 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-09-2020 19:46 | -jad- (18783 punktów) | Pisemna zgoda na seks
2 na 2 | Jest taki pomysł, żeby zgodę na seks potwierdzać pisemnie, tzn. wprowadzić taki wymóg a kto się nie dostosuje będzie musiał liczyć się z oskarżeniem o gwałt ze strony partnera/ partnerki. Najlepiej gdyby umowę spisywali wszyscy uprawiający seks czyli ci którzy akurat poznali się na dyskotece czy w parku, kilkutygodniowe czy kilkumiesięczne pary ale też małżeństwa z długoletnim stażem. Nie ukrywam, że dla mnie ten pomysł jest bardziej niż idiotyczny ale niedawno przekonałem się, że ma to to całkiem sporo zwolenników. Znajdą się tacy na forum? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | skąd pomysł | >Jest taki pomysł, żeby zgodę na seks potwierdzać pisemnie, tzn. wprowadzić taki wymóg a kto się nie >dostosuje będzie musiał liczyć się z oskarżeniem o gwałt ze strony partnera/ partnerki. Najlepiej >gdyby umowę spisywali wszyscy uprawiający seks czyli ci którzy akurat poznali się na dyskotece czy w >parku, kilkutygodniowe czy kilkumiesięczne pary ale też małżeństwa z długoletnim stażem. >Nie ukrywam, że dla mnie ten pomysł jest bardziej niż idiotyczny ale niedawno przekonałem się, że ma >to to całkiem sporo zwolenników. Znajdą się tacy na forum?
Tak, w zasadzie to słuszny koncept, zważywszy na bardzo częsty problem oskarżania mężczyzn o gwałt przez kobiety, które zachowują się ewidentnie tak jak by chciały pójść z mężczyzną do łóżka a jak jest już "po" - to nagle się okazuje że w zasadzie tego nie chciały. Weryfikowalna zgoda ( na piśmie, nagranie oświadczenia) w dużym stopniu wyjaśniałaby sprawę.
|
|
 | 7 na 7 | -jad- (18783 punktów) | Odp: skąd pomysł | To może wyjaśnię dlaczego uważam ten pomysł za bardziej niż idiotyczny.
Obecnie jest tak, że idziesz z kobietą do łóżka, jak potocznie się mówi, i ona praktycznie w każdej chwili może powiedzieć "nie" a ty powinieneś to uszanować. Ale czy każdy by tak zrobił mając pisemną zgodę w kieszeni? Przecież mam to na piśmie, że ona mi daje więc biorę i może mi naskoczyć, bo jestem chroniony pisemną zgodą. Tu kolejny problem- mało która kobieta zgadza się na wszystko. Seks oralny, analny, SM, nieważne co. Czy jeśli mam pisemną zgodę, to mogę już robić z nią wszystko czy może należałoby uwzględnić w kontrakcie jakie zachowania są dozwolone? Czujesz ten romantyczny powiew? Może najlepiej byłoby opisać dokładny scenariusz zbliżenia, żeby żadna strona nie mogła drugiej czegoś zarzucić. No i skąd wiadomo, że pisemna zgoda jest całkowicie dobrowolna? Przyklepać to u notariusza ewentualnie w najbliższym komisariacie policji? I nie zapomnieć odprowadzić podatku od czynności seksualnych?
I rzecz ostatnia- ilu gwałcicieli rzeczywiście powstrzyma brak pisemnej zgody?
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | seks pod paragrafem? |
>Obecnie jest tak, że idziesz z kobietą do łóżka, jak potocznie się mówi, i ona praktycznie w każdej chwili może powiedzieć "nie" a ty powinieneś to uszanować. Ale czy każdy by tak zrobił mając pisemną zgodę w kieszeni?
Nie ma idealnych stanów rzeczy. Możliwym jest - w takim scenariuszu - że w ostatniej chwili już po "zawarciu umowy" kobieta zmienia zdanie, a wtedy jej partner tego nie szanuje. Tym niemniej jednak, wiedząc o możliwych konsekwencjach podpisania umowy (właśnie takich jak wyżej), ona się dziesięć razy zastanowi nim ją podpisze. I jak będzie miała jakiekolwiek wątpliwości to nie podpisze. Efekt finalny będzie taki, że primo do łóżka będą szły tylko te które rzeczywiście mają ochotę na seks, secundo, po dokonanym akcie nie będą mogły oskarżać o gwałt.
>Tu kolejny problem- mało która kobieta zgadza się na wszystko. Seks oralny, analny, SM, >nieważne co.
To można oczywiście doprecyzować w umowie albo w werbalnym oświadczeniu (obopólnym) nagranym smartfonem. Dlaczegóż nie???
>Czy jeśli mam pisemną zgodę, to mogę już robić z nią wszystko czy może należałoby uwzględnić w >kontrakcie jakie zachowania są dozwolone?
Patrz jak wyżej
>Czujesz ten romantyczny powiew?
A kto tu mówi o "romantycznym powiewie"??? Zejdź pan z Księżyca na Ziemię,Mówimy o cielesnym seksie. Chodzi o "mięcho" i hormony
>Może najlepiej byłoby opisać dokładny scenariusz zbliżenia, żeby żadna strona nie mogła >drugiej czegoś zarzucić.
Można i tak.
>No i skąd wiadomo, że pisemna zgoda jest całkowicie dobrowolna?
A to już inna bajka, inna para butów z punktu widzenia formalnoprawnego. Najpewniej, jak zawsze, zdarzałby się jakieś wymuszenia i inne patologie. Ale tak jest w przypadku każdej regulacji prawnej.
>I rzecz ostatnia- ilu gwałcicieli rzeczywiście powstrzyma brak pisemnej zgody?
Niewielu, ale przecież nie rozmawiamy o rzeczywistych gwałcicielach, tylko niewinnych oskarżonych o gwałt.
|
|
| |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | Odp: seks pod paragrafem? | >Efekt finalny będzie taki, że primo do łóżka będą szły tylko te które rzeczywiście mają ochotę na seks, secundo, po dokonanym akcie nie będą mogły oskarżać o gwałt.
Właśnie. Później to już będzie jak z prostytutką, której nie można zgwałcić.
>To można oczywiście doprecyzować w umowie albo w werbalnym oświadczeniu (obopólnym) nagranym smartfonem. Dlaczegóż nie???
Bo o ile nie jest częścią gry wstępnej, to strasznie niezręczne. Może być oralny? Analny? Oralny po analnym? Oralno-analny? Kto chce takie oświadczenia nagrywać albo podpisywać?
>A kto tu mówi o "romantycznym powiewie"??? Zejdź pan z Księżyca na Ziemię,Mówimy o cielesnym seksie. Chodzi o "mięcho" i hormony
Ja mówię. Nawet mnie, razi takie formalne i rzeczowe stawianie sprawy.
>Niewielu, ale przecież nie rozmawiamy o rzeczywistych gwałcicielach, tylko niewinnych oskarżonych o gwałt.
Pisanie oświadczeń nie jest zabronione. Można se pisać ale po co robić z tego zwyczaj.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | a było tak | >>Efekt finalny będzie taki, że primo do łóżka będą szły tylko te które rzeczywiście mają ochotę na seks, secundo, po dokonanym akcie nie będą mogły oskarżać o gwałt. >Właśnie. Później to już będzie jak z prostytutką, której nie można zgwałcić.
Ale przed później jest wcześniej. I ona wcześniej winna się zastanowić ( przed podpisaniem umowy) czego chce a czego nie. Wtedy sytuacja jest znacznie klarowniejsza.
Dam panu konkretny przykład z praktyki prokuratorskiej. Jest oskarżenie o gwałt. Oskarża córka (20 lat) dyplomaty jednego z europejskich państw w Polsce, która przyjechała się zabawić do Polski do jednego z dużych miast. Oskarżonym jest Marokańczyk, którego poznała w nocnym lokalu. Składa zeznania, z których wynika, iż doprowadził on ją przemocą do stosunku, którego nie chciała. Sperma z jej waginy jest rzeczywiści jego. Ale panna ma pecha, bo w hostelu gdzie zamieszkiwała i do którego zaprosiła Marokańczyka był wszechstronny monitoring. Z taśm przeglądniętych wynika, iż panna biegała nago z Marokańczykiem (nagim) po living roomie hostelu, poszła z nim się kąpać, wypiła sporo alkoholu, po czem bez żadnego przymusu z jego strony zaciągnęła/zaprosiła go do swojego pokoju. Tam najpewniej do szło do consumatum est, po czem następnego dnia po ulotnieniu się Marokańczyka panna narobiła wrzasku i zrobiła oskarżenie o gwałt. Powiem brutalnie, niech się "wali". Volenti non fit injuria. Panna, swoim zachowaniem wyraziła dobitnie zgodę na seks. O gwałcie nie może być mowy. Nawet jeżeli już tam w łóżku on ją do czegoś przymusił, to nie ma na to dowodu, a jest zasada in dubio pro reo. Marokańczyk, słusznie, został uwolniony od zarzutu. Więc proszę mi nie wypadać z przykładem prostytutki jak wyżej, bo jest on szablonowy i zdarty jak stara płyta.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | Odp: a było tak |
>Ale przed później jest wcześniej. I ona wcześniej winna się zastanowić ( przed podpisaniem umowy) czego chce a czego nie. Wtedy sytuacja jest znacznie klarowniejsza.
Ale żadna rozsądna kobieta nie powinna tego podpisać, bo w ten sposób niejako zrzeka się prawa odmowy później a nigdy nie może być na 100% pewna, co się wydarzy. Jak długo miałaby obowiązywać taka zgoda? Godzinę, tydzień, dożywotnio? Kolejny kłopot.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | każdy rozsądny mężczyzna się naraża gdy.... | >>Ale przed później jest wcześniej. I ona wcześniej winna się zastanowić ( przed podpisaniem umowy) czego chce a czego nie. Wtedy sytuacja jest znacznie klarowniejsza. >Ale żadna rozsądna kobieta nie powinna tego podpisać, bo w ten sposób niejako zrzeka się prawa odmowy później a nigdy nie może być na 100% pewna, co się wydarzy.
Tak samo jak mężczyzna gdy idzie do łóżka z kobietą nie może być pewien na 100 % że nie będzie po stosunku oskarżony o gwałt. Na świecie jest multum niewinnych mężczyzn, ktorzy mieli konsensualny seks z kobietą, po czem zostali postawieni w stan oskarżenia jak wyżej. Dlaczegóż nie brać pod uwagę ich sytuacji i interesu prawnego???
>Jak długo miałaby obowiązywać taka zgoda? Godzinę, tydzień, dożywotnio? Kolejny kłopot.
Jaki kłopot? Ramy czasowe są do określenia w tekście umowy lub w składanym obopólnym oświadczeniu
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | Odp: każdy rozsądny mężczyzna się naraża gdy.... |
>Tak samo jak mężczyzna gdy idzie do łóżka z kobietą nie może być pewien na 100 % że nie będzie po stosunku oskarżony o gwałt. Na świecie jest multum niewinnych mężczyzn, ktorzy mieli konsensualny seks z kobietą, po czem zostali postawieni w stan oskarżenia jak wyżej. Dlaczegóż nie brać pod uwagę ich sytuacji i interesu prawnego???
Biorę. Nikt im teraz nie broni spisywać umów ale jeśli umowy staną się normą, to brak umowy spowoduje domniemanie winy delikwenta. No bo co mu szkodziło spisać?
>>Jak długo miałaby obowiązywać taka zgoda? Godzinę, tydzień, dożywotnio? Kolejny kłopot. >Jaki kłopot? Ramy czasowe są do określenia w tekście umowy lub w składanym obopólnym oświadczeniu
Więc zgodzimy się z dziunią na 3 godziny np. ale ona po pierwszym razie ma dość. Jednak ja mam zgodę ważną jeszcze 2h 55min. ... Ciągle mówimy o gwałcących mężczyznach ale co jeśli facet nie stanie na wysokości zadania albo po prostu mu się odechce już po podpisaniu umowy? Umowa to umowa, prawda? Czy kobieta będzie mogła dochodzić zadośćuczynienia jeśli mężczyzna się nie wywiąże? To jest naprawdę głupi pomysł.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | ułatwienie pracy organów | >Biorę. Nikt im teraz nie broni spisywać umów ale jeśli umowy staną się normą, to brak umowy >spowoduje domniemanie winy delikwenta. No bo co mu szkodziło spisać?
Jakiej winy? Jeżeli nie będzie umowy, a jedna ze stron zgłosi gwałt, wówczas będzie..... jak obecnie. Będzie prowadzone postępowanie żeby wyjaśnić problem.
>Więc zgodzimy się z dziunią na 3 godziny np. ale ona po pierwszym razie ma dość. Jednak ja mam >zgodę ważną jeszcze 2h 55min. ...
Przecież - jak w każdej umowie - mogą być w niej zawarte różnorakie klauzule regulujące tego typu kwestie.
>Ciągle mówimy o gwałcących mężczyznach ale co jeśli facet nie stanie na wysokości zadania albo >po prostu mu się odechce już po podpisaniu umowy? Umowa to umowa, prawda? Czy kobieta będzie >mogła dochodzić zadośćuczynienia jeśli mężczyzna się nie wywiąże?
Patrz wyżej passus o klauzulach.
Tytułem generalnej uwagi należy dodać, iż w sprawach o gwałt postępowanie będzie się toczyć nadal według "starych" zasad. Natomiast fakt występowania umowy lub oświadczenia obopólnego jak wyżej ułatwi zdecydowanie organom ścigania i sądowi podjęcie właściwej decyzji w bardzo wielu sprawach. Podałem panu przykład z Marokańczykiem. Ojciec dziewczyny, wpływowy dyplomata parł do jego zgrillowania. Ze względu na monitoring na szczęście do tego nie doszło. Gdyby jednakże nie było monitoringu, a obie strony podpisałyby stosowną umowę bądż wydały oświadczenie - sytyuacja Marokańczyka byłaby nadal, zdecydowanie korzystniejsza.
|
|
| | | | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) | Odp: ułatwienie pracy organów |
> Jakiej winy? Jeżeli nie będzie umowy, a jedna ze stron zgłosi gwałt, wówczas będzie..... jak obecnie. Będzie prowadzone postępowanie żeby wyjaśnić problem.Obawiam się, że nie. Sądzę, że będziemy się zastanawiać, czemu facet nie spisał umowy. > Przecież - jak w każdej umowie - mogą być w niej zawarte różnorakie klauzule regulujące tego typu kwestie.Ale przecież to jest jakieś szaleństwo. Seks to coś co wyczynia się intuicyjnie, pod wpływem chwili a nie według z góry ustalonego scenariusza. No chyba, że ktoś robi to zawsze tak samo albo gra w filmach XXX. > Tytułem generalnej uwagi należy dodać, iż w sprawach o gwałt postępowanie będzie się toczyć nadal według "starych" zasad.Skąd ta pewność? > Podałem panu przykład z Marokańczykiem.Przyjąłem do wiadomości i świetnie rozumiem
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | stępić impulsywność? | >>Jakiej winy? Jeżeli nie będzie umowy, a jedna ze stron zgłosi gwałt, wówczas będzie..... jak obecnie. Będzie prowadzone postępowanie żeby wyjaśnić problem. >Obawiam się, że nie. Sądzę, że będziemy się zastanawiać, czemu facet nie spisał umowy.
Zastanawiać się nad tym można w ramach prowadzonego postępowania
>>Przecież - jak w każdej umowie - mogą być w niej zawarte różnorakie klauzule regulujące tego typu kwestie. >Ale przecież to jest jakieś szaleństwo. Seks to coś co wyczynia się intuicyjnie, pod wpływem chwili a nie według z góry ustalonego scenariusza. No chyba, że ktoś robi to zawsze tak samo albo gra w filmach XXX.
Być może właśnie chodzi o to, żeby ów seks był mniej impulsywny, żeby przynajmniej raz pomyśleć nim się wskoczy z kimś przypadkowym do łózka. Bo potem może być z tego tytułu multum kłopotów.
|
|
| | | | | | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) | Odp: stępić impulsywność? |
>Zastanawiać się nad tym można w ramach prowadzonego postępowania
Oczywiście, że w ramach postępowania ale właśnie wtedy padnie pytanie- skoro seks był dobrowolny, to czemu nie ma oświadczenia?
Pytanie podobne do tego- skoro nie chciał go zadźgać, to po co przyniósł ze sobą nóż. Gdyby ludzie zwyczajowo nosili przy sobie noże, to nikt by nie zadał takiego głupiego pytania. Miał go przy sobie jak zwykle. Rozumiesz, o co mi chodzi?
>Być może właśnie chodzi o to, żeby ów seks był mniej impulsywny, żeby przynajmniej raz pomyśleć nim się wskoczy z kimś przypadkowym do łózka. Bo potem może być z tego tytułu multum kłopotów.
Dlatego, powtórzę, nikt nikomu nie zabrania spisania takiego oświadczenia. Gdybym był w grupie ryzyka jak np. celebryci i sypiał z różnymi fankami, to może nawet sam bym chciał się w ten sposób zabezpieczyć. Ale nie róbmy z tego normy czy, co gorsza, obowiązku.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zalecana praktyka | >Ale nie róbmy z tego normy czy, co gorsza, obowiązku.
O obowiązku nikt raczej nie mówi. Prędzej o zalecanej praktyce.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: a było tak | > >>Efekt finalny będzie taki, że primo do łóżka będą szły tylko te które rzeczywiście mają ochotę na seks, secundo, po dokonanym akcie nie będą mogły oskarżać o gwałt.> >Właśnie. Później to już będzie jak z prostytutką, której nie można zgwałcić.> Ale przed później jest wcześniej. I ona wcześniej winna się zastanowić ( przed podpisaniem umowy) czego chce a czego nie. Wtedy sytuacja jest znacznie klarowniejsza.A jeśli partner złamie umowę w czasie aktu ? Jak to udowodnić? Genialny pomysł z tym monitoringem  .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | absolutnie genialny | > >>>Efekt finalny będzie taki, że primo do łóżka będą szły tylko te które rzeczywiście mają ochotę na seks, secundo, po dokonanym akcie nie będą mogły oskarżać o gwałt.> >>Właśnie. Później to już będzie jak z prostytutką, której nie można zgwałcić.> >Ale przed później jest wcześniej. I ona wcześniej winna się zastanowić ( przed podpisaniem umowy) czego chce a czego nie. Wtedy sytuacja jest znacznie klarowniejsza.> A jeśli partner złamie umowę w czasie aktu ? Jak to udowodnić?To jest problem. Ale jak zaznaczyłem, kwestia dowodowa generuje problemy przy każdej regulacji prawnej. W tej chwili debatujemy o ogólnej zasadzie. > Genialny pomysł z tym monitoringem .Tak, w tym konkretnym wypadku uratował tyłek niewinnego mężczyzny. A przecież doskonale wiemy że tego typu sytuacji jest miliony codziennie w skali globalnej i jakiś odsetek facetów, mających pecha, płaci za swą.......niewinność słoną cenę.
|
|
|  | 2 na 2 | bartech (554 punktów) | Odp: skąd pomysł | > Tu kolejny problem- mało która kobieta zgadza się na wszystko. Seks oralny, analny, SM, nieważne co. Czy jeśli mam pisemną zgodę, to mogę już robić z nią wszystko czy może należałoby uwzględnić w kontrakcie jakie zachowania są dozwolone? Czujesz ten romantyczny powiew?> Może najlepiej byłoby opisać dokładny scenariusz zbliżenia, żeby żadna strona nie mogła drugiej czegoś zarzucić.> No i skąd wiadomo, że pisemna zgoda jest całkowicie dobrowolna? Przyklepać to u notariusza ewentualnie w najbliższym komisariacie policji?Ale po co ten pośpiech na końcu? Przecież po wielomiesięcznych negocjacjach warunków umowy chyba fajniej byłoby to elegancko sfinalizować u notariusza.
|
|
|  | 1 na 1 | VonM (709 punktów) | >I rzecz ostatnia- ilu gwałcicieli rzeczywiście powstrzyma brak pisemnej zgody?
Żadnego. A nawet im bardzo pomoże, ponieważ czyn, który popełniają przestanie budzić przerażenie i potępienie a zacznie wzbudzać śmiech. (straszne to swoją drogą) Ale jak to mówią, lewica bohatersko zwalcza problemy w innych systemach nie występujące - tu: brak powszechnego potępienia dla przestępstwa zgwałcenia - a feminizm wszystkim nosa równo utrze - mężczyznom jutro, kobietom pojutrze.
|
|
4 na 4 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Odp: Pisemna zgoda na seks | >Jest taki pomysł, żeby zgodę na seks potwierdzać pisemnie, tzn. wprowadzić taki wymóg a kto się nie >dostosuje będzie musiał liczyć się z oskarżeniem o gwałt ze strony partnera/ partnerki.
Za dużo wagi przywiązuje się do bohomazow. To tylko akt woli w jednej chwili, która w kolejnej może ulec całkowitej przemianie.
Sądzę, że lepszym pomysłem jest budowanie sfery niezależności każdego człowieka od innych ludzi, która da każdemu narzędzia aktywnego sprzeciwu.
Sądzę, że istnieje zasadnicza różnica pomiędzy miękkim "nie chcę" ale jestem od ciebie egzystencjalnie i emocjonalnie zależna, więc zrobisz co uważasz a twardym "NIE" wynocha.
Kwestia braku możliwości efektywnego sprzeciwu to pokłosie kultywowania dominacji człowieka nad człowiekiem, to wynik kultury patriarchalnej, gdzie otoczenie patriarchy jest tylko jego uzupełnieniem.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | stępić ostrze patriarchatu? | >Kwestia braku możliwości efektywnego sprzeciwu to pokłosie kultywowania dominacji człowieka nad >człowiekiem, to wynik kultury patriarchalnej, gdzie otoczenie patriarchy jest tylko jego >uzupełnieniem.
Mistrz paradoksu Oskar Wilde mawiał, iż wszystko na świecie jest seksem, z wyjątkiem seksu, który jest władzą/dominacją. W przypadku cywilizacji zachodniej schemat jak z pańskiego cytatu jest już raczej zamkniętą kartą. Co do pozostałych kultur - właśnie z tego powodu jak w maksymie Wilda, warto byłoby upowszechniać jakąś formę weryfikowalnej zgody na seks. Jest to postulat de jure słuszny jednakże de facto naiwny, niepraktyczny i niewykonalny - jeżeli chodzi o pozaeuropejskie cywilizacje.
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: Pisemna zgoda na seks | >pisemna zgoda na seks jak miałoby to wyglądać w raju? byliśmy dzicy, naturalni (dla mnie wzór)
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | jak to wyglądało | >>pisemna zgoda na seks > jak miałoby to wyglądać w raju? byliśmy dzicy, naturalni (dla mnie wzór)
W raju doskonałym, czyli peleolitycznym seks w zasadzie odbywał się zazwyczaj w formule gwałtu, mniej lub bardziej brutalnego - ale gwałtu.
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: jak to wyglądało | >>>pisemna zgoda na seks >> jak miałoby to wyglądać w raju? byliśmy dzicy, naturalni (dla mnie wzór) >W raju doskonałym, czyli peleolitycznym seks w zasadzie odbywał się zazwyczaj w formule gwałtu, mniej lub bardziej brutalnego - ale gwałtu. dzisiaj w gw wyczytałem takie zdanie, może pasuje do raju? "mężczyźni w klubach dla swingersów są tu wobec kobiet bardzo często wycofani. Stoją pod ścianami i liczą, że któraś powie: "No chodź". Dziewczyny chodzą bez biustonoszy, kochają swoje ciało, nawet gdy nie jest idealne"
szukanie raju, moim celem
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | kobiety gwałcą??? |
>dzisiaj w gw wyczytałem takie zdanie, może pasuje do raju? "mężczyźni w klubach dla swingersów są tu wobec kobiet bardzo często wycofani. Stoją pod ścianami i liczą, że któraś powie: "No chodź". Dziewczyny chodzą bez biustonoszy, kochają swoje ciało, nawet gdy nie jest idealne"
Z tego zdania pośrednio - aczkolwiek dosyć wyraźnie - wynika, iż obecnie to kobiety mogą być bardziej skore do...gwałtu na mężczyznach?
|
|
3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | Odp: Pisemna zgoda na seks | >Jest taki pomysł, żeby zgodę na seks potwierdzać pisemnie, tzn. wprowadzić taki wymóg a kto się nie >dostosuje będzie musiał liczyć się z oskarżeniem o gwałt ze strony partnera/ partnerki. Najlepiej >gdyby umowę spisywali wszyscy uprawiający seks czyli ci którzy akurat poznali się na dyskotece czy w >parku, kilkutygodniowe czy kilkumiesięczne pary ale też małżeństwa z długoletnim stażem. >Nie ukrywam, że dla mnie ten pomysł jest bardziej niż idiotyczny ale niedawno przekonałem się, że ma >to to całkiem sporo zwolenników. Znajdą się tacy na forum? Nie wiem skąd ten pomysł? Tzn. może ktoś go wysunął, ale nie sądzę, że należy go brać poważnie i dyskutować. Przecież to się sprowadza do elementarnej zasady zaufania społecznego. Pisemne umowy zawiera się wówczas, gdy strony nie mają lub nie mogą mieć pełnego zaufania do siebie. Czy jak pożyczam od kolegi samochód, to podpisuję umowę, bo mógłby mnie oskarżyć o kradzież? Myślę, że problem polega na tym, że samochodu nie pożyczylibyśmy komuś poznanemu przed chwilą w barze, a w przypadku seksu co poniektórzy nie mają takich skrupułów. Seks wymaga wzajemnego zaufania, tak samo jak każda inna transakcja. Jeśli ktoś zawiera transakcje z przypadkowymi kontrahentami to niech zabezpiecza się na piśmie lub liczy z ryzykiem. A przed celowym i przemyślanym oszustwem ze strony zaufanej osoby nie zabezpieczy żadna umowa. Bez względu na to czy chodzi o seks czy o coś innego.
|
|
 | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
> Nie wiem skąd ten pomysł?bezprawnik.pl/umowa-przed-seksem/Sam nie wiedziałem, że pojawił się tak dawno. Ja natknąłem się na niego kilka razy w przeciągu kilku ostatnich dni przeglądając tweety różnych półmózgów.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | stąd ten pomysł | >Nie wiem skąd ten pomysł? Tzn. może ktoś go wysunął, ale nie sądzę, że należy go brać poważnie i >dyskutować. >Przecież to się sprowadza do elementarnej zasady zaufania społecznego.
Problem w tym, iż owo "zaufanie społeczne" o którym pan pisze uległo daleko idącej inflacji, czego - między innymi - rezultatem jest duża liczba mężczyzn oskarżanych o gwałt przez kobiety, po stosunku seksualnym, który miał wszelkie cechy konsensualnego seksu. Stąd właśnie próby zaradzenie tej patologii.
|
|
1 na 1 | bartech (554 punktów) | Odp: Pisemna zgoda na seks | Gdybym był kobietą, dodałbym do takiej umowy zapis o możliwości siadania okrakiem na partnerze i realizowania swoich potrzeb "na jeźdźca". Dawałoby to zabezpieczenie przed ewentualnymi oskarżeniami o traktowanie partnera jak zwierzę.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | > Gdybym był kobietą, dodałbym do takiej umowy zapis o możliwości siadania okrakiem na partnerze i >realizowania swoich potrzeb "na jeźdźca". Dawałoby to zabezpieczenie przed ewentualnymi >oskarżeniami o traktowanie partnera jak zwierzę. Można oczywiście. Najlepiej zrobić to generalną klauzulą typu "wszelkie pozycje dopuszczalne z wyjątkiem.... oraz - na przykład - "seksu analnego oraz wszelkich praktyk typu BDSM". Upowszechnienie się tej praktyki spłodzi popyt na wzory umów i oświadczeń. A jak jest popyt, będzie podaż - czyli gotowce do przeczytania ze smartfonu.
|
|
|  | 1 na 1 | bartech (554 punktów) | > >Gdybym był kobietą, dodałbym do takiej umowy zapis o możliwości siadania okrakiem na partnerze i >realizowania swoich potrzeb "na jeźdźca". Dawałoby to zabezpieczenie przed ewentualnymi >oskarżeniami o traktowanie partnera jak zwierzę. > Można oczywiście. Najlepiej zrobić to generalną klauzulą typu "wszelkie pozycje dopuszczalne z wyjątkiem.... oraz - na przykład - "seksu analnego oraz wszelkich praktyk typu BDSM".No to wpisz sobie taką klauzulę i podpisuj takie oświadczenia. Potem trafiasz na kobietę, która - mimo że takie zdarzenie nie miało miejsca - oskarża Cię o to, że złamałeś umowę i seks analny jednak był. I czym Twoja sytuacja będzie się różniła od tych mężczyzn obecnie pomawianych o gwałty, którzy żadnego oświadczenia z daną kobietą nie podpisywali?
|
|
| |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | sytuacja |
>No to wpisz sobie taką klauzulę i podpisuj takie oświadczenia. Potem trafiasz na kobietę, która - mimo że takie zdarzenie nie miało miejsca - oskarża Cię o to, że złamałeś umowę i seks analny jednak był. I czym Twoja sytuacja będzie się różniła od tych mężczyzn obecnie pomawianych o gwałty, którzy żadnego oświadczenia z daną kobietą nie podpisywali?
Jeżeli zaraz po stosunku zgodzi się na oględziny odbytu i pobranie wymazu na obecność spermy - i wynik będzie pozytywny, wtedy jej partner ma kłopoty. Jeżeli nie (lub zrobi to po upływie dłuższego okresu czasu i wynik będzie negatywny) w myśl zasady in dubio pro reo partner nie ma kłopotów, natomiast ona może mieć jako fałszywie oskarżająca.
|
|
| | |  | | bartech (554 punktów) | Odp: sytuacja | >>No to wpisz sobie taką klauzulę i podpisuj takie oświadczenia. Potem trafiasz na kobietę, która - mimo że takie zdarzenie nie miało miejsca - oskarża Cię o to, że złamałeś umowę i seks analny jednak był. I czym Twoja sytuacja będzie się różniła od tych mężczyzn obecnie pomawianych o gwałty, którzy żadnego oświadczenia z daną kobietą nie podpisywali? >Jeżeli zaraz po stosunku zgodzi się na oględziny odbytu i pobranie wymazu na obecność spermy - i wynik będzie pozytywny, wtedy jej partner ma kłopoty. Jeżeli nie (lub zrobi to po upływie dłuższego okresu czasu i wynik będzie negatywny) w myśl zasady in dubio pro reo partner nie ma kłopotów, natomiast ona może mieć jako fałszywie oskarżająca.
Stworzyłeś dwa zdania złożone, brawo! Tylko że tyle się naprodukowałeś, a pytanie pozostało bez odpowiedzi.
|
|
| | |  | | bartech (554 punktów) | >>No to wpisz sobie taką klauzulę i podpisuj takie oświadczenia. Potem trafiasz na kobietę, która - mimo że takie zdarzenie nie miało miejsca - oskarża Cię o to, że złamałeś umowę i seks analny jednak był. I czym Twoja sytuacja będzie się różniła od tych mężczyzn obecnie pomawianych o gwałty, którzy żadnego oświadczenia z daną kobietą nie podpisywali? >Jeżeli zaraz po stosunku zgodzi się na oględziny odbytu i pobranie wymazu na obecność spermy - i wynik będzie pozytywny, wtedy jej partner ma kłopoty. Jeżeli nie (lub zrobi to po upływie dłuższego okresu czasu i wynik będzie negatywny) w myśl zasady in dubio pro reo partner nie ma kłopotów, natomiast ona może mieć jako fałszywie oskarżająca.
Stworzyłeś dwa zdania złożone, brawo! Tylko że tyle się naprodukowałeś, a pytanie pozostało bez odpowiedzi.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | siła przebicia | >>>No to wpisz sobie taką klauzulę i podpisuj takie oświadczenia. Potem trafiasz na kobietę, która - mimo że takie zdarzenie nie miało miejsca - oskarża Cię o to, że złamałeś umowę i seks analny jednak był. I czym Twoja sytuacja będzie się różniła od tych mężczyzn obecnie pomawianych o gwałty, którzy żadnego oświadczenia z daną kobietą nie podpisywali? >>Jeżeli zaraz po stosunku zgodzi się na oględziny odbytu i pobranie wymazu na obecność spermy - i wynik będzie pozytywny, wtedy jej partner ma kłopoty. Jeżeli nie (lub zrobi to po upływie dłuższego okresu czasu i wynik będzie negatywny) w myśl zasady in dubio pro reo partner nie ma kłopotów, natomiast ona może mieć jako fałszywie oskarżająca. >Stworzyłeś dwa zdania złożone, brawo! Tylko że tyle się naprodukowałeś, a pytanie pozostało bez odpowiedzi.
Jeżeli nie jest pan w stanie zrozumieć dłuższego wywodu jak wyżej, podaję odpowiedź in nuce: z zawartą umową oskarżenie jak w pana wpisie ma znacznie mniejszą "siłę przebicia".
|
|
| | | | |  | | bartech (554 punktów) | Odp: siła przebicia | >>>>No to wpisz sobie taką klauzulę i podpisuj takie oświadczenia. Potem trafiasz na kobietę, która - mimo że takie zdarzenie nie miało miejsca - oskarża Cię o to, że złamałeś umowę i seks analny jednak był. I czym Twoja sytuacja będzie się różniła od tych mężczyzn obecnie pomawianych o gwałty, którzy żadnego oświadczenia z daną kobietą nie podpisywali? >>>Jeżeli zaraz po stosunku zgodzi się na oględziny odbytu i pobranie wymazu na obecność spermy - i wynik będzie pozytywny, wtedy jej partner ma kłopoty. Jeżeli nie (lub zrobi to po upływie dłuższego okresu czasu i wynik będzie negatywny) w myśl zasady in dubio pro reo partner nie ma kłopotów, natomiast ona może mieć jako fałszywie oskarżająca. >>Stworzyłeś dwa zdania złożone, brawo! Tylko że tyle się naprodukowałeś, a pytanie pozostało bez odpowiedzi. >Jeżeli nie jest pan w stanie zrozumieć dłuższego wywodu jak wyżej, podaję odpowiedź in nuce: >z zawartą umową oskarżenie jak w pana wpisie ma znacznie mniejszą "siłę przebicia".
Czy można zrozumieć bałagan w czyjejś głowie, jeśli zadanie jego opisania światu spada na tego, kto ten bałagan posiada?
|
|
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Pisemna zgoda na seks | Mnie to przypomina przygotowania do związków kontraktowych - będą małżeństwa/związki na rok , 2 pięć , miesiąc i wtedy może razem z takim kontraktem będzie zgoda na sex . 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | | TyDraniu (6569 punktów) | > Mnie to przypomina przygotowania do związków kontraktowych - będą małżeństwa/związki na rok , 2 pięć , miesiąc i wtedy może razem z takim kontraktem będzie zgoda na sex .  Dokładnie jak u islamistów. Śluby dwudziestominutowe.
|
|
| DyktaFon (9281 punktów) | Proponuję do umowy dołączać nagranie całej akcji. Inaczej umowa traci ważność. Oczywiście nagranie można sfałszować... więc musi być nagrane przez niezależnego notariusza, który się pod tym podpisze i zagwarantuje obiektywność.
A.... zapomniałem dodać: notariusz będzie musiał mieć certyfikat, że jest niezależny i prawdomówny.
Certyfikaty będę wydawał ja.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|