>>Cieszę się, że premier zaakcentował rzeczy istotne z mojego punktu widzenia, jako prezydenta Rzeczypospolitej: że chcemy, żeby Polska wreszcie stawała się normalnym państwem. << Czyli Budyń otwarcie przyznał. że Polska normalnym krajem nie jest. Już nawet nie marzy mu się, że stanie się normalnym krajem, wystarczy że będzie po trochu normalniała. Czy znormalnieje? Może za jakieś 50 lat, bo przez ostatnie 30 lat się to nie udało. Co rząd to jeśli nie gorzej, to przynajmniej inaczej źle. Czy ten przetrwa tę kadencję? Nie wiem. Nawet jeśli padnie, bo nie będzie w stanie zrabować społeczeństwu na te swoje pińset plus i 13-te oraz 14-te emerytury, to ewentualny kolejny rząd będzie musiał czyścić to szambo po Kaczafim, podnosząc podatki, podwyższając wiek emerytalny itp. A PiSuary z boku będą "suwerenowi" przypominać, jak to o nich dbali. I tak będą ciemnemu ludowi kadzić, że kolejne wybory znowu wygra PiS. A dalej będzie to, co już znamy.
|