 |
Kaci i ich ofiary w latach 30- tych wieku ubiegłego Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-08-2019 09:08 | Arminius (25555 punktów) | Kaci i ich ofiary w latach 30- tych wieku ubiegłego
1 na 1 | Nawet wśród naukowców - historyków (szczególnie zachodnioeuropejskich i amerykańskich) nadal bardzo powszechny jest pogląd o tym, iż najbardziej prześladowaną nacją w Europie, w latach 30 - tych ubiegłego wieku byli, od 1933 r. - niemieccy Żydzi. Jest to wierutna bzdura, którą koniecznie trzeba wyjaśnić. Dyskryminacyjna polityka nazistów względem Żydów w okresie jak wyżej miała charakter powierzchowny i stonowany, co, nota bene - wynikało w dużej mierze ze współpracy jaka się zawiązała między nazistami i syjonistami w przedmiocie transferu Żydów do Palestyny(który to problem został poruszony w niniejszym wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,682950). Nacjami natomiast rzeczywiście najbardziej prześladowanymi w tym czasie, były narody Związku Sowieckiego, w szczególności Ukraińcy, których kilka milionów zginęło w rezultacie tzw. hołodomoru, uchodzącego za klasyczny przypadek genocydu oraz Polacy. O tak zwanej operacji polskiej NKWD w wikipedii piszą tak: "Operacja polska NKWD – wymierzona w Polaków operacja NKWD, wynikająca z Rozkazu Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych ZSRR nr 00485 z dnia 11 sierpnia 1937, wydanego przez ówczesnego Ludowego Komisarza NKWD Nikołaja Jeżowa, przeprowadzona w latach 1937–1938 na terytorium ZSRR. Według dokumentów NKWD skazano 139 835 osób, z tego zamordowano bezpośrednio 111 091 Polaków – obywateli ZSRR, a 28 744 skazano na pobyt w łagrach – struktury podległej Gułag. Wyroki były wykonywane natychmiast. Masowo deportowano Polaków zamieszkujących Ukraińską SRR i Białoruską SRR, m.in. do Kazachstanu, na Syberię, w rejony Charkowa i Dniepropetrowska. Łączna liczba deportowanych Polaków wyniosła ponad 100 tysięcy." Słowem, w jej wyniku zamordowano ponad 100 tysięcy Polaków przebywających na terenie Związku Sowieckiego. W porównaniu z liczbą ofiar - Żydów w Niemczech nazistowskich, liczba ofiar Polaków była dziesiątki jeżeli nie setki razy większa. Wielu badaczy uznaje operację NKWD jak wyżej za zbrodnię ludobójstwa. W przypadku obydwu zbrodni, tak hołodomoru jak i operacji polskiej - kluczową rolę w jej przeprowadzeniu odegrali….Żydzi. Przypomnijmy, iż Łazarz Kaganowicz był odpowiedzialny za hołodomor, a w ówczesnym kierownictwie ukraińskiego NKWD dominowali Żydzi ( wątek na temat: ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,748924). Jeżeli zaś chodzi o operację polską NKWD, Wikipedia podaje nazwiska 11 osób, jej "głównych wykonawców". Wśród nich jest 5 - ciu Żydów, co stanowi ok. 45 % całości. Fakt jak wyżej robi tym większe wrażenie, jeżeli się uwzględni, Żydzi na terenie ówczesnego Związku Sowieckiego stanowili kilka procent całej populacji. Konkluzja więc jest dosyć oczywista. W latach 30 - tych ubiegłego wieku w Europie najbardziej prześladowanymi nacjami były nacje Związku Sowieckiego, szczególnie Ukraińcy i Polacy, w których prześladowaniu ( w tym ludobójcze praktyki) kluczową rolę odegrali...Żydzi. "Głównymi wykonawcami „operacji polskiej NKWD” byli: Michaił Frinowski – I zastępca ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRR, szef Głównego Zarządu Bezpieczeństwa Państwowego NKWD ZSRR; Leonid Zakowski – szef Zarządu NKWD obwodu leningradzkiego, następnie szef Zarządu NKWD obwodu moskiewskiego i zastępca ludowego komisarza spraw wewnętrznych NKWD; Boris Berman – ludowy komisarz spraw wewnętrznych Białoruskiej SRR; Aleksiej Nasiedkin – ludowy komisarz spraw wewnętrznych Białoruskiej SRR; Iwan Żabriew – zastępca ludowego komisarza spraw wewnętrznych Białoruskiej SRR; Wasilij Karucki – szef Zarządu NKWD obwodu moskiewskiego; Władimir Cesarski – szef Zarządu NKWD obwodu moskiewskiego; Izrail Leplewski – ludowy komisarz spraw wewnętrznych Ukraińskiej SRR; Aleksandr Uspienski – ludowy komisarz spraw wewnętrznych Ukraińskiej SRR; Michaił Stiepanow – zastępca ludowego komisarza spraw wewnętrznych Ukraińskiej SRR;" Nikołaj Szarow – szef Zarządu NKWD obwodu kijowskiego. pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_polska_NKWD_(1937–1938) Z których: Berman, Karucki, Cesarski, Leplewski, Szarow - byli Żydami. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Gorilla (1205 punktów) |
>Z których: Berman, Karucki, Cesarski, Leplewski, Szarow - byli Żydami.
Też mam wobec Żydów podejście dość ostrożne, ale do generalizowania w ich przypadku bym się nie posunął. Po prostu w przypadku tej nacji wiele jest osobników wybitnych.
Np. podkreśla się wysoki odsetek Żydokomuny w bezpiece, ale on występował wśród kierownictwa. Żyd był szefem, ale Słowianin torturującym siepaczem. Czym się różnili - Żyd wyżej zaszedł w hierarchii, bo był od tego siepacza Słowianina mądrzejszy.
Przedstawicieli tego narodu można spotkać po obu stronach wszelkich barykad. Nie mam zamiaru lżyć Einsteina z tego powodu, że jakiś jego rodak był komuszą lewicową kanalią. Podobnie proszę i mnie nie lżyć z tego powodu, że wśród Polaków też są jakieś kanalie.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | wybitni źli? | >Np. podkreśla się wysoki odsetek Żydokomuny w bezpiece, ale on występował wśród kierownictwa. >Żyd był szefem, ale Słowianin torturującym siepaczem.
To chyba tym gorzej o owym Żydzie świadczy? Sprawował sprawstwo kierownicze.
>Po prostu w przypadku tej nacji wiele jest osobników wybitnych.
W tym wybitnie złych - jak, chociażby, bohaterowie mojego wpisu.
>Nie mam zamiaru lżyć Einsteina z tego powodu, że jakiś jego rodak był komuszą lewicową kanalią.
Ja też nie zamierzam lżyć Einsteina z jakiegokolwiek powodu. Ja go tylko bardzo ostro krytykuję - od lat na tym forum - za wyjątkowo paskudną predylekcję do popełniania plagiatu. Proszę sobie przeczytać na przykład ten wątek:http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,685757
|
|
|  | | Gorilla (1205 punktów) | Odp: wybitni źli? | >>Np. podkreśla się wysoki odsetek Żydokomuny w bezpiece, ale on występował wśród kierownictwa. >Żyd był szefem, ale Słowianin torturującym siepaczem. >To chyba tym gorzej o owym Żydzie świadczy? Sprawował sprawstwo kierownicze.
Też mi różnica. Jest mafia, szef mafii zleca "żołnierzowi" by ci oczy wyłupił. Nie masz oczu, obaj winni, obie łachudry, a różnica tylko taka, że capo był bardziej wybitny, skoro wyżej w bandyckim fachu zaszedł.
>>Po prostu w przypadku tej nacji wiele jest osobników wybitnych. >W tym wybitnie złych - jak, chociażby, bohaterowie mojego wpisu.
I wybitnie złych i wybitnie dobrych.
>Ja też nie zamierzam lżyć Einsteina z jakiegokolwiek powodu. Ja go tylko bardzo ostro krytykuję - od lat na tym forum - za wyjątkowo paskudną predylekcję do popełniania plagiatu.
Zaraz tam plagiatu. Rozwijał myśli poprzedników, którzy przecież do wyniku mc2 nie doszli. Ty też popełniasz "plagiat" pisząc alfabetem którego nie wymyśliłeś. Ludzkość z wiedzą się nie rodzi, korzysta z wiedzy poprzedników. To już prędzej plagiatorem był Kopernik, bo teoria heliocentryczna powstała już w antyku (Arystarch z Samos)
A że Einstein był zarozumiały? Miał podstawy. Wolę zrozumialca z osiągnięciami niż fałszywego skromnisia miernotę. Ze wszystkich słów często używanych przez PiSiactwo najbardziej mnie drażni "pokora" I lubię Einsteina z powodów osobistych. Grał amatorsko na skrzypcach jak i ja. Nawet podobny repertuar preferował. 🇮🇱🎻🇵🇱
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | duża różnica | >Też mi różnica. Jest mafia, szef mafii zleca "żołnierzowi" by ci oczy wyłupił. Nie masz oczu, >obaj winni, obie łachudry, a różnica tylko taka, że capo był bardziej wybitny, skoro wyżej w >bandyckim fachu zaszedł.
Duża różnica. Bez tego sprawstwa kierowniczego nie ma patologii albo jest znacznie mniejsza. Popada Pan trochę w schemat - dosyć częsty na tym forum - admirowania Żydów za ich umiejętność skutecznego czy wręcz genialnego czynienia zła. A przecież chyba nie o to chodzi?
>I wybitnie złych i wybitnie dobrych.
Przy czym ci dobrzy w zadziwiającej ilości wypadków to ci zasymilowani, którzy przeszli przez haskalę, i zostali ukąszeni cywilizacją chrześcijańską. Problem z Żydami jest taki, iż mają przeświadczenie starotestamentowo - talmudyczne o swej wyjątkowości jako jedynego narodu jedynego boga. I stąd wśród nich pogarda dla reszty - i mniejsze zahamowania jeżeli chodzi o czynienie zła tej reszcie. Są oczywiście wśród nich wyjątki - i bardzo często właśnie ich opinie na temat tej większości cytuję i podlinkowuję.
>Zaraz tam plagiatu.
A czego w takim razie?
>Rozwijał myśli poprzedników, którzy przecież do wyniku mc2 nie doszli.
Co pan wypisuje!!! De Pretto kilka lat wcześniej sformułował ten wzór. Jak już rozwijał te myśli miał święty obowiązek przyznawać wkład innych i ich CYTOWAĆ.
> Ty też popełniasz "plagiat" pisząc alfabetem którego nie wymyśliłeś.
Ale ja nie twierdzę że go wymyśliłem
>Ludzkość z wiedzą się nie >rodzi, korzysta z wiedzy poprzedników.
I ci którzy korzystają z tej wiedzy i ją rozwijają - mają psi obowiązek przyznawać wkład innych. Inaczej są złodziejami - których, odniosłem takie wrażenie, pan bardzo nie lubi???
>To już prędzej plagiatorem był Kopernik, bo teoria heliocentryczna powstała już w antyku.
Proszę nie przypisywać Kopernikowi przewin, których nie popełnił. W pracy Kopernika, De Revolutionibus jest - na przykład - 28 przywołań wkładu islamskich uczonych, z których dorobki Kopernik korzystał. Einstein - plagiator, mógłby się od niego uczyć rzetelności i uczciwości w nauce
>A że Einstein był zarozumiały?
Ta jego przywara mało mnie interesuje - chyba że miała wpływ na jego tupeciarskie podkradanie dorobku naukowego innych.
|
|
| | |  | | Gorilla (1205 punktów) | Odp: duża różnica |
>Duża różnica. Bez tego sprawstwa kierowniczego nie ma patologii albo jest znacznie mniejsza.
Czyli sugeruje Pan że Stalin (najwyższe sprawstwo kierownicze, Żydokomuchy byli jego sługami) był Żydem? 😋
>Popada Pan trochę w schemat - dosyć częsty na tym forum - admirowania Żydów za ich umiejętność skutecznego czy wręcz genialnego czynienia zła.
Zło, dobro - rzecz umowna. Nie admituję, zauważam.
>Problem z Żydami jest taki, iż mają przeświadczenie starotestamentowo - talmudyczne o swej wyjątkowości jako jedynego narodu jedynego boga. I stąd wśród nich pogarda dla reszty - i mniejsze zahamowania jeżeli chodzi o czynienie zła tej reszcie.
Tego typu przeświadczenie miały też inne narody, w tym europejskie wobec ludów na innych kontynentach. Nie jest to cecha żydowska, lecz ogólnoludzka.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | żydokomuna |
>Czyli sugeruje Pan że Stalin (najwyższe sprawstwo kierownicze, Żydokomuchy byli jego sługami) >był Żydem?
Nie. Stalin nie był Żydem. Ale Lenin już w dużym stopniu tak - jak Pan zapewne wie? A poza Stalinem w kierownictwie bolszewickim roiło się od Żydów - którzy do momentu umocnienia się Stalina odgrywali rolę tak samo wielką albo i większą.
>Zło, dobro - rzecz umowna. Nie admituję, zauważam.
Jak ktoś organizuje hołodomor albo operację polską NKWD - to chyba jednak jest to rzecz bardziej zła niż dobra.
>Tego typu przeświadczenie miały też inne narody, w tym europejskie wobec ludów na innych >kontynentach. Nie jest to cecha żydowska, lecz ogólnoludzka.
U Żydów jest szczególna - wynikająca - także - ze statusu Starego Testamentu jako księgi biblijnej oraz z długiej chronologii żydowskich dziejów.
|
|
| | | | |  | | Gorilla (1205 punktów) | Odp: żydokomuna | >>Czyli sugeruje Pan że Stalin (najwyższe sprawstwo kierownicze, Żydokomuchy byli jego sługami) >był Żydem? >Nie. Stalin nie był Żydem. Ale Lenin już w dużym stopniu tak - jak Pan zapewne wie?
Robi Pan teraz ten sam myk co Żydzi, tylko a rebours. Jak jakiś człek z odrobiną krwi żydowskiej coś odkrył, Żydzi mówią że Żyd. Jak Pan znajdzie paskudnego typa z odrobiną krwi żydowskiej - to też Żyd 😋
>A poza Stalinem w kierownictwie bolszewickim roiło się od Żydów - którzy do momentu umocnienia się Stalina odgrywali rolę tak samo wielką albo i większą.
To jakaś historia alternatywna. Żydzi nigdy nie dominowali w Sowietach. Co prawda Lenin promował Żyda Trockiego, ale po śmierci Lenina Stalin go pogonił.
>Jak ktoś organizuje hołodomor albo operację polską NKWD - to chyba jednak jest to rzecz bardziej zła niż dobra.
Zleceniodawcą był Stalin...
>>Tego typu przeświadczenie miały też inne narody, w tym europejskie wobec ludów na innych >kontynentach. Nie jest to cecha żydowska, lecz ogólnoludzka. >U Żydów jest szczególna - wynikająca - także - ze statusu Starego Testamentu jako księgi biblijnej oraz z długiej chronologii żydowskich dziejów.
I co z tego? Europejczycy też mieli takie przeświadczenie wobec Murzynów, Indian, Aborygenów i wielu innych. Jakąś książka nie ma nic do rzeczy. Ludy żyjące wśród innych ludów muszą mieć przeświadczenie o swojej wyjątkowości by przetrwać. Cyganie też tak uważają.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | nie dominowali??? | >Jak jakiś człek z odrobiną krwi żydowskiej coś odkrył, Żydzi mówią że Żyd. >Jak Pan znajdzie paskudnego typa z odrobiną krwi żydowskiej - to też Żyd
Jak ktoś miał żydowskich rodziców, wychował się w sztetlu, wziął sobie żydowską żonę, mówił do końca, także jako komunista,w j. jidisz i miał pełną bibliotekę książek w takim języku - to proszę mi nie insynuować, że on był komunista - internacjonał.
>To jakaś historia alternatywna. Żydzi nigdy nie dominowali w Sowietach. Co prawda >Lenin promował Żyda Trockiego, ale po śmierci Lenina Stalin go pogonił.
Co pan opowiada, pan taki zawołany prawicowiec??? Jak to nie dominowali, pojęcie żydokomuny nie wzięło się out of the blue. Poczytaj Pan sobie albo Sołżenicyna na temat albo - jeszcze lepiej - "Wiek Żydów" Jurija Slezkina, rosyjskiego Żyda, profesora historii. A tymczasem podrzucam fragment z jego książki dla podrasowania pańskiego apetytu.
"Kiedy z końcem epoki NEP-u zaczęto prześladować, pozbawiać majątku, aresztować i wyrzucać z domów resztę prywatnych przedsiębiorców, na czele z żydowskimi "ojcami", większość kierujących operacją funkcjonariuszy OGPU (łącznie z szefem wydziału "twardej waluty" w Zarządzie Przestępczości Gospodarczej OGPU, Markiem Isajewiczem Gajem [Sztokliandem]) stanowili Żydzi. W 1934 roku, kiedy organ ten włączono do NKWD, funkcjonariusze "narodowości żydowskiej" stanowili w "kierowniczych kadrach" radzieckiej bezpieki najliczniejszą grupę etniczną (37 Żydów, 30 Rosjan, 7 Łotyszy, 5 Ukraińców, 4 Polaków, 3 Gruzinów, 3 Białorusinów, 2 Niemców i 5 innych narodowości). Dwunastoma kluczowymi wydziałami i zarządami NKWD, w tym ds. milicji robotniczo-chłopskiej, obozów pracy (Gułagu), kontrwywiadu, inwigilacji i szkodnictwa gospodarczego kierowali Żydzi poza dwoma pochodzący z dawnej strefy osiedlenia. Ludowym komisarzem spraw wewnętrznych był Gienrich Grigorijewicz (Henoch Herszenowicz Jagoda".
"Na szczytach kulturalnej elity Moskwy i Leningradu obecność Żydów była szczególnie silna i - z definicji - widoczna. Nie brakowało ich wśród awangardowych artystów (Natan Altman, Marc Chagall, Naum Gabo, Moisiej Ginzburg, El Lisicki, Anton Perzner, Dawid Szterenberg), teoretyków szkoły formalnej (Osip Brik, Borys Ejchenbaum, Roman Jakobson, Borys Kuszner, Wiktor Szkłowski, Jurij Tynianow), "proletariackich" publicystów (Leopold Awerbach, Jakow Elsberg, Aleksandr Isbach, Władimir Kirszon, Grigorij Lelewicz, Jurij Libiedinski), nowatorskich filmowców (Fridrich Ermler, Josif Chejfic, Grigorij Kozincew, Grigorij Roszal, Leonid Trauberg, Dżiga Wiertow, Aleksandr Zarchi) i komsomolskich poetów (Eduard Bagricki, Aleksandr Biezymienski, Michaił Golodnyj, Michaił Swietłow, Josif Utkin)".
"Żydów można było spotkać wśród najbardziej aktywnych uczestników kampanii przeciw "burżuazyjnym" obyczajom podczas "wielkiej przebudowy", najbardziej zdyscyplinowanych obrońców socjalistycznego realizmu podczas "wielkiego odwrotu" (od rewolucyjnego internacjonalizmu) i natchnionych proroków wiary, nadziei i walki podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (czasem byli to ci sami ludzie). Wśród członków założycieli powstałego w 1929 roku Towarzystwa Walczących Materialistów Dialektycznych Żydzi stanowili 53,8 procent (7 na 13); stanowili też połowę (23 osoby) wybranych na plenarnym posiedzeniu w czerwcu 1930 roku członków zwyczajnych i członków korespondentów Akademii Nauk. Wśród delegatów na I Zjazd Pisarzy Radzieckich w 1934 roku Żydami było 19,4 procent (za Rosjanami z 34,5 procent, a przed Gruzinami z 4,8 procent i Ukraińcami z 4,3 procent) i aż 32,6 procent delegacji moskiewskiej. W latach 1935-1940 stanowili 34,8 procent moskiewskiego oddziału związku pisarzy. Najpopularniejsze radzieckie pieśni masowe pisali i wykonywali przybysze z dawnej strefy osiedlenia, a gdy nadeszła pora utożsamienia zwycięskiej rewolucji z określonym kanonem muzyki klasycznej, przytłaczającą większość "kanonicznych" wykonawców stanowili żydowscy muzycy wyszkoleni przez żydowskich pedagogów (45 procent nauczycieli konserwatoriów w Moskwie i Leningradzie mianowanych w latach dwudziestych stanowili Żydzi)".
>I co z tego? Europejczycy też mieli takie przeświadczenie wobec Murzynów, Indian, >Aborygenów i wielu innych. Jakąś książka nie ma nic do rzeczy.
To przeświadczenie Europejczyków było i słabe i krótkie w porównaniu z analogicznym przeświadczeniem Żydów. A ta książka to nie byl ejaka jest - to fundament judaizmu i - niestety - chrześcijaństwa też.
|
|
| | | | | | |  | | Gorilla (1205 punktów) | Odp: nie dominowali??? | Tekst troszkę śmieszny, no bo czepianie się Żydów że byli najlepszymi muzykami w sowieckiej Rosji (a byli najlepszymi na świecie!) to już jakieś jaja.
Niech Pan sobie wyobrazi, że jest Pan rosyjskim Żydem. Wiem, dla Pana szczególnie trudne, ale osiągalne. Był Pan w carskiej Rosji prześladowany - nie tylko mordy prymitywnej tłuszczy w czasie wszelkich ruchawek, ale też pogromy organizowane przez aparat państwa. Kochał by Pan carską Rosję?
A tu nagle rewolucja, która Pana - człowieka inteligentnego, wykształconego, utalentowanego - wreszcie traktuje jak pełnoprawnego obywatela. Nagle jest przed Panem otwarta kariera, należna Panu za talent, wiedzę, pracowitość Nie został by Pan żydokomuchem?
Bo ja bym został.
|
|
| | |  | | Gorilla (1205 punktów) | Odp: duża różnica |
> >Co pan wypisuje!!! De Pretto kilka lat wcześniej sformułował ten wzór.
Zależność od prędkości światła sugerowali inni już wcześniej (Poincare). Wzory (wadliwe) też podawali wcześniej inni (gość na H, nazwisko trudne germańskie, nie pamiętam). Ale prawidłowy wzór podał Einstein, opowieść o de Pretto wygląda na internetową legendę. Ma Pan jakieś dowody, bo to bardzo ciekawe?
>Inaczej są złodziejami - których, odniosłem takie wrażenie, pan bardzo nie lubi???
Wstrzymuje się od głosu, proszę o jakieś wiarygodne potwierdzenie tego de Pretto, nie z anglojęzycznych stron plotkarskich, na jaką i ja się nadziałem
>>To już prędzej plagiatorem był Kopernik, bo teoria heliocentryczna powstała już w antyku. >Proszę nie przypisywać Kopernikowi przewin, których nie popełnił. W pracy Kopernika, De Revolutionibus jest - na przykład - 28 przywołań wkładu islamskich uczonych, z których dorobki Kopernik korzystał.
A na Arystarcha z Samos się powoływał? Jak nie - to Kopernik był plagiatorem. De revolutionibus nie było pracą tylko o teorii heliocentrycznej. Kopernik opisywał wszystkie znane mu koncepcje (stąd te cytaty) ale heliocentryzm Arystarcha przypisał sobie. Nieładnie, Herr Nicolaus, nicht schon, schreklisch 🤪
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | dowody | > Zależność od prędkości światła sugerowali inni już wcześniej (Poincare). Wzory >(wadliwe) też podawali wcześniej inni (gość na H, nazwisko trudne germańskie, nie >pamiętam). Ale prawidłowy wzór podał Einstein...Einstein pisząc artykuł w niemieckim czasopiśmie naukowym, w którym sformułował szcególną teorię względności zrobił kompilację bez przypisów, w której najwięcej ukradł z dorobku francuskiego geniusza Poincare. Na ten temat zamieściłem szereg wątków na forum "Racjonalisty" z detalami. Proszę sobie je poszukać (hasło: racjonalista, arminius, Einstein, Poincare) i postudiować. A tymczasem podrzucam panu wiarygodne streszczenie problemu: www.kontes(*)stein---plagiator.html> opowieść o de Pretto wygląda na internetową legendę. Ma Pan jakieś dowody, bo to >bardzo ciekawe?Nośnik info nie ma znaczenia. Może to być tak samo wpis w internecie jak i elegancko wydana książka. Znaczenie ma jakość i rzetelność informacji. O De Pretto jest w materiale jak podlinkownay wyżej. Dodatkowo podrzucam: www.theguardian.com/world/1999/nov/11/rorycarroll, z którego przeklejam stosowny fragment: "The mathematical equation that ushered in the atomic age was discovered by an unknown Italian dilettante two years before Albert Einstein used it in developing the theory of relativity, it was claimed yesterday. Olinto De Pretto, an industrialist from Vicenza, published the equation E=mc2 in a scientific magazine, Atte, in 1903, said Umberto Bartocci, a mathematical historian. Einstein allegedly used De Pretto's insight in a major paper published in 1905, but De Pretto was never acclaimed, said Professor Bartocci of the University of Perugia. De Pretto had stumbled on the equation, but not the theory of relativity, while speculating about ether in the life of the universe, said Prof Bartocci. It was republished in 1904 by Veneto's Royal Science Institute, but the equation's significance was not understood." A Swiss Italian named Michele Besso alerted Einstein to the research and in 1905 Einstein published his own work, said Prof Bartocci. It took years for his breakthrough to be grasped. When the penny finally dropped, De Pretto's contribution was overlooked while Einstein went on to become the century's most famous scientist. De Pretto died in 1921. A na Arystarcha z Samos się powoływał? Jak nie - to Kopernik był plagiatorem. Nie wiem, sprawdzę. Wiem, że się powoływał na wielu innych. Nie jest wykluczone iż powoływał się na islamskich uczonych, którzy z kolei bazowali w jakims stopniu na Arystarchu. W kazdym razie Einstein nie powłał się na nikogo, czego w żadnym wypadku nie można powiedzieć o Koperniku. Poz atym jest kwestia standardów. W 16 wieku nie było powszechnie przyjęte zamieszczanie przypisów, w 1905 roku w niemickim, najlpeszym na świeci eczasopiśmie z zakresy fizyki - już to było ściśle uregulowane. > Nieładnie, Herr Nicolaus, nicht schon, schreklischPan uważa Kopernika za Niemca?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Gorilla (1205 punktów) | Odp: dowody |
> Einstein pisząc artykuł w niemieckim czasopiśmie naukowym, w którym sformułował szcególną teorię względności zrobił kompilację bez przypisów, w której najwięcej ukradł z dorobku francuskiego geniusza Poincare.Źródło które Pan podał jest wysoce niewiarygodne. W internecie krąży wiele fałszywek, spiskowych teorii. Moją czujność wzbudziły 2 rzeczy: 1. Przypisywanie Newtonowi (to był dopiero wredny plagiator Hooke'a, ale to temat na inną dyskusję) postawienia tezy rownoważności energii i masy - ewidentna bujda. 2. Sugerowanie że doświadczenie Eddingtona było oszustwem - nie wiem po co, gdy dziś mnóstwo badań potwierdza poprawność obliczeń Einsteina. Jeśli chodzi o Poincare, to z innych, mniej emocjonalnych źródeł wynika, że faktycznie miał kilka filozoficznych przypuszczeń (nie obliczeń) które Einstein wykorzystał - ale czy to plagiat, czy matematyczne - fizyczne rozwinięcie trudno bezstronnie osądzić nie znając jego prac, a tylko opinie innych ludzi. > >opowieść o de Pretto wygląda na internetową legendę. Ma Pan jakieś dowody, bo to >bardzo ciekawe?> O De Pretto jest w materiale jak podlinkownay wyżej. Dodatkowo podrzucam: www.theguardian.com/world/1999/nov/11/rorycarroll, z którego przeklejam stosowny fragment:To samo, kropka w kropkę znalazłem w innym linku. Jak widać, seryjnie wklejana spiskowa legenda żyje😋 Przecież ten de Pretto to postać niemal na 100% fikcyjna. Gdyby ten Włoch naprawdę istniał, to może świat by go przemilczał, ale nie sami Włosi! Np. świat przemilcza Biernackiego, nazywając jego odczyn SR, ale Polacy nazywają ten słynny parametr Odczynem Biernackiego (OB) i chwalą się nim w polskim internecie. Tymczasem we włoskim internecie o de Pretto nie ma nic. Bujda. Zresztą podobne bujdy wymyślali Niemcy z III Rzeszy, gdy twierdzili że Einstein znalazł notatnik martwego niemieckiego fizyka i opublikował jako swoje odkrycia. Wzór e=mc2 jest autorstwa Einsteina, a opowieści że nie, są z tej samej parafii co dowodzenie, że lądowanie na Księżycu nagrano w studio filmowym na Ziemi. Zresztą sami twórcy teorii spiskowych nie mogą się zdecydować kto ten wzór podał pierwszy - raz Preston, raz de Pretto, widać tylko jedno, że wg założenia nie może być nim Einstein. > Pan uważa Kopernika za Niemca?Jak Kopernik, Niemiec urodzony w wielonarodowej Rzplitej nie był Niemcem, to Maryśka Skłodowska była Francuzką (miejsce pracy) lub Rosjanką (państwo w którym się urodziła) .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Włoch istniał | > Przecież ten de Pretto to postać niemal na 100% fikcyjna. Gdyby ten Włoch naprawdę istniał, to >może świat by go przemilczał, ale nie sami Włosi!Niechże się Pan na boga nie kompromituje takimi stwierdzeniami!!! I uzupełni swoje luki w wiedzy czytając poniższy biogram z Wikipedii: "Olinto De Pretto was born on April 26, 1857 in Schio in what is now the province of Vicenza in northern Italy. Olinto was the sixth of seven children (three boys, four girls). His mother was Angelica Boschetti (1822-1905). His father, Pietro De Pretto (1810-1891), was an architect whose hobbies included astronomy and geology, two studies Olinto would later take up. He attended the Superior School of Agriculture in Milano where he studied agriculture and geology with a major in agronomics. He graduated in 1879 with a degree in agronomics. Immediately upon graduation he became a university assistant to professor Gaetano Cantoni, a Dean of the agricultural school. Together they developed methods that helped modernize Italian agriculture by improving methods of crop rotation and analyzing soil chemistry.[3] When Cantoni died in 1887, Olinto left the university and became a director at a mechanical foundry mill owned by his older brother Silvio, where he worked for the rest of his life.[4] Early scientific research and papers[edit] In 1888, as a result of his research with his brother Augusto, he published his first paper, "The Influence of the Raising and the Degradation of Mountains on the Development of Glaciers". In 1892, along with his brothers Augusto and Silvio they founded the Alpinistic Circle with Silvio as the first president. In 1896 the Bulletin of the Italian Society of Geology republished his article as "The Degradation of Mountains and Its Influence on Glaciers".[5] In 1898, his paper titled "Glacial Epoch and Orografical Theory" was published in the Bulletin of the Italian Alpine Club. In 1899, he published "Geological Signs in the Surroundings of Schio". Contributions to physics and energy-mass-equivalence[edit] From 1899 to 1903 De Pretto began to study the emerging field of nuclear physics and its relationship to astronomy. He focused on the theory of aether, a hypothetical substance that at that time was believed to fill all space. As a result of his research on November 29, 1903 De Pretto published a 62-page paper in the Atti del Reale Istituto Veneto di Scienze, Lettere ed Arti, vol LXIII (Proceedings of the Royal Veneto Institute of Science, Letters and Arts) entitled "Ipotesi dell'Etere nella Vita dell'Universo" ("Hypothesis of Aether in the Life of the Universe"). The paper was endorsed by the famous astronomer Giovanni Schiaparelli. De Pretto's paper was later included in the proceedings of an Italian scientific institute The Royal Veneto Institute of Science.[6] This theory was similar to Samuel Tolver Preston's 1875 hypothesis that matter and energy might be interchangeable. De Pretto's theory was based on his hypothesis that a mass traveling at velocity v has the potential energy[7] (forza viva) proportional to mv2 (the exact formula is ½mv2). In the section of his paper headed Energy of the Ether and Potential Energy in Matter, De Pretto wrote: Matter uses and stores energy as inertia, just like a steam engine that uses the energy in steam and stores energy in inertia as potential energy[... ] All components of a body are animated by infinitesimal but rapid movements equal to perhaps the vibration of the ether. It must be concluded that the matter in any body contains the sum of the energy represented by the entire mass of that body if it could move through space with the speed of a single particle.[8] By theorizing "vibration of the ether", De Pretto asserted that mass is vibrating energy and that mass and energy are therefore interchangeable. He then speculated that ordinary matter may be considered to be vibrating at the speed of light c. According to De Pretto, The matter of any body contains within it a sum of energy represented by the entire mass of the body[... ] Nobody will easily admit that, stored in a latent state, in any kilogram of matter, completely hidden to all our investigations, hides such a sum of energy, equivalent to the amount that can be extracted from [burning] millions and millions of kilograms of coal." ½mv² versus mc²[edit] Further information: Mass-energy equivalence § History De Pretto used the expression m v 2 {\displaystyle mv^{2}} for the "vis viva" and the energy store within matter, where he identified v with the speed of light. His formula precedes by two years, and is in agreement with Albert Einstein's later formula E = m c 2 {\displaystyle E=mc^{2}} for mass-energy equivalence, which was derived by Einstein as a consequence of special relativity. Radioactive decay[edit] De Pretto's paper discussed the radioactive decay of uranium and thorium and was the first to conclude that this decay was energy transformation from mass into energy. He also presented a hypothesis that the intense heat assumed to be in the center of the Earth (theory of central fire) was caused by the tremendous mass of the earth creating a massive radioactive core giving off heat and energy. Honors[edit] In 1906 De Pretto was accepted as a member of Accademia dei Lincei, a scientific organization whose members included Galileo Galilei. The director of the organization, Ernesto Mancini, was also a member of The Royal Society of London, an international scientific society. Mancini submitted De Pretto's paper to the Royal Society for international recognition. It was received favorably and was listed in the Society's International Catalogue of Scientific Literature.[9] en.wikipedia.org/wiki/Olinto_De_Pretto
|
|
| | | | | | |  | | Gorilla (1205 punktów) | Odp: Włoch istniał | Ok. De Pretto istniał, wykazał się Pan większą ode mnie biegłości w posługiwaniu się wyszukiwarkami. Szkada, że nie ma Pan równie wysokiej biegłości w rozumieniu tekstu który sam Pan cytuje. Polecam ten fragment:
>De Pretto used the expression >m v 2 {\displaystyle mv^{2}} > for the "vis viva" and the energy store within matter, where he identified v with the speed of light. His formula precedes by two years, and is in agreement with Albert Einstein's later formula >E = m c 2 {\displaystyle E=mc^{2}}
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | istnaił, istniał | >His formula precedes by two years, and is in agreement with Albert Einstein's later formula.
No właśnie. Einstein dwa lat później "sformułował" tak samo brzmiący wzór.
|
|
| | | | | | | | |  | | Gorilla (1205 punktów) | Odp: istnaił, istniał | >>His formula precedes by two years, and is in agreement with Albert Einstein's later formula. >No właśnie. Einstein dwa lat później "sformułował" tak samo brzmiący wzór.
No nie tak samo. Prędkość i prędkość światła w próżni nie jest tym samym
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | kradzież intelektualna | >>>His formula precedes by two years, and is in agreement with Albert Einstein's later formula. >>No właśnie. Einstein dwa lat później "sformułował" tak samo brzmiący wzór. >No nie tak samo. Prędkość i prędkość światła w próżni nie jest tym samym
Einstein zaczerpnął wzór jak wyżej od De Pretto po czym go wpasował do swej teorii. I o fakcie owym winien poinformować publikę w przypisie. W 1905 roku był to już standard. Nie zrobił tego ( nota bene takich kradzieży można mu wytknąć więcej) więc jest plagiatorem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Gorilla (1205 punktów) | Odp: kradzież intelektualna |
>Einstein zaczerpnął wzór jak wyżej od De Pretto po czym go wpasował do swej teorii
To nie był ten sam wzór, bo inne parametry do niego wchodziły. A sama konstrukcja xy2 jest tak prosta, że wielu ludzi mogło do takiego wyniku dojść w wielu dziedzinach życia.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | jak lewacy | >Wzór e=mc2 jest autorstwa Einsteina, a opowieści że nie, są z tej samej parafii co dowodzenie, >że lądowanie na Księżycu nagrano w studio filmowym na Ziemi.
Przykro mi - ale w tej chwili zachowuje się pan tak samo jak owi lewacy, na których tak często wylewa pan kubły pomyj. To znaczy ma pan zerową wiedzę na temat - a stawia stanowcze wnioski.
|
|
| | | | | | |  | | Gorilla (1205 punktów) | Odp: jak lewacy | >ma pan zerową wiedzę na temat - a stawia stanowcze wnioski.
Patrz drzewko wypowiedzi powyżej
|
|
1 na 1 | Wera (1540 punktów) | Odp: Kaci i ich ofiary w latach 30- tych wieku ubiegłego | Całe szczęście, że lata 40-te przyniosły zmiany i zginęły miliony niewinnych ludzi, nieprawdaż?
|
|
 | | Gorilla (1205 punktów) | >Całe szczęście, że lata 40-te przyniosły zmiany i zginęły miliony niewinnych ludzi, nieprawdaż?
Jakie zmiany? Przecież milionami ginęli ludzie i latach 20-tych i 30-tych i 50-tych i 60-tych... Życie Żyda chyba nie jest więcej warte niż życie Rosjanina, Polaka, Ukraińca, Chińczyka... A może się mylę? Proszę przedstawić wycenę.
|
|
|  | 1 na 1 | Wera (1540 punktów) | >>Całe szczęście, że lata 40-te przyniosły zmiany i zginęły miliony niewinnych ludzi, nieprawdaż? >Jakie zmiany? Przecież milionami ginęli ludzie i latach 20-tych i 30-tych i 50-tych i 60-tych... >Życie Żyda chyba nie jest więcej warte niż życie Rosjanina, Polaka, Ukraińca, Chińczyka... >A może się mylę? Proszę przedstawić wycenę. > Cytat od Arminiusa:
"Masowo deportowano Polaków zamieszkujących Ukraińską SRR i Białoruską SRR, m.in. do Kazachstanu, na Syberię, w rejony Charkowa i Dniepropetrowska. Łączna liczba deportowanych Polaków wyniosła ponad 100 tysięcy." Słowem, w jej wyniku zamordowano ponad 100 tysięcy Polaków przebywających na terenie Związku Sowieckiego"
100 tysięcy zamordowanych jednej nacji to co prawda zatrważająca liczba, ale 6 milionów jest nieporównywalnie gorsze.
|
|
| |  | | Gorilla (1205 punktów) |
>100 tysięcy zamordowanych jednej nacji to co prawda zatrważająca liczba, ale 6 milionów jest nieporównywalnie gorsze.
Polacy nie byli jedynymi mordowanymi przez lewicowy reżim Stalina. W sumie wymordował więcej niż 6 milionów
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wera (1540 punktów) | >>100 tysięcy zamordowanych jednej nacji to co prawda zatrważająca liczba, ale 6 milionów jest nieporównywalnie gorsze. >Polacy nie byli jedynymi mordowanymi przez lewicowy reżim Stalina. W sumie wymordował więcej niż 6 milionów
A ja mówię o 6 milionach samych Żydów, którzy zostali zgładzeni w ciągu kilku lat. Dwie trzecie populacji żydowskiej w Europie.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | wybiórczo cytujemy??? |
>Cytat od Arminiusa: >"Masowo deportowano Polaków zamieszkujących Ukraińską SRR i Białoruską SRR, m.in. do Kazachstanu, na Syberię, w rejony Charkowa i Dniepropetrowska. Łączna liczba deportowanych Polaków wyniosła ponad 100 tysięcy." >Słowem, w jej wyniku zamordowano ponad 100 tysięcy Polaków przebywających na terenie Związku Sowieckiego" >100 tysięcy zamordowanych jednej nacji to co prawda zatrważająca liczba, ale 6 milionów jest nieporównywalnie gorsze.
Napisałem też o kilku milionach zgładzoncyh Ukraińców - dlaczego pani tego passusu nie zacytowała??? Nota bene, sześć milionów to liczba zdecydowanie zawyżona, mająca tylko i wyłącznie wydżwięk propagandowy. Po prostu arytmetyka się nie zgadza. Tak naprawdę liczba Żydów zgładzonych w wyniku holokaustu oscyluje w granicach 4 - 4.5 mln - co jest oczywiście też dużą liczbą, porównywalną z liczbą Ukraińców zgładzonych w wyniku hołodomoru.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | nieprawdaż | >Całe szczęście, że lata 40-te przyniosły zmiany i zginęły miliony niewinnych ludzi, nieprawdaż?
Nieprawdaż. Bo zman przecież zasadniczych nie było. Była sui generis kontynuacja - tylko trochę inne nacje ginęły, między innymi te, które wcześniej były katem. Ale mechanizm pozostawał ten sam.
|
|
|  | | Wera (1540 punktów) | Odp: nieprawdaż | >>Całe szczęście, że lata 40-te przyniosły zmiany i zginęły miliony niewinnych ludzi, nieprawdaż? >Nieprawdaż. Bo zman przecież zasadniczych nie było. Była sui generis kontynuacja - tylko trochę inne nacje ginęły, między innymi te, które wcześniej były katem. Ale mechanizm pozostawał ten sam. > Ciekawa jestem, kto taki daje plusa każdej pańskiej wypowiedzi, jakieś alterkonto czy tajemniczy wielbiciel?
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zazdrosna? |
>Ciekawa jestem, kto taki daje plusa każdej pańskiej wypowiedzi, jakieś alterkonto czy tajemniczy >wielbiciel?
Trawi panią zazdrość???
|
|
| | |  | 2 na 2 | Wera (1540 punktów) | Odp: zazdrosna? | >>Ciekawa jestem, kto taki daje plusa każdej pańskiej wypowiedzi, jakieś alterkonto czy tajemniczy >wielbiciel? >Trawi panią zazdrość???
Przez pana nie sypiam w nocy...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | popedałować | >>>Ciekawa jestem, kto taki daje plusa każdej pańskiej wypowiedzi, jakieś alterkonto czy tajemniczy >wielbiciel? >>Trawi panią zazdrość??? >Przez pana nie sypiam w nocy...
Zalecam długie wypady rowerowe (50 - 60 km)porą popołudniową. To najlepsze remedium na wszelkie problemy ze snem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|