Racjonalista - Strona głównaDo treści
Egodystoniczna nietoleracja a LGBT

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
04-10-2020 16:42VonM (709 punktów)Egodystoniczna nietoleracja a LGBT
Ocena 3 na 3
Usiłuję zanalizować funkcjonowanie mózgów osób, które we wszystkim doszukują się homofobii. Wysunąłem więc hipotezę, jakoby były to osoby, które same mają problem z tolerowaniem innych odmienności; z tego względu, przy użyciu "wszędziehomofobizmu" wypierają swoje skłonności. Jak Państwo uważają?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zeniu73 (6483 punktów)
>Usiłuję zanalizować funkcjonowanie mózgów osób, które we wszystkim doszukują się homofobii.
>Wysunąłem więc hipotezę, jakoby były to osoby, które same mają problem z tolerowaniem innych
>odmienności; z tego względu, przy użyciu "wszędziehomofobizmu" wypierają swoje skłonności. Jak
>Państwo uważają?

To jest wina nowej choroby cywilizacyjnej: political correctness.

Tam gdzie w mediach PC jest nr. 1 tam jest wszędzie homofobia, nazizm, faszyzm a gwizdnięcie na fajną babkę jest gwałtem.

A Achiles w filmie to czarny, lesbijski, transseksualny uciekinier z Syrii.
04-10-2020 18:52 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>A Achiles w filmie to czarny, lesbijski, transseksualny uciekinier z Syrii.

Nie, to biały amerykański milioner Brad Pitt.
04-10-2020 19:17 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>A Achiles w filmie to czarny, lesbijski, transseksualny uciekinier z Syrii.
>Nie, to biały amerykański milioner Brad Pitt.





Niedawno zdjęli z anteny Little Britain bo nie było political correct.

I nie pamiętam którą historyczną rolę obasadzili czarnym aktorem pomimo, że postać ewidentnie nie była afroamerykaninem 😂😂
04-10-2020 19:47 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>I nie pamiętam którą historyczną rolę obasadzili czarnym aktorem pomimo, że postać ewidentnie nie była afroamerykaninem 😂😂

W takim razie, jeżeli Pan sobie przypomni - koniecznie proszę napisać.
04-10-2020 20:05 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>I nie pamiętam którą historyczną rolę obasadzili czarnym aktorem pomimo, że postać ewidentnie nie była afroamerykaninem 😂😂
>W takim razie, jeżeli Pan sobie przypomni - koniecznie proszę napisać.

Już nie pamiętam. Pamiętam tylko, że ze znajomym śmialiśmy się w kułak.

Tak samo jak na wiadomośc, że Simpsons nagle są rasistami bo Apu miał pakistański akcent. Family Guy to samo.

A w nowej adaptacji syrenki Ariel, główna bohaterka będzie czarna.

Jeśli bie zrozumiałeś mojej aluzji z syryjskim uciekinierem to nie mamy o czym rozmawiać 😁

Maly edit: rasizmem w Simpsonach był fakt, że rola Apu była synchronizowana przez białego. Chore 😂😂😂😂
05-10-2020 10:17 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>Jeśli bie zrozumiałeś mojej aluzji z syryjskim uciekinierem to nie mamy o czym rozmawiać 😁

Ja nigdy nie rozumiałem takich przypowieści. Jak przychodzi teść i opowiada, że w Jerozolimie była taka brama "Ucho Igielne" i wielbłąd nie mógł przez nią przejść, to każę mu pokazać to na mapie.
Kulmin (4007 punktów)
>Usiłuję zanalizować funkcjonowanie mózgów osób, które we wszystkim doszukują się homofobii.
>Wysunąłem więc hipotezę, jakoby były to osoby, które same mają problem z tolerowaniem innych
>odmienności; z tego względu, przy użyciu "wszędziehomofobizmu" wypierają swoje skłonności. Jak
>Państwo uważają?

Pewnie tak jak mózg osoby która wszędzie doszukuje się "wrogiej" ideologii LGBT.
Oczywiście niektóre zachowania ocierają się, czy raczej przekraczają granice absurdu. Ale uprzedzenia wobec osób LGBT tkwią w ludzkiej mentalności bardzo głęboko i czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego jak niewinne zachowania są nimi podszyte. Wiele oskarżeń jest trafnych i zasadnych, a konserwatywne tuzy (by nie było wątpliwości to napiszę "tuzy") uczyniły sobie z "wszędziehomofobizmu" argument do wypierania swojej homofobii. No bo jeśli zredukujemy zarzut o homofobii do absurdu, to uzasadnione zarzuty o homofobie kierowane w naszą stronę ulegają dewaluacji w oczach ciżby. Sprytna taktyka mydlenia oczu.

Dam jeszcze przykład zakamuflowanej formy irracjonalnych uprzedzeń: Popularny trend deklarowania tolerancji dla osób LGBT.
Te gadki biorą się stąd, że ludzie uważają bycie LGBT za coś niewłaściwego i złego - wszak toleruje się rzeczy niepożądane. Pożądanych nie trzeba tolerować bo są czymś pożądanym, normalnym.
Nikt np nie wygłasza deklaracji o tolerowaniu heteroseksualistów, bo wszyscy uważają, że to normalne być hetero.
Osoba która faktycznie szanuje osoby LGBT i nie uważa by bycie LGBT było jakkolwiek gorsze od bycia hetero, powinna się powstrzymać od deklarowania tolerancji bo jedynie utwierdza głupawe przekonanie, że wobec osób LGBT powinno się takie deklaracje w ogóle wygłaszać.
04-10-2020 23:29 
 Ocena 1 na 1
bartech (554 punktów)
>Osoba która faktycznie szanuje osoby LGBT i nie uważa by bycie LGBT było jakkolwiek gorsze od bycia hetero, powinna się powstrzymać od deklarowania tolerancji bo jedynie utwierdza głupawe przekonanie, że wobec osób LGBT powinno się takie deklaracje w ogóle wygłaszać.

Jak w takim razie w rozmowie z homofobem lub w debacie publicznej uzasadnisz słuszność ewentualnego przyznania osobom LGBT prawa do np. zawierania związków partnerskich/małżeństw?
04-10-2020 23:55 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>Jak w takim razie w rozmowie z homofobem lub w debacie publicznej uzasadnisz słuszność ewentualnego przyznania osobom LGBT prawa do np. zawierania związków partnerskich/małżeństw?

Pragmatycznie.
Możliwość zawierania związków partnerskich/małżeństw homoseksualnych nikomu w żaden dający się empirycznie zweryfikować sposób nie szkodzi (zupełnie jak małżeństw hetero), a jest wręcz z korzyścią dla kilku branż gospodarki.

Jeśli się rzetelnie przyjrzeć argumentom to okazuje się, że przeciwko są tylko i wyłącznie argumenty religijne, a więc nie mogące być przesłankami przy ustanawianiu prawa w państwie świeckim.
bartech (554 punktów)
>>>Osoba która faktycznie szanuje osoby LGBT i nie uważa by bycie LGBT było jakkolwiek gorsze od bycia hetero, powinna się powstrzymać od deklarowania tolerancji bo jedynie utwierdza głupawe przekonanie, że wobec osób LGBT powinno się takie deklaracje w ogóle wygłaszać.
>>Jak w takim razie w rozmowie z homofobem lub w debacie publicznej uzasadnisz słuszność ewentualnego przyznania osobom LGBT prawa do np. zawierania związków partnerskich/małżeństw?
>Pragmatycznie.
>Możliwość zawierania związków partnerskich/małżeństw homoseksualnych nikomu w żaden dający się empirycznie zweryfikować sposób nie szkodzi (zupełnie jak małżeństw hetero), a jest wręcz z korzyścią dla kilku branż gospodarki.
>Jeśli się rzetelnie przyjrzeć argumentom to okazuje się, że przeciwko są tylko i wyłącznie argumenty religijne, a więc nie mogące być przesłankami przy ustanawianiu prawa w państwie świeckim.

Czyli deklarować tolerancji dla osób LGBT nie należy, bo to "utwierdza głupawe przekonanie, że wobec osób LGBT powinno się takie deklaracje w ogóle wygłaszać", ale pisać o niedostrzeganiu szkodliwości związków partnerskich/małżeństw homoseksualnych można?
Kulmin (4007 punktów)
>Czyli deklarować tolerancji dla osób LGBT nie należy, bo to "utwierdza głupawe przekonanie, że wobec osób LGBT powinno się takie deklaracje w ogóle wygłaszać", ale pisać o niedostrzeganiu szkodliwości związków partnerskich/małżeństw homoseksualnych można?

Można. Nie rozumiem, jest tutaj jakaś sprzeczność czy hipokryzja? Wytężam umysł i nie dostrzegam.
To drugie to argument w rozmowie z homofobem. Jeśli ktoś domaga się uzasadnienia dla wprowadzenia poprawek w prawie i konstytucji dotyczących możliwości zawierania małżeństw to mu podaje.
Uprzedzenia są u ludzi tak głębokie, że zaburzają elementarną percepcję rzeczywistości i czasami trzeba jak krowie na rowie - tłumaczyć oczywistości.
05-10-2020 15:32 
 Ocena 1 na 1
bartech (554 punktów)
>>Czyli deklarować tolerancji dla osób LGBT nie należy, bo to "utwierdza głupawe przekonanie, że wobec osób LGBT powinno się takie deklaracje w ogóle wygłaszać", ale pisać o niedostrzeganiu szkodliwości związków partnerskich/małżeństw homoseksualnych można?
>Można. Nie rozumiem, jest tutaj jakaś sprzeczność czy hipokryzja? Wytężam umysł i nie dostrzegam.

Jeśli przyjmie się Twój sposób rozumowania, to pisania o niedostrzeganiu szkodliwości związków partnerskich/małżeństw homoseksualnych też należałoby unikać, bo to zapewne utwierdza głupawe przekonanie, że o nieszkodliwości takich związków powinno się w ogóle pisać.

Twój postulat być może wynika z przekonania, że słowa 'tolerować' i 'tolerancja' mają takie same zakresy znaczeniowe i oznaczają tylko odnoszenie się z pobłażaniem do nagannych zachowań lub zjawisk. Tak nie jest. A gdyby tak było, dla klarowności swojej wypowiedzi powinieneś raczej pisać nie o "głupim przekonaniu" a o "głupiej deklaracji", wygłaszanej co prawda w dobrej woli, ale de facto zawierającej również przekaz, że odmienne preferencje seksualne są czymś złym.
05-10-2020 23:24 
 Ocena 1 na 1
Burnham (1149 punktów)
> uprzedzenia wobec osób LGBT tkwią w ludzkiej mentalności bardzo głęboko i czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego jak niewinne zachowania są nimi podszyte. Wiele oskarżeń jest trafnych i zasadnych, a konserwatywne tuzy (by nie było wątpliwości to napiszę "tuzy") uczyniły sobie z "wszędziehomofobizmu" argument do wypierania swojej homofobii.

Jedną z gangren jaka zżera obecnie świat zachodu jest wszędobylskie i od małego wtłaczane przekonanie, że trzeba być miłym dla mniejszości, "pokrzywdzonych" przez los, jak i w ogóle wobec całego świata. Ja rozumiem dlaczego to jest robione (Tocqueville fenomenalnie już to kiedyś tłumaczył) bo na ogół ludzkość składa się z bezmyślnych istot, które trzeba kierować takim czy innym regulaminem. Nowoczesność w dalszym ciągu zabija starego Boga (wychodzi to nieźle na zachodzie, ale reszta świata się tą nowoczesnością zdaje nie przejmować) by w to miejsce wstawić swoją religię no i mamy całą tą polityczną poprawność. Właściwie polityczna poprawność jest kierowana do tych głupszych ludzi tak jak i mniej obeznany z sytuacją człowiek musi najpierw w pracy przeczytać regulamin by wiedzieć jak się zachować. Mądry człowiek wie takie rzeczy skąd inąd.

Otóż musisz zrozumieć, że człowiek nie ma obowiązku lubić większości świata ani nawet się tym światem interesować. Na ogół jest tak, że biologicznie jesteśmy stworzeni by nie być w stanie miłować ludzi, którzy nas kompletnie nie interesują. Nie ma w tym nic strasznego - ot, taka nasza biologia, że oceniamy świat z własnej perspektywy i reszta na ogół interesuje nas trochę mniej. Gdybyś starał się bardzo usilnie patrzeć na świat oczami innego człowieka to bardzo możliwe, że po latach prób byś zwyczajnie zwariował. Wobec tego mnie nie interesowało to całe LGBT jak i masa innych produktów politycznej poprawności bo tak jak wtedy tak i teraz jestem zainteresowany moimi problemami, sprawami, itp. Niestety, fakty obecnie są takie, że otwieram lodówkę, a tam jest LGBT, po prostu. Zwyczajnie po ludzku zaczyna mnie to wkur..., że gdzie się nie obejrzę tam do mnie z tego czy innego ekranu, jak u Orwella, zaczyna ktoś gadać, że mam kochać LGBT bo to są strasznie pokrzywdzeni przez świat ludzie w wyniku supremacji białego człowieka i inne tego typu bzdury. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu i ja jestem pewien, że to się pewnego dnia bardzo źle skończy dla bogu ducha winnych homoseksualistów, którzy zwyczajnie chcą mieć święty spokój bez tego na okrągło powtarzanego regulaminu zachowania.
06-10-2020 00:42 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>Jedną z gangren jaka zżera obecnie świat zachodu jest wszędobylskie i od małego wtłaczane przekonanie, że trzeba być miłym dla mniejszości, "pokrzywdzonych" przez los, jak i w ogóle wobec całego świata.

Miłym i uprzejmym warto być dla każdego człowieka. Nawet jeśli ów zamiaruje wbić Ci nóż w plecy - dzięki temu może się rozmyśli lub odłoży niecne plany w czasie czy coś.

>Otóż musisz zrozumieć, że człowiek nie ma obowiązku lubić większości świata ani nawet się tym światem interesować. Na ogół jest tak, że biologicznie jesteśmy stworzeni by nie być w stanie miłować ludzi, którzy nas kompletnie nie interesują. Nie ma w tym nic strasznego - ot, taka nasza biologia, że oceniamy świat z własnej perspektywy i reszta na ogół interesuje nas trochę mniej. Gdybyś starał się bardzo usilnie patrzeć na świat oczami innego człowieka to bardzo możliwe, że po latach prób byś zwyczajnie zwariował. Wobec tego mnie nie interesowało to całe LGBT jak i masa innych produktów politycznej poprawności bo tak jak wtedy tak i teraz jestem zainteresowany moimi problemami, sprawami, itp. Niestety, fakty obecnie są takie, że otwieram lodówkę, a tam jest LGBT, po prostu. Zwyczajnie po ludzku zaczyna mnie to wkur..., że gdzie się nie obejrzę tam do mnie z tego czy innego ekranu, jak u Orwella, zaczyna ktoś gadać, że mam kochać LGBT bo to są strasznie pokrzywdzeni przez świat ludzie w wyniku supremacji białego człowieka i inne tego typu bzdury. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu i ja jestem pewien, że to się pewnego dnia bardzo źle skończy dla bogu ducha winnych homoseksualistów, którzy zwyczajnie chcą mieć święty spokój bez tego na okrągło powtarzanego regulaminu zachowania.

To politycy partii rządzącej wpychają Ci do lodówki temat LGBT. Tutaj faktycznie nie ma nad czym dywagować, bo to środowiska domaga się w gruncie rzeczy kosmetycznych zmian w prawie cywilnym przeciwko którym nie ma żadnych racjonalnych argumentów. Gdyby nie interes polityczny władzy w robieniu wroga ludzkości z osób LGBT to nie miałbyś takich odczuć.
To nie jest wina tych ludzi, że padają ofiarą wrosłej w mentalność szarego człowieka gargantuicznej sieci uprzedzeń, zabobonów i dogmatów. Na fali rewolucji moralnej domagają się wreszcie równego traktowania, a nie jako ludzi gorszych z powodu cech fizjologicznych na które nie mieli żadnego wpływu. Forma wyzwolenia z anachronicznych, dogmatycznych okowów tradycji i religii bywa infantylna i absurdalna ale to tylko etap przejściowy.
06-10-2020 20:56 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>Miłym i uprzejmym warto być dla każdego człowieka. Nawet jeśli ów zamiaruje wbić Ci nóż w plecy - dzięki temu może się rozmyśli lub odłoży niecne plany w czasie czy coś.

Nieprawda. Może się nie rozmyśli i nie poniecha. Zostaniesz wtedy uprzejmym trupem, który nie może mieć sobie niczego do zarzucenia.
Powtarzam to od dawna- nadmierna tolerancja i współczucie to skrót do samozagłady.
06-10-2020 21:27 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>>Miłym i uprzejmym warto być dla każdego człowieka. Nawet jeśli ów zamiaruje wbić Ci nóż w plecy - dzięki temu może się rozmyśli lub odłoży niecne plany w czasie czy coś.
>Nieprawda. Może się nie rozmyśli i nie poniecha. Zostaniesz wtedy uprzejmym trupem, który nie może mieć sobie niczego do zarzucenia.

Trudno. Jeśli dla kogoś przetrwanie po trupach jest ważniejsze niż moralność, to pozostaje mi jedynie załamać ręce. Poza tym: uprzejmy nie znaczy naiwny.
Fakt, jesteśmy zwierzętami i przetrwanie po trupach jest wpisane w naszą "naturę", ale to nie znaczy, że jest to dobre i właściwe i, że tak być powinno.

>Powtarzam to od dawna- nadmierna tolerancja i współczucie to skrót do samozagłady.

Nie mam zielonego pojęcia jakież rozumowanie do takiego wniosku doprowadziło i nie wiem czy chce wiedzieć.
Do jakich złych rzeczy może doprowadzić brak uprzedzeń i nieocenianie ludzi przez pryzmat ich fizjologii na którą nie mieli żadnego wpływu?
-jad- (18783 punktów)

>Trudno. Jeśli dla kogoś przetrwanie po trupach jest ważniejsze niż moralność, to pozostaje mi jedynie załamać ręce. Poza tym: uprzejmy nie znaczy naiwny.

Tu zgoda. Uprzejmy nie znaczy naiwny. Czyli uprzejmość i tolerancja są dobre tylko jeśli są oparte na wzajemności. W przeciwnym wypadku są zwykłym frajerstwem. I możesz załamywać ręce nad tym, że ktoś stawia własny interes ponad cudzy ale kiedyś możesz zostać z załamanymi rękoma i z nożem w plecach na własne życzenie.

>>Powtarzam to od dawna- nadmierna tolerancja i współczucie to skrót do samozagłady.
>Nie mam zielonego pojęcia jakież rozumowanie do takiego wniosku doprowadziło i nie wiem czy chce wiedzieć.
>Do jakich złych rzeczy może doprowadzić brak uprzedzeń i nieocenianie ludzi przez pryzmat ich fizjologii na którą nie mieli żadnego wpływu?

Ja też nie mam zielonego pojęcia jakież rozumowanie doprowadziło cię od bycia uprzejmym dla kogoś, kto chce ci wbić nóż w plecy do nieoceniania ludzi przez pryzmat ich fizjologii.
Mowa była o tym pierwszym i do tego tylko się odniosłem.
08-10-2020 00:58 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>>Trudno. Jeśli dla kogoś przetrwanie po trupach jest ważniejsze niż moralność, to pozostaje mi jedynie załamać ręce. Poza tym: uprzejmy nie znaczy naiwny.
>Tu zgoda. Uprzejmy nie znaczy naiwny. Czyli uprzejmość i tolerancja są dobre tylko jeśli są oparte na wzajemności. W przeciwnym wypadku są zwykłym frajerstwem. I możesz załamywać ręce nad tym, że ktoś stawia własny interes ponad cudzy ale kiedyś możesz zostać z załamanymi rękoma i z nożem w plecach na własne życzenie.

Czy homoseksualiści chcą zagłady ludzkości? Nie, chcą móc zawierać związki partnerskie lub małżeństwa. O czym my w ogóle mówimy? Umożliwienie im tego ma same plusy. Same.

>>Do jakich złych rzeczy może doprowadzić brak uprzedzeń i nieocenianie ludzi przez pryzmat ich fizjologii na którą nie mieli żadnego wpływu?
>Ja też nie mam zielonego pojęcia jakież rozumowanie doprowadziło cię od bycia uprzejmym dla kogoś, kto chce ci wbić nóż w plecy do nieoceniania ludzi przez pryzmat ich fizjologii.
>Mowa była o tym pierwszym i do tego tylko się odniosłem.

Do jakich złych rzeczy może doprowadzić brak uprzedzeń i nieocenianie ludzi przez pryzmat ich fizjologii na którą nie mieli żadnego wpływu?
-jad- (18783 punktów)

>Czy homoseksualiści chcą zagłady ludzkości? Nie, chcą móc zawierać związki partnerskie lub małżeństwa. O czym my w ogóle mówimy? Umożliwienie im tego ma same plusy. Same.

Czy ja jestem wrogiem homoseksualistów? Nie. I nigdy nie byłem. Ale LGBTQIAP+ to nie są poprostu homoseksualiści.

>>Mowa była o tym pierwszym i do tego tylko się odniosłem.
>Do jakich złych rzeczy może doprowadzić brak uprzedzeń i nieocenianie ludzi przez pryzmat ich fizjologii na którą nie mieli żadnego wpływu?

Mówiłeś o kimś, kto chce ci wbić nóż w plecy a nie o ludziach i ich fizjologi. Do tego się odniosłem.
Będziemy się tak bawić w powtarzanie?
08-10-2020 10:34 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>>Czy homoseksualiści chcą zagłady ludzkości? Nie, chcą móc zawierać związki partnerskie lub małżeństwa. O czym my w ogóle mówimy? Umożliwienie im tego ma same plusy. Same.
>Czy ja jestem wrogiem homoseksualistów? Nie. I nigdy nie byłem. Ale LGBTQIAP+ to nie są poprostu homoseksualiści.

A kto to jest? Działający celowo na szkodę ludzkości opłacani agenci? Sterowani przez bliżej niezidentyfikowanych neomarksistów najemnicy?

>>Do jakich złych rzeczy może doprowadzić brak uprzedzeń i nieocenianie ludzi przez pryzmat ich fizjologii na którą nie mieli żadnego wpływu?
>Mówiłeś o kimś, kto chce ci wbić nóż w plecy a nie o ludziach i ich fizjologi. Do tego się odniosłem.
>Będziemy się tak bawić w powtarzanie?

Cytat:
Powtarzam to od dawna- nadmierna tolerancja i współczucie to skrót do samozagłady.


Co złego robią osoby LGBT, że tolerowanie ich życia prowadzi do samozagłady?
Co złego robi gej chcący wyjść za mąż za innego geja, że zrzucasz na niego odpowiedzialność za upadek cywilizacji?
Twoje absurdalne tezy prowokują takie pytania.
-jad- (18783 punktów)

>>Czy ja jestem wrogiem homoseksualistów? Nie. I nigdy nie byłem. Ale LGBTQIAP+ to nie są poprostu homoseksualiści.
>A kto to jest? Działający celowo na szkodę ludzkości opłacani agenci? Sterowani przez bliżej niezidentyfikowanych neomarksistów najemnicy?

Dobre pytanie. Obok homoseksualistów osoby zmiennopłciowe, wielopłciowe, bezpłciowe, niezdecydowane. Mężczyzna, który czuje się chyba raczej kobietą ale lesbijką i dlatego, może zupełnie przypadkiem, sypia tylko z innymi lesbijkami, którym widocznie nie przeszkadza, że ich partnerka jest w istocie mężczyzną.
Dla jasności- to też mi zupełnie nie przeszkadza. Jest durne ale mam to gdzieś. Przeszkadza mi dopiero to, że taka osoba i grający z nią w jednej drużynie postępowcy domagają się dla tej osoby jakichś specjalnych praw, nierównego traktowania przez prawo. Wszyscy mają uznać czyjeś urojenia i postępować zgodnie z nimi.

>Cytat:
Powtarzam to od dawna- nadmierna tolerancja i współczucie to skrót do samozagłady.

>Co złego robią osoby LGBT, że tolerowanie ich życia prowadzi do samozagłady?

Odpowiedź częściowo wyżej ale nie chodziło mi tylko o LG...+
Ja dalej o tym nożu w plecach. Miałem więc na myśli każdego, kto próbuje wbijać ci nóż w plecy. Ostatnio było głośno o Islamistach. Podobna historia. Są też weganie, którzy zupełnie mi nie przeszkadzają dopóki nie próbują układać również mojej diety i wrzeszczeć mi w twarz czy mam prawo jeść mięso. Nie mam zamiaru silić się na uprzejmość wobec ludzi, którzy chcą mi wbijać nóż w plecy.

>Co złego robi gej chcący wyjść za mąż za innego geja, że zrzucasz na niego odpowiedzialność za upadek cywilizacji?

Nie zrzucam. Jak już mówiłem, nigdy nie byłem wrogiem homoseksualistów. Nie odmawiam im prawa do formalnych związków.
To też chyba już mówiłem.
08-10-2020 14:04 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>Dla jasności- to też mi zupełnie nie przeszkadza. Jest durne ale mam to gdzieś. Przeszkadza mi dopiero to, że taka osoba i grający z nią w jednej drużynie postępowcy domagają się dla tej osoby jakichś specjalnych praw, nierównego traktowania przez prawo. Wszyscy mają uznać czyjeś urojenia i postępować zgodnie z nimi.

Możliwość zawierania związków formalnych to specjalne prawo? Jeśli nie, to jakich innych specjalnych praw się domagają?

>>Cytat:
Powtarzam to od dawna- nadmierna tolerancja i współczucie to skrót do samozagłady.

>>Co złego robią osoby LGBT, że tolerowanie ich życia prowadzi do samozagłady?
>Odpowiedź częściowo wyżej ale nie chodziło mi tylko o LG...+
>Ja dalej o tym nożu w plecach. Miałem więc na myśli każdego, kto próbuje wbijać ci nóż w plecy. Ostatnio było głośno o Islamistach. Podobna historia. Są też weganie, którzy zupełnie mi nie przeszkadzają dopóki nie próbują układać również mojej diety i wrzeszczeć mi w twarz czy mam prawo jeść mięso. Nie mam zamiaru silić się na uprzejmość wobec ludzi, którzy chcą mi wbijać nóż w plecy.

Od tysięcy lat heteroseksualna większość narzuca homo-mniejszości jak ma żyć. Od tysięcy lat uważało się to za chorobę i próbowało leczyć. Zabobonna religijność faktycznie tłamsiła homoseksualizm, głównie na poziomie psychicznym i dalej to robi. Wytłumacz mi proszę, jak ludzie LGBT próbują układać TOBIE życie domagając się tego by ONI mogli zawierać związki formalne między sobą.

>>Co złego robi gej chcący wyjść za mąż za innego geja, że zrzucasz na niego odpowiedzialność za upadek cywilizacji?
>Nie zrzucam. Jak już mówiłem, nigdy nie byłem wrogiem homoseksualistów. Nie odmawiam im prawa do formalnych związków.
>To też chyba już mówiłem.

No jak, uważasz, że nadmierna tolerancja do skrót do samozagłady. Homoseksualiści muszą więc robić coś bardzo złego, skoro tolerowanie ich zachowania prowadzi do samozagłady.
08-10-2020 16:01 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>Możliwość zawierania związków formalnych to specjalne prawo? Jeśli nie, to jakich innych specjalnych praw się domagają?

Po aresztowaniu Margot podniósł się raban, że policjant uparcie mówił do niego jak do mężczyzny a nie jak do kobiety. Że skoro już musi iść do aresztu, to dla kobiet, bo przecież jest kobietą.
Więc np. to.
Słyszałeś o nowych zasadach przyznawania nagród Oscara? Nie dostanie ich film, w który nie są zamieszane mniejszości seksualne i etniczne. Wiem, że nie każdy film musi do niej pretendować ale dla mnie to jest denerwujący parytet.

Co powiesz o zakazie używania słów takich jak "matka" czy "ojciec" przez kanadyjskich urzędników. Żeby zamiast tego używać "neutralnego płciowo" słowa "rodzic". Wiem, że były takie pomysły, nie wiem czy udało się wprowadzić to w życie.

Co powiesz na oskarżanie sklepu przez ministerstwo ds. równouprawnienia o seksizm, bo sprzedaje tabliczki na drzwi do dziecięcego pokoju z napisem "Tu śpi mała księżniczka" albo "Tu śpi pirat"?

Wrócmy do twojego pytania- a kto to jest LGBT?

>Od tysięcy lat heteroseksualna większość narzuca homo-mniejszości jak ma żyć. Od tysięcy lat uważało się to za chorobę i próbowało leczyć. Zabobonna religijność faktycznie tłamsiła homoseksualizm, głównie na poziomie psychicznym i dalej to robi.

Ale ja żyję dopiero od czterdziestu lat i nie ponoszę odpowiedzialności za to, co działo się przez poprzednie tysiące. Nie mam zamiaru zwracać im teraz z nawiązką. Jak już do znudzenia powtarzam, nie jestem wrogiem homoseksualistów i nigdy nie byłem.
Jedna sprawa homoseksualizm a zupełnie inna tęczowe idiotyzmy.

>Wytłumacz mi proszę, jak ludzie LGBT próbują układać TOBIE życie domagając się tego by ONI mogli zawierać związki formalne między sobą.

Wytłumacz mi proszę coś się uczepił tych związków. Mówiłem, że nie jestem im przeciwny więc przestań mi wreszcie to imputować.
09-10-2020 01:37 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>>>Trudno. Jeśli dla kogoś przetrwanie po trupach jest ważniejsze niż moralność, to pozostaje mi jedynie załamać ręce. Poza tym: uprzejmy nie znaczy naiwny.
>>Tu zgoda. Uprzejmy nie znaczy naiwny. Czyli uprzejmość i tolerancja są dobre tylko jeśli są oparte na wzajemności. W przeciwnym wypadku są zwykłym frajerstwem. I możesz załamywać ręce nad tym, że ktoś stawia własny interes ponad cudzy ale kiedyś możesz zostać z załamanymi rękoma i z nożem w plecach na własne życzenie.
>Czy homoseksualiści chcą zagłady ludzkości? Nie, chcą móc zawierać związki partnerskie lub małżeństwa. O czym my w ogóle mówimy? Umożliwienie im tego ma same plusy. Same.

Jakie mianowicie?
-jad- (18783 punktów)
Nigdy nie tolerowałem osób LGBT. Z różnych powodów.
Kiedyś nie było takiej nazwy. Były po prostu osoby homoseksualne, biseksualne trasseksualne i jak tam jeszcze seksualne. Zawsze uważałem, że moja łaska tolerancji nie jest im do niczego potrzebna. Na pewno od mojej tolerancji nie przybywa im prawa do istnienia czy zachowywania się po swojemu.
Teraz też nie ma czegoś takiego jak LGBT.
Jest LGBTQIAP+. Można powiedzieć, że wszyscy postępowcy popierający LGBT dyskryminują całe QIAP+
Oczywiście, że nie żartuję. Przy okazji ten ciągle wydłużający się skrót nieodparcie, mimowolnie przywodzi na myśl listę zboczeń. Bardziej chyba psychicznych niż seksualnych. Co kryje się pod symbolem + ?
Wszystkie dewiacje, o których nawet dewianci nie zdążyli jeszcze pomyśleć? Czy jakaś uciśniona przez naszą zacofaną cywilizację mniejszość seksualna? Czy może te dwa zjawiska są tożsame? To jest po prostu głupie.
Bardzo nie podoba mi się to, że prostymi hasłami typu "homofob", "zacofany", "barbarzyńca" można "odpowiedzieć" na wszystkie te pytania.
06-10-2020 00:30 
 Ocena 1 na 1
bartech (554 punktów)
>Nigdy nie tolerowałem osób LGBT. Z różnych powodów.
>Kiedyś nie było takiej nazwy. Były po prostu osoby homoseksualne, biseksualne trasseksualne i jak tam jeszcze seksualne. Zawsze uważałem, że moja łaska tolerancji nie jest im do niczego potrzebna. Na pewno od mojej tolerancji nie przybywa im prawa do istnienia czy zachowywania się po swojemu.
>Teraz też nie ma czegoś takiego jak LGBT.
>Jest LGBTQIAP+. Można powiedzieć, że wszyscy postępowcy popierający LGBT dyskryminują całe QIAP+
>Oczywiście, że nie żartuję. Przy okazji ten ciągle wydłużający się skrót nieodparcie, mimowolnie przywodzi na myśl listę zboczeń. Bardziej chyba psychicznych niż seksualnych. Co kryje się pod symbolem + ?
>Wszystkie dewiacje, o których nawet dewianci nie zdążyli jeszcze pomyśleć? Czy jakaś uciśniona przez naszą zacofaną cywilizację mniejszość seksualna? Czy może te dwa zjawiska są tożsame? To jest po prostu głupie.
>Bardzo nie podoba mi się to, że prostymi hasłami typu "homofob", "zacofany", "barbarzyńca" można "odpowiedzieć" na wszystkie te pytania.

Tych wszystkich pytań nie trzeba by zadawać, a żadnych skrótów rozwijać, gdyby po prostu dać tym ludziom prawo do zawierania związków (i konsekwencji prawnych z ich zawarcia wynikających) w taki sposób, w jaki mogą to robić osoby heteroseksualne. To, że ciągle o nich słyszysz, wynika z tego, że ciągle o takie podstawowe prawa toczą walkę. A walka/wojna to dla wszelkich mediów nośny temat.
-jad- (18783 punktów)
Jak dla mnie, mogą zawierać. Tyle samo mam im do pozwalania, co oni mnie. Nie wiem w czym problem ale raczej nie tylko w tym.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>we wszystkim doszukują się homofobii[...] osoby, które same mają problem z tolerowaniem innych odmienności
Tak właśnie jest: homoseksualiści protestowali swego czasu przeciwko pakowaniu ich do jednego worka z np. pedofilami, twierdząc, że homoseksualizm to tylko inna orientacja, podczas gdy przypadłością tamtych jest zboczenie (zwane po nowemu parafilią).

cr

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365