Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tylko jeden taki eksperyment.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
02-12-2020 19:01smelig (435 punktów)Tylko jeden taki eksperyment.
Ocena 1 na 3
Zanim na dobre przejdę do ukazania jak mniej więcej wyglądała by nasza wiedza po wyrzuceniu Teorii Względności na śmietnik a dotycząca grawitacji, oddziaływań, jednostek naturalnych, stałych fundamentalnych Przyrody, antymaterii, czarnych dziur, Big-Bangu itd. itd. - wrzucę jeszcze taką perełkę w postaci propozycji pewnego eksperymentu.
Dziesięć lat temu przedstawiłem tutaj:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,330317
inną interpretację eksperymentu Michelsona&Morley'a. Zastąpiłem kontrakcję kierunkową przestrzeni, której jak dotychczas nikt, nigdy i nigdzie nie widział ani w żaden sposób takowej nie stwierdził - dylatacją kierunkową czasu, której nikt nigdy nawet nie badał ani nie przypuszczał, że taka w ogóle może istnieć. Okazało się wtedy, że przy takim założeniu eksperyment M&M nie zaprzeczył istnienia eteru. W ujęciu Modelu Geometrycznego eksperyment M&M najmniej a właściwie w ogóle nie nadawał się do wychwycenia wiatru eteru z uwagi na fakt, że akurat w tym eksperymencie różnica dróg biegu światła w kierunkach prostopadłych do siebie była dokładnie zrównoważona przez wpływ dylatacji czasu w kierunku ruchu. Dłuższa droga światła w tyle samo dłuższym czasie w tym eksperymencie daje tą samą prędkość. Model Geometryczny postuluje bowiem istnienie czasu jako wektora.

Eksperyment M&M był powtarzany z coraz większą dokładnością w różnych kombinacjach dziesiątki jak nie setki razy: W powietrzu, w górach, w próżni, w wodzie, pod wodą, w różnych substancjach, przy różnej długości ramion itd. itd. zawsze z tym samym skutkiem. Proszę zwrócić uwagę, że wszystkie te eksperymenty były przy interferometrach z ramionami prostopadłymi do siebie. Co komu szkodziło ustawić je równolegle? Ile to roboty?

Przeszukałem cały Internet. I nic. Zdumiałem się niesamowicie. Nikt nigdzie nawet nie wspomina o takim eksperymencie a przecież aż się o to prosi. Zastanawiające.
Jeśli STW się nie myli i światło ma tą samą prędkość w każdym układzie oraz w każdych okolicznościach i warunkach to w obu przypadkach interferometry powinny zachować się podobnie. Żaden nie powinien wykryć eteru. Ale co by szkodziło sprawdzić? Byłby raz na zawsze potwierdzony przynajmniej jeden z postulatów STW i żaden z obalaczy nie odważyłby się już czepiać relatywistów. Więc jaka to może być przyczyna takiego stanu rzeczy?
Otóż ja osobiście nie wierzę, aby nikt takiego eksperymentu nie przeprowadził. To jest wręcz nieprawdopodobne. Dlaczego więc nie ogłosił wyników? A może dobrze to przemyślał? Jeśli wynik był nie po myśli przełożonych to wtedy ryzykował zbyt wiele. Jestem pewien, że otrzymał propozycję nie do odrzucenia lub wiele szykan na drodze do publikacji.
A niby dlaczego przełożeni mieliby mieć jakieś zastrzeżenia? Przecież wszystkim powinno zależeć na postępie nauki.
Ale to niestety tak nie działa. Aby uzasadnić prawdziwość Teorii Względności ponaciągano lub ukryto wiele faktów, zmataczono interpretacje wielu paradoksów, pozmieniano i zmanipulowano wiele innych teorii dla potrzeb TW. Przykład z równaniami Maxwella - gdyby on je dzisiaj zobaczył, przewrócił by się w grobie.
Eksperci i autorytety stracili by zbyt wiele w razie odkrycia fałszu tej teorii. Autorytety boją się rewolucji naukowych bo przecież jak by wyglądał taki ekspert gdyby studenci się z niego w kułak śmiali, że to co dotychczas z takim przekonaniem głosił, wyśmiewał sceptyków od głupków i nieuków, okazało się kompletną bzdurą. Siara i obciach. Ci eksperci przestali by być ekspertami i dlatego będą walczyć o zachowanie status quo z pozycji siły. Są bardzo mocni bo opanowali uniwersytety, instytuty i czasopisma naukowe i nie dopuszczą do głosu byle kogo. Podejrzewam, że prawda nie ujrzy światła dziennego przez następne sto albo i więcej lat.
Racjonalista to człowiek z otwartym, niezależnym umysłem i doskonale wie, że eksperyment Sagnaca znakomicie potwierdza istnienie eteru. Ale od czego są specjaliści od mataczenia w nauce. Ci manipulanci z godną pochwały wprawą wcisnęli do głów maluczkim, że to nie eter powoduje ruch prążków w interferometrze Sagnaca ale tak naprawdę to nie wiadomo co. Postulowany przeze mnie eksperyment to wypisz wymaluj właśnie Sagnaca. Promienie świetlne puszczone po tej samej drodze lecz w przeciwną stronę (jak u typowego Sagnaca) ale nie po obwodzie zamkniętym tylko w linii prostej. To jest cała różnica, ale czy istotna? Ten eksperyment ma tą znakomitą zaletę, że tu nic nie da się zmanipulować (jest zbyt prosty i podobny do M&M). Tu albo jest eter albo go nie ma.

A może ktoś mimo wszystko słyszał coś o takim eksperymencie?

----------------------------------------------------------------
To, że ma się rację nie jest żadnym zabezpieczeniem przed zemstą biurokracji. -Scott Thorpe autor "Myśleć jak Einstein"
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Leonardoo (1099 punktów)

Tak na dobre to zaczęło się od Reformacji. - Wtedy duża grupa ludzi doszła do wniosku, że można stworzyć sobie takiego boga i taką religię, jaka akurat w tym momencie im pasuje. No i mamy, zdaje się, kilkadziesiąt tysięcy wyznań protestanckich.
A jeśli można stworzyć sobie boga, to czemu nie stworzyć wszystkiego innego, np. dogmatów nauki. Bo kto niby to sprawdzi? A jeśli nawet, to niech spróbuje je podważyć. To się mu przypomni skąd nogi wyrastają.

Współczesna nauka w praktyce wymknęła się spod kontroli społecznej. Ludzie płacą na to coś podatki, ale nie wiadomo, co naprawdę robi się w CERN-ie itd.

> Aby uzasadnić prawdziwość Teorii Względności ponaciągano lub ukryto wiele faktów, zmataczono interpretacje wielu paradoksów, pozmieniano i zmanipulowano wiele innych teorii dla potrzeb TW. Przykład z równaniami Maxwella - gdyby on je dzisiaj zobaczył, przewrócił by się w grobie.

Bardzo możliwe.

> Podejrzewam, że prawda nie ujrzy światła dziennego przez następne sto albo i więcej lat.

Może znacznie szybciej. Widziałem gdzieś przepowiednię, że ok. 2024 r. nastąpi wielkie światowe "wietrzenie elit".
03-12-2020 02:04 
 Ocena 4 na 4
Kulmin (4007 punktów)
>A jeśli można stworzyć sobie boga, to czemu nie stworzyć wszystkiego innego, np. dogmatów nauki. Bo kto niby to sprawdzi? A jeśli nawet, to niech spróbuje je podważyć. To się mu przypomni skąd nogi wyrastają.

Za podważenie paradygmatu w nauce dostaje się nagrody. Podkreślę: za podważenie. A nie za obrzucanie własnymi ekstramentami, jak robią niektórzy forumowicze.
Bo żeby obalić paradygmat to trzeba przedstawić takie dowody i takie teorie, że kopary wszystkim opadną. Paradygmaty obala się siłą predykcji, symulacji i eksplanacji, a nie ględzeniem o spiskach.
Na przykład w naukach o mózgu panuje aktualnie paradygmat fizykalistyczny nie dlatego, że jakieś tajne gremium żydokomunistów tak od czapy zarządziło, tylko dlatego, że jest skuteczniejszy w przewidywaniu i wyjaśnianiu faktów niż wszystkie inne.

>Współczesna nauka w praktyce wymknęła się spod kontroli społecznej. Ludzie płacą na to coś podatki, ale nie wiadomo, co naprawdę robi się w CERN-ie itd.

W CERNie opracowuje się nowatorskie metody opiekania kurczaków. W przerwach między konjuracjami demonów.
03-12-2020 06:35 
 0 na 2
Leonardoo (1099 punktów)
>>A jeśli można stworzyć sobie boga, to czemu nie stworzyć wszystkiego innego, np. dogmatów nauki. Bo kto niby to sprawdzi? A jeśli nawet, to niech spróbuje je podważyć. To się mu przypomni skąd nogi wyrastają.
>Za podważenie paradygmatu w nauce dostaje się nagrody. Podkreślę: za podważenie. A nie za obrzucanie własnymi ekstramentami, jak robią niektórzy forumowicze.

Jest takie amerykańskie przysłowie: "Jeden głupiec potrafi postawić więcej pytań, niż stu mędrców odpowiedzieć". Prostowanie głupot może wymagać takich kosztów, czasu i pracy, że mało kto może sobie na to pozwolić. Poza tym są przyjemniejsze rzeczy niż grzebanie się w cudzych paraintelektualnych odchodach.
>Bo żeby obalić paradygmat to trzeba przedstawić takie dowody i takie teorie, że kopary wszystkim opadną. Paradygmaty obala się siłą predykcji, symulacji i eksplanacji, a nie ględzeniem o spiskach.
Gdybym miał bilion złotych, to wolałbym przeznaczyć to na bardziej pożyteczne rzeczy, niż obalanie bzdurnych koncepcji fizyki relatywistycznej.
>Na przykład w naukach o mózgu panuje aktualnie paradygmat fizykalistyczny nie dlatego, że jakieś tajne gremium żydokomunistów tak od czapy zarządziło, tylko dlatego, że jest skuteczniejszy w przewidywaniu i wyjaśnianiu faktów niż wszystkie inne.
>>Współczesna nauka w praktyce wymknęła się spod kontroli społecznej. Ludzie płacą na to coś podatki, ale nie wiadomo, co naprawdę robi się w CERN-ie itd.
>W CERNie opracowuje się nowatorskie metody opiekania kurczaków. W przerwach między konjuracjami demonów.
Jak można mieć pewność, że naukowcy rzeczywiście odkrywają to, w co każą nam wierzyć, jeśli ci sami naukowcy nie są w stanie wypracować metod kontroli prac naukowych, aby wyeliminować plagiaty. Te ostatnie stały się zresztą prawdziwą plagą, nomen omen.
Nawiasem mówiąc, prowadzenie "prac naukowych" musi być niezłą fuchą, jeśli ludzie robią te plagiaty, publikują bzdurne artykuły dla "dorobku" itd. - Po co to wszystko robią, jeśli są prostsze sposoby łajdaczenia sie?
Czy koleżka, który zerżnął pracę magisterską, potem doktorat, zlecił komuś napisanie habilitacji - na obronie wiadomo, liczy się promotor - teraz nagle wykaże się kryształową uczciwością w prowadzeniu badań, w dziedzinie znanej kilkunastu ludziom na ziemi? Raczej zrobi fuzję termojądrową w wannie i opublikuje w elitarnym czasopiśmie naukowym - może akurat nikt nie zauważy?
To jest pytanie z grupy: Czy sędzia z 20-letnim stażem, który kradnie wiertarkę w supermarkecie, jest na pewno bezstronny i uczciwy w prowadzonym procesie lokalnej mafii?
A swoją drogą, to dobrze byłoby od czasu do czasu zrobić jakieś badania pod kątem innych dewiacji w tym środowisku, bo one zwykle nie chodzą w pojedynkę.
03-12-2020 07:45 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Tak na dobre to zaczęło się od Reformacji. - Wtedy duża grupa ludzi doszła do wniosku, że można stworzyć sobie takiego boga i taką religię, jaka akurat w tym momencie im pasuje.

Amen
Pytany o uzasadnienie uciekasz jak Hamerlik

>Współczesna nauka w praktyce wymknęła się spod kontroli społecznej. Ludzie płacą na to coś podatki, ale nie wiadomo, co naprawdę robi się w CERN-ie itd.
Wiadomo co robi się w CERNie, a to że Ty nie rozumiesz....

>Może znacznie szybciej. Widziałem gdzieś przepowiednię, że ok. 2024 r. nastąpi wielkie światowe "wietrzenie elit".
Noooo , przepowiednie to dobre źródło wiedzy


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-12-2020 17:06 
 Ocena-1 na 3
smelig (435 punktów)

>Może znacznie szybciej. Widziałem gdzieś przepowiednię, że ok. 2024 r. nastąpi wielkie światowe "wietrzenie elit".
.
Jeśli chodzi o TW to porzuć wszelką nadzieję. Inżynierowie praktycy tworzący GPS i mający na codzień do czynienia z prędkością światła w różnych kierunkach i obiema dylatacjami czasu wiedzą doskonale o całej ściemie z Teorią Względności.
Popatrz!!! Nawet i oni nie byli w stanie przebić tego muru. Zbyt wiele różnych dziedzin fizyki jest sztucznie przyporządkowanych tej teorii. Taka współczynnikowa (oparta na współczynnikach) fizyka może jest w stanie określić jak zachowuje się Natura, ale nie potrafi określić dlaczego tak się zachowuje.

--------------------------------------
Errare humanum est, in errore perservare stultum. (Seneka)
smelig (435 punktów)
Tutaj u siebie zamieszczam komentarz na wątek uxbridge'a "Hamerlikowe pola" usunięty przez niego bez podania przyczyn

>Będe bezlitośnie moderował ew. wypowiedzi KHK nie mieszczące się w kanonach racjonalnej dyskusji.
>W ten sposób choćby częściowo zredukujemy zaśmiecanie działu Nauka lawiną bełkotu.
>Niestety, w obliczu nieobecności administratora Forum, takie wątki nie trafiają do Bazgrołów, więc
>skutecznie czy nie, będę próbował temu zaradzić.

Hej uxbridge. Jak Cię pamiętam sprzed kilkunastu lat to Ty nie byłeś takim nerwowym pieniaczem. Fakt, że Twoje argumenty zawsze były jak psie kupy, które łatwo było rozdeptać to mimo wszystko trzymałeś fason. Czy zastanawiałeś się jaka to jest przyczyna, że zaczynasz pełnić rolę błazna na tym forum? Ciebie nikt nie wyrzuca do bazgrołów chociaż mógłby, bo zachowujesz się jak fanatyk religijny.

Dodam jeszcze w tym miejscu:

Moje trzy wątki pierwszy żeś zaminusował prawie natychmiast, co świadczy, o tym że ich nawet nie doczytałeś do końca.
Jeśli nawet doczytałeś to na pewno nie zrozumiałeś.
Jeśli nawet doczytałeś i zrozumiałeś to zachowałeś się jak cyborg - który raz zaprogramowany zaczyna postępować mechanicznie.
Wstydź się uxbridge, wstydź. Ty już do końca życia jesteś zabetonowany umysłowo i nie zmienisz zdania, żeby nie wiem jakie argumenty Ci przytaczać.
10-12-2020 13:46 
 Ocena-1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)

>Hej uxbridge. Jak Cię pamiętam sprzed kilkunastu lat to Ty nie byłeś takim nerwowym pieniaczem. Fakt, że Twoje argumenty zawsze były jak psie kupy, które łatwo było rozdeptać to mimo wszystko trzymałeś fason. Czy zastanawiałeś się jaka to jest przyczyna, że zaczynasz pełnić rolę błazna na tym forum? Ciebie nikt nie wyrzuca do bazgrołów chociaż mógłby, bo zachowujesz się jak fanatyk religijny.
>Dodam jeszcze w tym miejscu:Moje trzy wątki pierwszy żeś zaminusował prawie natychmiast, co świadczy, o tym że ich nawet nie doczytałeś do końca.
>Jeśli nawet doczytałeś to na pewno nie zrozumiałeś.
>Jeśli nawet doczytałeś i zrozumiałeś to zachowałeś się jak cyborg - który raz zaprogramowany zaczyna postępować mechanicznie.
>Wstydź się uxbridge, wstydź. Ty już do końca życia jesteś zabetonowany umysłowo i nie zmienisz zdania, żeby nie wiem jakie argumenty Ci przytaczać.

Przykrym jest, iż na tym forum dominują osoby o takich cechach.
Niestety również mogę to potwierdzić.
W kwestii eksperymentu MM to wydaje mi się, że błędem było przyjęcie założenia, iż Ziemia obiega Słońce.
W przypadku nieruchomego interferometru wyniki są identyczne.
Teza szokująca, lecz również warta rozważenia.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365