 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-10-2019 20:48 | Biegun (33 punktów) | Tromso
1 na 1 | Witam. Po reklamie Opla w Tromso, zainteresowało mnie to miasteczko i zacząłem szukać wiadomości o tej miejscowości. Miasteczku to położone jest za kołem podbiegunowym na 69°40'N. Znalazłem też informacje, że w dniu 21 stycznia w Tromso obchodzi się dzień Słońca od setek lat. Jest to dzień kiedy po nocy polarnej w tej miejscowości pokazuje się Słońce. Jest to równy miesiąc od przesilenia zimowego. Obliczyłem, że Słońce w czasie tego miejsca przebyło 3°07', trochę mało. Mało bo do 20 marca, czyli do równonocy wiosennej musi jeszcze pokonać 10°10' miesięcznie. Może mi ktoś wyjaśnić od czego to zależy? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > Znalazłem też informacje, że w dniu 21 stycznia w Tromso obchodzi się dzień Słońca od setek lat. Jest to dzień kiedy po nocy polarnej w tej miejscowości pokazuje się Słońce. Jest to równy miesiąc od przesilenia zimowego. Obliczyłem, że Słońce w czasie tego miejsca przebyło 3°07', trochę mało. Mało bo do 20 marca, czyli do równonocy wiosennej musi jeszcze pokonać 10°10' miesięcznie. Może mi ktoś wyjaśnić od czego to zależy?W ciągu roku słońce posuwa się po sferze niebieskiej ruchem w przybliżeniu jednostajnym (nie dokładnie, bo orbita Ziemi jest elipsą) trzymając się ekliptyki, która jest kołem wielkim. W takim ruchu wysokość słońca nad horyzontem w południe zmienia się niewiele z dnia na dzień w pobliżu przesileń letniego i zimowego, natomiast szybko w pobliżu równonocy wiosennej i jesiennej. Ilościowo można to policzyć używając geometrii sferycznej, ale jakościowo widać to po rozwinięciu sfery niebieskiej wzdłuż równika na płaską mapę:
|
|
 | -3 na 5 | Biegun (33 punktów) |
To co piszesz nie jest przewidziane w astronawigacją. Żeby określić swoją pozycję, szerokość geograficzna ustalamy w następujący sposób; mierzymy wysokość kątową Słońca i na każdy dzień dodajemy lub odejmujemy 0,258°. Tylko w dniu równonocy nie musimy dodawać ani odejmować, bo Słońce jest nad równikiem. Jak już wskazałem, różnica jest bardzo duża i przy błędzie 1° to daje 111km. Musi więc być inna przyczyna takiej różnicy. Chciałbym dodać, że prawie codziennie jadąc z pracy przejeżdżam koło zegara słonecznego. Nigdy nie zauważyłem, żeby się spóźniał lub spieszył.
|
|
|  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Żeby określić swoją pozycję, szerokość geograficzna ustalamy w następujący sposób; mierzymy wysokość kątową Słońca i na każdy dzień dodajemy lub odejmujemy 0,258°. Tylko w dniu równonocy nie musimy dodawać ani odejmować, bo Słońce jest nad równikiem.
To jest błędna metoda.
> Chciałbym dodać, że prawie codziennie jadąc z pracy przejeżdżam koło zegara słonecznego. Nigdy nie zauważyłem, żeby się spóźniał lub spieszył.
To nie ma związku z powyższym.
|
|
| |  | -2 na 4 | Henryk.K (2246 punktów) |
Dzieje się tak , ponieważ Teoria Heliocentryczna nie potrafi poprawnie wyjaśnić powstawania pór roku na Ziemi.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Dzieje się tak , ponieważ Teoria Heliocentryczna nie potrafi poprawnie wyjaśnić powstawania pór roku na Ziemi.
Tak twierdzi "Henryk K." znany światu obalacz "teorii" heliocentryzmu. Amen taterka, klops, finał, podstęplowane, podpisane, niepodważalne. To nic, że nie ma dowodu. Nieważne. To stwierdza ktoś, który wszystko wie. A ja mam mu uwierzyć bo to on stwierdza. Ciekawa metoda przekonywania, nieprawda?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | -1 na 3 | Henryk.K (2246 punktów) |
>Tak twierdzi "Henryk K." znany światu obalacz "teorii" heliocentryzmu. Amen taterka, klops, finał, podstęplowane, podpisane, niepodważalne. To nic, że nie ma dowodu. Nieważne. To stwierdza ktoś, który wszystko wie. A ja mam mu uwierzyć bo to on stwierdza. Ciekawa metoda przekonywania, nieprawda? > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. > Jak znajdę nieco czasu to przedstawię Panu ciekawą koncepcję o lotach kosmicznych. Znajdzie się tam nieco obliczeń. W nauce nic na wiarę. Będzie miał Pan do wyboru, odrzucenie Heliocentryzmu, lub zaakceptowanie nędzy intelektualnej uczonych.
|
|
| |  | -1 na 3 | Biegun (33 punktów) | > > Żeby określić swoją pozycję, szerokość geograficzna ustalamy w następujący sposób; mierzymy wysokość kątową Słońca i na każdy dzień dodajemy lub odejmujemy 0,258°. Tylko w dniu równonocy nie musimy dodawać ani odejmować, bo Słońce jest nad równikiem.> To jest błędna metoda.Twierdzisz, że błędna metoda, a tej prawidłowej to nie znasz, bo jej nie podajesz. Widzę, że dawno do szkoły nie chodziłeś więc wklejam ci film żebyś sobie przypomniał jak oblicza się szerokość geograficzną. youtu.be/n37gYCgR7n4> > Chciałbym dodać, że prawie codziennie jadąc z pracy przejeżdżam koło zegara słonecznego. Nigdy nie zauważyłem, żeby się spóźniał lub spieszył.> To nie ma związku z powyższym.Jak nie ma związku, twierdzisz, że słońce porusza się raz szybciej, raz wolniej to powinno być to widoczne na zegarze słonecznym. No chyba że tą prędkość można zmierzyć radarem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Twierdzisz, że błędna metoda, a tej prawidłowej to nie znasz, bo jej nie podajesz.Polecam poczytać: www.navipedia.pl/astro.htmlA metoda jest w oczywisty sposób błędna, bo deklinacja Słońca nie zmienia się liniowo. Jej zmiany w czasie przypominają bardziej sinusoidę, choć i to niedokładnie. > Jak nie ma związku, twierdzisz, że słońce porusza się raz szybciej, raz wolniej to powinno być to widoczne na zegarze słonecznym. No chyba że tą prędkość można zmierzyć radarem.Mylisz prędkość zmian deklinacji z obrotem sfery niebieskiej (który jest de facto obrotem Ziemi, a nie nieba, no ale czasem wygodniej mówić w ten sposób). Masz trzy kąty: rektascensję i deklinację Słońca, opisujące jego pozycję na sferze niebieskiej, które zmieniają się niejednostajnie, ale bardzo powoli (jeden cykl na rok) i kąt godzinny - który jest związany z obrotem sfery niebieskiej (obrotem Ziemi) i zmienia się jednostajnie w cyklu dobowym. Wskazanie zegara słonecznego jest związane z tym ostatnim kątem. To, o co pytasz w pierwszym poście, to deklinacja Słońca.
|
|
| | | |  | | Biegun (33 punktów) | > >Twierdzisz, że błędna metoda, a tej prawidłowej to nie znasz, bo jej nie podajesz.> Polecam poczytać: www.navipedia.pl/astro.html> A metoda jest w oczywisty sposób błędna, bo deklinacja Słońca nie zmienia się liniowo. Jej zmiany w czasie przypominają bardziej sinusoidę, choć i to niedokładnie.No widzę, że chcesz podważyć to czego uczą w szkołach średnich Podajesz przykłady, ale na ich podstawie nie potrafił byś określić samej pozycji. Jak myślisz po co wymyślono sekstant? Pamiętaj żeby określić szerokość geograficzna wystarczy zmierzyć na jakiej wysokości kątowej znajduje się Słońce w czasie górowania. Jeśli nie wiesz jak to się robi przypomnij sobie bajkę o Erastotenesie. > >Jak nie ma związku, twierdzisz, że słońce porusza się raz szybciej, raz wolniej to powinno być to widoczne na zegarze słonecznym. No chyba że tą prędkość można zmierzyć radarem.> Mylisz prędkość zmian deklinacji z obrotem sfery niebieskiej (który jest de facto obrotem Ziemi, a nie nieba, no ale czasem wygodniej mówić w ten sposób).> Masz trzy kąty: rektascensję i deklinację Słońca, opisujące jego pozycję na sferze niebieskiej, które zmieniają się niejednostajnie, ale bardzo powoli (jeden cykl na rok) i kąt godzinny - który jest związany z obrotem sfery niebieskiej (obrotem Ziemi) i zmienia się jednostajnie w cyklu dobowym. Wskazanie zegara słonecznego jest związane z tym ostatnim kątem. To, o co pytasz w pierwszym poście, to deklinacja Słońca.Wszystko można skąplikować i zakłamać, ale jeśli nie wyciągnąłeś wniosków z przykładów, które podałem to już nic do ciebie nie dotrze. Zastanów się w jakim celu sfałszowano mapy. Podam jeszcze jeden przykład. Ściany Piramid Cheopsa są pochylone pod kątem 51°50 'i wyobraź sobie że w dniach równonocy Słońce też góruje pod tym samym kątem. Oznacza to, że piramida położona jest na 38°10'N szerokości geograficznej. Sprawdź jakie są oficjalne dane. Piramidy nie dało się przenieść, miasteczka Tromso też, przeniesiono więc równoleżniki żeby zaokrąglić Ziemię.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Ebvalaim (2787 punktów) | > No widzę, że chcesz podważyć to czego uczą w szkołach średnichW którym miejscu? A może po prostu źle rozumiesz to, czego uczą w szkołach średnich? > Jak myślisz po co wymyślono sekstant?Do pomiaru kątów na niebie, zapewne. > Pamiętaj żeby określić szerokość geograficzna wystarczy zmierzyć na jakiej wysokości kątowej znajduje się Słońce w czasie górowania.Tak, pod warunkiem, że znasz jego aktualną deklinację. I to metodę obliczania tejże deklinacji podałeś błędną. Sprawdź pierwszy lepszy kalkulator deklinacji Słońca (pierwszy z brzegu: www.esrl.noaa.gov/gmd/grad/solcalc/azel.html), to zobaczysz, że 21 stycznia jest ok. -19,9 - -19,8 stopnia, czyli jakieś 3,5 stopnia powyżej wartości minimalnej (-23,45). Tak, jak powinno być, żeby zachodziło zjawisko, o którym piszesz. > Zastanów się w jakim celu sfałszowano mapy....Sfałszowano mapy. Aha. To chyba nie bardzo jest o czym dalej rozmawiać. > Piramidy nie dało się przenieść, miasteczka Tromso też, przeniesiono więc równoleżniki żeby zaokrąglić Ziemię."Zaokrąglić Ziemię"? Czyli tutaj też płaskoziemcy dotarli?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Biegun (33 punktów) | > >No widzę, że chcesz podważyć to czego uczą w szkołach średnich> W którym miejscu?> A może po prostu źle rozumiesz to, czego uczą w szkołach średnich?> >Jak myślisz po co wymyślono sekstant?> Do pomiaru kątów na niebie, zapewne.> >Pamiętaj żeby określić szerokość geograficzna wystarczy zmierzyć na jakiej wysokości kątowej znajduje się Słońce w czasie górowania.> Tak, pod warunkiem, że znasz jego aktualną deklinację. I to metodę obliczania tejże deklinacji podałeś błędną.> Sprawdź pierwszy lepszy kalkulator deklinacji Słońca (pierwszy z brzegu: www.esrl.noaa.gov/gmd/grad/solcalc/azel.html), to zobaczysz, że 21 stycznia jest ok. -19,9 - -19,8 stopnia,Gdybyś był tak uprzejmy podać, czy to jest wysokość kątowa Słońca, czy to jest kąt padania promieni słonecznych na zimę? czyli jakieś 3,5 stopnia powyżej wartości minimalnej (-23,45). Tak, jak powinno być, żeby zachodziło zjawisko, o którym piszesz. > >Zastanów się w jakim celu sfałszowano mapy.> ...Sfałszowano mapy. Aha. To chyba nie bardzo jest o czym dalej rozmawiać.> >Piramidy nie dało się przenieść, miasteczka Tromso też, przeniesiono więc równoleżniki żeby zaokrąglić Ziemię.> "Zaokrąglić Ziemię"? Czyli tutaj też płaskoziemcy dotarli?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Gdybyś był tak uprzejmy podać, czy to jest wysokość kątowa Słońca, czy to jest kąt padania promieni słonecznych na zimę?Ani jedno, ani drugie. To współrzędna Słońca na sferze niebieskiej: pl.wikipedia.org/wiki/Deklinacja_(astronomia) Kąt padania promieni na ziemię podczas górowania jest związany z deklinacją i wynosi 90 st. - szer.geogr. + deklinacja. Tromso leży mniej więcej na szerokości 69,67 stopnia. 90 - 69,67 = 20,33. Czyli zasadniczo Słońce powinno zacząć pojawiać się nad horyzontem, kiedy deklinacja wzrośnie powyżej -20,33 stopnia - co wychodzi ok. 19 stycznia, ale wtedy jeszcze może być za nisko, żeby było widoczne na południowym niebie (zależy od ukształtowania terenu).
|
|
| | | | | | | |  | | Biegun (33 punktów) | > >Gdybyś był tak uprzejmy podać, czy to jest wysokość kątowa Słońca, czy to jest kąt padania promieni słonecznych na zimę?> Ani jedno, ani drugie. To współrzędna Słońca na sferze niebieskiej: pl.wikipedia.org/wiki/Deklinacja_(astronomia)> Kąt padania promieni na ziemię podczas górowania jest związany z deklinacją i wynosi 90 st. - szer.geogr. + deklinacja.> Tromso leży mniej więcej na szerokości 69,67 stopnia. 90 - 69,67 = 20,33. Czyli zasadniczo Słońce powinno zacząć pojawiać się nad horyzontem, kiedy deklinacja wzrośnie powyżej -20,33 stopnia - co wychodzi ok. 19 stycznia, ale wtedy jeszcze może być za nisko, żeby było widoczne na południowym niebie (zależy od ukształtowania terenu).Zamiast programu tak bo to jest program a nie kalkulator użyj rozumu i patyka, tak jak to zrobił Erastotenes. Wprawdzie to bajka, ale sposób mierzenia wysokości kątowej słońca podali właściwy. Jeśli tym sposobem zmierzysz wysokość kątową Słońca w miejscu zamieszkania i sprawdzisz to na tym swoim kalkulatorze, dowiesz się jak zostałeś zindoktrynowany
|
|
| | | | | | | | |  | | Ebvalaim (2787 punktów) | >Zamiast programu tak bo to jest program a nie kalkulator użyj rozumu i patyka, tak jak to zrobił Erastotenes. Wprawdzie to bajka, ale sposób mierzenia wysokości kątowej słońca podali właściwy. >Jeśli tym sposobem zmierzysz wysokość kątową Słońca w miejscu zamieszkania i sprawdzisz to na tym swoim kalkulatorze, dowiesz się jak zostałeś zindoktrynowany W jaki sposób? Jasne, mogę pomierzyć. I otrzymam wynik zgodny z tym, czego dowiaduję się z kalkulatora. Jak to ma mi pokazać moją "indoktrynację"?
|
|
| | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Widzę, że dawno do szkoły nie chodziłeś więc wklejam ci film żebyś sobie przypomniał jak oblicza się szerokość geograficzną. youtu.be/n37gYCgR7n4Gdybym uczył się z takich filmików, to z astronomii też byłbym głupi. Mam nadzieję, że teraz w szkole tak bezmyślnie nie uczą. > >> Chciałbym dodać, że prawie codziennie jadąc z pracy przejeżdżam koło zegara słonecznego. Nigdy nie zauważyłem, żeby się spóźniał lub spieszył.> > To nie ma związku z powyższym.> Jak nie ma związku, twierdzisz, że słońce porusza się raz szybciej, raz wolniej to powinno być to widoczne na zegarze słonecznym.Owszem, powinno. Natępnym razem nie przejeżdzaj, tylko zatrzymaj się przyjrzyj się temu zegarowi. Powinien teraz spóźniać się 15 minut. Opisuje to analemma:  Z tej krzywej możesz odczytać nie tylko prawdziwy czas słoneczny (ten wskazywany przez zegary słoneczne) znając średni czas słoneczny (ten wskazywany przez zegarki nieprzestawione na czas letni), ale też roczne zmiany wysokości słońca w południe (to o co pytałeś początkowo).
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Biegun (33 punktów) | > > Widzę, że dawno do szkoły nie chodziłeś więc wklejam ci film żebyś sobie przypomniał jak oblicza się szerokość geograficzną. youtu.be/n37gYCgR7n4> Gdybym uczył się z takich filmików, to z astronomii też byłbym głupi.Pozwól innym oceniać siebie, bo moim zdaniem nie potrafił byś trafić do domu gdyby cię zostawiono w większym lesie. Mam nadzieję, że teraz w szkole tak bezmyślnie nie uczą. > >>> Chciałbym dodać, że prawie codziennie jadąc z pracy przejeżdżam koło zegara słonecznego. Nigdy nie zauważyłem, żeby się spóźniał lub spieszył.> >> To nie ma związku z powyższym.> > Jak nie ma związku, twierdzisz, że słońce porusza się raz szybciej, raz wolniej to powinno być to widoczne na zegarze słonecznym.> Owszem, powinno. Natępnym razem nie przejeżdzaj, tylko zatrzymaj się przyjrzyj się temu zegarowi. Powinien teraz spóźniać się 15 minut. Opisuje to analemma:>  > Z tej krzywej możesz odczytać nie tylko prawdziwy czas słoneczny (ten wskazywany przez zegary słoneczne) znając średni czas słoneczny (ten wskazywany przez zegarki nieprzestawione na czas letni), ale też roczne zmiany wysokości słońca w południe (to o co pytałeś początkowo).> Analemma pokazuje tylko, że Słońce znajduje się codziennie w innym miejscu każdego dnia o tej samej porze i tak powinno być. Słońce od tysięcy lat zawsze jest nad tym samym południkiem codziennie o tej sej porze. Gdyby ustawić aparat na którym kolejek południku i otwierać przysłonę o tej samej porze wyszła by linia prosta, a nie analemma .Oczywiście pierwsze otwarcie przysłony trzebaby ustawić na godzinę górowania Słońca nad tym południkiem.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Analemma pokazuje tylko, że Słońce znajduje się codziennie w innym miejscu każdego dnia o tej samej porze i tak powinno być. >Słońce od tysięcy lat zawsze jest nad tym samym południkiem codziennie o tej sej porze. >Gdyby ustawić aparat na którym kolejek południku i otwierać przysłonę o tej samej porze wyszła by linia prosta, a nie analemma .Oczywiście pierwsze otwarcie przysłony trzebaby ustawić na godzinę górowania Słońca nad tym południkiem. > Po pierwsze, sam tu sobie przeczysz. To w końcu codziennie o tej samej porze jest w tym samym miejscu, czy w innym?
Po drugie, to nieprawda, że wyszłaby linia prosta. Możesz sobie pierwszego dnia ustawić otwarcie na godzinę górowania, a w następne dni otwierać o tej samej godzinie... i wyjdzie analemma.
Otóż Słońce góruje nad danym południkiem o różnych godzinach w różne dni. Efekt nachylenia osi do ekliptyki i eliptyczności orbity.
|
|
| | | | | |  | | Biegun (33 punktów) | >>Analemma pokazuje tylko, że Słońce znajduje się codziennie w innym miejscu każdego dnia o tej samej porze i tak powinno być. >>Słońce od tysięcy lat zawsze jest nad tym samym południkiem codziennie o tej sej porze. >>Gdyby ustawić aparat na którym kolejek południku i otwierać przysłonę o tej samej porze wyszła by linia prosta, a nie analemma .Oczywiście pierwsze otwarcie przysłony trzebaby ustawić na godzinę górowania Słońca nad tym południkiem. >> >Po pierwsze, sam tu sobie przeczysz. To w końcu codziennie o tej samej porze jest w tym samym miejscu, czy w innym? >Po drugie, to nieprawda, że wyszłaby linia prosta. Możesz sobie pierwszego dnia ustawić otwarcie na godzinę górowania, a w następne dni otwierać o tej samej godzinie... i wyjdzie analemma.
>Otóż Słońce góruje nad danym południkiem o różnych godzinach w różne dni. Efekt nachylenia osi do ekliptyki i eliptyczności orbity. Jeśli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, to jak twoje wypowiedzi mogę traktować poważnie. Napisałem nad tym samym południkiem, a nie w tym samym miejscu.
|
|
| | | | | | |  | | Ebvalaim (2787 punktów) | >Jeśli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, to jak twoje wypowiedzi mogę traktować poważnie. >Napisałem nad tym samym południkiem, a nie w tym samym miejscu. No i świetnie. Nadal nie dostaniesz nigdy linii prostej. Jeśli będziesz robił zdjęcie Słońca codziennie o tej samej godzinie - dostaniesz zawsze analemmę. Słońce góruje w różne dni o różnej godzinie nawet na jednym południku.
|
|
 | -1 na 1 | Biegun (33 punktów) | > > Znalazłem też informacje, że w dniu 21 stycznia w Tromso obchodzi się dzień Słońca od setek lat. Jest to dzień kiedy po nocy polarnej w tej miejscowości pokazuje się Słońce. Jest to równy miesiąc od przesilenia zimowego. Obliczyłem, że Słońce w czasie tego miejsca przebyło 3°07', trochę mało. Mało bo do 20 marca, czyli do równonocy wiosennej musi jeszcze pokonać 10°10' miesięcznie. Może mi ktoś wyjaśnić od czego to zależy?> W ciągu roku słońce posuwa się po sferze niebieskiej ruchem w przybliżeniu jednostajnym (nie dokładnie, bo orbita Ziemi jest elipsą) trzymając się ekliptyki, która jest kołem wielkim. W takim ruchu wysokość słońca nad horyzontem w południe zmienia się niewiele z dnia na dzień w pobliżu przesileń letniego i zimowego, natomiast szybko w pobliżu równonocy wiosennej i jesiennej. Ilościowo można to policzyć używając geometrii sferycznej, ale jakościowo widać to po rozwinięciu sfery niebieskiej wzdłuż równika na płaską mapę:Czy to o tych prëdkościach Ziemi piszesz; Ziemia krąży wokół Słońca ze zmienną prędkością. Najszybciej (30,3 km/s) porusza się 2 stycznia w peryhelium (punkt przysłoneczny), kiedy znajduje się najbliżej Słońca (147 mln km); najwolniej (29,3 km/s) 4 lipca w aphelium (punkt odsłoneczny), Ziemia w tym dniu znajduje się najdalej od Słońca (152 ml km).) Jeśli tak to wyjaśnij, dlaczego przy największej prędkości słońce pokonuje najmniejsza odległość? >  >
|
|
|  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Wniosek nasuwa się jeden, tą mapę tworzono na płaskiej Ziemi.
Pomyliłem się, niestety. Myślałem, że rozgarnięty człowiek chce poznać praktyczną astronomię, a to tylko płaskoziemny świr trolluje.
|
|
| |  | | Biegun (33 punktów) | >> Wniosek nasuwa się jeden, tą mapę tworzono na płaskiej Ziemi. >Pomyliłem się, niestety. Myślałem, że rozgarnięty człowiek chce poznać praktyczną astronomię, a to tylko płaskoziemny świr trolluje. > Tak często bywa, że ludzie którym podważysz wszystkie argumenty, zaczynają cię obrażać
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Witam. Po reklamie Opla w Tromso, zainteresowało mnie to miasteczko i zacząłem szukać wiadomości o >tej miejscowości. >Miasteczku to położone jest za kołem podbiegunowym na 69°40'N. Znalazłem też informacje, że w dniu >21 stycznia w Tromso obchodzi się dzień Słońca od setek lat. >Jest to dzień kiedy po nocy polarnej w tej miejscowości pokazuje się Słońce. >Jest to równy miesiąc od przesilenia zimowego. >Obliczyłem, że Słońce w czasie tego miejsca przebyło 3°07', trochę mało. >Mało bo do 20 marca, czyli do równonocy wiosennej musi jeszcze pokonać 10°10' miesięcznie. >Może mi ktoś wyjaśnić od czego to zależy?
Od wiedzy o "obrotach ciał niebieskich", najprościej o zasadach Newtonowkiej mechaniki nieba. Do tego dołóż korekty Keplera, to już będziesz bliżej celu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) |
>>Może mi ktoś wyjaśnić od czego to zależy? >Od wiedzy o "obrotach ciał niebieskich", najprościej o zasadach Newtonowkiej mechaniki nieba. Do tego dołóż korekty Keplera, to już będziesz bliżej celu. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. Na tym forum na pewno nikt nic Panu nie wyjaśni. Proszę często obserwować wschód i zachód Słońca w pozycji do Księżyca. Pojawiają się tam ciekawe zjawiska, których Teoria Heliocentryczna nie próbuje nawet tłumaczyć. Księżyc jest oświetlany od strony w której Słońce nie przebywa. Raz byłem świadkiem kiedy Słońce schowało się już za horyzontem, a powierzchnia satelity była oświetlana w górnej części.
|
|
|  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > Na tym forum na pewno nikt nic Panu nie wyjaśni.Bo tu sami pomieszańcy, czy Wenancjusz niekumaty? > Raz byłem świadkiem kiedy Słońce schowało się już za horyzontem, a powierzchnia satelity była oświetlana w górnej części.Tylko raz..., ja to obserwuję co wieczór z piątku na sobotę. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | -1 na 3 | Biegun (33 punktów) | >>>Może mi ktoś wyjaśnić od czego to zależy? >>Od wiedzy o "obrotach ciał niebieskich", najprościej o zasadach Newtonowkiej mechaniki nieba. Do tego dołóż korekty Keplera, to już będziesz bliżej celu. >> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >Na tym forum na pewno nikt nic Panu nie wyjaśni. Proszę często obserwować wschód i zachód Słońca w pozycji do Księżyca. Pojawiają się tam ciekawe zjawiska, których Teoria Heliocentryczna nie próbuje nawet tłumaczyć. Księżyc jest oświetlany od strony w której Słońce nie przebywa. Raz byłem świadkiem kiedy Słońce schowało się już za horyzontem, >a powierzchnia satelity była oświetlana w górnej części. > Masz rację, że na tym forum nikt tego nie wyjaśni, bo szukają problemu w niebie. Poszukałem problemu na ziemi, bo tylko ludzie potrafią namieszać tak, by wszystko pasowało do ich poglądów i teorii. Poszukałem starych map i okazuje się, że miałem rację. Koło podbiegunowe na starej mapie z 1635 przebiega przez środek Islandii, na współczesnych poza Islandią. 40 równoleżnik na tej mapie przebiega między Korsyką a Sardynią, na współczesnych przebiega przez środek Sardyni. To są dwa przykłady które bardzo wyraźnie widać na mapach. Jest jeszcze coś ciekawego na tej mapie, otóż między równoleżnikami odległość wzrasta oddalając się od równika. Wniosek nasuwa się jeden, tą mapę tworzono na płaskiej Ziemi.
|
|
| |  | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >Masz rację, że na tym forum nikt tego nie wyjaśni, bo szukają problemu w niebie. >Poszukałem problemu na ziemi, bo tylko ludzie potrafią namieszać tak, by wszystko pasowało do ich poglądów i teorii. >Poszukałem starych map i okazuje się, że miałem rację. >Koło podbiegunowe na starej mapie z 1635 przebiega przez środek Islandii, na współczesnych poza Islandią. >40 równoleżnik na tej mapie przebiega między Korsyką a Sardynią, na współczesnych przebiega przez środek Sardyni. >To są dwa przykłady które bardzo wyraźnie widać na mapach. >Jest jeszcze coś ciekawego na tej mapie, otóż między równoleżnikami odległość wzrasta oddalając się od równika. >Wniosek nasuwa się jeden, tą mapę tworzono na płaskiej Ziemi.
Płaska ziemia jest teorią opartą na wielu nonsensach. Można ją obalić stosując podstawowe wzory z ruchu materii. Ktoś nachalnie ją propaguje, aby odwrócić uwagę od innej, potencjalnie prawdziwej. O Teorii Heliocentrycznej muszę powiedzieć, że jest bardzo dobrze opracowana. Niemniej jak każda imitacja różni się w szczegółach od tej, która jest faktycznie prawdziwa.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Biegun (33 punktów) | > >>Masz rację, że na tym forum nikt tego nie wyjaśni, bo szukają problemu w niebie. >>Poszukałem problemu na ziemi, bo tylko ludzie potrafią namieszać tak, by wszystko pasowało do ich poglądów i teorii. >>Poszukałem starych map i okazuje się, że miałem rację. >>Koło podbiegunowe na starej mapie z 1635 przebiega przez środek Islandii, na współczesnych poza Islandią. >>40 równoleżnik na tej mapie przebiega między Korsyką a Sardynią, na współczesnych przebiega przez środek Sardyni. >>To są dwa przykłady które bardzo wyraźnie widać na mapach. >>Jest jeszcze coś ciekawego na tej mapie, otóż między równoleżnikami odległość wzrasta oddalając się od równika. >>Wniosek nasuwa się jeden, tą mapę tworzono na płaskiej Ziemi. >Płaska ziemia jest teorią opartą na wielu nonsensach. Można ją obalić stosując podstawowe wzory z ruchu materii. Ktoś nachalnie ją propaguje, aby odwrócić uwagę od innej, potencjalnie prawdziwej. O Teorii Heliocentrycznej muszę powiedzieć, że jest bardzo dobrze opracowana. Niemniej jak każda imitacja różni się w szczegółach od tej, która jest faktycznie prawdziwa. Pozostaje niebocentryzm, chyba że jest coś czego nie wiem.
|
|
 | -1 na 3 | Biegun (33 punktów) | >>Witam. Po reklamie Opla w Tromso, zainteresowało mnie to miasteczko i zacząłem szukać wiadomości o >>tej miejscowości. >>Miasteczku to położone jest za kołem podbiegunowym na 69°40'N. Znalazłem też informacje, że w dniu >>21 stycznia w Tromso obchodzi się dzień Słońca od setek lat. >>Jest to dzień kiedy po nocy polarnej w tej miejscowości pokazuje się Słońce. >>Jest to równy miesiąc od przesilenia zimowego. >>Obliczyłem, że Słońce w czasie tego miejsca przebyło 3°07', trochę mało. >>Mało bo do 20 marca, czyli do równonocy wiosennej musi jeszcze pokonać 10°10' miesięcznie. >>Może mi ktoś wyjaśnić od czego to zależy? >Od wiedzy o "obrotach ciał niebieskich", najprościej o zasadach Newtonowkiej mechaniki nieba. Do tego dołóż korekty Keplera, to już będziesz bliżej celu. Jak telewizor przestaje ci grać, to naprawę zaczynasz od elektrowni? Problem tkwi na ziemi, bo ludzie wszystko potrafią zepsuć. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|