Racjonalista - Strona głównaDo treści
Handelsblatt: mały cud gospodarczy w Polsce

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
15-08-2019 10:03Mariusz Agnosiewicz (moderator)Handelsblatt: mały cud gospodarczy w Polsce
Ocena 3 na 3
„Handelsblatt”, czołowy niemiecki dziennik ekonomiczny, pozytywnie o Europie Środkowej, szczególnie zaś o Polsce.

„Wschód kontynentu kojarzy się Europie Zachodniej ze złymi wiadomościami. W Paryżu, Berlinie, a zwłaszcza w Brukseli słychać skargi na rosnący nacjonalizm, autokratyczny styl rządów oraz ataki na sądownictwo i wolność prasy, zwłaszcza w Polsce i na Węgrzech. Kontynent różni się jednak coraz bardziej nie tylko politycznie, ale i gospodarczo. W tej dziedzinie pozytywne sygnały widać właśnie na Wschodzie”

„Zwłaszcza w Polsce można już mówić o małym cudzie gospodarczym. Kraj, w którym narodowo-konserwatywny, krytyczny wobec Brukseli rząd może liczyć w październiku na przedłużenie kadencji, wyróżnia się oczekiwanym wzrostem PKB na poziomie 4,6 procent. Do 2020 będzie to nadal 3,7%. W Niemczech, największej gospodarce w Europie, oczekuje się wzrostu PKB o zaledwie 0,6%"

"Zdumiewające jest to, że motory wzrostu na wschodzie utrzymują silnie rosnące płace. Napędzają popyt wewnętrzny i nie stanowi zagrożenia, ponieważ wytworzył się pozytywny cykl wzrostu płac i inwestycji."

"Członkostwo w UE popularne jest w całym regionie, z wyjątkiem Czech. W żadnym z tych krajów nie ma znaczących ruchów na rzecz wyjścia ze wspólnoty."

"PiS, dzisiejsza partia rządząca, przyjęła politykę społeczną lewicy. Po zatrzymaniu prywatyzacji, nacjonalizacji banków i zwiększeniu kapitału państwowego w koncernach, PiS częściowo jest niemal socjalistyczny" - mówi na łamach niemieckiej gazety ekonomista z fundacji Kwaśniewskiego.

"Europa Środkowa oddzieliła się od spadku koniunktury na Zachodzie. Z drugiej strony dobra koniunktura na Wschodzie jest błogosławieństwem dla Zachodu. Region dostarcza niemieckiej gospodarce, będącej w coraz trudniejszej sytuacji, ważne impulsy wzrostu”.

www.handel(*)ellt-positiv-auf/24898504.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Gorilla (1205 punktów)
>w Polsce można już mówić o małym cudzie gospodarczym. Kraj, wyróżnia się oczekiwanym wzrostem PKB na poziomie 4,6 procent.

To ten "cud"? Czy raczej błędna metodologia ustanawiania PKB?
Szewc zarobił 1000 zł. Państwo mu zrabowało 500 zł by dać obszczymurowi 500+.
PKB na papiurku "wzrosło" z 1000zł do 1500zł, choć jedyne co przybyło, to demoralizacja społeczeństwa.

Rzeczywisty "cud" zobaczyłem wczoraj w sklepie.
Porzeczki 17 zł
Pietruszka 14 zł
Ziemniaki 4zł (rok temu poniżej 2 zł)
Cebula 6 zl (rok temu poniżej 2 zl
Schab 19 zł (rok temu 12 zł)
Ulubiony ser 22 zł (rok
temu 15zł)
Ulubiony chleb 6 zł (rok temu 4 zł)

>"Zdumiewające jest to, że motory wzrostu na wschodzie utrzymują silnie rosnące płace. Napędzają
>popyt wewnętrzny i nie stanowi zagrożenia, ponieważ wytworzył się pozytywny cykl wzrostu płac i
>inwestycji."

Zagrożenie jest olbrzymie, bo im wyższe płace bez wzrostu jakości pracy, tym mniejsza konkurencyjność gospodarki.

>"PiS, dzisiejsza partia rządząca, przyjęła politykę społeczną lewicy. Po zatrzymaniu prywatyzacji,
>nacjonalizacji banków i zwiększeniu kapitału państwowego w koncernach, PiS częściowo jest niemal
>socjalistyczny"

Niemal? To socjaluchy ich mać najbrudniejszej wody! Tylko pobożne, różnica w anturażu, nieistotna

> jest błogosławieństwem dla Zachodu. Region dostarcza niemieckiej
>gospodarce, będącej w coraz trudniejszej sytuacji, ważne impulsy wzrostu

Wzrostu cen. Polska staje się wobec niemieckiego sąsiada mniej konkurencyjna, z czego Niemiachy się cieszą. Też bym się na ich miejscu cieszył
15-08-2019 11:55 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Wzrostu cen. Polska staje się wobec niemieckiego sąsiada mniej konkurencyjna, z czego Niemiachy się cieszą. Też bym się na ich miejscu cieszył

   Idź na bazarek i zapoluj na okazję. Jak wolisz towary sklepowe o wyższej jakości, to nie dziw się, że w ich cenach zapłacisz za wyższe marże, podatki i składki.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
mancziz (1830 punktów)
>Szewc zarobił 1000 zł. Państwo mu zrabowało 500 zł by dać obszczymurowi 500+.
>PKB na papiurku "wzrosło" z 1000zł do 1500zł, choć jedyne co przybyło, to demoralizacja społeczeństwa.

To jak mu się te 500 zostawi to do skarpety włoży? Czy może wyda na coś tak samo zwiększając PKB?


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
15-09-2019 22:17 
 Ocena 1 na 1
Aksjomat (17 punktów)
>Rzeczywisty "cud" zobaczyłem wczoraj w sklepie.
>Porzeczki 17 zł
>Pietruszka 14 zł
>Ziemniaki 4zł (rok temu poniżej 2 zł)
>Cebula 6 zl (rok temu poniżej 2 zl
>Schab 19 zł (rok temu 12 zł)
>Ulubiony ser 22 zł (rok
> temu 15zł)
>Ulubiony chleb 6 zł (rok temu 4 zł)

Abstrahując od tego czy teza w temacie jest prawdziwa, to o czym świadczą porównane przez ciebie ceny r/r wybranych towarów? Bo na pewno nie jest to argument przeciw domniemanemu
cudowi gospodarczemu w pl.Wzrost cen tych towarów wynika z czynników niezależnych od polityki gospodarczej kraju. Inflacja CPI r/r w sierpniu wyniosła 2,9%.Więc jesteśmy dalej w widełkach ustalonych przez NBP a parę skrajnych produktów o niczym nie świadczy.
16-09-2019 02:00 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>a parę skrajnych produktów o niczym nie świadczy.
Chleb, ser, schab, cebula, ziemniaki, pietruszka, porzeczki to nie są skrajne produkty.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-09-2019 02:10 
 Ocena 1 na 1
Aksjomat (17 punktów)
>Chleb, ser, schab, cebula, ziemniaki, pietruszka, porzeczki to nie są skrajne produkty.
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


Źle się wyraziłem, chodziło mi o to że są to produkty których cena r/r skrajnie podrożała.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Fazy cyklów koniunkturalnych w Polsce są nieco opóźnione względem cyklów koniunkturalnych w Europie i na świecie, zazwyczaj o około 2 - 3 lata. Warto o tym pamiętać, gdy przedstawia się aktualną sytuację gospodarczą w Polsce na tle innych krajów. (Gdy za granicą kryzys, w Polsce jeszcze szczyt koniunktury. Gdy za granicą ożywienie, Polska nadal w dołku). Nie każdy uwierzy polskiej propagandzie, nawet jeśli jest drukowana na zamówienie w zagranicznym obcojęzycznym dzienniku. Polska, jako gospodarka peryferyjna i zależna, jest za mała i za słaba, żeby ratować wielkie europejskie gospodarki lub tylko dawać im impulsy wzrostu. Miał być popis tupetu, a wyszedł sarkazm i samozaoranie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
23-08-2019 09:18 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>Fazy cyklów koniunkturalnych w Polsce są nieco opóźnione względem cyklów koniunkturalnych w Europie i na świecie, zazwyczaj o około 2 - 3 lata.
Nie bardzo to widać w praktyce. Na przykład początek fazy wzrostu w gosp. światowej w roku 1982 i w 1991 w Polsce i na świecie pokrywa się dokładnie. Faza spadkowa od 2009 była także widoczna w Polsce chociaż Polska nie doznała recesji, bo spadała z wyższego wzrostu. Niemcy od wielu lat mają wzrosty gosp. bardzo niewielkie, a po drastycznej redukcji wzrostu długu publicznego wzrost PKB zbliżył się także do zera. Niemcy właśnie pracują nad środkami ożywienia gospodarczego.
Światowe cykle koniunkturalne mają oczywiście wpływ na cykle regionalne, ale trzeba także widzieć i doceniać rolę i wpływ rządowych programów gospodarczych na rozwój gospodarczy kraju.

>Nie każdy uwierzy polskiej propagandzie, nawet jeśli jest drukowana na zamówienie w zagranicznym obcojęzycznym dzienniku.
Może to i propaganda, ale w pozytywnym znaczeniu. Polska potrzebuje dobrego wizerunku (PR) w Europie i na świecie, tym bardziej że opartego na faktach.
Pozytywne fakty i trendy gospodarcze w Polsce publikują także światowe, autorytatywne instytucje finansowe.

>Polska, jako gospodarka peryferyjna i zależna, jest za mała i za słaba, żeby ratować wielkie europejskie gospodarki lub tylko dawać im impulsy wzrostu.
Proszę zauważyć, że dużo lepsze wyniki od pozostałych krajów EU mają kraje(11) ściany wschodniej EU. Może to być cykl wzrostowy regionalny z dalszą tendencją wzrostową. Kraje te mają jeszcze wiele do nadrobienia w sprawie konwergencji.
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
>PiS częściowo jest niemal socjalistyczny

Nie rozumiem.

PKB może sobie wzrastać wraz z inflacją. PiS może wygrać wybory, ale to nie on będzie likwidował ZUS w przyszłości, to nie on będzie zmuszony do forsowania niepopularnych ustaw... Słowa mają siłę, bo maskują rzeczywistość.
15-08-2019 15:33 
 Ocena 3 na 3
okragly (21676 punktów)

>PKB może sobie wzrastać wraz z inflacją.
PKB jest niezależne od inflacji (nie ma zadnej korelacji)
>PiS może wygrać wybory, ale to nie on będzie likwidował ZUS w przyszłości,
za PiS dużo wiecej ludzi placi skladki niż za PO (za PO ogrom ludzi na smieciówkach (nie placą skladek) bezrobotni (nie placa skladek) i od dużo mniejszej placy minimalnej

>to nie on będzie zmuszony do forsowania niepopularnych ustaw...
niepopularne ustawy to jakś mit. Podaj jakąś niby niepopularną ustawę która poprawi nam byt, podyskutujemy.

>>PiS częściowo jest niemal socjalistyczny
>Nie rozumiem.
socjalnie, socjalistyczny a świtopoglądowo prawicowy

szukanie raju, moim celem
15-08-2019 15:54 
 Ocena 2 na 2
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Znaczenie rządu jest przeceniane. Ma on bardzo niewielki wpływ na życie gospodarcze kraju. Rząd nie tworzy PKB. Ustaw nikt nie czyta. Ideologią rządowych nikt normalny nie interesuje się.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
15-08-2019 16:07 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
> Znaczenie rządu jest przeceniane. Ma on bardzo niewielki wpływ na życie gospodarcze kraju. Rząd nie tworzy PKB.
ma wpływ np ustanawiając że aptekarz może cię leczyć wtedy wiele sie zmienia w służbie zdrowia, albo ustawa zero doplat dla rolników, zmieni sie ogromnie życie w kraju, albo jawność dochodów (w internecie wszystkich ludzi) albo wprowadzenie AI do sluzby zdrowia (leczy wypisuje skierowania, tabletki twój AI) albo wybieramy posłów poprzez losowanie (zniknie elita). To miałoby wpływ na jakość życia a to najważniejsze (PKB nie oddaje tego)

albo PiS likwiduje płace minimalną wtedy wielu zaczęłoby zarabiać 3 zł/godzinę (dziś 12), PKB spadnie, zabraliby 500+ PKB spadnie, można popsuć wszystko
15-08-2019 18:49 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Już wcześniej w innych wątkach zwracałem uwagę, że w kraju miliony osób nie korzysta z internetu i mediów elektronicznych. Są gospodarstwa domowe bez radia, telewizora, komputera i internetu. Smartfon to rzadkość, a coraz częściej i telefon komórkowy. Ludzie nie korzystają ze służby zdrowia, bo za daleko i za drogo. Wizyta w aptece to dla wielu czysta egzotyka. Garstka najzamożniejszych, których stać na lekarza i wizyty w aptece, to jeszcze nie cała gospodarka.



"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
15-08-2019 16:13 
 Ocena 2 na 2
Gorilla (1205 punktów)
> Znaczenie rządu jest przeceniane. Ma on bardzo niewielki wpływ na życie gospodarcze kraju. Rząd nie tworzy PKB. Ustaw nikt nie czyta. Ideologią rządowych nikt normalny nie interesuje się.

Tego który nie czyta i do kolejnych szykan się nie dostosowuje, niszczy skarbówka i inne urzędy. Chciałbym dożyć czasów gdy żaden urzędas nie będzie mógł wpieprzać się do prywatnego biznesu, ale wiem że nie doczekam, bo wyborcy są zlewaczalymi łańcuchowymi burkami
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Jest jeszcze szara strefa i czarny rynek. Oficjalna sfera gospodarki też nie jest tworzona przez rząd i jego regulacje. Wiadomo, że to czasami trudne, ale warto przezwyciężyć fiksację uwagi na rządzie. Wtedy widzi się to zupełnie inaczej. Rząd to margines krajowego życia społecznego, w tym gospodarczego.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
15-08-2019 19:28 
 Ocena 1 na 1
Gorilla (1205 punktów)
>Jest jeszcze szara strefa i czarny rynek.

Niestety coraz mniej. Socjalistyczny zamordyzm Populizmu i Socjalizmu coraz bardziej uszczelnia grabież, a głupcy się cieszą, że państwo ma jeszcze więcej kasy ich kosztem i nie kumają fujary że drastyczny wzrost kosztów utrzymania to efekt tego uszczelniania.

Z państw europejskich chyba najbardziej podobają mi się Włochy. Tam jest chyba najwięcej szarej i czarnej strefy, jeszcze da się żyć. Naród luzaków i utalentowanych artystów. Ehhh, usiadł bym teraz w Neapolu pod knajpeczką, zagrał na mandolinie Wróć do Sorrento i Tarantella Napolitana... Napił się z makaroniarzami vino domestico bez akcyzy i VAT... Dolce vita... Już ponad pół roku od sylwestra pod Koloseum, już tęsknię.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Zamordyzm to częściej sprawa mentalności niż rzeczywistości. Niektórym trudno sobie wyobrazić, że tam nie ma rządu, który nad nimi czuwa. Odczuwają taki brak uwagi ze strony znaczących osób, że zaczynają intensywnie fantazjować o totalitaryzmach i zamordyzmach. Im bardziej rządowi jest wszystko jedno, tym bardziej - we własnym mniemaniu - są zniewalani, tłamszeni i niszczeni. Czasami próbują przekonać o tym innych, ale mało kto zwraca na takie histerie uwagę, a z tych, co zwrócili uwagę, mało kto to pamięta i wie, o co chodzi. Tak dysydenci żyją własną legendą. Własną, czyli wytworzoną w swojej własnej głowie. Na szczęście, szybko bankrutują i idą na dno, gdy własnym sumptem kręcą o tym filmy albo wydają wspomnienia. I wtedy mają święty spokój (największy - sami ze sobą).


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
15-08-2019 15:58 
 Ocena 1 na 1
Gorilla (1205 punktów)
>>PKB może sobie wzrastać wraz z inflacją.
>PKB jest niezależne od inflacji (nie ma zadnej korelacji)

Jest. Inflacja wymusza wzrost płac, a płace są wliczane do PKB. Inflacja powoduje wzrost cen produktu i PKB odczytuje to jako wzrost wartości produktu.
Ekonomiczni machetzy bają że inflacja na PKB niby nie wpływa, co jest bujdą bo PKB nie liczy liczby sprzedanych szczotek, lecz za ile te szczotki sprzedano.

>za PiS dużo wiecej ludzi placi skladki niż za PO (za PO ogrom ludzi na smieciówkach (nie placą skladek) bezrobotni (nie placa skladek) i od dużo mniejszej placy minimalnej

I to idzie na bieżące emerytury, które muszą nominalnie wzrastać, bo wzrastają koszty życia. "Zysk" tylko na papiurku.

>>to nie on będzie zmuszony do forsowania niepopularnych ustaw...
>niepopularne ustawy to jakś mit. Podaj jakąś niby niepopularną ustawę która poprawi nam byt

Kilkadziesiąt może być?
Np. podobno "mafie VATowskie" ograbiły Polskę na kilkaset miliardów. Okazję im dało wprowadzenie VAT. Kto głosował przeciwko wprowadzeniu VAT? Czy mądre społeczeństwo tak przewidującego polityka nie powinno uczynić odpowiedzialnym za system ekonomiczny Polski?
Otóż nie, bo jest "niepopularny". Zamiast z uznaniem rzec "ma facet łeb na karku" duractwo się z mądrego Pana Mikke naśmiewa.

>>>PiS częściowo jest niemal socjalistyczny
>>Nie rozumiem.
>socjalnie, socjalistyczny a świtopoglądowo prawicowy

Jaki światopogląd? Kaczor to ateista, jego jedynym bożkiem jest władza. A że wykorzystuje zabobonność gawiedzi do wprowadzania korzystnego dla władzy socjalizmu, to tylko mechanizm, nie skutek. Skutkiem jest socjalizm. Populizm i Socjalizm, czyli PiS.
15-08-2019 16:21 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>Inflacja powoduje wzrost cen produktu i PKB odczytuje to jako wzrost wartości produktu.

PKB liczy się bez uwzględnienia efektu inflacyjnego?
Jakiś dowód?

Wzrost/spadek PKB liczy się w cenach stałych ( z uwzględnieniem efektu inflacyjnego)
Tak twierdzi Gregory Mankiw jak i Tomáą Sedláček

(Gdyby było inaczej największy wzrost PKB byłby w Polsce w czasach Polskiej marki, a największy wzrost PKB byłby w Zimbabwe)

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-08-2019 16:33 
 Ocena 1 na 1
Gorilla (1205 punktów)

>Wzrost/spadek PKB liczy się w cenach stałych ( z uwzględnieniem efektu inflacyjnego)
>Tak twierdzi Gregory Mankiw jak i Tomáą Sedláček

Twierdzić to sobie mogą, a czegoś takiego jak "stała cena" nie da się obliczyć. Inflacja papierkowa wyniosła 2%. Pietruszka podrożała o 500 %. PKB pokazuje wzrost dla pietruszki.
15-08-2019 16:40 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Wzrost/spadek PKB liczy się w cenach stałych ( z uwzględnieniem efektu inflacyjnego)
>>Tak twierdzi Gregory Mankiw jak i Tomáą Sedláček
>Twierdzić to sobie mogą,

No to czekam na Twoje źródło wiedzy (po raz kolejny)

>a czegoś takiego jak "stała cena" nie da się obliczyć.
Ekonomiści (w tym Sedláček) twierdzą co innego, ale cieka jestem Twojego źródła
(po raz kolejny)

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-08-2019 17:19 
 Ocena 1 na 1
Gorilla (1205 punktów)
Kolejny raz podajesz źródło a nie rozumiesz treści.
15-08-2019 20:19 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Kolejny raz podajesz źródło a nie rozumiesz treści.
>
1 Wg Ciebie krajem o najwyższym wzroście PKB była Zimbabwe z inflacją 2 200 000 % rocznie o tyle wzrósł PKB?

2 Podaj swoje źródło

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)

>1 Wg Ciebie krajem o najwyższym wzroście PKB była Zimbabwe z inflacją 2 200 000 % rocznie o tyle wzrósł PKB?

Ja tego nie twierdzilem. To twoje fantasmagorie
szarley (54913 punktów)
Dla przypomnienia pokazałem Ci też ile wynosiły przed wojną zarobki szeregowych kolejarzy 100 - 150 zł/mies, twierdzisz, że szeregowy kolejarz mógł mieć służbę

czekam na źródło

Napisałeś, że rotmistrz w polskim wojsku zarabiał mniej niż 400 zł

czekam na źródło


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)
>Dla przypomnienia pokazałem Ci też ile wynosiły przed wojną zarobki szeregowych kolejarzy 100 - 150 zł/mies, twierdzisz, że szeregowy kolejarz mógł mieć służbę
>czekam na źródło

Pokazałem wyjaśnienie dlaczego dochody kolejarza (to nie tylko pensja) mimo nie najwyższej pensji wystarczały na pomoc panny służącej. Nie spamuj w tym watku

>Napisałeś, że rotmistrz w polskim wojsku zarabiał mniej niż 400 zł
>czekam na źródło

Napisałem że mój dziadek, rotmistrz kawalerii miał PENSJĘ niższą niż 400 zł. Skanów jego rachunków nie posiadam, wiem od babci.
Nie skumaleś, że rotmistrz, choć odpowiada stopniowi kapitana, miał inny sposób wynagradzania niż kapitan.
Tyle, spamerze.
szarley (54913 punktów)
>Napisałem że mój dziadek, rotmistrz kawalerii miał PENSJĘ niższą niż 400 zł.
>Nie skumaleś, że rotmistrz, choć odpowiada stopniowi kapitana, miał inny sposób wynagradzania niż kapitan.

W ustawie budżetowej jest tylko kapitan, rotmistrz się nie pojawia. Rotmistrz więc zarabiał tyle samo.
Najwyraźniej albo babcia już nie pamiętała, albo dziadek nie całą wypłatę oddawał


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)
>Dla przypomnienia pokazałem Ci też ile wynosiły przed wojną zarobki szeregowych kolejarzy 100 - 150 zł/mies, twierdzisz, że szeregowy kolejarz mógł mieć służbę
>czekam na źródło

No i znalazłem źródło... To samo co ty (gazeta metro, zarobki w przedwojennej Polsce) , ale ty łachu rżnąłeś głupa, że tego fragmentu nie było:

"w przedwojennej Polsce 1/3 kobiet pełniła rolę pomocy domowej, zajmowały się także opieką nad dziećmi, szczególnie w bogatych żydowskich domach. Średnia pensja służby wynosiła: niecałe 15 zł. Jednak dr Bartłomiej Brzostek podkreśla, że bardzo trudno powiedzieć, jakie były to dokładnie kwoty.- Począwszy od pracy tylko za kąt"

Ty nie jesteś dyskutantem, tylko wrednym manipulatorem. Na znalezienie służby za kąt a nawet za 15 zł stać było każdego kolejarza.
Fajnie ci przydepnąłem ogon...
szarley (54913 punktów)
>No i znalazłem źródło... To samo co ty (gazeta metro, zarobki w przedwojennej Polsce)
To samo co ja?????????????????????

Ja posługuję się Małym rocznikiem statystycznym GUS z 1939 roku
Plotkarskie gadzinówki nie są dla mnie źródłem wiedzy

Ale skoro Twoja wiedza pochodzi z "Metra" to nie dziwne, że musisz ściągać rozmowę w rynsztok z braku argumentów

>Fajnie ci przydepnąłem ogon...
Marzycieeeeelu


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)
>>No i znalazłem źródło... To samo co ty (gazeta metro, zarobki w przedwojennej Polsce)
>To samo co ja?????????????????????
>Ja posługuję się Małym rocznikiem statystycznym GUS z 1939 roku
>Plotkarskie gadzinówki nie są dla mnie źródłem wiedzy
>Ale skoro Twoja wiedza pochodzi z "Metra"

To samo źródło, panie kłamliwy spamer. Wygrzebałeś te same dane i te same liczby w internecie co ja - czyli "gadzinówkę", która podała te liczby za małym rocznikiem statystyczny GUS z 1939 roku. Zdemaskował twe kłamstwo ten sam skład - widać system "kopiuj/wklej z tej "gadzinówki" gdy podawałeś zarobki wojskowych.

Ale zarobki służby domowej już z tego rocznika via "gadzinówka" już cynicznie przemilczałeś, bo one potwierdzały że bredzisz.

Nie kompromituj się dłużej szarlejku kłamstwami tak łatwymi do zdemaskowania. Bo już nie tylko ogon masz przydeptany, ale też łapkę kopiującą z gadzinówki😋
szarley (54913 punktów)
stawiasz sobie chochoła mości CENZORZE

Ceny energii też ta twoja gadzinówka podawała, cenzorze?



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)

>Ceny energii też ta twoja gadzinówka podawała?

Ceny energii dopisaleś później z innego źródła. Dane o zarobkach wojskowych skopiowałeś z "gadzinówki" nawet się nie troszcząc by zmienić układ liter, cyfr i znaków diakrytycznych.

Nie dość że manipulujesz, to jeszcze kłamiesz. Nieudolnie kłamiesz, łatwo twoje kłamstwo udowodnić.

P.s. Żaden twój wpis dotyczący tematu nie zostanie usunięty z moich wątków. Nawet najbardziej idiotyczny, gdy będzie na temat. Usuwany będzie tylko twój notoryczny spam nie na temat, na zasadzie sprzątania śmieci.

Nie wystawiłem ci jeszcze ani jednego minusa. Ale śmieci przeszkadzające w dyskusji będę usuwał.
szarley (54913 punktów)
Cytat:
< Powiadomienie z Forum racjonalista.pl >

Autor wątku "Włośnica vs kultury i subkultury" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,795955 )
usunął Twoją wypowiedź "Odp: Włośnica vs kultury i subkultury" (796070)



Cenzor

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)

>Cenzor

Żaden twój wpis dotyczący tematu nie zostanie usunięty z moich wątków. Nawet najbardziej idiotyczny, gdy będzie na temat. Usuwany będzie tylko twój notoryczny spam nie na temat, na zasadzie sprzątania śmieci.

Nie wystawiłem ci jeszcze ani jednego minusa. Ale śmieci przeszkadzające w dyskusji będę usuwał.
szarley (54913 punktów)
>Dane o zarobkach wojskowych skopiowałeś z "gadzinówki" nawet się nie troszcząc by zmienić układ liter, cyfr i znaków diakrytycznych.

UDOWODNIJ

Jeśli jest tak jak piszesz, wystarczy podać link, żeby każdy mógł sam sprawdzić czy coś skopiowałem czy przepisałem z Rocznika

Jak zwykle dowodu brak , za to będzie cenzura

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)
> żeby każdy mógł sam sprawdzić czy coś skopiowałem czy przepisałem z Rocznika

Gdy ktokolwiek będzie zainteresowany, czy jakiś nieznany internauta o nic nie mówiącej ksywie "szarley" jest kłamcą, to sam sobie znajdzie i porówna.
Ale nikt nie jest tobą zainteresowany, ot, kolejny spamujący natrętny nierozgarnięty lewus. Tobie udowodniłem, inni mają ciebie w nosie. Nie jesteś pępkiem świata, narcyzie.
szarley (54913 punktów)
>> żeby każdy mógł sam sprawdzić czy coś skopiowałem czy przepisałem z Rocznika
>Gdy ktokolwiek będzie zainteresowany, czy jakiś nieznany internauta o nic nie mówiącej ksywie "szarley" jest kłamcą, to sam sobie znajdzie i porówna.

Czyli nie udowodniłeś
Dajesz sobie prawo do szkalowania innych bez konieczności przedstawienia dowodów. Obrzucić błotem, niech się coś przyklei.

>Ale nikt nie jest tobą zainteresowany, ot, kolejny spamujący natrętny nierozgarnięty lewus. Tobie udowodniłem, inni mają ciebie w nosie. Nie jesteś pępkiem świata, narcyzie.

Narcyzie? Nareszcie Olsonku!!!
I ta sama kultura....

P.S. Moje nazwisko jest na forum jawne, to Ty kryjesz się wyłącznie pod ksywą

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)

>Narcyzie? Nareszcie Olsonku!!!

No widzisz, nie tylko ja zauważyłem że jesteś narcyzem. A ten Olsonek też cię nazywał spamerem, manipulantem i niezbyt lotnym? A może też twierdził że paplasz jakbyś szarleyu się nażarł? 🤔

>P.S. Moje nazwisko jest na forum jawne

Niby w którym miejscu jest ta informacja, panie... panie... no niestety nie wiadomo...
szarley (54913 punktów)
Czyli nie udowodniłeś, licząc na to, że się gówno przyklei i zostanie



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)
>licząc na to, że się gówno przyklei i zostanie

Wręcz odwrotnie, chciałbym by się ode mnie sza... sza... szajse 😜 odczepiło, ale ciągle za mną łazi. 😋
szarley (54913 punktów)
Czyli nadal nie udowodniłeś


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
Gorilla
Cytat:
Inflacja powoduje wzrost cen produktu i PKB odczytuje to jako wzrost wartości produktu.


Oczywiście tej bredni nadal nie udowodniłeś, źródła nie podałeś

Gorilla
Cytat:
czegoś takiego jak "stała cena" nie da się obliczyć.

Oczywiście tej bredni też nie udowodniłeś, źródła nie podałeś

Żadnej ze swoich teorii nie poradzisz obronić. każdorazowo uciekasz w rynsztok lub piaskownicę

Jesteś na racjonalistycznym forum i wypada UZASADNIAĆ głoszone teorie, zamiast nazywać spamerem kogoś, kto o uzasadnienia pyta lub cenzurować pytania.
Ucieczka od odpowiedzi na sprowokowane przez siebie pytania nie uchodzi na fR

Jeśli coś twierdzisz, umiej to obronić ARGUMENTOMA, a nie pięściami, rynsztokowym bluzgiem, ucieczką, cenzurą...

P.S. W moim kraju jest taki kulturalny wymóg, że kiedy chce się poznać czyjeś nazwisko to najpierw się samemu przedstawia
Powtórzę, moje nazwisko jest na fR jawne, Twojego szlacheckiego (!!!) jakoś się wstydzisz


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)
>Gorilla
> Cytat:
Inflacja powoduje wzrost cen produktu i PKB odczytuje to jako wzrost wartości produktu.

>Oczywiście tej bredni nadal nie udowodniłeś, źródła nie podałeś

Źródło? Elementarne wiedza. Gdy ktoś pisze słowo "źródlo" to nikt rozsądny nie pyta się co słowo "źródło" znaczy bo to wiedza elementarna. Tylko sza... sza... szarleye.
PKB odczytuje wzrost ceny jako wzrost wartości produktu. A potem trzeba robić korekty, by w przybliżeniu odliczyć inflację. Nie wiedziałeś? To do podręczników. Tych elementarnych.

>Gorilla
> Cytat:
czegoś takiego jak "stała cena" nie da się obliczyć.

>Oczywiście

Oczywiście że nie da się dokładnie obliczyć. Wiedza elementarna. Tylko szacunek w mniejszym bądź większym przybliżeniu.

>Żadnej ze swoich teorii nie poradzisz obronić. każdorazowo

Każdorazowo tępy spamer, który sam mózgu nie potrafi użyć, domaga się bezmyślniego potwierdzenia z cytatami z innych, mądrzejszych. Tak sobie rozmawiaj z durniami.

>zamiast cenzurować pytania.

I zmowu łżesz. Spam który usunąłem nie zawierał żadnego pytania.

>P.S. W moim kraju jest taki kulturalny wymóg, że kiedy chce się poznać czyjeś nazwisko to najpierw się samemu przedstawia

Nie interesuje mnie nazwisko jakiegoś spamera. Zainteresowało mnie tylko kolejne twoje twierdzenie, które chyba też jest kolejnym kłamstwem

>Powtórzę, moje nazwisko jest na fR jawne

Oczywiście dowodu na jawność nie podałeś 😋 Ale od innych w obraźliwy, bezczelny i natrętny sposób domagasz się dowodów🥴
Żenujące, tak nieciekawych typów dotąd nie spotkałem, poza przesluchującymi mnie smutnym panami w czasach PRL

> Twojego szlacheckiego (!!!) jakoś się wstydzisz

O, bynajmniej. Usłyszał byś je przed wejściem na ring, ale stchórzyleś. Zbyt piękne to nazwisko, by jakiś anonimowy pętak je lżył w internecie, tak jak już lzyłeś mój herb, nawet go nie znając.

Zatem usłyszysz me nazwisko i herb gdy przestaniesz tchórzyć i będziesz miał świadomość że za każdą obelgę może być dodatkowy prosty lub sierpowy
16-08-2019 21:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Gorilla
>> Cytat:
Inflacja powoduje wzrost cen produktu i PKB odczytuje to jako wzrost wartości produktu.

>>Oczywiście tej bredni nadal nie udowodniłeś, źródła nie podałeś
>Źródło? Elementarne wiedza.
Paczpan a EKONOMISTA Sedláček ma inną wiedzę
EKONOMISTA Mankiw ma inną wiedzę
EKONOMISTA Chojnacki ma inną wiedzę

>PKB odczytuje wzrost ceny jako wzrost wartości produktu.
Jaja se robisz?
Jakiś dowód tej "teorii"?

>>Gorilla
>> Cytat:
czegoś takiego jak "stała cena" nie da się obliczyć.

>>Oczywiście
>Oczywiście że nie da się dokładnie obliczyć.
CAS poradzi, Sedláček poradzi, GUS poradzi, a Ty twierdzisz.. dowodu oczywiście brak

>>Żadnej ze swoich teorii nie poradzisz obronić. każdorazowo
>Każdorazowo tępy spamer,
Tjaaaa to jedyne argumenta prawicy: obelgi, rynsztok, cenzura, pięści

>>zamiast cenzurować pytania.
>I zmowu łżesz.
UDOWODNIJ cenzorze

>>P.S. W moim kraju jest taki kulturalny wymóg, że kiedy chce się poznać czyjeś nazwisko to najpierw się samemu przedstawia
>Nie interesuje mnie nazwisko jakiegoś spamera.
Jest jawne. OPUBLIKOWANE na fR!
Ty masz tylko nick, bo nazwiska po tatusiu się wstydzisz

>Zatem usłyszysz me nazwisko i herb gdy przestaniesz tchórzyć i będziesz miał świadomość że za każdą obelgę może być dodatkowy prosty lub sierpowy

Pięść jako argumentum?
Cóż... kiedy intelektu brakuje zostaje pięść.

Twierdzisz, że moje dane wziąłem z gadzinówki. Dowód? brak. Ot polskoszlachecka "kultura"
Szlachcic ewolucyjnie ukierunkowany na to, że nie trzeba uzasadniać niczego. chłopa bić lub oponentów "bigosować"
Myśleć???? Do tego was geny nie predestynują.
Intelektualnie synowi górnika nie strzymasz, pozostają pięści
Mam niezłą zabawę z Twojego nerwowego miotania się między rynsztokiem a piaskownicą
z Twojego "Gorilla locuta causa finita", z braku dowodów na uzasadnienie którejkolwiek z prawicowych "teorii" ze ślepej wiary w Mikkego herbu kurwin

ZERO argumentów! ZEEEEEEEERO!
Bawię się Tobą szlachetko.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-08-2019 22:25 
 Ocena-1 na 1
Gorilla (1205 punktów)

>>Źródło? Elementarne wiedza.
>Paczpan a EKONOMISTA Sedláček ma inną wiedzę

Udowodnij. Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym. Nie potrafisz? Zeeeeero argumentów

>EKONOMISTA Mankiw ma inną wiedzę

Udowodnij. Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym. Nie potrafisz? Zeeeeero argumentów

>EKONOMISTA Chojnacki ma inną wiedzę

Udowodnij. Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym. Nie potrafisz? Zeeeeero argumentów

>CAS poradzi, Sedláček poradzi, GUS poradzi

Udowodnij. Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym. Nie potrafisz? Zeeeeero argumentów

>>I zmowu łżesz.
>UDOWODNIJ cenzorze

Komu? Chamowi który dobrze wie, że po usunięciu wpisu już nie da się go przytoczyć? Albo durniowi który tego nie wie?
Wybierz wersję kim jesteś.

>Jest jawne. OPUBLIKOWANE na fR!

Udowodnij. Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym.

>Ty masz tylko nick, bo nazwiska po tatusiu się wstydzisz

Udowodnij. Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym. Nie potrafisz? Zeeeeero argumentów

>>Zatem usłyszysz me nazwisko i herb gdy przestaniesz tchórzyć i będziesz miał świadomość że za każdą obelgę może być dodatkowy prosty lub sierpowy
>Pięść jako argumentum?

Nazwaleś mnie tchórzem to zaproponowałem ring bokserski. Czyżbym proponował tchórzowi?

>Intelektualnie synowi górnika nie strzymasz

Intelektualnie syn górnika szarley prezentuje się jako ZEEEEEEEERRRROOO!!! bo sam nic nie potrafi pomyśleć. Wymaga każdorazowo podesłania pod tępy łeb cytatu. Dowód tylko z autorytetu, nigdy z rozumu. Intelekt sgórniksyna szarleya Zero.
ZEROOOOOOO!!!!

>Mam niezłą zabawę z Twojego nerwowego miotania się między rynsztokiem a piaskownicą >Mikkego herbu kurwin

Ten "herb" "kurwin" w szarlejowej gębie to dopiero jest rynsztok. Ja z ciebie zabawy nie mam, bo nie bawi mnie zabawa w szambie i z szambem.

ZERO argumentów! ZEEEEEEEERO!
Wracaj do szamba.
31-08-2019 02:12 
 Ocena 1 na 1
mancziz (1830 punktów)
>>>PKB może sobie wzrastać wraz z inflacją.
>>PKB jest niezależne od inflacji (nie ma zadnej korelacji)
>Jest. Inflacja wymusza wzrost płac, a płace są wliczane do PKB. Inflacja powoduje wzrost cen produktu i PKB odczytuje to jako wzrost wartości produktu.

Oboje macie rację i oboje się mylicie. PKB nominalny zależy od inflacji/deflacji, PKB realny nie. Ale to ten drugi jest podstawowym wskaźnikiem czyli żadne tam ekonomiczne machlojki.


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
17-08-2019 00:51 
 Ocena 2 na 2
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
>PKB jest niezależne od inflacji (nie ma zadnej korelacji)

Niemniej jednak trzeba ją uwzględnić.

>za PiS dużo wiecej ludzi placi skladki niż za PO (za PO ogrom ludzi na smieciówkach (nie placą skladek) bezrobotni (nie placa skladek) i od dużo mniejszej placy minimalnej

Pewnie tak. Łatwo powiedzieć, że coś rośnie, gdy wszystko rośnie. Cudów nie ma.

>niepopularne ustawy to jakś mit. Podaj jakąś niby niepopularną ustawę która poprawi nam byt, podyskutujemy.

Wydłużenie wieku emerytalnego, likwidacja 500+ etc.

>socjalnie, socjalistyczny a świtopoglądowo prawicowy

"PiS częściowo jest niemal socjalistyczny."

Jak dla mnie w tym stwierdzeniu jest zero treści.
17-08-2019 09:50 
 Ocena-1 na 1
Gorilla (1205 punktów)
>>PKB jest niezależne od inflacji (nie ma zadnej korelacji)
>Niemniej jednak trzeba ją uwzględnić.

Jakby nie było korelacji, to by nie odliczano przybliżonej inflacji od PKB przy podawaniu końcowego PKB. A nie da się jej dokładnie obliczyć (czego największy burak i spamer tego forum nie był w stanie pojąć, tylko rzucał nazwiska ekonomistów) , możliwe są tylko przybliżone szacunki.

Są miliony towarów i usług, ceny wszystkich są jednostkowo zmienne. Np. gdyby chcieć obliczyć inflację tylko dla pietruszki, trzeba by znać nie tylko ceny podczas wszystkich transakcji kupna-sprzedaży pietruszki, ale też wielkości i daty każdego zakupu. Niemożliwe jest nie tylko obliczenie faktycznej inflacji nawet dla jednej pietruszki, a co dopiero dla milionów innych towarów i usług, a na koniec dla wszystkiego łącznie. Również niemożliwe też jest obliczenie pochodnych inflacji, np. cen stałych.

Zatem jest pokusa, by tymi szacunkami manipulować na zlecenie. Szacujący inflację są opłacani przez państwo. A rządzący państwem mają interes w tym, by cyferki podawanej inflacji zaniżać.
Pamiętam, jak w PRL rząd twierdził przy galopujących cenach, że nie ma dużej inflacji, bo choć wszystko inne zdrożało to staniały lokomotywy😋 Wtedy manipulacja była tak toporna, że się ludzie śmiali. Dziś lepiej się manipulację ukrywa.

Obecnie podają roczną inflację ok. 3%. Nie wiem co tym razem do szacunków im staniało (lokomotywy, Ferrari, kawior czy awionetki) ale przeciętny Polak widzi, że koszty jego życia wzrosły zdecydowanie więcej niż 3%. Zwłaszcza gdy dotąd zarabiał "na styk" i jego dochody nie wzrosły.
20-08-2019 10:09 
 Ocena-1 na 1
Gorilla (1205 punktów)
Głęboko poruszony ostrzeżeniem, wyznaję me grzechy i postanawiam poprawę.
Już nigdy nie zasugeruję, że kochany rząd Prawa i Sprawiedliwości może zamanipulować. To jest rząd i Prawa i Sprawiedliwości, zatem to wszystko co przekazuje w Dzienniku Telewizyjnym (czy jak to się teraz nazywa) to jest obiektywna, bezstronna prawda, rzetelnie podana swoim mądrym i wykształconym wyborcom, którzy nie są przekupywani socjalistycznym socjalem, bo socjal im się należy za to że żyją i na Jedynie Słuszny System Socjalistyczny wiernie głosują.

Za pokutę wyznaczam sobie leżenie krzyżem na zmianę z leżeniem sierpem i młotem oraz odśpiewanie 10 Międzynarodówek na przemian z koronką do Najświętszej Partii. Idee Marksa i Rydzyka wiecznie żywe!
Amen.
20-08-2019 10:51 
 Ocena 2 na 6
Wenancjusz (16441 punktów)
>Głęboko poruszony ostrzeżeniem, wyznaję me grzechy i postanawiam poprawę.
>Już nigdy nie zasugeruję, że kochany rząd Prawa i Sprawiedliwości może zamanipulować. To jest rząd i Prawa i Sprawiedliwości, zatem to wszystko co przekazuje w Dzienniku Telewizyjnym (czy jak to się teraz nazywa) to jest obiektywna, bezstronna prawda, rzetelnie podana swoim mądrym i wykształconym wyborcom, którzy nie są przekupywani socjalistycznym socjalem, bo socjal im się należy za to że żyją i na Jedynie Słuszny System Socjalistyczny wiernie głosują.
>Za pokutę wyznaczam sobie leżenie krzyżem na zmianę z leżeniem sierpem i młotem oraz odśpiewanie 10 Międzynarodówek na przemian z koronką do Najświętszej Partii. Idee Marksa i Rydzyka wiecznie żywe!
>Amen.

TEN GORILLA ZGLUPIAŁ DOSZCZĘTNIE. NAWET NIE WIADOMO O CZYM PISZE. LEKARZ PODOBNO? NIE WIERZĘ. LEKARZ BY TAK NIE BREDZIŁ.CHOĆ SĄ LEKARZE PRACUJĄCY W LECZNICTWIE ZAMKNIĘTYM I NARAŻENI SĄ NA ZARAŻENIE OD PACJENTÓW. BYWA I TAK.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
20-08-2019 12:26 
 Ocena-1 na 1
Gorilla (1205 punktów)
Durnie gdy nie rozumieją - wyzywają wyjąc.
Takie małpiszony, wyjcami zwane
20-08-2019 12:31 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Durnie gdy nie rozumieją - wyzywają wyjąc.
>Takie małpiszony, wyjcami zwane
Gorilla

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-08-2019 14:15 
 0 na 2
Gorilla (1205 punktów)
>>Durnie gdy nie rozumieją - wyzywają wyjąc.
>>Takie małpiszony, wyjcami zwane
>Gorilla

Pudło, goryle są wąskonose, wyjce szerokonose.
Nie poczuwam się jako małpiszon człekokształtny do bliższego pokrewieństwa z małpiszonami małomózgimi
20-08-2019 22:12 
 Ocena 2 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Durnie gdy nie rozumieją - wyzywają wyjąc.
>>>Takie małpiszony, wyjcami zwane
>>Gorilla
>Pudło, goryle są wąskonose, wyjce szerokonose.
>Nie poczuwam się jako małpiszon człekokształtny do bliższego pokrewieństwa z małpiszonami małomózgim

Ty się do niczego nie poczuwasz. Taka Twoja plebejska natura, pocerowany szlachciuro. Ja też mam prawo do tytułu i mogę nosić herb "Ogończyk". A ty? Nie lekarz, nawet znachor. Taki odmieniec typu olsonowskiego. Bardzo wyraźnie to widać.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Gorilla (1205 punktów)
> Taka Twoja plebejska natura, pocerowany szlachciuro. Nie lekarz, nawet znachor. Taki odmieniec

Jakże to typowe dla lewusów...
ZEEEROOOO argumentów, tylko obelgi. Wycie... Jak w lasach amazońskich.

>mogę nosić herb Ogończyk

Możesz sobie włożyć dowolny znaczek w klapę. A czemu akurat Ogończyk? ... Może dlatego że wyjce mają ogony? 🐒
21-08-2019 10:44 
 Ocena 1 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Taka Twoja plebejska natura, pocerowany szlachciuro. Nie lekarz, nawet znachor. Taki odmieniec
>Jakże to typowe dla lewusów...

Ty już przesadzasz z tymi odmianami lewusów, lewaków, lewicowców, socjalistów. Nie pomyli się to Tobie?

>ZEEEROOOO argumentów, tylko obelgi. Wycie... Jak w lasach amazońskich.
>>mogę nosić herb Ogończyk
>Możesz sobie włożyć dowolny znaczek w klapę. A czemu akurat Ogończyk? ... Może dlatego że wyjce mają ogony? 🐒

Zajrzyj do herbarza polskiego. Tam znajdziesz herb "Ogończyk". A Ty jakiego herbu szlachciuro połatany? No przecież pochodzisz ze szlachty szpagatowej jak sam się pochwaliłeś. A z tym "ZEEEROOOO argumentów" to przyjrzyj się pierwej swojej pisaninie-paplaninie. O co mi chodzi? Odpowiedz sobie jaki jest temat wątku? Czy cokolwiek sensownego na temat wątku napisałeś? Nie uprawiaj więc przewrotnej retoryki i doprowadź się sam do jakiegoś porządku. Rzeczywiście socjopatyczne wydanie olsonowskie. Ta sama technika pisania i myślenia.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
21-08-2019 15:19 
 Ocena 1 na 1
Gorilla (1205 punktów)

>Zajrzyj do herbarza polskiego. Tam znajdziesz herb "Ogończyk". A Ty jakiego herbu szlachciuro połatany? No przecież pochodzisz ze szlachty szpagatowej

Raczej w Twoim przypadku bym zajrzał do Liber Chamorum...
Szlachcic (ten prawdziwy) z herbu ani ze swego stanu nie drwi, chyba że jego herb to szyld na arendowej karczmie.

>jaki jest temat wątku? Czy cokolwiek sensownego na temat wątku napisałeś?

Oczywiście, w przeciwieństwie do ciebie.
21-08-2019 23:14 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Zajrzyj do herbarza polskiego. Tam znajdziesz herb "Ogończyk". A Ty jakiego herbu szlachciuro połatany? No przecież pochodzisz ze szlachty szpagatowej

>Szlachcic (ten prawdziwy) z herbu ani ze swego stanu nie drwi, chyba że jego herb to szyld na arendowej karczmie.

Nie drwię. To Ty to robisz bez przerwy każąc mi mój herb wpinać w klapę marynarki. Tyle że Ty nie rozumiesz co być szlachcicem, chociaż dziś to można wepchnąć sobie głęboko. Natomiast Ty wyraźnie podkreślasz swój dyletantyzm. Z Ciebie szlachcic jak z mysiej skórki eine Reisentasche, a tyle masz szlachectwa w sobie ile ma zapałka siarki w swoim łebku. Jesteś niebywale nieokrzesanym prostakiem, prosto z plebsu.

>>jaki jest temat wątku? Czy cokolwiek sensownego na temat wątku napisałeś?

>Oczywiście, w przeciwieństwie do ciebie.

No to powtórz te Twoje głębokie myśli, bo ja ich nie zauważyłem. Niestety szukałem i wszystko nie na temat wątku.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
22-08-2019 08:01 
 Ocena 1 na 1
Gorilla (1205 punktów)

>>Szlachcic (ten prawdziwy) z herbu ani ze swego stanu nie drwi, chyba że jego herb to szyld na arendowej karczmie.
>Nie drwię.

A powyżej to że stanu szlacheckiego nie drwiłeś?

>Natomiast Ty wyraźnie podkreślasz swój dyletantyzm.

Nie potrafisz zrozumieć kilku związków przyczynowo - skutkowych, to tych co rozumieją dyletantami zwiększ.

>Z Ciebie szlachcic jak z mysiej skórki eine Reisentasche, a tyle masz szlachectwa w sobie ile ma zapałka siarki w swoim łebku. Jesteś niebywale nieokrzesanym prostakiem, prosto z plebsu.

Wyzwiska? Znowu? Nie drwie z herbu Ogończyk, lecz z osobnika który kłamie że ma do tego herbu prawa. Panie Ogon Wyjca.

>No to powtórz te Twoje głębokie myśli, bo ja ich nie zauważyłem. Niestety szukałem i wszystko nie na temat wątku.

Nie na temat jest pyskówka z tobą i twoim kolesiem szarleyem. Kulturka... A raczej kulturwa 🥴
22-08-2019 09:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Wyzwiska? Znowu? Nie drwie z herbu Ogończyk, lecz z osobnika który kłamie że ma do tego herbu prawa. Panie Ogon Wyjca.

Skoro dajesz sobie prawo do kwestionowania szlacheckiego pochodzenia Wenancjusza, to dajesz każdemu innemu bytownikowi forum prawo do kwestionowania Twojego szlacheckiego pochodzenia.

Skoro dajesz sobie prawo wymyślania Wenancjuszowi herbu, dajesz innym prawo nadania herbu Tobie, panie Wyjec bez Ogona.

Ja tam ze wszystkich herbów jednako kpię, w przeszłości polska szlachta zasłużyła się jedynie przepiciem swojego państwa i biciem niewolników, obecnie "szlachectwo" to zwykłe pajacowanie, a patrząc na Twój język rodem z Ząbkowskiej, szlachectwo już do niczego nawet nie zobowiązuje

Mój ojciec był strzałowym w Karwinie, jeden z dziadków też, drugi maszynistą na PKP. Jakoś nie widzę powodu czuć się gorszy od szlachcica, tylko dlatego, że uczciwie na swój chleb rękami pracowali

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-08-2019 10:31 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Szlachcic (ten prawdziwy) z herbu ani ze swego stanu nie drwi, chyba że jego herb to szyld na arendowej karczmie.
>>Nie drwię.
>A powyżej to że stanu szlacheckiego nie drwiłeś?

Z Twojego stanu szlacheckiego. Zapytam powtórnie jakiego herbu jesteś?

>>Natomiast Ty wyraźnie podkreślasz swój dyletantyzm.
>Nie potrafisz zrozumieć kilku związków przyczynowo - skutkowych, to tych co rozumieją dyletantami zwiększ.
> >Z Ciebie szlachcic jak z mysiej skórki eine Reisentasche, a tyle masz szlachectwa w sobie ile ma zapałka siarki w swoim łebku. Jesteś niebywale nieokrzesanym prostakiem, prosto z plebsu.
>Wyzwiska? Znowu? Nie drwie z herbu Ogończyk, lecz z osobnika który kłamie że ma do tego herbu prawa. Panie Ogon Wyjca.

To jak odpisałeś to nie wyzwiska? Poczucie humoru siermiężne/prostackie/toporne.

>>No to powtórz te Twoje głębokie myśli, bo ja ich nie zauważyłem. Niestety szukałem i wszystko nie na temat wątku.
>Nie na temat jest pyskówka z tobą i twoim kolesiem szarleyem. Kulturka... A raczej kulturwa 🥴

Więc jest tak. To co Ty tu wypisujesz nie podlega absolutnie cenzurze. Jeśli ktoś Ciebie potraktuje jak sobie życzysz to już pyskówka i wyzwiska. No zupełny olson bis.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
22-08-2019 10:53 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Szlachcic (ten prawdziwy) z herbu ani ze swego stanu nie drwi, chyba że jego herb to szyld na arendowej karczmie.
>>Nie drwię.
>A powyżej to że stanu szlacheckiego nie drwiłeś?
>>Natomiast Ty wyraźnie podkreślasz swój dyletantyzm.
>Nie potrafisz zrozumieć kilku związków przyczynowo - skutkowych, to tych co rozumieją dyletantami zwiększ.
> >Z Ciebie szlachcic jak z mysiej skórki eine Reisentasche, a tyle masz szlachectwa w sobie ile ma zapałka siarki w swoim łebku. Jesteś niebywale nieokrzesanym prostakiem, prosto z plebsu.
>Wyzwiska? Znowu? Nie drwie z herbu Ogończyk, lecz z osobnika który kłamie że ma do tego herbu prawa. Panie Ogon Wyjca.

To Tobie dopowiem. Byli sobie szlachta bogata i ta biedna. Mój pra praprzodek był uczestnikiem powstania styczniowego. Był przedstawicielem szlachty tzw. zagrodowej. Dochody ze swojej ziemi miał tylko takie by rok gospodarczy nie kończyć w długach. Car karał wszystkich uczestników powstania, tych herbowych, przez odebranie ziem jakie posiadali. W praktyce nazwać to można przepadkiem mienia. Z "pana" na zagrodzie stał się najemnikiem. Widzisz, że znam troszkę historię mojego rodu. A Ty co wiesz o swoim rodzie? Kto tu z kogo się podśmiewa, mało(!), szydzi? Na pewno jakieś plebejusze, bo ci nie mają nawet poczucia humoru. A człowieka nie mającego poczucia humoru nie traktuje się poważnie.
>>No to powtórz te Twoje głębokie myśli, bo ja ich nie zauważyłem. Niestety szukałem i wszystko nie na temat wątku.
>Nie na temat jest pyskówka z tobą i twoim kolesiem szarleyem. Kulturka... A raczej kulturwa 🥴
>


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Gorilla (1205 punktów)
>Mój pra praprzodek był uczestnikiem powstania styczniowego. Był przedstawicielem szlachty tzw. zagrodowej. Dochody ze swojej ziemi miał tylko takie by rok gospodarczy nie kończyć w długach. Car karał wszystkich uczestników powstania, tych herbowych, przez odebranie ziem jakie posiadali. W praktyce nazwać to można przepadkiem mienia.

Dokładnie to samo u mnie po mieczu

>Z "pana" na zagrodzie stał się najemnikiem.

Tu było trochę inaczej. Wyemigrował do Warszawy, wykształcił się i został inżynierem. W następnych pokoleniach były Legiony, służba w kawalerii. Powstanie Warszawskie. A teraz jakieś chamy mnie lżą, tchórzliwy cham bo na propozycję ringu bokserskiego podkulił ogon. Przez ekran LCD nawet opłazować się nie da.

>Widzisz, że znam troszkę historię mojego rodu. A Ty co wiesz o swoim rodzie?

Sporo dalej wstecz niż Powstanie Styczniowe. A mój herb jest na literę "P". O ile znam chama, to będzie teraz pitolił że "Polodisco" 😎
szarley (54913 punktów)
>Szlachcic (ten prawdziwy)

Szlachcic (ten prawdziwy) kieruje się w życiu szlacheckim etosem

Nazwałeś Grychtołównę i Zimermana grajkami - w pogardzie masz kulturę własnego narodu co jest sprzeczne z tym etosem szlachetko herbu Disco Polo

Posługujesz się rynsztokowym językiem - w pogardzie masz ojczysty język akademickich dysput szlachetko herbu Knajpa przy Ząbkowskiej

Kwestionujesz prawa innych do herbu szlachetko herbu Chochoł Postawiony

Wyzwałeś na bokserski ring bez zapytania nawet o wagową kategorię - szlachetko herbu Tchórz Pospolity

Obrażasz wszystkich wokół - szlachetko herbu Słoma z Butów Wystająca

Kpię z waszych cherbuff szlachto, która JAKO JEDYNA W EUROPIE swój kraj obcym sprzedała. Nie pod naporem armat i mieczy, ale za miskę pastewnego grochu, byle szabli nie dobywać, byle podatku nie płacić, niech i Вели́кая "zapewni spokojność obywatelom naszym"

Kpię z waszych cherbuff szlachto, ja syn i wnuk karwińskiego górnika, potomek beskidzkich wolnych chłopów, po kądzieli wnuk polskiego kolejarza. Po kądzieli szlachetko herbu Przez Stangreta Zapłodniona

Kpię z waszych cherbuff , bo moje nazwisko (po ojcu i dziadku górniku) jest publicznie znane, ślachta zaś nazwiska po ojcu się wstydzić musi.

Masz w sobie mniej szlacheckiego etosu synu oborowego w gomułkowskim PGRze herbu Polska Ortografia Brutalnie Poniewierana, niż każdy polski chłop

Przepraszam wszystkich bytowników fR, że odpowiadam na poziomie polskiego szlachcica herbu Cenzor


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
>Zajrzyj do herbarza polskiego. Tam znajdziesz herb "Ogończyk". A Ty jakiego herbu szlachciuro połatany?

Widły w Kupie Gnoju?
Czterech Repeckich Jedno Krowie Wymię Dojących?
Kłonica u Wolego Zada?
Sznurek Jako Słucki Pas Robiący?
Bosa Noga za Pługiem Podążająca?
Kij w Miejscu Miecza?
Fujara w Ustach Nocująca?
a może ... Cenzorskie Nożyce?

Ja tam jestem może i herbu Gumiaki z Onucą Powiewającą, ale mam inny herb

a i taki jeszcze




Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)
>>A Ty jakiego herbu szlachciuro połatany?
>Widły w Kupie Gnoju?
>Czterech Repeckich Jedno Krowie Wymię Dojących?
>Kłonica u Wolego Zada?
>Sznurek Jako Słucki Pas Robiący?
>Bosa Noga za Pługiem Podążająca?
>Kij w Miejscu Miecza?
>Fujara w Ustach Nocująca?

Kulturwa twoja mać
Równa twej "yntelygencji"
22-08-2019 10:34 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>A Ty jakiego herbu szlachciuro połatany?
>>Widły w Kupie Gnoju?
>>Czterech Repeckich Jedno Krowie Wymię Dojących?
>>Kłonica u Wolego Zada?
>>Sznurek Jako Słucki Pas Robiący?
>>Bosa Noga za Pługiem Podążająca?
>>Kij w Miejscu Miecza?
>>Fujara w Ustach Nocująca?

>Kulturwa twoja mać
>Równa twej "yntelygencji"

Czy to nie zachowania plebejskiego prostaka przez Ciebie mówią?
Aha! Twoje wypowiedzi nie podlegają cenzurze. Jedyne prawo do cenzury tylko Ty masz.
Zupełny olson bis.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Gorilla (1205 punktów)
>>>>A Ty jakiego herbu szlachciuro połatany?
>>>Widły w Kupie Gnoju?
>>>Czterech Repeckich Jedno Krowie Wymię Dojących?
>>>Kłonica u Wolego Zada?
>>>Sznurek Jako Słucki Pas Robiący?
>>>Bosa Noga za Pługiem Podążająca?
>>>Kij w Miejscu Miecza?
>>>Fujara w Ustach Nocująca?
>>Kulturwa twoja mać
>>Równa twej "yntelygencji"
>Czy to nie zachowania plebejskiego prostaka przez Ciebie mówią?
>Aha! Twoje wypowiedzi nie podlegają cenzurze. Jedyne prawo do cenzury tylko Ty masz.

Bezczelny jesteś.
Ty z koleżką szarleyem możesz mnie agresywnie lżyć, ale ja odpowiedzieć już nie mogę... Za dużo sobie pozwalasz
szarley (54913 punktów)
>>>>>A Ty jakiego herbu szlachciuro połatany?
>>>>Widły w Kupie Gnoju?
>>>>Czterech Repeckich Jedno Krowie Wymię Dojących?
>Ty z koleżką szarleyem możesz mnie agresywnie lżyć, ale ja odpowiedzieć już nie mogę... Za dużo sobie pozwalasz
>
Możesz, możesz...
To Ty cenzurujesz wypowiedzi innych, Ty możesz pisać co chcesz

Co do agresywnego lżenia, to jeszcze Cię w tym nikt nie pobił. Pełen szacun, najlepszy jesteś

Grychtołównę i Zimermana nazwać grajkami...
Iście szlachecki dowód szacunku dla rodzimej wysokiej kultury żałosnego szlachetki herbu Disco Polo

Jak bardzo trzeba gardzić szlacheckim etosem, żeby aż tak poniewierać kulturą swojego narodu


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-08-2019 21:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Kulturwa twoja mać
>Równa twej "yntelygencji"

www.racjonalista.pl/forum.php/s,796433#w796501
Cytat:
A ty dostałeś należny ci minus za agresywny, obelżywy spam bez żadnej merytoryki, gdy mnie nie brak argumentów merytorycznych.
Mam cię chwalić za prostackie ujadania nie na temat?


Ale niech Ci tam szlachetko herbu Вели́кoи́ w Targowicy Dupę Liżący, ja Ci minusa nie stawiam
Mnie wystarczy, że dowodem mojej racji jest ucieczka oponenta w milczenie, piaskownicę lub rynsztok

Konsekwentnie ukrywasz swój herb. Możeśty z Lubomirskich herbu Posag Kulczykówny?
Choć stawiam raczej na Tanio w Targowicy Sprzedany


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)
> Odpowiedz sobie jaki jest temat wątku? Czy cokolwiek sensownego na temat wątku napisałeś?

Przejrzałem wszystkie twoje wpisy w tym wątku. Ani jeden nie jest na temat. Tylko głupawe ataki personalne. Na moje merytoryczne wpisy nie dajesz rady odpowiadać. Kto tu jest spamerem Wenancjuszu? Oczywiste.
22-08-2019 19:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ja też mam prawo do tytułu i mogę nosić herb "Ogończyk".

Słaby herb. Ani po Ujściem, ani w Targowicy, ani na sejmach darowujących polskie ziemie obcym, ani w przedpokojach carów czy cesarzy....

Prawdziwy polski szlachcic pił za pruskie, austriackie, rosyjskie, francuskie, pieniądze, a jak zabrakło brał kredyt od Żydów lub niemieckich mieszczan.

Jeden ziemi Niemcom nie sprzedał, Prus o nim w Placówce pisał. Ślimak się nazywał ale herbu nie pomnę

W Powstaniu styczniowym przodkowie byli? Gorilla i tak nie uwierzy, w Polsce było tylko jedno powstanie i tylko jeden powstaniec. reszta to c,py

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-08-2019 20:45 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Ja też mam prawo do tytułu i mogę nosić herb "Ogończyk".
>Słaby herb. Ani po Ujściem, ani w Targowicy, ani na sejmach darowujących polskie ziemie obcym, ani w przedpokojach carów czy cesarzy....
>Prawdziwy polski szlachcic pił za pruskie, austriackie, rosyjskie, francuskie, pieniądze, a jak zabrakło brał kredyt od Żydów lub niemieckich mieszczan.
>Jeden ziemi Niemcom nie sprzedał, Prus o nim w Placówce pisał. Ślimak się nazywał ale herbu nie pomnę
>W Powstaniu styczniowym przodkowie byli? Gorilla i tak nie uwierzy, w Polsce było tylko jedno powstanie i tylko jeden powstaniec. Reszta to c,py

Masz rację. Są tacy co tylko znają najnowszą historię Polski i tylko z ust uczestników ze szlachty szpagatowej.. Cóż jego ojciec wiedział wtedy, jako 14-to latek, o tej wielkiej zakłamanej polityce? Właśnie wtedy przegrała wiara w uczciwość sprzymierzeńców i słowo potwierdzone na piśmie. To było hurra optymizmem(!) powstania. Tym można ogłupić tylko młodzież. Zabił czterech Niemców. Dobry narybek. Na ich miejsce przyszło sześciu i co? Jak już amunicji brakuje, a d-ca każe ją oszczędzać? To był pokaz głupoty bez dna. Przyznam Tobie, że do dziś nie wiem jaki był cel takiego głupiego powstania, bez jakichkolwiek szans. No nie wiem jako 72+latek Polak do dziś. I tej mojej polskości nikt nie odbierze. Nawet taki Gorilla, niewiadomego pochodzenia szlachcic..


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
22-08-2019 21:10 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Legend na temat polskiej historii nasłuchałem/naczytałem się sporo, o nich też piszę w wątku dotyczącym zwycięskich powstań społecznych nizin na Śląsku.

Polityczna poprawność nakazuje dziś zmilczeć rolę sowieckiego agenta wpływu Komorowskiego na śmierć Warszawy, bo przeć nie wypada Wielkim Powstańcom honoru ujmować.

Tymczasem nikt honoru żołnierzom nie ujmuje twierdzeniem, że wódz - agent wysłał ich na pewną zagładę. Wielu z nich potem do zniszczonej Warszawy nie wróciło, bo harówę przy odbudowie zostawiło ostrołęckim chłopom, sami woleli na odzyskane ziemie, lub Śląsk... na gotowe.

14-latek traktował wojnę jak przygodę, nie rozumiał nie tylko politycznych celów, niczego nie rozumiał. Wydawało mu się że to zabawa. Wspomnij sobie w co się na podwórku bawiłeś kiedy miałeś 14 lat i obejrzałeś Czterech pancernych

dziecko to dziecko i tyle.

Co do polskiej szlachty, większość powinna mieć herb Targowica, swój kraj przegrali nie w zbrojnej walce jak szlachta Czeskiego królestwa ale przy suto zastawionych przez zaborców stołach. Byle podatku nie płacić, byle chłopa móc bić, to niech i Вели́кая rządzi, swoje państwo za grosz podły sprzedać, a potem za plecami chłopstwa w powstaniach się chować

Polska była jedynym państwem, w którym szlachta bez walki oddała niepodległość, byle tylko jeść pić i popuszczać pasa.

Polskości i polskiego patriotyzmu nikt honorowy Ci nie odbiera, Uczciwie życie dla Polski przepracowałeś takiej jaką była, kanaliami się nie przejmuj


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)
>>Ja też mam prawo do tytułu i mogę nosić herb "Ogończyk".
>Słaby herb. Ani po Ujściem, ani w Targowicy, ani na sejmach darowujących polskie ziemie obcym, ani w przedpokojach carów czy cesarzy....
>co do polskiej szlachty, większość powinna mieć herb Targowica, swój kraj przegrali nie w zbrojnej walce jak szlachta Czeskiego królestwa ale przy suto zastawionych przez zaborców stołach. Byle podatku nie płacić, byle chłopa móc bić, to niech i Вели́кая rządzi, swoje państwo za grosz podły sprzedać, a potem za plecami chłopstwa w powstaniach się chować

Tia... Chyba szarley nie jest aż tak słaby na umyśle, by nie wiedział, że szlachta nie rozmnażała się tylko w obrębie jednego herbu? Jeden herb po mieczu, ale wiele innych herbów po kądzielach też wśród antenatów być musiało.

Zatem jak chciał się szarley podlizać Wenancjuszowi, to mu nie wyszło. Nawet jak faktycznie ma Wenancjusz prawo do herbu "Ogończyk" (w co wątpię) - to po kądzieli znajdą się też wśród protoplastów Wenancjusza ci którzy albo pod Ujściem, albo w Targowicy, albo na sejmach darowujących polskie ziemie obcym, albo w przedpokojach carów czy cesarzy....

Wenancjuszu, ależ cię ten szarley spostponował...
Będziesz protestował, czy ci to lotto miękkim kalafiorkiem, bo taki z ciebie szlachcic, jak ze mnie plebejski projektant wybuchających kopalń?
szarley (54913 punktów)
>Tia... Chyba szarley nie jest aż tak słaby na umyśle, by nie wiedział, że szlachta nie rozmnażała się tylko w obrębie jednego herbu? Jeden herb po mieczu, ale wiele innych herbów po kądzielach też wśród antenatów być musiało.

... czyli wszystkie polskie szlacheckie rody miały jakichś swoich krewnych pod Ujściem i w Targowicy?

>Zatem jak chciał się szarley podlizać Wenancjuszowi, to mu nie wyszło. Nawet jak faktycznie ma Wenancjusz prawo do herbu "Ogończyk" (w co wątpię)
Dajesz innym prawo wątpienia w Twój herb

> - to po kądzieli znajdą się też wśród protoplastów Wenancjusza ci którzy albo pod Ujściem, albo w Targowicy, albo na sejmach darowujących polskie ziemie obcym, albo w przedpokojach carów czy cesarzy....
To i Twoi protoplaści....

>plebejski
Niczym przez to nie gorszy od Ciebie.

>projektant wybuchających kopalń?
Znajdź jedną kopalnię którą współprojektowałem, w której wskutek moich zaniedbań doszło do wybuchu.

Oczywiście Twoje prawo poddawać w wątpliwość jakiekolwiek fakty z mojego życia, bo jedynym dowodem na forum jest moje słowo, ale przypomnę co pisałeś o swoim ojcu. Jedynym dowodem jest Twoje słowo. Nikt go nie podważa.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)

>>Zatem jak chciał się szarley podlizać Wenancjuszowi, to mu nie wyszło. Nawet jak faktycznie ma Wenancjusz prawo do herbu "Ogończyk" (w co wątpię)
>Dajesz innym prawo wątpienia w Twój herb

Mam to w nosie. Na szczęście nie podałem o jaki herb chodzi, nie będą się tchórzliwe chamy z niego nabijać pod osłoną internetu

>> - to po kądzieli znajdą się też wśród protoplastów Wenancjusza ci którzy albo pod Ujściem, albo w Targowicy, albo na sejmach darowujących polskie ziemie obcym, albo w przedpokojach carów czy cesarzy....
>To i Twoi protoplaści....

Czy wśród twoich protoplastów żadnej nieciekawej persony się nie znajdzie? Po fujarce i po szparce? Pogrzebać w twych rodowodach z kilkaset lat wstecz i na bank wyjdzie że jesteś skoligacony z większością lokalnych zbirów.

>>plebejski
>Niczym przez to nie gorszy od Ciebie.

A czy ja twierdzilem że gorszy.... z tego powodu?

>>projektant wybuchających kopalń?
>Znajdź jedną kopalnię którą współprojektowałem, w której wskutek moich zaniedbań doszło do wybuchu.

A czy ja pisałem o tobie? Nieeee.....
Ale skoro sam skojarzyłeś wybuchającą kopalnię z twoją działalnością zawodową... Cóż, nie wiem co rzec.... jest takie staropolskie przysłowie - uderz w stół, nożyce się odezwą... 🤔

No to jak z tymi antenatami Wenancjusza po kądzieli? Kontynuuj, śmiało, jakie to z nich (wg szarleya) były gagatki, hehehe😋
szarley (54913 punktów)
>>>Zatem jak chciał się szarley podlizać Wenancjuszowi, to mu nie wyszło. Nawet jak faktycznie ma Wenancjusz prawo do herbu "Ogończyk" (w co wątpię)
>>Dajesz innym prawo wątpienia w Twój herb
>Mam to w nosie. Na szczęście nie podałem o jaki herb chodzi, nie będą się tchórzliwe chamy z niego nabijać pod osłoną internetu

Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, że się będą nabijać, jak Ty z herbu Wenancjusza. Ty się nabijasz, innym dajesz pozwolenie

>>> - to po kądzieli znajdą się też wśród protoplastów Wenancjusza ci którzy albo pod Ujściem, albo w Targowicy, albo na sejmach darowujących polskie ziemie obcym, albo w przedpokojach carów czy cesarzy....
>>To i Twoi protoplaści....
>Czy wśród twoich protoplastów żadnej nieciekawej persony się nie znajdzie?
Ależ oczywiście!!! Tylko ja się na żadne lepsze od innych pochodzenie nie powołuję.

>>>projektant wybuchających kopalń?
>>Znajdź jedną kopalnię którą współprojektowałem, w której wskutek moich zaniedbań doszło do wybuchu.
>A czy ja pisałem o tobie? Nieeee.....

Przyjmuję przeprosiny


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)

>>Czy wśród twoich protoplastów żadnej nieciekawej persony się nie znajdzie?
>Ależ oczywiście!!! Tylko ja się na żadne lepsze od innych pochodzenie nie powołuję.

Jak to nie? A dziadek strzałowy, drugi kolejarz...
To po co się nimi chwaliłeś? Dla lewusów proletariaccy protoplaści są powodem do wywyższania się "lepszym" pochodzeniem.

>>>>projektant wybuchających kopalń?
>>>Znajdź jedną kopalnię którą współprojektowałem, w której wskutek moich zaniedbań doszło do wybuchu.
>>A czy ja pisałem o tobie? Nieeee.....
>Przyjmuję przeprosiny

Bynajmniej cię nie przepraszałem.
szarley (54913 punktów)
>>>Czy wśród twoich protoplastów żadnej nieciekawej persony się nie znajdzie?
>>Ależ oczywiście!!! Tylko ja się na żadne lepsze od innych pochodzenie nie powołuję.
>Jak to nie? A dziadek strzałowy, drugi kolejarz...
>To po co się nimi chwaliłeś? Dla lewusów proletariaccy protoplaści są powodem do wywyższania się "lepszym" pochodzeniem.

Nie ponoszę odpowiedzialności za to co myślą istniejące w Twoje głowie lewusy
Mnie nie czyni różnicy czy czyjś dziadek był kolejarzem, czy szlachcicem herbu Disco Polo

>>>>>projektant wybuchających kopalń?
>>>>Znajdź jedną kopalnię którą współprojektowałem, w której wskutek moich zaniedbań doszło do wybuchu.
>>>A czy ja pisałem o tobie? Nieeee.....
>>Przyjmuję przeprosiny
>Bynajmniej cię nie przepraszałem.
Więc podaj nazwę kopalni, w której projektowałem zabezpieczenia, a w której nie zadziałały i ktokolwiek zginął lub zaprzestań aluzji do wykonywanej przeze mnie pracy.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)

>Mnie nie czyni różnicy czy czyjś dziadek był kolejarzem

To po co paplasz o swym dziadku kolejarzu? By się ślina w gębie nie zagrzała i język nie rozmiękł, co od dłuższego milczenia snadnie przytrafić się może? - jak mawiał pewien literacki grubas herbu Wczele...

>Więc podaj nazwę kopalni, w której projektowałem zabezpieczenia, a w której nie zadziałały i ktokolwiek zginął

W jakim narzeczu mam jeszcze raz napisać że nie pisałem o tobie, byś zajarzył?
szarley (54913 punktów)
>>Więc podaj nazwę kopalni, w której projektowałem zabezpieczenia, a w której nie zadziałały i ktokolwiek zginął
>W jakim narzeczu mam jeszcze raz napisać że nie pisałem o tobie, byś zajarzył?

Przeprosiny przyjęte


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Gorilla (1205 punktów)
>>>Więc podaj nazwę kopalni, w której projektowałem zabezpieczenia, a w której nie zadziałały i ktokolwiek zginął
>>W jakim narzeczu mam jeszcze raz napisać że nie pisałem o tobie, byś zajarzył?
>Przeprosiny przyjęte

Nie było żadnych przeprosin, tylko wyjaśnienie dla niegramotnych, którzy czytają to, co nie było napisane
31-08-2019 18:35 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Czy wśród twoich protoplastów żadnej nieciekawej persony się nie znajdzie?
>>Ależ oczywiście!!! Tylko ja się na żadne lepsze od innych pochodzenie nie powołuję.
>Jak to nie? A dziadek strzałowy, drugi kolejarz...
>To po co się nimi chwaliłeś? Dla lewusów proletariaccy protoplaści są powodem do wywyższania się "lepszym" pochodzeniem.

Wkurzasz mnie powoli. A co ma pochodzenie i co to jest? Jan Zamoyski był herbu "Jelita". Mnie nazwałeś ogonem psa wyjca "Ogończyk". Jak nazwiesz jednego z najpotężniejszych możnowładców w Polsce Zamoyskiego? Z czym masz znów za skojarzenia bęcwale? Powtórzę pytanie do Ciebie szlachcicu szpagatowy: Jaki jesteś herbu? I Ty pozwalasz sobie na nauki na tym forum, co to jest szlachcic!?

>>>>>projektant wybuchających kopalń?

Brak znajomości zagadnienia u Ciebie powala. Jesteś tępy jak toporek mojej teściowej, której musiałem narąbać drewek na rozpałkę w czasie odwiedzin. Szarley nie projektował wybuchających kopalń i ta inwektywa winna Ciebie spowodować do wyrzucenia z tego forum. Oj prostaczku rozpędziłeś się. Ty, szlachcic szpagatowy? Tobie do racjonalisty tak jak mnie do alfa Centauri.

>>>>Znajdź jedną kopalnię którą współprojektowałem, w której wskutek moich zaniedbań doszło do wybuchu.
>>>A czy ja pisałem o tobie? Nieeee.....

Ty piszesz dla samego pisania i nie wiadomo nieraz o czym i do kogo. Taką masz szlachecką naturę. Olson miał dokładnie taką samą, tyle że nie chwalił się szlachectwem.
>>Przyjmuję przeprosiny
>Bynajmniej cię nie przepraszałem.

Zgadza się. Nie masz kontaktu z rzeczywistością, MUZG (masz umysł zgwałcony głupotą)


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
31-08-2019 19:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Jaki jesteś herbu?
Wen...Herb Goryla jest jawny : Disco Polo

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
31-08-2019 19:54 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Jaki jesteś herbu?Wen...Herb Goryla jest jawny : Disco Polo

Myślę, ze to prawda. Iść na dysko, postawić wino m-ki "wino" potem w krzaki i potem rozważać jakby było dobrze być szlachcicem, bo się za nic by wtedy nie odpowiadało. To jest znanej marki "olson" rojący swój świat prawdy i sprawiedliwości , i tyle. Bęcwał.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Gorilla (1205 punktów)
>>>>Czy wśród twoich protoplastów żadnej nieciekawej persony się nie znajdzie?
>>>Ależ oczywiście!!! Tylko ja się na żadne lepsze od innych pochodzenie nie powołuję.
>>Jak to nie? A dziadek strzałowy, drugi kolejarz...
>>To po co się nimi chwaliłeś? Dla lewusów proletariaccy protoplaści są powodem do wywyższania się "lepszym" pochodzeniem.
>Wkurzasz mnie powoli. A co ma pochodzenie i co to jest? Jan Zamoyski był herbu "Jelita". Mnie nazwałeś ogonem psa wyjca "Ogończyk". Jak nazwiesz jednego z najpotężniejszych możnowładców w Polsce Zamoyskiego? Z czym masz znów za skojarzenia bęcwale? Powtórzę pytanie do Ciebie szlachcicu szpagatowy: Jaki jesteś herbu? I Ty pozwalasz sobie na nauki na tym forum, co to jest szlachcic!?
>>>>>>projektant wybuchających kopalń?
>Brak znajomości zagadnienia u Ciebie powala. Jesteś tępy jak toporek mojej teściowej, której musiałem narąbać drewek na rozpałkę w czasie odwiedzin. Szarley nie projektował wybuchających kopalń i ta inwektywa winna Ciebie spowodować do wyrzucenia z tego forum. Oj prostaczku rozpędziłeś się. Ty, szlachcic szpagatowy? Tobie do racjonalisty tak jak mnie do alfa Centauri.
>>>>>Znajdź jedną kopalnię którą współprojektowałem, w której wskutek moich zaniedbań doszło do wybuchu.
>>>>A czy ja pisałem o tobie? Nieeee.....
>Ty piszesz dla samego pisania i nie wiadomo nieraz o czym i do kogo. Taką masz szlachecką naturę. Olson miał dokładnie taką samą, tyle że nie chwalił się szlachectwem.
>>>Przyjmuję przeprosiny
>>Bynajmniej cię nie przepraszałem.
>Zgadza się. Nie masz kontaktu z rzeczywistością, MUZG (masz umysł zgwałcony głupotą)
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>

Ulżyło? To łap się ogonem za gałąź. I dyndaj. Na takie pszenno - buraczane brednie jak twoje odpowiadał nie będę.
31-08-2019 02:25 
 Ocena 2 na 2
mancziz (1830 punktów)
>Obecnie podają roczną inflację ok. 3%. Nie wiem co tym razem do szacunków im staniało (lokomotywy, Ferrari, kawior czy awionetki) ale przeciętny Polak widzi, że koszty jego życia wzrosły zdecydowanie więcej niż 3%. Zwłaszcza gdy dotąd zarabiał "na styk" i jego dochody nie wzrosły.

Jak ktoś żyje samą pietruszką to ma rzeczywiście problem. Co się oczywiście ma nijak do uśrednionej inflacji bo PKB liczymy dla całej gospodarki a nie rynku pietruszki (tak na marginesie żywność średnio podrożała o 7%). Dlatego PKB realny to dość dobry wskaźnik kondycji gospodarki (acz nie jedyny).


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
Gorilla (1205 punktów)
>>Obecnie podają roczną inflację ok. 3%. Nie wiem co tym razem do szacunków im staniało (lokomotywy, Ferrari, kawior czy awionetki) ale przeciętny Polak widzi, że koszty jego życia wzrosły zdecydowanie więcej niż 3%. Zwłaszcza gdy dotąd zarabiał "na styk" i jego dochody nie wzrosły.
>Jak ktoś żyje samą pietruszką to ma rzeczywiście problem. Co się oczywiście ma nijak do uśrednionej inflacji

Wczoraj dostałem pismo o wzroście kosztów wywozu śmieci o 100% i poszedłem fryzjera (drożej o 25%). Nie samą pietruszką żyje człowiek.
31-08-2019 15:58 
 Ocena 2 na 2
mancziz (1830 punktów)
>Wczoraj dostałem pismo o wzroście kosztów wywozu śmieci o 100% i poszedłem fryzjera (drożej o 25%). Nie samą pietruszką żyje człowiek.

To jeszcze dolicz wzrost cen wszystkich pozostałych towarów i usług rdr, policz średnią i masz realną inflację dla całej gospodarki. PKB to nie tylko twoje zakupy.


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
Gorilla (1205 punktów)
>>Wczoraj dostałem pismo o wzroście kosztów wywozu śmieci o 100% i poszedłem fryzjera (drożej o 25%). Nie samą pietruszką żyje człowiek.
>To jeszcze dolicz wzrost cen wszystkich pozostałych towarów i usług rdr, policz średnią i masz realną inflację dla całej gospodarki. PKB to nie tylko twoje zakupy.

Mnie nie obchodzi PKB czyli sztuczny, manipulacyjny wskaźnik, pokazujący nieprawdziwie wysoki "dobrobyt" państw z zaawansowaną soc redystrybucją i rozbuchanym restrykcyjne egzekwowanym fiskalizmem. Mnie obchodzi życie szarego człowieka. Jak stanieją lokomotywy to mnie mało dotyczy.
mancziz (1830 punktów)
>Mnie nie obchodzi PKB czyli sztuczny, manipulacyjny wskaźnik, pokazujący nieprawdziwie wysoki "dobrobyt" państw z zaawansowaną soc redystrybucją i rozbuchanym restrykcyjne egzekwowanym fiskalizmem. Mnie obchodzi życie szarego człowieka. Jak stanieją lokomotywy to mnie mało dotyczy.

Nie rozumiesz, że gdyby tych pieniędzy nie zabrano ludziom w podatkach to by je wydali (lub zaoszczędzili) gdzie indziej, tak samo zwiększając PKB. To jest wskaźnik makroekonomiczny i jeśli chcesz oceniać gospodarkę jako całość to tego typu wskaźnikami musisz się posługiwać. Jak cię nie interesuje skala makro tylko mikro to ok, tylko nie podważaj sensowności PKB bo mieszasz konteksty.

"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
Gorilla (1205 punktów)

>Nie rozumiesz, że gdyby tych pieniędzy nie zabrano ludziom w podatkach to by je wydali (lub zaoszczędzili) gdzie indziej, tak samo zwiększając PKB.

Ja nie rozumiem? Przecież właśnie o tym trąbię!
PKB pokazuje nie pieniądze które ludzie realnie mają, lecz też pieniądze ludziom zrabowane. PKB przedstawia obrabowanych biedaków jako bogaczy.

> To jest wskaźnik makroekonomiczny i jeśli chcesz oceniać gospodarkę jako całość to tego typu wskaźnikami musisz się posługiwać.

Nie muszę. Ten wskaźnik ma tyle wad, że bardziej dezinformuje niż informuje.
Im większa redystrybucja, tym PKB "wyższy" bo do PKB są niestety wliczane antydobra, czyli "zarobki" pochodzące z redystrybucji.
Do PKB nie są wliczane istotne zarobki nie obłożone haraczami.
PKB nadaje się tylko do lewackiej propagandy, fałszywie przedstawiającej gospodarki lewackie w zbyt dobrym świetle niż w rzeczywistości.

Efekt - gdy jechałem do Szwecji, to Szwecja miała wtedy PKB 5x wyższy niż Polska. A na miejscu się okazało, że poziom życia dla mnie podobny.

Teraz PiSiorstwo soc rozdawnictwem sztucznie widuje PKB, a mój poziom życia spada.
01-09-2019 12:41 
 Ocena 4 na 4
mancziz (1830 punktów)
>PKB pokazuje nie pieniądze które ludzie realnie mają, lecz też pieniądze ludziom zrabowane. PKB przedstawia obrabowanych biedaków jako bogaczy.

Jakich bogaczy? PKB per capita dość dobrze odwzorowuje ogólny poziom życia w danej gospodarce, z kolei jego dynamika dość dobrze pokazuje jak się gospodarka rozwija. Kiedy w jakimś kraju wprowadza się wolnorynkowe rozwiązania to widać to też po PKB.

>Nie muszę. Ten wskaźnik ma tyle wad, że bardziej dezinformuje niż informuje.

Nie tyle wad co ma swoje ograniczenia. Nikt Ci nie broni posługiwania się jego pochodnymi - per capita, na osobę pracującą, stosunku długu do PKB, stosunku PKB prywatnego do publicznego itp. To, że nie rozumiesz co konkretne liczby oznaczają nie świadczy o żadnej dezinformacji.

>Im większa redystrybucja, tym PKB "wyższy" bo do PKB są niestety wliczane antydobra, czyli "zarobki" pochodzące z redystrybucji.

Po pierwsze to nie są żadne antydobra (w większości) - usługi te są potrzebne na rynku, tyle że powinien je dostarczać sektor prywatny. Antydobro to np. koszt obsługi 500+. Po drugie nie rozumiesz, że im większy PKB publiczny (a więc większe obciążenia) tym bardziej zduszony jest PKB prywatny. A to ten drugi jest dużo bardziej dynamiczny więc w państwie mocno opiekuńczym czy tym bardziej komunistycznym nie zauważysz dużej dynamiki PKB. Gospodarka to gospodarka, czyli wszystkie usługi i towary za jakie ludzie płacą. Przeszkadza Ci jeden wskaźnik to użyj innego, żaden problem.

>Do PKB nie są wliczane istotne zarobki nie obłożone haraczami.

Jeśli chodzi Ci o szarą strefę to się mylisz.

>PKB nadaje się tylko do lewackiej propagandy, fałszywie przedstawiającej gospodarki lewackie w zbyt dobrym świetle niż w rzeczywistości.

Nonsens. Wskaźnik ten jest używany zarówno przez keynesistów jak i monetarystów. Chyba, że tych drugich uważasz za lewaków. Wtedy cóż...

>Efekt - gdy jechałem do Szwecji, to Szwecja miała wtedy PKB 5x wyższy niż Polska. A na miejscu się okazało, że poziom życia dla mnie podobny.

Kiedy to Szwecja miała 5x większy PKB? Pomijam fakt, że ocena całej gospodarki na podstawie pobieżnej oceny przy tymczasowej wizycie jest trochę nie na miejscu.

>Teraz PiSiorstwo soc rozdawnictwem sztucznie widuje PKB, a mój poziom życia spada.

Nie możesz ucinać pieniędzy wydanych na usługi publiczne i wyrzucać ich z kontekstu, po czym twierdzić że PKB jest zawyżony. Jak już to jest zaniżony w stosunku do tego, jaki by był przy wolnym rynku.


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
Gorilla (1205 punktów)

>Jakich bogaczy? PKB per capita dość dobrze odwzorowuje ogólny poziom życia w danej gospodarce, z kolei jego dynamika dość dobrze pokazuje jak się gospodarka rozwija.

Gdyby PKB per capita dobrze pokazywało poziom życia, to by nie trzeba a było robić korekt w postaci wg parytetu siły nabywczej, też zresztą nieprecyzyjnie

>Kiedy w jakimś kraju wprowadza się wolnorynkowe rozwiązania to widać to też po PKB.

Tia... W PiSolandii PKB sztucznie na papiurku rośnie, a wolnego rynku coraz mniej...
P

>>Nie muszę. Ten wskaźnik ma tyle wad, że bardziej dezinformuje niż informuje.
>Nikt Ci nie broni posługiwania się jego pochodnymi - per capita, na osobę pracującą, stosunku długu do PKB, stosunku PKB prywatnego do publicznego itp. To, że nie rozumiesz co konkretne liczby oznaczają nie świadczy o żadnej dezinformacji.

Właśnie dlatego że rozumiem widzę dezinformację

>>Im większa redystrybucja, tym PKB "wyższy" bo do PKB są niestety wliczane antydobra, czyli "zarobki" pochodzące z redystrybucji.
>Po pierwsze to nie są żadne antydobra (w większości) - usługi te są potrzebne na rynku, tyle że powinien je dostarczać sektor prywatny. Antydobro to np. koszt obsługi 500+.

Nie tylko Flaszka+
Nawet panienka w prywatnej firmie rozliczajaca w biurze wymogi urzędnicze tworzy antydobra. Nawet lekarz wypisujący kwit na pieluchomajtki tworzy antydobra. Jak widzisz nie tylko prawie milion urzędników tworzy antydobra, zasięg patologii antydóbr jest większy niż przypuszczasz, praktycznie wszyscy pracujący w pewnym stopniu je tworzą.

>Po drugie nie rozumiesz, że im większy PKB publiczny (a więc większe obciążenia) tym bardziej zduszony jest PKB prywatny.

Nie masz podstaw do takiego twierdzenia, oczywiście że rozumiem, daruj sobie takie bezpodstawne uwagi

>A to ten drugi jest dużo bardziej dynamiczny więc w państwie mocno opiekuńczym czy tym bardziej komunistycznym nie zauważysz dużej dynamiki PKB.

Dynamiki nie będzie, ale sam poziom w państwach mocno "opiekujących się" pieniędzmi podatników jest zawyżony. W komunistycznych nie, bo komunizm jest programowo bezpodatkowy.

>>Do PKB nie są wliczane istotne zarobki nie obłożone haraczami.
>Jeśli chodzi Ci o szarą strefę to się mylisz.

Zapłaciłeś tynkarzowi bez kwitków. Skąd obliczacze PKB o tym wiedzą? Prorocy?

>>Efekt - gdy jechałem do Szwecji, to Szwecja miała wtedy PKB 5x wyższy niż Polska. A na miejscu się okazało, że poziom życia dla mnie podobny.
>Kiedy to Szwecja miała 5x większy PKB?

Kilkanaście lat temu, początek XXI wieku.

>Pomijam fakt, że ocena całej gospodarki na podstawie pobieżnej oceny przy tymczasowej wizycie jest trochę nie na miejscu.

Jak najbardziej na miejscu. Odsiewa propagandę. Przez 5 tygodni sprawdzałem ceny nieruchomości, towarów, usług, wysokości haraczy, koszty porownalem z zarobkami i powiedziałem - dziękuję nie skorzystam.

>>Teraz PiSiorstwo soc rozdawnictwem sztucznie widuje PKB, a mój poziom życia spada.
>Nie możesz ucinać pieniędzy wydanych na usługi publiczne i wyrzucać ich z kontekstu, po czym twierdzić że PKB jest zawyżony. Jak już to jest zaniżony w stosunku do tego, jaki by był przy wolnym rynku.

Soc Rozdawnictwo pisiacze to nie usługi. PKB sztucznie rośnie, a nie wytworzono, lecz już wytworzone znów rozdano.
01-09-2019 14:59 
 Ocena 1 na 1
mancziz (1830 punktów)
>Gdyby PKB per capita dobrze pokazywało poziom życia, to by nie trzeba a było robić korekt w postaci wg parytetu siły nabywczej, też zresztą nieprecyzyjnie

Przecież o tym pisałem - możesz sobie stosować różne jego pochodne, ważne żebyś rozumiał co te liczby oznaczają. Jak porównujesz PKB różnych krajów to sobie korygujesz, jak patrzysz na dynamikę w danym kraju to nie. Tak czy siak do dobry wskaźnik przy ocenie poziomu życia (ale nie idealny i nie jedyny).

>>Kiedy w jakimś kraju wprowadza się wolnorynkowe rozwiązania to widać to też po PKB.
>Tia... W PiSolandii PKB sztucznie na papiurku rośnie, a wolnego rynku coraz mniej...

Czyli co, teraz mamy 5% wzrostu a przy uwolnieniu różnych rynków dalej tyle samo by było? Chyba nie. Popatrz sobie na Estonię, Azjatyckie Tygrysy i inne kraje po reformach.

>Właśnie dlatego że rozumiem widzę dezinformację

Nie, nie umiesz poprawnie tego zinterpretować i traktujesz jak propagandę. To, że PiS też tak to traktuje nie znaczy, że wskaźnik jest bezużyteczny.

>Nawet panienka w prywatnej firmie rozliczajaca w biurze wymogi urzędnicze tworzy antydobra. Nawet lekarz wypisujący kwit na pieluchomajtki tworzy antydobra. Jak widzisz nie tylko prawie milion urzędników tworzy antydobra, zasięg patologii antydóbr jest większy niż przypuszczasz, praktycznie wszyscy pracujący w pewnym stopniu je tworzą.

Tak ale większość pieniędzy publicznych idzie na konkretne usługi i towary. Remont drogi to nie antydobro, wyleczenie zęba też, tak samo lekcja języka polskiego w szkole. Tak jak pisałem, możesz sobie robić analizy z uwzględnieniem samego PKB prywatnego. PKB ogólny daje konkretne informacje i jak wiesz co oznacza i jakie ma ograniczenia to nie ma żadnej dezinformacji. To tylko wskaźnik a co robią z nim różni analitycy itp. to inna sprawa.

>Nie masz podstaw do takiego twierdzenia, oczywiście że rozumiem, daruj sobie takie bezpodstawne uwagi

Gdybyś rozumiał to byś napisał, że np. politycy PIS źle go interpretują i wykorzystują w propagandzie a nie że wskaźnik sam w sobie jest bezużyteczny.

>Dynamiki nie będzie, ale sam poziom w państwach mocno "opiekujących się" pieniędzmi podatników jest zawyżony. W komunistycznych nie, bo komunizm jest programowo bezpodatkowy.

To sobie robisz korekty, liczysz stosunek wydatków państwa do PKB (jak w dniu wolności podatkowej), analizujesz dynamikę itp. Ale zawsze punktem wyjścia jest tutaj ten właśnie wskaźnik bo jest po prostu najwygodniejszy. Nie ma nic złego w jego używaniu a to, że można nim machać jak chorągiewką licząc na ignorancję odbiorców to zupełnie co innego.

>Zapłaciłeś tynkarzowi bez kwitków. Skąd obliczacze PKB o tym wiedzą? Prorocy?

To są tylko szacunki ale są uwzględniane w PKB. Nawet czarny rynek zaczął być uwzględniany bo UE wymagała.

www.ipag.o(*)les/IPAG_Szara_Strefa_2019.pdf

>>Kiedy to Szwecja miała 5x większy PKB?
>Kilkanaście lat temu, początek XXI wieku.

No to pisz, że chodzi o PKB per capita. Po korekcie wychodzi 2 razy większy.

>Jak najbardziej na miejscu. Odsiewa propagandę. Przez 5 tygodni sprawdzałem ceny nieruchomości, towarów, usług, wysokości haraczy, koszty porownalem z zarobkami i powiedziałem - dziękuję nie skorzystam.

Wszystkich towarów i usług? Leczyłeś się, do szkoły chodziłeś i wiesz, że było tak samo? Porównywałeś jakość tych usług? Szczerze wątpię. Jak ktoś wyemigrował to zostawał, ciekawe czemu.

>Soc Rozdawnictwo pisiacze to nie usługi. PKB sztucznie rośnie, a nie wytworzono, lecz już wytworzone znów rozdano.

Rósłby bardziej po uwolnieniu rynków. Jak już porównujesz państwo opiekuńcze z wolnorynkowym to trzymaj się kontekstu.

"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
Gorilla (1205 punktów)

>>Właśnie dlatego że rozumiem widzę dezinformację
>Nie, nie umiesz poprawnie tego zinterpretować i traktujesz jak propagandę. To, że PiS też tak to traktuje nie znaczy, że wskaźnik jest bezużyteczny.

Skuteczność PiSowskiej manipulacji PKB nakazuje ostrożność

>>Nawet panienka w prywatnej firmie rozliczajaca w biurze wymogi urzędnicze tworzy antydobra. Nawet lekarz wypisujący kwit na pieluchomajtki tworzy antydobra. Jak widzisz nie tylko prawie milion urzędników tworzy antydobra, zasięg patologii antydóbr jest większy niż przypuszczasz, praktycznie wszyscy pracujący w pewnym stopniu je tworzą.
>Tak ale większość pieniędzy publicznych idzie na konkretne usługi i towary. Remont drogi to nie antydobro, wyleczenie zęba też, tak samo lekcja języka polskiego w szkole.

Remont drogi, wyleczenie zęba i lekcja nie są antydobrami. Ale biurokratyczna obsługa tych rzeczy już tymi antydobrami jest - i wartość tych antydóbr często przekracza wartość remontu lub lekcji.

Gadałem z informatykami za ile by sami zrobili pewien program dla NFZ - ekipa by się podjęła za 300 tys. Ale ta sama ekipa, tylko jako pracownicy najemni zrobili ten program i NFZ zapłacił firmie 3 miliony.
Dobro 300 tysięcy, antydobro 2 700 tysięcy.

>To tylko wskaźnik a co robią z nim różni analitycy itp. to inna sprawa.

Bynajmniej nie inna. Nie jestem ekonomistą i nie mam ani dostępu do danych, ani ochoty i czasu by weryfikować. Zatem wskaźnik którym analitycy mogą manipulować, a szary człowiek nie może łatwo manipulacji zweryfikować jest wart dla szarego człowieka mniej niż zero

>Gdybyś rozumiał to byś napisał, że np. politycy PIS źle go interpretują i wykorzystują w propagandzie a nie że wskaźnik sam w sobie jest bezużyteczny.

Jest bezużyteczny skoro można manipulować

>>Dynamiki nie będzie, ale sam poziom w państwach mocno "opiekujących się" pieniędzmi podatników jest zawyżony. W komunistycznych nie, bo komunizm jest programowo bezpodatkowy.
>To sobie robisz korekty, liczysz stosunek wydatków państwa do PKB (jak w dniu wolności podatkowej), analizujesz dynamikę itp. Ale zawsze punktem wyjścia jest tutaj ten właśnie wskaźnik bo jest po prostu najwygodniejszy. Nie ma nic złego w jego używaniu a to, że można nim machać jak chorągiewką licząc na ignorancję odbiorców to zupełnie co innego.

Nie co innego. Patrz wyżej.


>>Zapłaciłeś tynkarzowi bez kwitków. Skąd obliczacze PKB o tym wiedzą? Prorocy?
>To są tylko szacunki ale są uwzględniane w PKB. Nawet czarny rynek zaczął być uwzględniany bo UE wymagała.

Wróżą z fusów? Nikt nie wie, że Kazio malował ci łazienkę

>>>Kiedy to Szwecja miała 5x większy PKB?
>>Kilkanaście lat temu, początek XXI wieku.
>No to pisz, że chodzi o PKB per capita.

To było tak oczywiste przy sprawdzaniu poziomu życia, że uznałem że nie muszę pisać oczywistości

>>Jak najbardziej na miejscu. Odsiewa propagandę. Przez 5 tygodni sprawdzałem ceny nieruchomości, towarów, usług, wysokości haraczy, koszty porownalem z zarobkami i powiedziałem - dziękuję nie skorzystam.
>Wszystkich towarów i usług? Leczyłeś się?

Ja ich miałem leczyć🤗

> Porównywałeś jakość tych usług?

Leczenie mieli widocznie tak kiepskie, że mnie chcieli zatrudnić....

> Jak ktoś wyemigrował to zostawał, ciekawe czemu.

Ciekawe czemu Polacy już prawie nie jeżdżą do Szwecji dorobić....
Gorilla (1205 punktów)
Jeszcze ciekawostka, a propos poziomu życia i wskaźników.
Brytyjski myśliwy tej samej profesji co ja zaprosił mnie na pardwy. Wchodzę do jego domu - ładny, ale mały, a ogródek to jak taras. Pyta się ile zarabiam. Podałem kwotę. Komentarz, że mam kiepską tygodniówkę.

A ja ze to na miesiąc - parsknął śmiechem i mówi że mam do jego kraju na stałe wyemigrować a nie biedować

Potem ja go zaprosiłem w rewanżu do Polski na dziki. Wchodzi do mojej chałupinki, rozgląda się... I ma oczka jak pięciozłotówki z rybakiem...
- Odziedziczyłeś?
- Nie.
- Na kredyt?
- Nie.
- Żona zarobiła?
- Też nie.
- To jakim cudem przy tak śmiesznych zarobkach masz dom 2x większy od mojego i lepiej wyposażony?
- Bo nie ważne ile zer masz na banknotach, ważne ile za te banknoty możesz kupić w konkretnym miejscu, w konkretnym czasie. W kwestii domu jesteś ode mnie biedniejszy.
mancziz (1830 punktów)
>Skuteczność PiSowskiej manipulacji PKB nakazuje ostrożność

Tak, dlatego warto oprzeć się w ocenie sytuacji gospodarczej na wielu innych danych. Obecnie mamy np. okres wzrostu w cyklu koniunkturalnym ale w końcu będzie krach. I wtedy wszystkie wskaźniki polecą w dół choć z nich samych niekoniecznie wynika kiedy to może nastąpić. Wiedza o tym jest ważna jeśli ktoś ma oszczędności w takiej czy innej formie. Popatrz jak wzrósł popyt na złoto, to o czymś świadczy.

>Remont drogi, wyleczenie zęba i lekcja nie są antydobrami. Ale biurokratyczna obsługa tych rzeczy już tymi antydobrami jest - i wartość tych antydóbr często przekracza wartość remontu lub lekcji.

Uwierzę jak zobaczę konkretne wyliczenia. Poszczególne przypadki nie tworzą jeszcze reguły co do skali choć oczywiście zdarzają się mocne przegięcia.

>Dobro 300 tysięcy, antydobro 2 700 tysięcy.

Inny przypadek z USA to koszty lotów w kosmos gdzie wycena NASA a firm prywatnych to przepaść. Ale biorąc pod uwagę cały sektor publiczny nie sądzę żeby obsługa administracyjna była większa niż wartość samych dóbr. Może się mylę, nie widziałem wyliczeń.

>Bynajmniej nie inna. Nie jestem ekonomistą i nie mam ani dostępu do danych, ani ochoty i czasu by weryfikować. Zatem wskaźnik którym analitycy mogą manipulować, a szary człowiek nie może łatwo manipulacji zweryfikować jest wart dla szarego człowieka mniej niż zero

Dlatego nauka ekonomii powinna być obowiązkowa już w szkole podstawowej.

>Jest bezużyteczny skoro można manipulować

Korwin manipuluje tymi 80% obciążeń podatkowych ale to nie znaczy, że tego typu wyliczenia są bezużyteczne.

>Nie co innego. Patrz wyżej.

Czyjaś niewiedza nie jest argumentem za bezużytecznością jakiegoś wskaźnika. Ja też nie siedzę obecnie w ekonomii i interesuję się raczej hobbystycznie ale do zrozumienia takich kwestii nie potrzeba magistra.

>Wróżą z fusów? Nikt nie wie, że Kazio malował ci łazienkę

Szacują, przecież Ci podałem link. Oczywiście, że nie jest to dokładne ale chyba lepiej uwzględniać takie szacunki niż żadne.

>To było tak oczywiste przy sprawdzaniu poziomu życia, że uznałem że nie muszę pisać oczywistości

Użyłeś pojęcia "PKB", równie dobrze mogło to świadczyć o tym, że mylisz jedno z drugim i dlatego nie rozumiesz. A skoro rozumiesz to czemu nie skorygowałeś o siłę nabywczą?

>Ja ich miałem leczyć🤗

Chodzi mi o jakość usług zarówno tych na rynku jak i państwowych. Skoro nie sprawdzałeś to po co wyciągasz takie ogólne wnioski?

>Leczenie mieli widocznie tak kiepskie, że mnie chcieli zatrudnić....

Albo brakowało im lekarzy mimo, że mieli dobrych. Albo byli po prostu mili. Są rankingi jakości takich usług. Jak mi pokażesz na konkretnych danych, że było tak samo jak w Polsce to uwierzę.

>Ciekawe czemu Polacy już prawie nie jeżdżą do Szwecji dorobić....

Bo jakość życia w Polsce się zwiększyła, co widać między innymi po PKB i innych wskaźnikach (jesteśmy obecnie na poziomie Szwecji na początku wieku).

data.world(*)GDP.PCAP.PP.CD?locations=PL-SE


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
Gorilla (1205 punktów)
>popatrz jak wzrósł popyt na złoto, to o czymś świadczy.

O spekulacji. Derywaty na metale to jeden z ulubionych narzędzi manipulujących kursami.
Już lepiej świadczy polski grajdołek i przebicie w dół oporów technicznych na kursach PiSiaczych spółek jak PGE lub PGNiG.

>>Remont drogi, wyleczenie zęba i lekcja nie są antydobrami. Ale biurokratyczna obsługa tych rzeczy już tymi antydobrami jest - i wartość tych antydóbr często przekracza wartość remontu lub lekcji.
>Uwierzę jak zobaczę konkretne wyliczenia. Poszczególne przypadki nie tworzą jeszcze reguły co do skali choć oczywiście zdarzają się mocne przegięcia.

Tylko czemu gdy trafiam na kolejne poszczególne kwiatki - to zawsze antydobro jest w druzgocącej przewadze? Kolejne przykłady:
1.Znajomy wybudował rezydencję za pieniądze podatników za udział w budowie 1,2 km autostrady. Jego udział to tylko papierki między zleceniodawcą a podwykonawcami. Zbędny pośrednik, ta rezydencja powstała za antydobra.

2. NFZ płaci szpitalowi ok. 2500 zł za usunięcie pęcherzyka żółciowego. Ten sam zabieg na wolnym rynku kosztuje 300 - 600 zł. Ten sam zabieg, tylko pacjent inny - pies. Też duży pies. Ale nie ma Narodowego Funduszu Zdrowia Psów... Różnica jest antydobrem.

>>Dobro 300 tysięcy, antydobro 2 700 tysięcy.
>Inny przypadek z USA to koszty lotów w kosmos gdzie wycena NASA a firm prywatnych to przepaść. Ale biorąc pod uwagę cały sektor publiczny nie sądzę żeby obsługa administracyjna była większa niż wartość samych dóbr. Może się mylę, nie widziałem wyliczeń.

Tylko czemu gdy są kolejne przykłady, to różnice są zawsze astronomiczne?

>Dlatego nauka ekonomii powinna być obowiązkowa już w szkole podstawowej.

Dlatego nie jest, bo niewolnik ma być kompletnym ignorantem i dać się nabierać na manipulacje lewusów. Niech się obowiązkowo uczy gry na fujarce i daje ograbiać

>Korwin manipuluje tymi 80% obciążeń podatkowych ale to nie znaczy, że tego typu wyliczenia są bezużyteczne.

Manipulacją jawną jest tylko 42% wg Dnia Wolności Podatkowej, bo PKB zawyżają antydobra, co procenciki fałszywie obniża.

O manipulacji 80% wg Janusza można mówić wtedy, gdy się obliczy i udowodni. W mojej opinii i obserwacji 80% jako średnia z bezdomnymi, emerytami i noworodkami było by zawyżone drastycznie, ale dla ludzi pracujących jest bliższe prawdzie niż DWP.

>Czyjaś niewiedza nie jest argumentem za bezużytecznością jakiegoś wskaźnika

Powszechna niewiedza jest argumentem za uproszczeniem systemów. Np. za bezczelność uważam zasadę że każdy ma znać prawo i za nieznajomość prawa można karać, a jednocześnie nie ma w Polsce ani jednego człowieka, który by całość prawa był w stanie poznać.

>>Wróżą z fusów? Nikt nie wie, że Kazio malował ci łazienkę
>Szacują, przecież Ci podałem link. Oczywiście, że nie jest to dokładne ale chyba lepiej uwzględniać takie szacunki niż żadne.

Czyli fusy🤗

>>Ja ich miałem leczyć🤗
>Chodzi mi o jakość usług zarówno tych na rynku jak i państwowych. Skoro nie sprawdzałeś to po co wyciągasz takie ogólne wnioski?

Przez 5 tygodni sprawdzałem. W sezonie przeziębień tam się czeka na wizytę kilka dni. Super ta szwedzka medycyna... A przy okazji dowiedziałem się skąd ten "cudownie" niski szwedzki współczynnik umieralności noworodków - każdy strzępek tkanek trzymają na siłę przez pierwszy miesiąc. Dzień później może zdychać, bo do wskaźnika już się nie wlicza. Pieprzona lewacka propaganda - zobacz ile są warte te wskaźniki...

>Albo brakowało im lekarzy mimo, że mieli dobrych

Część niezła, ale w całej Europce brakuje. Uczyć się zlewaczeńcom nie chce. A ze Szwecji sporo lekarzy też emigruje, taki tam "raj"

> Są rankingi jakości takich usług. Jak mi pokażesz na konkretnych danych, że było tak samo jak w Polsce to uwierzę.

Rankingi są subiektywne. Ja też Ci przedstawiam subiektywna opinię. Gdyby różnica była znacząca to bym chyba choć na kilka lat został?

>>Ciekawe czemu Polacy już prawie nie jeżdżą do Szwecji dorobić....
>Bo jakość życia w Polsce się zwiększyła

PUDŁO! Bo 2 miliony Polaków wyjechało. Ale nie do Szwecji. Czemu nie do Szwecji?
Wracamy do propagandy rodem z PRL - Szwecja to lewacki raj, tak jak rajem był ZSRR. A te głupie Polaczki nie chcieli do obu rajów emigrować
02-09-2019 20:03 
 Ocena 1 na 1
mancziz (1830 punktów)
>O spekulacji. Derywaty na metale to jeden z ulubionych narzędzi manipulujących kursami.

Niezupełnie. Metale szlachetne, głównie złoto, to bezpieczna alokacja kapitału dla inwestorów, a kiedy przewidują nadchodzący kryzys to i kupują więcej. Zresztą nie tylko inwestorzy ale i rządy. Popatrz jak ceny złota współgrają z przebiegiem cyklu koniunkturalnego. Oczywiście są i inne czynniki (bieżąca polityka itp.) ale korelację widać.

www.obserw(*)zczytu-cyklu-koniunkturalnego/

www.bankie(*)rofile/quote.html?symbol=ZLOTO

strefainwe(*)0190625/zloto-dlaczego-drozeje

>Już lepiej świadczy polski grajdołek i przebicie w dół oporów technicznych na kursach PiSiaczych spółek jak PGE lub PGNiG.

To raczej zwykła korekta niż zapowiedź jakiegoś kryzysu.

>Ale nie ma Narodowego Funduszu Zdrowia Psów... Różnica jest antydobrem.

Tak ale ta wartość na wolnym rynku tak samo zwiększyłaby PKB. Cena usługi byłaby niższa, niższe koszty jej dostarczenia dla firmy itd. ale tę różnicę w cenie, którą konsument by zaoszczędził, wydałby na inne dobra. Skoro mowa o PKB i używamy zwrotów typu "zawyżony" to trzeba zapytać - zawyżony względem czego? Bo mam wrażenie, że Ty raz myślisz o PKB jako całości, raz tylko o PKB sektora prywatnego a raz o PKB jako całości minus antydobra. I potem to wszystko wrzucasz w jeden kontekst i porównujesz.

>Tylko czemu gdy są kolejne przykłady, to różnice są zawsze astronomiczne?

Nie będę się upierał, że nie masz racji bo nie wiem, mówię jak mi się wydaje. Z takimi przykładami to jest tak, że jak różnica jest duża to się robi wokół tego news a jak nie jest to nikt się nie interesuje. Koszty całej administracji to są dziesiątki miliardów więc dużo mniej niż PKB sektora publicznego, a co do różnic w kosztach dostarczenia różnych usług to nie mam pojęcia. Nawet nie wiem czy ktokolwiek tak kompleksowo to bada.

>Manipulacją jawną jest tylko 42% wg Dnia Wolności Podatkowej, bo PKB zawyżają antydobra, co procenciki fałszywie obniża.

Jak wyżej - do czego porównujesz pisząc o zawyżaniu? Jeśli PKB przy obecnej sytuacji i przy uwolnionych rynkach to się mylisz, bo mamy obecnie niższe niż gdyby było przy po pełnej prywatyzacji. Jeśli chodzi Ci o to, że spora część tego produktu jest teraz ekonomicznie bezużyteczna (lub szkodliwa) dla społeczeństwa to zgoda. Ale to wciąż produkt czyli konkretne (anty)usługi. Dlatego przy ocenie powinno patrzeć się raczej na dynamikę PKB a nie wartość bezwzględną, ew. per capita, w porównaniu z sektorem prywatnym/publicznym itd.

>O manipulacji 80% wg Janusza można mówić wtedy, gdy się obliczy i udowodni. W mojej opinii i obserwacji 80% jako średnia z bezdomnymi, emerytami i noworodkami było by zawyżone drastycznie, ale dla ludzi pracujących jest bliższe prawdzie niż DWP.

Nie, dopóki Janusz albo jakiś korwinista nie udowodni tych 80% to jest to zwykła propaganda. Ciężar dowodu spoczywa na stawiającym tezę.

>Powszechna niewiedza jest argumentem za uproszczeniem systemów. Np. za bezczelność uważam zasadę że każdy ma znać prawo i za nieznajomość prawa można karać, a jednocześnie nie ma w Polsce ani jednego człowieka, który by całość prawa był w stanie poznać.

Cóż, przy tak skomplikowanym systemie prawnym rzeczywiście ciężko się orientować. Prawo podatkowe to największa kłoda pod nogi.

>> Są rankingi jakości takich usług. Jak mi pokażesz na konkretnych danych, że było tak samo jak w Polsce to uwierzę.
>Rankingi są subiektywne. Ja też Ci przedstawiam subiektywna opinię. Gdyby różnica była znacząca to bym chyba choć na kilka lat został?

Tak, są subiektywne ale uwzględniają opinię większej liczby ludności i można je ekstrapolować na całe społeczeństwo. Jest różnica między stwierdzeniem "mi się żyje tam lepiej" a "ludziom się żyje tam lepiej".

>PUDŁO! Bo 2 miliony Polaków wyjechało. Ale nie do Szwecji. Czemu nie do Szwecji?

Może i tak, nie patrzyłem na statystyki emigracji.

>Wracamy do propagandy rodem z PRL - Szwecja to lewacki raj, tak jak rajem był ZSRR. A te głupie Polaczki nie chcieli do obu rajów emigrować

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że Szwecja pomimo wysokich podatków, socjalu itd. ma też sporo wolnorynkowych rozwiązań. Popatrz np. na ranking wolności gospodarczej Heritage Foundation - Szwecja na 19 miejscu. To nie jest już lewacki raj, zdali sobie sprawę że jak dalej by ten raj ciągnęli to by zbankrutowali. Teraz to taki kapitalizm z ludzką twarzą lvl 2.


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
01-09-2019 12:13 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Nie rozumiesz, że gdyby tych pieniędzy nie zabrano ludziom w podatkach to by je wydali (lub zaoszczędzili) gdzie indziej, tak samo zwiększając PKB.

Oszczędności nie wliczają się do PKB, więc gdyby tych pieniędzy nie zabrano w podatkach, to PKB mógłby wręcz spaść. A tego lewacy nie lubią.. już klasyk w Kapitale zauważył oszczędności jako coś obrzydliwego.
01-09-2019 12:46 
 Ocena 1 na 1
mancziz (1830 punktów)
>>Nie rozumiesz, że gdyby tych pieniędzy nie zabrano ludziom w podatkach to by je wydali (lub zaoszczędzili) gdzie indziej, tak samo zwiększając PKB.
>Oszczędności nie wliczają się do PKB, więc gdyby tych pieniędzy nie zabrano w podatkach, to PKB mógłby wręcz spaść. A tego lewacy nie lubią.. już klasyk w Kapitale zauważył oszczędności jako coś obrzydliwego.

Oczywiście, że inwestycje są wliczane do PKB.

"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
01-09-2019 13:03 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Oczywiście, że inwestycje są wliczane do PKB.

Nie pisałem o inwestycjach.
01-09-2019 14:19 
 Ocena 1 na 1
mancziz (1830 punktów)
>>Oczywiście, że inwestycje są wliczane do PKB.
>Nie pisałem o inwestycjach.

Pieniądze, które wpłacasz na rachunek bankowy to też inwestycja i też jest to w PKB uwzględnione. Chyba, że chodzi Ci o te trzymane w skarpecie to wtedy tak, nie są wliczane.


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
01-09-2019 14:48 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Pieniądze, które wpłacasz na rachunek bankowy to też inwestycja i też jest to w PKB uwzględnione. Chyba, że chodzi Ci o te trzymane w skarpecie to wtedy tak, nie są wliczane.
Owszem, skarpetyzacja jest bardzo wyrazistym przykładem, że oszczędności nie składają się na PKB będąc czymś innym niż inwestycje, niemniej jednak pieniądze na rachunkach bieżących to ani usługa, ani towar, więc też rodzaj skarpetyzacji. Ale jeżeli do PKB wlicza się (albo zamierzało wliczać, tylko pomysł upadł) nawet prostytucję i czarny rynek, to nic w sumie dziwnego, że rzeczy od czapy też się wlicza, aby tylko móc pochwalić się jak największymi cyferkami.
01-09-2019 15:48 
 Ocena 1 na 1
mancziz (1830 punktów)
>Owszem, skarpetyzacja jest bardzo wyrazistym przykładem, że oszczędności nie składają się na PKB będąc czymś innym niż inwestycje niemniej jednak pieniądze na rachunkach bieżących to ani usługa, ani towar, więc też rodzaj skarpetyzacji.

Które to pieniądze są pożyczane dalej a następnie konsumowane lub inwestowane np. w rozwój firmy. Stopa rezerwy obowiązkowej to mniej niż 5%, reszta idzie w kredyty itp. Oczywiście taka kreacja pieniądza fiducjarnego ma swoje konsekwencje dla gospodarki, ale w kontekście liczenia PKB to bez znaczenia. Masz natomiast rację, że oszczędności jako takie to nie inwestycje w tym sensie wg definicji.

>Ale jeżeli do PKB wlicza się (albo zamierzało wliczać, tylko pomysł upadł) nawet prostytucję i czarny rynek, to nic w sumie dziwnego, że rzeczy od czapy też się wlicza, aby tylko móc pochwalić się jak największymi cyferkami.

Chwalić się można ale jak ktoś rozumie co te cyferki naprawdę znaczą to i wie jak odpowiednio to przyłożyć do sytuacji gospodarczej w danym kraju. Dla inwestorów (fundusze itp.) jest to bardzo ważny wskaźnik i gdyby nie miał znaczenia to by nie decydował o ich posunięciach na danych rynkach.


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
01-09-2019 16:27 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>Owszem, skarpetyzacja jest bardzo wyrazistym przykładem, że oszczędności nie składają się na PKB będąc czymś innym niż inwestycje niemniej jednak pieniądze na rachunkach bieżących to ani usługa, ani towar, więc też rodzaj skarpetyzacji.
>Które to pieniądze są pożyczane dalej a następnie konsumowane lub inwestowane np. w rozwój firmy. Stopa rezerwy obowiązkowej to mniej niż 5%, reszta idzie w kredyty itp.

Zgadza się - jest to jeszcze jeden przyczynek dlaczego wliczanie stanu rachunków bieżących do PKB jest rażącym błędem. Inwestorzy są zatem pasieni wskaźnikami liczonymi błędnie, czemu oponowałeś tutaj. Pocieszające jest jedynie, że jeżeli wszyscy wprowadzają do swoich wyliczeń te same błędy, to decyzje podejmowane na podstawie porównania wskaźników nie muszą być drastycznie błędne.
01-09-2019 17:08 
 Ocena 1 na 1
mancziz (1830 punktów)
>Zgadza się - jest to jeszcze jeden przyczynek dlaczego wliczanie stanu rachunków bieżących do PKB jest rażącym błędem. Inwestorzy są zatem pasieni wskaźnikami liczonymi błędnie, czemu oponowałeś tutaj.

Kto jak kto ale inwestorzy dobrze wiedzą jak wyliczany jest PKB i jak go poprawnie interpretować. To nie jest argument za nieużytecznością tego wskaźnika. Nikt nie mówi, że jest on idealny ale jest jednym z ważniejszych w makroekonomii i nie bez powodu.

>Pocieszające jest jedynie, że jeżeli wszyscy wprowadzają do swoich wyliczeń te same błędy, to decyzje podejmowane na podstawie porównania wskaźników nie muszą być drastycznie błędne.

Błędy te można korygować licząc różne pochodne i uwzględniając inne wskaźniki. Nikt nie podejmuje decyzji na podstawie samego PKB. Natomiast zgoda co do tego, że nawet porównując takie niedoskonałe wskaźniki na różnych rynkach można uzyskać relatywnie dobre porównanie sytuacji.


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
02-09-2019 20:29 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Nikt nie mówi, że jest on idealny ale jest jednym z ważniejszych w makroekonomii i nie bez powodu.

Powtórzę za Tobą: w makroekonomii. Gorilla jednak opowiadał o jego perypetiach z emigracją do Szwecji. O stopie życia jednego człowieka. To zdecydowanie mikroekonomia. Rozumiesz już zatem, mam nadzieję, dlaczego pogadaliście se jak bajkowe gęś z prosięciem.
02-09-2019 21:14 
 Ocena 1 na 1
mancziz (1830 punktów)
>Powtórzę za Tobą: w makroekonomii. Gorilla jednak opowiadał o jego perypetiach z emigracją do Szwecji. O stopie życia jednego człowieka. To zdecydowanie mikroekonomia. Rozumiesz już zatem, mam nadzieję, dlaczego pogadaliście se jak bajkowe gęś z prosięciem.

Niestety masz rację. No przynajmniej częściowo bo dyskusja z jego strony dotyczyła też samego wskaźnika PKB.


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
31-08-2019 18:59 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Obecnie podają roczną inflację ok. 3%. Nie wiem co tym razem do szacunków im staniało (lokomotywy, Ferrari, kawior czy awionetki) ale przeciętny Polak widzi, że koszty jego życia wzrosły zdecydowanie więcej niż 3%. Zwłaszcza gdy dotąd zarabiał "na styk" i jego dochody nie wzrosły.
>>Jak ktoś żyje samą pietruszką to ma rzeczywiście problem. Co się oczywiście ma nijak do uśrednionej inflacji
>Wczoraj dostałem pismo o wzroście kosztów wywozu śmieci o 100% i poszedłem fryzjera (drożej o 25%). Nie samą pietruszką żyje człowiek.

I znów lewacy i socjaliści utajnieni broją. Do cholery! Wzrost kosztów utrzymania robią lewacy, leserzy, lewicowcy, no to kto q..wa rządzi w Polsce? No debil Tobie nie powie. W dodatku ze szlachty szpagatowej, niby lekarz ratujący życie każdemu co potrzeba. Tylu bzdur na raz mało się czyta. Tylko krzyczy o lewakach nie mając pojęcia o czym. Wariat, nie znający się na ekonomii. Nie widzi co się wokół niego dzieje. Np. puszczanie w obieg na rynek pieniądza nie mającego pokrycia w towarze. To jest rozdawnictwo! Ale debilowi tego nie wytłumaczysz. To było już za Gierka. Dodatki do emerytur, podwyżki płac nie poparte wzrostem produkcji dóbr, nowymi technologiami, innowacjami, nie są motorami postępu.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Gorilla (1205 punktów)
>kto q..wa rządzi w Polsce? No debil Wariat, debilowi

Przestań się podawać za szlachcica, płazie ogoniasty z Liber Chamorum
Gorilla (1205 punktów)
Z homo vulgaris nie powinno się dyskutować...
Ale przecież można obśmiać 🤗
Ergo, incipiam:

>Np. puszczanie w obieg na rynek pieniądza nie mającego pokrycia w towarze. To jest rozdawnictwo! Ale debilowi tego nie wytłumaczysz.

Rozdawnictwo? Jak można rozdać coś czego nie ma?
No i kto tu jest the Bill? 🤓
01-09-2019 12:19 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Wariat, nie znający się na ekonomii. Nie widzi co się wokół niego dzieje. Np. puszczanie w obieg na rynek pieniądza nie mającego pokrycia w towarze. To jest rozdawnictwo!

Przyjacielu, to jest mechanizm kreacji pieniądza, a nie rozdawnictwo. Poczytaj sobie coś o podstawach ekonomii, zanim zaczniesz wyzywać kogoś od wariatów..

>Ale debilowi tego nie wytłumaczysz.

..i ciekaw jestem, ile z tych podstaw pojmiesz.
01-09-2019 20:14 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Wariat, nie znający się na ekonomii. Nie widzi co się wokół niego dzieje. Np. puszczanie w obieg na rynek pieniądza nie mającego pokrycia w towarze. To jest rozdawnictwo!
>Przyjacielu, to jest mechanizm kreacji pieniądza, a nie rozdawnictwo. Poczytaj sobie coś o podstawach ekonomii, zanim zaczniesz wyzywać kogoś od wariatów..
>>Ale debilowi tego nie wytłumaczysz.
>..i ciekaw jestem, ile z tych podstaw pojmiesz.

No tak. Dam abstrakcyjny przykład. Na naszym rynku handlujemy zapałkami, a konkretnie pudełkami zapałek. Jest ich co miesiąc sto, zresztą to nieważne. Ale na rynku także istnieje substytut towaru (zapałki) jakim jest obiegowy pieniądz w ilości 100 zł. Wtedy w relacji zapałki-pieniądz, jedno pudełko zapałek jest warte 1 zł. Piszę o pieniądzu papierowym puszczonym w obieg, który ma zabezpieczenie w skarbcu w postaci np. złota. Teraz zróbmy eksperyment i dodrukujmy jeszcze raz taką samą ilość pieniędzy papierowych (czyli mamy 200 zł na rynku). Ilość zapałek nie przyrosła i ilość złota w skarbcu nie przyrosła dwukrotnie. Spokojnie pomyśl chwilę co się dzieje wtedy na rynku?
Spokojnie. Mam nadzieję, że rozumiesz co to wartość towaru i wartość substytutu (pośrednika, zamiennika towaru), skoro uważasz, że błądzę.
Przemyśl na spokojnie jeszcze raz. Czy spada wartość pieniądza? Czy nie? Czy nie zaczyna się inflacja w ten sposób? Przecież to przeżyliśmy za Gierka. Drukarnie jako element wykonawczy, drukowały pieniądze w ilości nakazanej przez ekonomistów i co? Nominały przyrastały w tempie kosmicznym. A czy więcej za to kupiłeś?
Spokojnie pomyśl. Teraz pomyśl co się dzieje gdy w obrót puścimy rozdane pieniądze ot tak sobie. Wzrasta popyt. Zaspokaja rynek ten popyt towarem? Nie. Przecież ilość zapałek na rynku nie roście. Co się dzieje z cenami, mającymi w przybliżeniu określać wartość towaru?
Polecasz mi poczytać podstawy ekonomii. A ty je znasz?
Ten mechanizm kreacji pieniądza, jak to nazywasz był używany przez byłego min. finansów za PO, V. Rostowskiego. To on był zwolennikiem kreatywnej księgowości.
Ogólnie to mechanizm jest bardziej złożony, a przykład podałem najprostszy by zrozumieć istotę. Ten zaczyn sakramencki. Wrzucanie dodatkowych pieniędzy na rynek, bez kreacji towaru, burzy jego dotychczasową względną równowagę rynkową w relacji pieniądz-towar/usługa, jest rozdawnictwem niczemu nie popartym, a tworzącym inflację.
Tak Hitler chciał niszczyć gospodarkę Brytyjczyków, drukując i przemycając na rynek brytyjski fałszywe funty (to taka ciekawostka Tobie pewnie nie znana). Wiesz o tym? Dlaczego to robił? Dla kreacji funta? Dla mnie kreacja pieniądza polega na szybkości jego obrotu na rynku w relacji: wytwarzanie dobra-sprzedaż na rynku-odzysk pieniądza z zyskiem-powtórne jego użycie w produkcji -rynek.....itd.
Przyjrzyj się giełdom walutowym i pozycji polskiego pieniądza.
Dam przykład inny. Emerytom obiecuje się podwyżkę emerytur, bo tzw. "13" już dostali. Mają się lepiej? Reakcja rynku była natychmiastowa. Podskoczyły ceny podstawowych produktów spożywczych i dziwne bo ich jakość spadła w większości. Ja już dostałem podwyżkę płatności za 52m2 mieszkanie o 120 zł, które w listopadzie wg planów, będzie kapitalnie remontowane. czyli jego wartość spada mimo podwyżki.
Pozdrawiam i przypominam, że "rozdawnictwo" pieniądza bez zapewnienia towaru/usług, burzy względną równowagę rynku w kierunku inflacji.
Tak więc, musisz też trochę poczytać, może mniej jak ja, ale złożonych zagadnień nie da się jednym zdaniem wyjaśnić, bo rynek to naprawdę złożony mechanizm zależności, uzależniony także od polityki państwa. A "rozdawnictwo" zostało uruchomione właśnie przez populistyczną politykę państwa. Czuję, ze się nie zgodzisz. Więc poczytaj. Choćby to co pisze "Paolo Monstro" poniżej.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-09-2019 22:42 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>>Wariat, nie znający się na ekonomii. Nie widzi co się wokół niego dzieje. Np. puszczanie w obieg na rynek pieniądza nie mającego pokrycia w towarze. To jest rozdawnictwo!
>>Przyjacielu, to jest mechanizm kreacji pieniądza, a nie rozdawnictwo. Poczytaj sobie coś o podstawach ekonomii, zanim zaczniesz wyzywać kogoś od wariatów..
>>>Ale debilowi tego nie wytłumaczysz.
>>..i ciekaw jestem, ile z tych podstaw pojmiesz.
>No tak. Dam abstrakcyjny przykład. Na naszym rynku handlujemy zapałkami, a konkretnie pudełkami zapałek.
>[..] z cenami, mającymi w przybliżeniu określać wartość towaru?
>Polecasz mi poczytać podstawy ekonomii. A ty je znasz?
Mylisz kreację z emisją (a na dodatek domieszałeś jeszcze inflację i parę innych mechanizmów). To różne rzeczy. Potrafię zatem przynajmniej rozróżnić o czym mówię, a Ty najwyraźniej jeszcze nie.

>Tak Hitler chciał niszczyć gospodarkę Brytyjczyków, drukując i przemycając na rynek brytyjski fałszywe funty (to taka ciekawostka Tobie pewnie nie znana). Wiesz o tym?
Wiem. Drukowanie fałszywek - to emisja, przyjacielu. Nie kreacja. A że dla Ciebie to to samo to już Twój problem, ale nie twórz nowej ekonomii w oparciu o własny brak pojęcia.

>Dam przykład inny. Emerytom obiecuje się podwyżkę emerytur, bo tzw. "13" już dostali. Mają się lepiej? Reakcja rynku była natychmiastowa. Podskoczyły ceny podstawowych produktów spożywczych i dziwne bo ich jakość spadła w większości. Ja już dostałem podwyżkę płatności za 52m2 mieszkanie o 120 zł, które w listopadzie wg planów, będzie kapitalnie remontowane. czyli jego wartość spada mimo podwyżki.
To jeszcze co innego - danie do ręki pieniądza za nic to rozdawnictwo. Bez cudzysłowów. Wzrost cen w odpowiedzi jest oczywisty i nie budzi emocji u kogoś z pojęciem, bo to tak działa. I o ile rozdawanie jałmużny lub kupowanie poparcia za swoje to prywatna sprawa darczyńcy, o tyle to samo z budżetu jest mocno naganne. Budujące jest, że to rozumiesz, niemniej jednak nie ma to nic wspólnego ani z kreacją pieniądza, a ani z jego emisją.
Zatem nie zgadłeś.

>Pozdrawiam i przypominam, że "rozdawnictwo" pieniądza bez zapewnienia towaru/usług, burzy względną równowagę rynku w kierunku inflacji.
Twierdziłem coś innego? Mechanizm jest jednak trochę inny, niż sobie wyobrażasz.

>Tak więc, musisz też trochę poczytać, może mniej jak ja, ale złożonych zagadnień nie da się jednym zdaniem wyjaśnić,
Owszem - złożonych zagadnień nie da się jednym zdaniem wyjaśnić, zwłaszcza gdy do jednego wora ładuje się różne pojęcia, nawet z różnych dziedzin. Tak więc zanim zabierzesz się do 'objaśniania' czegokolwiek - upewnij się, że nie opowiadasz bzdur. A na razie niestety opowiadasz.
02-09-2019 10:50 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Mylisz kreację z emisją (a na dodatek domieszałeś jeszcze inflację i parę innych mechanizmów). To różne rzeczy. Potrafię zatem przynajmniej rozróżnić o czym mówię, a Ty najwyraźniej jeszcze nie.

Dobrze nie spieram się. Radzę tylko znać pojęcie kreacji.
Cytat:
1. akt tworzenia czegoś, powoływanie do istnienia;
2. efekt takiego tworzenia, zwłaszcza dzieło sztuki; utwór;
3. szczególny, oryginalny sposób odtworzenia przez aktora jakiejś postaci teatralnej lub filmowej;
4. elegancki, oryginalny strój lub fryzura

Stąd i pojęcie mody.

Tak Hitler chciał niszczyć gospodarkę Brytyjczyków, drukując i przemycając na rynek brytyjski fałszywe funty (to taka ciekawostka Tobie pewnie nie znana). Wiesz o tym?

>Wiem. Drukowanie fałszywek - to emisja, przyjacielu. Nie kreacja. A że dla Ciebie to to samo to już Twój problem, ale nie twórz nowej ekonomii w oparciu o własny brak pojęcia.
Przykro skoro nie mam pojęcia to dlaczego mi go nie wytłumaczyłeś? Sam nie wiesz?

>>Dam przykład inny. Emerytom obiecuje się podwyżkę emerytur, bo tzw. "13" już dostali. Mają się lepiej? Reakcja rynku była natychmiastowa. Podskoczyły ceny podstawowych produktów spożywczych i dziwne bo ich jakość spadła w większości. Ja już dostałem podwyżkę płatności za 52m2 mieszkanie o 120 zł, które w listopadzie wg planów, będzie kapitalnie remontowane. czyli jego wartość spada mimo podwyżki.
>To jeszcze co innego - danie do ręki pieniądza za nic to rozdawnictwo. Bez cudzysłowów. Wzrost cen w odpowiedzi jest oczywisty i nie budzi emocji u kogoś z pojęciem, bo to tak działa. I o ile rozdawanie jałmużny lub kupowanie poparcia za swoje to prywatna sprawa darczyńcy, o tyle to samo z budżetu jest mocno naganne. Budujące jest, że to rozumiesz, niemniej jednak nie ma to nic wspólnego ani z kreacją pieniądza, a ani z jego emisją.
>Zatem nie zgadłeś.
>>Pozdrawiam i przypominam, że "rozdawnictwo" pieniądza bez zapewnienia towaru/usług, burzy względną równowagę rynku w kierunku inflacji.
>Twierdziłem coś innego? Mechanizm jest jednak trochę inny, niż sobie wyobrażasz.
>>Tak więc, musisz też trochę poczytać, może mniej jak ja, ale złożonych zagadnień nie da się jednym zdaniem wyjaśnić,
>Owszem - złożonych zagadnień nie da się jednym zdaniem wyjaśnić, zwłaszcza gdy do jednego wora ładuje się różne pojęcia, nawet z różnych dziedzin. Tak więc zanim zabierzesz się do 'objaśniania' czegokolwiek - upewnij się, że nie opowiadasz bzdur. A na razie niestety opowiadasz.
Będę wdzięczny jak mnie naprostujesz. Jak dotąd to tylko stwierdzasz. Takich forumowiczów tutaj jest mnóstwo. Więc mnie przekonaj co to jest kreacja pieniądza i będę zadowolony jak mnie przekonasz. Słowo!


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
02-09-2019 20:16 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Dobrze nie spieram się. Radzę tylko znać pojęcie kreacji.
>[...]
>Stąd i pojęcie mody.
Radzisz więc objaśniać ekonomię pojęciami z kategorii mody i sztuki. Wow.

>Przykro skoro nie mam pojęcia to dlaczego mi go nie wytłumaczyłeś? Sam nie wiesz?
Hm.. a może jednak wytłumaczyłem..
Wolisz jednak coś jak od żulika spod budki z piwem można by usłyszeć : poratuj kerowniku złotuweczkom co mie nie dasz pewnie nie masz hłehłehłe... Nic nie poradzę, że wolisz żulerniane wywieranie wpływu nad rozmowę o temacie.

>Więc mnie przekonaj co to jest kreacja pieniądza i będę zadowolony jak mnie przekonasz. Słowo!
Nie ma sprawy, przekonam cię jeszcze, że czarne nie jest białe i woda nie płynie pod górę. Już się rozpędzam.

>Jak dotąd to tylko stwierdzasz. Takich forumowiczów tutaj jest mnóstwo.
Czytasz czasem swoje posty? Zauważyłbyś jeszcze jednego.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Dobrze nie spieram się. Radzę tylko znać pojęcie kreacji.
>>[...]
>>Stąd i pojęcie mody.
>Radzisz więc objaśniać ekonomię pojęciami z kategorii mody i sztuki. Wow.

Nie zgrywaj się skoro wiesz o co chodzi. To mało poważne.

>>Przykro skoro nie mam pojęcia to dlaczego mi go nie wytłumaczyłeś? Sam nie wiesz?
>Hm.. a może jednak wytłumaczyłem..

Może jednak nie....

>Wolisz jednak coś jak od żulika spod budki z piwem można by usłyszeć : poratuj kerowniku złotuweczkom co mie nie dasz pewnie nie masz hłehłehłe... Nic nie poradzę, że wolisz żulerniane wywieranie wpływu nad rozmowę o temacie.

To już jest złośliwe i nie na miejscu. Nie napiszę, że głupie. Znów toporne poczucie humoru.

>>Więc mnie przekonaj co to jest kreacja pieniądza i będę zadowolony jak mnie przekonasz. Słowo!
>Nie ma sprawy, przekonam cię jeszcze, że czarne nie jest białe i woda nie płynie pod górę. Już się rozpędzam.
>>Jak dotąd to tylko stwierdzasz. Takich forumowiczów tutaj jest mnóstwo.
>Czytasz czasem swoje posty? Zauważyłbyś jeszcze jednego.

Skończ pierdoły i do dzieła.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
03-09-2019 21:20 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>Radzisz więc objaśniać ekonomię pojęciami z kategorii mody i sztuki. Wow.
>Nie zgrywaj się skoro wiesz o co chodzi. To mało poważne.
Mentorskie radzenia od czapy sam zacząłeś.

>>>Przykro skoro nie mam pojęcia to dlaczego mi go nie wytłumaczyłeś? Sam nie wiesz?
>>Hm.. a może jednak wytłumaczyłem..
>Może jednak nie....
No to se poszukaj w naszej wymianie zdań czy aby na pewno nie - choćby w tych stwierdzeniach, których tak nie lubisz. Ach prawda - to przecież pierdoły. Powodzenia zatem życzę.

>To już jest złośliwe i nie na miejscu. Nie napiszę, że głupie. Znów toporne poczucie humoru.
Żulernianą psychologią sam zacząłeś.
Paolo Monstro (6146 punktów)
To wszystko prawda, polskie PKB rośnie szybciej niż niemieckie, choć prześciga nas pod tym względem np Rumunia.

Pytanie co ten wzrost oznacza? Wzrost gospodarczy nie jest dobrą miarą kondycji finansowej kraju, niewiele mówi też o długofalowej perspektywie. Dla przykładu: Grecja jeszcze rok przed kryzysem miała wzrost, i przez 18 lat przed kryzysem gospodarka PKB Grecji rosło.

Mam wykształcenie ekonomiczne i właśnie dlatego nie odważyłbym się na żadne pewne opinie i prognozy dotyczące Polski, bo ekonomia to nie matematyka a do tego wiele zależy od bardzo trudno przewidywalnej prognozy dotyczącej zachowania się ludzi. Mimo tego patrzę na Polskę z dużo mniejszym optymizmem niż gomułkowska TVP, z następujących powodów:
1) demografia- nadal tracimy ludzi poprzez emigrację i niską dzietność, która nie wzrosła poza krótkotrwałym skokiem, to nieuchronnie doprowadzi do b. dużych problemów, w dodatku nierozwiązywalnych w krótkim okresie
2) dług - rośnie mimo najlepszej koniunktury gospodarczej w historii tego kraju
3) struktura wzrostu PKB - rośnie dzieki konsumcji wewnętrznej ( wzrostowi pensji ), o czym również wspomina artykuł. Wzrost pensji nie doprowadził do inwestycji, innowacji i wzrostu produktywności,
4) finanse z UE- dziś tylko Mazowieckie nie kwalifikuje się do pomocy unijnej, dalszy wzrost spowoduje mniejszy strumień pieniędzy z UE, do tego budżet UE się zmniejsza, słabnie też pozycja negocjacyjna UE na świecie

Wysoki wzrost PKB, zwłaszcza przy pkt 1 to jak świętowanie dobrego ciśnienia krwi u pacjenta ze zdiagnozowanym rakiem mózgu. Warto się cieszyć ale napisz coś nt jak mamy zamiar zatrzymać ucieczkę z Polski i wymieranie społeczeństwa.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
20-08-2019 04:17 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>napisz coś nt jak mamy zamiar zatrzymać ucieczkę z Polski i wymieranie społeczeństwa.
A po co zatrzymać, żeby kapitaliści jeszcze bardziej się bogacili..., 28 milionów obywateli to ilość korzystniejsza dla kraju, niż 38.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-08-2019 21:06 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>napisz coś nt jak mamy zamiar zatrzymać ucieczkę z Polski i wymieranie społeczeństwa.
>A po co zatrzymać, żeby kapitaliści jeszcze bardziej się bogacili..., 28 milionów obywateli to ilość korzystniejsza dla kraju, niż 38.
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Problemów związanych z brakiem ludzi jest bardzo wiele, włącznie z wyginięciem narodu w skrajnym przypadku.

Przy emigracji (młodych ludzi) oraz niskiej dzietności 28mln to będzie b. duży problem. Nie chodzi tylko o liczbę obywateli ale o liczbę pracujących. Jeśli na 1go emeryta będzie przypadało tylko 2 pracujących (a to w niedalekiej przyszłości nastąpi przy populacji dużo większej niż 28mln) to spowoduje upadek służby zdrowia (wg mnie to już nastąpiło ale nie z powodów finansowych tylko niekompetencji kolejnych rządów), upadek ZUS (który jest piramidą finansową i już się sypie - trzeba do niego dopłacać bo więcej ludzi wychodzi z tej piramidy niż do niej wchodzi), mała liczba pracowników doprowadzi też do upadku firm - nie będzie siły roboczej a więc kolejnym obniżeniem dochodów państwa. Jest jeszcze wiele innych problemów jak rynek nieruchomości, wyludnianie się mniejszych miejscowości, napięcia społeczne itd. ...
28 mln Polaków w Polsce będzie dużym problemem, którego nie da się w szybkim tempie rozwiązać.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
21-08-2019 09:35 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Problemów związanych z brakiem ludzi jest bardzo wiele, włącznie z wyginięciem narodu w skrajnym przypadku.
28 milionów to chyba nie skrajny przypadek?
>Przy emigracji (młodych ludzi) oraz niskiej dzietności 28mln to będzie b. duży problem. Nie chodzi tylko o liczbę obywateli ale o liczbę pracujących.
Kiedyś las ścinało 100 drwali, dzisiaj tę samą pracę wykonuje jeden operator Harwestera, itd...
>Jeśli na 1go emeryta będzie przypadało tylko 2 pracujących (a to w niedalekiej przyszłości nastąpi przy populacji dużo większej niż 28mln) to spowoduje upadek służby zdrowia (wg mnie to już nastąpiło ale nie z powodów finansowych tylko niekompetencji kolejnych rządów),
Obecnie do specjalisty czeka się miesiącami, przy mniejszej liczbie ludzi kolejki się skrócą.
>upadek ZUS (który jest piramidą finansową i już się sypie - trzeba do niego dopłacać bo więcej ludzi wychodzi z tej piramidy niż do niej wchodzi),
No to raczej korzystne, że piramida finansowa upadnie?
>mała liczba pracowników doprowadzi też do upadku firm - nie będzie siły roboczej a więc kolejnym obniżeniem dochodów państwa.
Mniej ludzi to mniejsze potrzeby finansowania różnych dziedzin, więc przy obniżonych dochodach mogą zwiększyć się środki przypadające na jednego obywatela.
>Jest jeszcze wiele innych problemów jak rynek nieruchomości,
Więcej mieszkań przypadających na mniejszą liczbę obywateli to spadek ich ceny, niezwykle korzystne dla ludzi, którzy nie mają własnego mieszkania.
>wyludnianie się mniejszych miejscowości,
Ludzie mieszkają tam, gdzie chcą, a zwierzęta mają coraz mniej miejsca przez ekspansję człowieka, więc też korzystne.
>napięcia społeczne itd. ...
Obecnie obserwuję wiele napięć na zatłoczonych parkingach, w kolejkach do kas, na zakorkowanych drogach itd..., więc te napięcia się zmniejszą.
>28 mln Polaków w Polsce będzie dużym problemem, którego nie da się w szybkim tempie rozwiązać.
Może chcesz widzieć problem, którego nie będzie?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-08-2019 11:53 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
W swoich założeniach pominąłeś strukturę wiekową tych 28mln, a Polska obniża populację przy silnym starzeniu się społeczeństwa. Dojście do 28mln w ten sposób to katastrofa już znacznie wcześniej.

>>Problemów związanych z brakiem ludzi jest bardzo wiele, włącznie z wyginięciem narodu w skrajnym przypadku.
>28 milionów to chyba nie skrajny przypadek?
Nie,
>>Przy emigracji (młodych ludzi) oraz niskiej dzietności 28mln to będzie b. duży problem. Nie chodzi tylko o liczbę obywateli ale o liczbę pracujących.
>Kiedyś las ścinało 100 drwali, dzisiaj tę samą pracę wykonuje jeden operator Harwestera, itd...
Ale te pozostałe 99 osób pracuje gdzieś indziej i płaci podatki, finansuje ZUS i NFZ

>>Jeśli na 1go emeryta będzie przypadało tylko 2 pracujących (a to w niedalekiej przyszłości nastąpi przy populacji dużo większej niż 28mln) to spowoduje upadek służby zdrowia (wg mnie to już nastąpiło ale nie z powodów finansowych tylko niekompetencji kolejnych rządów),
>Obecnie do specjalisty czeka się miesiącami, przy mniejszej liczbie ludzi kolejki się skrócą.
Przeciwnie - emigracja młodych ludzi i niska dzietność powoduje zachwianie piramidy wieku. Rosnąca proporcja starych, a więc wymagających częściej leczenia oraz nie finansujących już systemu, ludzi spowoduje wydłużanie się kolejek. Przy pewnej proporcji starszych ludzi system się zawali

>>upadek ZUS (który jest piramidą finansową i już się sypie - trzeba do niego dopłacać bo więcej ludzi wychodzi z tej piramidy niż do niej wchodzi),
>No to raczej korzystne, że piramida finansowa upadnie?
Niekorzystne zarówno dla młodych, jak i starych. ZUS będzie finansował znaczną część społeczeństwa jego upadek pozostawi ich bez środków do życia a ich potomków,tych, którzy poczują się do pomocy, z dużym obciążeniem. Nazwałbyś korzystną sytuację, w której płacisz emerytury swoim rodzicom?

>>napięcia społeczne itd. ...
>Obecnie obserwuję wiele napięć na zatłoczonych parkingach, w kolejkach do kas, na zakorkowanych drogach itd..., więc te napięcia się zmniejszą.
To jest dywagacja, czy bardziej wkurzy ludzi fakt, że nie mogą zaparkować samochodu, czy fakt, że nie mają co jeść?
Wg mnie brak środków do życia, a więc niemożliwość zaspokojenia podstawowych postrzeb wkurzy ich bardziej.

>>28 mln Polaków w Polsce będzie dużym problemem, którego nie da się w szybkim tempie rozwiązać.
>Może chcesz widzieć problem, którego nie będzie?

Ten problem wynika z matematyki dochodów państwa, zobacz sobie ustawę budżetową i sprawdź ile pieniędzy jest już teraz transferowane do funduszu ubezpieczeń społecznych, w sytuacji gdy niska dzietność (po upadku socjalizmu) i emigracja dopiero delikatnie dają się we znaki. Teraz przenieś się 20 lat do przodu i pomyśl co będzie gdy wyże demograficzne z lat 80 zaczną popierać pieniądze z systemu zamiast do niego wpłacać jak to robią dziś.
Jeśli nie chcesz analizować tego w skali państwa to pomyśl, że mieszkasz miejscowości, w której 50% stanowią wymagający pomocy staruszkowie, musisz im podmyć ctyłki, wyżywić, naprawić i ogrzać ich domy, oraz zająć się samym sobą.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
21-08-2019 12:28 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>W swoich założeniach pominąłeś strukturę wiekową
Nie pominąłem.
>>Kiedyś las ścinało 100 drwali, dzisiaj tę samą pracę wykonuje jeden operator Harwestera, itd...
>Ale te pozostałe 99 osób pracuje gdzieś indziej i płaci podatki, finansuje ZUS i NFZ
Armia urzędników pracuje, niczego pożytecznego nie produkuje...
>Przeciwnie - emigracja młodych ludzi i niska dzietność powoduje zachwianie piramidy wieku. Rosnąca proporcja starych, a więc wymagających częściej leczenia oraz nie finansujących już systemu, ludzi spowoduje wydłużanie się kolejek. Przy pewnej proporcji starszych ludzi system się zawali
Młodzi emigrują bo przy 38 milionach nie ma dla nich pracy, mieszkań itd., przy 28 emigracji nie będzie.
>Niekorzystne zarówno dla młodych, jak i starych. ZUS będzie finansował znaczną część społeczeństwa jego upadek pozostawi ich bez środków do życia a ich potomków,tych, którzy poczują się do pomocy, z dużym obciążeniem. Nazwałbyś korzystną sytuację, w której płacisz emerytury swoim rodzicom?
Owoc twojego życia je ZUS..., jego upadek będzie korzystny, więcej pieniędzy zostanie dla emerytów, a obecni urzędnicy ZUSu może coś pożytecznego zaczną robić.
>To jest dywagacja, czy bardziej wkurzy ludzi fakt, że nie mogą zaparkować samochodu, czy fakt, że nie mają co jeść?
Mniej konsumentów - mniej żywności potrzeba, więc skąd ten brak żywności?
>>>28 mln Polaków w Polsce będzie dużym problemem, którego nie da się w szybkim tempie rozwiązać.
>>Może chcesz widzieć problem, którego nie będzie?
>Ten problem wynika z matematyki dochodów państwa, zobacz sobie ustawę budżetową i sprawdź ile pieniędzy jest już teraz transferowane do funduszu ubezpieczeń społecznych, w sytuacji gdy niska dzietność (po upadku socjalizmu) i emigracja dopiero delikatnie dają się we znaki. Teraz przenieś się 20 lat do przodu i pomyśl co będzie gdy wyże demograficzne z lat 80 zaczną popierać pieniądze z systemu zamiast do niego wpłacać jak to robią dziś.
Dochody Państwa są duże, podział jest niesolidarny, niesprawiedliwy, finansowane są głupoty i mity.
>Jeśli nie chcesz analizować tego w skali państwa to pomyśl, że mieszkasz miejscowości, w której 50% stanowią wymagający pomocy staruszkowie, musisz im podmyć ctyłki, wyżywić, naprawić i ogrzać ich domy, oraz zająć się samym sobą.
To czarnowidztwo, wielu moich sąsiadów to staruszkowie, którzy sami dobrze sobie radzą, mniej niż 0,5% z nich wymaga kompleksowej pomocy.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-08-2019 09:39 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>W swoich założeniach pominąłeś strukturę wiekową
>Nie pominąłem.
W takim razie albo popełniasz błąd w obliczeniach albo wprowadzasz inne zmiany do systemu.
Jeśli zasada działania systemu się nie zmieni a obniży się drastycznie dochód (zmniejszenie liczby pracujących( przy wzroście wydatków (zwiększenie liczby emerytów) to system upadnie.

>>>Kiedyś las ścinało 100 drwali, dzisiaj tę samą pracę wykonuje jeden operator Harwestera, itd...
>>Ale te pozostałe 99 osób pracuje gdzieś indziej i płaci podatki, finansuje ZUS i NFZ
>Armia urzędników pracuje, niczego pożytecznego nie produkuje...
Armia urzędników nie jest argumentem dot. starzenia się społeczeństwa. To inna dyskusja, chyba, że założysz, że wyemigrują tylko młodzi urzędnicy, ale to jest niczym nie potwierdzony scenariusz.

Na marginesie ciężko podważyć fakt, że państwo, poprzez urzędników oferuje POŻYTECZNE funkcje:
- edukację
- bezpieczeństwo
- służbę zdrowia
- wymiar sprawiedliwości
- utrzymanie infrastruktury
- ...
inną dyskusją jest wydajność sektora publicznego vs konieczność ich niezależności od biznesu,

>>Przeciwnie - emigracja młodych ludzi i niska dzietność powoduje zachwianie piramidy wieku. Rosnąca proporcja starych, a więc wymagających częściej leczenia oraz nie finansujących już systemu, ludzi spowoduje wydłużanie się kolejek. Przy pewnej proporcji starszych ludzi system się zawali
>Młodzi emigrują bo przy 38 milionach nie ma dla nich pracy, mieszkań itd., przy 28 emigracji nie będzie.
To nie emigracja zawali system tylko zbyt mała liczba płatników. Jaki związek ma Twój argument z twierdzeniem, że
Cytat:
Przy pewnej proporcji starszych ludzi system się zawali


>>Niekorzystne zarówno dla młodych, jak i starych. ZUS będzie finansował znaczną część społeczeństwa jego upadek pozostawi ich bez środków do życia a ich potomków,tych, którzy poczują się do pomocy, z dużym obciążeniem. Nazwałbyś korzystną sytuację, w której płacisz emerytury swoim rodzicom?
>Owoc twojego życia je ZUS..., jego upadek będzie korzystny, więcej pieniędzy zostanie dla emerytów, a obecni urzędnicy ZUSu może coś pożytecznego zaczną robić.

To nie jest dyskusja o ZUSie tylko o fakcie, że pracujący finansują emerytów, ZUS, KRUS, BLA BLA BLA tego nie zmieni - to tylko nazwa. Zlikwidowanie ZUSu nie zlikwiduje faktu, że trzeba zapewnić środki emerytom lub ich zabić.
Ponawiam więc pytanie - likwidujesz jutro ZUS i jak to rozwiązuje problem finansowania emerytów?

>>To jest dywagacja, czy bardziej wkurzy ludzi fakt, że nie mogą zaparkować samochodu, czy fakt, że nie mają co jeść?
>Mniej konsumentów - mniej żywności potrzeba, więc skąd ten brak żywności?
Stąd, że emeryt bez środków do życia nie będzie mógł tej żywności kupić.

>Dochody Państwa są duże, podział jest niesolidarny, niesprawiedliwy, finansowane są głupoty i mity.
To nie jest dyskusja nt wielkości budżetu tylko nt jego zmiany - wraz ze spadającą liczbą płatników i rosnącą liczbą beneficjentów. Dziwię się, że podejmujesz się próby dowiedzenia, że nie spowoduje to problemów finansowych. Wynika to wprost ze spadku dochodów przy wzroście wydatków.

Jeśli jednak chcesz mówić o budżecie to:
Budżet centralny RP to ok 400mld PLN (mówię z pamięci), przy 16mln pracujących (w tym obcokrajowcy) i 38mln obywateli (ok 6.5mln emerytów). Gdyby liczba pracujących spadła o 10mln a liczba niepracujących, w tym emerytów, pozostała bez zmian (starzenie się społeczeństwa i tak powinno spowodować wzrost emerytów gdy na emeryturę pójdą wyże z lat 80tych i wydłuży się długość życia) z liczbą obywateli 28mln, to budżet spadłby do ok 150mld, już dzisiaj dopłata do funduszu ubezpieczeń społecznych to ok 50mld (znów mówię z pamięci).
Rozumiem, że 28mln obywateli potrzebuje mniej wydatków na edukację niż 38mln ale wydatki na służbę zdrowia się niewiele zmienią (taka sama lub większa liczba starszych ludzi), infrastruktura również pozostanie (drogi, mosty, instalacje przeciwpowodziowe), bezpieczeństwo (policja, straż pożarna, wojsko) również nie będziesz mógł proporcjonalnie zmniejszyć bo obszar pozostaje ten sam.
Tyle, że zamiast 350mld rozporządzalnego budżetu ( 400 - 50 na FUS), będziesz miał jedynie 100mld, może 150mld uwzględniając niższe wydatki dla 28mln! Nie liczę tutaj nawet zmniejszenia wpłat do FUS przez 10mln płatników mniej, a to samo w sobie pewnie potroiłoby wpłatę do FUS z budżetu. Widzisz różnicę? Możesz się zgodzić, że spadek budżetu na utrzymanie państwa przy stałej lub rosnącej liczbie niepracujących ludzi to PROBLEM finansowy? Nie wiem jaki jest próg załamania się finansów ale myślę, że znacznie powyżej 28mln. Trzeba by przeanalizować, które wydatki budżetowe spadają wraz ze spadkiem liczby obywateli, a które są stałe.

>>Jeśli nie chcesz analizować tego w skali państwa to pomyśl, że mieszkasz miejscowości, w której 50% stanowią wymagający pomocy staruszkowie, musisz im podmyć ctyłki, wyżywić, naprawić i ogrzać ich domy, oraz zająć się samym sobą.
>To czarnowidztwo, wielu moich sąsiadów to staruszkowie, którzy sami dobrze sobie radzą, mniej niż 0,5% z nich wymaga kompleksowej pomocy.

Szanuję fakt, że Twoi sąsiedzi, mimo późnego wieku, mają na tyle dobre zdrowie, że nie korzystają ze służby zdrowia ani z kompleksowej opieki. Zastanów się jednak kto w Polsce z tego korzysta zazwyczaj? Byłeś kiedyś w takim zakładzie? Myślisz, że leżą tam głównie 20,30 latkowie? Naprawdę chcesz wykazać, że młodzi ludzie obciążają tak samo system służby zdrowia jak staruszkowie? Przeczysz wszelkim statystykom.
Masz jakiś argument poza sąsiadami? Ilu masz takich sąsiadów by reprezentowali wszystkich staruszków w Polsce?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
23-08-2019 02:23 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>W swoich założeniach pominąłeś strukturę wiekową
>>Nie pominąłem.
>W takim razie albo popełniasz błąd w obliczeniach albo wprowadzasz inne zmiany do systemu.
Jest jeszcze trzecia możliwość, wprowadzam nowy system.
>>Armia urzędników pracuje, niczego pożytecznego nie produkuje...
>Armia urzędników nie jest argumentem dot. starzenia się społeczeństwa. To inna dyskusja, chyba, że założysz, że wyemigrują tylko młodzi urzędnicy, ale to jest niczym nie potwierdzony scenariusz.
To Twój scenariusz, ja niczego takiego nie zakładam.
>>Młodzi emigrują bo przy 38 milionach nie ma dla nich pracy, mieszkań itd., przy 28 emigracji nie będzie.
>To nie emigracja zawali system tylko zbyt mała liczba płatników. Jaki związek ma Twój argument z twierdzeniem, że
> Cytat:
Przy pewnej proporcji starszych ludzi system się zawali

To Twoje twierdzenie, więc siebie zapytaj.
>Ponawiam więc pytanie - likwidujesz jutro ZUS i jak to rozwiązuje problem finansowania emerytów?
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wypłaca emerytury, tysiące urzędników ZUSowskich przestaje pożerać pieniądze emerytów, siedziby ZUSu sprzedaję, pieniądze zasilają system emerytalny.
>>Mniej konsumentów - mniej żywności potrzeba, więc skąd ten brak żywności?
>Stąd, że emeryt bez środków do życia nie będzie mógł tej żywności kupić.
Czyli nie będzie braku żywności, tylko zakładasz brak środków na jej zakup.
>>Dochody Państwa są duże, podział jest niesolidarny, niesprawiedliwy, finansowane są głupoty i mity.
>To nie jest dyskusja nt wielkości budżetu tylko nt jego zmiany - wraz ze spadającą liczbą płatników i rosnącą liczbą beneficjentów. Dziwię się, że podejmujesz się próby dowiedzenia, że nie spowoduje to problemów finansowych. Wynika to wprost ze spadku dochodów przy wzroście wydatków.
Twoje założenia są błędne, starzy ludzie umierają, więc spada liczba beneficjentów, urzędnicy, którzy dotąd nic nie produkowali, przestają pożerać budżetowe pieniądze i zwiększają liczbę płatników.
>>To czarnowidztwo, wielu moich sąsiadów to staruszkowie, którzy sami dobrze sobie radzą, mniej niż 0,5% z nich wymaga kompleksowej pomocy.
>Szanuję fakt, że Twoi sąsiedzi, mimo późnego wieku, mają na tyle dobre zdrowie, że nie korzystają ze służby zdrowia ani z kompleksowej opieki.
To Twoje wymysły, a nie fakt.
>Zastanów się jednak kto w Polsce z tego korzysta zazwyczaj? Byłeś kiedyś w takim zakładzie? Myślisz, że leżą tam głównie 20,30 latkowie? Naprawdę chcesz wykazać, że młodzi ludzie obciążają tak samo system służby zdrowia jak staruszkowie?
Naprawdę wymyślasz, że ja chcę to wykazać?
>Przeczysz wszelkim statystykom.
Znów wymyślasz i chcesz mi przypisać swoje wymysły, rozmowa stała się absurdalna. Nie przypisuj mi swoich wymysłów.
>Masz jakiś argument poza sąsiadami? Ilu masz takich sąsiadów by reprezentowali wszystkich staruszków w Polsce?
Struktura wieku w wiosce, w której mieszkam odbiega od średniej krajowej, mieszka tu więcej ludzi starych niż w miastach.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
23-08-2019 22:46 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>>>W swoich założeniach pominąłeś strukturę wiekową
>>>Nie pominąłem.
>>W takim razie albo popełniasz błąd w obliczeniach albo wprowadzasz inne zmiany do systemu.
>Jest jeszcze trzecia możliwość, wprowadzam nowy system.
To zapomniałeś go opisać, ja pisałem o systemie, który aktualnie istnieje.

W dzisiejszym systemie średnia wieku rośnie, płatnicy finansują emerytów, starsi ludzie obciążają służbę zdrowia znacznie bardziej niż młodzi z czego wprost wynika, że większa proporcja ludzi starszych spowoduje więcej kosztów i pracy w służbie zdrowia.
W dzisiejszym systemie również, ZUS, mimo być może rozrzutności, pochłania tylko ułamek całego funduszu na koszty administracyjne (ok 1.5%). Więc optymalizacja czy usunięcie urzędników ZUSu nie rozwiąże problemu finansowego (bo w najlepszym scenariuszu uzyskasz + 1.5%)

To wszystko razem oznacza, że w dzisiejszym systemie gdyby ubyło 10mln płatników a liczba emerytów pozostała bez zmian - tj społeczeństwo mocno by się zestarzało, byłoby to wielką klęską finansową.

W innych systemach czy światach zapewne sprawy mogłyby potoczyć się inaczej ale ja nie znam tych systemów więc nie mogę ani nie chcę na ten temat polemizować.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
21-08-2019 15:47 
 Ocena 3 na 3
okragly (21676 punktów)

>> obserwuję napięć na zatłoczonych parkingach, kolejkach do kas, drogach itd więc napięcia się zmniejszą.
>To jest dywagacja, czy bardziej wkurzy ludzi fakt, że nie mogą zaparkować samochodu, czy fakt, że nie mają co jeść?
jeden rolnik wyżywi 150 ludzi. My jesteśmy źle zorganizowani (zarządzani). Poza tym mamy za mało niewolników za dużo szlachty (panów którzy nie potrafią zarządzać).Urzędników jest 3 x więcej niż w PRL-u gdzie nie było telefonów, internetu, komputerów, drukarek, aut


szukanie raju, moim celem
21-08-2019 16:47 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>> obserwuję napięć na zatłoczonych parkingach, kolejkach do kas, drogach itd więc napięcia się zmniejszą.
>>To jest dywagacja, czy bardziej wkurzy ludzi fakt, że nie mogą zaparkować samochodu, czy fakt, że nie mają co jeść?
> jeden rolnik wyżywi 150 ludzi. My jesteśmy źle zorganizowani (zarządzani). Poza tym mamy za mało niewolników za dużo szlachty (panów którzy nie potrafią zarządzać).Urzędników jest 3 x więcej niż w PRL-u gdzie nie było telefonów, internetu, komputerów, drukarek, aut
>
szukanie raju, moim celem

To prawda, problem w tym, że nie tylko jedzeniem człowiek żyje a nawet w przypadku rolnika cena dla klienta drastycznie odbiega od jego ceny sprzedaży: 1kg wieprzowiny, za który rolnik w skupie dostanie 5-6pln, będzie materiałem do stworzenia 4kg szynki, która już kosztuje 30pln za 1kg. Na to nie stać emeryta z 900pln dochodu, którego koszty stałe (mieszkanie, leki) często przekraczają te 900pln. Zarządzanie nie jest tutaj problemem tylko nierównowaga na rynku, na którym pośrednicy są w pozycji oligopolu i doją klientów, wykorzystując jednocześnie producentów.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
26-08-2019 09:19 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>>jeden rolnik wyżywi 150 ludzi. My jesteśmy źle zorganizowani (zarządzani). Poza tym mamy za mało niewolników za dużo szlachty (panów którzy nie potrafią zarządzać).Urzędników jest 3 x więcej niż w PRL-u gdzie nie było telefonów, internetu, komputerów, drukarek, aut
>To prawda, problem w tym, że nie tylko jedzeniem człowiek żyje
To prawda, ale okrągły zwrócił uwagę na ważny aspekt problemu organizacji społeczeństwa, na wydajność pracy w sferze produkcji dóbr materialnych potrzebnych do życia. Wydajność pracy tak wzrosła, że zdolności produkcyjne znacznie przekraczają popyt na tego typu towary. W wielu dziedzinach istnieje nadprodukcja. Wiele ton wyprodukowanych towarów trzeba zutylizować. Hamulcem tego będą w przyszłości dostęp do surowców oraz pogarszające się warunki klimatyczne.
Siła robocza na przestrzeni wielu dziesiątków lat wypychana jest ze sfery materialnej do sfery niematerialnej nie związanej lub tylko luźno związanej z produkcją dóbr potrzebnych do życia. W ten sposób powstają nowe miejsca pracy, ale ciągle istnieje jeszcze nadwyżka siły roboczej.
Ponadto na biegunie bogactwa narasta olbrzymia masa pieniędzy, które w dużej części nie mają zastosowania dla poprawy funkcjonalności, dobrostanu społeczeństw. System finansowy rozpowszechniony i obowiązujący na świecie jest niesprawny. Wskazywał na to Jacek Rossakiewicz na swoich stronach pt. "Demokracja finansowa"
Jesteśmy źle zorganizowani jako społeczeństwa krajowe, a już fatalnie jako "globalna wioska".

>Zarządzanie nie jest tutaj problemem tylko nierównowaga na rynku, na którym pośrednicy są w pozycji oligopolu i doją klientów, wykorzystując jednocześnie producentów.
Dokładnie tak, ale to wynika z braku reakcji ze strony dojonych. Szczególnie widać to w rolnictwie, gdzie bezpośredni producent jest wykorzystywany gorzej niż przysłowiowa krowa dojna.
Gorilla (1205 punktów)
Człowiek rozumny tym się różni od człekokształtnego małpiszona z podgatunku Homo semi sapiens sinistromentalis, że potrafi myśleć, zauważając wiele związków przyczynowo - skutkowych.
No to zobaczmy, ile związków przyczynowo - skutkowych zauważył lewicujący Pan Ekonomista:

>Problemów związanych z brakiem ludzi jest bardzo wiele, włącznie z wyginięciem narodu w skrajnym przypadku.
>Przy emigracji (młodych ludzi) oraz niskiej dzietności 28mln to będzie b. duży problem. Nie chodzi tylko o liczbę obywateli ale o liczbę pracujących.

To zauważył. A czy zauważył przyczyny, czyli związki przyczynowo - skutkowe?
Lewackie haracze nakładane na ludzi w wieku rozrodczym?
Brak opiekunek dla dzieci jako efekt lewackiego socjalu?
Wspieranie socjalem rozrodu nierobów i patologii kosztem pracowitych?
Wspieranie lewackiego modelu społeczeństwa z "karierami" kobiet, antykoncepcją, aborcją, promowaniem dewiacji i staropanieństwa ze starokawalerstwem (tzw. single)?
Brak korelacji między liczbą pracujących później dzieci a zabezpieczeniem starości rodziców?
Upsss... tego już nie zauważył... nie widzi związków przyczynowo - skutkowych, bo gdyby widział, to by lewicowcem nie był....

> upadek służby zdrowia (wg mnie to już nastąpiło ale nie z powodów finansowych tylko niekompetencji kolejnych rządów)

Jakiej niekompetencji? Przecież ci, którzy się dorywają do koryt wygrywając wyścig do tych koryt to nie są idioci (tylko takich często zgrywają, by się przypodobać durnemu elektoratowi). Wygrywają wybory najbardziej cwane, inteligentne, zakłamane sukinkoty o bardzo wysokich kompetencjach.
Ale że "Suweren" domaga się od nich lewicowego modelu pseudo lecznictwa, to tylko w takim lewicowym modelu mogą działać...

Lewicowa "niby służba niby zdrowia" wydolna być nie może z samej zasady.
Gdy dowolny produkt (w tym usługa medyczna) jest (w teorii) dostępna w chwili korzystania bez żadnej opłaty, to musi nastąpić zaburzenie wynikające z nadmiernego popytu przy ograniczonej podaży. Komunizm (a lecznictwo jak było tak nadal jest komunistyczne) jest z zasady gospodarka niedoboru.
Czy Pan Lewicowy Ekonomista ten związek przyczynowo - skutkowy widzi?
Ależ skąd, wtedy nie byłby lewicowcem...

> upadek ZUS (który jest piramidą finansową i już się sypie - trzeba do niego dopłacać bo więcej ludzi wychodzi z tej piramidy niż do niej wchodzi)

Brawo. Zauważył. Ale czy starczyło Panu Lewicowemu Ekonomiście dowcipu na konkluzję, że piramidę finansową należy przerwać? Czyli zagłosować na jedyną opcję która oferuje likwidację tej piramidy?
Ależ skąd... nie tylko nie zagłosuje, jeszcze nienawistnie lży... znów brak percepcji związków przyczynowo - skutkowych....

> mała liczba pracowników doprowadzi też do upadku firm - nie będzie siły roboczej a więc kolejnym obniżeniem dochodów państwa.

Zauważył. A czy zauważył, że gdy państwo ma mniej dochodów, to mniej lewackiej patologii może finansować? Znów nie...

> Jest jeszcze wiele innych problemów jak rynek nieruchomości

jest tak wiele związków przyczynowo skutkowych lewicowej patologii w mieszkalnictwie, że trzeba założyć oddzielny wątek.
Tylko dla kogo, skoro na tym forum niewielu zrozumie te związki?

> wyludnianie się mniejszych miejscowości

Zauważył. A przyczyny rozumie? Że lewicowe szykany urzędnicze wybijają drobną przedsiębiorczość, a do małych mieścin wielki biznes nie przyjdzie? Nie zauważył... Znów zbyt wiele związków przyczynowo - skutkowych....
22-08-2019 21:11 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Człowiek rozumny tym się różni od człekokształtnego małpiszona z podgatunku Homo semi sapiens sinistromentalis, że potrafi myśleć, zauważając wiele związków przyczynowo - skutkowych.
>No to zobaczmy, ile związków przyczynowo - skutkowych zauważył lewicujący Pan Ekonomista:
>>Problemów związanych z brakiem ludzi jest bardzo wiele, włącznie z wyginięciem narodu w skrajnym przypadku.
>>Przy emigracji (młodych ludzi) oraz niskiej dzietności 28mln to będzie b. duży problem. Nie chodzi tylko o liczbę obywateli ale o liczbę pracujących.
>To zauważył. A czy zauważył przyczyny, czyli związki przyczynowo - skutkowe?
>Lewackie haracze nakładane na ludzi w wieku rozrodczym?
>Brak opiekunek dla dzieci jako efekt lewackiego socjalu?
>Wspieranie socjalem rozrodu nierobów i patologii kosztem pracowitych?
>Wspieranie lewackiego modelu społeczeństwa z "karierami" kobiet, antykoncepcją, aborcją, promowaniem dewiacji i staropanieństwa ze starokawalerstwem (tzw. single)?
>Brak korelacji między liczbą pracujących później dzieci a zabezpieczeniem starości rodziców?
>Upsss... tego już nie zauważył... nie widzi związków przyczynowo - skutkowych, bo gdyby widział, to by lewicowcem nie był....
>> upadek służby zdrowia (wg mnie to już nastąpiło ale nie z powodów finansowych tylko niekompetencji kolejnych rządów)
>Jakiej niekompetencji? Przecież ci, którzy się dorywają do koryt wygrywając wyścig do tych koryt to nie są idioci (tylko takich często zgrywają, by się przypodobać durnemu elektoratowi). Wygrywają wybory najbardziej cwane, inteligentne, zakłamane sukinkoty o bardzo wysokich kompetencjach.
>Ale że "Suweren" domaga się od nich lewicowego modelu pseudo lecznictwa, to tylko w takim lewicowym modelu mogą działać...
>Lewicowa "niby służba niby zdrowia" wydolna być nie może z samej zasady.
>Gdy dowolny produkt (w tym usługa medyczna) jest (w teorii) dostępna w chwili korzystania bez żadnej opłaty, to musi nastąpić zaburzenie wynikające z nadmiernego popytu przy ograniczonej podaży. Komunizm (a lecznictwo jak było tak nadal jest komunistyczne) jest z zasady gospodarka niedoboru.
>Czy Pan Lewicowy Ekonomista ten związek przyczynowo - skutkowy widzi?
>Ależ skąd, wtedy nie byłby lewicowcem...
>> upadek ZUS (który jest piramidą finansową i już się sypie - trzeba do niego dopłacać bo więcej ludzi wychodzi z tej piramidy niż do niej wchodzi)
>Brawo. Zauważył. Ale czy starczyło Panu Lewicowemu Ekonomiście dowcipu na konkluzję, że piramidę finansową należy przerwać? Czyli zagłosować na jedyną opcję która oferuje likwidację tej piramidy?
>Ależ skąd... nie tylko nie zagłosuje, jeszcze nienawistnie lży... znów brak percepcji związków przyczynowo - skutkowych....
>> mała liczba pracowników doprowadzi też do upadku firm - nie będzie siły roboczej a więc kolejnym obniżeniem dochodów państwa.
>Zauważył. A czy zauważył, że gdy państwo ma mniej dochodów, to mniej lewackiej patologii może finansować? Znów nie...
>> Jest jeszcze wiele innych problemów jak rynek nieruchomości
>jest tak wiele związków przyczynowo skutkowych lewicowej patologii w mieszkalnictwie, że trzeba założyć oddzielny wątek.
>Tylko dla kogo, skoro na tym forum niewielu zrozumie te związki?
>> wyludnianie się mniejszych miejscowości
>Zauważył. A przyczyny rozumie? Że lewicowe szykany urzędnicze wybijają drobną przedsiębiorczość, a do małych mieścin wielki biznes nie przyjdzie? Nie zauważył... Znów zbyt wiele związków przyczynowo - skutkowych....

TEN GORILLA NIE GŁUPIEJE CZASEM NA TYM FORUM? CIĄGLE MAMROCZE O LEWUSACH, LEWAKACH, LEWICOWCACH, ROBIĄC ZAMĘT NIE DO SKONSUMOWANIA. O CO MU CHODZI? O WALKĘ Z SOJALIZMEM? PRZECIEŻ TO NIE NA TYM FORUM! GDZIE ON MA SOCJALIZM W UŻYCIU PRAKTYCZNYM? ABERRATUS KONFLIKTUS EGO Z JEGO EGO. GDZIE ON WIDZI SOCJALIZM ZŁODZIEJSKI I PODSTĘPNY? CZY NIE POWINIEN DAĆ SOBIE ODPOCZĄĆ? WYDZIWIA, ALE NIGDY NIE PODAŁ METODY NAPRAWY TEGO CO WIDZI. NIC NIE WIDZI BIEDAK. TAK, BO SOCJALIZM GO OSOBIŚCIE NISZCZY.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Gorilla (1205 punktów)

>TEN GORILLA NIE GŁUPIEJE CZASEM NA TYM FORUM? CIĄGLE MAMROCZE O LEWUSACH, LEWAKACH, LEWICOWCACH, ROBIĄC ZAMĘT NIE DO SKONSUMOWANIA. O CO MU CHODZI? O WALKĘ Z SOJALIZMEM? PRZECIEŻ TO NIE NA TYM FORUM! GDZIE ON MA SOCJALIZM W UŻYCIU PRAKTYCZNYM? ABERRATUS KONFLIKTUS EGO Z JEGO EGO. GDZIE ON WIDZI SOCJALIZM ZŁODZIEJSKI I PODSTĘPNY? CZY NIE POWINIEN DAĆ SOBIE ODPOCZĄĆ? WYDZIWIA, ALE NIGDY NIE PODAŁ METODY NAPRAWY TEGO CO WIDZI. NIC NIE WIDZI BIEDAK. TAK, BO SOCJALIZM GO OSOBIŚCIE NISZCZY.

Obelgi, obelgi, obelgi.
A na temat jak zwykle - ZEEEERROOOO argumentów.
Zgłaszam twój wpis do moderatora, dość mam bluzgów zamiast rzeczowej dyskusji.
Ciekawe jak zareaguje moderator?
Czy udowodni, że to jest forum "racjonalista" a nie "dogmatyczny lżący antyklerykał"?
20-08-2019 12:24 
 Ocena-1 na 1
Gorilla (1205 punktów)
.
>Mam wykształcenie ekonomiczne i właśnie dlatego nie odważyłbym się na żadne pewne opinie i prognozy dotyczące Polski, bo ekonomia to nie matematyka a do tego wiele zależy od bardzo trudno przewidywalnej prognozy dotyczącej zachowania się ludzi.

Przecież małpy z gatunku Homo semi sapiens mają zachowania przewidywalne. Instynkt jest taki jaki jest od wielu tysięcy lat, a indoktrynacja religią chrześcijańska trwa od tysiąca lat. Indoktrynacja religią lewacka trwa krócej, od ok. 3 pokoleń, ale też już się u większości małpiszonów utrwaliła.

>1) demografia- nadal tracimy ludzi poprzez emigrację i niską dzietność, która nie wzrosła poza krótkotrwałym skokiem, to nieuchronnie doprowadzi do b. dużych problemów, w dodatku nierozwiązywalnych w krótkim okresie

Problem jest do rozwiązania w krótkim okresie, tylko małpy którym dano brzytwy czyli prawa wyborcze tych rozwiązań nie chcą. Efekt indoktrynacji religią lewacką.

>2) dług - rośnie mimo najlepszej koniunktury gospodarczej w historii tego kraju

Też mi "koniunktura" - na kredyt

>3) struktura wzrostu PKB - rośnie dzieki konsumcji wewnętrznej ( wzrostowi pensji ), o czym również wspomina artykuł. Wzrost pensji nie doprowadził do inwestycji, innowacji i wzrostu produktywności,

Pekabami nie płaci się za towary i usługi, tylko pieniędzmi.
Kilkanaście lat temu o mało nie dałem się nabrać na te szwedzkie "pekaby", ale na szczęście użyłem rozumu i na miejscu porównałem rzeczywiste koszty życia. W Szwecji wtedy "pekaby" były pięciokrotnie wyższe niż w Polsce, a w rzeczywistości poziom życia miałbym ten sam, minus dyskomfort wegetacji wśród zlewaczałych popaprańców.

>4) finanse z UE

Iluż to frajerów nabrało się na kit, że na "unijnym" (czyli niemieckim, francuskim itp.) haczyku jest karma dla głupich rybek, a nie przynęta...

>Wysoki wzrost PKB,to jak świętowanie dobrego ciśnienia krwi u pacjenta ze zdiagnozowanym rakiem mózgu.

Raczej bym porównał z chorobą psychiczną zlewaczeniem zwaną, ale i z rakiem też porównanie ujdzie. Lewactwo to jest rak mózgu społeczeństwa.

>Warto się cieszyć ale napisz coś nt jak mamy zamiar zatrzymać ucieczkę z Polski i wymieranie społeczeństwa.

Proste - skończyć z patologia socjalną. Ucieczka wtedy tez będzie - ale leni i nierobów, zostaną mądrzy i pracowici, o to chodzi. A wymieranie się skończy, gdy przy braku socjalu los starców będzie zależał od tego ile konkretny starzec swoich pracowitych dzieci zmajstrował.
22-08-2019 13:24 
 Ocena-1 na 1
Gorilla (1205 punktów)
Który lewus miał tak mało rozumu że nie był w stanie użyć kontrargumentów i tak dużo złości, że rozjuszony niemożnością udzielenia dorzecznej odpowiedzi minus tylko bezsilnie przydzielił?
Nuże lewusie, nie krępuj się
01-09-2019 22:48 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
To forum ma mechanizm powiadamiania o zmianach punktacji - być może trzeba to sobie włączyć.
22-08-2019 20:57 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>To wszystko prawda, polskie PKB rośnie szybciej niż niemieckie, choć prześciga nas pod tym względem np Rumunia.
>Pytanie co ten wzrost oznacza? Wzrost gospodarczy nie jest dobrą miarą kondycji finansowej kraju, niewiele mówi też o długofalowej perspektywie. Dla przykładu: Grecja jeszcze rok przed kryzysem miała wzrost, i przez 18 lat przed kryzysem gospodarka PKB Grecji rosło.

Co prawda podane przykłady nie odnoszą się do polskiej polityki gospodarczej, ale zgadzam się iż zachłystywanie się wzrostem PKB brutto, nie jest wyrazem wzrostu w sensie dobra i mocy gospodarczej. To jest manipulacja, gdy widzimy wokół siebie wzrost cen towarów i usług.

>Mam wykształcenie ekonomiczne i właśnie dlatego nie odważyłbym się na żadne pewne opinie i prognozy dotyczące Polski, bo ekonomia to nie matematyka a do tego wiele zależy od bardzo trudno przewidywalnej prognozy dotyczącej zachowania się ludzi. Mimo tego patrzę na Polskę z dużo mniejszym optymizmem niż gomułkowska TVP, z następujących powodów:
>1) demografia- nadal tracimy ludzi poprzez emigrację i niską dzietność, która nie wzrosła poza krótkotrwałym skokiem, to nieuchronnie doprowadzi do b. dużych problemów, w dodatku nierozwiązywalnych w krótkim okresie
>2) dług - rośnie mimo najlepszej koniunktury gospodarczej w historii tego kraju
>3) struktura wzrostu PKB - rośnie dzieki konsumcji wewnętrznej ( wzrostowi pensji ), o czym również wspomina artykuł. Wzrost pensji nie doprowadził do inwestycji, innowacji i wzrostu produktywności,
>4) finanse z UE- dziś tylko Mazowieckie nie kwalifikuje się do pomocy unijnej, dalszy wzrost spowoduje mniejszy strumień pieniędzy z UE, do tego budżet UE się zmniejsza, słabnie też pozycja negocjacyjna UE na świecie
>Wysoki wzrost PKB, zwłaszcza przy pkt 1 to jak świętowanie dobrego ciśnienia krwi u pacjenta ze zdiagnozowanym rakiem mózgu. Warto się cieszyć ale napisz coś nt jak mamy zamiar zatrzymać ucieczkę z Polski i wymieranie społeczeństwa.

Nic nie dodam i nic nie ujmę.
Wyjaśniam tylko, że jestem inż. elektrykiem, gdzie uczono nas też i ekonomii pod katem opłacalności i szybkości zwrotu nakładów inwestycyjnych (co było tematem mojej pracy dyplomowej). Czyli inwestycji wolno rentujących się, ale o efektach dalekosiężnych.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
farmer (22440 punktów)

>mały cud gospodarczy w Polsce


W skali świata to...cud

howmuch.ne(*)s-largest-companies-by-revenue

Tak swoją drogą to u nas połączenie LOTOSU z ORLENEM nawet nie muśnie tej grafiki patrząc gdzie są Duńczycy.
okragly (21676 punktów)
> czołowy niemiecki dziennik ekonomiczny, pozytywnie o Polsce. można już mówić o małym cudzie gospodarczym. Kraj, .... wyróżnia się oczekiwanym wzrostem PKB na poziomie 4,6 procent.
GW pisze dzisiaj; Ekonomista Banku Światowego Marcin Piątkowski chwali na łamach "Spiegla" sukcesy gospodarcze Polski i politykę socjalną rządu Pis w tym program 500+ i podniesienie płacy minimalnej. "To dobrze, że owoce wzrostu dzielone są między potrzebujących" "Źli chłopcy robią dobrze"

Odpowiadając na pytanie, czy polska gospodarka wytrzyma ciężar wydatków socjalnych, Piątkowski zwrócił uwagę, że pod rządami PiS Polska utrzymywała wysoki wzrost gospodarczy, mimo braku boomu na Zachodzie Europy. zadłużenie kraju jest niższe niż cztery lata temu.

szukanie raju, moim celem

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365