 |
Spokojnie, to tylko kolejny krok... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-02-2021 21:21 | DyktaFon (9281 punktów) | Spokojnie, to tylko kolejny krok... | Zakaz aborcji to tylko kolejny krok wtrącania się państwa w życie swoich obywateli. Wcześniejsze to m. in. konieczność uzyskanie pozwolenia na budowanie czegoś na swojej działce, konieczność spowiadania się z zarobionych pieniędzy, konieczność uczenia dzieci tylko tego, co życzy sobie państwowy monopolista szkolnictwa.
Proszę więc osoby, które uważają wszystkie powyższe drobne kroczki we wciskaniu się państwa w każdą możliwą dziedzinę życia, za słuszne o nie protestowanie przy kolejnym kroku... Jak się mówi A, to trzeba mieć odwagę przyjąć B, C i kolejne litery alfabetu... Aż do całkowitego przejęcia czyjegoś życia przez państwo... Tak chcemy - tak mamy. Jest demokracja. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Zakaz aborcji to tylko kolejny krok wtrącania się państwa w życie swoich obywateli. Wcześniejsze to >m. in. konieczność uzyskanie pozwolenia na budowanie czegoś na swojej działce,
Liberałowie to przeważnie ludzie, którzy nie poradzili zbudować domu, ale winę za to zwalają na "socjalizm" zamiast na własne ....
Jeśli, ktoś dom pobudował, jest zwolennikiem MPZP, żeby mu nikt obok nie postawił świniarni ani spalarni odpadów
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Zakaz aborcji to tylko kolejny krok wtrącania się państwa w życie swoich obywateli. Wcześniejsze to >m. in. konieczność uzyskanie pozwolenia na budowanie czegoś na swojej działce, konieczność >spowiadania się z zarobionych pieniędzy, konieczność uczenia dzieci tylko tego, co życzy sobie >państwowy monopolista szkolnictwa. >Proszę więc osoby, które uważają wszystkie powyższe drobne kroczki we wciskaniu się państwa w każdą >możliwą dziedzinę życia, za słuszne o nie protestowanie przy kolejnym kroku... Jak się mówi A, to >trzeba mieć odwagę przyjąć B, C i kolejne litery alfabetu... Aż do całkowitego przejęcia czyjegoś >życia przez państwo... Tak chcemy - tak mamy. Jest demokracja.
Jak ludzie zapominają. Już była taka demokracja nazwana socjalistyczną.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | anarchistyczne ciągąty? | >Zakaz aborcji to tylko kolejny krok wtrącania się państwa w życie swoich obywateli. Wcześniejsze to >m. in. konieczność uzyskanie pozwolenia na budowanie czegoś na swojej działce, konieczność >spowiadania się z zarobionych pieniędzy, konieczność uczenia dzieci tylko tego, co życzy sobie >państwowy monopolista szkolnictwa. >Proszę więc osoby, które uważają wszystkie powyższe drobne kroczki we wciskaniu się państwa w każdą >możliwą dziedzinę życia, za słuszne o nie protestowanie przy kolejnym kroku... Jak się mówi A, to >trzeba mieć odwagę przyjąć B, C i kolejne litery alfabetu... Aż do całkowitego przejęcia czyjegoś >życia przez państwo... Tak chcemy - tak mamy. Jest demokracja.
Myśli pan, że likwidacja instytucji państwa uczyniłaby życie szczęśliwszym?
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: anarchistyczne ciągąty? |
> Myśli pan, że likwidacja instytucji państwa uczyniłaby życie szczęśliwszym?Myślę, że ograniczenie wszechobecności państwa uczyniłaby życie prostszym... Choć dla niektórych zapewne mniej szczęśliwym  Bo kto by się nimi opiekował...
|
|
|  | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | złoty środek. | > >Myśli pan, że likwidacja instytucji państwa uczyniłaby życie szczęśliwszym?> Myślę, że ograniczenie wszechobecności państwa uczyniłaby życie prostszym... Choć dla niektórych >zapewne mniej szczęśliwym  Ograniczenie do czego, do jakich rozmiarów tej obecności??? Problemem jest przerost kompetencji państwa ale takim samym problemem jest jego nieobecność w sytuacjach gdy powinno mocno i skutecznie interweniować. Chodzi tu o znalezienia jakiegoś złotego środka.
|
|
| |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | Odp: złoty środek. | > >>Myśli pan, że likwidacja instytucji państwa uczyniłaby życie szczęśliwszym?> >Myślę, że ograniczenie wszechobecności państwa uczyniłaby życie prostszym... Choć dla niektórych >zapewne mniej szczęśliwym  > Ograniczenie do czego, do jakich rozmiarów tej obecności???> Problemem jest przerost kompetencji państwa ale takim samym problemem jest jego nieobecność w sytuacjach gdy powinno mocno i skutecznie interweniować.> Chodzi tu o znalezienia jakiegoś złotego środka."Złoty środek" jest, był i będzie dla każdego rodzaju władzy zawsze jeden: maksymalizacja kontroli nad każdym obywatelem dostosowana do aktualnych możliwości technicznych cywilizacji z jednoczesnym zapewnieniem, że kontrolowani pozostaną w naiwnej nieświadomości faktu bycia kontrolowanymi lub wręcz sami będą chcieli być nieświadomie kontrolowanymi, bo będą uznawać to za coś ułatwiającego życie, ułatwiającego zdobywanie wiedzy i dóbr materialnych lub rozrywkę, a nie za kontrolę.Jeżeli ktoś ma inne zdanie, to zapraszam do rządzenia. A jeżeli ktoś nie chce rządzić, a dalej krzyczy hasłami o wtrącaniu się władzy w jego życie, to niech sobie zaśpiewa "o naiwny, naiwny, naiwny...".
|
|
| | |  | | DyktaFon (9281 punktów) |
>"Złoty środek" jest, był i będzie dla każdego rodzaju władzy zawsze jeden:
Złoty środek nie ma być dla władzy. Ma być dla obywateli. Dla władzy nie ma w ogóle środka... jest tylko zawsze więcej władzy...
|
|
| | | |  | | Rowerex (859 punktów) | >>"Złoty środek" jest, był i będzie dla każdego rodzaju władzy zawsze jeden: >Złoty środek nie ma być dla władzy. Ma być dla obywateli.
W sumie racja - obywatel może zbiorowo zmienić władzę, by zyskać ów "złoty środek" lub by istniejący poddać "rewizji i aktualizacji", ale...
> Dla władzy nie ma w ogóle środka... jest tylko zawsze więcej władzy...
...ale ów obywatel zmieniając i obalając jedną władzę tworzy kolejną władzę, a czego chce każda władza, i ta stara, i ta nowa, i ta jakakolwiek, to sam napisałeś.
Jak ktoś chce, to może władzy nie uznawać - można zacząć od wyrzucenia zegarka i nie zwracania uwagi na nic, co wskazuje czas mierzony w standardowych jednostkach fizycznych - przecież rozróżnienie między dniem i nocą jest wystarczające, po co dzielić dni na godziny, godziny na minuty, minuty na sekundy, po co liczyć lata, wszak ten podział ma na celu wyłącznie upodlenie obywatela, zmuszenie go do karności i do grania nakreślonej odgórnie roli pod dyktando upływających sekund - "czas to pieniądz, a pieniądz to władza".
|
|
| | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>"Złoty środek" jest, był i będzie dla każdego rodzaju władzy zawsze jeden:> >Złoty środek nie ma być dla władzy. Ma być dla obywateli.> W sumie racja - obywatel może zbiorowo zmienić władzę, by zyskać ów "złoty środek" lub by istniejący poddać "rewizji i aktualizacji", ale...> > Dla władzy nie ma w ogóle środka... jest tylko zawsze więcej władzy...> ...ale ów obywatel zmieniając i obalając jedną władzę tworzy kolejną władzę, a czego chce każda władza, i ta stara, i ta nowa, i ta jakakolwiek, to sam napisałeś.> Jak ktoś chce, to może władzy nie uznawać - można zacząć od wyrzucenia zegarka i nie zwracania uwagi na nic, co wskazuje czas mierzony w standardowych jednostkach fizycznych - przecież rozróżnienie między dniem i nocą jest wystarczające, po co dzielić dni na godziny, godziny na minuty, minuty na sekundy, po co liczyć lata, wszak ten podział ma na celu wyłącznie upodlenie obywatela, zmuszenie go do karności i do grania nakreślonej odgórnie roli pod dyktando upływających sekund - "czas to pieniądz, a pieniądz to władza".Niektórzy próbują sprowadzić rzecz do absurdu... I pewnie im się uda, bo pozostali czytelnicy i tak są za tym, żeby im zaglądać... gdzie się da  Więc właściwie ten wątek jest zbędny. Jest dobrze.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | > >>>"Złoty środek" jest, był i będzie dla każdego rodzaju władzy zawsze jeden:> >>Złoty środek nie ma być dla władzy. Ma być dla obywateli.> >W sumie racja - obywatel może zbiorowo zmienić władzę, by zyskać ów "złoty środek" lub by istniejący poddać "rewizji i aktualizacji", ale...> >> Dla władzy nie ma w ogóle środka... jest tylko zawsze więcej władzy...> >...ale ów obywatel zmieniając i obalając jedną władzę tworzy kolejną władzę, a czego chce każda władza, i ta stara, i ta nowa, i ta jakakolwiek, to sam napisałeś.> >Jak ktoś chce, to może władzy nie uznawać - można zacząć od wyrzucenia zegarka i nie zwracania uwagi na nic, co wskazuje czas mierzony w standardowych jednostkach fizycznych - przecież rozróżnienie między dniem i nocą jest wystarczające, po co dzielić dni na godziny, godziny na minuty, minuty na sekundy, po co liczyć lata, wszak ten podział ma na celu wyłącznie upodlenie obywatela, zmuszenie go do karności i do grania nakreślonej odgórnie roli pod dyktando upływających sekund - "czas to pieniądz, a pieniądz to władza".> Niektórzy próbują sprowadzić rzecz do absurdu... I pewnie im się uda, bo pozostali czytelnicy i tak są za tym, żeby im zaglądać... gdzie się da Więc właściwie ten wątek jest zbędny. Jest dobrze.> Liberałowie pieją o radykalnie wolnym społeczeństwaie dopóty, dopóki złodzieje nie zaczną rozkradać ich mienia. Wtedy liberał jeszcze głósniej krzyczy o państwowej ochronie jego mienia 😂😂😂 Wczoraj był znakomity pokażz hipokryzji tzw. liberałów. Jak w hedgefondach za zamkniętymi drzwiami okradani są malutcy akcjonariusze to jest git i gadka, że "tak funkcjonuje rynek". Jak malutcy akcjonariusze za pomocą social media zgadają się na kupno akcji to jest to manipulacja i zamach na wolny rynek 😂😂😂😂😂
|
|
| | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) |
>> >Liberałowie pieją o radykalnie wolnym społeczeństwaie dopóty, dopóki złodzieje nie zaczną rozkradać ich mienia. Wtedy liberał jeszcze głósniej krzyczy o państwowej ochronie jego mienia 😂😂😂 >Wczoraj był znakomity pokażz hipokryzji tzw. liberałów. Jak w hedgefondach za zamkniętymi drzwiami okradani są malutcy akcjonariusze to jest git i gadka, że "tak funkcjonuje rynek". >Jak malutcy akcjonariusze za pomocą social media zgadają się na kupno akcji to jest to manipulacja i zamach na wolny rynek 😂😂😂😂😂 > A można prosić o jakieś zdanie w temacie wątku?
|
|
| | | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | > Niektórzy próbują sprowadzić rzecz do absurdu... I pewnie im się uda, bo pozostali czytelnicy i tak są za tym, żeby im zaglądać... gdzie się da Więc właściwie ten wątek jest zbędny. Jest dobrze.Świadomość czegoś nie oznacza możliwości wpływania na to coś - może czasem lepiej być nieświadomym lub nieświadomość przed samym sobą udawać, bo inaczej pozostanie tylko krzyk kojący ból psychiczny i nic więcej. W rzeczonej sprawie za błędny uważam pogląd, że oto powstał jakiś "krok" powodujący, że "dziś władza sięgnie po mały palec obywatela, a jutro zabierze mu całą rękę" - otóż błąd polega na tym, że tej "ręki" władza zabierać nie musi, bo ma ją wraz z całą resztą ciała każdego obywatela od czasu, gdy urzędnik wystawił mu akt urodzenia.
|
|
| | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Niektórzy próbują sprowadzić rzecz do absurdu... I pewnie im się uda, bo pozostali czytelnicy i tak są za tym, żeby im zaglądać... gdzie się da Więc właściwie ten wątek jest zbędny. Jest dobrze.> Świadomość czegoś nie oznacza możliwości wpływania na to coś - może czasem lepiej być nieświadomym lub nieświadomość przed samym sobą udawać, bo inaczej pozostanie tylko krzyk kojący ból psychiczny i nic więcej.> W rzeczonej sprawie za błędny uważam pogląd, że oto powstał jakiś "krok" powodujący, że "dziś władza sięgnie po mały palec obywatela, a jutro zabierze mu całą rękę" - otóż błąd polega na tym, że tej "ręki" władza zabierać nie musi, bo ma ją wraz z całą resztą ciała każdego obywatela od czasu, gdy urzędnik wystawił mu akt urodzenia.To co robią i czemu służą te tony wciąż nowych przepisów?  Tak dla rozrywki gawiedzi? Lub uciechy drukarzy?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | > To co robią i czemu służą te tony wciąż nowych przepisów? Tak dla rozrywki gawiedzi? Lub uciechy drukarzy?Ostatnie pytanie wiele wyjaśnia - dawnych drukarzy drukujących bulle, edykty i rozporządzenia już nie ma, bo zmienił się poziom techniczny i technologie - każda władza musi podążać za rozwojem cywilizacyjnym, bo inaczej straci kontrolę nad państwem i obywatelami. Zatem tony nowych przepisów służą ciągłemu dostosowywaniu do wciąż zmieniającego się poziomu rozwoju cywilizacji, do nowych technologi itp. Jeżeli ludzie uciekają do świata wirtualnego, to władza państwowa biegnie za nimi z kolejnymi regulacjami, zakazami, nakazami i podatkami...
|
|
| | | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >To co robią i czemu służą te tony wciąż nowych przepisów? Tak dla rozrywki gawiedzi? Lub uciechy drukarzy?> Ostatnie pytanie wiele wyjaśnia - dawnych drukarzy drukujących bulle, edykty i rozporządzenia już nie ma, bo zmienił się poziom techniczny i technologie - każda władza musi podążać za rozwojem cywilizacyjnym, bo inaczej straci kontrolę nad państwem i obywatelami.Dawnych drukarzy już nie ma, to fakt. Ale co to zmienia? Są nowi drukarze, którzy też chcą coś drukować, coś robić. Więc po to się im coś zleca? Żeby nie stracić kontroli nad obywatelami? No nieźle... Czyli coś w tym jest, co ja piszę?...  > Zatem tony nowych przepisów służą ciągłemu dostosowywaniu do wciąż zmieniającego się poziomu rozwoju cywilizacji, do nowych technologi itp. Jeżeli ludzie uciekają do świata wirtualnego, to władza państwowa biegnie za nimi z kolejnymi regulacjami, zakazami, nakazami i podatkami...Byle więcej pieniędzy wydoić... znaczy przyznajesz mi rację, że jednak po to są te przepisy.... A bez nich dałoby się obejść... tylko po co? Lepiej doić i zaglądać każdemu w jego zakamarki.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | > Dawnych drukarzy już nie ma, to fakt. Ale co to zmienia? Są nowi drukarze, którzy też chcą coś drukować, coś robić. Więc po to się im coś zleca? Żeby nie stracić kontroli nad obywatelami? No nieźle... Czyli coś w tym jest, co ja piszę?...  Znaki drogowe, znaki BHP, oznakowanie pandemiczne, RODO, niusy na portalach, wywiady z urzędnikami wszelkiego szczebla, reklamy, spoty, bannery - jest co drukować i fizycznie i wirtualnie. > Byle więcej pieniędzy wydoić... znaczy przyznajesz mi rację, że jednak po to są te przepisy.... A bez nich dałoby się obejść... tylko po co? Lepiej doić i zaglądać każdemu w jego zakamarki.Racja jest oczywista, nie podważam tego co piszesz, bo to naturalna ludzka reakcja na uświadomienie sobie otoczenia. Ale powtórzę raz jeszcze, że świadomość czegoś niekoniecznie oznacza jakikolwiek wpływ na to coś. Narzekania na wodzów plemiennych, na współplemieńców, na rozbrykane dzieciaki, na głupich rodziców, na głupie zasady współżycia, na głupie ceremonie, na nieżyciowe przepisy, na ograniczenia wolności jednostek, na podglądanie, szpiegowanie i wszelką inwigilację trwają od zarania dziejów ludzkości, czy to dzisiaj, czy kilka lub kilkanaście tysięcy lat temu... Ale tak właśnie wygląda współżycie w większej grupie, nawet w rodzinie z jednym dzieckiem. A czy można inaczej? Jak pokazuje historia, chyba nikomu się nie udało utrzymać państwa bez kontrolowania jego obywateli, a utrata kontroli oznacza rychły upadek nie tylko państwa, ale i narodu. Dlatego ludzie chcąc, czy nie chcąc potrzebują "władzy i władcy", od symbolicznego w postaci dowolnego Boga, do rzeczywistego w postaci człowieka lub rady plemiennej. A zarówno Bóg, jak i rada plemienna tworzy prawo, jednocześnie tworząc narzędzia kontroli obywateli, w naturalny sposób powstają władcy i podwładni, grupy, kasty, elity, wyrzutki itp... Ot takim sobie dziwolągiem jest człowiek - sam tworzy to, na co później sam narzeka...
|
|
| | | | | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Dawnych drukarzy już nie ma, to fakt. Ale co to zmienia? Są nowi drukarze, którzy też chcą coś drukować, coś robić. Więc po to się im coś zleca? Żeby nie stracić kontroli nad obywatelami? No nieźle... Czyli coś w tym jest, co ja piszę?...  > Znaki drogowe, znaki BHP, oznakowanie pandemiczne, RODO, niusy na portalach, wywiady z urzędnikami wszelkiego szczebla, reklamy, spoty, bannery - jest co drukować i fizycznie i wirtualnie.> >Byle więcej pieniędzy wydoić... znaczy przyznajesz mi rację, że jednak po to są te przepisy.... A bez nich dałoby się obejść... tylko po co? Lepiej doić i zaglądać każdemu w jego zakamarki.> Racja jest oczywista, nie podważam tego co piszesz, bo to naturalna ludzka reakcja na uświadomienie sobie otoczenia. Ale powtórzę raz jeszcze, że świadomość czegoś niekoniecznie oznacza jakikolwiek wpływ na to coś.> Narzekania na wodzów plemiennych, na współplemieńców, na rozbrykane dzieciaki, na głupich rodziców, na głupie zasady współżycia, na głupie ceremonie, na nieżyciowe przepisy, na ograniczenia wolności jednostek, na podglądanie, szpiegowanie i wszelką inwigilację trwają od zarania dziejów ludzkości, czy to dzisiaj, czy kilka lub kilkanaście tysięcy lat temu... Ale tak właśnie wygląda współżycie w większej grupie, nawet w rodzinie z jednym dzieckiem.> A czy można inaczej? Jak pokazuje historia, chyba nikomu się nie udało utrzymać państwa bez kontrolowania jego obywateli, a utrata kontroli oznacza rychły upadek nie tylko państwa, ale i narodu.> Dlatego ludzie chcąc, czy nie chcąc potrzebują "władzy i władcy", od symbolicznego w postaci dowolnego Boga, do rzeczywistego w postaci człowieka lub rady plemiennej. A zarówno Bóg, jak i rada plemienna tworzy prawo, jednocześnie tworząc narzędzia kontroli obywateli, w naturalny sposób powstają władcy i podwładni, grupy, kasty, elity, wyrzutki itp...> Ot takim sobie dziwolągiem jest człowiek - sam tworzy to, na co później sam narzeka...> Nie to, żebyś mnie do końca przekonał... ale przyznaję rację  Tak faktycznie jest. A przynajmniej zawsze było  I może tak już musi być? Temat ciekawy  Ale np. na boga już się znaczna część ludzkości nie godzi, więc i może inne wątki można zmieniać powoli? Tylko, czy się da?...
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: anarchistyczne ciągąty? | > >Myśli pan, że likwidacja instytucji państwa uczyniłaby życie szczęśliwszym?> ograniczenie wszechobecności państwa uczyniłaby życie prostszym...to powrót do raju (nie było państwa ani patoelit), > Choć dla niektórych zapewne mniej szczęśliwym Bo kto by się nimi opiekował...ludzkie zażyłe stado, nie ma w nim renty, emerytury, bezrobocia, każdy jest potrzebny i cenny
|
|
| Leonardoo (1099 punktów) | Odp: Spokojnie, to tylko kolejny krok... | >Zakaz aborcji to tylko kolejny krok wtrącania się państwa w życie swoich obywateli.
Przez parę(dziesiąt) lat w Chinach był NAKAZ aborcji drugiego i każdego następnego dziecka. I było socjalistycznie czyli dobrze, bo to społeczeństwo kolektywne a więc wolno. Bociany też wyrzucają z gniazda "nadmiarowe" pisklęta, żeby był postęp. Bierzmy przykład ze zwierząt. Hmm, jednak ostatnio ten postępowy zwyczaj został w myśl nowej mądrości etapu odwołany, bo okazało się, że Indie przeganiają demograficznie Chiny.
Natomiast ZAKAZ aborcji, to już totalitaryzm demokracji, zmuszanie kobiet do rodzenia dzieci, to wbrew naturze, a fuj. I mówią to te same człowieki kobieto-podobne, które każą oszczenić się swojej suczce, zanim ją wysterylizują: "dobrze, jak suka raz się oszczeni, bo jej organizm się wzmocni i nie będzie taka schorowana na starość".
I gdzie tu racjonalne myślenie?
|
|
 | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | >>Zakaz aborcji to tylko kolejny krok wtrącania się państwa w życie swoich obywateli. >Przez parę(dziesiąt) lat w Chinach był NAKAZ aborcji drugiego i każdego następnego dziecka. I było socjalistycznie czyli dobrze, bo to społeczeństwo kolektywne a więc wolno. Bociany też wyrzucają z gniazda "nadmiarowe" pisklęta, żeby był postęp. Bierzmy przykład ze zwierząt. >Hmm, jednak ostatnio ten postępowy zwyczaj został w myśl nowej mądrości etapu odwołany, bo okazało się, że Indie przeganiają demograficznie Chiny. >Natomiast ZAKAZ aborcji, to już totalitaryzm demokracji, zmuszanie kobiet do rodzenia dzieci, to wbrew naturze, a fuj. >I mówią to te same człowieki kobieto-podobne, które każą oszczenić się swojej suczce, zanim ją wysterylizują: "dobrze, jak suka raz się oszczeni, bo jej organizm się wzmocni i nie będzie taka schorowana na starość". >I gdzie tu racjonalne myślenie?
Ogólnie to bym się zgodził, ale zauważ, że pojawia się inny problem. Załóżmy, że nie ma nakazu ani zakazu. Kto chce może skorzystać z aborcji, kto nie chce, to nie. U jakiejś religijnej kobiety w ciąży zdiagnozowano, że płód ma letalne schorzenia genetyczne i po przyjściu na świat jego życie będzie pasmem cierpienia przemieszanego wegetacją na ciężkich lekach, przez kilka miesięcy. Jednak kobieta chce urodzić. Czy ma prawo skazać inną istotę na cierpienie? Czy państwo ma prawo narzucić jej abortowanie chorego płodu? No właśnie. Ja nie znajduję prostej odpowiedzi.
|
|
|  | 1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) | > Czy ma prawo skazać inną istotę na cierpienie? Źle postawione pytanie: poza wyjątkowymi przypadkami człowiek nie jest panem życia i śmierci innego człowieka. Nie powinien stawać w tej roli. Kobieta nie "daje" życia, ale je tylko "nosi". Chociażby fakt, że do poczęcia potrzebny jest też mężczyzna, daje do myślenia, że nowe życie nie jest po prostu własnością kobiety.
> Czy państwo ma prawo narzucić jej abortowanie chorego płodu? No właśnie. Ja nie znajduję prostej odpowiedzi. Rolą państwa nie jest regulacja wszystkiego. Nie ma idealnej granicy pomiędzy kompetencjami zbiorowości, a jednostki. Są tylko dwie skrajności: totalna anarchia samowolnych jednostek (czerwone sukno Radziwiłła) i totalna kontrola państwa nad niewolnikami (coś jak Rosja Sowiecka). W chrześcijańskiej koncepcji państwa przyjmuje się za punkt wyjścia słowa Chrystusa: Kto by między wami chciał być wielki, niech będzie waszym sługą. - Ten, kto jest silniejszy powinien wspierać słabszych, a nie eksploatować ich jak niewolników.
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Kobieta nie "daje" życia, ale je tylko "nosi". Kobieta rodzi = daje życie nowej osobie. >Chociażby fakt, że do poczęcia potrzebny jest też mężczyzna, daje do myślenia, że nowe życie nie jest po prostu własnością kobiety. Jest, dopiero gdy urodzi dziecko nie jest.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >> Czy ma prawo skazać inną istotę na cierpienie? >Źle postawione pytanie: poza wyjątkowymi przypadkami człowiek nie jest panem życia i śmierci innego człowieka. Nie powinien stawać w tej roli. > Kobieta nie "daje" życia, ale je tylko "nosi". >Chociażby fakt, że do poczęcia potrzebny jest też mężczyzna, daje do myślenia, że nowe życie nie jest po prostu własnością kobiety.
Czy ma prawo donosić ciążę do etapu życia płodu w którym zacznie odczuwać on ból związany z chorobami genetycznymi, które sprawią, że tak czy owak umrze miesiąc po narodzinach w cierpieniu? Rozumiem, że ma takie prawo wg Ciebie - tzn ma po prostu biernie donosić ciążę i urodzić dziecko w stanie terminalnym i swoją biernością zadać drugiej istocie ogrom cierpienia, w sytuacji w której w jej mocy leży możność zapobiegnięcia temu.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Czy ma prawo donosić ciążę do etapu życia płodu w którym zacznie odczuwać on ból związany z chorobami genetycznymi, które sprawią, że tak czy owak umrze miesiąc po narodzinach w cierpieniu? Ma takie prawo, skoro Konstytucja gwarantuje obywatelom nietykalność osobistą.
>Rozumiem, że ma takie prawo wg Ciebie - tzn ma po prostu biernie donosić ciążę Bez wątpienia niewnikanie w stan własnego brzucha jest prawem każdego obywatela.
cr
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | >>Czy ma prawo donosić ciążę do etapu życia płodu w którym zacznie odczuwać on ból związany z chorobami genetycznymi, które sprawią, że tak czy owak umrze miesiąc po narodzinach w cierpieniu? >Ma takie prawo, skoro Konstytucja gwarantuje obywatelom nietykalność osobistą. >>Rozumiem, że ma takie prawo wg Ciebie - tzn ma po prostu biernie donosić ciążę >Bez wątpienia niewnikanie w stan własnego brzucha jest prawem każdego obywatela. > cr
Człowiek to dziwne zwierzę.
- właśnie czytam o dramatycznej akcji ratowania jeleni pod którymi załamał się lód, po której zakończeniu zarówno ratujący jak i śledzący ową akcję, włącznie ze mną, szczęśliwi z uratowania wielu ssaków kopytnych sięgniemy po sycącą porcję zasłużonej wołowiny, wieprzowiny lub podsmażonych udek kurczaków.
- i przypomniała mi się afera we Francji bodajże, gdzie w markecie pojawiły się zapakowane i zafoliowane zwierzęta w futrach i piórach zamiast krwistych udek i obdartych ze skóry półtuszy, a obok skandal z wystawą pokazującą co ludzkie ciała mają pod skórą, czyli ludzkie mięso, wszak ludzki trup w odzieży być musi, bo inaczej rzygać się chce.
Bawią mnie dramatyczne protesty ludzi walczących o sprawy, które ich nie dotyczą, a gdyby dotyczyły, to zakatowaliby psychicznie i fizyczne własną córkę za to, że zaszła w ciążę, za co rzeczona zrobiłaby aborcję na samej sobie rzucając się pod pociąg, a gdy członek rodziny umiera biegną do księdza i do kościoła na którego publicznie złorzeczyli i pluli.
Jednocześnie ci sami protestujący mają głęboko w czterech literach sprawy złe i wredne dotyczące każdego z nich, dziejące się obok nich, wszelkie krzywdy ciche, niemedialne, wszelkie krzyki i płacz za ścianą u sąsiada, a może i w pokoju swoich dzieci, barbarzyństwo na drogach i każdy przejaw zła naokoło, które to zło tak przyzwyczaiło, że stało się uznane za normalne, zło i krzywdy codzienne w które nie chcą się wtrącać, aby nie narobić sobie szkody w otoczeniu.
Protesty w obronie hipotetycznego kogoś, kogo nigdy się może w życiu nie spotka, protesty medialne, pozwalające się wyszumieć i pokazać są bezpieczne, bo rodzi się bezpieczna jednocząca idea, może niezbyt bezpieczna fizycznie, bo mogą wypałować, rzucić na glebę i naruszyć nietykalność, ale jakaż to niewypowiedziana nobilitacja i prestiż być wypałowanym za ideę w sprawie słusznej, acz nie swojej, wszak publika obroni, publika rozgrzeszy, publika czyn uświęci i uwieczni - a potem powrót do domu i psychiczne znęcanie się nad rodziną, podwładnymi w pracy, słabszymi uczestnikami ruchu drogowego, rzucanie ku..wami i h..jami na około i na kogo popadnie...
Ot, takie pitolenie by Rowerex.
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Człowiek to dziwne zwierzę. >[...] >Ot, takie pitolenie by Rowerex. Razem cały pakiet przemyśleń - materiału na niejeden wątek.
cr
|
|
| | | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | >Razem cały pakiet przemyśleń - materiału na niejeden wątek.
Moralność jest względna i wybiórcza - tylko to chciałem pokazać i "uwypuklić" w swoim pitoleniu odnośnie tematów poruszanych w tym wątku.
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Moralność jest względna i wybiórcza - tylko to chciałem pokazać Przyczyną takiego jak opisałeś braku konsekwencji jest konformizm.
cr
|
|
5 na 5 | Kulmin (4007 punktów) | >Zakaz aborcji to tylko kolejny krok wtrącania się państwa w życie swoich obywateli. Wcześniejsze to >m. in. konieczność uzyskanie pozwolenia na budowanie czegoś na swojej działce, konieczność >spowiadania się z zarobionych pieniędzy, konieczność uczenia dzieci tylko tego, co życzy sobie >państwowy monopolista szkolnictwa. >Proszę więc osoby, które uważają wszystkie powyższe drobne kroczki we wciskaniu się państwa w każdą >możliwą dziedzinę życia, za słuszne o nie protestowanie przy kolejnym kroku... Jak się mówi A, to >trzeba mieć odwagę przyjąć B, C i kolejne litery alfabetu... Aż do całkowitego przejęcia czyjegoś >życia przez państwo... Tak chcemy - tak mamy. Jest demokracja.
Prawo bez licznych regulacji i mające wynikać z tego szczęście ludzi to mit. Nie ma takiego połączenia. Brak regulacji to wyzysk szarego człowieka przez mafie, piramidy i maksymalizujące zyski koncerny. To dymanie obywatela przez banki i instytucje finansowe. To samowolka budowlana zagrażająca życiu ludzi. To brak przepisów prawnych na które mógłby się pokrzywdzony przez ubezpieczyciela, pracodawcę czy nawet instytucje państwa człowiek powołać domagając się namiastki sprawiedliwości i zadośćuczynienia. To kliniki wszelakiej maści zakładane dla zysku bez jakichkolwiek standardów. To ludzie skrzywdzeni w owych klinikach bez możliwości dochodzenia jakichkolwiek praw. To szkoły o profilu "alternatywnym" uczące dzieci szkodliwych bzdur. To ludzie na masową skalę oszukujący na podatkach nie tylko państwo, ale innych, uczciwych obywateli. To ludzie w równym stopniu korzystający z usług publicznych, do których się nie dokładają.
W Bangladeszu nie ma za wielu regulacji co skrzętnie wykorzystują zachodnie molochy. Z pewnością ludziom tam żyje się wspaniale - tyrają za grosze, żyją w biedzie, ale no najważniejsze i z tego czerpią radość życia, to to, że rząd nie wtrąca się w ich życie.
Prawo z pewnością dałoby się w niektórych obszarach uprościć, ale w większości poddać doprecyzowaniu i dookreśleniu. Ludzie narzekają na regulacje, ale rzadko kiedy zdają sobie sprawę, że ratują im dupę, a często życie.
|
|
 | 1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) | >>Zakaz aborcji to tylko kolejny krok wtrącania się państwa w życie swoich obywateli. Wcześniejsze to >>m. in. konieczność uzyskanie pozwolenia na budowanie czegoś na swojej działce, konieczność >>spowiadania się z zarobionych pieniędzy, konieczność uczenia dzieci tylko tego, co życzy sobie >>państwowy monopolista szkolnictwa. >>Proszę więc osoby, które uważają wszystkie powyższe drobne kroczki we wciskaniu się państwa w każdą >>możliwą dziedzinę życia, za słuszne o nie protestowanie przy kolejnym kroku... Jak się mówi A, to >>trzeba mieć odwagę przyjąć B, C i kolejne litery alfabetu... Aż do całkowitego przejęcia czyjegoś >>życia przez państwo... Tak chcemy - tak mamy. Jest demokracja. >Prawo bez licznych regulacji i mające wynikać z tego szczęście ludzi to mit. Nie ma takiego połączenia. >Brak regulacji to wyzysk szarego człowieka przez mafie, piramidy i maksymalizujące zyski koncerny. >To dymanie obywatela przez banki i instytucje finansowe. >To samowolka budowlana zagrażająca życiu ludzi. >To brak przepisów prawnych na które mógłby się pokrzywdzony przez ubezpieczyciela, pracodawcę czy nawet instytucje państwa człowiek powołać domagając się namiastki sprawiedliwości i zadośćuczynienia. >To kliniki wszelakiej maści zakładane dla zysku bez jakichkolwiek standardów. >To ludzie skrzywdzeni w owych klinikach bez możliwości dochodzenia jakichkolwiek praw. >To szkoły o profilu "alternatywnym" uczące dzieci szkodliwych bzdur. >To ludzie na masową skalę oszukujący na podatkach nie tylko państwo, ale innych, uczciwych obywateli. To ludzie w równym stopniu korzystający z usług publicznych, do których się nie dokładają. >W Bangladeszu nie ma za wielu regulacji co skrzętnie wykorzystują zachodnie molochy. Z pewnością ludziom tam żyje się wspaniale - tyrają za grosze, żyją w biedzie, ale no najważniejsze i z tego czerpią radość życia, to to, że rząd nie wtrąca się w ich życie. >Prawo z pewnością dałoby się w niektórych obszarach uprościć, ale w większości poddać doprecyzowaniu i dookreśleniu. Ludzie narzekają na regulacje, ale rzadko kiedy zdają sobie sprawę, że ratują im dupę, a często życie. > Gdyby trochę jeszcze popracować na tym tekstem, to można by go wykuć na głównej ścianie w gmachu obrad Sejmu.
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) |
>>Prawo z pewnością dałoby się w niektórych obszarach uprościć, ale w większości poddać doprecyzowaniu i dookreśleniu. Ludzie narzekają na regulacje, ale rzadko kiedy zdają sobie sprawę, że ratują im dupę, a często życie. >> >Gdyby trochę jeszcze popracować na tym tekstem, to można by go wykuć na głównej ścianie w gmachu obrad Sejmu.
Szczególnie fragment z tą 'dupą" spodobałby się niektórym...
|
|
 | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Prawo bez licznych regulacji i mające wynikać z tego szczęście ludzi to mit. Nie ma takiego połączenia.Sugerujesz tu, że istnieje połączenie odwrotne; niestety, prawne uszczegółowienia też nie dają szczęścia. > Brak regulacji to wyzysk szarego człowieka przez mafie, piramidy i maksymalizujące zyski koncerny.> To dymanie obywatela przez banki i instytucje finansowe.Prawda, tyle, że samych j.w. regulacji jakby nie widać...  > To brak przepisów prawnych na które mógłby się pokrzywdzony przez ubezpieczyciela, pracodawcę czy nawet instytucje państwa człowiek powołać domagając się namiastki sprawiedliwości i zadośćuczynienia.Przepisy pozwalające domagać się namiastki zadośćuczynienia raczej nie niesprawiedliwość sankcjonują. > W Bangladeszu nie ma za wielu regulacji co skrzętnie wykorzystują zachodnie molochy.W USA podobnie, ich 7-mio artykułowa konstytucja od XVIII wieku wzbogaciła się o zaledwie 27 poprawek. > Z pewnością ludziom tam żyje się wspaniale - tyrają za grosze, żyją w biedzie, ale no najważniejsze i z tego czerpią radość życia, to to, że rząd nie wtrąca się w ich życie.Oczywiście dobrobyt i obywatelskie wolności USA to temat - rzeka, ale życie tam, jak na razie, bardziej kusi, niż zniechęca. > Ludzie narzekają na regulacje, ale rzadko kiedy zdają sobie sprawę, że ratują im dupę, a często życie.Tzw. 'ludzie' wiedzą co czynią, bo prawo chroni nade wszystko tych, którzy je stanowią.
cr
|
|
1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Regulacje zewnętrzne nieporównywalne z ingerencją wewnętrzną... "Mój dom jest moją twierdzą"..., Państwo nie ma prawa uprzedmiotawiać kobiety.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| Rowerex (859 punktów) | > (...)kolejny krok wtrącania się państwa w życie swoich obywateli. Wcześniejsze to> m. in. (...)> Jak się mówi A (...)Odnośnie "kroków": 1) Podaj datę, czas, miejsce wystąpienia kroku pierwszego (tego "A"), kto go wymyślił, kto wprowadził itp. 2) Podaj sumaryczną ilość kroków od czasu wejścia w życie kroku "A". Odnośnie wygłoszonego poglądu: 1) Gdybyś zdobył władzę, to Twoje nawoływania doprowadziłyby do tego samego, czemu się sprzeciwiasz, a więc: tinyurl.com/2qanlofy2) Ale zawsze możesz spróbować, załóż więc partię "DyktaFon 2999" - w pierwszej kampanii wyborczej spore masy popierających masz zagwarantowane. Aczkolwiek jest jeszcze jedna możliwość: 1) tinyurl.com/ok29h8sy2) Odkryłeś istotę funkcjonowania ludzkiego świata od zarania jego dziejów, gdy żyły m.in. mamuty włochate, smilodony, megaterium itp., z neandertalczykami włącznie.
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) | > >(...)kolejny krok wtrącania się państwa w życie swoich obywateli. Wcześniejsze to> >m. in. (...)> >Jak się mówi A (...)> Odnośnie "kroków":> 1) Podaj datę, czas, miejsce wystąpienia kroku pierwszego (tego "A"), kto go wymyślił, kto wprowadził itp. ) Nie jestem prawnikiem i nie mam ochoty nim być  Podane przeze mnie "kroki" to przypadkowe fakty, z którymi się zetknąłem. Jest ich oczywiście o wiele więcej... ale nie mam ochoty się nad tym zastanawiać i wyszukiwać w milionach przepisów  (to nie przenośnia, przepisów są miliony...) > 2) Podaj sumaryczną ilość kroków od czasu wejścia w życie kroku "A".> Odnośnie wygłoszonego poglądu:Sumaryczna ilość kroków nie istnieje: daj kurze grzędę, to wyżej siędę... Nie ma granicy, od której władza by się chciała samoograniczyć. > 1) Gdybyś zdobył władzę, to Twoje nawoływania doprowadziłyby do tego samego, czemu się sprzeciwiasz, a więc: tinyurl.com/2qanlofyCałkiem być może  Dlatego nie mam ochoty na zdobywanie władzy... Nie każdy musi być prezydentem  Niektórzy z założenia nie chcą  > 2) Ale zawsze możesz spróbować, załóż więc partię "DyktaFon 2999" - w pierwszej kampanii wyborczej spore masy popierających masz zagwarantowane.Nie tylko nic nie założę, ale nigdy w życiu nie byłem (i nie będę) w żadnej partii... Zostawiam to żądnym władzy... > Aczkolwiek jest jeszcze jedna możliwość:> 1) tinyurl.com/ok29h8sy> 2) Odkryłeś istotę funkcjonowania ludzkiego świata od zarania jego dziejów, gdy żyły m.in. mamuty włochate, smilodony, megaterium itp., z neandertalczykami włącznie.Nic nie odkryłem. Moje zdanie to nic nowego. Kiedyś to był standard, tylko teraz ludzie przyzwyczaili się do tego, co mamy i nie chce im się d... ruszyć, aby było coś inaczej. Więc faktycznie pewnie sobie na to zasłużyli?  Nie wiem. Wypowiedziałem tylko swoje zdanie, które, jak widzę, większości się nie podoba  Tylko proszę nie protestować, że państwo zagląda komuś w d.... Bo ludzie to lubią...
|
|
| hanging_bishop (1112 punktów) | Jak nie państwo to sąsiedzi, rodzina itd., jak było w RAJU!!! Nie podoba mi się to ale co zrobić...? Zamieszkać w pustelni?
Mądrość TAO mówi: powstrzymaj się od działania
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|