Racjonalista - Strona głównaDo treści
Im więcej ludzi, tym więcej bram miasta?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
01-03-2020 08:43Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Im więcej ludzi, tym więcej bram miasta?
Ocena 2 na 2
   Wyniki badań i analiz przeprowadzonych przez naukowca z Wydziału Klasycznego Uniwersytetu w Reading (Zjednoczone Królestwo) wykazały, że już w starożytności miejska infrastruktura nie zawsze była dostosowana do potrzeb - wielkości populacji i natężenia ruchu ulicznego i drogowego. Czynniki, jakie na to wpływały, wymagały rozpoznania i opisania w oparciu o dostępne źródła.
   Miejskie bramy stanowiły od zawsze jeden z najbardziej rzucających się w oczy elementów miejskiej architektury, obok murów obronnych, świątyń i pałaców możnych. Wiele z tych budowli jest bardzo charakterystycznych. Miejskie bramy są zabytkowymi atrakcjami turystycznymi i obiektami muzealnymi, stosunkowo szeroko znanymi z bogatej ikonografii, nie tylko w kręgu historyków i badaczy starożytności. Niektóre z tych budowli przetrwały przez wieki w stanie względnie niezmienionym, inne są tylko rekonstrukcjami, jeszcze inne znane są tylko z pozostałości i przekazów.
   Czy na podstawie wielkości miejskich bram można ocenić natężenie ruchu w antycznych miastach?
   Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa. Miłośnik starożytności zwiedzający antyczne mury miejskie i przebite w nich bramy może wyrobić sobie błędne wyobrażenie, wnioskując pochopnie, że im potężniejsze mury i bramy, tym większa populacja miasta i silniejsze natężenie ruchu.
   Aby tego uniknąć, należy zdać sobie sprawę z różnorakich funkcji jakie drogi, ulice i fortyfikacje pełniły w starożytnych miastach. Na przykład, mury miejskie i umiejscowione w nich bramy nie były tylko fortyfikacjami, ale wznoszono je w celu biernej kontroli i regulacji ruchu ludzi i towarów. Choć dla niektórych może to zabrzmieć niewiarygodnie, starożytni miejscy architekci wznosząc mury i bramy miejskie, mogli przy tym uwzględniać ruch idei. Im i ich mocodawcom chodziło o to, by przechodnie, podróżni, żołnierze, kupcy czy rzemieślnicy przechodzili i przejeżdżali w kierunku określonych miejsc - budowli, atrakcji, miejsc postoju i poboru opłat.
   Ustalenia historyków i archeologów sugerują, że ruch przez niektóre bramy miejskie był jednokierunkowy i wyłącznie jednostronny. Przez niektóre bramy ruch był wyłącznie pieszy, przez inne bramy mogły przejeżdżać również pojazdy. Często zdarzało się, że w jednej bramie było oddzielne przejście dla pieszych i oddzielne dla pojazdów. Przez jedne bramy można było do miasta tylko wejść, przez drugie - tylko z miasta wyjść. W ten sposób ruch napływający do miasta i ruch wypływający z miasta nie spotykały się i nie mieszały, co zapobiegało zatorom i kolizjom. Niektóre pojazdy nie mogły w ogóle wjeżdżać do miasta, inne mogły przebywać w obrębie murów tylko przez określony czas. Szerokość bramy miała wpływ na wielkość przepływającego przez nią ruchu. Znając te fakty łatwo już się domyślić, że fortyfikacje i bramy miały funkcje, które współcześnie kojarzymy z zarządzaniem ruchem i logistyką.
   Większe miasta antyczne miały więcej bram. Jednak funkcja fortyfikacyjna zapewne brała górę nad funkcją komunikacyjną i logistyczną. Z tego względu, choć ilość bram miejskich wzrastała wraz ze wzrostem liczby mieszkańców miasta, to nie był to wzrost silny i wprost proporcjonalny. Mieszkańcy starożytnych miast zdawali sobie sprawę, że zbyt dużo bram może pogorszyć zdolność miasta do obrony, więc nie przebijali ich w murach więcej niż koniecznie było to potrzebne.
   Większe miasta miały bramy średnio nieco szersze niż mniejsze miasta, co zapobiegało powstawaniu tzw. wąskich gardeł w porach największego nasilenia ruchu pieszych i pojazdów.
   Im większe miasto, tym szersza była jego najszersza brama. Trzeba tu jednak uważać na tzw. wartości odstające. Wyjątkowo wielkie miasto, jakim był antyczny Rzym, trudno bowiem porównywać z innymi, mniejszymi miastami. Najszersza brama w Rzymie, przez którą przechodziły dwie drogi, miała około dziesięć metrów szerokości. Najszersza brama w Pompejach miała niewiele ponad siedem metrów szerokości.
   Im większe było miasto, tym większa była sumaryczna szerokość wszystkich jego bram. W kilkutysięcznym mieście wynosiła ona kilkadziesiąt metrów, w kilkudziesięciotysięcznym - nie przekraczała stu metrów, ale w Rzymie, którego populacja liczyła kilkaset tysięcy mieszkańców, wynosiła już tylko nieco ponad sto metrów.
   Liczba ludności miasta tylko w niewielkim stopniu wpływała na liczbę wszystkich jego bram. Można szacować, że wielkość populacji decydowała o niej tylko w trzydziestu procentach, a w siedemdziesięciu procentach decydowały o niej inne czynniki, na przykład - liczba dróg prowadzących do miasta. Między liczbą ludności miasta i sumaryczną szerokością wszystkich jego bram występowała silniejsza zależność. Na tej podstawie można przypuszczać, że starożytni woleli, by wraz ze wzrostem populacji miasta jedynie poszerzać jego bramy, zamiast wznosić i przebijać nowe. Oznaczało to, że w większym mieście bramy były użytkowane bardziej intensywnie.

Referencje: Hanson JW (2020) Using city gates as a means of estimating ancient traffic flows. PLoS ONE 15(2): e0229580. doi.org/10.1371/journal.pone.0229580
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

okragly (21676 punktów)
>   Wyniki badań i analiz wykazały, że już w starożytności miejska infrastruktura nie zawsze
>była dostosowana do potrzeb - wielkości populacji i natężenia ruchu ulicznego i drogowego.
czy jest granica wzrostu miast?
w Tokio mieszka 38 305 041 mieszkańców,
Warszawa w ciągi 20 lat podwoila liczbę mieszkańców
prezydent Warszawy ma wiecej władzy niz prezydent Polski, czy państwa narodowe zamienia sie w miasta panstwa?
niektóre miasta umieraja, Detroit ogłosiło bankructwo w 2013 r W 1950 liczyło 1,8 miliona w 2010 - 600 tysięcy

>Miejskie bramy ...
na rozmiar i ilość bram wplyw mialo targowisko i dni targowe,
życie moglo sie toczyć pod murami miast



szukanie raju, moim celem
01-03-2020 19:05 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>czy jest granica wzrostu miast?
>w Tokio mieszka 38 305 041 mieszkańców,
>Warszawa w ciągi 20 lat podwoila liczbę mieszkańców

   To są oczywiste mistyfikacje statystyczne i demograficzne. Warszawa jest bardzo mała. To, co uważa się za Warszawę, to okoliczne miejscowości, które nadal stanowią odrębne jednostki administracyjne i nie należą nawet do powiatu stołecznego. W samym Tokio też prawie nikt nie mieszka. Sytuację demograficzną miasta pogarsza ucieczka ludności przed skażeniem radioaktywnym z Fukushimy i zagrożenie bardzo silnymi trzęsieniami ziemi. W dodatku niedawny tajfun Hagibis zrujnował miasto. Wskutek tajfunu gospodarka Japonii zmniejszyła się rok do roku o jedną dwudziestą.

>prezydent Warszawy ma wiecej władzy niz prezydent Polski, czy państwa narodowe zamienia sie w miasta panstwa?

   To mistyfikacja propagandowo-polityczna. Prezydent Warszawy nie ma praktycznie żadnej władzy. To urząd reprezentacyjny obwarowany licznymi regulacjami. Długo pracowano propagandą nad wypromowaniem prezydentów większych miast na znaczące osobistości, ale to w ogóle nie udało się.

>niektóre miasta umieraja, Detroit ogłosiło bankructwo w 2013 r W 1950 liczyło 1,8 miliona w 2010 - 600 tysięcy

   Bankructwa się zdarzają, ale jak było naprawdę z tym Detroit trzeba by najpierw sprawdzić, bo Amerykanie to straszni bajarze.

>>Miejskie bramy ...
>na rozmiar i ilość bram wplyw mialo targowisko i dni targowe,
>życie moglo sie toczyć pod murami miast

   To możliwe.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Henryk.K (2246 punktów)

W starożytności trzeba uwzględnić poprawkę na szerokość bram, ponieważ w nich odbywały się również sądy.
02-03-2020 10:42 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)funkcje przestrzeni międzybramnych
> W starożytności trzeba uwzględnić poprawkę na szerokość bram, ponieważ w nich odbywały się >również sądy.

Nie tylko sądy. Funkcja bramy ( a w zasadzie przestrzeni między bramnych - między bramą wewnętrzną i zewnętrzną) były wielorakie. Sytuacja jak wyżej dotyczyła większych ośrodków miejskich. Podrzucam materiał na temat funkcji bram w okresie antyczno - biblijnym, jednakże owe funkcje w wielu wypadkach nadal były zachowane w Średniowieczu i później.

"Lot was sitting in the gates of Sodom," relates the book of Genesis. To modern ears, the description "in the gates" sounds curious, but in biblical times a gate (or "gates") was not just a passageway through the defensive wall surrounding the city. It was typically a massive and often complex structure, consisting of an outer gate and an inner one providing a second line of defense, with a space in between.
It was the space between those two gates - sometimes just a corridor with recessed guardrooms, sometimes a more spacious courtyard - that the Bible calls "in the gates." Much life took place within that gate area. Based on biblical references and archaeological finds, that space served as a combination of town hall, ad hoc law court, Hyde Park Corner, marketplace and park bench."

www.haaret(*)not-what-you-thought-1.5310638
hanging_bishop (1112 punktów)Odp: Im więcej ludzi, tym więcej bram miasta?
Teby miały podobno siedem bram. Dlaczego? Bo Siedmiu naprzeciw nim stanęło. Magiczna cyfra.

Myślę, że czynnik regulacyjny jest też ważny. Im więcej bram, tym więcej dróg przepływu towarów (kontrabandy?) i ludzi. Więcej potrzebnych strażników (którzy bywają przekupni) i patroli. Maksymalny ruch mógł nie być pożądany ze względu na ilość zmiennych. Jakoś musiano ważyć czynniki. Przepustowość musiała być niezbędna do funkcjonowania miasta. Tylko niezbędna. Nie były to czasy ufności (bo po co mury?). Utrzymywanie porządku też było ważne. Zbyt duży ruch nie był pożądany (co dla nas może wydawać się dziwne, bo money, money, money...). Po co Rzymowi (w czasach świetności) były mury? Trauma po Brennusie? Cezar podbił Galie. Rzym prowadził wojny z dala od swej metropolii.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
>Teby miały podobno siedem bram. Dlaczego? Bo Siedmiu naprzeciw nim stanęło. Magiczna cyfra.

   W analizach uwzględniono informacje o bramach z 32 miast, dla których uzyskano na ten temat wystarczająco wiarygodne informacje. Reszta bram i miast popadła w ruinę.

>Myślę, że czynnik regulacyjny jest też ważny. Im więcej bram, tym więcej dróg przepływu towarów (kontrabandy?) i ludzi. Więcej potrzebnych strażników (którzy bywają przekupni) i patroli. Maksymalny ruch mógł nie być pożądany ze względu na ilość zmiennych. Jakoś musiano ważyć czynniki. Przepustowość musiała być niezbędna do funkcjonowania miasta. Tylko niezbędna. Nie były to czasy ufności (bo po co mury?). Utrzymywanie porządku też było ważne. Zbyt duży ruch nie był pożądany (co dla nas może wydawać się dziwne, bo money, money, money...). Po co Rzymowi (w czasach świetności) były mury? Trauma po Brennusie? Cezar podbił Galie. Rzym prowadził wojny z dala od swej metropolii.

   Dlatego, jak wykazały analizy, liczba ludności nie była jedynym czynnikiem decydującym o liczbie i szerokości bram antycznych miast. Im większe było miasto, tym średnio miało więcej bram, które były coraz szersze, ale po osiągnięciu pewnej liczby bram dalszy przyrost ich liczby i szerokości wyhamowywał. Kilkusettysięczny Rzym miał bramy o tylko nieco większej sumarycznej szerokości prześwitów, niż niektóre kilkudziesięciotysięczne miasta.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365