Julian Tuwim chyba nie przewidział, że opisał perfekcyjnie jak przebiegają zderzenia galaktyk. Tańcowały dwa Michały, Jeden duży, drugi mały. Jak ten duży zaczął krążyć, To ten mały nie mógł zdążyć.
Takie zlewanie się galaktyk www.nasa.g(*)thumbnails/image/potw1909a.jpgna początku wygląda interesująco ale kończy się wybitnie nieciekawie. Powstaje na koniec galaktyka eliptyczna czyli - wizualanie - okrągła lub jajowata żółta mgiełka nieco jaśniejsza im bliżej centrum. Bez żadnego urozmaicenia struktury. Większość galaktyk spiralnych czeka ten los gdyż zderzenia galaktyk są dość prawdopodobne, w przeciwieństwie do zderzeń gwiazd, które są wysoce nieprawdopodobne - nawet podczas zlewania się galaktyk. Nasi potomkowie nie muszą zatem obawiać się zderzenia ich ówczesnej gwiazdy, pod którą będą mieszkać, z inną gwiazdą, gdy za około 5 miliardów lat nasza galaktyka scali się z galaktyką Andromedy (Messier 31), która już leci w naszym kierunku. Siema Max (ateista) |