 |
Czy empatia jest najniesłuszniej przypisywaną sobie cechą? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-09-2019 14:02 | VonM (709 punktów) | Czy empatia jest najniesłuszniej przypisywaną sobie cechą?
1 na 1 | Jest przekonanie proste, które zarazem ma wiele wspólnego z prawdą. Mianowicie, że im ktoś częściej mówi, że jakiś jest, tym bardziej oznacza to, że taki nie jest. Prościej mówiąc - samochwalstwo. Chcę zatem podjąć temat, czy empatia jest królową samochwalstwa. Czy osoba, która mówi o sobie, że jest empatyczna jest w rzeczywistości skrajnym egoistą? Zapraszam do dyskusji. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Krzysztof Wacławek (2319 punktów) |
Królową samochwalstwa jest bezsprzecznie inteligencja nie zaś empatia . Wrażliwość lubimy sobie co prawda przypisywać ale już nazwanie kogoś dobrym człowiekiem traktujemy często jako wyrażenie bliskoznaczne dla człowieka głupiego , naiwnego czy też pozbawionego tzw.życiowego sprytu . Całkowicie nie zgadzam się z taką recepcją rzeczywistości,takim odbiorem tego określenia . Co do zaś samookreślenia się przymiotnikiem "dobry" tudzież jego synonimami to jedynie posiadanie nazwiska typu Waldemar Dobry , Magdalena Zacna czy też Wojciech Czuły ,pozwala to robić nie wywołując powszechnego zażenowania.
|
|
| -jad- (18783 punktów) |
Całkiem możliwe, że empatia może być niesłusznie przypisywaną sobie cechą. Całkiem możliwe, że również dlatego, że ludzie często mylą empatię ze skłonnością do współczucia. Bardzo często. lp.2o@1daj
|
|
 | 1 na 1 | Krzysztof Wacławek (2319 punktów) | >Całkiem możliwe, że empatia może być niesłusznie przypisywaną sobie cechą. Całkiem możliwe, że również dlatego, że ludzie często mylą empatię ze skłonnością do współczucia. >Bardzo często.
Zanim napisałem swój komentarz zastanawiałem się czy poruszyć to rozróżnienie ale uznałem iż VonM chodziło o potoczne rozumienie terminu "empatia" czyli współczucie. Ewentualnie potocznie rozumianą empatię składającą się z dwóch części składowych tzn. rozumienie uczuć drugiego człowieka, oraz ich podzielanie . Te dwa terminy mają faktycznie różne pochodzenie i znaczenie poza mową potoczną.
|
|
|  | | -jad- (18783 punktów) | > ...ale uznałem iż VonM chodziło o potoczne rozumienie terminu "empatia" czyli współczucie.Na pewno. > Te dwa terminy mają faktycznie różne pochodzenie i znaczenie poza mową potoczną.Właśnie na to chciałem zwrócić uwagę. Uważam że znaczenia potoczne różnych pojęć biorą się wyłącznie z powszechnej nieznajomości znaczeń faktycznych  lp.2o@1daj
|
|
| |  | 2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | > >...ale uznałem iż VonM chodziło o potoczne rozumienie terminu "empatia" czyli współczucie.> Na pewno.> >Te dwa terminy mają faktycznie różne pochodzenie i znaczenie poza mową potoczną.> Właśnie na to chciałem zwrócić uwagę.> Uważam że znaczenia potoczne różnych pojęć biorą się wyłącznie z powszechnej nieznajomości znaczeń faktycznych  Hola, hola! Nie tylko i nie trzymajmy się tak kurczowo wykładni słownikowej. Profesor Miodek często zwraca uwagę, że język jest żywy i zmienia się. Gdy słowa w interpretacji intelektualnej poszerzają zakres znaczeniowy lub w potocznym rozumieniu i użyciu znaczą coś innego niż według słownika to po jakimś czasie zostają wciągnięte do opcji znaczeniowych we współczesnych słownikach. Sam zresztą dość często używa słowa empatia w różnych sytuacjach raczej odbiegających od słownikowej wykładni. Według SJP PWN empatia to: 1.umiejętność wczuwania się w stan wewnętrzny drugiej osoby 2.przypisywanie komuś własnych odczuć w danej sytuacji Mój stary Słownik wyrazów obcych Kopalińskiego podaje jeszcze: Identyfikowanie się uczuciowe z nią (osobą - dop. mój). O empatii mówi się w wielu słownikowo wątpliwych przypadkach. W kontaktach opiekuńczych z osobą w stanie zaawansowanej encefalopatii. W odniesieniu nie tylko do poszczególnych osób, ale i zbiorowości np.: bezdomni, bezradni, wykluczeni itd., albo umierające z głodu dzieci w Afryce. Można także spotkać się z używaniem słowa empatia w opisywaniu stosunku do zwierząt. Ciekawe rozważania na temat empatii napisała Małgorzata A. Maciejewska w swoim tekście pt.: "Rozmowa ponad różnicą. Argumentacja czy empatia?" Oto fragment: "Empatia bywa definiowana na wiele sposobów,[22] jednak wydaje się, że można wyróżnić jej aspekty emocjonalne oraz intelektualne, związane ze spojrzeniem z perspektywy pierwszoosobowej oraz trzecioosobowej. Empatia to postawienie się na miejscu drugiej osoby, przeżycie jej doświadczeń tak, jakby to były moje doświadczenia. Mechanizm neuronów lustrzanych jest biologicznym podłożem tej umiejętności i stanowi o jej naturalności.[23] Jednak trzeba przyznać, że tego rodzaju stawianie się na miejscu drugiej osoby jest obarczone sporym ryzykiem błędu, tym większym, gdy dzielą nas różnice kulturowe. To nie są nasze doświadczenia, nawet jeśli przeżywamy je tak jakby były nasze. Konieczny jest więc także dystans, spojrzenie na przeżycia drugiej osoby z zewnątrz i uruchomienie naszych intelektualnych zdolności zrozumienia doświadczeń różniących się od naszych własnych." lewica.pl/(*)ą.-Argumentacja-czy-empatia?
|
|
| | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Gdy słowa w interpretacji intelektualnej poszerzają zakres znaczeniowy lub w potocznym rozumieniu i użyciu znaczą coś innego niż według słownika to po jakimś czasie zostają wciągnięte do opcji znaczeniowych we współczesnych słownikach.Oczywiście. Odbywa się to tak- ktoś gdzieś napotkał określenie empatia użyte zgodnie z definicją ale za sprawą kontekstu, błędnie wywnioskował, że oznacza to współczucie (tylko jakoś tak lepiej brzmi i wygląda), definicji nie sprawdził lecz sam zaczął używać go zamiennie dla "współczucia" i w jego wypowiedziach empatia już tylko współczucie oznaczała. Błąd ten powielony wiele razy sprawił, że pojęcie nabrało znaczenia potocznego. A skoro wszyscy tak mówią i nie sposób ich powstrzymać, to pozostaje się z tym pogodzić. Czy to dobrze czy źle? Nie wiem. Nijak. > Według SJP PWN empatia to:> 1.umiejętność wczuwania się w stan wewnętrzny drugiej osoby> 2.przypisywanie komuś własnych odczuć w danej sytuacji....Definicje zawsze można tworzyć i mnożyć. Wydaje mi się, że jedynym sensownym powodem tworzenia nowych słów, pojęć jest nazywanie czegoś dotąd nienazwanego, ewentualnie uściślenie bądź uogólnienie jakichś pojęć już istniejących. lp.2o@1daj
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | >>Gdy słowa w interpretacji intelektualnej poszerzają zakres znaczeniowy lub w potocznym rozumieniu i użyciu znaczą coś innego niż według słownika to po jakimś czasie zostają wciągnięte do opcji znaczeniowych we współczesnych słownikach. >Oczywiście. Odbywa się to tak- ktoś gdzieś napotkał określenie empatia użyte zgodnie z definicją ale za sprawą kontekstu, błędnie wywnioskował, że oznacza to współczucie (tylko jakoś tak lepiej brzmi i wygląda), definicji nie sprawdził lecz sam zaczął używać go zamiennie dla "współczucia" i w jego wypowiedziach empatia już tylko współczucie oznaczała. Błąd ten powielony wiele razy sprawił, że pojęcie nabrało znaczenia potocznego. Chyba upraszczasz zbytnio, słowo empatia jest wyrazem obcym, w języku polskim nie ma swojego rodowodu. Czy to dziwne, że przeciętny użytkownik języka polskiego usłyszawszy to nieznane sobie słowo kojarzy jego znaczenie według kontekstu? W słownikach synonimów znajdziesz empatię i współczucie jako synonimy. Trudno więc mówić o błędzie.
>A skoro wszyscy tak mówią i nie sposób ich powstrzymać, to pozostaje się z tym pogodzić. >Czy to dobrze czy źle? Nie wiem. Nijak. Dobrze jest gdy zmiana ułatwia porozumiewanie się ludzi, ubogaca zasób słów, daje większe możliwości wyrażania myśli. Żle gdy zmiana jest faktycznym błędem, np. często błędnie używa się słowa oportunista jako człowieka, który zwykle stawia opór, przeciwstawia się itp. Źle jest gdy następuje moda na używanie jakichś słów, zwrotów, i słyszy się, czyta to w mediach do znudzenia i obrzydzenia. Także gdy jakiś żargon opanowuje język.
>Wydaje mi się, że jedynym sensownym powodem tworzenia nowych słów, pojęć jest nazywanie czegoś dotąd nienazwanego, ewentualnie uściślenie bądź uogólnienie jakichś pojęć już istniejących. Zgadza się, myślę podobnie.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Czy to dziwne, że przeciętny użytkownik języka polskiego usłyszawszy to nieznane sobie słowo kojarzy jego znaczenie według kontekstu?Skądże. Dziwne jest dopiero to, że spotykając się z nieznanym słowem, nie sprawdza, co znaczy zanim zacznie się nim posługiwać  W dobie internetu, gdy nawet nie trzeba ściągać słownika z półki. lp.2o@1daj
|
|
 | 1 na 1 | PoProstuBogdan (447 punktów) | > Całkiem możliwe, że empatia może być niesłusznie przypisywaną sobie cechą. Całkiem możliwe, że również dlatego, że ludzie często mylą empatię ze skłonnością do współczucia.> Bardzo często.> lp.2o@1dajA współczucie zwykle nie jest współczuciem, tylko żalem, albo wyrażeniem dezaprobaty wobec czyjegoś wyboru lub cechy.
|
|
| ololessa (187 punktów) | >Jest przekonanie proste, które zarazem ma wiele wspólnego z prawdą. Mianowicie, że im ktoś częściej >mówi, że jakiś jest, tym bardziej oznacza to, że taki nie jest. Prościej mówiąc - samochwalstwo. Założenie że jeśli ktoś podaje jakąś swoją cechę która jest odbierana przez ciebie jako pozytywna, to z góry musi być ona fałszywa jest upośledzone. Aby mówić tutaj o jakimkolwiek przynajmniej zwiększeniu prawdopodobieństwa kłamstwa musimy mieć do czynienia z mitomanem. Więc nie to nie ma niczego wspólnego z prawdą. Powinniśmy oceniać stwierdzenie na podstawie całokształtu osoby a nie na samym tym że pada. Samo stwierdzenie że np ktoś inteligentny nigdy nie powie że jest inteligentny jest kompletną głupotą... >Chcę zatem podjąć temat, czy empatia jest królową samochwalstwa. Czy osoba, która mówi o sobie, że >jest empatyczna jest w rzeczywistości skrajnym egoistą? Zapraszam do dyskusji. Na pewno nie na podstawie A jak powiem że nie jestem zabójcą to właśnie wybiłem całą swoją wioskę? Empatia też nie jest zero-jedynkowa ogromna większość osób jest empatyczna co do jakichś jednostek.. Rodzina/kraj/całaludzkość. A poza tym nie zawsze się uzewnętrznia swoje wewnętrzne odczucia więc trudno powiedzieć..
|
|
 | 1 na 1 | Krzysztof Wacławek (2319 punktów) |
> Założenie że jeśli ktoś podaje jakąś swoją cechę która jest odbierana przez ciebie jako pozytywna, to z góry musi być ona fałszywa jest upośledzone.Jak sądzę chodzi jedynie o formę,częstotliwość podania tej niezwykle ważnej dla ogółu słuchaczy informacji ,całokształt środowiskowy ,różnego rodzaju ponderabilia ( ludzi wqrwiają samochwały) tudzież imponderabilia które nie przychodzą mnie w tej chwili do głowy . > Samo stwierdzenie że np ktoś inteligentny nigdy nie powie że jest inteligentny jest kompletną głupotą... " To mądry człowiek - pomyślał Iwan - Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć. " Tak mnie się skojarzyło z "Mistrzem i Małgorzatą " pewnie nie na temat ale pora już późna a ja jestem strasznie zmęczony.
|
|
2 na 2 | Bartosz Waskird (502 punktów) | > Czy osoba, która mówi o sobie, że >jest empatyczna jest w rzeczywistości skrajnym egoistą? Zapraszam do dyskusji. jest to wyłącznie ludzka cecha realizowana w myśli, mową czy czynem. ... tylko ludzie mogą ocenić ...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|