Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mit epidemii chorób zakaźnych.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
22-03-2020 08:42Klopton (519 punktów)Mit epidemii chorób zakaźnych.
0 na 4
Na wstępie zaznaczę, iż uznaję zupełnie inną definicję chorób niż to powszechnie przyjęte. Uważam (razem z Totalną Biologią i medycyną starożytną) iż choroby są wynikiem stłumionych konfliktów natury psychologicznej, które prowadzą do patologicznych zachowań dietetycznych i zdrowotnych oraz nieprawidłowej pracy organów. Po czasie, po osiągnięciu wartości krytycznej, objaw choroby jest procesem samoleczenia się, oczyszczania się ciała z błędów i zanieczyszczeń. Oczywiście nie dotyczy to infekcji, zatruć, ran czy zaburzeń wywołanych gwałtowną zmianą środowiska, mowa bardziej o chorobach chronicznych i sezonowych.
Nie zamierzam jednak tego tematu tutaj rozwijać ani też nikogo przekonywać do moich poglądów, pragnę przyglądnąć się bliżej obecnie panującemu przekonaniu, czyli - choroby wywołane przypadkowym kontaktem z mikroorganizmem, inaczej - epidemia chorób zakaźnych na przykładzie obecnego koronawirusa. Uważam, że ten mit jest bardziej szkodliwy niż sama choroba, gdyż z przesłanek nie wyciąga się żadnych logicznych wniosków co prowadzi do tragicznych konsekwencji.

1. O zakażeniu drogą kropelkową wnioskuje się na podstawie obserwacji głównie zwierząt czy roślin. Co jednak nam mówią fakty? Mówią, że organizmy żyjące w zamknięciu i izolacji chorują grupowo. Organizmy żyjące w swobodzie w warunkach naturalnych chorują grupowo już z innych powodów. Pszczoły czy dziki wymierają z powodu zanieczyszczeń środowiska czy też spożywania upraw opryskiwanych chemikaliami. Zwierzęta zawsze starają się oddzielić od chorego osobnika, nigdy nie oddzielają zdrowych od zdrowych. Zamknięcie i izolacja nie sprzyja powstrzymaniu choroby, w stanie naturalnym to czynnik środowiskowy odgrywa ważniejszą rolę niż obecność mikroorganizmu.
2. W Chinach osoby chore z koronawirusem (unikam stwierdzenia, zachorowalność na koronawirusa gdyż jest to pseudomedyczny bełkot) pojawiły się poza prowincją Wuhan zaraz po ogłoszeniu kwarantanny w tym mieście, np w Pekinie. Wśród chorych objętych kwarantanną mamy ponad 3 tysiące zgonów, poza kwarantanną zaledwie setka (przy populacji liczącej 1,4mld ludzi i żyjącej w ogromnym ścisku). Pomimo braku kwarantanny i ograniczeń w pozostałych prowincjach Chin żadna choroba się nie rozprzestrzeniła. Japonia podobnie nie stosuje żadnych restrykcji w ruchu i wskaźniki sugerują, iż nie wyróżnia się ona niczym na tle pozostałych krajów. Fakty jawnie świadczą o tym, że kwarantanna przynosi odwrotne skutki od zamierzonych a choroba się nie rozprzestrzenia tak jak się powszechnie przyjmuje.
3. W szpitalach istnieją wirusy szpitalne, czyli różne dziwactwa związane z chorobami innych ludzi. Jest to dość wyraźna przesłanka, sugerująca iż gromadzenie chorych w takich miejscach będzie zmniejszać ich szanse na powrót do zdrowia, obniżać odporność.
4. Silny stres związany z zagrożeniem życia wpływa na układ odpornościowy oraz na pracę płuc, na spłycenie oddechu. Dla osób starszych, izolacja plus panika personelu medycznego, który nagle zaczyna ich traktować jako śmiercionośne zagrożenie dla całej ludzkości, jest dość mocnym przeżyciem. Czy można wykluczyć, że pozostaje to bez związku z procesem zdrowienia czy też tzw. walką z chorobą?
5. Kasjerki pracujące w marketach mają kontakt z setkami ludzi dziennie, dotykają ogromnej ilości produktów, całe powietrze w markecie jest więc wypełnione tym co wydychają klienci. Nie stanowią one jednak grupy która choruje na domniemane choroby zakaźne. Podobnie służby medyczne, gdzie zazwyczaj choruje się ze stresu i przeciążenia organizmu.
6. We wszystkich znanych ludzkości epidemiach można zauważyć poprzedzające je ogromne traumy, szok psychologiczny (wojny, inwazje, zmiany społeczne) oraz czynnik ludzki a więc gromadzenie chorych w szpitalach polowych i błędy w leczeniu (patrz Aspiryna i Hiszpańska Grypa).
7. Tam gdzie powietrze jest suche i jest mały przewiew frontów, zachorowalność na astmę i choroby płuc jest dużo większa. Do tego wirusolodzy mówią, iż wilgotność powietrza chroni przed wirusami.
Włochy, Iran, Hiszpania mają raczej suche powietrze, nie wiem jak Wuhan.
8. Wirusy koronowe nie są czymś nowym, istnieją przy grypach, nigdy wcześniej jednak nie badano ludzi na taką skalę. Nie można więc wnioskować tutaj o tym jakie jest zagrożenie, gdyż nie ma do czego tej sytuacji przyrównać. 1/3 chorych już wyzdrowiała, w pozostałych 2/3 90% jest w dobrej kondycji i przechodzi grypę łagodnie. Nie widać tutaj więc żadnej sytuacji odbiegającej od normy. Co widać wyraźnie, to masowy problem zgonów w miejscach z ostrą kwarantanną gdzie gromadzi się na oddziałach szpitalnych przygotowanych "na szybko". Zazwyczaj większość z nich kaszel, duszności i gorączkę kuruje w domach.

Wiele wskazuje na to, że ludzkość choruje na coś groźniejszego niż wirus. Nieracjonalne, histeryczne podejście do problemu może mieć bardziej tragiczne skutki niż sam fakt istnienia kolejnego, nie ostatniego przecież, wirusa. Wykreowana panika sparaliżowała działalność służby zdrowia, co może mieć ogromne konsekwencje nie tylko dla ludzi z tym wirusem, ale dla tych co chorują na poważniejsze choroby. Spłoszone stado tratuje się i często biegnie w przepaść.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>5. Kasjerki pracujące w marketach mają kontakt z setkami ludzi dziennie, dotykają ogromnej ilości produktów, całe powietrze w markecie jest więc wypełnione tym co wydychają klienci. Nie stanowią one jednak grupy która choruje na domniemane choroby zakaźne.
W odniesieniu do kasjerek mam obecnie to samo spostrzeżenie.

>Wykreowana panika sparaliżowała działalność służby zdrowia, co może mieć ogromne konsekwencje nie tylko dla ludzi z tym wirusem, ale dla tych co chorują na poważniejsze choroby.
Odkąd zawieszono leczenie innych chorób, na jednego zarażonego koronawirusem zaczęło przypadać ponad 300 lekarzy, od czego faktycznie można spanikować.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
24-03-2020 17:14 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>5. Kasjerki pracujące w marketach mają kontakt z setkami ludzi dziennie, dotykają ogromnej ilości produktów, całe powietrze w markecie jest więc wypełnione tym co wydychają klienci. Nie stanowią one jednak grupy która choruje na domniemane choroby zakaźne.
>W odniesieniu do kasjerek mam obecnie to samo spostrzeżenie.
Średnia wieku kasjerek to jakieś 30 lat, a średnia osób z ostrym przebiegiem choroby to jakieś 60 lat i rośnie wraz z wiekiem. Młodzi ludzie często przechorowują lekko lub wcale i nawet nie wiedzą, że byli zakażeni koronawirusem.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
25-03-2020 06:56 
 0 na 2
Klopton (519 punktów)

>Średnia wieku kasjerek to jakieś 30 lat, a średnia osób z ostrym przebiegiem choroby to jakieś 60 lat i rośnie wraz z wiekiem. Młodzi ludzie często przechorowują lekko lub wcale i nawet nie wiedzą, że byli zakażeni koronawirusem.

No i z tego powodu młodzi ludzi mają być zamknięci w domach? Przecież te wirus będzie obecny cały czas, na wirusy nie ma leków ani szczepionek bo one mutują. To zamknięcie i te pozorowane farsy które się nazywa kwarantanną wykończą gospodarki, wszystkie małe i średnie przedsiębiorstwa padną, tylko dlatego, że ktoś może coś mieć lub mieć nie może (co nie jest niczym nowym, bo każdy może umrzeć w każdej chwili z milionów przeróżnych powodów) - przecież to jest zbiorowa choroba umysłowa. Sami oddajemy się w ręce wielkich banków i korporacji które oczywiście przyjdą "z pomocą".
25-03-2020 09:01 
 Ocena 2 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Średnia wieku kasjerek to jakieś 30 lat, a średnia osób z ostrym przebiegiem choroby to jakieś 60 lat i rośnie wraz z wiekiem. Młodzi ludzie często przechorowują lekko lub wcale i nawet nie wiedzą, że byli zakażeni koronawirusem.
>No i z tego powodu młodzi ludzi mają być zamknięci w domach?
Wyczytałeś to w Nonsensopedii?
>Przecież te wirus będzie obecny cały czas, na wirusy nie ma leków ani szczepionek bo one mutują.
Dlatego szczepionki co roku są nowe.
>To zamknięcie
Nie wierz idiotom, że młodych ludzi zamknęli w piwnicach.
>wszystkie małe i średnie przedsiębiorstwa padną... - przecież to jest zbiorowa choroba umysłowa.
A może tylko indywidualna?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
25-03-2020 13:36 
 Ocena 1 na 3
Klopton (519 punktów)

>>Przecież te wirus będzie obecny cały czas, na wirusy nie ma leków ani szczepionek bo one mutują.
>Dlatego szczepionki co roku są nowe.

Aha to teraz wyszedł cały "geniusz" z Ciebie. Zauważyłem tą korelacje, u ludzi kupujących bzdurę o skuteczności kwarantanny zawsze występuje problem z analizą danych i faktów, więc...
>A może tylko indywidualna?
...tak indywidualna.
Szczepionkę na tego wirusa opracowują teraz i będzie gotowa za jakiś rok. Za jakiś rok tego wirusa już nie będzie, bo będzie zmutowany do innej wersji, więc szczepionka będzie na coś czego już nie ma, i tak jest co roku mądralo.

www.youtub(*)-lfEhq6HZMvAbO2HiYoHLLswrLiaIY
pubmedinfo(*)-przeciw-grypie-i-koronawirus/
25-03-2020 14:02 
 Ocena 2 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Przecież te wirus będzie obecny cały czas, na wirusy nie ma leków ani szczepionek bo one mutują.
>>Dlatego szczepionki co roku są nowe.
>Aha to teraz wyszedł cały "geniusz" z Ciebie. Zauważyłem tą korelacje, u ludzi kupujących bzdurę o skuteczności kwarantanny zawsze występuje problem z analizą danych i faktów, więc...
Kwarantanna jest bardzo skuteczna bo ludzie zakażeni nie zarażają kolejnych i nie następuje kumulacja chorych. Respiratorów i lekarzy jest ograniczona ilość, to dlatego we Włoszech umiera tyle ludzi, bo brakuje sprzętu i lekarzy.
>Szczepionkę na tego wirusa opracowują teraz i będzie gotowa za jakiś rok. Za jakiś rok tego wirusa już nie będzie, bo będzie zmutowany do innej wersji, więc szczepionka będzie na coś czego już nie ma, i tak jest co roku mądralo.
Dla mądrali:
"Jak na wirusa z aktualnego sezonu może pomóc szczepionka, która powstała z wirusa z poprzedniego sezonu skoro wirusy grypy się tak szybko mutują?
Dzięki zastosowaniu najnowszej techniki biologii molekularnej, szczepy wirusa grypy użyte do szczepionek przeciwko grypie są prawie w 100% zgodne z tymi, które pojawią się w kolejnym sezonie epidemicznym, co potwierdzają badania laboratoryjne."

www.pzh.gov.pl/fakty-i-mity-na-temat-grypy/

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
25-03-2020 15:43 
 Ocena 2 na 2
Klopton (519 punktów)

>Kwarantanna jest bardzo skuteczna bo ludzie zakażeni nie zarażają kolejnych i nie następuje kumulacja chorych. Respiratorów i lekarzy jest ograniczona ilość, to dlatego we Włoszech umiera tyle ludzi, bo brakuje sprzętu i lekarzy.

Aha to też bardzo ciekawa teoria. Skąd to bierzesz? We Włoszech brakuje sprzętu bo kazali każdemu z objawem typowym dla grypy i tej pory roku się zgłaszać do lekarza gdzie 95% tych osób mogła by się wykurować normalnie w domu.
Skąd się biorą ludzie "zakażeni"? W większości ludzie po 80? Byli w Chinach wszyscy czy dostali to od wnuków? A wiesz, że wnuk tu nie jest "zakażony"? Wiesz, że członkowie rodzin osób "zakażonych" nie są zakażeni? W Chinach wirus jest także poza Wuhan i nikogo tam nie "zakaża" za specjalnie? W Japonii wirus jest od miesiąca a przybywa mniej chorych niż w Polsce choć nie ma żadnych ograniczeń.
A co powiesz na to, że ludzie chodzą do sklepów, niemalże każdy, bo muszą, chodzą też do pracy i co? Tam nikt się nie zaraża? Zresztą po co to pisać, ja swoje argumenty obalające ten zmyślony nonsens już podałem, przecież o tym jest ten wątek. Co niektórych tutaj fakty i logika nie interesują, ważne aby w nieskończoność rozszerzać prawdę ateistycznej wiary, bo nową religie pseudonauki co niektórzy mają gotową i są nią omamieni po same uszy.

>Dla mądrali:
> "Jak na wirusa z aktualnego sezonu może pomóc szczepionka, która powstała z wirusa z poprzedniego sezonu skoro wirusy grypy się tak szybko mutują?
>Dzięki zastosowaniu najnowszej techniki biologii molekularnej, szczepy wirusa grypy użyte do szczepionek przeciwko grypie są prawie w 100% zgodne z tymi, które pojawią się w kolejnym sezonie epidemicznym, co potwierdzają badania laboratoryjne."
www.pzh.gov.pl/fakty-i-mity-na-temat-grypy/

>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

>
Czyli te 3mln ludzi które zachorowało na grypę w Polsce tego sezonu to ci "niezaszczepieni"? A co jeśli większość z nich jest właśnie zaszczepiona?
Nie odpowiadaj, wiem że dane i fakty nie są tutaj przedmiotem zainteresowania. Za niedługo jak WHO albo inna korporacyjna banda oszustów ogłosi, że noszenie nocnika na głowie wydłuża życie o 10 lat, to będziesz wklejał linki, że to z badań wynika. Kogo obchodzą te pozmyślane badania skoro na każde przedstawia się badania przeciwne?
25-03-2020 16:02 
 Ocena 1 na 3
Kulmin (4007 punktów)
Boże Klopton jakim Ty jesteś nieukiem... No jakbym czytał forum płaskiej ziemii. Spiski, oszuści, mafie, demoniczne korporacje ukrywające prawdę.
To już jest klasyczny motyw paranoików - spisek złych elit, który jest niezbędny by urojenia miały wewnętrzny sens. Ale dowodów na spisek jak ni ma tak ni ma.
25-03-2020 16:55 
 Ocena 1 na 1
Klopton (519 punktów)
>Boże Klopton jakim Ty jesteś nieukiem... No jakbym czytał forum płaskiej ziemii. Spiski, oszuści, mafie, demoniczne korporacje ukrywające prawdę.
>To już jest klasyczny motyw paranoików - spisek złych elit, który jest niezbędny by urojenia miały wewnętrzny sens. Ale dowodów na spisek jak ni ma tak ni ma.

A jakie Ty masz dowody na cokolwiek? Gdzie twoja nauka, już któryś twój wpis i niczego nie masz, nawet argumentu.
Tak, korporacje, banki, rządy nie ukrywają prawdy, mówią tylko i wyłącznie prawdę, istnieją wyłącznie dla dobra ludzi te miliardy to niechcący znaleźli, a służby specjalne i szpiedzy są od tego aby sobie pograć jako statyści w filmach akcji. Hitler najpierw informował społeczeństwo poprzez media o swoich zamiarach, o tym kogo napadanie, o tym, że się dogada ze Stalinem, o obozach koncentracyjnych, wszystko jest wcześniej takim owocom jak ty podane alertem w sms'ie aby mogły się schować.
Bliżej ci do płaskoziemskich niż sobie to wyobrażasz.
25-03-2020 17:59 
 Ocena 2 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nie odpowiadaj


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
okragly (21676 punktów)

> Zwierzęta zawsze starają się oddzielić od chorego, nigdy nie oddzielają zdrowych od zdrowych.
chore zwierzęta oddzielają sie od stada, a nie odwrotnie

>5. Kasjerki w marketach mają kontakt z setkami ludzi dziennie, całe powietrze w markecie jest więc wypełnione tym co wydychają klienci. Nie stanowią one jednak grupy która choruje na domniemane choroby zakaźne.
są młodzi, silni. Chorują słabi i starzy

>8. Wirusy koronowe nie są nowym, istnieją przy grypach. Nie można więc wnioskować o tym jakie jest zagrożenie, gdyż nie ma do czego tej sytuacji przyrównać. 1/3 chorych już wyzdrowiała, w pozostałych 2/3 90% jest w dobrej kondycji i przechodzi łagodnie. Nie widać tutaj więc żadnej sytuacji odbiegającej od normy.
umieralność jest 600 x wieksza niz na grypę

>Wiele wskazuje, że ludzkość choruje na coś groźniejszego niż wirus. Nieracjonalne, histeryczne podejście do problemu może mieć bardziej tragiczne skutki niż fakt istnienia kolejnego, wirusa. Wykreowana panika sparaliżowała działalność służby zdrowia, co może mieć ogromne konsekwencje nie tylko dla ludzi z tym wirusem, ale dla tych co chorują na poważniejsze choroby. Spłoszone stado tratuje się i często biegnie w przepaść.
podoba sie cisza, brak pracy (jesteśmy bliżej raju) minimalizm, puste galerie, tramwaje, chodniki. Korona wirus, prawdziwy czy udawany to oczyszczenie,

w Hongkongu każdemu mieszkancowi przelali na konto 1200$, tak i u nas 800+ dla każdego, minimalny dochód gwarantowany, tak było w raju.
22-03-2020 11:30 
 Ocena 3 na 3
Klopton (519 punktów)

> chore zwierzęta oddzielają sie od stada, a nie odwrotnie
Na to samo wychodzi. Zdrowi nie oddzielają się od zdrowych.

>są młodzi, silni. Chorują słabi i starzy
Każdego roku chorują słabi i chorzy, dlaczego reszta ludzi ma mieć ograniczone prawa z tego względu?
Na grypę zmarło w tym roku ponad 100tyś ludzi, na zapalenie płuc umiera kilka milionów rocznie. Są to domniemane choroby zakaźne. Starsi ludzi rzadko gromadzą się na stadionach czy w pubach, rzadziej podróżują samolotami. Gdyby choroby zarażały tak jak mit straszy to by ludzie ze spirali chorób nie wyszli nigdy. Przecież każda chorująca osoba wypaca i wydycha zarazki a jest jednocześnie pod czyjąś opieką, więc teoretycznie służba zdrowia stanowiłaby tutaj największe zagrożenie dla reszty.

>umieralność jest 600 x wieksza niz na grypę
Nie za bardzo wiem skąd takie dane? Po pierwsze, testuje się ludzi na potęgę czego nigdy wcześniej nie robiono. Wcześniej badano jaki procent przy grypie mają wirusy koronowe, okazało się że około 7-15% są obecne (badania z Glasgow na wybranej grupie).
Jeżeli teraz osobę która umiera na zawał serca ma wirusa, lub osoba po chemioterapii umiera od grypy ale ma tego wirusa to zalicza się to na poczet tego wirusa, gdzie normalnie przyczyną zgonu byłaby grypa lub zawał serca, więc to co jest naturalne i typowe nagle przepisano na poczet wirusa. Co więcej, nagle wszystkich z gorączką i kaszlem (co jest przecież w Marcu naturalne dla Europy) zgromadzono na oddziałach zakaźnych gdzie dochodzą wirusy szpitalne, które są zawsze przyczyną osłabienia układu odpornościowego. Ewidentnie widać, że te liczby są stworzone działaniem człowieka a nie samym faktem obecności, czy też "śmiertelności" wirusa. Wirus nigdy nie jest przyczyną zgonu, nie ma takiej definicji nawet.

>podoba sie cisza, brak pracy (jesteśmy bliżej raju) minimalizm, puste galerie, tramwaje, chodniki. Korona wirus, prawdziwy czy udawany to oczyszczenie,

Ok zgadzam się, ale co powiemy tym którym prawa są odbierane, co zrobimy z demokracją skoro odrodził nam się właśnie faszyzm - można zamykać na podstawie podejrzeń, bez wykazania testem rzeczywistego zagrożenia. Co z tymi chorymi i starszymi ludźmi których zaszczuto strachem, których traktuje się nagle jako "śmiercionośną" grupę, którą się straszy, że może nie być dla nich miejsca w szpitalach? Płacili składki całe życie a teraz z powodu kaszlu i gorączki ludzkość ich traktuje niczym chodzącą śmierć której należy unikać i dla której może nie być pomocy. Co jeśli ta izolacja i kwarantanny to jest ten prawdziwy czynnik środowiskowy który nasila umieralność?
To są pytania na które albo ludzkość sobie odpowie, albo się sama wykończy, bo tak się nie da żyć. Każdego roku są nowe wirusy koronowe, mamy do śmierci chodzić w maskach i rękawiczkach, chować się w domach (gdzie wdychamy własne co2 i toksyny)?
22-03-2020 19:49 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>To są pytania na które albo ludzkość sobie odpowie, albo się sama wykończy, bo tak się nie da żyć. Każdego roku są nowe wirusy koronowe, mamy do śmierci chodzić w maskach i rękawiczkach, chować się w domach (gdzie wdychamy własne co2 i toksyny)?

Natura stara sie nas ludzi wyeliminowywać na rożne sposoby. Tak było jest i będzie. My nasza działalnością tylko przyspieszamy ten proces. W innym wątku napisałem, że za swoja butę, ignorancje, za gwałt na planecie, wkrótce przyjdzie nam zapłacić. Ten czas nadchodzi wielkimi krokami i albo ludzkość zrozumie swoje błędy, albo jej kres jej rychły.

Ilekroć jednak słyszę o jakichś pandemiach, czy jest to obecny koronawirus, czy dawniej Ebola, Choroba Szalonych Krów, czy Ptasia Grypa zapala mi sie kontrolka. Nie moge oprzeć sie wrażeniu,że ludzie maczali w tym palce. Może było tak, że w laboratoriach działających na zlecenie rządu/wojska pracującymi nad bronią biologiczną, czy innym świństwem, coś poszło niezgodnie z planem i sprawy wymknęły sie spod kontroli. Wiadomo przecież że w Wuhan znajdują sie kompleksy przeznaczone do badań nad bronią biologiczna. Przypadek? Zbieg okoliczności? Nie sądzę.

Scenariusz wypisz wymaluj jak z powieści S.Kinga "Bastion" lub w książce Deana Koonza "Oczy Ciemności", który już 40 lat temu ostrzegał przed Wuhan.

Dla mnie najgroźniejsze państwa to Chiny, Rosja, USA i Korea Płn. Nic na świecie nie dzieje się bez ich udziału.
22-03-2020 20:49 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)korektę zaproponuję?
>Dla mnie najgroźniejsze państwa to Chiny, Rosja, USA i Korea Płn. Nic na świecie nie >dzieje się bez ich udziału.

Pomimo uwzględnienia USA - jak powyżej - bezwzględnie do tej listy musi pan dodać Izrael. Z Korę Północną trochę pan przesadził, bo jej możliwości nie są jednak aż tak wielkie. Ale - co chwalebne - nie padł pan ofiarą antyperskiej nagonki.
Berzerac (5671 punktów)Odp: korektę zaproponuję?

>Pomimo uwzględnienia USA - jak powyżej - bezwzględnie do tej listy musi pan dodać Izrael. Z Korę Północną trochę pan przesadził, bo jej możliwości nie są jednak aż tak wielkie. Ale - co chwalebne - nie padł pan ofiarą antyperskiej nagonki.

Nie zgodzę się co do Korei Płn. Pomijając fakt, że dysponuje bronią masowego rażenia, to jeszcze posiada coś, czego nie mają inni w/w. Fanatyzm. Ci ludzie zrobią wszystko co im przywódca nakaże. Nieważne czy ze strachu, czy też z przekonania. Dlatego Korea jest groźna. Nie wiadomo do końca jaki arsenał posiadają, bo przecież na swoje terytorium nie dopuszczają nikogo z zewnątrz.
23-03-2020 19:37 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)harcownicy
>Nie zgodzę się co do Korei Płn. Pomijając fakt, że dysponuje bronią masowego rażenia, to jeszcze posiada coś, czego nie mają inni w/w. Fanatyzm.

Tej broni jednak tyle jest, co kot napłakał a fanatyzm, zważywszy na to, iż jest ich niewielu i są technologicznie zacofani - też niewiele znaczy. Koreańczycy północni jeżeli globalnie cokolwiek znaczą to tylko w konfiguracji z Chinami, które mogą ich traktować jako swych sui generis harcowników.
Berzerac (5671 punktów)Odp: harcownicy
>>Nie zgodzę się co do Korei Płn. Pomijając fakt, że dysponuje bronią masowego rażenia, to jeszcze posiada coś, czego nie mają inni w/w. Fanatyzm.
>Tej broni jednak tyle jest, co kot napłakał a fanatyzm, zważywszy na to, iż jest ich niewielu i są technologicznie zacofani - też niewiele znaczy. Koreańczycy północni jeżeli globalnie cokolwiek znaczą to tylko w konfiguracji z Chinami, które mogą ich traktować jako swych sui generis harcowników.

Wystarczy konflikt z Koreą Południową, aby z tego rozpętał się większy bajzel. Zaraz swoje macki rozwinie USA i Chiny a wszytko to oczywiście potępi Rosja. I konflikt gotowy. To jak partia szachów. Wojny zaczynały się od błahszych konfliktów i mniejszych państw. Od malutkiej Kuby mało co nie było III wojny światowej. Tej nuklearnej. Świat podzielony jest na strefy wpływów pomiędzy mocarstwami. Nie widzisz tego? Czy tak trudno dodać dwa do dwóch?
Berzerac (5671 punktów)
>>Nie zgodzę się co do Korei Płn. Pomijając fakt, że dysponuje bronią masowego rażenia, to jeszcze posiada coś, czego nie mają inni w/w. Fanatyzm.
>Tej broni jednak tyle jest, co kot napłakał a fanatyzm, zważywszy na to, iż jest ich niewielu i są technologicznie zacofani - też niewiele znaczy. Koreańczycy północni jeżeli globalnie cokolwiek znaczą to tylko w konfiguracji z Chinami, które mogą ich traktować jako swych sui generis harcowników.

Aby nie być gołosłownym;

menway.int(*)djecie,iId,2859163,iAId,360180

Pozdrawiam
23-03-2020 06:43 
 Ocena 2 na 2
Klopton (519 punktów)Odp: Mit epidemii chorób zakaźnych.

>Natura stara sie nas ludzi wyeliminowywać na rożne sposoby.

Ja bym tak nie pomyślał, Matka nie zabija własnych dzieci.
Ciało człowieka jest takim samym układem izolowanym jak inne ciało więc funkcjonuje wedle zasad termodynamiki, w biologii nazywa się to homeostaza.
Wedle Starożytnej Medycyny Chińskiej (która swoją drogą przyczyniła się do poprawy sytuacji w Chinach, proponuje poczytać o tym jak tam ludziom pomagano ziołami) patogenem zewnętrznym nie są mikroorganizmy a środowisko tj zimno, gorąco, wilgoć, suchość, wiatr itd. To wszystko wybija ciało z równowagi termodynamicznej, z homeostazy.
Jeżeli pogoda się gwałtownie zmienia, mamy nietypową porę roku, np ciepłą zimę, to więcej osób będzie wytrąconych z tej równowagi, bo ciało ma w sobie pamięć o cyklach i na każdą porę roku się odpowiednio nastraja na podstawie pamięci. To jest czynnik chorobotwórczy zewnętrzny, środowiskowy. Czynnikiem wewnętrznym są nasze reakcje psychologiczne, stres i relaks, smutek i odwaga (akurat odwaga z płucami jest związana) oraz dieta która jest wynikiem funkcjonowania naszej psychiki w dłuższym przedziale czasu itd. Więc traumy psychologiczne są czynnikiem wewnętrznym chorobotwórczym. Nie ma tutaj miejsca na żadną złośliwość Natury, Matka nie zabija własnych dzieci. Ludzie żyjący na granicy nierównowagi są podatni na choroby, czyli zmiany środowiskowe (które przecież nie mają nikomu szkodzić, środowisko się zawsze zmienia) wybijają ich z tego balansu jeszcze bardziej a będąc osłabionym reagują gorzej psychicznie co nasila wewnętrzny czynnik chorobotwórczy.
W przypadku koronowirusa jest takie niebezpieczeństwo, że klimat się gwałtownie zmienia (na lepsze), skoro uziemiliśmy samoloty i ruch drogowy to czynnik środowiskowy się gwałtownie nasili (jak zniknie smog to i promieniowanie kosmiczne się zwiększy). Z drugiej strony nakręcanie sobie paranoi strachu (a ona będzie rosła im więcej ludzi będzie testowanych i będą rosły statystyki) wpływa na środowisko wewnętrzne człowieka, stres wykańcza. Na chwilę obecną boją się starzy i schorowani, ale jak te liczby będą rosły (a będą bo człowiek usilnie je liczy i na nie zwala winę i na ich podstawie reaguje) to zaczną się panicznie bać inni, zdrowi ludzie. To wywoła lawinę przeziębień i innych chorób (gdzie wykryje się wirusa) i w ten sposób ta pandemia może nawet z rok lub dwa potrwać a to będzie oznaczało upadek światowej gospodarki i nową lawinę która potrwa kolejne lata.

Mamy epidemie strachu i ten strach niszczy życie jakie znamy. Jeżeli się "nie oswoimy" z sytuacją, a będziemy reagować co raz to bardziej skrajnie, to będziemy jeszcze intensywniej chorować. Nauka zwali winę na wirusa, tymczasem to nie wirus a nasze własne reakcje na tego wirusa są ważniejsze. Na chwilę obecną jesteśmy zakładnikami liczb, bo to one decydują o reakcji. Polska jest o tyle w dobrej sytuacji, że dużo ludzi nie ma zaufania do lekarzy i się testom nie będzie poddawać nawet jakby mieli pluć krwią.
Dziś każdego z nas może złapać przeziębienie, bo czynnik środowiskowy się nakręca, czynnik wewnętrzny także. Należy zachować spokój i nie panikować niezależnie od tego co mówią liczby.

Proponuję obserwować Japonię gdzie nie ma żadnych restrykcji w ruchu, Chiny także wróciły do normalnego życia, a więc da się z wirusem żyć. Nie myślmy, że to Ziemia chce nas wybić, bo wykańczamy się bardziej sami.
23-03-2020 21:44 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)
>>Natura stara sie nas ludzi wyeliminowywać na rożne sposoby.
>Ja bym tak nie pomyślał, Matka nie zabija własnych dzieci.

Bzdura. Czy my ludzie traktujemy naturę jak swoją matkę? NIE. Otóż natura bezwzględnie eliminuje osobniki słabe, chore, nieprzystosowane. Na tym polega jej potęga, że tylko przetrwają najsilniejsi. Powiem więcej. Nawet gdy jakiś gatunek rozwinie się większej liczebności , to automatycznie przyroda powoduje zwiększanie populacji gatunków, które na nie polują. Tak samo dzieje się z ludźmi. A że My stoimy na szczycie łańcucha pokarmowego, to co ma zrobić natura z nadmiarem gatunku? Wyeliminować go w inny sposób. Na Ziemi żyje prawie 8 mld ludzi. Planeta nie jest w stanie wykarmić takiej ilości. Prawo natury opiera się o harmonię. My ją zakłóciliśmy.
Pomijając fakt, że prędzej sami doprowadzimy do swej zagłady, to my poprzez swoje działania doprowadziliśmy do degeneracji środowiska naturalnego. Skaziliśmy świat, w którym żyjemy. Natura tego nie wybacza. Przez to staliśmy się podatni na różne infekcje, choroby. Staliśmy się "sterylni" i byle infekcja nas zabija.
Klopton (519 punktów)

>Bzdura. Czy my ludzie traktujemy naturę jak swoją matkę? NIE. Otóż natura bezwzględnie eliminuje osobniki słabe, chore, nieprzystosowane. Na tym polega jej potęga, że tylko przetrwają najsilniejsi...

Sam wymyślasz teraz okropne bzdury. Kto cię urodził? Mama. Jak pójdziesz się najeść trujących grzybów to twoja matka cię wyeliminowała bo nie byłeś "silniejszy"? Nie zrobiła tego twoja własna głupota? Jak zwierzę się skaleczy stając na cierń i przez to nie ucieknie, zostanie ofiarą drapieżnika to Matka Natura tutaj je eliminuje? Magicznie rzuca ciernie pod nogi? Przecież jakby każde zwierze uciekało to by wymarły drapieżniki a wtedy roślinożercy wyjadłby wszystkie zasoby.
To są nielogiczne nonsensy urojonej pseudonaukowej teorii naturalnej selekcji. Czegoś takiego jak "przetrwanie silniejszych" nie ma. W świecie zwierząt nie istnieje coś takiego jak indywidualność. Nawet węże są połączone w ekosystem gdzie podlegają prawom zbiorowości.

Las musi czasami spłonąć, wulkan musi czasami wybuchnąć bo ewolucja to wieczne przekształcanie się formy, tylko ŚMIERĆ jest stała i nieruchoma, ŻYCIE to wieczna zmiana i wieczna transmutacja substancji i formy.
Każde zwierzę umiera gdyż musi aby forma mogła się przekształcać, więc jak las spłonie to jedne umierają, a za jakiś czas rodzą się nowe. Matka rodzi, daje życie i pokazuje z każdej strony, że wszędzie je odradza nieustannie. Ewolucja działa w cyklach, jest cykl wzrastania, potem obumierania (my jako homo sapiens jesteśmy już na cyklu przekwitania, obumierania). Drzewo rośnie, wydaje owoc a potem usycha. Nie może rosnąć w nieskończoność bo by rosło do gwiazd. Tak samo człowiek nie może w nieskończoność budować swojej wierzy Babel, ona musi być co jakiś czas niszczona, aby człowiek rewidował swoje błędy i się odradzał lepszym, w nowej formie. Ci którzy trzymają się wyłącznie przetrwania i starej formy trzymają się śmierci a nie natury.

Idziesz spać i twoje komórki obumarłe za dnia w wyniku ruchu się odradzają jako nowe w nocy. Co 7 lat masz kompletnie nowe ciało. Natura daje wyłącznie życie a życie to wieczna zmiana, śmierć jest wynikiem walki z życiem, zaprzeczaniu mu. Natura nas nie niszczy, człowiek sam się niszczy cywilizacją i głupotą. Każdy z nas i tak musi umrzeć i to jest niezbędne dla dobra całego świata. Jak ktoś nie rozumie życia, to pojmuje tylko śmierć, czyli żyje wyłącznie strachem przed tym, co nie jest straszne bo każdej nocy umieramy. To, że przestajemy się odradzać w danym ciele nie oznacza, że przestajemy istnieć. Istnienie jest ciągłością, linia nieskończona.

p.s.
Nie bądź taki pewny, że jesteś na szczycie łańcucha pokarmowego. To, że oko czegoś nie widzi nie oznacza, że czegoś nie ma. Odżywianie się to pochłanianie czyjejś energii. Twoją energią emocjonalną mogą się żywić inni, ty się nią nie odżywiasz na pewno, bo emocje to wybuch (strata) energii.
24-03-2020 10:15 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>Nie bądź taki pewny, że jesteś na szczycie łańcucha pokarmowego. To, że oko czegoś nie widzi nie oznacza, że czegoś nie ma. Odżywianie się to pochłanianie czyjejś energii. Twoją energią emocjonalną mogą się żywić inni, ty się nią nie odżywiasz na pewno, bo emocje to wybuch (strata) energii.

Masz rację. Na szczycie łańcucha pokarmowego jest teraz koronawirus
Klopton (519 punktów)

>Masz rację. Na szczycie łańcucha pokarmowego jest teraz koronawirus

Jeśli coś się żywi strachem (demon?) to z pewnością. Wirus ginie wraz z śmiercią chorego, więc jak już to razem z bakteriami są na samym dnie łańcucha.
Kulmin (4007 punktów)
Tak tylko informuję jeśli ktoś nie wie, że Klopton uważa, że nowotwory powstają w wyniku malejących finansów. Jeśli więc zdiagnozuje się u dziecka lub niemowlaka nowotwór, to wg Kloptona powstał on przez malejące finanse niemowlaka.
Wg Kloptona wirusy zostały wprowadzone do przyrody przez rozwój cywilizacji i kultury człowieka. Jeśli więc naukowcy odkrywają zamrożone wirusy sprzed 30 000 lat, lub RNA retrowirusów sprzed kilkuset tysięcy lat, które na drodze odwróconej transkrypcji wcielały swój kod genetyczny w DNA naszych przodków, to Klopton wtedy ignoruje dowody obalające jego urojenia.
A za tym wszystkim kryje się totalna biologia która twierdzi, że zjawiska psychiczne wpływają na fizyczne, więc przyczyną przeziębienia jest to, że coś ci się nie podoba.

W skrócie: płaska ziemia.
23-03-2020 06:44 
 Ocena 2 na 2
Klopton (519 punktów)
>Tak tylko informuję jeśli ktoś nie wie, że Klopton uważa, że nowotwory powstają w wyniku malejących finansów. Jeśli więc zdiagnozuje się u dziecka lub niemowlaka nowotwór, to wg Kloptona powstał on przez malejące finanse niemowlaka.
>Wg Kloptona wirusy zostały wprowadzone do przyrody przez rozwój cywilizacji i kultury człowieka. Jeśli więc naukowcy odkrywają zamrożone wirusy sprzed 30 000 lat, lub RNA retrowirusów sprzed kilkuset tysięcy lat, które na drodze odwróconej transkrypcji wcielały swój kod genetyczny w DNA naszych przodków, to Klopton wtedy ignoruje dowody obalające jego urojenia.
>A za tym wszystkim kryje się totalna biologia która twierdzi, że zjawiska psychiczne wpływają na fizyczne, więc przyczyną przeziębienia jest to, że coś ci się nie podoba.
>W skrócie: płaska ziemia.

Mógłbyś sobie darować te pomówienia. Nie chciało ci się doczytać i spróbować zrozumieć więc teraz zmyślasz nonsensy.
24-03-2020 00:26 
 Ocena 3 na 5
Kulmin (4007 punktów)
>Mógłbyś sobie darować te pomówienia. Nie chciało ci się doczytać i spróbować zrozumieć więc teraz zmyślasz nonsensy.

Słuchaj ja nie jestem fanatykiem i jestem otwarty na każde twierdzenie, byle miało na swoje poparcie dowody.
- Ktoś: człowieka stworzył bóg.
- Ja: ok, a przedstaw jakieś wiarygodne dowody.

Dowody czyli nie introspektywne obserwacje Kloptona, czy jakiegoś guru. Nie anegdotki, nie "logiczne powiązania faktów" (bo taki rodzaj argumentów stosują też płaskoziemcy, przy czym nie rozumieją co to znaczy "logiczne" i "faktów"), nie blogi jakichś kiwniętych druidów, nie filmiki szalonych dziennikarzy, tylko dowody - badania, kontrolowane eksperymenty z opisaną metodologią, użytą technologią, ze szczegółowym opisem przebiegu, rezultatów, z dyskusją, z hipotezami, z referencjami, z informacjami dot sprzecznych interesów autorów, z analizami statystycznymi.

Tak jak poważny i wartościowy artykuł naukowy, patrz tutaj:
www.nature.com/articles/s41598-019-53430-9.pdf
Jest badanie, wykryty konkretny mechanizm neurofizjologiczny, opisane wszystko krok po kroku, skutki, przebieg, przyczyny, użyty sprzęt, metody analizy danych, obiekt badań, użyte środki.

A teraz ciąg dalszy rozmowy:
- Ktoś: no patrz tutaj w Biblii napisali, że bóg stworzył człowieka.
- Ja: (pukam się w czoło)

Analogicznie:
- Klopton: łączę logicznie fakty.
- Ja: (pukam się w czoło)
Klopton (519 punktów)

>Słuchaj ja nie jestem fanatykiem i jestem otwarty na każde twierdzenie, byle miało na swoje poparcie dowody.

Nie rozumiesz co to jest nauka i co to jest dowód w nauce. Bóg stworzył człowieka? A co to znaczy Bóg, co to znaczy stwarzać, co to znaczy człowiek? Potrafisz udowodnić, że jesteś człowiekiem jak ktoś ci zarzuci, że jesteś tylko kolejnym zwierzęciem i do człowieka ci daleko? Jak ktoś wykaże cechy typowo ludzkie a potem typowo zwierzęce i uzna, że człowiekiem jest ten kto ma minimum 51% cech ludzkich, to udowodnisz, że jesteś człowiekiem? Jak możesz udowodnić przedczasowość, powstanie świata, jak możesz udowodnić istnienie, odróżnić realność od złudzenia? Ewidentnie nie wiesz, co oznacza słowo dowód i go nadużywasz. W Boga się wierzy, nie można Go udowodnić bo wtedy przestaje całe życie i cała wolność mieć jakikolwiek sens. Bez wiary człowiek nie ma przyszłości, powtarza w koło przeszłość, gdyż wiara to chęć urzeczywistnienia tego czego nie ma. Ludzie wierząc w Boga chcą być bogami, bo poznać większe od siebie, to być większym od siebie. Prawdziwe poznanie tylko poprzez stawanie się tym co poznawane. Ludzie nie wierzący w Boga wierzą tylko w siebie, a kim są? Zbieraniną przeszłych doświadczeń i tacy ludzie toną w nihilizmie, nie mają żadnej przyszłości. Utopią się niezależnie od ilości zbiorowych fantazji.

Wraz z fizyką kwantową metodologia oparta o empiryczną obserwację się skończyła (zresztą obserwacja wzrokowa jest ograniczona, słyszałeś o Kancie, o "przewrocie kopernikańskim Kanta", o tym, że to nasz umysł, nasze aparaty poznawcze tworzą obserwowaną rzeczywistość?). Fizycy dziś wymyślają w głowach, piszą wzory a potem sprawdzają na ile to się sprawdza w rzeczywistości, a sprawdza im się procentowo, czyli nigdy pełnie. Samo pojęcie atomu i cząstki jest tylko konceptem, jest interpretacją faktu a nie faktem. Dochodzą do wniosku, że obserwacja ma wpływ na eksperyment a skoro eksperyment sami wcześniej wymyślają, więc mają pełny wpływ na rzeczywistość. Człowiek sam ją stwarza bardzo aktywnie. Dlatego buduję teorie wszechświata jako hologramu, jako czegoś co sami budujemy swoim umysłem i nastawieniem psychicznym i taka teoria w szkicach już istnieje.

Umysł masz zamknięty na wszystkie możliwe spusty i mocno ograniczony, i na pewno nie udowodnisz, że jest inaczej bo nawet tematu który podsuwam nie raczyłeś dokładnie zbadać. Jak ktoś mówi, ze płuca są powiązane z odwagą, bo widzi, że osoby lękliwe i przestraszone mają spłycony oddech i im się płuca zapadają, to jest to DOWÓD, jest to w pełni obserwowany fakt, jakiej tu więcej metodologii się domagasz? Trzeba mieć klapki na oczach aby tego nie dostrzec, trzeba mieć zamknięty umysł. Wszystkie te bzdury mikrobiologii z całą jej urojoną terminologią upadną, bo są niepotrzebnym bełkotem. Mechanik jak ma zepsute auto to nie patrzy jakie wiązania atomowe zachodzą w materii koła. Jak problem dotyczy CAŁOŚCI to nie rozwiąże się go nigdy obserwując jeden, maluteńki aspekt.
Nie pojmujesz powiązania wątroby z energią i finansów z energią, nie rozumiesz, że dzieci do lat 7 zabierają choroby rodzicom bo jest to ewolucyjny program biologi służący ochronie gatunku, nie dostrzegasz tego, bo widzisz tylko to co stare i przemielone przez autorytety w które wierzysz - czyli tysiące bzdur publikowanych na łamach naukowych magazynów, które same rok w rok się wzajemnie obalają.
Człowiek samodzielnie myślący nie ma autorytetów, ma tylko nauczycieli, nie wierzy, sprawdza na sobie.

Domagasz się udokumentowanych badań empirycznych dla teorii która przez naukę nie jest badana, bo nauka odrzuca ją nawet nie dowiadując się czym ona jest, nawet nie sprawdzając (takie to "otwarte" umysły). Ludzie prowadzą nad tym sami amatorskie, prywatne obserwacje i sami to rozwijają oddolnie, gdzie nauka w tym czasie wyłudza pieniądze podatników aby grzęznąć głębiej we własnych zbiorowych urojeniach. Chorych na raka, grypę, zapalenie płuc przybywa a oni dalej wpatrzeni w mikroskop, co roku widzą nową bakterie i wirusa i co roku próbują z tym walczyć i każdego roku wszystko zaczynają od nowa. Einstein już to raz skomentował - głupotą jest robić ciągle to samo i oczekiwać nowych rezultatów. Nauka obecnie to zbieranina głupców świata i właśnie teraz ich głupota nasz świat niszczy.

W Japonii nie ma żadnej kwarantanny (w Chinach już też - tam jakbyś nie wiedział leczono chorych ziołami opracowanymi wedle receptur Starożytnej Medycyny Chińskiej)), na potwierdzenie przysyłam obraz live z kamery, co OBALA zmyślony, nieudowodniony pseudonaukowy mit chorób rozprzestrzenianych drogą kropelkową lub jakąś inną, jest to dowód na to, że to nie jest prawda, takie dowody można też zaprezentować w każdym supermarkecie.

www.youtube.com/watch?v=0vishEDtgdw
24-03-2020 09:36 
 Ocena 5 na 7
Kulmin (4007 punktów)
Ja rozumiem, że prawdziwa i rzetelna nauka wiele wymaga. Jest tak właśnie po to by odsiewać nieuków i leniuszków intelektualnych.

No ale dobra, cel osiągnięty. Kolejny nieuk przedstawia swoje credo nieuctwa. Można kończyć. Dalszy komentarz jest zbędny.
24-03-2020 10:06 
 Ocena-1 na 1
Klopton (519 punktów)
>Ja rozumiem, że prawdziwa i rzetelna nauka wiele wymaga. Jest tak właśnie po to by odsiewać nieuków i leniuszków intelektualnych.
>No ale dobra, cel osiągnięty. Kolejny nieuk przedstawia swoje credo nieuctwa. Można kończyć. Dalszy komentarz jest zbędny.

No twoim celem jest trolling i hermetyczne domknięcie własnego umysłu, więc rzeczywiście ci się udaje. Powtarzasz bez sensu o jakiś bakteriofagach nie mających nic wspólnego z tematem i na tym twoje "dowody" oraz "metodologia" się kończą.

p.s.
bzdura z artykułu Nature który podesłałeś obala się sama już w pierwszym zdaniu. Nadmierne spożycie sacharozy jest czymś wywołane, coś sprawia, że nadmiernie się ją spożywa, ale ciebie i naukowców to nie interesuje, masz tabelki, wykresy i tony bezsensownych truizmów i to cię oczarowało (a raczej zaczarowało) więc kozioł ofiarny znaleziony - sacharoza. Zwalajmy na nią, bo przecież nie ma przyczyn z powodu których ludzie mają złe nawyki dietetyczne, złe są substancje chemiczne oraz mikroorganizmy, musimy je wszystkie zniszczyć, jesteśmy na wojnie z biochemią. W tym pseudorozumowaniu ktoś sobie uroił, że uzależnianie od złych produktów jest tu przyczyną, choć nie można się obudzić od tak uzależnionym, najpierw trzeba się uzależnić i to nasza psychika jest tu pierwszą przyczyną. Nie dostrzeże tego jednak nikt kto chodzi do tyłu i siedzi na głowie, ktoś kto obserwuje aspekt i wypowiada się o całości myląc jedno z drugim, myląc skutek z przyczyną.
Co więcej, ja znam ludzi którzy jedzą głównie słodycze, jedzą bardzo niezdrowo a są wyjątkowo chudzi, skóra i kości - i co teraz? Oni obalają te domysły. Totalna Biologia za to mówi, że nadwaga to wynik stresu, organizm z mózgu dostaje sygnał aby gromadzić zapasy wody, więc gromadzi. Niskie ciśnienie u szczupła sylwetka to także wynik stresu, tylko w drugą stronę, mózg wysyła sygnał aby organizm niczego nie gromadził, aby był mały i szczupły gdyż wtedy można się łatwo schować i łatwo uciec. Obydwa rodzaje stresu dostajemy od matki podczas ciąży, od tego jak ona myśli i jak prowadzi ciąże zależy czy będziemy tyć czy chudnąć od stresu, plus geny oczywiście. Za jednym razem jest wyjaśnienie otyłości, niskiej wagi i ciśnienia krwi, nie trzeba tracić na to milionów i produkować tysiąca zbędnych tabelek i wykresów.
Za niedługo będzie zakaz posiadania noży w domu, bo przecież nadmierne użycie noża powoduje śmierć z powodu dźgnięcia nożem, więc nóż to zło i chodząca śmierć.
szostek (349 punktów)
W sprawie epidemii, sztucznie wywoływanej panice oraz o szczepieniach polecam nagrania:
Jaśkowski - Epidemia kłamstwa
O "Przewodniej Roli Sanepidu"

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365