Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czapa za prawdę - przypadek WikiLeaks

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
13-04-2019 16:58Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Czapa za prawdę - przypadek WikiLeaks
0 na 4
Założyciel WikiLeaks Julian Assange został aresztowany. Będzie sądzony za wyjawienie prawdy, która wg dominujących w świecie grup interesów powinna pozostać tajemnicą. Kara za zdradę ma przestraszyć wszystkich, którym przyjdzie do głowy szerzenie prawdy o świecie, bowiem dla świata przeznaczona jest już hollywoodzka propaganda, wg której amerykański żołnierz wyzwala człowieka z niewoli a nie broni amerykańskiej fabryki na terenach okupowanych przed samostanowieniem lokalnej ludności.

Zastanawia mnie podstawa kary. Karzemy innych za działanie sprzeczne z naszym interesem. Karzemy innych za działanie wbrew naszej woli. Karzemy innych za wzbudzanie w nas negatywnych emocji. Karzemy innych za nieprzynależność do naszej kultury i grupy. Karzemy innych za niezgodność jego osobowości z naszą. Karzemy innych za sprzeczną wolę i sprzeciw.
W karaniu innych posiłkujemy się emocjami jak pszczoły, którym zniszczono gniazdo jak mrówki, którym zniszczono mrowisko.

W tej chwili prymitywne prawo z dziada pradziada przewiduje najwyższy wymiar kary za zdradę tajemnic, za wyjawienie prawdy o innych.

Co Wy na to, żeby znieść wszelkie kary za zdradę tajemnic, kary za wyjawienie prawdy?

Co Wy na to, żeby uwolnić Juliana Assange i nie izolować go w klatce na szczury, bowiem nic złego nie zrobił lecz postąpił dobrze?

Po której stronie moralnej stoicie? Po stronie prymitywnej chciwości dziadostwa czy po stronie rozwiniętych potrzeb wnukostwa?

Jakimi ludźmi jesteście? Należycie do starej gwardii czy do młodych zastępów?

Proponuję wprowadzić naczelną zasadę.
11. Nie będziesz karał innych ludzi, za wyjawienie twoich tajemnic.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Karzemy innych za działanie sprzeczne z naszym interesem.
A nie "Karzą nas za działanie sprzeczne z ich interesem"?

>Co Wy na to, żeby znieść wszelkie kary za zdradę tajemnic, kary za wyjawienie prawdy?
Jeśli te tajemnice są podstawą naszej państwowości, to na dzień dobry w imię wolności słowa rozmontowalibyśmy własne państwo, czyli cofnęlibyśmy Polskę do 1772 roku.

>Co Wy na to, żeby uwolnić Juliana Assange i nie izolować go w klatce na szczury, bowiem nic złego nie zrobił lecz postąpił dobrze?
Pewnie.

>Proponuję wprowadzić naczelną zasadę.
>11. Nie będziesz karał innych ludzi, za wyjawienie twoich tajemnic.
Jedenaste przykazanie? Wygląda na wyzwanie dla naszej kultury.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
13-04-2019 21:20 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli te tajemnice są podstawą naszej państwowości, to na dzień dobry w imię wolności słowa rozmontowalibyśmy własne państwo, czyli cofnęlibyśmy Polskę do 1772 roku.

Tajemnica fundamentem państwa?

Zresztą ja nikomu praw stanowić nie zamierzam i udziału w tajnych wyborach nie biorę, kary za zdradę tajemnic uchwalonej w Sejmie nie zniosę i do rozbiorów Polski w ten sposób nie doprowadzę.

Mnie interesuje wyłącznie eksperyment ze zniesieniem kar za wyjawienie tajonej prawdy i na eksperymencie się fokusuje.

Nie będzie żadnego ustanowionego w prawie pod groźbą straszliwej kary - musisz i nie wolno. Tylko dobrowolny udział w eksperymencie, do którego można wejść i z którego można wyjść jesli się chce i kiedy się chce.
13-04-2019 22:20 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Tajemnica fundamentem państwa?
Lojalność.

>Mnie interesuje wyłącznie eksperyment
Na forum musi wystarczyć rozważanie.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
Paolo Monstro (6146 punktów)
Powinieneś założyć wątek czy gdy ktoś łamie prawo w imię dobra to powinien być karany?

Twój wątek dotyczy sensu ochrony informacji niejawnej bo to jej ujawnianie grozi karą w większości krajów. Zwróć uwagę, że w przypadku każdego zakazu i kary, można dywagować nad sensem przedstawiając długą listę 'moralnie złych' lub sprzecznych z interesem społeczeństwa zastosowań. Czy istnienie takiej listy jest dowodem, że zakaz nie ma sensu?
Masz rację: wiele informacji uzyskuje klauzulę tajności w celu ochrony reputacji narodu, czasem jest to związane z zatajaniem draństwa, ale nie tylko takie motywy leżą u podstaw idei niejawności. Czasem efektem ujawnienia informacji może być przegrana wojna, lub wybuch wojny, śmierć wielu ludzi bądź pojedynczych jednostek, duże straty finansowe i wiele innych negatywnych efektów.
W idealnym świecie nie musielibyśmy mieć tajemnic, w idealnym świecie nie istnieliby może wrogowie ani konkurenci, nie potrzebowałbyś PINu do karty bo nie byłoby ani jednego złodzieja, nie potrzebowałbyś haseł do emaili, systemów sterujących prądem w Twoim mieście ani do wyrzutni rakiet. Nie miałbyś wojska ani wywiadu itd....

Problem w tym, że dopóki nie jesteśmy w idealnym świecie, dopóki narody walczą o zasoby i żyje choć jeden zły człowiek to istnieją informacje, które wymagają ochrony. Jak opublikujesz na tym forum kody umożliwiające odpalenie rakiet, pozycje czy plany wojsk narażając żołnierzy na śmierć to będziesz prawdopodobnie siedział. Czy to ma sens? Zapytaj żony żołnierza, który dostanie kulę w imię teoretycznych dywagacji?

Co do Assange'a to USA go ściga bo świadomie ujawnił ich niejawne informacje, na takiej samej zasadzie ścigają Snowdena i Manninga. Te wszystkie osoby kierowały się być może szczytnym celem ale ..... złamali prawo. Jeśli chcesz to rozważać w kategoriach moralnych, to zauważ, że poza ujawnieniem draństw te osoby pomogły wrogom USA, którzy też ideałami nie są.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Powinieneś założyć wątek czy gdy ktoś łamie prawo w imię dobra to powinien być karany?

Przecież to prawo definiuje dobro i zło. Jak to złamać prawo w imię dobra?
Chcesz powiedzieć, że prawo nakazuje czynić zło?

>Twój wątek dotyczy sensu ochrony informacji niejawnej bo to jej ujawnianie grozi karą w większości krajów.

Mój wątek nie dotyczy sensu tajemnicy.
Mój wątek dotyczy sensu kary za zdradę tajemnicy.

>Zwróć uwagę, że w przypadku każdego zakazu i kary, można dywagować nad sensem przedstawiając długą listę 'moralnie złych' lub sprzecznych z interesem społeczeństwa zastosowań. Czy istnienie takiej listy jest dowodem, że zakaz nie ma sensu?

Moralnie złych lub sprzecznych z interesem społeczeństwa to alternatywa, wątpię, żeby to była alternatywa.

>Masz rację: wiele informacji uzyskuje klauzulę tajności w celu ochrony reputacji narodu, czasem jest to związane z zatajaniem draństwa, ale nie tylko takie motywy leżą u podstaw idei niejawności. Czasem efektem ujawnienia informacji może być przegrana wojna, lub wybuch wojny, śmierć wielu ludzi bądź pojedynczych jednostek, duże straty finansowe i wiele innych negatywnych efektów.

Zdaje się, że nie wyjawienie informacji jest przyczyną wojny lecz jej treść.

>W idealnym świecie nie musielibyśmy mieć tajemnic, w idealnym świecie nie istnieliby może wrogowie ani konkurenci, nie potrzebowałbyś PINu do karty bo nie byłoby ani jednego złodzieja, nie potrzebowałbyś haseł do emaili, systemów sterujących prądem w Twoim mieście ani do wyrzutni rakiet. Nie miałbyś wojska ani wywiadu itd....
>Problem w tym, że dopóki nie jesteśmy w idealnym świecie, dopóki narody walczą o zasoby i żyje choć jeden zły człowiek to istnieją informacje, które wymagają ochrony. Jak opublikujesz na tym forum kody umożliwiające odpalenie rakiet, pozycje czy plany wojsk narażając żołnierzy na śmierć to będziesz prawdopodobnie siedział. Czy to ma sens? Zapytaj żony żołnierza, który dostanie kulę w imię teoretycznych dywagacji?

W nieidealnym świecie, który tworzymy, kary za zdradę tajemnic stają się podstawą najprzeróżniejszych podłości, których dopuszczamy się wiedząc, że inni ze strachu przed karą, nie wydadzą nas.

>Co do Assange'a to USA go ściga bo świadomie ujawnił ich niejawne informacje, na takiej samej zasadzie ścigają Snowdena i Manninga. Te wszystkie osoby kierowały się być może szczytnym celem ale ..... złamali prawo. Jeśli chcesz to rozważać w kategoriach moralnych, to zauważ, że poza ujawnieniem draństw te osoby pomogły wrogom USA, którzy też ideałami nie są.
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro

Assange'a ujawnił złamanie prawa czym złamał prawo, bowiem wśród ludzi oprócz równych są jeszcze równiejsi.

Jeśli obchodzi Cię moje zdanie w kwestii kary za wyjawienie prawdy, to taka kara jest całkowicie niemoralna, bez względu na to jaka jest ta prawda.
15-04-2019 00:54 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Powinieneś założyć wątek czy gdy ktoś łamie prawo w imię dobra to powinien być karany?
>Przecież to prawo definiuje dobro i zło. Jak to złamać prawo w imię dobra?
>Chcesz powiedzieć, że prawo nakazuje czynić zło?
Prawo definiuje to co jest przestępstwem, do tego ludzie dokładają własne, subiektywne normy, niektóre są powiązane z interesem społecznym, inne nie. Niektórzy ludzie złamią prawo dla takich norm. 'Zło' w takich normach jest pojęciem subiektywnym, często nieprecyzyjnie zdefiniowanym, i bywa, że to co dla jednych jest złem dla innych jest dobrem. Dlatego może się zdarzyć, że prawo zakaże czynienia 'dobra' wg czyjejś definicji, w tym być może z Twojej. Jeśli pozwolimy na łamanie prawa by czynić 'dobro' to będziemy mieli chaos.

>>Twój wątek dotyczy sensu ochrony informacji niejawnej bo to jej ujawnianie grozi karą w większości krajów.
>Mój wątek nie dotyczy sensu tajemnicy.
>Mój wątek dotyczy sensu kary za zdradę tajemnicy.
Sytuacja, którą opisałeś dotyczy nie jakiejś, ogólnej tajemnicy ale kary za ujawnianie informacji niejawnej w USA. Polska, jako członek NATO i UE też ma taki zakaz w systemie prawnym. To nie jest dowolna tajemnica, tylko informacja, której ujawnienienie ma odpowiednio poważne konsekwencje dla państwa/organizacji. Albo podałeś zły przykład albo błędnie zrozumiałeś powód kary.

>>Zwróć uwagę, że w przypadku każdego zakazu i kary, można dywagować nad sensem przedstawiając długą listę 'moralnie złych' lub sprzecznych z interesem społeczeństwa zastosowań. Czy istnienie takiej listy jest dowodem, że zakaz nie ma sensu?
>Moralnie złych lub sprzecznych z interesem społeczeństwa to alternatywa, wątpię, żeby to była alternatywa.
To jest alternatywa bo zbiór sytuacji 'złych' wg oceny każdego człowieka, w tym Twojej, nie jest tożsamy ze zbiorem sytuacji sprzecznych z interesem społeczeństwa.

>>Masz rację: wiele informacji uzyskuje klauzulę tajności w celu ochrony reputacji narodu, czasem jest to związane z zatajaniem draństwa, ale nie tylko takie motywy leżą u podstaw idei niejawności. Czasem efektem ujawnienia informacji może być przegrana wojna, lub wybuch wojny, śmierć wielu ludzi bądź pojedynczych jednostek, duże straty finansowe i wiele innych negatywnych efektów.
>Zdaje się, że nie wyjawienie informacji jest przyczyną wojny lecz jej treść.
Informacja po prostu istnieje, czy ją lubisz czy nie, nie ma mocy ani woli inicjowania wojen, dopiero fakt jej poznania przez, niektóre osoby prowadzi do wojny.

>>W idealnym świecie nie musielibyśmy mieć tajemnic, w idealnym świecie nie istnieliby może wrogowie ani konkurenci, nie potrzebowałbyś PINu do karty bo nie byłoby ani jednego złodzieja, nie potrzebowałbyś haseł do emaili, systemów sterujących prądem w Twoim mieście ani do wyrzutni rakiet. Nie miałbyś wojska ani wywiadu itd....
>>Problem w tym, że dopóki nie jesteśmy w idealnym świecie, dopóki narody walczą o zasoby i żyje choć jeden zły człowiek to istnieją informacje, które wymagają ochrony. Jak opublikujesz na tym forum kody umożliwiające odpalenie rakiet, pozycje czy plany wojsk narażając żołnierzy na śmierć to będziesz prawdopodobnie siedział. Czy to ma sens? Zapytaj żony żołnierza, który dostanie kulę w imię teoretycznych dywagacji?
>W nieidealnym świecie, który tworzymy, kary za zdradę tajemnic stają się podstawą najprzeróżniejszych podłości, których dopuszczamy się wiedząc, że inni ze strachu przed karą, nie wydadzą nas.
Człowiek kontroluje bardzo niewielką część rzeczywistości, wielu nie kontroluje nawet siebie. Dlatego nie obarczałbym każdego po równo winą za fakt, że udostępnienie pewnych informacji doprowadzi do skutków typu śmierć, straty finansowe itd...

>>Co do Assange'a to USA go ściga bo świadomie ujawnił ich niejawne informacje, na takiej samej zasadzie ścigają Snowdena i Manninga. Te wszystkie osoby kierowały się być może szczytnym celem ale ..... złamali prawo. Jeśli chcesz to rozważać w kategoriach moralnych, to zauważ, że poza ujawnieniem draństw te osoby pomogły wrogom USA, którzy też ideałami nie są.
>>Pozdrawiam
>>Paolo Monstro
>Assange'a ujawnił złamanie prawa czym złamał prawo, bowiem wśród ludzi oprócz równych są jeszcze równiejsi.
>Jeśli obchodzi Cię moje zdanie w kwestii kary za wyjawienie prawdy, to taka kara jest całkowicie niemoralna, bez względu na to jaka jest ta prawda.

Akceptuję Twoją opinię ale daję bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że byś zmienił zdanie gdyby takie ujawnienie naraziło na śmierć Twoje dziecko.
Nie zgadzam się też zTwoją opinią, że kazda prawda (informacja) powinna być ujawniana. Podczas II wojny w Iraku kilku sympatycznych żołnierzy amerykańskich opublikowało zdjęcia na tle nowej dostawy helikopterów. Kilka godzin później bazę zbombardowano bo .... zdjęcia miały geotagging. Opublikowali prawdę ...

Świat jest nieidealny, o ile dobrze rozumiem, chcesz go zmienić tak by spełniał Twoją definicję idealności. Pomijając fakt, że Twoja definicja idealnego świata może być piekłem dla kogoś innego, radze zacząć zmieniać świat nie poprzez słodkie postępowanie tak jakby świat już był idealny tylko od zaadresowania przyczyn nieidealności. Informacje chronimy dlatego, że świat jest nieidealny a nie dlatego by go nieidealnym uczynić.

Gdybyś, powiedzmy, chciał zlikwidować grawitację, to skuteczne byłoby po prostu skoczenie z wieżowca w romantycznym założeniu, że grawitacji nie ma?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Prawo definiuje to co jest przestępstwem, do tego ludzie dokładają własne, subiektywne normy, niektóre są powiązane z interesem społecznym, inne nie. Niektórzy ludzie złamią prawo dla takich norm. 'Zło' w takich normach jest pojęciem subiektywnym, często nieprecyzyjnie zdefiniowanym, i bywa, że to co dla jednych jest złem dla innych jest dobrem. Dlatego może się zdarzyć, że prawo zakaże czynienia 'dobra' wg czyjejś definicji, w tym być może z Twojej. Jeśli pozwolimy na łamanie prawa by czynić 'dobro' to będziemy mieli chaos.

Mowisz o podziale na prawo stanowione i prawo naturalne a także o ewolucji prawa.
Oczywiście, że stosując różne, sprzeczne normy będziemy mieli trochę chaosu ale z chaosu wszystko się rodzi. Bez tego prymitywne prawo przodków obowiazywaloby już zawsze.

>Sytuacja, którą opisałeś dotyczy nie jakiejś, ogólnej tajemnicy ale kary za ujawnianie informacji niejawnej w USA. Polska, jako członek NATO i UE też ma taki zakaz w systemie prawnym. To nie jest dowolna tajemnica, tylko informacja, której ujawnienienie ma odpowiednio poważne konsekwencje dla państwa/organizacji. Albo podałeś zły przykład albo błędnie zrozumiałeś powód kary.

Informacja stała się niejawna, bo amerykańscy żołnierze strzelali do zwykłych ludzi jak do kaczek, a przecież wg propagandy Ameryka niesie ludziom pokój i demokrację a nie śmierć i dominację. Zdrada odebrała USA sojuszników w ich działaniach ale czy słusznych?
Dla kogoś kto ma interes powiązany z USA słusznych, dla tego, którego dminteresy zostają naruszone niesłusznych.

>To jest alternatywa bo zbiór sytuacji 'złych' wg oceny każdego człowieka, w tym Twojej, nie jest tożsamy ze zbiorem sytuacji sprzecznych z interesem społeczeństwa.

Podejrzewam, że pojęcia dobra i własnego interesu nie są żadną alternatywą ale tożsamością.

>Informacja po prostu istnieje, czy ją lubisz czy nie, nie ma mocy ani woli inicjowania wojen, dopiero fakt jej poznania przez, niektóre osoby prowadzi do wojny.

>Człowiek kontroluje bardzo niewielką część rzeczywistości, wielu nie kontroluje nawet siebie. Dlatego nie obarczałbym każdego po równo winą za fakt, że udostępnienie pewnych informacji doprowadzi do skutków typu śmierć, straty finansowe itd...

Aha skoro różni ludzi w różnym stopniu kontrolują rzeczywistość dlatego powinniśmy ograniczać wiedzę tych, którzy jej nie kontrolują, żeby za nich zdecydowali Ci, którzy ją kontrolują?
Czyli koncepcja równych i rowniejszych?
Pozwól, że się z nią nie zgodzę.

>Akceptuję Twoją opinię ale daję bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że byś zmienił zdanie gdyby takie ujawnienie naraziło na śmierć Twoje dziecko.

Co nie znaczy, że uczynilbym z tego normę.

>Nie zgadzam się też zTwoją opinią, że kazda prawda (informacja) powinna być ujawniana. Podczas II wojny w Iraku kilku sympatycznych żołnierzy amerykańskich opublikowało zdjęcia na tle nowej dostawy helikopterów. Kilka godzin później bazę zbombardowano bo .... zdjęcia miały geotagging. Opublikowali prawdę ...

Nie wyraziłem zapotrzebowania na wyjawienie każdej informacji ale na powstrzymanie się o kary jeżeli ktoś wyrazi prawdę.

>Świat jest nieidealny, o ile dobrze rozumiem, chcesz go zmienić tak by spełniał Twoją definicję idealności. Pomijając fakt, że Twoja definicja idealnego świata może być piekłem dla kogoś innego, radze zacząć zmieniać świat nie poprzez słodkie postępowanie tak jakby świat już był idealny tylko od zaadresowania przyczyn nieidealności. Informacje chronimy dlatego, że świat jest nieidealny a nie dlatego by go nieidealnym uczynić.
>Gdybyś, powiedzmy, chciał zlikwidować grawitację, to skuteczne byłoby po prostu skoczenie z wieżowca w romantycznym założeniu, że grawitacji nie ma?

Raczej probuje zmienić świat tak aby podłość i niegodziwośc nie rozwijały się na podstawie groźby kary za ujawnienie prawdy.

Pomysl jeszcze o tym i nie skupaj się na informacji ale skup się na karze za jej wyjawienie.

Bo może stajesz bo niewłaściwej stronie moralnej, broniąc zła.
15-04-2019 08:33 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Mowisz o podziale na prawo stanowione i prawo naturalne

A według którego prawa napisałeś, że jestem przestępcą?
Wg którego prawa nie poradzisz mi tego nie tylko udowodnić, ale nawet zdefiniować przestępstwa?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Mowisz o podziale na prawo stanowione i prawo naturalne
>A według którego prawa napisałeś, że jestem przestępcą?
>Wg którego prawa nie poradzisz mi tego nie tylko udowodnić, ale nawet zdefiniować przestępstwa?

Po co pytasz skoro znasz odpowiedź?
Dokladnie zdefiniowanem, skoro ustaliłes nawet, ze nie złamałeś prawa stanowionego.
15-04-2019 12:39 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>Mowisz o podziale na prawo stanowione i prawo naturalne
>>A według którego prawa napisałeś, że jestem przestępcą?
>>Wg którego prawa nie poradzisz mi tego nie tylko udowodnić, ale nawet zdefiniować przestępstwa?

>Dokladnie zdefiniowanem, skoro ustaliłes nawet, ze nie złamałeś prawa stanowionego.

Skoro nie złamałem prawa stanowionego, twój zarzut, że popełniłem liczne przestępstwa jest potwarzą

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-04-2019 21:52 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
> Skoro nie złamałem prawa stanowionego, twój zarzut, że popełniłem liczne przestępstwa jest potwarzą
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Szarleyu nie skumales jeszcze?
Gardzę waszym prawem.
Wasze normy są prymitywne i niskie.
Mam gdzieś czy się zmowilisie tak w tajemnicy czy większe cwaniaki napoily Lud przekonaniem, iz przemoc i tajemnice są dobre dla wszystkich.

Osądzam Cię wg własnej wiary, wg moich zasad moralnych.
Oskarżam Cię o propagowanie przemocy i tajemnic państwowych. To ciężki zarzut ale wg waszych norm taka propaganda to dobroczynność.

Nie jestem jednym z Was, nie jestem taki jak Ty.
W mojej ocenie nie jesteś dobrym człowiekiem, jesteś złym człowiekiem.

I nie oburzaj się ta opinia i nie wyrażaj się, ze zawezwiesz swoich kolesi, którzy wyprostuja moje przekonania i zrobią z Ciebie dobrodzieja, tylko przyzwyczaj się do tego.
Tak będzie dopóki sam nie zmienisz swoich przekonań i nie uznasz przemocy i tajemnic za złe.
szarley (54911 punktów)
>> Skoro nie złamałem prawa stanowionego, twój zarzut, że popełniłem liczne przestępstwa jest potwarzą
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

>Szarleyu nie skumales jeszcze?
>Gardzę waszym prawem.

"Naszym" prawem gardzą też złodzieje, gwałciciele, oszuści, pedofile i zabójcy
Przed nimi to "nasze" prawo cię chroni.

>Osądzam Cię wg własnej wiary, wg moich zasad moralnych.
Mianowałeś się Bogiem?

Zarzuciłeś mi przestępstwo
Udowodnij lub przeproś
Nie jest przestępstwem głoszenie poglądów innych niż twoje
Tym bardziej nie jest moim przestępstwem głoszenie poglądów, które istnieją tylko w twojej wyobraźni, które wkładasz w usta chochoła


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-04-2019 09:36 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Informacja stała się niejawna, bo amerykańscy żołnierze strzelali do zwykłych ludzi jak do kaczek, a przecież wg propagandy Ameryka niesie ludziom pokój i demokrację a nie śmierć i dominację. Zdrada odebrała USA sojuszników w ich działaniach ale czy słusznych?

>Raczej probuje zmienić świat tak aby podłość i niegodziwośc nie rozwijały się na podstawie groźby kary za ujawnienie prawdy.
>Pomysl jeszcze o tym i nie skupaj się na informacji ale skup się na karze za jej wyjawienie.
>Bo może stajesz bo niewłaściwej stronie moralnej, broniąc zła.
>
Informacje niejawne są praktycznie zawsze prawdziwe, fałsz nie ma żadnej wartości dla właściciela: po co Ci fałszywe kody do odpalenia rakiet albo fałszywe plany czy fałszywy raport wywiadu? Poza tym wyjawienie fałszu nie ma zazwyczaj poważnych konsekwencji więc informacja nie spełniałaby definicji niejawnej.

Dlatego Twoj postulat zniesienia kary za wyjawienie prawdy dotyczy całej informacji niejawnej.
Czy jesteś pewien, że grupa oszołomów religijnych powinna znać informacje o hasłach, kodach, położeniu, dostępie do broni jądrowej? Tylko dlatego, że to prawda?

Nie skupiam się na informacji ani nawet karze ale na KONSEKWENCJACH jej ujawnienia. Informacja nie cierpi ani nie interesuje jej kto ją pozna.

Jest przeciwnie niż myślisz, być może masz dobre chęci ale znosząc karę za ujawnienie prawdy doprowadziłbyś do dużo gorszego świata niż wygląda on dzisiaj.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Informacje niejawne są praktycznie zawsze prawdziwe, fałsz nie ma żadnej wartości dla właściciela: po co Ci fałszywe kody do odpalenia rakiet albo fałszywe plany czy fałszywy raport wywiadu? Poza tym wyjawienie fałszu nie ma zazwyczaj poważnych konsekwencji więc informacja nie spełniałaby definicji niejawnej.
>Dlatego Twoj postulat zniesienia kary za wyjawienie prawdy dotyczy całej informacji niejawnej.
>Czy jesteś pewien, że grupa oszołomów religijnych powinna znać informacje o hasłach, kodach, położeniu, dostępie do broni jądrowej? Tylko dlatego, że to prawda?

Czy jesteś pewien, że grupa religijnych oszolomow pojacych Lud przekonaniem, ze potrzebują bomb atomowych do szczęścia, bo Bog tak chce, nie jest już przy władzy i nie dzierży kodów do odpalenia rakiet?
Mam wierzyć Trumpowi, który porównał swoją byłą gwiazdke porno, do konia i zataił swoje dochody i podatki przed Ludem, który go tajnie wybrał, że chce mojego dobra?
Jesteś pewien?

>Nie skupiam się na informacji ani nawet karze ale na KONSEKWENCJACH jej ujawnienia. Informacja nie cierpi ani nie interesuje jej kto ją pozna.

Informacja nie ma mocy zniszczenia bez uczynienia tego co wyraża. Może gdyby nie było kar za wyjawnienie prawdy to ludzie nie robiłby rzeczy, które potem muszą taic? Pomyślałeś?
Pomyslales ile razy człowiek podejmując decyzję, decyduje się na coś w założeniu, że informacje o tym utajni się a zdradę tajemnicy bardzo surowo ukarze, że nikt nie odważy się prawdy wyrazić.

>Jest przeciwnie niż myślisz, być może masz dobre chęci ale znosząc karę za ujawnienie prawdy doprowadziłbyś do dużo gorszego świata niż wygląda on dzisiaj.

Kłamiesz i to okrutnie ale wierzysz, że glosisz prawdę, więc kłamiesz tylko z mojej perspektywy.
15-04-2019 23:09 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Może gdyby nie było kar za wyjawienie prawdy to ludzie nie robiłby rzeczy, które potem muszą taic? Pomyślałeś?
>Pomyslales ile razy człowiek podejmując decyzję, decyduje się na coś w założeniu, że informacje o tym utajni się a zdradę tajemnicy bardzo surowo ukarze, że nikt nie odważy się prawdy wyrazić.
>>Jest przeciwnie niż myślisz, być może masz dobre chęci ale znosząc karę za ujawnienie prawdy doprowadziłbyś do dużo gorszego świata niż wygląda on dzisiaj.
>Kłamiesz i to okrutnie ale wierzysz, że glosisz prawdę, więc kłamiesz tylko z mojej perspektywy.
>
Wrzuciłeś do jednego worka jakąkolwiek informację z informacją niejawną, a więc chronioną prawem, o poważnych konsekwencjach w przypadku ujawnienia oraz opatrzoną odpowiednią klauzulą (np top secret). To nie są ploteczki na temat polityków i tym podobne bzdury typu 'afera taśmowa'. Robisz wiele założeń sprowadzających się do tezy: likwidacja informacji niejawnej spowoduje, że świat będzie lepszy.
Problem w tym, że informacja niejawna (a więc taka, której wyjawienie nieuprawnionym osobom spowoduje naprawdę istotne, negatywne konsekwencje) po prostu istnieje, podobnie jak grawitacja, podobnie jak rak, jak cukrzyca. Nie ma znaczenia czy Ci się to podoba czy nie. Nie możesz tego faktu 'zlikwidować'. Możesz tylko ją chronić bądź nie- a więc olać te negatywne konsekwencje. Bardzo wątpie, że negatywne konsekwencje uczynią świat lepszym.

P.S.
Narzekając na niemal każdy aspekt tego świata dochodzisz do krytyki faktów, natury, praw fizyki i obarczasz winą za to 'nas' kimkolwiek nie jesteśmy? To już nie jest krytyka systemu tworzonego przez ludzi. Postulujesz świat, w którym zlikwidujesz niesympatyczne fakty, zmienisz prawa natury? Mogę sympatyzować z niektórymi opiniami o faktach ale pisząc o likwidacji faktów brzmisz jak Stalin. Zarządzanie ignorujące rzeczywistość opierające się na fałszywych założeniach o rzeczywistości jest mało skuteczne- polegniesz- możesz napisać nowe Mein Kampf, w którym zlikwidujesz niektóre informacje ale one nadal będą istniały. Będą istniały bez żadnego uszczerbku bo informacja jest niematerialna.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Informacje niejawne istnieją, bo ludzie robią rzeczy, których robić nie powinni.

Ludzie robią rzeczy, których robić nie powinni, bo wierzą, że są zdolni je zataić, a wierzą, że je zataja, bo prawo przewiduje najsurowsze kary za wyjawienie prawdy.

Wcale nie z Naturą się tu spieram ale ze zwykłą ludzka chciwością i podłościa.

Wtedy powiedział Jezus do Żydów, którzy Mu uwierzyli: "Jeśli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli". 

Nie bój się prawdy, ona krzywdy Ci nie zrobi, krzywdę zrobić Ci może jedynie innych człowiek.

11. Nie będziesz karał bliźniego swego za wyjawienie prawdy o Tobie.
16-04-2019 09:46 
 Ocena 3 na 3
Paolo Monstro (6146 punktów)
Postulujesz świat, w którym nie ma konfliktu interesów, zasoby są nieskończone albo ludziom nie przeszkadza, że nie mają co jeść, świat, w którym nie ma 'złych' ludzi, w którym każdy ma zdolność do zrozumienia dowolnej informacji, jej kontekstu, w którym każdy jest w stanie znieść każdą informację, w którym nikt nie ma potrzeby prywatności, w którym każdy jest pewien wiarygodności informacji ...

Postulujesz świat, w którym nie rodzą się ludzie o konstrukcji mentalnej oraz o zdolnościach przetwarzania informacji jaką mają ludzie rodzący się dziś

Pozdrawiam
Paolo Monstro
16-04-2019 12:55 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>Informacje niejawne istnieją, bo ludzie robią rzeczy, których robić nie powinni.
>Ludzie robią rzeczy, których robić nie powinni, bo wierzą, że są zdolni je zataić, a wierzą, że je zataja, bo prawo przewiduje najsurowsze kary za wyjawienie prawdy.
>Wcale nie z Naturą się tu spieram ale ze zwykłą ludzka chciwością i podłościa.
>Wtedy powiedział Jezus do Żydów, którzy Mu uwierzyli: "Jeśli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli". 
>Nie bój się prawdy, ona krzywdy Ci nie zrobi, krzywdę zrobić Ci może jedynie innych człowiek.
>11. Nie będziesz karał bliźniego swego za wyjawienie prawdy o Tobie.

Niegodziwcu! Ziejesz więc nienawiścią do wszystkich ludzi, nie wyznających Twoich zasad porządku społecznego, bo Ty dopiero wiesz co najlepsze (skąd to namaszczenie?). Jak się nazywa taka postawa? Tym bardziej, że sam lepszych rozwiązań nie przedstawiasz. Te Twoje wizje są obśmiewane i lekceważone, bo okazują się jeszcze bardziej niedoskonałe jak te, w których przychodzi Tobie tak "nieszczęśliwie" żyć. Boś facet niedokończony. Rzucasz hasłowo jakiś temat, bez umiejętności jego obrony, oczekując niezwykłego zainteresowania i co masz w podzięce? Ano błazenadę jaką z siebie robisz. Czy te Twoje systemy wymyślone w czasie jazdy pociągiem do pracy, są tak naprawdę głęboko przemyślane? Czy zastanowiłeś się choć troszkę, dlaczego nie szokujesz/zadziwiasz? Nie zastanowiłeś się dlaczego? Jeśli jeden tylko powie, że jesteś pijany i lepiej byś poszedł spać, to możesz go zlekceważyć bo może mieć swoje wypaczone kryteria oceny. Ale jeśli wszyscy Twoi dyskutanci mówią tak samo, to jak to można przyjąć? Czy jeszcze Tobie mało, praktycznie nic, nie mówi? Stawiasz stygmatyczne teorie spiskowe o jakiejś zmowie przeciw Tobie? Jesteś naprawdę chory. Chory na megalomanię, jakąś socjopatyczną nieomylność, widzący zupełnie niepotrzebnie tylko wrogów wokół siebie. Zamiast wypłakiwać się niepotrzebnie na tym forum, nad swoją "dolą", którą sam wybrałeś, dawno już powinieneś się stać twardym i nie do pokonania. Jesteś miękki jak plastelina. Masz obowiązki utrzymać rodzinę na znośnym statusie ekonomicznym i zapewnić jej znośny byt. Nie. Ty masz pretensje, że nie żyjesz w luksusie, do którego powstania nic mądrego nie robisz (zresztą luksus to pojęcie też zależne od przyjętych kryteriów ocen). Za to pleciesz bzdury na tym forum. Poza tym Ty jesteś wolny od wad ludzkich jakie im zarzucasz (podłość, chciwość)? Jesteś tego pewien? Już te systemy, które nieudolnie przedstawiasz, są podłe i niesprawiedliwe dla ludzi. One by były dobre dla Ciebie tylko. Już to tylko można zakwalifikować, że wynikają z Twojej chciwości i zawiści. Przewrotu społecznego na tym forum nie zrobisz, tak jak i w Twojej egzotycznej, prywatnej fizyce.
Weź Ty się w końcu "w garść".


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Weź Ty się w końcu "w garść".

Assange za Snowdenem życie za prawdę niszczą a Ciebie stać tylko na te banalne poniżenia.

Czy Was nic nie jest w stanie poruszyć?

Widziales Assange jak go z ambasady wynosili po przekupieniu Ekwadoru?
Wrak człowieka.

Zgniły świat stworzyliście towarzysze, jedzie az sie niedobrze od niego robi
16-04-2019 19:53 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Czy Was nic nie jest w stanie poruszyć?
Poruszyć? Twoje konfabulacje?

Zirytować owszem, zarzuty przestępstw, które wymyślasz przeciw swoim chochołom
i twoje mianowanie się bogiem, który gówno w życiu osiągnął, ale innym chce określać jak mają żyć

Przypomnę zarzuciłeś mi popełnienie przestępstw
Udowodnij lub przeproś

Nie jest moim przestępstwem głoszenie przez Hamerlika rzekomo mojej pochwały przemocy

UDOWODNIJ LUB PRZEPROŚ

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Przypomnę zarzuciłeś mi popełnienie przestępstw
>Udowodnij lub przeproś

Przecież nie Tobie tylko chochołowi i nie przestępstwa tylko działania zgodne z prawem.

A Ty chcesz mnie za to przed sądem postawić.

Chyba, że chochol to nie do końca chochol a zarzucane czyny niezupelnie są moralne i stąd taka twoja reakcja?
szarley (54911 punktów)
>>Przypomnę zarzuciłeś mi popełnienie przestępstw
>>Udowodnij lub przeproś
>Przecież nie Tobie tylko chochołowi i nie przestępstwa tylko działania zgodne z prawem.

Napisałeś że popełniłem liczne przestępstwa
Udowodnij lub przeproś

>A Ty chcesz mnie za to przed sądem postawić.
Jeśli postawię stracisz swój roczny dochód, Twoja kobieta cię za to ozłoci

To samo prawo które chroni twoje dzieci przed złodziejami , pedofilami, oszustami i zabójcami ... TO SAMO PRAWO chroni moje dobre imię przed twoimi zarzutami

czerpiesz z tego prawa, stosuj się do niego megahipokryto

Zarzucasz "liczne przestępstwa"

Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli postawię stracisz swój roczny dochód, Twoja kobieta cię za to ozłoci

Sądzisz, że wlasnymi groźbami i karami, w odniesieniu do mnie, założyciela WikiLeaks, czy innych ludzi, którzy chcą cokolwiek poprawić ten podły świat, podporzadkujecie sobie wszystkich? Ze nikt Wam nie podskoczy, bo wszystkich zastraszycie?

>To samo prawo które chroni twoje dzieci przed złodziejami , pedofilami, oszustami i zabójcami ... TO SAMO PRAWO chroni moje dobre imię przed twoimi zarzutami

Moje dzieci już ochronilo prawie niszcząc tatusia a na dobre imię potrzeba sobie zasłużyc.

>czerpiesz z tego prawa, stosuj się do niego megahipokryto

Z czego czerpie?
Sadzisz, ze potrafiłbym wzgardzic tym co mnie żywi?
Gardzę tym tylko co mnie niszczy

>Zarzucasz "liczne przestępstwa"
>Udowodnij lub przeproś

Ja nie muszę Ci niczego udowadniać, bo sam wiesz dobrze jak jest.
Do mojego sądu nikogo innego nie potrzebuję przekonać, bo sam wiem dobrze jak jest.

Nie licz, ze swoimi groźbami wymusisz na mnie przyznanie Ci honoru. Na honor potrzeba sobie zasłużyc. Ty robisz wszystko, żebym sądził, że nie masz żadnego honoru, tylko dziadowska agresje i chciwosc.

Dobra pauza.
Ja nie potrafię z Tobą rozmawiać, bo Ty prowokujesz mnie do aktów nienawiści. Musze się nauczyć ignorować twoje prowokacje.
17-04-2019 08:22 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Do mojego sądu nikogo innego nie potrzebuję przekonać, bo sam wiem dobrze jak jest.

Wiemy co-nieco o tych sądach.
1. Mieć współudział w systemie, w którym bojówki biednych mogą nie uznać mojej własności?
2. Pomóc tworzyć policyjną zgraję, żeby 'bronić' się przed biedniejszymi / leńszymi, którzy chcieliby to i owo mojego nie uznać?
3. Mieć współudział w eksploatacji emeryta do śmierci?
4. Mieć współudział w systemie, w którym glosujący z dnia na dzień legalnie mogą odebrać mi moją własność, której nawet na oczy nie widzieli?
5. Mieć współudział w systemie, gdzie społeczność może odebrać mi moją własność na bazie fałszywych deklaracji cwaniaka?
6. Mieć współudział w systemie, w którym płacę za usługi co kilka minut? W którym muszę się na wszystkim znać, abym wiedział, czy ktos 'przypadkiem' nie robi mnie w konia?
7. Mieć współudział w systemie, w którym aby dochodzić swoich słusznych praw, muszę znów organizować prywatne bojówki?
8. Mieć współudział w systemie, w którym muszę ugiąc się przed przemocą dominatora, w zamian za co dominator laskawie poda swoje imię i nazwisko?
9. Mieć współudział w systemie, w którym największą i najsprawieniejszą bojówke ma zawsze najbogatszy w tym systemie dominator i ostatecznie to on rozdaje karty, a ja mogę mu co najwyżej zrobic kis-kiś paluszkiem?
10. Mieć współudział w systemie, którego twórcą jest zwolennik amnestii dla oszustów alimentacyjnych?
11. Wreszcie, mieć współudział w systemie, w ktorym jego twórca dopuszcza przemoc wg jego reguł, a nie obecnego społeczenstwa?

Ty nie tyle do swojego sądu nikogo innego nie potrzebujesz przekonać, co nie możesz.
Takie wieloletnie zatwardzenie.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
17-04-2019 08:36 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Sadzisz, ze potrafiłbym wzgardzic tym co mnie żywi?
>Gardzę tym tylko co mnie niszczy

A może odwrotnie, próbować zrozumieć co i kto tak naprawdę nas niszczy, oraz dlaczego?
Na razie gardzisz m.in. ludźmi w tym samym położeniu, co ty: wynajmującymi od koncernów mieszkania lokatorami.
W innym wątku opisujesz, jak system prawny RFN dał ci nauczę: skoro nie chciałeś pomóc w ustaleniu prawdy, dostałeś po kieszeni.
W ten sposób społeczeństwo dba o porządek, drugim razem ty możesz być w potrzebie i skoro ktoś inny oleje twój proces, też dostanie karę.
Wyciągnałeś z tego naukę (napisałes, że później się stawiłeś w sądzie) - sprawa zamknięta.
Takich jak ty czasem trzeba wtórnie edukowac, skoro nie wykazują szacunku dla zastanych zwyczajów.
Jeszcze np. przyszłoby im do głowy ustalić w RFN swoje zasady i jeździć lewą stroną drogi.

No nie ma lekko, zupełna wolność to w raju który opisuje okragły.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
17-04-2019 09:55 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Zarzucasz mi "liczne przestępstwa"
Udowodnij lub przeproś

Nie jesteś prawodawcą, żeby decydować o tym co jest przestępstwem a co nie, a twoje konfabulacje i kompleksy nie są źródłem praw


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-04-2019 10:49 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Moje dzieci już ochronilo prawie niszcząc tatusia a na dobre imię potrzeba sobie zasłużyc

Bo tatuś nie doczytał czegoś małym druczkiem?
Bo nie oszacował prawidłowo swoich zdolności kredytowych?
Bo nie pracował po profilu wykształcenia, tylko w mało stabilnym zawodzie / firmie, kierującej się wątpliwymi zasadami etycznymi?
Bo przyoszczędził na prawniku do którego ewent powinien przynieść umowę kredytową?
Bo nie miał zielonego pojęcia, co to ryzyko, a teraz bezczelnie tu pisze, że ryzyko poniosą w jego systemie biedni i uciemiężeni?
Bo nie był zbyt młody na dzieci, ale był zbyt młody na kredyt na pałac i karocę? (jest zdzwiony, że kredyt spłaca się 10-20 lat)

Jasne, że to prawo państwa cię niszczy. Przecież, że nie ty sam.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
17-04-2019 10:41 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Weź Ty się w końcu "w garść".
>Assange za Snowdenem życie za prawdę niszczą a Ciebie stać tylko na te banalne poniżenia.
>Czy Was nic nie jest w stanie poruszyć?
>Widziales Assange jak go z ambasady wynosili po przekupieniu Ekwadoru?
>Wrak człowieka.
>Zgniły świat stworzyliście towarzysze, jedzie az sie niedobrze od niego robi

Niestety, ale rozgoryczenie Ciebie opanowało tak, że i wyobraźnię Tobie spaprało.
Te Twoje systemy nie uznawania prawa własności, plebiscyty co chwilę, ujawnianie stanu posiadania do ogólnej wiedzy, jakieś rozproszone księgi nie pisząc ile ich można mieć, nie uznawanie umów, i brak narzędzi do utrzymania jako takiego powszechnego porządku. toć to zwykła, najzwyklejsza, znana już nam anarchia. Obezwładniona instytucja państwa, które wobec takich perspektyw nie może długo istnieć, o ile by powstała.
Nie dawaj przykładów Assange i Snowdena, bo to mogą być frustraci Tobie podobni. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak tacy mogą być w konsekwencji niebezpieczni i groźni dla własnego społeczeństwa/kraju. Ty już pokazałeś, żeś socjopatą. Tak może i być także z nimi. No co powiesz na ogłoszenie listy agentów WSI przez Macierewicza? Siatkę agenturalną tworzy się latami. Agenci to wypróbowana kadra "cieni". A ten chory psychopata upublicznił, bo nienawidzi koloru czerwonego(?) i jednym ruchem zniszczył wszystko. Wywiad polski został pozbawiony "oczu i uszów". Widzisz więc do czego w końcu zmierzasz i Ty? Co to za jęki o przymusach i represjach? Niewinnych też się prześladuje? Czy tylko tak widzą frustraci, którzy nie umieją zorganizować swojego życia, bo po prostu nie umieją? Każdy system, by istnieć musi mieć środki do zabezpieczania się/samoobrony. Ty widzisz to jako działalność niszczącą ludzi i prześladowania. Dość dobrze napisałem żeś po prostu głupi? Jeżeli Ty jako przedsiębiorca produkujesz jakieś unikalne wyroby na rynek i osiągasz wielkie zyski, dzięki temu, że masz unikalną technologię i niezwykłe komponenty, to co zrobisz z takim, który pójdzie do konkurencji i zdradzi wszystko? Bo wszystko musi być jawne, nawet głosowanie. Do czego Ty tu przekonujesz?
To ma być to poniżanie Ciebie za brednie jakimi się tu popisujesz? Ubliżanie Tobie to nazywasz? Za taką propagandę należy się Tobie nie tylko reprymenda, ale potężny kop w d.. W warunkach wojennych jest tylko jedna kara wykonywana na miejscu. Ten Twój system, bez własnej samoobrony, bo pokazałeś to wyraźnie, nie ma racji bytu i możesz go zaprowadzić tylko na własnym podwórku narzucając go kurom w kurniku, albo wypróbuj pierwej na szczurach, co robi każdy porządny z zacięciem naukowca. Zbyt często i zbyt głęboko nurzasz się w oparach absurdu, by nie móc Ciebie nazwać błaznem.
Ładnie wygląda wojsko na defiladzie? No pewnie! Bo idą równo, równo reagują, co robi wrażenie spoistości i siły. A co by to była za defilada, gdy by szli sami frustraci do Ciebie podobni, buntownicy wewnątrz, "każdy skrobie rzepkę sobie", bo akurat nie zgadzają się z takim wojskiem? Jaki generał by wygrywał bitwy, gdyby generał rzekł do wojska: idziemy teraz w lewo, a wojsko szło by sobie wg własnego uznania? Więc istnieje system przymusu bezpośredniego jak i ekonomicznego, mentalnego, politycznego by państwo istniało, po to by nie wprowadzać chaosu. Ty tego też nie widzisz? No to walcz z tym "swoim" wrogiem i życzę powodzenia. Bo ja tylko widzę, że Twoim wrogiem jesteś Ty sam z skrzywioną mentalnością i brakiem wiedzy, co widać po Twoich wypowiedziach, a dość dużo już na forum się obnażasz i to wylewnie.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
> brak narzędzi do utrzymania jako takiego powszechnego porządku. toć to zwykła, najzwyklejsza, znana już nam anarchia.

Anarchia z powszechną, elektroniczną księgą kapitału, własnością rzeczy i czynności wytworczych powiadasz?
Twoj kolega Szarley uważa inaczej, twierdzi, że doszłoby do istotnej koncentracji kapitału i silnej hierarchii w stosunkach społecznych.
Który z Was może mieć rację skoro budujecie sprzeczne projekcje?

>Agenci to wypróbowana kadra "cieni". A ten chory psychopata upublicznił, bo nienawidzi koloru czerwonego(?) i jednym ruchem zniszczył wszystko.

Bo może wystarczy porozmawiać z innymi i wprost zapytać zamiast kreować szpiegów?
Z jednej strony chcesz wszystkie informacje o sobie zachować w tajemnicy a z drugiej strony chcesz informacje o innych podstępem pozyskać?
I jeszcze próbujesz to nazywać racjonalizmem i dobrem?
Twoj sposób rozumowania z mojej perspektywy to katastrofa. Ty może sadzisz, ze jesteś praktyczny ale ja sądzę, ze jesteś jednym z tych ludzi, którzy budują podły świat

>Dość dobrze napisałem żeś po prostu głupi? Jeżeli Ty jako przedsiębiorca produkujesz jakieś unikalne wyroby na rynek i osiągasz wielkie zyski, dzięki temu, że masz unikalną technologię i niezwykłe komponenty, to co zrobisz z takim, który pójdzie do konkurencji i zdradzi wszystko? Bo wszystko musi być jawne, nawet głosowanie. Do czego Ty tu przekonujesz?

Nie sądzę aby moje wielkie zyski były dobre dla innych. Umiarkowane tak ale moje wielkie zyski to straty innych.
Nie potrzebuję świata, w którym niektórzy osiągają kolosalne zyski. Nie jest mi taki świat do niczego potrzebny

>To ma być to poniżanie Ciebie za brednie jakimi się tu popisujesz? Ubliżanie Tobie to nazywasz? Za taką propagandę należy się Tobie nie tylko reprymenda, ale potężny kop w d.. W warunkach wojennych jest tylko jedna kara wykonywana na miejscu. Ten Twój system, bez własnej samoobrony, bo pokazałeś to wyraźnie, nie ma racji bytu i możesz go zaprowadzić tylko na własnym podwórku narzucając go kurom w kurniku, albo wypróbuj pierwej na szczurach, co robi każdy porządny z zacięciem naukowca. Zbyt często i zbyt głęboko nurzasz się w oparach absurdu, by nie móc Ciebie nazwać błaznem.

Śmieszne az! W europejskiej kulturze chrześcijańskiej. I jak się Jezus bronił przed ukrzyzowaniem?
Taka ta wasza kultura zakłamania, ze aż strach.

>Ładnie wygląda wojsko na defiladzie? No pewnie! Bo idą równo, równo reagują, co robi wrażenie spoistości i siły. A co by to była za defilada, gdy by szli sami frustraci do Ciebie podobni, buntownicy wewnątrz, "każdy skrobie rzepkę sobie", bo akurat nie zgadzają się z takim wojskiem? Jaki generał by wygrywał bitwy, gdyby generał rzekł do wojska: idziemy teraz w lewo, a wojsko szło by sobie wg własnego uznania?

Moze, gdyby ten twój generał nie czuł takiej siły i przewagi od równych szeregów to nie wywolaby wojny? A tak obudziła się w nim perwersyjna żądza władzy.
17-04-2019 21:22 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Twoj kolega Szarley uważa inaczej,

Nie wiesz co uważa rzeczywisty szarley, bo wymyślasz poglądy chochoła

Napisałeś że popełniłem liczne przestępstwa
Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-04-2019 21:59 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Twoj kolega Szarley uważa inaczej,
>Nie wiesz co uważa rzeczywisty szarley, bo wymyślasz poglądy chochoła
>Napisałeś że popełniłem liczne przestępstwa
>Udowodnij lub przeproś

Przestań chwalić władze centralna, własność i przemoc państwowa a może wtedy oddam Ci honor.
17-04-2019 22:43 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Przestań chwalić władze centralna, własność i przemoc państwowa a może wtedy oddam Ci honor.

Zapomniałeś dodać tajemnice i dominację obrzydliwie szczęśliwego i mało zapracowanego wśród grusz szarleya nad tobą, podczas gdy ty..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
17-04-2019 22:46 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Przestań (..) a może wtedy (..)

Czyli jak, mały prywatny szantażyk?
Próba handelku z warunkową i absurdalną obietnicą bez pokrycia w tle?
To 'może' b. znamienne. Poważna, dojrzała i zobowiązująca umowa.. fuj!


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
18-04-2019 00:10 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Przestań (..) a może wtedy (..)
>Czyli jak, mały prywatny szantażyk?
>Próba handelku z warunkową i absurdalną obietnicą bez pokrycia w tle?
>To 'może' b. znamienne. Poważna, dojrzała i zobowiązująca umowa.. fuj!

Jacku Ty się zywisz oskarżeniami, Ciebie obwinianie innych po prostu podnieca.

Kazda umowę, którą chce dotrzymać, dotrzymuję i twoich gróźb w tym zakresie nie potrzebuję.
Wy stworzyliście konstrukt nazwany przez Was "umową", który po utracie woli wpoldzialania strony przemocą egzekwujecie bo był podpis.
Jacku jeszcze raz to tłumaczę, jak dziecku, gdzie jest przemoc tam nie może być umowy, bo to antonimy.
22-04-2019 08:01 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>>Przestań (..) a może wtedy (..)
>>Czyli jak, mały prywatny szantażyk?
>>Próba handelku z warunkową i absurdalną obietnicą bez pokrycia w tle?
>>To 'może' b. znamienne. Poważna, dojrzała i zobowiązująca umowa.. fuj!
>Jacku Ty się zywisz oskarżeniami, Ciebie obwinianie innych po prostu podnieca.

Nie. Po prostu śmieszy mnie twoja łopatologiczna retoryka przekup na targu.
Zwłaszcza śmieszy tutaj, na tym forum.
Tak jakbyś nie wiedział, iż działa odstręczająco (a ty ponoć szukasz wolontariuszy. Ponoć ).

>Kazda umowę, którą chce dotrzymać, dotrzymuję i twoich gróźb
> w tym zakresie nie potrzebuję.

Tu nikt nie pisał o żadnych groźbach, nie wiem skąd one w twoim wpisie, choć sam osąd znam: "umowa oparta na wzajemnych goźbach powinna odejść, jak Balcerowicz".

> Wy stworzyliście konstrukt nazwany przez Was "umową",
> który po utracie woli wpoldzialania strony przemocą egzekwujecie bo był podpis.

Nie wiem czy, przemocą.
Słuchaj, to jest jak ci już ze 2 razy pisałem: ludzie w tym społeczeństwie, którzy z zasady respektują swoje słowo i obietnice, nie muszą się bać żadnych demonów, które co rusz tu wywołujesz.
Facet jechał za szybko, przejechał skrzyżowanie na czerwonym. Dostaje mandat, płaci dobrowolnie. Otrzymuje naukę, dziękuje za nią.
Nikt tu nie musi niczego egzekwować, zwłaszcza siłą.
Czaisz.

> Jacku jeszcze raz to tłumaczę, jak dziecku, gdzie jest
> przemoc tam nie może być umowy, bo to antonimy.

Ale nie ma! Umawiam się z kimś na sprzedaż rzeczy, którą kilka lat używałem.
Przyjeżdża, miło gwarzymy.
Ja szanuję moje słowo i potencjalnego kupca, on szanuje mnie i moją propozocję.
Rozliczamy się i rozstajemy w pokoju, każdy coś zyskał.

Nadal nie rozumiem, skąd u ciebie tak liczne we wpisach słowa "egzekucja" i "przemoc".

Rozumiem, że czasem zdarza się iż czegoś nie przemyślałem albo ktoś nie przemyślał.
Wtedy biorę na bary, przepraszam, staram się zadośćuczynić, lub wymagam tego do drugiego.
Naprawdę jeszcze nie zdażyło się w moim życiu, żebym musiał kogoś pozywać czy straszyć sądem.
To wyjątki. Rozumiesz to? Tak bywa w wyjatkowych sytuacjach, gdy ktoś celowo lub wyjątkowo perfidnie chciał / wprowadził drugiegio w błąd i uchyla się od odpowiedzialności
Z czym ty masz tak naprawdę problem - naprawdę nie rozumiem. Wytłumacz jak 2-latkowi.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Nadal nie rozumiem, skąd u ciebie tak liczne we wpisach słowa "egzekucja" i "przemoc".
>Rozumiem, że czasem zdarza się iż czegoś nie przemyślałem albo ktoś nie przemyślał.
>Wtedy biorę na bary, przepraszam, staram się zadośćuczynić, lub wymagam tego do drugiego.
>Naprawdę jeszcze nie zdażyło się w moim życiu, żebym musiał kogoś pozywać czy straszyć sądem.
>To wyjątki. Rozumiesz to?

Rozumiem i dlatego twierdzę, że wcale nie potrzebujesz prawa do przymusowej egzekucji zobowiązań, żeby przetrwać.
A Ty twierdzisz, ze bez niego nastąpi Armagedon.
Nigdy nie użyłeś i Armagedon? Bez sensu.
23-04-2019 13:01 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A Ty twierdzisz, ze bez niego nastąpi Armagedon.
>Nigdy nie użyłeś i Armagedon? Bez sensu.

Nigdzie nie pisałem, że byłby Armagedon. Nie wiem skąd ci się to wzięło.
Twierdzę tylko, że nie uśmiecha mi się organizować bojówek jeśli ktoś będzie mnie chciał oszukać w budowie mojego domu jak szarleya, lub naliczyć drakoński procent w pożyczce której nikt nie opisał nawet małym druczkiem, a ja się na nią zdecydowałem bo tylko taka była.
Czaisz.

Kilkanaście lat temu na osiedlu gdzie mieszkały znajome była seria włamań.
Jak myślisz, jak czułby się złodziej gdyby wiedział ze ścigać za włam może go tylko właściciel mieszkania, w skrajnych przypadkach na prędce zmontowana grupa sąsiadów?

W twoim systemie po prostu nie ma czasu na odpoczynek i pracę bardziej skomplikowaną, niż hodowla ziemniaków tudzież struganie belki pod dom kryty strzechą.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
23-04-2019 13:08 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A Ty twierdzisz, ze bez niego nastąpi Armagedon.

Napisałeś "Jacku jeszcze raz to tłumaczę, jak dziecku, gdzie jest przemoc tam nie może być umowy, bo to antonimy".
Ja twierdzę, że umowa ma pociągać za sobą proporcjonalną konsekwencję w razie jej niedotrzymania.
Przykładowo: budujesz dom, majster spieprzył ci dach. W tym przypadku ma go zrobić na nowo za swoje, a nie zwijać żagle żebym to ja musiał poprawiać.

Umowa to umowa. Albo jesteśmy dorosli i serio zastanawiamy się nad decyzjami, albo do widzenia i już nie wkurzaj tanimi usprawiedliwieniami "nie wiedziałem".

Nie wiedziałeś to jak miałeś 10 lat.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
23-04-2019 14:11 
 0 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Umowa to umowa. Albo jesteśmy dorosli i serio zastanawiamy się nad decyzjami, albo do widzenia i już nie wkurzaj tanimi usprawiedliwieniami "nie wiedziałem".
>Nie wiedziałeś to jak miałeś 10 lat.

Jesli chcesz się napić wody, to decydujesz się jej napić przed innymi czynnościami. Jeśli się już napijesz i wystarczy Ci szklanka, choć początkowo sądziłeś, że wypijesz 4 to w moim swiecie przestajesz pić i robisz coś innego a w twoim pic musisz i za 4 szklanki zapłacić MUSISZ!
Bo sądziłeś coś, ale potem sąd zmieniłeś, w waszym swiecie sądów jednak nie wolno zmieniać, ani decyzji, ani zdania, ani poglądów?

I dlaczego, skoro emocje, potrzeby, wiedza, dążenia, cele, przekonania wciąż się zmieniają?
Dlatego, ze sami jesteście niezmiennie ważni i poważni?

Nie!
Dlatego, ze jesteście agresywnymi ludźmi, którzy z przymusu państwowego uczyniliscie swoje narzędzie dominacji.

Dlaczego człowiek nie może przestać chcieć domu w połowie jego budowy?
Dlaczego nie może powiedzieć robotnikom, już wam dziękuję dalej nie budujecie, poszukajcie sobie innej pracy, ja już więcej nie chcę wam płacić.
Dlaczego?

Bo chory świat przemocy zapewnia wam władzę.
23-04-2019 14:25 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jeśli się już napijesz i wystarczy Ci szklanka, choć początkowo
> sądziłeś, że wypijesz 4 to w moim swiecie przestajesz pić i robisz
> coś innego a w twoim pic musisz i za 4 szklanki zapłacić MUSISZ!

Nie musisz. Możesz wylać lub sprzedać wodę. Możesz jej zapas zatrzymać na jutro.
W czym problem?

> Bo sądziłeś coś, ale potem sąd zmieniłeś, w waszym swiecie sądów
> jednak nie wolno zmieniać, ani decyzji, ani zdania, ani poglądów?

Sądy wolno zmieniać. Czemu nie? Decyzje tez - patrz niżej.

>Dlaczego człowiek nie może przestać chcieć domu w połowie jego budowy?

Może przestać chcieć. W czym problem?

> Dlaczego nie może powiedzieć robotnikom, już wam dziękuję dalej nie budujecie,
> poszukajcie sobie innej pracy, ja już więcej nie chcę wam płacić.

Ach tak.. więc to nie o chcenie czy niechcenie chodzi, ale o płacenie. O rozdział dóbr i władzy wg własnego widzimisię.
No tak.

>Dlaczego?

Bo to uczciwa umowa. Zmieniasz chęci, ponosisz tego konsekwencje, inaczej robotnik lub bank by je poniósł, tylko że to nie on zmienił pogląd tylko ty więc dlaczego on ma ponieść? Potrafisz wytłumaczyć?
Dlatego robotnikowi musisz powiedzieć odpowiednio wczesniej że zrywasz umowę i rozliczyć się za już zrobione. Kumasz, czy nie?
To się nazywa sprawiedliwa adresacja konsekwencji tudziez mówiąc bardziej obrazowo: wysiłku związanego z przejawami życia. Ten ponosi, kto jest źródłem odstępstwa.
Ale one (konsekwnecje) cię nie zabijają. Dokańczasz dom mimo ze nie chcesz w nim już mieszać, sprzedajesz.
Możesz tez sprzedac plac budowy.
Za jakiś czas żyjesz znów zgodnie ze swoimi chęciami. Powtórzę, w czym problem?

Jak chcesz, aby zrobił to za ciebie bank (sprzedał niedokoczoną budowę) to przeciez nie zrobi tego za ciebie za darmo bo to nie on jest powodem zerwania umowy. Kumasz, czy nie bardzo?

Pytanie za 100 punktów: czy mamusia uczyła cię za sobą sprzątać?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
23-04-2019 15:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Jesli chcesz się napić wody, to decydujesz się jej napić przed innymi czynnościami. Jeśli się już napijesz i wystarczy Ci szklanka, choć początkowo sądziłeś, że wypijesz 4 to w moim swiecie przestajesz pić i robisz coś innego a w twoim pic musisz i za 4 szklanki zapłacić MUSISZ!

To to jedna debil jesteś
Chce mi się pić, wchodzę do restauracji kupuję szklankę wody, płacę za jedną Nadal chce mi się pić, kupuję drugą itd
Wchodzę do sklepu kupuję cztery butelki wody, wypijam jedną, trzy biorę do domu

Ty wchodzisz do baru chcesz zamówić cztery, wypijasz jedną a za resztę płaci .. kelner?

Puknij się. Za każdy twój nieodpowiedzialny wybór płacić mają inni?

>Bo sądziłeś coś, ale potem sąd zmieniłeś, w waszym swiecie sądów jednak nie wolno zmieniać, ani decyzji, ani zdania, ani poglądów?
Wolno zmieniać i sądy i poglądy, ale jak zamówiłeś i postawiono ci na stole to zapłać

>Dlatego, ze jesteście agresywnymi ludźmi, którzy z przymusu państwowego uczyniliscie swoje narzędzie dominacji.
Ty jesteś agresywny, skoro uznajesz poglądy za przestępstwo i jesteś zwolennikiem przemocy

>Dlaczego człowiek nie może przestać chcieć domu w połowie jego budowy?
Dlaczego budowlaniec ma ponosić koszta jego rozmyślunku?
Ucieczka?

>Dlaczego nie może powiedzieć robotnikom, już wam dziękuję dalej nie budujecie, poszukajcie sobie innej pracy, ja już więcej nie chcę wam płacić.
MOŻE!!!!
Wolno mu zrezygnować z dalszej budowy i za dalszą budowę nie płacić, skończ wymyślać brednie.
Ale za dotąd wykonaną robotę zapłacić musi bo robotnicy ją wykonali

>Dlaczego?
>Bo chory świat przemocy zapewnia wam władzę.
Bo jesteś debilem, żyjącym w urojonym świecie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-04-2019 17:21 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>To to jedna debil jesteś
>Chce mi się pić, wchodzę do restauracji kupuję szklankę wody, płacę za jedną Nadal chce mi się pić, kupuję drugą itd

Przeciez takie rozwiązanie własnie Ci zaproponowałem.
Budujesz dom, najmujesz robola na wylewkę schodów, on wylewa schody, ty sprawdzasz robotę płacisz mu jesteście rozliczeni.
Chcesz żeby zbudował Ci ściany, proponujesz mu, on się zgadza, buduje, płacisz kasę i jesteście kwita.
Chcesz, żeby zrobił konstrukcję dachu, proponujesz mu, on odpowiada że nie potrafi zbyt dobrze, że nie lubi, ze dostał właśnie inną robotę i dziekuje za poprzednie ale nie i rezygnuje.

I Wy pawiany ruskie uważacie, że nie może, że musi, i żeby nie stał się w swojej decyzji niezależny, nic nie chcecie mu zapłacić od samego początku, pomimo, że pracuje i prace wykonuje, aż zrobi wszystko co chcecie.

Kłamiesz od początku, ze nie można się bieżąco ze wzajemnych świadczeń w pieniądzu rozliczać i obustronna niezależność w umowie zachować. Przymusowa egzekucja zobowiązań to nie jest żadna życiowa konieczność tylko TWOJ CHOLERNY WYBÓR i tobie podobnych.

Nie chodzi wcale o żadną niemożliwość, trudność czy dezorganizacje ale chodzi o TWOJA CHOLERNA DOMINUJACA POZYCJE w umowie.

Dzięki przymusowi egzekucyjnemu możesz mieć w dupie drugą stronę, jej potrzeby, ograniczenia i problemy. Bo martwisz się tylko o siebie.

Nie porządek społeczny jest przyczyną przymusu egzekucji zobowiązań tylko wasze dziadostwo. Wasza chora agresja i zachłanność. Wasza żądza nadrzednosci w stosunkach z innymi ludźmi i pragnienie podporządkowania sobie innych, żeby wszyscy robili to co chcecie a nie to co chcą sami.
szarley (54911 punktów)
>>To to jedna debil jesteś
>>Chce mi się pić, wchodzę do restauracji kupuję szklankę wody, płacę za jedną Nadal chce mi się pić, kupuję drugą itd
>Przeciez takie rozwiązanie własnie Ci zaproponowałem.
Takie jest obecnie io tobie się nie podoba
Ty zaproponowałeś żeby "kupić" cztery szklanki a zapłacić za jedną. Resztę niech płaci kelner
Ty już własnych słów nie rozumiesz?
Cytat:
Jeśli się już napijesz i wystarczy Ci szklanka, choć początkowo sądziłeś, że wypijesz 4 to w moim swiecie przestajesz pić i robisz coś innego a w twoim pic musisz i za 4 szklanki zapłacić MUSISZ!


Kto cię kretynie zmusza do płacenia za cztery szklanki wody skoro chcesz jedną?
No kto najarany ciulu? Znów ci mocarz na "mózg" walnął?

>Budujesz dom, najmujesz robola na wylewkę schodów, on wylewa schody, ty sprawdzasz robotę płacisz mu jesteście rozliczeni.
No i tak jest teraz. Z jednym wyjątkiem, nie wynajmuję robola. wynajmuję robotnika (lub firmę)

>Chcesz żeby zbudował Ci ściany, proponujesz mu, on się zgadza, buduje, płacisz kasę i jesteście kwita.
No i tak jest teraz.

>Chcesz, żeby zrobił konstrukcję dachu, proponujesz mu, on odpowiada że nie potrafi zbyt dobrze, że nie lubi, ze dostał właśnie inną robotę i dziekuje za poprzednie ale nie i rezygnuje.
No i tak jest teraz. Czego chcesz?

>I Wy pawiany ruskie uważacie, że nie może, że musi,
Skończ jarać to gówno. Chce odejść z budowy po skończonej robocie, odchodzi! Jeśli odejdzie wcześniej, nie zapłacę. Jeśli skończy MUSZĘ zapłacić, pod rygorem państwowej egzekucji należności. nie mogę się rozmyślić po wykonaniu roboty.

>i żeby nie stał się w swojej decyzji niezależny, nic nie chcecie mu zapłacić od samego początku, pomimo, że pracuje i prace wykonuje, aż zrobi wszystko co chcecie.

Ale ty p*****lisz Hamerliku ale ty p*****lisz
Skończ jarać to gówno bo ci gówno z mózgu zostało

Podpisujemy umowę na fundamentum, on robi od początku do końca, ja płacę
Podpisujemy umowę na cały dom, on robi od początku do końca, ja płacę

Jeśli umowa jest dobrowolna, on ma obowiązek zbudować, a ja mam obowiązek zapłacić

Skończ jarać to gówno, wg ciebie robotnik ma budować, a potem inwestor może się rozmyślić, albo robotnik ma dostać z góry i pójść w siną dal. bo JEDNEMU Niemcowi nie podoba się płacenie wypłaty okresowo a nie co minutę. Tylko DEBILU już dawno pytałem jak odbierać robotę co minutę i uciekłeś

>Kłamiesz od początku, ze nie można się bieżąco ze wzajemnych świadczeń w pieniądzu rozliczać i obustronna niezależność w umowie zachować.
Nie zawsze można. Udowodniłem ci to na przykładzie inwestora, który nie może stale nadzorować budowy. W praktyce żaden inwestor, który pracuje, nie ma takiej możliwości I nie pipc mi tu o tym, że górnik inwestując w dom, ma pod ziemię kablem internet ściągać żeby obserwować budowę. ROBOTĘ ma. Kierowca ciężarówkima drogi patrzeć a nie kamerki na budowie. Do tego nie na wszystkim inwestor się zna. Skończ debilu pipicyć dawno obalone pyerdolety!
Żaden pracujący człowiek nie ma szans zbudować domu płacą robotnikom za położenie każdej cegły ciężki kretynie

>Nie chodzi wcale o żadną niemożliwość, trudność czy dezorganizacje ale chodzi o TWOJA CHOLERNA DOMINUJACA POZYCJE w umowie.
Ale ty p*****lisz...
Umowa jest OBUSTRONNA

>Dzięki przymusowi egzekucyjnemu możesz mieć w dupie drugą stronę, jej potrzeby, ograniczenia i problemy. Bo martwisz się tylko o siebie.
Dzięki przymusowi egzekucyjnemu, po wykonaniu roboty ja MUSZĘ za nią zapłacić.

>Wasza chora agresja i zachłanność.
rozbawiasz, człowieczku, który chce przemocą zabrać mi ziemię i emeryturę

>Wasza żądza nadrzednosci w stosunkach z innymi ludźmi i pragnienie podporządkowania sobie innych,
znów tabletek nie wziąłeś....

>żeby wszyscy robili to co chcecie a nie to co chcą sami.
1 No chłopie, jak z tobą poważnie rozmawiać skoro się kompromitujesz na każdym kroku
Debil jesteś i tyle. Gdybyś jeszcze mniej ćpał.... a tak dzieci ci kiedyś odbiorą i lepiej im będzie w ochronce

2 Pytałem ile chcesz tej moje ziemi pod uprawę warzyw?
Nie odpowiedziałeś

niestety znam odpowiedź.
Chcesz tylko labidzić, że ja mam ziemię i "władzę" a ty nie. Dam ci pod uprawę. Ile chcesz?

Aaaa zapomniałem. Pod uprawę, czyli pracować trzeba Tego nie zniesiesz. Niestety


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-04-2019 19:49 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Podpisujemy umowę na fundamentum, on robi od początku do końca, ja płacę
>Podpisujemy umowę na cały dom, on robi od początku do końca, ja płacę
>Jeśli umowa jest dobrowolna, on ma obowiązek zbudować, a ja mam obowiązek zapłacić

Nie!
To wy stworzyliście chory świat obowiązków, w zdrowym swiecie robol robi Ci fundamenty, bo chce kasy.
Chce a nie musi, to robi różnicę.

I dlaczego nie miałbyś mu zapłacić za fundamenty skoro je zbudował, skoro pod pieniądzem kryje się jedynie świadczenie wzajemne, które wyświadczysz pozadajac kasy?
Dlaczego nie chcesz mu zapłacić za wykonanie pracy?
Bo uzyskując ja staje się od Ciebie niezależny?
Bo mógłby odmówić Ci dalszej pracy?
Bo mógłby zażądać wyższej ceny za dalszą pracę, bo czegoś się dowiedział i o czymś się przekonał?

Aaaaa
I tu Cie boli?
Po zapłacie za pracę twoja pozycja słabnie a robola umacnia się? Nie możesz nim już tak łatwo manipulować?

I dlatego zapisy księgi kapitału muszą być kryptograficznie zabezpieczone, żeby wasz komornik wobec szyfru księgi mógł się co najwyżej rozpłakać ale żadnego jej zapisu przemocą nie zmieni.
szarley (54911 punktów)
>Dlaczego nie chcesz mu zapłacić za wykonanie pracy?

Kolejny zarzut popełnienia przestępstwa
Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Dlaczego nie chcesz mu zapłacić za wykonanie pracy?
>Kolejny zarzut popełnienia przestępstwa
>Udowodnij lub przeproś

Dlaczego uważasz, że robolowi należy zapłacić wynagrodzenie miesiąc po wykonaniu pracy a nie natychmiast?
Dlatego, ze jest zbyt słaby aby się temu sprzeciwić?

Co następnie?
Płatność robolowi po roku od wykonania pracy?
Zeby robol drzal ze strachu o wynagrodzenie przez 11 miesięcy i robił wszystko czego chcecie a nie to czego sam chce?

Uważasz, że to dla robola lepiej, ze dostaje kasę z miesięcznym opóźnieniem, bo może przynajmniej jej zgromadzić tyle w naleznosciach, żeby zapłacić komorne za pomieszkiwanie w cudzym mieszkaniu?
A tak przechulby na drogie wędliny i masło zamiast parówek i margaryny?
szarley (54911 punktów)
Cieszę się, że wreszcie przyznałeś się do tego, że twój duposystem opiera się na przemocy

Nadal czekam na odpowiedź ile chcesz ziemi pod uprawę warzyw dla swojej rodziny be żadnych warunków, żebyś wreszcie skończył płakać, że szarley jest właścicielem planety i nie pozwala ci posiać marchewki
Ucieczka

>>>Dlaczego nie chcesz mu zapłacić za wykonanie pracy?
>>Kolejny zarzut popełnienia przestępstwa
>>Udowodnij lub przeproś
>Dlaczego uważasz, że robolowi należy zapłacić wynagrodzenie miesiąc po wykonaniu pracy a nie natychmiast?

1 Nie napisałeś, że chcę mu płacić po miesiącu, tylko napisałeś że nie chcę mu płacić, a niepłacenie za robotę jest przestępstwem
Oczywiście dowodu na to nie masz żadnego, siejesz swoją mową nienawiści, nie dziw się że nazywam cię brzydkimi słowy
2 Codzienna wypłata wynagrodzeń w przypadku budowy:
2.1 bywa niemożliwa, ponieważ nie mam możliwości codziennego odbioru wykonanej pracy
2.2 podnosi koszta wypłaty wynagrodzenia
3 Nie słyszałem o tym, żeby którykolwiek pracownik poczuł się bardziej "wolny" bo dostaje wypłatę codziennie
4 Sam często brałem wypłatę po zakończeniu pracy, która trwała nawet rok
5 Bywa, że wcale nie płacę i nie dostaję wypłaty pracując w spółdzielczych strukturach
6 Od dawna nikomu nie płacę bo nikogo nie zatrudniam, co ci już dawno tępaku pisałem, ale oczywiście stawiasz chochoła
7 Co to ma wspólnego z egzekwowaniem prawa do wynagrodzenia, któremu jesteś przeciwny?

Twój tępy najarany nienawiścią, zawiścią móżdżek nie poradzi tego pojąć

>Dlatego, ze jest zbyt słaby aby się temu sprzeciwić?
Nie słyszałem o tym, żeby ktoś się temu sprzeciwiał, ale gdybym cię zatrudnił, płaciłbym ci codziennie, tylko takiego matoła to ja nie zatrudnię, bo robota w kopalni jest naprawdę bez okien.

>Co następnie?
>Płatność robolowi po roku od wykonania pracy?
Chochoł stawiany przez najaranego debila

>Zeby robol drzal ze strachu o wynagrodzenie przez 11 miesięcy i robił wszystko czego
>chcecie a nie to czego sam chce?
Ciężki kretyn z ciebie

>Uważasz, że to dla robola lepiej, ze dostaje kasę z miesięcznym opóźnieniem, bo może przynajmniej jej zgromadzić tyle w naleznosciach, żeby zapłacić komorne za pomieszkiwanie w cudzym mieszkaniu?
Chochoł stawiany przez najaranego debila

>A tak przechulby na drogie wędliny i masło zamiast parówek i margaryny?
Wytłumacz mi debilu jak zmieni się jadłospis "robola" jeśli dostanie TĘ SAMĄ wypłatę tylko podzieloną na mniejsze kawałki. Przybędzie mu od tego pieniędzy najarany debilu?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Wytłumacz mi debilu jak zmieni się jadłospis "robola" jeśli dostanie TĘ SAMĄ wypłatę tylko podzieloną na mniejsze kawałki. Przybędzie mu od tego pieniędzy najarany debilu?
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Kiedy robol pojmie otaczającą go rzeczywistość, zrozumie, że kapitał to nie żadne czary mary dane od Boga ale zwykła hierarchia wśród homo sapiens wtedy poprzez własne lepsze decyzje wzmocni swoją pozycję w stosunkach społecznych z Szarleyem i jemu podobnymi.

Ale jak wtedy uformujecie robili w bezmyślna i posłuszna masę? Nie dacie rady.

Czy o to chodzi w waszych tajemnicach gospodarczych, niezrozumiałym systemie pieniężnym i niezrozumiałym systemie podatkowym zeby robol nie wiedział na czym stoi wiec ze strachu na wszystko się godził?
szarley (54911 punktów)
1 Nie napisałeś, że chcę mu płacić po miesiącu, tylko napisałeś że nie chcę mu płacić, a niepłacenie za robotę jest przestępstwem
Oczywiście dowodu na to nie masz żadnego, siejesz swoją mową nienawiści, nie dziw się że nazywam cię brzydkimi słowy
2 Codzienna wypłata wynagrodzeń w przypadku budowy:
2.1 bywa niemożliwa, ponieważ nie mam możliwości codziennego odbioru wykonanej pracy
2.2 podnosi koszta wypłaty wynagrodzenia
3 Nie słyszałem o tym, żeby którykolwiek pracownik poczuł się bardziej "wolny" bo dostaje wypłatę codziennie
4 Sam często brałem wypłatę po zakończeniu pracy, która trwała nawet rok
5 Bywa, że wcale nie płacę i nie dostaję wypłaty pracując w spółdzielczych strukturach
6 Od dawna nikomu nie płacę bo nikogo nie zatrudniam, co ci już dawno tępaku pisałem, ale oczywiście stawiasz chochoła
7 Co to ma wspólnego z egzekwowaniem prawa do wynagrodzenia, któremu jesteś przeciwny?
Siedem ucieczek ?

>>Wytłumacz mi debilu jak zmieni się jadłospis "robola" jeśli dostanie TĘ SAMĄ wypłatę tylko podzieloną na mniejsze kawałki. Przybędzie mu od tego pieniędzy najarany debilu?
>Kiedy robol pojmie otaczającą go rzeczywistość, zrozumie, że kapitał to nie żadne czary mary
Odpowiedz na zadane pytanie
Jak zmieni się jadłospis "robola" jeśli dostanie TĘ SAMĄ wypłatę tylko podzieloną na mniejsze kawałki?
UCIECZKA.
Czy naprawdę do ciebie nie dociera, że nie żyjesz w świecie podzielonym na szarleya i "roboli"?

Czy naprawdę do ciebie nie dociera, że niemieccy robotnicy wśród których z własnego wyboru pracujesz to nie są trzęsący portkami "robole" pozbawieni mienia i wolności tylko robotnicy, którzy cieszą się wolnością i oszczędzają na nowe samochody
Czy naprawdę do ciebie nie dociera, że ci robotnicy wcale nie chcą twojego duposystemu, w którym nie mają prawa do urlopu ani zdrowotnych ubezpieczeń

NIE DOCIERA???????
Więc skończ jarać to gówno

>dane od Boga ale zwykła hierarchia wśród homo sapiens wtedy poprzez własne lepsze decyzje wzmocni swoją pozycję w stosunkach społecznych z Szarleyem i jemu podobnymi.

Oczywiście "szarley" to według ciebie ... chochoł namalowany przez Hamerlika. Właściciel połowy planety
Pytałem ile ziemi chcesz pod uprawę warzyw skoro użalasz się że nie możesz ich uprawiać bez mojej zgody. Masz moją zgodę , bez żadnych warunków
Ucieczka

>Ale jak wtedy uformujecie robili w bezmyślna i posłuszna masę? Nie dacie rady.
Chochoł

>Czy o to chodzi w waszych tajemnicach gospodarczych, niezrozumiałym systemie pieniężnym i niezrozumiałym systemie podatkowym zeby robol nie wiedział na czym stoi wiec ze strachu na wszystko się godził?
1 W czym codzienna wypłata spowoduje zmiany w systemie podatkowym i pieniężnym?
UCIECZKA
2 GDZIE TY WIDZISZ ZASTRACHANYCH ROBOLI?
Ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>1 W czym codzienna wypłata spowoduje zmiany w systemie podatkowym i pieniężnym?
>UCIECZKA

Ucieczka?
Robol, który ma wymurowac 1000 cegieł na dzień, w czasie gdy biedy Szarley przy współczesnej technologii nie poradzi nawet jednej płatności dokonać, bo maksymalne tempo to 1 płatnośc na 1 miesiąc, po uzyskaniu wynagrodzenia za pracę już żadnego państwowego przymusu ani żadnych państwowych komorników nie potrzebuje, bo co? Swoja prace wykonał, wynagrodzenie uzyskał i nabiera sił do kolejnej pracy.

Zatem kto potrzebuje w tej sytuacji przemocy państwowej i gotowych ją realizować, nie za drobne, funkcjonariuszy państwa?

Szarley i jemu podobne cwaniaki, którzy urządzili sobie z przemocy państwowej narzędzie swojej dominacji.

>2 GDZIE TY WIDZISZ ZASTRACHANYCH ROBOLI?
>Ucieczka

Wszędzie, gdzie człowiek godzi się na stanie przy taśmie, od której nie wolno mu odejść, w blaszanej hali bez okien, za minimalną krajową.
Co trudno znaleźć?
A może Ty stanalbys na tej taśmie za minimalną krajową i trzymał siku przez 4h albo biegł do toalety na złamanie karku jak się kierownik zlituje?
A skąd!

>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Ja myślę, że ta twoja stopka jest nawet dobra dla uzmyslowienia co poniektorym, z jakiej pogardy dla bezsilnych roboli wyrastają twoje przekonania.
szarley (54911 punktów)
Cieszę się że przyznałeś w końcu, że w twojej strefie będzie przemoc

>>UCIECZKA
>Ucieczka?
Tak. ucieczka.

Pytałem czym różni się jadłospis pracownika, któremy płaci się raz dziennie od tego któremu płaci się raz w miesiącu
Uciekłeś już dwa razy

Cytat:
Masz ziemię, której ja nie mam.
Na twojej ziemi mogę uprawiać warzywa dla siebie i dla własnej rodziny tylko wtedy, gdy zrobię co zechcesz.

1 Nie stawiam żadnych ile chcesz tej ziemi Trzy ucieczki
2 Chcesz ziemię? Kup. zarabiasz krocie Ucieczka
3 masz lodówkę, ja nie mam, mogę skorzystać póki nie kupię nowej ? Ucieczka

>Robol, który ma wymurowac 1000 cegieł na dzień, w czasie gdy biedy Szarley przy współczesnej technologii nie poradzi nawet jednej płatności dokonać,

Nie każdy poradzi
1 szarley przebywa pod ziemią 1000 km od domu . Jak ma sprawdzić czy wykonano robotę (i jak spod ziemi zapłacić - kabel do wyrobiska ciągnąć?)
2 Kolejarz nocuje w noclegowni jak ma sprawdzić czy budowlaniec wykonał robotę?
3 Kierowca TIRA w trasie jak ma sprawdzić czy budowlaniec wykonał robotę?
4 Górnik wraca z drugiej zmiany , ma po nocy iść na budowę i sprawdzć?

I PO CO??????
W czym różni się poziom życia robotnika który bierze pensję co miesiąc od tego który bierze codziennie? UCIECZKA

>Szarley i jemu podobne cwaniaki, którzy urządzili sobie z przemocy państwowej narzędzie swojej dominacji.
Nad kim DEBILU???

>>2 GDZIE TY WIDZISZ ZASTRACHANYCH ROBOLI?
>>Ucieczka
>Wszędzie, gdzie człowiek godzi się na stanie przy taśmie, od której nie wolno mu odejść, w blaszanej hali bez okien, za minimalną krajową.
Czyli widziałeś we własnej zasranej imaginacji. Tak jak twoją pracę przykutego do maszyny 12 godzi dzień po zawale serca bez jedzenia i picia

Ile razy pytałem cię o adres tej fabryki? Setki!
Udowodniłeś że jej nie ma, że istnieje tylko w twojej chorej głowie

>A może Ty stanalbys na tej taśmie za minimalną krajową i trzymał siku przez 4h albo biegł do toalety na złamanie karku jak się kierownik zlituje?
1 Nie, ponieważ nie ma takiej pracy. Sam to przyznałeś
2 Pracowałem w kopalni, wg ciebie tam są okna najarańcu?

>>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

>Ja myślę, że ta twoja stopka jest nawet dobra dla uzmyslowienia co poniektorym, z jakiej pogardy dla bezsilnych roboli wyrastają twoje przekonania.
Debil.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Pytałem czym różni się jadłospis pracownika, któremy płaci się raz dziennie od tego któremu płaci się raz w miesiącu
>Uciekłeś już dwa razy

Twierdze, ze bez waszych tajemnic i przemocy nie dacie rady zrobić z człowieka takiego nedzarza jak teraz. Czlowiek z wyzsza świadomością i niezależnością nie pozwoli się więcej tak robić w konia i zamiast stawiać wam kolejne wieże i budować schody do nieba zacznie uprawiać dla siebie i dla swojej rodziny marchew, będzie mógł zjeść świeże warzywo zamiast odmrozonej paszy.

>Użalasz się że możesz uprawiać moją ziemię tylko kiedy spełnisz moje warunki
>Nie stawiam żadnych ile chcesz tej ziemi

Nie chcę, żebyś Ty o tym decydował. Chce móc zdecydować sam. Nie chcę niczyjej łaski a już najbardziej twojej.
Tłumaczyłem Ci, wobec twojej bezkompromisiwej postawy, nie tworzymy już żadnej wspólnoty, nie ma żadnych nas. Jestem ja albo Ty.

>>Robol, który ma wymurowac 1000 cegieł na dzień, w czasie gdy biedy Szarley przy współczesnej technologii nie poradzi nawet jednej płatności dokonać,
>Nie każdy poradzi

Przestań zsciemniac.
Akcelerator cząstek i misje na Marsa możliwe a zapłacić robolowi za wykonaną pracę już nie?
Oooooo jakież to smutne.

>1 szarley przebywa pod ziemią 1000 km od domu . Jak ma sprawdzić czy wykonano robotę (i jak spod ziemi zapłacić - kabel do wyrobiska ciągnąć?)

Co za bzdura pracować 1000km od domu?
Lokalnie niemożliwe?
To tylko w waszym chorym swiecie, którym gardzę.

>2 Kolejarz nocuje w noclegowni jak ma sprawdzić czy budowlaniec wykonał robotę?
>3 Kierowca TIRA w trasie jak ma sprawdzić czy budowlaniec wykonał robotę?
>4 Górnik wraca z drugiej zmiany , ma po nocy iść na budowę i sprawdzć?

No nie, górnik nie poradzi zapłacić murarzowi bez komornika. Zwariować można.
I dlaczego robole za wszystko muszą płacić natychmiast gotówką a robolom się płaci za miesiąc?
A co robol sprzeciwi się? To się go utratą pracy i komornym spacyfikuje.

>I PO CO??????
>W czym różni się poziom życia robotnika który bierze pensję co miesiąc od tego który bierze codziennie? UCIECZKA

Ty już wiesz po co. Dlatego tak prostesujesz przeciw kryptograficznemu zabezpieczeniu zapisów księgi kapitału. Bo już komornik nie wykona zrobienia drugiego człowieka w konia.

>>Szarley i jemu podobne cwaniaki, którzy urządzili sobie z przemocy państwowej narzędzie swojej dominacji.
>Nad kim DEBILU???

Nad tymi, którzy będą pracować od rana do wieczora za minimalną krajową, kiedy ty będziesz żył godnie dzięki dochodom kapitałowym, uzyskiwanym z tytułu twojej własności.

>>>2 GDZIE TY WIDZISZ ZASTRACHANYCH ROBOLI?
>>>Ucieczka
>>Wszędzie, gdzie człowiek godzi się na stanie przy taśmie, od której nie wolno mu odejść, w blaszanej hali bez okien, za minimalną krajową.
>Czyli widziałeś we własnej zasranej imaginacji. Tak jak twoją pracę przykutego do maszyny 12 godzi dzień po zawale serca bez jedzenia i picia

Widziałem wyniszczenie robola.
Przeżywałem wyniszczenie robola.
I dość z tym. W imię czego? Rozwoju cwaniaków? Turystyki kosmicznej już po erotycznej?

>Ile razy pytałem cię o adres tej fabryki? Setki!
>Udowodniłeś że jej nie ma, że istnieje tylko w twojej chorej głowie

Podałem Ci Xpress Berlin kłamco. Resztę znajdziesz sobie w Google.

>>A może Ty stanalbys na tej taśmie za minimalną krajową i trzymał siku przez 4h albo biegł do toalety na złamanie karku jak się kierownik zlituje?
>1 Nie, ponieważ nie ma takiej pracy. Sam to przyznałeś
>2 Pracowałem w kopalni, wg ciebie tam są okna najarańcu?

Wyjechałeś sobie do kopalni i wyjechałeś, inni spędzają tam życie.

>>>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

>>Ja myślę, że ta twoja stopka jest nawet dobra dla uzmyslowienia co poniektorym, z jakiej pogardy dla bezsilnych roboli wyrastają twoje przekonania.
>Debil.
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


W waszych jednoosobowych spółkach kapitałowych z ograniczoną odpowiedzialnością nie panuje dyktatura?
Bo jeśli panuje wszystkich, którzy jej ulegają, określasz mianem lancuchowych burkow, którymi najwyraźniej gardzisz za to, ze nie zagryza swojego Pana.
szarley (54911 punktów)
Cieszę się że przyznałeś w końcu, że w twojej strefie będzie przemoc

>>Pytałem czym różni się jadłospis pracownika, któremy płaci się raz dziennie od tego któremu płaci się raz w miesiącu
>>Uciekłeś już dwa razy
>Twierdze, ze bez waszych tajemnic i przemocy nie dacie rady zrobić z człowieka takiego nedzarza jak teraz.

Ucieczka
Pytanie brzmiało : czym różni się jadłospis pracownika, któremu płaci się raz dziennie od tego któremu płaci się raz w miesiącu

>>Użalasz się że możesz uprawiać moją ziemię tylko kiedy spełnisz moje warunki
>>Nie stawiam żadnych ile chcesz tej ziemi
>Nie chcę, żebyś Ty o tym decydował. Chce móc zdecydować sam.

Ty chcesz decydować o mojej ziemi? Zabawny jesteś. Kup sobie, będziesz decydował. Masz więcej kasy niż 10 polskich robotników

>>>Robol, który ma wymurowac 1000 cegieł na dzień, w czasie gdy biedy Szarley przy współczesnej technologii nie poradzi nawet jednej płatności dokonać,
>>Nie każdy poradzi
>Przestań zsciemniac.
Podałem przykłady: kolejarza, kierowcy, górnika i mój własny

>>1 szarley przebywa pod ziemią 1000 km od domu . Jak ma sprawdzić czy wykonano robotę (i jak spod ziemi zapłacić - kabel do wyrobiska ciągnąć?)
>Co za bzdura pracować 1000km od domu?
Bywało więcej, w Syberii

>>2 Kolejarz nocuje w noclegowni jak ma sprawdzić czy budowlaniec wykonał robotę?
Ucieczka

>>3 Kierowca TIRA w trasie jak ma sprawdzić czy budowlaniec wykonał robotę?
Ucieczka

>>4 Górnik wraca z drugiej zmiany , ma po nocy iść na budowę i sprawdzć?
>No nie, górnik nie poradzi zapłacić murarzowi bez komornika. Zwariować można.
Pytanie brzmiało
Górnik wraca z drugiej zmiany , ma po nocy iść na budowę i sprawdzać?
Nie było słowa o komorniku najarany debilu
Ucieczka

>I dlaczego robole za wszystko muszą płacić natychmiast gotówką a robolom się płaci za miesiąc?
Ucieczka
Pokaż różnicę w poziomie życia robotnika, który dostaje pensję codziennie a raz w miesiącu

>>I PO CO??????
>>W czym różni się poziom życia robotnika który bierze pensję co miesiąc od tego który bierze codziennie? UCIECZKA
>Ty już wiesz po co.
UCIECZKA

>>Nad kim DEBILU???
>Nad tymi, którzy będą pracować od rana do wieczora za minimalną krajową, kiedy ty będziesz żył godnie dzięki dochodom kapitałowym, uzyskiwanym z tytułu twojej własności.
KRETYN
Dom i kawałek sadu zapewnia mi dochody wystarczające do życia?
KRETYN
KRETYN
KRETYN
MEGAKRETYN

>>>>2 GDZIE TY WIDZISZ ZASTRACHANYCH ROBOLI?
>>>>Ucieczka
>Widziałem wyniszczenie robola.
1 Adres tej fabryki
Ucieczka
2 i temu "wyniszczonemu robolowi" chcesz odebrać prawo do urlopu?
UCIECZKA

>Przeżywałem wyniszczenie robola.
Konfabulacja

>>Ile razy pytałem cię o adres tej fabryki? Setki!
>>Udowodniłeś że jej nie ma, że istnieje tylko w twojej chorej głowie
>Podałem Ci Xpress Berlin kłamco.
ADRES !

>>>A może Ty stanalbys na tej taśmie za minimalną krajową i trzymał siku przez 4h albo biegł do toalety na złamanie karku jak się kierownik zlituje?
>>1 Nie, ponieważ nie ma takiej pracy. Sam to przyznałeś
>>2 Pracowałem w kopalni, wg ciebie tam są okna najarańcu?
>Wyjechałeś sobie do kopalni i wyjechałeś, inni spędzają tam życie.
Chochoł Chochoł Chochoł Chochoł Chochoł
Ty poradzisz rozmawiać z żywym człowiekiem?

>W waszych jednoosobowych spółkach kapitałowych z ograniczoną odpowiedzialnością nie panuje dyktatura?
Mam jakąś spółkę?? Oooooo nie wiedziałem , podaj jej nazwę chociaż....
CHOCHOŁ CHOCHOŁ CHOCHOŁ

>Bo jeśli panuje wszystkich, którzy jej ulegają, określasz mianem lancuchowych burkow, którymi najwyraźniej gardzisz za to, ze nie zagryza swojego Pana.
Naucz się czytać durniu


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-04-2019 21:12 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Nadal nie rozumiem, skąd u ciebie tak liczne we wpisach słowa "egzekucja" i "przemoc".

To się skutek czegoś co nazywa się 'trauma' i zazwyczaj jest efektem zespołów stresu. Zwykle wymaga pomocy specjalisty, krystek woli jednak terapeutyzować się publicznym odżegnywaniem od urojonej przemocy.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Nadal nie rozumiem, skąd u ciebie tak liczne we wpisach słowa "egzekucja" i "przemoc".
>To się skutek czegoś co nazywa się 'trauma' i zazwyczaj jest efektem zespołów stresu. Zwykle wymaga pomocy specjalisty, krystek woli jednak terapeutyzować się publicznym odżegnywaniem od urojonej przemocy.

Trauma od urojonej przemocy?
To byłby schizofrenia.

Moze po prostu widzę rzeczywistość wyraźniej od innych?
Jak sądzisz, dlaczego robole są tacy ulegli i nie robią niczego czego chcieliby, skoro mogą robić co chcą?
szarley (54911 punktów)

>Przestań chwalić władze centralna, własność i przemoc państwowa a może wtedy oddam Ci honor.

1 To nie jest przestępstwo
2 Nigdy nie chwaliłem przemocy - nie są moim przestępstwem twoje urojenia

Nazwałeś mnie przestępcą. Udowodnij lub przeproś


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-04-2019 10:02 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Przestań chwalić władze centralna, własność i przemoc państwowa a może wtedy oddam Ci honor.
>1 To nie jest przestępstwo

Wiesz, że nie można polegać na waszym wyczuciu dobra i zła, bo już pokazaliście jaki świat potraficie jedynie stworzyć, więc polegam na swoim.
Nie sugeruję się tym co w waszych głowach jest moralne a co nie, bo to nie ma sensu.

>2 Nigdy nie chwaliłem przemocy - nie są moim przestępstwem twoje urojenia

Odkąd sobie przypominam chwalisz państwowy przymus egzekucyjny. Czymże on jest jesli nie przemocą? Dobroczynnoscia? A to tylko w umyśle Szarleya i jemu umyslowo podobnych.

>Nazwałeś mnie przestępcą. Udowodnij lub przeproś
Nie zrozumialbys dowodu, bo ostatecznie nazwałbys zło dobrem. Wadliwe memy panują nad twoim umysłem, który zmuszają Cię do kultury podłych stosunków społecznych. Nic na to nie poradzisz ale może ja wndluzszym czasie poradzę i moje lepsze memy wypra z twojego umysłu twoje wadliwe i niskie.
szarley (54911 punktów)
>>>Przestań chwalić władze centralna, własność i przemoc państwowa a może wtedy oddam Ci honor.
>>1 To nie jest przestępstwo
>Wiesz, że nie można polegać na waszym wyczuciu dobra i zła,

Polegam na stanowionym i ogłoszonym PRAWIE
Twoje widzi-mi-się w sprawie tego co jest przestępstwem a co nie. psińco mnie obchodzi
Nie jesteś bogiem, ani prawodawcą choć odwaliło ci tak, że uzurpujesz sobie że jesteś, że twój moralny kodeks jest jedynym i słusznym prawem
Hamerlik - czwarta osoba boska?
Nazwałeś mnie przestępcą Udowodnij lub przeproś

>Odkąd sobie przypominam chwalisz państwowy przymus egzekucyjny.
Żadnej dyskusji.
Nazwałeś mnie przestępcą Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-04-2019 11:19 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Polegam na stanowionym i ogłoszonym PRAWIE
>Twoje widzi-mi-się w sprawie tego co jest przestępstwem a co nie. psińco mnie obchodzi

A mnie psinco obchodzi wasze widzi-mi-sie zwane przez Was prawem.
Moze by jeszcze obeszło gdybyście dobrymi ludźmi byli ale nie jesteście.

Nie musisz mi znowu wygrazac, ze mnie zignorujecie i tak zrobicie co chcecie, wiem to bez twoich gróźb.

Nie dam się Ci zastraszyć uwiezieniem w metalowej klatce na szczury jeśli nie uznam waszego dobra i zła, które stoją w sprzeczności z moimi.

Nie dam Ci się zastraszyć, że odbierzesz mi roczne wynagrodzenie za pracę jesli nie uznam Cię za dobrego lecz nadal będę uznawał za złego człowieka - przestępcę lamiacego naturalne prawa człowieka.
18-04-2019 11:28 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Polegam na stanowionym i ogłoszonym PRAWIE
>>Twoje widzi-mi-się w sprawie tego co jest przestępstwem a co nie. psińco mnie obchodzi
>A mnie psinco obchodzi wasze widzi-mi-sie zwane przez Was prawem.

To samo twierdzi każdy złodziej, pedofil, zabójca, oszust i gwałciciel
Gratuluję towarzystwa

>Nie dam się Ci zastraszyć uwiezieniem w metalowej klatce na szczury
Rzygam twoimi chochołami

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-04-2019 18:55 
 Ocena-3 na 3
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>A mnie psinco obchodzi wasze widzi-mi-sie zwane przez Was prawem.
>To samo twierdzi każdy złodziej, pedofil, zabójca, oszust i gwałciciel
>Gratuluję towarzystwa

Uważaj, żebym Ciebie nie zgwałcił.
Przez oczy.

Jesli ktoś nie napluje na wasze podłe prawo, to będziecie twierdzić, że tak być musi, bo Bog tak chce.

Ktoś musi wzgardzic waszymi zasadami, poniżyć wasze wartości, zakwestionować wasze prawo, żeby stworzyć przestrzeń dla nowej kultury.
A jeśli nie ja to kto?
Kto zniesie twoje napady agresji, jad Jacka i wyrazy pogardy ze strony wielu innych, którzy na płaszczyźnie intelektualnej walczą o swoją własność i dominację w społeczeństwie?
Kiedy idzie o własność, kasę, kiedy idzie o władzę człowieka nad człowiekiem, żarty się kończą i zęby się zaciskają.
szarley (54911 punktów)
Żadnej dyskusji.
Nazwałeś mnie przestępcą Udowodnij lub przeproś


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-04-2019 21:35 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Moze, gdyby ten twój generał nie czuł takiej siły i przewagi
> od równych szeregów to nie wywolaby wojny? A tak obudziła się
> w nim perwersyjna żądza władzy.

Tego do końca nie wiesz, ideologia skłania do walki (np. wyzwoleńczej) naprawdę pod różnymi, często absurdalnymi postaciami.

Nie potrzeba czuć realnej siły czy oparcia np. w sprzęcie czy wyszkolonej kadrze żołnierzy, żeby pójść walczyć.
pl.wikipedia.org/wiki/Krucjata_dziecięca


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
17-04-2019 08:48 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)

>>11. Nie będziesz karał bliźniego swego za wyjawienie prawdy o Tobie.
>Niegodziwcu! Ziejesz więc nienawiścią do wszystkich ludzi, nie wyznających Twoich zasad porządku społecznego, bo Ty dopiero wiesz co najlepsze ....

Ale przecież Knopke może tworzyć strefę czy surwiwal a jak się dobrze przymierzy to i złapie się na jakiegoś granta (NASA, Mars, te klimaty). Przykładowo ten od Mercrisp Stellaris siedzi gdzieś na uczelni. Jakiś biolog od pszczół ma ule w Wiedniu na strychu bloków czy czegoś w tym guście (jakieś specjalne odmiany, łagodne i bardzo miodne) - to dopiero hardcore jest. Jakby nie patrzeć odlot jednak, Wiedeń to nie moja chata chociażby. Gdzie tu Knopkastrefie do tego?

Kompletnie nie oganiam co mu przeszkadza. Chyba lenistwo i głupota.
15-04-2019 13:34 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)

>Nie zgadzam się też zTwoją opinią, że kazda prawda (informacja) powinna być ujawniana. Podczas II wojny w Iraku kilku sympatycznych żołnierzy amerykańskich opublikowało zdjęcia na tle nowej dostawy helikopterów. Kilka godzin później bazę zbombardowano bo .... zdjęcia miały geotagging. Opublikowali prawdę ...

W takiej (i innych ) bazach nie ma zakazu robienia zdjęć? Bez jaj.
Żołnierz w normalnym państwie to po prostu praca na etacie więc podlega pod zakazy bez dyskusji (jakby byli przymusowo to co innego, nie znam dokładnie tego zdarzenia).
Zatem publikować coś czego nie powinien bo się zobowiązał podpisując kontrakt.
15-04-2019 21:40 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>W takiej (i innych ) bazach nie ma zakazu robienia zdjęć? Bez jaj.
>Żołnierz w normalnym państwie to po prostu praca na etacie więc podlega pod zakazy bez dyskusji (jakby byli przymusowo to co innego, nie znam dokładnie tego zdarzenia).

Przynajmniej stawiasz jasno sprawę, za co walczą żołnierze.
Żołnierze walczą za kasę.

>Zatem publikować coś czego nie powinien bo się zobowiązał podpisując kontrakt.

Co tam śmierć niewinnych ofiar wobec zobowiązania do zachowania tajemnicy?
Co tam tortury na ludziach wobec zobowiązania do zachowania tajemnicy?

Wiesz j23a, ja naprawdę gardzę waszym światem, bez zgrywu i bez jaj. Co za dziadostwo!
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Nie zgadzam się też zTwoją opinią, że kazda prawda (informacja) powinna być ujawniana. Podczas II wojny w Iraku kilku sympatycznych żołnierzy amerykańskich opublikowało zdjęcia na tle nowej dostawy helikopterów. Kilka godzin później bazę zbombardowano bo .... zdjęcia miały geotagging. Opublikowali prawdę ...
>W takiej (i innych ) bazach nie ma zakazu robienia zdjęć? Bez jaj.
>Żołnierz w normalnym państwie to po prostu praca na etacie więc podlega pod zakazy bez dyskusji (jakby byli przymusowo to co innego, nie znam dokładnie tego zdarzenia).
>Zatem publikować coś czego nie powinien bo się zobowiązał podpisując kontrakt.

A jednak:
www.livesc(*)tary-social-media-geotags.html

Ludzie nie wiedzą jakie informacje publikują. Zachęcam do analizy tweetów z Afganistanu. Poza tym prywatna fotografia nie miała markera informacji niejawnej (np top secret) więc być może żołnierz nie łamał przynajmniej prawa o ochronie informacji ńiejawnej.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
j23a (1186 punktów)
>A jednak:
>www.livesc(*)tary-social-media-geotags.html

Myślałem że w zawodowej armii nie wolno mieć komórek w bazach o publikacjach nie mówiąc (lustrzanki proff nie maja wifi nawet, porządny laptop z unixem kontrolujesz w całości ale będąc zawodowym to ja bym się bał takie rzeczy trzymać w szafce nawet o zdjęciach nie mówiąc) a tu masz, piknik lepszy niż na filmach o Wietnamie I jakiś GPRS/wifi publiczne na dokładkę Przecież jakoś to posłali. Może to tak ma być, w końcu te akurat wojny to coś ala Wietnam na filmie (tyle że z trupami).

>Ludzie nie wiedzą jakie informacje publikują. Zachęcam do analizy tweetów z Afganistanu.

To wina telefonii komórkowej i używania techniki nie mając najmniejszego pojęcia jak to działa. Zwłaszcza tablety.

Mi się w komórkach najbardziej podoba tajemnica telekomunikacyjna Pikocell robisz chyba za 5 tysiaków (zakładam że masz kompa). Dwie starsze karty Blade raczej starczą Przeciez to idiotyzm sądzić że jak nie zaszyfrujesz porządnie to nikt nie odbierze (maila też).

>Poza tym prywatna fotografia nie miała markera informacji niejawnej (np top secret) więc być może żołnierz nie łamał przynajmniej prawa o ochronie informacji ńiejawnej.

No nie wiem, foty robisz, to już jest naganne.

Odkąd jedna facetka opieprzyła mnie za robienie zdjęć na wystawie psów (publicznych, z ringu tylko nie to ujęcie) i rozdawanie z tym CDR dla znajomych na tej wystawie a kumpla z zdjęcia córki z moim Azjatą (te już na portalu, padł nas szczęście) odpuściłem sobie jakiekolwiek publiczne działania.
Co innego zaszyfrowany mail a co innego FB
Paolo Monstro (6146 punktów)
Nie wiem jakie są procedury w bazach ale podejrzewam, że na misjach wojskowych nie chcą odciąć żołnierzy od ich rodzin a VIPów i polityków nie odetną od Tweeter'a, nawet jakby chcieli.

Obawiam się, że w przypadku informacji niejawnych, a więc mających duży potencjał dla poważnych graczy typu wywiady nie będziesz miał szans używając zwykłych, komercyjnych zabezpieczeń. Jeśli będziesz przechowywał informacje o strategicznym znaczeniu dla CIA, MOSAD albo FSB czy GRU, to utracisz te informacje nie wiedząc nawet o tym.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
j23a (1186 punktów)
>Nie wiem jakie są procedury w bazach ale podejrzewam, że na misjach wojskowych nie chcą odciąć żołnierzy od ich rodzin a VIPów i polityków nie odetną od Tweeter'a, nawet jakby chcieli.

No właśnie mnie to dziwi (też się nie znam na wojsku).
Oczywiste dziury powinno się jednak zatykać.
Te wojny to są raczej polityczne (pokazanie dominacji) niż wojna klasyczna (podbicie terenu o dużym znaczeniu, zagrożenie na poważnie typu albo podbijemy albo koniec znanego świata) więc pewnie dlatego tak jest. Coś ala Wietnam i to z filmów (z punktu widzenia agresorów). Propaganda, zdziecinniałe społeczeństwo i brak parcia na wynik. Za tym idzie całokształt.

>Jeśli będziesz przechowywał informacje o strategicznym znaczeniu dla CIA, MOSAD albo FSB czy GRU, to utracisz te informacje nie wiedząc nawet o tym.

Ale to jakoś musisz ukraść (z sensownego laptopa/nośnika fizycznie) i wiedzieć że to masz. Nie musi to być aż tak proste rozkodowanie jak się lekko nawet postarać. Były procesy pedofilów, handlu narkotykami itp. zawsze dążono żeby przejąć rozkodowany laptop bo jak się wyłączy to nie da się odszyfrować (to też można skomplikować

Natomiast robienie fot w bazie na dokładkę sprzętami podpiętymi do sieci w sposób zupełnie nie kontrolowany to jest idiotyzm. O wstawianiu na FB nie wspominając.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> zawsze dążono żeby przejąć rozkodowany laptop bo jak się wyłączy
> to nie da się odszyfrować (to też można skomplikować

Pozornie się nie da.
W rzeczywistości się da.
Błyskawicznie szybko przy nieskończonej mocy obliczeniowej posiadanego kompa.
Przy dużej mocy obliczeniowej (rządy potęg gospodarczych typu Chiny, czy USA takie mają) da się max w kilka dni.

Działa to wg mniej-więcej takiego scenariusza:
Popularne systemy kodowania sa znane, tu najprościej znając zależności liczbowe zakodowanej treści i klucza, znaleźć dowolny klucz.
W przypadku auorskich systemów kodowania, to już bardziej skomplikowany proces.
Ale tez dużo zalezy od algorytmów szukających rozwiązań w nieznanych systemach.

Przyklad: kodujesz plik win-zipem i tobie znanym hasłem.
Przejmuje to zwykły informatyk, hacker. Majac program do łamania haseł (dostępny w sieci dla tych co wiedzą gdzie szukać) złamie hasło przy dobrych wiatrach w kikadziesiąt minut.
Kwestia prędkości kompa którym dysponuje.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
j23a (1186 punktów)
>> zawsze dążono żeby przejąć rozkodowany laptop bo jak się wyłączy
>> to nie da się odszyfrować (to też można skomplikować
>Pozornie się nie da.
>W rzeczywistości się da.
>Błyskawicznie szybko przy nieskończonej mocy obliczeniowej posiadanego kompa.

Chyba że to szyfr jednorazowy Żadna moc obliczeniowa nie pomoże.
Generujesz np. 1 GB szumu (są specjalne układy sprzętowe do tego, testy matematyczne itp). Daje Tobie pendrive z tym, mam 2 taki sam. Tekst jawny zamieniam na zaszyfrowany dodając do kodów ASCII liczby przypadkowe z tego zbioru (np. pierwsza litera wiadomości to jej wartość w ASCII + pierwszy bajt ze zbioru i tak dalej).
Tworzy się szum. Nie do złamania.
Wada jest oczywista - trzeba mieć kopie kluczy szyfrujących i nie wolno ich ujawnić. Zaleta - jeżeli liczby z szumu są faktycznie przypadkowe nie ma absolutnie żadnej możliwości teoretycznego i praktycznego złamania szyfru. Jedyny nie łamalny teoretycznie jaki ja znam. Czerwona linia która w rzeczywistości była dalekopisem miała coś takiego

>Przy dużej mocy obliczeniowej (rządy potęg gospodarczych typu Chiny, czy USA takie mają) da się max w kilka dni.

AES - 256 jest dopuszczony do szyfrowania niejawnych dokumentów państwowych w USA (konkurs na to był Do chyba 2030 roku. Trochę wątpię czy to złamiesz siłowo od tak Jak sobie pomieszasz aes256 i jednorazowe np. na dysku czy w procesorze dołączonym do USB to się robią schody.

Na tyle duże że informacja się przedawni.

>W przypadku auorskich systemów kodowania, to już bardziej skomplikowany proces.
>Ale tez dużo zalezy od algorytmów szukających rozwiązań w nieznanych systemach.

W tych procesach sie nie przyznali do łamania. Coś jest na rzeczy. Ja twierdzę że z aes256 odpowiednio zastosowanym plus jednorazowy będzie bardzo trudno. Zwłaszcza jak to transmisja siecią czy radiem i chcesz deszyfrować samą transmisję a nie urządzenie.

>Przyklad: kodujesz plik win-zipem i tobie znanym hasłem.

1. Windows samo w sobie to porażka, bezpieczeństwo tam to fikcja (co wiesz na temat
tego systemu, co wysyła do sieci itp, może same hasła lecą jak nic, był proces i wyrok dla pracowników Kasperskiego za coś podobnego), telefony czy tablety podobnie.
2. zip to w ogóle

>Przejmuje to zwykły informatyk, hacker. Majac program do łamania haseł (dostępny w sieci dla tych co wiedzą gdzie szukać) złamie hasło przy dobrych wiatrach w kikadziesiąt minut.

Chyba szybciej (jak krótkie to parę sekund, kiedyś to widziałem) tylko kto używa zip i szyfrownia w nim
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

Jak ktos chce sobie "zaszyfrowac" kompa tak zeby juz nikt nie odszyfrowal
to ja proponuje:

dd if=/dev/urandom of=/dev/sda bs=1M

.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Generujesz np. 1 GB szumu (są specjalne układy sprzętowe do
> tego, testy matematyczne itp). Daje Tobie pendrive z tym, mam 2 taki
> sam. Tekst jawny zamieniam na zaszyfrowany dodając do kodów ASCII liczby
> przypadkowe z tego zbioru (np. pierwsza litera wiadomości to jej wartość
> w ASCII + pierwszy bajt ze zbioru i tak dalej).
> Tworzy się szum. Nie do złamania.

Tak, choć wadą tej metody jest konieczność 'zużywania' kolejnych szumów, które zazwyczaj trzymamy w zapasie.
Zależy co się chce przesłać (jak dużo) i czym zabezpiecza dostęp do szumu.
Wytrychów jest trochę: np. wywiad.
Czynnik ludzki tą niewątpliwie niezawodną matematycznie metodę sprowadza do jakiegoś tam procenta zawodności (zapas szumu 'w centrali' może np. ktoś wykraść, by dekodować nim na własny użytek).

> Chyba szybciej (jak krótkie to parę sekund, kiedyś to widziałem) tylko
> kto używa zip i szyfrownia w nim

Zapewne dużo zależy od długości hasła, no powiedzmy z paru sekund do parunastu. .

Tak filozoficznie: mając 9-13 lat miałem poczucie swoistej niewinnosci, która obecnie daawno zaniknęła.
Może niewinność to nie jest dobre słowo. Dzieciak w tym wieku czuje, że nie jest kimś na tyle ważnym, żeby nawet łapała go Policja, tudzież jakiś poważny cieć za przewinienie.
Wie, że może sobie na dużo pozwolić.

Dziś mam czasem ochotę przeskoczenia paru płotów osiedli, żeby skrócić sobie drogę - miewam wtedy wrażenie, że ktoś mnie obserwuje, że nie powinienem, że odpowiem za to itd.
Kiedyś luz. Może trochę strach, ale bardziej adrenalina.

Ważne informacje od których dużo zależy mają to do siebie, że ma na nie chrapkę sporo oczu. I nieuchronnie będą cię - jako kuriera tych informacji - śledzić.

Dziecko ma fajne wrażenie, że wtapia się w tłum. Co najwyżej jakiś dziadek z daleka puści się za tobą kłusem, by zaraz dostać zadyszki.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Zapewne dużo zależy od długości hasła,

Przeciez te lamacze hasel to jest jakas totalna
sciema !

Kto w to wierzy ?

Owszem, mozna sobie zawsze silowo wszystkie mozliwe
hasla sprawdzac, ale policz ile to zajmie.

Nie wiem ile przecietnie ludzie uzywają znaków, powiedzmy że 10

Nawet gdyby dysponowac szybkością
jaką ma Large Bitcoin Collider
(co na pojedynczym komputerze i tak jest nierealne) czyli
w tej chwili
289.95 milionów sprawdzeń na sekunde

to zajeloby to:

64^10 sprawdzeń / (289.95 * 10^6 spr./sek.) / (3600*24*365 sek./rok) ~= 126 lat

przy 11 znakach bedzie to juz 8069 lat
przy 12 znakach... 516452 lat
przy 13 znakach... ponad 3 miliony lat
przy 14 znakach... ponad 2 miliardy lat

.
j23a (1186 punktów)
>>Zapewne dużo zależy od długości hasła,
>Przeciez te lamacze hasel to jest jakas totalna
>sciema !
>Kto w to wierzy ?

Zip miał bład w algorytmie i zazwyczaj haseł w ogóle nie łamie się siłowo.
Największe zagrożenie poza algorytmem i jego kodowaniem (przepełnienie bufora, dalekie skoki, błędy w samym kompilatorze) to OS i hardware sprzętu. W systemie Windows i tych na komórki (zamkniętych) to chyba w ogóle nie można mówić o jakiejkolwiek poufności. Pomijam urządzenia podpięte do sieci nie wiedzieć nawet jak (smartfon).

AES256 jest publikowany jako algorytm i przykład w C

>Owszem, mozna sobie zawsze silowo wszystkie mozliwe
>hasla sprawdzac, ale policz ile to zajmie.

Jak konkretny algorytm to musisz też pamiętać porażki (przecież to nie jest na jednym procesie łamane), to też jest problem.

>Nie wiem ile przecietnie ludzie uzywają znaków, powiedzmy że 10

28 i więcej przykładowo
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)

>Ale to jakoś musisz ukraść (z sensownego laptopa/nośnika fizycznie) i wiedzieć że to masz.

Czlowieku, rzady maja swoich szpiegow wszedzie i wiedzą wszystko

Linux, Intel, AMD to wszystko jest juz skompromitowane od lat

Musialbys sam zbudowac swojego kompa od
podstaw i korzystac jedynie z wlasnorecznie napisanego
oprogramowania, aby mowic o jakims bezpieczenstwie (i oczywiscie
oprogramowanie musialbys kompilowac za pomoca wlasnorecznie stworzonego
kompilatora
, bo o czym wielu nie wie, w publicznie dostepnych kompilatorach też
kryją sie backdoory
)

W tej chwili uzywam Debiana + Intela + kilkanascie podzespolow od
innych chinskich producentow, ktore nie wiadomo nawet
co robią (nawet klawiatura moze miesc wbudowany
jakis modul GSM i wysylac wszystko co pisze
w eter)

nieraz mysle o przejsciu na cos z bardziej otwarta architektura:

en.wikiped(*)Open-source_computing_hardware

Jednak wiem ze nigdy nie moge czuc sie bezpieczny, dlatego
nie przechowuje juz poufnych danych

a klucze i adresy do BTC liczę za pomocą olowka i kartki papieru

.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>nieraz mysle o przejsciu na cos z bardziej otwarta architektura:
>en.wikiped(*)Open-source_computing_hardware
>Jednak wiem ze nigdy nie moge czuc sie bezpieczny, dlatego
>nie przechowuje juz poufnych danych
>a klucze i adresy do BTC liczę za pomocą olowka i kartki papieru

A ja bardziej myślę o pokonaniu wadliwych idei w umysłach wszystkich, żeby z własnego przekonania przestali siebie wzajemnie niszczyć o wzajemnie sobie zagrażać.

Dlatego jadę otwartym tekstem a nie szyfrowanym.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> żeby z własnego przekonania przestali siebie wzajemnie niszczyć
> o wzajemnie sobie zagrażać.

Który konkretnie z twoich argumentów jest za tym?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
j23a (1186 punktów)
>>Ale to jakoś musisz ukraść (z sensownego laptopa/nośnika fizycznie) i wiedzieć że to masz.
>Czlowieku, rzady maja swoich szpiegow wszedzie i wiedzą wszystko

To sie chyba fachowo paranoja nazywa lekka ?
Kto zapłaci za to ? I kogo to obchodzi co piszesz?

Jakieś konkretne miejscia to mogą mieć szpiegów, reszta to filmy dla dzieci klasy NetFlix

Oczywiście sam hakering rozumiany poważnie to jest ciekawy intelektualnie, zwłaszcza open hardware. Tak jak wszystko tego typu.

>Musialbys sam zbudowac swojego kompa od
>podstaw i korzystac jedynie z wlasnorecznie napisanego
>oprogramowania, aby mowic o jakims bezpieczenstwie (i oczywiscie
>oprogramowanie musialbys kompilowac za pomoca wlasnorecznie stworzonego
>kompilatora
, bo o czym wielu nie wie, w publicznie dostepnych kompilatorach też >kryją sie backdoory)

No może racja, biblioteka do Oled mi nie chciała na Atmega działać (nie mówiąc o tym że to straszna nadbudowa) i napisałem własną. Ach te backdory. Albo może dlatego że ten Oled Chiński i jakieś nadawanie ma właczyć

Crosskompiler na Atmega np. i analiza assemblera to jak to obejdziesz ? Przecież wsad możesz mieć jako czysty bin Odpalasz radare2 i już. Później programujesz jakąś samoróbką jak się boisz że AtmelICe ma backdory (wg mnie mało realne - hardwarowy programator naturalnie a nie to śmieszne graficzne środowisko) i po kłopocie.
Open hardware może szyfrować, reszta masz na normalnym kompie.
Klawiatura na folii, wyświetlacz oled (fajnie widać).

Moduł GSM do open hardware też nie podskoczy, można programem odciąć zasilanie (takim kluczem CMOS jak jest do silników od minirobotów) na wszelki wypadek (coby pozycji na spacerze nie podało ot tak) a
przejęcie sensownie napisanego programu przez RX/TX to są bajki.

Mnie w tym bardziej grzeje niezawodność - narzekasz że nie posiedziałeś nad programem a nie że Gates coś sp.. (albo rządowi zapili czy ich hakują i EPUAP2 leży a tu pisma nie wysłane). No i komp własnej roboty nie ma pierdoł i pójdzie z fotobaterii czy aku co jest tani i da sie zabrać na spacer i można go zapakować w jakąś szczelną obudowe więc jak do wody wpadniesz to nic nie będzie. Cenę pomijam. Elementy o podwyższonej niezawodności i się bawisz.

>W tej chwili uzywam Debiana + Intela + kilkanascie podzespolow od

Dystrybucja taka średnia

>innych chinskich producentow, ktore nie wiadomo nawet
>co robią (nawet klawiatura moze miesc wbudowany
>jakis modul GSM i wysylac wszystko co pisze
>w eter)

GSM to chyba nie (moc, namierzysz sygnał).
Prędzej jakiś LOTR ale to musisz mieć przekaźnik gdzieś do netu (jak tak powszechnie szpiegują Przecież UKF do Chin nie doleci.
Właśnie sobie nadajniki na 430 MHz zamówiłem, zobaczymy jak to rozproszone widmo działa.

>nie przechowuje juz poufnych danych
>a klucze i adresy do BTC liczę za pomocą olowka i kartki papieru

Na BTC to się przy koparce wyłożyłem na początku na OS (jedyny słuszny)
Przecież tego kupował nie będe, nie mam kasy na wyrzucanie do śmieci
dzentelmen (2000 punktów)
>Założyciel WikiLeaks Julian Assange został aresztowany. Będzie sądzony za wyjawienie prawdy, która wg dominujących w świecie grup interesów powinna pozostać tajemnicą.

Wyjawił tajemnice państwowe. Brak reakcji w takich sytuacjach, mógłby budzić wątpliwości, właśnie co do tego, czy aby na pewno, państwo funkcjonuje tak, by dbać o bezpieczeństwo własnych obywateli.


"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Założyciel WikiLeaks Julian Assange został aresztowany. Będzie sądzony za wyjawienie prawdy, która wg dominujących w świecie grup interesów powinna pozostać tajemnicą.
>Wyjawił tajemnice państwowe.

Tajemnice panstwowa bylo ukazanie ze w administracji oraz na najwyzszych stopniach wladzy az smierdzi przekretami, zlodziejstwem, korupcja i masowym trupem ?

(Marek Falenta)

Czy moze problemem jest ze wychodza na jaw klamstwa i oszustwa amerykansko-zydowskich mordercow usadowionych na najwyzszych stolkach wladzy i systemu ?

Czemu zarzut dotyczy ujawnienia ? Jesli ktos przykladowo podeslalby mi dokumenty ukazujace powiazania aktualnie wybranego rzadu np z mafia pedofili, ew upubliczniam zdjecia proboszcza gwalcacego dziecko ..to wg obowiazujacego prawa jestem przestepca ?

A podstawa osadu i kary ma byc fakt, ze nie zanioslem materialow dowodowych w rece wladzy lub nie zatrzymalem ich dla siebie wylacznie ?

.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>>Założyciel WikiLeaks Julian Assange został aresztowany. Będzie sądzony za wyjawienie prawdy, która wg dominujących w świecie grup interesów powinna pozostać tajemnicą.
>>Wyjawił tajemnice państwowe.
>Tajemnice panstwowa bylo ukazanie ze w administracji oraz na najwyzszych stopniach wladzy az smierdzi przekretami, zlodziejstwem, korupcja i masowym trupem ?
>(Marek Falenta)
>Czy moze problemem jest ze wychodza na jaw klamstwa i oszustwa amerykansko-zydowskich mordercow usadowionych na najwyzszych stolkach wladzy i systemu ?
>Czemu zarzut dotyczy ujawnienia ? Jesli ktos przykladowo podeslalby mi dokumenty ukazujace powiazania aktualnie wybranego rzadu np z mafia pedofili, ew upubliczniam zdjecia proboszcza gwalcacego dziecko ..to wg obowiazujacego prawa jestem przestepca ?
>A podstawa osadu i kary ma byc fakt, ze nie zanioslem materialow dowodowych w rece wladzy lub nie zatrzymalem ich dla siebie wylacznie ?
>.

Współczesne zasady są proste.
Jesli komuś szkodzisz a ten ma środki, żeby Cię zniszczyć, to Cię zniszczy a twoje poczucie sprawiedliwości zignoruje, bo może.

Przykre ale już od tysiącleci prawdziwe.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Współczesne zasady są proste.
> Jesli komuś szkodzisz a ten ma środki, żeby Cię zniszczyć, to Cię zniszczy
> a twoje poczucie sprawiedliwości zignoruje, bo może.

Jakbym o krystkonizmie czytał.
Mnie tam dziś nikt nie niszczy, a przemoc to miałem możliwą kilka lat temu, gdy przykleiłem sąsiadowi karnego kutaska na szybie samochodu, który zaparkował na drodze pożarowej (i tarasował mi nim wyjazd).

Skończyło się pogróżkami i obopólnym pohukiwaniem, ale kutaska sąsiad musiał sam odkleić.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
16-04-2019 12:36 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>>>Założyciel WikiLeaks Julian Assange został aresztowany. Będzie sądzony za wyjawienie prawdy, która wg dominujących w świecie grup interesów powinna pozostać tajemnicą.
>>Wyjawił tajemnice państwowe.
>Tajemnice panstwowa bylo ukazanie ze w administracji oraz na najwyzszych stopniach wladzy az smierdzi przekretami, zlodziejstwem, korupcja i masowym trupem ?
>(Marek Falenta)

Przekrętami, złodziejstwem, korupcją... niech się zajmą odpowiednie organy, ludzie. Assange wyjawił tajemnice mogące godzić w bezpieczeństwo publiczne. Taki ktoś jak on, lub Snowden, albo grają pod kogoś, albo są z natury naiwnymi idealistami. Przecież tajne informacje ujawniane do opinii publicznej, tym bardziej w sieci, są jak darmowy prezent dla kogoś, kto chce wykorzystać słabość przeciwnika, a ofiarą paść może każdy z obywateli kraju, którego takie informację są ujawniane.

>Czy moze problemem jest ze wychodza na jaw klamstwa i oszustwa amerykansko-zydowskich mordercow usadowionych na najwyzszych stolkach wladzy i systemu ?

Można jaśniej sformułować pytanie? Co to znaczy; "wychodzą na jaw kłamstwa i oszustwa amerykańsko-żydowskich morderców usadowionych na najwyższych stołkach władzy i systemu"..?

>Czemu zarzut dotyczy ujawnienia ? Jesli ktos przykladowo podeslalby mi dokumenty ukazujace powiazania aktualnie wybranego rzadu np z mafia pedofili, ew upubliczniam zdjecia proboszcza gwalcacego dziecko ..to wg obowiazujacego prawa jestem przestepca ?
>A podstawa osadu i kary ma byc fakt, ze nie zanioslem materialow dowodowych w rece wladzy lub nie zatrzymalem ich dla siebie wylacznie ?

Nie w tym rzecz. Takie przypadki, jak podałaś wyżej, to walka z patologią władzy... zgoda. Tyle, że w przypadku ujawnienia tajemnic państwowych, mamy do czynienia z czynnikiem zewnętrznym (państwa wrogie, lub te, z którymi nie do końca jest nam po drodze, i którym na rękę zamęt np. w naszym kraju, etc...), na niego należy zwrócić szczególną uwagę, szczególnie w dzisiejszych czasach, internet, globalizacja etc...


"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365