 |
Siła Niemiec oparła się na odważnym zagospodarowaniu rzek Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-05-2020 10:41 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Siła Niemiec oparła się na odważnym zagospodarowaniu rzek
2 na 2 | Siła dzisiejszych Niemiec oparła się na odważnym zagospodarowaniu Renu, co doprowadziło do tego, że najbiedniejsze dawniej regiony Niemiec (Weberowi wydawało się, że winna ich biedzie jest religia, bo te najbiedniejsze były katolickie) - dziś są najbogatsze. Niemcy dziś coraz więcej budują na Łabie, gdzie powstało coś naprawdę imponującego.  "W 2003 roku w okolicach Magdeburga ukończono nietypową inwestycję - ponad rzeką Łabą przerzucono kanał wodny zdatny do żeglugi. Budowa trwała blisko sześć lat i pochłonęła pół miliarda euro. Jej efektem stał się największy w Europie akwedukt będący dwupoziomowym skrzyżowaniem dwóch cieków wodnych. Blisko kilometrowej długości (918 metrów) konstrukcja powstała przy użyciu 68 tysięcy metrów sześciennych betonu, do którego zbrojenia zastosowano 24 tysiące ton stali. Już same dane liczbowe mogą przyprawić o zawrót głowy. Jednak dopiero kiedy na dwóch poziomach "wodnej autostrady" mijają się słusznych rozmiarów jednostki pływające, widz dostrzega potęgę myśli inżynierskiej stojącej za całą realizacją." [bryla.pl] Niemcy doskonale wiedzą, że drogi wodne są siłą gospodarki, bo są najtańsze. Autostrady kosztują 36 mln zł/km, szybka kolej 42 mln zł/km, natomiast droga wodna kosztuje 24 mln zł/km. Należy przy tym pamiętać, że droga wodna służy nie tylko transportowi, lecz także daje nam ekologiczną hydroenergetykę, ochronę przeciwpowodziową oraz retencję - czyli inwestycja nader opłacalna. Rzeki służą nade wszystko do transportu wielkich gabarytów (stalowe konstrukcje, kadłuby statków, generatory, jednostki budowane w nadodrzańskich stoczniach). Kolejne ładunki w kolejce to węgiel, paliwa płynne, gaz, kontenery, samochody, środki spożywcze. Po wybudowaniu dróg wodnych, stają się one magnesem dla budowy nowych przedsiębiorstw, lokujących swoją produkcję przy najtańszych szlakach, ale już dziś są przedsiębiorstwa, które chętnie korzystałyby z tego transportu: Grupa Azoty (ładunki: 6 mln ton rocznie), cementownie (5 mln t/r), Huta Łabędy (2 mln t/r), węgiel (50 mln t/r), General Motors (200 tys. szt.), KGHM (5 mln t/r), Kontenery Gliwice Wrocław (300 szt.), Kamień Sudety (3 mln t/r), Gazoport (5 mln m3/r), Brandenburgia (5 mln t/r), Morawy (5 mln t/r). To tylko dla Odry. Rzeki to kręgosłup dobrze zarządzanego kraju: www.racjonalista.pl/kk.php/s,10278 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Koronakryzys przesądził sprawę | >Siła Niemiec oparła się na odważnym zagospodarowaniu rzek.
Siła Niemiec opiera się na innych przyczynach niż "zagospodarowanie rzek".
>Niemcy dziś coraz więcej budują na Łabie, gdzie powstało coś naprawdę imponującego.
Nie "dziś" tylko ponad 20 lat temu. Budowę "mostu rzecznego" pod Magdeburgiem rozpoczęto w 1998 r. "Dziś" przy projektach hydrologicznych zdecydowanie bardziej uwzględnia się aspekty ekologiczne inwestycji.
>ale już dziś są przedsiębiorstwa, które chętnie korzystałyby z tego transportu: Grupa Azoty >(ładunki: 6 mln ton rocznie), cementownie (5 mln t/r), Huta Łabędy (2 mln t/r), węgiel (50 >mln t/r), General Motors (200 tys. szt.), KGHM (5 mln t/r), Kontenery Gliwice Wrocław (300 >szt.), Kamień Sudety (3 mln t/r), Gazoport (5 mln m3/r), Brandenburgia (5 mln t/r), Morawy (5 >mln t/r). To tylko dla Odry.
Niemcy sieć rzecznych połączeń zbudowały dawno temu, obecnie je konserwują, ewentualnie "dopieszczają" cackami jak z pana wpisu. W Polsce należałoby ją dopiero wybudować ewentualnie niektóre jej odcinki bardzo solidnie odremontować. Już w momencie ogłaszania przez rząd tego projektu - wielu ekonomistów wskazywało na jego fasadowość ze względu na kosmiczne koszta sięgające ponad 100 mld złotych. W chwili obecnej, gdy gospodarka leży na łopatkach rozłożona koronakryzysem i całe branże ( hotelarstwo, turystyka, gastronomia) masowo bankrutują, wydatki jak wyżej nie są możliwe. Nawet TEN rząd nie będzie w stanie w takiej sytuacji przeznaczyć tak gigantycznych sum na budowę i udrażnianie polskich szlaków śródlądowych. Z pustego bowiem i Salomon nie naleje. Ergo, plan budowy polskiej sieci rzecznych połączeń komunikacyjnych jest już pewną utopią.
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) | Odp: Siła Niemiec oparła się na odważnym zagospodarowaniu rzek |
> Rzeki to kręgosłup dobrze zarządzanego kraju: www.racjonalista.pl/kk.php/s,10278Dobrze zarządzanego.... Nad rzeką San w Sanoku jest zakład Autosan jeden z najstarszych zakładów w Polsce który po wielu bojach został wchłonięty przez PGZ (Polska Grupa Zbrojeniowa)w 2016r za 17milionów zł....to połowa z tego co wydano na karty wyborcze które dziś są makulaturą....dostali w tym roku 5 milionów od NCBR na rozwój Pięć milionów złotych przekaże Narodowe Centrum Badań i Rozwoju na projekt budowy autobusu z zewnętrznym, elektrycznym układem napędowym. Umożliwi on szybką wymianę magazynu energii i wyeliminuje problem długotrwałego ładowania. nowiny24.p(*)-na-ten-projekt/ar/c3-14901729te 5 milionów to zawsze coś ale to nie 70milionów...czy tam ile. Energa podała, że otrzymała informację od spółki Elektrownia Ostrołęka realizującej budowę bloku węglowego Ostrołęka C o dokonaniu odpisów aktualizujących wartość aktywów trwałych spółki na ponad 1 mld zł www.bankie(*)l?comments=1#boxArticleCommentOstrołęka C ponad Miliard strat. Ostatnia elektrownia na węgiel budowana. PKN Orlen który Energę zgadza się na gaz w tej elektrowni. Orlen przejmie też Lotos za chwilę.... Jak świat odejdzie od ropy to co ten biedny (bogaty whuj) kraj pocznie? Orlen z PZU nie pociągną tego wszystkiego. Został jeszcze KGHM . mam wrażenie że to jest ciągnięte za uszy przy pomocy państwowych molochów bo co z tego że Orlen połączy się z LOTOSEM? paliwo stanieje dla mnie? Cena baryłki jest tak śmieszna ze paliwo powinno być po 3zł a z bólem spadło poniżej 4.i to przypadło na okres jak nie można było się poruszać. Już się podnosi. jestem ciekaw jak wzmożony popyt wpłynie na cenę wzg. ceny ropy WTI.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > >Rzeki to kręgosłup dobrze zarządzanego kraju: www.racjonalista.pl/kk.php/s,10278> Dobrze zarządzanego...Na mnie też wrażenia nie robią. Cieszę się, że przekop Mierzei idzie chyba całkiem nieźle, ale liczyłem, że projekty rzeczne będą nieco dynamiczniejsze. Jaka jednak jest alternatywa? Które poważne siły polityczne proponują konkretny program rozwoju żeglugi śródlądowej?
|
|
|  | | farmer (22440 punktów) | > >>Rzeki to kręgosłup dobrze zarządzanego kraju: www.racjonalista.pl/kk.php/s,10278> >Dobrze zarządzanego...> Na mnie też wrażenia nie robią. Cieszę się, że przekop Mierzei idzie chyba całkiem nieźle, ale liczyłem, że projekty rzeczne będą nieco dynamiczniejsze.> Jaka jednak jest alternatywa? Które poważne siły polityczne proponują konkretny program rozwoju żeglugi śródlądowej?> Nie wiem ale patrzymy już chyba w przyszłość i w górę. "Minister @mblaszczak powołał płk. Marcina Górkę na Pełnomocnika MON ds. przestrzeni kosmicznej" .... za moment staruje FALCON 9. www.youtube.com/watch?v=Baso_FjiCro
|
|
| |  | 2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | > >>>Rzeki to kręgosłup dobrze zarządzanego kraju: www.racjonalista.pl/kk.php/s,10278> >>Dobrze zarządzanego...> >Na mnie też wrażenia nie robią. Cieszę się, że przekop Mierzei idzie chyba całkiem nieźle, ale liczyłem, że projekty rzeczne będą nieco dynamiczniejsze.> >Jaka jednak jest alternatywa? Które poważne siły polityczne proponują konkretny program rozwoju żeglugi śródlądowej?> >> Nie wiem ale patrzymy już chyba w przyszłość i w górę.> "Minister @mblaszczak powołał płk. Marcina Górkę na Pełnomocnika MON ds. przestrzeni kosmicznej" .... za moment staruje FALCON 9.> www.youtube.com/watch?v=Baso_FjiCroNSJ, Trójmorze, okna a teraz kosmos. Rakiety będzie budował Autosan a dyrektorem będzie Macierewicz. WPK (Wielka Polska Katolica) w natarciu. Kraje tego świata drżyjcie.
|
|
| | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Zamiast śmieszkować lepiej powiedz mi Zeniu co partie proponują nam w zakresie GOSPODARCZEGO wykorzystania rzek.
|
|
| | | |  | Nie Śpie Co Noc (338 punktów) (zablokowany) | >Zamiast śmieszkować lepiej powiedz mi Zeniu co partie proponują nam w zakresie GOSPODARCZEGO wykorzystania rzek.
Dla partii politycznych to ryzykowna sprawa, ponieważ to jest przedsięwzięcie, które powinno być realizowane przez sektor prywatny. Jeżeli gospodarcze wykorzystanie rzek jest tak zyskowne, powinni z łatwością znaleźć się partyjni inwestorzy, którzy takie przedsięwzięcie wzięliby na własne barki. Sektora publicznego nie stać na tak wielkie i ryzykowne inwestycje, które choć są korzystne w wieli wymiarach, nie mają sensowności ekonomicznej. Gdyby partyjni bonzowie widzieli w tym szansę na zarobek i zyski, to z pewnością weszliby w to. Jeżeli partie polityczne nie mają w tym interesu, to mamy taki a nie inny stan rzeczy. Partie czerpią jeszcze jakieś zyski z realizacji wielkich projektów infrastrukturalnych, ale są to zyski pośrednie. Czy niemieckie kanały są zyskowne? Kogo stać, żeby nimi pływać?
Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Dla partii politycznych to ryzykowna sprawa, ponieważ to jest przedsięwzięcie, które powinno być realizowane przez sektor prywatny.
Przecież to jest dość kuriozalna teza. Z zasady inwestycje infrastrukturalne realizuje państwo, państwo tworzy ramy infrastruktury i prawa. A prywatny biznes wypełnia to produkcją, która następnie korzysta z owej infrastruktury.
|
|
| | | | | |  | Nie Śpie Co Noc (338 punktów) (zablokowany) |
Inwestycje infrastrukturalne służą głównie kreowaniu długu.
Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
|
|
| | | |  | 2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | >Zamiast śmieszkować lepiej powiedz mi Zeniu co partie proponują nam w zakresie GOSPODARCZEGO wykorzystania rzek.
A możesz mi pokazać jedno polskie państwowe przedsięwzięcie, które nie jest zarodkiem korupcji, niegospodarności, kumoterstwa i ogólnej chujni?
Jeśli gospodarcze wykorzystanie rzek jest opłacalne to wystarczy dać prywatnym inwestorom szansę na realizowanie tego celu. Pod pewnymi warunkami (na przykład dzielenie się zyskiem) byłoby to zdrowsze niż pozostawienie tego niewykształconym nieekspertom politycznym.
Polska, polska mentalność, polska natura to nie Panama, gdzie państwo bierze nawet do miliona dolarów za przejazd kanałem panamskim.
|
|
| | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >>Zamiast śmieszkować lepiej powiedz mi Zeniu co partie proponują nam w zakresie GOSPODARCZEGO wykorzystania rzek. >A możesz mi pokazać jedno polskie państwowe przedsięwzięcie, które nie jest zarodkiem korupcji, niegospodarności, kumoterstwa i ogólnej chujni?
Aha, czyli niech państwo nie zabiera się za nic, bo III RP to bantustan? Nie zgadzam się na takie myślenie, bo jego jedyną pewną konsekwencją jest to, że zawsze będziemy drugorzędnym bantustanem. Jak powiedział Friedman: Polska jako kraj biedny nie może robić to co kraje bogate, lecz powinna robić to co kraje te robiły nim stały się bogate, by powtórzyć tę ich drogę. I ja właśnie za tym idę. Odrzucamy więc współczesne dobre rady Niemców i ich trolów typu Arminius, lecz owszem uczymy się od Niemców i robimy to, co Niemcy robiły na swojej drodze do bogactwa. Dzięki temu, że państwo zagospodarowało u nich rzeki, dostali takiego kopa, że najbiedniejsze regiony nie dorównały najbogatszym, lecz przyćmiły te najbogatsze. Biedna do niedawna Bawaria, gdy się pożywiła gospodarką Renu, wyrosła na potęgę. Podobnie ze Szwabią. i innymi nadreńskimi.
I ja od partii oczekuję takiego właśnie projektu modernizacji. Nikt nie dostanie mojego głosu, kto nie ma planów modernizacji w duchu Friedmana, a nie dobrych rad zachodnich wujków. Racjonalizm powinien oznaczać modernizację a nie irracjonalną wiarę w Niewidzialną Rękę Rynku, co nam sama cudownie wszystko zrobi.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | >>>Zamiast śmieszkować lepiej powiedz mi Zeniu co partie proponują nam w zakresie GOSPODARCZEGO wykorzystania rzek. >>A możesz mi pokazać jedno polskie państwowe przedsięwzięcie, które nie jest zarodkiem korupcji, niegospodarności, kumoterstwa i ogólnej chujni? >Aha, czyli niech państwo nie zabiera się za nic, bo III RP to bantustan? Nie zgadzam się na takie myślenie, bo jego jedyną pewną konsekwencją jest to, że zawsze będziemy drugorzędnym bantustanem. Jak powiedział Friedman: Polska jako kraj biedny nie może robić to co kraje bogate, lecz powinna robić to co kraje te robiły nim stały się bogate, by powtórzyć tę ich drogę. I ja właśnie za tym idę. Odrzucamy więc współczesne dobre rady Niemców i ich trolów typu Arminius, lecz owszem uczymy się od Niemców i robimy to, co Niemcy robiły na swojej drodze do bogactwa. Dzięki temu, że państwo zagospodarowało u nich rzeki, dostali takiego kopa, że najbiedniejsze regiony nie dorównały najbogatszym, lecz przyćmiły te najbogatsze. Biedna do niedawna Bawaria, gdy się pożywiła gospodarką Renu, wyrosła na potęgę. Podobnie ze Szwabią. i innymi nadreńskimi. >I ja od partii oczekuję takiego właśnie projektu modernizacji. Nikt nie dostanie mojego głosu, kto nie ma planów modernizacji w duchu Friedmana, a nie dobrych rad zachodnich wujków. Racjonalizm powinien oznaczać modernizację a nie irracjonalną wiarę w Niewidzialną Rękę Rynku, co nam sama cudownie wszystko zrobi.
To co mówisz jest piękne i wyniosłe i na wskroś racjonalne. Ale biorąc pod uwage polskie realia (dotyczące polityki i polityków) i co ważniejszej empirię wynikająca z obserwacji Polski i polskich polityków i elit na przestrzeni 1000 lat trzeba dojść do wniosku, ze Twoje życzenia są jedynie pobożnymi życzeniami. Pięknymi marzeniami ściętej głowy.
To tak jakby sobie pomarzyć, że fajnie by było jak by w Polsce był klimat równikowy - przez najbliższych parę pokoleń niemożliwe.
Dopóki polityka będzie synonimem nieuctwa, kumoterstwa, korupcji, totalnego nieeksperstwa i tysiąca innych negatywnych oraz dopóki przyzwolenie na taki status quo będzie szło z samej góry (czyli od wyborców) dopóty Polska będzie w ciemnej dupie. Do zmian potrzeba paru pokoleń. Dzisiejsza szopka zwana polską sceną polityczną niestety dobitnie pokazuje, że Polakom baaaaaaaardzo daleko do zrozumienia mechanizmu funkcjonowania demokracji (i to nie tylko samych wyborów).
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>I ja od partii oczekuję takiego właśnie projektu modernizacji. Nikt nie dostanie mojego głosu, kto nie ma planów modernizacji w duchu Friedmana, a nie dobrych rad zachodnich wujków. Racjonalizm powinien oznaczać modernizację a nie irracjonalną wiarę w Niewidzialną Rękę Rynku, co nam sama cudownie wszystko zrobi.
No ale "my" budujemy elektrownię węglową którą potem przerobimy na gaz, strat narobione na miliard choć już na starcie było wiadomo że to się nie zepnie. Pchamy się w ten węgiel a potem sprowadzamy go z Kolumbii bo nasz jest kiepski.
Elektrownię Atomową też tak budujemy. Po 10 latach jesteśmy w punkcie wyjścia. na wynagrodzenia poszło 100baniek a w sumie to 500 nie wiem na co. A nawet nie wiadomo gdzie by to miało stać.
Transport winien być zintegrowany z przemysłem a nie istnieć tylko dla samego siebie. W Polsce musi być mocny przemysł i przynajmniej firma pokroju Simensa czy francuskiego Alstoma.
|
|
| | | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > No ale "my" budujemy elektrownię węglową którą potem przerobimy na gaz, strat narobione na miliard choć już na starcie było wiadomo że to się nie zepnie.No proszę, a Niemcy po cichu otworzyli kolejną elektrownię węglową i ani myślą o jej przerabianiu na gaz: energetyka(*)czyli-nowa-elektrownie-weglowa
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >No ale "my" budujemy elektrownię węglową którą potem przerobimy na gaz, strat narobione na miliard choć już na starcie było wiadomo że to się nie zepnie.> No proszę, a Niemcy po cichu otworzyli kolejną elektrownię węglową i ani myślą o jej przerabianiu na gaz: energetyka(*)czyli-nowa-elektrownie-weglowaAle w tym rzecz że zrobić niech działa i ma zysk. www.bankie(*)ieniu-Rafako-opis-7893936.htmlAkcjonariusze Rafako zdecydowali o dalszym istnieniu spółki - wynika z uchwał podjętych 28 maja.
NWZ zdecydowało o dalszym istnieniu Rafako w związku z wykazaniem przez spółkę w bilansie za 2019 rok skumulowanej straty w wysokości ok. 304,7 mln zł, czyli przewyższającej sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz jedną trzecią kapitału zakładowego o kwotę 38,7 mln zł.Rafako to powinno być takie ABB Alstom Simens. Czemu taki producent jest pod kreską? Portfel zamówień na dwa miliardy. Pytanie jak to robią Niemcy? Może o tym pisze Zeniu? W listopadzie ubiegłego roku Agencja Reutera poinformowała, że niemiecki rząd zgodził się, by budowana od 2007 roku przez koncern Uniper elektrownia na węgiel kamienny o mocy 1,1 GW, która kosztowała 1,5 miliarda euro, mogła rozpocząć komercyjną produkcję energii elektrycznej. businessin(*)nister-rozwoju-jadwigi/8smtbtmWedług minister rozwoju, budowa bloku węglowego zgodnie z planem może być jednak nawet o 2-3 mld zł droższy niż szacowane wcześniej 6 mld zł. "Eksperci wskazują, że na 6 mld zł się zapewne nie skończy. Trzeba to szacować dziś na 8-9 mld zł" - powiedziała. Niemcy budują za 1,5 miliarda my 2-3 zł po przeliczeniu? miliardy więcej?
|
|
| | | | | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > >No ale "my" budujemy elektrownię węglową którą potem przerobimy na gaz, strat narobione na miliard choć już na starcie było wiadomo że to się nie zepnie.> No proszę, a Niemcy po cichu otworzyli kolejną elektrownię węglową i ani myślą o jej przerabianiu na gaz: energetyka(*)czyli-nowa-elektrownie-weglowaWymyślilem sposób, jak można transportować masę cementową z Puław do Warszawy drogą wodną bez kosztownych barek i przebudowy koryta. Należy w Puławach wrzucić cement do Wisły, przy Warszawie będzie płynęła już gotowa zaprawa. Dzieki temu będzie można zabetonować wszystko. Proponuję wycofajcie się z tych chorych wizji przebudowy świata zanim wszystko zniszczycie i będzie za późno. To jest błąd kardynalny. Całkowicie pomylona wizja rozwoju.
|
|
| | | | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > W Polsce musi być mocny przemysłLudzie co Wy z tym przemysłem? Cywilizacja przechodzi w wirtualna rzeczywistość, kwantowe, kilkuatomowe mikroprocesory,sztuczna inteligencję a Wy będziecie 10 pasmowe autostrady budować? Żeby za 30 lat z nakladem ogromnego wysiłku je utylizować? To jakies bzdury! To jest pomylone! Mozecie manipulować bialkami, żeby jedną komórkę stworzyć a nie Ziemię zalewac betonem. Kto chce przemysłu i przemysłowego dobrobytu tego zapraszam do Pekinu www.google(*)ABANMgQIABANMggIABAIEA0QHjoHCC> MQ6gIQJzoECCMQJzoCCAA6BAgAEBM6BggAEAgQHjoECAAQHlD9EVicNGDfR2gBcAB4AIABiwGIAbEIkgEDM> C45mAEAoAEBsAEF&sclient=mobile-gws-wiz-img> i przynajmniej firma pokroju Simensa> czy francuskiego Alstoma.Ta i jeszcze całe społeczeństwo egzystencjalne zależne od jednego korpo. Takie rozumowanie to jest dramat, zapowiedz wielkiej katastrofy, stworzenia piekła na Ziemi. Jedno jest pewne. Ja Wam w tym na pewno nie pomogę. Co więcej, na miarę własnych możliwości stanę Wam na drodze do realizacji tych chorych wizji. To nie będzie żaden nowoczesny świat, tylko nowoczesne fast food na wysypisku śmieci. Bilogiczne mikroroboty na kwantowych, kilkuatomowych procesorach tak! Lotniska, porty, autostrady, fabryka produkującą 100 aut na minutę kategoryczne NIE!
|
|
2 na 2 | Leonardoo (1099 punktów) | >Siła dzisiejszych Niemiec oparła się na odważnym zagospodarowaniu Renu, To tylko jeden z wielu elementów. Siła Niemiec opiera się na odważnym realizowaniu własnych interesów, bez oglądania się na innych. Co odróżnia geopolitycznie Niemcy od Polski na przestrzeni ostatnich 2 tys. lat, od Arminiusa, a w Polsce króla Kraka (wszak kopce w Krakowie same się nie usypały). 1) Najważniejsza różnica - przez 2 tys. lat Niemcy graniczyły przynajmniej z jednej strony z wysoką kulturą rozwiniętej cywilizacji rzymskiej, budując swoją tożsamość w opozycji wobec niej. Niemniej, z kim przestajesz, takim sie stajesz. Polacy przez 2 tys. lat graniczyli kulturowo z samą dziczą. I tak cud, że dało się tu cokolwiek zbudować, a już na pewno nie w 1. tysiącleciu. Znad M. Czarnego ciągle wiało dym ognisk dzikich plemion. Od zachodu, dzicz germańska, o której pisał rzymski historyk, że Sasi to najbardziej zdemoralizowane z germańskich plemion. Od Północy sąsiedztwo Wikingów - czego można było się od nich nauczyć, poza budowaniem statków i machania toporem, ew. mieczem, z obłędem w oczach (po grzybkach). Prusowie, Jadźwingowie (których Litwini określali dosadnie: łajno), od wschodu Ruś, wiadomo (u nich nawet ateista prawosławny). Od południa, na szczęście Karpaty. Za Piastów wszystko co najlepsze, szło do nas przez Węgry. Poza tym słabe zaludnienie sprzyjało osiedlaniu się włóczęgów: a to Goci, a to Wandale, a to kto ich tam wie (zob. dymarki świętokrzyskie) Do najbliższych centrów kultury wysokiej daleko: do Rzymu/Mediolanu/Rawenny - 1000 km przez góry i krainy rzezimieszków. Do Bizancjum jeszcze dalej. Tymczasem Niemcy ciągle w kontakcie z wielkim Rzymem. Arminius, to początek. Potem wielki skok cywilizacyjny małego germańskiego plemienia Franków - cesarz Karol mieszka w Akwizgranie, a gromi Arabów w Hiszpanii. Przez setki lat dzika Germania graniczy z cywilizowaną "słodką Francją": katedry, Uniwersytet Paryski. Od wschodu zero zagrożenia. Czy dziś coś istotnego się zmieniło? Do USA i Chin jednakowo daleko...
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >>Siła dzisiejszych Niemiec oparła się na odważnym zagospodarowaniu Renu, >To tylko jeden z wielu elementów. Siła Niemiec opiera się na odważnym realizowaniu własnych interesów, bez oglądania się na innych. >Co odróżnia geopolitycznie Niemcy od Polski na przestrzeni ostatnich 2 tys. lat, >od Arminiusa, a w Polsce króla Kraka (wszak kopce w Krakowie same się nie usypały).
Usypano go pod zaborem awarskim, na co wskazuje jego archeologia.
>Od Północy sąsiedztwo Wikingów - czego można było się od nich nauczyć, poza budowaniem statków
Cesarz Konstantyn Porfirogeneta podaje, że to Słowianie budowali statki dla Waregów.
>Do najbliższych centrów kultury wysokiej daleko: do Rzymu/Mediolanu/Rawenny - 1000 km przez góry i krainy rzezimieszków.
W I w. Zatoka Gdańska nazywała się Zatoką Wenecką. Dlaczego? Bo Szlak Bursztynowy. Zawsze mieliśmy z Rzymem kontakt bardzo bliski.
Chiny głoszą dziś, że globalna supremacja zachodu jest historyczną anomalią, czyli drobnym odchyleniem od wielomilenijnej dominacji Azji. I tak samo jest z dominacją niemiecką czy słabością Polski. Nawet w Gazecie Wyborczej w czasach przed tym jak Polacy dali władzę PiSowi, odkąd liberałowie dwoją się i troją, by przekonywać nas, że Polacy to hołota, to przed tymi czasami nawet Wyborcza pisała, że 7 tys. lat temu w Polsce była najwyżej rozwinięta kultura rolna. I jeszcze przed okupacją Awarów i Franków kronikarze pisali o nas to samo: wysokiej kultury rolnej i rzemieślniczej uczyli się Germanie od Wenedów, Niemcy od Polaków. Tak więc Twoja diagnoza jest błędna. Zmiana jest tylko kwestią czasu. Pod warunkiem, że nie ulegniemy antyrozwojowej zielonej ideologii.
|
|
|  | Nie Śpie Co Noc (338 punktów) (zablokowany) |
Przypomnijmy, że budowa spławnych kanałów i akweduktów to dawna praktyka. Jej cele były różnorodne. Z niewymienionych warto zwrócić uwagę na poprawę stosunków wodnych i zapobieganie powodziom przez wydłużenie biegu rzek i budowę śluz, zbiorników i tam. Niemcom raczej nie grozi deficyt wody z opadów, ale spływ wody niezbędnej dla rolnictwa, przemysłu i potrzeb ludności trzeba spowalniać. Dotyczy to zwłaszcza terenów wyżynnych, o urozmaiconej rzeźnie terenu, z których wody opadowe szybko spływają do odprowadzających z nich wodę rzek. Pojawia się wówczas potrzeba zasilania jednych rzek przez inne lub przekierowywania wody z koryta jednej rzeki do drugiej. Żegluga śródlądowa być może z tego korzysta, ale można przypuszczać, że cel powstania tych konstrukcji hydrotechnicznych może być inny.
Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Niemcom raczej nie grozi deficyt wody z opadów, ale spływ wody niezbędnej dla rolnictwa, przemysłu i potrzeb ludności trzeba spowalniać.
To jest elementarna sprawa. I Niemcy są tutaj w takiej samej sytuacji jak Polska. Nasze kraje są bardzo podobne. Mają tylko nieco wyższe opady jak Polska i podobnie jak Polska mają rolnictwo oparte na deszczówce. Oba nasze kraje muszą przestawić się na sztuczne nawadnianie. Spływ trzeba oczywiście spowolnić, i obok tego budować sukcesywnie systemy nawadniania. Stare rolnictwo musi odejść do lamusa.
|
|
| | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Spływ trzeba oczywiście spowolnić, i obok tego budować sukcesywnie systemy nawadniania.
Komu to wyjdzie na zdrowie? Przebudujemy skorupę ziemską w ludzkie miasto?
Jestem temu całkowicie przeciwny. To zły kierunek rozwoju.
Właściwym kierunkiem są złożone struktury atomowe a nie globalne sieci zbiorników i rowów wodnych.
Natura musi pozostać dziką. Nietknieta przez ludzkie ręce.
Zostawcie rzeki w spokoju. Niech płyną swoim biegiem. Nie powinniśmy przenosic gór. To się skończy katastrofą.
Energię należy czerpać w minimalnym zakresie i z minimum zmian w otoczeniu.
Jeżeli zniszczymy warunki naszej egzystencji to zniszczymy siebie samych.
Nie potrzeba przenosic miliarda ton z miejsca w miejsce. To tylko złudzenie, że to jest dobre, dobre jest tego nie przenieść zostawić tam gdzie jest i takie jakie jest.
Właściwym kierunkiem rozwoju są mikroprocesory, wirtualna rzeczywistość, sztuczna inteligencja, komputery kwantowe, mikroroboty ALE NA PEWNO NIE REGULACJA WSZYTKICH RZEK!
Rozumowanie WIELKIMI PROJEKTAMI to zapowiedź katastrofy. Nie róbcie tego. Ja tego nie chcę.
Ja chcę dzikiej Natury, w której muszę uważać na dzikie zwierzę, żeby mnie nie pożarło.
|
|
| | | |  | Nie Śpie Co Noc (338 punktów) (zablokowany) |
Twoje obawy są nieuzasadnione. Ubóstwo zasobów, w tym surowców dla przemysłu, sprawi wkrótce, że problem przeludnienia odejdzie w niepamięć. W tej chwili wszędzie na świecie mamy głody. W krajach zachodnich również, nawet w najbogatszych, takich jak Stany Zjednoczone Ameryki, Anglia, Francja czy Hiszpania. W Niemczech też są głody. Pomoc żywnościowa i socjalna to mrzonka. Cała Azja głoduje. Ludzi wkrótce będzie dużo mniej. I to jest problem dla światowych bonzów - nie tylko surowców, ale nawet ludzi im zbraknie. Próbowałeś kiedyś żywności z darów? Jak jest puszka, to trzeba ją otworzyć i podgrzać jej zawartość, którą najlepiej byłoby spożyć z pieczywem. W Polsce jest wielu ludzi, których nie stać na nóż czy otwieracz do konserw, o kuchence i garnkach nie wspominając. Wielu z nich umiera z wyniszczenia i głodu jeszcze w młodym wieku. Nie mają na pożywną pulchną bułkę za 1,5 zł. Dużo słyszy się o takich przypadkach.
Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ja chcę dzikiej Natury, w której muszę uważać na dzikie zwierzę, żeby mnie nie pożarłoDzikiej natury.. z szyfrowaną informatycznie księgą kapitału (bazą wszelkich własności, ciał i licencji) oraz rozproszonym systemem głosowań.  Bez komentarza.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > > Ja chcę dzikiej Natury, w której muszę uważać na dzikie zwierzę, żeby mnie nie pożarło> Dzikiej natury.. z szyfrowaną informatycznie księgą kapitału (bazą wszelkich własności, ciał i licencji) oraz rozproszonym systemem głosowań.  > Bez komentarza.Dokładnie tak. Dzikość Natury + cyfrowa cywilizacja.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | + dymarki, cepy oraz szkapina z krowiną przy każdym domu krytym strzechą.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | Nie Śpie Co Noc (338 punktów) (zablokowany) |
Chodziłeś kiedyś krowy pasać?
Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Nie. A powinienem?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Rozmowa musiałaby mieć charakter terapeutyczny a nie merytoryczny, więc z niej rezygnuję.
|
|
| | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Rozmowa musiałaby mieć charakter terapeutyczny a nie merytoryczny, więc z niej rezygnuję.
Rzeka to jest źródło życia a nie żaden kanał transportowy, czy kolejny zasób do pożarcia przez ludzi.
To jest arogancja wobec Natury, to jest rozumowanie szarańczy.
Chcesz doprowadzić do świata, w którym żaden człowiek nie będzie chciał istnieć, o ile do tego czasu w ogóle przeżyje, bo inne życie znajdzie swoje sposoby, żeby bronić się przed wrogiem naturalnym, czyli przed nami.
Po co iść na ilość skoro jest jakość. Po co iść na wielkość skoro jest złożoność.
Kategoryczne nie dla zmian w makroswiecie. Jeżeli zmieniać to wyłącznie mikroswiat.
Zamiast 100 milionów ton węgla kanałem wodnym, 100 GB światłowodem a efekt będzie ten sam.
Ludzie nie potrzebują zasobów wyjętych ze środka ziemi, oni potrzebują wiedzy jak stworzyć źródło energii w swoim najblizszym otoczeniu.
Nie zgadzam się na zatrzymanie rzek, na przeniesienie gór, na zatrzymanie wiatru ani na zasłonięcia widoku nieba ogniwem fotowotanicznym.
To będzie kardynalny błąd, którego efektem będzie piekło na Ziemi, z którego nie sposób sie wydostać.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > >Zamiast 100 milionów ton węgla kanałem wodnym, 100 GB światłowodem a efekt będzie ten sam.>  > Ogrzewasz dom światłowodem?Nie, ale mogę dzięki niemu nauczyć się wielu pożytecznych rzeczy, jak stworzyć domową przestrzeń o doskonałej izolacji od zimnego otoczenia, jak wywołać reakcje egzotermiczne z użyciem niewielkich zasobów, ze swojego otoczenia, bez wydobywania i transportowania milionow ton cementu i węgla. > Światłowodem napędzasz swoją limuzynę i samolot do Afryki?Nie transportuje swojego ciężkiego ciała między kontynentami lecz transmituje obraz i dźwięk w doskonałej jakości. Zamiast Ciebie po Afryce przemieszcza się maleńki dron, na miejscu wybudowany, którego sensory są twoimi oczami i uszami. Osiągam to sam z użyciem energii, nie przenoszących gór i nie zatrzymujących rzek. > Geniusz! Nobla mu! (jobla już ma)Nagroda mile widziana. > >Ludzie nie potrzebują zasobów wyjętych ze środka ziemi, oni potrzebują wiedzy jak stworzyć źródło energii w swoim najblizszym otoczeniu.> Póki co, energia pochodzi głównie ze źródeł z wnętrza ziemi, ale możesz zrobić coś dobrego!! ZROBIĆ a nie pipcyć o zrobieniu. Naprawdę! Możesz oszczędzać energię. Zacznij od wyłączenia komputeraJesli będziesz przez cały dzień ryl w ziemi nie będziesz miał czasu, żeby wymyślić cokolwiek innego.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Póki co, energia pochodzi głównie ze źródeł z wnętrza ziemi
Fascynujące, że faktycznie energię cieplną do ogrzewania można by czerpać z wnętrza ziemi poprzez np. źrodła geotermalne. Tyle, że cena odwiertu to kosmos i nawet dla osiedla domków jednorodzinnych to sporo. Wydaje mi się, że raczej fotowoltaika z punktu widzenia bilansu gospodarstwa domowego ma przyszłość.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Oba nasze kraje muszą przestawić się na sztuczne> nawadnianie. Spływ trzeba oczywiście spowolnić, i obok tego> budować sukcesywnie systemy nawadniania. Stare rolnictwo musi> odejść do lamusa.Zgadzam się. Mieszkam w podmiejskiej wsi tuż za Krakowem, widzę codziennie na polach skutki długich przerw między deszczami (w tym roku akurat nawet jest nieźle, ale w przyszłych będzie z pewnością coraz cieplej i mniej deszczu). Moja gmina robi teraz pilotażowy program rozdawania ludziom zbiorników na deszczówkę. Ty oczywiście piszesz o dużo więszych inwestycjach w infrastruktuę nawadniania pól, których u nas jeszcze nie ma, lub prawie nie ma. Wracając do działań moje gminy bip.malopo(*)cznego-jestem-eko-lapie-d.htmlTe 100 tys. PLN na całość i 360l zbiornik na gospodarstwo (do podlewania trawnika) to ułamek kropli w morzu potrzeb. Ale od czegoś trzeba zacząć. Gminy z reguły są właścicielami ujęć wody pitnej i systemu wodociągowego, w ten sposób starają się jakoś odciążyć sieć w lecie. Zrobiłem kiedyś sobie podziemny beotonowy zbiornik z kręgów na deszczówkę o pojemnosci 3000 l z oprzyrządowaniem (pływak+pompa+filtr+hydraulika oraz sterowanie i zabezpieczenie pompy). Po sezonie widzę, że przydałoby się mieć około 5x większy zbiornik (taki 15 tys. litrowy betonowy 'klocek' kosztuje w okolicach 2 tys PLN + rzecz jasna wykop i oprzyrządowanie). A to przecież tylko sam trawnik, o powierzchni paru arów. System nawadniania pól, to w mojej ocenie inwestycja rzędu kilkuset tys. PLN (może więcej) na kilkadziesiąt ha. Trudno sobie wyobrazić, skąd ta deszczówka miałaby napełniać tak wielkie zbiorniki. U mnie to jest bruk + dach i to świetnie zdaje egzamin.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Moja gmina robi teraz pilotażowy program rozdawania ludziom zbiorników na deszczówkę.
Nie pytam nawet, kto finansuje te zbiorniki, przy zakupie pszennej bułki w Biedronce i kto jest ich beneficjentem.
Wszyscy dokładnie wiemy kto płaci podatki i kto uzyskuje dotacje
Różnice społeczne nie biorą się z kosmosu.
Ale.to tylko jeden z milionów przejawów sprawiedliwosci społecznej w tym systemie. Tego jest pełno i wszędzie, na każdym kroku.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wszyscy dokładnie wiemy kto płaci podatki i kto uzyskuje dotacje
Jasne. Biedacy i 'robole', których nie stać nawet na bułkę dla dziecka. (bo 'studiują' wiki i musza płacić alimenty.. których i tak nie płacą) U nas w gminie, żeby dostać dotację na ten zbiornik, musisz byc właścicielem posesji i nie ma przeproś. Gmina natomiast nie dostaje podatków od zakupu bułki na swoim terenie. Pomyliło ci się z państwem. Gmina ma kilka własnych firm (np. wodociągi) + gro kasy dostaje właśnie z podatków.. od własności ludzi w niej zamieszkujących.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > > Wszyscy dokładnie wiemy kto płaci podatki i kto uzyskuje dotacje> Jasne. Biedacy i 'robole', których nie stać nawet na bułkę dla dziecka.A kto inny? Właściciele?  Znajdź mi człowieka na świecie, który wierzy, że bogaci płacą jakiekolwiek podatki, pomiń przy tym propagandzistów, którym słowo prawdy nie przechodzi przez gardło.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Dobrze czasem doczytać wpis interlokutora (na który się odpowiada) do końca.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A kto inny?Ci co 'studiują' wiki i muszą płacić alimenty.. których i tak nie płacą. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 3 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >>A kto inny? >Ci co 'studiują' wiki
Jeżeli nie, to mam nadzieję, że zaczną.
To jest wspaniały zbiór ludzkiej myśli, wprost idealny do budowania własnego pojęcia o świecie, od którego Ty najwyraźniej chciałbyś innych odciągnąć i wciągnąć ich do waszych szkół państwowych, gdzie się odbywa programowanie waszego światopoglądu.
Tym bardziej wspaniały, że większość opisów pozbawiona jest ocen moralnych ale Ty tego chyba nie zrozumiesz, bo to jest Ci zupełnie obce.
Ty żywisz się osądzaniem innych.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > większość opisów pozbawiona jest ocen moralnychRozumiem, że mam trzymać w tajemnicy twoje wynurzenia o niepłaceniu alimentów, bo sprawa jest dla ciebie niewygodna, osądzam i programuję? Ukrywać temat 10 miliardów długu alimentacyjnego Polaków, bo tak chce nasz forumowy Piewca Transparentności?  Faktycznie Wiki w tym sensie jest bezpieczniejsza niż rozmowy z żywymi ludźmi, którzy widzą z kim mają do czynienia (Wiki nie podzieli się spostrzeżeniami).
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > > większość opisów pozbawiona jest ocen moralnych> Rozumiem, że mam trzymać w tajemnicy twoje wynurzenia o niepłaceniu alimentów, bo sprawa jest dla ciebie niewygodna, osądzam i programuję?> Ukrywać temat 10 miliardów długu alimentacyjnego Polaków, bo tak chce nasz forumowy Piewca Transparentności?  > Faktycznie Wiki w tym sensie jest bezpieczniejsza niż rozmowy z żywymi ludźmi, którzy widzą z kim mają do czynienia (Wiki nie podzieli się spostrzeżeniami).> Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.> To co Ty wyrażasz, zwłaszcza do mnie, niektórzy nazywają "pedagogiką wstydu". Gdybyś prześledził nasze rozmowy, to w 95% ich zawartości serwujesz negatywne oceny moralne. Czego w tej sytuacji mogę się od Ciebie dowiedzieć? Treści na wiki, opisujące rzeczywistość bez ocen moralnych są po tysiąckroc wartościowsze od twoich wyrażeń. Od rozmów z Tobą robi mi się niedobrze i nie dlatego wcale jak sobie zracjonalizujesz, że trafnie moralizujesz ale dlatego, że przejawiasz ekstremalną nieprzychylność, przejawiasz wielką wrogość. Mam nadzieję, że Cię piekło pochłonie czego sobie i Tobie serdecznie życzę.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To co Ty wyrażasz, zwłaszcza do mnie, > niektórzy nazywają "pedagogiką wstydu".
To ciekawe, że.. wstydzisz się swoich własnych wstydliwych wynurzeń. Samo wyznanie "nie płacę alimentów" nie uświęca i nie oczyszcza nas. Trzeba jeszcze coś ZROBIĆ.
>Czego w tej sytuacji mogę się od Ciebie dowiedzieć? > przejawiasz ekstremalną nieprzychylność, przejawiasz wielką wrogość
Przejawiam niechęć, a czasem nawet drwię dlatego, że nie jesteś uczciwy w rozmowach. Zmień to, a zmieni się także podejście twoich rozmówców (z tego co widzę, nie tylko ze mną tak masz). Piszę o tym też dlatego, że wielokrotnie akcentowałeś swoje pragnienie ludzkiej akceptacji.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Te 100 tys. PLN na całość i 360l zbiornik na gospodarstwo (do podlewania trawnika) to ułamek kropli w morzu potrzeb. >Ale od czegoś trzeba zacząć.
Od czegoś trzeba zacząć. Dobre i to, ale faktycznie trzeba jednak stawiać na większe zbiorniki.
>Zrobiłem kiedyś sobie podziemny beotonowy zbiornik z kręgów na deszczówkę o pojemnosci 3000 l z oprzyrządowaniem (pływak+pompa+filtr+hydraulika oraz sterowanie i zabezpieczenie pompy). >Po sezonie widzę, że przydałoby się mieć około 5x większy zbiornik (taki 15 tys. litrowy betonowy 'klocek' kosztuje w okolicach 2 tys PLN + rzecz jasna wykop i oprzyrządowanie).
Na potrzeby niewielkiej działki wystarczy kilka mauzerów podłączonych do rynien i ustawionych na podwyższeniu, więc zamiast konsumpcji energii elektrycznej mamy grawitację. Taki przydomowy system nawadniania jest bardzo tani a dla indywidualnego gospodarstwa domowego może być bardzo pożyteczny. Nawadnianie gospodarstw rolnych za pomocą deszczówki łapanej przez dach się zapewne nie da zrealizować, ale to problem europejski, więc sądzę, że Unia będzie takie coś finansować, bo to się i Niemcom i nam opłaca.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Na potrzeby niewielkiej działki wystarczy kilka > mauzerów podłączonych do rynien i ustawionych na podwyższeniu
Patrzę na te stojące mauzery nieco sceptycznie. Jeśli ktoś ma działkę dajmy na to 6 arową i większość tego areału pokrywa dom i podjazd, może pojemość 2x400 l mu faktycznie starczy.
Jeśli dom ma kilka połaci dachowych (ja mam 4) i większą działkę, sprawa się komplikuje. Z jednej połaci nie napełnisz szybko beczki 800 l. Ciągnięcie z wszystkich połaci poziomo indywidualnych rynien do mauzerów, szpeci budynek... chyba że ktoś przewidzi to na etapie projektu.
Jestem zdecydowanie zwolennikiem zbiorników podziemnych. W tym przypadku mamy niewiele ograniczeń, instalacji nie widać (są w ziemi), moża zbierać wodę z bruku, poza tym do zasilenia zraszaczy ogrodowych trzeba około 4 barów ciśnienia wody, więc tak czy siak trzeba zainstalować elektryczną pompę (tylko grawitacyjnie nie podlejesz trawnika).
Pozostaje kwestia czyszczenia zbiornika podziemnego. Wchodząc do moje małej 3 m3 studni, gdzie pokrywa włazu leży niewiele nad głową człowieka stojacego na dnie, miałem boja. Przyłożyliśmy do włazu wentylator + teść czuwał, czy nic się ze mną nie dzieje. Bałbym się wejść do zbiornika 15 m3 bez maski z powietrzem z zewnątrz.
Na północy Krakowa będą budować teraz obwodnicę. W planie jest zbiornik retencyjny wód podziemnych, które obwodnica przetnie. Wydaje mi się, że będzie to dobry rezerwuar wody do przyszłego nawadniania pól (obwodnicę w połowie finansuje Unia).
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | 1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) | Przepraszam, może faktycznie za mało znam historię, aby robić tak śmiałe syntezy i skróty myślowe. Trochę mnie usprawiedliwia fakt, że kilka tygodni temu poświęciłem parę godzin, aby wysłuchać pełną wersję "Pieśni o Rolandzie". No i naszły mnie takie myśli, że plemiona germańskie psim swędem odziedziczyły po starożytnym Rzymie wiele fajnych rzeczy jak chociażby instytucję cesarstwa. Bo my tu w Polsce to widzimy Niemców jako zaradnych, pracowitych, dobrze zorganizowanych, zdyscyplinowanych drobnomieszczan - co to pracują dużo, jedzą mało, itd. Jednak mało mówi się o tym, że - za wyjątkiem najazdów Hunów na Bawarię - to właściwie kobiety germańskie "nie znały zapachu obcych ognisk" aż do 1945 r. Od zachodu "słodka Francja", od wschodu wiecznie zajęci wewnętrznymi sporami Słowianie (za wyjątkiem odwetowego ataku Łokietka na Brandenburgię), od południa Alpy, od północy morza. - Wsi spokojna, wsi wesoła, chciało by się zawołać. Czym różni się Ren od Wisły? - M.in. tym, że nie zamarza. Więc opłaca się go regulować, bo wiosenna kra nie zrobi zatoru i nie zmieni koryta, jak Wisła pod Czerskiem. A propos kry na rzekach - nic dziwnego, że Polacy nie byli mistrzami w budowaniu kamiennych mostów. - Niby tylko 1000 km na wschód, a jaka różnica klimatu i tego konsekwencje. Moim skromnym zdaniem, pierwsi Piastowie, a zwłaszcza Mieszko i Bolesław Chrobry czerpali wzorce raczej z Bizancjum niż z Rzymu, rządzili po bizantyńsku. Wincenty Kadłubek w "Kronice Polskiej" bardzo podkreśla wątki greckie w historii Polski... Dlaczego? - Zatem między bajki należy włożyć opowieści, że Mieszko I przyjął chrzest z obawy przez Niemcami - znane są świadectwa piśmiennictwa niemieckiego, że to raczej Niemcy obawiali się Mieszka, a nie na odwrót. Moim zdaniem, Mieszko przyjął chrzest łaciński, bo to wzmacniało jeszcze bardziej jego władzę absolutną, może wprost marzył mu się tytuł cesarski... Idąc tym tropem nie dziwi hipoteza, że Bolesław Chrobry nie koronował się na króla Polski w 1025 r. - nie było wówczas takiego zwyczaju - ale koronował się na... Cesarza Rzymskiego, jakimś cudem zdobywając insygnia cesarskie. I z tego powodu wkrótce zginął, bo Niemcy mu tego nie darowali. - Tak więc świadomość, że Germanie wiele zawdzięczają instytucji cesarstwa była obecna w Poznaniu już za pierwszych Piastów. Jak wielkie musiało być oburzenie i wściekłość na Bolesława za tę koronację może świadczyć fakt, że jego niemieckim wrogom udało się zbudować koalicję z Czechami, a nawet z Jarosławem Mądrym, lennikiem Bizancjum. A w szeregach Rusinów był m.in. wiking Hadrada, wybitny dowódca, syn króla norweskiego na służbie Bizancjum. Więc sprawa była ważna, europejska, ponad podziałami... - Przepraszam, że nie piszę wielu szczegółów, wiem więcej niż chciałbym tu napisać. Kto chce niech poszuka w internecie. p.s. Pewnego smaczku dodaje tym wydarzeniom fakt, że Czesi pojmali Mieszka II, syna Bolesława i... nie zabili go, nie oślepili, ale... wykastrowali w taki sposób, w jaki kastrowali w Pradze przez wiele lat niewolników sprzedawanych na zachód, o czym barwnie pisał p. Agnosiewicz na tym portalu. Potraktowali go jak niewolnika... Jakby chcieli wybić z głowy Piastom sny o cesarskiej koronie.
|
|
1 na 1 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > Rzeki to kręgosłup dobrze zarządzanego kraju: www.racjonalista.pl/kk.php/s,10278Myślenie o rzekach jak o drogach dla wielkiej "masy" to myślenie "wielkim" poruszeniu w środowisku, to zapowiedź wielkich zmian środowiskowych. Jestem przeciwny takiemu rozwojowi. Na Zachodzie toczy się walka o oddanie zasobów naturze. Wg mnie właściwy kierunek rozwoju to mikroprocesory i uruchomione na nich systemy ruchu a nie rzeki - drogi. Przestańmy myśleć o tym, żeby spuścic rzeką las do morza.
|
|
 | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Przestańmy myśleć o tym, żeby spuścic rzeką las do morza.
Nie chodzi o las. Wróc do początku postu.
|
|
|  | Nie Śpie Co Noc (338 punktów) (zablokowany) |
Niemcy na poziomie propagandy państwowej i gospodarczej cechuje tradycyjnie duży optymizm, co pozwala im z rozmachem realizować różne projekty, wbrew przeciwnościom, głównie natury finansowej. Proszę jednak pamiętać, że zasoby przyrodnicze Niemiec są już od dawna na wykończeniu, co nie pozostanie obojętne dla stanu gospodarki i dynamiki rozwoju tego państwa już w najbliższych latach. Na przykład, Niemcy produkują obecnie mniej stali niż Południowa Korea i tylko nieco więcej niż Turcja, co sprawia, że Niemcy spadają do przemysłowej drugiej ligi. Od dawna brak w Niemczech łatwych zasobów. Nawet intensywne rolnictwo to bardzo zaawansowane technologicznie przedsięwzięcie. Niestety, nie pomaga północny klimat, w którym możliwy jest tylko jeden plon w roku, co obniża konkurencyjność produkcji rolnej w stosunku do krajów położonych nieco bardziej na południe. Depopulacja wschodniej części kraju ma już skalę katastrofy.
Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
|
|
| |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Niestety, nie pomaga północny klimat, w którym możliwy jest tylko jeden plon w roku, co obniża konkurencyjność produkcji rolnej w stosunku do krajów położonych nieco bardziej na południe.
Przecież prognozy klimatologów wskazują, że będzie przesunięcie ciepła w nasz region. Ma być ocieplenie, więc zwiększenie plonowania i wegetacji jest jak najbardziej możliwe.
|
|
| | |  | 1 na 1 Nie Śpie Co Noc (338 punktów) (zablokowany) |
Ocieplenie klimatu postępuje, choć w tym roku, wskutek zwiększonej aktywności wulkanicznej na całej planecie, możemy mieć lato nieco chłodniejsze i wilgotniejsze. Niewykluczone są powodzie w sferze klimatu atlantyckiego i rekordowe opady w lipcu. Powodzi i suszy zawsze trzeba się obawiać. Podobieństwo Niemiec i Polski pod względem geograficznym da się miejscami zauważyć. Wynika to stąd, że na południu są młodsze góry, a na północy starsze, zerodowane twory tektoniczne, jednak z przewagą wyżyn, poprzecinanych dolinami i nizinami wypełnionymi osadami. W wyniku takiego ukształtowania terenu ilość opadów jest tu nieco większa, ale spływ szybszy, a retencja słabsza. W dolinach i na nizinach dominują gleby przepuszczalne. Dlatego robi się wszystko, by spowolnić spływ wody w latach normalnych i niskich opadów, a ograniczyć jego katastrofalne skutki w latach wilgotniejszych. Woda słodka jest cenna. Spowolnienie jej spływu nie tylko zwiększa jej wsiąkanie, ale również pojawiają się pozytywne efekty parowania. Powietrze jest wilgotniejsze. Są mgły. Jest silniejszy efekt chłodzenia przez parowanie latem.
Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Przecież prognozy klimatologów wskazują, że będzie przesunięcie ciepła w nasz region. Ma być ocieplenie, więc zwiększenie plonowania i wegetacji jest jak najbardziej możliwe.
Nie jest możliwe. Cieplejsza jest zima, a nie wiosna Pisałeś w innym wątku o tym, że w naszym klimacie naturalną jest w połowie maja fala zimna, jednak w tym roku ostatni przymrozek w mojej wsi był 23 maja, a przedtem regularne przymrozki odwiedzały nas co kilka dni od połowy kwietnia. Skutek niezawiązane owoce na jabłoniach, śliwach i brzoskwiniach (drzewa potrzebują "trafić" w kilka dni bez mrozu żeby zawiązać owoc) wymarznięte kwiaty truskawek, Jeśli ktoś w normalnym agrotechnicznym terminie sadził do gruntu pomidory czy dyniowate nie będzie miał plonów, fasola też wymarzła. I nie jest to pierwszy rok takich pogodowych anomaliów, których z dawniejszych czasów nie pamiętam. Tak więc okres wegetacyjny się nie wydłuża, za to ocieplenie zimą nie ma korzystnego znaczenia dla roślin. Na wielu z nich lęgną się pasożyty, które mróz naturalnie reguluje, a rośliny i tak nie wegetują
Drugą rzeczą jest szybsze odparowanie wody na skutek podwyższonej temperatury i zanikających opadów śniegu. Ziemia zimą słabiej wchłania wodę w postaci deszczu niż w postaci śniegu a dodatkowo brak pokrywy śnieżnej powoduje lepsze nasłonecznienie - dodatkowo większe odparowanie wody z gleby
I znów okres wegetacji się nie wydłuża, ale z braku wody rolnicy mają coraz większe problemy
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > okres wegetacji się nie wydłużaAle na poparcie tej tezy przytaczasz anegdoty z jednego czy dwóch lat. Ja mam swoje anegdoty i u mnie rok czy dwa lata temu na pierwszy dzień jesieni zakwitła jabłoń. W ujęciu wieloletnim to jest teza dowiedziona naukowo, że okres wegetacji już się wydłuża. Przytoczę fragment mojego tekstu o pszczołach: Cytat:Dzięki ociepleniu klimatu w wielu regionach Polski pszczoły będą mogły zbierać pożytki nawet o kilka miesięcy dłużej! Nie od kwietnia do lipca, lecz nawet od lutego do października. Dzięki ociepleniu nasze pszczoły nie będą musiały miesiącami wegetować w ulach. Nie jest to jedynie spekulacja, lecz teza zweryfikowana naukowo. Podczas kiedy w oparciu o amerykańskie warunki wojujący ekolodzy straszą nas wymieraniem pszczół przez ocieplenie klimatu, polscy badacze w 2017 publikują w "International Journal of Biometeorology" wyniki wieloletniego badania prowadzonego w latach 1965-2010, które wykazuje, że ocieplenie klimatu będzie miało pozytywny wpływ na obfitość miodu w Polsce: Long-term effect of temperature on honey yield and honeybee phenology. W ciągu niemal 50 lat prowadzonego badania temperatura w okolicach Wrocławia od kwietnia do sierpnia wzrosła o 1,6 st. C, a termin ostatniego miodobrania bardzo odsunął się w czasie, gdyż pszczoły coraz dłużej pracowały. Coroczny plon z jednego ula zwiększał się średnio co roku o 0,8 kg. Badanie to jest o tyle niemiarodajne, że ...zaniża pozytywne efekty ocieplenia. Dolny Śląsk jest bowiem najcieplejszym regionem kraju i przez 50 lat temperatury wiosenne nie zmieniły się, w efekcie pszczeli sezon nie rozpoczyna się tutaj wcześniej, podczas kiedy w reszcie kraju jest inaczej, np. w Poznaniu przyśpieszenie początku sezonu pszczelego w ciągu 25 lat wyniosło aż 34 dni. www.racjonalista.pl/kk.php/s,10196
|
|
| | | | |  | Nie Śpie Co Noc (338 punktów) (zablokowany) |
Początek wiosny nie przesuwa się tak szybko, jak wydłuża się jesień. Czy będzie to jednak oznaczać dłuższe okresy z temperaturą długotrwale powyżej zera, jak obecnie jest tylko latem? Poza tym w Polsce przez większą część roku brak słońca. Bez słońca nie ma wegetacji i plonowania, nawet jak jest względnie ciepło. Może to oznaczać, że dzięki ociepleniu zyskają tylko rolnicy uprawiający pod osłonami. Mniej wydadzą na ogrzewanie, ale nadal będą musieli doświetlać.
Było to dawno i nikt o tym nie wie nic. - Tycie Varaldo
|
|
| | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Skoro zwiększa się już dzięki ociepleniu plonowanie miodu, to istnieją także podstawy, by sądzić, że podobnie może być i w innych plonach, ale i zapewne będą takie, które staną się nieadekwatne do zmian klimatu. Więc będziemy też wprowadzać inne odmiany upraw.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >okres wegetacji się nie wydłuża> Ale na poparcie tej tezy przytaczasz anegdoty z jednego czy dwóch lat.W ostatnich latach anomalia pogody są coraz częstsze (ten rok jest wyjątkowo paskudny) > W ujęciu wieloletnim to jest teza dowiedziona naukowo, że okres wegetacji już się wydłuża.> np. w Poznaniu przyśpieszenie początku sezonu pszczelego w ciągu 25 lat wyniosło aż 34 dni. [/cytat] www.racjonalista.pl/kk.php/s,10196Co wcale nie oznacza wydłużenia efektywnego rolniczo okresu wegetacji upraw. Nie ma takich uprawnych roślin, które można by siać wcześniej np zimą, bo w styczniu i lutym jest na tyle ciepło, że ziemia nie zamarza, nie jest pokryta śniegiem. Wcześniejszy siew zbóż, nie ma wielkiego znaczenia dla plonów, możesz tylko wcześniej zebrać plony, a i tak ważniejsze jest nawodnienie. Przyspieszenie okresu wegetacji roślin, które nie są mrozoodporne i tak kończy się majowym wymrożeniem. Groch, bób, czy cebula mają swoje okresy od wschodu do zbioru bez względu na to kiedy zaczniesz uprawę. Po prostu wcześniej zbierzesz, a drugiego zbioru i tak nie osiągniesz bo aż tak długi sezon wegetacji nie będzie. Dyniowatych nie przyspieszysz nawet przy bardzo ciepłym marcu czy kwietniu. Może to mieć niewielki wpływ na liczność pokosów traw, ale ta głównie zależy od ilości wody a nie od okresu wegetacji. Jedyne rośliny, które zyskają na wydłużeniu okresu wegetacji to spichrzowe, sam w tym roku wcześnie posiałem ale jakoś nie spodziewam się większych plonów, bo ... maj zimny i niektóre uprawy sadownicze, (np zimowe jabłonie, winorośl) ale te zależą także od częstotliwości wiosennych przymrozków i WODY!!! Rabarbar chyba nie jest aż tak ważną rolniczo uprawą. Ufam naukowcom, że efekt cieplarniany, jest faktem, ale zaskutkuje raczej zwiększeniem pogodowych anomaliów, susz, powodzi, późnowiosennych i wczesnojesiennych przymrozków, długotrwałych upałów niż możliwością uprawiania w Polsce ryżu, czy cytrusów. Generalnie bilans ocieplenia jest ujemny, właśnie z powodu niedoboru wody.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Bez względu na to, jak zmieni się klimat zawsze zrobimy to samo: dostosujemy się. Tak robimy od zawsze i dzięki temu jest rozwój i fantastyczna ekspansja życia a nie jego kurczenie. Jak trzeba będzie to zrobimy powszechne systemy nawadniania. Jak okaże się to niewystarczające to przejdziemy na hydroponikę. Być może kiedyś czerpanie pożywienia z ziemi będzie dla nas takim samym anachronizmem jak przed wynalezieniem rolnictwa - czerpanie go z lasu. Granice wzrostu to mit.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | >Bez względu na to, jak zmieni się klimat zawsze zrobimy to samo: dostosujemy się. Tak robimy od zawsze i dzięki temu jest rozwój i fantastyczna ekspansja życia a nie jego kurczenie. Ekspansja człowieka, życie się kurczy.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >>Bez względu na to, jak zmieni się klimat zawsze zrobimy to samo: dostosujemy się. Tak robimy od zawsze i dzięki temu jest rozwój i fantastyczna ekspansja życia a nie jego kurczenie. >Ekspansja człowieka, życie się kurczy.
Człowiek to jedna z form życia. Wysoko rozwinięta. Więc ewentualnie mamy ekspansję wysoko rozwiniętych form życia kosztem tych mniej rozwiniętych, ale ogólny bilans jest ekspansja życia.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | >Człowiek to jedna z form życia. Wysoko rozwinięta. Więc ewentualnie mamy ekspansję wysoko rozwiniętych form życia kosztem tych mniej rozwiniętych, ale ogólny bilans jest ekspansja życia. Człowiek to tylko jedna z form życia, ogólny bilans jest tragiczny, zagłada bioróżnorodności, życie umiera.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >>Człowiek to jedna z form życia. Wysoko rozwinięta. Więc ewentualnie mamy ekspansję wysoko rozwiniętych form życia kosztem tych mniej rozwiniętych, ale ogólny bilans jest ekspansja życia. >Człowiek to tylko jedna z form życia, ogólny bilans jest tragiczny, zagłada bioróżnorodności, życie umiera.
To jest rozwój życia na zasadzie rozwoju szarańczy.
Ostatecznie zostaje szarańcza i goła gleba. Kiedy już nic nie ma prócz szarańczy, ta zaczyna zjadać sama siebie.
Człowiek próbuje zrobić betonowe miasto ze skorupy ziemskiej. Wszystko ma zostać podporządkowane jego potrzebom.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zagłada bioróżnorodności, życie umiera.
Nie pierwszy raz w dziejach Ziemi. Historycznie zidentyfikowano pięć wielkich masowych wymierań: wymieranie ordowickie - ok. 438 mln lat temu wymieranie dewońskie - ok. 374 mln lat temu wymieranie permskie - ok. 250 mln lat temu wymieranie triasowe - ok. 201 mln lat temu wymieranie kredowe - ok. 66 mln lat temu O masowym wymieraniu mówi się również w kontekście katastrofy tlenowej ponad 2 mld lat temu, która dotknęła bakterie beztlenowe.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| GrzeTor (1279 punktów) | Czy popularność rzek nie jest spowodowane beznadziejnym transportem kolejkowym w Niemczech? Zachodnioeuropejskie sprzęgi kolejowe są słabe w porównaniu do amerykańskich i radzieckich (SA3) pod względem dopuszczalnej siły nośnej. Ich standard elektryfikacji to częstotliwość 16 i 2/3 Hz co zupełnie nie ma sensu, wręcz przeszkadza. Skrajnia kolejowa jest wąska i niska w porównaniu do wschodniej i tej zza oceanu, w szczególności w USA popularne są pociągi towarowe z jednym kontenerem położonym na drugim.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Czy popularność rzek nie jest spowodowane beznadziejnym transportem kolejkowym w Niemczech? Zachodnioeuropejskie sprzęgi kolejowe są słabe w porównaniu do amerykańskich
Nie, bo to się zaczęło w XVIII w. czyli przed koleją. Poza tym, czym dla Niemiec stał się Ren tym dla USA Missisipi. Gospodarka rzeczna od zawsze tworzyła narody. Nie jest przypadkiem, że dzikiej Wiśle odpowiada kartonowe państwo polskie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|