Racjonalista - Strona głównaDo treści
strajk

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
16-04-2019 14:58sewerynsas (2 punktów)strajk
Ocena 1 na 1
Strajk nauczycieli trwa, niektóre szkoły wyłamują się aby dopuścić uczniów do matury. Co o tym myślicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

R.Brzeziński robbo (-281 punktów)
>Strajk nauczycieli trwa, niektóre szkoły wyłamują się aby dopuścić uczniów do matury. Co o tym
>myślicie?
Strajk to zaprzestanie wykonywania pracy,który jest formą w a l k i ,o zrealizowanie żądań np.ekonomicznych.
I od dawna stosowana,wtedy ,gdy inne formy protestu nie wystarczają.
Niekiedy jest realizowana jako pierwszy i ostateczny sposób w a l k i.
Tak czy inaczej jest to protest,sprzeciw nawet rebelia,który realizowany jest poprzez demonstracje,manifestacje,niepokoje.
I ten budzi niepokoje,którego ofiarami nie są nauczyciele,tylko ich wychowankowie.
I w istocie od nauczycieli oczekuje się,że pod pewnymi względami zostają wychowawcami.
Zresztą niektórzy z nich nimi są ,jako wychowawcy,i przeprowadzają lekcje "godziny wychowawcze".
I w związku z tym wiemy ,że :
"dzieci prawie nigdy nie słuchają rodziców,[czy dorosłych np.opiekunów,czy wychowawców] ,niemniej bardzo często ich naśladują",orzeka pewne powiedzenie.
Prawda.
I jaki przykład wychowawczy nauczyciele dają swoim uczniom [wychowankom].
Na pewno taki,że żadne z nich i ich potrzeby nie stanowią równoważnej wartości jak pieniądze.
Jeżeli w istocie "czyny mówią głośniej niż słowa".
To z zachowania nauczycieli dziecko uczy się,że n i c nie jest ważniejsze od pieniędzy.
Te stoją i mają zgodnie z postępowaniem nauczycieli być w życiu najważniejsze.
stać przed wszystkim innym.
Dziećmi też.
Jest taki podręcznik skierowany do nauczycieli :
"Nauczyciel wychowawca".
Obecnie nauczyciele dają wspaniały przykład poszanowania [pieniędzy].
A w związku z nimi.To wiadomo,że nauczyciele w pracy w tygodniu spędzają dwie dniówki człowieka np.na budowie.
W tym np.inżynierów,,kierowników itp.
Nie mówię o "budowlańcach",którzy "ciągną robotę".
Niemniej tylko dwie dniówki.
Jak i każdego innego pracownika nawet tzw. "budżetówki"
Wielu z nich zatrudnionych na pełny etat,chociaż pracuje 1/2 w tym samym czasie wykonuje pracę w innych szkołach,ponieważ nie są na tyle "zaharowani",żeby nie mieć na to sił.
Pracują na "pełny etat"i w tych samych godzinach pracują w innych miejscach.
I to nie w ramach "dobroczynności".
Tam i tu dostają pieniądze.
Nie wszyscy ,wielu jednak tak.
Znam takich,którzy pracują w trzech miejscach.
Z oczywistych powodów nie jest to możliwe w innych miejscach.
Nielicznych jest możliwe.
Tak to "zmęczeni" nauczyciele protestuję przeciw jednej wypłacie,gdy wielu z nich w czasie normalnej pracy,ma dwie.
Poza tym jeżeli pracują tylko 18 godz.tygodniowo i zarabiają ile zarabiają,to przeliczcie ich pensje i obliczcie ile maja na godzinę?
A mówienie ile to czasu spędzają po godzinach zdaje się,że jest "zapłacone" w dniach wolnych pod pracy,w wakacje,ferie ,czy odpoczynek świąteczny.
Wtedy nie pracują,ale mają płacone.
A mówienie o "dyżurach" nie usprawiedliwia pełnej wypłaty.
Tak,czy inaczej,gdyby wszyscy pracowali tyle ile nauczyciele,gospodarka umarłaby po miesiącu.
Poza tym jest to jedyna grupa,która umie przede wszystkim żądać,i te mają zostać spełnione.
Zapominają,że nie wszyscy ludzie z którymi mają w swoim życiu do czynienia,to dzieci ,które m u s z ą spełniać ich żądania,zadania ,oczekiwania.
Tak chcieliby postępować ze wszystkimi.
Niestety nie "produkują" rzeczy,a to te w życiu idą na sprzedaż.
Powinni "wyprodukować" wartościowych uczniów.
Niemniej tak nie jest.Nie zawsze,nie często.
I jak mówią szkoły nie spełniają swojego zadania,w pełni,przez to i oni.
A zarabiać chcą d u ż o,dając jak najmniej.
Szok.
18-04-2019 17:28 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)
Pracowałeś kiedyś w szkole? Ja tak (choć krótko) ale pracowałem też w kopalni, w biurze, przy kompie jako projektant i przekładca. Najtrudniejszą pracą była dla mnie praca nauczyciela

>Strajk to zaprzestanie wykonywania pracy,który jest formą w a l k i ,o zrealizowanie żądań np.ekonomicznych.
>Tak czy inaczej jest to protest,sprzeciw nawet rebelia,
No krwawa rewolucja wprost
Zaprzestanie pracy i zaprzestanie pobierania wynagrodzenia - zapomniałeś napisać

>I jaki przykład wychowawczy nauczyciele dają swoim uczniom [wychowankom].
>Na pewno taki,że żadne z nich i ich potrzeby nie stanowią równoważnej wartości jak pieniądze.
Taki, że należy walczyć o swoje.
Taki, że należy walczyć o uważanie dla swojej pracy.

Nauczyciel ma być wychowawcą, więc nie powinien godnie zarabiać? Powinien dawać przykład życia w ubóstwie, poniżej poziomu życia innych?
Bo?

>To z zachowania nauczycieli dziecko uczy się,że n i c nie jest ważniejsze od pieniędzy.
>Te stoją i mają zgodnie z postępowaniem nauczycieli być w życiu najważniejsze.
Nie najważniejsze, stawiasz chochoła. Ale są ważne. Dla każdego pracownika

>A w związku z nimi.To wiadomo,że nauczyciele w pracy w tygodniu spędzają dwie
dniówki człowieka np.na budowie.

A ile spędzają pracując w domu?
Policzyłeś?

>Wielu z nich zatrudnionych na pełny etat,chociaż pracuje 1/2 w tym samym czasie wykonuje pracę w innych szkołach,
No to już jest obelga. W tym samym czasie w dwóch szkołach????

>Pracują na "pełny etat"i w tych samych godzinach pracują w innych miejscach.
To jest obelga!

>Znam takich,którzy pracują w trzech miejscach.
W tym samym czasie? A to wynika z twoich obelżywych słów

>Poza tym jeżeli pracują tylko 18 godz.tygodniowo
Nie pracują 18 godzin tygodniowo

>A mówienie ile to czasu spędzają po godzinach zdaje się,że jest "zapłacone" w dniach wolnych pod pracy,w wakacje,ferie ,czy odpoczynek świąteczny.
No jasne , a nie pomyślałeś czasem, że jeśli nauczyciel ma nie mieć wakacji to ... uczniowie też?

>Wtedy nie pracują,ale mają płacone.
Rozumiem, że ty za urlop nie masz płacone...

>Poza tym jest to jedyna grupa,która umie przede wszystkim żądać,i te mają zostać spełnione.
Jedyna?
Kolejna obelga
Pamiętam w swoim życiu wiele pracowniczych strajków, w tym ostatni "strajk" policji, który polegał na wyłudzaniu L-4 i BRANIU pieniędzy za strajk

>Niestety nie "produkują" rzeczy,a to te w życiu idą na sprzedaż.
Ojeeeeej!
Wiesz... kolejarz, policjant, sędzia, pielęgniarka, listonosz, majster w fabryce, handlowiec, też nie produkują rzeczy

>A zarabiać chcą d u ż o,dając jak najmniej.
Kolejna obelga. Chcą zarabiać dużo, ale dużo z siebie dają

Dzisiejsza propozycja "polskiego" rządu polega na... obniżeniu płac.
Cytat:
Walczymy o Polskę

(Krystyna Pawłowicz)

Chwyć się roboty zamiast patrzeć cudzego portfela i zawiścić wakacji


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-04-2019 17:45 
 Ocena 1 na 3
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)
>Pracowałeś kiedyś w szkole? Ja tak (choć krótko) ale pracowałem też w kopalni, w biurze, przy kompie jako projektant i przekładca. Najtrudniejszą pracą była dla mnie praca nauczyciela
>>Strajk to zaprzestanie wykonywania pracy,który jest formą w a l k i ,o zrealizowanie żądań np.ekonomicznych.
>>Tak czy inaczej jest to protest,sprzeciw nawet rebelia,
>No krwawa rewolucja wprost
>Zaprzestanie pracy i zaprzestanie pobierania wynagrodzenia - zapomniałeś napisać
>>I jaki przykład wychowawczy nauczyciele dają swoim uczniom [wychowankom].
>>Na pewno taki,że żadne z nich i ich potrzeby nie stanowią równoważnej wartości jak pieniądze.
>Taki, że należy walczyć o swoje.
>Taki, że należy walczyć o uważanie dla swojej pracy.
>Nauczyciel ma być wychowawcą, więc nie powinien godnie zarabiać? Powinien dawać przykład życia w ubóstwie, poniżej poziomu życia innych?
>Bo?
>>To z zachowania nauczycieli dziecko uczy się,że n i c nie jest ważniejsze od pieniędzy.
>>Te stoją i mają zgodnie z postępowaniem nauczycieli być w życiu najważniejsze.
>Nie najważniejsze, stawiasz chochoła. Ale są ważne. Dla każdego pracownika
>>A w związku z nimi.To wiadomo,że nauczyciele w pracy w tygodniu spędzają dwie
>dniówki człowieka np.na budowie.
>A ile spędzają pracując w domu?
>Policzyłeś?
>>Wielu z nich zatrudnionych na pełny etat,chociaż pracuje 1/2 w tym samym czasie wykonuje pracę w innych szkołach,
>No to już jest obelga. W tym samym czasie w dwóch szkołach????
>>Pracują na "pełny etat"i w tych samych godzinach pracują w innych miejscach.
>To jest obelga!
>>Znam takich,którzy pracują w trzech miejscach.
>W tym samym czasie? A to wynika z twoich obelżywych słów
>>Poza tym jeżeli pracują tylko 18 godz.tygodniowo
>Nie pracują 18 godzin tygodniowo
>>A mówienie ile to czasu spędzają po godzinach zdaje się,że jest "zapłacone" w dniach wolnych pod pracy,w wakacje,ferie ,czy odpoczynek świąteczny.
>No jasne , a nie pomyślałeś czasem, że jeśli nauczyciel ma nie mieć wakacji to ... uczniowie też?
>>Wtedy nie pracują,ale mają płacone.
>Rozumiem, że ty za urlop nie masz płacone...
>>Poza tym jest to jedyna grupa,która umie przede wszystkim żądać,i te mają zostać spełnione.
>Jedyna?
>Kolejna obelga
>Pamiętam w swoim życiu wiele pracowniczych strajków, w tym ostatni "strajk" policji, który polegał na wyłudzaniu L-4 i BRANIU pieniędzy za strajk
>>Niestety nie "produkują" rzeczy,a to te w życiu idą na sprzedaż.
>Ojeeeeej!
>Wiesz... kolejarz, policjant, sędzia, pielęgniarka, listonosz, majster w fabryce, handlowiec, też nie produkują rzeczy
>>A zarabiać chcą d u ż o,dając jak najmniej.
>Kolejna obelga. Chcą zarabiać dużo, ale dużo z siebie dają
>Dzisiejsza propozycja "polskiego" rządu polega na... obniżeniu płac.
> Cytat:
Walczymy o Polskę

>(Krystyna Pawłowicz)
>Chwyć się roboty zamiast patrzeć cudzego portfela i zawiścić wakacji
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

>

Stajesz w obronie ludzi,którzy nauczeni wymagać,jak od uczniów,nie chcą rozmawiać,tylko wołać o swoje.
Jestem właścicielem firmy remont.bud.,który codziennie przebiera się i ciężko pracuje,chociaż mam pracowników,i nie musiałbym tego czynić.
Niemniej jeżeli przykład dobrej pracy idzie od góry,można je przenosić.
I co chcesz powiedzieć,że pracują wiele.
Jestem zaprzyjaźniony z nauczycielem.
Wykonuje prace w dwóch szkołach,ponieważ w normalnych ośmiu godzinach jest to możliwe.
A zatrudniony jest w szkole na pełny etat.
Jeżeli nawet pracuje cztery i poświęci po zajęciach jeszcze cztery,i tak nie pracuje więcej od innych.
A ma zapłacone za ok trzech miesięcy ,gdy nie jest w pracy.
Zatrudnij pracownika,który powie ci,że wykona po czterech godzinach w domu pewne zajęcia.Zapłać mu za osiem.Nawet nie wielkie pieniądza,ale za osiem godzin pracy.
I ponad to niech nie przychodzi ci trzy miesiące do pracy,niemniej zapłać mu jakby do niej codziennie przychodził.
Rozumiem,że nauczyciele nie mają urlopu?
Nie wiem,rozumiem jednak,ze nie!

Mój znajomy po godzinach pracy,nie poświęca szkole prawie nic czasu.
Przeprowadza szkolenia z informatyki.
W jednych godzinach pracy ma dwie pensje.
Razem?
Ile?
Zatrudnij opiekunkę do dziecka.
Niech spędzi z twoim dzieckiem cztery godziny.
Potem idzie do domu i przygotuje mu do zabawy,nauki kolorowanki itp.
Zapłać jej za następne cztery godziny.
T y ferie,czy wakacje spędzaj czas ze swoim dzieckiem,niemniej płać swojej opiekunce ,tak jakby w tym czasie przychodziła do twojego dziecka.
Zapłać.
I jeszcze jedno ,nie wiem kim jesteś.ale wyzywanie innych ,to domena ludzi,którzy nie maja argumentów,i wulgaryzm służy im za wyraz siły.
Ja w ;przeszłości byłem właścicielem dwóch księgarni,i nikomu niczego nie zazdroszczę.Jeżeli nawet posiadam wiele,to z pracy rąk i umysłu niezbędnego do prowadzania przedsięwzięć budowlanych.
I przypominam wyzywanie innych to wyraz słabości,i użycia argumentu siły zamiast dowodzenia słuszności wywodu.
18-04-2019 18:01 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)
>Stajesz w obronie ludzi,którzy nauczeni wymagać,jak od uczniów,nie chcą rozmawiać,tylko wołać o swoje.

Ostatnia propozycja rządu: zwiększenie wymiaru pracy o 8 lekcji miesięcznie za podwyżkę DO 250 zł
Ciekawe ilu wykształconych ludzi przyszłoby do pracy dodatkowo w jedną sobotę w miesiącu za podwyżkę DO 250 zł (to podwyżka tylko dla części nauczycieli, pozostali mają dostać mniej. I oczywiście mowa o kwocie brutto) Idziesz w to?

Z kim tu rozmawiać?

>Jestem właścicielem firmy remont.bud.,który codziennie przebiera się i ciężko pracuje,chociaż mam pracowników,i nie musiałbym tego czynić.
Twój wybór

>Jestem zaprzyjaźniony z nauczycielem.
>Wykonuje prace w dwóch szkołach,ponieważ w normalnych ośmiu godzinach jest to możliwe.
Nie jest to możliwe.
Nikt nie ma zdolności bilokacji. Jeśli pracuje w jednej, nie płacą mu w drugiej.

>A zatrudniony jest w szkole na pełny etat.
I ten pełny etat musi wykonać, potem może pójść do innej pracy. W budowlance (którą znasz) wielu pracowników bierze dodatkową pracę. Po godzinach. Płacisz pełny etat, a w sobotę pracownik idzie kafelkować sąsiadowi łazienkę. Paczpan, płacisz mu za to?

>Jeżeli nawet pracuje cztery i poświęci po zajęciach jeszcze cztery,i tak nie pracuje więcej od innych.
A powinien pracować więcej od innych?
Nie powinien mniej od innych zarabiać.

>A ma zapłacone za ok trzech miesięcy ,gdy nie jest w pracy.
Już pytałem, ma pracować w pustej szkole?

>Zatrudnij pracownika,który powie ci,że wykona po czterech godzinach w domu pewne zajęcia. Zapłać mu za osiem.
Wielekroć jako szef zespołu projektantów tak robiłem. Normalna praktyka. Wielekroć sam pokazywałem się w pracy raz w miesiącu na dwie - trzy godziny. Przy przekładach pracowałem wyłącznie w domu. Normalna rzecz. Aktor uczy się roli w teatrze? Adwokat w kancelarii przygotowuje się do rozprawy? Lekarz się w szpitalu doucza? Informatyk, projektant, nawet mój księgowy...

>I ponad to niech nie przychodzi ci trzy miesiące do pracy,niemniej zapłać mu jakby do niej codziennie przychodził.
Już pytałem, ma pracować w szkole bez dzieci?

>Rozumiem,że nauczyciele nie mają urlopu?
Mają wakacje i ferie. Sporo tego i o typowy urlop nikt się nie upomina.

>W jednych godzinach pracy ma dwie pensje.
Potter z umiejętnością bilokacji?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
20-04-2019 20:35 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Stajesz w obronie ludzi,którzy nauczeni wymagać,jak od uczniów,nie chcą rozmawiać,tylko wołać o swoje.
>Ostatnia propozycja rządu: zwiększenie wymiaru pracy o 8 lekcji miesięcznie za podwyżkę DO 250 zł
To rzeczywiście nie jest dużo, ale tutaj chodzi o dodatkowy wzrost płac poza podwyżkami, które już rząd zapewnił.
Cytat:
7 kwietnia oświatowa Solidarność podpisała porozumienie z rządem dotyczące między innymi podwyżek dla nauczycieli. Rząd apeluje do ZNP i FZZ o podpisanie ustaleń, które przyjęła Solidarność. Według nich do przyznanej od stycznia podwyżki w wysokości 5 procent rząd zobowiązał się dodać 9,6 procent podwyżki we wrześniu.
Oprócz tego porozumienie zapewnia:
1. Wynagrodzenie za prowadzenie zajęć dodatkowych. W 2019 roku ma zostać przeznaczone na to w sumie 57 milionów złotych.
2. 1000 złotych na start dla młodych nauczycieli.
3. Minimalny dodatek za wychowawstwo w wysokości 300 złotych.
4. Skrócenie stażu nauczyciela stażysty do 9 miesięcy.
www.tvn24.(*)du-dla-nauczycieli,927793.html

To jest wzrost płac ok 15% w ciągu roku to jest ponad dwa razy więcej niż uzyskały związki zawodowe w Niemczech i ok 8 razy więcej od wskaźnika inflacji.
Poza tym warto zauważyć, że pensum nauczyciela w Polsce należy do najniższych w UE.
Wydaje mi się, ze te warunki są w pełni o zaakceptowania. Część zw. zaw. zgodziła się na te warunki.
20-04-2019 20:46 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>7 kwietnia oświatowa Solidarność podpisała porozumienie z rządem dotyczące między innymi podwyżek dla nauczycieli. Rząd apeluje do ZNP i FZZ o podpisanie ustaleń, które przyjęła Solidarność.
Na to część członków oświatowej Solidarności wystąpiło ze związku, a wielu, którzy jeszcze pozostali dołączyło do strajku.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-04-2019 20:50 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Pierwsze: Cieszę się, że ktoś podjął temat merytorycznie

>>Ostatnia propozycja rządu: zwiększenie wymiaru pracy o 8 lekcji miesięcznie za podwyżkę DO 250 zł
>To rzeczywiście nie jest dużo, ale tutaj chodzi o dodatkowy wzrost płac poza podwyżkami, które już rząd zapewnił.

To nie jest dużo , to kwota za którą niewielu po maturze do pracy nie przyjdzie. Spróbuj przekonać robotnika do pracy 1 sobotę miesięcznie za podwyżkę 250 zł brutto.

>7 kwietnia oświatowa Solidarność podpisała porozumienie z rządem dotyczące między innymi podwyżek dla nauczycieli. Rząd apeluje do ZNP i FZZ o podpisanie ustaleń, które przyjęła Solidarność. Według nich do przyznanej od stycznia podwyżki w wysokości 5 procent rząd zobowiązał się dodać 9,6 procent podwyżki we wrześniu.
"Solidarność" jest zaprzeczeniem Solidarności.
Nie wiem skąd mi przyszło do głowy, że pamiętasz w Polsce rok 1980, kiedy powstawała Solidarność. Kiedy za krzywdę jednej zawodowej grupy upominałe się inne. Teraz Duda sprzedał nauczycieli za poparcie PiS

>Oprócz tego porozumienie zapewnia:
>1. Wynagrodzenie za prowadzenie zajęć dodatkowych. W 2019 roku ma zostać przeznaczone na to w sumie 57 milionów złotych.
1 Nareszcie
2 zauważ, że PiSTV cały czas pomija że te zajęcia nauczyciele prowadzą w ramach etatu

>2. 1000 złotych na start dla młodych nauczycieli.
to jest nic

>3. Minimalny dodatek za wychowawstwo w wysokości 300 złotych.
znaczny wzrost, ale na koszt samorządów.

>4. Skrócenie stażu nauczyciela stażysty do 9 miesięcy.
To akurat mi się nie podoba

>To jest wzrost płac ok 15% w ciągu roku to jest ponad dwa razy więcej niż uzyskały związki zawodowe w Niemczech i ok 8 razy więcej od wskaźnika inflacji.
Rocznej inflacji., Podwyżki nie są co roku

>Poza tym warto zauważyć, że pensum nauczyciela w Polsce należy do najniższych w UE.
Pensja też
Warto dyskutować na temat pensum.

>Wydaje mi się, ze te warunki są w pełni o zaakceptowania. Część zw. zaw. zgodziła się na te warunki.
Propracodawcze ZZ to oxymóron


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
21-04-2019 09:10 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>Pierwsze: Cieszę się, że ktoś podjął temat merytorycznie
Hallo szarley!
Cieszę się także, że się odezwałeś. Ten temat ma także swoją emocjonalną stronę i trudno nam będzie od niej uciec. Starajmy się jednak być obiektywni i uczciwi w argumentacji.

>>>Ostatnia propozycja rządu: zwiększenie wymiaru pracy o 8 lekcji miesięcznie za podwyżkę DO 250 zł
>>To rzeczywiście nie jest dużo, ale tutaj chodzi o dodatkowy wzrost płac poza podwyżkami, które już rząd zapewnił.
>To nie jest dużo , to kwota za którą niewielu po maturze do pracy nie przyjdzie.
Nie pomijaj jednak tego, że tutaj chodzi tylko o dodatek do właśnie zwiększonego zarobku. Uwzględnij przy tym, że pensum nauczyciela w Polsce to tylko 18h tygodniowo jest chyba najmniejsze w UE. Wyrównujmy zarobki, ale także i nakład pracy.
Wybór pracy zależy od wielu czynników, od ilości godzin obowiązkowych, nakładów dodatkowych (pracownicy umysłowi w firmach także często biorą pracę do domu), rodzaju pracy, szkodliwości pracy, prestiżu, wielkości urlopu, możliwości dodatkowego zarobku itp.
Alternatywą jest wałęsanie się jako bezrobotny, albo wyjazd za granicę, ale i to ma swoje ujemne strony.

>Spróbuj przekonać robotnika do pracy 1 sobotę miesięcznie za podwyżkę 250 zł brutto.
Nauczyciele mają pracować dwie godziny lekcyjne więcej w tygodniu nie w sobotę. Dlaczego robotnik miałby pracować w sobotę? Jeśli pracownik (nauczyciel?) zarabia np. 4000zł miesięcznie brutto to na godzinę wypada mu ok 24 zł za godzinę
(średnia ilość godzin pracy w miesiącuto 168 h)
www.praca.(*)-pracy-pelny-etat_pr-1856.html
za 6godzin zegarowych wypada ok 118zł, a rząd proponuje 250zł. To chyba nie ma krzywdy?

>"Solidarność" jest zaprzeczeniem Solidarności. (...) Prezydent Duda...
Próby wywoływania emocji będę pomijał milczeniem .

>>To jest wzrost płac ok 15% w ciągu roku to jest ponad dwa razy więcej niż uzyskały związki zawodowe w Niemczech i ok 8 razy więcej od wskaźnika inflacji.
>Rocznej inflacji., Podwyżki nie są co roku
A dlaczego nie, w Niemczech porozumienia płacowe są prowadzone co roku. Uwzględnia się między innymi poziom inflacji i wyniki firmy, albo wzrost gospodarczy w przypadku budżetówki. Tutaj można się dogadywać, ale nie widzę chęci ze strony związkowej. I tutaj jak mi się zdaje leży pies pogrzebany.

>>Poza tym warto zauważyć, że pensum nauczyciela w Polsce należy do najniższych w UE.
>Pensja też
Ale konkretnie, szukałem twardych danych, ale bez efektu. Masz jakieś wiarygodne dane porównawcze? Podaj proszę link.

>Warto dyskutować na temat pensum.
Warto też przeliczyć płace na wynagrodzenie za godzinę pensumową i wtedy porównywać.

>>Wydaje mi się, ze te warunki są w pełni o zaakceptowania. Część zw. zaw. zgodziła się na te warunki.
>Propracodawcze ZZ to oxymóron
To znaczy jeśli zawierają ugodę z pracodawcami to są propracodawcze!?
Czyli te pozostałe są antypracodawcze? W wypadku Polski antypisowskie.
No to już sobie trochę wyjaśniliśmy.
Miłego dnia świątecznego.
21-04-2019 10:33 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>>>Ostatnia propozycja rządu: zwiększenie wymiaru pracy o 8 lekcji miesięcznie za podwyżkę DO 250 zł
>>>To rzeczywiście nie jest dużo, ale tutaj chodzi o dodatkowy wzrost płac poza podwyżkami, które już rząd zapewnił.
>>To nie jest dużo , to kwota za którą niewielu po maturze do pracy nie przyjdzie.
>Nie pomijaj jednak tego, że tutaj chodzi tylko o dodatek do właśnie zwiększonego zarobku.
Nie pomijam. Nadal uważam propozycję podniesienia pensum za dodatkowe 250 zł brutto (dla niektórych) za niepoważną. Zauważ przy tym jak przedstawiają tę propozycję PiSowskie media : "dodatkowo 250 zł za 90 minut pracy" nie dodają, że 250 miesięcznie za 90 tygodniowo.

>Uwzględnij przy tym, że pensum nauczyciela w Polsce to tylko 18h tygodniowo jest chyba najmniejsze w UE. Wyrównujmy zarobki, ale także i nakład pracy.
Gdyby wyrównać nakład pracy: pensum musiałoby wzrosnąć w porównaniu do Niemiec o 6 godzin tygodniowo czyli o 1/3 pensja musiałaby wzrosnąć trzykrotnie
Żaden pracownik nie odmówiłby takiej zmianie warunków płacowych!!!
Zauważ przy tym, że w niektórych krajach (Szwecja, Holandia) do pensum wlicza się czas pracy w szkole bez prowadzenia lekcji

Jednak porównywanie się do innych krajów bywa mylne.

Oczywiście niskie pensum to obciążenie dla pracodawcy i należy je negocjować, miałem taki sam pogląd kiedy pracowałem w szkole

>>Spróbuj przekonać robotnika do pracy 1 sobotę miesięcznie za podwyżkę 250 zł brutto.
>Nauczyciele mają pracować dwie godziny lekcyjne więcej w tygodniu nie w sobotę.
To spróbuj przekonać robotnika do pracy 10 godzin w jednym dniu za taką podwyżkę. Też Ci się nie uda. A już z pewnością nie uda się w przypadku pracowników po studiach

>za 6godzin zegarowych wypada ok 118zł, a rząd proponuje 250zł. To chyba nie ma krzywdy?

za 6 godzin lekcyjnych. Czynisz pospolity błąd zakładając, że wzrost pensum o 2 godziny powoduje wzrost czasu pracy o 90 minut
Zauważ, że w tym roku każdy kapral w wojsku dostał dwakroć większą podwyżkę bez zwiększania czasu pracy

>>>To jest wzrost płac ok 15% w ciągu roku to jest ponad dwa razy więcej niż uzyskały związki zawodowe w Niemczech i ok 8 razy więcej od wskaźnika inflacji.
>>Rocznej inflacji., Podwyżki nie są co roku
>A dlaczego nie, w Niemczech porozumienia płacowe są prowadzone co roku.
Rozmawiamy o polskiej szkole. Tu podwyżek nie było od dawna,

>>>Poza tym warto zauważyć, że pensum nauczyciela w Polsce należy do najniższych w UE.
>>Pensja też
>Ale konkretnie, szukałem twardych danych, ale bez efektu. Masz jakieś wiarygodne dane porównawcze? Podaj proszę link.
Mógłbym znaleźć link z którego wynika, że nauczyciel zarabia tyle ile poseł na Sejm, Wystarczy zalinkować wypowiedź Sasina...

money.pl
www.money.(*)europie-6362456234116737a.html

Cytat:
Panuje stereotyp, że nauczyciele to jedna z gorzej uposażonych grup zawodowych w sektorze budżetowym. Tymczasem wg wiarygodnych źródeł roczna średnia europejska dla rozpoczynających karierę w szkolnictwie wygląda następująco: nauczyciel w przedszkolu - 24 351 euro, w szkole podstawowej - 26 021 euro, w szkole średniej - 27 301 euro.

Co wynika z tych danych? Tyle, że do interpretacji średnich statystycznych należy podchodzić ostrożnie. Europejską średnią mocno zawyżają bogate państwa, takie jak Finlandia, czy Luksemburg, gdzie nauczyciel w szkole podstawowej na dzień dobry zarabia prawie 60 tysięcy euro brutto (58 476), czyli 2,5 razy więcej, niż europejska przecięta. Na tym tle pensja początkującego nauczyciela w Polsce wypada dość blado: 12 091 euro.


wynagrodze(*)ycieli-w-polsce-i-na-swiecie_1
Nauczyciel dyplomowany (maxymalna stawka) 3109 zł/mies brutto. To wojsku... szeregowy
Nauczyciel kontraktowy 2331 zł/miesiąc (brutto) to w wojsku mniej niż kucharka.

>>Propracodawcze ZZ to oxymóron
>To znaczy jeśli zawierają ugodę z pracodawcami to są propracodawcze!?
Nie, ale chyba dostrzegasz pewną spolegliwość Solidarności wobec PiSu

>"Solidarność" jest zaprzeczeniem Solidarności. (...) Prezydent Duda...
Nie pisałem o prezydencie

>Miłego dnia świątecznego.
wzajemnie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-04-2019 00:23 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>>Ostatnia propozycja rządu: zwiększenie wymiaru pracy o 8 lekcji miesięcznie za podwyżkę DO 250 zł
>>>>To rzeczywiście nie jest dużo, ale tutaj chodzi o dodatkowy wzrost płac poza podwyżkami, które już rząd zapewnił.
>>>To nie jest dużo , to kwota za którą niewielu po maturze do pracy nie przyjdzie.
>>Nie pomijaj jednak tego, że tutaj chodzi tylko o dodatek do właśnie zwiększonego zarobku.
>Nie pomijam. Nadal uważam propozycję podniesienia pensum za dodatkowe 250 zł brutto (dla niektórych) za niepoważną. Zauważ przy tym jak przedstawiają tę propozycję PiSowskie media : "dodatkowo 250 zł za 90 minut pracy" nie dodają, że 250 miesięcznie za 90 tygodniowo.
>>Uwzględnij przy tym, że pensum nauczyciela w Polsce to tylko 18h tygodniowo jest chyba najmniejsze w UE. Wyrównujmy zarobki, ale także i nakład pracy.
>Gdyby wyrównać nakład pracy: pensum musiałoby wzrosnąć w porównaniu do Niemiec o 6 godzin tygodniowo czyli o 1/3 pensja musiałaby wzrosnąć trzykrotnie
>Żaden pracownik nie odmówiłby takiej zmianie warunków płacowych!!!
>Zauważ przy tym, że w niektórych krajach (Szwecja, Holandia) do pensum wlicza się czas pracy w szkole bez prowadzenia lekcji
>Jednak porównywanie się do innych krajów bywa mylne.
>Oczywiście niskie pensum to obciążenie dla pracodawcy i należy je negocjować, miałem taki sam pogląd kiedy pracowałem w szkole
>>>Spróbuj przekonać robotnika do pracy 1 sobotę miesięcznie za podwyżkę 250 zł brutto.
>>Nauczyciele mają pracować dwie godziny lekcyjne więcej w tygodniu nie w sobotę.
>To spróbuj przekonać robotnika do pracy 10 godzin w jednym dniu za taką podwyżkę. Też Ci się nie uda. A już z pewnością nie uda się w przypadku pracowników po studiach
>>za 6godzin zegarowych wypada ok 118zł, a rząd proponuje 250zł. To chyba nie ma krzywdy?
>za 6 godzin lekcyjnych. Czynisz pospolity błąd zakładając, że wzrost pensum o 2 godziny powoduje wzrost czasu pracy o 90 minut
>Zauważ, że w tym roku każdy kapral w wojsku dostał dwakroć większą podwyżkę bez zwiększania czasu pracy
>>>>To jest wzrost płac ok 15% w ciągu roku to jest ponad dwa razy więcej niż uzyskały związki zawodowe w Niemczech i ok 8 razy więcej od wskaźnika inflacji.
>>>Rocznej inflacji., Podwyżki nie są co roku
>>A dlaczego nie, w Niemczech porozumienia płacowe są prowadzone co roku.
>Rozmawiamy o polskiej szkole. Tu podwyżek nie było od dawna,
>>>>Poza tym warto zauważyć, że pensum nauczyciela w Polsce należy do najniższych w UE.
>>>Pensja też
>>Ale konkretnie, szukałem twardych danych, ale bez efektu. Masz jakieś wiarygodne dane porównawcze? Podaj proszę link.
>Mógłbym znaleźć link z którego wynika, że nauczyciel zarabia tyle ile poseł na Sejm, Wystarczy zalinkować wypowiedź Sasina...
>money.pl
>www.money.(*)europie-6362456234116737a.html
> Cytat:
Panuje stereotyp, że nauczyciele to jedna z gorzej uposażonych grup zawodowych w sektorze budżetowym. Tymczasem wg wiarygodnych źródeł roczna średnia europejska dla rozpoczynających karierę w szkolnictwie wygląda następująco: nauczyciel w przedszkolu - 24 351 euro, w szkole podstawowej - 26 021 euro, w szkole średniej - 27 301 euro.
>Co wynika z tych danych? Tyle, że do interpretacji średnich statystycznych należy podchodzić ostrożnie. Europejską średnią mocno zawyżają bogate państwa, takie jak Finlandia, czy Luksemburg, gdzie nauczyciel w szkole podstawowej na dzień dobry zarabia prawie 60 tysięcy euro brutto (58 476), czyli 2,5 razy więcej, niż europejska przecięta. Na tym tle pensja początkującego nauczyciela w Polsce wypada dość blado: 12 091 euro.

>wynagrodze(*)ycieli-w-polsce-i-na-swiecie_1
>Nauczyciel dyplomowany (maxymalna stawka) 3109 zł/mies brutto. To wojsku... szeregowy
>Nauczyciel kontraktowy 2331 zł/miesiąc (brutto) to w wojsku mniej niż kucharka.
>>>Propracodawcze ZZ to oxymóron
>>To znaczy jeśli zawierają ugodę z pracodawcami to są propracodawcze!?
>Nie, ale chyba dostrzegasz pewną spolegliwość Solidarności wobec PiSu
>>"Solidarność" jest zaprzeczeniem Solidarności. (...) Prezydent Duda...
>Nie pisałem o prezydencie
>>Miłego dnia świątecznego.
>wzajemnie

Statystyka jest narzędziem jakże często mylącym/zwodniczym. Nie oddaje prawdy rzeczywistości. Także samo oblicza się np. procent rewaloryzacji emerytur, który nie oddaje prawdy faktycznych kosztów utrzymania i każda emerytura traci na wartości realnej, bo wartość nominalna w skutek inflacji nie pokrywa de facto strat z tytułu inflacji.
No bo weźmy. Jedną nogę wstawiam do roztopionego ołowiu, a drugą do ciekłego azotu. W efekcie statystycznie nie powinno się nic stać bo średnia temperatura zanurzonych stóp winna być znośna. Czy na pewno?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
22-04-2019 12:25 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Nie pomijaj jednak tego, że tutaj chodzi tylko o dodatek do właśnie zwiększonego zarobku.
>Nie pomijam. Nadal uważam propozycję podniesienia pensum za dodatkowe 250 zł brutto (dla niektórych) za niepoważną.
Możesz mieć taki pogląd, jeśli nie jesteś w stanie przyznać mi racji, ale chyba masz świadomość, że logiki w tym nie ma. To są niezłe dodatkowe pieniądze (według moich obliczeń podanych wyżej) poza obligatoryjnymi podwyżkami jakie zaplanował i realizuje już rząd.

>Zauważ przy tym jak przedstawiają tę propozycję PiSowskie media : "dodatkowo 250 zł za 90 minut pracy" nie dodają, że 250 miesięcznie za 90 tygodniowo.
Wiem że to błąd, ale nie zajmujemy się tutaj narracją medialną tylko meritum i faktami.

>>Uwzględnij przy tym, że pensum nauczyciela w Polsce to tylko 18h tygodniowo jest chyba najmniejsze w UE. Wyrównujmy zarobki, ale także i nakład pracy.
>Gdyby wyrównać nakład pracy: pensum musiałoby wzrosnąć w porównaniu do Niemiec o 6 godzin tygodniowo czyli o 1/3 pensja musiałaby wzrosnąć trzykrotnie
Nie wiem jak to wyliczyłeś. Dla mnie wzrost pensum o 1/3 oznacza wzrost pensji o 1/3, w każdym razie proporcjonalnie, albo nieco więcej, rząd proponuje więcej.

>Zauważ przy tym, że w niektórych krajach (Szwecja, Holandia) do pensum wlicza się czas pracy w szkole bez prowadzenia lekcji
Możliwe, jest wiele różnic pomiędzy krajami, ale nasi nauczyciele pracują i żyją w Polsce, a nie w Szwecji, Holandii czy w Luxemburgu.

>Jednak porównywanie się do innych krajów bywa mylne.
Właśnie tak.

>Oczywiście niskie pensum to obciążenie dla pracodawcy i należy je negocjować, miałem taki sam pogląd kiedy pracowałem w szkole
Ogólnie właśnie o to chodzi, żeby negocjować a nie żądać bezwarunkowo bardzo wiele stawiając drugą stronę pod murem. Przypomina mi to 21 postulatów solidarności w PRL czym to się skończyło wiedzą Polacy zwłaszcza ofiary transformacji.

>>>Spróbuj przekonać robotnika do pracy 1 sobotę miesięcznie za podwyżkę 250 zł brutto.
>>Nauczyciele mają pracować dwie godziny lekcyjne więcej w tygodniu nie w sobotę.
>To spróbuj przekonać robotnika do pracy 10 godzin w jednym dniu za taką podwyżkę.
Ale tu nie ma dobrego porównania i nie ma problemu. Nauczyciel ma 18h pensum i ok. 22h pozalekcyjne do wykorzystania. Po zmianie może pracować 20h z uczniami i w pozostałych 20 wykonać prace uzupełniające.
Robotnik nie ma takiej możliwości. Pracuje cały czas przy maszynie i musi dołożyć dodatkowo swój czas. Wielu z nich pracuje w nadgodzinach za dodatkową kasę, albo dodatkowy urlop i nie robi z tego problemu.

>>za 6godzin zegarowych wypada ok 118zł, a rząd proponuje 250zł. To chyba nie ma krzywdy?
>za 6 godzin lekcyjnych. Czynisz pospolity błąd zakładając, że wzrost pensum o 2 godziny powoduje wzrost czasu pracy o 90 minut
Myślę, że masz rację, godzina lekcyjna nauczyciela powinna być jednak liczona jako godzina zegarowa.
To trochę zmieni obliczenie opłacalności. Zamiast sześciu godzin zegarowych policzmy 8, albo nawet 9h miesięcznie.
Z wcześniejszego wyliczenia, za godzinę należy się 24zł brutto czyli za 9 godz należy się 216zł. Rząd proponuje 250zł więc jeszcze jest na plusie.

>Zauważ, że w tym roku każdy kapral w wojsku dostał dwakroć większą podwyżkę bez zwiększania czasu pracy
Nauczyciele też dostaną, zgodnie z planem rządu i ew uzupełnieniami. Uważasz że kapral to gorszy sort ? Takie porównania nie mają sensu, bo to całkiem inna specyfika i charakter pracy.

>>>>To jest wzrost płac ok 15% w ciągu roku to jest ponad dwa razy więcej niż uzyskały związki zawodowe w Niemczech i ok 8 razy więcej od wskaźnika inflacji.
>>>Rocznej inflacji., Podwyżki nie są co roku
>>A dlaczego nie, w Niemczech porozumienia płacowe są prowadzone co roku.
>Rozmawiamy o polskiej szkole.
Tak, ale negocjacje płacowe można prowadzić co roku, chyba, że podpisało się porozumienie wieloletnie.

>Tu podwyżek nie było od dawna,
No właśnienie nie wiadomo dlaczego p. Broniarz nie zaktywizował swoich związkowców do strajku za Tuska. Tam było kilka lat przerwy. Może przekonał go biedny Tuszczyna po drugiej stronie ekranu TV, że "piniędzy nie ma i nie będzie" i że "nie wie gdzie są zakopane" ?

>>>>Poza tym warto zauważyć, że pensum nauczyciela w Polsce należy do najniższych w UE.
>>>Pensja też
>>Ale konkretnie, szukałem twardych danych, ale bez efektu. Masz jakieś wiarygodne dane porównawcze? Podaj proszę link.
>Mógłbym znaleźć link z którego wynika, że nauczyciel zarabia tyle ile poseł na Sejm, Wystarczy zalinkować wypowiedź Sasina...
Nie chcesz mówić o faktach, nic dziwnego, przemawiają przeciw Twojej argumentacji.

wynagrodze(*)ycieli-w-polsce-i-na-swiecie_1
>Nauczyciel dyplomowany (maxymalna stawka) 3109 zł/mies brutto. To wojsku... szeregowy
>Nauczyciel kontraktowy 2331 zł/miesiąc (brutto) to w wojsku mniej niż kucharka.
Podajesz mi jakiś portal z artykułami z kilku lat wcześniej, a dane dla nauczycieli są jeszcze starsze.
Proponuję inny
gratka.pl/(*)019-roku-netto-brutto-podwyzki
Tu są dane planowane i wprowadzone jeszcze bez nowych propozycji Min. Edukacji.

>>>Propracodawcze ZZ to oxymóron
>>To znaczy jeśli zawierają ugodę z pracodawcami to są propracodawcze!? Czyli te pozostałe są antypracodawcze? W wypadku Polski antypisowskie.
>Nie, ale chyba dostrzegasz pewną spolegliwość Solidarności wobec PiSu
U Zw.Zaw. Solidarność widzę raczej koncyliacyjne podejście. Solidarność, być może dostrzega także potrzeby i dążenia innych grup społecznych (na tym m.in. polega solidarność - solidarność ze społeczeństwem jako całością). Takie postawę (koncyliacyjną i biorącą pod uwagę całość problematyki) uważam za godną poparcia.
>
22-04-2019 13:51 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>Nie pomijaj jednak tego, że tutaj chodzi tylko o dodatek do właśnie zwiększonego zarobku.
>>Nie pomijam. Nadal uważam propozycję podniesienia pensum za dodatkowe 250 zł brutto (dla niektórych) za niepoważną.
>Możesz mieć taki pogląd, jeśli nie jesteś w stanie przyznać mi racji, ale chyba masz świadomość, że logiki w tym nie ma. To są niezłe dodatkowe pieniądze (według moich obliczeń podanych wyżej) poza obligatoryjnymi podwyżkami jakie zaplanował i realizuje już rząd.
Jakoś nie dostrzegam tych poważnych pieniędzy dotąd

>>>Uwzględnij przy tym, że pensum nauczyciela w Polsce to tylko 18h tygodniowo jest chyba najmniejsze w UE. Wyrównujmy zarobki, ale także i nakład pracy.
>>Gdyby wyrównać nakład pracy: pensum musiałoby wzrosnąć w porównaniu do Niemiec o 6 godzin tygodniowo czyli o 1/3 pensja musiałaby wzrosnąć trzykrotnie
>Nie wiem jak to wyliczyłeś. Dla mnie wzrost pensum o 1/3 oznacza wzrost pensji o 1/3, w każdym razie proporcjonalnie, albo nieco więcej, rząd proponuje więcej.
Porównujesz pensum w Polsce i w UE.
Porównaj i pensum i płace.
Ja porównałem z Niemcami
Pensum wyższe o 1/3,pensja trzykrotnie

>>Zauważ przy tym, że w niektórych krajach (Szwecja, Holandia) do pensum wlicza się czas pracy w szkole bez prowadzenia lekcji
>Możliwe, jest wiele różnic pomiędzy krajami, ale nasi nauczyciele pracują i żyją w Polsce, a nie w Szwecji, Holandii czy w Luxemburgu.
1 Dlatego nie domagają się pieniędzy porównywalnych z Luksemburkiem,
2 i dlatego nie powinieneś porównywać pensum

>>Oczywiście niskie pensum to obciążenie dla pracodawcy i należy je negocjować, miałem taki sam pogląd kiedy pracowałem w szkole
>Ogólnie właśnie o to chodzi, żeby negocjować
Nie widzę woli negocjacji
Raczej widzę wolę zmarginalizowania niepokornego ZNP i ohydną propagandę

Nie jestem Polakiem, ale pracowałem w polskiej szkole i jeśli prominentna polityk rządzącej partii chce pomóc złamać strajk wołając "Walczymy o Polskę"... to wybacz, jednak coś jest nie tak. Ja w polskiej szkole, Polsce nie zaszkodziłem

>a nie żądać bezwarunkowo bardzo wiele stawiając drugą stronę pod murem.
Na tym polega strajk
(ubolewam , że do nie go doszło)
Obie strony starają się postawić wzajem pod ścianą.

>>To spróbuj przekonać robotnika do pracy 10 godzin w jednym dniu za taką podwyżkę.
>Ale tu nie ma dobrego porównania i nie ma problemu. Nauczyciel ma 18h pensum i ok. 22h pozalekcyjne do wykorzystania. Po zmianie może pracować 20h z uczniami i w pozostałych 20 wykonać prace uzupełniające.
I twoim zdaniem, nie jest to podniesienie obowiązków?

>Z wcześniejszego wyliczenia, za godzinę należy się 24zł brutto czyli za 9 godz należy się 216zł. Rząd proponuje 250zł więc jeszcze jest na plusie.

wychodzi 27 zł/h dla najlepiej zarabiających.... gorzki ten plus

>>Zauważ, że w tym roku każdy kapral w wojsku dostał dwakroć większą podwyżkę bez zwiększania czasu pracy
>Nauczyciele też dostaną, zgodnie z planem rządu i ew uzupełnieniami. Uważasz że kapral to gorszy sort ?
Nie, niemniej też nie lepszy.

>>>A dlaczego nie, w Niemczech porozumienia płacowe są prowadzone co roku.
>>Rozmawiamy o polskiej szkole.
>Tak, ale negocjacje płacowe można prowadzić co roku, chyba, że podpisało się porozumienie wieloletnie.
Nie znam takiego porozumienia

>>Nauczyciel dyplomowany (maxymalna stawka) 3109 zł/mies brutto. To wojsku... szeregowy
>>Nauczyciel kontraktowy 2331 zł/miesiąc (brutto) to w wojsku mniej niż kucharka.
>Podajesz mi jakiś portal z artykułami z kilku lat wcześniej, a dane dla nauczycieli są jeszcze starsze.

Dane żołnierzy są nieaktualne, dostali już podwyżki

>Tu są dane planowane i wprowadzone jeszcze bez nowych propozycji Min. Edukacji.
I nadal wychodzi, że nauczyciel po 10 latach pracy dostaje mniej od kaprala w wojsku

Ty chyba nie musi mi się podobać


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-04-2019 11:53 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>>>>Nie pomijaj jednak tego, że tutaj chodzi tylko o dodatek do właśnie zwiększonego zarobku.
>>>Nie pomijam. Nadal uważam propozycję podniesienia pensum za dodatkowe 250 zł brutto (dla niektórych) za niepoważną.
>>Możesz mieć taki pogląd, jeśli nie jesteś w stanie przyznać mi racji, ale chyba masz świadomość, że logiki w tym nie ma. To są niezłe dodatkowe pieniądze (według moich obliczeń podanych wyżej) poza obligatoryjnymi podwyżkami jakie zaplanował i realizuje już rząd.
>Jakoś nie dostrzegam tych poważnych pieniędzy dotąd
To się rozejrzyj uważniej i zainteresuj się nie tylko wołaniami p.Broniarza i jemu podobnych, ale także propozycjami rządu (nie mylić z komentarzami opozycji do tych propozycji). Widzę, że treści podanych na portalu według linku jaki wkleiłem nie przeczytałeś. Albo przeczytałeś, ale nabrałeś wody w usta i powtarzasz to samo co wcześniej.

>>>>Uwzględnij przy tym, że pensum nauczyciela w Polsce to tylko 18h tygodniowo jest chyba najmniejsze w UE. Wyrównujmy zarobki, ale także i nakład pracy.
>>>Gdyby wyrównać nakład pracy: pensum musiałoby wzrosnąć w porównaniu do Niemiec o 6 godzin tygodniowo czyli o 1/3 pensja musiałaby wzrosnąć trzykrotnie
>>Nie wiem jak to wyliczyłeś. Dla mnie wzrost pensum o 1/3 oznacza wzrost pensji o 1/3, w każdym razie proporcjonalnie, albo nieco więcej, rząd proponuje więcej.
>Porównujesz pensum w Polsce i w UE. Porównaj i pensum i płace. Ja porównałem z Niemcami. Pensum wyższe o 1/3,pensja trzykrotnie
Jeśli chodzi o pensum i czas pracy poza pensum to porównanie jest jak najbardziej uzasadnione. Porównuje się wydajność i efektywność wykorzystania czasu pracy. Nauczyciele w Polsce pracują mniej i mniej efektywnie niż w Niemczech chociaż jeśli porównać ogólnie Niemcy i Polskę to Polacy pracują więcej.
Natomiast porównywanie zarobków do Niemiec nie ma uzasadnienia, bo każdy wie, że na zarobki w danym kraju ma wpływ bardzo wiele czynników z których najbardziej adekwatnym jest historia powojenna.
Dzisiaj polski rząd naprawia wieloletnie zaniedbania w zakresie wysokości płac, w różnych grupach społecznych, ale tempo tego działania nie może przekroczyć granic bezpieczeństwa ekonomicznego kraju. Za to ten rząd jest odpowiedzialny.

>>>Oczywiście niskie pensum to obciążenie dla pracodawcy i należy je negocjować, miałem taki sam pogląd kiedy pracowałem w szkole
>>Ogólnie właśnie o to chodzi, żeby negocjować
>Nie widzę woli negocjacji.
Jeśli mówisz o stronie Broniarza i ZNP to zgadza się. Natomiast rząd przedstawił już szereg propozycji, które zostały z marszu odrzucone pod hasłem "Dawaj po 1000 netto na twarz", bo jak nie to skrzywdzimy dzieci". Takie stanowisko nosi wszelkie cechy szantażu, i nie ma nic wspólnego z negocjacjami. Wygląda to raczej na realizację scenariusza majdanu zaproponowanego przez znanych skądinąd Ukraińców Kozłowską i Kramka.
Mam nadzieję, że nauczyciele w końcu zrozumieją, że zostali wykorzystani do planu obalenia rządu i wycofają się z tego planowanego nieszczęsnego rozwoju wypadków.

>>>To spróbuj przekonać robotnika do pracy 10 godzin w jednym dniu za taką podwyżkę.
>>Ale tu nie ma dobrego porównania i nie ma problemu. Nauczyciel ma 18h pensum i ok. 22h pozalekcyjne do wykorzystania. Po zmianie może pracować 20h z uczniami i w pozostałych 20 wykonać prace uzupełniające.
>I twoim zdaniem, nie jest to podniesienie obowiązków?
Oczywiście że jest, praca w kontakcie bezpośrednim z dziećmi jest trudniejsza niż godziny pozalekcyjne. Jest za to proponowana dodatkowa podwyżka płacy.

>>>>A dlaczego nie, w Niemczech porozumienia płacowe są prowadzone co roku.
>>>Rozmawiamy o polskiej szkole.
>>Tak, ale negocjacje płacowe można prowadzić co roku, chyba, że podpisało się porozumienie wieloletnie.
>Nie znam takiego porozumienia
A ja znam. Wyżej podałem że porozumienie płacowe niemieckich zw. zaw. Jest dwukrotnie gorsze niż to co zaproponowała w Polsce str. rządowa, bo spojrzałem na niemiecki tytuł medialny (Zw.zaw. służb publicznych wywalczyły 8% podwyżki). Po dojściu do źródła (Tarifvertrag) muszę sprostować. To porozumienie dotyczyło okresu praktycznie 3 letniego zatem proponowany w Polsce tegoroczny wzrost płacy będzie szybszy od niemieckiego pięciokrotnie.

>>Tu są dane planowane i wprowadzone jeszcze bez nowych propozycji Min. Edukacji.
>I nadal wychodzi, że nauczyciel po 10 latach pracy dostaje mniej od kaprala w wojsku.
Po przyjęciu propozycji negocjacyjnych rządu te płace mogłyby się wyrównać. Ale jak już napisałem zróżnicowanie branżowe płac istnieje i pewnie będzie istnieć. Wycena porównawcza tych różnic jest chyba niemożliwa. Najlepiej to robi rynek pracy. Wojsko ciągle potrzebuje i przyjmuje nowych żołnierzy.
23-04-2019 12:42 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>To są niezłe dodatkowe pieniądze (według moich obliczeń podanych wyżej) poza obligatoryjnymi podwyżkami jakie zaplanował i realizuje już rząd.
>>Jakoś nie dostrzegam tych poważnych pieniędzy dotąd
>To się rozejrzyj uważniej i zainteresuj się nie tylko wołaniami p.Broniarza i jemu podobnych,
Nie jestem fanem p. Broniarza, niemniej uważam, że dość ostro targuje się o interes pracowniczy, a przecież od tego są związki
Fakt, że pewne propozycje ze strony rządu zostały przedstawione, nie musi od razu wywoływać entuzjazmu ZNP. Jeśli strony nie dochodzą do porozumienia, jest strajk. Taki jest stan na dziś.
Czy powinien być?

>Widzę, że treści podanych na portalu według linku jaki wkleiłem nie przeczytałeś.
Czytałem komunikat z porozumienia. I porównałem z tabelą płac w wojsku. Czy Polsce grozi wojna?

Dochodzą do tego zaogniające sytuację wypowiedzi polityków. I to nie tylko opozycji, która czystych rąk nie ma, ale też obecnych prominentów.

>Jeśli chodzi o pensum i czas pracy poza pensum to porównanie jest jak najbardziej uzasadnione. Porównuje się wydajność i efektywność wykorzystania czasu pracy. Nauczyciele w Polsce pracują mniej i mniej efektywnie niż w Niemczech
>Natomiast porównywanie zarobków do Niemiec nie ma uzasadnienia, bo każdy wie, że na zarobki w danym kraju ma wpływ bardzo wiele czynników

Zgadza się, ale też nauczyciele nie żądają płac na niemieckim poziomie. Na wydajność pracy nauczycieli też wpływ ma nie tylko pensum, ale też wyposażenie szkół, a przede wszystkim liczność klas

>Dzisiaj polski rząd naprawia wieloletnie zaniedbania w zakresie wysokości płac, w różnych grupach społecznych, ale tempo tego działania nie może przekroczyć granic bezpieczeństwa ekonomicznego kraju. Za to ten rząd jest odpowiedzialny.
To temat na osobną dyskusję, której tematem byłaby cała społeczna polityka PiS. Daleko mi do jednoznacznej oceny zajedno kierunków działań, ich efektywności jak i pozamerytorycznych celów i kosztów.

>>Nie widzę woli negocjacji.
>Jeśli mówisz o stronie Broniarza i ZNP to zgadza się.
Chyba hasło "nauczyciele mogą korzystać z 500+" nie jest hasłem do negocjacji...

>Takie stanowisko nosi wszelkie cechy szantażu, i nie ma nic wspólnego z negocjacjami.
Każdy strajk jest szantażem. Obustronnym
Ja nie pracuję
Ja nie płacę

>Mam nadzieję, że nauczyciele w końcu zrozumieją, że zostali wykorzystani do planu obalenia rządu
Na szczęście obalenie rządu jest w Polsce możliwe tylko w demokratycznej procedurze (ew. kelnerami od Sowy, ale i tu Wyborcy musieli się wypowiedzieć) Ja widzę także, że rząd wykorzystuje niepopularność nauczycieli dla rozegrania strajku w wyborczej kampanii
Strajk się skończy jego przegraną przez nauczycieli. To także jest pracownicze ryzyko

>i wycofają się z tego planowanego nieszczęsnego rozwoju wypadków.
Chciałbym, żeby ten strajk się zakończył, jednak na takich warunkach, które pozwoliłyby obu stronom wyjść z twarzą.

>>I twoim zdaniem, nie jest to podniesienie obowiązków?
>Oczywiście że jest, praca w kontakcie bezpośrednim z dziećmi jest trudniejsza niż godziny pozalekcyjne. Jest za to proponowana dodatkowa podwyżka płacy.
I tu się zgadzam z ZNP
1 Podniesienie pensum może spowodować redukcję zatrudnienia. Chyba każdy związek powinien pracowników przed tym bronić
2 Dodatkowa podwyżka, w mojej ocenie nie jest zadowalająca.

>>>Tak, ale negocjacje płacowe można prowadzić co roku, chyba, że podpisało się porozumienie wieloletnie.
>>Nie znam takiego porozumienia
>A ja znam. Wyżej podałem że porozumienie płacowe niemieckich zw. zaw.
Dobry pomysł. Należałoby go w Polsce zastosować.

>>>Tu są dane planowane i wprowadzone jeszcze bez nowych propozycji Min. Edukacji.
>>I nadal wychodzi, że nauczyciel po 10 latach pracy dostaje mniej od kaprala w wojsku.
>Po przyjęciu propozycji negocjacyjnych rządu te płace mogłyby się wyrównać.
A nie powinny! Nauczyciel po studiach i 10 latach pracy tyle co kapral? Bądź poważny!
Tym bardziej, że stopień kaprala to tymczas przed następnym awansem i podwyżką, dyplomowany nauczyciel już więcej nie dostanie

Nauczyciel po studiach i 40 tatach pracy nadal dostałby tyle co kapral w wojsku.

Masz rację. Istnieją poważne zaszłości w strukturach płac. Może należy te zaszłości w inny sposób pokonywać?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-04-2019 20:05 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>Nie jestem fanem p. Broniarza, niemniej uważam, że dość ostro targuje się o interes pracowniczy, a przecież od tego są związki
To może spróbuj odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak ostro nie targował się wcześniej gdy przy władzy była ekipa Tuska, czym doprowadził do dzisiejszych relatywnie niskich płac. Czekał do następnego roku wyborczego?

>Fakt, że pewne propozycje ze strony rządu zostały przedstawione, nie musi od razu wywoływać entuzjazmu ZNP.
Tu nie chodzi o entuzjazm. Propozycje są odrzucane z marszu, jako nic nie zmieniające. Przynajmniej tak wynika z wypowiedzi Broniarza w TV.

>>Widzę, że treści podanych na portalu według linku jaki wkleiłem nie przeczytałeś.
>Czytałem komunikat z porozumienia. I porównałem z tabelą płac w wojsku. Czy Polsce grozi wojna?
Byłeś nauczycielem, a czy byłeś w wojsku? Nauczyciel to jest zawód. Żołnierz to jest służba mundurowa. Podyskutuj więc z żołnierzem, on Ci wyjaśni...Czy grozi wojna tego nie wiemy, ale wybór zawodu jest przecież wolną wolą człowieka. W polskiej edukacji płace nigdy nie należały do wysokich. Ludzie wybierali jednak ten zawód, bo ma także swoje zalety wobec innych zawodów.

>>Natomiast porównywanie zarobków do Niemiec nie ma uzasadnienia, bo każdy wie, że na zarobki w danym kraju ma wpływ bardzo wiele czynników
>Zgadza się, ale też nauczyciele nie żądają płac na niemieckim poziomie.
Wiem, ale to Ty podnosisz potrzebę porównywania płac obok pensum. Że płace w Niemczech są wyższe wszyscy wiemy i rząd deklaruje zmniejszanie tych różnic i czyni to jak wykazują twarde dane.

>>Mam nadzieję, że nauczyciele w końcu zrozumieją, że zostali wykorzystani do planu obalenia rządu
>Ja widzę także, że rząd wykorzystuje niepopularność nauczycieli dla rozegrania strajku w wyborczej kampanii
Nauczyciele mieli wysoki poziom popularności i zaufania społecznego. Niestety dali się wyprowdzić w pokrzywy (na szczęście nie wszyscy). Dali przykład jak nie należy postępować. W Niemczech już dzieciom szkolnym wpaja się jak rozwiązywać konflikty w sposób koncyliacyjny. Żądania bezwarunkowe i zdecydowanie walczyć do upadłego o tylko swój interes, strajk totalny to antyprzykład. Patrzę na to z boku, ale z wielkim żalem, bo chciałbym żeby nauczyciele pozostali wzorem postawy. Tak jak byli dla mnie.
To się kiedyś odbije czkawką. Dzieci też potrafią strajkować i być niesprawiedliwe w stosunku do władzy i pewnie niedługo pokażą jakie wyciągnęły wnioski z tej lekcji.

>Masz rację. Istnieją poważne zaszłości w strukturach płac. Może należy te zaszłości w inny sposób pokonywać ?
Może, tylko że potem pewnie będzie trzeba się zastanawiać, że może warto by w inny sposób.
23-04-2019 20:31 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Nie jestem fanem p. Broniarza, niemniej uważam, że dość ostro targuje się o interes pracowniczy, a przecież od tego są związki
>To może spróbuj odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak ostro nie targował się wcześniej gdy przy władzy była ekipa Tuska,

Dlaczego ja mam odpowiadać na to pytanie?

>>Fakt, że pewne propozycje ze strony rządu zostały przedstawione, nie musi od razu wywoływać entuzjazmu ZNP.
>Tu nie chodzi o entuzjazm. Propozycje są odrzucane z marszu, jako nic nie zmieniające. Przynajmniej tak wynika z wypowiedzi Broniarza w TV.
Której TV?

>>>Widzę, że treści podanych na portalu według linku jaki wkleiłem nie przeczytałeś.
>>Czytałem komunikat z porozumienia. I porównałem z tabelą płac w wojsku. Czy Polsce grozi wojna?
>Byłeś nauczycielem, a czy byłeś w wojsku? Nauczyciel to jest zawód. Żołnierz to jest służba mundurowa. Podyskutuj więc z żołnierzem, on Ci wyjaśni...

Byłem nauczycielem, nie byłem w wojsku. Pracowałem w wielu różnych zawodach, ale do munduru mnie nie ciągnęło, niemniej to słowo "służba" brzmi w dzisiejszych czasach zleksza niepoważnie, Żołnierz to tylko zawód. Po godzinach idzie do domu i nawet może wieczorem pójść na piwo do gospody i wrócić halsem. (zauważ, mnie nie było wolno )

Porównaniu płacy powinno też towarzyszyć porównanie wymagań. Żeby nauczyciel dostał pensję szeregowego (!!) musi skończyć studia, odbyć staż i kilka lat popracować, żołnierz dostaje więcej od pierwszego dnia służby.

>Czy grozi wojna tego nie wiemy, ale wybór zawodu jest przecież wolną wolą człowieka.
Przypomina to argumentum "trzeba było iść do wojska" Niezbyt poważny.
Pracowałem w szkole tylko rok na zastępstwie, bo mi zdrowie siadło, pracuję w innych dziedzinach i zarabiam moc więcej od nauczyciela czy nawet oficera. Nie mam więc powodów komukolwiek pensji zawiścić.

>W polskiej edukacji płace nigdy nie należały do wysokich. Ludzie wybierali jednak ten zawód, bo ma także swoje zalety wobec innych zawodów.
Owszem. Pieniądze nie były jedyną motywacją, nie tylko w Polsce.

>>Zgadza się, ale też nauczyciele nie żądają płac na niemieckim poziomie.
>Wiem, ale to Ty podnosisz potrzebę porównywania płac obok pensum.
Skoro Ty porównujesz pensum...

>Że płace w Niemczech są wyższe wszyscy wiemy i rząd deklaruje zmniejszanie tych różnic i czyni to jak wykazują twarde dane.
Nie wiem na ile jest to zasługa rządu (rządów) a na ile działa tak wolny rynek po wejściu do UE, ale będę kibicował (nie mylić z głosowaniem) każdemu rządowi, który tworzy mechanizmy wzrostu poziomu życia

>>Ja widzę także, że rząd wykorzystuje niepopularność nauczycieli dla rozegrania strajku w wyborczej kampanii
>Nauczyciele mieli wysoki poziom popularności i zaufania społecznego. Niestety dali się wyprowdzić w pokrzywy (na szczęście nie wszyscy). Dali przykład jak nie należy postępować.
Pytanie jak należy postępować po gańbiących propozycjach "zróbcie dzieci dostaniecie 500+" lub ogłoszeniu p. Pawłowicz "walczymy o Polskę"

>W Niemczech już dzieciom szkolnym wpaja się jak rozwiązywać konflikty w sposób koncyliacyjny.
Przydałoby się w innych krajach, niemniej nawet w Niemczech dochodzi do strajków

>To się kiedyś odbije czkawką. Dzieci też potrafią strajkować i być niesprawiedliwe w stosunku do władzy i pewnie niedługo pokażą jakie wyciągnęły wnioski z tej lekcji.
Na pewno odbije się czkawką upokarzanie nauczycieli obecną propagandą.
W mądrze rządzonym państwie, dba się o autorytet nauczyciela
"walczymy o Polskę" - przykro mi, to mnie, byłego polskiego nauczyciela (choć nie Polaka) zabolało równie mocno jak dyskusja o krowie+ podczas tego kryzysu.
Podobnie jak pospolite kłamstwa o pensjach równych pensjom posłów.

Tu chyba naprawdę chodzi o wyborczą kampanię, ale to nie Broniarz kandyduje...

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-04-2019 12:47 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
Jak widać z naszych kolejnych wypowiedzi nic nowego już do dyskusji nie wniesiemy. Nasze wypowiedzi od pewnego czasu to tylko ping-pong, czyli strata czasu. Dlatego pora na podsumowanie.
Jako człowiek o lewicowych poglądach jestem zwolennikiem metody strajku, jeśli pracodawca nie dzieli się efektami pracy z pracownikami.
Dlatego popieram w zasadzie także żądania podwyżek płac i w tym wypadku.
Jednak metoda jak i termin wywołania strajku budzi mój wstręt. W Polsce jest rok wyborczy, strajk ogólnopolski jest w wydarzeniem mogącym wpłynąć na wynik wyborów niezależnie od tego jaki będzie wynik tego strajku.

W tym szaleństwie jest metoda, żądanie niemożliwej do spełnienia podwyżki uposażeń jednorazowo jest jednoznaczne z politycznym interesem totalnej opozycji. To strajk polityczny wymierzony przeciw demokratycznie wybranym władzom. Bulwersuje to, że strajk ma charakter szantażu z terrorystycznym rysem zakładników. Żądanie można odczytać następująco: Dawaj tu natychmiast 1000zł netto na twarz, albo skrzywdzimy dzieci. Wiemy, że szantażyście nie można ulegać, szantażysta musi zostać przekonany, że nie osiągnie celu.

Nauczyciele zarabiają zbyt mało, na to zapracowało prawie 30 lat demokracji w rękach liberałów. Przewodniczący Broniarz który teraz zagrzewa ludzi do strajku, siedzi już 20 lat na tym stołku i to także jego wina że nauczyciele tak mało zarabiają. Co on robił przez te 20 lat. Ile strajków zorganizował? Teraz się obudził. Teraz ludzie powinni się też obudzić i wyp.... go na zbity pysk. Czy nauczyciele w Polsce zostali dotknięci pomrocznością pospolitą, że nie widzą do czego to zmierza. Powszechna inflacja autorytetów, stymulowana lewackim etosem walki za wszelką cenę, obróci się także przeciwko nauczycielom.

Nauczyciele zarabiają zbyt mało, też tak uważam, moim zdaniem powinni zarabiać średnio około średniej krajowej i takie są, jak wskazują fakty, zamierzenia rządu a nawet więcej. Za kilka lat pensja nauczyciela dyplomowanego ma osiągnąć poziom ponad 8 tys.zł.

Kolejna kwestia to wykształcenie i podział społeczeństwa na inteligencję i pozostałych, w domyśle i w pewnej narracji, ciemniaków ze wsi, małych miasteczek, ciemnogrodu itp. Tym pierwszym należy się ponoć dużo więcej, ci pozostali mają w pocie czoła i zdrowia zapieprzać na utrzymanie się przy życiu. Nauczyciele nie idźcie tą drogą, bo ona źle się kończy, jest z punktu widzenia empatii i moralności nie do zaakceptowania.

Wykształcenie nie stwarza mądrości automatycznie, ani nie jest czymś szczególnie trudnym czy godnym podziwu.
Wiele osób studiuje, bo chce mieć więcej wiedzy i wolnego od pracy zawodowej czasu (przedłużyć sobie młodość), to najpiękniejszy okres w życiu. Inni pragną zrobić karierę naukową czy finansową, inni (w czasie PRL) poszli na studia zeby nie iść do wojska (tak, tak).
Studiuje się na ogół na koszt społeczeństwa, lub rodziców. Doprawdy nie doszukujmy się tutaj specjalnych zasług. Bulwersujące są wielkie, stale rosnące różnice dochodowe, one są przejawem niesprawiedliwości społecznej. Ja po studiach pracowałem i mieszkałem między robotnikami. Moja pensja relatywnie dość wysoka (gł.specjalista, po stażu) była niższa niż płace dobrze pracujących robotników. Uważałem to za dość naturalne. Póżniej w latach 70 na kierowniczych stanowiskach miałem pobory zaledwie czterokrotnie większe od dobrze pracujących robotników. Dzisiaj podziały i różnice stają się niewiarygodne. Tworzą się kasty i grupy uprzywilejowane. Demokrację zastępuje narracja.

Ostatni problem to ostra walka polityczna w Polsce i na świecie jaka przenosi się do życia i podzieliła społeczeństwo na PIS i antypis. Ja nie mam antypisowskich przekonań, wręcz przeciwnie mam powody o nadziei, że PIS podoła moim oczekiwaniom, mimo błędów które czyni, ale to bardzo obszerny temat więc pozostawię go bez komentarza. Ty szarleyu jesteś jak widzę antypisem więc nie dojdziemy z pewnością do całkowitej zgodności.
Pozdrawiam.
24-04-2019 13:04 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Jak widać z naszych kolejnych wypowiedzi nic nowego już do dyskusji nie wniesiemy. Nasze wypowiedzi od pewnego czasu to tylko ping-pong, czyli strata czasu. Dlatego pora na podsumowanie.
>Jako człowiek o lewicowych poglądach jestem zwolennikiem metody strajku, jeśli pracodawca nie dzieli się efektami pracy z pracownikami.
Nie widzę pola sporu

>Dlatego popieram w zasadzie także żądania podwyżek płac i w tym wypadku.
Nie widzę pola sporu

>Jednak metoda jak i termin wywołania strajku budzi mój wstręt. W Polsce jest rok wyborczy, strajk ogólnopolski jest w wydarzeniem mogącym wpłynąć na wynik wyborów niezależnie od tego jaki będzie wynik tego strajku.
Protokół nieznacznych rozbieżności podpisany

>W tym szaleństwie jest metoda, żądanie niemożliwej do spełnienia podwyżki uposażeń jednorazowo jest jednoznaczne z politycznym interesem totalnej opozycji. To strajk polityczny wymierzony przeciw demokratycznie wybranym władzom.
Protokół rozbieżności podpisany

>Bulwersuje to, że strajk ma charakter szantażu z terrorystycznym rysem zakładników.
>Żądanie można odczytać następująco: Dawaj tu natychmiast 1000zł netto na twarz, albo skrzywdzimy dzieci.
Niestety, strajk nauczycieli nie ma możności mieć innej formy
Strajk w lipcu nie ma sensu

>Nauczyciele zarabiają zbyt mało, na to zapracowało prawie 30 lat demokracji w rękach liberałów.
Nie widzę pola sporu

>Nauczyciele zarabiają zbyt mało, też tak uważam, moim zdaniem powinni zarabiać średnio około średniej krajowej i takie są, jak wskazują fakty, zamierzenia rządu a nawet więcej. Za kilka lat pensja nauczyciela dyplomowanego ma osiągnąć poziom ponad 8 tys.zł.
Życzę tego i nauczycielom i uczniom i rządowi, ale do obietnic polityków mam umiarkowane zaufanie.

>Kolejna kwestia to wykształcenie i podział społeczeństwa na inteligencję i pozostałych, w domyśle i w pewnej narracji, ciemniaków ze wsi, małych miasteczek, ciemnogrodu itp.
Domysł nieuzasadniony

>Studiuje się na ogół na koszt społeczeństwa, lub rodziców. Doprawdy nie doszukujmy się tutaj specjalnych zasług.
Nie ma w tym zasług, ale jednak w tym przypadku (porównania nauczyciela i kaprala) różnica wymagań jest znacząca

>Bulwersujące są wielkie, stale rosnące różnice dochodowe, one są przejawem niesprawiedliwości społecznej.
Nie widzę pola sporu

>Dzisiaj podziały i różnice stają się niewiarygodne. Tworzą się kasty i grupy uprzywilejowane. Demokrację zastępuje narracja.
Nie widzę pola sporu

>Ty szarleyu jesteś jak widzę antypisem więc nie dojdziemy z pewnością do całkowitej zgodności.
Błędna ocena. Dostrzegam wiele wad PiSu, ale też kilka pozytywów, które pozwalają "posprzątać" po rządach ultraliberałów
Aby Cię przekonać dopowiem, że zasługą PiSu jest w moim przekonaniu nie tylko ograniczenie materialnej nędzy wielodzietnych rodzin, ale, co dla mnie nawet ważniejsze, znacząca zmiana narracji w tej sprawie. Dziś (i to jest zasługa PiSu) nikt publicznie nie ośmieli się nazywać wielodzietności patologią, a to, że 500+ można było trochę inaczej... z tym się zapewne zgodzisz

W moim, jako lewicowca przekonaniu brakuje jeszcze jednego bardzo ważnego elementu: ułatwienia dostępu do wykształcenia dla zdolnych dzieci z ubogich rodzin mieszkających z dala od akademickich ośrodków. Dziś sam najm mieszkania to finansowy koszmar ; drugą rzeczą jest odbudowa komunikacji przeznaczonej dla ubogich. Może tego doczekamy.

Nie głosuję na PiS, ani na inną polską partię z prostej przyczyny, nie mam w Polsce prawa głosu

>Pozdrawiam.
Wzajemnie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2019 02:21 
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)

Od trzydziestu lat nie było w Polsce u władzy bardziej lewicowej(prospołecznej) formacji niż PiS. Nie słowa, lecz czyny mówią same za siebie.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Od trzydziestu lat nie było w Polsce u władzy bardziej lewicowej(prospołecznej) formacji niż PiS.
a także bardziej prawicowej ( prokościelnej ):
www.polity(*)wsze-hojny-dla-duchownych.read
www.fakt.p(*)zy-z-polskiego-budzetu/x6b8t56
>Nie słowa, lecz czyny mówią same za siebie.
a skoro niedofinansowani nauczyciele ostatnio na tapecie to tylko jeden przykład skromności, umiaru, pokory "lewicowej formacji":
Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska ( PiS ), zarobki;
w 2017 r. jako minister otrzymała średnio ok. 20 860 zł miesięcznie to daje 250 304,92,- + poselska dieta 30 062,4,- = 280 367,32,-:
konkret24.(*)-minister-edukacji,922102.html

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-04-2019 10:35 
 Ocena 1 na 1
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)
>>Stajesz w obronie ludzi,którzy nauczeni wymagać,jak od uczniów,nie chcą rozmawiać,tylko wołać o swoje.
>Ostatnia propozycja rządu: zwiększenie wymiaru pracy o 8 lekcji miesięcznie za podwyżkę DO 250 zł
>Ciekawe ilu wykształconych ludzi przyszłoby do pracy dodatkowo w jedną sobotę w miesiącu za podwyżkę DO 250 zł (to podwyżka tylko dla części nauczycieli, pozostali mają dostać mniej. I oczywiście mowa o kwocie brutto) Idziesz w to?
>Z kim tu rozmawiać?
>>Jestem właścicielem firmy remont.bud.,który codziennie przebiera się i ciężko pracuje,chociaż mam pracowników,i nie musiałbym tego czynić.
>Twój wybór
>>Jestem zaprzyjaźniony z nauczycielem.
>>Wykonuje prace w dwóch szkołach,ponieważ w normalnych ośmiu godzinach jest to możliwe.
>Nie jest to możliwe.
>Nikt nie ma zdolności bilokacji. Jeśli pracuje w jednej, nie płacą mu w drugiej.
>>A zatrudniony jest w szkole na pełny etat.
>I ten pełny etat musi wykonać, potem może pójść do innej pracy. W budowlance (którą znasz) wielu pracowników bierze dodatkową pracę. Po godzinach. Płacisz pełny etat, a w sobotę pracownik idzie kafelkować sąsiadowi łazienkę. Paczpan, płacisz mu za to?
>>Jeżeli nawet pracuje cztery i poświęci po zajęciach jeszcze cztery,i tak nie pracuje więcej od innych.
>A powinien pracować więcej od innych?
>Nie powinien mniej od innych zarabiać.
>>A ma zapłacone za ok trzech miesięcy ,gdy nie jest w pracy.
>Już pytałem, ma pracować w pustej szkole?
>>Zatrudnij pracownika,który powie ci,że wykona po czterech godzinach w domu pewne zajęcia. Zapłać mu za osiem.
>Wielekroć jako szef zespołu projektantów tak robiłem. Normalna praktyka. Wielekroć sam pokazywałem się w pracy raz w miesiącu na dwie - trzy godziny. Przy przekładach pracowałem wyłącznie w domu. Normalna rzecz. Aktor uczy się roli w teatrze? Adwokat w kancelarii przygotowuje się do rozprawy? Lekarz się w szpitalu doucza? Informatyk, projektant, nawet mój księgowy...
>>I ponad to niech nie przychodzi ci trzy miesiące do pracy,niemniej zapłać mu jakby do niej codziennie przychodził.
>Już pytałem, ma pracować w szkole bez dzieci?
>>Rozumiem,że nauczyciele nie mają urlopu?
>Mają wakacje i ferie. Sporo tego i o typowy urlop nikt się nie upomina.
>>W jednych godzinach pracy ma dwie pensje.
>Potter z umiejętnością bilokacji?
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Nic nie wnosisz do dyskusji poza pozwem: dawaj,dawaj,dawaj.
Nie odpowiedziałaśna pytania,czy osobiście płaciłabyś opiekunce twojego dzieckaz za osiem godzin,gdy pracowałaby cztery.
W xodatku poszłaby do twojej sąsiadki o w międzyczasie,gdy np.śpi twoje dziecko opiekować się za pieniądze jej dzieckiem.
Tak to wygląda z nauczycielami.
Zatrudnieni w jednej uczą w jeszcze w innej.
To sprawia,że spędzają normalnie osiem godzin pracy w pracy.
W zamian za to chcą otrzymywać takie pensje,żeby za cztery otrzymywać pieniądze jak za osiem.
Normalnie gdy ktoś pracuje cztery godziny,czy mniej zatrudniony jest na pół etatu.
Jeżeli chce idzie do drugiej pracy na kolejne pół etatu.
Wy chcecie pracować cztery,a mieć płacone za osiem.
Inie mów mi o wielogodzinnym czasie spędzonym po lekcjach na rzecz dzieci.
Widzimy was pomiędzy innymi w godzinach waszej p[racy.
I tak po kilku godzinach wracacie do domu i tyle.
Niekiedy w istocie macie sprawdziany do sprawdzenia.
Nie czyńcie tego jednak w domu,ale zostawajcie w pracy i czyńcie to w pracy.
Idźcie do pokoju nauczycielskiego itp.sprawdzacie sprawdziany w szkole,przebywając w szkole.
Normalnie ludzie nawet jeśli nie mają nawału pracy pracują osiem godzin w miejscu pracy.
Wy idziecie do domu,a zapłacone macie jakbyście przebywali w pracy.
Pełny etat to pełny etat.
nie mówilibyście o potrzebie wykonywania pracy po godzinach,bo wykonywalibyście je w godzinach pracy i w miejscu pracy.
Widzę,że macie tendencje do poniżania innych [z kim tu rozmawiać].
Ja miałem dwie księgarnie i miałem sposobność poznać zadufanych i wpatrzonych w siebie nauczycieli,którzy patrzyli na innych z góry,czemu dajesz tutaj wyraz.
A na temat inteligencji i zaradności wielu nauczycieli lepiej nie wspominać.
Nauczyciel wychowania fizycznego.
Najczęściej rzuci piłkę uczniom i tyle.
A wy wielokrotnie swoją pracę traktujecie jak zło konieczne i to jest widoczne.
Oczywiście nie wszyscy,wielu jednak tak.
Pewnie nie wy jedyni,wy jednak również na pewno.
Wielu z was nie ma "powołania" i szkoda,że zajmujecie miejsce tym,którzy je mają.
Jeżeli macie tak źle,zmieńcie pracę.
Tak czyni większość niezadowolonych z pracy ludzi.
wielu się przekwalifikuje.
Tylko to wymaga wysiłku poświęcenia.
Na to was nie stać.
A chcecie,żeby s t a ć was było na wszystko.
Kosztem wszystkiego:zasad,uczniów,wartości itp.
Dajcie,dajcie,dajcie,my chcemy ,wy macie dać.
I zapamiętajcie kochani uczniowie ,już was nie kochamy ,czy n a tyle,żeby się zechcieć dla was poświęcić.
Imam tu na myśli ich szczególny okres w życie,to jest egzaminy.
Te stały się okazją do szantażu ,licytacji,wymuszania.
Rośnie niezadowolenie względem was i to uzasadnione.
Inie podawaj przykładu ludzi,którzy w s o b o t ę dorabiają na fuchach.
Jeżeli nawet to czynią to po godzinach pracy w dniach wolnych od pracy.
A wy po godzinach pracy w szkole nie pracujecie,a tym bardziej w soboty.
Tak czy inaczej stanowicie grupę ludzi wpatrzonych w siebie.
A wierzący z was niech wezmą sobie do serca wezwanie z Filipian 2:3-4
"Nie poszukujcie niczego w celu wynoszenia się jedni nad drugich,nie gońcie za próżną chwałą,lecz z całą pokorą uważajcie innych za lepszych od was samych.Niech nikt nie szuka tylko własnego dobra.lecz niech myśli o sprawach innych".
21-04-2019 11:01 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Nie odpowiedziałaśna pytania,czy osobiście płaciłabyś opiekunce twojego dzieckaz za osiem godzin,gdy pracowałaby cztery.

Płaciłbym za 4
ale gdyby mój pracownik pracował 4 godziny w biurze i 4 w domu, płaciłbym za 8
Zdarzyło mi się nie być w biurze przez kilka miesięcy a płacono mi za pracę wykonywaną w domu

>W xodatku poszłaby do twojej sąsiadki o w międzyczasie,gdy np.śpi twoje dziecko opiekować się za pieniądze jej dzieckiem.
Przykład z dupy wzięty

>Tak to wygląda z nauczycielami.
Nie wygląda
Nauczyciel nie może wyjść z lekcji i pracować w innej szkole

>Zatrudnieni w jednej uczą w jeszcze w innej.
Twój pracownik, po pracy też może pójść do innej

>Normalnie gdy ktoś pracuje cztery godziny,czy mniej zatrudniony jest na pół etatu.
Tak, a jeśli pracuje 8 to dostaje za osiem
Podstawą twojego myślenia jest, że nauczyciel pracuje 4 godziny, a resztę roboty robią za niego krasnoludki

Podałem ci przykłady: adwokata,, aktora, przekładcy, informatyka. Pracują w domu. Mają nie mieć płacone bo nie są w pracy?
Przy przekładzie książki nie przebywałem w biurze nawet jednej minuty (nawet nie wiem gdzie jest biuro) a jednak mi zapłacili

>I tak po kilku godzinach wracacie do domu i tyle.
I potem trzeba jeszcze trochę popracować. Tego nie widzisz

>Niekiedy w istocie macie sprawdziany do sprawdzenia.
Och, niekiedy.....

>Nie czyńcie tego jednak w domu,ale zostawajcie w pracy i czyńcie to w pracy.
>Idźcie do pokoju nauczycielskiego itp.sprawdzacie sprawdziany w szkole,przebywając w szkole.
I co Ci to da?

>Ja miałem dwie księgarnie i miałem sposobność poznać zadufanych i wpatrzonych w siebie nauczycieli,którzy patrzyli na innych z góry,czemu dajesz tutaj wyraz.
Nie krystkoń, napisałem Ci już, nie jestem nauczycielem, byłem nim bardzo krótko

>A na temat inteligencji i zaradności wielu nauczycieli lepiej nie wspominać.
Ojeeeej

>A wy wielokrotnie swoją pracę traktujecie jak zło konieczne i to jest widoczne.
Ojeeeej

>Wielu z was nie ma "powołania" i szkoda,że zajmujecie miejsce tym,którzy je mają.
Ojeeeej

>Jeżeli macie tak źle,zmieńcie pracę.
Jesteś przedsiębiorcą (najbardziej nakrzekliwa grupa społeczna) - pójdź na etat...
>Tak czyni większość niezadowolonych z pracy ludzi.
Tak czyni większość niezadowolonych z pracy ludzi.

>Inie podawaj przykładu ludzi,którzy w s o b o t ę dorabiają na fuchach.
>Jeżeli nawet to czynią to po godzinach pracy w dniach wolnych od pracy.
>A wy po godzinach pracy w szkole nie pracujecie,a tym bardziej w soboty.
>Tak czy inaczej stanowicie grupę ludzi wpatrzonych w siebie.

Frustracja wylazła jak słoma z butów


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
21-04-2019 11:45 
 Ocena 1 na 1
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)
>>Nie odpowiedziałaśna pytania,czy osobiście płaciłabyś opiekunce twojego dzieckaz za osiem godzin,gdy pracowałaby cztery.
>Płaciłbym za 4
>ale gdyby mój pracownik pracował 4 godziny w biurze i 4 w domu, płaciłbym za 8
>Zdarzyło mi się nie być w biurze przez kilka miesięcy a płacono mi za pracę wykonywaną w domu
>>W xodatku poszłaby do twojej sąsiadki o w międzyczasie,gdy np.śpi twoje dziecko opiekować się za pieniądze jej dzieckiem.
>Przykład z dupy wzięty
>>Tak to wygląda z nauczycielami.
>Nie wygląda
>Nauczyciel nie może wyjść z lekcji i pracować w innej szkole
>>Zatrudnieni w jednej uczą w jeszcze w innej.
>Twój pracownik, po pracy też może pójść do innej
>>Normalnie gdy ktoś pracuje cztery godziny,czy mniej zatrudniony jest na pół etatu.
>Tak, a jeśli pracuje 8 to dostaje za osiem
>Podstawą twojego myślenia jest, że nauczyciel pracuje 4 godziny, a resztę roboty robią za niego krasnoludki
>Podałem ci przykłady: adwokata,, aktora, przekładcy, informatyka. Pracują w domu. Mają nie mieć płacone bo nie są w pracy?
>Przy przekładzie książki nie przebywałem w biurze nawet jednej minuty (nawet nie wiem gdzie jest biuro) a jednak mi zapłacili
>>I tak po kilku godzinach wracacie do domu i tyle.
>I potem trzeba jeszcze trochę popracować. Tego nie widzisz
>>Niekiedy w istocie macie sprawdziany do sprawdzenia.
>Och, niekiedy.....
>>Nie czyńcie tego jednak w domu,ale zostawajcie w pracy i czyńcie to w pracy.
>>Idźcie do pokoju nauczycielskiego itp.sprawdzacie sprawdziany w szkole,przebywając w szkole.
>I co Ci to da?
>>Ja miałem dwie księgarnie i miałem sposobność poznać zadufanych i wpatrzonych w siebie nauczycieli,którzy patrzyli na innych z góry,czemu dajesz tutaj wyraz.
>Nie krystkoń, napisałem Ci już, nie jestem nauczycielem, byłem nim bardzo krótko
>>A na temat inteligencji i zaradności wielu nauczycieli lepiej nie wspominać.
>Ojeeeej
>>A wy wielokrotnie swoją pracę traktujecie jak zło konieczne i to jest widoczne.
>Ojeeeej
>>Wielu z was nie ma "powołania" i szkoda,że zajmujecie miejsce tym,którzy je mają.
>Ojeeeej
>>Jeżeli macie tak źle,zmieńcie pracę.
>Jesteś przedsiębiorcą (najbardziej nakrzekliwa grupa społeczna) - pójdź na etat...
>>Tak czyni większość niezadowolonych z pracy ludzi.
>Tak czyni większość niezadowolonych z pracy ludzi.
>>Inie podawaj przykładu ludzi,którzy w s o b o t ę dorabiają na fuchach.
>>Jeżeli nawet to czynią to po godzinach pracy w dniach wolnych od pracy.
>>A wy po godzinach pracy w szkole nie pracujecie,a tym bardziej w soboty.
>>Tak czy inaczej stanowicie grupę ludzi wpatrzonych w siebie.
>Frustracja wylazła jak słoma z butów
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Widzę,że nie mam co liczyć na merytoryczne wywody,a z wyrazem twoich emocji nie zamierzam dyskutować.
Nie rozumiem też zdania "nakrzekliwa grupa społeczna".
Pewne jakaś literówka,niemniej nieczytelna.

A przez swoje "ojeeeej" ukazujesz samą siebie ...
Nie przypisuj mi frustracji,ponieważ nie idzie o moje emocje.
Nie mam was w wielkim poszanowaniu,jako nauczycieli,i nic jako ludziom.
Tutaj rozmawiamy o was jako wykonywanym zawodzie.
To p r a c a stanowi problem.
Według nauczycieli p ł a c a.
Nikt nie zażądał tak wiele,ponieważ nikt nie ma o sobie tak wygórowanego mniemania jak wy.
Nie nosi "głowy w chmurach",a pieniędzy wymaga od tych na dole.
To tacy ludzie jak ja,i podobni do mnie ludzi,płaci podatki ,które tworzą wasze wypłaty.
I co mamy do powiedzenia.
Nic.
I ty tego nie zmienisz,a nawet nie podziękujesz.
Za to wyzwiesz.
To widzę.
Stajesz w obronie grupy zawodowej,która jest potrzebna .
W pewnym sensie niezbędna.
Wszyscy jesteśmy ludźmi,niektórzy z nas wykonują jednak takie zawody,których wybór sam w sobie wiąże się z pewnymi powinnościami.
Nikt ,czy niemal nikt w naszym kraju nie zarabia,tyle ile powinien.
Nie żyjemy na zachodzie.
A obietnice płac takich jak tam,to na razie ułuda.
Tam wszyscy na każdym stanowisku dostają więcej.
I co z tego?
Jest tak,pewnie nie powinno.
Mam zatrudnionych kilku polaków i kliku ukrainców.
Moja wypłata równoważna jest kilku ich.Może półrocznej pensji.
Z tego powodu pracują tu.
Wielu z nas z tych samych powodów na zachodzie.
Nie wszyscy chcą,nie wszyscy mogą.
Pewne prace nigdy nie będą równoważne zarobkom innych.
Nauczycielskie do tych należą.
A nauczyciele chcą,żeby było inaczej.
Nie,nie tyle pragną, co wymuszają,żeby tak było.
I nie zapominaj o słowach z Filip.2:3-4
Niech nauczyciele wezmą sobie do serca w obliczu egzaminów do serca słowa:
"Niech nikt nie szuka tylko własnego dobra,lecz niech myśli o sprawach innych" wer.3
Czy jak to oddaje B.T wyd.V
"Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy.lecz też innych".
21-04-2019 12:22 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Widzę,że nie mam co liczyć na merytoryczne wywody,a z wyrazem twoich emocji nie zamierzam dyskutować.
Odnoś się do rzeczywistości a nie do swoich wyobrażeń i zmyśleń

Twierdzisz, że nauczyciel może jednocześnie pracować w dwóch miejscach
Nie może. To Twoja imaginacja i na niej opierasz wywód
Dowód:
Cytat:
W xodatku poszłaby do twojej sąsiadki o w międzyczasie,gdy np.śpi twoje dziecko opiekować się za pieniądze jej dzieckiem.
Tak to wygląda z nauczycielami.


>Nie rozumiem też zdania "nakrzekliwa grupa społeczna".
Ta, która najgłośniej narzeka - w Polsce to przedsiębiorcy

>Pewne jakaś literówka,niemniej nieczytelna.
Przepraszam, czasem sam łapię się na tworzeniu polskich słów, kiedy mi ich brakuje

>Tutaj rozmawiamy o was jako wykonywanym zawodzie.
o "nas"? Jak Hamerlik

Podobnie jak Hamerlik uciekasz od argumentów:
Cytat:
Podałem ci przykłady: adwokata, aktora, przekładcy, informatyka. Pracują w domu. Mają nie mieć płacone bo nie są w pracy?
Przy przekładzie książki nie przebywałem w biurze nawet jednej minuty (nawet nie wiem gdzie jest biuro) a jednak mi zapłacili


Sugerujesz, że
Cytat:
Niekiedy w istocie macie sprawdziany do sprawdzenia.
Nie czyńcie tego jednak w domu,ale zostawajcie w pracy i czyńcie to w pracy.

Na pytanie o korzyść z takiego rozwiązania nie odpowiadasz

>To tacy ludzie jak ja,i podobni do mnie ludzi,płaci podatki ,które tworzą wasze wypłaty.
1 Poleciałeś Nie płacisz na mnie ani grosza
2 Podatki płacisz też na wielu innych pracowników
3 Płacąc za chleb, płacisz nie tylko rolnikowi młynarzowi i piekarzowi

>I ty tego nie zmienisz,a nawet nie podziękujesz.
A za co Ci mam dziękować?
Ty dziękujesz nauczycielom za to, że masz pracowników poradzących czytać?

>Stajesz w obronie grupy zawodowej,która jest potrzebna .
>W pewnym sensie niezbędna.
Dobrze, że to dostrzegasz

>Wszyscy jesteśmy ludźmi,niektórzy z nas wykonują jednak takie zawody,których wybór sam w sobie wiąże się z pewnymi powinnościami.
... i korzyściami. Np wypłatą.

Nie uzasadniłeś dlaczego praca wymagająca powołania, MUSI być niskopłatna.

>I nie zapominaj o słowach z Filip.2:3-4
stosuj je do siebie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
21-04-2019 20:37 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Tutaj rozmawiamy o was jako wykonywanym zawodzie.
>o "nas"?
Was - nauczycielach.
Zapomniałeś, że się zadeklarowałeś jako były nauczyciel?

> Cytat:
Niekiedy w istocie macie sprawdziany do sprawdzenia.
>Nie czyńcie tego jednak w domu,ale zostawajcie w pracy i czyńcie to w pracy.

>Na pytanie o korzyść z takiego rozwiązania nie odpowiadasz
Jak nie łapiesz, to ja odpowiem: konieczność siedzenia z tą robotą w szkole urealniłby czas poświęcony na sprawdzanie uczniowskich klasówek.

>>podatki ,które tworzą wasze wypłaty
> Nie płacisz na mnie ani grosza
W wątku o nauczycielach finansowanych z budżetówki próbowałeś uprawdopodobnić swoje kompetencje podając się za nauczyciela, więc za takowego Cię wzięto; tylko Ciebie dotyczące odmienne realia nie mają tu nic do rzeczy i szkoda na nie czasu.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
szarley (54911 punktów)
Jestem zaskoczony, że mistrzyni polskiego języka nie poradzi odróżnić czasu przeszłego od teraźniejszego?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jestem zaskoczony, że mistrzyni polskiego języka nie poradzi odróżnić czasu przeszłego od teraźniejszego?
Ja zaś będę zaskoczona, jak swojego powyższego twierdzenia dowiedziesz.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Cytat:
Niekiedy w istocie macie sprawdziany do sprawdzenia.
>Nie czyńcie tego jednak w domu,ale zostawajcie w pracy i czyńcie to w pracy.

>Na pytanie o korzyść z takiego rozwiązania nie odpowiadasz
Korzyść to jedno, i już ją wskazałam, ale jest i drugi powód: zabieranie tych prac, czyli - było nie było - służbowej dokumentacji dotyczącej obywateli, do swojego prywatnego domu; innym publicznym funkcjonariuszom na takie swawole się nie pozwala.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
22-04-2019 12:33 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)

>Korzyść to jedno, i już ją wskazałam, ale jest i drugi powód: zabieranie tych prac, czyli - było nie było - służbowej dokumentacji dotyczącej obywateli, do swojego prywatnego domu; innym publicznym funkcjonariuszom na takie swawole się nie pozwala.

Możesz ponadawać numery w klasówce jakieś (albo te z dziennika) zamiast personalów i wtedy w klasówce nie masz danych osobowych.

Pomijam zdalny nadzór systemów niejawnych przez informatyków (zwłaszcza samozwańcze firmy klasy drucik - panoszące się mi. w szkołach po wprowadzeniu RODO). Tam to są jaja na całego, nawet formalnie mgr mieć do pracy w takiej firmie nie trzeba. Osobiście widziałem zapamietane dane do zdalnych pulpitów na M$ s**t serwer w szkole na laptopie

Szkoła ma tysiące innych wad niz tą że belfraki nie sa rozliczane za siedzenie ciurkiem w tym śmiesznym budynku czy branie klasówek do domu. Gigantyczne zapóźnienie cywilizacyjne (taka 50 poprzedniego wieku tak na oko), całkowite nieprzystosowanie belfrów do wyzwań obecnego świata, ich totalne niedostosowane społeczne do wspólczesności i świata otwartego (religia, jaja z LGBT). Jakieś niedorzeczne przedmioty w stylu rozbudowanej historii czy polskiego z tymi śmiesznymi ksiązkami z poprzednich epok zamiast działań dających chociązby przygotowanie do przyszłego zawodu czy jego wyboru.

Każ przeciętnemu informatykowi ze średniej napisać program którego nie ma w podręczniku tak by działał i wtłumaczył go dokładnie (algorytm, implementacja, metody testowania, obsługa narzędzi, współpraca z OS czy hadrdware). Najlepiej na proceso osadzony czy coś obecnie na topie co jest tanie i możliwe do realizacji w szkole ot tak a jednoześnie daje przy odpowiedim profilowaniu pojęcie o przyszłej pracy czy przymiarkę do niej.
Zobaczysz jaka komedia będzie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Szkoła ma tysiące innych wad niz tą że belfraki nie sa rozliczane za siedzenie ciurkiem w tym śmiesznym budynku czy branie klasówek do domu.
Jasne, ale odnosiłam się do konkretnego dylematu szarleya.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
szarley (54911 punktów)
>>Szkoła ma tysiące innych wad niz tą że belfraki nie sa rozliczane za siedzenie ciurkiem w tym śmiesznym budynku czy branie klasówek do domu.
>Jasne, ale odnosiłam się do konkretnego dylematu szarleya.

Gdzie widzisz dylemat?
Napisałem wcześniej w tym wątku, że mnóstwo ludzi pracuje poza biurem/teatrem/adwokacką kancelarią. Wprost nie wyobrażam sobie aktora, który na planie uczy się roli

Wielu usługodawców - księgowych w domu trzyma dokumentację, podobnie jak lekarze mają ją w domu, jeśli w domu mają gabinet.

Szukasz dziury w całym

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Szkoła ma tysiące innych wad niz tą że belfraki nie sa rozliczane za siedzenie ciurkiem w tym śmiesznym budynku czy branie klasówek do domu.
>>Jasne, ale odnosiłam się do konkretnego dylematu szarleya.
>Gdzie widzisz dylemat?
Ty go masz.

Co widać po Twoim drążeniu kwestii pożytków ze sprawdzania klasówek w szkole.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
21-04-2019 10:28 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>należy walczyć o swoje
>>A zarabiać chcą d u ż o,dając jak najmniej.
>Kolejna obelga.
To w końcu należy walczyć o swoje, czy nie należy?

>Nauczyciel [...] Powinien dawać przykład życia w ubóstwie, poniżej poziomu życia innych? [...] Chwyć się roboty zamiast patrzeć cudzego portfela
Że niby nauczyciel mierzący się z poziomem życia innych to już cudzego portfela nie patrzy?

>a nie pomyślałeś czasem, że jeśli nauczyciel ma nie mieć wakacji to ... uczniowie też?
A nie pomyślałeś czasem, że jeśli nauczyciel ma mieć wakacje, to np. robotnik też?

>dużo z siebie dają
A jak to zmierzyłeś?

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pracowałeś kiedyś w szkole? Ja tak
Pracowałeś albo nie, tego nie wiemy.

I wiedzieć nie będziemy, gdyż dociekać nie zamierzamy, bo i po co?

Czyjakolwiek deklaracja posiadania wyższych niż pozostali rozmówcy kompetencji ma szansę być bez zastrzeżeń przyjętą tylko przez zwolenników deklarującego; oponenci mają dobre prawo takich deklaracji nie uznawać, lub - uznając je - zarzucić oponentowi stronniczość.

A podawanie się za należącego do krytykowanej grupy jest świadomym wystawianiem się na wcześniej sformułowaną krytykę, czym stwarza się - w razie braku argumentów - dodatkową linię obony w postaci zarzucenia oponentowi obrażania.

Z powyższych powodów w sporze światopoglądowym osobiste deklaracje są nieuczciwe.

A dyskutanci mający się za bardziej kompetentnych niechby tego dowodzili wyłącznie jakością argumentów.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
Jużnieborek (579 punktów)
> Co o tym
>myślicie?

Zastanawiamy się, dlaczego w postulatach nie ma np. wyprowadzenia religii ze szkół.
20-04-2019 04:31 
 Ocena 3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Zastanawiamy się, dlaczego w postulatach nie ma np. wyprowadzenia religii ze szkół.
Bo Prezydent, Premier i Ministrowie klęczą...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-04-2019 08:17 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Zastanawiamy się, dlaczego w postulatach nie ma np. wyprowadzenia religii ze szkół.
>Bo Prezydent, Premier i Ministrowie klęczą...

Wynik pewnego rozumowania: Ważne dla państwa urzędy nie są, jak u Monthy Pythona ministerstwami głupich kroków. To są urzędy stałych klęczników.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Jużnieborek (579 punktów)
A to Prezydent, Premier i Ministrowie strajkują?
20-04-2019 20:32 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>A to Prezydent, Premier i Ministrowie strajkują?
Jaką szansę ma realizacja postulatu, gdy dysydenci są katolikami?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Strajk nauczycieli trwa, niektóre szkoły wyłamują się aby dopuścić uczniów do matury. Co o tym myślicie?
Że niektórzy dyrektorzy szkół sobie poradzili, a inni nie.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
22-04-2019 00:08 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Strajk nauczycieli trwa, niektóre szkoły wyłamują się aby dopuścić uczniów do matury. Co o tym myślicie?
>Że niektórzy dyrektorzy szkół sobie poradzili, a inni nie.

I tych co sobie poradzili awansować. Tych co przyłączają się do strajkujących zwolnić z dożywotnim odebraniem uprawnień do nauczania, bo to karierowicze, przypadkowi ludzie z nadania partyjnego, lub nepotycznie protegowani/totumfaccy.
Dlaczego mimo i tak słabego poziomu wykształcenia, ma cierpieć niewinna niczemu młodzież? Dlaczego robi się im krzywdę?
Są jeszcze inne metody dochodzenia swoich racji.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>niektórzy dyrektorzy szkół sobie poradzili, a inni nie.
>I tych co sobie poradzili awansować. Tych co przyłączają się do strajkujących zwolnić
Jakoś tak, bo jest faktem, że dyrektorom strajki nauczycieli nie powinny się opłacać.

>Dlaczego mimo i tak słabego poziomu wykształcenia, ma cierpieć niewinna niczemu młodzież? Dlaczego robi się im krzywdę?
W jakim sensie młodzież cierpi, skoro szkoła, do której uczęszczali pod przymusem, owego przymusu zaniechała?

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
22-04-2019 20:45 
 Ocena 1 na 1
bartech (554 punktów)
>>>Strajk nauczycieli trwa, niektóre szkoły wyłamują się aby dopuścić uczniów do matury. Co o tym myślicie?
>>Że niektórzy dyrektorzy szkół sobie poradzili, a inni nie.
>Tych co przyłączają się do strajkujących zwolnić z dożywotnim odebraniem uprawnień do nauczania, bo to karierowicze, przypadkowi ludzie z nadania partyjnego, lub nepotycznie protegowani/totumfaccy.

Wrzuć ich jeszcze na dodatek do kotła z gorącą smołą, a po 1000-letniej kąpieli zapodaj im wiekuiste roboty w kamieniołomach.

Najpierw jednak może byś wskazał przepisy prawa pozwalające dyrektorom szkół na strajkowanie?

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365