 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-04-2019 10:19 | okragly (21676 punktów) | Co robić ?
2 na 2 | po zmianach ustrojowych prezydent Wałęsa, premier Mazowieckim i następni obiecywali pomyślność, jeszcze parę lat temu Balcerowicz mówił dla Die Welt; „W ciągu 20 lat Polska może dogonić Niemcy pod względem poziomu rozwoju gospodarczego”, Elity oszukiwały nas. Dogonienie Zachodu jest niemożliwe, będzie odwrotnie, różnica będzie wzrastać. W 2012 r mieliśmy płace na poziomie 1/3 niemieckich, tak jak dziś, a za 30 lat będzie 25%. Dlaczego? Polska stoi przy taśmie, lub zajmuje się tanią księgowością, jest zdyscyplinowanym robotnikiem, który przychodzi do pracy punktualnie i nie bierze zwolnień. Tyle że niedługo, nas przy taśmie zastąpią roboty a księgową -elektroniczna księgowość Nie przetrwamy, a na pewno będziemy zarabiać mniej, i tego nikt i nic nie zmieni Wyśmiewane u mas komunistyczne Chiny same wymyślają i nadzorują np telefony Xiaomi czy Huawei od badań, innowacji, projektu, aż po produkcję, reklamę i marketing, a my? Elity zrobły nas szmaciarza Europy i jeszcze każą sobie za to słono płacić, to u nas są największe różnice dochodowe w Europie | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | bez paniki | >Dogonienie Zachodu jest niemożliwe, będzie odwrotnie, różnica będzie wzrastać. W 2012 r >mieliśmy płace na poziomie 1/3 niemieckich, tak jak dziś, a za 30 lat będzie 25%.
Musi Pan jednakże wiedzieć, iż jest to wcale dobry wynik. Bowiem trzydzieści lat temu polskie uśrednione płace stanowiły jakiś 1 % - 2 % płac niemieckich. I w ciągu życia jednego pokolenia osiągnięto poziom jak Pan napisał. Z Niemcami trudno się nam mierzyć - bo oni są ekstra ligą, a my w niej jeszcze przez jakiś czas nie będziemy na pewno grać, ze względu na nasze określone cechy narodowe - rezultat historycznego zacofania i zaniedbań.
|
|
 | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) | Odp: bez paniki |
>Musi Pan jednakże wiedzieć, iż to dobry wynik. Bowiem trzydzieści lat temu polskie uśrednione płace stanowiły jakiś 1 % - 2 % płac niemieckich. I w ciągu życia jednego pokolenia osiągnięto poziom jak Pan napisał. to nieprawda. Dla ułatwienia przyjmijmy że PRL to Białoruś, tam nie było transformacji. Niedawno czytałem że tam dochód na mieszkańca (realny) jest jak u nas, do nich (na Białoruś) jeźdzą Ukraincy pracować, tym którym doradzał w spr gospodarczych nasz guru Balcerowicz. Na Białorusi żyle milionowa polonia, nie słyszałem aby wracali do "bogatej" macierzy, choć mieli dostawac i mieszkania i prace.
>Z Niemcami trudno się nam mierzyć - oni są ekstra ligą, a my w niej jeszcze przez jakiś czas nie będziemy grać nigdy nie będziemy grać w tej samej lidze, taka intencja posta. Jeśli to sobie uświadomimy poczujemy się lepiej, będzie nam się ze sobą lepiej żyło, bez spiny, tego wyścigu itp >ze względu na nasze określone cechy narodowe - rezultat historycznego zacofania i zaniedbań. największe zaniedbaniem było powstanie Solidarności, jej strajki, następnie reforma Balcerowicza (powinniśmy się przyjrzeć Białorusinom, oni bez bogactw, gór, morza, najwięcej % zgineło w 2wś, znienawidzeni przez moich rodaków a ja ich lubię włącznie z ich przywódcą (był czas że mogli wybrać innego, byłaby 2-ga Ukraina)
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | exodus Białorusinów? | Zauważalna jest u Pana nostalgia za PRL-em. Ja też pamiętam dobrze tamtejszą rzeczywistość. I - eufemistycznie rzecz ujmując - nie było sielanki. Co do Białorusi zaś - to w tym przypadku myli się Pan całkowicie. Białorusini masowo emigrują z Białorusi, bądź to do Rosji, bądź to do UE ( w tym do Polski) w celach - oczywiście zarobkowych. Co ma przecież swoją jednoznaczną wymowę. Polecam: belsat.eu/(*)la-dziesieciokrotnie-wideo-pl/"W ciągu sześciu miesięcy 2018 roku Polska wydała Białorusinom ponad 200 tysięcy wiz. Co dziesiątą z nich wyrobiono dla podjęcia pracy. - Większość wyrabia Kartę Polaka, by nie mieć problemów z zatrudnieniem. Ale i bez tego dokumentu Białorusini są chętnie przyjmowani przez polskie zakłady i drobnych przedsiębiorców - mówi Uładzimir Kobiec z Białoruskiego Domu w Warszawie. Migrację zarobkową najlepiej ilustruje jednak ilość oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca. Taki dokument polskie firmy muszą wysyłać do Ministerstwa Pracy oraz Straży Granicznej. W ciągu ostatnich trzech lat liczba zatrudnionych legalnie Białorusinów wzrosła dziesięciokrotnie: 2014 r. - 4,02 tys. 2015 r. - 5,6 tys. 2016 r. - 23 tys. 2017 r. - 58 tys. Białorusini pracują już w co dziesiątej wielkiej polskiej firmie. Zdobyli na tyle dobre rekomendacje, że niektórzy pracodawcy szukają właśnie pracowników z Białorusi."
|
|
| |  | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) | Odp: exodus Białorusinów? | >Zauważalna jest u Pana nostalgia za PRL-em. Ja też pamiętam dobrze tamtejszą rzeczywistość. I nie było sielanki. odtwarzają się stany, szlachta nie pracuje, stan duchowny i niewolnicy (dawniej chłopi pańszczyźniani). to wstecznictwo, nie ma żadnego uzasadnienia, wszyscy stracą.
>Co do Białorusi zaś - to w tym przypadku myli się Pan całkowicie. Białorusini masowo emigrują z Białorusi, bądź to do Rosji, bądź to do UE ( w tym do Polski) w celach - oczywiście zarobkowych. Co ma przecież swoją jednoznaczną wymowę. nie spotkałem zadnego z Białorusi a ci z Ukrainy jeżdzili do Rosji na Białoruś i do Pl
Białorusini mają własny przemysł np największe wywrotki na świecie to oni, dobre traktory, lodówki, ciężarówki mają świetnych informatyków, brak bezdomnych, bezrobotnych
ich przyjazdy do nas może wynikają z kursu waluty a nie biedy u nich? sobie gdybam
szukanie raju, moim celem
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | realia | > ich przyjazdy do nas może wynikają z kursu waluty a nie biedy u nich? sobie gdybam
Niech Pan się nie oszukuje.
|
|
3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Co robić ? | > Co robić?Wziąć się za siebie. > Dogonienie Zachodu> jest niemożliwe, będzie odwrotnie, różnica będzie wzrastać. W 2012 r mieliśmy płace na poziomie 1/3> niemieckich, tak jak dziś, a za 30 lat będzie 25%.Potwierdzasz to, co w kółko powtarzam. Problem nie w tym, że mamy mało (bo nie mamy) tylko w tym, że mamy mniej niż inni. > Tyle że niedługo, nas przy taśmie zastąpią roboty a księgową -elektroniczna> księgowość Nie przetrwamy, a na pewno będziemy zarabiać mniej, i tego nikt i nic nie zmieni Niemcy również pracują a u nich automatyzacja jest bardziej rozwinięta niż w Polsce. Co z Niemcami, którzy nie przetrwają? lp.2o@1daj
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >Co robić?> Wziąć się za siebie.jestem "duchowym dzieckiem" raju a w nim ludzie nie pracowali, 2 godz z przyjemnością łapali ryby zbierali jagody > > Dogonienie Zachodu jest niemożliwe, będzie odwrotnie, różnica będzie wzrastać.> Potwierdzasz to, co w kółko powtarzam. Problem nie w tym, że mamy mało (bo nie mamy) tylko w tym, że mamy mniej niż inni.to nie boli tak bardzo, nie widzimy ich nie rozumiemy (inny jezyk). Problemem że między nami coraz większe dysproporcje niczym nie uzasadnione. > > niedługo, nas przy taśmie zastąpią roboty a księgową -elektroniczna, będziemy zarabiać mniej,> Niemcy również pracują a u nich automatyzacja jest bardziej rozwinięta Co z Niemcami, którzy nie przetrwają?oni będą wymyślać idee, produkty, projektować, sprzedawać, nauczać, pisać książki, będą właścicielami, prezesami kierownikami my będziemy skręcać śrubki 
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) |
> jestem "duchowym dzieckiem" raju a w nim ludzie nie pracowali,No jasne. Bo dla wszystkich prócz ciebie praca jest przyjemnością. > to nie boli tak bardzo, nie widzimy ich nie rozumiemy (inny jezyk). Problemem że między nami coraz większe dysproporcje niczym nie uzasadnione.Jeśli jeden łowi sobie rybki 2 godziny dziennie a drugi przynajmniej 8 godzin dziennie pracuje, to różnice między nimi są jak najbardziej uzasadnione. > oni będą wymyślać idee, produkty, projektować, sprzedawać, nauczać, pisać książki, będą właścicielami, prezesami kierownikami> my będziemy skręcać śrubki  Tak już jest. Żeby projektować i kierować trzeba umieć coś więcej niż skręcać śrubki. Można się wysilić i czegoś więcej się nauczyć albo spokojnie skręcać dalej. Takie nowoczesne niewolnictwo, że możesz robić jak chcesz  Tęsknota za pradawnymi czasami w niczym nie pomaga. lp.2o@1daj
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >jestem "duchowym dzieckiem" raju a w nim ludzie nie pracowali,> No jasne. Bo dla wszystkich prócz ciebie praca jest przyjemnością.pracujemy najwięcej w Europie, to ślepa uliczka, żeby przegonić Niemcy musimy pracować najmniej, jak starożytni Grecy, leżeli, pachnieli i mieli genialne pomysły. Czy znany ci choć jeden przypadek chama (niewolnik) który cokolwiek przyczynił się do postępu ludzkości? > > Problemem że między nami coraz większe dysproporcje niczym nie uzasadnione.> Jeśli jeden łowi sobie rybki 2 godziny dziennie a drugi przynajmniej 8 godzin dziennie pracuje, to różnice między nimi są jak najbardziej uzasadnione.ci co najmniej zarabiaja pracują najwiecej i najciężej (paradoks) > >oni będą wymyślać idee, produkty, projektować, sprzedawać, nauczać, pisać książki, będą właścicielami, prezesami kierownikami my będziemy skręcać śrubki  > Tak już jest. Żeby projektować i kierować trzeba umieć coś więcej niż skręcać śrubki. Można się wysilić i czegoś więcej się nauczyć albo spokojnie skręcać dalej. Takie nowoczesne niewolnictwo, że możesz robić jak chcesz  choć byśmy pracowali 24/dobę, wyrywali sobie żyły oni, Niemcy, zajeli rynek i go nie oddadzą. Nigdy nie będziemy robić mercedesów, itp, itd > Tęsknota za pradawnymi czasami w niczym nie pomaga.pradzieje są inspiracją, wykorzystując naszą naturę 2 ooo ooo życia na ziemi przegonimy Niemcy
szukanie raju, moim celem
|
|
| | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > Czy znany ci choć jeden przypadek chama (niewolnik) który cokolwiek przyczynił się do postępu ludzkości?Tak. Każdy, kto robi coś pożytecznego do tego się przyczynia. Jakie byłoby znaczenie motoryzacji gdyby nie produkowano samochodów na wielką skalę? Do rozwoju przyczyniają się inżynierowie ulepszając kolejne elementy skomplikowanych konstrukcji, jakimi są dzisiejsze samochody. To jest ich PRACA. Szkoda by było, żeby ktoś, kto ma wiedzę i pomysły czyli tzw łeb, skręcał śrubki. Ale skręcać też ktoś musi i nie jest to PRACA bez znaczenia. Zapewniam cię, że nawet gdyby dosłownie każdy mógł leżeć cały dzień, to wielkich wynalazców byłoby najwyżej kilku. I to na pewno nie tych kilku, którym nic się nie chce. > ci co najmniej zarabiaja pracują najwiecej i najciężej (paradoks)Nie oznacza to, że jeśli się położysz, to odnotujesz wzrost przychodów. > choć byśmy pracowali 24/dobę, wyrywali sobie żyły oni, Niemcy, zajeli rynek i go nie oddadzą. Nigdy nie będziemy robić mercedesów, itp, itdZgadza się. Z takim podejściem jak twoje nie sposób do czegoś dojść. > pradzieje są inspiracją, wykorzystując naszą naturę 2 ooo ooo życia na ziemi przegonimy NiemcyMrzonka nie może być sensowną inspiracją. Nie dopuszczasz do siebie myśli, że problemy są nieodłączną częścią naszego życia. Teraz i tysiące lat temu. Czemu chcesz gonić inne kraje skoro do szczęścia wystarczy ci łowienie ryb i zbieranie jagód 2 godziny dziennie?? lp.2o@1daj
|
|
| | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >Czy znany choć jeden przypadek niewolnik który cokolwiek przyczynił się do postępu ludzkości?> Tak. Każdy, kto robi coś pożytecznego do tego się przyczynia.jak każda krowa, świnia ... > Do rozwoju przyczyniają się inżynierowie ulepszając kolejne elementy konstrukcjinie widzę > kto ma wiedzę i pomysłyjest "karbowym" tych co skręcają śrubki > skręcać też ktoś musi i nie jest to PRACA bez znaczenia.oczywiście, tylko rozmawiamy o tym że zastąpią ich automaty > Zapewniam cię, że nawet gdyby dosłownie każdy mógł leżeć cały dzień, to wielkich wynalazców byłoby najwyżej kilku.oczywiście, musi być środowisko, naturalne dla człowieka stado z raju (to 2 mln lat życia na ziemi), czyli przyjaciele którzy mają wspólne hobby, w raju było to wspólne polowanie a współcześnie dowolna dziedzina ludzkiej aktywności, a upolowanym "jeleniem" są te pomysły Ale do tego musi być stado z raju > >ci co najmniej zarabiaja pracują najwiecej i najciężej (paradoks)> Nie oznacza to, że jeśli się położysz, to odnotujesz wzrost przychodów.pomysłem z raju jest odtworzenie wspólnoty, stada a nie ciężka praca. W raju upolowali dzięki wspólnocie, wspólpracy mamuta i jedzenia mieli na rok. A pojedyńczy człowiek w raju zdycha > >choć byśmy pracowali 24/dobę, Niemcy, zajeli rynek i go nie oddadzą. Nigdy nie będziemy robić mercedesów,> Zgadza się. Z takim podejściem jak twoje nie sposób do czegoś dojść.jak nie zmienimy podejścia wyniki będą takie same a więc skręcacze śrubek których coraz mniej potrzebują > >pradzieje są inspiracją, wykorzystując naszą naturę 2 ooo ooo życia na ziemi przegonimy Niemcy> Mrzonka nie może być sensowną inspiracją. Nie dopuszczasz do siebie myśli, że problemy są nieodłączną częścią naszego życia. Teraz i tysiące lat temu. Czemu chcesz gonić inne kraje skoro do szczęścia wystarczy ci łowienie ryb i zbieranie jagód 2 godziny dziennie??bo polowanie z przyjaciólmi (stado z raju) sprawia przyjemność W takim stadzie nie było konkurencji, hierarchii, kierownika, wyścigu szczurów, podkopywania się nawzajem była czysta zabawa, upolowaną zwierzynę nawet sami nie konsumowali, zanosili kobietom i dzieciom. czlowiek z raju był genialny (nawet mózg miał większy), nic nie trzeba robić tylko przywrócić raj  ale wszyscy sie boją raju jak diabła 
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) |
> oczywiście, tylko rozmawiamy o tym że zastąpią ich automatyTeoretycznie możliwe jest zastąpienie każdego. Być może za jakiś czas do tego dojdzie. Może ziści się twoje marzenie o raju. > bo polowanie z przyjaciólmi (stado z raju) sprawia przyjemność W takim stadzie nie było konkurencji, hierarchii, kierownika, wyścigu szczurów, podkopywania się nawzajem była czysta zabawa, upolowaną zwierzynę nawet sami nie konsumowali, zanosili kobietom i dzieciom.Okrągły w 3000 roku: "W raju, tysiąc lat temu, ludzie byli szczęśliwi. Mieszkali w blokach- małych wspólnotach, razem z przyjemnością pracowali w kopalni, chętnie stali wspólnie w kolejkach w sklepach i urzędach wymieniając poglądy. Dzieci chętnie chodziły do szkoły i z radością pisały sprawdziany. Wszystko to, bo nie było tych cholernych robotów, które robią wszystko za nas i nie ma co z sobą zrobić." lp.2o@1daj
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>oczywiście, tylko rozmawiamy o tym że zastąpią ich automaty >Teoretycznie możliwe jest zastąpienie każdego. Może ziści się twoje marzenie o raju. jeden rolnik wyżywi 150 ludzi a więc raj jest na wyciągnięcie ręki (2 dni do roku jesteś rolnikiem i masz żarcia na cały rok)
>>bo polowanie z przyjaciólmi (stado z raju) sprawia przyjemność W takim stadzie nie było konkurencji, hierarchii, kierownika, wyścigu szczurów, podkopywania się nawzajem była czysta zabawa, upolowaną zwierzynę nawet sami nie konsumowali, zanosili kobietom i dzieciom. >Okrągły w 3000 roku: >"W raju, tysiąc lat temu, ludzie byli szczęśliwi. Mieszkali w blokach- małych wspólnotach, razem z przyjemnością pracowali w kopalni,[...] nie było tych cholernych robotów, które robią wszystko za nas i nie ma co z sobą zrobić." raj się skończył jak nas udomowiono (tak jak krowy, do dojenia), i tu problem, krowa nie wydojona ryczy (tak ją udomowiono, do dojenia) tak i nas do ciężkiej pracy
dlatego Zarabiamy batdzo mało, pracujemy najdłużej w Europie i jesteśmy zadowoleni z pracy (mądra krowa).
Polak będzie żył 72 a Polka 81 lata. I z roku na rok czas życia się skraca. Winna jest zła dieta i praca, której sobie nie odmawiamy. Pracujemy bardzo dużo i za małe pieniądze, 1900 godz rocznie, o 330 więcej niż Brytyjczyk, o 550 godz od Duńczyka i o 600 od Niemca VII miejsce w świecie, Polak dobra krowa.
jeszcze więcej pracując, jeszcze ciężej nic nie zyskamy, trzeba zmienić metody, powrócić do raju do stada, wspólnoty. Indywidualizm, liberalizm to kopanie sobie grobu
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) |
> jeden rolnik wyżywi 150 ludzi a więc raj jest na wyciągnięcie ręki (2 dni do roku jesteś rolnikiem i masz żarcia na cały rok)Rolnictwo pojawiło się wraz z osadnictwem czyli tym przeklętym udomowieniem. Uprawianie roślin wymaga pozostania w miejscu gdzie rosną. Mówisz więc o dwóch wykluczających się sprawach. Kolejna sprawa- rolnictwo również jest dziedziną wysoko rozwiniętą, wymaga wiedzy i zaangażowania. Nie można zajmować się nim tylko dwa dni w roku przekazując później pałeczkę następnemu dyżurnemu. Nowoczesny rolnik korzysta z różnych skomplikowanych maszyn. Ktoś je wynalazł, ktoś buduje, ktoś sprzedaje, kredytuje zakup, w końcu, ktoś serwisuje.To co ziemia wspólnie z rolnikiem zrodzi, trzeba dostarczyć ludziom- sprzedać a oni muszą mieć za co kupić. A więc do wyżywienia 150 ludzi nie wystarczy praca jednego rolnika. Jak widzisz, to nie takie proste. Odnoszę wrażenie jak gdybym tłumaczył to swojej małej córce kilka lat temu. Bez urazy ale naprawdę nie rozumiem czego oczekujesz od tego świata. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >>jeden rolnik wyżywi 150 ludzi a więc raj na wyciągnięcie ręki (2 dni jesteś rolnikiem i masz żarcia na cały rok) [...] >Jak widzisz, to nie takie proste. >Odnoszę wrażenie jak gdybym tłumaczył to swojej małej córce kilka lat temu. Bez urazy ale naprawdę nie rozumiem czego oczekujesz od tego świata. to była taka zaczepka w USA w rolnictwie pracuje 1% ludzi i maleje w produkcji bodaj 15% i maleje i pytanie; Czemu nauki społeczne w tym ekonomia się nie rozwijaja, sa 200 lat nazat. a może -jad- coś zaproponuje, choćby w zarysie
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) |
> w USA w rolnictwie pracuje 1% ludzi i malejePrzyznam szczerze, że mało mnie to obchodzi ale jeśli żarcia im wystarcza to chyba ok. Może pracować nawet 0,01 albo mniej. Spytam z ciekawości, czy w tym odsetku mieści się produkcja nawozów czy maszyn rolniczych? Że już o dystrybucji paliw np. nie wspomnę. Bo zdaje się, że nie rozumiesz, o co mi chodzi. > w produkcji bodaj 15% i malejeCzęściowo dzięki automatyzacji ale również dlatego, że produkcja przenosi się do krajów, gdzie pracownikom mniej się płaci. > i pytanie; Czemu nauki społeczne w tym ekonomia się nie rozwijaja, sa 200 latNie wiem. Może niczego lepszego nie umieją wymyślić. > a może -jad- coś zaproponuje, choćby w zarysieA czemu jad? Czy to jad obraża się na rzeczywistość? Zaproponowałem na samym początku- wziąć się za siebie. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >w USA w rolnictwie pracuje 1% ludzi i maleje> Spytam z ciekawości, czy w tym odsetku mieści się produkcja nawozów czy maszyn rolniczych? Że już o dystrybucji paliw np. nie wspomnę.15+1=16% w produkcji i rolnictwie > >a może -jad- coś zaproponuje, choćby w zarysie> A czemu jad? Czy to jad obraża się na rzeczywistość?> Zaproponowałem na samym początku- wziąć się za siebie.  dziękuję
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) | Pewnie 16% najmniej zarabiających. Wobec tego, trzeba zostać prawnikiem, maklerem albo Timem Cookiem i już można zbijać bąki. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >Pewnie 16% najmniej zarabiających. Wobec tego, trzeba zostać prawnikiem, maklerem albo Timem Cookiem i już można zbijać bąki. kryzys kapitalizmu jest kryzysem patriarchatu w którym praca najemna jest kluczowym instrumentem reprodukcji hierarchii społecznej, opresji i podporządkowania.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
> kryzys kapitalizmu jest kryzysem patriarchatu w którym praca najemna jest kluczowym instrumentem reprodukcji hierarchii społecznej, opresji i podporządkowania.Praca najemna- instrument dobry jak każdy inny. Czy potrafisz wskazać systemy, w których nie występuje hierarchia, opresja i podporządkowanie? lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | >> kryzys kapitalizmu jest kryzysem patriarchatu w którym praca najemna jest kluczowym instrumentem reprodukcji hierarchii społecznej, opresji i podporządkowania. >Praca najemna- instrument dobry jak każdy inny. Czy potrafisz wskazać systemy, w których nie występuje hierarchia, opresja i podporządkowanie?
Samemu w buszu, pasie równikowym albo na Syberii (warunkowo). Wolna osada w USA (z wynajęciem terenu za grosze). Są też okolice zagadnienia w stylu meteostacja na Bajkale - na tyle luzy że nie ma jakiegoś ścisłego przyporządkowania.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >Czy potrafisz wskazać systemy, w których nie występuje hierarchia, opresja i podporządkowanie? >Samemu w buszu, pasie równikowym albo na Syberii Wolna osada w USA j23, ty jesteś obywatelem świata, ja się TU urodziłem i tu trzeba budować raj
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >> kryzys kapitalizmu jest kryzysem patriarchatu >Praca najemna- instrument dobry jak każdy inny. Czy potrafisz wskazać systemy, w których nie występuje hierarchia, opresja i podporządkowanie? to jest temat moich amatorskich badań, systemy, w których nie występuje hierarchia, opresja i podporządkowanie to czas przed udomowieniem nas, opisywany w najstarszych księgach, potocznie zwany rajem. Z rajem wiąże się matriarchat. Współcześnie tam gdzie kobiety więcej znaczą, hierarchia, opresja i podporządkowanie występuje z mniejszą siłą.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> ...z roku na rok czas życia się skraca. Winna jest zła dieta i praca, której sobie nie odmawiamy. Pracujemy bardzo dużo i za małe pieniądze, 1900 godz rocznie, o 330 więcej niż Brytyjczyk, o 550 godz od Duńczyka i o 600 od Niemca VII miejsce w świecie, Polak dobra krowa.> jeszcze więcej pracując, jeszcze ciężej nic nie zyskamy, trzeba zmienić metodyZmienić metody - dobra myśl, czy nie najlepiej byłoby nam zostać narodem kierowników? 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >. czas życia się skraca. Winna zła dieta i praca, której sobie nie odmawiamy. Pracujemy bardzo dużo i za małe pieniądze, 1900 godz rocznie, o 600 więcej od Niemca> >jeszcze więcej pracując, jeszcze ciężej nic nie zyskamy, trzeba zmienić metody> Zmienić metody - dobra myśl, czy nie najlepiej byłoby nam zostać narodem kierowników?  taka tradycja, że jest papież, kardynał, biskup generał, biskup, proboszcz i ty biedna owieczka z pocałowaniem dłoni. w raju był/ będzie matriarchat a to inny sposób funkcjonowania społeczeństwa, bez kierowników (to męski wynalazek). Była wiedźma ale to nie to samo co kierownik, wiedźma to samoistny autorytet U kobiet wykształciło się stadomyślenie co po części zastępowało kierownika. Mózg stadomyśliciela jest znacznie większy od najlepszego kierownika
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | fazimodo (251 punktów) | >jeden rolnik wyżywi 150 ludzi a więc raj jest na wyciągnięcie ręki (2 dni do roku jesteś rolnikiem i masz żarcia na cały rok) Po tygodniu żarcie się zepsuje i zdechniesz z głodu.
>>Do rozwoju przyczyniają się inżynierowie ulepszając kolejne elementy konstrukcji >nie widzę Inżynier zaprojektował lodówkę, żeby to żarcie z powyższego się nie psuło.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | >>jeden rolnik wyżywi 150 ludzi a więc raj jest na wyciągnięcie ręki (2 dni do roku jesteś rolnikiem i masz żarcia na cały rok) >Po tygodniu żarcie się zepsuje i zdechniesz z głodu.
Jak będzie na pasie wokół równikowym to nie (nałowi sobie owoców morza i już). Podobnie w Brazylii / okolicach (tam malaria jest groźna a nie brak żarcia).
Rolnik nie pracuje 2 dni na rok, nie piszcie bzdur.
|
|
| | | | | |  | | j23a (1186 punktów) | > >oczywiście, tylko rozmawiamy o tym że zastąpią ich automaty> Teoretycznie możliwe jest zastąpienie każdego. Być może za jakiś czas do tego dojdzie. Może ziści się twoje marzenie o raju.Komputery nie myślą. Automatyczna fabryka jest możliwa do określonego poziomu. Ktoś musi to nadzorować nawet siedząc w sterowni i pisząc na racjonaliście teksty z nudów - nie uniknie sie pewnych decyzji kluczowych przez człowieka  Stany awarii poważniejszych itp. Zawsze ktoś akceptuje chociażby zakup częsci czy coś takiego. Oczywiście jak dobrze pójdzie to czas pracy będzie mniejszy itp, co mnie naprawdę bardzo martwi że tego nie widac tylko więcej i więcej. Jak na razie jest totalny zastój w jakimś postępie (rozumianym redukcja czasu pracy i zwiększenie zadowolenia z życia) , miały być zmiany, klub Rzymski się podniecał i co ? Jak wozili furmanką piasek na budowę drogi w XIXw tak wożą dalej na autostradę wywrotkami w XXI, gdzie tu jakaś automatyka (poza sama konstrukcja tych maszyn ale one mają dalej manualne sterowanie tylko p*****l więcej bardziej zawodnych, dalej facet za grosze i z dużymi wymaganiamki tym kieruje). Jak Berlin był do de miastem tak jest dalej. Inteligentne miasta (IOT rozwinięte) przecież takei hasła to jacyś propagandziści piszą  Po co w ogóle takei monstrualne miasto ? > >bo polowanie z przyjaciólmi (stado z raju) sprawia przyjemność W takim stadzie niePrzyjemne to sobie pójść z psem na spacer, samemu i bez gapiów. Albo pouczyć się czegoś, coś zbudować, mieć niezależna chatę itp. Co ten okrągły ma z tą wspólnotą, jakaś komuna czy co ma być? > nie było konkurencji, hierarchii, kierownika, wyścigu szczurów, podkopywania się nawzajemJak to nie ? > była czysta zabawa, upolowaną zwierzynę nawet sami nie konsumowali, zanosili kobietom i dzieciom.> Okrągły w 3000 roku:Wcześniej chyba że model pańszczyźnianego chłopa wspólnotowego który reprezentuje okragły jest jakoś wbudowany w tak duzy procent populacji że się nie da w ogóle. Ogólnie lepsza żywność transgeniczna, kartofel który pieczesz na ognisku i masz schabowego. Albo coś do zjedzenia od razu. To rozummiem a nie zabijać konie na zarcie, później przetwarzaie ale mi postęp w rolnictwie. Z koniem to się na spacer mozna przejść razem albo pojechac na grzbiecie jak odpowiednio duzy i rosły a nie zabijac bo religijni sie boja transgeniki.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> Komputery nie myślą. Automatyczna fabryka jest możliwa do określonego poziomu. Ogrom ludzi chce chodzić do pracy, tak ich wytresowano od żłobka poprzez przedszkole, szkołe, praca sprawia im radośc pozwólmy im pracować czemu im zabierać > Oczywiście jak dobrze pójdzie to czas pracy będzie mniejszykiedy? Bez szkody dla jakości życia moglibyśmy pracować połowe mniej (może na wycieczki zagraniczne by nie starczyło) > jest totalny zastój w jakimś postępie (rozumianym redukcja czasu pracy i zwiększenie zadowolenia z życia)postęp jest ale omija nauki społeczne (w tym ekonomie) które zatrzymały się 100 lat temu. Potrzebny nowy Marks > Po co w ogóle takei monstrualne miasto ?ja wielkich miast również nie rozumiem, po co one? > Co ten okrągły ma z tą wspólnotą, jakaś komuna czy co ma być? raj, w swietych księgach jest zapowiedź powrotu raju, jam zwiastun nieśmiały.
szukanie raju, moim celem
|
|
1 na 1 | Bartosz Waskird (502 punktów) | >co robić? > drodzy rodacy, Polacy !!!! na temat.
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >>co robić? >drodzy rodacy, Polacy !!!! na temat. no właśnie, co proponujesz?
-ja bym proponował uwspólnotowić miejsca pracy, choćby poprzez rady pracownicze, nie pozwolić żeby kapitalista w m-cu pracy był panem życia lub śmierci pracownika
-a w życiu społecznym na powrót się ustadnić, czlowiek samotny w raju umierał, choć jedzenia było w bród, w dzikim świecie kapitalizmu organizowac sie w stada do 30 os (nie mogą byc za duże, wtedy tworzą sie kliki) W stadzie siła pojedyńczej osoby sie zwielokratnia, to taka społeczna maszyna prosta z fizyki (np dźwignia)
ale to wymaga wyzbyc sie wiary w liberalizm który mami wolnościa i indywidualizmem, co jest opium dla wykształconego Trzeba sie wyzbyć JA. W raju nie było JA i doskonale żyli ponieważ zawsze było MY (w raju nie było nawet określenia JA, co świadczy jak wszystko się popierniczyło)
jeśli każdy Polak będzie oddzielnym atomem, będziemy najbiedniejsi, czym bardziej się zorganizujemy, uwspólnotowimy (pozbędziemy liberalizmu jako wolności i indywidualizmu) tym będziemy szczęśliwsi i bogatsi. Poziom bogatctwa można mierzyć poziomem uwspólnotowienia
mrówki choć to małe tepaki mają komfortowe war życia (w mrowisku ciepło sucho nawet klimatyzacja) pracują tylko 2 g dziennie, doskonale odżywione, żyją nawet 5 laT
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 | Bartosz Waskird (502 punktów) | >>>co robić? >>drodzy rodacy, Polacy !!!! na temat. >no właśnie, co proponujesz? > obligatoryjne tłumaczenie się osób wybranych z np zmiany planów przedwyborczych
|
|
|  | 2 na 2 | j23a (1186 punktów) |
> -ja bym proponował uwspólnotowić miejsca pracy, choćby poprzez rady pracownicze, nie pozwolić żeby kapitalista w m-cu pracy był panem życia lub śmierci pracownika> -a w życiu społecznym na powrót się ustadnić, czlowiek samotny w raju umierał, choć jedzenia było w bród, w dzikim świecie kapitalizmu organizowac sie w stada do 30 osZnaczy się jak wyląduje na bezludnej wyspie w pasie równikowym to coś mi się stanie ? Przecież są goście co tak mieszkają (albo na Syberii). Ten film ze zrozumieniem oglądałeś? Niby co się temu gosciowi dzieje ? Ja rozumiem że sytuacja obecnie syna Terkowskiego to nie jest taka jak w raju tym Twoim śmiesznym i prymitywnym ale gościu sam żyje niedyskusyjnie i sam sobą zarządza itp . Ja tez zyje sam i mi to pasuje (poza łażeniem do pracym to juz może niedługo). Cos nie tak te Twoje teorie. (nie mogą byc za duże, wtedy tworzą sie kliki) W stadzie siła pojedyńczej osoby sie zwielokratnia, to taka społeczna maszyna prosta z fizyki (np dźwignia) > ale to wymaga wyzbyc sie wiary w liberalizm który mami wolnościa i indywidualizmem, co jest opium dla wykształconego Trzeba sie wyzbyć JA. W raju nie było JA i doskonale żyli ponieważ zawsze było MY (w raju nie było nawet określenia JA, co świadczy jak wszystko się popierniczyło)> jeśli każdy Polak będzie oddzielnym atomem, będziemy najbiedniejsi, czym bardziejMusisz zedefiniowac najbiedniejsi. Oczywiście sa jakeiś do określenia limity poniżej których robi sie nieprzyjemnie (brak domu, opieki podstawowej medycznej w razie mocnej potrzeby, głod) ale reszta to dyskusyjna. Mam mniej pieniędzy od Knopke a jak dożyje do emerytury to będe nieporówywalnie od niego szczęśliwszy. Ciągle tu jęczy na grupie i buduje w myślach ta swoją ekonomiczną bzdurna strefę. > się zorganizujemy, uwspólnotowimy (pozbędziemy liberalizmu jako wolności i indywidualizmu) tym będziemy szczęśliwsi i bogatsi. Poziom bogatctwa można mierzyć poziomem uwspólnotowieniaNieprawda. Jest poziom podstawowy czyli jedzenie, schronienie, podstawowa opieka medyczna najlepiej w znaczym stopniu samemu (nie mówie o operacji wyrostka czy czymś takim naturalnie) itp. Jest nadbudowa czyli to co interesuje danego człowieka. Bez ideologii i głupot (ja zawsze podziwiam gości chodzących na jakieś pochody czy inne wspólne imprezy, nie ogarnaim tego totalnie). > mrówki choć to małe tepaki mają komfortowe war życia (w mrowisku ciepło sucho nawet klimatyzacja) pracują tylko 2 g dziennie, doskonale odżywione, żyją nawet 5 laT> szukanie raju, moim celemMrowiska masz już w dużych miastach. To sobie zobacz: www.youtube.com/watch?v=OViRiAUuKxMMnie z komórkami sie najbardziej podobają, A tu masz stado www.youtube.com/watch?v=e9dZQelULDkNie ma jak duża populacja, nie ?
|
|
| |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
>Nie ma jak duża populacja, nie ? ja również nie rozumiem czemu te ogromne miasta rosną i rosną Rajskie stado to 30 osób z dziećmi a więc warunki do życia kameralne. Amisze żyją w zborach 200 osób, jak osiągną 300 os to się dzielą na dwa stada (zbory)
szukanie raju, moim celem
|
|
4 na 4 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Co to znaczy elity? Wg mnie my nie mamy elit. Rządził tym krajem przybity elektryk ze stoczni, który nie miał i nie ma nadal ani zielonego pojęcia o gospodarce, ani potencjału by czegoś się dowiedzieć. Ma za to ego Napoleona. Poza tym mieliśmy u sterów głównie historyków a ojcem transformacji jest specjalista od gospodarki centralnie planowanej z nikłą podówczas wiedzą nt gospodarki wolnorynkowej, wspomagany przez doradców zachodnich, którzy nie walczyli o interes Polski tylko o interes swoich gospodarek. Mamy też zakompleksione społeczeństwo i polityków, którzy nie umieją ani nie chcą (PiS być może tylko nie umie) walczyć o interes narodu. To nie są elity tylko rak.
>Wyśmiewane u mas komunistyczne Chiny same wymyślają i nadzorują np telefony Xiaomi czy Huawei od >badań, innowacji, projektu, aż po produkcję, reklamę i marketing, a my? Elity zrobły nas szmaciarza >Europy i jeszcze każą sobie za to słono płacić, to u nas są największe różnice dochodowe w Europie Inną strategię ma słoń a inną mrówka. Chiny mogły sobie pozwolić na planowanie na 50 lat, zamknięcie rynku i subsydiowanie dziedzin o wysokiej wartości dodanej bo: - mają inne społeczeństwo (karniejsze i niezakompleksione - 'wszystko z zachodu jest lepsze' ) dzięki czmu przetrwał u nich niedemokratyczny (a więc potencjalnie sprawniejszy i nie myślący w perspektywie 4 lat) model władzy - mają 1,3mld ludności (3 x więcej niż całe EU - mogą na zamkniętym rynku lokalnym zbudować firmy konkurujące z gigantami globalnymi ) Pytanie czy przeciętny Polak byłby w Chinach szczęśliwszy?
Co robić? Jako naród - to co może zrobić mały gracz - znaleźć nisze (kilka) z dużą wartością dodaną- np jakieś dziedziny w IT. Dużo mniejsza Estonia ma taki plan. Jako osoba? Wyrzucić wszystkie partie rządzące tym krajem na wysypisko śmieci. I sprawdzać CV przy następnym głosowaniu- faćet, który zawdzięcza całą karierę partii/rodzinie w partii, od zawsze siedzi w tym środowisku, prawdopodobnie nie jest w stanie zbudować sensownej wizji tego kraju. To prawdopodobnie zawodowy kłamca specjalizujący się w manipulowaniu wyborcami by wygrać stanowisko. Mieć plan B, np paszport racjonalniejszego narodu na wypadek gdyby rodacy zaparli się w marnowaniu energii na projekty typu 'chrystrianizacja Europy', 'udowadnianie Rosji zamachu Smoleńskiego' itd ...
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >Co to znaczy elity? w wąskim znaczeniu 1%, to ci którzy decydują o programowaniu społecznym (o tym co w szkole, TV, prasie, debatach społecznych, w kościele), pracujesz u nich i dla nich, decydują o twoich płacy
>doradców zachodnich, którzy nie walczyli o interes Polski tylko o interes swoich gospodarek. tak > Mamy też zakompleksione społeczeństwo i polityków, bo nie mamy swojej legendy
>>Wyśmiewane u mas komunistyczne Chiny same wymyślają i nadzorują np telefony Xiaomi czy Huawei od badań, innowacji, projektu, aż po produkcję, reklamę i marketing, a my? Elity zrobły nas szmaciarza Europy i jeszcze każą sobie za to słono płacić, to u nas są największe różnice dochodowe w Europie >Inną strategię ma słoń a inną mrówka. ale Białorusini sami projektują, produkują, sprzedają pod swoją marką np majwiększe wywrotki świata, lodówki, traktory, samochody ciężarowe, a to malutki kraj mocno zdziesiątkowany przez hitlerowców (mieli fajną partyzantkę), na piaskach bez bogactw naturalnych gór i morza (i bez panów szlachty)
>Co robić? > Jako naród - to co może zrobić mały gracz - znaleźć nisze (kilka) z dużą wartością dodaną- np jakieś dziedziny w IT. Dużo mniejsza Estonia ma taki plan. znaleźć nisze! (Białorusini wymyślili najlepszą grę na swiecie -strzelanka pewnie widziałeś) wtedy będziemy mieli swoją legendę, wzrośnie duma, poczucie wartości. po częsci wysarczylaby może książka na podobieństwo Szwejka (Czesi mogą być dumni z siebie)
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
> >Inną strategię ma słoń a inną mrówka.> ale Białorusini sami projektują, produkują, sprzedają pod swoją marką np majwiększe wywrotki świata, lodówki, traktory, samochody ciężarowe, a to malutki kraj mocno zdziesiątkowany przez hitlerowców (mieli fajną partyzantkę), na piaskach bez bogactw naturalnych gór i morza (i bez panów szlachty)Samo posiadanie pewnych gałęzi przemysłu i marek nie czyni państwa bogatym ani gospodarki silnej. Za czasów PRL mieliśmy wiele potężnych firm, jedną z największych flot na świecie, potężne zakłady metalowe, produkowaliśmy samochody, elektronikę itd ... a jednak byliśmy biedni w porównaniu do 'gospodarek zachodnich'. Również w przypadku Białorusi, mimo produkowania wywrotek, gospodarka białoruska jest dużo biedniejsza niż polska: PKB wg siły nabywczejPoza tym przechodziła wiele kryzysów, w tym hiperinflację w ostatniej dekadzie, jest częściowo sterowana przez niedemokratyczne państwo i dużo zawdzięcza taniej energii z Rosji ale płaci za to uzależnieniem. Podobnie jak Ty, z moich nielicznych doświadczeń z tym narodem odnoszę wrażenie, że ludzie tam nie cierpią. Być może Białorusini są porównywalnie lub bardziej szczęliwi niż Polacy w Polsce ale aby przyjmować model białoruski w Polsce warto się upewnić, czy Polacy byliby również w nim szczęśliwi. Myślę, że uzależnienianie się od Rosji, niedemokratyczny system władzy i niemożność kupienia 'zachodniego samochodu' byłyby w Polsce nieakceptowalne. > >Co robić?> > Jako naród - to co może zrobić mały gracz - znaleźć nisze (kilka) z dużą wartością dodaną- np jakieś dziedziny w IT. Dużo mniejsza Estonia ma taki plan.> znaleźć nisze! (Białorusini wymyślili najlepszą grę na swiecie -strzelanka pewnie widziałeś) wtedy będziemy mieli swoją legendę, wzrośnie duma, poczucie wartości.Polacy nie potrzebują legendy- to blisko 40mln naród, z tysiącletnią tradycją, niezłą edukacją, stosunkowo duży jak na Europę i nie biedny już kraj. Nie musimy tworzyć niczego - cała legenda, powody do dumy narodowej od dawna istnieją i nie trzeba ich nawet specjalnie kolorować. Nie jestem psychologiem, więc moja opinia jest prawdopodobnie naiwna. Niemniej uważam, że kompleks niższości dotyczył starszych/PRLowkich pokoleń, mojego również (choć nie mnie osobiście). W czasach socjalizmu marzyliśmy (wielu z nas) o wyjeździe na 'zachód'. Czuliśmy się gorsi bo nie mieliśmy markowych spodni ani ładnie opakowanych towarów. W okresie pod koniec socjalizmu i wiele lat po jego upadku gdy 'zachód' do nas dotarł, jak dzieci daliśmy się ograć. Pamiętam zachwyt kiczem i śmieciami, które do nas sprowadzano i sprzedawano łatwiej i drożej niż wyższej jakości polskie produkty. PRLowska gospodarka była nieefektywna, zacofana, robotnicy pili i oferowali niską jakość pracy ale nie wszystko było gorsze niż na zachodzie a wiele problemów wyeliminowano po upadku socjalizmu (np. pijaństwo i olewactwo w pracy), mimo tego wielu naszych rodaków wolało zachodnie śmieci. Kupowaliśmy toksyczne, zachodnie jedzenie ignorując bio-PRL, kiczowate ciuchy (w dresie adidasa można było na ślub iść). Jeździliśmy starymi oplami przeciętymi na pół, zespawanymi i/lub kupionymi przez księdza bez cła. Kradzione auto z przebitymi numerami też było OK - ważne żeby 'zachodnie'. Kupowaliśmy śmieciową elektronikę zamiast polskiej Diory czy Unitry, sprzedawliśmy firmy zachodnim mikro inwestorom tylko po to by oni sprzedali za 2x więcej nieruchomości po ogłoszeniu bankructwa, wchodziliśmy też w piramidy finansowe bo były 'made in Germany' itd ... Aby to zrozumieć trzeba było żyć w PRLu zrozumieć mentalność robotników, prostych ludzi, którzy nie mieli pojęcia o tym jak działa świat, mieli często wychowanie w standardach polskiej przedwojennej wsi i byli w skrócie bardzo naiwni. Polacy po części sami zabili swoją gospodarkę w 1989+ roku. Pokolenie dzisiejszych 30 latków już takie 'głupie' nie jest. Facet zakładający dres na randkę zwykle nie zaimponuje dziewczynie. McDonalds nie jest prestiżową restauracją a 20 letni pospawany Opel Corsa nie wzbudzi zazdrości sąsiadów. Pracująca na szmacie lub zmywaku w Niemczech ciocia nie będzie już chlubą rodziny i 'geniuszem z zachodu' itd ... Myślę, że dzisiejsi 30 latkowe są mentalnie zdolni do zbudowania państwa sukcesu. Musimy tylko wybrać tych 30-35 latków z dobrą edukacją i rozumieniem świata, z doświadczeniami w gospodarce rynkowej w bardzo trudnym, polskim rynku zamiast głosować na starych, zakompleksionych pryków, historyków, którzy zawdzięczają całą karierę partii, 'pseudo-elitę' masochistycznie ekscytującą się porażkami jak Powstanie Warszawskie a nawet tworzącą nowe porażki typu 'zamach Smoleński'. Dzisiaj naszym 'naczelnikiem' i wizjonerem jest Jarosław, ideologiem KK/Rydzyk a partia rządząca jest pełna starych dziadków (włączając w to PRLowskiego prokuratora, który teraz gra ofiarę PRLu) oraz 'młodych', którzy w większości nie przepracowali dnia w gospodarce rynkowej. Jak szacujesz szanse by z taką ekipą u sterów, z 'elitą' jeśli wolisz, stworzyć działającą strategię? Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>Samo posiadanie pewnych gałęzi przemysłu i marek nie czyni państwa bogatym ani gospodarki silnej. obracamy się w terminologi naj Po co nam to? W raju nie mieli 1% tego co ja a byli szczęśliwsi. Proponuje odciąć się od tzw zachodu i będziemy szczęśliwi jak na Białorusi.
>Za PRL mieliśmy wiele potężnych firm, potężne zakłady metalowe, produkowaliśmy samochody, elektronikę itd ... a jednak byliśmy biedni w porównaniu do 'gospodarek zachodnich'. nie porównywać się. Nigdy nie będziemy Niemcami (jeśli jakieś państwo osiąga sukces to on nie zależy od państwa tylko od położenia np Egipt współcześnie Korea Południowa
>Również w przypadku Białorusi, mimo produkowania wywrotek, gospodarka białoruska jest dużo biedniejsza niż polska: Jak Łukaszence się uda, staną sie dużo bogatsi od nas, leżą w węźle strategicznym Rosja-Chiny- Europa-USA Jakby sprzedali wszystko co mają, tak jak my, staną się 3x bogatsi (tam wszystko państwowe). Białorusini maja swoją godność, nawet u nas, żądają za pracę 2x więcej od upodlonych amerykańskim kapitalizmem Ukraińców)
> jest częściowo sterowana przez niedemokratyczne państwo i dużo zawdzięcza taniej energii z Rosji ale płaci za to uzależnieniem. bo my to jesteśmy autonomiczni, nie reagujemy na pierdnięcie ambasador USA, Izraela, Berlina, Londynu, Paryża. Jedyne co potrafimy bez srania w portki to walenie w Białoruś (co wiele wyjaśnia, dobrze że oni na nasze pohukiwania nie reagują, Mamy tv, radio i internet -wolna Białoruś))
> z moich doświadczeń z tym narodem odnoszę wrażenie, że ludzie tam nie cierpią. Być może Białorusini są bardziej szczęliwi niż Polacy ale czy Polacy byliby również w nim szczęśliwi. Myślę, że uzależnienianie się od Rosji, niedemokratyczny system władzy jedyna różnica między nami, my mamy kościół zahodni oni wschodni, a kościoł wpływa na poglądy nas, stąd ta nienawiść do ruskich, choć bez nich nie byłoby nas(2 wś) >i niemożność kupienia 'zachodniego samochodu' byłyby w Polsce nieakceptowalne. w PRL - jechałem na trasie -dom szkoła- 15 min, dzisiaj autem 35 min >>>Co robić? >>> Jako naród znaleźć nisze z dużą wartością dodaną- np w IT. >>znaleźć nisze! (Białorusini wymyślili najlepszą strzelanka na świecie >Polacy nie potrzebują legendy- bardzo potrzebujemy legendy, w raju to sklejało stado. My nie mamy nic, zero
> kompleks niższości dotyczył starszych/PRLowkich pokoleń byłem dumnym, byłem w armii, jakby napadli, oddałbym życie, dzisiaj nie. Rosjanie -podejrzewam- oddadza zycie za Rosje a Amerykanie jak zaczna umierać poddadzą sie
>W czasach socjalizmu marzyliśmy o wyjeździe na 'zachód'. Czuliśmy się gorsi bo nie mieliśmy markowych spodni ani ładnie opakowanych towarów. a teraz odwrotnie, spytaj ludzi PRL czy nie tęsknią ... np do życia społecznego (np kiedyś każdy częstował papierosem dziś nikt nie poczęstuje) >Polacy po części sami zabili swoją gospodarkę w 1989+ roku. byliśmy wpatrzeni w elity (sprzedały nas), JP2 i kościół (sprzedali nas) dary z Niemiec (Indianie sprzedali Ameryke za szklane paciorki, nas sprzedał kościół który znał tzw zachód jak malo kto, ale i elity które też tam były)
>Myślę, że dzisiejsi 30 latkowe są mentalnie zdolni do zbudowania państwa sukcesu. nie sądzę, dostali od nas kult, uwielbienie zachodu i nienawiść do wschodu, naszych korzeni- jesteśmy słowianami, w większości. Czy może się rozwijać naród odcięty od korzeni?
>Dzisiaj 'naczelnikiem' jest Jarosław, on nie klęka przed zachodem Jarosław dumnym dzieckiem PRL-u
>Jak szacujesz szanse by z taką ekipą u sterów, z 'elitą' jeśli wolisz, stworzyć działającą strategię? Jarosław jest moją nadzieją, to odkrycie ostatnich miesięcy, dzięki socjalistycznej wspólnocie np poprzez 500+, mieszkanie+, 13 emerytura
nie mogę zaakceptować współczesnych nierówności, jeden 1 mln/ m-c, drugi zdycha pod mostem, razem chodzili do jednej klasy i ten spod mostu lepiej sie uczył
szukanie raju, moim celem
|
|
| | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
> .. W raju nie mieli 1% tego co ja a byli szczęśliwsi. Szczęście to bardzo osobiste uczucie. Nie wiem o jakim raju mówisz ale mam wrażenie, że w Polsce ludzie wiążą szczęście z większym stanem posiadania.
>...będziemy szczęśliwi jak na Białorusi. Nie wiemy czy Białorusini są szczęśliwi, czy są szczęśliwsi niż Polacy. Powiedzenie 'szczęśliwy jak na Białorusi' może oznaczać 'nieszczęśliwy'.
>nie porównywać się. Nigdy nie będziemy Niemcami (jeśli jakieś państwo osiąga sukces to on nie zależy od państwa tylko od położenia np Egipt współcześnie Korea Południowa To jest teza, przeciwko której świadczy wiele przykładów - np. Korea Południowa i Północna są 'podobnie' położone. Położenie ma znaczenie ale racjonalność gospodarowania ma przyczynowo-skutkowy wpływ na sukces. Np. robienie reform i ich cofanie to duża strata czasu, finansów i energii społecznej.
>>Również w przypadku Białorusi, mimo produkowania wywrotek, gospodarka białoruska jest dużo biedniejsza niż polska: >Jak Łukaszence się uda, staną sie dużo bogatsi od nas, leżą w węźle strategicznym Rosja-Chiny- Europa-USA Łukaszenko rządzi 25 lat, podczas tego okresu gospodarka przeżyła wiele kryzysów. Co ma mu się udać?
>Jakby sprzedali wszystko co mają, tak jak my, staną się 3x bogatsi (tam wszystko państwowe). Białorusini maja swoją godność, nawet u nas, żądają za pracę 2x więcej od upodlonych amerykańskim kapitalizmem Ukraińców) Moje doświadczenia z Białorusinami w Polsce wskazują, że robili wszystko by w Polsce zostać. Nie jestem pewien, że są szczęśliwsi niż Polacy, a przynajmniej istnieje wielu, którzy do Polski chcą uciec.
>> jest częściowo sterowana przez niedemokratyczne państwo i dużo zawdzięcza taniej energii z Rosji ale płaci za to uzależnieniem. >bo my to jesteśmy autonomiczni, nie reagujemy na pierdnięcie ambasador USA, Izraela, Berlina, Londynu, Paryża. Jedyne co potrafimy bez srania w portki to walenie w Białoruś Uzależnienie od UE jest jasne i opisane traktatem. Jest też wzajemne - choć tego nie umiemy wykorzystać Polska ma znaczącą wagę w UE. Co do USA/Izraela to jest to pokłosie kompleksu części Polaków i naiwności jaką cechowaliśmy się w 1989 roku ale nadal nie jest to zależność taka jak pomiędzy Rosją a Białorusią.
>w PRL - jechałem na trasie -dom szkoła- 15 min, dzisiaj autem 35 min To nie znaczy, że Polacy nie chcą aut?
>> kompleks niższości dotyczył starszych/PRLowkich pokoleń >byłem dumnym, byłem w armii, jakby napadli, oddałbym życie, dzisiaj nie. Rosjanie -podejrzewam- oddadza zycie za Rosje a Amerykanie jak zaczna umierać poddadzą sie A jednak robotnicy/Solidarność finansowana przez tą 'tchórzliwą' USA/CIA obaliła PRL a Kukliński, pułkownik odważnego LWP, jest dzisiaj bohaterem za zdradę i wystawienie kolegów na śmierć w razie wojny, wraz z kilkoma pilotami, którzy uciekli z PRL w MIGach do Szwecji.... Polacy nie chcieli żyć w PRLu. Rząd PRL nie dawał Polakom paszportów do krajów kapitalistycznych i Jugosławii bo nie wracali ... widzę, że pamiętasz te czasy więc nie muszę Cię przekonywać. Byliśmy wychowywani patriotycznie, ideologicznie - liczyła się uczciwość, szczerość, bezinteresowność, honor. Spekulacja była zła itd ... ale to była propaganda, iluzja, fikcja bo PRL tak nie działał. PZPR była równie cyniczna i tchórzliwa jak wierchuszka z innych krajów. PZPR był do tego głupszy/bardziej naiwny niż politycy 'zachodni'.
>>W czasach socjalizmu marzyliśmy o wyjeździe na 'zachód'. Czuliśmy się gorsi bo nie mieliśmy markowych spodni ani ładnie opakowanych towarów. >a teraz odwrotnie, spytaj ludzi PRL czy nie tęsknią ... np do życia społecznego (np kiedyś każdy częstował papierosem dziś nikt nie poczęstuje) Czy byłeś lekarzem, nauczycielem, sędzią, milicjantem, robotnikiem czy dyrektorem fabryki mieszkałeś w tym samym bloku, Twoje dzieci chodziły do takiej samej szkoły, miały podobne same szanse w życiu, nosiły te same ciuchy a jako robotnik miałeś jeszcze możliwość dorobienia/kradzieży, więc bywało, że jeździłeś samochodem. Mówię to na przykładzie własnego blokowiska. Nie było różnic, nie było powodów do napięć i ludzie byli bardziej szczerzy i otwarci. Ale nadal woleli pracować na czarno jako półniewolnik w Niemczech i kupić sobie Golfa. Mam kolegę Niemca, który zatrudniał w latach 80tych na budowie lekarza z Polski (nie mówię, że to był standard), więc coś nie grało w tym PRLu. Ja jestem z PRL i mimo wielu pozytywów tamtego systemu (również tego, że byłem młody), nie tęsknię bo system był b. ciężki do życia jak przypomnisz sobie wszystkie szczegóły. Znając inne życie nie byłbym w stanie tam wrócić.
>>Polacy po części sami zabili swoją gospodarkę w 1989+ roku. > byliśmy wpatrzeni w elity (sprzedały nas), JP2 i kościół (sprzedali nas) dary z Niemiec (Indianie sprzedali Ameryke za szklane paciorki, nas sprzedał kościół który znał tzw zachód jak malo kto, ale i elity które też tam były) To nie był żaden spisek, nikt nikogo nie sprzedał. KK walczył o swój interes (chyba widzisz, że zyskał b. wiele na upadku PRLu), USA/CIA finansowały Solidarność również tylko i wyłącznie w celu realizacji własnego interesu, nie dlatego, że 'lubiły' Polaków jak wielu robotników i polityków do dzisiaj nawinie myśli.
> Jarosław jest moją nadzieją, to odkrycie ostatnich miesięcy, dzięki socjalistycznej wspólnocie np poprzez 500+, mieszkanie+, 13 emerytura Jarosław to być może uczciwy facet ale kompletnie nie rozumie jak działa świat a jego cel (katolicka twierdza typu Białoruś) jest skrajnie sprzeczny z moim.
>nie mogę zaakceptować współczesnych nierówności, jeden 1 mln/ m-c, drugi zdycha pod mostem, razem chodzili do jednej klasy i ten spod mostu lepiej sie uczył Trzeba było zostać w PRLu. Jest bardzo możliwe, że dając wybór w kraju demokratycznym będziesz miał takie nierówności, być może wielu ludzi chce widzieć kogoś zdychającego pod mostem by poczuć się szczęśliwymi, że są 'lepsi' od tego kogoś.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >> .. W raju nie mieli 1% tego co ja a byli szczęśliwsi. > Nie wiem o jakim raju mówisz ale mam wrażenie, raj był przed wynalezieniem rolnictwa (przez kobietę). Nie bylo pracy bo czy zbieranie grzybów łapanie ryb max 2 godz dziennie jest pracą? >w Polsce ludzie wiążą szczęście z większym stanem posiadania. w raju wszyscy jedli to samo, ubierali, mieszkali tak samo. Kapitalizm to podzielenie ludzi na jednostki, jednoosobowe firmy i niech sie ścigają kto szybciej biegnie, ma więcej, jest to sztucznie podsycane przez system od przedszkola, poprzez media, reklamę itp
>>nie porównywać się. Nigdy nie będziemy Niemcami (jeśli jakieś państwo osiąga sukces to on nie zależy od państwa tylko od położenia np Egipt współcześnie Korea Południowa >To jest teza, przeciwko której świadczy wiele przykładów - np. Korea Południowa i Północna Korea Południowa, Japonia,Izrael, Niemcy Zachodnie a obecnie i Polska są/ były pod protektoratem USA. USA swoja polityką dolarem może zgnoić lub wywyższyć każde państwo. Np żeby dac pstryczek Japończykom jednego dnia akcje firm japońskich spadły o 75%, od tego pstryczka Japonia do dzisiaj się nie może podnieść (sam jeden Soros potrafil udupić Anglię)
>>>Również w przypadku Białorusi, mimo produkowania wywrotek, gospodarka białoruska jest dużo biedniejsza niż polska: >>Jak Łukaszence się uda, staną sie dużo bogatsi od nas, leżą w węźle strategicznym Rosja-Chiny- Europa-USA >Łukaszenko rządzi 25 lat, podczas tego okresu gospodarka przeżyła wiele kryzysów. Co ma mu się udać? USA słabnie a dzięki Chinom, szlakowi jedwabnemu ale nie tylko, Białoruś w geostrategicznej walce może byc oczkiem a wtedy poplyną pieniadze, inwestycje patrz Izrael, Korea Poludniowa Polożenie wszystkim, możesz miec wypasiony dom, sklep na zadupiu to i za darmo nikt go nie zechce, tak samo z położeniem państw
>Moje doświadczenia z Białorusinami w Polsce wskazują, że robili wszystko by w Polsce zostać. Nie jestem pewien, że są szczęśliwsi niż Polacy, a przynajmniej istnieje wielu, którzy do Polski chcą uciec. ja żadnego nie spotkalem, tylko wyczytalem w prasie ze sa znacznie drozsi od Ukrainców, znaczy szanuja sie. Kurs waluty może miec znaczenie, a on jest sztuczny, wystarczy wspomniec czas PRL-u >ale nadal nie jest to zależność taka jak pomiędzy Rosją a Białorusią. my mamy wojska USA na swoim terenie a Białorusini nie mają Rosjan to jako przyklad
>>w PRL - jechałem na trasie -dom szkoła- 15 min, dzisiaj autem 35 min >To nie znaczy, że Polacy nie chcą aut? wiesz na czym polega propaganda/ reklama? na sprzedaży! a nie na czynieniu dobra. Ostatnio się zmienia, znów dzięki Jarosławowi, PKS-y wracają. Oczywiście neoliberalowie bedą złorzeczyć, że niby każdy ma mieć auto, a jak nie, to na piechote, do pracy, szkoły, lekarza, rodziny, sklepu. Przecież mamy wolność, indywidualność za tym walczyliśmy a nie komunistyczna wspolnotowość
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) |
> Jako naród - to co może zrobić mały gracz - znaleźć nisze (kilka) z dużą wartością dodaną- np jakieś dziedziny w IT. Dużo mniejsza Estonia ma taki plan.
Norwegia robi Atmega (2 gości po szkole zrobili hardware, produkcja poza Norwegią). Można jak się chce. Tylko że oni nie jęczą ale zyją.
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >> znaleźć nisze (kilka) z dużą wartością dodaną- np jakieś dziedziny w IT. >Norwegia robi Atmega (2 gości po szkole zrobili hardware, produkcja poza Norwegią). >Można jak się chce. Tylko że oni nie jęczą ale zyją. Norweg jak straci prace dostaje cały czas ostatnie pobory, Polak może stac sie bezdomnym i nurkować w śmieciach za jedzeniem
albo fakt że Niemiec ma majątku 15 X więcej niż Polak, jak mu się nie uda nic nie straci a u nas?
szukanie raju, moim celem
|
|
| gdzielezyprawda (31 punktów) | >Wyśmiewane u mas komunistyczne Chiny same wymyślają i nadzorują np telefony Xiaomi czy Huawei od >badań, innowacji, projektu, aż po produkcję, reklamę i marketing, a my? Elity zrobły nas szmaciarza >Europy i jeszcze każą sobie za to słono płacić, to u nas są największe różnice dochodowe w Europie
Rozumiem, że z chęcią wprowadziłbyś ustrój komunizmu w Polsce? Niewadno była nawet wypowiedź jednego z błyskotliwych inteligentów popierających komunizm, że z chęcią by go wprowadził, a na pytanie co blokuje żeby to zrobić, odpowiedział: czynnik ludzki. No właśnie, gdyby ludzie się słuchali, trochę by się ubiło, a resztę tresowało to wtedy komunizm byłby taki piękny...
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>Wyśmiewane u mas komunistyczne Chiny same wymyślają i produkują np telefony Xiaomi czy Huawei od badań, innowacji, projektu, aż po produkcję, reklamę i marketing, a my? Elity zrobły nas szmaciarza Europy i jeszcze każą sobie za to słono płacić, to u nas są największe różnice dochodowe w Europie >Rozumiem, że z chęcią wprowadziłbyś ustrój komunizmu w Polsce? jestem wielbicielem raju a tam komunizm, on stworzył z nas człowieka. Kapitalizm to cierpienie (wczesniej niewolnictwo, feudalizm) zezwierzeca nas (można porównać stosunki miedzyludzkie w PRL a dziś)
> była wypowiedź błyskotliwych inteligentów popierających komunizm, że z chęcią by go wprowadził, a na pytanie co blokuje żeby to zrobić, odpowiedział: czynnik ludzki. No właśnie, gdyby ludzie się słuchali, trochę by się ubiło, a resztę tresowało to wtedy komunizm byłby taki piękny... we Francji zółte kamizelki chcą komunizmu. Komunizmu nie będzie albowiem sila (wojsko, policja, prawo, administracja, pracodawcy) stoi za kapitałem i co zrobisz? dobrze że PiS u władzy to trochę ciśnienie spadło dzieki programom socjalnym
szukanie raju, moim celem
|
|
| R.Jabłoński (239 punktów) | Polecam historię ekonomiczną Korei Południowej. Początkowo miejsce olbrzymich inwestycji kapitału zachodniego, oczywiście w zakłady oparte o tanią siłę roboczą tego państwa. Zakłady te zajmowały się głównie składaniem produktów wyprodukowanych gdzie indziej. Niskie zarobki pracowników tych firm szły w parze z dużym rozwarstwieniem dochodów. Po kilku dekadach Korea Południowa rozwinęła własny przemysł technologiczny i konkuruje, w tej dziedzinie, z całym światem. Zarobki zostały bardzo mocno spłaszczone i oczywiście znacząco poszły w górę. Obecnie zarobki przeciętne to ok 2500 dol. Przez te wszystkie lata system ustrojowy przypominał zachodni W Polsce mieliśmy dotychczas różne rządy, które lepiej lub gorzej realizowały typ gospodarki wolnorynkowej. Niestety obecna władza coraz bardziej cofa nas z powrotem do gospodarki nakazowo-rozdzielczej, z systemem zarobków nie powiązanych z poziomem pracy. Z czasów PRL wiemy jak to się kończy. Brak praworządności wypchnie powoli kapitał zachodni i nie tylko z terenu polski, nikt nie będzie inwestował w kraju, w którym nie ma gwarancji sprawiedliwych sądów, szczególnie w konflikcie z państwem. Kapitał polski również będzie szukał bardziej przyjaznych przystani, a za nim podążą wykształceni, inteligentni ludzie. Uważam jednak, że do tego nie dojdzie. Wystarczy, że UE powiąże wypłatę dotacji z praworządnością, a PIS się rozsypie jak domek z kart.
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Polecam historię ekonomiczną Korei Południowej. Początkowo miejsce olbrzymich inwestycji kapitału zachodniego, oczywiście w zakłady oparte o tanią siłę roboczą tego państwa. Niskie zarobki pracowników tych firm szły w parze z dużym rozwarstwieniem dochodów.Rozumiem, że jesteś dumny z tego, że mało zarabiasz, niską płacą przyczyniając się do chwalebnego rozwarstwienia dochodów, które za kilka dekad spowoduje rozwój. A może zarabiasz dużo szkodząc tym gospodarce? > Zakłady te zajmowały się głównie składaniem produktów wyprodukowanych gdzie indziej.Tak, tylko, że mieszkamy w Europie, w której nie musimy być jedynie robotnikami przy taśmie > Przez te wszystkie lata system ustrojowy przypominał zachodniNo to już chyba jakiś żart > W Polsce mieliśmy dotychczas różne rządy, które lepiej lub gorzej realizowały typ gospodarki wolnorynkowej. Niestety obecna władza coraz bardziej cofa nas z powrotem do gospodarki nakazowo-rozdzielczej,Czasem wystarczy poczytać wiki Cytat: Reformy, które doprowadziły do rozwoju gospodarczego Korei Południowej obejmowały:
finansowanie inwestycji krajowymi środkami, pożyczanie pieniędzy z zagranicy tylko poprzez budżet, utrzymywanie stabilności wartości wona, początkową nacjonalizację banków komercyjnych, dla zaprzęgnięcia ich do rozwijania gospodarki, przyjmowanie z zagranicy tylko transferów technologii oraz wiedzy, zamiast substytucji importu forsowanie rozwijania eksportu (na początku okresu wzrostu eksport był 4,3 razy mniejszy niż import)[potrzebny przypis], ścisła polityka ograniczonej wymienialności wona: wymieniać walutę można było tylko na potrzeby bieżącego handlu zagranicznego, wysokie cła na import, sponsorowanie wybranych gałęzi przemysłu oraz dużego nakładu pracy, stopy procentowe ustalano w interesie gospodarki stosunkowo niskie zadłużenie kraju, ze szczególnie niskim udziałem zadłużenia krótkoterminowego
Ogólnie rząd, kosztem importu towarów konsumpcyjnych, promował import surowców i technologii oraz zachęcał do gromadzenia oszczędności i inwestowania.
Specyfiką koreańskiej "demokracji sterowanej" było powstanie około 30 tzw. czeboli: gigantycznych rodzinnych korporacji wielobranżowych.
To się nazywa interwencjonizm państwa. > Brak praworządności wypchnie powoli kapitał zachodni i nie tylko z terenu polski,Brak praworządności nie przeszkadza kapitałowi. Inwestuje w Chinach, pozostanie i w Polsce > nikt nie będzie inwestował w kraju, w którym nie ma gwarancji sprawiedliwych sądów, szczególnie w konflikcie z państwem.Jeśli państwo sprzyja wielkiemu kapitałowi, to zawisłość sądów temu kapitałowi jest na rękę. Łatwiej radzi sobie w konfliktach z pracownikami > Kapitał polski również będzie szukał bardziej przyjaznych przystani, a za nim podążą wykształceni, inteligentni ludzie.a sam radzisz czytanie historii Korei 
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 1 na 1 | R.Jabłoński (239 punktów) | Jeśli chodzi o Koreę to przyznaję rację. Oparłem się na wypowiedzi, jak się okazało niezbyt ścisłej, jakiegoś ekonomisty. Natomiast nie zgadzam się z tezą, że zcentralizowane i autorytarne państwo służy inwestycjom i rozwojowi gospodarczemu. Każde państwo, które przechodzi z zacofanego rolnictwa do industrializacji posiada nadmiar taniej siły roboczej, której wykorzystanie jest główną przyczyną dużych zysków przedsiębiorstw i przyczyną dużego wzrostu gospodarczego. Wydajność wówczas rośnie szybciej niż koszt pracy. Zyski przedsiębiorstw, które się wówczas pojawiają inwestowane są w następne inwestycje, które tworzą następne miejsca pracy. Stan ten opisał prof. Lewis. Tak miała Korea Pld. Do 2010 r, tak nadal działają Chiny, tak również działa Polska. Po wyczerpaniu się taniej siły roboczej stan powinien się unormować i powrócić do wzrostów istniejących w innych ugruntowanych gospodarkach, czyli niewielkich. W wypadku niestety krajów autorytarnych, a szczególnie takich w których decyzje są podejmowane centralnie, a jeszcze bardziej takich gdzie zachodzi proces nacjonalizacji istnieją wyraźne tendencje do podejmowania błędnych decyzji na dużą skalę, monopolizacji, oligarchizacji rynku oraz wszechogarniającej korupcji i nepotyzmu. W Korei pld czebole stanowiły 75 % produkcji krajowej, a przy kryzysie padały jak Deewo. W Rosji mamy oligarchizację, podobnie na Węgrzech. W małych Czechach prywatny koncern naftowy operuje dwukrotnie większym kapitałem zakładowym niż cały państwowy sektor paliwowy w Polsce ( dziś mówił o tym specjalista rynku paliwowego w EKG w tok FM), ponieważ jest dobrze zarządzany. Wniosek Dopóki działa model Lewisa nawet przy olbrzymich błędach będzie dochodziło do wzrostu pkb. Kiedy tania siła robocza się wyczerpie, a ilość błędów się nagromadzi nie będzie lekkich wzrostów, a poważne spadki. Dlatego wszystkie mechanizmy tworzące efektywną gospodarkę są ważne, każdy z nich dodaje cegiełkę w prawidłowym rozwoju. Praworządność, daje bezpieczne podstawy prawne, brak znacjonalizowanych państwowych spółek, które ratowane są za wszelką cenę i którym stwarza się szczególne przywileje daje szanse rozwoju konkurencji, płaca sektora publicznego, która powiązana jest z wydajnością podnosi wydajność w całej gospodarce, odwrotna sytuacja, a jest ną 500+, ją obniża, i.t.d.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> nie zgadzam się z tezą, że zcentralizowane i autorytarne państwo służy inwestycjom i rozwojowi gospodarczemu. w PRL-u nie mieli komputerów, Chiny mają. Ty, Jabłoński zbudowany jesteś z 10000000000000000 ... 000 komórek, One współpracują, nie konkurują. Swoja filoaofie najpierw wprowadzić w swoim ciele, że maja liberalizm, każda komórka może robic co chce, każda ma prawo być szczęśliwą i tym podobne farmazony. Czym skończy się wolność i indywidualizm? Wiesz?
dziś jeden rolnik wyżywi 1000 ludzi, gdyby było planowanie pracowalibyśmy 2 godz dziennie
> Stan ten opisał prof. Lewis. naukowcy, eksperci są dziwkami na usługach elit, za to im placą.
> ...] dziś mówił o tym specjalista rynku paliwowego w EKG w tok FM) EKG jest prywatną firmą, i specjalista, mówią to, za co zapłacą. To prostytutki
>Praworządność, daje bezpieczne podstawy prawne, w Wenezueli jest praworządność, w Iranie, dlaczego USA ją niszczą?
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | jakby mnie kto spytał, co robić?, odpowiedziałbym, spytaj szarley-a, ja myśle tak jak on, tylko nie wiem co on myśli, dlatego odpowiedz na tytułowe pytanie co robić?
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >Polecam historię ekonomiczną Korei Południowej. olbrzymich inwestycji kapitału zachodniego, w zakłady oparte o tanią siłę roboczą Obecnie zarobki to ok 2500 dol. Korea się wybiła dzieki położeniu i dobrym układom z USA (hegemon światowy, drukuje dolary ile chce) tak jak Izrael, Japonia. W bodaj 89 r USA się pogniewało na Japonie i ceny akcji spadły o 75%, i do dzisiaj nie moga sie podnieść.
>W Polsce mieliśmy różne rządy, które realizowały typ gospodarki wolnorynkowej. Niestety obecna władza coraz bardziej cofa nas z powrotem do gospodarki nakazowo-rozdzielczej, z systemem zarobków nie powiązanych z poziomem pracy. w Chinach jest nakazowo rozdzielczy Chiny to fenomen, są genialni. U nas w powiecie Warszawskim różnica w dochodach ludzi są większe niż w ogromnych Chinach Różnica pomiędzy ludźmi w pracowitości jest max 2X a różnica w dochody są 10000 krotne największe w Europie. Zakładając że najlepiej zarabiajacy ma 1 000 000 na miesiac to ile powinienen najmniej zarabiajacy zdrowy Polak?
>Z PRL wiemy jak to się kończy. Brak praworządności wypchnie powoli kapitał zachodni z polski, nikt nie będzie inwestował w kraju, w którym nie ma gwarancji sprawiedliwych sądów, szczególnie w konflikcie z państwem. USA nas lubi za dobre położenie, to oni wywołali rewolucje solidarności, dlatego będziem się bogacić. USA drukuje dolary i dla nas bo mamy dobre położenie, a my jesteśmy wierni jak pies Dobre położenie najważniejsze >Kapitał polski również będzie szukał bardziej przyjaznych przystani, a za nim podążą wykształceni, inteligentni ludzie. przecież oni mają TU, w kraju dzikiego kapitalizmu, najlepiej na swiecie
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 Sashaok5 (37 punktów) (zablokowany) | >>Polecam historię ekonomiczną Korei Południowej. olbrzymich inwestycji kapitału zachodniego, w zakłady oparte o tanią siłę roboczą Obecnie zarobki to ok 2500 dol. >Korea się wybiła dzieki położeniu i dobrym układom z USA (hegemon światowy, drukuje dolary ile chce) tak jak Izrael, Japonia. W bodaj 89 r USA się pogniewało na Japonie i ceny akcji spadły o 75%, i do dzisiaj nie moga sie podnieść. >>W Polsce mieliśmy różne rządy, które realizowały typ gospodarki wolnorynkowej. Niestety obecna władza coraz bardziej cofa nas z powrotem do gospodarki nakazowo-rozdzielczej, z systemem zarobków nie powiązanych z poziomem pracy. >w Chinach jest nakazowo rozdzielczy Chiny to fenomen, są genialni. U nas w powiecie Warszawskim różnica w dochodach ludzi są większe niż w ogromnych Chinach >Różnica pomiędzy ludźmi w pracowitości jest max 2X a różnica w dochody są 10000 krotne największe w Europie. Zakładając że najlepiej zarabiajacy ma 1 000 000 na miesiac to ile powinienen najmniej zarabiajacy zdrowy Polak? >>Z PRL wiemy jak to się kończy. Brak praworządności wypchnie powoli kapitał zachodni z polski, nikt nie będzie inwestował w kraju, w którym nie ma gwarancji sprawiedliwych sądów, szczególnie w konflikcie z państwem. > USA nas lubi za dobre położenie, to oni wywołali rewolucje solidarności, dlatego będziem się bogacić. USA drukuje dolary i dla nas bo mamy dobre położenie, a my jesteśmy wierni jak pies Dobre położenie najważniejsze >>Kapitał polski również będzie szukał bardziej przyjaznych przystani, a za nim podążą wykształceni, inteligentni ludzie. >przecież oni mają TU, w kraju dzikiego kapitalizmu, najlepiej na swiecie > szukanie raju, moim celem Nie sądzę, aby Chiny były winne wszystkich naszych problemów. Nasza gospodarka jest daleka od ideału i dlatego jest tak wiele trudności.
|
|
| |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> Nie sądzę, aby Chiny były winne wszystkich naszych problemów. Nasza gospodarka jest daleka od ideału i dlatego jest tak wiele trudności.pomysł okrągłego na pytanie- co robić? wprowadźmy minimalizm np www.youtube.com/watch?v=WrlpdEz1d5s&t=215s będziemy szczęśliwsi
szukanie raju, moim celem
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|