Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bezwola a rozwój człowieka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
25-04-2020 15:11Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
Bezwola a rozwój człowieka
Ocena -1 na 5
Prowadzę tu od paru lat dyskusję z bałwochwalcami kapitalizmu opartego na utajnionej i nieopodatkowanej własności o sensie niezależności każdego człowieka. Niezależności rozumianej jako samodzielność, samowystarczalność, samodecyzyjność, samoodpowiedzialność – indywidualność.

Bałwochwalcy kapitalizmu opartego na utajnionej i nieopodatkowanej własności przekonują mnie, że najlepsze co się może przytrafić zwykłym ludziom to wprowadzenie do ich życia organizacji Amazon, Google, Ikea, Microsoft, Visacard, Citibank, VW, itd.

Uważają, że gdy każdy ruch ręką magazyniera zostanie tak doskonale zorganizowany jak w Amazonu, to wszyscy będziemy mieć 100 pakietów dziennie z przesyłkami zamiast jednego.

Ja widzę drugą stronę tej organizacji.

Wszystkie stosunki społeczne jakie spotkają zwykłego człowieka na magazynie Amazonu, jego niedecyzyjność, nie liczenie się z jego opinią, nieodpowiedzialność za organizację, konieczność bezdyskusyjnego podporządkowania się odgórnym instrukcjom ten człowiek przyniesie ze sobą do swojego domu i na tym oprze własną kulturę. Jego społeczna rola i pozycja w Amazonie rozleje się na jego całe życie.

Chciałbym zapytać jak na rozwój człowieka, pojmowanego jako indywiduum wpływa bezwolna?

Wczoraj oglądałem program o jednej Szkockiej wyspie, na której ludzie, żeby uniezależnić się od prądu z lądu, zaczęli budować agregaty prądotwórcze. Nie było taniej, nie było doskonalej ale było niezależnie. Sami rozwiązali swoje problemy, zachowując przy tym samodzielność, samowystarczalność, samodecyzyjność, samoodpowiedzialność – własną tożsamość.

Wielu mówi, że globalizm jest nieunikniony i wszystko musi się połączyć w organizację totalną.

Ale mam pytanie.
Czy organizacja społeczeństwa globalnego na pewno powinna opierać się na utajnionej i nieopodatkowanej własności a państwa narodowe oparte na podatku od konsumpcji i pracy powinny pełnić rolę urzędów pracy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kulmin (4007 punktów)
>Wszystkie stosunki społeczne jakie spotkają zwykłego człowieka na magazynie Amazonu, jego
>niedecyzyjność, nie liczenie się z jego opinią, nieodpowiedzialność za organizację, konieczność
>bezdyskusyjnego podporządkowania się odgórnym instrukcjom ten człowiek przyniesie ze sobą do swojego
>domu i na tym oprze własną kulturę. Jego społeczna rola i pozycja w Amazonie rozleje się na jego
>całe życie.

Wszyscy prezesami i kierownikami być nie mogą.

>Chciałbym zapytać jak na rozwój człowieka, pojmowanego jako indywiduum wpływa bezwolna?
>Wczoraj oglądałem program o jednej Szkockiej wyspie, na której ludzie, żeby uniezależnić się od
>prądu z lądu, zaczęli budować agregaty prądotwórcze. Nie było taniej, nie było doskonalej ale było
>niezależnie. Sami rozwiązali swoje problemy, zachowując przy tym samodzielność, samowystarczalność,
>samodecyzyjność, samoodpowiedzialność - własną tożsamość.

Ta, a tych którzy nie chcieli więcej płacić zmuszono poprzez ultimatum: płacisz więcej lub nie masz prądu. W ramach samodecyzyjności grupy stłamszono samodecyzyjność jednostki.
25-04-2020 19:18 
 Ocena 2 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Wszyscy prezesami i kierownikami być nie mogą.

Jak już wielokrotnie wyrażałem, kapitał jest opisem hierarchii społecznej.

Albo budujesz sobie małą hierarchię lokalną albo wchodzisz w struktury globalne, podporzadkowujac się poprzez przepływy pieniężne szefom, o istnieniu których nawet nie wiesz.

Struktury globalne oferują Ci więcej ale tylko na wstępie. Kiedy stajesz się już od nich egzystencjalnie zależny wtedy zaczyna się dopiero właściwe dojenie krowy, klienta, który nie ma żadnej alternatywy.

Microsoftowi wystarczy, żeby nikt nie potrafił tworzyć systemów, żeby dla Windowsa nie było żadnej alternatywy, żeby zażądać od Ciebie każdą cenę.

Tym sie różni lokalny szef od szefa wszystkich szefów zza oceanu w stosunku do Ciebie, że dla lokalnego szefa wciąż jesteś jeszcze człowiekiem a dla szefa wszytkich szefow jesteś tylko liczbą, materia do uzysku, znacząca tyle to drzewo rosnące w przydrożnym lesie.
oportunista (1711 punktów)
W plemionach pierwotnych najwyższą karą było wygnanie, wykluczenie ze wspólnoty. było równoznaczne z wyrokiem śmierci, ale gorsza od niej była samotna egzystencja. Nieopodatkowany kapitał, jak go nazywasz, jest jedynie narzędziem nacisku, sposobem modelowania relacji społecznych, tyle że w skali światowej, takiej super skali. Jesteśmy w fazie super społeczeństw, miast, państw... którymi zupełnie nie potrafimy zarządzać w dobie kryzysu. Państwa narodowe, społeczności lokalne już nie opierają się na indywidualnym doświadczeniu, relacji, nie chronią jednostki i nie są gwarantami jej dobrostanu. Dywagacje czy taki stan jest dobry, czy zły niewiele wnoszą, po prostu tak jest. Nawet pozorna stabilizacja jest więcej warta od chaosu. Jak zarządzać kilkunasto milionową aglomeracją zachowując poszanowanie potrzeb jednostki? Może jest sposób, może trzeba go wymyślić. Większe szanse na to daje światowym koncernom. Politycy najczęściej to cyniczni populistyczni gracze nastawieni na tu i teraz, Korporacje stawiają sobie cele dalekosiężne i je metodycznie realizują, Ci pierwsi grają na emocjach plebsu, drudzy stawiają na intelekt wybitnych jednostek, nie budują fobicznych murów. Modele zarządzania zasobami się zmieniają, niezmienna jest ludzka natura, gdzie chciwość i parcie do władzy dominuje ponad wszystko inne. Nigdy nie będzie dane nam wrócić do Raju.
28-04-2020 00:26 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>W plemionach pierwotnych najwyższą karą było wygnanie, wykluczenie ze wspólnoty. było równoznaczne z wyrokiem śmierci, ale gorsza od niej była samotna egzystencja. Nieopodatkowany kapitał, jak go nazywasz, jest jedynie narzędziem nacisku, sposobem modelowania relacji społecznych, tyle że w skali światowej, takiej super skali. Jesteśmy w fazie super społeczeństw, miast, państw... którymi zupełnie nie potrafimy zarządzać w dobie kryzysu. Państwa narodowe, społeczności lokalne już nie opierają się na indywidualnym doświadczeniu, relacji, nie chronią jednostki i nie są gwarantami jej dobrostanu. Dywagacje czy taki stan jest dobry, czy zły niewiele wnoszą, po prostu tak jest. Nawet pozorna stabilizacja jest więcej warta od chaosu. Jak zarządzać kilkunasto milionową aglomeracją zachowując poszanowanie potrzeb jednostki? Może jest sposób, może trzeba go wymyślić. Większe szanse na to daje światowym koncernom. Politycy najczęściej to cyniczni populistyczni gracze nastawieni na tu i teraz, Korporacje stawiają sobie cele dalekosiężne i je metodycznie realizują, Ci pierwsi grają na emocjach plebsu, drudzy stawiają na intelekt wybitnych jednostek, nie budują fobicznych murów. Modele zarządzania zasobami się zmieniają, niezmienna jest ludzka natura, gdzie chciwość i parcie do władzy dominuje ponad wszystko inne. Nigdy nie będzie dane nam wrócić do Raju.

Koncern, w którym chodzi wyłącznie o władzę człowieka nad człowiekiem, będzie budował wieżę babel a nie zaspokajal potrzeby ludzi.
pl.m.wikipedia.org/wiki/Wieża_Babel

Tyle jesteś wart dla właścicieli koncernu ile możesz dla nich zdobyć władzy nad ludźmi.

Nie zrozumiałeś jeszcze, że w koncernach chodzi o królowanie.
To odbudowa monarchii.

Jeszcze raz twierdzę - nadmiar władzy jest dla spoleczenstwa tak samo destrukcyjny jak jej brak.
Potężna koncentracja własności szkodzi wszystkim, całemu społeczeństwu i nie zmienia tego to, że lokalnym kacykom się opłaca.
28-04-2020 16:54 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie zrozumiałeś jeszcze, że w koncernach chodzi o królowanie.

Każdy zniekształca swoje wizje, jak pozwalają mu krzywości i wypukłości jego mentalnej soczewki.

W jednym miejscu narzekasz, że nie wiesz kto jest na szczycie koncernu, nie znasz jego danych, czyli nie wiesz kto to, a zaraz potem 'wiesz', że chodzi mu o królowanie.
To o co w końcu mu chodzi? Znasz li faceta, czy nie?

Ja znam jednego, któremu 13 la temu chodziło o królowanie nad zadłużonymi duszami, pałac i karocę. Ale jakoś się nie poskładało i ostatecznie wylądował na bezrobociu, by potem argumentować, że w zasadzie to atruistycznie oddał biznes ex-żonie.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
28-04-2020 23:57 
 0 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Każdy zniekształca swoje wizje, jak pozwalają mu krzywości i wypukłości jego mentalnej soczewki.

Kwestionujesz tezę, iż motywacją każdego kapitalisty z osiągnięciami jest dążenie do jak największego posiadania?

Kwestionujesz moją koncepcję, wg której własność oznacza społeczną hierarchę, tj. władzę człowieka nad człowiekiem?

Pozostaje mi liczyć na ludzki intelekt.
Inteligentni ludzie w końcu muszą odrzucić twoje kłamstwa i manipulacje.
Bo co za Tobą stoi?
Wspólny interes społecznej klasy właścicieli?
To za mało, bo człowiek jest istotą moralną i koniec końców zawsze dojrzy co mu pomaga i co mu szkodzi.
29-04-2020 08:50 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kwestionujesz tezę, iż motywacją każdego kapitalisty z
> osiągnięciami jest dążenie do jak największego posiadania?

Nie, choć to nie tylko jego motywacja (ty zdaje się uważasz, że jedyna).

> Kwestionujesz moją koncepcję, wg której własność oznacza
> społeczną hierarchę, tj. władzę człowieka nad człowiekiem?

To tylko słowa.
Samych nazw nie kwestionuję.
Kwestionuję pogląd, że z twoich koncepcji wyszłoby coś dobrego (dobrego nie w hamrelikańskim, ale zwykłym języku).
Logika wskazuje, że nie.
Ja nie twierdzę że wada jest w księdze, tylko że wada jest w:
a) jawności głosowań
b) braku sądów i policji
c) nieobowiązywalności umów
Twoja propozycja prowadzi w prostej linii do wolnej amerykanki, posłodzonej z wierzchu lukrem rozproszonej księgi kapitału. Gorzej, że od lat nie widzisz tych wad podsuwanych ci pod sam nos.
Zaproponuj w końcu coś nowego i lepszego. Czekamy.

> Pozostaje mi liczyć na ludzki intelekt.
> Inteligentni ludzie w końcu muszą odrzucić twoje
> kłamstwa i manipulacje.

Ok. A na razie kogo i czyje koncepcjie odrzucają? Masz ludzi za ciemną masę, są ślepi na twoje 'nowartorskie' idee? Zastanów się.

> bo człowiek jest istotą moralną i koniec końców
> zawsze dojrzy co mu pomaga i co mu szkodzi.

Do moralności się dojrzewa.
'Moralność' w twoim wydaniu to np. człowiek skazany na emeryturze do końca swoich dni na tyranie, łaskę i niełaskę ludzi w sile wieku.
Możesz sobie mówić o takiej 'moralnosci', reklamować ją innym. Dla mnie spoko, tym szybciej ludzie się na niej poznają.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
30-04-2020 06:41 
 Ocena-4 na 4
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>> Kwestionujesz tezę, iż motywacją każdego kapitalisty z osiągnięciami jest dążenie do jak największego posiadania?
>Nie, choć to nie tylko jego motywacja (ty zdaje się uważasz, że jedyna).

Okazałeś się znajomościa psychologii.
Kiedy kapitalista zgromadzi już wystarczająco środków przetrwania jakaż to motywacja popycha go do gromadzenia jeszcze więcej środków, z wykluczeniem pragnienia posiadania/panowania?

Jakaż to?

>> Kwestionujesz moją koncepcję, wg której własność oznacza społeczną hierarchę, tj. władzę człowieka nad człowiekiem?
>To tylko słowa.

Kiedy funkcjonariusz państwowy przychodzi do Ciebie, żeby Cię ukarac za niepodporządkowanie właścicielowi, to już nie są tylko słowa ale także czyny.

A jeżeli nie wierzysz w kary państwowe za niepodporządkowanie się kapitałowi, to przypomnę Ci - kiedyś Szarley opisywał, że gdyby jakiś handlarz paliwa nie zechciał wymienić swojej benzyny na jego paciorki, to ten powiadomiłby policję i prokuraturę z wnioskiem o ukaranie delikwenta.
30-04-2020 08:50 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kiedy kapitalista zgromadzi już wystarczająco środków przetrwania
> jakaż to motywacja popycha go do gromadzenia jeszcze więcej środków,
> z wykluczeniem pragnienia posiadania/panowania?

Szczerze wątpię żeby w tym pytaniu była autentyczna ciekawość.
Ale odpowiem. 'Wystarczająca ilość środków na przetrwanie' to nie wszystko.
Są jeszcze przyjemności typu wakacje wycieczkowcem dookoła świata (znam jednego Niemca, który mi o tym opowiadał - wcale nie kapitalista).
Jest szereg różnych rzeczy, które ludzie lubią, ale nie mogą robić bez wkładu odpowiedniej ilości kapitału: np. słuchanie perfekcyjnie zrównoważonej muzyki, przejmowanie spółek konkurencji, jeżdżenie szybkimi samochodami, produkcja filmów z odpowiednią obsadą aktorską etc.
Samo gromadzenie ma tu trzeciorzędne znaczenie.
Co dadzą ci pieniądze w banku, skoro nie umiesz z nich korzystać?
Swoją drogą chciałeś mieć 150m2 dom z garażem i ogrodem.
Chyba sam rozumiesz, że dom z ogrodem to trochę lepszy komfort życia, niż mieszkanie w 80m2.

Szczerze wąpię, aby janosikowe odbieranie ludziom 'mającym więcej niż wystarczającą ilość środków na przetrwanie' i dawanie 'tym co mają niewystarczającą ilość środków na przetrwanie' było jakoś skutyczne, czy nawet ogryginalne.
Do moralności się dojrzewa.
'Moralność' w twoim wydaniu to np. człowiek skazany na emeryturze do końca swoich dni na tyranie, łaskę i niełaskę ludzi w sile wieku.
Możesz sobie mówić o takiej 'moralnosci', reklamować ją innym. Dla mnie spoko, tym szybciej ludzie się na niej poznają.

> Wspólny interes społecznej klasy właścicieli?
> To za mało

Z pewnością. Napisz zatem, co go ograniczy.
Jawna dekokracja bezpośrednia z pewnoscią nie - powody znasz, a jak nie, to przytaczam:

1. Władza właścicieli nad zwykłym człowiekiem jest u ciebie 1000x większa, niż w obecnym systemie.
2. Władza właściciela nad głosującym u ciebie jest 1000000x większa, niż głosującego nad właścicielem.

> Kiedy funkcjonariusz państwowy przychodzi do Ciebie,
> żeby Cię ukarac za niepodporządkowanie właścicielowi, to już
> nie są tylko słowa ale także czyny.

Wczesniej klepałeś swoje mantry (słowa) i do tego się odniosłem.
A możesz napisać, jakie to było niepodporządkowanie się właścicielowi? Wówczas ocenimy, czy ukrałał się słusznie, czy nie.

> - kiedyś Szarley opisywał, że gdyby jakiś handlarz paliwa nie
> zechciał wymienić swojej benzyny na jego paciorki, to ten
> powiadomiłby policję i prokuraturę z wnioskiem o ukaranie delikwenta.

Za dużo tu nakłamałes, żebym uwierzył w twoje opowieści.
Nie bardzo wiem jaki był kontekst, o co mu właściwie chodziło. Zacytuj szarley'a z datą i linkiem do wpisu.
A wracając, kwestionuję pogląd, że z twoich koncepcji wyszłoby coś dobrego (dobrego nie w hamrelikańskim, ale zwykłym języku).
Logika wskazuje, że nie wyjdzie. Nie twierdzę że wada jest w twojej księdze, tylko że wada jest w:
a) jawności głosowań
b) braku sądów i policji
c) nieobowiązywalności umów
Twoja propozycja prowadzi w prostej linii do wolnej amerykanki, posłodzonej z wierzchu lukrem rozproszonej księgi kapitału. Gorzej, że od lat nie widzisz tych wad podsuwanych ci pod sam nos.
Zaproponuj w końcu coś nowego i lepszego. Czekamy.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Szczerze wątpię żeby w tym pytaniu była autentyczna ciekawość.
>Ale odpowiem. 'Wystarczająca ilość środków na przetrwanie' to nie wszystko.
>Są jeszcze przyjemności typu wakacje wycieczkowcem dookoła świata (znam jednego Niemca, który mi o tym opowiadał - wcale nie kapitalista).

Elton Musk
de.wikipedia.org/wiki/Elon_Musk
marzy o wakacjach wycieczkowcem dookoła świata.

Dlatego buduje n-tą fabrykę Tesli z potężnymi subwencjami od Bundesrepublik Deutschland z podatków od biedy i publicznego długu biedoty wobec kapitalistów w pobliżu Berlina.

Czy Ty naprawdę w to wierzysz?

Szczerze wątpię.

Wg mnie powoduje Tobą skłonność do manipulacji cudzymi przekonaniami dla własnej korzyści.
Zastanawiam się tylko czy jesteś świadomy tej manipulacji, czy robisz to podświadomie, bezmyślnie, bo tak zostałeś wyuczony?

Jeżeli to u Ciebie podświadome, to i tak to wyprzesz, zracjonalizujesz.
30-04-2020 10:05 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Widzę że nie nie w smak ci udzielane odpowiedzi. Nawet niespecjalnie chcesz je przeczytać, nie mówiąc o zrozumieniu.
Cóż, bywa (wzruszenie ramionami).
Wąpię, aby janosikowe odbieranie ludziom 'mającym więcej niż wystarczającą ilość środków na przetrwanie' i dawanie 'tym co mają niewystarczającą ilość środków na przetrwanie' było jakoś skuteczne, czy nawet ogryginalne.
'Moralność' w twoim wydaniu to np. człowiek skazany na emeryturze do końca swoich dni na tyranie, łaskę i niełaskę ludzi w sile wieku.
Możesz sobie mówić o takiej 'moralnosci', reklamować ją innym. Dla mnie spoko, tym szybciej ludzie się na niej poznają.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
30-04-2020 23:26 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Widzę że nie nie w smak ci udzielane odpowiedzi. Nawet niespecjalnie chcesz je przeczytać, nie mówiąc o zrozumieniu.
>Cóż, bywa (wzruszenie ramionami).
>Wąpię, aby janosikowe odbieranie ludziom 'mającym więcej niż wystarczającą ilość środków na przetrwanie' i dawanie 'tym co mają niewystarczającą ilość środków na przetrwanie' było jakoś skuteczne, czy nawet ogryginalne.

W moim modelu właściciele płacą demokratyczny i bezpośredni podatek na rzecz pracowników najemnych po to, żeby najemnicy zjedli owoce swojej pracy a budowali wieżę Babel.
Korzyścią kapitalistow jest rządzenie i przewodzenie najemnikom w drodze do zaspokojenia łącznych potrzeb,z wykluczeniem prymitywnwgo i perwersyjnego pragnienia dominacji nad innym czlowiekiem.

>'Moralność' w twoim wydaniu to np. człowiek skazany na emeryturze do końca swoich dni na tyranie, łaskę i niełaskę ludzi w sile wieku.
>Możesz sobie mówić o takiej 'moralnosci', reklamować ją innym. Dla mnie spoko, tym szybciej ludzie się na niej poznają.

Jak wyobrażasz sobie niezależność starych i bezsilnych od młodych i silnych?
Poprzez napojenie umysłów młodych przekonaniem, że uznania własności i władzy starych chce Bóg?

Odpłacenie się za pracę poprzedniego pokolenia, nie jest żadną łaską.
Odpłacenie się musi być związane z utratą własności, władzy i kontroli przez starych.
Nie może być tak, że młodzi odpłacają się ale własność pozostaje starych.
Starzy tracą zdolność właściwego wyzysku zasobów.
04-05-2020 08:38 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W moim modelu właściciele płacą demokratyczny i bezpośredni
> podatek na rzecz pracowników najemnych po to

W twoim modelu właściciele wpływają na wysokość tego podatku. Bardzo wpływają.
Wiesz dlaczego? Jak sam napisałeś, rządzą i przewodzą. Po prostu wykorzystują narzędzia, które im dałeś.

>Jak wyobrażasz sobie niezależność starych i bezsilnych od młodych i silnych?

To proste. Poprzez zgromadzenie środków podczas życia, na starość. W państwie prawa nikt nie może im odebrać tych środków. U ciebie z dnia na dzień można uchwalić im drakoński podatek od domu, który sobie wybudowalui 40 lat temu, bo jakiś gamoń nie umiał doczytać (a może nie chciał) paru linijek umowy kredytowej.

> Odpłacenie się musi być związane z utratą własności,
> władzy i kontroli przez starych.

Po raz kolejny wychodzi twoja prostacka skłonność do klasyfikowania ludzi poprzez ich stan posiadania, czy wiek. Nie zdziwiłbym się, gbyś domagał się ujęcia ich rasy w księdze.

>Starzy tracą zdolność właściwego wyzysku zasobów.

Na jakim ty świecie żyjesz.
Naturalnie, poza małymi wyjatkami z wiekiem przestają uczestniczyśc w aktywnym życiu.

Tak na marginesie - może zaproponuj od razu utratę wszelkich dóbr po 65 roku życia, oraz życie na poziomie na bieżąco uchwalanym przez głosujących w sile wieku.
Może dodasz jeszcze utratę możliwosci głosowań. W końcu skoro starzy tracą zdolność właściwego wyzysku zasobów, to może i tracą zdolnosc do przytomnego głosowania.
Sprowadź ich od razu do parteru uzależnieniem od garnuszka innych, będzie znacznie prościej
Slini dadzę granuszek - emeryt żyje.
Zapomną lub stwierdzą, że gośc się nie nadaje (przed kompem podczas głosowania różne rzeczy mogę przyjśc do głowy) - gość wącha trawkę od drugiej strony.
Chce się żyć!!


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
30-04-2020 10:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)
>> - kiedyś Szarley opisywał, że gdyby jakiś handlarz paliwa nie
>> zechciał wymienić swojej benzyny na jego paciorki, to ten
>> powiadomiłby policję i prokuraturę z wnioskiem o ukaranie delikwenta.
>Za dużo tu nakłamałes, żebym uwierzył w twoje opowieści.
>Nie bardzo wiem jaki był kontekst, o co mu właściwie chodziło. Zacytuj szarley'a z datą i linkiem do wpisu.

W dyskusji o BTC zapytałem rozmówcę, co zrobi jeśli sprzedawca na stacji paliw nie uzna jego "pieniędzy", czy się rozpłacze. Bo moje pieniądze przyjąć musi i gdyby tego nie zrobił wezwałbym policję. Dywagacja jest czysto hipotetyczna, każdy sprzedawca przyjmuje państwowy pieniądz, bo taka jet przez wszystkich* akceptowana społeczna umowa
Oczywiście w narracji H-K to jest władza posiadacza kapitału, (jakoś nie dociera do głąba, że BP ma trochę więcej kapitału niż stan mojego konta) a wg niego wezwałbym od razu prokuratora i zażądał kary

* chyba.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-04-2020 13:19 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
> [...] każdy sprzedawca przyjmuje państwowy pieniądz, bo taka jet przez wszystkich* akceptowana społeczna umowa
>* chyba.

No to akurat nie jest umowa społeczna. Państwo emituje swój pieniądz i narzuca jego akceptacje u wszystkich podmiotów działających na terenie tegoż państwa, czasem nawet wprost zabraniając akceptacji innych.
30-04-2020 13:39 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>> [...] każdy sprzedawca przyjmuje państwowy pieniądz, bo taka jet przez wszystkich* akceptowana społeczna umowa
>>* chyba.
>No to akurat nie jest umowa społeczna. Państwo emituje swój pieniądz i narzuca jego akceptacje u wszystkich podmiotów działających na terenie tegoż państwa, czasem nawet wprost zabraniając akceptacji innych.

Samo państwo jest rodzajem społecznej umowy. A co do pieniądza, prawie wszyscy akceptują go jako wygodny sposób określania wartości pracy i dóbr. Owszem, czasem zabrania się używania obcych walut, ale w naszym gospodarczym kręgu jest niewykonalne. Nawet nie trzeba mieć w konta ze złotówkami, żeby kartą zapłacić za obiad w Warszawie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-04-2020 13:45 
 0 na 2
salek (4701 punktów)
>Samo państwo jest rodzajem społecznej umowy.
Owszem, ale jednak to nie to samo.

>Nawet nie trzeba mieć w konta ze złotówkami, żeby kartą zapłacić za obiad w Warszawie
Owszem, żyjemy w tak wygodnych czasach, że wiele rzeczy dzieje się 'w tle' i nie zdajemy sobie sprawy, że bank uprzejmie dokonuje odpowiednich przeliczeń. Technika, panie..
salek (4701 punktów)
Cóżeś, Jacku, znalazł nieakceptowalnego w powyższym poście, by zasłużyło na minusa?
30-04-2020 16:37 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Samo państwo jest rodzajem społecznej umowy.

To nie umowa tylko zwierzęcy instynkt stadny. Wbudowane w umysł mechanizmy psychiczne, które poprzez system emocjonalny zmuszają Cię do zachowań stadnych.
Wlicza się w to zarówno pragnienie dominacji i złość, kiedy inna jednostka nie podporządkuje się z jednej strony jak i strach przed złością, uległość i pragnienie dominacji Pana z drugiej strony.
Stosunki agresywno-ulegle i powstająca na tej bazie hierarchia prowadzaca do zjednoczenia stada, tak samo jak u innych gatunkow społecznych.

>A co do pieniądza, prawie wszyscy akceptują go jako wygodny sposób określania wartości pracy i dóbr.

Pieniadz w naszym gatunku jest oznaczeniem hierarchii osobników. U innych gatunkow stadnych są inne oznaczniki hierarchii ale w zasadzie chodzi o oznaczenie przez pieniądz hierarchii stadnej, tej samej, ktora się pojawia u wielu gatunków społecznych
30-04-2020 13:03 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Jest szereg różnych rzeczy, które ludzie lubią, ale nie mogą robić bez wkładu odpowiedniej ilości kapitału: np. słuchanie perfekcyjnie zrównoważonej muzyki, przejmowanie spółek konkurencji, jeżdżenie szybkimi samochodami, produkcja filmów z odpowiednią obsadą aktorską etc.
Jest jeszcze jedna ważna motywacja, o której nie napisałeś, a rzadko wymaga kapitału - są ludzie, którzy po prostu lubią swoją pracę.
29-04-2020 12:19 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wspólny interes społecznej klasy właścicieli?
> To za mało

Z pewnością. Napisz zatem, co go ograniczy.
Jawna dekokracja bezpośrednia z pewnoscią nie - powody znasz, a jak nie, to przytaczam:

1. Władza właścicieli nad zwykłym człowiekiem jest u ciebie 1000x większa, niż w obecnym systemie.
2. Władza właściciela nad głosującym u ciebie jest 1000000x większa, niż głosującego nad właścicielem.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
28-04-2020 16:56 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> szkodzi wszystkim, całemu społeczeństwu

pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_mesjasza

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
29-04-2020 00:00 
 0 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>> szkodzi wszystkim, całemu społeczeństwu
>pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_mesjasza

Już Ci na to odpisywałem.
Ratuję siebie.
Wszystko robię z myślą o samym sobie.
Chodzi mi o mnie.
A, że przy okazji inni skorzystają czy wręcz wszyscy, to jeszcze lepiej.
29-04-2020 08:44 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
W twoim planie nie ma opcji, że samodzielnie się uratujesz.
Planujesz uratować się rękoma innych, dlatego przede wszystkim ich nęcisz i kokietujesz mesjańskim planem zbawienia żeby musieli później robić na ciebie obowiązkową zrzutkę. Ciebie=niewłaściciela, który - jak sam kiedyś pisałeś - nie ma talentu do posiadania czegoś cenniejszego, o co by zabał (np. o dom czy ziemię).
Dlatego warto przypominać:
pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_mesjasza


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365