Racjonalista - Strona głównaDo treści
I znów heca w kościele!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
23-06-2019 17:15Wenancjusz (16441 punktów)I znów heca w kościele!
Ocena 5 na 5
www.tvn24.(*)yczyny-ekskomuniki,946889.html

Ks. Michał Misiak dał czadu. Wziął udział w chrzcie w kościele protestanckim.
Jedyny chyba teraz ksiądz w Polsce mający dwa chrzty. Jak to sobie tłumaczyć?
Czyżby sakrament chrztu był tyle warty, że go można dowolną ilość razy powtarzać? Okazuje się że to nie takie ważne i właściwie służy tylko do wpisu w księgi kościelne.
Żadnej duchowości i uniesienia religijnego, bo czyniony jest na niemowlętach bez ich świadomości. A więc z logiki, nieważny, w każdym prawie, nawet kanonicznym, że deklaracje za nieświadomego a także i czyny w stosunku do niego nie mają żadnej mocy a już bynajmniej prawnej. Oczywiście umysły katolickie tego nie zrozumieją. Bo to ślad na duszy, czego ja z kolei nie rozumiem, bo nie wiem co to jest dusza, dodam niematerialna.. Waga człowieka się nie zmienia w zależności czy dusza jest otyła, czy chudnie.
Wielu ateistów przecież było chrzczonych, między innymi i ja i nikt mnie nie pytał, nie dał wyboru, łamiąc moją jeszcze słabiutką wolę (a gdzie tam miałem wolę). To było forsowanie na siłę innych niż moje odczucia (nawet nie pamiętam jakie miałem), i równie dobrze mogłem być poddawany próbom ognia i siarki. Po prostu byłem bezbronny i nikt nie mógł mnie się nawet zapytać co o tym sądzę.. To nie była moja decyzja.
Jednocześnie kościół daje informację o chrzcie Jesusa. Zaraz, zaraz. Ile lat miał Jezus poddając się celebrze chrztu? No katolicy. Ile? Czy był świadom swojego czynu? Czy był niemowlęciem nieświadomym jeszcze swego istnienia?
Odwaga zdemaskowania tak ważnego ponoć sakramentu przez byłego już ks. Michała Misiaka jest wobec tej głupizny chrześcijańskiej godna podziwu. Szanuję go przez to. A on nadal nieustępliwy. Jego proboszcz wzywa do postu mającego go nawrócić. wydaje mi się, że raczej post powinni nałożyć na siebie purpurowi władcy kościoła, bo naprawdę lepiej wyglądają jak specjalnie hodowane do uboju niektóre zwierzęta hodowli przydomowych.
Następny absurd. Jak post może spowodować nawrócenie? Nie wiem.
Uważam, że to dopiero początek kryzysu kościoła. Kościół traci argumenty jeden po drugim. A problemów ma i to masę. Alkoholizm u kleru jest bardzo częsty.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
>Wielu ateistów przecież było chrzczonych, między innymi i ja i nikt mnie nie pytał, nie dał wyboru, łamiąc moją jeszcze słabiutką wolę (a gdzie tam miałem wolę).

Nikt nie dał Tobie wyboru, czy chcesz istnieć... Ja nie mam woli, na szczęście cieszę się dobrym zdrowiem.
23-06-2019 17:32 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Wielu ateistów przecież było chrzczonych, między innymi i ja i nikt mnie nie pytał, nie dał wyboru, łamiąc moją jeszcze słabiutką wolę (a gdzie tam miałem wolę).
>Nikt nie dał Tobie wyboru, czy chcesz istnieć... Ja nie mam woli, na szczęście cieszę się dobrym zdrowiem.

Skup się i pisz na temat.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
23-06-2019 17:50 
 Ocena 1 na 1
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
>Skup się i pisz na temat.

Dobra, idę do skupu (tylko nie wiem jakiego) i się skupię, po czym napiszę coś na temat.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
Nareszcie piszesz z sensem.
Jezus miał 29 lat gdy został ochrzczony w Jordanie przez Jana Chrzciciela. W Biblii nie ma ani słowa o tym, że Jehowa zgadzał się na chrzest niemowląt. Z polecenia Jezusa kierowanego do swoich uczniów wynika.... zobacz: (Mateusza 28:19, 20) "Idźcie więc i pozyskujcie uczniów wśród ludzi ze wszystkich narodów. Chrzcijcie ich w imię Ojca, Syna i ducha świętego. Uczcie ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A ja będę z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy".
Tak więc dopiero gdy człowiek będąc jakiś czas uczniem wykaże chęć zostania chrześcijaninem, dopiero wówczas może być ochrzczony.
Chrzest niemowląt to kościelna - watykańska modyfikacja - wbrew wymaganiom Pism i Boga i Jezusa i apostołów.
Watykan, nie mogąc wskazać na żaden precedens biblijny, uznaje chrzest niemowląt za zwyczaj uświęcony "pradawną tradycją". Jedna to nie prawda, bo Jezus Chrystus nie dał takiego przykładu, nie dali go apostołowie i pierwsi chrześcijanie. Chrzest niemowląt wprowadzono dopiero jakiś czas po śmierci apostołów.
Przy końcu drugiego stulecia Tertulian, jeden z ojców kościoła, napisał: "Niech [dzieci] stają się chrześcijanami, gdy są w stanie poznać Chrystusa".
Apostoł Paweł wszakże udzielił przestrogi, że miała nadejść pora, "kiedy ludzie nie potrafią już znieść zdrowej nauki" (2 Tym. 4:3, Kowalski). Po śmierci apostołów, gdy nie mogli oni już ‛oddziaływać powstrzymująco', do chrześcijańskiego sposobu czczenia Boga zaczęły się przedostawać niebiblijne praktyki. Jedną z nich był chrzest niemowląt.
Rytuał ten stał się jednak regułą dopiero w V wieku.
24-06-2019 08:28 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nareszcie piszesz z sensem.
>Jezus miał 29 lat gdy został ochrzczony
www.sklep.(*)akat-Obywatelu-nie-pieprz/1363

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
25-06-2019 01:02 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Jezus miał 29 lat gdy został ochrzczony w Jordanie przez Jana Chrzciciela. <<

A niby skąd to wiadomo? Jedynym źródłem informacji o tym Jezusie jest Nowy Testament.
Jego sprzedawany czy wciskany nam układ wprowadza w błąd, bo najwcześniejszymi pismami są listy Pawła apostoła, w których postać Jezusa już ma charakter pół-legendarny. Te cztery ewangelie są tylko wyborem z wielu pism krążących w anonimowych wersjach i mających na celu "przybliżenie" owego mesjasza raczej dość tępym masom. Pierwsze trzy mają charakter plagiatów i z ich treści można wnioskować, kto od kogo ściągał.
Jan Chrzciciel najprawdopodobniej był postacią historyczną i na tyle znaną w pierwszych wiekach tzw. naszej ery, że co najmniej wypadało powiązać go z mniej, jub chyba bardziej legendarnym Jezusem. Zrobiono to w sposób jak najbardziej nielogiczny. Jeśli najpierw piszą, że Jezus udał się do tego Jasia, żeby się ochrzcić, a ten Jasiu już wie, kim jest Jezus, a przy tym pojawia się gołębica i na dodatek głos z nieba jeszcze ma to ostatecznie potwierdzić, że Jezus był tym, za jakiego go w biblii przedstawiają, to dlaczego ten Jasiu, siedząc już w pierdlu wysyła swoich uczniów, żeby dowiedzieli się, czy Jezus to zapowiadany Chrystus.
A te 29 lat to się pewnie wzięło z liczenie do tyłu od 33, które z kolei są chyba równie legendarnymi latami Aleksandra Macedońskiego, który albo się zatruł, albo go otruli towarzysze, którzy mieli dość szwędania się z nim nie wiadomo gdzie.
25-06-2019 13:13 
 Ocena 9 na 9
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Nareszcie piszesz z sensem.

Wyjątkowo zgadzam się z Tobą. Wenancjusz rzeczywiście pisze z sensem.
O Twojej radosnej twórczości na tym forum nie można tego niestety powiedzieć.

>Jezus miał 29 lat gdy został ochrzczony w Jordanie przez Jana Chrzciciela.

Nieprawda.
Jezus został ochrzczony w piętnastym roku rządów Tyberiusza (Łk 3, 1). Tyberiusz został cesarzem w dniu 17 września 14 roku n.e. Piętnasty rok jego władania przypada więc na okres od 17 września 28 roku n.e. do 16 września roku 29. Nie wiadomo jaka jest dokładna data chrztu Jezusa, ale wydaje się, że stało się to w okresie od późnej wiosny do wczesnej jesieni 29 roku.
Jezus urodził się w ostatnich latach panowania króla Heroda Wielkiego (m.in.: Mt 2, 1), ten zaś zmarł w 4 roku p.n.e., wczesną wiosną, na przełomie marca i kwietnia. Przyjmuje się - na podstawie dodatkowych wskazówek zawartych w Nowym Testamencie - że Jezus urodził się pomiędzy 7 a 5 rokiem p.n.e.
Powyższe daty - objęcie rządów przez Tyberiusza oraz śmierć Heroda - są potwierdzone w źródłach w sposób bezsporny.

W czasie chrztu Jezus miał zatem nie więcej niż 36 (29 + 7) i nie mniej niż 34 (29 + 5) lata.
Mamy tu matematykę na elementarnym poziomie, z którą bez problemów radzą sobie dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej. Powinieneś i Ty sobie z tym poradzić.

>Z polecenia Jezusa kierowanego do swoich uczniów wynika.... zobacz: (Mateusza 28:19, 20) "Idźcie więc i pozyskujcie uczniów wśród ludzi ze wszystkich narodów. Chrzcijcie ich w imię Ojca, Syna i ducha świętego. Uczcie ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A ja będę z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy".

Informuję Cię po raz kolejny, że Jezus tych słów nie wypowiedział. Trynitarna formuła chrzcielna znalazła się w Ewangelii Mateusza raczej nie wcześniej, niż na przełomie III i IV wieku naszej ery, a być może dopiero bezpośrednio po soborze nicejskim 325 roku.
Pisałem o tym do Ciebie już wielokrotnie. W wypowiedziach tych podałem szereg mocnych argumentów zaprzeczających autentyczności trynitarnego polecenia Jezusa oraz potwierdzających jego późniejsze pochodzenie. Nie podjąłeś ze mną rzeczowej dyskusji na ten temat, nie obaliłeś niczego, co napisałem, jednak z uporem maniaka piszesz w kółko te same nieprawdy.

Fragment Mt 28, 18-20 jest późnym chrześcijańskim falsyfikatem. To fakt powszechnie znany, piszą o tym również teolodzy katoliccy i protestanccy. Czas najwyższy, byś i Ty przyjął to do wiadomości.

>Apostoł Paweł wszakże udzielił przestrogi, że miała nadejść pora, "kiedy ludzie nie potrafią już znieść zdrowej nauki" (2 Tym. 4:3, Kowalski).

Kolejny błąd.
Apostoł Paweł nie jest autorem 2 Listu do Tymoteusza. List ten - tak jak dwa pozostałe dwa listy pasterskie, to jest 1 List do Tymoteusza oraz List do Tytusa - nie wyszedł spod jego ręki. Te listy to pseudoepigrafy czyli listy deuteropawłowe, napisane przez innego autora, być może dwóch różnych autorów, nie wcześniej niż 30 a nawet 40 lat po śmierci Pawła. Argumenty potwierdzające to, co napisałem, są powszechnie znane. By je poznać trzeba jednak czytać więcej, niż tylko "Strażnicę" i "Przebudźcie się!".


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
25-06-2019 14:58 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>By je poznać trzeba jednak czytać więcej, niż tylko "Strażnicę" i "Przebudźcie się!".

Andrzeju51. Wiem, że wkurzyło Ciebie znów g..no co się przylepiło do obcasa i liczy, że będzie usłyszane jak krzyknie "IDZIEMY".
Ja tego osobnika lekceważę dokładnie od czasu gdy się wypowiedział o ewolucji (nie teorii, jak on to nazwał). To był pokaz ignorancji.
Mam prawo usuwać głupie odpowiedzi jako twórca wątku, ale nie lubię, naprawdę nie lubię. Wolę raczej "plusować" lub po prostu nie reagować. Wg niego, wynosi się on zacz na szczyty swojej erudycji i takich nie zatrzymasz. Zwłaszcza "ich". Nie ma sensu wdawać się z "nimi" w jakiekolwiek polemiki. Jego "poklepywanie " mnie po plecach guzik mnie obchodzi. Brak mu wyważenia i umiaru. Nie mam zamiaru udzielać reprymendy, chyba że w sytuacjach tragicznych już. Dla mnie to egzemplarz egzotyczny, nie przystający do swojego dowodu osobistego, a raczej daty jego urodzenia w dowodzie. Zresztą co mi tam.....
Chodzą takie dziwadła po ziemi i jakoś tam żyją. Tak mówię jako ateista. Nie mogę tylko pojąć, że inni ateiści, mam na myśli chodzących przebierańców w czarne sukienki no niektórzy w purpurowe, idą w zaparte i nadal chcą żyć w bogactwie mimo widocznych już rysach konstrukcji instytucji. Rozumiem, iż to widzą, ale nie wyobrażają sobie co to będzie jak im się to ukróci. Tak pewnie widział ten jezuita samobójca. Nie wiedział i bał się zdjęcia sutanny, bo nie znał normalnego życia w "cywilu". Bał się wypowiedzieć swojej woli hierarchom. Na takich nieszczęśliwych ludziach opiera się cała ta instytucja. Taki by musiał żyć bez wskazówek przełożonego, podejmować decyzje (co jest im obce), brać odpowiedzialność za własne czyny i być przede wszystkim odważnym i mówić prawdę. Gościu nie wiedział jak z takich dylematów wybrnąć i palnął sobie w łeb. Bo z tego przypadku wynika, że "tam" już mu się nie podobało i dotarło do niego, że mając 51 lat nic w życiu nie ma. Zycie przeleciało mu jak woda przez palce na niczym.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
26-06-2019 15:58 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Andrzeju.51. Wiem, że wkurzyło Ciebie znów g..no co się przylepiło do obcasa i liczy, że będzie usłyszane jak krzyknie "IDZIEMY". Ja tego osobnika lekceważę dokładnie od czasu gdy się wypowiedział o ewolucji (nie teorii, jak on to nazwał). [...] Nie ma sensu wdawać się z "nimi" w jakiekolwiek polemiki.

Wiem, że masz rację. Należy go ignorować. Powinienem to robić również ja. Nie potrafię się jednak powstrzymać, gdy czytam brednie i kłamstwa, które tu ustawicznie wypisuje.

>Pozdrawiam.

Również pozdrawiam. Poprawy nie obiecuję.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
26-06-2019 16:09 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
> Należy go ignorować. Powinienem to robić również ja.

Nie.
Zło się pleni, gdy dobrzy ludzie nie reagują.

> Poprawy nie obiecuję.

Tak trzymać!

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
25-06-2019 14:10 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
>Nareszcie piszesz z sensem.
>Jezus miał 29 lat gdy został ochrzczony w Jordanie przez Jana Chrzciciela. W Biblii nie ma ani słowa o tym, że Jehowa zgadzał się na chrzest niemowląt.

Dzieciaku drogi !
Cy Ty naprawdę wierzysz w bzdury opisane w Bibli ( po zbiorczą nazwą Nowy Testament , Stary Testament) . Dlaczego dla Ciebie bajki i klechdy spisane przez niepiśmiennych pasterzy kóz sprzed kilku tysięcy lat są wyrocznią ?

> Z polecenia Jezusa kierowanego

Wypisujesz totalne androny.
Jezus to postać fikcyjna.

>Apostoł Paweł wszakże udzielił przestrogi,

Wypij napar z melisy , to być może ukoi twoją psychikę.
Jest szansa , że wgtedy nie będziesz wypisywał
idiotyzmów.

Powinieneś udać się do psychiatry ( albo psychologa klinicznego).

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Arminius (25555 punktów)protestantyzacja
>Alkoholizm u kleru jest bardzo częsty.

To prawda. Księża są grupą społeczną szczególnie narażoną na popadnięcie w nałóg.
Co do chrztu - jeżeli z jakichś względów (tradycja) utrzymanie obecnej formuły chrztu jest wskazane - winna mieć ona charakter rytuału wstępnego i tymczasowego - potwierdzanego później, już w wieku dojrzałym. Innymi słowy - znów protestantyzacja obrządku.
Podobny problem jest zresztą z pierwszą komunią.
Wera (1540 punktów)Odp: I znów heca w kościele!
Dlaczego tylu ludzi ma pretensje, że zostali oblani wodą za niemowlaka?
24-06-2019 21:51 
 Ocena 1 na 1
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego tylu ludzi ma pretensje, że zostali oblani wodą za niemowlaka?
Dobre pytanie. Widać, symbole dużo dla nich znaczą.
25-06-2019 01:07 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Dlaczego tylu ludzi ma pretensje, że zostali oblani wodą za niemowlaka?<<

Należało by raczej spytać, "dlaczego tylu Polaków", bo inne nacje chyba jednak z tym nie maja tego problemu.
Po prostu olewają to, że w niemowlęctwie zostali olani.
25-06-2019 06:11 
 Ocena 1 na 1
Sashaok5 (37 punktów)
(zablokowany)
Zastanawiam się, ale ilu ludzi na tym forum wierzy w Boga?
25-06-2019 10:03 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Dlaczego tylu ludzi ma pretensje, że zostali oblani wodą za niemowlaka?

Jak zwykle głupie pytanie nie na temat (nie chodzi o czynność polewania wodą). Chodzi o konsekwencje nawet prawne czynione na nieświadomym niczego osesku, nie mówiąc o celebrze obrządku z pogranicza magii (ślad na duszy). W konsekwencji, korzystając z przekazanych pismami opowieści o Jezusie, chrzest jest nieprawny, bo czyniony na osobie nieświadomej nawet swego istnienia. A więc nieważny w wieku niemowlęcym.
A wg nomenklatury kościoła Jezusa do czasu chrztu swojego można nazwać poganinem. No innego wyjścia nie ma.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
25-06-2019 11:09 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)dlatego
>Dlaczego tylu ludzi ma pretensje, że zostali oblani wodą za niemowlaka?

Rzecz nie w oblewaniu wodą. To może zostać - z powodów tradycyjna - obyczajowych ale musi być później "konwalidowane".. Istota problemu sprowadza się do tego, że primo chrzest jak wyżej jest początkiem procesu prania mózgu, który ma ukształtować posłusznego wyznawcę religii, secundo, w związku z tym jak wyżej - nawet z punktu widzenia religijno - teologicznego, jest to absurd. Stąd zresztą w KK jest nurt postulujący powtarzanie chrztu w okolicach bierzmowania - czyli wówczas, gdy człek ma już jakąś świadomość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: I znów heca w kościele!
>Dlaczego tylu ludzi ma pretensje, że zostali oblani wodą za niemowlaka?
>
Dokonano to bez ich zgody, to zaś ma istotne skutki w całym ich życiu. To jest główne źródło naboru nowych wiernych KK, nowe źródło wpływów do kasy Watykanu.
W Biblii w powiązaniu z chrztem jest mowa o słuchaniu, uwierzeniu i wysławianiu Boga, a niemowlęta tego nie potrafią. Przykładowo mieszkańcy Samarii najpierw wysłuchali "dobrej nowiny o królestwie Bożym i o imieniu Jezusa Chrystusa", potem w nią uwierzyli i dopiero wtedy "dawali się ochrzcić". W tym wypadku Biblia wyraźnie podaje, że wśród ochrzczonych byli "zarówno mężczyźni, jak i kobiety", ale nic nie mówi o niemowlętach. Od dnia Pięćdziesiątnicy 33 roku zaczęto zgodnie z otrzymanym nakazem chrzcić "w imię Ojca i Syna, i ducha świętego" (Mateusza 28:19). Ważne jest by ten, kto ma być ochrzczony wiedział co to znaczy.
26-06-2019 14:28 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Od dnia Pięćdziesiątnicy 33 roku zaczęto zgodnie z otrzymanym nakazem chrzcić "w imię Ojca i Syna, i ducha świętego" (Mateusza 28:19).

#1
Zaledwie wczoraj Andrzej51 napisał ci:
Cytat:
Trynitarna formuła chrzcielna znalazła się w Ewangelii Mateusza raczej nie wcześniej, niż na przełomie III i IV wieku naszej ery, a być może dopiero bezpośrednio po soborze nicejskim 325 roku.
Pisałem o tym do Ciebie już wielokrotnie. W wypowiedziach tych podałem szereg mocnych argumentów zaprzeczających autentyczności trynitarnego polecenia Jezusa oraz potwierdzających jego późniejsze pochodzenie. Nie podjąłeś ze mną rzeczowej dyskusji na ten temat, nie obaliłeś niczego, co napisałem, jednak z uporem maniaka piszesz w kółko te same nieprawdy.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,791515#w791618

Ten wpis jest w tym wątku, nieco powyżej, a ty "z uporem maniaka piszesz w kółko te same nieprawdy".

Wielokrotnie mówiono ci i pisano ci, że Biblia oraz Nowy Testament - jeśli nawet kiedykolwiek opisywały fakty - były zmieniane, modyfikowane, mówiąc wprost: fałszowane.
I mowa jest tu o 'oryginałach' - czyli wielokrotnych kopiach kopii, będącymi podstawami naszych przekładów.

Następnie te 'oryginały' znów 'poprzekręcano' przy okazji tłumaczeń na języki narodowe, każdy z nich "na swoje kopyto".
Jednym z ostatnich takich fałszerstw jest wasz przekład NŚ.

A niemal wszystkie te 'poprawiania' i 'ulepszenia', czyli oszustwa i manipulacje, służą jednemu:

'przekonać głupich i naiwnych, że szefowie właśnie naszej sekty dysponują prawdą,
i dlatego właśnie im
trzeba dawać swoje pieniądze
'
.

I całe twoje głoszenie - tutaj i gdzie indziej - ma tylko ten jeden, jedyny cel: mamonę dla wszystkich wyższych starszych waszej sekty.

Są więc dwie opcje:
- jesteś cynicznym, świadomym oszustem, propagatorem i agitatorem 'sfałszowanych nabożnych treści', dzięki którym głupi i naiwni dają wam swoje pieniądze;
- sam jesteś nieświadomy oszustwa, głupi i naiwny, który dał się 'przekonać' 'sfałszowanym nabożnym treściom', i ochoczo dajesz im swoje własne pieniądze oraz ochoczo namawiasz innych do tego płacenia.

Tutaj - na forum Racjonalisty - nic nie wskórasz, oprócz zasłużenia sobie na jeden z tych dwóch 'tytułów'.

A obie opcje nie są w żaden sposób 'chwalebne' dla rozsądnego człowieka.
Taki to 'smaczek' religii...

#2
A w naszej ocenie - nie dajesz nam żadnego wyboru!
Sam stawiasz się w opcji pierwszej... pisząc:
>[Chrzest] To jest główne źródło naboru nowych wiernych ..., nowe źródło wpływów do kasy ....

'No more comments...'


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
27-06-2019 08:52 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Od dnia Pięćdziesiątnicy 33 roku zaczęto zgodnie z otrzymanym nakazem chrzcić "w imię Ojca i Syna, i ducha świętego" (Mateusza 28:19).
>#1
>Zaledwie wczoraj Andrzej51 napisał ci:
>Cytat:
Trynitarna formuła chrzcielna znalazła się w Ewangelii Mateusza raczej nie wcześniej, niż na przełomie III i IV wieku naszej ery, a być może dopiero bezpośrednio po soborze nicejskim 325 roku.
>Pisałem o tym do Ciebie już wielokrotnie. W wypowiedziach tych podałem szereg mocnych argumentów zaprzeczających autentyczności trynitarnego polecenia Jezusa oraz potwierdzających jego późniejsze pochodzenie. Nie podjąłeś ze mną rzeczowej dyskusji na ten temat, nie obaliłeś niczego, co napisałem, jednak z uporem maniaka piszesz w kółko te same nieprawdy.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,791515#w791618

>Ten wpis jest w tym wątku, nieco powyżej, a ty "z uporem maniaka piszesz w kółko te same nieprawdy".
>Wielokrotnie mówiono ci i pisano ci, że Biblia oraz Nowy Testament - jeśli nawet kiedykolwiek opisywały fakty - były zmieniane, modyfikowane, mówiąc wprost: fałszowane.
>I mowa jest tu o 'oryginałach' - czyli wielokrotnych kopiach kopii, będącymi podstawami naszych przekładów.
>Następnie te 'oryginały' znów 'poprzekręcano' przy okazji tłumaczeń na języki narodowe, każdy z nich "na swoje kopyto".
>Jednym z ostatnich takich fałszerstw jest wasz przekład NŚ.
>A niemal wszystkie te 'poprawiania' i 'ulepszenia', czyli oszustwa i manipulacje, służą jednemu:
>
'przekonać głupich i naiwnych, że szefowie właśnie naszej sekty dysponują prawdą,
>i dlatego właśnie im
>trzeba dawać swoje pieniądze'
.
>

>I całe twoje głoszenie - tutaj i gdzie indziej - ma tylko ten jeden, jedyny cel: mamonę dla wszystkich wyższych starszych waszej sekty.
>Są więc dwie opcje:
>- jesteś cynicznym, świadomym oszustem, propagatorem i agitatorem 'sfałszowanych nabożnych treści', dzięki którym głupi i naiwni dają wam swoje pieniądze;
>- sam jesteś nieświadomy oszustwa, głupi i naiwny, który dał się 'przekonać' 'sfałszowanym nabożnym treściom', i ochoczo dajesz im swoje własne pieniądze oraz ochoczo namawiasz innych do tego płacenia.
>Tutaj - na forum Racjonalisty - nic nie wskórasz, oprócz zasłużenia sobie na jeden z tych dwóch 'tytułów'.
>A obie opcje nie są w żaden sposób 'chwalebne' dla rozsądnego człowieka.
>Taki to 'smaczek' religii...
>#2
>A w naszej ocenie - nie dajesz nam żadnego wyboru!
>Sam stawiasz się w opcji pierwszej... pisząc:
>>[Chrzest] To jest główne źródło naboru nowych wiernych ..., nowe źródło wpływów do kasy ....
>'No more comments...'



Wydaje mi się, że lepiej przekonywać betonowy słup reklamowy na rogu ulic. Chyba już byłby efekt, lecz nie z "takimi". Wystarczyłoby chociaż by zaczął pojmować swoją nędzną tragedię, ale nie doczekasz. Takoż ja rzeczę.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
26-06-2019 15:48 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Od dnia Pięćdziesiątnicy 33 roku zaczęto zgodnie z otrzymanym nakazem chrzcić "w imię Ojca i Syna, i ducha świętego" (Mateusza 28:19).

K Ł A M I E S Z !!!

W Nowym Testamencie czterokrotnie opisane są chrzty, które odbyły się po rzekomym zesłaniu Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy (Dz 2, 1-4). Mowa jest o tym wyłącznie w Dziejach Apostolskich. Opisane tam chrzty odbywały się:
- "w imię Jezusa Chrystusa": Dz 2, 38 oraz 10, 48
a także
- "w imię pana Jezusa": Dz 8, (12).16 (chrzest udzielony mieszkańcom Samarii, o którym wspomniałeś) oraz 19, 5.

O udzielaniu chrztów wspomina również dwukrotnie Paweł. W jego listach sformułowaniem jest chrzest:
- "w Chrystusa Jezusa": Rz 6, 3 oraz
- "w Chrystusa": Ga 3, 27.

Aluzja do chrztów udzielanych "w imię Jezusa Chrystusa" znajduje się ponadto w 1 Kor 6, 11. Podobnie należy rozumieć wzmiankę w 1 Kor 1, 13.

I to wszystko. Jak widać trynitarna formuła chrzcielna "w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" (Mt 28, 19) nie została użyta w Nowym Testamencie poza ww. wersetem. Wielokrotnie już pisałem, że formuła ta jest wyjątkowo późnym dodatkiem do Ewangelii Mateusza, datowanym nie wcześniej niż na przełom III i IV wieku.
Powtarzam po raz kolejny: Jezus nigdy nie nakazał chrzczenia z zastosowaniem formuły trynitarnej. Słowa z Mt 28, 19 nie pochodzą od niego, lecz zostały mu włożone w usta. Te słowa to klasyczne chrześcijańskie fałszerstwo.

Jeśli nawet uparcie chcesz uznawać autentyczność wersetu Mt 28, 18, to zapewne dostrzegasz, że wyraża on wyłącznie polecenie, a nie jest fragmentem opisu jakiegoś chrztu. Zatem przyjęcie - wbrew faktom - autentyczności tego polecenia, nie upoważnia Cię do stwierdzenia, że po dniu pięćdziesiątnicy chrzczono z zastosowaniem formuły trynitarnej. Taki bowiem chrzest nie został w NT opisany.

Na koniec następująca uwaga.
Najprawdopodobniej Jezus nigdy nie chrzcił i nigdy chrzczenia nie nakazał.
W Nowym Testamencie dwukrotnie mowa jest o chrztach udzielanych przed śmiercią Jezusa (pomijam tu chrzest na odpuszczenie grzechów, który Jezus przyjął z rąk Jana Chrzciciela). Fragment J 3, 22-26 zaświadcza, że chrztu udzielał Jezus i apostołowie, natomiast J 4, 1-2 informuje, że chrzcili tylko apostołowie, zaś Jezus nie chrzcił.
Chrzty te opisane są wyłącznie w Ewangelii Jana. Synoptycy nic na ten temat nie napisali. Fakt ten nakazuje podać w wątpliwość autentyczność obu tych fragmentów. Podsumowując należy stwierdzić, że według synoptyków Jezus nigdy chrztu nie udzielał, zaś według Jana uczynił to tylko raz, co i tak jest wątpliwe. Udzielanie chrztu miało zatem w nauczaniu Jezusa niewielkie znaczenie (Jan) lub też nie miało żadnego (synoptycy). Dlaczegóż więc "zmartwychwstały" Jezus miałby akurat u synoptyków nakazać chrzczenia (Mk 16, 16 oraz Mt 28, 19), a na dodatek w myśl formuły trynitarnej, która poza Mt 28, 19 nie występuje już w Nowym Testamencie?


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
27-06-2019 22:00 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Od dnia Pięćdziesiątnicy 33 roku zaczęto zgodnie z otrzymanym nakazem chrzcić "w imię Ojca i Syna, i ducha świętego" (Mateusza 28:19).
>K Ł A M I E S Z !!!
>
Jeśli ja kłamię, to co ty robisz?
Bujasz w obłokach swej nienawiści do prawdy.
Nie ma sensu Ciebie przekonywać, masz to w genach.
28-06-2019 18:13 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>Od dnia Pięćdziesiątnicy 33 roku zaczęto zgodnie z otrzymanym nakazem chrzcić "w imię Ojca i Syna, i ducha świętego" (Mateusza 28:19).
>>K Ł A M I E S Z !!!
>Jeśli ja kłamię, to co ty robisz?

Ja nie kłamię. Nigdy na forum w sposób świadomy nie skłamałem, i zapewne nigdy tego nie zrobię. To nie w moim stylu.
Faktem jest jednak, że dopiero dzisiaj po przeczytaniu Twojej wypowiedzi (na którą właśnie odpisuję) zauważyłem dość poważy błąd w tym, co opublikowałem dwa dni temu. Na ten błąd naprowadziły mnie Twoje słowa: "Jeśli ja kłamię, to co ty robisz?". Sprawdziłem więc swoje dwie wypowiedzi w tym wątku i w jednej z nich błąd znalazłem. Niestety, stało się. Za błąd przepraszam. Nie popełniłem go świadomie, ale błąd, to błąd, i ja ponoszę za niego winę.

Muszę się jednak wytłumaczyć. Od kilkunastu dni pracuję na nowym laptopie. Jest to mój pierwszy MacBook firmy Apple. Do tej pory pracowałem na tradycyjnych PC.
Laptopy MacBook różnią się jednak znacznie od tych, na których dotychczas pracowałem. Posiadają edytor tekstu o nazwie Pages, odmienny od Worda, a przede wszystkim nieco inne ustawienie i funkcje niektórych klawiszy (brak klawisza "del" oraz nowe klawisze "fn" i "cmd"). Niewłaściwa obsługa, wynikająca z przyzwyczajenia do tradycyjnej klawiatury, powoduje - przynajmniej dla mnie - szereg utrudnień w pisaniu, takich jak niezamierzone kasowanie niejednokrotnie dużych partii tekstu (nowy klawisz "cmd" - ustawiony w miejscu, gdzie w tradycyjnej klawiaturze był "alt" - wciśnięty razem z klawiszem "z").

Niestety, nadal mam problemy z obsługą nowego laptopa i w efekcie w wypowiedzi, którą opublikowałem bez uprzedniego sprawdzenia, znalazł się dość poważny błąd. Ten niezamierzony błąd znalazł się we fragmencie o treści:
"O udzielaniu chrztów wspomina również dwukrotnie Paweł. W jego listach sformułowaniem jest chrzest:
- "w Chrystusa Jezusa: Rz 6, 3 oraz
- "w Chrystusa": Ga 3, 27.
Aluzja do chrztów udzielanych "w imię Jezusa Chrystusa" znajduje się ponadto w 1 Kor 6, 11. Podobnie należy rozumieć wzmiankę w 1 Kor 1, 13".

Natomiast powinno być (ale co nieco się skasowało):
O udzielaniu chrztów wspomina również dwukrotnie Paweł. W jego listach sformułowaniem jest chrzest:
- "w Chrystusa Jezusa: Rz 6, 3 oraz
- "w Chrystusa": Ga 3, 27.
O chrztach mowa jest także m.in. w: Dz 1, 5; 8, 36-38; 9, 18; 16, 14-15; 18, 8; 22, 16; Kol 2, 12 oraz 1 Pt 3, 20-21. Aluzja do chrztów udzielanych "w imię Jezusa Chrystusa" znajduje się ponadto w 1 Kor 6, 11. Podobnie należy rozumieć wzmiankę w 1 Kor 1, 13".

Kursywą podałem zdanie, które dwa dni temu zniknęło, a ja tego nie zauważyłem.
Zapewne pominąłem - zarówno dwa dni temu, jak i teraz przy odtwarzaniu tekstu - kilka informacji o chrztach w treści NT, ale one w niczym nie zmieniają istoty naszego sporu. A polega on na tym, że według ciebie "od dnia Pięćdziesiątnicy 33 roku zaczęto zgodnie z otrzymanym nakazem chrzcić w imię Ojca i Syna, i ducha świętego", natomiast ja twierdzę, że Nowy Testament nie zawiera ani jednego opisu chrztu udzielonego według ww. formuły trynitarnej.

Jeśli zatem nadal obstajesz przy swoim zdaniu, to wskaż odpowiednie wersety z Nowego Testamentu, które to potwierdzają. Jeśli zaś to Ci się nie uda, to bądź tak łaskaw i przyznaj się do błędu.

>Bujasz w obłokach swej nienawiści do prawdy.
>Nie ma sensu Ciebie przekonywać, masz to w genach.

Przed chwilą dałem Ci dowód na to, że nie ma we mnie nienawiści do prawdy. Raczej zdecydowanie odwrotnie.
W genach mam uczciwość.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
28-06-2019 21:23 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>>>Od dnia Pięćdziesiątnicy 33 roku zaczęto zgodnie z otrzymanym nakazem chrzcić "w imię Ojca i Syna, i ducha świętego" (Mateusza 28:19).
>
Jan chrzcił w innym celu, niż to czynili uczniowie Jezusa (Jana 4:1, 2). Umożliwiał ludziom publiczne usymbolizowanie ich skruchy za grzechy przeciw Prawu Mojżeszowemu (Łukasza 3:3).Jezus był bezgrzeszny, więc jego chrzest nie symbolizował skruchy, lecz stawienie się do dyspozycji Boga, by wypełniać Jego wolę
Natomiast chrzest naśladowców Jezusa obejmował coś nowego. W dniu Pięćdziesiątnicy 33 roku n.e. apostoł Piotr zachęcił swych słuchaczy: "Okażcie skruchę i niech każdy z was da się ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa ku przebaczeniu waszych grzechów" (Dzieje 2:37-41).
Chociaż zwracał się do Żydów i prozelitów, nie mówił o chrzcie mającym symbolizować skruchę za grzechy przeciw Prawu; nie chodziło mu też o to, że chrzest w imię Jezusa wyobraża zmycie grzechów (Dzieje 2:10).
Przy tej okazji Piotr użył pierwszego z "kluczy królestwa". W jakim celu? Aby poinformować swych słuchaczy o tym, że mają możliwość wejścia do Królestwa niebios (Mateusza 16:19). Odkąd Żydzi odrzucili Jezusa jako Mesjasza, okazanie skruchy i uwierzenie w niego stało się nowym i ważnym elementem szukania i dostąpienia przebaczenia Bożego. Taką wiarę można było publicznie potwierdzić przez zanurzenie w wodzie w imię Jezusa Chrystusa.
W ten sposób symbolizowano oddanie się Bogu za pośrednictwem Chrystusa. Również obecnie każdy, kto pragnie się cieszyć uznaniem Bożym, musi przejawiać podobną wiarę, bezwarunkowo oddać się Jehowie, Najwyższemu Bogu, i usymbolizować to chrztem.
>Nowy Testament nie zawiera ani jednego opisu chrztu udzielonego według ww. formuły trynitarnej.
>
Twoje zdanie i upór przy niewłaściwym widzeniu i rozumieniu tego zapisu wynika z braku wiedzy i rozeznania w temacie. To pogańskie bóstwa trójca święta, nie ma miejsca dla niego w chrześcijaństwie. Nie może więc być najmniejsze nawet potwierdzenie jej istnienia w Biblii, czy to w tzw. ST czy w NT. Formułę trynitarna przypisują temu fragmentowi katolicy i wyznawcy nominalnego chrzescijaństwa. Prawdziwi chrześcijanie, uczniowie Jezusa, współcześnie tylko Świadkowie Jehowy, odczytują ten zapis prawidłowo.
Nie każdy może się ochrzcić jako prawdziwy chrześcijanin.
Jezus polecił swym naśladowcom: "Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem" (Mateusza 28:19, 20).
Czytasz więc, że przed chrztem trzeba daną osobę ‛uczyć przestrzegania wszystkiego, co Jezus nakazał swym uczniom'. A zatem wymuszony chrzest kogoś, komu brakuje wiary opartej na dokładnej wiedzy ze Słowa Bożego, jest bezwartościowy i sprzeczny z poleceniem, które Jezus dał swym prawdziwym naśladowcą. Napisano: (Hebrajczyków 11:6) "Bez wiary nie można się podobać Bogu, bo każdy, kto przystępuje do Boga, musi wierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy Go z całych sił szukają".
Co oznacza chrzest "w imię Ojca"? Wskazuje, że kandydat uznaje pozycję i władzę naszego niebiańskiego Ojca. O Jehowie Bogu powiedziano, iż jest naszym Stwórcą, "Najwyższym nad całą ziemią" i Panem Wszechświata. Sprawdź w Psalm 83:18; Izajasza 40:28; Dzieje 4:24.

A chrzest w ‛imię Syna' oznacza respektowanie pozycji i władzy Jezusa jako jednorodzonego Syna Bożego (1 Jana 4:9). Osoby nadające się do chrztu uznają fakt, iż Bóg za pośrednictwem Jezusa dostarczył "okup w zamian za wielu" (Mateusza 20:28; 1 Tymoteusza 2:5, 6). Muszą też uznawać "wyższe stanowisko", na które Bóg wyniósł swego Syna (Filipian 2:8-11; Objawienie 19:16).

A co oznacza chrzest ‛w imię ducha świętego'? To, iż kandydat uznaje, że duch święty jest czynną siłą, której Jehowa w rozmaity sposób używa zgodnie ze swym zamierzeniem (Rodzaju 1:2; 2 Samuela 23:1, 2; 2 Piotra 1:21). Ponadto taka osoba uznaje, że duch święty pomaga jej pojąć "głębokie sprawy Boże", uczestniczyć w dziele głoszenia o Królestwie oraz przejawiać jego owoce: "miłość, radość, pokój, wielkoduszną cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiarę, łagodność, panowanie nad sobą" (1 Koryntian 2:10; Galatów 5:22, 23; Joela 2:28, 29).
Tak więc te Twoje rozwleczone wywody nie mają sensu, możesz spierać się z katolikami, z tymi, dla których trójca istnieje i ma się dobrze w ich wierzeniach. Oni podobnie jak Ty daleko są od poznania prawdy.
>>Bujasz w obłokach swej nienawiści do prawdy.
>
Ale może faktycznie jest sens Ciebie przekonywać, bo gdy zrozumiesz, może z taką samą determinacją będziesz poznawał i bronił prawdy.
28-06-2019 23:32 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>... bla bla bla ...

"Gram w pałacach i na rynkach
Takim samym ciągle dźwiękiem
Przecież moja katarynka
Tylko jedną zna piosenkę


...

Wiecznie moja trwa pielgrzymka
Nieprzerwanym ruchem ręki
Karmię swoją katarynkę
I nie zmienię jej piosenki

Co powróci znów przeminie
Piach zakryje gniew i mękę
A ja stary kataryniarz
Będę swoją grał piosenkę
Będę swoją grał piosenkę
Będę swoją grał piosenkę
..."

Ad mortem defecatum...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
29-06-2019 09:23 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Jan chrzcił w innym celu, niż to czynili uczniowie Jezusa (Jana 4:1, 2). Umożliwiał ludziom publiczne usymbolizowanie ich skruchy za grzechy przeciw Prawu Mojżeszowemu (Łukasza 3:3).

Nie tylko Łk 3, 3 ale również Mk 1, 4-5 oraz Mt 3, 6.11.

>Jezus był bezgrzeszny, więc jego chrzest nie symbolizował skruchy, lecz stawienie się do dyspozycji Boga, by wypełniać Jego wolę

Jan chrzcił na odpuszczenie grzechów i takiemu chrztowi poddał się Jezus. Nigdzie W Nowym Testamencie nie ma mowy o tym, że chrzest, który otrzymał od Jana, nie był chrztem na odpuszczenie grzechów.
Również nigdzie w NT nie ma mowy o tym, że Jezus był bezgrzeszny. Wręcz przeciwnie, Nowy Testament ukazuje jego grzechy. Wprawdzie sceny ukazujące Jezusa - mówiąc delikatnie - z nie najlepszej strony (J 2, 4; J 19, 26; Mk 3, 31-35 = Mt 12, 46-50 = Łk 8, 19-21 = EwTm 99; Mk 7, 27 = Mt 15, 26; Mt 7, 6) miały miejsce już po chrzcie, który przyjął z rąk Jana Chrzciciela, ale do bezgrzesznych zaliczyć go nie można.

Sam fakt, że Jezus przyjął chrzest z rąk Jana świadczy o tym, że Jezus najprawdopodobniej był jego uczniem i przynajmniej do czasu chrztu uznawał jego duchową wyższość, co bez wątpienia spędzało sen z oczu ewangelistów. Jedynie Marek - autor najwcześniejszej ewangelii - opisał chrzest bez jakiejkolwiek próby tuszowania i korygowania tego niepożądanego faktu. Ewangelia Mateusza zawiera dialog - nieznany Markowi - w którym Jan Chrzciciel uznaje wyższość Jezusa i, po namowach Jezusa, z pewnym ociąganiem udziela mu chrztu. Jeszcze dalej poszedł Łukasz, który umieścił wzmiankę, że przed chrztem Jezusa Jan został aresztowany. Zatem w Ew. Łukasza Jezus został ochrzczony, lecz nie wiadomo przez kogo. Dla odmiany w czwartej ewangelii Jezus nie został w ogóle ochrzczony, chociaż ewangelista wspomniał o tym, że Jan udzielał chrztów.

Zanim odniosę się do dalszej części Twojej wypowiedzi muszę wyraźnie zaznaczyć, że pominę wszystkie te fragmenty, w których dowodzisz, że nie należy udzielać chrztu niemowlętom, gdyż przyjęcie chrztu powinno być - zgodnie z literą Biblii - dobrowolne i poprzedzone wyznaniem o przyjęciu wiary. W skrócie więc tylko zasygnalizuję, że w tej kwestii w pełni się z Tobą zgadzam, a praktyki kościołów katolickiego, prawosławnego i ewangelickich - w których praktykowane jest chrzczenie niemowląt - uważam co najmniej za poważne wykroczenie przeciwko prawom człowieka.
Pominę również te fragmenty, w których usiłujesz dowieść wyższości wiary i praktyk świadków Jehowy nad wiarą i praktykami katolików, gdyż uważam to za nieuczciwe i śmieszne jednocześnie. A poza tym, nie mój to problem.

Zajmę się ponownie wyłącznie podstawą sporu, a mianowicie poleceniem "zmartwychwstałego" Jezusa zawierającym trynitarną formułę udzielania chrztu (Mt 28, 19) oraz sformułowaniami chrzcielnymi przedstawionymi w kilku księgach Nowego Testamentu, głównie w dziejach Apostolskich oraz listach Pawła do Rzymian i Galatów.

W związku z tym zwracam się ponownie, byś wytłumaczył, dlaczego stosowanym sformułowaniem podczas chrztów udzielanych przez apostołów było chrzczenie "w imię Jezusa" (zamiennie: "pana Jezusa", "Jezusa Chrystusa", lub "w Jezusie Chrystusie" - np. Dz 2, 38; 8, (12).16 ; 10, 48 i 19, 5 oraz Rz 6, 3 i Ga 3, 27), skoro Jezus nakazał apostołom chrzcić "w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" (Mt 28, 19).
Dlaczego apostołowie - jakby celowo na przekór Jezusowi - chrzcili tylko "w imię Jezusa" a nie według całej formuły trynitarnej, przez Jezusa nakazanej? Dlaczego uparcie poprawiali swego mistrza i nauczyciela?
Dlaczego ap. Piotr chrzcił (zachęcał, nakazywał) "w imię Jezusa Chrystusa" (Dz 2, 38 i 10, 48) skoro Jezus osobiście polecił mu chrzcić według formuły nieco bardziej rozbudowanej? Cóż stało mu na przeszkodzie, by powtórzyć sformułowanie użyte przez Jezusa?
Dlaczego ap. Paweł wspominał o chrztach "w Jezusie Chrystusie" (Rz 6, 3 i Ga 3, 27), czyli również niezgodnie z poleceniem Jezusa?
Dlaczego żaden z autorów ksiąg NT nie napisał, że chrzest został przeprowadzony "w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego", czyli tak, jak nakazał Jezus?

Czy według Ciebie misyjny nakaz "zmartwychwstałego" Jezusa (Mt 28, 18-20) zawierał trynitarne sformułowanie dotyczące chrzczenia wszystkich narodów, a jeśli tak, to dlaczego nikt się do niego nie stosował?
A może sformułowanie to brzmiało nieco bardziej skromnie: "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody udzielając im chrztu w imię moje"?
A może ów misyjny nakaz nie dotyczył w ogóle udzielania chrztów?

Jestem głęboko przekonany, że członkowie waszego ciała kierowniczego, którym Ty i Twoi współbracia w wierze bezgranicznie wierzycie, doskonale zdają sobie sprawę z rozdźwięku pomiędzy poleceniem Mt 28, 19 a praktyką chrzcielną apostołów i pierwszych chrześcijan, ale Tobie i Twoim współbraciom zrobili w głowie sieczkę, abyście tylko nie zdawali sobie sprawy z istoty tego problemu. Obrazem tej sieczki jest Twoje niepoważne tłumaczenie, co oznacza chrzest "w imię Ojca", co "w imię Syna" a co "w imię Ducha Świętego". Nawet nie zamierzam tego komentować.

>Tak więc te Twoje rozwleczone wywody nie mają sensu, możesz spierać się z katolikami, z tymi, dla których trójca istnieje i ma się dobrze w ich wierzeniach. Oni podobnie jak Ty daleko są od poznania prawdy.

I znów - jak mawiał klasyk - głosisz wyższość Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy. Znów plujesz na swych braci w wierze. Ładnie to tak?

>Ale może faktycznie jest sens Ciebie przekonywać, bo gdy zrozumiesz, może z taką samą determinacją będziesz poznawał i bronił prawdy.

Prawdy? A cóż to jest prawda, jak zwykł mawiać Poncjusz Piłat.
Ja do tej prawdy zmierzam i tu na forum jej bronię. Ty od tej prawdy oddalasz się z prędkością zbliżoną do prędkości światła.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
28-06-2019 21:05 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Bujasz w obłokach swej nienawiści do prawdy.

#1
Mocne!

Ale merytorycznie kiepskie.
Gdyż jeszcze nigdy i nigdzie nie zdołałeś uargumentować, że to, co ty głosisz, jest prawdą.

Prawdą rozumianą normalnie - jako zgodność opisu z rzeczywistym stanem faktycznym.

#2
A takich "prawd", jak twoja, to mamy na pęczki i "po kokardę" albo i wyżej.
Znajdź i podaj nam jakąkolwiek religię, wyznanie, ideologię czy światopogląd, który głosząc swoje tezy, określałby je jako nieprawdę...

Czekamy.

#3
Tak więc - przynajmniej z naszego punktu widzenia - to, czym dysponujesz, to "prawda" 'trzeciogatunkowa' wg klasyfikacji Tischnera...

'Zanurzaj się w niej' do woli - ale nas do tego nie namówisz...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Bujasz w obłokach swej nienawiści do prawdy.
>#1
>Znajdź i podaj nam jakąkolwiek religię, wyznanie, ideologię czy światopogląd, który głosząc swoje tezy, określałby je jako nieprawdę...
>Czekamy.
>#3
>Tak więc - przynajmniej z naszego punktu widzenia - to, czym dysponujesz, to "prawda" 'trzeciogatunkowa' wg klasyfikacji Tischnera...
>
Wasze poglądy i odczytywanie tekstów zawartych w Biblii bliższe są teologom KK, którzy niczego nie rozumieją, bo też niczego zrozumieć nie chcą. To filozofowie. Potwierdza to również fakt przytoczenia przez was opinii Tischnera na temat prawdy i jej poznania. Na tle tego wszystkiego bardzo mocno dostrzega się znaczenie słów Jezusa:
(Jana 8:32) "poznacie prawdę, a dzięki prawdzie staniecie się wolni".
(Jana 17:17) "Uświęć ich przez prawdę. Twoje słowo jest prawdą".
Prawda jest w Słowie Boga, jej poznanie czyni ludzi wolnymi. Od czego?
Chociażby od amatorów biblijnej interpretacji i katolickich teologów.
Czytający Biblię są ostrzegani: "Wśród was będą fałszywi nauczyciele" i odstępcy (2 PIOTRA 2:1).
A jak oni działają?
Używają przebiegłych metod. Odstępcy ‛cichaczem wprowadzają' zgubne nauki. Działają potajemnie niczym przemytnicy - niepostrzeżenie zaszczepiają spaczone idee. Podobnie jak sprytny fałszerz próbuje wprowadzić do obiegu podrobione dokumenty, tak samo oni, posługując się "sfałszowanymi słowami", czyli kłamliwymi argumentami, próbują propagować sfabrykowane przez siebie poglądy jako prawdziwe. Upowszechniają "zwodnicze nauki", "przekręcają (...) Pisma", aby pasowały do ich twierdzeń. Wcale nie leży Wam na sercu dobro ludzi. Idąc za nimi, zboczyli by z drogi wiodącej do życia wiecznego.
Ot i wszystko.
01-07-2019 13:20 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Prawda jest w Słowie Boga...

W 'Czym'?
W czyim 'Słowie'?
'Gdzie'?

Jeszcze nigdy na to nie odpowiedziałeś...

>A jak oni działają?
> Używają przebiegłych metod. Odstępcy ‛cichaczem wprowadzają' zgubne nauki. Działają potajemnie niczym przemytnicy - niepostrzeżenie zaszczepiają spaczone idee. Podobnie jak sprytny fałszerz próbuje wprowadzić do obiegu podrobione dokumenty, tak samo oni, posługując się "sfałszowanymi słowami", czyli kłamliwymi argumentami, próbują propagować sfabrykowane przez siebie poglądy jako prawdziwe. Upowszechniają "zwodnicze nauki", "przekręcają (...) Pisma", aby pasowały do ich twierdzeń. Wcale nie leży Wam na sercu dobro ludzi. Idąc za nimi, zboczyli by z drogi wiodącej do życia wiecznego.

Najwięcej radości osobom postronnym daje lektura wzajemnych zarzutów i obelg sekciarzy-religiantów.
Każdy argument i każda obelga - jak na przykład te twoje powyżej - mogą być zasadnie użyte przez każdą ze stron wobec każdej ze stron 'dyskusji'...

I co najciekawsze: wszyscy wówczas macie rację...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Sashaok5 (37 punktów)
(zablokowany)
Zastanawiam się, ale ilu ludzi na tym forum wierzy w Boga?
25-06-2019 10:04 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>Zastanawiam się, ale ilu ludzi na tym forum wierzy w Boga?

Doszedłeś do jakichś wniosków?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Zastanawiam się, ale ilu ludzi na tym forum wierzy w Boga?
>Doszedłeś do jakichś wniosków?
>
Skoro tematy biblijne i te dotyczące Boga dominują na tym FORUM, to pewnie wielu, ale nie chcą się przyznać.
27-06-2019 17:23 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)
>Zastanawiam się, ale ilu ludzi na tym forum wierzy w Boga?

Znacząca mniejszość.
Bóg to postać wymyślona przez człowieka ,
nieznającego przaw przyrowy.

Homo est creator Dei.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
04-07-2019 21:44 
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Zastanawiam się, ale ilu ludzi na tym forum wierzy w Boga?
>Znacząca mniejszość.
>Bóg to postać wymyślona przez człowieka, nieznającego praw przyrody.
>Homo est creator Dei.
>
Ateiści na siłę. Nie można przecież nie widzieć dzieł Boga, sam człowiek jest "koroną stworzenia". Nie ma wątpliwości co do tego, że wszechświat, jako "księga natury", Boga "dzieła stworzenia", wyjawiają dużo o Bogu. Aby jednak Bóg był dla ludzi myślących i analizujących kimś naprawdę realnym, potrzebują o Nim znacznie więcej wiedzieć niż to, co poznają w wyniku obserwowania wszechświata.
Potrzebne jest nam Boskie objawienie. Słusznie napisano:
‛Jakże można uwierzyć w Boga, o którym się wpierw nie słyszało?' (Rzym. 10:14).
A Bóg w swej miłości, mądrości i sprawiedliwości dał nam takie objawienie, czyli swoje Słowo, Pismo Święte. To dzięki temu wiemy nie tylko, że jest wielką Praprzyczyną, ale także możemy poznać Jego przymioty: że ma nieograniczoną moc i mądrość, jest nieskończenie prawy i sprawiedliwy, jak również jest uosobieniem miłości. Ponadto z Jego Słowa dowiadujemy się o Jego zamierzeniach. Każde Jego proroctwo spełniło się, jeśli przyszedł na nie czas, a kolejne się spełniają.
Nie może ktokolwiek dowiedzieć się o Bogu tych wszystkich rzeczy, jeśli nie czyta - studiuje Biblii, jeśli z założenia odrzuca Jego istnienie. Główna więc przyczyna braku wiary w Boga jest w samych ludziach, w ich widzeniu świata w którym żyją.
Taka jest prawda.
(Rzymian 10:14) "Ale jak będą Go wzywać, jeśli w Niego nie uwierzyli? A jak w Niego uwierzą, jeśli o Nim nie słyszeli? A jak usłyszą bez głoszącego?"
04-07-2019 21:58 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To dzięki temu wiemy
tyle, że mamy dupę w tyle...

Duch PRAWDY !

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-07-2019 23:27 
 0 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>To dzięki temu wiemy
>tyle, że mamy dupę w tyle...

#1 (z dyskusji z 'chętnie racjonalistką')
Cytat:
cr: >>> to o co ten cały ból dupy?
Mankiewicz: >>bez komentarza
cr: >Chyba bez odpowiedzi, bo to było pytanie.
Mankiewicz: bez komentarza, nie prowadzę dialogu poniżej minimum kultury
www.racjonalista.pl/forum.php/s,791413#w791790

Jak widać, 'w kwestii kultury' - sam ochoczo 'dajesz dupy'...

#2 (o 'dyskusji' z 'Miłującym Prawdę')
Cytat:
Mankiewicz: >Intelektualiści już dawno się zorientowali, pseudointelektualiści nadal dyskutują...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,789263#w791960

Ale... sam tu z nim "nadal dyskutujesz"...
Jak widać, 'w kwestii intelektu' - trafnie oceniasz swój własny tą kolejną samozajebką...

No, ale pisz. Pisz jak najwięcej.
Może coś więcej o 'Koperniku' i jego 'okrągłej ziemi', o 'Sokratesie' skazanym na śmierć przez księży katolickich...

Przynajmniej jest ubaw...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
05-07-2019 04:53 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,791413#w791851

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
finerbijk (17282 punktów)
>Wielu ateistów przecież było chrzczonych, między innymi i ja i nikt mnie nie pytał, nie dał wyboru
Na szczęście nie ma ateistycznego boga, który mógłby mieć Ci to za złe. Ja tam (jako ateista) sprawę wodnoprawnych rytuałów zostawiam zainteresowanym religiantom. Czy to chrzczą dzieciaki czy dorosłych to najmniejszy problem dla nawróconych na ateizm lub inne konfesje.
Świadkowie chrzczą starszych, a jak opuścisz ich szeregi, to rodzona rodzina się do ciebie nie odezwie. O islamie szkoda wspominać. Ex katolicy albo żydzi zdecydowanie rzadziej mają taki problem.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365