Którym z nich najbardziej opłaca się, we współczesnych czasach być a którym najmniej?
Od małego najbardziej imponował mi Hektor lecz chyba osoba z taką osobowością - o zgrozo! - ma najtrudniej w naszym świecie. No bo co? Przebojowy lecz egoistyczny Achilles, uwielbiana przez miliony gwiazda rocka ma źle? A może piękny acz zdradziecki Parys, polityk, co zmienia fronty często i w tym jest tylko konsekwentny?
Spójrzcie na westerny i ich ewolucję w antywesterny. Kiedyś "High Noon", teraz "Django"...
|