uczynków, gdy na ołtarzu ofiarował swego syna Izaaka? Widzisz, że jego wiara współdziałała z jego uczynkami i dzięki uczynkom jego wiara została wydoskonalona".
Jakub podkreślił, że wiara przejawia się w działaniu: "Jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa" (Jak. 2:21-23, 26).
29-04-2019 09:13 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>"Bez wiary nie można zdobyć jego [Bożego] upodobania,
>>Nie wiarą, lecz myślami, słowami i czynami zdobywa się Ducha upodobanie...
>zaglądnij do Listu Jakuba, on tam wyjaśnił, że prawdziwa wiara wymaga działania.
i co to ma do wcześniejszego Twojego stwierdzenia, które jest fałszywe, bo przecież małe dzieci nie wiedzą jeszcze co to wiara, a upodobanie Ducha mają.
>Oczywiście nie chodzi o zdobycie upodobania "ducha", to przecież jedynie bezosobowa czynna siła Boża.
to wg Ciebie, wg mnie Duch to Bóg.
>Trafny jest ten przyklad - Demony. One zdają sobie sprawę z istnienia Boga, ale nie mają wiary - wręcz przeciwnie, próbują utrudnić realizację zamierzenia Bożego. Walczą ze wszystkimi, którzy stoją po stronie Boga, aniołów i świadków Boga.
nie jestem psychiatrą i broń Boże nie chcę Cię urazić, ale to co tutaj napisałeś dowodzi, że jesteś ofiarą indoktrynacji religijnej, nazywa się to schizofrenią religijną.
>"Czy nasz ojciec Abraham nie został uznany za prawego na podstawie uczynków, gdy na ołtarzu ofiarował swego syna Izaaka? Widzisz, że jego wiara współdziałała z jego uczynkami i dzięki uczynkom jego wiara została wydoskonalona".
kompletna schizofrenia religijna, niestety są liczne przykłady rodziców, którzy rzeczywiście zabili swoje dzieci, bo "Bóg im kazał"..., chorych ludzi należy leczyć, a jedną z metod jest walka z fałszywymi religiami, aż do ich całkowitego upadku. Duchowo już dawno zakończyłem wszystkie fałszywe religie, niestety fizycznie wciąż istnieją i wiele jeszcze ofiar pochłoną...

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>>Oczywiście nie chodzi o zdobycie upodobania "ducha", to przecież jedynie bezosobowa czynna siła Boża.
>to wg Ciebie, wg mnie Duch to Bóg.
>
Twój wybór, Twoje widzenie. Trójcy nie ma. Bóg jest jeden Jehowa - Autor Biblii.
(Psalm 83:18) "Niech ludzie wiedzą, że Ty, który masz na imię Jehowa, sam jesteś Najwyższy nad całą ziemią".
(Izajasza 42:8) "Ja jestem Jehowa. To jest moje imię. Swojej chwały nie oddam nikomu ani należnej mi czci wizerunkom".
>>Trafny jest ten przyklad - Demony. One zdają sobie sprawę z istnienia Boga, ale nie mają wiary - wręcz przeciwnie, próbują utrudnić realizację zamierzenia Bożego. Walczą ze wszystkimi, którzy stoją po stronie Boga, aniołów i świadków Boga.
>nie jestem psychiatrą i broń Boże nie chcę Cię urazić, ale to co tutaj napisałeś dowodzi, że jesteś ofiarą indoktrynacji religijnej, nazywa się to schizofrenią religijną.
>
Ty, ja widzę, również reprezentujesz jakąś religię, masz wobec Boga jakieś stanowisko i zdanie o Nim. Czy z nim przyszedłeś na świat? Więc jesteś ofiarą jakiejś indoktrynacji religijnej. Powiedz gdzie w tym wszystkim jest miejsce na prawdę? Czy poczekasz na psychiatrę, który Tobie ja wskaże?
>>"Czy nasz ojciec Abraham nie został uznany za prawego na podstawie uczynków, gdy na ołtarzu ofiarował swego syna Izaaka? Widzisz, że jego wiara współdziałała z jego uczynkami i dzięki uczynkom jego wiara została wydoskonalona".
>kompletna schizofrenia religijna, niestety są liczne przykłady rodziców, którzy rzeczywiście zabili swoje dzieci, bo "Bóg im kazał"..., chorych ludzi należy leczyć, a jedną z metod jest walka z fałszywymi religiami, aż do ich całkowitego upadku. Duchowo już dawno zakończyłem wszystkie fałszywe religie, niestety fizycznie wciąż istnieją i wiele jeszcze ofiar pochłoną...
>
Wybacz! Najwyraźniej nic z przekazów biblijnych nie rozumiesz. Próbowałeś znaleźć zrozumienie postępku Abrahama, i dlaczego w tej całej sytuacji brał udział Bóg, który jest miłością?
Pomyśl, po wyjściu z arki Noe, będący głową rodziny, złożył Jehowie ofiarę dziękczynną o kojącej woni, po czym Jehowa zawarł z nim i jego potomstwem przymierze tęczy. Późniejsi wierni patriarchowie również składali Bogu ofiary. Hiob jako głowa domu pełnił funkcję kapłana dla swojej rodziny i składał za nią Bogu ofiary całopalne.
Najbardziej znamienna była jednak ofiara, którą miał złożyć Abraham - Jehowa polecił mu ofiarować Izaaka. Widząc wiarę i posłuszeństwo Abrahama, Bóg zadbał o to, by patriarcha zamiast syna złożył w ofierze barana. Jehowa znał Abrahama i wiedział jak wielką ma wiarę i oddanie dla Niego. To zaś zostało tak pokazane i opisane dla nas ludzi, byśmy zrozumieli jak wielką miłością Bóg darzy ludzi i na jak wielką ofiarę sie zdobywa. Czyn Abrahama symbolizował to, co Jehowa zamierzał uczynić w przyszłości - ofiarować swego jednorodzonego Syna, Jezusa Chrystusa. To jedyne droga, by na powrót ludzie mogli dostąpić życia wiecznego na ziemi, tak zaprzepaszczonego przez Adama.
Warto mieć odrobinę więcej zaufania do Boga i Jego Słowa Biblii. Dąż uparcie do jej zrozumienia, to możliwe. Da Tobie wiele satysfakcji. Znajdziesz prawdę.
Tobie to potrzebne - "Duchu Prawdy".
30-04-2019 08:34 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Bóg jest jeden Jehowa - Autor Biblii.
Bóg jest kwestią wiary, nie wiedzy - Autorami Biblii są ludzie.
>Ty, ja widzę, również reprezentujesz jakąś religię, masz wobec Boga jakieś stanowisko i zdanie o Nim.
Religię Prawdy. Nie kłamię, że znam Boga i Jej\Jego zamierzenia, nazywam Boga Duchem, bo nie wiem kim\czym jest, nie wiem nawet, czy jest. A Ty i wszyscy głosiciele fałszywych religii jesteście kłamcami, religijnymi przekupniami, sprzedajecie ludziom wiedzę wyssaną z palca, z bardzo brudnego palca szalbierstwa i pychy.
>Czy z nim przyszedłeś na świat? Więc jesteś ofiarą jakiejś indoktrynacji religijnej. Powiedz gdzie w tym wszystkim jest miejsce na prawdę? Czy poczekasz na psychiatrę, który Tobie ja wskaże?
Jak napisałem wyżej, nie przyszedłem na świat z żadnym zdaniem o Bogu, ani nie uległem żadnej indoktrynacji religijnej, swój światopogląd osiągnąłem sam w bardzo dorosłym już życiu, gdy w ciągu siedmiu dni przeżyłem coś co nazywam iluminacją duchową. Po niej zacząłem czytać o religiach i duchowości i napisałem książkę "Prawda i Miłość Zbawieniem", to jest moje osobiste rozumienie Świata, Życia, Ducha, nie jestem człowiekiem "z drugiej ręki" jak wyznawcy instytucjonalnych religii, którzy mają swoje święte księgi opisujące ich bogów, moja religia nie posiada wiedzy o Bogu, mój Bóg jest jak mgła ( Duch ), rozwiewa się w niewiedzy..., scala w wierze.
>Wybacz! Najwyraźniej nic z przekazów biblijnych nie rozumiesz. Próbowałeś znaleźć zrozumienie postępku Abrahama, i dlaczego w tej całej sytuacji brał udział Bóg, który jest miłością? Pomyśl, po wyjściu z arki Noe, będący głową rodziny, złożył Jehowie ofiarę dziękczynną o kojącej woni, po czym Jehowa zawarł z nim i jego potomstwem przymierze tęczy. Późniejsi wierni patriarchowie również składali Bogu ofiary. Hiob jako głowa domu pełnił funkcję kapłana dla swojej rodziny i składał za nią Bogu ofiary całopalne. Najbardziej znamienna była jednak ofiara, którą miał złożyć Abraham - Jehowa polecił mu ofiarować Izaaka. Widząc wiarę i posłuszeństwo Abrahama, Bóg zadbał o to, by patriarcha zamiast syna złożył w ofierze barana. Jehowa znał Abrahama i wiedział jak wielką ma wiarę i oddanie dla Niego. To zaś zostało tak pokazane i opisane dla nas ludzi, byśmy zrozumieli jak wielką miłością Bóg darzy ludzi i na jak wielką ofiarę sie zdobywa. Czyn Abrahama symbolizował to, co Jehowa zamierzał uczynić w przyszłości - ofiarować swego jednorodzonego Syna, Jezusa Chrystusa. To jedyne droga, by na powrót ludzie mogli dostąpić życia wiecznego na ziemi, tak zaprzepaszczonego przez Adama. Warto mieć odrobinę więcej zaufania do Boga i Jego Słowa Biblii. Dąż uparcie do jej zrozumienia, to możliwe. Da Tobie wiele satysfakcji. Znajdziesz prawdę. Tobie to potrzebne - "Duchu Prawdy".
Schizofrenia religijna.

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
29-04-2019 13:40 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Jakub podkreślił, że wiara przejawia się w działaniu: "Jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa" (Jak. 2:21-23, 26).

A Paweł podkreślił:
Ef 2:8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: 9 nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.
biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1029

"... i to wszystko bez zmian treści
wierny w jednym łbie pomieści!..."


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
Abyś mógł dokładnie zrozumieć wywołany przez Ciebie zapis musiałbyś uwzględnić kontekst, a wówczas z owa pozorną rozbieznośią dałbys sobie rade. W Liście do Efezjan 2:8, 9 Paweł zapowiada, że chrześcijanie będą wybawieni na podstawie wiary, a nie dzięki uczynkom. Oznajmia: "Zbawieni jesteście przez wiarę, (...) nie z uczynków" (Bw).
Jakub natomiast wyraźnie podkreśla rolę uczynków, oświadczając: "Jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa" (Jakuba 2:26, Bw).
Jak pogodzić te dwie wypowiedzi?
Kontekst słów Pawła wskazuje, że twierdzenia te się uzupełniają.
Apostoł nawiązuje do usilnych starań Żydów, aby trzymać się Prawa Mojżeszowego. Wierzyli oni, iż jeśli będą drobiazgowo przestrzegać tego Prawa, to staną się ludźmi sprawiedliwymi. Paweł wykazał, że to niemożliwe.
Wrodzona niedoskonałość sprawia, że na podstawie swoich uczynków nigdy nie zdołamy osiągnąć sprawiedliwości, a więc niejako zasłużyć sobie na zbawienie.
Możemy go dostąpić tylko dzięki wierze w ofiarę okupu złożoną przez Jezusa.
Sprawdź w Rzymian 5:18: "Tak więc jak przez jeden występek doszło do potępienia najróżniejszych ludzi, tak przez jeden prawy czyn najróżniejsi ludzie mogą być uznani za prawych i otrzymać życie".
Jakub zaś uzupełnia tę myśl ważnym argumentem, że wiara sama w sobie nie ma wartości, dopóki nie jest poparta działaniem. Kto utrzymuje, iż wierzy w Jezusa, powinien to udowadniać swym postępowaniem. Wiara bez uczynków jest martwa i nie zjednuje wybawienia.

Apostoł Paweł całkowicie się z tym zgadzał i często nadmieniał, jakiego typu uczynkami chrześcijanie powinni dawać wyraz swej wierze.
Na przykład do Rzymian napisał: "Sercem się bowiem wierzy ku sprawiedliwości, lecz ustami składa się publiczne wyznanie ku wybawieniu". ‛Publiczne wyznawanie' swojej wiary, czyli dzielenie się nią z drugimi, jest istotnym warunkiem zbawienia (Rzymian 10:10);
Jednakże żaden chrześcijanin nie zdoła swymi uczynkami - a tym mniej usilnym przestrzeganiem Prawa Mojżeszowego - zasłużyć sobie na życie wieczne. Jest ono "darem, którego udziela Bóg" osobom przejawiającym wiarę. Zobacz:
(Rzymian 6:23) "Bo zapłatą za grzech jest śmierć. Ale Bóg daje nam w darze życie wieczne przez Chrystusa Jezusa, naszego Pana".
(Jana 3:16) "Bo Bóg tak bardzo kocha ludzi, że dał swojego jednorodzonego Syna, żeby nikt, kto w niego wierzy, nie zginął, ale mógł żyć wiecznie".
29-04-2019 22:54 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
#1
>Jakub zaś uzupełnia tę myśl ważnym argumentem, że wiara sama w sobie nie ma wartości, dopóki nie jest poparta działaniem. Kto utrzymuje, iż wierzy w Jezusa, powinien to udowadniać swym postępowaniem. Wiara bez uczynków jest martwa i  nie zjednuje wybawienia.
>Apostoł Paweł całkowicie się z tym zgadzał...

... głosząc absolutnie przeciwne tezy:
Ef 2:8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: 9 nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.

Może 'w zborze' przeszłoby takie 'tłumaczenie'.
Ale tu nie ma idiotów...

W 'kwestii uczynków' sprzeniewierzacie się, zaprzańscy pseudoświadkowie, samemu swojemu guru - Jezusowi, który niezwykle jasno i precyzyjnie, osobiście podał jeden jedyny 'warunek zbawienia':
Mk 16, 16 Kto uwierzy i zostanie ochrzczony, ten będzie wybawiony; ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.
www.jw.org(*)księgi-biblijne/marka/16/

Nie wymienia ani 'darów do skrzynek w sali królestwa', ani zakupu 'literatury strażnicowej' ani żadnego dalszego głoszenia w celu zwerbowania kolejnych 'dostarczycieli datków' na Ciało w Nadarzynie ani Ciało w Warwick...

Po tych 'dyskusjach' z tobą, po czytelnej hipokryzji graniczącej z oszustwem, z tępotą polegającą na powtarzaniu wersetów nawet wbrew logice (np. tu wyżej i np. rośliny na lodzie) - po prostu na określenie 'świadek Jehowy' mam najzwyczajniej w świecie uzasadniony odruch wymiotny...

#2
>Publiczne wyznawanie swojej wiary, czyli dzielenie się nią z drugimi, jest istotnym warunkiem zbawienia

Ależ mi wielki uczynek...
Każdy średnio rozgarnięty człowiek jest w stanie publicznie przedstawić swój światopogląd...

Tylko w jednym przypadku 'publiczne wyznawanie swojej wiary' wymaga poświęcenia: tylko wtedy, gdy publicznie trzeba głosić takie sprzeczne głupoty i kłamliwe brednie jak ty tutaj.

Poświęca się swój wstyd i honor, rozum i logikę.
A Ty już nawet nie pamiętasz, co to jest...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
26-04-2019 14:06 
 Ocena 4 na 4
zeniu73 (6483 punktów)
>> Tylko Bogu ta rzecz mogła się udać.
>> Wnioski pozostawiam Tobie i innym.
>Wnioskuję, że źródłem wiary jest ignorancja.

A ignorancja to sztuka otwartymi oczami nic nie widziec.
U niego dochodzi jeszcze arogancja, sztuka byc dumnym z wlasnej glupoty 😂😂😂

A z takim uzdolnionym artysta lepiej nie zadzierac.
26-04-2019 22:24 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>U niego dochodzi jeszcze arogancja,
Nie tak wielka jak u innych userów, którzy mają się za racjonalistów...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-04-2019 22:35 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>> Tylko Bogu ta rzecz mogła się udać.
>> Wnioski pozostawiam Tobie i innym.
>Wnioskuję, że źródłem wiary jest ignorancja.
>
Ignorancja i jej synonimy takie jak: zacofanie, średniowiecze, niedouczenie, prostactwo, nieznajomość, ciemnota, parafiańszczyzna, prowincjonalizm, kołtuństwo, głupota, kretynizm, ... to przyczyna braku wiary prawdziwej, odrzucenia Boga i trzymanie się bałwochwalstwa - religii fałszywej, sam poziom wykształcenie nie ma tu znaczenia.
Nie poznają prawdy tacy, którzy przejawiają pychę, zadufanie, arogancja, bezczelność, bufonada, buńczuczność, buta, duma, hardość, krnąbrność, megalomania, nadętość, niepokorność, niesforność, nieskromność, oporność, pewność siebie, pogarda, próżność, przekora, przemądrzałość, pycha, pyszałkowatość, rozwydrzenie, triumfalizm, ważniactwo, wyniosłość, zadziorność, zarozumialstwo, zarozumiałość, zuchwalstwo, i ....
26-04-2019 22:55 
 Ocena 5 na 5
zeniu73 (6483 punktów)
.
>Nie poznają prawdy tacy, którzy przejawiają pychę, zadufanie, arogancja, bezczelność, bufonada, buńczuczność, buta, duma, hardość, krnąbrność, megalomania, nadętość, niepokorność, niesforność, nieskromność, oporność, pewność siebie, pogarda, próżność, przekora, przemądrzałość, pycha, pyszałkowatość, rozwydrzenie, triumfalizm, ważniactwo, wyniosłość, zadziorność, zarozumialstwo, zarozumiałość, zuchwalstwo, i ....

Jak bym mial za zadanie opisac wierzacego, ktory z glosem nieznoszacym sprzeciwu opisuje swojego boga jako tego jedynego wlasciwego i swoja religie jako te jedna jedyna prawdziwa, to wlasnie uzylbym tych slow powyzej 😂😂😂😂
27-04-2019 06:53 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Nie poznają prawdy tacy, którzy przejawiają pychę, zadufanie, arogancja, bezczelność, bufonada, buńczuczność, buta, duma, hardość, krnąbrność, megalomania, nadętość, niepokorność, niesforność, nieskromność, oporność, pewność siebie, pogarda, próżność, przekora, przemądrzałość, pycha, pyszałkowatość, rozwydrzenie, triumfalizm, ważniactwo, wyniosłość, zadziorność, zarozumialstwo, zarozumiałość, zuchwalstwo, i ....
>Jak bym mial za zadanie opisac wierzacego, ktory z glosem nieznoszacym sprzeciwu opisuje swojego boga jako tego jedynego wlasciwego i swoja religie jako te jedna jedyna prawdziwa, to wlasnie uzylbym tych slow powyzej 😂😂😂😂
Gdybym miał opisać ateistę, który głosem nieznoszącym sprzeciwu twierdzi, że Ducha nie ma i swój światopogląd głosi jako jedyny prawdziwy, to właśnie użyłbym tych słów powyżej
Duch = Bóg

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-04-2019 21:40 
 Ocena 7 na 7
zeniu73 (6483 punktów)
;
>Gdybym miał opisać ateistę, który głosem nieznoszącym sprzeciwu twierdzi, że Ducha nie ma i swój światopogląd głosi jako jedyny prawdziwy, to właśnie użyłbym tych słów powyżej

Ateista nie lata po świecie i nie krzyczy, ze ducha nie ma. Ateista wybucha śmiechem jak jakiś nawiedzony religiant lub samonamaszczony wyznawca ducha zacznie mu pieprzyć nad uchem, ze duch istnieje.
To jest różnica pomiędzy ateistą i religiantem. Ateista tylko reaguje na idiotyzmy religianta.

Tak samo zresztą religiant reaguje na idiotyzmy religianta z innego, konkurencyjnego klubu 😂😂😂😂😂😂😂
27-04-2019 21:56 
 Ocena 2 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
Są ludzie religijni i religianci, a także ateiści i pyszałki, aroganci, zarozumialcy...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-04-2019 21:59 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)



'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
28-04-2019 06:11 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Ateista nie lata po świecie i nie krzyczy, ze ducha nie ma.
Oj, to się Maax Golonko obrazi na Ciebie

Pozdrawiam

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2019 06:23 
 Ocena 4 na 4
zeniu73 (6483 punktów)
>>Ateista nie lata po świecie i nie krzyczy, ze ducha nie ma.
>Oj, to się Maax Golonko obrazi na Ciebie
>Pozdrawiam

Wyjątki potwierdzają regułę.

Poza tym nie jestem pewien czy Max nie jest chory i nie ma jakiejś obsesji lub neurozy, ze nawet przy dyskusji o szarlotce musi wykrzyczeć coś o pedofilnym klerze i własnym ateizmie.
A może to jakaś forma Tourett'a?
28-04-2019 06:32 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Wyjątki potwierdzają regułę.
Tu nie ma reguły. Oszołomstwo jest ponadpolityczne, ponadideowe, ponadnarodowe i ponadreligijne

W Polsce jest więcej oszołomów religijnych niż niereligijnych ale też białe owce zjadają więcej trawy niż czarne


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2019 10:06 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Wyjątki potwierdzają regułę.
>Tu nie ma reguły. Oszołomstwo jest...
Ateizm, bo o nim tu mowa, nie przejawia się oszołomstwem.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
28-04-2019 13:04 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>Wyjątki potwierdzają regułę.
>>Tu nie ma reguły. Oszołomstwo jest...
>Ateizm, bo o nim tu mowa, nie przejawia się oszołomstwem.

Ale nie mów o tym nikomu, bo Max gotów uwierzyć


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>.
>>Nie poznają prawdy tacy, którzy przejawiają pychę, zadufanie, arogancja, bezczelność, bufonada, buńczuczność, buta, duma, hardość, krnąbrność, megalomania, nadętość, niepokorność, niesforność, nieskromność, oporność, pewność siebie, pogarda, próżność, przekora, przemądrzałość, pycha, pyszałkowatość, rozwydrzenie, triumfalizm, ważniactwo, wyniosłość, zadziorność, zarozumialstwo, zarozumiałość, zuchwalstwo, i ....
>Jak bym mial za zadanie opisac wierzacego, ktory z glosem nieznoszacym sprzeciwu opisuje swojego boga jako tego jedynego wlasciwego i swoja religie jako te jedna jedyna prawdziwa, to wlasnie uzylbym tych slow powyzej 😂😂😂😂
>
A jaka jest prawda? "Prawdę" definiuje się jako "to, co rzeczywiście jest lub było, zdarzyło się; obiektywną rzeczywistość" (Słownik języka polskiego pod redakcją M. Szymczaka).
Czy to takie ważne by ją poznać? Biblia podaje:
"Bóg jest istotą duchową, a ci, którzy Go czczą, muszą oddawać Mu cześć duchem i prawdą".
Jezus Chrystus, wyraźnie wskazał na formę wielbienia, która podoba się jego niebiańskiemu Ojcu. Kiedy przy studni w pobliżu Sychar przedstawiał pewnej Samarytance [osobie z innej wiary] krzepiące orędzie, powiedział: "Wy czcicie Boga, nie mając wiedzy, my natomiast Go czcimy, mając wiedzę, ponieważ wybawienie zaczyna się od Żydów. Ale nadchodzi czas, właściwie już teraz jest, gdy prawdziwi czciciele Boga będą Go czcić duchem i prawdą, bo właśnie takich czcicieli Bóg szuka".(Jana 4:22-24)
Jest wiele wiar i wiele religii, ale pewne jest, iż jest tylko jedna prawdziwa, tak jak jest tylko jeden Bóg Stwórca wszystkiego. (Objawienie 4:11) "Nasz Boże, Jehowo, Tobie należy się chwała, cześć i moc, bo to Ty stworzyłeś wszystko i z Twojej woli wszystko zaistniało i zostało stworzone". Innej prawdy nie ma.
29-04-2019 00:43 
 Ocena 4 na 4
zeniu73 (6483 punktów)
>>.
>>>Nie poznają prawdy tacy, którzy przejawiają pychę, zadufanie, arogancja, bezczelność, bufonada, buńczuczność, buta, duma, hardość, krnąbrność, megalomania, nadętość, niepokorność, niesforność, nieskromność, oporność, pewność siebie, pogarda, próżność, przekora, przemądrzałość, pycha, pyszałkowatość, rozwydrzenie, triumfalizm, ważniactwo, wyniosłość, zadziorność, zarozumialstwo, zarozumiałość, zuchwalstwo, i ....
>>Jak bym mial za zadanie opisac wierzacego, ktory z glosem nieznoszacym sprzeciwu opisuje swojego boga jako tego jedynego wlasciwego i swoja religie jako te jedna jedyna prawdziwa, to wlasnie uzylbym tych slow powyzej 😂😂😂😂
>>
>A jaka jest prawda? "Prawdę" definiuje się jako "to, co rzeczywiście jest lub było, zdarzyło się; obiektywną rzeczywistość" (Słownik języka polskiego pod redakcją M. Szymczaka).
>Czy to takie ważne by ją poznać? Biblia podaje:
>"Bóg jest istotą duchową, a ci, którzy Go czczą, muszą oddawać Mu cześć duchem i prawdą".
>Jezus Chrystus, wyraźnie wskazał na formę wielbienia, która podoba się jego niebiańskiemu Ojcu. Kiedy przy studni w pobliżu Sychar przedstawiał pewnej Samarytance [osobie z innej wiary] krzepiące orędzie, powiedział: "Wy czcicie Boga, nie mając wiedzy, my natomiast Go czcimy, mając wiedzę, ponieważ wybawienie zaczyna się od Żydów. Ale nadchodzi czas, właściwie już teraz jest, gdy prawdziwi czciciele Boga będą Go czcić duchem i prawdą, bo właśnie takich czcicieli Bóg szuka".(Jana 4:22-24)
>Jest wiele wiar i wiele religii, ale pewne jest, iż jest tylko jedna prawdziwa, tak jak jest tylko jeden Bóg Stwórca wszystkiego. (Objawienie 4:11) "Nasz Boże, Jehowo, Tobie należy się chwała, cześć i moc, bo to Ty stworzyłeś wszystko i z Twojej woli wszystko zaistniało i zostało stworzone". Innej prawdy nie ma.

Biblia tak rzecze? To ta księga o której sam mówisz, że jest przenośnią i metaforą? 😂😂😂

"Innej prawdy nie ma."
Tak samo prawi muzułmanin i każdy inny religiant. Każdy twierdzi, że poznał Prawdę (przez wielkie P).
Dlatego ja postoję i poczekam aż uzgodnicie pomiędzy sobą, który niewidzialny przyjaciel jest szefem świata 😂😂😂😂
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>>.
>>>>Nie poznają prawdy tacy, którzy przejawiają pychę, zadufanie, arogancja, bezczelność, bufonada, buńczuczność, buta, duma, hardość, krnąbrność, megalomania, nadętość, niepokorność, niesforność, nieskromność, oporność, pewność siebie, pogarda, próżność, przekora, przemądrzałość, pycha, pyszałkowatość, rozwydrzenie, triumfalizm, ważniactwo, wyniosłość, zadziorność, zarozumialstwo, zarozumiałość, zuchwalstwo, i ....
>>>Jak bym mial za zadanie opisac wierzacego, ktory z glosem nieznoszacym sprzeciwu opisuje swojego boga jako tego jedynego wlasciwego i swoja religie jako te jedna jedyna prawdziwa, to wlasnie uzylbym tych slow powyzej
>
Prawidłowo.
>"Innej prawdy nie ma."
>Tak samo prawi muzułmanin i każdy inny religiant. Każdy twierdzi, że poznał Prawdę (przez wielkie P).
>
I to jest prawidłowość. Nie ma w tym nic dziwnego. Tak zachowują się ludzie, którzy wierzą.
Czy jednak znają prawdę?
>Dlatego ja postoję i poczekam aż uzgodnicie pomiędzy sobą, który niewidzialny przyjaciel jest szefem świata
>
Nikt Ciebie nie wyręczy w znalezieniu prawdy, Bóg daje za to życie wieczne.
Oto słowa modlitwy Jezusa do swego Ojca Boga Jehowy:
(Jana 8:32) "i poznacie prawdę, a dzięki prawdzie staniecie się wolni".
(Jana 17:17) "Uświęć ich przez prawdę. Twoje słowo jest prawdą".
(Jana 17:3) "Żeby mogli żyć wiecznie, muszą poznać Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa".
29-04-2019 12:03 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)

>Nikt Ciebie nie wyręczy w znalezieniu prawdy, Bóg daje za to życie wieczne.

Jak widać, Ty bardzo starasz się tu wszystkich wyręczyć w znalezieniu prawdy 😁

Nie odniosłeś się do pierwszego zdania (znamienne).
Wiesz co jest fascynujące? Akurat te wszystkie wersety, które tu przytoczyłeś to przenośnia i metafora 😂😂😂
Według mnie. A ja znam Prawdę.
29-04-2019 13:22 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>(Jana 8:32) "i poznacie prawdę, a dzięki prawdzie staniecie się wolni".
>Według mnie. A ja znam Prawdę.

A Prawda o religiach - rzeczywiście uwalnia!

Zwłaszcza od religii wszelakich...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
27-04-2019 15:32 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>> Tylko Bogu ta rzecz mogła się udać.
>> Wnioski pozostawiam Tobie i innym.
>Wnioskuję, że źródłem wiary jest ignorancja.
>
Znasz jej definicję: "Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych". Jak więc widzisz nie ma wiary bez wiedzy.
Następnie Paweł przedstawia dzieje wielu ludzi z dawnych czasów, którzy dzięki wierze żyli, pracowali, walczyli, trwali i stali się dziedzicami prawości.
"Dzięki wierze" Abraham, mieszkając w namiotach z Izaakiem i Jakubem, oczekiwał "miasta mającego rzeczywiste fundamenty", którego Budowniczym jest Bóg.
"Dzięki wierze" Mojżesz pozostał niezłomny, "jak gdyby widział Niewidzialnego".
"Cóż jeszcze mam powiedzieć?" - pyta Paweł.
"Przecież czasu by mi zabrakło, gdybym zaczął opowiadać o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie oraz o Samuelu i innych prorokach, którzy dzięki wierze pokonali w boju królestwa, prowadzili do prawości, dostąpili obietnic".
Drudzy też byli doświadczani przez drwiny, biczowania, więzy i tortury, lecz nie przyjmowali uwolnienia, "aby dostąpić lepszego zmartwychwstania". Doprawdy, "świat nie był ich godzien". Wszyscy oni dzięki wierze otrzymali świadectwo, lecz muszą jeszcze dostąpić spełnienia obietnicy. Paweł ciągnie dalej:
"Skoro więc otacza nas tak wielki obłok świadków, my też odłóżmy wszelki ciężar i grzech, który nas łatwo omotuje, i biegnijmy wytrwale w wyznaczonym nam wyścigu, uważnie wpatrując się w Naczelnego Pełnomocnika i Udoskonaliciela naszej wiary, Jezusa".
Jezus przyszedł po to by dać świadectwo prawdzie, a więc niejako uzupełnić wiedzę, tu wiedzę o Bogu Jehowie.
28-04-2019 12:15 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
>> Wnioskuję, że źródłem wiary jest ignorancja.
> Znasz jej definicję: "Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych". Jak więc widzisz nie ma wiary bez wiedzy.

Tak by chcieli wszelcy fideiści: żeby ich wiara była podbudowana solidną wiedzą. Ale tak nie jest, czemu dajesz świadectwo w wypowiedzi powyżej pisząc:

> Nie ma ewolucji i nie było.

Potwierdzasz mój wniosek, że źródłem wiary jest ignorancja.
28-04-2019 12:32 
 Ocena 3 na 3
j23a (1186 punktów)
rzeczy realnych, choć nie widzianych". Jak więc widzisz nie ma wiary bez wiedzy.
>Tak by chcieli wszelcy fideiści: żeby ich wiara była podbudowana solidną wiedzą. Ale tak nie jest, czemu dajesz świadectwo w wypowiedzi

W jaki sposób można naukowo podchodzić do prawdziwości religii?
Przecież wszystko (w KK i okolicach) ma się zweryfikować po śmierci delikwenta.
Czyli bez możliwości przkazania wyników dla reszty (i jakiejkolwiek możliwości reklamacji przy okazji

powyżej pisząc:
>> Nie ma ewolucji i nie było.
>Potwierdzasz mój wniosek, że źródłem wiary jest ignorancja.

To wina szkoły że zaprzestała eksperymentów i gościa bo jest na tyle leniwy że nie chce mu się poeksperymentować na kwiatkach z ewolucją
28-04-2019 13:27 
 Ocena 4 na 4
Fizyk (17637 punktów)
> W jaki sposób można naukowo podchodzić do prawdziwości religii?
> Przecież wszystko (w KK i okolicach) ma się zweryfikować po śmierci delikwenta.

Owszem, ostateczna weryfikacja ma być po śmierci, co jest świetnym wybiegiem z powodów oczywistych. Ale większość religii głosi fantazje o świecie rzeczywistym, takie jak np. zmartwychwstanie i inne cuda, a tych prawdopodobieństwo można ocenić ilościowo, co już raz zrobiłem tu. Jest też książka na ten temat:

29-04-2019 13:46 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)

> Ale większość religii głosi fantazje o świecie rzeczywistym, takie jak np. zmartwychwstanie i inne cuda
>
zmartwychwstanie to rzecz najpewniejsza, bez niego wszystko nie miałoby znaczenia i byłoby bez wartości. Bez zmartwychwstania wszelkie zamiary Boga nie miałyby sensu. Jest to rzecz tak pewna, że właściwie poza jakąkolwiek dyskusją. Jehowa jest Bogiem ludzi żywych, a skoro umarli, muszą powstać.
Apostoł Paweł tak oto uwypukla niezawodność nadziei na zmartwychwstanie:
"A jeśli o Chrystusie jest głoszone, że został wskrzeszony z martwych, jakże to niektórzy wśród was mówią, że nie ma zmartwychwstania umarłych? Jeżeli rzeczywiście nie ma zmartwychwstania umarłych, to i Chrystus nie został wskrzeszony. Ale jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, to z całą pewnością daremne jest nasze głoszenie i daremna jest nasza wiara. A ponadto okazujemy się fałszywymi świadkami Bożymi, gdyż przeciwko Bogu złożyliśmy świadectwo, że wskrzesił Chrystusa, a on go nie wskrzesił, jeśli umarli rzeczywiście nie mają być wskrzeszeni. (...) A jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, to wasza wiara jest daremna; jeszcze jesteście w swych grzechach. (...) Teraz jednak Chrystus jest wskrzeszony z martwych - pierwocina tych, którzy zapadli w sen śmierci. Skoro bowiem śmierć jest przez człowieka, to i zmartwychwstanie umarłych jest przez człowieka" (1Ko 15:12-21).
Podczas swej ziemskiej służby Chrystus osobiście wskrzeszał ludzi. Tylko za jego pośrednictwem można dostąpić zmartwychwstania, a potem życia wiecznego.
(Jana 5:26) "Bo Ojciec ma życie w sobie i sprawił, by tak samo Syn miał życie w sobie".
29-04-2019 14:56 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)

>zmartwychwstanie to rzecz najpewniejsza, bez niego wszystko nie miałoby znaczenia i byłoby bez wartości.

Wygrana drużyny Polski w finale 2018 z Francja 1233:0 jest rzeczą najpewniejszą, bez zwycięstwa w finale nie można być mistrzem świata a jak wiemy Polska jest mistrzem świata.
29-04-2019 15:03 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>... okazujemy się fałszywymi świadkami Bożymi...

To jest jedyny werset, który głosicie prawdziwie!


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>rzeczy realnych, choć nie widzianych". Jak więc widzisz nie ma wiary bez wiedzy.
>>Tak by chcieli wszelcy fideiści: żeby ich wiara była podbudowana solidną wiedzą. Ale tak nie jest, czemu dajesz świadectwo w wypowiedzi
>
Tak jest, słowo Bog zawsze przewyższa i będzie przewyższać słowo ludzi.
Ludzie są stworzeni przez Boga, trudno by mieli rację przed Bogiem.
Czytasz:
(Rzymian 11:34) "Bo "kto poznał umysł Jehowy lub kto został Jego doradcą?""
(Izajasza 40:13) "Kto zmierzył ducha Jehowy? Czy ktoś może Go pouczać i być Jego doradcą?"
(Daniela 4:35) "W porównaniu z Nim wszyscy mieszkańcy ziemi są niczym. Postępuje On według własnej woli zarówno z wojskami niebios, jak i z mieszkańcami ziemi. I nie ma nikogo, kto mógłby Mu przeszkodzić albo powiedzieć: ‚Co robisz?'."
Sam widzisz, że to wielka głupota ludzka stawiać siebie na równi z Bogiem Stwórcą Nieba, Ziemi i wszystkiego co w nich.
>W jaki sposób można naukowo podchodzić do prawdziwości religii?
>
Podstawa religii prawdziwej jest Słowo Boga, Boga który nie może kłamać. Słowo Boga to Biblia, tylko i wyłącznie Ona. Nie ma innych pism, przekazów czy snów. Nie ma także tradycji, które nie pochodzą z Biblii.
>Przecież wszystko (w KK i okolicach) ma się zweryfikować po śmierci delikwenta.
>Czyli bez możliwości przkazania wyników dla reszty (i jakiejkolwiek możliwości reklamacji przy okazji
>
Bóg wysyła swych proroków, swoich świadków, by informowali ludzi o wszystkich rzeczach i zamiarach Boga. Czy chcą słuchać? Ogólnie rzecz ujmując to NIE! Są natomiast tacy, którzy mówią rzeczy przewrotne i kłamliwe.
(Izajasza 5:20, 21) "Biada tym, którzy mówią, że dobre jest złe, a złe jest dobre, którzy ciemność przedstawiają jako światło, a światło jako ciemność, którzy gorycz zamieniają w słodycz, a słodycz w gorycz!
 Biada tym, którzy są mądrzy we własnych oczach i sami siebie uważają za roztropnych!"

A co się dzieje z człowiekiem po śmierci?
Jehowa dobrze wie, co się dzieje z ludźmi po śmierci, ludzie nie wiedzą nic. Powiedział, że kiedy człowiek umiera, to przestaje istnieć. Śmierć jest przeciwieństwem życia. Dlatego po śmierci człowiek nie ma żadnych uczuć ani wspomnień. Nie może widzieć, słyszeć ani myśleć.
Biblia mówi, że "umarli nic nie wiedzą". Nie mogą kochać ani nienawidzić. "W grobie (...) nie wykonuje się pracy ani nie układa się planów, nie ma tam wiedzy ani mądrości". A jak czytamy w Psalmie 146:4, kiedy ktoś umiera, "giną jego myśli".
(Kaznodziei 9:5, 6) "Żyjący wiedzą, że umrą, ale umarli nic nie wiedzą ani nie mają już żadnej nagrody, bo cała pamięć o nich idzie w zapomnienie. Przeminęła też ich miłość, nienawiść i zazdrość. Nie mają już żadnego udziału w tym, co się dzieje pod słońcem".
(Kaznodziei 9:10) "Cokolwiek możesz zrobić, rób to z całą mocą, bo w grobie - w miejscu, do którego idziesz - nie wykonuje się pracy ani nie układa się planów, nie ma tam wiedzy ani mądrości".
29-04-2019 13:56 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Ludzie są stworzeni przez Boga...

Udowodnij.

>Słowo Boga to Biblia...

Udowodnij.

Bez wykazania prawdziwości tych wypowiedzi - obydwa zdania są gołosłowiem i łgarstwem.

(Pomijam już oczywisty fakt, że oba są bełkotem semantycznym.)

Jak widać łgarstwa są dozwolone przy werbowaniu ludzi do sekt...
Ba! UŚWIĘCONE!

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>> Wnioskuję, że źródłem wiary jest ignorancja.
>> Znasz jej definicję: "Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych". Jak więc widzisz nie ma wiary bez wiedzy.
>Tak by chcieli wszelcy fideiści: żeby ich wiara była podbudowana solidną wiedzą. Ale tak nie jest, czemu dajesz świadectwo w wypowiedzi powyżej pisząc:
>> Nie ma ewolucji i nie było.
>Potwierdzasz mój wniosek, że źródłem wiary jest ignorancja.
>
Na ewolucję, raczej jej brak, możesz patrzeć dwojako:
1/ Co na ten temat mówi Słowo Boga - Biblia?
Zwróć uwagę na dwa fragmenty i tak:
Rodzaju 1:12,20-25 czytasz:"Na ziemi zaczęła rosnąć trawa, rośliny wydające nasiona oraz drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów. I Bóg widział, że było to dobre".
Potem Bóg powiedział: "Niech wody zaroją się żywymi stworzeniami i niech pod niebem latają stworzenia latające". I Bóg stworzył według rodzajów wielkie zwierzęta morskie i wszelkie żywe stworzenia, od których zaroiły się wody, a także wszelkie latające stworzenia skrzydlate według ich rodzajów. I Bóg widział, że było to dobre.
 Wtedy Bóg je pobłogosławił, mówiąc: "Bądźcie płodne, stańcie się liczne i napełnijcie morza. I niech na ziemi rozmnożą się stworzenia latające". I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień piąty. Następnie Bóg rzekł: "Niech na ziemi pojawią się żywe stworzenia według swoich rodzajów: zwierzęta domowe, zwierzęta pełzające oraz dzikie zwierzęta według swoich rodzajów". I tak się stało. Bóg uczynił dzikie zwierzęta według ich rodzajów i zwierzęta domowe według ich rodzajów oraz wszelkie zwierzęta pełzające według ich rodzajów. I Bóg widział, że było to dobre".
Malo tego, tu czytamy, że Bóg od razu stworzył zwierzęta domowe i dzikie.
Gdyby dzisiaj, w obrębie każdego z gatunków, usunięto interwencje człowieka, rozmnażanie byłoby spontaniczne, a dobór do kojarzeń bez ingerencji, to po wielu latach - pokoleniach na ziemi byłyby gatunki w takiej formie fenotypowej jakie były w czasie stworzenia.

(Powtórzonego Prawa 32:3, 4) "Będę opowiadał o imieniu Jehowy. Opowiadajcie i wy o wielkości naszego Boga!  4 Skała - doskonałe są Jego dzieła, sprawiedliwe są wszystkie Jego drogi. Bóg wierny, któremu niesprawiedliwość jest obca, Bóg prawy i prostolinijny".
Jak czytasz "doskonałe są Jego dzieła". Jehowa nie zostawił dokończenie swych dzieł przypadkowi, ale doprowadził je do końca. To dlatego ten zapis jest prawdziwy.

2/ Co na temat ewolucji mówi nauka?
Teoria ewolucji nie opiera się dowodach. Dlaczego wielu znanych ewolucjonistów uparcie twierdzi, że makroewolucja jest faktem? Po skrytykowaniu niektórych poglądów Richarda Dawkinsa wpływowy ewolucjonista Richard Lewontin przyznał, że sporo uczonych chętnie akceptuje naukowe twierdzenia przeczące zdrowemu rozsądkowi, "ponieważ wcześniej powzięliśmy pewne zobowiązanie - zobowiązanie względem materializmu". Wielu naukowców nie chce nawet wziąć pod uwagę możliwości istnienia inteligentnego Projektanta, gdyż, jak pisze Lewontin, "nie możemy sobie na to pozwolić".
Na łamach Świata Nauki przytoczono wypowiedź socjologa Rodneya Starka: "Przez 200 lat wmawiano nam, że jeśli ktoś chce być naukowcem, to musi uwolnić swój umysł z pęt religii". Stark zauważa, że na uczelniach prowadzących badania naukowe "ludzie religijni siedzą cicho", natomiast "niewierzący uprawiają dyskryminację". Jego zdaniem "na wyżynach naukowego Olimpu faworyzuje się ludzi niewierzących".
Ot i wszystko. Z takimi nie ma mowy o merytorycznej rozmowie.
28-04-2019 22:08 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
> Rodzaju 1:12,20-25 czytasz:"Na ziemi zaczęła rosnąć trawa, rośliny wydające nasiona oraz drzewa rodzące owoce z nasionami - według swoich rodzajów. I Bóg widział, że było to dobre".

Cytat:
A wszystko to - jeszcze bez Słońca - rosło sobie na... lodzie!
...
W temperaturze ok. -270oC...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,787116#w787992

Wniosek z tego taki, że nawet gdy ktoś ci łopatologicznie wskazuje bzdury w 'religii', widząc tę bzdurę - nie umiesz jej wyjaśnić, i mimo to trajkoczesz od początku to samo, tylko że innemu adresatowi. To jest ewidentne oszustwo - czemu się nie dziwię, bo jako werbownik do sekty użyjesz każdego dostępnego ci sposobu - choćby był kłamliwy - więc diabelski.

>Jego zdaniem "na wyżynach naukowego Olimpu faworyzuje się ludzi niewierzących".

A po takich 'występach' jak twój, o tu u góry, to niby jak ma się traktować bezmyślnych kretynów, którzy umieją jedynie trajkotać swoje urojone mantry?

>Ot i wszystko. Z takimi nie ma mowy o merytorycznej rozmowie.

A spróbuj 'merytorycznie' pogadać np. z szafą grającą.
Powodzenia życzę...

Może wtedy odczujesz, jak tu się cię odbiera: 'nakręcona katarynko' nie zdająca sobie sprawy z debilizmów które 'głosisz', bo tak ci kazali.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
29-04-2019 12:22 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
>>> Nie ma ewolucji i nie było.
>> Potwierdzasz mój wniosek, że źródłem wiary jest ignorancja.
> Na ewolucję, raczej jej brak, możesz patrzeć...

Są dwa stopnie ignorancji: ignorancja wiedzy oraz ignorancja własnej ignorancji. Niestety, z wyżyn tego drugiego stopnia nie widać już pierwszego.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>>> Nie ma ewolucji i nie było.
>>> Potwierdzasz mój wniosek, że źródłem wiary jest ignorancja.
>> Na ewolucję, raczej jej brak, możesz patrzeć...
>Są dwa stopnie ignorancji: ignorancja wiedzy oraz ignorancja własnej ignorancji. Niestety, z wyżyn tego drugiego stopnia nie widać już pierwszego.
>
Ty nie FIZYK jesteś ale FILOZOF! Prawdziwy FIZYK wie, że prawa które odkrywa i poznaje, nie powstały z przypadku. Filozof i kler zaś twierdzą, że przypadek nie jest przypadkiem, dlatego teoria ewolucji mieści się w ich głowach..
Jak ustosunkował się Jezus do tych, którzy mu się przeciwstawiali?
W rozmowie z uczniami rzekł: "Zostawcie ich. To ślepi przewodnicy. A jeśli ślepy prowadzi ślepego, obaj wpadną w dół" (Mat. 15:14).
Jego mądra rada brzmiała więc: "Zostawcie ich", bo W słusznym czasie wyjdzie na jaw, kim są.
29-04-2019 14:05 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>Prawdziwy FIZYK wie...

"Zaprawdę, powiadam wam, że tylko prawdziwy GŁUPEK wie, co prawdziwy FIZYK wie..."
"Amen!"

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
29-04-2019 15:50 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
>>>>> Nie ma ewolucji i nie było.
>>>> Potwierdzasz mój wniosek, że źródłem wiary jest ignorancja.
>>> Na ewolucję, raczej jej brak, możesz patrzeć...
>> Są dwa stopnie ignorancji: ignorancja wiedzy oraz ignorancja własnej ignorancji. Niestety, z wyżyn tego drugiego stopnia nie widać już pierwszego.
> Prawdziwy FIZYK wie, że prawa które odkrywa i poznaje, nie powstały z przypadku. Filozof i kler zaś twierdzą, że przypadek nie jest przypadkiem, dlatego teoria ewolucji mieści się w ich głowach. Jak ustosunkował się Jezus ...

Prawa przyrody nie tylko nie powstały z przypadku, ale wręcz mówienie o ich "powstaniu" nie ma sensu. Prawa przyrody są odzwierciedleniem symetrii świata. Mówi o tym twierdzenie Noether. Dokształć się zamiast zatykać swą ignorancję Biblią.
24-04-2019 16:40 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Wielu uczniów Jezusa było prostymi ludźmi, zwykle z niewielkim wykształceniem,

Raczej bez wykształcenia.
Analfabetyzm w Palestynie I wieku n.e. był zjawiskiem powszechnym, szczególnie wśród biedoty. Szacuje się, że prawie 97 % prostych żydowskich chłopów - a do takich należy zaliczyć zarówno Jezusa, jak i apostołów - nie umiało czytać i pisać.

Jezus i apostołowie posługiwali się językiem aramejskim. Hebrajskiego raczej nie znali, a jeśli w ogóle, to w dość ograniczonym zakresie.
Niezależnie od tego, jakim językiem posługiwał się Jezus i apostołowie - aramejskim, czy też, co wątpliwe, również hebrajskim - brak jest powodów, by sądzić, że mogliby w którymś z tych języków - chodzi głównie o aramejski - umieć pisać.
Opowieści o tym, jak dwunastoletni Jezus wykazywał się wiedzą w świątyni (Łk 2, 46-47) oraz czytał w synagodze Księgę Izajasza, należy włożyć między bajki jako wymysły Łukasza. Nic takiego nie mogło mieć miejsca.

"Wykształcenie" galilejskich chłopów to przede wszystkim przekazywana z ojca na syna umiejętność wykonywania zawodu: ciesielki, rybołówstwa, itp.

O ile mnie pamięć nie myli, w Nowym Testamencie jest tylko jeden fragment odnoszący się do "wykształcenia" apostołów:
A widząc odwagę Piotra i Jana i wiedząc, że to ludzie nieuczeni i prości, (...) (Dz 4, 13).

Na jakiej podstawie twierdzisz, że apostołowie posiadali jakieś "niewielkie wykształcenie"?

>Niezależnie od otoczenia, w jakim wzrastali, wszyscy odznaczali się zdrowym rozsądkiem i umiejętnością myślenia. Wystarczyło.

Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
Według mnie ewangelie nie upoważniają do twierdzenia, że apostołowie odznaczali się zdrowym rozsądkiem i umiejętnością myślenia.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
25-04-2019 13:49 
 0 na 2
empiryczny (223 punktów)
>Na jakiej podstawie twierdzisz, że apostołowie posiadali jakieś "niewielkie wykształcenie"?

Dz 3, 11-26
Gdy chromy, uzdrowiony, trzymał się Piotra i Jana, cały lud zdumiony zbiegł się do nich w krużganku, który zwano Salomonowym. Na ten widok Piotr przemówił do ludu: "Mężowie izraelscy! Dlaczego dziwicie się temu? I dlaczego także patrzycie na nas, jakbyśmy własną mocą lub pobożnością sprawili, że on chodzi? Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, Bóg ojców naszych wsławił Sługę swego, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić. Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy. Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami. I przez wiarę w Jego imię temu człowiekowi, którego oglądacie i którego znacie, imię to przywróciło siły. Wiara wzbudzona przez niego dała mu tę pełnię sił, którą wszyscy widzicie. Lecz teraz wiem, bracia, że działaliście w nieświadomości, tak samo jak zwierzchnicy wasi. A Bóg w ten sposób spełnił to, co zapowiedział przez usta wszystkich proroków, że Jego Mesjasz będzie cierpiał. Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone, aby nadeszły od Pana dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa, którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków. Powiedział przecież Mojżesz: "Proroka jak ja wzbudzi wam Pan, Bóg nasz, spośród braci waszych. Słuchajcie Go we wszystkim, co wam powie. A każdy, kto nie posłucha tego Proroka, zostanie usunięty z ludu". Zapowiadali te dni także wszyscy prorocy, którzy przemawiali od czasów Samuela i jego następców. Wy jesteście synami proroków i przymierza, które Bóg zawarł z waszymi ojcami, kiedy rzekł do Abrahama: "Błogosławione będą w potomstwie twoim wszystkie narody ziemi". Dla was najpierw wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów".


Taka wiedza nie pochodzi od analfabety.
25-04-2019 18:44 
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Na jakiej podstawie twierdzisz, że apostołowie posiadali jakieś "niewielkie wykształcenie"?
>Dz 3, 11-26
>Taka wiedza nie pochodzi od analfabety.
>
Mojżesz miał wykształcenie otrzymane od Egipcjan, był przecież księciem, te nauki odrzucił.
Nie chodzi o to, że uczniowie byli analfabetami, ale że nie uczyli się w szkołach rabinicznych.
O Jezusie także mówili i dziwili się skąd u niego ta wiedza. Czytasz:
(Jana 7:14, 15) "W połowie święta Jezus wszedł do świątyni i zaczął nauczać. Żydzi mówili zdumieni: "Skąd ten człowiek tak dobrze zna Pisma, skoro nie studiował w szkołach?"."
Nie był analfabetą, ale nie kończył rabinicznych szkół.
(Mateusza 13:54) "Kiedy przyszedł w rodzinne strony, zaczął nauczać w miejscowej synagodze. A ludzie byli bardzo zdumieni i mówili: "Skąd u niego ta mądrość i skąd te potężne dzieła?""
(Marka 6:2) "Gdy w szabat zaczął nauczać w synagodze, większość słuchaczy była bardzo zdumiona i mówiła: "Skąd mu się to bierze? Jak to jest, że dano mu tę mądrość i że dokonuje takich potężnych dzieł?""
O młodym Jezusie wiemy:
(Łukasza 2:46, 47) "Po trzech dniach w końcu odnaleźli go w świątyni, jak siedział wśród nauczycieli i przysłuchiwał się im oraz zadawał pytania. A wszyscy, którzy go słuchali, byli pod wrażeniem jego zrozumienia i odpowiedzi".
A apostołowie:
(Dzieje 4:13) "Gdy zobaczyli odwagę Piotra i Jana i uświadomili sobie, że są to ludzie niewykształceni i prości, wpadli w zdumienie. Zaczęli zdawać sobie sprawę, że towarzyszyli oni Jezusowi".
Dzieje zostały spisane przez Łukasza, który zapewne był lekarzem. Każdy z nich był szkolony na Piśmie Świętym, przeszli swoiste bardzo dobre szkolenie, przez 3,5 roku chodząc z Jezusem. To wystarczyło by umieli rozmawiać i nauczać.
Paweł studiował pod kierunkiem Gamaliela.
W liście do Tymoteusza, który także był chrześcijańskim starszym, apostoł Paweł wyłuszczył wymagania stawiane starszym i sługom pomocniczym w zborach.
Zaraz potem wspomniał o "zborze Boga żywego", który jest "filarem i podporą prawdy". W I wieku takim filarem okazał się cały zbór namaszczonych duchem chrześcijan. Nie ulega też wątpliwości, że poszczególni chrześcijanie mieli uczyć się prawdy w miejscowych zborach. To właśnie w zborach przedstawiano prawdę i stawano w jej obronie, dzięki czemu wszyscy mogli się budować pod względem duchowym.
Tak jest tez dzisiaj.
Dzisiejszy kler nominalnego chrześcijaństwa, to filozofowie. Nie uczono ich znajomości Biblii, lekceważy się jej treść, podporządkowuje tradycji. Jednak nie chodzi tu o tradycje apostołów lecz katolicką - pogańską. Bóg nie dał im poznać prawdy i siebie.
28-04-2019 19:23 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
Od czasu do czasu czytam Twoje wypowiedzi. Wynika z nich, że należysz do osób głęboko przekonanych, że Biblia jest nieomylnym słowem bożym, w związku z czym wszystko to, o czym jest w niej mowa, wydarzyło się w rzeczywistości. Nie dopuszczasz nawet do siebie myśli, że pokaźna część zawartego w niej materiału to informacje nieprawdziwe, to opowieści, które nigdy nie zaistniały.
Właśnie teraz mamy do czynienia z takim akurat problemem.

Z jednej strony mamy przytoczony przez Ciebie fragment Dz 3, 11-26 zawierający mowę, którą Piotr wygłosił w świątyni. W mowie tej Piotr wykazał się elokwencją, zdolnością logicznego myślenia i kojarzenia faktów, a także niezłą znajomością Biblii hebrajskiej, z której umiejętnie dobierał odpowiadające mu wersety (z jednym wyjątkiem), co upoważnia do stwierdzenia, że posiadał wykształcenie zdecydowanie wyższe od elementarnego.

Z drugiej zaś strony mamy przytoczony przeze mnie werset Dz 4, 13, z którego wynika, że Piotr i Jan to ludzie nieuczeni [ἀγράμματοί (agrammatoi) = niewykształceni, niepiśmienni] i prości [ἰδιῶται (idiotai) = prostacy*], do których raczej nie pasują wymienione powyżej przymioty. Czy taki Piotr - prosty, niewykształcony człowiek - byłby w stanie wygłosić mowę Dz 3, 12-26? Może tak, może nie, ale wydaje się to raczej nieprawdopodobne.
(* - biblie brzeska, gdańska i Wujka tłumaczą słowo ἰδιῶται jako "prostacy")

Widać zatem, że oba fragmenty Dziejów wykluczają się. Albo Piotr był elokwentnym i niezgorzej wykształconym mężczyzną z Dz 3, 12-26, albo niewykształconym prostym człowiekiem z Dz 4, 13. Na tę druga możliwość wskazują wcześniej podane przeze mnie informacje.
A zatem która z ww. informacji o Piotrze jest prawdziwa? Czy ta, w której Piotr pokazany jest w korzystnym świetle, czyli Dz 3, 12-26, czy też ta, która pokazuje go w świetle wyjątkowo niekorzystnym, czyli Dz 4, 13? Oto jest pytanie.

Zastanów się, jaki cel miałby autor Dziejów Apostolskich, by pisać o Piotrze, że jest człowiekiem nieuczonym i prostym (prostakiem)? Przecież powinien jednego z najważniejszych apostołów przedstawić w świetle wyłącznie korzystnym.
A jednak werset Dz 4, 13 znalazł się w Dziejach. Dlaczego? Otóż bez wątpienia dlatego, że tę niekorzystną charakterystykę Piotra autor uważał za prawdziwą, bo na przykład posiadał ją z kilku źródeł, które uważał za wiarygodne.
A skoro już zdecydował się napisać owo niezbyt korzystne zdanie o apostole, to - aby nieco wygładzić niekorzystny wizerunek Piotra - popuścił wodze swojej niczym nie pohamowanej fantazji i dołożył kilka mów Piotra, w której uczynił go wykształconym erudytą.

Nie po raz pierwszy autor trzeciej ewangelii i Dziejów popisał się umiejętnością tworzenia wymyślonych opowieści. W ewangelii wymyślił opowieść o dzieciństwie Jezusa oraz historię o jego pobycie w świątyni w wieku dwunastu lat. W Dziejach apostolskich wymyślił opowieści o wniebowstąpieniu Jezusa po czterdziestu dniach od zmartwychwstania, o zesłaniu Ducha Świętego, o "mówieniu językami", o konwersji (nawróceniu) Pawła. To opowieści wymyślone, bajki. Zwróć uwagę, że żadnej z tych bajkowych opowieści nie znali pozostali autorzy ksiąg Nowego Testamentu.

W następnej wypowiedzi napiszę, z jakich jeszcze powodów nie można mowy Piotra z Dz 3, 12-26 uważać za autentyczną.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
28-04-2019 19:29 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Na jakiej podstawie twierdzisz, że apostołowie posiadali jakieś "niewielkie wykształcenie"?
>Dz 3, 11-26
>Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, Bóg ojców naszych wsławił Sługę swego, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić.

Piotr tych słów nie mógł powiedzieć. I nie powiedział.
Wprawdzie nie był świadkiem ani procesu Jezusa - o ile takowy w ogóle się odbył - ani też ukrzyżowania, gdyż wraz z pozostałymi apostołami stchórzył i przeczekał te wydarzenia w ukryciu, ale jako Żyd doskonale wiedział, że to Piłat - a nie ktoś inny - wydał wyrok śmierci na Jezusa.
Jako Żyd doskonale wiedział również i to, że Piłat był bezwzględnym, nieugiętym i nieprzejednanym antysemitą.
Wiedział również, że absolutnie nieprawdopodobne jest, by Piłat uznał Jezusa za niewinnego i próbował na wszelkie sposoby uniknąć wydania na niego wyroku śmierci.

Wszystkie miejsca w Biblii, w których podejmowane są próby wybielenia i usprawiedliwienia Piłata powstały w czasie, gdy praktycznie legła w gruzach misja ewangelizacji prowadzona wśród Żydów, a jedyną szansą na pozyskanie nowych wiernych było głoszenie ewangelii wśród pogan, miedzy innymi w Rzymie. Ale nie można było iść do Rzymian i w Rzymie mówić im, że ich rodak Poncjusz z Pontu, Rzymianin, wydał wyrok śmierci przez ukrzyżowanie na Jezusa. Dlatego też niemal oczyszczono Piłata z zarzutów, a całą praktycznie winę zrzucono na Żydów i żydowski Sanhedryn.

>Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy.

Piotr tych słów także nie mógł powiedzieć. I nie powiedział.
Mowa o przywileju paschalnym (łac. privilegium paschale), to jest o zmyślonej amnestii, której nie było. Żadne źródło poza ewangeliami nie wskazuje, by Rzymianie mieli zwyczaj wypuszczania jednego ze skazańców w czasie święta Paschy. Piotr doskonale zdawał sobie z tego sprawę.
Piotr wiedział również, że nie było żadnego tłumu Żydów przed siedzibą Piłata, ten nikogo o zgodę na wydanie wyroku nie pytał, privilegium paschale zastosować nie próbował, bo takiego przywileju nie było, i nie wykłócał się z przedstawicielami Sanhedrynu, czy Jezus jest czy też nie jest winny. Piłat nie był narzędziem w rękach ani Sanhedrynu ani narodu żydowskiego. Gdyby ktokolwiek próbował cokolwiek na nim wymusić, dość szybko podzieliłby los ukrzyżowanych.

>A Bóg w ten sposób spełnił to, co zapowiedział przez usta wszystkich proroków, że Jego Mesjasz będzie cierpiał.

Tych słów Piotr również nie mógł powiedzieć. I nie powiedział.
W usta Jezusa wielokrotnie włożono słowa, w których zapowiada swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie. z zapowiedzi tych wynika, że Jezus zostanie aresztowany (będzie wydany), będzie cierpiał, zostanie zabity (ukrzyżowany), lecz powstanie z martwych trzeciego dnia lub po trzech dniach. Ewangeliści w zapowiedziach tych każą Jezusowi nawiązywać do proroctw zapowiadających te wydarzenia. Uzyskali to za pomocą rzekomych słów Jezusa, takich jak: stało się to aby się wypełniły pisma; wypełni się wszystko, co prorocy napisali o Synu Człowieczym; napisano, że mesjasz będzie cierpiał i zmartwychwstanie trzeciego dnia; itp.
Charakterystyczne jednak jest, że żadna z tych aluzji nie cytuje faktycznych ustępów ze Starego Testamentu, w których byłaby mowa o tym, że Jezus będzie ukrzyżowany i zmartwychwstanie trzeciego dnia. Żadne ze znanych mi wydań Biblii nie podaje w tych miejscach odwołań do odpowiednich fragmentów Starego Testamentu.
Gdzie więc są te słowa "wszystkich proroków", którzy zapowiedzieli śmierć i zmartwychwstanie Jezusa?
Czy Piotr mógł zatem wypowiedzieć te słowa?

>Taka wiedza nie pochodzi od analfabety.

Masz rację. Ta "wiedza" nie pochodzi od analfabety. Te słowa wymyślił Łukasz, autor trzeciej ewangelii i Dziejów Apostolskich. On rzeczywiście nie był analfabetą.
Tych słów nie mógł jednak wypowiedzieć Piotr, bo był to "człowiek nieuczony i prosty", analfabeta. A poza tym on słów tych nie mógł wypowiedzieć z tych jeszcze powodów, które podałem powyżej.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
empiryczny (223 punktów)
My Katolicy opieramy się poza PŚ na Tradycji, Magisterium KK, oraz niektórzy (bo nie jest to obowiązkiem) na Objawieniach Prywatnych zatwierdzonych przez KK.

Więc wiedza nasza jest szeroka, tłumaczona na bieżąco przez Urząd Nauczycielski Kościoła Katolickiego.


J 21, 25, 2 Tes 2, 15

Katechizm Kościoła Katolickiego 74-100


Samo opieranie się tylko i wyłącznie na Piśmie Świętym prowadzi przy złej woli do wielu nieporozumień i błędów, oraz rozłamów w Kościele

@Andrzej.51
Cytujesz sam PŚ, któremu zaprzeczasz jawnie - jak Ci nie pasuje.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
> My Katolicy opieramy się poza PŚ na Tradycji, Magisterium KK, oraz niektórzy (bo nie jest to >obowiązkiem) na Objawieniach Prywatnych zatwierdzonych przez KK.
>
PŚ ale jakie? O.Augustyn Jankowski przewodniczący Rady Naukowej dokonującej przekładu Biblii Tysiąclecia tak się wypowiedział: "Oczywiście Biblia Tysiąclecia jest oczywiście przekładem z oryginałów, z uwzględnieniem wszystkich najnowszych poglądów Kościoła Katolickiego". Takiej Biblii nie można zaufać.
Co do Tradycji, to nie jest to to tradycja apostolska z czasów gdy byli oni przy Jezusie. To zbieranina pogańskich zabobonów i wierzeń jak Trójca, Jezus Bogiem, krzyż, spowiedź, chrzest niemowląt, obchodzenie Bożego Narodzenia czy WIELKANOCY i wielu jeszcze bałwanów, przed którymi dekalog ostrzegał i zabraniał. Mówię tu chociażby drugim przykazaniu, które KK odrzucił. Historia narodu Izraela pokazuje, że właśnie nieprzestrzeganie tego przykazania doprowadziło do upadku Izraela i odrzucenie go przez Jehowę Boga. Tradycja KK zaprzecza Biblii.
A Magisterium? To raczej żarty?! Kto pierwszy zaakceptował Teorię Ewolucji, czyż nie to Magisterium. W KK ma to ciało wielka rangę, to władza autorytatywnego nauczania prawd wiary - Urząd Nauczycielski Kościoła, kolegium biskupów z papieżem jako głową oraz indywidualnie przez biskupów. To sami filozofowie, często bez znajomości Biblii, dekalogu, generalnie z wtórnym analfabetyzmem biblijnym. Dzięki tej władzy papież i biskupi w jedności, jako Kościół nauczający, twierdzą, że nie mogą się mylić co do prawd wiary i moralności. W szczególności nie myli się papież, gdy uroczyście ex cathedra określa jakiś dogmat wiary lub prawdę moralną. Zostało to zdefiniowane w czasie Soboru Watykańskiego I. Na mocy tej zasady, np. papież Pius XII określił w 1950 roku dogmat o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny z ciałem i krwią.
Biblia podaje: "Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne - powstaje zaś niezniszczalne; zasiewa się ciało zmysłowe - powstaje ciało duchowe. Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego" (1 Kor. 15:42, 44, 50).
Papież Pius XII oświadczył, jeśli ktoś "odważyłby się temu zaprzeczyć albo dobrowolnie podawać w wątpliwość to, co zostało przez Nas zdefiniowane, niech wie, że odpadł od Boskiej i katolickiej wiary".
>Więc wiedza nasza jest szeroka, tłumaczona na bieżąco przez Urząd Nauczycielski Kościoła >Katolickiego. J 21, 25, 2 Tes 2, 15
>Katechizm Kościoła Katolickiego 74-100

>
Znasz Katechizm? Czytałeś? I jeszcze jesteś katolikiem? Zobacz na stronę 470 i porównaj Dekalog z Księgi Wyjścia 20:1-17 z Formą Katechetyczną.
> Samo opieranie się tylko i wyłącznie na Piśmie Świętym prowadzi przy złej woli do >wielu nieporozumień i błędów, oraz rozłamów w Kościele
>
Oczywiście rozumiem, że mówisz to w oparciu o wielokrotną jej lekturę i studium. Sądzę jednak, że gdybyś ją przeczytał chociaż jeden raz, nie wypowiadał bys takich słów i opinii.
03-05-2019 15:18 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
> To zbieranina pogańskich zabobonów i wierzeń jak Trójca, Jezus Bogiem...

#1
Twierdzisz, że Jezus nie jest Bogiem. A niby dlaczego? Ludzie przecież potrafią się rozmnażać, a przecież są stworzeni przez Boga. Czyżby Stwórca, który daleko ich przewyższa, nie potrafił dokonać tego, co robi o wiele słabszy od Niego człowiek?

Czyżby 'wszechmogący' Bóg nie mógł spłodzić i urodzić sobie syna - drugiego Boga? Albo córki - bogini?

A może w tej akurat kwestii 'wszechmocny' jest 'niemocny' (impotent)?

#2
Info: powyższe to tylko próbka 'rozumowań' religiantów, zaczerpnięta stąd:
Miłujący prawdę:
Twierdzisz, że Bóg nie jest Autorem Biblii. A niby dlaczego? Ludzie przecież potrafią pisać książki, a przecież są stworzeni przez Boga. Czyżby Stwórca, który daleko ich przewyższa, nie potrafił dokonać tego, co robi o wiele słabszy od Niego człowiek?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,787689#w788456


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
03-05-2019 20:03 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>> To zbieranina pogańskich zabobonów i wierzeń jak Trójca, Jezus Bogiem...
>Twierdzisz, że Jezus nie jest Bogiem. A niby dlaczego?
>
JEZUS wielokrotnie wyjaśniał, że jest kimś innym niż Bóg i że podlega Bogu, któremu oddaje cześć i którego nazywa "Ojcem".
W modlitwie do Boga, swego Ojca, Jezus powiedział: "O Tobie, jedynym prawdziwym Bogu" (Jana 17:3). Według Jana 20:17 rzekł do Marii Magdaleny: "Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego" (BT).
W Liście 2 do Koryntian 1:3 apostoł Paweł potwierdza to pokrewieństwo: "Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa".
Skoro Jezus miał Boga, swego Ojca, to nie mógł zarazem być tym Bogiem.
Apostoł Paweł nie miał zastrzeżeń do wyraźnego odróżniania Jezusa od Boga: "Dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec (...) oraz jeden Pan Jezus Chrystus" (1 Koryntian 8:6, BT).
Apostoł podkreśla tę różnicę, kiedy mówi o ‛Bogu i Chrystusie Jezusie, i wybranych aniołach' (1 Tymoteusza 5:21, BT).
Tak jak według wypowiedzi Pawła Jezus i aniołowie w niebie są różnymi osobami, tak różnią się między sobą Jezus i Bóg.
Znamienne są też słowa Jezusa zanotowane w Jana 8:17, 18, gdzie czytamy: "Napisano w Prawie waszym: ‛Świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe'. Ja jestem świadkiem dla siebie i świadkiem dla mnie jest Ojciec, który mnie posłał". Jezus zwraca tu uwagę na fakt, że on i Ojciec, to znaczy Bóg Wszechmocny, muszą być dwiema odrębnymi istotami w przeciwnym razie bowiem jakże mogłoby być dwóch świadków?
Ponadto Jezus zaznaczył, że nie jest Bogiem, gdy rzekł: "Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt poza Bogiem nie jest dobry" (Marka 10:18, BT). Jezus chciał przez to powiedzieć, że nikt nie jest tak dobry, jak Bóg, nawet sam Jezus.
Bóg jest dobry w sposób odróżniający Go od Jezusa.
03-05-2019 20:49 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>> To zbieranina pogańskich zabobonów i wierzeń jak Trójca, Jezus Bogiem...
>>Twierdzisz, że Jezus nie jest Bogiem. A niby dlaczego?
>>
>JEZUS wielokrotnie wyjaśniał... bla bla srutu tutu...

Mógłbyś łaskawie odpowiedzieć na temat?
To znaczy na moje pytanie:
(tu jest początek pytania, o):"Twierdzisz, że Jezus nie jest Bogiem. A niby dlaczego? Ludzie przecież potrafią się rozmnażać, a przecież są stworzeni przez Boga. Czyżby Stwórca, który daleko ich przewyższa, nie potrafił dokonać tego, co robi o wiele słabszy od Niego człowiek?

Czyżby 'wszechmogący' Bóg nie mógł spłodzić i urodzić sobie syna - drugiego Boga? Albo córki - bogini?

A może w tej akurat kwestii 'wszechmocny' jest 'niemocny' ( impotent)?"(: o, a tu był koniec pytania)


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>bla bla srutu tutu...
( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897
śmierdziucha: www.racjonalista.pl/forum.php/s,787116#w788205 )

Nie ma Miłości bez solidarności... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Drobner (19539 punktów)




'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
03-05-2019 22:07 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>PŚ ale jakie? O.Augustyn Jankowski przewodniczący Rady Naukowej dokonującej przekładu Biblii Tysiąclecia tak się wypowiedział: "Oczywiście Biblia Tysiąclecia jest oczywiście przekładem z oryginałów, z uwzględnieniem wszystkich najnowszych poglądów Kościoła Katolickiego". Takiej Biblii nie można zaufać.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,787116#w788493

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
03-05-2019 17:00 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>My Katolicy
Wy katolicy.
>opieramy się poza PŚ
Uzurpacja! Tylko Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, nie żydowsko-rzymska książka, ani żadna inna.

Nie ma Miłości bez solidarności... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
03-05-2019 22:39 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>opieramy się poza PŚ
>Uzurpacja! Tylko Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, nie żydowsko-rzymska książka, ani żadna inna.

Ale - jak trzeba - to nie tylko: 'Duch Prawdy' Mankiewicz:
Najważniejszy Znak Krzyża Świętego, który Bóg poprzez Ducha Świętego zesłał mi z Nieba na Ziemię...
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/11/milo-c/?i=1


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 08:55 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Uzurpacja! Tylko Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, nie żydowsko-rzymska książka, ani żadna inna.
>Ale - jak trzeba - to nie tylko: 'Duch Prawdy' Mankiewicz:
Najważniejszy Znak Krzyża Świętego

Znak Krzyża Świętego, nie przedmiot!
Tylko Bóg!: "Krzyż (etymologicznie z łac. crux) - znak, kształt lub przedmiot": pl.wikipedia.org/wiki/Krzyż
Mądry pyta, głupi błądzi... i tak od lat...:
( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
opluwacza: www.racjonalista.pl/forum.php/s,762624#w763380
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897
śmierdziucha: www.racjonalista.pl/forum.php/s,787116#w788205 )

Nie ma Miłości bez solidarności... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Drobner (19539 punktów)
>>>Uzurpacja! Tylko Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, nie żydowsko-rzymska książka, ani żadna inna.
>>Ale - jak trzeba - to nie tylko: 'Duch Prawdy' Mankiewicz:
Najważniejszy Znak Krzyża Świętego, który Bóg poprzez Ducha Świętego zesłał mi z Nieba na Ziemię...
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/11/milo-c/?i=1

> Znak Krzyża Świętego, nie przedmiot!
> Tylko Bóg!: "Krzyż (etymologicznie z łac. crux) - znak, kształt lub przedmiot": pl.wikipedia.org/wiki/Krzyż

#1
Słownik języka polskiego PWN:
tylko - «partykuła ograniczająca odniesienie komunikowanego w zdaniu sądu do tych obiektów i stanów rzeczy, które są wymienione, np. Nosi tylko dżinsy.»
sjp.pwn.pl/szukaj/tylko.html

#2
>... głupi błądzi... i tak od lat...:

Głupki błądzą, gdyż są głupi i nie zaglądają do słowników.

A nienormalni nadają zwykłym słowom nienormalne znaczenia...

Kolejny raz muszę przypomnieć ci moją radę: "Najpierw Rozum, później pisanie postów na fR"...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 14:30 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
( Wypowiedź dla czytelników obnażająca głupotę i chamstwo trolla )
>tylko - do tych obiektów i stanów rzeczy, które są wymienione
Tylko Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości: Bóg Święty = Duch Święty - Znak od Boga Święty.
>>... głupi błądzi... i tak od lat...:
>Głupki błądzą, gdyż są głupi i nie zaglądają do słowników.
Zaglądają, ale jak widać nie rozumieją co w słownikach zapisane.
>A nienormalni nadają zwykłym słowom nienormalne znaczenia...
>Kolejny raz muszę przypomnieć ci moją radę: "Najpierw Rozum, później pisanie postów na fR"...
Gdyby troll był tylko głupi można by z nim rozmawiać, ale z chamem nie należy nigdy.
Mądry pyta, głupi błądzi... i tak od lat...:
( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
opluwacza: www.racjonalista.pl/forum.php/s,762624#w763380
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897
śmierdziucha: www.racjonalista.pl/forum.php/s,787116#w788205 )

Nie ma Miłości bez solidarności... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Drobner (19539 punktów)
>( Wypowiedź dla czytelników obnażająca głupotę i chamstwo trolla )
>>tylko - do tych obiektów i stanów rzeczy, które są wymienione
> Tylko Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości: Bóg Święty = Duch Święty - Znak od Boga Święty.>>... głupi błądzi... i tak od lat...:
>>Głupki błądzą, gdyż są głupi i nie zaglądają do słowników.
>Zaglądają, ale jak widać nie rozumieją co w słownikach zapisane.

#1
Próbuj przeczytać w słowniku kilka razy, to może zrozumiesz.
Albo poproś kogokolwiek, żeby ci wytłumaczył.
Albo zapisz się znowu do podstawówki. Przy okazji dowiesz się wreszcie, co głosił Kopernik...

#2
Więc powiadasz - wbrew wcześniejszemu wpisowi, że:
NIE Tylko Bóg jest Święty, bo jeszcze Znak Krzyża jest Święty.

Wykluczanie się tych 'twierdzeń' absolutnie ci nie przeszkadza...
Całkowicie słusznie niemal od początku twoich 'występów' na fR nie przypisywałem ci jakiejś większej znajomości logiki i umiejętności posługiwania się nią...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 16:56 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
( Wypowiedź dla czytelników obnażająca głupotę trolla )
> NIE Tylko Bóg jest Święty, bo jeszcze Znak Krzyża jest Święty.
Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, więc Znak od Boga jest Święty.
Wyrywanie z kontekstu charakteryzuje głupków czytających literalnie.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Drobner (19539 punktów)
>> NIE Tylko Bóg jest Święty, bo jeszcze Znak Krzyża jest Święty.
>Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, więc Znak od Boga jest Święty.

> [...] Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, więc Znak od Boga jest Święty.

Symbolem [...] wyraźnie zaznaczyłem, że nagle coś raczyłeś zgubić...

Ta 'omyłka' świadczy, że zaczynasz 'rozumieć' jakiego 'babola' znów zrobiłeś...
Ta 'omyłka' świadczy również że matactwo i oszustwo wciąż jest twoim narzędziem w 'głoszeniu religii prawdy'.

>Wyrywanie z kontekstu charakteryzuje głupków czytających literalnie.

Jak wyżej wyraźnie widać, ty żywcem "wyrywasz" i usuwasz niewygodne ci słowa ze swojego własnego cytatu.
I tym samym znowu się okazujesz 'Duchem Kłamstwa'...

Ale to żadne zaskoczenie, oszuście...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 17:36 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
( Wypowiedź dla czytelników obnażająca głupotę i chamstwo trolla )
>>> NIE Tylko Bóg jest Święty, bo jeszcze Znak Krzyża jest Święty.
>>Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, więc Znak od Boga jest Święty.
>> [...] Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, więc Znak od Boga jest Święty.
>Symbolem [...] wyraźnie zaznaczyłem, że nagle coś raczyłeś zgubić...
TYLKO Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, więc Znak od Boga jest Święty.
Wątpię, że DOTARŁO do głupka.
>Ta 'omyłka' świadczy, że zaczynasz 'rozumieć' jakiego 'babola' znów zrobiłeś...
>Ta 'omyłka' świadczy również że matactwo i oszustwo wciąż jest twoim narzędziem w 'głoszeniu religii prawdy'.

>>Wyrywanie z kontekstu charakteryzuje głupków czytających literalnie.
>Jak wyżej wyraźnie widać, ty żywcem "wyrywasz" i usuwasz niewygodne ci słowa ze swojego własnego cytatu.
>I tym samym znowu się okazujesz 'Duchem Kłamstwa'...
>Ale to żadne zaskoczenie, oszuście...



( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 17:55 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
> TYLKO Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, więc Znak od Boga jest Święty.
>Wątpię, że DOTARŁO do głupka.

Widać, że JEDNAK nie dotarło do głupka:
#1
>TYLKO Bóg jest Święty i posiada Prawa Świętości, więc [JESZCZE] Znak od Boga jest Święty.
#2
Słownik języka polskiego PWN:
tylko - «partykuła ograniczająca odniesienie komunikowanego w zdaniu sądu do tych obiektów i stanów rzeczy, które są wymienione, np. Nosi tylko dżinsy.»
sjp.pwn.pl/szukaj/tylko.html

A nienormalni nadają zwykłym słowom nienormalne znaczenia...

Łatwo zrozumiesz ten prosty (w 'duchologice') wniosek:
jesteś TYLKO głupi i JESZCZE nienormalny...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 17:59 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla.
"Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz (moderator)


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 18:05 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
> Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym...

www.racjonalista.pl/forum.php/s,787116#w788520



'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
19-04-2019 10:15 
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)
Zobacz te zapisy:
(Przysłów 1:7) "Bojaźń przed Jehową jest pierwszym krokiem do zdobycia wiedzy. Tylko głupi gardzą mądrością i pouczeniami".
(Psalm 111:10) "Bojaźń przed Jehową jest pierwszym krokiem do zdobycia mądrości. Wszyscy, którzy stosują się do Jego nakazów, są naprawdę wnikliwi. Jego sława trwa wiecznie".

Czy byłoby możliwe wyznawanie ujednoliconego poglądu na wszechświat, gdyby nie był on dziełem inteligentnego Stwórcy, tylko wytworem jakiejś ślepej, bezrozumnej siły?
Czy przez studiowanie czegoś, co jest pozbawione przesłanek rozumowych, można nabyć mądrości?
Kto usiłuje zrozumieć wszechświat lub samo życie z pominięciem Boga oraz Jego zamierzenia, ten naraża się na bezustanne rozczarowania. Błędnie tłumaczy to, czego się dowiedział, i niewłaściwie interpretuje zebrane fakty. Kto odrzuca wiarę w Boga, ten odrzuca klucz do dokładnej wiedzy i uniemożliwia wypracowanie naprawdę spójnej konstrukcji myślowej.
A ten:
Przysłów 2:4-7: "Jeśli będziesz tego szukał jak srebra i poszukiwał jak ukrytych skarbów, to zrozumiesz bojaźń przed Jehową i znajdziesz poznanie Boga. Gdyż Jehowa daje mądrość; z jego ust pochodzi wiedza i rozeznanie. I dla prostolinijnych zachowa on praktyczną mądrość".
Jehowa zapewnia niezbędną pomoc przez swoje spisane Słowo i swą widzialną organizację. Konieczne jest przy tym szczere pragnienie oraz dokładanie starań, połączone z konstruktywnym korzystaniem ze zdolności myślenia.
Nie jest możliwe poznanie Boga, świata, bez Biblii. To fakt.
Żaden człowiek nie pozna prawdy, jeśli nie zmieni swego podejścia do tego spisanego Słowa. Jezus powiedział w modlitwie do Boga, Jego Ojca: "Nie proszę, żebyś ich zabrał ze świata, ale żebyś czuwał nad nimi z powodu niegodziwca. Nie są częścią świata, jak i ja nie jestem częścią świata. Uświęć ich przez prawdę; twoje słowo jest prawdą. Jak ty mnie posłałeś na świat, tak też ja posłałem ich na świat. I ja siebie uświęcam na ich rzecz, żeby również oni zostali uświęceni przez prawdę".
"Proszę nie tylko za nimi, lecz także za tymi, którzy dzięki ich słowu uwierzą we mnie; żeby oni wszyscy byli jedno, tak jak ty, Ojcze, jesteś w jedności ze mną, a ja jestem w jedności z tobą, żeby i oni byli w jedności z nami, by świat uwierzył, żeś ty mnie posłał".
Choćby i setki różnych tytułów naukowych, a lekceważenie Biblii, nie otworzy drzwi do poznania prawdy.
20-04-2019 23:01 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Zobacz te zapisy:
>(Przysłów 1:7) "Bojaźń przed Jehową jest pierwszym krokiem do zdobycia wiedzy. Tylko głupi gardzą mądrością i pouczeniami".
>(Psalm 111:10) "Bojaźń przed Jehową jest pierwszym krokiem do zdobycia mądrości. Wszyscy, którzy stosują się do Jego nakazów, są naprawdę wnikliwi. Jego sława trwa wiecznie".
>Czy byłoby możliwe wyznawanie ujednoliconego poglądu na wszechświat, gdyby nie był on dziełem inteligentnego Stwórcy, tylko wytworem jakiejś ślepej, bezrozumnej siły?
>Czy przez studiowanie czegoś, co jest pozbawione przesłanek rozumowych, można nabyć mądrości?
>Kto usiłuje zrozumieć wszechświat lub samo życie z pominięciem Boga oraz Jego zamierzenia, ten naraża się na bezustanne rozczarowania. Błędnie tłumaczy to, czego się dowiedział, i niewłaściwie interpretuje zebrane fakty. Kto odrzuca wiarę w Boga, ten odrzuca klucz do dokładnej wiedzy i uniemożliwia wypracowanie naprawdę spójnej konstrukcji myślowej.
>A ten:
>Przysłów 2:4-7: "Jeśli będziesz tego szukał jak srebra i poszukiwał jak ukrytych skarbów, to zrozumiesz bojaźń przed Jehową i znajdziesz poznanie Boga. Gdyż Jehowa daje mądrość; z jego ust pochodzi wiedza i rozeznanie. I dla prostolinijnych zachowa on praktyczną mądrość".
>Jehowa zapewnia niezbędną pomoc przez swoje spisane Słowo i swą widzialną organizację. Konieczne jest przy tym szczere pragnienie oraz dokładanie starań, połączone z konstruktywnym korzystaniem ze zdolności myślenia.
>Nie jest możliwe poznanie Boga, świata, bez Biblii. To fakt.
>Żaden człowiek nie pozna prawdy, jeśli nie zmieni swego podejścia do tego spisanego Słowa. Jezus powiedział w modlitwie do Boga, Jego Ojca: "Nie proszę, żebyś ich zabrał ze świata, ale żebyś czuwał nad nimi z powodu niegodziwca. Nie są częścią świata, jak i ja nie jestem częścią świata. Uświęć ich przez prawdę; twoje słowo jest prawdą. Jak ty mnie posłałeś na świat, tak też ja posłałem ich na świat. I ja siebie uświęcam na ich rzecz, żeby również oni zostali uświęceni przez prawdę".
>"Proszę nie tylko za nimi, lecz także za tymi, którzy dzięki ich słowu uwierzą we mnie; żeby oni wszyscy byli jedno, tak jak ty, Ojcze, jesteś w jedności ze mną, a ja jestem w jedności z tobą, żeby i oni byli w jedności z nami, by świat uwierzył, żeś ty mnie posłał".
>Choćby i setki różnych tytułów naukowych, a lekceważenie Biblii, nie otworzy drzwi do poznania prawdy.
>
Klęska protezy intelektualnej, niestety.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
21-04-2019 08:47 
 Ocena 1 na 3
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Choćby i setki różnych tytułów naukowych, a lekceważenie Biblii, nie otworzy drzwi do poznania prawdy.
>>
>Klęska protezy intelektualnej, niestety.
>
Stale potwierdzasz, że pewne zagadnienia są poza możliwościami poznawczymi Twoich zmysłów i Twojego rozumu. Masz szczęście, że ta ułomność nie rzuca się w oczy z daleka i przy zamkniętych ustach.
Ale próbuj, ćwicz się, a na pewno osiągniesz cel i zrozumiesz. Biblia została spisana przez ludzi i dla ludzi, więc zapewne i dla Ciebie. Musisz się wysilić i popracować nad sobą! Pozdrawiam
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Choćby i setki różnych tytułów naukowych, a lekceważenie Biblii, nie otworzy drzwi do poznania prawdy.
>>>
>>Klęska protezy intelektualnej, niestety.
>>
>Stale potwierdzasz, że pewne zagadnienia są poza możliwościami poznawczymi Twoich zmysłów i Twojego rozumu. Masz szczęście, że ta ułomność nie rzuca się w oczy z daleka i przy zamkniętych ustach.
>Ale próbuj, ćwicz się, a na pewno osiągniesz cel i zrozumiesz. Biblia została spisana przez ludzi i dla ludzi, więc zapewne i dla Ciebie. Musisz się wysilić i popracować nad sobą! Pozdrawiam

Słuchaj Ty wiedzący wszystko. Nie zauważasz, że piszesz tak o sobie? Czyż to nie wybitna zarozumiałość? Pycha nawet, bym się ośmielił nazwać! Wbrew oczywistym dokonaniom nauki, doświadczeniom powtarzalnym w każdych warunkach, przecząc logice rozumowania, przecząc rozumowi, forsujesz oczywiste wszystkim brednie?

Wiesz, że arogancja to postawa bycia dumnym z własnej oczywistej głupoty?
A ignorancja na argumenty jest tylko sztuką polegającą na zasadzie, że mając otwarte oczy nie widzi się nic? Nawet nie współczuję.
W swoim misyjnym zapale nie zauważyłeś, że nikt Ciebie tu nie słucha z szacunkiem?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>W swoim misyjnym zapale nie zauważyłeś, że nikt Ciebie tu nie słucha z szacunkiem?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>
Gorszy. Juz masz pewność!!!
Te tematy, wybacz, są dla Ciebie zbyt trudne.
07-05-2019 01:47 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>W swoim misyjnym zapale nie zauważyłeś, że nikt Ciebie tu nie słucha z szacunkiem?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>>
>Gorszy. Juz masz pewność!!!

Roma locuta causa finita!

>Te tematy, wybacz, są dla Ciebie zbyt trudne.

Widzisz więc chłoptasiu, że dla Ciebie są tak oczywiste i łatwe, iż dla mnie za trudne. Widzisz taką ewentualność, że po prostu nie rozumiem Twojego poziomu intelektualnego, o ile jakiś masz, i nie chcę się pochylać na bajkowymi bredniami (popatrz na bajki braci Grimm), bo już dawno wyrosłem z krótkich spodni?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>nikt
mnie nie pytałeś o zdanie
>Ciebie tu nie słucha z szacunkiem?
To źle świadczy o słuchających.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chillyshotorbitus (729 punktów)

.Bez nawet wnikania w watek i przemyslenia/wnioski autora watku, (wylacznie po tytule) : odpowiedz brzmi : TAK JEST RACJONALNA : DLACZEGO ? PONIEWAZ SPOSOB W JAKI STWORZONY JEST SWIAT = "ZYCIE" [cos co potrafi "rozwijac sie i przetrwac realnie w zimnym kosmosie, dzieki wylacznie procesom chemiczno-fizycznym na jalowym kawalku skaly=planecie i przeksztalcic ja w "niebianski ogrod"], "ORGANIZMY" (DNA, komorka-> "miasto, panstwo, cywilizacje".. wspoldzialajacych ze soba w idealnej harmonii mikromaszyn wyprodukowanych z realnych elementow-pierwiastkow chemicznych + "cos jeszcze o wiele, wiele wiecej...")

www.youtube.com/watch?v=2iBE9Yq0zds

..swiadczy nie tylko iz jest to "technologia kosmitow" (jak niektorzy przypuszczaja) .. a wrecz (w miare wglebiania sie w temat=budowe organizmu) ..DZIELO SAMEGO BOGA (kazdy genetyk ktory ma odrobine swiadomosci nad czym pracuje powinien dojsc do takiej tezy natychmiastowo ..a "watpiacym" polecam zaglebic sie w strukture komorek, mikromaszyn je tworzacych, DNA, transkrypcje danych, strukture atomowa protein, ich rozplanowanie, polaczenie, interakcje <- jest to "cos co przerasta w kazdym wzgledzie/dziedzinie poznanie wzgledem wszechswiata i cywilizacje ludzka o nieopisane i nieokreslone miliardy lat rozwoju" (mitologia Call of Cthulhu)

[W KAZDEJ KOMORCE "UKRYTE SA" (od zawsze) "NAJNOWSZE" NANOTECHGNOLOGIE NANOMASZYN/rozwiazania O MOZLIWOSCIACH KTORYCH CYWILIZACJA LUDZKA NAWET NIE SNILA, "pojecie NANO-GENETYCZNEGO RAJU "KODU ZYCIA" KTORY OD WIEKOW OTACZA W NATURZE CZLOWIEKA" (jest jedynie "niepoznany i niezrozumialy" <- jego rzeczywiste mozliwosci = brak dostepu i "pieklo na Ziemi")

..dlatego istota ludzka (az tak potezna przepasc "o lata swietlne" w rozwoju w kazdej dziedzinie i kategorii technologicznej cywilizacji) nazywac musi owa istote architekta i kreatora zycia "BOGIEM" (potezna przepasc ... na zasadzie "to nie tylko Krol") i padac przed NIA ("obiekt az tak poteznie wielki, iz wrecz naturalnie wymagajacy kultu", tak rozny od istoty smiertelnej, slabej, kruchej) na kolanach.

(stworzyc z atomow aminokwasow, potem bialek, pozniej mikronanomaszyn i systemY "nano-miast" wspoldzialajacych w idealnym procesie homeostazy..a pozniej z owych skonstruowac, laczac chemicznie perwiastki -> "ZYCIE" I DZUNGLE MIKRO I MAKROORGANIZMOW ? ..to nie nazywa sie tylko "wszechgeniuszem artystycznym" ...ale (dla poziomu zrozumienia czlowieka) ...ingerencja .."zadzialaniem", tknieciem "palcem mocy" zwanym "REKA, TCHNIENIEM BOGA".

[az tak jest to zaawansowane, piekne i potezne]

www.youtube.com/watch?v=Cci9MIIOswE

[NIEOPISANY, NIEUCHWYTYWALNY, WCIAZ "WYMYKAJACY SIE"(spod "zaszufladkowania i stereotypu") SWIAT NAUKI EMPIRYCZNEJ]

...jedynie dla porownania ... oto dzielo kreacji, szczyt mozliwosci ludzkiej (XXI wiek rok 2015...zalozmy 3 tys lat rozwoju mysli)

www.youtube.com/watch?v=QauIL-TKvYU&t=6030s

.
Drobner (19539 punktów)
>... wylacznie po tytule) : odpowiedz brzmi : TAK JEST RACJONALNA : DLACZEGO ?
>PONIEWAZ SPOSOB W JAKI STWORZONY JEST SWIAT = "ZYCIE" ..swiadczy ... iz jest to ..DZIELO SAMEGO BOGA...

>..dlatego istota ludzka ... nazywac musi owa istote architekta i kreatora zycia "BOGIEM"

Co znaczy 'wyraz' "bóg"?
Co to jest?

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>... wylacznie po tytule) : odpowiedz brzmi : TAK JEST RACJONALNA : DLACZEGO ?
>>PONIEWAZ SPOSOB W JAKI STWORZONY JEST SWIAT = "ZYCIE" ..swiadczy ... iz jest to ..DZIELO SAMEGO BOGA...
>>..dlatego istota ludzka ... nazywac musi owa istote architekta i kreatora zycia "BOGIEM"
>Co znaczy 'wyraz' "bóg"?
>Co to jest?

Absolut, architekt wszechswiata materialnego i zycia, niebo, kosmos, "extra terrestial i superinteligencja", artysta, zegarmistrz swiatla purpurowy, dobro, sprawiedliwosc, cnota, milosc, stworzyciel, kreator, poeta, ojciec, geniusz, przyjaciel, brat, nauczyciel ?

("niebo" - poziom niedostepny dla upadlej szatanskiej istoty ludzkiej, gdzie bogiem swiata jest ciemnosc -> pieniadz wladza, dominacja=tyrania-nicosc i wszelkie jej przywary)

.
Drobner (19539 punktów)
>>Co znaczy 'wyraz' "bóg"?
>>Co to jest?
>Absolut, architekt wszechswiata materialnego i zycia, niebo, kosmos, "extra terrestial i superinteligencja", artysta, zegarmistrz swiatla purpurowy, dobro, sprawiedliwosc, cnota, milosc, stworzyciel, kreator, poeta, ojciec, geniusz, przyjaciel, brat, nauczyciel ?

A i mnie również się zdaje, że to bełkot...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
06-05-2019 22:25 
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)
>(stworzyc z atomow aminokwasow, potem bialek, pozniej mikronanomaszyn i systemY "nano-miast" wspoldzialajacych w idealnym procesie homeostazy..a pozniej z owych skonstruowac, laczac chemicznie perwiastki -> "ZYCIE" I DZUNGLE MIKRO I MAKROORGANIZMOW ? ..to nie nazywa sie tylko "wszechgeniuszem artystycznym" ...ale (dla poziomu zrozumienia czlowieka) ...ingerencja .."zadzialaniem", tknieciem "palcem mocy" zwanym "REKA, TCHNIENIEM BOGA".

Ciekawe jakie "SUPERMOCE" wykreowały owego "BOGA" - to dopiero musiał być majstersztyk przenajgenialniejszy.
>
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>(stworzyc z atomow aminokwasow, potem bialek, pozniej mikronanomaszyn i systemY "nano-miast" wspoldzialajacych w idealnym procesie homeostazy..a pozniej z owych skonstruowac, laczac chemicznie perwiastki -> "ZYCIE" I DZUNGLE MIKRO I MAKROORGANIZMOW ? ..to nie nazywa sie tylko "wszechgeniuszem artystycznym" ...ale (dla poziomu zrozumienia czlowieka) ...ingerencja .."zadzialaniem", tknieciem "palcem mocy" zwanym "REKA, TCHNIENIEM BOGA".
>Ciekawe jakie "SUPERMOCE" wykreowały owego "BOGA" - to dopiero musiał być majstersztyk przenajgenialniejszy.
>>
>

Nie mi (inteligencji nizszej instancji=ograniczone mozliwosci) wypowiadac sie i sadzic w kwestii istnienia, badz nie absolutu [skoro widze ze wyzszy poziom "stworzyl mnie, wiec realnie istniec musi"....

... "na planecie posrod bezkresu przestrzeni kosmosu materialnego.. zyje sobie JA MYSLACY, zbudowany z aminokwasow, bialek w homeostazie kwasowo-zasadowej w spoleczenstwie ludzkim" ...

P.S

("swiadomosc Boga"...to jedynie uzmyslowienie sobie iz "to nie moj poziom" = musi przyjsc uklon i pokora, jakby mysl iz tego nigdy [z wiadomych wzgledow poznawczo-rozumowych] nie ogarne ..co istocie nizszej istancji umozliwia "wejscie na wyzszy poziom poznania")

.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365