Najpierw kosztowna restauracja zabytku w łatwopalnej technologii, później - jego pożar wskutek awarii instalacji lub działania innych losowych (jakoby) czynników. Jeszcze później - wypłata ubezpieczenia lub zbiórka na odbudowę. Olbrzymie przelewy od bogaczów z okazji niewielkich napraw. Jakie jeszcze teorie spiskowe, niekoniecznie na temat nowych metod prania brudnych pieniędzy i krycia mafijnych transferów kapitałowych, można by snuć przy okazji nader częstych w ostatnim czasie pożarów zabytkowych obiektów?  |