 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-02-2020 20:11 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Mit rusofobii
4 na 4 | Środowiska prokremlowskie w Polsce przyjęły strategię torpedowania każdej krytyki polityki Kremla rzekomą rusofobią Polaków. Tymczasem ocena Rosji jest w Polsce umiarkowana. Wiele krajów Europy ma bardziej negatywny stosunek do Rosji niż Polacy. Ocena ta jest u nas taka sama jak we Francji, która tradycyjnie prowadzi dość prorosyjską politykę. Ergo: nasza polityka wobec Rosji nie wynika z żadnej rusofobii o jakiej dziamgają środowiska postkomunistyczne, lecz z tego, że Rosja prowadzi politykę neoimperialną wobec Europy Środkowej, dyktowaną logiką stref wpływów a nie partnerstwa.  Nota bene w obu europejskich uniach politycznych: europejskiej i euroazjatyckiej wytworzyły się analogiczne tendencje polityczne: kraje Europy Środkowej mają przypisany status (neo)kolonialny i wszelkie próby środkowoeuropejskie mające na celu budowę bardziej partnerskich relacji spotykają się z ostrą reakcją, choć na wschodzie metody są bardziej azjatyckie. Warto jednak pamiętać, że kremlowskie próby budowy jednego państwa związkowego wobec Białorusi są analogiczne do prób zamiany UE w quasipaństwową strukturę federacyjną. Obecne próby przygniatania Białorusi szantażem energetycznym są analogiczne wobec brukselskiego nacisku na polski węgiel oraz różnorakich prób nakładania sankcji za wprowadzanie w Polsce rozwiązań takich, jak w innych krajach zachodnich. Retoryka quasiprawna maskuje faktyczny cel tych środków politycznych, którym jest bezwzględne tępienie środkowoeuropejskich prób przełamania (neo)kolonialnego statusu. Nadzorcy neokolonii szczują Polskę i Białoruś zarzutami rozwalania unii. W Polsce mamy bredzenia o Polexicie, zaś na Białorusi pokazuje się rosnącą niechęć do sojuszu z Rosją i coraz większą sympatię do UE. Pewne jest jednak, że oba byłe kraje Rzeczypospolitej, Polska i Białoruś, chcą być w swoich uniach, bo dają nam one wymierne korzyści. Unia wschodnia daje korzyści Białorusi, zaś unia zachodnia - Polsce. Chcemy być po prostu w naszych uniach na bardziej równorzędnych zasadach. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | >Środowiska prokremlowskie w Polsce przyjęły strategię torpedowania każdej krytyki polityki Kremla rzekomą rusofobią Polaków.
W Polsce nie ma środowisk prokremlowskich. Są rozproszeni i pozbawieni znaczenia hobbyści i krajoznawcy, którzy Rosją się interesują, ale nie mają realnie nic do powiedzenia w polityce i życiu społecznym, a ich krąg oddziaływania publicystycznego jest bardzo wąski. Jak to wygląda, można sobie zobaczyć w rosyjskich mediach, w których czasami występują. Wbrew pozorom to nie są relacje z konferencji czy sympozjów, tylko krótkie migawki z pojedynczymi osobami - studentami, akademikami, politykami z ugrupowań pozaparlamentarnych itp. Oni nie mają żadnej strategii, tylko - co najwyżej! - jakieś poglądy, które pozostają ich własne, gdyż mało kogo w ogóle interesują. Co innego środowiska biznesowe, ale dla nich najważniejsza jest okazja do zarobku, a nie sentymenty. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | > Środowiska prokremlowskie w Polsce przyjęły strategię torpedowania każdej krytyki polityki Kremla rzekomą rusofobią Polaków. Tymczasem ocena Rosji jest w Polsce umiarkowana. Wiele krajów Europy ma bardziej negatywny stosunek do Rosji niż Polacy. Ocena ta jest u nas taka sama jak we Francji, która tradycyjnie prowadzi dość prorosyjską politykę. Ergo: nasza polityka wobec Rosji nie wynika z żadnej rusofobii o jakiej dziamgają środowiska postkomunistyczne, lecz z tego, że Rosja prowadzi politykę neoimperialną wobec Europy Środkowej, dyktowaną logiką stref wpływów a nie partnerstwa.Dokładnie tak, wiele osób myli tutaj rusofobię z rosjofobią. Ta ostatnia wynika właśnie z polityki Kremla która oprócz neoimperializmu postkomunistycznych elit, tchnie także ich antypolonizmem wynikającym prawdopodobnie z zaszłości historycznych. Można się zastanawiać czy zmiana klimatu stosunków między Rosją i Polską byłby możliwy, wszak przeciętny Polak nie czuje nienawiści do Rosjanina i chyba odwrotnie Rosjanin do Polaka. Tutaj nawet Katyń poszedłby w rachunek Stalina i jego systemu (exemplum Niemcy, Hitler i nazizm). Ale duch Stalina i Lenina okazuje się funkcjonuje jeszcze (Lenin wiecznie żywy  wśród elit rządzących Rosją. Tutaj nic nie można zrobić sytuacja jest patowa. Trzeba czekać na uśmiech losu i zmianę klimatu politycznego. > Warto jednak pamiętać, że kremlowskie próby budowy jednego państwa związkowego wobec Białorusi są analogiczne do prób zamiany UE w quasipaństwową strukturę federacyjną. (...)> W Polsce mamy bredzenia o Polexicie,...Tak to rzeczywiście wygląda, ciekawe jednak czy wzmocnienie integracji europejskiej nie wywoła patologii władzy i w efekcie tendencji exitowych, bo to już zaczyna chyba kiełkować. Rodzą się niepokojące pytania np.: Czy UE zdoła się zintegrować z zachowaniem demokratycznych procedur dotyczących sfery władzy, czy nie przeistoczy się w dyktaturę kasty biurokracji, o niejasnej proweniencji, powiązaniach i interesach ?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|