 |
Delfiny nie zasługują na delfinoterapię!!! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-01-2020 15:22 | Arminius (25555 punktów) | Delfiny nie zasługują na delfinoterapię!!!
2 na 2 | Delfiny to mądre, piękne, pełne charyzmy ssaki - robiące bardzo korzystne wrażenie na ludziach. I dlatego są wykorzystywane przez żądnych zysku pseudonaukowych szarlatanów w tak zwanej delfinoterapii. Jest ona etycznie na cenzurowanym wielkim - z czterech powodów. Primo, nie ma żadnych naukowych ( evidence based ) dowodów na to, iż oddziałuje dodatnio na polepszenie kondycji psychofizycznej dzieci w spectrum autyzmu - które najczęściej na nią trafiają. Secundo, pomimo sytuacji jak wyżej - jest to terapia koszmarnie droga. Tertio, w trakcie terapii jak wyżej trafiają się kontuzje ( także poważne) dzieci pływających z delfinami, które, bądź co bądź - są dzikimi zwierzętami; zdarzały się także przypadki zarażenia się owych dzieci (i instruktorów) pasożytami żerującymi na ciele delfinów. Wreszcie po czwarte, last but not least - skandalicznym aspektem delfinoterapii jak wyżej jest fakt, iż delfiny w niej uczestniczące przebywają wbrew swej woli w niewoli i zmuszane są do czynności, które nie są ich naturalnych zachowaniem. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału: skepticali(*)ms-in-psychotherapy-for-youth/"Dolphin-assisted therapy (DAT) is a popular treatment for a host of mental disorders and developmental disabilities. In particular, DAT is widely used around much of the world for autism spectrum disorder and other developmental disabilities in children, adolescents, youth, and adults. DAT typically involves swimming or interacting with captive dolphins with the expectation that contact with them generates powerful therapeutic effects. DAT was introduced in the 1970s and has become a highly lucrative business in several countries, including the United States. Most captive dolphin parks offer some version of a DAT experience for visitors, and many advance nonspecific and often expansive claims about its effectiveness. In doing so, they may appeal to a range of explanations, including increased concentration abilities, reward, changes in brain waves, and the purported “healing effects” of echolocation (the sonar that dolphins use to locate and identify living and nonliving objects). DAT facilities typically charge visitors exorbitant fees for “treatments” that can last anywhere from one session to several sessions over a week, and no professional accreditation is required. DAT’s popularity notwithstanding, several methodological reviews of published studies have revealed that there is no credible scientific evidence for its long-term effectiveness for autism spectrum disorder or any other condition (Humphries 2003; Marino and Lilienfeld 1998; Marino and Lilienfeld 2007a; Marino and Lilienfeld 2007b). Virtually all published studies alleging the effectiveness of DAT are seriously methodologically flawed and lack both internal validity (experimental rigor) and external validity (generalizability). For example, few if any studies adequately account for the nonspecific effects of hope and support from mental health professionals, so any apparent benefits of DAT may merely be due to what psychologists term a placebo effect—improvement resulting from the mere expectation of improvement. In addition, there is no compelling evidence that the seeming effects of DAT reflect anything more than the short-term boost in mood resulting from interacting with a highly charismatic and intelligent animal. In short, there remains no credible peer-reviewed evidence that DAT is scientifically legitimate." | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | okragly (21676 punktów) | >Delfiny to mądre, piękne ssaki dlatego są wykorzystywane przez szarlatanów w tz delfinoterapii. korzystajac z okazji zareklamuje rajoterapie (leczenie rajem). Tam bylo wszystko co człowiekowi potrzebne do szczęścia, że wymienie niektóre; leczenie sloncem, woda (w tym morską), ogrodem, zwierzętami, rodzinna atmosfera, pożywieniem, powietrzem czystym, lekka pożyteczna praca np z zwierzetami lub w ogrodzie
w raju delfiny nie wystepowaly, raczej nie moga miec wplywu, ale polecalbym łażenie po drzewie, bez tego dzieci sa "niedorozwiniete"
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | zaneguję rajoterapię | > >Delfiny to mądre, piękne ssaki dlatego są wykorzystywane przez szarlatanów w tz delfinoterapii.> korzystajac z okazji zareklamuje rajoterapie (leczenie rajem).W Jonestown też podobno był raj i... rajoterapia - aż się sprawa rypła w 1978r. pl.wikipedia.org/wiki/Jim_Jones_(przyw%C3%B3dca_sekty)
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: zaneguję rajoterapię | > >>Delfiny to mądre, piękne ssaki dlatego są wykorzystywane przez szarlatanów w tz delfinoterapii.> >korzystajac z okazji zareklamuje rajoterapie (leczenie rajem).> W Jonestown też podobno był raj i... rajoterapia - aż się sprawa rypła w 1978r.Jonestown był zoorganizowany wg koncepcji patriarchalnej, hierarchicznie, przemoc, pieniądze. Raj to matriarchat (niema papieża), pieniędzy i jest mała strukturą maks 50 osób zamiast delfinoterapii proponuje spacery, w raju duzo chodzili 
szukanie raju, moim celem
|
|
 | | j23a (1186 punktów) | Odp: Delfiny nie zasługują na delfinoterapię!!! |
>w raju delfiny nie wystepowaly, raczej nie moga miec wplywu, ale polecalbym łażenie po drzewie, bez tego dzieci sa "niedorozwiniete"
Wody w oceanach tam nie było (przecież ten raj to chyba na Ziemi)?
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>w raju delfiny nie wystepowaly, raczej nie moga miec wplywu, ale polecalbym łażenie po drzewie, bez tego dzieci sa "niedorozwiniete" >Wody w oceanach tam nie było (przecież ten raj to chyba na Ziemi)? był oceany, rajski czlowiek plywal w niech, żywil sie z oceanu (lapal ryby) pływał po oceanie (zasiedlał wyspy) ale nie mial bezposredniego kontaktu z delfinami tak jak z wilkiem, psem (dogoterapia). Nie bylo bajek dla dzieci o delfinie. W oceanach moglaby sie wyksztalcic cywilizacja? Delfiny sa bardzo inteligentne (z pożywienia) Ale nie maja chwytnych dloni, jak my.
szukanie raju, moim celem
|
|
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Armi, sam zauważasz, że delfiny to dzikie zwierzęta - drapieżniki i szkodniki. Dobrze, że udało się znaleźć jakieś sensowne przeznaczenie gospodarcze dla tych niepożytecznych zwierząt (poza mięsem, tłuszczem i skórami, które są już z nich pozyskiwane). Argument z tego, że są to zwierzęta groźne, jest bez sensu. Groźne są wszystkie zwierzęta, nawet te udomowione, jak psy, koty, konie, krowy, świnie, owce itp. Jeżeli człowiek je wykorzystuje, bo są mu potrzebne, to całe ryzyko leży po jego stronie. W argumencie, że delfiny są groźne, więc nie nadają się do wykorzystania, nie ma za krzty rozsądku! Maszyny też są groźne. Człowiek dla człowieka też stwarza ryzyko. W końcu - można się potknąć o własne nogi, ugryźć się we własny język, udławić się własną śliną itp. Na wszystko trzeba uważać w tym koszmarnym świecie! Delfiny to bardzo dobre zwierzęta! Da się z nimi zrobić bardzo dużo! Są zwierzęta, z którymi nie da się nic zrobić. Ale podejrzewam, że delfinoterapia to nie jest tak dochodowy biznes, jak to się przedstawia. Tam są wielkie i stałe koszty utrzymania infrastruktury i zwierząt, potrzeba wyszkolonych, silnych i zdrowych ludzi, biznes jest mało mobilny (baseny są nieprzenośne), a warunki pracy ciężkie dla pracowników (chłód, wilgoć, instynktowne zachowania zwierząt). Cała ta afera to być może tylko próba przykrycia faktu, że to się zwyczajnie nie opłaca. W Polsce deficytowe są nawet zwykłe pływalnie. Delfinarium byłoby kompletną plajtą. Dlatego przypuszczam, że delfinaria i delfinoterapia to mistyfikacja inwestycyjna, jakich wiele w tym zdradliwym i zbrodniczym kraju, jakim są Stany Zjednoczone Ameryki (SZA). W SZA krąży wiele takich bajkowych opowieści inwestycyjnych, które są przepisem na kompletną plajtę jeszcze zanim zaczną działać. Wykorzystuje się naiwność inwestorów i ich pozytywny sentyment do delfinów, namawia na wydatki, przedstawiając kłamliwe obietnice wielkich obrotów i zysków, a potem całe pieniądze znikają, zanim cokolwiek powstanie. Ameryka to chory kraj oszustów, złodziei, morderców, pornografów, prostytutek, narkomanów, hazardzistów, homoseksualistów, wszelkich szaleńców i przestępców. Dlatego ich rządy wspierają Izrael i Jerozolimę. Moloch począł bękarta! ******* ******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | Dragan czy Ty w ostatnim czasie uderzyłeś się mocno w głowę? Brałeś jakieś leki i skończyły się zapasy? Skończ p*****lić o tych mistyfikacjach bo to zaczyna wyglądać na trolling lub jakieś szaleństwo maniakalne typu Hamerlikowego.
|
|
|  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Jest Moderacja. Jeżeli mój hiperrealizm Ci nie odpowiada, to poproś Moderację o więcej idylliczności. Pływalnie to również jest mistyfikacja inwestycyjna. Znaczący odsetek tych przedsięwzięć jest deficytowy od momentu otwarcia. Okazuje się, że tu nie ma chętnych do pływania na basenie, nie ma tylu klientów, nie ma takiego rynku akcesoriów pływackich, sklepy sportowe przy pływalniach natychmiast plajtują itp. Ludzie boją się zarazić pasożytami i wirusami (brodawki!). Złośliwcy i ciemniaki wchodzą do wody brudni, wypróżniają się do wody, w której pływa ich kał, mocz i ślina. Szatnie są okradane, tak jak samochody na parkingach. W okolicach pływalni zdarzają się napaści. Wszędzie dręczą mężczyzn fałszywymi oskarżeniami o gwałty, molestowania i pedofilię! Wszędzie prowokacje przebiegłych i chorych psychicznie kobiet! (Erotomanie). Szantażują i żądają haraczy. W przeciwnym wypadku publikują sfabrykowane materiały w prasie lokalnej! To wszystko są elementy tego mafijnego biznesu Niemców, Cyganów i Żydów. Trzeba mieć się na baczności jak w łaźni publicznej za cezarów! W Warszawie mafie oszustów inwestycyjnych w białych kołnierzykach znowu robią mistyfikacje inwestycyjne na nieruchomościach, biurowcach, wieżowcach, centrach handlowych. Sam śledziłem kiedyś losy funduszu inwestycyjnego, który inwestował w nieruchomości. Interes miał być pewien, lecz wszystko splajtowało w dwa lata, wcześniej jednostki uczestnictwa traciły na wartości z dnia na dzień (potrącali za zarządzanie). Bank, który miał w ofercie te fundusze, już nie istnieje. Żyd Moravetz podobno wchodzi w linie lotnicze. Już był jeden taki, co na czymś podobnym popłynął wprost do nieba przez rany kłute i cięte. Jego miano od Adama. W banku narodowym sprzedają fałszywe monety - mają być złote i srebrne, a są tylko w kolorze złota i srebra, za to kosztują po pół tysiąca. Przypominam, że kiedyś zdradziecki i zbrodniczy rząd tego priwislinskiego oblastu przepuścił nawet złotówkę - zrobili hiperinflację, bo sami mieli dolary. Tak te k-wy dokonują tu przekształceń własnościowych. ******* ******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
|  | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Dragan czy Ty w ostatnim czasie uderzyłeś się mocno w głowę? Brałeś jakieś leki i skończyły się zapasy? >Skończ p*****lić o tych mistyfikacjach bo to zaczyna wyglądać na trolling lub jakieś szaleństwo maniakalne typu Hamerlikowego.
Typu hamerlikowego! O to, to chodziło ma się rozumieć! Bo szaleństwa nie wyleczysz na tym forum. Są inne od tego specjalistyczne jednostki niedostępnej służby zdrowia publicznego.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 2 na 2 | j23a (1186 punktów) | >Dragan czy Ty w ostatnim czasie uderzyłeś się mocno w głowę? Brałeś jakieś leki i skończyły się zapasy? >Skończ p*****lić o tych mistyfikacjach bo to zaczyna wyglądać na trolling lub jakieś szaleństwo maniakalne typu Hamerlikowego.
Jego wypowiedzi to od dawna jest trolling i to bardzo niskich lotów.
W takim wątku wypada jednak jawnie piętnować takie pier ...
ps Obawiam się że na trolling nie ma leków.
|
|
| |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>Obawiam się że na trolling nie ma leków.
Ludzie obawiają się różnych rzeczy. Są rzeczy, których obawiasz się bardziej niż trollingu? ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Delfiny to mądre, piękne, pełne charyzmy ssaki - robiące bardzo korzystne wrażenie na ludziach. I >dlatego są wykorzystywane przez żądnych zysku pseudonaukowych szarlatanów w tak zwanej >delfinoterapii. Jest ona etycznie na cenzurowanym wielkim - z czterech powodów. Primo, nie ma >żadnych naukowych ( evidence based ) dowodów na to, iż oddziałuje dodatnio na polepszenie kondycji >psychofizycznej dzieci w spectrum autyzmu - które najczęściej na nią trafiają. Secundo, pomimo >sytuacji jak wyżej - jest to terapia koszmarnie droga. Tertio, w trakcie terapii jak wyżej trafiają >się kontuzje ( także poważne) dzieci pływających z delfinami, które, bądź co bądź - są dzikimi >zwierzętami; zdarzały się także przypadki zarażenia się owych dzieci (i instruktorów) pasożytami >żerującymi na ciele delfinów. Wreszcie po czwarte, last but not least - skandalicznym aspektem >delfinoterapii jak wyżej jest fakt, iż delfiny w niej uczestniczące przebywają wbrew swej woli w >niewoli i zmuszane są do czynności, które nie są ich naturalnych zachowaniem. Z zachowaniem/raczej zmuszaniem nienaturalnym zachowań zwierząt mamy i do czynienia w cyrkach, co ostatnio jest tępione i według mnie słusznie. Jeśli cyrk wymyślił człowiek, to niech on prezentuje cyrkowe sztuczki, ale nie jako wybitny treser zwierząt. To jest całkowite pomylenie pojęć, mające potwierdzać biblijną "prawdę", że człowiek rzeczywiście panuje nad wszelkimi zwierzętami na tym świecie. A sprawa delfinów i ich towarzystwa w czasie porodu człowieka w wodzie, jest równie idiotyczna jak zasadom religii panującym. No bo co może mieć za doświadczenia noworodek? Owszem nadal jest, opuszczając miejsce wód płodowych w brzuchu rodzicielki i przechodzi do środowiska wód naturalnych w którym żyją delfiny. Po pierwsze następuje szok termiczny. W chwili rodzenia jak rozumiem jest nadal połączony pępowiną z rodzicielką. Jednak nagle zostaje wyrzucony w środowisko wodne, o wiele niższej temperaturze. Jest pewien zakres tolerancji na temperaturę zewnętrzną (poza macicą) organizmu ludzkiego nawet nieuodpornionemu jeszcze na ataki czynników zewnętrznych. Bo to nie tylko temperatura, ale i obecność agresywnych bakterii środowiska wodnego, nie znanego zwierz etom lądowym. Ale jak myślicie? Co jest większym szokiem? Czy jak noworodek wyjdzie z łona matki w sali operacyjnej-porodowej, ćzy jak nagle zderzy się ze środowiskiem wodnym które intensywniej odbiera ciepło zachowane w łonie matki? Nie wiadomo czy same delfiny chętniej pływają i się rozmnażają przy przynajmniej temperaturze wody 370 w skali Celsjusza, co jest minimum wymogów rodzenia w wodzie człowieka. W powietrzu (czytaj środowisku o mniejszej zdolności do wymiany ciepła jak w wodzie) w czasie rodzenia, które się ukształtowało w drodze naturalnej, kiedy dotąd tak robiono, nie zdając sobie nawet sprawy, że to cecha wszystkich zwierząt lądowych. A człowiek nie jest tak naprawdę zwierzęciem lądowym? Wprowadzanie takich innowacji uważam prosto za nienaturalne udziwnianie, naturalnych danemu gatunkowi kreacji gatunku. To przysłowiowy cyrk. To kosztuje i wyraźnie mi podpada zboczeniom/uleganie głupotom u ludzi stających się nagle posiadaczami fortun ("EuroJackpol") przypadkiem, chcącym za eksperymentować, z głupoty na sobie. Tak, tak. Pieniądz w rękach idioty pogłębia jego stan psychiczny, do stanu już innego idioty, łowcy pieniędzy, który rad niezwykle ze swojego eksperymentu, głosi swą pazerność na pieniądze światu, o swym nowatorstwie. Co gorsza ma wielu zwolenników. I to jest smutne, czego oczywiście delfiny nie czują. No bo skąd wiemy co delfiny czują, co za pomysły mają ludzie?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | cały ten cyrk | Delfinoterapia ma coś z cyrku. I jako taka zasługuje na ostrą krytykę.
|
|
|  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | Odp: cały ten cyrk | >Delfinoterapia ma coś z cyrku. I jako taka zasługuje na ostrą krytykę.
Na krytykę zasługuje wszelki wyzysk, który prowadzi do wyniszczenia, nie myślic z symbioza.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >Delfinoterapia ma coś z cyrku. I jako taka zasługuje na ostrą krytykę.> Na krytykę zasługuje wszelki wyzysk, który prowadzi do wyniszczenia, nie myślic z symbioza.10 tys lat temu poszliśmy złą drogą, trzeba sie więc cofnąć do raju  jako punkt startu i wybrac inna, zgodną z naturą czlowieka droge
szukanie raju, moim celem
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Delfinoterapia ma coś z cyrku. I jako taka zasługuje na ostrą krytykę. >Na krytykę zasługuje wszelki wyzysk, który prowadzi do wyniszczenia, nie myślic z symbioza.
Jak zwykle trafiasz po linii tematycznej w samo centrum zagadnienia, czyli nie piszesz na temat. Jeszcze, tak przy temacie, jak widzisz łączenie pojęcia symbiozy z pojęciem wyzysku? Gdyby to był mój wątek już bym wyrzucił Twój wpis jako nie na temat. Swoją obecnością zagracasz forum.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Delfinoterapia ma coś z cyrku. I jako taka zasługuje na ostrą krytykę.
Takie eksperymenty na bezbronnym osesku, który nie ma jeszcze świadomości, że żyje, są tylko i wyłącznie godne publicznego i ostrego potępienia. To robią kochający podobno rodzice z całą świadomością. Tato nagrzany plażowym słońcem nie wskoczy do chłodnej wody bezmyślnie, bo przed tym spróbuje ochłodzić się pod prysznicem lub spryskać się stojąc na plażowej płyciźnie. Bo wie co to szok termiczny i boi się skutków przypadkowego udaru. Swojemu potomkowi, bezbronnemu oseskowi takie szokujące eksperymenty jednak funduje. Nie rozumiem Arminiusie, ludzkiej głupoty, z której najgorszą zaklasyfikowałbym uleganie bezkrytyczne nowomodzie, nawet takiej gdzie się okazuje po pół roku, że przemija. Na takie fanaberie stać tylko bogatych idiotów.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | >Delfinoterapia ma coś z cyrku. I jako taka zasługuje na ostrą krytykę.
Armi, to marny argument, że delfinoterapia ma coś z cyrku, więc powinna zniknąć. Nie bierzesz pod uwagę, że krytyka cyrku to może być tak naprawdę jego kryptoreklama, w myśl zasady - nieważne jak mówią, ważne że mówią. Jest wielu miłośników tej formy rozrywki. Szukają oni mocnych wrażeń i silnych podniet. Krytyka cyrku to dla nich zachęta do jego odwiedzenia. Co to jest dobry argument? Opłacalność. Delfinoterapia jest nieopłacalna do uprawiania jako profesja i biznes, bo jest niedochodowa i kosztochłonna. To jest najostrzejszy argument przeciwko delfinoterapii - kto w to zainwestował, ten splajtował. Dlaczego? Już o tym wspomniałem. Koszty stałe tego biznesu są olbrzymie i nie do udźwignięcia przez ten rynek. Jak chcesz, to rozczulaj się nad delfinami. To luksus w tym świecie, więc gratuluję posiadania tego problemu. Jesteś - widać - pan pełną gębą! Osobiście nigdy bym nie zainwestował w delfinarium złamanego szeląga. W pływalnie zresztą też. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
2 na 2 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | Odp: Delfiny nie zasługują na delfinoterapię!!! | >delfiny w niej uczestniczące przebywają wbrew swej woli w niewoli i zmuszane są do czynności, które nie są ich naturalnych zachowaniem.
Widać, że nie czytałeś Biblii. Bóg stworzyl nas na swoje podobieństwo i świat dla nas, żeby nam służył. Delfin istnieje tylko po to, żeby służyć swoim Panom, tak samo jak kura czy świnia przez całe życie wieziona w klatce. Myszy i małpy Bóg stworzył po to żebyśmy mogli na nich eksperymentować, podawac różne leki, zawsze w dużych ilościach, zakazajac wcześniej zwierzę ciężką chorobą.
Nawet podludzi Bóg stworzył dla wyzysku przez boskich nadludzi.
Zrobilio się szkoda delfina, że nie może sobie po morzach popływać? Oooop W kierat i do roboty, ku chwale Panów właścicieli.
Dodam jeszcze, że to ironia zanim jakiś zły człowiek, zarzuci mi, że w tym nie ma ironii.
W rzeczywistości gardze odbieraniem innym istotom wszystkiego, nawet ich ciała. Tak zachowuje się tylko szarańcza i ludzkość.
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Delfiny to mądre, piękne, pełne charyzmy ssaki - robiące bardzo korzystne wrażenie na ludziach. Delfiny, podobnie jak psy, to pozytywne wrażenie zawdzięczają swemu antropo-lizusostwu, organizmy niezależne uważamy za głupsze.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >Delfiny to mądre, piękne, pełne charyzmy ssaki - robiące bardzo korzystne wrażenie na ludziach.> Delfiny, podobnie jak psy, to pozytywne wrażenie zawdzięczają swemu antropo-lizusostwu,mamy wspólna cechę, która nas zbliża, jesteśmy ssakami i stadni (stąd chyba antropo-lizusostwu (fajne slowo, chyba sama wymyśliłaś  Czy delfiny są terytorialne tak jak z definicji ludzie i psy? > organizmy niezależne uważamy za głupsze.nie mam przekonania
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Delfiny, podobnie jak psy, to pozytywne wrażenie zawdzięczają swemu antropo-lizusostwu,> mamy wspólna cechę, która nas zbliża, jesteśmy ssakami i stadniZ lwami też mamy tę cechę, ale lwy nam się czemuś nie podlizują. > antropo-lizusostwu (fajne slowo, chyba sama wymyśliłaś  Pytanie czy jako pierwsza; było łatwo, więc niekoniecznie. > Czy delfiny są terytorialne tak jak z definicji ludzie i psy?W otwartym oceanie byłaby w tego rodzaju możliwość?  > >organizmy niezależne uważamy za głupsze.> nie mam przekonaniaMyślisz o tasiemcu? 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >>Delfiny, podobnie jak psy, to pozytywne wrażenie zawdzięczają swemu antropo-lizusostwu,> >mamy wspólna cechę, która nas zbliża, jesteśmy ssakami i stadni> Z lwami też mamy tę cechę, ale lwy nam się czemuś nie podlizują.podlizuja tylko ich niedopuszczamy do siebie, a tym bardziej do dzieci. Jeszcze jedna zależność, antropo-lizusostwo a mięsożerność > >antropo-lizusostwu (fajne slowo, chyba sama wymyśliłaś  > Pytanie czy jako pierwsza; było łatwo, więc niekoniecznie.jaka skromna, dlatego w raju był matriarchat, bez niego nie ma raju, nie byłoby ludzi > >Czy delfiny są terytorialne tak jak z definicji ludzie i psy?> W otwartym oceanie byłaby w tego rodzaju możliwość?  Jesteśmy dziećmi sawanny, stepu a to morze trawy po zastanowieniu chyba nie, ale? maja geolokalizacje to technicznie jest możliwe. Terytorializm ułatwia życie a delfiny sa mądre, to czemu mialyby na to nie wpaść (maja z nas np gwałt, grupa mlodych -morświnkę?)
szukanie raju, moim celem
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>mamy wspólna cechę, która nas zbliża, jesteśmy ssakami i stadni >>Z lwami też mamy tę cechę, ale lwy nam się czemuś nie podlizują. >podlizuja tylko ich niedopuszczamy do siebie, Nie dopuszczamy, bo lwie lizusostwo ogryzionym bokiem by nam wyszło.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | > >>Delfiny, podobnie jak psy, to pozytywne wrażenie zawdzięczają swemu antropo-lizusostwu,> >mamy wspólna cechę, która nas zbliża, jesteśmy ssakami i stadni> Z lwami też mamy tę cechę, ale lwy nam się czemuś nie podlizują.Lew jest głupszy od psa czy psowatych bo nie analizuje tak jak one zachowania innych obiektów inteligentnych (np. ich języka gestów, zapachu, głosu) i nie nawiązuje współpracy opartej o wzajemnych korzyściach. > >Czy delfiny są terytorialne tak jak z definicji ludzie i psy?> W otwartym oceanie byłaby w tego rodzaju możliwość?  Trudniej zaznaczyć teren technicznie (znaki zapachowe łatwo się rozpraszają).
|
|
| | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>>>Delfiny, podobnie jak psy, to pozytywne wrażenie zawdzięczają swemu antropo-lizusostwu, >>>mamy wspólna cechę, która nas zbliża, jesteśmy ssakami i stadni >>Z lwami też mamy tę cechę, ale lwy nam się czemuś nie podlizują. >Lew jest głupszy od psa czy psowatych bo nie analizuje tak jak one zachowania innych obiektów inteligentnych (np. ich języka gestów, zapachu, głosu) i nie nawiązuje współpracy opartej o wzajemnych korzyściach. przecież to koty! a one poprzez swoje antropo-lizusowstwo dają sie lubić (nie mialem kota, psa też)
>>>Czy delfiny są terytorialne tak jak z definicji ludzie i psy? >>W otwartym oceanie byłaby w tego rodzaju możliwość? >Trudniej zaznaczyć teren technicznie (znaki zapachowe łatwo się rozpraszają). ale i w oceanie jakiś porządek musi być
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) |
>>Lew jest głupszy od psa czy psowatych bo nie analizuje tak jak one zachowania innych obiektów inteligentnych (np. ich języka gestów, zapachu, głosu) i nie nawiązuje współpracy opartej o wzajemnych korzyściach. >przecież to koty! a one poprzez swoje antropo-lizusowstwo dają sie lubić (nie mialem kota, psa też)
1. To widać od razu że nie miałeś porządnego psa. A zwłaszcza nie mieszkałeś z Owczarkiem Środkowoazjatyckim, Canan Dogiem czy Łajką Wschodniosyberyjską (ta ostatnia z teorii). Wiedziałbyś że normalny pies to partner do życia a nie sługa czy lizus (a że przy okazji czyta w uczuciach jak w książce to inna sprawa). Lajka człowiekowi łapie kolacje a nie odwrotnie (co najwyżej razem polują), to określa współpracę dość jasno.
2. Nadal obstawiam że lew ma kiepską analiza zachowania ludzi a i IQ nie najlepsze.
>>>W otwartym oceanie byłaby w tego rodzaju możliwość? >>Trudniej zaznaczyć teren technicznie (znaki zapachowe łatwo się rozpraszają). >ale i w oceanie jakiś porządek musi być
Delfiny oddają mocz co parę minut, pewnie nie bez powodu. Tylko jakoś znaczeni obszaru to sobie w ten sposób nie wyobrażam za bardzo.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Delfiny są bohaterami popkultury, ikonami przyrody, a jako takie - bohaterami bajek rynkowych. Wszyscy mamy sobie wyobrażać, że otacza nas świat, który stać na delfinaria i delfinoterapię. Po obudzeniu to może się okazać bardzo bolesne złudzenie. Na delfinaria i delfinoterapię nikogo nie stać. Te delfinaria, jakie mamy w głowie, to były plany filmowe, dekoracje i atrapy, albo scenerie pojedynczych, specjalistycznych ośrodków naukowych, zajmujących się zwierzętami morskimi. Poza wielomilionowymi aglomeracjami w najbogatszych krajach świata nie widać sensu ekonomicznego tego typu przedsięwzięć. Podobno w Polsce pod Warszawą miało powstać jakieś delfinarium, ale chyba się nie udało. Powodem były - jakoby - protesty ekologów, ale pewnie były bardziej trywialne przyczyny fiaska tej inwestycji (wszystko rozbiło się o pieniądze). Poza tym, te delfinaria to samorządowa propaganda. Burmistrz coś chciał, ale miał wrogów, a delfinki płakały, bo nie miały domu i musiały zostać w oceanie. Jaki dobry burmistrz... Gorzej, że tygrysy zostały. Na nie są pieniądze z podwyżek opłat i podatków, tylko w opiece społecznej cięcia. Taka metoda stwarzania wrażenia, że żyjesz w innym, lepszym (bogatszym) świecie bez problemów. Bo tu największym problemem jest delfinarium, a nie bankructwo miasta. Delfinarium = temat zastępczy, mistyfikacja inwestycyjna i propagandowa, zasłona fantazji. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Najinteligentniejsze psy w porównaniu z człowiekiem funkcjonują na poziomie głębokiej niepełnosprawności intelektualnej. Dobrze, że nie mają rąk i nie posługują się narzędziami, bo natychmiast zrobiłyby sobie nimi krzywdę. Podobnie może być z delfinami. Wydają się inteligentne, ale w porównaniu z człowiekiem są głupie. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Lew jest głupszy od psa czy psowatych bo nie analizuje tak jak one Skąd pomysł, że pies coś analizuje?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | |  | | j23a (1186 punktów) | > >Lew jest głupszy od psa czy psowatych bo nie analizuje tak jak one> Skąd pomysł, że pies coś analizuje?Badania behawioralne (również koni). Wstęp masz tu: www.pdmpro(*)ul/84,jak-madre-sa-konie-.htmlps Nie troluj bo karmił nie będe (2 sztuki w tym wątku starczą).
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie trolujTwoja antycypacja personalna stąd, że masz świadomość rangi swojego 'argumentu'? 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >>Lew jest głupszy od psa czy psowatych bo nie analizuje tak jak one> >Skąd pomysł, że pies coś analizuje?> Badania behawioralne znasz historię konia zwanego Mądry Hans? który zasłynął jako niezwykle inteligentne zwierzę. Dzięki swojemu nauczycielowi Wilhelmowi von Ostenowi nauczył się rozwiązywać pokazywane mu zadania arytmetyczne i wystukiwać odpowiedzi kopytem. Osten, nauczycielem matematyki, uważał, że inteligencja jest zależna od kształtu i wielkości głowy, że zwierzęta są istotami o wiele mądrzejszymi, niż się wydaje. www.tajemnice-swiata.pl/madry-hans/
szukanie raju, moim celem
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Delfiny, podobnie jak psy, to pozytywne wrażenie zawdzięczają swemu antropo-lizusostwu,> >mamy wspólna cechę, która nas zbliża, jesteśmy ssakami i stadni> Z lwami też mamy tę cechę, ale lwy nam się czemuś nie podlizują.> >antropo-lizusostwu (fajne slowo, chyba sama wymyśliłaś  > Pytanie czy jako pierwsza; było łatwo, więc niekoniecznie.> >Czy delfiny są terytorialne tak jak z definicji ludzie i psy?> W otwartym oceanie byłaby w tego rodzaju możliwość?  > >>organizmy niezależne uważamy za głupsze.> >nie mam przekonania> Myślisz o tasiemcu?  Tasiemce się nadają i są wykorzystywane do łapania ryb. Widziałem wędkarza w Toruniu na Bulwarze Filadelfijskim (nad Wisłą), jakby tam były ryby, który wędkował siedząc na rozkładanym krzesełku. Zaintrygował mnie gdyż stale wyciągając wędkę, pochylał się i coś wyciągał spod krzesełka. Zbliżyłem się jak tylko można było i stanąłem zdumiony. Wędkarz się pochylał wyciągał sobie kawałek tasiemca urywał jego część zawieszał na haczyku i zarzucał powtórnie. W spodniach zrobił sobie przemyślną dziurkę zamykaną na zameczek błyskawiczny. Czego to ludzie nie wymyślą. Coś spieprzyłem? To przepraszam ale to efekt zbyt częstych kontaktów z Hamerlikiem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Opracowałem koncepcję karasiarium i karasioterapii. Szczegóły koncepcyjne CARASSIO Rehabilitation&Spa Fun Diamond Resort Gold wkrótce!
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > Opracowałem koncepcję karasiarium i karasioterapii. Szczegóły CARASSIO Rehabilitation&Spa Fun Diamond Resort Gold piranioterapia- piranie wysysają chora krew wieloryboterapia- przebywanie w żołądku wieloryba szokoterapia- dzieci lubią jak sie je straszy
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | |  | | j23a (1186 punktów) | >> Opracowałem koncepcję karasiarium i karasioterapii. Szczegóły CARASSIO Rehabilitation&Spa Fun Diamond Resort Gold >piranioterapia- piranie wysysają chora krew >wieloryboterapia- przebywanie w żołądku wieloryba >szokoterapia- dzieci lubią jak sie je straszy > szukanie raju, moim celem
UPRASZA SIĘ O NIEDOKARMIANIE TROLA!!!
|
|
| | | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Biorę! To będą główne atrakcje pobytu w Champagne CARASSIO Kasprowy Wierch Summit Sparkling Wellness Promenade! Idę pisać ogłoszenie, że poszukujemy inwestorów. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| Elasp (6859 punktów) |
Nawet jeżeli delfinoterapia nie pomaga, to przynajmniej nie szkodzi (inaczej niż incydentalnie) i już dlatego powinna istnieć. Nie ma powodu zakazywać rzeczy nieszkodliwych.
|
|
 | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Jak kogoś stać, to sobie może urządzić infrastrukturę do delfinoterapii bez pytania nikogo o zdanie, i korzystać z jej dobrodziejstw. Ale to bardzo kosztowne hobby milionerów. Przy udziale tej samej liczby personelu, ale bez delfinów, za mniejsze pieniądze można urządzać sesje bardzo intensywnej terapii wodnej. Sądzę, że to przeważyło o małej popularności delfinoterapii. Inne terapie z udziałem zwierząt (tzw. zooterapie) - koni, kuców, alpak, psów również są dużo tańsze do uprawiania, a wcale nie tak popularne i atrakcyjne, i nie tak dochodowe, jak się sądzi. Alpakoterapia, link: www.poradn(*)otoczen-aa-ZDx8-fdy4-w3La.html Warto też wiedzieć, że dla wielu pacjentów od kontaktów ze zwierzętami ważniejsze są kontakty z ludźmi, na przykład w trakcie zwykłej terapii zajęciowej, rehabilitacji i fizjoterapii. Wbrew pozorom, nie każdy lubi zwierzęta i kontakt z nimi. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
|  | | Elasp (6859 punktów) | > Jak kogoś stać, to sobie może urządzić infrastrukturę do delfinoterapii bez pytania nikogo o zdanie, i korzystać z jej dobrodziejstw. Ale to bardzo kosztowne hobby milionerów. Przy udziale tej samej liczby personelu, ale bez delfinów...
Jeżeli ja chcę pływać z delfinami, nie wolno mi?
|
|
| |  | | j23a (1186 punktów) |
> Jeżeli ja chcę pływać z delfinami, nie wolno mi?
Oczywiście że możesz a nawet powinieneś spróbować jak masz okazję. Są nawet psy zaprzyjaźnione z delfinami. Pływa się w ich naturalnym środowisku czyli oceanie (zazwyczaj przy brzegach), przy okazji odpadają problemy z agresją, nie ma żadnego przymusu itp.
|
|
| |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
> Jeżeli ja chcę pływać z delfinami, nie wolno mi?
A masz pieniądze na bilet wstępu? ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | |  | | Elasp (6859 punktów) | >> Jeżeli ja chcę pływać z delfinami, nie wolno mi? > A masz pieniądze na bilet wstępu?
Tak, mam.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
No to idź sobie! ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> Warto też wiedzieć, że dla wielu pacjentów od kontaktów ze zwierzętami ważniejsze są kontakty z ludźmi, na poczatek cyc, 3 lata, cialo (gołe) do ciala (gołe), noszenie na plecach, biodrze, spanie z dzieckiem (tak robią "dzicy" i małpy zwykłe tarzanie się z dziećmi, różne "helikoptery" stanmy sie zwierzetami, jak w raju
szukanie raju, moim celem
|
|
| |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Chcę tylko zwrócić uwagę, że zwierzęta nie muszą być tak atrakcyjne dla pacjentów, jak wydaje się miłośnikom zwierząt. Sklepy zoologiczne, stoiska z karmą i akcesoriami dla zwierząt też nie są tak dochodowe, jak to przedstawiają firmy, które je produkują i nimi handlują. To jest taka mistyfikacja rynkowa - zwierzęta są popularne. Nie są. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > Chcę tylko zwrócić uwagę, że zwierzęta nie muszą być tak atrakcyjne dla pacjentów, jak wydaje się miłośnikom zwierząt. mialem do czynienia z końmi, podobało sie, szczególnie, że taki duży, a słuchał sie małego, to było niezłe doświadczenie. Czemu kobiety uwielbiaja konie? jazdę na nich, mężczyzn to nie kręci, wolą mechaniczne
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>Czemu kobiety uwielbiaja konie? jazdę na nich, mężczyzn to nie kręci, wolą mechaniczne
Kobiety nie lubią zwierząt. To są bardzo praktyczne istoty. Konie są za bardzo zajmujące. Są mniej zajmujące rzeczy, a znacznie lepiej się na nich siedzi, leży i śpi. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >Czemu kobiety uwielbiaja konie? jazdę na nich, mężczyzn to nie kręci, wolą mechaniczne> Kobiety nie lubią zwierząt.lubią sie opiekowac, jak nie maja dzieci maja koty  > To są bardzo praktyczne istoty.prawda > Konie są za bardzo zajmujące.90% osób w klubach jeździeckich to kobiety (dziewczyny)
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
> lubią sie opiekowac, jak nie maja dzieci maja koty  Jak mają dzieci, też mają koty, ale mało. > 90% osób w klubach jeździeckich to kobiety (dziewczyny)Oj, ty szelmo! A jaki dokładnie odsetek kobiet stanowią amazonki i woltyżerki? ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | |  | | j23a (1186 punktów) | >mialem do czynienia z końmi, podobało sie, szczególnie, że taki duży, a słuchał sie małego, to było niezłe doświadczenie.
Ja parę razy spotkałem się z klaczą pociągową, chyba belgijska. Miała niezły staż w cyrku, socjalizowana chyba ze wszystkim co żyje na lądzie. Niesamowite doświadczenie tym bardziej że bardzo chętnie nawiązywała kontakt psychiczny. Kawałek się przejechałem (na grzbiecie bez niczego) ale dużo przyjemniejsze było przytulanie, miała dużą wprawę w odbieraniu danych od ludzi (sensowne konie są w tym porównywalne do psów).
>Czemu kobiety uwielbiaja konie? jazdę na nich, mężczyzn to nie kręci, wolą mechaniczne
Koń to zwierzę, jak coś myślącego i czującego można porównać do sprzętów użytkowych? To w ogóle nie ten poziom przecież.
Samochód na być prosty, niezawodny, bez elektroniki, ma jechać po wszystkim (do 60 km/h mi starczy za to nie ma się rozkraczyć po slalomie na poboczu), ma być łatwy w naprawie, przejść przez przegląd, pałkowy ma się nie czepiać i ma wyglądać tak bardzo źle by nikt nawet nie pomyślał żeby go ukraść.
|
|
| | | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Ludziom czasami się uroi, że ktoś lub coś ich lubi. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > Ludziom czasami się uroi, że ktoś lub coś ich lubi.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Alternatywne wytłumaczenia:
Kobieta była erotomanką zoofilką.
Delfin zdechł po kolizji ze ścianą delfinarium albo po wyskoczeniu z basenu, bo to nie są inteligentne stworzenia. Mogli też go zabić ludzie, bo delfinarium zbankrutowało, albo był narowisty, czyli nie nadawał się do tresury.
Dlaczego pomyśleli, że delfin popełnił samobójstwo? Przeniesienie. Wielu ludzi ma myśli samobójcze, więc pomyśleli, że delfiny też je mają. Albo zabili zwierzaka i podali łzawą historyjkę dla mediów.
Są też inne hipotezy. Na przykład ta, która mówi, że to wszystko fotomontaż i mistyfikacja medialna.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >Alternatywne wytłumaczenia: > Kobieta była erotomanką zoofilką. musiala "coś" jemu zrobić, że sie uwarunkował na jej widok, podobny przypadek był z szympansica wychowywana w domu u ludzi, oddana do ZOO, nie chciala się "kochac" z szympansami, wzdychala tylko do panów
> Delfin nie są inteligentne ... nie nadawał się do tresury. są głupie bo nie wymysliły ognia, dla nas to byl punkt zwrotny czy mają hierarchie (tak jak my) czy anarchie, czy patriarchat? Może one żyja w raju?
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) |
>> Delfin nie są inteligentne ... nie nadawał się do tresury. >są głupie bo nie wymysliły ognia, dla nas to byl punkt zwrotny >czy mają hierarchie (tak jak my) czy anarchie, czy patriarchat? Może one żyja w raju?
Wyobraź sobie okrągły, że pod wodą drewno nie bardzo się pali, a delfiny tak nie do końca mają ręce i palce.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) |
>> Delfin nie są inteligentne ... nie nadawał się do tresury. >są głupie bo nie wymysliły ognia, dla nas to byl punkt zwrotny
Ognia się nie wymyśla bo to zjawisko chemiczne w naszych konkretnych warunkach (atmosfera i skład chemiczny Ziemio a dalej zasady tego Uniwersum).
Analizując fizykę można określić jak rozpalić ognisko.
|
|
 | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | o szkodliwości | > Nawet jeżeli delfinoterapia nie pomaga, to przynajmniej nie szkodzi (inaczej niż incydentalnie) i już dlatego powinna istnieć. Nie ma powodu zakazywać rzeczy nieszkodliwych.
Delfinoterapia szkodzi - z całą pewnością - delfinom. Taką perspektywę też bezwzględnie należy ująć przy ocenie zjawiska. Poza tym, co jest najważniejszym przesłaniem w podlinkownaym tekście - jest ona prezentowana jako wysoce skuteczna terapia ( i wysoce kosztowna w związku z tym) w sytuacji gdy nie ma na to żadnych naukowych dowodów. Ergo - jest to rodzaj oszukańczej szarlatanerii z punktu widzenia ludzkiego, a przy tym szkodliwej dla zwierząt
|
|
|  | | Elasp (6859 punktów) | Odp: o szkodliwości |
>Delfinoterapia szkodzi - z całą pewnością - delfinom.
Skąd to wiadomo?
|
|
| |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | stąd | >>Delfinoterapia szkodzi - z całą pewnością - delfinom. > Skąd to wiadomo?
Stąd, że dzikie zwierzęta źle się czują w niewoli i w tresurze. Konrad Lorenz to stwierdził - między innymi.
|
|
| | |  | | Elasp (6859 punktów) | Odp: stąd | >>>Delfinoterapia szkodzi - z całą pewnością - delfinom. >> Skąd to wiadomo? >Stąd, że dzikie zwierzęta źle się czują w niewoli i w tresurze. Konrad Lorenz to stwierdził - między innymi.
Czy jesteś także za zakazem hodowania ryb akwariowych?
"Środowisko naturalne" dla wielu organizmów to piekło, nieustanny strach i stres oraz walka o przetrwanie. To dlatego zwierzęta, jeżeli mają taką okazję, chętnie się udomowiają, a przynajmniej żyją w pobliżu człowieka.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>Delfinoterapia szkodzi - z całą pewnością - delfinom. >>> Skąd to wiadomo? >>Stąd, że dzikie zwierzęta źle się czują w niewoli i w tresurze. Konrad Lorenz to stwierdził - między innymi. > Czy jesteś także za zakazem hodowania ryb akwariowych? > "Środowisko naturalne" dla wielu organizmów to piekło, nieustanny strach i stres oraz walka o przetrwanie. To dlatego zwierzęta, jeżeli mają taką okazję, chętnie się udomowiają, a przynajmniej żyją w pobliżu człowieka.
Zgubiłeś proporcje stąd i krzywe spojrzenie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>Zgubiłeś proporcje stąd i krzywe spojrzenie.
Wiesz, jak to jest z tymi delfinariami. Miało być wellness, wyszło emptiness, na koniec bankruptcy. Sztuka plajtingu polega na czymś innym - to drobiazgowe odcinanie kuponów od nietrafionych inwestycji, na które pieniądze wykłada ktoś inny. Załóż Fundusz Inwestycyjny DELFINEK. Sprzedaj jednostki uczestnictwa. Splajtuj projekt na etapie planowania lokalizacji. Weź premię za zarządzanie i umorzenie jednostek, później jeszcze coś zwindykuj z najbardziej upartych klientów funduszu. I jesteś na 500 plus! ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | | |  | | j23a (1186 punktów) | >>>>>Delfinoterapia szkodzi - z całą pewnością - delfinom. >>>> Skąd to wiadomo? >>>Stąd, że dzikie zwierzęta źle się czują w niewoli i w tresurze. Konrad Lorenz to stwierdził - między innymi. >> Czy jesteś także za zakazem hodowania ryb akwariowych? >> "Środowisko naturalne" dla wielu organizmów to piekło, nieustanny strach i stres oraz walka o przetrwanie. To dlatego zwierzęta, jeżeli mają taką okazję, chętnie się udomowiają, a przynajmniej żyją w pobliżu człowieka. >Zgubiłeś proporcje stąd i krzywe spojrzenie. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Nie karm, to dość poważny wątek.
|
|
| | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>>>Delfinoterapia szkodzi - z całą pewnością - delfinom. >>>>> Skąd to wiadomo? >>>>Stąd, że dzikie zwierzęta źle się czują w niewoli i w tresurze. Konrad Lorenz to stwierdził - między innymi. >>> Czy jesteś także za zakazem hodowania ryb akwariowych? >>> "Środowisko naturalne" dla wielu organizmów to piekło, nieustanny strach i stres oraz walka o przetrwanie. To dlatego zwierzęta, jeżeli mają taką okazję, chętnie się udomowiają, a przynajmniej żyją w pobliżu człowieka. >>Zgubiłeś proporcje stąd i krzywe spojrzenie. >> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >Nie karm, to dość poważny wątek.
No właśnie zauważyłem. Jeśli ktoś twierdzi, że delfiny są głupie bo nie wymyśliły ognia, to muszę pochylić czoła. Ten co to powiedział nie zdawał sobie sprawy jak delfiny, zwierzęta wodne, nie wychodzące na ląd mogły wymyślić ogień? Po za tym człowiek ognia też nie wymyślił, uściśniając wypowiedź. Człowiek tylko zauważył, że ogień jest groźny ale jednocześnie i dobry dla niego, jeśli się go wykorzysta odpowiednio. Więc wg opowieści dziwnej treści tego forumowicza, człowiek też jest głupi. Jestem zobligowany za zwróconą mi uwagę i muszę przyznać, że tak dawno poważnej dysputy nie czytałem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> "Środowisko naturalne" dla wielu organizmów to piekło, nieustanny strach i stres oraz walka o przetrwanie. To dlatego zwierzęta, jeżeli mają taką okazję, chętnie się udomowiają to dlatego człowiek sie udomowił? W raju był dziki, nic nie robił, jak był głodny nogi same go niosły na żerowisko (zbieranie malin czy lapanie ryb). I taka Ewa z Adamem zapragneli sie udomowic, aby byc blisko pana (szlachcic), stac sie niewolnikiem (chłopem pańszczyźnianym) i pracować dla pana 5 dni w tygodniu (jak koń), ba, kobieta rodzila, co rok "prorok", nowych niewolnikow (jak krowa) aby pan (szlachcic) mial kogo doic, kim orać. (w raju kobiety rodzily co 7 lat)
dlatego nie znosze jak sie ktoś do mnie zwraca per "pan", ja mam słome w gumiakach
|
|
| |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | Odp: o szkodliwości | >>Delfinoterapia szkodzi - z całą pewnością - delfinom. > Skąd to wiadomo?
Bo nie znoszą być w zamknięciu w ciasnych basenach (z tego powodu nie wolno tez psów ctryzmnać na uwięzi i są minimalne wymiary kojców).
Pływanie z delfinami w ich naturalnym środowisku to zupełnie inny temat.
|
|
| | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
> Pływanie z delfinami w ich naturalnym środowisku to zupełnie inny temat. Delfiny z nikim nie pływają. One rozpoznają i otaczają ofiary!  ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Delfiny nie zasługują na delfinoterapię!!! | > Nawet jeżeli delfinoterapia nie pomaga, to przynajmniej nie szkodzi (inaczej niż incydentalnie) i już dlatego powinna istnieć. Nie ma powodu zakazywać rzeczy nieszkodliwych.
Nieszkodliwych? Już sam fakt nienaturalnego udziwniania metody porodu w towarzystwie delfinów, świadczy o uszkodzonych mózgach eksperymentatorów.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | j23a (1186 punktów) |
>Nieszkodliwych? Już sam fakt nienaturalnego udziwniania metody porodu w towarzystwie delfinów, świadczy o uszkodzonych mózgach eksperymentatorów.
W tych terapiach z udziałem delfinów w ciasnym akwarium (może już nie sam poród ale jakieś leczenie) jest więcej bzdur. Np. takie że ultradźwięki wysyłane przez delfina leczą. Jakby nie można sobie położyć na flakach generatora od ultrasonografii jak ktoś już koniecznie chce (czy wsadzić taki albo od sonaru do wanny).
|
|
1 na 1 | hanging_bishop (1112 punktów) | O, delfiny! [rzuca się na posadzkę] Nie, nie, nie! [wije się jak wąż]
|
|
 | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Padaczka albo schizofrenia. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|