Satelity to mistyfikacja naukowa i inwestycyjna. Ziemia nie jest foremna, a jej ruch nie jest regularny. Satelity w takich warunkach nie mogą utrzymać się na orbicie technologicznej. Inwestorów mami się perspektywami zysków z przemysłu satelitarnego, a on generuje same straty. Wmawia się inwestorom, że satelita musi być wykonany z metali szlachetnych po to, aby ukraść cenne kruszce. Co oczywiste, udziały również się przejmuje na różne sposoby. Cały przemysł kosmiczny to głównie mistyfikacje i propaganda. Pamiętasz film z Gagarinem, który ma niezawiązane sznurówki, i myślisz sobie, że zapomniał zawiązać butów, bo przecież był w Kosmosie, a to wszystko oszukańcze sztuczki filmowców i propagandzistów na usługach korporacji wojskowych, lotniczych, przemysłowych itp.
Możliwe, że
cała zmistyfikowana łączność satelitarna jest de facto realizowana przez infrastrukturę naziemną, i to głównie kablową! Link:
en.wikiped(*)frican_undersea_cables_v44.jpg Telekomunikacja międzykontynentalna to również była bańka. Firma ogłaszała, że kładzie kabel podmorski, szukała i zachęcała udziałowców, a potem nagle - prysk! - kabel urwał się, firma bankrutuje, pieniędzy nie ma, akcje bez wartości, kabel miedziany leży w oceanie i nie można go podjąć z dna (a tak naprawdę nawet drut kradli)! Zbierają pieniądze od naiwniaków na kolejny kabel. I tak na okrągło. Tak samo jest z satelitami - ciągle spadają albo tracą nad nimi kontrolę. Potem szukają nowych ofiar dla swoich kosmicznych przekrętów. Faktycznie
nie potrzeba tyle telekomunikacji, co się myśli pod wpływem propagandowni i mistyfikatorni rynkowych.
Co wychodzi taniej i pewniej? Kable, maszty i boje (pławy) telekomunikacyjne czy rakiety i satelity?
Moi sąsiedzi, starsze małżeństwo, chodzą spać, gdy zapada zmrok. Tyle potrzebują telekomunikacji, żeby mieć radio wyłączone, bo ich drażni.
Propagandę kosmiczną wyjmuje się z szafy, gdy kraj jest w kłopotach gospodarczych. To jest przećwiczone rozwiązanie.
To same atrapy i fikcje, na tyle dobre, że trudno uwierzyć, że to mistyfikacja.
Widziałeś tego pozera i numeranta na tle
makiet? Link:
pl.wikiped(*)dia/Plik:Wernher_von_Braun.jpg Pozerstwo i cwaniactwo - to istota przemysłu kosmicznego i innych mistyfikacji technicznych. Ja tego nie kupuję i nie dam na to ani centa.****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska