> prawdy to my już od kłamstwa nie rozróżniamy nie mowie o życiu osobistym tylko o tym co na świecie.prawda byla w raju, żyliśmy w malych grupach ok 40os w bezpośrednim kontakcie każdy z każdym, znaliśmy sie jak "łyse konie" Dzisiaj o prawdzie decyduje np jakiś gość w Nowym Yorku mówiąc np Irak jest zły, napadamy zabijamy, niszczymy, innym razem wmawiaja nam że Białoruś jest zla choć to nasz sąsiad, mieszka tam wiele naszych rodaków i są najbardziej pokojowe, pracowite spoleczenstwo na swiecie > Druga sprawa to wolność, jest bujdą. wolność jest ostro ograniczona moge to sobie jak szary obywatel założyć rodzinę kupić mieszkanie i auto i toczyć te bagno dalej i do tego praca która jest niewyborem ale obowiązkiem .Nie niemowie praca to musi chyba byc ale nie mamy wyboru tylko miesiąc bez niej i już jesteśmy mocno w duup.wg Maslova wolność ma 6% ludzi (w roku 1960), wspolcześnie przypuszczam 4% z drugiej str jesteśmy stadni co wyklucza wolność wmawianie nam wolności jest po to żeby nas indywidualnie oslabić, jesteśmy silni tylko w stadzie indywidualnie jesteśmy slabi i głupi, łatwi do wykorzystania, zniewolenia
szukanie raju, moim celem
|