Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nasi nad Bosforem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
02-11-2020 12:42Arminius (25555 punktów)Nasi nad Bosforem
Ocena 3 na 3
W Ankarze jest mauzoleum Ataturka, w mauzoleum jest jego muzeum, w muzeum jest pomieszczenie w którym zgromadzono książki czytane przez "ojca narodu", które wywarły wpływ na jego poglądy i jego wielkie dzieło zreformowania Turcji. Wśród nich poczesne miejsce zajmuje praca zatytułowania "Le Turcs anciens et modernes", autorstwa Mustafy Dżelaleddina czyli Konstantego Borzęckiego, drobnego szlachcica z Wielkopolski, który po przejściu na islam zrobił wcale nienajgorszą karierę w armii tureckiej oraz - przede wszystkim - napisał dzieło, które tak bardzo zainspirowało wielkiego tureckiego reformatora. Egzemplarz muzealny dzieła jest opatrzony licznymi osobistymi podkreśleniami i komentarzami Ataturka, w których wyraża on aprobatę postulatów postawionych przez Polaka lub proponuje ich modyfikację. Słowem, uważnie studiując książkę Borzęckiego i jej "recenzję" wystawioną ad hoc przez rozemocjonowanego jej lekturą Aatturka - śledzić można proces kiełkowania w umyśle tego ostatniego planów wielkich reform. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału.

klubjagiel(*)-imigrant-wspoltworzyl-turcje/

"Do tej drugiej grupy należał Mustafa Dżelaleddin. Uwypukał znaczenia plemion tureckich w najnowszej historii świata, badał etnogenezę i lingwistykę Turków, podkreślał piękno ich języka. Szukał nawet pokrewieństw i wspólnego mianownika dla ludów turkijskich i europejskich (turoarianizm), czemu przyświecały raczej polityczne cele. Imperium chyliło się ku upadkowi, Dżelaleddin proponował zdecydowany kurs na Zachód. Spoiwo religijne i militarne nie mogło utrzymać imperium jako całości, ale mogły to zrobić język i rasa. O ile autor spowinowacał i łączył pochodzenie jak największej ilości ras i ludów, o tyle turecczyznę uważał za na tyle piękny i bogaty język, że powinien zostać oczyszczony z arabskich i perskich wpływów. Borzęcki chciał unowocześnić i zeuropeizować kraj, a także ograniczyć wpływy dworu osmańskiego, jak i duchownej kasty. Jego ambicją było również zeświecczenie państwowych instytucji, zmodernizowanie administracji i wojska. Choć Polak zginął przed publikacją swojego opus magnum, książka zataczała pod koniec XIX i na początku XX w. coraz szersze kręgi. Podobnie jak inne publikacje proponujące zerwanie z przestarzałym systemem, który się walił, czytano ją w tajnych stowarzyszeniach studenckich i rewolucyjnych, zrzeszeniach, kołach i organizacjach, m.in. w młodotureckim Komitecie Jedności i Postępu, który położył fundamenty pod Republikę Turcji, realizując część nowoczesnych i rewolucyjnych idei. Ruch ten jednak zapisał się krwawą kartą w historii (bestialskie pogromy Ormian, Greków i Asyryjczyków) oraz został wkrótce po wojnie zdelegalizowany, a jego przywódcy wytropieni i zabici przez Ormian, którzy uszli z życiem z I wojny światowej. Część ludzi sympatyzujących z ideami młodoturków, choć nieprzystających na ich działania polityczne, służyła w armii i to im przyszło w kolejnych latach budować kraj. Książka Borzęckiego dostała się też w ręce Mustafy Kemala, przyszłego budowniczego i bohatera narodu. Co więcej, wywarła na nim znaczący wpływ."
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

haish (2908 punktów)
>Książka Borzęckiego dostała się też w ręce Mustafy Kemala, przyszłego budowniczego i bohatera narodu. Co więcej, wywarła na nim znaczący wpływ."

Gdy istniała I RP - była potęgą w Europie.
Polska szlachta nosila orientalne stroje i wiele innych elementów kultury wschodu było obecne
w kulturze polskiej. Do dziś kler katolicki nosi sułtanny, które są niczym innym jak strojami
szlachty polskiej, a nazwa etymologicznie wskazuje pochodzenie od wyrazu sułtan.
Podobnie szaty zakonne są modelami ubiorów ze wschodu.
Okres zaborów wprowadził nowe mody i podziały. W II RP Polska była wielokulturowa.
Rewolucja w Rosji zachamowała wpływ trendów wschodnich, II WŚ i PRL spowodował iż kultura
polska została ukierunkowana na wzorce zachodnie. To że kultura kształtuje tożsamość narodu
wiadomo nie od dziś.
Obecnie w efekcie tych zmian w Europie i na świecie Polacy nadal mają opinię pijaków i
cwaniaczków dla europejczyków i innych narodów, - przyczyniły się do tego w niemałym stponiu
występy rodaków w krajach afryki i wschodu podczas wyjazdów wakacyjnych.
Pozytywną w miarę opinię mamy jeszcze u Persów i Turków, lecz i to powoli się kończy, gdy
następuje konfrontacja realnego wizerunku - pod wpływem mniemanologii współczesnego społeczeństwa polskiego.

Krwawe masakry, pogromy i szykany w początkach XX wieku i wcześniej były na porządku dziennym
na całym świecie.
Oprócz K.Borzęckiego w Turcji, byli jeszcze inni Polacy np. T.Kościuszko(budował West Point) i K.Pułaski (2009 roku amerykański kongres przyznał mu honorowe obywatelstwo USA.) - walczyli o USA z Anglikami, niewolnictwem........... .
Był jeszcze Lenin w Poroninie i Dzierżyński.

A wszyscy oni byli jako "Józef" na dworze faraona.......... .

Byli jeszcze -przywódca konfederacji targowickiej na Litwie biskup Józef Kazimierz Korwin Kossakowski, biskup Wojciech Skarszewski Prymas Królestwa Polskiego - "Gazeta Rządowa" (nr 73): "Ksiądz Nuncjusz Sto­licy Apostolskiej udał się do Najwyższego Naczelnika i rozpo­ścierając żale Ojca Świętego przekładał, jak ten ubolewa, że liczne ukarania za zbrodnie przeciw naro­dowi zwłaszcza na biskupów padają i że w ich osobach prześladowanie religii upatrywać będzie; zatem Najwyższy Naczelnik... potwierdzając we wszystkim dekret sprawiedliwy Sądu Kryminalnego Wojskowego względem księ­dza Skarszewskiego karę śmierci tylko na wieczne więzienie przemienił"
Ułaskawienie zdrajcy pod presją nuncjusza wywołało wśród powstańców warszawskich wielkie oburzenie na Kościu­szkę. Na znak protestu cały komplet sędziowski podał się do dymisji.........
Następcą na stolicy biskupiej inflanckiej został krewny, Jan Nepomucen Kossakowski.
Papieże prawie zawsze występowali w obronie zdrajców biskupów, chroniąc ich przed zasłużona karą za zdradę argumentem, że osoba biskupa - mimo popeł­nienie największych zbrodni - jest święta i nietykalna, stoi ponad prawem państwowym, a władzy państwowej, która karze biskupa za zdradę, grozili ekskomuniką.
Biskup Wojciech Skarszewski zdawał się tolerować na swym terenie szerokie wpływy wolnomularstwa. Wydaje się, że nawet w roku supresji zakonów skłonny był współpracować z władzami w sprawach skarg masonów na potępiających ich księży. W końcu jednak przywołał bullę Klemensa XII z 1738, zakazującą katolikom przynależności do masonerii.
Obecnie dzień 3 maja jest świętem państwowym i kościelnym.
Tadeusz Kościuszko był masonem.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań" Tadeusz Kościuszko

Racjonalnie myśląc i rozumując zadam pytanie retoryczne - kogo dotyczy określenie
"ZDRADZIECKIE MORDY".......? (nie muszę przypominać kto to publicznie powiedział).
To taki DYPTYK, TRYPTYK -interesów i ludzi za nimi stojących(porównaj "Za kulisami" Norvida)
www.bing.c(*)BD989E1CE09DA6C90D&FORM=WRVORC
11 złotych sztuka.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365