 |
system władzy jako umysłowy system decyzyjny Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-12-2020 00:37 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | system władzy jako umysłowy system decyzyjny
1 na 1 | Mam tu ciekawą dyskusję z chętnie racjonalistką o tym czym jest demokracja. Ja przedstawiem demokrację jako wybór a właściwie system wyborów czy nawet system decyzji, czemu chętnie racjonalistka przeczy, choć własnej definicji demokracji nie wyraziła.
Czym jest demokracja? Czym jest kapitalizm? Czym jest monarchia? Czym są w ogóle systemy władzy?
Chciałbym zaproponować takie spojrzenie. W umyśle mamy zaprogramowany pewien powszechny system decyzyjny, który przechodzi w kolejne tryby: - kiedy zobaczymy człowieka z koroną na głowie, nasz umysł przechodzi w specjalny tryb, w którym człowiek w koronie decyduje a my ulegamy jego decyzjom, - kiedy zobaczymy człowieka w uniformie lub ze specjalnym znaczkiem, nasz umysł przechodzi w specjalny tryb, w którym człowiek w uniformie lub ze znaczkiem decyduje a my ulegamy jego decyzjom, - kiedy zobaczymy zgrupowanie ludzi działających łącznie, nasz umysł przechodzi w specjalny tryb, w którym zgrupowanie ludzie decyduje a my ulegamy ich decyzjom, - kiedy zobaczymy człowieka przy kasie, nasz umysł przechodzi w specjalny tryb, w którym człowiek przy kasie decyduje a my ulegamy jego decyzjom, - kiedy zobaczymy człowieka opisanego na szczególnym dokumencie, nasz umysł przechodzi w specjalny tryb, w którym człowiek z dokumentu decyduje a my ulegamy jego decyzjom.
W gruncie rzeczy systemy władzy są zaprogramowanym w naszym umyśle instynktem społecznym, który ma charakter systemu decyzyjnego.
Demokracja to jeden z zaprogramowanych w umyśle trybów decydowania. Kapitalizm to jeden z zaprogramowanych w umyśle trybów decydowania. Monarchia to jeden z zaprogramowanych w umyśle trybów decydowania.
Do posłuszeństwa wobec króla zmusza nas program umysłowy.
Dyskusja potoczyła się w kierunku pytania, czy demokracja może być tajna. Wg mnie współczesna demokracja jest tajna.
Sądzę, że tajemnica wyboru demokratycznego jest ściśle związana z innymi trybami decyzyjnym, w jakie wchodzi nasz umysł, w których zostajemy zmuszeni przez nasz psychiczny program do ulegania decyzjom innych ludzi. Nie potrafimy sprzeciwić się innym ludziom w trybie decyzyjnym „demokracji”, którym w trybie decyzyjnym np. „kapitalizmu” ulegamy. Stąd utajnienie własnych decyzji. W innym wątku o podatkach szarley twierdzi wręcz, w odpowiedzi na moje postulaty o jawnym wyborze podatku od własności w demokracji bezpośredniej, że przy jawnym wyborze umysł w ogóle nie wejdzie w tryb „demokracji”, tylko pozostanie w trybie „kapitalizmu” i będzie ulegał decyzjom innych umysłów.
Czy demokracja może być tajna? Czy demokracja może być jawna? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Duch Prawdy (14788 punktów) | > Mam tu ciekawą dyskusję z chętnie racjonalistką o tym czym jest demokracja. Ja przedstawiem demokrację jako wybór a właściwie system wyborów czy nawet system decyzji, czemu chętnie racjonalistka przeczy, choć własnej definicji demokracji nie wyraziła.Są tacy, którzy tylko przeczą, ale nie trać nadziei. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| selfishgene (102 punktów) |
Powyrywane z kontekstów. Skoro jest dyskusja inna w zamierzeniu? Ja ignorant. Odwiedzam. Nie chce zepsuć rozwoju dyskusji. Nie mam rozeznania na pytania. Ale zainteresowało mnie. Twój sposób myślenia. Kilka przemyśleń. W jakimś sensie musi być prawda, i tak jest ze Mna (kto? Ty, ?Ona?, ze brak jest zdolności w kreowaniu/interpretacji rzeczywistości? Czy tu jest sprzeczność?
Gatunek Węża, z rodziny Colubridae. W pewnych okolicznościach ("stres środowiska lub "palec" badacza"), waz ten zyga krwią żywa. Przy wiekszym "stresie", umiera. Jego serce przestaje bic. Waz umarl. Jednak. Gdy bodziec "stresowy" (srodowisko, badacz) znika. Waz nagle "ozywa" jego sego serce nagle bije, i stworzatko robi to co ma robic, np zjada swoja ofiare itp. Teraz. Czy to jest klamstwo? Tylko klamca jest w stanie rozpoznac klamstwo. Nie ma innej mozliwosci. Podobnie. Demokracja. Nie jestesmy w stanie "udowowodnic" tu i teraz, ale mysle, ze da sie, i ze jest to widoczne od kosmologii i do przyrody. Od teleskopu, do mikroskopu.
Wzor, model falsyfikowalny. Tylko system "demokratyczny" jest w stanie rozpoznac, ze zyje w pewnym "rozwiazaniu" I umysl ludzki, jako jedyny w tym sensie ma zdolnosc do "samoodkrywania sie"
"Demokracja to jeden z zaprogramowanych w umyśle trybów."
Dla mnie to oczywistosc. Czy to uczciwość?
Podobnie jest z tzw mechanizmami, ktore "my" sapiens nazwiemy demokracja. Jest to "banal". Widoczne wulgarnie w gatunkach spolecznych. "Demokracja" jest w pewnym sensie "oczywistoscia" od kosmologi pod mikroskop. Jestesmy "niewolnikami" wpisana w strukture wszechswiata. "Mniejszosc" beztlenowce" prawie wyginely! Sprobojmy nie oddychac tlenem. Determinizm dopiero, parszywie odkrywamy i "walczymy" o wolnosc. Czym bardziej odkrywamy, tym bardzej nie chcemy, bo tym bardziej udowadniamy i tym bardziej nuda i tym bardziej "malo sexy" i tym wiecej chcemy wolnosci i wciaz wiecej odkrywamy itd itd.
To co napisales, ozywilo moje "dawne" darwinistyczne myslenie. I przede wszystkim pokazuje, jak wiele jeszcze nie wiemy czym sa umysly! W pewnym sensie, mozna pomyslec, probujemy zrozumiec nature umyslow. Np narzedzie ohydne antropomorfizacji. Natura darwinistyczna jako ekonomista skapiec. Najbardziej energochlonny twor biologiczny? Mozg! Plus swiat informacji, w ktorym musi (nisza eklologiczna) przetrwac. W tak zlozonym juz, komputacyjnie? (teoria umyslu?) "produkcie", czy nie lepiej byloby "zrzucic" bagaz komus innemu? Czy nie fajniej byloby, zeby "ktos" inny za nas myslal? Oczywiscie, ze tak. "Zeby samo sie zrobilo. Zeby samo sie pomyslalo" hihi Problem memory. Czy napewno wszystko pamietamy? No wlasnie, jakos nie! Co pokazales (i moja zona czaem udowadnia!) (**science zabija erotyzm)
Informacja znajduje sie w przyrodzie. Jest to "dobre rozwiazanie" Tu neuroscience? W mozgu znajduja sie "inicjatory" (belkot moj neuroscience brak wiedzy) neurony, chemia, czymkolwiek jest mozg! Tam tej informacji nie ma! Mimo, ze mamy przekonanie, ze tam jestesmy! W pewnym sensie nikogo nie ma w domu! **partnerka moze uznac... ja "pierd..."nie wiedzialam, ze mi sie tak chcialo" Oczywiscie, ze "nie wiedziala" Nikt "nie wie". I "nigdy nie dowiemy sie". Tak naprawde. (w tym sensie) Informacja zapisana jest na zewnątrz. Czymkolwiek ona jest. "Inteligentny skapiec" zrobil to za nas. Jest to niesamowity kanal, w ktorym zyjemy. To co robimy, myslimy jest paradoksalnie w pewnym sensie "produktem ubocznym". Zdolnosc myślenia abstrakcyjnego prawdopodobnie jest pieknym dowodem. W tym sensie z jakiegos powodu, ciezar "prawdziwego myślenia" typu klasyczne ang. Three F Rule (Food, Fight i Sex) zostalo "przerzucone"...na przyrode? Przezywamy to na co dzień. Kontakt z chemiczna struktura w powietrzu, dzialajaca na receptory w nozdrzach a zrazu mamy bingo! Mialem 5 lat i jechalem na rowerze w gorach i mialem czerwona koszulke! Albo Jakas struktura chemiczna podana na receptory na jezyku. Bingo! Mialam 28 lat i poznalam ciotke na pogrzebie. Jakas okreslona i tylko taka wyrachowana powtarzalnosc fal elektromagnetyzmu (muzyka). Woow, wtedy byl moment, kolezanka opowiedziała mi te niesamowita historie!
Wiec, nie wiem o co spor i ile balaganu narobilem? Wiecej jest pytan niz odpowiedzi. Jest tak dlatego, bo nie wiemy czym sa i jak dzialaja umysly. Wiemy (co probowalem pokazac), ze demokracja nie jest wyborem. Wiemy, ze stwierdzenie "dokonalem/dokonalam" wyboru nie ma poprostu sensu. Ergo bardziej absurdem jest stwierdzenie, "ze ktos dokonal demokratycznego wyboru".
Nie wiem o co spor, ale dziekuje Wam za zabawe.
Osobiscie lubialem pomyslec, ze wolna wola jest falszem. Mysle, ze tak naprawde "udajemy"! Tak jak w tej wstedze, ktora Kubus Fatalista rozplatywal u Woltera chyba, ze sie rozplatuje, a zapisane juz jest wszystko. Choc pokazanie bylo, ze to satyra fatalizmu, ktory falszem jest. A czesto zle rozumiane jest. Szczegolnie we wspolczesnych "interpretacjach" youtube moze itd Pogubic sie mozna. Mysle, ze hardcorowy determinizm jest prawda. Mozna probowac "udowadniac" kompatybilizm. Ale to inna bajka. Zycie zmarnowac mozna. Nie ma to znaczenia. Same paradoksy. Czy mamy wybor czy nie. Nie mamy! Wszystko wyglada dokladnie tak samo. Wiec w tym sensie, nie ma to znaczenia. Jednak. Spor o determinizm! Hardcorowy determinizm jest przerazajacy. Jakos odbiera "zludzenia". Powszechnie wzbudza dyskomfort. Z tym wyjatkiem, ze "tak naprawde" alternatywy sa jeszcze bardziej zgubne. Choc niedostrzeglne sa. Jakos jeszcze bardziej przerazajace. Nie ma mowy o "wartosciach". Alternatywa falszu wolnej woli zdaje sie być czyms jeszcze bardziej niepokojace...
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >To co napisales, ozywilo moje "dawne" darwinistyczne myslenie. >I przede wszystkim pokazuje, jak wiele jeszcze nie wiemy czym sa umysly!
Ja mam pewną teorię umysłu.
Wg mnie umysł to wewnetrzny, abstrakcyjny wyraz zewnętrznej fizyczności.
Fizyczna czynność mózgu i psyche to dwupostaciowa jedność.
Inne osoby postrzegają mnie wyłącznie przez fizyczność ale ja sam siebie widzę poprzez abstrakcję.
Inne osoby siebie też postrzegają poprzez abstrakcję ale ja postrzegam tylko ich fizyczność.
W mojej teorii umysłu wszelka materia jest świadoma.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|