W procesie fotosyntezy roślina produkuje cukier i tlen z wody i dwutlenku węgla. Cukry są transportowane z liści do łodyg i korzeni, a następnie część z nich, jako produkt zbędny, jest wydalana do gleby. Bakterie w glebie dokonują rozkładu owych cukrów wydzielając energię.
Energia owa jest przechwytywana przy pomocy katody i anody, zasilając mikrokondensator. Gdy ten zostaje naładowany, następuje "pstryk" i selfie roślinne jest zrobione.
Metoda jak wyżej może mieć bardzo istotne znaczenie w procesie monitorowania stanu przyrody. W chwili obecnej kamery używane do tego celu są zasilane głównie energią słoneczną, co czyi owo monitorowanie utrudnionym w miejscach zacienionych oraz zachmurzonych przez sporą część roku.
Zainteresowanych odsyłam do podlinkowanego materiału.
Tytułem dygresji. Energia jak wyżej to mikroenergia. Ale przecież w lesie - na przykład- drzemią ogromne pokłady energii, bo aby wyrosło duże drzewo, potrzebna jest spora porcja energii. A drzew w lesie ogrom. Oczywiście takie drzewo można ściąć i spalić pozyskują energię cieplną. Ale czy nie byłoby możliwym pozyskanie jakimś sposobem części owej energii jakie drzewo przeznacza na swój wzrost i rozwój? Dobry pszczelarz zabiera pszczołom część miodu, pozostawiając resztą potrzebną do należytego funkcjonowania pszczelej rodziny. Czy podobnie nie można by robić z bioenergią lasu?
"How plant energy is captured:
- Under sunlight, plants produce sugars and oxygen from water and CO2 (photosynthesis)
- These sugars do not remain in the leaves but are transported throughout the plant to the stem
and roots
- Some of these sugars are excreted by the roots as a waste product from the plant
- Soil micro-organisms break this down further, releasing Energy
- This energy is captured using an anode and a cathode and charge a super capacitor
- When the super capacitor is full, the power is discharged and a photo is taken
www.bbc.com/news/uk-england-london-50056665