 |
Jak się zwija szpitalnictwo w Polsce? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-07-2019 20:37 | Arminius (25555 punktów) | Jak się zwija szpitalnictwo w Polsce?
4 na 4 | Od momentu powrotu z urlopu jestem bombardowany ( bynajmniej nie za sprawą mediów rządowych) informacjami o szybkim kurczeniu się stanu/zasobów polskiego szpitalnictwa. Właśnie przed chwilą po lekturze wywiadu z czołowym polskim neurologiem, profesorem Sławkiem - dowiedziałem się, iż niedawno zlikwidowano oddział neurologiczny w szpitalu w Chojnicach. Zainteresowanym problemem - jakże ważkim - polecam podlinkowany materiał. Tymczasem pozwolę sobie na pewną refleksję. Otóż zwijanie się polskiego szpitalnictwa jest spowodowane brakami kadrowymi. Wieje więc grozą. Tym bardziej, że pieniądze, którymi ów problem można by z łatwością rozwiązać a przynajmniej ograniczyć są. Bo przecież obecna władza hojną ręką wydaje miliardy złotych co roku na....dofinansowywanie dzieci bogatych rodziców. Mieszkający w dużym mieście być może aż tak dotkliwie nie odczują procesu jak wyżej. Ale na prowincji zamknięcie - na przykład - oddziału neurologiczneego oznacza, de facto, przedwczesną śmierć wielu osób. Władzy obecnej należy więc przypomnieć, iż obiecywała dobrą zmianę. Czy narastające zjawisko likwidacji newralgicznych segmentów szpitali jest takową zmianą??? Dlaczego władza nie robi nic aby uzupełniać braki kadrowe wśród rodzimych lekarzy, poprzez sprowadzanie fachowej siły z zagranicy? Już dawno taki program winien być opracowany i uruchomiony. Władza winna bezwzględnie pamiętać, iż prawo do opieki zdrowotnej obywatela Polski jest prawem konstytucyjnym, zapisanym w art. 68 polskiej konstytucji. Jego rażące łamanie - może oznaczać w przyszłości nie tylko odpowiedzialność polityczną, ale także karną. "- Jest dramat. Lekarza specjalisty pediatry, specjalisty neonatologia szukamy od wielu miesięcy. Odejście lekarza doprowadziło do sytuacji, w której musieliśmy zamknąć do odwołania przyjmowanie pacjentów na oddział pediatryczny, neonatologiczny, oraz położniczy szpitala - poinformowała dyrektor Szpitala Powiatowego im. A. Wolańczyka z Złotoryi Monika Rudnicka. Umieszczona na drzwiach szpitala informacja z pieczątką dyrekcji odsyła pacjentów do okolicznych szpitali od 12 kwietnia. - Pacjentów zmuszeni jesteśmy odsyłać do innych placówek. Zgodnie z procedurą poinformowaliśmy o sytuacji pobliskie szpitale, NFZ, Wojewodę Dolnośląskiego, Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim, Pogotowie Ratunkowe w Legnicy, jak również lekarzy POZ z całego naszego powiatu - wylicza dyrektor szpitala." www.money.(*)dzialow-6371988176180865a.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Od momentu powrotu z urlopu jestem bombardowany ( bynajmniej nie za sprawą mediów rządowych)> informacjami o szybkim kurczeniu się stanu/zasobów polskiego szpitalnictwa.Właśnie odpowiedziałem pewnemu forumowiczowi i pewnej min. sportu, że powszechna ochrona zdrowia/medycyna leży na łopatkach. Ona (znająca sport tak, że stwierdziła iż zmiany w czwartej lidze polskiej hokeja na lodzie będą przez nią sprawdzone) twierdzi, że kolejki do lekarza są sztuczne bo w przychodniach się toczy życie towarzyskie ludzi starych (Ja twierdzę, że to skurwysyństwo prezentowane przez ministra sportu). A ja konsument usług (mam 72+) boję się zaufać wyuczonej medycynie, bo wszyscy traktują Ciebie jako przedmiot eksperymentów, lub typu kopytko (odp...ol się) tylko ze względu na wiek.. > Właśnie przed chwilą po lekturze wywiadu z czołowym polskim neurologiem, profesorem Sławkiem -> dowiedziałem się, iż niedawno zlikwidowano oddział neurologiczny w szpitalu w Chojnicach.> Zainteresowanym problemem - jakże ważkim - polecam podlinkowany materiał. Tymczasem pozwolę sobie na> pewną refleksję. Otóż zwijanie się polskiego szpitalnictwa jest spowodowane brakami kadrowymi. Wieje> więc grozą. Tym bardziej, że pieniądze, którymi ów problem można by z łatwością rozwiązać a> przynajmniej ograniczyć są. Bo przecież obecna władza hojną ręką wydaje miliardy złotych co roku> na....dofinansowywanie dzieci bogatych rodziców. Mieszkający w dużym mieście być może aż tak> dotkliwie nie odczują procesu jak wyżej. Ale na prowincji zamknięcie - na przykład - oddziału> neurologiczneego oznacza, de facto, przedwczesną śmierć wielu osób. Władzy obecnej należy więc> przypomnieć, iż obiecywała dobrą zmianę. Czy narastające zjawisko likwidacji newralgicznych> segmentów szpitali jest takową zmianą???Dla władzy tak. Jest to "dobra zmiana", a bynajmniej widząc to w perspektywie. Ludzie starsi szybciej będą umierali i nie będą ciężarem dla budżetu ubezpieczenia-ZUS (bo Kościół potrzebuje też coraz więcej). Ja to nazywam świadomą polityką eutanazji dokonywaną na obywatelach tego zachorowanego państwa. > Dlaczego władza nie robi nic aby uzupełniać braki kadrowe> wśród rodzimych lekarzy, poprzez sprowadzanie fachowej siły z zagranicy? Już dawno taki program> winien być opracowany i uruchomiony.Władza nie robi nic, bo nie może z racji dyletantyzmu kadr decyzyjnych, braku pieniędzy, przy jednoczesnym rozdawnictwem takowych na wątpliwej wartości programy socjalne, takoż na fanaberie Kościoła, który nic nie powinien mieć wspólnego z zarządzaniem państwem, choćby to wynika z zapisów Konkordatu o autonomii państwa i Kościoła. Władza państwa nie ma obowiązku finansowania fanaberii Kościoła, gdy szpitale padają. Robi to "ten przeklęty" Owsiak tylko. Żałosne. > Władza winna bezwzględnie pamiętać, iż prawo do opieki zdrowotnej obywatela Polski jest prawem> konstytucyjnym, zapisanym w art. 68 polskiej konstytucji. Jego rażące łamanie - może oznaczać w> przyszłości nie tylko odpowiedzialność polityczną, ale także karną.Naiwny. Gdzie to widać? Łamie się Konstytucję więc czy nie? Kto za to odpowie? Ci dyletanci co nawet nie rozumieją tego, czy kombinatorzy jakby kupić głosy wyborców? To jest zwyczajna widoczna "gołym okiem" podłość i nędza rządów.> "- Jest dramat. Lekarza specjalisty pediatry, specjalisty neonatologia szukamy od wielu miesięcy.> Odejście lekarza doprowadziło do sytuacji, w której musieliśmy zamknąć do odwołania przyjmowanie> pacjentów na oddział pediatryczny, neonatologiczny, oraz położniczy szpitala - poinformowała> dyrektor Szpitala Powiatowego im. A. Wolańczyka z Złotoryi Monika Rudnicka.> Umieszczona na drzwiach szpitala informacja z pieczątką dyrekcji odsyła pacjentów do okolicznych> szpitali od 12 kwietnia. - Pacjentów zmuszeni jesteśmy odsyłać do innych placówek. Zgodnie z> procedurą poinformowaliśmy o sytuacji pobliskie szpitale, NFZ, Wojewodę Dolnośląskiego, Wydział> Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim, Pogotowie Ratunkowe w Legnicy, jak> również lekarzy POZ z całego naszego powiatu - wylicza dyrektor szpitala."> www.money.(*)dzialow-6371988176180865a.htmlW Polsce statut swego zawodu tracą lekarze, ale też i nauczyciele (sam byłem nauczycielem). Nie tracą tylko bankowcy i prawnicy...oraz grabarze i kombinatorzy. Oni mają swoje powiedzenie. Im gorzej w państwie, tym lepiej dla nas. Tym nasze obroty wzrastają. Jeśli to ma być "dobra zmiana"? Co to jest? Gdzie ta Szydło co to oświadczyła "Jako jeszcze prężny premier? W PE? Dlaczego nie realizuje tej "dobrej zmiany dalej? Bo to chyba było wielkie gówno nie program.... Wyobraź sobie że i na tym forum też jest zamulonych umysłowo, którzy tego nie widzą.. Przykro. Tyle tylko, że "oni" robią eksperymenty, po przeważnie nocnych obradach, bo w dzień nie ma czasu, kiedy nic nie robią w dzień. Paranoja popierana przez tylu forumowiczów. To jest ewenement niezrozumiały dla mnie. To nie szczególna sytuacja np. wojny.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >> Dlaczego władza nie robi nic aby uzupełniać braki kadrowe wśród rodzimych lekarzy, poprzez sprowadzanie fachowej siły z zagranicy?<<
Jeśli tej władzy, czyli Kaczorowi, dyrektor kliniki osobiście do domu dostarcza kule, żeby ten Kaczor mógł kuśtykać, to jak ta władza ma wczuć się w problemy wynikające z niedoboru personelu medycznego?
|
|
Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Mnie rano też się coś skurczyło. Od zimna. To podobno zdrowy objaw. 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | emotikon niekompatybilny | > Mnie rano też się coś skurczyło. Od zimna. To podobno zdrowy objaw.  Bez dwóch zdań. Więc pomylił się Panu emotikon.
|
|
|  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: emotikon niekompatybilny |
> Bez dwóch zdań. Więc pomylił się Panu emotikon. Jak szpital się kurczy, to też zdrowy odruch. 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zdrowy szpital? | >>Bez dwóch zdań. Więc pomylił się Panu emotikon. > Jak szpital się kurczy, to też zdrowy odruch.
Z punktu widzenia socjaldarwinizmu...
|
|
| | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: zdrowy szpital? |
> Z punktu widzenia socjaldarwinizmu... A co to takiego? 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | a to | > >Z punktu widzenia socjaldarwinizmu...> A co to takiego? To wykończanie - w tym kontekście - chorych.
|
|
| | | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: a to |
>To wykończanie - w tym kontekście - chorych.
To daleko idąca konkluzja. Trzeba by się przyjrzeć dokładniej kondycji każdego szpitala, każdego oddziału. Nie wszystko, co się kurczy, od razu musi być złe. Co dokładnie wiesz o kondycji wzmiankowanych szpitali? Opieranie opinii na relacjach medialnych i komentarzach wyrwanych z kontekstu nie zawsze przekonuje.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | złe z definicji | >>To wykończanie - w tym kontekście - chorych. > To daleko idąca konkluzja. Trzeba by się przyjrzeć dokładniej kondycji każdego szpitala, każdego oddziału. Nie wszystko, co się kurczy, od razu musi być złe.
Jak znika newralgiczny odział w szpitalu powiatowym - to jest to ex definitione złe. Bo to de facto oznacza iluś tam ludzi skazanych na śmierć. Chyba że jest pan orędownikiem maltuzjańskiego socjaldarwinizmu???
|
|
| | | | | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: złe z definicji |
>Jak znika newralgiczny odział w szpitalu powiatowym - to jest to ex definitione złe. Bo to de facto oznacza iluś tam ludzi skazanych na śmierć. Chyba że jest pan orędownikiem maltuzjańskiego socjaldarwinizmu???
Zacietrzewienie propagandowo-ideologiczne to Twój znak rozpoznawczy, więc od razu przejdźmy do meritum. Skąd wiesz, że te oddziały są - cytuję - newralgiczne? Skąd wniosek, że likwidacja oddziału albo szpitala to - cytuję - skazywanie kogoś na śmierć? To daleko idące wnioski, ale opierasz je chyba tylko na swoim widzi mi się. Co naprawdę wiesz o kondycji tych szpitali i oddziałów? Co wiesz o ich funkcjonowaniu i sposobach finansowania?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
2 na 2 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: Jak się zwija szpitalnictwo w Polsce? | Pielęgniarek i położnych też zabraknie, chociaż pewnie sporo popracuje jeszcze po 60 roku życia, by mieć wyższą emeryturę. Ogólnie to po co się leczyć? Deus vult. Leczenie się, to sprzeciwianie się Bogu. Po co Go wkurwiac? Chcecie żeby znów pomieszał języki, żeby zrobił potop? Bóg dał Wam dar cierpienia, a Wy go odrzucacie!? Biada! Zbliża się Dzień Sądu... Ja to czasami żałuję, że nie zostałem kaznodzieją
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | sprzeciw | >Pielęgniarek i położnych też zabraknie, chociaż pewnie sporo popracuje jeszcze po 60 roku życia, by mieć wyższą emeryturę. Ogólnie to po co się leczyć? Deus vult. Leczenie się, to sprzeciwianie się Bogu.
Problem w tym, że ci co tak bardzo głoszą wielkość boga - gdy tylko zapadną na zdrowiu, nie chcą trafiać przed oblicze tego czy innego świętego obrazu cudami słynącego, tylko wolą jak najszybciej pędzić do szpitala z najlepszym tomografem w okolicy. Są oczywiście wyjątki potwierdzające regułę.
|
|
|  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: sprzeciw |
Pozostaje jeszcze kwestia pieniędzy. Skąd je brać?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | na przykład | > Pozostaje jeszcze kwestia pieniędzy. Skąd je brać?
Na przykład z niewypłacanie 500 plus bogatym rodzicom. Albo ze zniesienia opłacania przez państwo religijnych katechetów.
|
|
| | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: na przykład | > > Pozostaje jeszcze kwestia pieniędzy. Skąd je brać?> Na przykład z niewypłacanie 500 plus bogatym rodzicom. Albo ze zniesienia opłacania przez państwo religijnych katechetów.Mam lepszy pomysł: przetarg! Ogłosić przetarg, kto taniej wydrukuje potrzebną ilość pieniędzy. Jakaś drukarnia wygra i można będzie tanim kosztem wydrukować potrzebną ilość biletów NBP na wszystko. A dodatkowo ta drukarnia zapłaci VAT i inne podatki. Same korzyści! Może nawet wydrukować banknot o nominale 500+ Będzie łatwiej wypłacać - tym bardziej, że te 500+ można wydrukować od razu z wolnym miejscem po +, żeby tam w przyszłości można już ręcznie dopisać kolejne 500... albo dowolną liczbę, która politykom wyda się ładna, zgrabna i atrakcyjna.
|
|
| | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
I tak już drukują te pieniądze, tylko system fiskalny i finansowy ma jeszcze zdolność ściągania tych pieniędzy z rynku, więc nie ma wywrotki. Niestety, nie wszystko da się tak sfinansować bez ryzyka inflacji, a model oparty na kredytowaniu służby zdrowia powoli się wyczerpuje, bo wielkość zadłużenia przekracza zdolność do jego obsługi. Dlatego w kontekście tematu zamykanych oddziałów i likwidowanych szpitali warto zawsze pytać o ich kondycję finansową. To kluczowa kwestia.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|