 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-11-2020 11:00 | okragly (21676 punktów) | wzrok v słuch
2 na 2 | Wzrok dostarcza nam 80% informacji. W wielu językach "wiedzieć" pochodzi od "widzieć"
podczas koncertu oceniamy muzykę wzrokiem Doświadczenia z raju nauczyły, że tak bezpieczniej. Podświadomie przykładamy większą wagę do tego, co widzimy, niż słyszymy. Nawet jeśli naszym celem jest ocena jakości dźwięku. Badani ocenili laureatów konkursów muzyki klasycznej. Ochotnicy (muzycy) mieli zdecydować, którzy z laureatów zdobył nagrodę. Robili to na 3 sposoby - słuchając (bez obrazu), oglądając nieme wideo (bez dźwięku) i pełen przekaz z dźwiękiem i obrazem. W pierwszym eksperymencie - ocena ze słuchu - laureatów nagrody prawidłowo wskazało ledwie 25% muzyków. Natomiast podczas oglądania samego obrazu dało sobie radę aż 53% z nich!
w konkursach np Chopinowskich warto gdyby uczestnicy wyszli na scenę i odegrali 3 minutową pantomimę, szkoda pieniędzy na jurorów, podczas koncertu najważniejsza ekspresja, zaangażowanie, pasja i rytm Sam dźwięk jest mniej istotny, to łatwo zobaczyć, nie trzeba ucha fachowca, Jest silna dominacja wzroku, też nad logiką. Wygląd zewnętrzny jest ważniejszym wyznacznikiem sukcesu życiowego niż poziom IQ. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | na "Zachodzie" | >Jest silna dominacja wzroku...
Szczególnie w kulturze zachodniej, bo w innych, szczególnie tych ulubionych przez pana, tj. jeszcze w dużym stopniu pierwotnych - inne zmysły odgrywają także dużą rolę. A już w swiecie zwierząt - wszystko bywa powywracane na nice.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: na "Zachodzie" | > >Jest silna dominacja wzroku...> Szczególnie w kulturze zachodniej,my patrzymy jak wygląda, podobno kobiety można omotać gadką (że one niby nie patrzą  > w innych, szczególnie tych ulubionych przez pana, tj. pierwotnych - inne zmysły odgrywają także dużą rolę.człowiek pierwotny to 2 mln lat, 99% naszej egzystencji Odkleiliśmy sie od korzeni, np liberalizm (indywidualizm, wolność) jest zaprzeczeniem istoty, czy to sie może udać?
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: wzrok v słuch |
>podczas koncertu oceniamy muzykę wzrokiem Ta, zwłaszcza gdy słuchamy go przez radio.
> w konkursach np Chopinowskich warto gdyby uczestnicy wyszli na scenę i odegrali 3 minutową pantomimę, szkoda pieniędzy na jurorów, podczas koncertu najważniejsza ekspresja, zaangażowanie, pasja i rytm Sam dźwięk jest mniej istotny, to łatwo zobaczyć, nie trzeba ucha fachowca Odwrotnie: trzeba wykonawców ukrywać za parawanem, by swoim wizerunkiem nie zakłócali jurorom odbioru muzyki, co przecież pozbawia laurów najlepszych; rzetelni jurorzy sami powinni do tego dążyć.
cr
|
|
 | | haish (2904 punktów) | >>podczas koncertu oceniamy muzykę wzrokiem >Ta, zwłaszcza gdy słuchamy go przez radio.
>Odwrotnie: trzeba wykonawców ukrywać za parawanem, by swoim wizerunkiem nie zakłócali jurorom odbioru muzyki, co przecież pozbawia laurów najlepszych; rzetelni jurorzy sami powinni do tego dążyć.
To tak nie działa - słuchając muzyki przez radio odbiorca podświadomie odtwarza wizerunek wykonawcy, okłdkę płyty z utworem, wydarzenie powiązane z wykonawcą itd. Właściwie podświadomie każdy rodzaj dźwięku ludzki mózg kojarzy z obrazem, w przypadku muzyki w każdym wywołuje ona określony nastrój ~ klimat. Dziwnie wygląda sytuacja gdy poziom wykonywanej muzyki jest mierny, lichy i nijaki, a publika wyje z zachwytu na widok wizerunku "artysty" (Concita Wurst).
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Odwrotnie: trzeba wykonawców ukrywać za parawanem, by swoim wizerunkiem nie zakłócali jurorom odbioru muzyki, co przecież pozbawia laurów najlepszych; rzetelni jurorzy sami powinni do tego dążyć.> To tak nie działa - słuchając muzyki przez radio odbiorca podświadomie odtwarza wizerunek wykonawcyA niby co w konkursie chopinowskim miałoby nie zadziałać od tego, że juror/ka nie zobaczy uczestnika/czki, hm? > podświadomie każdy rodzaj dźwięku ludzki mózg kojarzy z obrazemSkoro tak, to tym bardziej uczestników konkursu powinno się ukryć. > publika wyje z zachwytu na widok wizerunku "artysty" (Concita Wurst).Ponieważ to był, jak by nie patrzeć, nadzwyczaj szokujący wizerunek. 
cr
|
|
 | 7 na 7 | Gigo (484 punktów) | Wielokrotnie wykonywano eksperymenty "ślepego odsłuchu", kiedy to eksperci (lub zwykli słuchacze) mieli ocenić czy to jakość wykonania muzyki czy jakość instrumentów, a w końcu jakość zestawów odtwarzaczy audio. Wyniki spowodowały, że w tej chwili "autorytety" nie przystępują do takich prób, gdyż możliwość kompromitacji jest bardzo prawdopodobna.
Z drugiej strony, organizatorzy "ślepych odsłuchów" też rezygnują z takowych, gdyż oprócz sadystycznej zabawy kosztem "ekspertów", nic konstruktywnego z nich nie wynika - oprócz może wniosku, że muzyka to coś więcej niż "zorganizowany hałas" i przebiegi w oscyloskopie, że jest to konstrukt bedący zespoleniem audio+video+psyche Gdy video występuje wyłącznie w wyobraźni (odsłuch z nagrań bądź transmisji), to w takim przypadku jest wkładem słuchacza w zjawisko muzyki.
Czasem lepiej nie widzieć, jak "w realu" wyglądają i jak się zachowują wykonawcy ulubionych utworów, a czasem wręcz przeciwnie - słaby występ "na żywca" potrafi przebić znakomicie zrealizowane nagranie.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> organizatorzy "ślepych odsłuchów" też rezygnują z takowych, gdyż oprócz sadystycznej zabawy kosztem "ekspertów", nic konstruktywnego z nich nie wynikaKonstruktywność jest oczywista, to ona skonstruowała w Twojej wypowiedzi cudzysłów na słowie "ekspert".  > muzyka to coś więcej niż "zorganizowany hałas"Dźwięk, nie hałas. > Czasem lepiej nie widzieć, jak "w realu" wyglądają i jak się zachowują wykonawcy ulubionych utworówTo jak z rybą: widok jej sprawiania ma jakoby psuć smakowitość potrawy z niej. > czasem wręcz przeciwnie - słaby występ "na żywca" potrafi przebić znakomicie zrealizowane nagranie.Nazywasz słabym wykon, który wykon mocny przebija? 
cr
|
|
|  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | żeby widzieć |
> Czasem lepiej nie widzieć, jak "w realu" wyglądają i jak się zachowują wykonawcy >ulubionych utworów, a czasem wręcz przeciwnie - słaby występ "na żywca" potrafi >przebić znakomicie zrealizowane nagranie.Czasem zaś właśnie chodzi o to, żeby widzieć i należycie to (d)ocenić. Gdy muzyka staje się - niestety - dodatkiem do body ( language): www.youtube.com/watch?v=Kqtz6a8ikGg
|
|
| |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: żeby widzieć | > dodatkiem do body ( language):> www.youtube.com/watch?v=Kqtz6a8ikGgParę lat temu za dawnych czasów Trójki, do Studia im. Agnieszki Osieckiej zaproszono Berta Hellingera - kontrowersyjnego psychoterapeutę odrzuconego przez establishment naukowy, który zresztą wiele sobie z tego odrzucenia nie robił. Dariusz Bugalski we wstępie określił jego późniejszy monolog mianem muzyki i tak istotnie było. Dodatek w postaci języka ciała z twojego linka, chyba również można tak nazwać. By the way - kupiłem niedawno dobry odbiornik audio bluetooth. Okazuje, się że zastosowany w transmisji kodek ma olbrzymie znaczenie: AAC kontra SBC to jak niebo, a ziemia. 24 bitowy sygnał z niego puściłem światłowodem do mojego starego dobrego DACa i dalej już analogowo do 8 letniej Yamahy. Nie sądziłem, że muzyka może brzmieć tak przyjemnie. Oczywiscie niektóre przyjemnosci ze sobą czasem konkurują, czasem się dodają. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: wzrok v słuch |
> Odwrotnie: trzeba wykonawców ukrywać za parawanem, by swoim wizerunkiem nie zakłócali jurorom odbioru muzyki, ... rzetelni jurorzy sami powinni do tego dążyć.podobno przymykają oczy
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|