David Hilbert wielkim matematykiem był. W jego wikipedycznej biografii znajduje się następująca informacja:
"W listopadzie 1915 wyprowadził (kilka dni przed Einsteinem) równania pola w ogólnej teorii względności. Nie były one "naprawdę ogólnie kowariantne"[6], w przeciwieństwie do równań teorii Einsteina, "która obejmowała wszystkie formy ruchu"[6]."
Z info jak wyżej wynika, iż przyczynił się w sposób krytyczny do sformułowania ogólnej teorii względności. Krytyczne równania, wyprowadził kilka dni przed Einsteinem. Co więcej, a czego już w owej info nie ma, podzielił się swym odkryciem z Einsteinem, który zaraz potem wyprowadził "swoje" równania już bez hilbertowskiej wady.
Tropiąc krętactwa Einsteina staram się wskazywać na jego charakterystyczne modus operandi/wzorzec zachowań - polegający na przejęciu dorobku naukowego innego naukowca/naukowców, ewentualnym nieznacznym uzupełnieniu go swoim dorobkiem i przypisaniu całego odkrycia swojej osobie.
Klasycznym exemplum takiego właśnie postępowania jest szczególna teoria względności, która została opracowana przez innych naukowców ( w szczególności przez Poincare i Lorentza) , do których osiągnięć Einstein w ogóle nie odniósł się w swoim artykule na temat - pozbawionym jakichkolwiek przypisów.
Tutaj mamy kolejny przypadek z serii.
Cytat jak wyżej z Wikipedii jest opatrzony przypisem nr 6 - "Walter Isaacson, Einstein. Jego życie, jego wszechświat.", z którego wynika, iż info o tym że równanie Hilberta nie było "naprawdę ogólnie kowariantne" zostało zaczerpnięte z pracy Waltera Isaacsona o tytule jak wyżej.
Problem polega na tym, iż autor ów ma korzenie żydowskie (Isaacson was born in New Orleans, Louisiana, the son of Irwin and Betty Lee (Seff) Isaacson. His father was a "kindly Jewish distracted humanist engineer with a reverence for science" -
en.wikipedia.org/wiki/Walter_Isaacson) - i jako taki nie może być traktowany jako w pełni obiektywy autorytet w debacie nad plagiatami Einsteina. Wiele razy już bowiem na forum "Racjonalisty" wykazano, jak wielka solidarność etniczna potrafi panować wśród Żydów. Dlatego też prosiłbym o jak najwięcej opinii na temat - osób znających się na rzeczy. Chodzi o to, czy, primo, owo debatowane równanie nie było kowariantne, secundo czy nawet jak nie było, to jednak ze względu na swoją istotność i jakość nie konstytuowało zasadniczych zrębów OTW? Bo tak jak w przypadku STW należy mówić iż jest to teoria Poincare, dodając ewentualnie na drugim miejscu Einsteina, tak - znów wiele wskazuje na to, iż podobnie jest w przypadku OTW - teorii Hilberta/Einsteina.
pl.wikipedia.org/wiki/David_Hilbert