 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-01-2020 14:59 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Śmieciowe patologie
6 na 6 | Czteroosobowa rodzina z Drezna w Niemczech płaci za wywóz śmieci 54 zł miesięcznie. W odległym o 270 km Wrocławiu Kowalscy w 2020 roku będą płacić 88 zł miesięcznie za taką samą usługę. W Warszawie - 94 zł, w Poznaniu - 64 zł, w Łodzi - 96 zł. Wszędzie drożej niż w Niemczech. Bezwzględnie. Tymczasem typowy Niemiec zarabia 10 tys. zł. Typowy Polak - 3 tys. zł. W tamtym roku głośna była walka z "mafią śmieciową", która masowo puszcza z dymem składowane śmieci. Tyle że przejawem tej patologii są nie tylko płonące śmietniska, ale i stawki za wywóz śmieci - ekonomicznie irracjonalne czyli bandyckie. Poza tym dążyć powinniśmy do budowy gospodarki bezodpadowej, w której nie ma żadnych śmieci, gdyż wszystkie odpady mogą i powinny być zarazem surowcem podlegającym reprodukcji lub wytwarzaniu gazu*. Niemcy stoją pod marketami z wielkimi torbami pełnymi butelek, tak szklanych jak i plastikowych, bo nie opłaca się ich wyrzucać. U nas butelkomat postawiony w Urzędzie Miasta Krakowa został zamknięty po dwóch miesiącach, bo "Zainteresowanie przerosło oczekiwania ratusza, w maszynie skończyły się już pieniądze wydawane mieszkańcom za butelki". Na wysokie ceny wywozu śmieci wpływ ma m.in. to, że w niektórych regionach firmy śmieciowe po wygraniu przetargu stały się monopolistami i zaczęły to wykorzystywać.
* W 2011 funkcjonowało w Polsce 155 biogazowni. Do 2015 roku ich liczba wzrosła do 278, w tym: 78 rolniczych, 99 przy oczyszczalniach ścieków, 97 przy wysypiskach. Ich potencjał produkcyjny wynosił 0,18 mld m3 biometanu. Tymczasem całkowity potencjał biometanu wynosi w Polsce do 3,8 mld m3. Cała komunikacja komunalna mogłaby i powinna funkcjonować w oparciu o komunalne zakłady produkcji komunalnego gazu odnawialnego. Powinno być to naczelnym tematem naszej kampanii samorządowej, choć trudno się tego spodziewać, ponieważ nasze samorządy są pozadłużane. Bez zaangażowania państwa trudno będzie o wdrożenie takich rozwiązań. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | przyczyny | >Czteroosobowa rodzina z Drezna w Niemczech płaci za wywóz śmieci 54 zł miesięcznie. W odległym o >270 km Wrocławiu Kowalscy w 2020 roku będą płacić 88 zł miesięcznie za taką samą usługę. W Warszawie >- 94 zł, w Poznaniu - 64 zł, w Łodzi - 96 zł. Wszędzie drożej niż w Niemczech. Bezwzględnie. >Tymczasem typowy Niemiec zarabia 10 tys. zł. Typowy Polak - 3 tys. zł....."
Cztery przyczyny ogólne odpowiadają za stan rzeczy jak wyżej. To znaczy za to, ze w poruszonej kwestii nie jest jak w Niemczech. Po pierwsze braki w zakresie organizacji zarządzania, po drugie mentalność tolerująca śmieć, po trzecie układy typu korupcyjnego, po czwarte, chęć szybkiego zysku tanim kosztem. Ten czwarty czynnik jest szczególnie interesujący. Dawnymi czasy nie było problemu z puszkami po piwie - bo od razu "złomiarze" je przechwytywali i sprzedawali. Obecnie nadal można je sprzedawać, a wszędzie ich pełno. Dlaczego? Dlaczego nie opłaca się ludziom zbierać i sprzedawać puszek po piwie???
|
|
 | 7 na 7 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: przyczyny | >>Czteroosobowa rodzina z Drezna w Niemczech płaci za wywóz śmieci 54 zł miesięcznie. W odległym o >>270 km Wrocławiu Kowalscy w 2020 roku będą płacić 88 zł miesięcznie za taką samą usługę. W Warszawie >>- 94 zł, w Poznaniu - 64 zł, w Łodzi - 96 zł. Wszędzie drożej niż w Niemczech. Bezwzględnie. >>Tymczasem typowy Niemiec zarabia 10 tys. zł. Typowy Polak - 3 tys. zł....." >Cztery przyczyny ogólne odpowiadają za stan rzeczy jak wyżej. To znaczy za to, ze w poruszonej kwestii nie jest jak w Niemczech. Po pierwsze braki w zakresie organizacji zarządzania, po drugie mentalność tolerująca śmieć, po trzecie układy typu korupcyjnego, po czwarte, chęć szybkiego zysku tanim kosztem. Ten czwarty czynnik jest szczególnie interesujący. Dawnymi czasy nie było problemu z puszkami po piwie - bo od razu "złomiarze" je przechwytywali i sprzedawali. Obecnie nadal można je sprzedawać, a wszędzie ich pełno. Dlaczego? Dlaczego nie opłaca się ludziom zbierać i sprzedawać puszek po piwie??? > Recykling i usunięcie "śmieci" zostają coraz bardziej zaniedbywane. Oszukańczy pomysł sortowania śmieci już w domu, pod groźbą podnoszenia stawek, jest tylko wybiegiem, by te stawki podnieść. Bo nikt nie kontroluje sortowania, nikt przy podnoszeniu stawki za wywóz nie potrafi przekonująco tego uzasadnić. Sam operator wywozu (co widziałem) posortowane śmieci ładuje do wspólnego "wora" na samochodzie (Firma Remondis w Bydgoszczy). Więc po co mam robić wstępny śmietnik w mieszkaniu sortując, kiedy i tak wiadomo, że podwyżki będą. Po prostu odbiera się motywację, tyle, że bardziej wyrafinowaną techniką.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) |
> nie było problemu z puszkami -od razu "złomiarze" je przechwytywali Obecnie wszędzie ich pełno. Dlaczego? Dlaczego nie opłaca się ludziom zbierać i sprzedawać puszek po piwie???też zauważyłem i tłumacze zmniejszeniem biedy za panowania PiS-u  wiadomo, konstytucja, tam gdzie ją łamią lepiej się żyje, bo może ona służy tylko elitom?
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zysk potrójny | > >nie było problemu z puszkami -od razu "złomiarze" je przechwytywali Obecnie wszędzie ich pełno. Dlaczego? Dlaczego nie opłaca się ludziom zbierać i sprzedawać puszek po piwie???> też zauważyłem i tłumacze zmniejszeniem biedy za panowania PiS-u  Oszczęnością i pracą ludzie się bogacą. Oszczędzanie jest na pierwszym miejscu. Niemcy są cztery razy bardziej bogatsi niż Polacy - ale puszek i butelek pet po rowach nie uświadczysz. Butelka wrzucona do butelkomatu zapewia zysk materialny, ekologiczny i estetyczny. Wybór więc jest prosty.
|
|
| |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: zysk potrójny |
Jesteś ofiarą neogebelsowskiej merkelistowskiej propagandy. Cała polityka Niemiec w zakresie recyklingu to medialna i propagandowa mistyfikacja. Nawet odpady radioaktywne Niemcy trzymają na powierzchni. Merkel kiedyś występowała w propagandówkach, w których przedstawiano komory solne jako podziemne składowiska odpadów radioaktywnych. Tymczasem wszystkie te odpady trzyma się na powierzchni, by mieć nad nimi lepszą kontrolę. Pokazują specjalistyczne pociągi, niby to do bezpiecznego przewozu odpadów na składowiska, a to wszystko pozostaje przy elektrowniach. Stąd podwyższony poziom promieniowania w całych południowych Niemczech. Wszystko puszczają kominem w powietrze albo do rzek, tak jak to robi się w energetyce jądrowej wszędzie na świecie. We Francji to samo! Wszędzie kłamstwa i mistyfikacje na szaloną skalę. Gdzie lądują śmieci i odpady z Paryża i innych dużych miast? Palą je! W Polsce podobne zabiegi stosuje się na tzw. ziemiach odzyskanych, gdzie przetrwały praktyki okłamywania opinii publicznej z czasów pruskich i hitlerowskich. Dlatego propaganda rządowa i samorządowa na ziemiach odzyskanych jest zupełnie inna niż na wschodzie i południu - jest zupełnie oderwana od rzeczywistości i buja w oparach absurdu. Gminy toną w długach, a oni promują picie zdrowej wody z kranu. Mają mnóstwo mediów lokalnych - byle gmina ma cztery gazety i pięć portali internetowych, radiostację albo dwie, trzy lokalne kablówki, do tego druki ulotne i pamiątkowe, a wszędzie kłamstwa i kolorowanki zamiast faktów. Mają jeszcze kilka typowo postniemieckich chwytów, jak życzenia dla stulatków i jubileuszowych małżeństw, filmiki promocyjne, rewitalizacje, szlaki turystyczne wprawdzie za miliony, ale za to na papierze. To spuścizna po SS, Himmlerze i Goebbelsie. To kultura szuj i schizofreników. To jest niebezpieczne. To szaleństwo. Tam przekręt goni przekręt. Gminy i powiaty są zadłużone na setki milionów, a oni pozują do zdjęć z dzbankami i szklankami z wodą mineralną, robiąc na prowincji centralne klimaty. Wszystko się sypie, inwestycje z dawniejszych czasów i z pierwszych lat transformacji są zdekapitalizowane, próbują to ratować podwyżkami podatków i bawią się w teatrzyki. To źle się skończy. To jest atmosfera dance macabre. Polskie władze centralne też wchodzą w te klimaty - najważniejszy jest wybór garnituru i pozowanie na tle dekoracji, dlatego są tak znienawidzone przez naród. Cała ta propaganda jest całkowicie zbędna, ale oni już tylko to potrafią.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: Śmieciowe patologie |
Może kogoś zainteresuje budowa wielkich międzygminnych składowisk odpadów na Pomorzu? Mapy satelitarne z pewnością pomogą zorientować się w skali problemu. Gospodarka bezodpadowa w Polsce to mistyfikacja!
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Czteroosobowa rodzina z Drezna w Niemczech płaci za wywóz śmieci 54 zł miesięcznie. W odległym o >270 km Wrocławiu Kowalscy w 2020 roku będą płacić 88 zł miesięcznie za taką samą usługę. W Warszawie >- 94 zł, w Poznaniu - 64 zł, w Łodzi - 96 zł. Wszędzie drożej niż w Niemczech. Bezwzględnie. >Tymczasem typowy Niemiec zarabia 10 tys. zł. Typowy Polak - 3 tys. zł. >W tamtym roku głośna była walka z "mafią śmieciową", która masowo puszcza z dymem składowane śmieci. >Tyle że przejawem tej patologii są nie tylko płonące śmietniska, ale i stawki za wywóz śmieci - >ekonomicznie irracjonalne czyli bandyckie. >Poza tym dążyć powinniśmy do budowy gospodarki bezodpadowej, w której nie ma żadnych śmieci, gdyż >wszystkie odpady mogą i powinny być zarazem surowcem podlegającym reprodukcji lub wytwarzaniu gazu*. >Niemcy stoją pod marketami z wielkimi torbami pełnymi butelek, tak szklanych jak i plastikowych, bo >nie opłaca się ich wyrzucać. U nas butelkomat postawiony w Urzędzie Miasta Krakowa został zamknięty >po dwóch miesiącach, bo "Zainteresowanie przerosło oczekiwania ratusza, w maszynie skończyły się już >pieniądze wydawane mieszkańcom za butelki". >Na wysokie ceny wywozu śmieci wpływ ma m.in. to, że w niektórych regionach firmy śmieciowe po >wygraniu przetargu stały się monopolistami i zaczęły to wykorzystywać. >* W 2011 funkcjonowało w Polsce 155 biogazowni. Do 2015 roku ich liczba wzrosła do 278, w tym: 78 >rolniczych, 99 przy oczyszczalniach ścieków, 97 przy wysypiskach. Ich potencjał produkcyjny wynosił >0,18 mld m3 biometanu. Tymczasem całkowity potencjał biometanu wynosi w Polsce do 3,8 mld m3. Cała >komunikacja komunalna mogłaby i powinna funkcjonować w oparciu o komunalne zakłady produkcji >komunalnego gazu odnawialnego. Powinno być to naczelnym tematem naszej kampanii samorządowej, choć >trudno się tego spodziewać, ponieważ nasze samorządy są pozadłużane. Bez zaangażowania państwa >trudno będzie o wdrożenie takich rozwiązań.
Myślę, że warto by zainteresować "zielonych" (nie zrobię tego ja ani i Ty, ale jakaś organizacja/partia). Chcą być widziani, muszą być aktywnymi. Niestety przedstawiciel "zielonych" na tym forum "Max Golonko3" nieco obnażył obiecanki wyborcze i cele jakie przyświecają w istocie swej polskim "zielonym". Bo problem śmieci jest bardzo poważnym problemem, czego traktowania go tak, nie zauważyłem i nie słyszałem u "zielonych". Problemy o charakterze światowym, nie są do rozwiązania przez polskich "zielonych". Natomiast polskie śmieci nie są przez "zielonych" widziane. Widać tak do końca nie mają wyobraźni. Bo to nie tylko chiński węgiel, a zaśmiecanie polskiego środowiska naturalnego.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
3 na 3 | okragly (21676 punktów) |
powinniśmy płacić za kilogram lub m3 śmieci, przy dzisiejszej technice nie byloby to problemem. Wtedy kupując w sklepie bralibysmy pod uwage koszt utylizacji (oddawali opakowania np po butach w sklepie, kupowali tyle ile zjemy, w opakowaniach zwrotnych) prawie by nie bylo śmieci  no bo jakie? nawet ogryzki bym zjadał.
szukanie raju, moim celem
|
|
Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Czteroosobowa rodzina z Drezna w Niemczech płaci za wywóz śmieci 54 zł miesięcznie. W odległym o >270 km Wrocławiu Kowalscy w 2020 roku będą płacić 88 zł miesięcznie za taką samą usługę. W Warszawie >- 94 zł, w Poznaniu - 64 zł, w Łodzi - 96 zł. Wszędzie drożej niż w Niemczech. Bezwzględnie. >Tymczasem typowy Niemiec zarabia 10 tys. zł. Typowy Polak - 3 tys. zł. >W tamtym roku głośna była walka z "mafią śmieciową", która masowo puszcza z dymem składowane śmieci. >Tyle że przejawem tej patologii są nie tylko płonące śmietniska, ale i stawki za wywóz śmieci - >ekonomicznie irracjonalne czyli bandyckie. >Poza tym dążyć powinniśmy do budowy gospodarki bezodpadowej, w której nie ma żadnych śmieci, gdyż >wszystkie odpady mogą i powinny być zarazem surowcem podlegającym reprodukcji lub wytwarzaniu gazu*. >Niemcy stoją pod marketami z wielkimi torbami pełnymi butelek, tak szklanych jak i plastikowych, bo >nie opłaca się ich wyrzucać. U nas butelkomat postawiony w Urzędzie Miasta Krakowa został zamknięty >po dwóch miesiącach, bo "Zainteresowanie przerosło oczekiwania ratusza, w maszynie skończyły się już >pieniądze wydawane mieszkańcom za butelki". >Na wysokie ceny wywozu śmieci wpływ ma m.in. to, że w niektórych regionach firmy śmieciowe po >wygraniu przetargu stały się monopolistami i zaczęły to wykorzystywać. >* W 2011 funkcjonowało w Polsce 155 biogazowni. Do 2015 roku ich liczba wzrosła do 278, w tym: 78 >rolniczych, 99 przy oczyszczalniach ścieków, 97 przy wysypiskach. Ich potencjał produkcyjny wynosił >0,18 mld m3 biometanu. Tymczasem całkowity potencjał biometanu wynosi w Polsce do 3,8 mld m3. Cała >komunikacja komunalna mogłaby i powinna funkcjonować w oparciu o komunalne zakłady produkcji >komunalnego gazu odnawialnego. Powinno być to naczelnym tematem naszej kampanii samorządowej, choć >trudno się tego spodziewać, ponieważ nasze samorządy są pozadłużane. Bez zaangażowania państwa >trudno będzie o wdrożenie takich rozwiązań.
W Polsce nie rozwiązuje się trudnych problemów a już na pewno nie takich, których rozwiązanie wymagałyby od wszytkich zrozumienia, porozumienia, wysiłku i ustępstw.
W Polsce walczy się głównie o władzę i zajmuje się przymuszaniem innych do jej uznania.
Żeby cena za wywozke śmieci była dobra, trzeba by ujawnić związane z tym finanse a na to nikt w Polsce się nie zgodzi, ze strachu, że i jego finanse mogą być ujawnione.
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | Zrobiono z ludzi śmieciarzy (z całym szacunkiem dla tych, co pracują profesjonalnie w tej niezbędnej branży), którzy muszą segregować odpady na pizdylion kategorii, podczas gdy nowoczesne zakłady utylizacji robią to automatycznie. No ale ktoś mógł zarobić, więc czemu nie. Wszystko pod przykrywką 'zielonych' idei, które robią kretynów z ludzi, którzy zdają się inaczej wydawać całkiem rozsądnymi.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|