 |
Czy naukowcy potrafia zrozumiale wyrazac mysli? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-10-2019 15:02 | Deederon (-3 punktów) (zablokowany) | Czy naukowcy potrafia zrozumiale wyrazac mysli?
1 na 1 | Nie sadze. Używają zawiłych i trudnych form i stylistyki. Której pewnie sami nie rozumieją. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Kulmin (4007 punktów) | >Nie sadze. Używają zawiłych i trudnych form i stylistyki. Której pewnie sami nie rozumieją.
Jest bardzo dużo takich którzy potrafią i to robią pisząc wszelkiego rodzaju książki popularnonaukowe. Należy jednak pamiętać, że artykuły naukowe nie są adresowane do szarych zjadaczy chleba, tylko do innych naukowców. Lekarz prowadzi badania i pisze artykuł dla innych lekarzy. Biolog dla biologów, fizyk dla fizyków.
Nie wymagaj by naukowiec wyrażał się jasno dla laika, bo nie musi tego robić skoro jego znajomi po fachu doskonale go rozumieją.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | prosto i naukowo | > Nie wymagaj by naukowiec wyrażał się jasno dla laika, bo nie musi tego robić skoro jego znajomi >po fachu doskonale go rozumieją.Można jednakże pisać naukowo - ale zarazem klarownie, poprawnie pod względem językowym oraz komunikatywnie. Niestety wśród obecnych naukowców owe umiejętności zanikają. Efektem jest sui generis meta język, zarozumiały dla wąskiego grona wtajemniczonych, tworzących kastę. A przecież nie chodzi chyba o tworzenie owej kastowości? Biolog nie pisze tekstu naukowego tylko dla biologów. Pisze go dla znacznie szerszej - jeżeli już wyłączymy przeciętnego zjadacza chleba - rzeszy naukowców. I często jego język będzie tak specyficzny, hermetyczny i udziwiony - ze klimatolog - naukowiec już tego języka nie zrozumie. "Clear communication is important "These findings indicate that science has become harder to understand in purely linguistic terms, and not only because of a more specialized subject matter," explains William Hedley Thompson. "One can speculate that new researchers feel that the scientific jargon used by earlier generations sounds serious and scientific, which reinforces these aspects of their own writing." "Clear communication is an important part of the scientific process, as it allows results not only to be replicated by other researchers, but also to be better understood by the wider public," William Hedley Thompson points out. "Researchers should try to write as clearly and comprehensibly as possible, in order to maximise accessibility. This allows research findings to be spread and understood by more people and thus have a greater impact on society." news.ki.se(*)as-become-harder-to-understand
|
|
|  | 1 na 1 Deederon (-3 punktów) (zablokowany) | Odp: prosto i naukowo | Nikt nie rozumie dokumentacji pisanej po angielsku. Chyba o to ci chodzil9, żeby zawstydzać ludzi?
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | o co chodziło? | >Nikt nie rozumie dokumentacji pisanej po angielsku. Chyba o to ci chodzil9, żeby zawstydzać ludzi?
Nie, nie o to mi chodziło. Wielu ludzi - wbrew temu co pan twierdzi - rozumie po angielsku, szczególnie, jeżeli tekst jest prosty i nie zawiera specjalistycznych zwrotów. Chodziło mi zaś o to, że problem istnieje, problem zbyt hermetycznego i mało klarownego języka, jakim posługuje się wielu naukowców. I ten problem jest właśnie zaakcentowany w owym passusie anglojęzycznym.
|
|
| | |  | | Wera (1540 punktów) | Odp: o co chodziło? | >>Nikt nie rozumie dokumentacji pisanej po angielsku. Chyba o to ci chodzil9, żeby zawstydzać ludzi? >Nie, nie o to mi chodziło. Wielu ludzi - wbrew temu co pan twierdzi - rozumie po angielsku, szczególnie, jeżeli tekst jest prosty i nie zawiera specjalistycznych zwrotów. >Chodziło mi zaś o to, że problem istnieje, problem zbyt hermetycznego i mało klarownego języka, jakim posługuje się wielu naukowców. I ten problem jest właśnie zaakcentowany w owym passusie anglojęzycznym. > Niestety większość Polaków nie zna języka angielskiego na tyle dobrze, żeby rozumieć teksty naukowe. Zarówno uniwersytety jak i pracodawcy mają bardzo niskie wymagania. Wystarczy im umiejętność komunikowania się w ściśle określonych sytuacjach, mniej lub bardziej gramatycznie.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: prosto i naukowo |
> Nikt nie rozumie [...] po angielsku.Arminius Ci nie ułatwił, ale możesz skorzystać z translatora: Ważna jest jasna komunikacja "Odkrycia te wskazują, że nauka stała się trudniejsza do zrozumienia w kategoriach czysto językowych, i to nie tylko z powodu bardziej wyspecjalizowanego przedmiotu", wyjaśnia William Hedley Thompson. "Można spekulować, że nowi badacze uważają, że żargon naukowy używany przez wcześniejsze pokolenia brzmi poważnie i naukowo, co wzmacnia te aspekty ich własnego pisania". "Przejrzysta komunikacja jest ważną częścią procesu naukowego, ponieważ pozwala nie tylko powielać wyniki innym badaczom, ale także lepiej zrozumieć szerszej opinii publicznej" - zauważa William Hedley Thompson. "Naukowcy powinni starać się pisać tak jasno i zrozumiale, jak to możliwe, aby zmaksymalizować dostępność. Dzięki temu wyniki badań mogą być rozpowszechniane i rozumiane przez większą liczbę osób, a tym samym mają większy wpływ na społeczeństwo.
Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
|
|
| | |  | 1 na 1 Deederon (-3 punktów) (zablokowany) | > >Nikt nie rozumie [...] po angielsku.> Arminius Ci nie ułatwił, ale możesz skorzystać z translatora:> Ważna jest jasna komunikacja> "Odkrycia te wskazują, że nauka stała się trudniejsza do zrozumienia w kategoriach czysto językowych, i to nie tylko z powodu bardziej wyspecjalizowanego przedmiotu", wyjaśnia William Hedley Thompson. "Można spekulować, że nowi badacze uważają, że żargon naukowy używany przez wcześniejsze pokolenia brzmi poważnie i naukowo, co wzmacnia te aspekty ich własnego pisania".> "Przejrzysta komunikacja jest ważną częścią procesu naukowego, ponieważ pozwala nie tylko powielać wyniki innym badaczom, ale także lepiej zrozumieć szerszej opinii publicznej" - zauważa William Hedley Thompson. "Naukowcy powinni starać się pisać tak jasno i zrozumiale, jak to możliwe, aby zmaksymalizować dostępność. Dzięki temu wyniki badań mogą być rozpowszechniane i rozumiane przez większą liczbę osób, a tym samym mają większy wpływ na społeczeństwo.> Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.Według ligwistów translatorem nie wolno tłumaczyć, bo robi to źle. I zaraz to udowodnią.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Według ligwistów translatorem nie wolno tłumaczyć, bo robi to źle.> I zaraz to udowodnią.Niestety zawile i po angielsku, więc i tak nikt nie zrozumie. 
Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
|
|
|  | | Mactou (1 punktów) | Pozwoliłem sobie w tej odpowiedzi wrócić do pewnego wątku, eksperymentu Reich-Einstein. Pofatygowałem się aby założyć tu konto. Z jakiego powodu Pan twierdzi, że Reich to szarlatan, to po pierwsze. Po drugie czy Pan przeczytał z kilku źródeł wyniki eksperymentu żeby móc wyselekcjonować pewne spójne jednakowe fakty czy Pan przeczytał i przekazał swoją wiedzę z wiedzabezużyteczna.pl?
|
|
 | 1 na 1 Deederon (-3 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy naukowcy potrafia zrozumiale wyrazac mysli? | >>Nie sadze. Używają zawiłych i trudnych form i stylistyki. Której pewnie sami nie rozumieją. >Jest bardzo dużo takich którzy potrafią i to robią pisząc wszelkiego rodzaju książki popularnonaukowe. >Należy jednak pamiętać, że artykuły naukowe nie są adresowane do szarych zjadaczy chleba, tylko do innych naukowców. Lekarz prowadzi badania i pisze artykuł dla innych lekarzy. Biolog dla biologów, fizyk dla fizyków. >Nie wymagaj by naukowiec wyrażał się jasno dla laika, bo nie musi tego robić skoro jego znajomi po fachu doskonale go rozumieją.
Oni dużo piszą. A prawda jest taka że wystarczyłoby dobrze napisać podręcznik.
To się już stało. A nazywa khanacacademy
|
|
| PoProstuBogdan (447 punktów) | Zwykle wierzą w nieprawdziwe wersje rzeczywistości, bo tak naprawdę posługują się wiarą. Wychodzą z błędnych założeń i odwracają kolejność myślenia.
|
|
 | 1 na 1 Deederon (-3 punktów) (zablokowany) | >Zwykle wierzą w nieprawdziwe wersje rzeczywistości, bo tak naprawdę posługują się wiarą. Wychodzą z błędnych założeń i odwracają kolejność myślenia.
Twoje wątpienie nie opiera się na słabości argumentu. Takie rzeczy to wirus umysłu i trzeba ich unikać.
|
|
|  | | PoProstuBogdan (447 punktów) | Jakie wątpienie? Wiem, że naukowcy popełniają ten błąd. Po prostu zbyt często są neoateistami wierzącymi w materializm ontologiczny.
|
|
| |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | >Jakie wątpienie? Wiem, że naukowcy popełniają ten błąd. Po prostu zbyt często są neoateistami wierzącymi w materializm ontologiczny.
A skąd wiesz, że materializm ontologiczny jest poglądem fałszywym i prowadzącym do błędów?
|
|
| | |  | Deederon (-3 punktów) (zablokowany) | >>Jakie wątpienie? Wiem, że naukowcy popełniają ten błąd. Po prostu zbyt często są neoateistami wierzącymi w materializm ontologiczny. >A skąd wiesz, że materializm ontologiczny jest poglądem fałszywym i prowadzącym do błędów?
No może ma autyzm?
|
|
| | |  | | PoProstuBogdan (447 punktów) | Stąd, że każda wiara jest głupia. Najgorsza jest ta, która podszywa się pod naukę. Materializm ontologiczny i neoateizm to właśnie przykład takiej wiary. W ogóle coś takiego jak podział na ontologię i epistemologię to już błąd. Materializm ontologiczny zakłada, że istnieje tylko budulec i przypisuje mu święte cechy, zupełnie nie zauważając, że to tylko budulec - składnik świadomości, którym przecież sterują reguły, którym cząsteczki muszą się podporządkować.
Bez znaczenia czy zobaczę kolor żółty w pogmatwanym śnie, czy na jawie w nieurojonym doświadczeniu. Żółty pozostanie żółtym. Nie opiszesz czym jest żółty, tak żeby opis wystarczył komuś kto tego nie rozumie. Masz bezpośrednie doświadczenie, wycinasz z niego jakiś element postrzegania i nadajesz mu nazwę. W ten sposób powstają pojęcia. Na tym poziomie nie ma urojeń, ani innej prawdy niż bezpośrednie doświadczenie. Widzisz, że coś się porusza - tworzysz definicję ruchu. Widzisz kolor - tworzysz jego definicję. Widzisz kształt - tworzysz definicję kształtu. To jest rzeczywistość. Pod nią kryje się teoria, której zadaniem jest stanowienie mapy rzeczywistości. Teoria wymaga bezpośredniego odniesienia się do obserwacji i wynikania z niej. Dla materialistów ontologicznych i pozostałych wierzących (np katolików) jest ważniejsza od doświadczenia i nawet nie musi się do niego odnosić. Życie w świecie teorii oddala od inteligencji, mądrości, zdrowia psychicznego, szacunku do ludzi, poczucia sensu życia itd. Należy żyć w rzeczywistości i pomocniczo posługiwać się teoriami.
Materializm ontologiczny jest sprzeczny i prowadzi do regresu w nieskończoność. Widzisz ścianę i uznajesz ją za obiekt materialny, istniejący obiektywnie. W ten sposób nadajesz istnieniu cechy, które ma obserwowana przez ciebie ściana i wykluczasz świadomość i akt obserwacji. W ten sposób powstaje błędna teoria - materializm ontologiczny. W parze z tym błędem idzie neoateizm.
Dlaczego wykluczacie istnienie reguł kierujących materią i wpisujecie je w samą materię, która jest wyimaginowana i nadajecie jej w ten sposób magiczne właściwości, które można nawet nazwać boskimi? To już jakiś autyzm. Regres w nieskończoność w przypadku tego poglądu polega na tym, że gdy zadamy pytanie "gdzie jest materia?" nie możemy uzyskać logicznej odpowiedzi, dlatego z logicznych powodów materia nie może być rzeczą, ani miejscem. Nie może być nieskończona. Dlatego musi mieścić się w świadomości i być tylko jej składnikiem. Z całkowicie martwej materii nie mogłaby powstać żadna świadomość.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Deederon (-3 punktów) (zablokowany) | - materializm ontologiczny. W parze z tym błędem idzie neoateizm. >Dlaczego wykluczacie istnienie reguł kierujących materią i wpisujecie je w samą materię, która jest wyimaginowana i nadajecie jej w ten sposób magiczne właściwości, które można nawet nazwać boskimi? To już jakiś autyzm. Regres w nieskończoność w przypadku tego poglądu polega na tym, że gdy zadamy pytanie "gdzie jest materia?" nie możemy uzyskać logicznej odpowiedzi, dlatego z logicznych powodów materia nie może być rzeczą, ani miejscem. Nie może być nieskończona. Dlatego musi mieścić się w świadomości i być tylko jej składnikiem. Z całkowicie martwej materii nie mogłaby powstać żadna świadomość.
Pudło. Zwierzeta i owady sa udomowione, rosliny także, po rozpylaniu azotanow przez rosjan wiemy że pogode też sterujemy.
|
|
| | | | |  | | PoProstuBogdan (447 punktów) | Co to ma do rzeczy? Proszę trzymać się tematu.
|
|
2 na 2 | Wera (1540 punktów) | >Nie sadze. Używają zawiłych i trudnych form i stylistyki. Której pewnie sami nie rozumieją.
Dziwne, często czytam publikacje naukowe i nie mam problemu ze zrozumieniem.
|
|
 | 1 na 1 Deederon (-3 punktów) (zablokowany) | >>Nie sadze. Używają zawiłych i trudnych form i stylistyki. Której pewnie sami nie rozumieją. >Dziwne, często czytam publikacje naukowe i nie mam problemu ze zrozumieniem.
Ja już mialem peoblem z laborkami z fizyki na 1 roku xD
|
|
 | | PoProstuBogdan (447 punktów) | Ja też nie, ale często widzę tam błędy i rozumiem dlaczego powstały. Zbyt dużo uproszczeń i nadinterpretacji. Najczęściej popełnianym błędem jest postrzeganie korelacji jako przyczynowości lub dowodu na coś.
Nauka jest dobra, ale naukowcy tylko czasem. Większość wyciąga pochopne wnioski i ma niedostatek pokory.
|
|
|  | 1 na 1 Deederon (-3 punktów) (zablokowany) | >Ja też nie, ale często widzę tam błędy i rozumiem dlaczego powstały. Zbyt dużo uproszczeń i nadinterpretacji. Najczęściej popełnianym błędem jest postrzeganie korelacji jako przyczynowości lub dowodu na coś. >Nauka jest dobra, ale naukowcy tylko czasem. Większość wyciąga pochopne wnioski i ma niedostatek pokory.
Bogda zmien nick, bo nikt nie potratuje cie powaznie.
|
|
|  | 1 na 1 | Wera (1540 punktów) | > Ja też nie, ale często widzę tam błędy i rozumiem dlaczego powstały. Zbyt dużo uproszczeń i nadinterpretacji. Najczęściej popełnianym błędem jest postrzeganie korelacji jako przyczynowości lub dowodu na coś.> Nauka jest dobra, ale naukowcy tylko czasem. Większość wyciąga pochopne wnioski i ma niedostatek pokory.Błędna interpretacja to temat na oddzielną rozmowę. Autor tego wątku pisze o problemach ze zrozumieniem tekstu ze strony językowej. Ale skoro już o tym mowa, to wiele badań jest przeprowadzonych nierzetelnie, lub jest błędnie interpretowane nie tylko z powodu braku pokory uczonego, ale także braku pokory sponsora.
|
|
| |  | | PoProstuBogdan (447 punktów) | >Błędna interpretacja to temat na oddzielną rozmowę. Autor tego wątku pisze o problemach ze zrozumieniem tekstu ze strony językowej.
Problem ze zrozumieniem może wynikać z błędnej interpretacji naukowca. Tam gdzie popełnia błąd, inni mogą nie rozumieć.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|