Racjonalista - Strona głównaDo treści
"sztuczne słońce" chińczyków

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
21-12-2019 12:19Kulmin (4007 punktów)"sztuczne słońce" chińczyków
Ocena 3 na 3
Chińczycy mają już w 2020 roku uruchomić pierwszy na świecie reaktor fuzji termojądrowej. Uważam, że to wydarzenie absolutnie przełomowe. Jeśli im się faktycznie powiedzie, a sam produkt będzie wykazywać potencjał komercjalizacji, to może dojść do bezprecedensowego przełomu energetycznego.

Co jest warunkiem wystarczającym do zajścia fuzji termojądrowej?
Masa? Odpowiednia temperatura?

Słyszałem, że Jowisz gdyby miał większą masę mógłby zamienić się w gwiazdę, bodaj brązowego karła.
Jednak w warunkach laboratoryjnych ujarzmienie syntezy jądrowej jest pozbawione czynnika dużej masy i przebiega w znacznie mniejszej skali.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

21-12-2019 13:56Nie na temat
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   To propaganda. Chiny Ludowe mają problemy gospodarcze po Lekimie, więc aby sprawić wrażenie potężnych i bogatych rozpuszczają pogłoski o powodzeniu przełomowej technologii. Jest to znany chwyt propagandowy. W SZA podobną rolę pełni program kosmiczny. Ponieważ państwo jest wielkie, to nowa technologia też musi być niesamowita, tak jak komputery kwantowe albo sztuczna inteligencja. To jest ich nowa bańka, ale tylko niektórzy to kupili. Wielu przezornie zabezpiecza swój kapitał. Są problemy z udzielaniem Chinom pożyczek. Gdy taka bańka pęka, perturbacje rozprzestrzeniają się na całą światową gospodarkę. Wtedy atakują chińscy i amerykańscy spekulanci. Hipnoza technologiczna jest szeroko stosowana w propagandzie.
   Egipt miał piramidy. Współczesne państwa mają wieżowce. A to wszystko atrapy.




"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-12-2019 14:06 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
Ok, ale to nie na temat.

To raczej z punktu widzenia fizyki jądrowej można rozstrzygnąć czy blefują czy nie.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>To raczej z punktu widzenia fizyki jądrowej można rozstrzygnąć czy blefują czy nie.

   Fizyka jądrowa nie radzi sobie z technologią sprzed półwiecza. Dlatego stawiam na to, że blefują. To jest hipnoza technologiczna, której zadaniem jest wytworzenie wrażenia, że przebywamy w innym świecie. Będą to powtarzać wszędzie, aż pomyślisz, że to prawda. Pomyśl o tym, dlaczego ta wiadomość wywołuje takie zainteresowanie i ekscytację?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-12-2019 14:42 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>>To raczej z punktu widzenia fizyki jądrowej można rozstrzygnąć czy blefują czy nie.
>    Fizyka jądrowa nie radzi sobie z technologią sprzed półwiecza. Dlatego stawiam na to, że blefują. To jest hipnoza technologiczna, której zadaniem jest wytworzenie wrażenia, że przebywamy w innym świecie. Będą to powtarzać wszędzie, aż pomyślisz, że to prawda. Pomyśl o tym, dlaczego ta wiadomość wywołuje takie zainteresowanie i ekscytację?

Nad syntezą termojądrową pracuje się od dawna. Dlaczego uważasz, że ktoś nie mógłby faktycznie stworzyć takiej technologii? Nie podałeś póki co zadnego argumentu za tym, że to blef. Jedynym sensownym argumentem byłoby wykazanie na gruncie fizyki jądrowej, że to jest niemożliwe w takiej skali.
Wątek założyłem tutaj, w dziale nauka, a nie w dziale świat, czy bazgroły, ponieważ nie obchodzą mnie jakieś domysły natury geopolitycznej.

Jeszcze większą ekscytację wywołała swego czasu wiadomość opracowania technologii edycji genów. I nie, to nie był spisek, ani blef, ani hipnoza. Po prostu rzeczywiście stworzono taką technologie, która jest obecnie powszechnie stosowana.
Juz bez przesady i przestań usilnie doszukiwać się wszędzie propagandy.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Sprawie można się przyglądać z różnych perspektyw. Ja zaproponowałem perspektywę, z której widzi się ją w kategoriach autogennej i allogennej hipnozy technologicznej. Według mnie przemawia za tym kilka przesłanek.
   Po pierwsze, takie chwyty hipnotyzujące są wykorzystywane na całym świecie od dawna. Na przykład, bańkę długu pod koniec lat 80-tych XX w. uwiarygodniano budowaniem w centrach europejskich stolic i miast tzw. dzielnic finansowych: w Niemczech - Frankfurt, we Francji - La Défense w Paryżu, w Londynie - City. (W Polsce, z zachowaniem proporcji - Warszawa-Centrum, Poznań). Są to dzielnice wieżowcowe i hotelowe. Potem była bańka kosmiczna, satelitarna, nawigacyjna, bańka cyfrowa i internetowa, na której budowano tzw. krzemowe doliny. Nic z tego nie zostało poza długami, bankrutami i inwestorami ogołoconymi z kapitału.
   Po drugie, obecnie mamy równolegle aktywnych kilka takich baniek technologicznych, jak samochody elektryczne, komputery kwantowe, sztuczna inteligencja, energetyka odnawialna i technologie ekologiczne. Te bańki wszędzie pochłaniają olbrzymie kapitały, ale nie przynoszą spodziewanych trwałych zysków, a generują same straty. Państwa rozwinięte, które w nie weszły, są zrujnowane - potężnie zadłużone i trwale zdestabilizowane finansowo.
   Bańka trwa tak długo, jak długo napływają nowi naiwni inwestorzy. Dlatego intensywnie ich się hipnotyzuje we wszelki możliwy sposób, powiadając im różne technologiczne baśnie. O jednej niedawno wspominałem. To baśń o złotych satelitach. Głosi ona, że tylko złoto gwarantuje wysoką trwałość satelity. Tymczasem satelity i tak spadają lub nieodwracalnie schodzą z orbity eksploatacji zanim w przestrzeni kosmicznej dotknie je korozja.
   Plotka głosi, że za bańką kredytową, która pękła w SZA w 2007 r. odpowiedzialni byli fizycy kwantowi. Jeśli to prawda, to powinniśmy wiedzieć, z jakim stopniem przebiegłości mamy do czynienia w sektorach opanowanych przez genialnie inteligentnych ludzi. Wokół sektorów gospodarczych wytypowanych do zbańczenia montowane są koalicje graczy, które opracowują na ten temat całe mitologie i, co gorsza, wprowadzają je w życie. Chińczycy mają podobno wyjątkowo wysokie średnie IQ. Trzeba brać pod uwagę, że rasa Han dysponuje siłami mentalnymi, które pozwalają jej rządzić państwem i światem za pomocą hipnozy.
   Według mnie bezpieczniej jest zakładać, że Chińczycy nie posiadają tej technologii lub jest ona na wczesnym stadium rozwoju. Poza tym, to nie muszą być wcale Chińczycy, tylko ponadnarodowe konsorcja czy korporacje, które wytypowały Chiny na propagandowo pierwotną lokalizację tego projektu.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-12-2019 16:01 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)
>    Po drugie, obecnie mamy równolegle aktywnych kilka takich baniek technologicznych, jak samochody elektryczne, komputery kwantowe, sztuczna inteligencja, energetyka odnawialna i technologie ekologiczne. Te bańki wszędzie pochłaniają olbrzymie kapitały, ale nie przynoszą spodziewanych trwałych zysków, a generują same straty. Państwa rozwinięte, które w nie weszły, są zrujnowane - potężnie zadłużone i trwale zdestabilizowane finansowo.

Państwa są zadłużone i zdestabilizowane raczej przez niewydolne systemy emerytalne, fatalną dystrybucję pieniędzy w sektorze publicznym i prywatne banki z bilionami aktywów, a nie przez marginalne inwestycje w SI, czy komputery kwantowe.
Wymieniłeś dziedziny które nie są obliczone na szybki zysk, a niektóre w ogóle nie są obliczone na zysk.

Postęp w SI jest ogromny, ale trudno skomercjalizować coś tak niebywale skomplikowanego, zwłaszcza gdy to coś ma być odpowiedzialne za np życie ludzi. Nie tak łatwo wdrożyć do powszechnego użytku nową technologię typu autonomicznych samochodów, czy lekarza-SI.

>    Bańka trwa tak długo, jak długo napływają nowi naiwni inwestorzy. Dlatego intensywnie ich się hipnotyzuje we wszelki możliwy sposób, powiadając im różne technologiczne baśnie. O jednej niedawno wspominałem. To baśń o złotych satelitach. Głosi ona, że tylko złoto gwarantuje wysoką trwałość satelity. Tymczasem satelity i tak spadają lub nieodwracalnie schodzą z orbity eksploatacji zanim w przestrzeni kosmicznej dotknie je korozja.

Ale kto hipnotyzuje? Masoni, Żydzi, politycy? No litości.

>    Plotka głosi, że za bańką kredytową, która pękła w SZA w 2007 r. odpowiedzialni byli fizycy kwantowi. Jeśli to prawda, to powinniśmy wiedzieć, z jakim stopniem przebiegłości mamy do czynienia w sektorach opanowanych przez genialnie inteligentnych ludzi. Chińczycy mają podobno wyjątkowo wysokie średnie IQ. Trzeba brać pod uwagę, że rasa Han dysponuje siłami mentalnymi, które pozwalają jej rządzić państwem i światem za pomocą hipnozy.

Ja słyszałem plotkę, że to reptilianie za tym stoją. Jeśli to prawda...

Nadal jednak nie przedstawiłes argumentu za tym, że ów reaktor termojadrowy to przejaw tej tzw "hipnozy technologicznej". Napisałeś jedynie, że gdzieś tam, kiedyś, być może, plotki głoszą.
No chyba, że z góry zakładasz, że tak jest, to wtedy faktycznie.
21-12-2019 16:05 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Jak już zaznaczyłem, to tylko moja interpretacja. Gdyby zaproponowano mi zainwestowanie w to przedsięwzięcie, to bym na to nie wyłożył ani złamanego szeląga. Swoje stanowisko zasadzam na posiadanej wiedzy na temat skali szelmostw na rynku inwestycyjnym. Wobec Chin jestem sceptyczny do granic nihilizmu. To jest wielkie państwo, które ma wielkie problemy, ale na ten temat nic nie słyszymy ze względu na oddalenie geograficzne, barierę językową i kulturową. Obraz Chin jest zbyt jednostronny, by był wiarygodny. Już to nakazuje ostrożność. Trzeba choć trochę znać Daleki Wschód, a wtedy wie się, co to za ludzie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-12-2019 16:11 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>    Jak już zaznaczyłem, to tylko moja interpretacja. Gdyby zaproponowano mi zainwestowanie w to przedsięwzięcie, to bym na to nie wyłożył ani złamanego szeląga. Swoje stanowisko zasadzam na posiadanej wiedzy na temat skali szelmostw na rynku inwestycyjnym. Wobec Chin jestem sceptyczny do granic nihilizmu.

Ok, rozumiem. Zasadniczo, to nie wykluczam takiego scenariusza - nawet mi przemknela przez umysł myśl, że gdybym lada dzień rzeczywiście miał stworzyć źródło niemal nieograniczonej i taniej energii to bym raczej nie pchał się z tym na salony. Ale może ów zespół chińskich badaczy ma inne, bardziej szlachetne, a mniej egocentryczne motywacje.
Zobaczymy.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Chińscy badacze są równie przebiegli, jak naukowcy zachodni. Pamiętajmy, że tu i tu mamy do czynienia z ludźmi, którzy są oszukiwani i okradani w ten sposób od wielu pokoleń, i sami są w tym mistrzowsko wyćwiczeni.
   To są takie bajki o silniku spalinowym na wodę.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-12-2019 21:31 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>    Chińscy badacze są równie przebiegli, jak naukowcy zachodni. (>>>>)

Powiedziałbym, że bardziej W ciągu kilku(nastu) lat nadrobili zaległości lat kilkudziesięciu (albo i więcej...). Dziś w niektórych dziedzinach są na równi, a w niektórych już ich nie dogonimy. Nawet gdybyśmy bardzo chcieli (a na ogół nam się nie chce, wolimy sobie pogadać o bzdurach i wymyślić kilka kolejnych idiotycznych przepisów prawa). Ciekawe, kiedy to zrozumiemy.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   To są mitologie. Żeby powiedzieć, że Chiny nadrabiają jakieś zaległości, to trzeba by wiedzieć coś o stanie chińskiej nauki i techniki w XIX i XX w. Na ten temat panuje wiele przesądów. Proponowałbym zapoznanie się z tematem przed powielaniem nieprawdziwych informacji. Chińska nauka i technika nie była tak zacofana, jak to się tu przedstawia. Jak w przypadku Japonii, wynikało to z stałych i szerokich kontaktów Chin z całym naukowym światem.
   Ponieważ w projekcie partycypuje UE, byłbym ostrożny z takim stawianiem sprawy, że Polska nie bierze w nim udziału.
   Mimo to wobec przełomowych technologii w produkcji energii jestem sceptyczny. To brzmi za dobrze w tych trudnych czasach.

   Zastanów się, czy nie jesteś czymś autogennie bądź allogennie hipnotyzowany? Na przykład - antypaństwową propagandą o słabości Polski lub chińską państwową propagandą o współczesnym skoku naukowym i technologicznym, jakoby wskutek reform rynkowych.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
22-12-2019 08:22 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

Reakcja jądrowa i termojądrowa są to dwie zupełnie odmienne reakcje.
Czy w przypadku, gdyby się okazało, iż reakcja jądrowa jest niemożliwa, to czy realna byłaby reakcja termojądrowa. Ostatnio czytałem, iż w Hiroszimie podjęto decyzję o wyburzeniu wymurowanych z cegły budynków, które ocalały po wybuchu bomby atomowej w 1945 roku. Przez tyle lat nikomu nie szkodziło ich napromieniowanie, chociaż znajdowały się w pobliżu epicentrum wybuchu.Jak one przetrwały wybuch.
Ja tylko tak pytam.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wszelkie informacje trzeba sprawdzać. Te o cegłach z Hiroszimy również. Prawdą jest jednak, że - jeśli wierzyć oficjalnym relacjom - nad Hiroszimą zdetonowano bombę - być może atomową - o stosunkowo niewielkiej sile, więc niektóre budynki i struktury przetrwały eksplozję. Gdyby był to ładunek nie kilotonowy, ale megatonowy, to wówczas plazma miałaby większą objętość. Wtedy budynki wyparowałyby z pewnością wraz z glebą i podłożem skalnym.

   Na temat zagrożeń związanych ze skażeniem promieniotwórczym istnieje wiele niedopowiedzeń i dezinformacji. Ludzka pamięć też bywa ulotna, a uwaga - wybiórcza. Może o tych cegłach zwyczajnie zapomniano? Nie jest wykluczone, że w samej Hiroszimie lub jej okolicach nadal znajdują się jakieś niewykryte dotąd obszary skażone promieniotwórczo po wybuchu bomby atomowej. Od eksplozji minęło dopiero siedemdziesiąt kilka lat, co jest bez znaczenia dla spadku promieniowania. Przypomnijmy też, że cała Polska jest skażona promieniotwórczo wskutek opadu radioaktywnego i obecności materiałów radioaktywnych wykorzystywanych do różnych celów na terenie kraju.

   Jak wygląda plazma megatonowej bomby? Link: youtu.be/Ge865CR9pN8


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
22-12-2019 12:29 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>    Jak wygląda plazma megatonowej bomby? Link: youtu.be/Ge865CR9pN8
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska


Po wybuchu bomby termojądrowej, uczeni w odkrytym jeepie jeżdżą sobie po wyspie.

Czy w czarnych dziurach zachodzi reakcja termojądrowa?
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Po wybuchu bomby termojądrowej, uczeni w odkrytym jeepie jeżdżą sobie po wyspie.

   Widocznie nie wszyscy obserwatorzy byli świadomi efektów skażenia. Proszę zwrócić uwagę, że wśród poszkodowanych była ludność cywilna, marynarze i rybacy, a zapewne i żołnierze. Przeprowadzający testy atomowe nigdy nie troskali się ich losem. To mógł być eksperyment totalny, to znaczy - nieświadomość zagrożenia ze strony personelu była brana w rachubę i podlegała obserwacji. Wyniki przekazano rządowi (albo nie, bo to nie miało większego znaczenia).

>Czy w czarnych dziurach zachodzi reakcja termojądrowa?

   Podobno czarna dziura to tylko teoria.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Henryk.K (2246 punktów)

>>Czy w czarnych dziurach zachodzi reakcja termojądrowa?
>    Podobno czarna dziura to tylko teoria.
>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska


Jeżeli czarne dziury są wymysłem, to również reakcja termojądrowa jest nim.
22-12-2019 20:10 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Proszę nie przeinaczać! Użyłem słowa teoria, a nie wymysł.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
23-12-2019 08:34 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>    Proszę nie przeinaczać! Użyłem słowa teoria, a nie wymysł.
>
>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

Nie było moją intencją przeinaczanie intencji.Przepraszam, jeśli Pan to tak odebrał.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Nie jestem taki wrażliwy! Po Czarnobylu, Fukushimie i truciu rosyjskim rutenem z 2017 r., co może mi jeszcze zaszkodzić?!

Link: medianarod(*)2-lat-zatuszowany-przez-rosje/

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Wojciech Przytulski (676 punktów)
>Chińczycy mają już w 2020 roku uruchomić pierwszy na świecie reaktor fuzji termojądrowej. Uważam,
>że to wydarzenie absolutnie przełomowe. Jeśli im się faktycznie powiedzie, a sam produkt będzie
>wykazywać potencjał komercjalizacji, to może dojść do bezprecedensowego przełomu energetycznego.
>Co jest warunkiem wystarczającym do zajścia fuzji termojądrowej?
>Masa? Odpowiednia temperatura?
>Słyszałem, że Jowisz gdyby miał większą masę mógłby zamienić się w gwiazdę, bodaj brązowego karła.
>Jednak w warunkach laboratoryjnych ujarzmienie syntezy jądrowej jest pozbawione czynnika dużej masy
>i przebiega w znacznie mniejszej skali.
Pierwsze "obwarzanki" uruchomili Ruscy i Jankesi kilka dekad temu
22-12-2019 18:00 
 Ocena 1 na 3
Kulmin (4007 punktów)

>Pierwsze "obwarzanki" uruchomili Ruscy i Jankesi kilka dekad temu

Tak, ale reakcje w nich polegały na rozszczepianiu jąder atomowych, a w tym reaktorze ma dochodzić do fuzji, nukleosyntezy, jak w gwiazdach.
Inny proces.
22-12-2019 21:09 
 Ocena 2 na 2
Wojciech Przytulski (676 punktów)
>>Pierwsze "obwarzanki" uruchomili Ruscy i Jankesi kilka dekad temu
>Tak, ale reakcje w nich polegały na rozszczepianiu jąder atomowych, a w tym reaktorze ma dochodzić do fuzji, nukleosyntezy, jak w gwiazdach.
>Inny proces.
Nie zgadłeś
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Możesz podzielić się wiedzą na temat wykorzystania tej technologii?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
23-12-2019 11:16 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>>>Pierwsze "obwarzanki" uruchomili Ruscy i Jankesi kilka dekad temu
>>Tak, ale reakcje w nich polegały na rozszczepianiu jąder atomowych, a w tym reaktorze ma dochodzić do fuzji, nukleosyntezy, jak w gwiazdach.
>>Inny proces.
>Nie zgadłeś

Masz rację. Po prostu zrobiłem zbyt pobieżny research i nie wiedziałem tego.
j23a (1186 punktów)

>Co jest warunkiem wystarczającym do zajścia fuzji termojądrowej?
>Masa? Odpowiednia temperatura?

Reagenty i temperatura.
W wydaniu praktycznym utrzymanie procesu na tyle długo by przyniósł dodatni bilans energetyczny, działał długo w ogóle i to tak by dało się jakoś odebrać tą energie i przetworzyć bez problemu.

>Jednak w warunkach laboratoryjnych ujarzmienie syntezy jądrowej jest pozbawione czynnika dużej masy
>i przebiega w znacznie mniejszej skali.

Na Ziemi nie masz ciśnienia w związku z grawitacją gwiazdy więc musisz to zastąpić sztucznie np. polem magnetycznym. Poza tym fuzja zachodzi w bardzo wysokiej temperaturze wiec musisz trzymać reakcję z dala od ścianek materialnych i chronić przed wychłodzeniem (co jest dodatkowo utrudnione mała skalą zjawiska w stosunku do objętości zimnego otoczenia).

Pole magnetyczne o bardzo dużym natężeniu właściwym do utrzymania fuzji w ryzach jest bardzo kapryśne i niestabilne i stąd te problemy (projekty są od lat 50 XXw).
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Jak radzą sobie z neutronami? Promieniowanie neutronowe to bezwzględnie śmiertelne zagrożenie dla organizmów.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
23-12-2019 08:42 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>    Jak radzą sobie z neutronami? Promieniowanie neutronowe to bezwzględnie śmiertelne zagrożenie dla organizmów.
>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

>
Czytałem, już parę lat temu o próbnym reaktorze termojądrowym, który jest budowany przez wiele państw pod Paryżem. Jeden z uczonych oceniał ten projekt pod kątem wydzie- lającego się promieniowania neutronowego. Twierdził, iż jest napromieniuje ono całe urządzenie do tego stopnia, że stanie się ono bezużyteczne i groźne dla otoczenia. Nikt nie rozpoczął dyskusji na ten temat.
Czasami odnoszę wrażenie, iż wiele takich działań jest prowadzonych w celu ukradzenia ogromnych pieniędzy w świetle jupiterów. Najciemniej jest pod latarnią.
23-12-2019 09:20 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Czytałem, już parę lat temu o próbnym reaktorze termojądrowym, który jest budowany przez wiele państw pod Paryżem. Jeden z uczonych oceniał ten projekt pod kątem wydzie- lającego się promieniowania neutronowego. Twierdził, iż jest napromieniuje ono całe urządzenie do tego stopnia, że stanie się ono bezużyteczne i groźne dla otoczenia. Nikt nie rozpoczął dyskusji na ten temat.
To proszę sobie doczytać jeszcze raz i nie powtarzać idiotyzmów.
29-12-2019 20:14 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>Jeden z uczonych oceniał ten projekt pod kątem wydzielającego się promieniowania neutronowego. Twierdził, iż jest napromieniuje ono całe urządzenie do tego stopnia, że stanie się ono bezużyteczne i groźne dla otoczenia.
>To proszę sobie doczytać jeszcze raz i nie powtarzać idiotyzmów.
No to akurat nie jest taki wielki idiotyzm, bo promieniowanie neutronowe rzeczywiście działa degeneracyjnie na materiały konstrukcyjne w drodze wychwytu neutronów. Nawet w 'zwykłych' reaktorach jądrowych jest to problem, choć oczywiście nie tak ważki, jak chciałby nasz forumowy trol.
Nie mówiąc tylko, że w cyklu protonowym jest bardzo niewiele miejsc, gdzie są emitowane neutrony.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Widocznie są zdesperowani spadkiem koncentracji tlenu oraz wzrostem koncentracji toksycznego dwutlenku węgla i tlenku węgla w atmosferze. To powoduje, że ignorują zagrożenia. Tak samo postępowali przy technologii jądrowej. Stąd Czarnobyl, Fukushima i wiele podobnych wypadków, o których nie poinformowano opinii publicznej. Nawet w Szwajcarii (Lucens) była awaria elektrowni atomowej, która zakończyła się stopieniem rdzenia, o czym mało kto wie. Oficjalnie nie było skażenia, ale to mało wiarygodne. Gazy radioaktywne mogą się przeciskać na zewnątrz przez różne szczeliny, tak jak w Czarnobylu.
   Nic się nie uda. Ostatecznie będą musieli ograniczyć konsumpcję, skasować długi i obkurczyć gospodarkę światową. Obawiam się, że zanim do tego dojdzie, znowu zdegradują olbrzymie przestrzenie lądów i oceanów. Na razie wolą wierzyć w cuda na kiju.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
23-12-2019 09:17 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>    Jak radzą sobie z neutronami? Promieniowanie neutronowe to bezwzględnie śmiertelne zagrożenie dla organizmów.

Nie demonizujmy. Z promieniowaniem neutronowym radzimy sobie w normalnych reaktorach jądrowych. Głównym problemem jest fakt, że to promieniowanie powoduje powstanie szkodliwych produktów rozpadu, które potem same mocno promieniują i to przez dekady lub nawet stulecia. Więc kłopot polega nie na osłonie samych reaktorów, ale na późniejszym przechowywaniu odpadów.
W odróżnieniu od rozpadu, reakcja syntezy nie produkuje niemal żadnych promieniotwórczych pierwiastków. Większość energii jest w efekcie produkowana w postaci promieniowania cieplnego. W tym sensie, reaktor termojądrowy jest "czysty". Na dodatek i bezpieczny, bo w razie awarii sam błyskawicznie wygasa.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Widać z tego, że elity gospodarcze i polityczne walczą po prostu o wszelkie nowe źródła energii. Natomiast nie ma dla nich znaczenia, czy jest to źródło bezpieczniejsze czy mniej bezpieczne niż dotychczas stosowana technologia jądrowa. To jest bezwzględna walka za wszelką cenę o energię. Ludzie, którzy będą mieli do czynienia z tą technologią, powinni być tego świadomi. Przy jej stosowaniu powstaje bezwzględnie śmiertelne promieniowanie neutronowe, które - jak zaznaczyłeś - wywołuje coś na kształt radioaktywnej kuli śnieżnej. To oznacza, że wokół takich termojądrowych elektrowni będzie stale powiększała się strefa zagrożenia skażeniem radioaktywnym. W jakim tempie? Ile metrów kwadratowych dziennie będzie pochłaniać i wyłączać z użytkowania?
   Zamieszkiwanie wokół tych instalacji też będzie śmiertelnie groźne z uwagi na ryzyko wydostania się strumienia neutronów.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
uxbridge (5980 punktów)
>Chińczycy mają już w 2020 roku uruchomić pierwszy na świecie reaktor fuzji termojądrowej. Uważam,
>że to wydarzenie absolutnie przełomowe. Jeśli im się faktycznie powiedzie, a sam produkt będzie
>wykazywać potencjał komercjalizacji, to może dojść do bezprecedensowego przełomu energetycznego.

Informacja jest w stylu radia Erewań.
Reaktory termojądrowe są budowane od lat 50-tych. Pionerem był ZSRR. Od tego czasu powstało na świecie kilkadziesiąt urządzeń tego typu. W Chinach są bodajże cztery. Żaden z powstałych na świecie nie jest w stanie wyprodukować większej energii niż włożona w reakcję. I ten nowy chiński też taki nie będzie.
To urządzenie badawcze jak pozostałe i nie ma w nim nic niezwykłego, może tylko tempo w jakim zostało zbudowane.
Największym tego typu urządzeniem jest JET w Wlk Brytanii.
Pierwszym reaktorem który ma dać dodatni bilans energetyczny jest budowany we Francji ITER. Buduje go światowe konsorcjum w którym ważną rolę odgrywają również Chiny. Ich nowy reaktor nie jest konkurencją dla ITER a ma pozwolić Chińczykom na zebranie nowych doświadczeń mogących być wykorzystanych przy budowie ITER.

EDIT:
Ten chiński reaktor nazywa się HL-2M i nie jest zupełnie nowy, ale powstał z rozbudowy poprzedniego modelu. Chiny będa miały 3 działające reaktory badawcze (tokamaki).
Do prawdziwej, użytecznej fuzji jądrowej jest jeszcze daleko. ITER zacznie w pełni pracować za jakieś 15 lat. A on też jest jedynie eksperymentalny. Jego komercyjny (być może) następca zacznie dopiero powstawać za jakies 5 lat i wystartować w połowie stulecia. Kolejny chiński reaktor (też początkowo badawczy) ma powstać w następnej dekadzie. Korea ma uruchomić swój w okolicach 2037 r. Żaden z nich nie będzie jeszcze produkował energii elektrycznej na przemysłową skalę. Co gorsza, nie wiadomo jakie problemy techniczne pojawią się gdy zacznie się w trybie ciągłym osiągać temperatury i ciśnienia potrzebne do utrzymania reakcji.
23-12-2019 11:38 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)

>Informacja jest w stylu radia Erewań.
>Reaktory termojądrowe są budowane od lat 50-tych. Pionerem był ZSRR. Od tego czasu powstało na świecie kilkadziesiąt urządzeń tego typu. W Chinach są bodajże cztery. Żaden z powstałych na świecie nie jest w stanie wyprodukować większej energii niż włożona w reakcję. I ten nowy chiński też taki nie będzie.
>To urządzenie badawcze jak pozostałe i nie ma w nim nic niezwykłego, może tylko tempo w jakim zostało zbudowane.
>Największym tego typu urządzeniem jest JET w Wlk Brytanii.

Mój błąd. Tak jak mi się to zazwyczaj nie zdarza, tak tutaj wykonałem bardzo powierzchowny research i zwyczajnie nie dotarłem do tych informacji. Uznałem, że technologia jest potencjalnie tak wspaniała, że wątpliwym jest by mogła powstać już w latach 50.

>Pierwszym reaktorem który ma dać dodatni bilans energetyczny jest budowany we Francji ITER. Buduje go światowe konsorcjum w którym ważną rolę odgrywają również Chiny. Ich nowy reaktor nie jest konkurencją dla ITER a ma pozwolić Chińczykom na zebranie nowych doświadczeń mogących być wykorzystanych przy budowie ITER.

Jak wysoki może być bilans dodatni?
Wyczytałem, że zysk energetyczny może nawet 10 krotnie przekraczać koszty.

>EDIT:
>Ten chiński reaktor nazywa się HL-2M i nie jest zupełnie nowy, ale powstał z rozbudowy poprzedniego modelu. Chiny będa miały 3 działające reaktory badawcze (tokamaki).
>Do prawdziwej, użytecznej fuzji jądrowej jest jeszcze daleko. ITER zacznie w pełni pracować za jakieś 15 lat. A on też jest jedynie eksperymentalny. Jego komercyjny (być może) następca zacznie dopiero powstawać za jakies 5 lat i wystartować w połowie stulecia. Kolejny chiński reaktor (też początkowo badawczy) ma powstać w następnej dekadzie. Korea ma uruchomić swój w okolicach 2037 r. Żaden z nich nie będzie jeszcze produkował energii elektrycznej na przemysłową skalę. Co gorsza, nie wiadomo jakie problemy techniczne pojawią się gdy zacznie się w trybie ciągłym osiągać temperatury i ciśnienia potrzebne do utrzymania reakcji.

Czyli nie ma się co podniecać. Zaprawdę, szkoda wielka, że tak długo ma to trwać.
23-12-2019 11:52 
 Ocena-1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   W końcu stanęło na moim. Twierdziłem, że to temat propagandowy, mający wzmocnić obraz silnych naukowo, technologicznie i gospodarczo Chin w umysłach odbiorców tej propagandy. Okazuje się, że ta technologia jest znana, ale nie wykracza poza etap badań; nadal jest nieefektywna ekonomicznie, bo pochłania więcej energii i nakładów niż wytwarza, nie generując przy tym żadnych zysków, a słono przy tym kosztując. W dodatku jest to technologia potencjalnie bardzo groźna dla ludzi i środowiska naturalnego, ponieważ przy jej stosowaniu powstaje bezwzględnie śmiertelne promieniowanie neutronowe, które na pewno wykończyło już wielu naukowców, którzy się tym zajmują. Przebywanie w pobliżu takiej instalacji w czasie pracy jest śmiertelnie groźne. Wszyscy naukowcy i eksperci, którzy byli w Czarnobylu i Fukushimie też już są martwi. Pomarli na chorobę popromienną podobnie jak budowniczowie sarkofagu czarnobylskiego. Wobec takiego promieniowania wszystkie środki ochrony osobistej są bezużyteczne.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
23-12-2019 12:07 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>W dodatku jest to technologia potencjalnie bardzo groźna dla ludzi i środowiska naturalnego, ponieważ przy jej stosowaniu powstaje bezwzględnie śmiertelne promieniowanie neutronowe (...)
Które może być stosunkowo łatwo neutralizowane.
W dodatku, w odróżnieniu od reakcji jądrowych (rozszczepienia) reakcje termojądrowe (syntezy) moga być praktycznie bezneutronowe. Wymaga to szczególnych warunków w reaktorach, ale będzie zapewne możliwe.
>które na pewno wykończyło już wielu naukowców, którzy się tym zajmują. Wszyscy naukowcy i eksperci, którzy byli w Czarnobylu i Fukushimie też już są martwi.
Bzdura i nieprawda.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Mam podstawy przypuszczać, że latem i jesienią 2017 r. wystąpiły u mnie objawy choroby popromiennej.

Link: en.wikiped(*)rease_in_Europe_in_autumn_2017

Moim zdaniem wypuszczali to do atmosfery od czerwca 2017 r. Najgorzej było w listopadzie i grudniu!

KARY ŚMIERCI DLA ROSYJSKIEGO PRZEMYSŁU JĄDROWEGO I ROSYJSKIEGO RZĄDU!!!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
23-12-2019 12:41 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Jak wysoki może być bilans dodatni?
>Wyczytałem, że zysk energetyczny może nawet 10 krotnie przekraczać koszty.
W reaktorze ITER ma się uzyskać 10 razy więcej energii niż włożona. Ale niestety, nic użytecznego z tą energią się nie stanie. ITER nie będzie wyposażony w systemy zmieniające ją np. na energię elektryczną. W komercyjnej wersji reaktora, tą energię trzeba odzyskać w użytecznej postaci a następnie jej część "wpompować" znowu w reaktor, żeby utrzymać reakcję. A z tym też wiążą się straty. Ostateczna energia netto w dotychczasowych rozwiązaniach nie będzie wyższa niż czterokrotność włożonej.
Plusem jest fakt, że paliwa (deuteru i trytu) potrzeba bardzo niewiele. Zapasy deuteru są niewyczerpalne w oceanach, a tryt jest produkowany w samym reaktorze.
Matriały użyte do budowy reaktora również z czasem staną się radioaktywne, podobnie jak w reaktorach jądrowych, Jednak znacznie szybciej się "schłodzą". Najbardziej niebezpieczne będą wymagały specjalnego przechowywania przez ok 50 lat, podczas gdy odpady z elektrowni jądrowych wymagają setek i więcej lat bezpieczneggo przechowywania. Do dzisiaj nie ma na to pomysłu.
O bezpieczeństwie reaktora już pisałem. Wymaga on tak szczególnych warunków do utrzymania reakcji, że najmniejsze uszkodzenie struktury spowoduje natychmiastowe schłodzenie. Wyłączyć taki reaktor będzie można symbolicznym guzikiem.
23-12-2019 13:06 
 Ocena-1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>W reaktorze ITER ma się uzyskać 10 razy więcej energii niż włożona.

   Nie można, bo taki reaktor jeszcze nie istnieje. Chyba zostało to już ustalone?! To jest czysto teoretyczne chciejstwo!

>Ale niestety, nic użytecznego z tą energią się nie stanie.

O czym to świadczy? Technologia jest na bardzo wczesnym stadium rozwoju, co nie pozwala na jej komercyjne wykorzystanie. Chińscy oszuści mamią inwestorów wizją taniej i bezpiecznej energii, a tam dziura w ziemi. Lekima wykończyła Chiny. Minie sporo czasu nim ponownie zagospodarują ziemię uprawną pod ryż i soję!

>Plusem jest fakt, że paliwa (deuteru i trytu) potrzeba bardzo niewiele. Zapasy deuteru są niewyczerpalne w oceanach, a tryt jest produkowany w samym reaktorze.

Wyobraź sobie, że przy takim zapotrzebowaniu deuteru może zabraknąć. Co będą robić z helem?

>Matriały użyte do budowy reaktora również z czasem staną się radioaktywne, podobnie jak w reaktorach jądrowych, Jednak znacznie szybciej się "schłodzą".

To są brednie. Co to znaczy, że nie będą potrzebowały specjalnego traktowania? To znaczy zapewne, że będą traktowane jako zwykłe odpady radioaktywne. To nic nie zmienia! To są śmiertelnie groźne materiały i trucizny! Choroby popromiennej się nie przeżywa, tylko się na nią umiera szybciej lub później!

>O bezpieczeństwie reaktora już pisałem. Wymaga on tak szczególnych warunków do utrzymania reakcji, że najmniejsze uszkodzenie struktury spowoduje natychmiastowe schłodzenie. Wyłączyć taki reaktor będzie można symbolicznym guzikiem.

Ale neutrony uwolnią się przez to uszkodzenie zabijając cały personel i uszkadzając infrastrukturę - elektrykę i elektronikę!

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
23-12-2019 17:01 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska


Zetknąłem się z opiniami, iż termonuklearne wybuchy jądrowe nigdy nie miały miejsca. Były to jedynie wydarzenia medialne.
Jeśli nie one, to gdzie zachodzi reakcja termojądrowa? No bo na Słońcu na pewno nie?
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Niestety, były przeprowadzane w dużej ilości w atmosferze przez mocarstwa atomowe. W największej ilości przez SZA i ZSRR. Były to megatonowe ładunki, po których skażenie dostało się nawet do statosfery, i nadal tam jest! Gdy leżysz ciemną nocą w łóżku z zamkniętymi oczyma i widzisz błyski, albo czujesz ukucia na skórze, to mogą być wysoko energetyczne cząstki będące produktami rozszczepienia, które przechodzą przez twoje ciało wzdłuż linii pola magnetycznego Ziemi. Jest tego teraz tak dużo, że coraz więcej jest doniesień o takich objawach.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Henryk.K (2246 punktów)
>Niestety, były przeprowadzane w dużej ilości w atmosferze przez mocarstwa atomowe. W największej ilości przez SZA i ZSRR. Były to megatonowe ładunki, po których skażenie dostało się nawet do statosfery, i nadal tam jest! Gdy leżysz ciemną nocą w łóżku z zamkniętymi oczyma i widzisz błyski, albo czujesz ukucia na skórze, to mogą być wysoko energetyczne cząstki będące produktami rozszczepienia, które przechodzą przez twoje ciało wzdłuż linii pola magnetycznego Ziemi. Jest tego teraz tak dużo, że coraz więcej jest doniesień o takich objawach.
>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

>
Jeśli to są pozostałości po minionych testach termonuklearnych, to wskazywałoby, iż nikt nigdy ich nie przeprowadzał.
Objawy,u człowieka, które Pan tak dokładnie opisał, pochodzą od zbyt długiego wpatrywania się w ekran komputera lub laptopa. Sam to przechodziłem.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Zrozummy, że te testy są cały czas przeprowadzane na całym świecie i w ziemskim polu magnetycznym krąży okresowo multum wysoko energetycznych cząstek! Z każdą chwilą jest coraz gorzej, ponieważ są one stale uwalnianie z licznych instalacji jądrowych: elektrowni, fabryk paliwa, fabryk broni jądrowej, zakładów wzbogacania i tym podobnych instalacji. Tego jest za dużo i ludzie odczuwają to na własnej skórze. Najgorsze są akceleratory, dlatego są otaczane tak pozytywną propagandą naukową i technologiczną.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
24-12-2019 14:00 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>Zrozummy, że te testy są cały czas przeprowadzane na całym świecie i w ziemskim polu magnetycznym krąży okresowo multum wysoko energetycznych cząstek! Z każdą chwilą jest coraz gorzej, ponieważ są one stale uwalnianie z licznych instalacji jądrowych: elektrowni, fabryk paliwa, fabryk broni jądrowej, zakładów wzbogacania i tym podobnych instalacji. Tego jest za dużo i ludzie odczuwają to na własnej skórze. Najgorsze są akceleratory, dlatego są otaczane tak pozytywną propagandą naukową i technologiczną.
>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

>
Kiedy tylko ograniczyłem korzystanie z laptopa błyski zniknęły. Nie dostrzegam ich już od kilku miesięcy.
Nie sądzę, żeby w tym czasie ograniczono znacznie działalność , o której Pan mówi.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   To nie od laptopa, tylko od rosyjskiego skażenia promieniotwórczego. Jestem pewien, że teraz znów coś wypuścili.

   Tym razem to pewnie przez Bałtycką Elektrownię Atomową w Kaliningradzie!

   TO JEST BRUDNA BOMBA DLA POLSKI I PRIBAŁTIKI!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
23-12-2019 23:25 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)

>Mój błąd. Tak jak mi się to zazwyczaj nie zdarza, tak tutaj wykonałem bardzo powierzchowny research i zwyczajnie nie dotarłem do tych informacji. Uznałem, że technologia jest potencjalnie tak wspaniała, że wątpliwym jest by mogła powstać już w latach 50.

Projekt Sherwood (USA, tajny projekt budowy reaktora termojądrowego) to okolice 1952 r.
Pierwsze opisy plazmy to Loyd Rayleight około 1906 (zachowanie kolektywne spowodowane długozasięgowym wpływem sił Columbowskich jako najważniejsza właściwość stanu plazmowego). Sama nazwa plazma to Tonks i Langmuir - okolice 1929.

Problem ze stabilnością plazmy przy syntezie stabilizowanej magnetycznie jest bardzo poważny natomiast samo zjawisko plazmowe to stare dzieje.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Wiedziałeś, że ten Langmuir ukuł termin nauka patologiczna?

Link: en.wikipedia.org/wiki/Pathological_science

Oni od zawsze wiedzieli, że wśród nich są typy rodem z patologii! Oszuści, mordercy, złodzieje, złaknieni sławy dziwacy i nieczuli na nic bezwzględnicy finansowi!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
bartech (554 punktów)
Myślę, że w przypadku tak skomplikowanych zagadnień wiedzę dobrze jest czerpać od naukowców, którzy sami uczestniczą w projektach badawczych związanych z danym tematem lub przynajmniej zawodowo zajmują się dziedziną, z której taki temat się wywodzi. Nie trzeba się zapisywać na studia, można pooglądać wykłady na youtube
www.youtube.com/watch?v=tH4UNGHFAtc (tutaj profesor nauk fizycznych z Narodowego Centrum Badań Jądrowych stara się w ciekawy i przystępny dla nieekspertów opowiedzieć o tym temacie)
24-12-2019 10:32 
 Ocena-2 na 4
Henryk.K (2246 punktów)
>Myślę, że w przypadku tak skomplikowanych zagadnień wiedzę dobrze jest czerpać od naukowców, którzy sami uczestniczą w projektach badawczych związanych z danym tematem lub przynajmniej zawodowo zajmują się dziedziną, z której taki temat się wywodzi. Nie trzeba się zapisywać na studia, można pooglądać wykłady na youtube
>www.youtube.com/watch?v=tH4UNGHFAtc (tutaj profesor nauk fizycznych z Narodowego Centrum Badań Jądrowych stara się w ciekawy i przystępny dla nieekspertów opowiedzieć o tym temacie)
>
Czerpanie wiadomości od uczonych uważam za najgorszą rzecz na Ziemi.
24-12-2019 11:20 
 Ocena-1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Czerpanie wiadomości od uczonych uważam za najgorszą rzecz na Ziemi.

   Też tak uważam. Wśród naukowców jest wielu oszustów, złodziei i morderców. Sektor jądrowy słynie z wyjątkowo odwrażliwionych i wychłodzonych psychopatów.

   To jest oczywiste po Czarnobylu, Fukushimie, wielu śmiertelnie groźnych próbach z bronią jądrową. To są wariaci niezdolni do podejmowania racjonalnych decyzji. Dla nich technologia jest zawsze górą nad ludźmi i środowiskiem naturalnym. Nie potrafią ważyć różnych racji!!!

   Zdarzają się tu wyjątkowo często ludzie zupełnie nieczuli na kwestie moralne i środowiskowe, nierzadko o skrytych bądź jawnych tendencjach samobójczych i morderczych.

   TO SĄ NADMIERNIE WYCHŁODZONE TYPY, KTÓRE NIE ZWAŻAJĄ NA ŻADNE RYZYKO!!!

   Stąd tyle katastrofalnych w skutkach decyzji, eksperymentów, prób z bronią, konstrukcji, instalacji itp.

   Miejsce fizyków i techników jądrowych jest w obozach reedukacyjnych!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
24-12-2019 11:52 
 Ocena 6 na 6
Kulmin (4007 punktów)
>>Czerpanie wiadomości od uczonych uważam za najgorszą rzecz na Ziemi.
>    Też tak uważam. Wśród naukowców jest wielu oszustów, złodziei i morderców.

To skąd Wy czerpiecie wiedzę o świecie? Z własnej obserwacji? Z dupy? W sumie niezależnie od odpowiedzi współczuję.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Mnie nie trzeba współczuć. Ja się pilnuję sam. Gdy w Polsce będzie budowana elektrownia atomowa, to już wiem, co zrobię.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
24-12-2019 13:56 
 Ocena-1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Czerpanie wiadomości od uczonych uważam za najgorszą rzecz na Ziemi.
>>    Też tak uważam. Wśród naukowców jest wielu oszustów, złodziei i morderców.
>To skąd Wy czerpiecie wiedzę o świecie? Z własnej obserwacji? Z dupy? W sumie niezależnie od odpowiedzi współczuję.

Ja czerpię z intelektu oraz szczątkowych informacji na które czasami natrafiam.
W miejsce, które Pan wymienił nigdy nie zaglądam.
Najlepszymi źródłami są teorie,które obecnie nazywa się spiskowymi. One pozwalają uzyskać pewien dystans do rzeczywistości.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Nie chodzi tylko o dystans, ale o szersze spojrzenie, bardziej zbliżone do idei rozwoju zrównoważonego. Atomowi entuzjaści nie widzą koszmarnych efektów stosowania tych technologii, wielkich obszarów skażenia, mnóstwa ofiar ludzkich i szkód środowiskowych. Nie wierzą w Czarnobyl! Wierzą w czarną turystykę, a po powrocie kraju chowają ich w nitowanych ołowianych trumnach!

    Tam nie da się przeżyć!
Link: www.livesc(*)s-visiting-chernobyl-safe.html

    Nie ma czarnej turystyki nuklearnej. Są maniacy, samobójcy i ignoranci!

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
25-12-2019 18:57 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>Ja czerpię z intelektu oraz szczątkowych informacji na które czasami natrafiam.
Intelekt równie szczątkowy co te informacje. Toteż i wiedza w szczątkach.
26-12-2019 02:17 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)
>Najlepszymi źródłami są teorie,które obecnie nazywa się spiskowymi. One pozwalają uzyskać pewien dystans do rzeczywistości.

Powiedziałbym, że nawet więcej - one pozwalają całkowicie oderwać się od rzeczywistości.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Najlepszymi źródłami są teorie,które obecnie nazywa się spiskowymi. One pozwalają uzyskać pewien dystans do rzeczywistości.
>Powiedziałbym, że nawet więcej - one pozwalają całkowicie oderwać się od rzeczywistości.
>

Spisek jest pojęciem zbliżonym do zmowy a zmowa do obcego poglądu.

W różnych umysłach panują różne, sprzeczne wizje rzeczywistości i w przekonaniu ich noaicieli wszytkie są tak samo prawdziwe, choć wykluczają się wzajemnie.

Nie ma uniwersalnej wizji rzeczywistości, nie ma prawdy uniwersalnej, bo też nie ma uniwersalnej rzeczywiatosci.

Universum jest względne, różnym ludziom obawiają się alternatywne rzeczywistości.

Oczywiście teraz zbudujesz powszechny wniosek, że Universum jest uniwersalne, że rzeczywistość ma tylko jedną prawdziwą postać, że istnieje tylko jedna prawdziwa wizja rzeczywiatosci i to jest twoja wizja ale teoria względności temu przeczy.

Twierdzę, że nie tylko w innym położeniu i w innym ruchu zobaczymy odmienny obraz rzeczywistości ale także przy innej budowie organizmu i innych doświadczeniach.

Ja nie zamykałbym sie na alternaty rzeczywistości nawet gdy początkowo wydają się niezrozumiałe albo niezgodne, bo nie wiadomo co przyniosą.
26-12-2019 14:28 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Nie ma uniwersalnej wizji rzeczywistości, nie ma prawdy uniwersalnej, bo też nie ma uniwersalnej rzeczywiatosci.

Bzdura. Są oczywiście pewne zjawiska wynikające chociażby z teorii względności (np. efekt Unrucha), które wskazują, że czasem rzeczywiście "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (w tym wypadku od jego przyspieszenia)", ale to co ty przedstawiasz, to relatywizm totalny. Sugerujesz, że jak osoba A twierdzi, że Ziemia ma kształt zbliżony do kuli, osoba B, że ma kształt sześcianu, a osoba C, że naleśnika, to wszyscy mogą mieć rację. To kompletna bzdura i dobrze o tym wiesz.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Nie ma uniwersalnej wizji rzeczywistości, nie ma prawdy uniwersalnej, bo też nie ma uniwersalnej rzeczywiatosci.
>Bzdura. Są oczywiście pewne zjawiska wynikające chociażby z teorii względności (np. efekt Unrucha), które wskazują, że czasem rzeczywiście "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (w tym wypadku od jego przyspieszenia)", ale to co ty przedstawiasz, to relatywizm totalny. Sugerujesz, że jak osoba A twierdzi, że Ziemia ma kształt zbliżony do kuli, osoba B, że ma kształt sześcianu, a osoba C, że naleśnika, to wszyscy mogą mieć rację. To kompletna bzdura i dobrze o tym wiesz.

Zgadza się tak właśnie twierdzę.
Ziemia ma tyle kształtów ilu jest różnych jej obserwatorów, z których każdy ma inny obraz przed oczami i inaczej ten obraz rozumie.

Podobieństwo wizji jest podobieństwem obserwatorów a nie uniwerslizmem rzeczywistości.

Nie zauważyłeś, że nie potrafimy komunikować się ze zwierzętami innych gatunkow? No może jedynie poza podobnymi do nas. Operujemy na różnych systemach pojeciowych, których źródłem jest różne doznanie rzeczywistości.

To wydaje się wręcz oczywiste, że różne organy, różne zmysły muszą prowadzić do odmiennych wizji świata.
Chcesz mi pwoiedziec, że pojmujesz rzeczywistość tak jak nietoperz?
W najsmielszych wyobrażeniach nie poradzisz zbudować jego wizji świata, ta przekracza twoje pojęcie.
26-12-2019 16:16 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)
>Zgadza się tak właśnie twierdzę.
>Ziemia ma tyle kształtów ilu jest różnych jej obserwatorów, z których każdy ma inny obraz przed oczami i inaczej ten obraz rozumie.
>Podobieństwo wizji jest podobieństwem obserwatorów a nie uniwerslizmem rzeczywistości.
>Nie zauważyłeś, że nie potrafimy komunikować się ze zwierzętami innych gatunkow? No może jedynie poza podobnymi do nas. Operujemy na różnych systemach pojeciowych, których źródłem jest różne doznanie rzeczywistości.
>To wydaje się wręcz oczywiste, że różne organy, różne zmysły muszą prowadzić do odmiennych wizji świata.
>Chcesz mi pwoiedziec, że pojmujesz rzeczywistość tak jak nietoperz?
>W najsmielszych wyobrażeniach nie poradzisz zbudować jego wizji świata, ta przekracza twoje pojęcie.

Krystian, załóżmy, że w dużym pokoju jest 20 totalnie różnych od siebie istot w tym psy, koty, ludzie i szympansy. I jak sufit p*****lnie w tym pokoju, to wszystkim w jednakowy sposób spadnie na łeb i wszyscy pozdychają, nawet jeżeli wszyscy byli na grzybach i czuli, że latają pośród chmur. I to jest uniwersalna, prawdziwa i wspólna dla wszystkich istot rzeczywistość - fizyczna.
Wiec skończ pieprzyc.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Krystian, załóżmy, że w dużym pokoju jest 20 totalnie różnych od siebie istot w tym psy, koty, ludzie i szympansy. I jak sufit p*****lnie w tym pokoju, to wszystkim w jednakowy sposób spadnie na łeb i wszyscy pozdychają, nawet jeżeli wszyscy byli na grzybach i czuli, że latają pośród chmur. I to jest uniwersalna, prawdziwa i wspólna dla wszystkich istot rzeczywistość - fizyczna.
>Wiec skończ pieprzyc.

Kulmin, podobne zdarzenia podobnych istot kształtuja u tych istot zapewne zbliżone doznania i zbliżone pojęcia rzeczywistości. Pies pewnie podobnie do człowieka pojmuje zderzenie głowy z murem.

Ale weź po uwagę niepodobne zdarzenia niepodobnych istot.
Doznanie ciepła i zmimna u Ciebie i ryby.
Obraz świata twój i muchy.
Odczucie obcego ciała u Ciebie i twojego pasożyta.

Z wszytkim co nazywamy życiem jesteśmy genentycznie spokrewnieni a więc i podobni
Wyobraź sobie całkiem niepodobna formę życia i jej wizję świata.
26-12-2019 18:07 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>Kulmin, podobne zdarzenia podobnych istot kształtuja u tych istot zapewne zbliżone doznania i zbliżone pojęcia rzeczywistości. Pies pewnie podobnie do człowieka pojmuje zderzenie głowy z murem.
>Ale weź po uwagę niepodobne zdarzenia niepodobnych istot.
>Doznanie ciepła i zmimna u Ciebie i ryby.
>Obraz świata twój i muchy.
>Odczucie obcego ciała u Ciebie i twojego pasożyta.
>Z wszytkim co nazywamy życiem jesteśmy genentycznie spokrewnieni a więc i podobni
>Wyobraź sobie całkiem niepodobna formę życia i jej wizję świata.

Napisałeś Krystianie, że
>Nie ma uniwersalnej wizji rzeczywistości, nie ma prawdy uniwersalnej, bo też nie ma uniwersalnej rzeczywiatosci.

Nie ma uniwersalnej wizji świata, ok, zgadzam się ale to trywialna prawda.
Ale uniwersalna rzeczywistość jest, co udowadnia przykład pokoju i sufitu który zawalając się zawaliłby się na głowy nawet gdyby tam przebywały dinozaury, kosmici nie podobni do nas nawet pod względem budowy komórek i androidy SI. Bo ów sufit jest fizycznym obiektem istniejącym obiektywnie, nie jest barwą, kształtem, zapachem czy dźwiękiem.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>nawet pod względem budowy komórek i androidy SI. Bo ów sufit jest fizycznym obiektem istniejącym obiektywnie, nie jest barwą, kształtem, zapachem czy dźwiękiem.

Z łatwością potrafię wyobrazić sobie architekturę, której twój spadający sufit nie poradzi zniszczyć, wystarczy, że będzie wystarczająco sztywna albo płynna albo posiada mechanizm unikania zderzen albo potrafi się odbudować. Wariacji kwestionujacych twój uniwersalizm jest mnóstwo.
26-12-2019 18:33 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>>nawet pod względem budowy komórek i androidy SI. Bo ów sufit jest fizycznym obiektem istniejącym obiektywnie, nie jest barwą, kształtem, zapachem czy dźwiękiem.
>Z łatwością potrafię wyobrazić sobie architekturę, której twój spadający sufit nie poradzi zniszczyć, wystarczy, że będzie wystarczająco sztywna albo płynna albo posiada mechanizm unikania zderzen albo potrafi się odbudować. Wariacji kwestionujacych twój uniwersalizm jest mnóstwo.

Japierdole.
To niech nie zabija. Ale jak jebnie to taką istotę może uszkodzić, przesunąć, zablokować, zamknąć, przewrócić, czy cokolwiek innego, niezależnie od tego jak ona percepuje swiat. Bo sufit jest fizyczny, a istota też. Rozumiesz tak podstawowy fakt?
Odpowiedz: tak/nie
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Japierdole.
>To niech nie zabija. Ale jak jebnie to taką istotę może uszkodzić, przesunąć, zablokować, zamknąć, przewrócić, czy cokolwiek innego, niezależnie od tego jak ona percepuje swiat. Bo sufit jest fizyczny, a istota też. Rozumiesz tak podstawowy fakt?
>Odpowiedz: tak/nie

W innym wątku mówiliśmy o tym, że materia jest względna tak samo jak ruch. To w kwestii fizycznosci twojego sufitu. Chyba, że chcesz mi powiedzieć, że materia w odróżnieniu od ruchu jest bezwzględna ale w to nie będzie łatwo mi uwierzyć.

Przedstawiles sytuację, w której wszycy giną, mówiąc, że jest jednakowa dla wszytkich. Założyłem Ci pancerz i tym samym wykluczylem Cię z tej uniwersalności.

Dla każdej innej sytuacji jednakowej dla wszytkich znajdę alternatywę i kogoś wyklucze, bo wiem, że taka alternatywa istnieje.

Cierpisz na to na co cierpi większość ludzi, widzisz świat, doznajesz go, czujesz, rozumiesz, obliczasz, przewidujesz i na tej podstawie budujesz wniosek, że twoja wizja świata i twoje pojęcie rzeczywistości są jedyne, innych w końcu nie znasz.

Różnorodność ludzkich pojęć i sprzeczność przekonan wyraźnie pokazuje, że twoja wizja jest tylko jedna z wielu alternatywnych.

Swiat zyskuje swoją określoną postać w obserwacji określonego obserwatora.
Rzeczywistosc ma wiele alternatywnych postaci.

Wystarczy założyć okulary, żeby zobaczyć alternatywny świat.
Wystarczy zdjąć ubranie, żeby doznać alternatywnej rzeczywistości.
Wystarczy przyjąć hormony albo środki psychoaktywne, żeby stać się alternatywna osobą.
26-12-2019 20:48 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
Przykład ze śmiercią to był tylko przykład na to, że zawalenie się sufitu jest faktem obiektywnym który zaszedł w obiektywnej rzeczywistości, wspólnej dla każdej istoty. Wstaw sobie za śmierć cokolwiek czym może poskutkować upadek kilkuset kilogramów betonu i drewna.
Niech jednego zabije, drugiego okaleczy, trzeciego uwiezi, czwartego podrapie, piątemu zgniecie rękę, szóstego ubrudzi pyłem, siódmego przewróci, ósmego ogłuszy, dziewiątego rozśmieszy, a dziesiątemu nic nie zrobi, bo ów stał w kącie, tyle, że gdy minął mu już trip po grzybach to idzie i potyka się o gruz.

>Różnorodność ludzkich pojęć i sprzeczność przekonan wyraźnie pokazuje, że twoja wizja jest tylko jedna z wielu alternatywnych

Chryste w niebiosach...
Czy Ty czytasz w ogóle posty oponentów? Przecież napisałem, że WIZJA rzeczywistości jest subiektywna.
Ale sama rzeczywistość jest obiektywna, bo jak planetoida jebnie w ziemię to jebnie obiektywnie, tak, że bez różnicy będzie kto i w jaki sposób percepuje swiat.

Jak Cię rzucę cegłowką w głowę to uwierz mi, że zginiesz, lub trafisz na OIOM. Możesz być na tripie i zamiast ceglowki widzieć bukiet kwiatów. To jednak nie zmieni obiektywnego faktu, że leci w Twoją stronę ciężka cegła która rozwali ci łeb. Możesz mieć na głowie hełm kosmiczny, być za pancerną szybą i leżeć pod narkozą - to nie ma znaczenia dla obiektywnego faktu ruchu materii w przestrzeni.
Taki przykład.

A z resztą...
26-12-2019 22:55 
 Ocena-1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Niech jednego zabije, drugiego okaleczy, trzeciego uwiezi, czwartego podrapie, piątemu zgniecie rękę, szóstego ubrudzi pyłem, siódmego przewróci, ósmego ogłuszy, dziewiątego rozśmieszy, a dziesiątemu nic nie zrobi, bo ów stał w kącie, tyle, że gdy minął mu już trip po grzybach to idzie i potyka się o gruz.

Tak jak opisujesz, każdy różny dozna odmiennego zdarzenia, dla każdego różnego to zdarzenie będzie miało odmienne znaczenie, każdy różny zbuduje o zdarzeniu odmienne pojęcie.
To będzie zawalenie się sufitu tylko dla Ciebie i dla tobie podobnych. Dla istotnie różnych to będzie odmienne zdarzenie.

>Czy Ty czytasz w ogóle posty oponentów? Przecież napisałem, że WIZJA rzeczywistości jest subiektywna.
>Ale sama rzeczywistość jest obiektywna,

Rzeczywistość z całą pewnością nie jest obiektywna.
Rzeczywistość ma tyle postaci ile istnieje jej odmiennych wizji w odmiennych systemach pojęciowych.
Nie ma żadnego pozazmysłowego Universum a Ty nie masz prawa twierdzić o istnieniu czegoś czego nigdy nie widziałeś i nigdy nie dotknąłeś, bo tak twierdząc nie różnisz się zupełnie niczym od ludzi twierdzących o istnieniu Boga.
Robisz dokładnie to co oni. Nie widziałeś, nie dotknąłeś a wiesz, że jest.

>bo jak planetoida jebnie w ziemię to jebnie obiektywnie, tak, że bez różnicy będzie kto i w jaki sposób percepuje swiat.

Ma zasadnicze znaczenie, bo dla czegoś innego dziejącego się w innej masie, w innej prędkości, w innej architekturze, w innym systemie to nie będzie żadne jebnięcie.
To tak jakby w tył twojego samochodu jebnął inny samochód z prędkością 200km/h w sytuacji, kiedy sam poruszasz się z prędkością 199km/h.

Potrafię wyobrazić sobie inną formę życia, dla której rozwój rośliny będzie eksplozją

>Jak Cię rzucę cegłowką w głowę to uwierz mi, że zginiesz, lub trafisz na OIOM. Możesz być na tripie i zamiast ceglowki widzieć bukiet kwiatów. To jednak nie zmieni obiektywnego faktu, że leci w Twoją stronę ciężka cegła która rozwali ci łeb. Możesz mieć na głowie hełm kosmiczny, być za pancerną szybą i leżeć pod narkozą - to nie ma znaczenia dla obiektywnego faktu ruchu materii w przestrzeni.
>Taki przykład.
>A z resztą...

Kłamiesz.
pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_drabiny

Twierdzę, że gdyby cegła wirowała odpowiednio szybko wokół własnej osi lecąc w moją stronę to rozbiłbym ją głową bez uszkodzenia czaszki, bo w tym stanie cegłówki jej materia względem mnie byłaby bardzo niestabilna, po prostu jej masa byłaby dla mnie mniejsza.

Możemy przeprowadzić taki eksperyment, zderzamy ze sobą kruchy i mocny materiał, np. zderzenie kuli porcelanowej z metalową. Kruchy materiał rozpada się. Następnie mocny materiał wprowadzamy w ruch obrotowy o bardzo wysokiej prędkości kątowej, kruchy pozostawiając w spoczynku i doprowadzamy do kolejnego zdarzenia.
Twierdzę, że przy odpowiednio dużej prędkości porcelana rozbije metal, sama zachowując pierwotną formę.
27-12-2019 13:28 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Tak jak opisujesz, każdy różny dozna odmiennego zdarzenia, dla każdego różnego to zdarzenie będzie miało odmienne znaczenie, każdy różny zbuduje o zdarzeniu odmienne pojęcie.

Owszem, jakbym cię spotkał i kopnął w rzyć to tak właśnie by było. Ciebie bolałaby dupa a mnie stopa. I dla każdego z nas miałoby to inne znaczenie. Natomiast żadna względność nie zmieniłaby faktu, że to ty zostałeś kopnięty a nie odwrotnie. Zarówno dla nas, jak i dla wiwatującej publiczności.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Tak jak opisujesz, każdy różny dozna odmiennego zdarzenia, dla każdego różnego to zdarzenie będzie miało odmienne znaczenie, każdy różny zbuduje o zdarzeniu odmienne pojęcie.
>Owszem, jakbym cię spotkał i kopnął w rzyć to tak właśnie by było. Ciebie bolałaby dupa a mnie stopa. I dla każdego z nas miałoby to inne znaczenie. Natomiast żadna względność nie zmieniłaby faktu, że to ty zostałeś kopnięty a nie odwrotnie. Zarówno dla nas, jak i dla wiwatującej publiczności.

Tylko dla nas i dla nam podobnych to byłoby kopniecie.
Istoty, które nie odczuwają naszych emocji nie pojelyby naszego znaczenia tego zdarzenia i nie zbudowalyby podobnego pojęcia.

Takze "obiektywny" fakt kopniecia upada.

Bardzo wymowny wybór zdarzenia.
Jak Wy to określacie?
Ach tolerancja odmiennych przekonań.
Jak tolerujecie odmienne przekonania widać w przytoczonym przez Ciebie przykładzie.
27-12-2019 15:21 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)

>Tylko dla nas i dla nam podobnych to byłoby kopniecie.
>Istoty, które nie odczuwają naszych emocji nie pojelyby naszego znaczenia tego zdarzenia i nie zbudowalyby podobnego pojęcia.
>Takze "obiektywny" fakt kopniecia upada.
>Bardzo wymowny wybór zdarzenia.
>Jak Wy to określacie?
>Ach tolerancja odmiennych przekonań.
>Jak tolerujecie odmienne przekonania widać w przytoczonym przez Ciebie przykładzie.

nie rozumiesz o co chodzi lub udajesz.
Odroznij wizje i postrzeganie pewnego zdarzenia fizycznego od zdarzenia fizycznego. Kopniecie Cię w dupe przez uxbridge jest ruchem materii w przestrzeni i nie ma znaczenia czy nazwiesz to "Kopniecie w dupe", czy "jsjeiej sjehhdjs", czy "€®£©™~¿ §¶§°°¬¬¡", czy jakkolwiek inaczej, bo w niezależnej od naszej percepcji obiektywnej rzeczywistości zaszła zmiana która ma potencjalny wpływ na wszystko co istnieje i znajduje się w zasięgu tegoż wpływu, bez względu na to kto co i w jaki sposób postrzega.
Jezeli ktoś zamiast cegieł widzi głowy klaunów to jak cegłę chwyci w ręce to nie będzie czuł, że trzyma głowę klauna. A nawet jeżeli, to faktem i tak będzie to, że trzyma cegłę.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>nie rozumiesz o co chodzi lub udajesz.
>Odroznij wizje i postrzeganie pewnego zdarzenia fizycznego od zdarzenia fizycznego

Nie to Ty nie rozumiesz najważniejszego.
Zmysłowe doznanie i fizyczne oddziaływanie to jedność.

Ty sądzisz, że twoja obserwacja jest wydarzeniem ponadrzeczywistym ale ona zawiera się w oddziaływaniach fizycznych.

Nie ma żadnego podziału na obraz zdarzenia i zdarzenie. To jest jedność.
Postrzegasz to tylko w czym sam fizycznie uczestniczysz.

Materialne cialo nie ma żadnego uniwersalnego kształtu lecz ma tyle ksztow ile jego obserwacji.

Universum nie istnieje.
Istnieja za to zbór altarnatywnych rzeczywistości.

Bardzo ważne jest czy coś okreslisz kopnieciem czy czymś innym, bo zauważ, że świat rozumiesz i opisujesz we własnym systemie pojeciowym.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Owszem, jakbym cię spotkał i kopnął w rzyć to tak właśnie by było. Ciebie bolałaby dupa a mnie stopa. I dla każdego z nas miałoby to inne znaczenie. Natomiast żadna względność nie zmieniłaby faktu, że to ty zostałeś kopnięty a nie odwrotnie. Zarówno dla nas, jak i dla wiwatującej publiczności.

Jesli jednemu przedmiot obserwacji jawi się w kształcie koła i tak go rozumie a drugiemu w kształcie elipsy i tak go rozumie, to ten przedmiot nie ma żadnego uniwersalnego kształtu.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Krystian, załóżmy, że w dużym pokoju jest 20 totalnie różnych od siebie istot w tym psy, koty, ludzie i szympansy. I jak sufit p*****lnie w tym pokoju, to wszystkim w jednakowy sposób spadnie na łeb i wszyscy pozdychają, nawet jeżeli wszyscy byli na grzybach i czuli, że latają pośród chmur. I to jest uniwersalna, prawdziwa i wspólna dla wszystkich istot rzeczywistość - fizyczna.
>Wiec skończ pieprzyc.

Wystarczy wyposażyć Cię w pancerz, żeby obalić twój uniwersalizm.

Zakladasz życie w naszej skali, w naszych tempie, w naszej architekturze, o zbliżonym składzie i nie potrafisz sobie wyobrazić życia dziejacego się np. miliony razy wolniej lub szybciej od naszego.

Wiele istot, które sam uznajesz za żywe, przetrwałoby upadek sufitu. Niektórym nie mógłby spać nawet na łeb, bo nie mają łba.
26-12-2019 18:28 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)

>Wystarczy wyposażyć Cię w pancerz, żeby obalić twój uniwersalizm.
>Zakladasz życie w naszej skali, w naszych tempie, w naszej architekturze, o zbliżonym składzie i nie potrafisz sobie wyobrazić życia dziejacego się np. miliony razy wolniej lub szybciej od naszego

Upadek sufitu wciąż taką istotę zabije. Co to ma do rzeczy, że ma wolniejszy metabolizm, skoro sufit ją zabije tak samo jak każdą istotę której jebnie na głowę?

>Wiele istot, które sam uznajesz za żywe, przetrwałoby upadek sufitu. Niektórym nie mógłby spać nawet na łeb, bo nie mają łba.

Ale co to ma k***a do rzeczy, że przeżyją skoro sufit jebnie obiektywnie dla wszystkich istot? Jak nie zabije to ugrzęzną w gruzie, spadną ze ścian przez wibracje, wzbiją się wraz z kurzem z podłogi itp itd. Bo sufit istnieje obiektywnie i jak jebnie to też obiektywnie.
25-12-2019 04:58 
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Czerpanie wiadomości od uczonych uważam za najgorszą rzecz na Ziemi.
>>    Też tak uważam. Wśród naukowców jest wielu oszustów, złodziei i morderców.
>To skąd Wy czerpiecie wiedzę o świecie? Z własnej obserwacji? Z dupy? W sumie niezależnie od odpowiedzi współczuję.
Henryk K., nic nie mówię, czerpią wiedzę ze swoich dewiacji. Nie ma czego współczuć. Tu trzeba by wkroczył zdecydowanie lekarz lecznictwa zamkniętego.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Naukowcy i technicy znają swoje środowisko i mają szeroką, choć często jedynie fragmentaryczną, wiedzę na temat jego patologii. Chcesz ich wszystkich pozamykać?

   Pamiętaj, że i ty kiedyś możesz trafić na dzieło takiego wychłodzonego i odwrażliwionego "inżyniera".


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
24-12-2019 18:28 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Naukowcy wiedzą, że jest źle. W Rosji wszystko się sypie. Po wielkiej emisji rutenu w 2017 r. mieli wielką emisję promieniotwórczego skażenia w 2019 r.
www.livesc(*)-russian-nuclear-accident.html

   Mieli wielkie skażenie na obszarze własnego kraju, w żywotnym centrum swoich ziem ojczystych - na południu. Być może znowu stracili jakiś ośrodek przerobu paliwa jądrowego. Są zrujnowani i przerażeni. Nie da się tego zdekontaminować. To się nie rozproszyło, tylko skaziło olbrzymie obszary! Rosjanie poruszają się po kraju wyposażeni w dozymetry. Wszędzie są miejsca wysoko skażone promieniotwórczością. W Obwodzie Kaliningradzkim jest podwyższony poziom promieniowania, co przekłada się na wyższy poziom promieniowania w północno-wschodnich województwach. Cały radioaktywny gaz uwalniany z wody chłodzącej reaktor/y puszczają przez komin w powietrze i rozpylają nad Polską, Litwą, Łotwą i Finlandią.

   W Niemczech jest katastrofa. Składowiska odpadów radioaktywnych, zlokalizowane w górach na południu kraju, są nieszczelne! Wszędzie tam notuje się podwyższony poziom promieniowania!

   W Polsce poziom promieniowania jest mierzony w skandalicznie niewielu miejscach. Dlaczego? Coś ukrywają. Na terenie kraju mogą być składowiska odpadów radioaktywnych z Zachodu albo jakieś zakłady generujące skażenie radioaktywne, na przykład jakieś zakłady wzbogacania lub przerobu materiałów radioaktywnych. Typuję woj. pomorskie lub zachodniopomorskie, bo decydentom wydawało się, że to tereny słabo zasiedlone.

   Świerk też nie jest tak sympatyczny, jak się to przedstawia. Stąd tak wysoki poziom promieniowania w centralnej Polsce. Mają tez całkiem spore składowisko odpadów promieniotwórczych i zużytego paliwa jądrowego z reaktorów przemysłowych. To wszystko w środku kraju.

   Być moze już gdzieś rozpylano na drogach dekontaminanty.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Chińczycy mają już w 2020 roku uruchomić pierwszy na świecie reaktor fuzji termojądrowej. Uważam,
>że to wydarzenie absolutnie przełomowe.

Uważam, że Polacy nie mogą być tak zacofani, w związku z tym wymyśliłem lepszą konstrukcję zderzacza cząstek.



Żeby osiągać większy efekt zderzenia przy użyciu niższej energii, w jednym punkcie powinny zderzyć się cząstki nadchodzące ze wszystkich kierunków jednocześnie.

Przedstawiłem 3 kierunki prostopadłe ale to można rozwijać dalej.
Eliptyczna budowa asymetrycznych modułów połączonych w jednym punkcie ma powodować, że w czasie rozpędzania się cząstki będą się wzajemnie mijały przechodząc przez ten sam punkt w różnym czasie aż ostatecznie zderzą się wszystkie jednocześnie ze wszystkich kierunków.

Synteza nie może być przyczyną promieniowania.
Rozpad jest emisją promieniowania.
Synteza jest absorpcją promieniowania - kreacja materii pochłania wszelki ruch.
25-12-2019 01:05 
 Ocena 9 na 9
Pawel077 (1855 punktów)
Coś tak czuję, że po noblu z literatury, szykuje nam się nobel z fizyki. Nie wiem tylko, czy nie będziesz musiał podzielić się nagrodą z chillyshotorbitiusem (za obalenie teorii względności) i Henrykiem K. (za odkrycie, że Wszechświat nie istnieje). Kiedyś będę opowiadał wnukom, że miałem zaszczyt dyskutować z wami na tym forum.
25-12-2019 05:14 
 Ocena 6 na 6
szarley (54913 punktów)
>Coś tak czuję, że po noblu z literatury, szykuje nam się nobel z fizyki. Nie wiem tylko, czy nie będziesz musiał podzielić się nagrodą z chillyshotorbitiusem (za obalenie teorii względności) i Henrykiem K. (za odkrycie, że Wszechświat nie istnieje). Kiedyś będę opowiadał wnukom, że miałem zaszczyt dyskutować z wami na tym forum.

Gdyby tych trzech zebrać do kupy, wyjaśniliby tajemnicę Tupolewa.....

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
25-12-2019 18:56 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Gdyby tych trzech zebrać do kupy, wyjaśniliby tajemnicę Tupolewa.....
Gdyby zebrać do kupy nie tylko tych trzech ale dowolną liczbę podobnych świrów z manią wielkości to w krótkim czasie wydźgali by się nożami.
Oni nie mają jakiejkolwiek zdolności do współpracy czy kompromisu. Każdy kto nie zgadza się całkowicie z ich porypanymi pomysłami jest idiotą lub należy do spisku.
29-12-2019 20:33 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Gdyby tych trzech zebrać do kupy, wyjaśniliby tajemnicę Tupolewa.....

Nieustająco jednak zastanawia mnie dla jakiej przyczyny komukolwiek chce się jeszcze z pajacami rozmawiać.
29-12-2019 20:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Gdyby tych trzech zebrać do kupy, wyjaśniliby tajemnicę Tupolewa.....
>Nieustająco jednak zastanawia mnie dla jakiej przyczyny komukolwiek chce się jeszcze z pajacami rozmawiać.

Czytam te brednie z zakresu fizyki i czasem mnie złości, ale jako fizyk unikam dyskusji w mojej zawodowej specjalności, bo z ignorancja na takim poziomie dyskusji nie ma

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
25-12-2019 19:52 
 Ocena-1 na 3
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Coś tak czuję, że po noblu z literatury, szykuje nam się nobel z fizyki. Nie wiem tylko, czy nie będziesz musiał podzielić się nagrodą z chillyshotorbitiusem (za obalenie teorii względności) i Henrykiem K. (za odkrycie, że Wszechświat nie istnieje). Kiedyś będę opowiadał wnukom, że miałem zaszczyt dyskutować z wami na tym forum.

Odgrywanie roli wiedzacego coś wiecej przed grupka znajomkow, którzy te rolę chętnie zaakceptuja.

1000x przekonałem się, że za tym nie ma żadnej wiedzy tylko prymitywna arogancja i ekspolodujace ego.

Nie prezentujesz żadnej tajemnej wiedzy lecz ponizasz. Zaprzecz albo zaprezentuj to, co jest tu Wam dobrze znane. Jeśli nie mi, to innym, choc właściwie dlaczego nie mi?

Nie zrobisz?

Coś mi się zdaje, że Wy nie potrzebujecie niczego odkryć, bo rywalizujecie jedynie o prestiż i uznanie. Nie obchodzi Was zrozumienie rzeczywistości tylko doznanie respektu.
25-12-2019 21:27 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>Coś tak czuję, że po noblu z literatury, szykuje nam się nobel z fizyki. Nie wiem tylko, czy nie będziesz musiał podzielić się nagrodą z chillyshotorbitiusem (za obalenie teorii względności) i Henrykiem K. (za odkrycie, że Wszechświat nie istnieje). Kiedyś będę opowiadał wnukom, że miałem zaszczyt dyskutować z wami na tym forum

Drodzy moi fani.Ponieważ ten portal nie jest zbyt mocno uposażony w możliwości techniczne, to jestem zmuszony podzielić moje ostatnie opracowanie na dwie części. Proponuję głosowanie nad tym, którą część wybieracie jako pierwszą?

Energia potencjalna w centralnym polu grawitacyjnym.

Teoria grawitacji wymusza Niebocentryzm.
25-12-2019 21:47 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>Drodzy moi fani.Ponieważ ten portal nie jest zbyt mocno uposażony w możliwości techniczne, to jestem zmuszony podzielić moje ostatnie opracowanie na dwie części. Proponuję głosowanie nad tym, którą część wybieracie jako pierwszą?
>Energia potencjalna w centralnym polu grawitacyjnym.
>Teoria grawitacji wymusza Niebocentryzm.

Wybieram: Teoria grawitacji wymusza niebocentryzm.

Brzmi po prostu zabawniej i dostrzegam większy potencjał otrzymania bana.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Drodzy moi fani.Ponieważ ten portal nie jest zbyt mocno uposażony w możliwości techniczne, to jestem zmuszony podzielić moje ostatnie opracowanie na dwie części. Proponuję głosowanie nad tym, którą część wybieracie jako pierwszą?
>>Energia potencjalna w centralnym polu grawitacyjnym.
>>Teoria grawitacji wymusza Niebocentryzm.
>Wybieram: Teoria grawitacji wymusza niebocentryzm.
>Brzmi po prostu zabawniej i dostrzegam większy potencjał otrzymania bana.

Kto by się banami przejmował.
25-12-2019 06:18 
 Ocena-1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wśród naukowców i techników jądrowych są koszmarnie infantylne i niedojrzałe typy. Robią sobie wybuchowe eksperymenty i projektują różne kwiatuszki. Pracują byle jak, bez odpowiedzialności, fantazjują o swojej precyzji, a wszędzie zostawiają bałagan i gubią odpady. Ten przemysł nie wygląda tak, jak się to przedstawia. Wszędzie są jakieś odłamki, pylenia, wycieki, dyfuzje, opary, gazy, wysokie ciśnienia, nieszczelności, zguby, niedokładności, działania pozorowane, kłamstwa, fantazje, oszustwa, fałszerstwa dokumentacji. Urządzają sobie sztubackie okultystyczne zabawy i wybierają prześmiewcze daty realizacji projektów (na przykład - uruchomienie potencjalnie awaryjnej elektrowni w dniu 1 kwietnia).

   Śnią o aptekarskiej i zegarmistrzowskiej precyzji, ale do tego musieliby mieć precyzyjne roboty przemysłowe. Zresztą, w farmakologii też zaliczają koszmarne wpadki, jak i w mechanice precyzyjnej i elektronice. Człowiek ma bardzo ograniczone zdolności poznawcze. Pamięć i uwaga zawodzą najczęściej. Naukowcom i technikom jądrowym przeoczenia, zapominalstwo i ruchy mimowolne zdarzają się równie często, co saperom i elektrykom. Znałem takiego jednego, co już w liceum miał obrażenia w wyniku eksperymentów. Zawsze potykał się o własne nogi, i tak mu zostało!

   Czysta ekologiczna technologia? Radioaktywne gazy emitują przez komin w powietrze, a radioaktywną wodę spuszczają do rzek.

   Żonglują nazewnictwem. Na przykład: odpady niskoaktywne to odpady o poziomie promieniowania do 1000 (tysiąca) razy poziomu dopuszczalnego w środowisku ; odpady średnioaktywne to odpady o poziomie promieniowania do 1000000 (miliona) razy poziomu dopuszczalnego w środowisku; odpady wysokoaktywne to odpady o poziomie promieniowania powyżej 1000000 (miliona) razy poziomu dopuszczalnego w środowisku.

   W Polsce dla cenzury i propagandy zaczęli podawać poziom promieniowania w nanosiwertach na godzinę, a powinni podawać osobodawkę całoroczną w siwertach!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
25-12-2019 19:22 
 0 na 2
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>    Wśród naukowców i techników jądrowych są koszmarnie infantylne i niedojrzałe typy. Robią sobie wybuchowe eksperymenty i projektują różne kwiatuszki. Pracują byle jak, bez odpowiedzialności, fantazjują o swojej precyzji, a wszędzie zostawiają bałagan i gubią odpady. Ten przemysł nie wygląda tak, jak się to przedstawia. Wszędzie są jakieś odłamki, pylenia, wycieki, dyfuzje, opary, gazy, wysokie ciśnienia, nieszczelności, zguby, niedokładności, działania pozorowane, kłamstwa, fantazje, oszustwa, fałszerstwa dokumentacji. Urządzają sobie sztubackie okultystyczne zabawy i wybierają prześmiewcze daty realizacji projektów (na przykład - uruchomienie potencjalnie awaryjnej elektrowni w dniu 1 kwietnia).
>    Śnią o aptekarskiej i zegarmistrzowskiej precyzji, ale do tego musieliby mieć precyzyjne roboty przemysłowe. Zresztą, w farmakologii też zaliczają koszmarne wpadki, jak i w mechanice precyzyjnej i elektronice. Człowiek ma bardzo ograniczone zdolności poznawcze. Pamięć i uwaga zawodzą najczęściej. Naukowcom i technikom jądrowym przeoczenia, zapominalstwo i ruchy mimowolne zdarzają się równie często, co saperom i elektrykom. Znałem takiego jednego, co już w liceum miał obrażenia w wyniku eksperymentów. Zawsze potykał się o własne nogi, i tak mu zostało!
>    Czysta ekologiczna technologia? Radioaktywne gazy emitują przez komin w powietrze, a radioaktywną wodę spuszczają do rzek.
>    Żonglują nazewnictwem. Na przykład: odpady niskoaktywne to odpady o poziomie promieniowania do 1000 (tysiąca) razy poziomu dopuszczalnego w środowisku ; odpady średnioaktywne to odpady o poziomie promieniowania do 1000000 (miliona) razy poziomu dopuszczalnego w środowisku; odpady wysokoaktywne to odpady o poziomie promieniowania powyżej 1000000 (miliona) razy poziomu dopuszczalnego w środowisku.
>    W Polsce dla cenzury i propagandy zaczęli podawać poziom promieniowania w nanosiwertach na godzinę, a powinni podawać osobodawkę całoroczną w siwertach!

Nie potrzeba być profesorem, żeby wiedzieć, że każde źródło wysokiej energii jest niebezpiecznie i nie da się go kontrolować. Obojętnie co to za źródło i jaka forma energii. Sama skala energii jest już świadectwem.

To efekt silni/przekładni.
Nie mamy wpływu ani na wysoka ani niska energię, ani w postaci ruchu ani w postaci materii. Kontrolujemy tylko energię naturalna w naszej skali i tylko chwilami zanim i ta wymknie się spod kontroli.

Pomijam już fakt, że każde zużycie wysokiej energii to zmiana środowiskowa. Im więcej zuzyjemy energii tym bardziej przekształcimy środowisko.

Naukowcy w pogoni za prestiżem i zyskiem dla kapitalistow gotowi się popalić atmosferę. Wywolaja reakcje, która wymknie się wszelkiej kontroli i zniszczy świat w jakim żyjemy.
salek (4701 punktów)
>Chińczycy mają już w 2020 roku uruchomić pierwszy na świecie reaktor fuzji termojądrowej.
Najprawdopodobniej jest to pic na wodę, a 'reaktor fuzji termojądrowej' to pierwsze urządzenia do uzyskania plazmy, może nawet stabilnej - a więc coś co budowano w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Może w Chinach 'tylko' postanowiono zacząć od nowa, zbierając dostępną wiedzę. Tyle że mocno zdziwię się, jeżeli Chińczycy uzyskają stabilne źródło energii w ciągu najbliższych 20-30 lat. We Francji, mimo międzynarodowego projektu w ciągu ponad sześćdziesięciu lat nie udało się uruchomić reaktora ze stabilną długoterminowo plazmą, mimo kosztów (na razie) rzędu utrzymania stacji orbitalnej.

Swoją drogą sądzę, że osobnym problemem będzie stabilny odbiór energii z takiego termojądrowego 'kotła'.

>Co jest warunkiem wystarczającym do zajścia fuzji termojądrowej?
>Masa? Odpowiednia temperatura?
Ciśnienie i temperatura. Do uruchomienia fuzji wystarczy bomba atomowa, ale uzyskanie stabilnej plazmy to już dużo wyższa szkoła jazdy. W gwiazdach to robi się przez zapaść grawitacyjną dużej masy, co przy okazji stabilizuje cały proces. A jak to zrobić przy braku dużej masy? O, i to jest pytanie.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365