Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tajemnica mienia - przypadek oponiarza

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
06-12-2020 00:50Hamerlik Konopka (19903 punktów)Tajemnica mienia - przypadek oponiarza
Mamy tu dyskusję o rozkładzie własności wśród ludzi i wpływie koncentracji kapitału na zdrowie i rozwój społeczeństwa.

Postawiłem kilka tez w tym temacie ale najważniejsza sprowadza się do tego, że społeczeństwo jest zdrowe i rozwija się najlepiej wtedy, kiedy własność jest umiarkowanie rozproszona i umiarkowanie skoncentrowana. Wg mnie ekstremalnie rozproszona i skoncentrowana własność prowadzą społeczeństwo do regresu i ostatecznie rozpadu.

Objawili się tu przeciwnicy moich tez a szczególnie tej, w której twierdzę, że potężnie skoncentrowana własność jest społecznie szkodliwa.
Intensywnie i bardzo personalnie zaczęli mnie atakować za moje twierdzenia jednak dopiero wtedy, kiedy określiłem jawność kapitału za antidotum przeciw nadmiernej koncentracji kapitału.

Koronnym argumentem przeciw moim ideom stał się „przypadek oponiarza.
Twierdzenie mojego zagorzałego przeciwnika i ostatecznie wroga, mówiące o tym, że ludzie świadomi rozkładu własności i potężnych różnic społecznych nie zmieniają wyceny własnych świadczeń ani postanowień umownych w stosunkach z innymi ludźmi. Dla rzeczonego oponiarza, nie ma ponoć żadnego znaczenia rozkład własności dla wyceny jego usług.

Postanowiłem to sprawdzić i przeprowadziłem eksperyment.

Za obiekt badań przyjąłem rozkład słodyczy wśród własnych dzieci. U dzieci, również moich, można często zaobserwować zjawisko krycia słodyczy przed innymi, w celu osobistej ochrony przed obcymi roszczeniami - „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”. Przekazywałem dziecku, które wykazywało najwyższą skłonność do krycia własnych słodyczy nieco więcej niż pozostałym i obserwowałem jak rozłoży się konsumpcja. Konsumpcja rozłożyła się w praktyce zgodnie z moimi deputatami, każde dziecko zjadało tyle słodyczy ile dostało. Następnie zmieniłem nieco zasady, dalej przekazywałem dzieciom po tyle samo słodyczy, w tym jednemu dziecku przekazywałem więcej niż pozostałym ale zacząłem rozkład słodyczy przed wszystkimi zdradzać, każde dziecko wiedziało kto ile ma. Stało się to czego spodziewałem się, za informacją i wiedzą pojawiły się roszczenia i naciski o wyrównanie przydziału słodyczy. Odesłałem roszczące dzieci do dziecka, które uzyskało najwięcej słodyczy i ich roszczenia i naciski okazały się na tyle skuteczne, że doszło do nowego rozdania słodyczy. Pierwotny rozkład uległ zmianie. Roszczące dzieci uzyskały więcej, dziecko, które nie mogło już ukryć słodyczy skonsumowało ich mniej niż dostało.

W wyniku eksperymentu potwierdziłem, że „przypadek oponiarza” jest fałszywy.

Moje dziecko zwróciło się do mnie z prośbą, żebym nie mówił nikomu, że ono dostało więcej od innych. Sądzę, że moje dziecko działało na podstawie tych samych motywów jakie posiadają moi zagorzali przeciwnicy i wrogowie, którzy wszelkimi sposobami bombardują ideę jawnej księgi kapitału.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zeniu73 (6483 punktów)

>Za obiekt badań przyjąłem rozkład słodyczy wśród własnych dzieci. U dzieci, również moich, można
>często zaobserwować zjawisko krycia słodyczy przed innymi, w celu osobistej ochrony przed obcymi
>roszczeniami - "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal". Przekazywałem dziecku, które
>wykazywało najwyższą skłonność do krycia własnych słodyczy nieco więcej niż pozostałym i
>obserwowałem jak rozłoży się konsumpcja. Konsumpcja rozłożyła się w praktyce zgodnie z moimi
>deputatami, każde dziecko zjadało tyle słodyczy ile dostało. Następnie zmieniłem nieco zasady, dalej
>przekazywałem dzieciom po tyle samo słodyczy, w tym jednemu dziecku przekazywałem więcej niż
>pozostałym ale zacząłem rozkład słodyczy przed wszystkimi zdradzać, każde dziecko wiedziało kto ile
>ma. Stało się to czego spodziewałem się, za informacją i wiedzą pojawiły się roszczenia i naciski o
>wyrównanie przydziału słodyczy. Odesłałem roszczące dzieci do dziecka, które uzyskało najwięcej
>słodyczy i ich roszczenia i naciski okazały się na tyle skuteczne, że doszło do nowego rozdania
>słodyczy. Pierwotny rozkład uległ zmianie. Roszczące dzieci uzyskały więcej, dziecko, które nie
>mogło już ukryć słodyczy skonsumowało ich mniej niż dostało.
>W wyniku eksperymentu potwierdziłem, że "przypadek oponiarza" jest fałszywy.
>Moje dziecko zwróciło się do mnie z prośbą, żebym nie mówił nikomu, że ono dostało więcej od innych.
>Sądzę, że moje dziecko działało na podstawie tych samych motywów jakie posiadają moi zagorzali
>przeciwnicy i wrogowie, którzy wszelkimi sposobami bombardują ideę jawnej księgi .

Coś ala świadectwo wiary/nawrócenia/objawienia na fronda.pl 😂😂😂

Analogia chybiona. Twój eksperyment to nic innego jak chęć pracowników wykonujących tę samą robotę do sprawiedliwej płacy. Normalne zachowanie.

Ty twierdzisz, że kasjerka w Tesco skasuje za chleb 5 zł ode mnie a 5000 zł od Bezosa bo wie, że Bezos jest bogatszy ode mnie.

Ty twierdzisz, że ja za litr diesla zapłacę 99 centów a Bezos 9999 centów bo Shell wie, że Bezos jest bogatszy ode mnie.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ty twierdzisz, że ja za litr diesla zapłacę 99 centów a Bezos 9999 centów bo Shell wie, że Bezos jest bogatszy ode mnie.

Świadomość rozkładu i przepływów własności wśród ludzi obudzi u biedoty roszczenia, których bogaci właściciele nie poradzą zignorować ani odeprzeć i w jakimś stopniu będą musieli im ulec.

Tak jak moje bogate w słodycze dziecko uległo roszczeniom dzieci pozostałych dzieci.

Doskonale o tym wiecie ale głosicie fałszywe świadectwa przeciw tej tezie dla "zachowania swojego".

I jak tu nie mówić o zmowie właścicieli przeciw społeczeństwu?
Skoro kłamią prosto w oczy i nie mają z tym problemu?
06-12-2020 12:12 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Ty twierdzisz, że kasjerka w Tesco skasuje za chleb 5 zł ode mnie a 5000 zł od Bezosa bo wie, że Bezos jest bogatszy ode mnie.
>Ty twierdzisz, że ja za litr diesla zapłacę 99 centów a Bezos 9999 centów bo Shell wie, że Bezos jest bogatszy ode mnie.

Ten Bezos jest przereklamowany. On jedzie na samych długach. Więc powinien nawet gratis dostawać chleb i benzynę Oczywiście w przeciwieństwie do mojego przedmówcy. Ten nich płaci!
06-12-2020 12:47 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ten Bezos jest przereklamowany. On jedzie na samych długach. Więc powinien nawet gratis dostawać chleb i benzynę Oczywiście w przeciwieństwie do mojego przedmówcy. Ten nich płaci!

Przereklamowana jest wiara, że ludzie różnią się zdolnościami tak bardzo i tak różny mają wpływ na powodzenie społeczeństwa jak 1:1.000.000.000

To jest wiara fałszywej religii.

W rzeczywistości u większości ludzi nigdy nie uruchamia się ich potencjał przez to, że nie opuszczają fabryki, nie wychodzą na Słońce i nie widzą nieba, przez co ich perspektywa widzenia ogranicza się do obrazu maszyny, z której taśmowo wyjeżdżają kolejne elementy do prostej i szybkiej obróbki.
06-12-2020 12:48 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>To jest wiara fałszywej religii.

Napisał mistrz kłamstw oszczerstw i manipulacji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-12-2020 15:29 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>>To jest wiara fałszywej religii.
>Napisał mistrz kłamstw oszczerstw i manipulacji

Zna temat, więc dobrze, że napisał

Ale tak prywatnie: po co się wściekać? Ludzie różnie mają poukładane, więc niech sobie z tym żyją Raz czy drugi można próbować, ale ciągle?...
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>To jest wiara fałszywej religii.
>>Napisał mistrz kłamstw oszczerstw i manipulacji
>Zna temat, więc dobrze, że napisał
>Ale tak prywatnie: po co się wściekać? Ludzie różnie mają poukładane, więc niech sobie z tym żyją Raz czy drugi można próbować, ale ciągle?...

Rzecz w tym, żeby to "poukładanie" przyjęło formę w panującym nam prawie.

Są ludzie, którzy sądzą o tym co inni sądzą sprzecznie, że to jest bez żadnego znaczenia.

Ja tak nie sądzę i dążę do tego, żeby "normy" sprzeczne z moim morale przestały mnie obowiązywać.

Dojdzmy do tego punktu wreszcie, w którym ja mówię a inni słuchają.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>dążę do tego, żeby "normy" sprzeczne z moim morale przestały mnie obowiązywać
Podejrzewam, że nawet ten Twój pogląd spotka się tutaj z czyimś sprzeciwem.

cr
szarley (54911 punktów)
Zacznijmy od czegoś innego
Kilka miesięcy mieszkałem w Genewie, bo tam znalazłem pracę przy pewnym projekcie
Oczywiście musiałem gdzieś mieszkać. Poprzez ogłoszenie, znalazłem mieszkanie, podpisałem umowę najmu z nieznanym mi właścicielem, zapłaciłem i dostałem do ręki klucze. Owszem, w chwili podpisywania umowy poznałem jego imię nazwisko adres i numer konta, ale nadal jest dla mnie nieznanym człowiekiem.

Jeśli problem jest w nieznaniu tego człowieka, to chyba wyjaśniłem wystarczająco, ale problem jest gdzie indziej:

Krystian Hamerlik - Konopka napisał, że mieszkałem w Genewie na koszt "roboli"
To jest kłamstwo i grzecznie proszę, skoro nie poradzisz twojego zarzutu udowodnić, to przeproś. Ja nie mam obowiązku udowadniać, że zapłaciłem za mieszkanie, buty, masło, czy telefon.

Mimo braku przeprosin, odpowiem na twój wpis, ale nie oczekuj uważania, skoro posługujesz się w dyskusji kalumniami.

>Koronnym argumentem przeciw moim ideom stał się "przypadek oponiarza.
>Twierdzenie mojego zagorzałego przeciwnika i ostatecznie wroga, mówiące o tym, że ludzie świadomi rozkładu własności i potężnych różnic społecznych nie zmieniają wyceny własnych świadczeń ani postanowień umownych w stosunkach z innymi ludźmi. Dla rzeczonego oponiarza, nie ma ponoć żadnego znaczenia rozkład własności dla wyceny jego usług.

Przypomnę więc, manipulancie, na czym ów przykład oponiarza polega

W gminie jest niewielki rodzinny warsztat serwisu opon. Prowadzi go osobiście właściciel z pomocą dwóch synów

Są w pełni świadomi majątkowego statusu klientów, ponieważ własnoocznie widzą ile warte są samochody, którymi klienci podjeżdżają do serwisu

Mimo, że wiedzą o rozkładzie własności NIE RÓŻNICUJĄ cen za wymianę opon, ponieważ majątkowy status (rozkład własności) nie ma żadnego znaczenia. Nie jest "wiedzą" którą wykorzystują.

Doprecyzowałem w szczegółach, żebyś nie mógł uciekać, choć i tak uciekniesz
Dotąd "odpowiadałeś" że
1 warsztat jest częścią światowej oponiarskiej korpo
2 warsztat będzie częścią światowej oponiarskiej korpo
3 najemny pracownik nie wie jakie są obroty i zyski właściciela
4 oponiarz nie ma prawa różnicować cen

Ad 1 Manipulacja, nie pisałem o korpo
Ad 2 Manipulacja, nie pisałem o korpo
Ad 3 Nawet jeśli zmienimy przykład na warsztat zatrudniający kilkunastu pracowników , to każdy z tych pracowników wie, ile opon wymienił, ile kosztuje wymiana i bez trudu porachuje wpływy i wydatki właściciela i ta wiedza jest mu zbędna

3.1 Jeśli pracownik sam sobie obliczy, że właściciela nie stać na podwyżkę, a nieznany tajny właściciel huty zapłaci więcej, to nie zostanie w oponiarskim warsztacie, ze zrozumieniem przyjmując, że skoro właściciel ma mało, to on też

Ad 4 Kłamstwo. Właściciel ma prawo zamieścić ogłoszenie "samochody starsze niż xxx lat, - 50% zniżki"

Nie robi tego.

"wiedza" o cudzej własności nie ma żadnego wpływu na decyzje uczciwych ludzi
Ani właściciel zakładu się tą wiedzą nie kieruje określając ceny, ani najemny pracownik pozostając u biednego właściciela warsztatu

Co innego złodziej, ten włamie się do domu, o którym wie, że coś jest

Twój eksperyment dowiódł tylko jednego:
Wychowujesz dzieci na społeczne pasożyty

Od dawna zalegasz z odpowiedzią na pytanie: na czym polega nieuznawanie własności mojego domu przez ciebie?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-12-2020 08:51 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>"wiedza" o cudzej własności nie ma żadnego wpływu na decyzje uczciwych ludzi

Wiedza ma generalnie zasadniczy wpływ na podejmowane decyzje.

Dlatego też rządy i kapitalisci starają się wiedzieć jak najwięcej o innych i o to, żeby inni o nich samych nie wiedzieli nic.
06-12-2020 10:01 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
To bardzo smutne, że trzeba publicznie dementować kłamstwa na swój temat
i setki kłamstw

Spotkały mnie na tym forum zarzuty, że nie zapłaciłem robotnikom za pracę na budowie mojego domu, ale wtedy obrażający przeprosił teraz jednak idzie w zaparte nie mając dowodu na swoje zarzuty

Zarzut dotyczący mieszkania na koszt innych nadal nieudowodniony

Przykre, że na publicznym forum są ludzie tacy jak ty używający dorabiania gęby jako argumentów i zamiast argumentów

Ten sam bezhonorny człowiek napisał kiedyś, że jestem wrogiem autorskich programów nauczania w szkołach.

Niech więc teraz napisze, w której szkole wdrażałem swój autorski program
Może w której szkole pracowałem..

Nie napisze?
Ale za kłamstwo ne przeprosi

Ot,taki honor.
Nawrzucać gówna, może się przyklei
Taka kultura po mamusi, niestety dzieci w takiej kulturze wyrosłe... żal

>>"wiedza" o cudzej własności nie ma żadnego wpływu na decyzje uczciwych ludzi
>Wiedza ma generalnie zasadniczy wpływ na podejmowane decyzje.

Wielka jest twoja wiara, ale mojego dowodu nie obaliłeś, swojego nawet nie podałeś
Równie wielka jak twoje skoorwysyństwo w obrażaniu innych
Większe jest tylko twoje zaślepienie na rzeczywisty świat

Przykład oponiarza
Nadal ucieczka

>Kiedy najemny pracownik dwuosobowej firmy, który niczego nie posiada, dowie się, że podział dochodu w tej firmie pomiędzy właścicielem i pracownikiem wynosi 100/1,
Najemny pracownik dwuosobowej firmy doskonale wie jak wyglądają przychody i dochody firmy i wie ile zarabia on i szef. skończ manipulować abstrakcyjnymi przykładami

Przykład oponiarza (wzięty z realnego świata)
Nadal ucieczka

Przykład dwóch najemnych pracowników:
Andrzej pracuje w firmie, w której zarabia 5000 euro ale właściciel ma milion
Piotr pracuje w firmie, w której zarabia 1000 euro, ale właściciel ma 3 000

Wg ciebie Piotr jest zadowolony a Andrzej zażąda podwyżki. Oczywiście Andrzej może zażądać podwyżki, ale wtedy właściciel go zwolni i zatrudni Piotra za 4500

Obudź się wreszcie w realnym świecie

Przykład oponiarza
Nadal ucieczka

>W jakim stopniu złodziejowi pomaga wiedza o tym, że "biedny emeryt" kryje w piwnicy sztabkę złota wobec pomocy jaką zapewnia mu tajemnica mienia i niewiedza innych skąd ma swój nowiutki mercedes?
Pisz po polsku.

Przykład oponiarza
Nadal ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To bardzo smutne, że trzeba publicznie dementować kłamstwa na swój temat
>i setki kłamstw

Przypomnę, sprawa genewskiego pomieszkiwania szarleya pojawiła się wtedy, gdy w reakcji na mój opis, iż w Berlinie tylko 14% ludzi mieszka w swoich domach, szarley napisał, że mieszkanie w cudzym, należącym do nieznanych z tożsamości ludzi, jest NORMALNE, słuszne, dobre i sprawiedliwe.

>Najemny pracownik dwuosobowej firmy doskonale wie jak wyglądają przychody i dochody firmy i wie ile zarabia on i szef.

Kiedy przestaniesz kłamać w żywe oczy chciwy dziadu!

>Obudź się wreszcie w realnym świecie

No właśnie wybudzielem się z waszego Matrixa i plantatorom ludzkich niewolników to się nie podoba, bo zaburza system.
06-12-2020 11:53 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
To bardzo smutne, że trzeba publicznie dementować kłamstwa na swój temat
i setki kłamstw

>Przypomnę, sprawa genewskiego pomieszkiwania szarleya pojawiła się wtedy,...

... gdy Hamerlikowi zabrakło argumentów i postanowił rzucić gównem i napisał, że mieszkałem w Genewie na koszt "roboli"

Masz na to jakieś dowody?
Oczywiście gówno które się z ciebie wylało

setki innych kłamstw.
merytorycznej dyskusji ZERO



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-12-2020 11:02 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wg ciebie Piotr jest zadowolony a Andrzej zażąda podwyżki. Oczywiście Andrzej może zażądać podwyżki, ale wtedy właściciel go zwolni i zatrudni Piotra za 4500
>Obudź się wreszcie w realnym świecie

>W grudniu może się zrobić zimno i wtedy ludzie do nas się zgłoszą. Nie wytrzymują w nieogrzewanych pomieszczeniach. Bo śpią na materacach na podłodze, w budynkach w stanie surowym. Gotować można jedynie na maszynce na zewnątrz baraku. Za mieszkania służą też metalowe kontenery. Dotkliwy jest brak dostępu do prysznica. Pracownicy pewnej znanej firmy ze wszystkimi swoimi rzeczami śpią w jednym pomieszczeniu, na piętrowych łóżkach, w 20 osób, mając do dyspozycji jedną umywalkę i jedną toaletę. Jeśli jednak widzą szansę na jakąkolwiek wypłatę, ok. 1000 zł miesięcznie, zaciskają zęby i jak najdłużej wytrzymują. Od kiedy znam tę historię, nie kupuję produktów tej firmy.
www.onet.p(*)e-akceptowany/bwzpk1h,79cfc278

Wg mnie UZNANIE UTAJNIONEJ WŁASNOŚCI JEST AMORALNE!
TO PATOLOGIA SPOŁECZNA!

Wg mnie zwolnienie tajnej własności od wszelkiego opodatkowania i przymusowe opodatkowanie pracy i konsumpcji pracowników najemnych to psychopatia
pl.m.wikip(*)Antyspołeczność
i zbrodnia przeciw ludzkości.
06-12-2020 11:56 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Wg mnie UZNANIE UTAJNIONEJ WŁASNOŚCI JEST AMORALNE!

Co to jest uznanie /nieuznanie własności !!!!!
Co ta słowna zbitka znaczy!

Co znaczy, że Hamerlik - Konopka nie uznaje własności domu szarleya!

Tysiące razy piszesz ten bełkot, przełóż to wreszcie na polski

Amoralne jest najmowanie mieszkania na koszt innych a to mi zarzucasz bez dowodu
Jesteś amoralny

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wg mnie UZNANIE UTAJNIONEJ WŁASNOŚCI JEST AMORALNE!
>Co to jest uznanie /nieuznanie własności !!!!!

To znaczy podporządkowanie się lub nie podporządkowanie się cudzemu prawu własności.
06-12-2020 13:51 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Napisałeś na mój temat kłamstrwa
odwołasz je? Bo dowodów żadnych nie masz i wiesz że kłamałeś
Odwołasz to, czy mam znów porównać twój honor.....

>>>Wg mnie UZNANIE UTAJNIONEJ WŁASNOŚCI JEST AMORALNE!
>>Co to jest uznanie /nieuznanie własności !!!!!
>To znaczy podporządkowanie się lub nie podporządkowanie się cudzemu prawu własności.

Nadal bełkot
Nadal pierd0lenie w nowomowie, żeby manipulować i bezkarnie kłamać.

Jakie znaczenie ma dla mnie fakt, że nie uznajesz własności mojego domu!

Pisz po polsku





Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jakie znaczenie ma dla mnie fakt, że nie uznajesz własności mojego domu!

Jak mógłbym uznać twoje posiadłości skoro nie wiem nawet w jakim znajdują się kraju? Nie wiem w jakim czasie istniały i czy w ogóle nadal istnieją.
Nie znam nawet twojej tożsamości. Wiele lat temu puściłeś linka do artykułu, pod którym podpisałeś się ponoć swoim nazwiskiem, parę lat później chętnie racjonalistka wymieniala twoje nazwisko a już lata temu je zapomniałem.

Miałbym uznać niewidomą własność niewiadomego człowieka?

Nie! To byłby bzdura!

Może tobie nie chodzi o uznanie strikte twojej własności, tylko uznanie, że wszystko wokół jest cudze i poddanie się woli "Panów"?

Nie!

Ku woli wyjasnienia.
szarley próbuje zaprojektować wizję, w której nie uznawszy jego posiadłości, przychodzę do jego domu i przeganiam go z niego z widłami.
W ten sposób szarley chce wzbudzić u innych niepokój, dyskomfort i spore wątpliwości w kontekście moich idei jawnej księgi kapitału i podatku wyłącznie od własności.
Tą fałszywą wizją szarley próbuje zmanipulować cudze przekonania.

Ale ja powiedzialem już szarleyowi, że nie chcę niczego co wytworzyli dawni ludzie i dawne systemy, niech sobie szarley dogorywa w swoim domu tak jak jego dziadowie.

Chcę się tylko uwolnić od podłych norm społecznych współczesnego kapitalizmu i potrzebuje choć kawałek ziemi, trochę zasobów i trochę energii, żeby móc żyć inaczej niż współcześni ludzie.

Może to być jeden ze współczesnych ugorów dotowanych obficie z podatków od roboli, na którym nic się nie dzieje a on sam służy tylko do przechowania wartości i generowania dochodów kapitakowych na wzroście wartości, w związku z brakiem ziemi uprawnej.

To jest uczciwa propozycja.

Nieuczciwa byłaby próba zmuszenia mnie do wyświadczenia renty kapitałowej panujące klasie społecznej, w sytuacji gdy całkowicie nie wierzę ich kapitalistyczne państwo i nie jestem jego obywatelem.
06-12-2020 18:25 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Krystian Hamerlik - Konopka napisał, że mieszkałem w Genewie na koszt "roboli"
To jest kłamstwo i grzecznie proszę, skoro nie poradzisz twojego zarzutu udowodnić, to przeproś. Ja nie mam obowiązku udowadniać, że zapłaciłem za mieszkanie, buty, masło, czy telefon.

>>Jakie znaczenie ma dla mnie fakt, że nie uznajesz własności mojego domu!
>Jak mógłbym uznać twoje posiadłości skoro nie wiem nawet w jakim znajdują się kraju?

Co znaczy nieuznanie mojej własności?
Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?

Pisz po polsku

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Krystian Hamerlik - Konopka napisał, że mieszkałem w Genewie na koszt "roboli"

Napisałem "zapewne na koszt roboli", w znaczeniu, że zapewne trafiłeś tam w ramach jakiejś organizacji rządowej i za wszystko zapłacili najemni robole w podatkach podczas zakupu chleba w Biedronce.

Napisałem to w odpowiedzi na twoje stwierdzenie, że wynająłeś mieszkanie od nie widomo kogo, co miało być usprawiedliwieniem dla zamieszkiwania w Berlinie tylko 14% ludzi w swoich domach.

Pisales jeszcze, że na Zachodzie to NORMALNE, że ludzie na Zachodzie z wyboru nic nie mają, bo im się tak bardziej opłaca.

Ja, przyznaję prowokacyjnie, reagowałem na twoją wizję NORMY.

Wciąż jestem przekonany, że za pomieszkiwanie w Genewie nie zapłaciłeś z własnej kasy.
Uważam, że prowadzisz gierkę psychologiczna i blefujesz.
Uważam, że pozwalasz sobie na takie klamstweka, bo jesteś potężnie arogancki, jak jacek gadzina i wydaje ci się, że wszystko ci wolno.

Tak sądzę.

Znam ludzi takich jak ty.

Nie mają żadnych problemów z kłamstwem prosto w oczy, bo sądzą, że okłamują niższą formę życia a to, jak w myśleniu katolików i islamistów o niewiernych, żaden grzech.

Co innego gdybyś oszukał albo zdradził równego ci kolesia w zmowie. Wtedy grzech.
06-12-2020 20:42 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Krystian Hamerlik - Konopka napisał, że mieszkałem w Genewie na koszt "roboli"
>Napisałem "zapewne na koszt roboli",

Odwołaj tę kalumnię

>Wciąż jestem przekonany, że za pomieszkiwanie w Genewie nie zapłaciłeś z własnej kasy.
UDOWODNIJ tę kalumnię

Nie?
Cóż, rzucasz gównem w nadziei że się przyklei
taki honor

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Cóż, rzucasz gównem w nadziei że się przyklei
>taki honor

Jeżeli rzucilem w ciebie gownem, to przepraszam, że dopiero po 8 latach rzucania gownem we mnie a nie wcześniej.

Sprawiedliwy obrzut gownem jest wzajemny a obaj próbujemy być sprawiedliwi.
Ja niestety pozwolilem ci być niesprawiedliwym przez wiele lat.

Dawaj dowód zapłaty czynszu przez ciebie.
A jak nie masz dowodu to przepros wszystkich, że oszukałeś, bo chciałeś ich zmanipulować i wyzyskać.

I tylko nie zaczynaj znowu z grozeniem mi waszym sądami, waszymi komornikami i tym że jeżeli cie nie przeproszę, to mi zabierzesz roczne wynagrodzenie za pracę najemną.

Dopóki nie pokażesz kwitów dopóty będę wierzył, że kłamiesz w żywe oczy.
szarley (54911 punktów)
>>Cóż, rzucasz gównem w nadziei że się przyklei
>>taki honor
>Jeżeli rzucilem w ciebie gownem, to przepraszam,

>>Co znaczy nieuznanie mojej własności?
>>Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?
>>Odpowiedz kłamco
>Nie przyjdę z bolszewikami i nie wywiozę cie bydlęcym wagonem na Sybir,

Co znaczy nieuznanie mojej własności?
Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?
Odpowiesz?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co znaczy nieuznanie mojej własności?
>Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?
>Odpowiesz?

Za bardzo nakręciłem na walkę z toba, tak że straciłem z oczu rzeczy ważne i zaczalem krecic się wokół bzdur.

Proponuję teraz wyluzowac, żeby opadło napięcie.

Obaj, razem będziemy na tym świecie żyć.
Tworzenie sobie wrogów nie ma sensu.
Chcąc nie chcąc musimy ze sobą porozumieć się.

Nie ukradnę ci domu.
Nie zmuszę cie do jego sprzedaży.
Muszę uwzględnić twoje potrzeby ale ty też musisz uwzględnić moje.

Nie odpuszczę publicznie jawnej księgi kapitału, krypotograficznie zabezpiecznej, kolektywnie kontrolowanej, w której świadectwa własności przypisane są do osób naturalnych.

Przyzwyczaj się do tej myśli.

Nie pozwolę ci zniszczyć tego konceptu i pozbawić mnie wszystkiego w tym także mojej racji.

Proponuję chwilowe zawieszenie broni, bo jest oczywistym, że znowu znajdziemy się w konflikcie totalnym, gdzie pojawi się złość i nienawiść.

Ale parę chwil na opamiętanie się i powrót do racjonalności.
szarley (54911 punktów)
Co znaczy nieuznanie mojej własności?
Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?

Ucieczka


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co znaczy nieuznanie mojej własności?
>Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?
>Ucieczka

To znaczy, że już wkrótce ani ty, ani wasze sądy, ani wasza policja, ani wasi komornicy, nie powstrzymacie mnie przed wejściem na teren, o którym nie poinformujecie mnie do kogo z imienia i nazwiska należy.

Jeżeli twój policjant zagrodzi mi drogę i powie, że nie wolno mi wejść ani jemu ujawnić w czyim, z IMIENIA i NAZWISKA, chroniony przez niego teren jest posiadaniu albo nawet nie będzie miał o tym pojęcia, bo mu kazano i obiecano premię z przymusowych podatków od roboli, to wpierw grzecznie poproszę, żeby zszedł mi z drogi.

Zapowiadam rychły koniec waszych porządków!
07-12-2020 09:02 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jeżeli twój policjant zagrodzi mi drogę i powie, że nie wolno mi
> wejść ani jemu ujawnić w czyim, z IMIENIA i NAZWISKA, chroniony
> przez niego teren jest posiadaniu albo nawet nie będzie miał o tym
> pojęcia, bo mu kazano i obiecano premię z przymusowych podatków od
> roboli, to wpierw grzecznie poproszę, żeby zszedł mi z drogi.

Napisałeś wpierw. Za jakiś czas zapytam, co będzie po "wpierw", ale obecnie nurtuje mnie inna kwestia.
Co na tym terenie pełnym np. cudzych grusz zrobisz, jak już wejdziesz mimo protestów Policjanta?

>Zapowiadam rychły koniec waszych porządków!

To jasne, że wpisujesz się w etos tysięcy różnej maści proroków (czasem orygnalnych, czasem jak w twoim przypadku bardzo nieoryginalnych) ale nie o tym.
Co na tym terenie pełnym np. cudzych grusz zrobisz, jak już wejdziesz mimo protestów Policjanta?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
07-12-2020 09:09 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Co znaczy nieuznanie mojej własności?
>>Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?
>>Ucieczka
>To znaczy, że już wkrótce ani ty, ani wasze sądy, ani wasza policja, ani wasi komornicy, nie powstrzymacie mnie przed wejściem na teren, o którym nie poinformujecie mnie do kogo z imienia i nazwiska należy.

No nareszcie odpowiedź!
Innymi słowy, przyznajesz sobie prawo do wchodzenia do cudzego domu i sadu
Chcesz po prostu korzystać z cudzej własności, zamiast pracować

Po co kupować ziemię, sadzić drzewa, pielęgnować sad. Łatwiej jest wejść i kraść

Nazywaj rzeczy po imieniu
Chcesz bezkarnie, jawnie kraść


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
07-12-2020 14:05 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> już wkrótce ani ty, ani wasze sądy, ani wasza policja, ani wasi
> komornicy, nie powstrzymacie mnie przed wejściem na teren, o którym
> nie poinformujecie mnie do kogo z imienia i nazwiska należy.

Zaraz zaraz.
Nie już wkrótce, ale obecnie nie powstrzymasz mnie z ukróceniem twoich chęci wejścia na cudzy teren, zwłaszcza że o celach twojego wejścia i dalszych planach z nim związanych nie zamierzasz informować właściciela mienia ale je taisz.

Niestety, nie zapowiem rychłego końca twoich porządków.. bo nawet jeszcze się nie zaczęły.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zaraz zaraz.
>Nie już wkrótce, ale obecnie nie powstrzymasz mnie z ukróceniem twoich chęci wejścia na cudzy teren, zwłaszcza że o celach twojego wejścia i dalszych planach z nim związanych nie zamierzasz informować właściciela mienia ale je taisz.Niestety, nie zapowiem rychłego końca twoich porządków.. bo nawet jeszcze się nie zaczęły.

Teren jest cudzy, kiedy znany jest jego właściciel.
Teren o niewiadomym właścicielu jest po prostu niczyj.

W ochronie czyich posiadłości staniesz?
Tego, o którym nic nie wiesz?

Może to jest właśnie sposób?
Wejść na wasze posiadłości, żeby was zdemaskować?
08-12-2020 08:33 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Teren jest cudzy, kiedy znany jest jego właściciel.

Należy założyć że skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś. Nie przyszło ci to do głowy?

>Teren o niewiadomym właścicielu jest po prostu niczyj.

Niewiadomy tobie, czy niewiadomy wszystkim? To różnica.
Wójt Gminy wie, co jest w niej czyje. Podobnie Sędzina od Ksiąg Wieczystych.

>W ochronie czyich posiadłości staniesz?
>Tego, o którym nic nie wiesz?

Oczywiście. Złodziej wchodzi nocą na posesję sąsiada, o którym nic nie wiem - dzwonię po Policję. Dziwi cię to? Nie zwykłem podejrzewać ludzi że coś przeciw mnie knują, uważam że należy im pomoc jak im złodziej wlezie na posesję.

>Może to jest właśnie sposób?

Jest.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54911 punktów)
>>Teren jest cudzy, kiedy znany jest jego właściciel.
>Należy założyć że skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś. Nie przyszło ci to do głowy?

Lepszy podpisany ugór, niż niepodpisane obsiane

Hamerlik zaprzecza, ale w jego świecie niemal cała ziemia zalegnie ugorem, a owocowych drzew to już nikt nie posadzi


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Należy założyć że skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś.

Założenie, że wszystko przysługuje innym, jest założeniem mentalnie niewolniczym.

Każdy godny człowiek powinien z takich założeń wyleczyć się a ja, dla własnego dobra, chciałbym innym w tym pomóc.

Nie wiadomo czyje to niczyje.
To jest fundament moralny!
szarley (54911 punktów)
>>Należy założyć że skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś.
>Założenie, że wszystko przysługuje innym, jest założeniem mentalnie niewolniczym.

Manipulujesz
Nie "wszystko przysługuje innym" tylko "wszystko przysługuje jakiemuś właścicielowi, w tym TOBIE.

Nie masz pola? Kup, nie kradnij


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie masz pola? Kup, nie kradnij

Masz pole, wyjaw swoją własność.

Sprowokowanie innych do wyjawienia swoich posiadłości nie jest żadną kradzieżą.

Zapowiedziałem wejście tylko na te pola, o których właścicielach nic nie wiadomo.

Od wejścia na pola, o których wiadomo do kogo należą, z imienia i nazwiska, powstrzymam się.
08-12-2020 14:02 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Nie masz pola? Kup, nie kradnij
>Masz pole, wyjaw swoją własność.
Jak tylko uzasadnisz takie życzenie

Odpowiedz na te dwa pytania
Co zrobisz, jeśli się dowiesz, że jeden gospodarz ma 100 krów i sprzedaje mleko po 2 godzinki za litr, a drugi ma 1 krowę i chce 15 godzinek za litr?
Od którego kupisz mleko?

Pracodawca, mający majątek milion euro proponuje ci za robotę 5000 euro miesięcznie
Pracodawca, mający majątek tysiąc euro proponuje ci za robotę 500 euro miesięcznie
U którego podejmiesz pracę?

Odpowiedz na poważnie a odpowiem ile mam sadu

>Sprowokowanie innych do wyjawienia swoich posiadłości nie jest żadną kradzieżą.
Manipulujesz
Nie chodzi o wyjawienie własności
Tobie chodzi o prawo wejścia na cudzą własność

>Zapowiedziałem wejście tylko na te pola, o których właścicielach nic nie wiadomo.
I dostaniesz widły w grdykę

>Od wejścia na pola, o których wiadomo do kogo należą, z imienia i nazwiska, powstrzymam się.
A jak nie wiesz to wjedziesz samochodem w jęczmień, żeby zniszczyć? Albo zabierzesz sobie owoce cudzej pracy?
No to sam siebie złodziejem nazwałeś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54911 punktów)
No i co?
Znów ucieczka?

Żałosny jesteś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Żałosny jesteś

A ty okrutny.
Kto chciałby podlegać takiemu okrutnikowi?
08-12-2020 19:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Żałosny jesteś
>A ty okrutny.
Kłamiesz

Odpowiedz na te dwa pytania
Co zrobisz, jeśli się dowiesz, że jeden gospodarz ma 100 krów i sprzedaje mleko po 2 godzinki za litr, a drugi ma 1 krowę i chce 15 godzinek za litr?
Od którego kupisz mleko?

Pracodawca, mający majątek milion euro proponuje ci za robotę 5000 euro miesięcznie
Pracodawca, mający majątek tysiąc euro proponuje ci za robotę 500 euro miesięcznie
U którego podejmiesz pracę?

Oczywiście nie odpowiesz, bo twoja odpowiedź zaprzeczyłaby twojej tezie , że jawność własności wpływa na decyzje
Podobnie jak przykład oponiarza - znów ucieczka

Odpowiedz na poważnie, a odpowiem ile mam sadu
Podobno cię to interesuje, a może jednak nie....


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Żałosny jesteś
>>A ty okrutny.
>Kłamiesz
>Odpowiedz na te dwa pytania
>Co zrobisz, jeśli się dowiesz, że jeden gospodarz ma 100 krów i sprzedaje mleko po 2 godzinki za litr, a drugi ma 1 krowę i chce 15 godzinek za litr?
>Od którego kupisz mleko?
>Pracodawca, mający majątek milion euro proponuje ci za robotę 5000 euro miesięcznie
>Pracodawca, mający majątek tysiąc euro proponuje ci za robotę 500 euro miesięcznie
>U którego podejmiesz pracę?
>Oczywiście nie odpowiesz, bo twoja odpowiedź zaprzeczyłaby twojej tezie , że jawność własności wpływa na decyzje
>Podobnie jak przykład oponiarza - znów ucieczka
>Odpowiedz na poważnie, a odpowiem ile mam sadu
>Podobno cię to interesuje, a może jednak nie....

Wybiorę korzystniejsza dla siebie ofertę.
Wybiore wyższe wynagrodzenie i niższa cenę.

Zawsze tak będę postępował, również przy wyborze podatku od własności.

Jeżeli opłaci mi się wybrać 100% wartości mienia w rocznym podatku, bo sam nic nie będę miał, to taki podatek właśnie wybiorę.

Sądzę, że inni także będą wybierać we własnym interesie.

Chodzi o takie ramy prawne, dzięki którym indywidualne interesy zostaną związane ze wspólnym interesem czego chciwe dziady pragnące przewlaszczenia Ziemi nie potrafią pojąć.
08-12-2020 20:20 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Wybiorę korzystniejsza dla siebie ofertę.
>Wybiore wyższe wynagrodzenie i niższa cenę.

No wreszcie!!!
A mnie nazywasz chciwym

>Zawsze tak będę postępował, również przy wyborze podatku od własności.
A mnie nazywasz chciwym

>Jeżeli opłaci mi się ...
A mnie nazywasz chciwym

>Sądzę, że inni także będą wybierać we własnym interesie.
Dokładnie!
Nie ma znaczenia czy właściciel ma pola ma hektar czy tysiące, nie ma znaczenia czy znasz jego majątek czy nie
>Wybiorę korzystniejsza dla siebie ofertę.
Wybierzesz korzystniejszą ofertę!
Tylko tyle

Nie ma znaczenia ile krów ma mój teść.
"wiedza" o majątku innych innych nie ma znaczenia. Liczy się:
>Wybiorę korzystniejsza dla siebie ofertę.

Q.E.D.

Przykład oponiarza to potwierdza

Cały twój konstrukt myślowy o konieczności znajomości mienia bliźnich sam obaliłeś

Cieszę się, że w końcu ci się to udało

***
Coś obiecałem
Chciałeś wiedzieć ile mam pola

Działka (zabudowa, dziedziniec gospodarczy, kwietnik, rosarium, warzywnik i sad) niewiele mniej niż hektar. Spory kawał i sporo pracy. I moc owoców do rozdania rodzinie i sąsiadom, Rozdawanie sprawia mi najwięcej radości.

Czyli wbrew twoim kłamstwom nie przysługuje mi żadna dotacja z podatków od biedoty


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wybiorę korzystniejsza dla siebie ofertę.
>>Wybiore wyższe wynagrodzenie i niższa cenę.
>No wreszcie!!!
>A mnie nazywasz chciwym

Wybiorę zawsze korzystniej dla siebie ale nie zbuduję własnej korzyści na nieświadomości i niedorozwoju innych ludzi.

To nas różni.

Ja jestem przeciwnikiem tajemnicy kapitału ty zwolennikiem.

To zasadnicza różnica dla stosunków umownych, stosunków gospodarczych, stosunków społecznych.

Wy chcecie budować swoje korzyści na wyzysku i redukcji innych ludzi ja chce budować własne korzyści przy uwzględnieniu cudzych potrzeb i przy wsparciu cudzego rozwoju.
08-12-2020 20:49 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>Wybiorę korzystniejsza dla siebie ofertę.
>>>Wybiore wyższe wynagrodzenie i niższa cenę.
>>No wreszcie!!!
>>A mnie nazywasz chciwym
>Wybiorę zawsze korzystniej dla siebie ale nie zbuduję własnej korzyści na nieświadomości i niedorozwoju innych ludzi.
Wybierzesz zawsze korzystniej dla siebie. To wystarczy
"wiedza" o majątku innych jest bez znaczenia

>Ja jestem przeciwnikiem tajemnicy kapitału ty zwolennikiem.
Wybierzesz zawsze korzystniej dla siebie. To wystarczy
Nie ma znaczenia czy wiesz czy nie wiesz ile ma właściciel firmy. Liczy się to, ile płaci za siedzenie za biurkiem

>Wy chcecie...
Chochoł
Pospolite kłamstwo

Cieszę się, że przyznałeś, że najważniejsza jest twoja chciwość

Przykład oponiarza dowodzi tego samego


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wybierzesz zawsze korzystniej dla siebie. To wystarczy

>"wiedza" o majątku innych jest bez znaczenia

Bez wiedzy nie mam zdolności wybrać korzystnie więc bez wiedzy korzystnie nie wybiorę.

Po to zabiegacie o stan nieswiadomosci innych ludzi, żeby nieświadomie wybrali niekorzystnie dla siebie.

O to chodzi w waszych tajemnicach.

Boisz się tego, że gdy robol zrozumie, iz cały zysk ze wspólnej pracy przypadł dla ciebie, to wystąpi do ciebie z roszczeniami.
Dlatego chcesz własny zysk ukryć przed jego świadomością.

Doskonale wiesz, że świadomych ludzi ciężko zrobić w konia, dlatego muszą pozostać nieświadomi, na swoją stratę i wasz zysk.
szarley (54911 punktów)
>>Wybierzesz zawsze korzystniej dla siebie. To wystarczy
>>"wiedza" o majątku innych jest bez znaczenia
>Bez wiedzy nie mam zdolności wybrać korzystnie więc bez wiedzy korzystnie nie wybiorę.

Przeczysz sobie
Przed chwilą napisałeś, że wybierzesz zawsze korzystniej dla siebie.

>Po to zabiegacie
chochoł

>O to chodzi w waszych tajemnicach.
A o chodzi w twoich tajemnicach?

>Boisz się tego, że gdy robol zrozumie, iz cały zysk ze wspólnej pracy przypadł dla ciebie, to wystąpi do ciebie z roszczeniami.
Ty idioto
Ty żałosny idioto
zarządzałem SPÓŁDZIELNIĄ PRACY!
rozumiesz
Nie, bo jesteś zacietrzewionym, żałosnym idiotą

W SPÓŁDZIELNI PRACY każdy pracownik - spółdzielca ma pełen wgląd w finansowe dokumenty spółdzielni
Ale ty jesteś idiotą nierozumiejącym podstaw ekonomii

>Dlatego chcesz własny zysk ukryć przed jego świadomością.
W spółdsielni?
Ty idioto

>Doskonale wiesz, że świadomych ludzi ciężko zrobić w konia,
Ty idioto

>dlatego muszą pozostać nieświadomi, na swoją stratę i wasz zysk.
Ty idioto

znów zaćpałeś , znów widzisz fioletowe nosorożce
Ty idioto

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>zarządzałem SPÓŁDZIELNIĄ PRACY!

>W SPÓŁDZIELNI PRACY każdy pracownik - spółdzielca ma pełen wgląd w finansowe dokumenty spółdzielni

Aha i znudziło ci się to patrzenie roboli na twoje ręce, więc zostałeś zwolennikiem tajemnicy mienia?

Nie podoba ci się już dłużej idea, w której każdy pracownik ma pełen wgląd w bilans i rachunek wyników?

Nie podoba ci się idea publicznie jawnej księgi kapitału?

Jak to jest?
Czy u ludzi z wraz wiekiem postępuje instynkt garnięcia tylko do siebie?
szarley (54911 punktów)
Przeczytałeś , co napisałem?
Nie.
Po co czytać, skoro wygodniej żyć w urojonym świecie , w którym berlińscy robotnicy mieszkają w niedogrzanych piwnicach

Oczywiście nie zrozumiałeś argumentów, znów wyszedłeś na idiotę, ale przynajmniej udowodniłeś, że twój postulat jawności kapitału jest zwykłą manipulacją

dowiodłeś też tego kłamstwem że nie wiesz za ile cię zlicytowano

Kłamstwo, manipulacja, chochoł, bezwstyd

ot cały Hamerlik - Konopka

Spojrzyj w lustro
Kłamstwo, manipulacja, chochoł, bezwstyd

Udowodniłeś, że nie masz racji
Sam to udowodniłeś. jeszcze nie rozumiesz?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Oczywiście nie zrozumiałeś argumentów

Zrozumialem.

W spółdzielni wszyscy wiedzieli wszystko o finansach firmy.

O finansach jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością prowadzącej działalność gospodarczą w skrzynce na listy na oceanicznej wyspie nikt nie wie nic. Nikt nawet nie wie kto jest jej właścicielem, bo kontakt jest tylko z prawnikiem, sądem, komornikiem i policjantem reprezentującymi jej interesy.

A ty próbujesz przestawić prawo własności tej spółki i stojący za nią państwowy przymus egzekucyjny jako ludzkie prawo do wolności.

To nie jest ludzkie prawo do wolności.

To jest klasowe prawo do wolności zbudowane na zniewoleniu innych klas społecznych.

Doskonale cie rozumiem.

Chcesz jako właściciel leżeć w swoim sadzie i decydować o zbiorach gruszy przez innych, za co ma ci przysługiwać 99% zebranej gruszy w nieświadomości zbieraczy ile dostałeś ty a ile oni.
szarley (54911 punktów)

>Chcesz jako właściciel leżeć w swoim sadzie i decydować o zbiorach gruszy przez innych, za co ma ci przysługiwać 99% zebranej gruszy w nieświadomości zbieraczy ile dostałeś ty a ile oni.

Kłamiesz
Znów tylko kłamiesz.

Zanów poradzisz tylko obrzucić gównem

Żałosny jesteś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54911 punktów)
>Chcesz jako właściciel leżeć w swoim sadzie i decydować o zbiorach gruszy przez innych, za co ma ci przysługiwać 99% zebranej gruszy w nieświadomości zbieraczy ile dostałeś ty a ile oni.

I znów ucieczka kłamcy
obrzucasz gównem i ... ucieczka ucieczka ucieczka

Udowodnij swoje kłamstwa, lub przeproś
Nigdy w długim życiu nie spotkałem większego chama jak Krystian Hamerlik - Konopka

Z jednego sobie nie zdajesz sprawy (ujemny honor nie pozwala) sam śmierdzisz gównem, którym obrzucasz innych

Nikt nie wierzy w twoje kłamstwa


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nikt nie wierzy w twoje kłamstwa

Byłeś prezesem spółdzielni pracy, w której każdy pracownik miał zagwarantowany prawem dostęp do wszystkich informacji finansowych firmy.

Musiałeś rządzić i dzielić jawnie.

Co się stało, że juz tak nie chcesz lecz chciałbyś zostać właścicielem jednoosobowej spółki siebie ze sobą z ograniczoną odpowiedzialnoscia, o której nikt nie wie kto jest jej właścicielem i ktorej tajemnicy mienia chroni twoje państwo, grożąc każdemu komu przyjdzie do głowy żeby twoje posiadłości wyjawic.

Tak się chwaliles tą spółdzielnia.
A teraz kiedy pojawia się nowa idea jawnej księgi kapitału przypominająca otwartością finanse spoldzielni wypierasz się tej idei?

O co chodzi?

O to, że mlodzi ludzie chcą instynktownie dzielić się z innymi ale wraz z wiekiem ten instynkt zmienia się w garniecie tylko do siebie?
szarley (54911 punktów)
>Chcesz jako właściciel leżeć w swoim sadzie i decydować o zbiorach gruszy przez innych, za co ma ci przysługiwać 99% zebranej gruszy w nieświadomości zbieraczy ile dostałeś ty a ile oni.
Kłamiesz. Obrzucasz gównem w nadziei że się coś przyklei
Ile razy trzeba ci kłamstwo przypominać zanim je odwołasz?

>>Nikt nie wierzy w twoje kłamstwa
>Byłeś prezesem spółdzielni pracy, w której każdy pracownik miał zagwarantowany prawem dostęp do wszystkich informacji finansowych firmy.
>Musiałeś rządzić i dzielić jawnie.
Jawnie, w granicach spółdzielni.
Poza spółdzielnię informacje nie wychodziły

>Co się stało, że juz tak nie chcesz lecz chciałbyś zostać właścicielem jednoosobowej spółki siebie ze sobą z ograniczoną odpowiedzialnoscia, o której nikt nie wie
Bredzisz
Znów chochoł

>Tak się chwaliles tą spółdzielnia.
>A teraz kiedy pojawia się nowa idea jawnej księgi kapitału przypominająca otwartością finanse spoldzielni wypierasz się tej idei?
Twoja księga w niczym nie przypomina spółdzielni
Fundamentem spółdzielni jest współpraca w niewielkiej grupie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-12-2020 08:47 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Twoja księga w niczym nie przypomina spółdzielni
>Fundamentem spółdzielni jest współpraca w niewielkiej grupie

Hamerlik wszędzie robi kalkę ze swoich nieprzemyślanych życiowych decyzji.
Nie popracuje nad jednością grupy, gdzie w konsekwencji ludzie zobaczą, że w jej środku nie trzeba dbać o zakrywanie każdego szczegółu i we wzajemnym zaufaniu zaczną wydajnie pracować.
Prozaicznie nie ma zdolności nie umiejętności przywódczych.

On wkroczy do cudzego dom mu "spisywać mienie, by je ujawnić" czy ktoś tego chce, czy nie.
Kto w praktyce wkracza do cudzego domu, by spisywać mienie? Czy to właśnie nie windykator, którego "ludzie mają kochać, któremu ufać i dziękowac za odmianę"?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Należy założyć że skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś.
>Założenie, że wszystko przysługuje innym

Założenie "wszystko przysługuje innym" nijak nie wynika z mojego "Należy założyć, że skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś".
Czasem nawet coś zupełnie niezagospodarowanego może być czyjeś.

> Nie wiadomo czyje to niczyje.
> To jest fundament moralny!

Jeśli twoje dziecko zgubi się gdzieś w Berlinie i nie ma ze sobą oryginału świadectwa urodzenia, a ty nie schowałeś mu w tornistrze GPSa - uważaj na swoich zwolenników..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czasem nawet coś zupełnie niezagospodarowanego może być czyjeś.

Tylko wtedy kiedy wiadomo czyje jest.
Kiedy nie wiadomo wtedy jest niczyje.

>Jeśli twoje dziecko zgubi się gdzieś w Berlinie i nie ma ze sobą oryginału świadectwa urodzenia, a ty nie schowałeś mu w tornistrze GPSa - uważaj na swoich zwolenników..

Nie rozumiem porównania.
Dziecko nie stanowi mojej własności.
Boisz się, że zgubisz swój teren albo o nim zapomnisz?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Tylko wtedy kiedy wiadomo czyje jest.
>Kiedy nie wiadomo wtedy jest niczyje.

Mantra.

>Dziecko nie stanowi mojej własności.

Nie napisałem, że stanowi twoją własność.
Sugerowałem, że ktoś może sobie je przywłaszczyć ściśle wg twoich zasad. Mam nadzieję, że nie muszę dalej wyjaśniać.

>Boisz się, że zgubisz swój teren albo o nim zapomnisz?

Aj tam.
Pokazuję tylko jałowość twoich roszczeń. Ale jak uważasz że warto tracić czas - rób, co chcesz.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Tylko wtedy kiedy wiadomo czyje jest.

Swoją drogą faktycznie wiadomo.. odpowiedniej instytucji mającej aprobatę społeczną.
Dla mnie to wystarczające. Dla ciebie nie, ale przecież to ty się ciągle o coś starasz i wydatkujesz energię.

Dawaj dalej, jeszcze troszeczkę.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Tylko wtedy kiedy wiadomo czyje jest.
>Swoją drogą faktycznie wiadomo.. odpowiedniej instytucji mającej aprobatę społeczną.

Czy instytucje mają umysły, żeby wiedzieć?
A może chodzi ci o konkretnego człowieka, jako instytucję?
Kto to jest?
Kto zna rozkład własności wśród ludzi?
Podaj nazwisko człowieka, bo określenia typu - Polska coś wie albo Polska nic nie powie - nic dla mnie nie znaczą.

>Dla mnie to wystarczające.

Twoja fałszywa projekcja o istnieniu, w jakimś bliżej nieokreślonym umyśle, wiedza o rozkładzie własności wśród ludzi jest ci wystarczająca?

I dlaczego mnie to nie dziwi?

Mi wystarczy publicznie jawna księga kapitału i podatek od własności określany w jawnej demokracji bezpośredniej, przekazywany z zasadniczej części bezpośrednio z majtków właścicieli do majątków pracowników najemnych bez mienia.

Tak, to mi wstępnie wystarczy a potem się zobaczy co dalej.

>Dawaj dalej, jeszcze troszeczkę.

Mam nieskrywaną nadzieję, że nieświadomy popełniasz blamaż.
Czujesz wsparcie i poparcie w innych ludziach, którego w rzeczywistości nie masz.

Widać, że nikt prócz szarleya, twojego przyjaciela i rzadko wenancjusza, nie wtóruje ci.

Rozumiem, że w swojej arogancji zignorujesz ten fakt ale to wciąż fakt.
Ja widzę, że za wami tak naprawdę nikt nie stoi, choć katolicki bóg wie, co się wam zdaje.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A może chodzi ci o konkretnego człowieka, jako instytucję?
>Kto to jest? Kto zna rozkład własności wśród ludzi?

Dyrektor tej instytucji wie. Imię i nazwisko dyrektora tej instytucji zna wojewoda, a my znów jego imię i nazwisko.

> Mi wystarczy publicznie jawna księga kapitału i podatek od własności
> określany w jawnej demokracji bezpośredniej, przekazywany z zasadniczej
> części bezpośrednio z majtków właścicieli do majątków pracowników najemnych
> bez mienia.

Zdań w języku polskim nie zaczyna się od "mi", to gramatyczny błąd. Swoją droga, mantruj dalej.

>Czujesz wsparcie i poparcie w innych ludziach, którego w rzeczywistości nie masz.
>Widać, że nikt prócz szarleya, twojego przyjaciela i rzadko wenancjusza, nie wtóruje ci.
>Ja widzę, że za wami tak naprawdę nikt nie stoi, choć katolicki bóg wie, co się wam zdaje.

Niedługo dojdziesz do 400 postów miesięcznie i choć zostawiłeś moich postów około 70% bez odpowiedzi, zapewne tak sie to niedlugo skonczy że i ja się znudzę obnażaniem twoich jałowych argumentów czy też czystej głupoty, po raz setny.
Bierz sobie to znudzenie i niechybne przyszłą zasłonę milczenia za dobrą monetę, skoro juz musisz.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Teren jest cudzy, kiedy znany jest jego właściciel.
>Należy założyć że skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś.

Serio?


>>Teren o niewiadomym właścicielu jest po prostu niczyj.
>Niewiadomy tobie, czy niewiadomy wszystkim? To różnica.
Wszystkim. (Oczywiście poza wtajemniczonymi.)

>Wójt Gminy wie, co jest w niej czyje. Podobnie Sędzina od Ksiąg Wieczystych.
Wiedzą to jako władza, a nie jako obywatele.

cr
szarley (54911 punktów)
>

>
Serio?


Właściciel powinien zapłacić na rzecz Hamerlika podatek od własności, pod tym warunkiem Hamerlik uzna jego władzę na tym terenie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>

>>
Serio?

>Właściciel powinien zapłacić na rzecz Hamerlika podatek od własności, pod tym warunkiem Hamerlik uzna jego władzę na tym terenie

W odroznieniu od ciebie, który wyślesz swoich funkcjonariuszy ze spychaczem, jako, że teren jest już w posiadaniu. Kogo? Nie wiadomo. Wiadomo tylko, że nikomu nie wolno zająć tego terenu bez wypłacenia wam renty kapitałowej.
szarley (54911 punktów)
>>Właściciel powinien zapłacić na rzecz Hamerlika podatek od własności, pod tym warunkiem Hamerlik uzna jego władzę na tym terenie
>W odroznieniu od ciebie, który wyślesz swoich funkcjonariuszy ze spychaczem,

Kłamiesz. Jak zwykle

>jako, że teren jest już w posiadaniu. Kogo? Nie wiadomo. Wiadomo tylko, że nikomu nie wolno zająć tego terenu bez wypłacenia wam renty kapitałowej.

Kłamiesz. Jak zwykle


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>...wyślesz swoich funkcjonariuszy ze spychaczem,
>Kłamiesz.
Nie kłamie: służby, które będą likwidować sadybę kloszarda działają w imieniu ogółu społeczeństwa, czyli m.in. w Twoim. (I dodam, że używając określenia 'kłamstwo' zamiast 'nieprawda' musiałbyś umieć dowieść nie tylko tego, że rozmówca mija się z prawdą, ale także tego, że czyni tak intencjonalnie.)

cr
szarley (54911 punktów)
>>>...wyślesz swoich funkcjonariuszy ze spychaczem,
>>Kłamiesz.
>Nie kłamie: służby, które będą likwidować sadybę kloszarda działają w imieniu ogółu społeczeństwa, czyli m.in. w Twoim.
... i Hamerlika
Ja nikogo nie wyślę

>(I dodam, że używając określenia 'kłamstwo' zamiast 'nieprawda' musiałbyś umieć dowieść nie tylko tego, że rozmówca mija się z prawdą, ale także tego, że czyni tak intencjonalnie.)
Owszem, czyni to intencjonalnie, żeby zwalić na innych całe zło tego świata i manipulować

Gdyby napisał "Nasze państwo wyśle swoich funkcjonariuszy..." byłaby to prawda


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie kłamie: służby, które będą likwidować sadybę kloszarda działają w imieniu ogółu społeczeństwa, czyli m.in. w Twoim.
>... i Hamerlika
> Ja nikogo nie wyślę
Ani Ty ja, ani Hamerlik osobiście tego nie robimy. Co ciekawe przełożony tych funkcjonariuszy Jan Kowalski również nie, bo on tylko kieruje wykonywaniem ustawowych zadań służb powołanych m.in. do usuwania dzikich lokatorów. Ustawodawca zresztą też nie do końca, bo to tylko osoba wybrana do określania ustawą jaka jest wola narodu. Bo to naród, a zwłaszcza ta jego część, która akceptuje swoje państwo, wysyła te służby ze spychaczem. A że Ty to państwo z jego strukturami akceptujesz, a Hamerlik nie, to te służby ze spychaczem raczej Twoją wolę realizują, niż wolę Hamerlika.

>>(I dodam, że używając określenia 'kłamstwo' zamiast 'nieprawda' musiałbyś umieć dowieść nie tylko tego, że rozmówca mija się z prawdą, ale także tego, że czyni tak intencjonalnie.)
>Owszem, czyni to intencjonalnie, żeby zwalić na innych całe zło tego świata
Skoro to uważasz za dowód, to dowodzę niniejszym, że intencjonalnie przypisujesz Hamerlikowi kłamstwo, żeby nazwać go kłamcą, czyli sam kłamiesz; no, ale to zapewne dlatego, że jesteś ludzką rzygowiną o honorze psiego chuja.

>Gdyby napisał "Nasze państwo wyśle swoich funkcjonariuszy..." byłaby to prawda
Państwo, czyli obywatele, co oznacza m.in. Ciebie (zakładając, że jakiegoś państwa obywatelem jesteś).


cr
szarley (54911 punktów)
>>>Nie kłamie: służby, które będą likwidować sadybę kloszarda działają w imieniu ogółu społeczeństwa, czyli m.in. w Twoim.
>>... i Hamerlika
>> Ja nikogo nie wyślę
>Ani Ty ja, ani Hamerlik osobiście tego nie robimy.
Dokładnie. Nie możesz więc winić tylko mnie za wysłanie koparki, a siebie już nie
Podobnie H. Nie może winić mnie czy Ciebie, pomijając własny udział, dokładnie taki sam

>A że Ty to państwo z jego strukturami akceptujesz,
>a Hamerlik nie,

Akceptujemy w jednakim stopniu.
Deklaracja o nieakceptowaniu państwa z jednoczesnym dobrowolnym w nim zamieszkiwaniu i pobieraniu zasiłków jest jałową deklaracją

>>Gdyby napisał "Nasze państwo wyśle swoich funkcjonariuszy..." byłaby to prawda
>Państwo, czyli obywatele, co oznacza m.in. Ciebie (zakładając, że jakiegoś państwa obywatelem jesteś).
Jednako oznacza Ciebie, mnie i Hamerlika

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Ja nikogo nie wyślę
>>Ani Ty ja, ani Hamerlik osobiście tego nie robimy.
>Dokładnie. Nie możesz więc winić tylko mnie za wysłanie koparki, a siebie już nie
Twojej winy nie ubędzie od tego, czy on siebie wskaże, czy nie.

>Podobnie H. Nie może winić mnie czy Ciebie, pomijając własny udział, dokładnie taki sam
Może, nie stajesz się indywidualnie niewinny tylko dlatego, że działałeś w gangu.

>>A że Ty to państwo z jego strukturami akceptujesz, a Hamerlik nie,
> Akceptujemy w jednakim stopniu.
>Deklaracja o nieakceptowaniu państwa z jednoczesnym dobrowolnym w nim zamieszkiwaniu i pobieraniu zasiłków jest jałową deklaracją
Jaką zatem masz definicję winy, skoro działania, które akceptujesz nazwałeś winą?

>>>Gdyby napisał "Nasze państwo wyśle swoich funkcjonariuszy..." byłaby to prawda
>>Państwo, czyli obywatele, co oznacza m.in. Ciebie (zakładając, że jakiegoś państwa obywatelem jesteś).
>Jednako oznacza Ciebie, mnie i Hamerlika
Dlatego sprawstwo owej wysyłki można przypisać dowolnej z tych osób, co Hamerlik uczynił.


cr
szarley (54911 punktów)
>>Dokładnie. Nie możesz więc winić tylko mnie za wysłanie koparki, a siebie już nie
>Twojej winy nie ubędzie od tego, czy on siebie wskaże, czy nie.
Swoją winę wypiera całkowicie

>>Podobnie H. Nie może winić mnie czy Ciebie, pomijając własny udział, dokładnie taki sam
>Może, nie stajesz się indywidualnie niewinny tylko dlatego, że działałeś w gangu.
Nie działałem w gangu.
Nie podjąłem żadnych innych działań niż Ty czy H.

>>Deklaracja o nieakceptowaniu państwa z jednoczesnym dobrowolnym w nim zamieszkiwaniu i pobieraniu zasiłków jest jałową deklaracją
>Jaką zatem masz definicję winy, skoro działania, które akceptujesz nazwałeś winą?
zabawa słówkami mnie nie interesuje

>>>>Gdyby napisał "Nasze państwo wyśle swoich funkcjonariuszy..." byłaby to prawda
>>>Państwo, czyli obywatele, co oznacza m.in. Ciebie (zakładając, że jakiegoś państwa obywatelem jesteś).
>>Jednako oznacza Ciebie, mnie i Hamerlika
>Dlatego sprawstwo owej wysyłki można przypisać dowolnej z tych osób, co Hamerlik uczynił.
Dlatego należy je przypisać wszystkim osobom, czego nie uczynił


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Dokładnie. Nie możesz więc winić tylko mnie za wysłanie koparki, a siebie już nie
>>Twojej winy nie ubędzie od tego, czy on siebie wskaże, czy nie.
>Swoją winę wypiera całkowicie
A przecież i Ty się zapierałeś.

>>>Podobnie H. Nie może winić mnie czy Ciebie, pomijając własny udział, dokładnie taki sam
>>Może, nie stajesz się indywidualnie niewinny tylko dlatego, że działałeś w gangu.
>Nie działałem w gangu.
Ale wskazując współsprawców, zachowujesz się jakbyś działał.

>>>Deklaracja o nieakceptowaniu państwa z jednoczesnym dobrowolnym w nim zamieszkiwaniu i pobieraniu zasiłków jest jałową deklaracją
>>Jaką zatem masz definicję winy, skoro działania, które akceptujesz nazwałeś winą?
>zabawa słówkami
Nazywać dowód zabawą słówkami może tylko ludzka rzygowina o honorze psiego chuja.

>>Dlatego sprawstwo owej wysyłki można przypisać dowolnej z tych osób, co Hamerlik uczynił.
>Dlatego należy je przypisać wszystkim osobom, czego nie uczynił
Nie musiał, skoro tylko pokazuje Ci po stronie jakich działań się opowiadasz.

cr
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)Źródło wszelkiego zła
>>>

>>>
Serio?

>>Właściciel powinien zapłacić na rzecz Hamerlika podatek od własności, pod tym warunkiem Hamerlik uzna jego władzę na tym terenie
>W odroznieniu od ciebie, który wyślesz swoich funkcjonariuszy ze spychaczem, jako, że teren jest już w posiadaniu. Kogo? Nie wiadomo. Wiadomo tylko, że nikomu nie wolno zająć tego terenu bez wypłacenia wam renty kapitałowej.

Mylisz rentę kapitałową (capital rent) z rentą gruntową (land rent) ! (co zapewne jest konsekwencją mylenia kapitału z ziemią)

W samej rencie kapitałowej nie ma nic złego i możesz ją interpretować jako zasłużone wynagrodzenie za wyjątkowo niską preferencję czasową lub szczególne umiejętności. Jeżeli nawet uważasz, że to co zgromadził kapitalista nie stanowi dla Ciebie wartości, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyś nie wchodził z nim w żadne relacje gospodarcze. Nie ma takiego przymusu poza tym który jest w Twojej głowie. Klasa kapitalistów nie jest też zamkniętą kastą. Sam możesz zostać kapitalistą jeśli zamiast sprzedawać swoją pracę, zainwestujesz ją w przekształcenie ziemi w celu rozwoju własnego kapitału (co jest możliwe przy założeniu otoczenia wolnorynkowego z równym dostępem do ziemi).

To renta gruntowa jest źródłem wszelkiego zła ! Ziemi i innych zasobów naturalnych żaden człowiek nie wytworzył. Zostały one wytworzone przez naturę, a następnie zawłaszczone przez część ludzi, którzy stali się panami feudalnymi, robiąc z innych ludzi swoich niewolników. Nie mając dostępu do własnych zasobów naturalnych, nie stworzysz niczego własnego, choćbyś był najzdolniejszym i najbardziej pracowitym człowiekiem na ziemi. Jesteś w pełni skazany na łaskę tych, którzy od początku posiadają ziemie - a z jakiej racji ją posiadają skoro jej sami nie stworzyli ? Tego nie rozumiem, dlatego nie akceptuje własności zasobów naturalnych na takich warunkach jakie mamy w obecnym systemie prawnym. Domagam się, aby ten kto przywłaszcza sobie kawałek natury musiał zapłacić za to pozostałym członkom społeczeństwa. Dlatego podatek od wartości gruntu powinien pozostać jedynym podatkiem. Powinien on zostać ustalony na takim poziomie, aby renta gruntowa spadła do zera (innymi słowy, żeby wszelkie korzyści z istnienia samej ziemi, były równo dystrybuowane pomiędzy ludźmi).

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Źródło wszelkiego zła
>Dlatego podatek od wartości gruntu powinien pozostać jedynym podatkiem. Powinien on zostać ustalony na takim poziomie, aby renta gruntowa spadła do zera (innymi słowy, żeby wszelkie korzyści z istnienia samej ziemi, były równo dystrybuowane pomiędzy ludźmi).

Ale nie w moim modelu.

W moim istnieje podatek od wszelkiej własności i poprzez jego wybór w demokracji bezpośredniej i dystrybucję jako dochodu podatkowego do pracowników najemnych bez mienia wszelka renta kapitałowa spada do zera.

To jest dobre i sprawiedliwe.

W moim modelu twoim zyskiem jako kapitalisty jest władza, która kosztuje pracę nad organizacja społeczeństwa.

Ustaniesz w pracy nad organizacją społeczeństwa i nie masz nic, wszystko tracisz.

Społeczeństwo jest efektywne wtedy kiedy każdy daje z siebie wszystko nieustannie.
W społeczenstwie nie ma miejsca na odpoczynek, wszyscy muszą pracować i we właściwych dla siebie rolach.

W moim modelu choćbyś stowrzyl źródło energii, które zaspokoi potrzeby połowy ludzkości przez następne 100 lat następnego dnia idziesz znowu do roboty a zyskujesz na tym potrzebne ci zasoby i władzę.
To władza jest twoja nagrodą a nie renta za nic nie robienie dla nikogo.

KATEGORYCZNIE sprzeciwiam się ażeby jakakolwiek posiadlosc, która posiada wartość była wolna od opodatkowania.

Mówimy o konflikcie interesów pomiędzy jednostka i społeczeństwem.

Ja stawiam na rozwoj społeczeństwa i na osobisty rozwój poprzez społeczeństwo.

Dokonuje tego wyboru na podstawie obserwacji życia komórek organizmów wielokomórkowych i życia jednokomórkowców.
szarley (54911 punktów)
>W moim istnieje podatek od wszelkiej własności i poprzez jego wybór w demokracji bezpośredniej i dystrybucję jako dochodu podatkowego do pracowników najemnych bez mienia
Ucieczka

Wielekroć pytałem który urzędnik będzie decydował o tym kto jest pracownikiem najemnym bez mienia, a kto musi zapłacić podatek.

Czy pracownik najemny mający dom dostanie czy zapłaci?
Czy pracownik najemny mający wrotki dostanie czy zapłaci?
Czy właściciel sklepu pracujący w nim dostanie czy zapłaci?
Czy emeryt - właściciel altanki dostanie czy zapłaci?
Czy Bezos też dostanie?

>W społeczenstwie nie ma miejsca na odpoczynek, wszyscy muszą pracować i we właściwych dla siebie rolach.
W dupie mam taki system

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-12-2020 10:47 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> W społeczenstwie nie ma miejsca na odpoczynek, wszyscy muszą
>> pracować i we właściwych dla siebie rolach.
> W dupie mam taki system

Brzmi, jak obóz koncentracyjny okraszony dla niepoznaki atrybutem społeczeństwa.
Tłumy, tłumy do tych obozów..

Głupio się kiedyś zaciągnęło dług, potem jeszcze głupiej zajęło czytaniem internetu (miast sprzedać własną działkę), to się teraz nie ma zdolności kredytowej i trzeba bulić Vonovi pracując.

Jedna uwaga: miejsce na odpoczynek jednak nasz forumowicz teraz znajduje, pisząc tu prawie 400 postów w miesiąc.
Oj cóż by to był za system, w którym nie ma miejsca na odpoczyrnek, tym samym na pisanie na fR..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Tajemnica mienia - przypadek oponiarza

>>

>>
Serio?

>Właściciel powinien zapłacić
Właściciel czego?

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Serio?

Gdzie w twoim zdjęciu sprzeczność z moim zdaniem "Należy założyć, że skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś"?
Niejedna ziemianka, namiot czy miejscówka powstały na czymś terenie.
Oczywiście nie wyklucza to możliwości, że teren niezagospodarowany też może być czyjś.

Hamerlikowi skacze gula, gdy widzi coś cennego: wykoszony trawnik niedaleko centrum Berlina tudzież dom sąsiada itd.
Do tego się odniosłem.

Ale możesz sprawdzić, czy skoczy mu gula widząc namiot żula, który pewnie śnił mu się po nocach 10 lat temu.
Droga wolna.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Serio?
>Gdzie w twoim zdjęciu sprzeczność z moim zdaniem "Należy założyć, że skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś"?
Nie sprzeczność, a podważenie, zdjęciem kloszardziej sadyby podważyłam zaproponowaną przez Ciebie regułę, że z zagospodarowania powinno się wnosić o własności.

>Hamerlikowi skacze gula, gdy widzi coś cennego
A Tobie skacze gula gdy Hamerlikowi skacze gula.

cr
14-12-2020 08:32 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> podważyłam zaproponowaną przez Ciebie regułę, że z
> zagospodarowania powinno się wnosić o własności.

Podazyłabyś, gdybym wykluczał możliwość, że teren niezagospodarowany też może być czyjś, tudzież zagospodarowany kloszardzkim szałasem.
Ale nic takiego nie napisałem.

>> Hamerlikowi skacze gula, gdy widzi coś cennego
> A Tobie skacze gula gdy Hamerlikowi skacze gula.

Po prostu mam fan z pokazywania ludziej głupoty, zawiści czy pazerności.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> podważyłam zaproponowaną przez Ciebie regułę, że z zagospodarowania powinno się wnosić o własności.
>Podazyłabyś, gdybym wykluczał możliwość, że teren niezagospodarowany też może być czyjś,
Nie, bo zdjęcie nie zawiera żadnego odniesienia do terenu niezagospodarowanego. Za to wynika z niego, że wnoszenie o własności terenu z faktu jego zagospodarowania może być błędem, a taką właśnie logikę proponowałeś, pisząc "skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś".

>>> Hamerlikowi skacze gula, gdy widzi coś cennego
> A Tobie skacze gula gdy Hamerlikowi skacze gula.
>Po prostu mam fan z pokazywania ludziej głupoty, zawiści czy pazerności.
Rozumiem, że się tym dowartościowujesz, ale przecież przedwcześnie, bo 'skacze mu gula' to tylko przypisanie, a nie pokazanie zawiści.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> że wnoszenie o własności terenu z faktu jego zagospodarowania może być błędem

Nie napisałem nigdzie o wnoszeniu. Pisałem o założeniu.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> że wnoszenie o własności terenu z faktu jego zagospodarowania może być błędem
>Nie napisałem nigdzie o wnoszeniu.
skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Nie napisałem nigdzie o wnoszeniu.
> skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś

"Żałożenie" Ci niestety ucięło..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Nie napisałem nigdzie o wnoszeniu.
>> skoro jest zagospodarowany, to jest czyjś
>"Żałożenie" Ci niestety ucięło..
Czego by nie ucięło, o wnoszeniu pisałeś.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Może to jest właśnie sposób?
> Wejść na wasze posiadłości, żeby was zdemaskować?

Czyżby chodziło tylko o nas?
Chcesz zdemaskować Bezosa, czy zwykłych ludzi mieszkających na wsi?
Jeśli chcesz demaskować ludzi na wsi, to dlaczego udajesz, że nic o nich nie wiesz?
O Bezosie coś tam jednak wiesz..
Swoją drogą uważaj na tych wioskowych jak będziesz "wchodził".
www.olx.pl(*)porka-nowa-CID767-IDFkMDE.html

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Chcesz zdemaskować Bezosa, czy zwykłych ludzi mieszkających na wsi?

Chcę uświadomić wszystkim, w tym sobie, rozkład dobra wśród ludzi.
Żeby przyhamować śmiertelnie groźną maskaradę, której skutki odczułem na własnej skórze.

Sądzisz, że twoja arogancja mnie powstrzyma?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Chcę uświadomić wszystkim, w tym sobie, rozkład dobra wśród ludzi.

Zacznij od swoich kolegów i koleżanek w pracy. To będzie prawdziwe twoje DOŚWIADCZENIE, nie tylko pisanina tutaj.

> Żeby przyhamować śmiertelnie groźną maskaradę, której skutki odczułem na własnej skórze.

Mnie twoja maskarada jakoś ani grzeje, ani ziębi. Maskarada z:
a) zamykaniem na noc samochodu przez bezdomnymi.
b) tajemnicą twojego długu, którą szanuję.
c) tajemnicą za ile poszła twoja działka, którą szanuję.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Swoją drogą uważaj na tych wioskowych jak będziesz "wchodził".
>www.olx.pl(*)porka-nowa-CID767-IDFkMDE.html

Sądzisz, że ludzie w zasadzie są do ciebie podobni?
Że odczuwają podobne do ciebie emocje?
Że zachowają się tak, jak ty byś się zachował?

Bo jeśli, to chyba czas, żeby ich umysły trochę odmienić.

Świat zbudowany z jacków głodzików?
Co byłby to za świat?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Spróbuj upublicznić ludziom niektóre ich rzeczy. Najlepiej zacznij od swoich kolegów i koleżanek w pracy. To będzie prawdziwe twoje DOŚWIADCZENIE, nie tylko pisanina tutaj.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>zwłaszcza że o celach twojego wejścia i dalszych planach z nim związanych nie zamierzasz informować właściciela mienia ale je taisz.

Zatem wyjawiam swoje cele.

Chcę uświadomić wszystkich, w tym siebie, klasę panującą i biedotę o rozkładzie dobra w społeczeństwie.

To jest mój cel.

Muszę wiedzieć o rozkładzie mienia i muszę je innym wyjawić.
08-12-2020 08:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Chcę uświadomić wszystkich(..) o rozkładzie dobra w społeczeństwie.
>Muszę wiedzieć o rozkładzie mienia i muszę je innym wyjawić.

Widzisz zapalone światło w domu. Nie poczekasz na właściciela, żeby go zaczepić, powiedzieć swoje i zanotować, co on na to?

Mogłoby to brzmieć np. tak (właściciel idzie do sklepu):
Hamerlik:
- Panie, z tego co widzę jest pan chyba właścicielem tego domu i ogrodu. Chcę uświadomić wszystkim (w tym sobie) jaki jest rozkład dobra w społeczeństwie. Muszę wiedzieć o rozkładzie mienia i muszę je innym wyjawić, dlatego teraz wejdę na pana posesję, żeby wszystko policzyć i zanotować: ilość drzew w sadzie, pana sprzętów domowych, jakość użytych materiałów w kuchni, łazienkach, ilość zgromadzonych cennych rzeczy, liczbę i jakość pana oraz domownikow ubrań (w tym osobistej bielizny) itd.

Poczekasz na jego rekację, czy tylko go powiadomisz?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54911 punktów)
>Muszę wiedzieć o rozkładzie mienia i muszę je innym wyjawić.

Szkoda że nie czujesz przymusu UZASADNIENIA tego musu.

Co zrobisz, jeśli się dowiesz, że jeden gospodarz ma 100 krów i sprzedaje mleko po 2 godzinki za litr, a drugi ma 1 krowę i chce 15 godzinek za litr?

Ach oczywiście Hamerlik kupi droższe

Pracodawca, mający majątek milion euro proponuje ci za robotę 5000 euro miesięcznie
Pracodawca, mający majątek tysiąc euro proponuje ci za robotę 500 euro miesięcznie

Oczywiście wybierzesz tego który płaci mniej

Dlaczego właściciel zakładu oponiarskiego nie różnicuje ceny usługi w zależności od majątku klienta?

Ucieczka


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dlaczego właściciel zakładu oponiarskiego nie różnicuje
> ceny usługi w zależności od majątku klienta?

Nie wiem jak teraz, ale w Krakowie w dzielnicy Dąbie był kiedyś dealer samochodów włoskich "Polinar".
Miał inne cenniki napraw Fiatów i inne Alfa Romeo, choć czasem były to dokładnie te same elementy.
Inne cenniki wymiany oleju itd. i nie chodziło tu o ceny materiałów, tylko robociznę.

Zresztą teraz na allegro sprzedający daną część często publikuje szeroką listę zamienników.
Można odnaleźć tą samą część na innej aukcji, do innego samochodu.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co zrobisz, jeśli się dowiesz, że jeden gospodarz ma 100 krów i sprzedaje mleko po 2 godzinki za litr, a drugi ma 1 krowę i chce 15 godzinek za litr?

Podejmę świadome decyzje o współdziałaniu z innymi, które uwzględnią poprawnie rozumianą rzeczywistość i właściwe przewidywaną przyszłość.

Nie mylić z decyzjami podejmowanymi na podstawie podsuwanych przez was kwitów, sporządzonych tak wyblakle jakby panował powszechny brak tuszu, napisanych tak drobną czcionką jakby panował powszechny brak papieru, obejmujących tak rozległy opis jakby dwóch uczciwych ludzi nie było w stanie porozumieć się w kwestiach wstępnie nieuregulowanych.
szarley (54911 punktów)
>>Co zrobisz, jeśli się dowiesz, że jeden gospodarz ma 100 krów i sprzedaje mleko po 2 godzinki za litr, a drugi ma 1 krowę i chce 15 godzinek za litr?
>Podejmę świadome decyzje o współdziałaniu z innymi, które uwzględnią poprawnie rozumianą rzeczywistość i właściwe przewidywaną przyszłość.

Ale sloooooooogan
W rzeczywistości ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Co zrobisz, jeśli się dowiesz, że jeden gospodarz ma 100 krów i sprzedaje mleko po 2 godzinki za litr, a drugi ma 1 krowę i chce 15 godzinek za litr?
>>Podejmę świadome decyzje o współdziałaniu z innymi, które uwzględnią poprawnie rozumianą rzeczywistość i właściwe przewidywaną przyszłość.
>Ale sloooooooogan
>W rzeczywistości ucieczka

Ucieczka od wypełnienia twojej chciwości.
Twoje życie za moje.
Albo moje za twoje.

Jeżeli szukasz sobie niewolników do wyświadczenia ci renty kapitałowej, to wkrótce może być posucha na rynku niewolników.
szarley (54911 punktów)
>>>>Co zrobisz, jeśli się dowiesz, że jeden gospodarz ma 100 krów i sprzedaje mleko po 2 godzinki za litr, a drugi ma 1 krowę i chce 15 godzinek za litr?
>>>Podejmę świadome decyzje o współdziałaniu z innymi, które uwzględnią poprawnie rozumianą rzeczywistość i właściwe przewidywaną przyszłość.
>>Ale sloooooooogan
>>W rzeczywistości ucieczka
>Ucieczka od wypełnienia twojej chciwości.

Znów zaczynasz obrażać.
Nigdy na niczym nie udowodniłeś mi chciwości

zadałem ci dwa przykłady:
Co zrobisz, jeśli się dowiesz, że jeden gospodarz ma 100 krów i sprzedaje mleko po 2 godzinki za litr, a drugi ma 1 krowę i chce 15 godzinek za litr?
Od którego kupisz mleko?

Pracodawca, mający majątek milion euro proponuje ci za robotę 5000 euro miesięcznie
Pracodawca, mający majątek tysiąc euro proponuje ci za robotę 500 euro miesięcznie
U którego podejmiesz pracę?

Odpowiedziałeś sloganem

>Twoje życie za moje.
>Albo moje za twoje.
A co to za bełkot?
Przełóż to na polski, bo nie rozumiem

>Jeżeli szukasz sobie niewolników...
Znów uciekasz w stawianie chochołów.
Czasem próbuję z tobą normalnie rozmawiać.. znów kończy się obrażaniem i chochołem ,

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Muszę wiedzieć o rozkładzie mienia i muszę je innym wyjawić.
>Szkoda że nie czujesz przymusu UZASADNIENIA tego musu.
Ja zaś żałuję, że Ty nie czujesz przymusu uzasadnienia swojego - tutaj obalonego - twierdzenia.

cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co znaczy nieuznanie mojej własności?
>Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?
>Pisz po polsku

To znaczy, że jeżeli masz udziały w Vonovii i liczysz, że dzięki twoim posiadłościom inni będą świadczyć ci do śmierci, choć Ty dla innych nie kiwniesz nawet palcem w bucie, to może w przyszłości okazać się, że jednak nie.
szarley (54911 punktów)
Co znaczy nieuznanie mojej własności?
Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?
Pisz po polsku

>To znaczy, że jeżeli masz udziały w Vonovii...

Co znaczy nieuznanie mojej własności?
Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?

Odpowiedz kłamco

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co znaczy nieuznanie mojej własności?
>Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?
>Odpowiedz kłamco

Nie przyjdę z bolszewikami i nie wywiozę cie bydlęcym wagonem na Sybir, nie martw się.

Co najwyżej rozwinę odmienny system stosunków społecznych a ty dla własnej korzyści samodzielnie i dobrowolnie wyjawisz swoje posiadłości i poddasz je opodatkowaniu na rzecz pracowników najemnych bez mienia, jako że będziesz chciał być podobny do lepszych, będzie chciał żeby cie zaakceptowali i przyjęli do grupy.

To wszystko.
To nie boli.
To nie jest żadna krzywda dla ciebie.

Świat dziadostwa odejdzie do lamusa i będziemy żyć inaczej, po nowemu, gdzie człowiek człowiekowi nie wilkiem lecz wspolnikem.

Kapujesz coś z tego?
szarley (54911 punktów)
>Kapujesz coś z tego?

Oczywiście
Znów kłamiesz


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54911 punktów)
>>Co znaczy nieuznanie mojej własności?
>>Co znaczy niepodporządkowanie się cudzemu prawu własności?
>>Odpowiedz kłamco
>Nie przyjdę z bolszewikami i nie wywiozę cie bydlęcym wagonem na Sybir, nie martw się.

W świetle tego, co tu napisałeś:
Cytat:
To znaczy, że już wkrótce ani ty, ani wasze sądy, ani wasza policja, ani wasi komornicy, nie powstrzymacie mnie przed wejściem na teren, o którym nie poinformujecie mnie do kogo z imienia i nazwiska należy.


Będziesz musiał użyć przemocy, z wysłaniem na Sybir włącznie.

>Co najwyżej rozwinę odmienny system stosunków społecznych a ty dla własnej korzyści samodzielnie i dobrowolnie wyjawisz swoje posiadłości
Nie widzę żadnej korzyści w tym, że możesz wejść do mojego domu i zabrać meble.

>i poddasz je opodatkowaniu na rzecz pracowników najemnych bez mienia,
1 Zapłacę takie podatki, jaki stanowi prawo
2 Skończ swoje manipulacje.Który urzędnik będzie oceniał, kto jest najemnym pracownikiem bez mienia, a który pracownik ma już wrotki i nic mu się nie należy?
Znów wielekroć to samo pytanie

Proponujesz tzw "dochód gwarantowany" czyli pieniądze mają być dzielone pomiędzy wszystkich , ale w każdym twoim wpisie jest słowna zbitka "pracowników najemnych bez mienia" to dla lepszej manipulacji

>jako że będziesz chciał być podobny do lepszych, będzie chciał żeby cie zaakceptowali i przyjęli do grupy.
Nie mam problemu z akceptacją przez grupę

>To nie jest żadna krzywda dla ciebie.
Oprócz utraty domu sadu, samochodów i prawa do emerytury... żadna krzywda

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Będziesz musiał użyć przemocy, z wysłaniem na Sybir włącznie.

Można się spodziewać, że nie bedzie się krył w środlku nocy, ale zrobi to raczej bez afiszowania się:
Przechodzi Hamerlik obok sadu szarleya i mówi sobie: ta własność nie jest nigdzie ujawniona (choć to nawet nie jest prawdą, jest ujawniona w Księdze Wieczystej, której serwer znajduje się w Sądzie od Ksiąg Wieczystych).
Odbębnia mantrę "Na cudzość sadów mogę przystać po wyjawieniu i opodatkowaniu własności. Do tego czasu cudzość będzie tylko rojeniem prymitywnych umysłów" i hyc przez płot.
Po chwili przychodzi do sadu też Pan Władza (wg Hamerlika kolejny prymitywny umysł), Hamerlik kończy jeść trzecią gruszkę.
- Halo halo, mości Dobrodzieju z Lądka! - woła Pan Władza.
Hamerlik uszy po sobie.
Potem następuje rozmowa, w trakcie której Hamerlik staje się czerwony na buzi.
Pouczony odchodzi, nie można jednak powiedzieć, że czegoś się nauczył..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54911 punktów)
>Hamerlik uszy po sobie.
>Potem następuje rozmowa, w trakcie której Hamerlik staje się czerwony na buzi.

Do tego trzeba mieć jakieś poczucie wstydu
H. uważa, że jeśli sad jest ujęty w księdze , ale nie jego księdze, to może nie uznać własności i gruszek się nawdupiać, aż go przeczyści

Zapomina o jednym... wtargnięcie na cudzy teren to przemoc.
Na przemoc odpowiem widłami

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-12-2020 13:35 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Hamerlik uszy po sobie.
>>Potem następuje rozmowa, w trakcie której Hamerlik staje się czerwony na buzi.
>Do tego trzeba mieć jakieś poczucie wstydu

Hamerlik pracuje nad tym, żeby się go pozbawić. Wyraźnie mu przeszkadza.
Zamienia np. mniejszy wstyd na większą socjopatię. Ale i tak później pewnie wrócą wyrzuty sumienia. Te znów obracają się w żółć.. dużo musiałby zaangażować pracy i środków, żeby to odkręcić.

>Zapomina o jednym... wtargnięcie na cudzy teren to przemoc.
>Na przemoc odpowiem widłami

Jedna uwaga: on nigdzie jeszcze nie wtargnął. Na razie dodaje sobie odwagi słowami, ale kto wie, co zrobi jak ostatecznie straci konytrolę. Skończy się j.w. albo gorzej.
Teraz chodzi raczej o to, by znalazł sobie np. w tobie uście swoich emocji, czy pogróżek.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> H. uważa, że jeśli sad jest ujęty w księdze , ale nie jego księdze,
> to może nie uznać własności i gruszek się nawdupiać, aż go przeczyści

To tylko kolejne rozpaczliwe "pokazuję im". W rzeczywistości pracuje w swoim marketingu i pilnuje, żeby koledzy i koleżanki nie dowiedzieli się jego prawdziwego codziennego samopoczucia..
Przed nimi nie musi i nawet nie chce chojraczyć, ukrył się za fasadą pracowitego męża i ojca. Tu opisał skrawek, na co go niby stać + okrasił tęgą miną.

Ale i tak w głebi duszy jest to samo, co w towarzystwie kolegów i koleżanek z pracy: "malowani chłopcy, a pod spodem.."
Smutne.
www.youtube.com/watch?v=wCIGZWS9I1s

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> H. uważa, że jeśli sad jest ujęty w księdze , ale nie jego księdze,
>> to może nie uznać własności i gruszek się nawdupiać, aż go przeczyści
>To tylko kolejne rozpaczliwe "pokazuję im". W rzeczywistości pracuje w swoim marketingu i pilnuje, żeby koledzy i koleżanki nie dowiedzieli się jego prawdziwego codziennego samopoczucia..

Nie mam powodu do ukrywania się.
Każdy kto chce się czegoś o mnie dowiedzieć, z łatwością może kierowniku niższego szczebla zachodniego korpo, czerpiący z istnienia korpo.

>Przed nimi nie musi i nawet nie chce chojraczyć, ukrył się za fasadą pracowitego męża i ojca. Tu opisał skrawek, na co go niby stać + okrasił tęgą miną.
>Ale i tak w głebi duszy jest to samo, co w towarzystwie kolegów i koleżanek z pracy: "malowani chłopcy, a pod spodem.."
>Smutne.
>www.youtube.com/watch?v=wCIGZWS9I1s

Na nic twoje tanie triki psychologiczne.
Próbujesz ich także na swojej rodzinie?
Bo przecież skoro ktoś taki już jest to czy potrafi w ogóle być inny?
Wszyscy wokół w poczuciu niższości i winy a ty górą?

Jest taka postać serialu, którą w sensie psychologicznym, bardzo mi przypominasz
mrrobot.fandom.com/wiki/Tyrell_Wellick

pewnie ci to pochlebi
szarley (54911 punktów)
>Nie mam powodu do ukrywania się.

Ale masz powód do ukrywania historii swoich finansowych transakcji


>Każdy kto chce się czegoś o mnie dowiedzieć, z łatwością może
... i Hamerlik ucieknie

Za ile zlicytowano 7 arów ziemi, które rzekomo kupiłeś za 350 000 zł?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Za ile zlicytowano 7 arów ziemi, które rzekomo kupiłeś za 350 000 zł?

Nie wiem.
Zrobili co chcieli.
Ta ziemia tak naprawdę nigdy nie była moja.
Kiedyś, wkrótce, jak znajdę czas i rezerwe energii to się dowiem i ci powiem.

Jak będę wiedział i nadal będzie cie to interesowac, to też się dowiesz.

Dopóki jednak nie wiem, to nie udzielę ci takiej informacji.
szarley (54911 punktów)
>>Za ile zlicytowano 7 arów ziemi, które rzekomo kupiłeś za 350 000 zł?
>Nie wiem.

Kłamiesz, albo jesteś totalnym głupcem
Stawiam na to pierwsze


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie wiem. Zrobili co chcieli.

Nadal nie odpowiedziałeś jak to się stało, że nie zająłeś się samodzielną sprzedażą tej działki.
Bezrobotni mają chyba dużo czasu..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Nie wiem. Zrobili co chcieli.
>Nadal nie odpowiedziałeś jak to się stało, że nie zająłeś się samodzielną sprzedażą tej działki.
>Bezrobotni mają chyba dużo czasu..

Bezrobotni w jakim znaczeniu?
W takim, że nie zatrudnieni do realizacji cudzych dążeń?

Wiesz z czym wiązałaby się próba wypełnienia roszczeń i zaspokojenia chciwości innych ludzi?
Najpewniej z kostnicą.

To, że ty nie cenisz moich działań nie znaczy jeszcze, że są bez wartości.
Na tym świecie jest wielu ludzi, którzy poniżają innych po to, żeby im wejść na głowę.

panie kierowniku niższego szczebla zachodniego korpo.

Wiesz choć kto jest tam właścicielem, czy nie obchodzi cię to, bo dostałeś kacykowe i o nic nie pytasz?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nadal nie odpowiedziałeś jak to się stało, że nie zająłeś się samodzielną sprzedażą tej działki.
Bezrobotni mają chyba dużo czasu.. a ty jak sam kiedyś napisałeś, byłeś wtedy bezrobotnym.
Zatem?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-12-2020 14:26 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>kiedyś napisałeś, byłeś wtedy bezrobotnym.

a ty kiedyś napisałeś, że nie piłeś tylko uczyłeś się a tu taka bania
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>kiedyś napisałeś, byłeś wtedy bezrobotnym.
>a ty kiedyś napisałeś, że nie piłeś tylko uczyłeś się a tu taka bania

No ktoś się napił na tej studniówce tego kogoś. Może nawet ów Głodzik. Nie każdy ma takie oryginalne dwuczłonowe nazwisko, jak ty.
By the way nadal nie odpowiedziałeś jak to się stało, że nie zająłeś się samodzielną sprzedażą tej działki.
Wiem. Nie mów. Tajemnica - bezrobotny były właścicielu działki, której "z braku czasu" nie sprzedałeś.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>No ktoś się napił na tej studniówce tego kogoś. Może nawet ów Głodzik. Nie każdy ma takie oryginalne dwuczłonowe nazwisko, jak ty.

Czy nie ty uczyłeś się w technikum elektrycznym w Mielcu, nie ty pracujesz dla Lurgi i nie ty mieszkasz w Zielonkach?

No to z kim ja rozmawiam?
Kim jesteś?

Wychodzi na to, że jesteś tylko anonimowym użytkownikiem internetu tak jak szarley, bez tożsamości.
szarley (54911 punktów)
>Wychodzi na to, że jesteś tylko anonimowym użytkownikiem internetu tak jak szarley, bez tożsamości.

Nie ma znaczenia co o sobie napiszę, ty i tak skłamiesz, żeby manipulować
Osobiście w swoich wpisach zwracałeś się do mnie imieniem i nazwiskiem
Ale Hamerlik i tak wymyśli chochoła

Setki razy pisałem, że mam sad na użytek rodziny a Hamerlik i tak napisze
Cytat:

Chcesz jako właściciel leżeć w swoim sadzie i decydować o zbiorach gruszy przez innych, za co ma ci przysługiwać 99% zebranej gruszy w nieświadomości zbieraczy ile dostałeś ty a ile oni.


Rzucić gównem, może się przyklei


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Osobiście w swoich wpisach zwracałeś się do mnie imieniem i nazwiskiem

Być może ale już lata temu je zapomniałem.

Pytanie, czy gdybyś świecił przy każdym wpisie swoim imieniem i nazwiskiem tak, że każda wyszukiwarka natychmiast je odnajdzie, czy zmieniłbyś ton swojej wypowiedzi i okazywał większy szacunek rozmówcy????

Bo jeśli tak, to będzie dowód, że jawność zmienia ludzką postawę i zmusza do uwzględniania potrzeb innych ludzie, które w tajemnicy masz za nic.

Ukrywaniem swojej tożsamości dowodzisz sensu publicznie jawnej księgi kapitału.

Potrzebujecie tajemnic, żeby uwolnić swój egoizm.
Potrzebujecie tajemnic, żeby uwolnić swoją bezwzględność.
Potrzebujecie tajemnic, żeby stworzyć maskę, za którą kryje się prawdziwe oblicze.

To jest oczywiste, że z jawnym kapitałem nie odważyłbyś się drugiego człowieka zrobić w konia, co byłoby dobre dla "konia" i także nawet dla ciebie, bo współdziałający z tobą zredukowany "koń" nigdy nie da ci tyle co współdziałający rozwinięty człowiek.
09-12-2020 17:26 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Pytanie, czy gdybyś świecił przy każdym wpisie swoim imieniem
> i nazwiskiem tak, że każda wyszukiwarka natychmiast je odnajdzie,
> czy zmieniłbyś ton swojej wypowiedzi i okazywał większy szacunek rozmówcy????

Szacunek powiadasz.
Rozmówcy, który raz pisze że był długo na bezrobotnym, a raz, że w tym samym czasie pracował po 16 h dziennie. Zatem?

> Bo jeśli tak, to będzie dowód, że jawność zmienia ludzką
> postawę i zmusza do uwzględniania potrzeb innych ludzie, które
> w tajemnicy masz za nic.

Jesteś jawny, gdy piszesz że pracujesz w 2009 r. po 16 h dziennie, czy że jesteś bezrobotny?

>Potrzebujecie tajemnic, żeby uwolnić swój egoizm.

Raczej strzec się pasożytow, ja ty.

>Potrzebujecie tajemnic, żeby uwolnić swoją bezwzględność.

Strzec się przed złodziejem, który nieuznaje uczciwie zapracowanego mienia - a i owszem.

>Potrzebujecie tajemnic, żeby stworzyć maskę, za którą kryje się prawdziwe oblicze.

Moi bliscy i znajomi, którym ufam wiedzą, co mam, kim jestem, czego nie mam i gdzie mnie można odnaleźć.
Masz ambicję - zapracuj na te informacje.
Uprzedzam: twoim znalezionym w internecie informacjom zaprzeczał, czy potwierdzał nie będę.
Zapracuj.

> To jest oczywiste, że z jawnym kapitałem nie odważyłbyś
> się drugiego człowieka zrobić w konia, co byłoby dobre dla "konia"
> i także nawet dla ciebie, bo współdziałający z tobą zredukowany "koń"
> nigdy nie da ci tyle co współdziałający rozwinięty człowiek.

Ktoś z forumówiczów tutaj robi cię w konia, bo zadaje ci trudne pytania, bo sto razy napisałes jedno, ala kiedy indziej setkę zupełnie różnych rzeczy?

I dociskają cię do muru żebyś w końcu wykrztusił z siebie, co oznacza m.in. "nieuznawanie niejawnej i nieopodoatkowanej właności"?
Lub dlaczego nie kiwnąłeś palcem w sprawie swojej działki?



Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Uprzedzam: twoim znalezionym w internecie informacjom zaprzeczał, czy potwierdzał nie będę.

Przecież już zaprzeczyles, że ty to ty, więc co jeszcze mógłbyś potwierdzić?

Że to żółte w plastiku to oranzada?



Techniku elektryku?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Przecież już zaprzeczyles, że ty to ty, więc co jeszcze mógłbyś potwierdzić?

A gdzie? Powyższe zdanie powinno mieć o jedno "ty" mniej.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54911 punktów)
>I dociskają cię do muru żebyś w końcu wykrztusił z siebie, co oznacza m.in. "nieuznawanie niejawnej i nieopodoatkowanej właności"?

To już wyjaśnił, co prawda najpierw mętnie jako nieuznawanie czyjejś władzy w obrębie niejawnej i nieopodatkowanej własności, ale potem wykrztusił, że daje sobie prawo dowolnego dysponowania cudzą własnością, w tym prawo do wchodzenia do prywatnych domów, na prywatne pola i zabierania co mu się podoba

Jeśli kombajn jest niepodpisany i nie ma go w księdze, to Hamerlik daje sobie prawo do zabrania tego kombajnu wjazdu na niepodpisane pole pszenicy i zżęcie zboża.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeśli kombajn jest niepodpisany i nie ma go w księdze, to Hamerlik daje sobie prawo do zabrania tego kombajnu wjazdu na niepodpisane pole pszenicy i zżęcie zboża.

Jeżeli to twój kombajn, twoja pszenica i nikt prócz ciebie nie wie, że są twoje, to daje sobie prawo nieoddania połowy bochenka chleba, który sam upiekłem twojej policji, żeby za ten chleb broniła twoich posiadłości, o których nikt nie wie, że są twoje, prócz policjantów, którzy dowiadują się tego od ciebie dopiero jak im o tym powiesz.

Sam im oddaj połowę swojego chleba a nie będziesz przysyłał do mnie swoich poborców i komorników, żeby przemocą mi chleb zabrali.
szarley (54911 punktów)
I znów ucieczka
>>Jeśli kombajn jest niepodpisany i nie ma go w księdze, to Hamerlik daje sobie prawo do zabrania tego kombajnu wjazdu na niepodpisane pole pszenicy i zżęcie zboża.
>Jeżeli to twój kombajn, ...
... to się od niego odwal

> twoja pszenica ...
... to się od niej odwal

Nie twoja , nie ruszaj złodzieju

>to daje sobie prawo nieoddania połowy bochenka chleba, który sam upiekłem
Nigdy nie upiekłeś chleba, nigdy nie zebrałeś pszenicy. To inni robią dla ciebie

>twojej policji,
Twojej policji, która chroni TWÓJ niepodpisany i nieopodatkowany samochód

>o których nikt nie wie, że są twoje,
o którym nikt nie wie, że jest twój

>prócz policjantów, którzy dowiadują się tego od ciebie dopiero jak im o tym powiesz.
prócz policjantów, którzy dowiadują się tego od ciebie dopiero jak im o tym powiesz.

>Sam im oddaj połowę swojego chleba
Oddaję, ponad połowa zapracowanych przeze mnie pieniędzy idzie na podatki, na twój Kindergeld, dopłaty do czynszu i na alimenta, które za ciebie płacę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Oddaję, ponad połowa zapracowanych przeze mnie pieniędzy idzie na podatki, na twój Kindergeld, dopłaty do czynszu i na alimenta, które za ciebie płacę

Kindergeld nie jest dla mnie. Nie jestem dzieckiem.

Kindergeld to fundusz wsparcia rozwoju obcych dzieci, które w przyszlosci mają wam wyświadczyć renty kapitałowe, bo swoich nie urodziliście, którego źródłem jest częściowy zwrot tego co przymusem odebraliscie ich rodzicom.

Zwrot części haraczu dla przyszłych korzyści ekonomicznych to żadne dobrodziejstwo ani też żaden "wspólny projekt".
09-12-2020 17:26 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Osobiście w swoich wpisach zwracałeś się do mnie imieniem i nazwiskiem
>Być może ale już lata temu je zapomniałem.

Tak jak za ile spieniężono twoją działkę?
Tere-fere.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-12-2020 17:32 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> jawność zmienia ludzką postawę i zmusza do uwzględniania potrzeb
> innych ludzie, które w tajemnicy masz za nic.

Ujawniasz przed kolegami swoje oczekiwania tudzież żądania, czy tylko bezpiecznie przed anonimowymi użytkownikami forum?
Może niedoszła twoja jawność zmusi twoich kolegów do uwzględniania twoich potrzeb, których nie znając, mają za nic.

A może zobliguje do czegoś innego... czyżbyś był nieświadom, czego naprawdę?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-12-2020 18:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Osobiście w swoich wpisach zwracałeś się do mnie imieniem i nazwiskiem
>Być może ale już lata temu je zapomniałem.
A to już twój problem
Nie zmienia to faktu, że nie jestem "anonimowym użytkownikiem internetu"
Ale to nie ma znaczenia, ty i tak namalujesz swojego chochoła

>Pytanie, czy gdybyś świecił przy każdym wpisie swoim imieniem i nazwiskiem tak, że każda wyszukiwarka natychmiast je odnajdzie, czy zmieniłbyś ton swojej wypowiedzi i okazywał większy szacunek rozmówcy????
Tobie?
Nie.
Zapracowałeś na pogardę, także tym :

Cytat:
Chcesz jako właściciel leżeć w swoim sadzie i decydować o zbiorach gruszy przez innych, za co ma ci przysługiwać 99% zebranej gruszy w nieświadomości zbieraczy ile dostałeś ty a ile oni.

I wielooooooooooooooooma kłamstwami na mój temat

Napisałeś, że jestem wrogiem autorskich programów nauczania
Wiesz chociaż w jakiej szkole pracowałem?

Nie wiesz, więc to też sobie wymyśliłeś

Napisałeś, że nie mam dzieci
Ile mam dzieci?
Nie ma znaczenia, twój chochoł nie ma i to ci wystarczy

Jawność nie ma znaczenia, co sam udowodniłeś uciekając od odpowiedzi na pytanie czy wybrałbyś lepszą płacę u bogatego właściciela czy gorszą u biednego

>Ukrywaniem swojej tożsamości dowodzisz sensu publicznie jawnej księgi kapitału.
Q.E.D.
Nie ukryłem swojej tożsamości, więc dowiodłeś bezsens publicznie jawnej księgi kapitału.
TY dowiodłeś

>To jest oczywiste, że z jawnym kapitałem nie odważyłbyś się drugiego człowieka zrobić w konia,
Udowodnij, że kogoś zrobiłem w konia
Nie masz dowodu?
Kłamiesz

Jak zwykle, tylko kłamiesz
Obrzucasz gównem a potem ucieczka

Zasługujesz na pogardę


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Czy nie ty uczyłeś się w technikum elektrycznym w Mielcu,
> nie ty pracujesz dla Lurgi i nie ty mieszkasz w Zielonkach?

Kto wie? Ja wiem.

> Wychodzi na to, że jesteś tylko anonimowym użytkownikiem
> internetu tak jak szarley, bez tożsamości.

Jeśli nawet dla ciebie tak, to jakie ma to znaczenie? Jeśli anonimowy użytkownik internetu poda ci prawa Maxwella czy oznacza to, ze możesz je łatwiej ignorować, niż gdy poda ci to znany z imienia, nazwiska, uniwersytetu, wieku i stanu posiadania profesor?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-12-2020 18:09 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeśli nawet dla ciebie tak, to jakie ma to znaczenie? Jeśli anonimowy użytkownik internetu poda ci prawa Maxwella czy oznacza to, ze możesz je łatwiej ignorować, niż gdy poda ci to znany z imienia, nazwiska, uniwersytetu, wieku i stanu posiadania profesor?

Dlatego zamiast bronić swojego prawa utajnionej i nieopodatkowanej własności rozpisywales się o moim zyciorysie, zajmując się głównie oskarżeniami?

Bo nie ważne kto mówi ale o czym się mówi?

Co za arogancja!
09-12-2020 18:30 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dlatego zamiast bronić swojego prawa utajnionej i nieopodatkowanej
> własności

Bronić przed kim lub przed czym? Nikt i nic go* przecież realnie nie atakuje.

> rozpisywales się o moim zyciorysie, zajmując się głównie oskarżeniami?

Pisałem już tu wielokrotnie: każdy z nas łącznie z tobą, publikuje tu co chce napisać, resztę ukrywa.
Odnoszę się ściśle do niekonsekwencji twoich wpisów. Nie chcę pisać, że odnoszę się do twoich kłamstw, bo zapewne robisz to w emocjach lub nieświadomie. A czasem brniesz w urażonej narcystycznej dumie.
Ale hipokryzję czuć na kilometr.
Rozmowę z tobą traktuję jako prostą i niewymagajacą zbytnich umiejętnosci gimnastykę umysłu (w tym pamięci).

>Bo nie ważne kto mówi ale o czym się mówi?

A czyż nie to własnie probowała zareklamować ci chętnie racjonalistka? Czyżby pamięć wyparowała? Albo..

>Co za arogancja!

Co za hipokryzja.
Bezrobotny pracowniku po 16h/dzień.

* prawa do niepublicznej i opodatkowanej na obecnych zasadach własności


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-12-2020 19:17 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Dlatego zamiast bronić swojego prawa utajnionej i nieopodatkowanej
>> własności
>Bronić przed kim lub przed czym? Nikt i nic go* przecież realnie nie atakuje.

Przed postrzeganiem go jako niesprawiedliwe.

Ja je tak widzę.

Podobnie wiedzę wasz państwowy przymus egzekucyjny i państwowy pieniądz.

Nic sobie z tego nie robisz?
Ja też nic nie zrobię sobie z twojego poczucia sprawiedliwosci.

Chętnie racjonalistka czuje się komfortowo z ukrytą za nikiem tożsamością, bo ma dystans do ludzi, nie ufa im.

Taki właśnie świat stworzyliście, w którym nie należy ufać drugiemu człowiekowi i nie może się przed nim otworzyć.

U wielu ludzi tajemnice budzą zło.
W ukryciu stają się tym, kim na widoku nie staliby się.

Tajemnice nie są narzędziem obrony słabych tylko narzędziem napasci silnych, którzy mogą atakować nieświadome słabe jednostki pojedynczo.
Jawność i świadomość zgrupowałyby słabych w reakcji na zło a ze zorganizowana grupą nawet sprawny cwaniak sobie nie poradzi.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
W odpowiedzi na twój wpis od tyłu:
Jawność jest sprawą wtórną w stosunku do jedności grupy. Mylisz przyczyny ze skutkami: popracuj nad jednościa słabych, może wtedy zaczną się przed tobą otwierać i coś się o nich dowiesz.
Teraz próbujesz iść na skróty. Gdzie zaszedłeś - nigdzie.

Druga sprawa - ten kto ma złe zamiary względem ludzi, widzi niepubliczność jako zło.
I oczywiście: złodziej, który chce ukraść właścicielowi Mercedesa pomstuje, jeśli nie jest przygotowany na autorski szyfr, którego nie jest w stanie rozgryźć. "Zły własciciel" - powie.
Faktycznie u wielu ludzi ze złymi zamiarami, niepubliczność budzi odruch niechęci.
Chcą wykraść np. dane wrażliwe, żeby np. wziąć na kogoś kredyt. A to nie takie łatwe.
Trudno oczekiwać, żeby ekshibicjonista zrozumiał potrzebę młodej dziewczyny zakrywania przed nia rzeczy, których nie chce widzieć.
Trudno oczekiwać, że przyjemnośc którą ktos taki chce zrobic sobie jej kosztem, bedzie pozytywnie odbierana.
A i ona ma prawo do prywatności - trudno mu będzie to zrozumieć.

> Ja je tak widzę.

Nie pierwszy raz opisujesz swój redukcjonizm i chciejstwo.

>Podobnie wiedzę wasz państwowy przymus egzekucyjny i państwowy pieniądz.

Urzędnicy dbają w ten sposób o wywiązywanie się z umowy.
Nie tyle nie robię, co uważam, że to sprawiedliwe. Już pisałem: gdyby połowa ludzi jak ty nie spłacała zobowiązań, jakiż poziom oprocentowania mielibyśmy teraz?
Kto z uczciwych ludzi, mających plan na życie i fach w ręku, mogłby wziąć taki kredyt?

>Ja też nic nie zrobię sobie z twojego poczucia sprawiedliwosci.

Widać, gdzie cię to zaprowadziło.

> Chętnie racjonalistka czuje się komfortowo z ukrytą za nikiem
> tożsamością, bo ma dystans do ludzi, nie ufa im.

Nie wiem, czy to kwestia zaufania. Zapewnie tak jak ja, ma swoje grono przyjaciół, rodziny, być może męża, którzy znają ją lepiej lub gorzej - ona to reguluje i ma do tego pełne prawo.

> Taki właśnie świat stworzyliście, w którym nie należy ufać drugiemu
> człowiekowi i nie może się przed nim otworzyć.

Może byłbyś szczęśliwszy w plemieniu Papuasów 500 lat temu, wtedy może miałbyś lżej.
Dziś ludzie coś od Ciebie wymagają i stawiają granice, co niekoniecznie ci pasuje, w tym zapewne tkwi 'problem'.
Nie mydl jednak oczu, że nie rozumiesz obecnych zasad, skoro zamykasz w nocy swój samochód przed bezdomnymi.

Dobrze je rozumiesz. W kosekwencji ci inni też dobrze rozumieja twoją chęc wtargnięcie w ich życie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-12-2020 13:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wiesz z czym wiązałaby się próba wypełnienia roszczeń

Banku? Ze sprzedażą działki. Zyskowną w porównaniu do licytacji.

> i zaspokojenia chciwości innych ludzi?

Nie opisywałeś tu wątku "zaspokajania chciwości innych ludzi" w kontekście swojego długu.

> Najpewniej z kostnicą

Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale chyba ci czymś grożono. Wiesz, że groźby tego typu są karalne. Skorzystałeś ze swojego prawa do obrony przez Sąd, Policję?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-12-2020 08:15 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Każdy kto chce się czegoś o mnie dowiedzieć, z łatwością może

Tak. I mówisz koledze z pracy "nie powstrzymasz mnie przed wejściem na teren, o którym nie poinformowałeś mnie do kogo z imienia i nazwiska należy"?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
08-12-2020 17:51 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>"malowani chłopcy, a pod spodem.."

Jacek Głodzik (35558 punktów)
Znacznie lepiej posługujesz się paintem, niż linkami do wiki z fizyką.
Na zdjęciu to jednak nie jestem ja.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-12-2020 10:40 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Znacznie lepiej posługujesz się paintem, niż linkami do wiki z fizyką.
>Na zdjęciu to jednak nie jestem ja.

W takim razie pomyliłem cię z kimś innym
www.goldenline.pl/jacek-glodzik/
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>Ale ja powiedzialem już szarleyowi, że nie chcę niczego co wytworzyli dawni ludzie i dawne systemy, niech sobie szarley dogorywa w swoim domu tak jak jego dziadowie.

>Chcę się tylko uwolnić od podłych norm społecznych współczesnego kapitalizmu i potrzebuje choć kawałek ziemi, trochę zasobów i trochę energii, żeby móc żyć inaczej niż współcześni ludzie.

Tylko powiedz kto będzie tak głupi, aby tworzyć kapitał w tej strefie, skoro Twój system jest tak wymyślony, żeby całą rentę kapitałową zżerały podatki ?

(nie mówię o zasobach naturalnych - które są własnością feudalną - tylko o kapitale, który się wytwarza inwestując prace)

Czemu ktoś miałby to robić ? Liczysz, że znajdziesz jakichś altruistów ?

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tylko powiedz kto będzie tak głupi, aby tworzyć kapitał w tej strefie, skoro Twój system jest tak wymyślony, żeby całą rentę kapitałową zżerały podatki ?

Bazujesz na wadliwej definicji kapitału.
Wyobrazasz sobie pewnie na podstawie, wspolczesnych, fałszywych definicji kapitału, że kapitał to rzecz.

Nie, kapitał to po prostu prawo własności.

Kto w moim świecie będzie chciał wejść w prawa właściciela, gdzie własność będzie opodatkowana?

Każdy, tak samo jak współcześnie.

Ty, który nie będziesz chciał sam kopać rowu a jedynie myśleć i decydować za innych gdzie mają ów row wykopać.

Kapitał to władza a każdy z nas pragnie władzy.
Żaden podatek popędu do władzy nie stłumi,v chyba że taki, przy którym żadnej władzy nad innymi nie będziesz mógł zdobyć.

Moj model ogranicza zdolność koncentracji władzy. Nie zdobędziesz jej tyle ile potencjalnie w kapitalizmie opartym na utajnionej i wolnej od opodatkowania własności.

Ale to nic, bo spoleczenstwo z lepszą dystrybucją dobra będzie efektywniejsze.

Jestes przeciwnikiem władzy centralnej, w odróżnieniu od szarleya, który wierzy, że wszystkim i tak rządzi jego bog, więc powinieneś mnie zrozumieć.

Władza centralna to zło.
Potężna koncentracja własności to zło.
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)
>>Tylko powiedz kto będzie tak głupi, aby tworzyć kapitał w tej strefie, skoro Twój system jest tak wymyślony, żeby całą rentę kapitałową zżerały podatki ?
>Bazujesz na wadliwej definicji kapitału.
>Wyobrazasz sobie pewnie na podstawie, wspolczesnych, fałszywych definicji kapitału, że kapitał to rzecz.
>Nie, kapitał to po prostu prawo własności.
>Kto w moim świecie będzie chciał wejść w prawa właściciela, gdzie własność będzie opodatkowana?
>Każdy, tak samo jak współcześnie.
>Ty, który nie będziesz chciał sam kopać rowu a jedynie myśleć i decydować za innych gdzie mają ów row wykopać.
>Kapitał to władza a każdy z nas pragnie władzy.
>Żaden podatek popędu do władzy nie stłumi,v chyba że taki, przy którym żadnej władzy nad innymi nie będziesz mógł zdobyć.

Jeżeli przykładowo w Twojej strefie ekonomicznej ktoś zbuduje urządzenie do automatycznego połowu ryb, to będzie musiał płacić na rzecz pozostałych, którzy pozyskują ryby gołymi rękami ?

>Moj model ogranicza zdolność koncentracji władzy. Nie zdobędziesz jej tyle ile potencjalnie w kapitalizmie opartym na utajnionej i wolnej od opodatkowania własności.
>Ale to nic, bo spoleczenstwo z lepszą dystrybucją dobra będzie efektywniejsze.
>Jestes przeciwnikiem władzy centralnej, w odróżnieniu od szarleya, który wierzy, że wszystkim i tak rządzi jego bog, więc powinieneś mnie zrozumieć.
>Władza centralna to zło.
>Potężna koncentracja własności to zło.

W tym rzecz, że ja się nie zgadzam z tym, że posiadania kapitału zwiększa władze tego kto go posiada w stosunku do tego kto go nie posiada. Przecież nawet nie mając żadnego kapitału, mógłbyś żyć jak chcesz, samodzielnie pozyskując i przetwarzając zasoby i nie wchodząc w jakiekolwiek relacje gospodarcze z tym kto kapitał posiada.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeżeli przykładowo w Twojej strefie ekonomicznej ktoś zbuduje urządzenie do automatycznego połowu ryb, to będzie musiał płacić na rzecz pozostałych, którzy pozyskują ryby gołymi rękami ?

Oczywiscie ze TAK.
W moim modelu zawsze płacisz podatek od własności i proporcjonalny do wartości twojej posiadłości.
I chocbys wynalaz coś z niczego i nikt by ci w tym nie pomógł w moim modelu nie możesz sprzedać swoich świadczeń jeżeli nie zapłacisz podatku od własności.

I wyjaśniam dlaczego, bo zaraz wyjedziesz z bzdurnym poczuciem sprawiedliwosci.

Bo czynisz ludzi od twojego urządzenia zależnymi i zyskujesz zdolność podporządkowania ich swojej woli a w ich interesie jest to, żeby pozostać niezależnymi i żeby twoja władza nad nimi zawsze pozostała umiarkowana.

Powiesz, że mogą nie skorzystać z twojego świadczenia?
Otóż nie mogą, bo mają potrzeby i jak wszystkie istoty będą instynktownie podążać za swoimi potrzebami.

adonai.pl/opowiadania/zycie/?id=160

Skoro wiesz, że masz małpi umysł i rozumiesz, że nie zdołasz się oprzeć to musisz innym uniemozliwc stworzenie pułapki.

Nie ma żadnej uniwersalnej sprawiedliwosci.
Jest system stosunków społecznych w którym społeczeństwo rozwija się dobrze i taki w którym ulega redukcji.

Zwolnienie posiadłości, które przedstawiają dla ludzie wielką wartość, jest akceptacją niewolnictwa, jest antyspołeczne i niemoralne, jest niszczące i zabójcze.

>Przecież nawet nie mając żadnego kapitału, mógłbyś żyć jak chcesz, samodzielnie pozyskując i przetwarzając zasoby i nie wchodząc w jakiekolwiek relacje gospodarcze z tym kto kapitał posiada.

Teoretycznie moglbys ale 6 miliardów przypadków tego nie potwierdza, co oznacza, że praktycznie nie możesz.

Opowiadasz o widzimisię niezależnych ludzi ale nie o prawdziwym życiu, które ujawnia wiele ograniczeń ludzkiej psyche.
W ksztaltowaniu stosunków społecznych, w tym gospodarczych trzeba te wszytkie ograniczenia brać pod uwagę.

Jeżeli rozumuje się społecznie to nie dopuszcza się do wykorzystania człowieka przez czlowieka nawet wtedy, gdy istnieje istotna różnica intelektualna, bo rowy kopią i drogi budują, które są nam egzystancjelnie potrzebne, zwykli ludzie a nie cwaniaki.
Zwykły czlowiek dla dobra wspólnego musi pozostać w kondycji i zapewnić sobie warunki rozwojowe.

A to znaczy, że cwaniakow potrzeba koniecznie ograniczyć.
I nawet gdyby stała za cwaniakami potężna inteligencja, dajaca im ogromną przewagę nad innymi, to i tak NIE WOLNO dopuścić do wykształcenia się potężnych różnic społecznych.

Jeżeli "głupi" nie potrafi zdobyć wystarczająco dla siebie w umowie, to należy tak zmieniać środowisko umów aż zdobędzie.

Wyjawienie własności i opodatkowanie jej, jest taką zmianą środowiska, z której wyniknie mniej dla cwaniakow i więcej dla prostaków, co, jak dowiódła historia ludzkości, jest społeczeństwu potrzebne.

Oczywiście nie można przesadzić w drugą stronę, dlatego podatek od własności wybierany w jawnej demokracji bezpośredniej.

Ludzie sami sobie określają podatek, zakładając, że każdy jest w jakimś posiadaniu.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co innego złodziej, ten włamie się do domu, o którym wie, że coś jest

Kiedy najemny pracownik dwuosobowej firmy, który niczego nie posiada, dowie się, że podział dochodu w tej firmie pomiędzy właścicielem i pracownikiem wynosi 100/1, wtedy zrozumie, że jego szef jest zwykłym złodziejem i inny złodziej kradnący na mieście rowery wobec złodziejstwa szefa, jest tylko drobną plotką.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Kiedy najemny pracownik dwuosobowej firmy, który niczego nie posiada, dowie się, że podział dochodu w tej firmie pomiędzy właścicielem i pracownikiem wynosi 100/1, wtedy zrozumie, że jego szef jest zwykłym złodziejem
Pytanie od jakiej proporcji podział dochodu można uznać za uczciwy?


cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Kiedy najemny pracownik dwuosobowej firmy, który niczego nie posiada, dowie się, że podział dochodu w tej firmie pomiędzy właścicielem i pracownikiem wynosi 100/1, wtedy zrozumie, że jego szef jest zwykłym złodziejem
>Pytanie od jakiej proporcji podział dochodu można uznać za uczciwy?

Taki, który przy pełnej świadomości podziału dóbr u wszystkich, zostanie przez storny zaakceptowany.

Nie mylić z nieuswiadomionym podzialem.
szarley (54911 punktów)
>>>Kiedy najemny pracownik dwuosobowej firmy, który niczego nie posiada, dowie się, że podział dochodu w tej firmie pomiędzy właścicielem i pracownikiem wynosi 100/1, wtedy zrozumie, że jego szef jest zwykłym złodziejem
>>Pytanie od jakiej proporcji podział dochodu można uznać za uczciwy?
>Taki, który przy pełnej świadomości podziału dóbr u wszystkich, zostanie przez storny zaakceptowany.
>Nie mylić z nieuswiadomionym podzialem.

Przykład oponiarza
Ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Kiedy najemny pracownik dwuosobowej firmy, który niczego nie posiada, dowie się, że podział dochodu w tej firmie pomiędzy właścicielem i pracownikiem wynosi 100/1, wtedy zrozumie, że jego szef jest zwykłym złodziejem
>>Pytanie od jakiej proporcji podział dochodu można uznać za uczciwy?
>Taki, który przy pełnej świadomości podziału dóbr u wszystkich, zostanie przez storny zaakceptowany.
W takim razie umowy o pracę musiałyby określać odsetki dochodów firm, co nie ułatwia pracownikom weryfikowania czy są respektowane.

cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co innego złodziej, ten włamie się do domu, o którym wie, że coś jest

W jakim stopniu złodziejowi pomaga wiedza o tym, że "biedny emeryt" kryje w piwnicy sztabkę złota wobec pomocy jaką zapewnia mu tajemnica mienia i niewiedza innych skąd ma swój nowiutki mercedes?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Krystian Hamerlik - Konopka napisał, że mieszkałem w Genewie na koszt "roboli" To jest kłamstwo i grzecznie proszę, skoro nie poradzisz twojego zarzutu udowodnić,
A dlaczego to miałby być zarzut, skoro taka - przykładowo - królowa brytyjska też sobie żyje na koszt poddanych?

cr

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365