Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy dobrze, że Bezos nie zapłacił swoim najemnikom więcej?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
06-02-2021 02:05Hamerlik Konopka (19903 punktów)Czy dobrze, że Bezos nie zapłacił swoim najemnikom więcej?
Ocena 1 na 1
Wszyscy rozczulają się nad majątkiem Bezosa jakby to były nadrukowane dolary w walizkach albo wytopione sztabki złota ułożone w skrzyniach ale ten ma postać centrów logistycznych i systemów informatycznych, które służą wszystkim ludziom.

Centra logistyczne i systemy informatyczne powstały z dochodów firmy, których Bezos nie wypłacił pracownikom najemnym w wynagrodzeniu za pracę. Gdyby wszystkie dochody wypłacił swoim ludziom nic nie zostałby na budowę kapitalistycznej organizacji, która żywi miliony.

Kapitalistyczna organizacja i jej mechanizmy motywują ludzi do działania. Pracownik Amazonu kreuje 100.000x więcej dobra niż etiopski wiochmen. Dzięki temu ludzie żyją w cieple, żyją w sytości, w higienie, w otoczeniu piękna i mają jeszcze czas na rekreację i odpoczynek.

Widziałem dobro i doznałem dobra jakie czyni dla człowieka Amazon.

Dlatego pytam, czy dobrze, że Bezos nie zapłacił swoim najemnikom więcej?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Duch Prawdy (14787 punktów)
>Kapitalistyczna organizacja i jej mechanizmy motywują ludzi do działania. Pracownik Amazonu kreuje 100.000x więcej dobra niż etiopski wiochmen. Dzięki temu ludzie żyją w cieple, żyją w sytości, w higienie, w otoczeniu piękna i mają jeszcze czas na rekreację i odpoczynek.
Dzieci z "etiopskiej wioski" od niepamiętnych czasów kąpały się w miejscowym jeziorze, zimą jeździły na łyżwach, teraz należy ono do kapitalisty, jest ogrodzone, terenu pilnują psy..., w tak pięknych okolicznościach przyrody dzieci odpoczywają podziwiając jezioro przez siatkę.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Kapitalistyczna organizacja i jej mechanizmy motywują ludzi do działania. Pracownik Amazonu kreuje 100.000x więcej dobra niż etiopski wiochmen. Dzięki temu ludzie żyją w cieple, żyją w sytości, w higienie, w otoczeniu piękna i mają jeszcze czas na rekreację i odpoczynek.
>Dzieci z "etiopskiej wioski" od niepamiętnych czasów kąpały się w miejscowym jeziorze, zimą jeździły na łyżwach, teraz należy ono do kapitalisty, jest ogrodzone, terenu pilnują psy..., w tak pięknych okolicznościach przyrody dzieci odpoczywają podziwiając jezioro przez siatkę.

Siatkę można wyrwać z ziemi i psa przegonić. To jest wybór człowieka jak się zachowa w obliczu muru stoworzonego przez innych. Potrzeba tylko ustalić jak właściwie należy się zachować dla swojego I innych dobra.
07-02-2021 05:01 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Dzieci z "etiopskiej wioski" od niepamiętnych czasów kąpały się w miejscowym jeziorze, zimą jeździły na łyżwach, teraz należy ono do kapitalisty, jest ogrodzone, terenu pilnują psy..., w tak pięknych okolicznościach przyrody dzieci odpoczywają podziwiając jezioro przez siatkę.
>Siatkę można wyrwać z ziemi
Niszczenie cudzego mienia to nie jest przestępstwo?
>i psa przegonić.
Psy. Jak się przegania rottweilery?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Siatkę można wyrwać z ziemi
>Niszczenie cudzego mienia to nie jest przestępstwo?

Tylko jeżeli uznajesz cudze prawo i je łamiesz.
Jeżeli cudzego prawa nie uznajesz to też nie możesz go złamać.

>>i psa przegonić.
>Psy. Jak się przegania rottweilery?

Np. wykorzystując przy tym broń.

Wszystko zależy od tego czy godzisz się na normy społeczne w konsekwencji których, ktos buduje przed Tobą mur, którego nie wolno Ci przekroczyć, czy się nie godzisz.

Jeżeli nie godzisz się i nie akceptujesz norm, to wyrwanie siatki i przegonienie psów nie tylko nie jest przestępstwem ale wręcz moralną powinnoscia.
07-02-2021 16:27 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Siatkę można wyrwać z ziemi
>>Niszczenie cudzego mienia to nie jest przestępstwo?
>Tylko jeżeli uznajesz cudze prawo i je łamiesz.
>Jeżeli cudzego prawa nie uznajesz to też nie możesz go złamać.
Czyli mogę niszczyć ogrodzenia i nie zostanę ukarany, bo nie uznaję?
>>Psy. Jak się przegania rottweilery?
>Np. wykorzystując przy tym broń.
Jaką broń dzieci mogą legalnie użyć?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jaką broń dzieci mogą legalnie użyć?

Za dzieci odpowiedzialni są rodzice.
To oni muszą wiedzieć czy mur odgradzający ich dzieci od wody powstał dla ich dobra.
08-02-2021 05:32 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Za dzieci odpowiedzialni są rodzice.
>To oni muszą wiedzieć czy mur odgradzający ich dzieci od wody powstał dla ich dobra.
Rodzice wiedzą, że nie i nie uznają, więc ponawiam pytania, czy mogą zniszczyć cudze mienie prawnie legalne i zastrzelić psy, i sąd ich nie skaże?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Za dzieci odpowiedzialni są rodzice.
>>To oni muszą wiedzieć czy mur odgradzający ich dzieci od wody powstał dla ich dobra.
>Rodzice wiedzą, że nie i nie uznają, więc ponawiam pytania, czy mogą zniszczyć cudze mienie prawnie legalne i zastrzelić psy, i sąd ich nie skaże?

Ich sąd jest już sądem a wyrwanie siatki może być wykonaniem ich osądu.

Nie wolno poddać się panowaniu zła, to byłoby niemoralne, ze złem należy walczyć.
09-02-2021 06:50 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ich sąd jest już sądem a wyrwanie siatki może być wykonaniem ich osądu.
>Nie wolno poddać się panowaniu zła, to byłoby niemoralne, ze złem należy walczyć.
Zło dobrem zwyciężaj, kto mieczem wojuje od miecza ginie.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zło dobrem zwyciężaj, kto mieczem wojuje od miecza ginie.

Zawsze ustępuj, aż wreszcie ktoś doceni wartość twojej posługi?

Kiedy ktoś uderzy, nadstaw drugi policzek?

Czy można choć werbalnie sprzeciwić się czy to gwałt na obcych sądach i obcej woli?

Gdzie jest twoja granica ustępowania przed odgradzaniem od Ciebie świata i odbierania Ci go? Kiedy już znajdziesz się w klatce? A może pozwolisz również skrępować sobie kończyny?

Może lepiej zginąć w walce o wolność niż przetrwać w niewoli?
09-02-2021 13:07 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Zło dobrem zwyciężaj, kto mieczem wojuje od miecza ginie.
>Zawsze ustępuj, aż wreszcie ktoś doceni wartość twojej posługi?
Zawsze przeciwstawiaj się złu, ale rozumnie, a nie głupio.
>Kiedy ktoś uderzy, nadstaw drugi policzek?
Jeśli odczuwa przyjemność czemu nie ma nadstawić?
pl.depositphotos.com/stock-photos/bdsm-sex.html

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Leonardoo (1099 punktów)

>Dlatego pytam, czy dobrze, że Bezos nie zapłacił swoim najemnikom więcej?

Napisał osobnik, który "nigdy w życiu żadnego Żyda nie widział" i "nic o nich nie wie".

Sie rozumie, że jak kraść to najlepiej w imię uszczęśliwiania ludzkości.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Dlatego pytam, czy dobrze, że Bezos nie zapłacił swoim najemnikom więcej?
>Napisał osobnik, który "nigdy w życiu żadnego Żyda nie widział" i "nic o nich nie wie".
>Sie rozumie, że jak kraść to najlepiej w imię uszczęśliwiania ludzkości.

Przypuśćmy, że żydowskie geny i memy są zepsute, co wyraźnie sugerujesz, no i co z tym zrobisz? Co z tym możesz zrobić?

Zbudujesz kolejny obóz koncentracyjny i dookoła mur, którego żaden człowiek nie przeskoczy ani się pod nim nie przekopie?

Jaki sens widzisz w oskarżeniu Żydów?
Jakie widzisz rozwiązanie ostateczne?
Bo ja nie widzę żadnych.

Jeżeli jakaś kultura mi przeszkadza to promuje inną, to wszystko co mogę zrobić, do czego Ciebie też serdecznie namawiam.

Nie koncentruj się na myśli, że ktoś inny jest zły ale skoncentruj się na tym co sami możemy zrobić dobrze.
Leonardoo (1099 punktów)

Przypisujesz mi swoje brednie. Daruj sobie.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Sie rozumie, że jak kraść to najlepiej w imię uszczęśliwiania ludzkości.

Zauważ, że gdyby porównać życie pracowników centrum logistycznego Amazonu, którzy śpieszą z kolejnymi pakietami, żeby przebić naklejony na nich kod QR pod kolejnymi laserowymi skanerami do życia ludzi w dawnych plemionach, np. w dobrze znanych nam plemionach indiańskich to można byłoby dojść do wniosku, że ludzie w Amazonie są zniewoleni. Ludzie w Amazonie nie decydują o sprawach, które organizują im codzienne życie, tylko posłusznie wykonują polecenia wydane im "z góry".

Czy tym ludziom ukradziono wolność w imię uszczęśliwiania ludzkości?
Czy tych ludzi wyzwolono i oddano im wolność, przez co robią co chcą?
Leonardoo (1099 punktów)

Amazon niczego nie produkuje, nie wnosi żadnej nowej jakości. Jego zysk wynika z krótkoterminowej dystrybucji dóbr produkowanych przez kogo innego.
Podobne to jest do bezwzględnej eksploatacji dobrze utrzymanego gospodarstwa przez *** właściciela. Przerabialiśmy to w Polsce wiele razy w historii. - Folwark pod *** zarządem to był nad Wisłą synonim bezwzględnego rabunku i wyzysku.
Jak już wyciśnie wszystko, bez inwestowania, bez napraw, bez utrzymania infrastruktury, bez troski o przyszłość wykorzystywanych ludzi, to wtedy przeniesie się do innej branży. A że pozostawił po sobie "spaloną ziemię", a co tam, niech zdychają... bydlęta
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Amazon niczego nie produkuje, nie wnosi żadnej nowej jakości. Jego zysk wynika z krótkoterminowej dystrybucji dóbr produkowanych przez kogo innego.
>Podobne to jest do bezwzględnej eksploatacji dobrze utrzymanego gospodarstwa przez *** właściciela. Przerabialiśmy to w Polsce wiele razy w historii. - Folwark pod *** zarządem to był nad Wisłą synonim bezwzględnego rabunku i wyzysku.
>Jak już wyciśnie wszystko, bez inwestowania, bez napraw, bez utrzymania infrastruktury, bez troski o przyszłość wykorzystywanych ludzi, to wtedy przeniesie się do innej branży. A że pozostawił po sobie "spaloną ziemię", a co tam, niech zdychają... bydlęta

Organizacja logistyki to trudna sprawa.
Wiesz, żeby wszystko było tam gdzie powinno i na czas.

Ponadto Amazon to także chmura dla danych, rozrywka na Amazon Prime.

Problem nie polega na uzysku z człowieka, problem polega na transferze uzysku. Otóż cały uzysk z ludzi powinien trafić do nich samych a nagrodą zarządcy powinien być TYLKO sam zarząd i nic ponadto to.

Zauważ, że niczego nie osiągamy oskarżaniem innych ludzi o zło. To nic nie przynosi.
Przynieść mogą za to systemowe ramy, w których człowiek nie poradzi być zły dla innych ludzi nawet gdy będzie tego pragnął i będzie dążył do tego całymi siłami.

Stąd moja koncepcja publicznie jawnej księgi kapitału o rozproszonym i kryotograficznie zabezpieczonym zapisie, o jawnym algorytmie i otwartym kodzie programowym.

Wszyscy ludzie muszą poznać rozkład pracy i dobra w spoleczenstwie, każdy musi to wiedzieć i rozumieć.

Kazdy musi nabrać stosunku do innych ludzi wiedząc i rozumiejąc kto tworzy dobro i kto je konsumuje, komu i czemu to służy.

Ponadto postuluje podatek wyłącznie od jawnej własności okreslany w demokracji bezpośredniej i przekazywany w zasadniczej części bezpośrednio do majątków osób bez mienia.

Chodzi mi o takie ramy systemowe, w których Bezos nie zdoła okrasc biednych ludzi nawet gdy stanie na głowie.

Chodzi mi o takie ramy systemowe, w których Bezos nie zdoła wytransferować z Polski nawet jednej złotówki a wszystko co będzie mógł zyskać w Polsce to zarząd.

Cały uzysk z ludzi w organizacji kapitalistycznej musi wrócić do ludzi, którzy ją tworzą i nic nie może wydostac się na zewnątrz.

Może być miejsce na zaangażowanie ludzkiej energii w stworzenie wielkiego magazynu ale nie może być miejsca na zaangazowanie ludzi w budowę pałacu.

Namawiam Cię, żebyś porzucił Żydów i ich "wrogie" ludzkości intencje ale poszedł ze mną za ideą jawnej księgi kapitału, w której żadna szuja nie ukryje się i chcąc nie chcą nabierze ludzkich cech.

Żaden wyrok nie jest sprawiedliwy, sprawiedliwie jest nie dopuścić do rozwoju zła.

Nie chodzi o to, żeby kogoś za zło ukarać ale chodzi o to, żeby nikomu nie dać żadnej szansy zachować się źle.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Organizacja logistyki to trudna sprawa.[...]
>Problem nie polega na uzysku z człowieka, problem polega na transferze uzysku. Otóż cały uzysk z ludzi powinien trafić do nich samych a nagrodą zarządcy powinien być TYLKO sam zarząd i nic ponadto to.
Tylko gdzie jest granica między uzyskiem z 'człowieka' a uzyskiem z organizatora-zarządcy, oraz, jeśli organizacja/zarządzanie jest trudem, to czemu chcesz organizatorowi/zarządcy uzysk zastąpić trudem?


cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>jeśli organizacja/zarządzanie jest trudem, to czemu chcesz organizatorowi/zarządcy uzysk zastąpić trudem?

To nie jest tylko trud.
Władza jest trudem i nagrodą w jednym.
Władcy nie należy się nic ponad podporządkowanie podwladnych.

Komu nagroda w postaci pozycji na szczycie hierarchii nie wystarczy i chciałby jeszcze pożreć innym całe dobro, ten nie ma prawa do władzy.

Wladca musi być dla podwladnych sybiotem i nie wolno mu być pasożytem.

Każda żywa istota, która pragnie żyć, musi pozbyć się pasożyta.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>jeśli organizacja/zarządzanie jest trudem, to czemu chcesz organizatorowi/zarządcy uzysk zastąpić trudem?
>To nie jest tylko trud.
>Władza jest trudem i nagrodą w jednym.
>Władcy nie należy się nic ponad podporządkowanie podwladnych.
>Komu nagroda w postaci pozycji na szczycie hierarchii nie wystarczy i chciałby jeszcze pożreć innym całe dobro, ten nie ma prawa do władzy.
>Wladca musi być dla podwladnych sybiotem i nie wolno mu być pasożytem.
>Każda żywa istota, która pragnie żyć, musi pozbyć się pasożyta.
Tyle, że rząd sam się nie wyżywi, władza też musi mieć na chleb.

cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tyle, że rząd sam się nie wyżywi, władza też musi mieć na chleb.

Rząd zawsze się wyżywi.
Władzy nigdy nie zabraknie.
Problem w tym, żeby władza nie uzyskała tyle, żeby stawiać sobie piramidy.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Problem w tym, żeby władza nie uzyskała tyle, żeby stawiać sobie piramidy.
A gdzie przebiega granica między środkami na chleb, a środkami na piramidę?

cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Problem w tym, żeby władza nie uzyskała tyle, żeby stawiać sobie piramidy.
>A gdzie przebiega granica między środkami na chleb, a środkami na piramidę?
>
cr


Tam gdzie zostanie przez wszytkich ustalona przy pełnej świadomości podziału pracy i dobra w spoleczenstwie.

To musi być ustalone umownie pod warunkiem jawności kapitału.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A gdzie przebiega granica między środkami na chleb, a środkami na piramidę?
>Tam gdzie zostanie przez wszytkich ustalona przy pełnej świadomości podziału pracy i dobra w spoleczenstwie.
Lud roboczy doceni wkład wynalazcy oraz dobro sztuki?

cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Lud roboczy doceni wkład wynalazcy oraz dobro sztuki?

Kto to jest lud roboczy i dlaczego on istnieje?

Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy to ten zacznie dostrzegac piękno?
szarley (54913 punktów)
>>Lud roboczy doceni wkład wynalazcy oraz dobro sztuki?
>Kto to jest lud roboczy
To ci, którzy przychodzą w niedzielę na nocną zmianę pracować w piekarni

>i dlaczego on istnieje?
Żeby Hamerlk miał w poniedziałek świeże bułeczki

>Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy
W twoim kraju pracuje się 8 godzin dziennie

>to ten zacznie dostrzegac piękno?
Wielu robotników chodzi do galerii i filharmonii

Znów przyćpałeś z rana?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Znów przyćpałeś z rana?

Wiem co chcesz powiedzieć.

Ze to jest dobre gdy 1% ludzi posiada wszystko a reszta nie posiada nic.

Niestety różnimy się istotnie pojęciem dobra i zła.
szarley (54913 punktów)
>>Znów przyćpałeś z rana?
>Wiem co chcesz powiedzieć.
Oczywiście, zawsze wiesz lepiej co chcę powiedzieć
na tym polega rozmowa z tobą, że wiesz lepiej co chcę powiedzieć, co mam z czego żyję....

Na tym polega twoje stawianie chochoła

>Ze to jest dobre gdy 1% ludzi posiada wszystko a reszta nie posiada nic.
I znów chochoł najaranego debila, który nie poradzi przeczytać prostego komunikatu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> to jest dobre gdy 1% ludzi posiada wszystko a reszta nie posiada nic

To nie byłoby dobre. Ale ani tak nie jest, ani nie będzie.
Natomiast źródło wmawiania innym twoich wizji można wytłumaczyć
www.racjonalista.pl/forum.php/s,835455#w836318


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy
>W twoim kraju pracuje się 8 godzin dziennie
Ale rozpatrujemy inną rzeczywistość, wszak mowa o życiu w Hamerlixie.

cr
szarley (54913 punktów)
>>>Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy
>>W twoim kraju pracuje się 8 godzin dziennie
>Ale rozpatrujemy inną rzeczywistość, wszak mowa o życiu w Hamerlixie.

No tak, tam nie ma ośmiogodzinnego dnia pracy, za to kierowca autobusu może w każdej chwili zostawić pasażerów i powiedzieć, że idzie zadbać o intelektualny rozwój dzieci


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Lud roboczy doceni wkład wynalazcy oraz dobro sztuki?
>Kto to jest lud roboczy i dlaczego on istnieje?
>Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy to ten zacznie dostrzegac piękno?
Racja.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy to ten zacznie dostrzegac piękno?
>Racja.

Popatrz, szarley i z tobą się zgodził Cytat:
Wielu robotników chodzi do galerii i filharmonii




Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy to ten zacznie dostrzegac piękno?
>>Racja.
>Popatrz, szarley i z tobą się zgodził Cytat:
Wielu robotników chodzi do galerii i filharmonii

>

Masz na myśli tych, którzy codziennie dojeżdżają ponad godzinę w jedną stronę do centrum Amazona lub fabryki Skody?

Śmiem wątpić.

Ale moglibyśmy zrobić ankietę jak wasz urząd statystyczny w sprawie rozkładu mienia i wysłać dzieci do roboli, żeby ich wypytały. Pewnie wielu w odpowiedzi skłamałoby i pewnie też ze wstydu.
Przypomnieliby sobie jakieś wyjście do galerii sprzed lat, zanim ich jeszcze zniewolono, i w umyśle dorobiliby do tego odpowiedź na tak.

W końcu każdy próbuje o sobie myśleć dobrze, więc sobie dorabia rzeczywistość, żeby przypadkiem nie spojrzeć prawdzie w oczy. Prawda jest zbyt bolesna. Lepiej się żyje w świecie urojeń.
09-02-2021 17:42 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
> Prawda jest zbyt bolesna. Lepiej się żyje w świecie urojeń.



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Prawda jest zbyt bolesna. Lepiej się żyje w świecie urojeń.
>

dziękuję,
wiele moich myśli jest wartościowych,
żebyś też inne chciał docenić byłoby dobrze
09-02-2021 17:52 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>> Prawda jest zbyt bolesna. Lepiej się żyje w świecie urojeń.
>>
>dziękuję,
>wiele moich myśli jest wartościowych,

Tę akurat udowodniłeś własnym przykładem

>żebyś też inne chciał docenić byłoby dobrze
Jeśli je tak samo udowodnisz....

Np tę:
Cytat:
Ale moglibyśmy zrobić ankietę jak wasz urząd statystyczny w sprawie rozkładu mienia i wysłać dzieci do roboli, żeby ich wypytały. Pewnie wielu w odpowiedzi skłamałoby i pewnie też ze wstydu.


Znasz jakieś dziecko wysłane z ankietą przez urząd statystyczny?
Oczywiście nie.
Kolejna mantra, którą powtórzyłeś już setki razy w nadziei, że stanie się prawdą
To co piszesz jest bełkotem najaranego świra, który "żyje w świecie urojeń"

Podobnie jak z tym lokajem Wenancjusza, posiadłościami Jacka czy moimi kamienicami
> Lepiej się żyje w świecie urojeń.
No to żyj dalej

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-02-2021 08:42 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> moglibyśmy zrobić ankietę jak wasz urząd statystyczny w
> sprawie rozkładu mienia i wysłać dzieci do roboli, żeby ich wypytały.
> Pewnie wielu w odpowiedzi skłamałoby i pewnie też ze wstydu.

Ty już 'wiesz' co odpowiedzieliby. Po co zatem robić ankietę?

> Przypomnieliby sobie jakieś wyjście do galerii sprzed
> lat, zanim ich jeszcze zniewolono, i w umyśle dorobiliby
> do tego odpowiedź na tak.

Oczywiście. Brawo.

> każdy próbuje o sobie myśleć dobrze, więc sobie dorabia
> rzeczywistość, żeby przypadkiem nie spojrzeć prawdzie w oczy.

Nie wiem czy każdy, ale Hamerlik-Konopka na pewno od co najniej kilku lat pisania na fR.

> Prawda jest zbyt bolesna. Lepiej się żyje w świecie urojeń.

Co do twoich urojeń i boleści, zgadzam się w pełni.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54913 punktów)
>Ale moglibyśmy zrobić ankietę jak wasz urząd statystyczny w sprawie rozkładu mienia i wysłać dzieci do roboli, żeby ich wypytały.

Znasz jakieś dziecko wysłane z ankietą przez urząd statystyczny?
Nawet takie pytanie przerasta cie intelektualnie?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy to ten zacznie dostrzegac piękno?
>>Racja.
>Popatrz, szarley i z tobą się zgodził [cytat]Wielu robotników chodzi do galerii i filharmonii
Nie bardzo się ze mną zgadza, skoro ja powątpiewam, by robotnicy cenili sztukę.


cr
09-02-2021 22:27 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy to ten zacznie dostrzegac piękno?
>>>Racja.
>>Popatrz, szarley i z tobą się zgodził [cytat]Wielu robotników chodzi do galerii i filharmonii
>Nie bardzo się ze mną zgadza, skoro ja powątpiewam, by robotnicy cenili sztukę.

Każdy styrany człowiek musi być prymitywny innej możliwości nie ma.

Prymitywizm jest naturalną konsekwencja zmęczenia organizmu i redukcji bodźców.

Żeby rozwijać umysł potrzeba warunków.

Byt ksztaltuje świadomość.
10-02-2021 08:48 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Każdy styrany człowiek musi być prymitywny innej możliwości nie ma.

Jest, tylko nie chcesz jej widzieć. Panta rhei rzekł Heraklit.

>Prymitywizm jest naturalną konsekwencja zmęczenia organizmu i redukcji bodźców.

Tylko, jeśli trwa się z wysiłkiem w miejscu i nic się z owym zmęczeniem nie robi np. podnosząc swoje kwalifikacje, czego ty w obliczu potrzeby dobrym podnoszącym wzorem.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
10-02-2021 08:43 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie bardzo się ze mną zgadza, skoro ja powątpiewam, by robotnicy cenili sztukę.

Widzę tu jedynie otwarte pytanie.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie bardzo się ze mną zgadza, skoro ja powątpiewam, by robotnicy cenili sztukę.
>Widzę tu jedynie otwarte pytanie.
Tymczasem jest tam i jego kontekst.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Tymczasem jest tam i jego kontekst.

.. który niewyjaśniony niknie w historycznym wątku.

>> Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy to ten
>> zacznie dostrzegac piękno?
> Racja.

Racja, że racja.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,836065#w836434


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Tymczasem jest tam i jego kontekst.
>.. który niewyjaśniony niknie w historycznym wątku.
To przecież jest w wątku, w którym właśnie piszemy.

A co do niejasności, to ściemniasz.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To przecież jest w wątku, w którym właśnie piszemy.

Możesz jaśniej w którym poście i gdzie konkretnie?
Między Twoimi wierszami ciemno..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>To przecież jest w wątku, w którym właśnie piszemy.
>Możesz jaśniej w którym poście i gdzie konkretnie?
Konkretnie w miejscu, które tu wskazałeś zaimkiem 'tu'.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Już prostuję: zaimkiem owym wskazałem pytanie, nie ciemnicę jakiegoś postulowanego przez ciebie kontekstu będącego niczym Yeti.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Już prostuję: zaimkiem owym wskazałem pytanie, nie ciemnicę jakiegoś postulowanego przez ciebie kontekstu
Kontekstem pytania są treści, z których ono wynikło, czyli te pod którymi ono pierwszy raz zaistniało.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kontekstem pytania są treści, z których ono wynikło, czyli te pod
> którymi ono pierwszy raz zaistniało.

Zgodziłaś się, że gdyby kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy, zacznie dostrzegać piękno. Szarley nie dość że niejako zgodził się z tym czym i ty się zgadzasz, to jeszcze dodał iż wielu robotników chodzi do galerii i filharmonii.

Jeśli gdzieś jest jeszcze inny kontekst (niejawny) to chętnie go poznam i dam się pouczyć.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zgodziłaś się, że gdyby kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy, zacznie dostrzegać piękno. Szarley nie dość że niejako zgodził się z tym czym i ty się zgadzasz,
Z tym szarleyem możliwe, ale nie wiem.

>to jeszcze dodał iż wielu robotników chodzi do galerii i filharmonii.
Ani ja, ani HK nie twierdziliśmy, by wielu robotników tak czyniło.

cr
15-02-2021 08:24 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>to jeszcze dodał iż wielu robotników chodzi do galerii i filharmonii.
>Ani ja, ani HK nie twierdziliśmy, by wielu robotników tak czyniło.

Czemuś takiemu nie sposób zaprzeczyć, nie prowadząc badań socjologicznych.

Swoją drogą popatrz na znamienne sąsiedztwo dwóch retorycznych pytań H Cytat:
Kto to jest lud roboczy i dlaczego on istnieje? Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy to ten zacznie dostrzegac piękno?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,836065#w836311
Przypadek?

Ważąc zdanie Hamerlika i szarleya, stopień odpowiedzialności za słowa i ilość zawartego realizmu przeważa w jedną stronę.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>to jeszcze dodał iż wielu robotników chodzi do galerii i filharmonii.
>>Ani ja, ani HK nie twierdziliśmy, by wielu robotników tak czyniło.
>Czemuś takiemu nie sposób zaprzeczyć, nie prowadząc badań socjologicznych.
Przeciwnie, można to dowolnie twierdzić i dowolnie zaprzeczać, bo liczebnik 'wielu' niewiele tu znaczy.

>Swoją drogą popatrz na znamienne sąsiedztwo dwóch retorycznych pytań H Cytat:
Kto to jest lud roboczy i dlaczego on istnieje? Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy to ten zacznie dostrzegac piękno?

Jaki niby jest problem z tą znamiennością?

>Ważąc zdanie Hamerlika i szarleya, stopień odpowiedzialności za słowa
Szarley jest w niechlubnej czołówce. Ale nie powinno to mieć znaczenia.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> można to dowolnie twierdzić i dowolnie zaprzeczać, bo liczebnik
> 'wielu' niewiele tu znaczy.

Hm. To jak prawie niewielu

>>Swoją drogą popatrz na znamienne sąsiedztwo dwóch retorycznych pytań H Cytat:
Kto to jest lud roboczy i dlaczego on istnieje? Może gdy kogoś uwolnić od ciężaru ciągłej pracy to ten zacznie dostrzegac piękno?

>Jaki niby jest problem z tą znamiennością?


Żaden. Jest tylko charakterystyczne, znacząco istotne dla czegoś.

>>Ważąc zdanie Hamerlika i szarleya, stopień odpowiedzialności za słowa
>Szarley jest w niechlubnej czołówce.

Zależy czego.

> Ale nie powinno to mieć znaczenia.

Też zależy, w czym. Jeśli miałbym zjechać do kopalni, wolałbym aby instalację chroniącą przed wybuchem projektował / nadzorował tam szarley, nie Hamerlik.

Gdybym był małą dziwczynką i mógł wybierać rodzców (wiadomo, takiego wyboru nikt nie ma, ale załóżmy) - głodzenie i zabieranie marzeń o kolczykach, widzenie się z tatą raz na parę dni (taki zapracowany w pracy i w domu przy smartfonie) późnieszy niechybny sponsoring taty, mogłyby nie być dostatecznie konkurencyjne w odniesieniu do zabawy w zielonym ogrodzie pełnym soczystych grusz i pielęgnującego je ojca..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> można to dowolnie twierdzić i dowolnie zaprzeczać, bo liczebnik 'wielu' niewiele tu znaczy.
>Hm. To jak prawie niewielu
No tak, ale co z tego?

>>Jaki niby jest problem z tą znamiennością?
>
>Żaden. Jest tylko charakterystyczne, znacząco istotne dla czegoś.
Wszystko jest jakieś.

>>>Ważąc zdanie Hamerlika i szarleya, stopień odpowiedzialności za słowa
>>Szarley jest w niechlubnej czołówce.
>Zależy czego.
Tego czegoś wzmiankowanego.

>> Ale nie powinno to mieć znaczenia.
>Też zależy, w czym.
W ocenie argumentów.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wszystko jest jakieś.

Jedno jakieś chyba nie jest tym samym, co drugie.

>>> Ale nie powinno to mieć znaczenia.
>>Też zależy, w czym.
>W ocenie argumentów.

Skoro tak, po co w obliczu oceanu wytykać, ganić tudzież spierać się o ułamkowe wzmianki.

PS osobiście ubolewam, że szarley używa inwektyw. Nic i chyba nikt poza nim samym nie może na to poradzić, chyba żeby Mod coś poradził


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Wszystko jest jakieś.
>Jedno jakieś chyba nie jest tym samym, co drugie.
Dlatego napisać 'znamienne' to jak nie napisać nic.

>>>> Ale nie powinno to mieć znaczenia.
>>>Też zależy, w czym.
>>W ocenie argumentów.
>Skoro tak, po co w obliczu oceanu...
Nie pisałam o oceanie.

>PS osobiście ubolewam, że szarley używa inwektyw.
Używając inwektyw zaniedbuje używania nieinwektyw.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>>Wszystko jest jakieś.
>>Jedno jakieś chyba nie jest tym samym, co drugie.
>Dlatego napisać 'znamienne' to jak nie napisać nic.

Bynajmniej. Masz może psa? Znamienny zapach podczas spaceru powoduje diametralną odmianę jego zachowania, ruchów. Czasem uderzenie w długi galop, nawet zniknięcie za pobliską kępą drzew.
'Znamienne' zawsze o czymś, lub kimś konkretnym świadczy. W tym porównaniu jak i w omówieniu wcześniejszym, o obecności kogoś lub czegoś w danym miejscu jakiś czas temu.
Hamerlik miał z pewnością jakiś mistrzów w przeszłości. Kogoś, kto go wychował i miał na niego wpływ. Znamienne jest owego faktu ukrywanie.

>>>>> Ale nie powinno to mieć znaczenia.
>>>>Też zależy, w czym.
>>>W ocenie argumentów.
>>Skoro tak, po co w obliczu oceanu...
>Nie pisałam o oceanie.

I ja pisałem tylko o jego obliczu.

>>PS osobiście ubolewam, że szarley używa inwektyw.
>Używając inwektyw zaniedbuje używania nieinwektyw.

Zgadzam się. Z moich obserwacji wynika, że nieinwektytwy czasem lepiej i głebiej docierają.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Wszystko jest jakieś.
>>>Jedno jakieś chyba nie jest tym samym, co drugie.
>>Dlatego napisać 'znamienne' to jak nie napisać nic.
>Bynajmniej. Masz może psa? Znamienny zapach podczas spaceru powoduje diametralną odmianę jego zachowania, ruchów.
W Twoim przykładzie "znamienny' jest eufemizmem pozwalającym uniknąć pisania o sukach i ich rujach, dlatego wiem o jakie znamię chodzi, ale w zestawieniu pytań u HK nie dostrzegam żadnej znamienności.

>>>>>> Ale nie powinno to mieć znaczenia.
>>>>>Też zależy, w czym.
>>>>W ocenie argumentów.
>>>Skoro tak, po co w obliczu oceanu...
>>Nie pisałam o oceanie.
>I ja pisałem tylko o jego obliczu.
Jakiego 'jego'?

>nieinwektytwy czasem lepiej i głebiej docierają.
No i dają widoki na rzeczowość, a inwektywy nie.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jakiego 'jego'?

Oceanu?

>>nieinwektytwy czasem lepiej i głebiej docierają.
>No i dają widoki na rzeczowość, a inwektywy nie.

A jaka jest tu rzeczowość i rzeczywistość?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jakiego 'jego'?
>Oceanu?
Bo jednak o nim pisałeś?

>>>nieinwektytwy czasem lepiej i głebiej docierają.
>>No i dają widoki na rzeczowość, a inwektywy nie.
>A jaka jest tu rzeczowość
Nieskazitelna.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Bo jednak o nim pisałeś?

A gdzie? Pisałem tylko o obliczu.

>Nieskazitelna.

Sam przymiotnik nie wskazuje konkretu.
Powiedziałbym 'nieskalana logiką'


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Bo jednak o nim pisałeś?
>A gdzie? Pisałem tylko o obliczu.
Obliczu czego?

>>Nieskazitelna.
>Sam przymiotnik nie wskazuje konkretu.
Nie obiecywałam, że wskaże.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Obliczu czego?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,836065#w836787

>>>Nieskazitelna.
>>Sam przymiotnik nie wskazuje konkretu.
>Nie obiecywałam, że wskaże.

Wiem.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Obliczu czego?
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,836065#w836787
Sam widzisz - oceanu. Bo piszesz tam o oceanie.


cr
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dlatego pytam, czy dobrze, że Bezos nie zapłacił swoim najemnikom więcej?
W aktualnym systemie było to nieuniknione, a jako takie ani dobre, ani złe.


cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Dlatego pytam, czy dobrze, że Bezos nie zapłacił swoim najemnikom więcej?
>W aktualnym systemie było to nieuniknione, a jako takie ani dobre, ani złe.

Zatem osąd moralny przeniesmy o poziom wyżej i zapytajmy czy panujący system jest dobry czy zły?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Dlatego pytam, czy dobrze, że Bezos nie zapłacił swoim najemnikom więcej?
>>W aktualnym systemie było to nieuniknione, a jako takie ani dobre, ani złe.
>Zatem osąd moralny przeniesmy o poziom wyżej i zapytajmy czy panujący system jest dobry czy zły?
Zły. Co nie znaczy, że lepszy jest możliwy.


cr
10-02-2021 09:59 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> zapytajmy czy panujący system jest dobry czy zły?
> Zły

Nie zgadzam się. Nie jest jednoznacznie zły.
Dla jednych jest zły, dla innych dobry.

Z określeniem "zły dla mnie" też należy być ostrożnym. Czasem to tylko wymówka przed wzięciem odpowiedzialności za swoje przeszłe decyzje.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> zapytajmy czy panujący system jest dobry czy zły?
>> Zły
>Nie zgadzam się. Nie jest jednoznacznie zły.
>Dla jednych jest zły, dla innych dobry.
Jak Ci wydłubię oko, bo lubię, to dla mnie będzie to dobre.

>Z określeniem "zły dla mnie" też należy być ostrożnym.
Z samą ostrożnością też.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jak Ci wydłubię oko, bo lubię, to dla mnie będzie to dobre.

Nie widzę sprzeczności.
Dla ciebie i dla człowieka bez oka będzie złe. Ale dla lekarza, czy też producenta szklanych gałek ocznych, dobre.

>>Z określeniem "zły dla mnie" też należy być ostrożnym.
>Z samą ostrożnością też.

Zgadzam się z Twoim powyższym zdaniem.
Z czym ty się zgadzasz?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jak Ci wydłubię oko, bo lubię, to dla mnie będzie to dobre.
>Nie widzę sprzeczności.
>Dla ciebie i dla człowieka bez oka będzie złe.
Mylisz się: skoro to lubię, to dla mnie jest to dobre.

Ale mimo wszystko wydłubywanie oka uważamy za złe, bo dla bezokiego jest złe. I z systemem społecznym 'dla jednych dobrym' jest tak samo: jeśli muszą zaistnieć poszkodowani, to system jest zły.

> Ale dla lekarza...
Załóżmy świat bez lekarzy.

>>>Z określeniem "zły dla mnie" też należy być ostrożnym.
>>Z samą ostrożnością też.
>Zgadzam się z Twoim powyższym zdaniem.
>Z czym ty się zgadzasz?
Z prawdą.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Mylisz się: skoro to lubię, to dla mnie jest to dobre.

Tak jak wódka dla alkoholika z marskością wątroby, zasypiającego w mrozie pod śmietnikiem.

> z systemem społecznym 'dla jednych dobrym' jest tak samo: jeśli
> muszą zaistnieć poszkodowani, to system jest zły.

Byłby taki, gdyby system kreował samych tylko poszkodowanych.
Inna sprawa, kto lub co kreuje poszkodowanych i czy aby zawsze system.

>> Ale dla lekarza...
>Załóżmy świat bez lekarzy.

Można, ale po co? Może założymy od razu świat bez lekarzy, bez lubiących i bez poszkodowanych, ale za to z producentami szklanych gałek ocznych.

>>>>Z określeniem "zły dla mnie" też należy być ostrożnym.
>>>Z samą ostrożnością też.
>>Zgadzam się z Twoim powyższym zdaniem.
>>Z czym ty się zgadzasz?
>Z prawdą.

To zawsze.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Mylisz się: skoro to lubię, to dla mnie jest to dobre.
>Tak jak wódka dla alkoholika z marskością wątroby, zasypiającego w mrozie pod śmietnikiem.
Co ma sobie tylko szkodzący alkoholik do Twojego przykładu, w którym chodzi o co najmniej dwie osoby, cyt. "Dla jednych jest zły, dla innych dobry."?

>> z systemem społecznym 'dla jednych dobrym' jest tak samo: jeśli
>> muszą zaistnieć poszkodowani, to system jest zły.
>Byłby taki, gdyby system kreował samych tylko poszkodowanych.
A że takich systemów nie ma, to tym samym twierdzisz, że wszystkie są dobre, czyli pochwalasz totalitaryzmy.

>Inna sprawa, kto lub co kreuje poszkodowanych i czy aby zawsze system.
Właśnie, taki np. komunizm opiera się na very szlachetnych założeniach...

>>> Ale dla lekarza...
>>Załóżmy świat bez lekarzy.
>Można, ale po co?
Żeby Ci ułatwić skupienie się na relacji szkodzący - poszkodowany.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Co ma sobie tylko szkodzący alkoholik do Twojego przykładu,
> w którym chodzi o co najmniej dwie osoby, cyt. "Dla jednych jest zły, dla innych dobry."?

Dałaś przykład jednej osoby "której się podoba".
Do niego właśnie się odnoszę.

>>Byłby taki, gdyby system kreował samych tylko poszkodowanych.
>A że takich systemów nie ma, to tym samym twierdzisz, że wszystkie są
> dobre, czyli pochwalasz totalitaryzmy.

A napisałem gdzieś, że wszystkie dobre?
Falsyfikuję jedynie Twoją odpowiedź na Krystkona "zapytajmy czy panujący system jest dobry czy zły?
Ty: "Zły".
Typowa pół-prawda, czyli nieprawda.

>>>Załóżmy świat bez lekarzy.
>>Można, ale po co?
>Żeby Ci ułatwić skupienie się na relacji szkodzący - poszkodowany.

Świat składający się tylko ze szkodzącego i poszkodowanego.. hm.. nawet on nie jest tylko zły.
Zauważ wszak, że jak sama napsiałas: szkodzący może lubic szkodzić, a skoro "to lubię, to dla mnie jest to dobre"


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Co ma sobie tylko szkodzący alkoholik do Twojego przykładu,
>> w którym chodzi o co najmniej dwie osoby, cyt. "Dla jednych jest zły, dla innych dobry."?
>Dałaś przykład jednej osoby "której się podoba".
Dałam przykład dwóch osób, z których tylko jednej się podoba.

>>>Byłby taki, gdyby system kreował samych tylko poszkodowanych.
>>A że takich systemów nie ma, to tym samym twierdzisz, że wszystkie są dobre, czyli pochwalasz totalitaryzmy.
>A napisałem gdzieś, że wszystkie dobre?
Dlaczego pytasz?

>Zauważ wszak, że jak sama napsiałas: szkodzący może lubic szkodzić
Gdzie tak napisałam?

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Dałam przykład dwóch osób, z których tylko jednej się podoba.

W "skoro to lubię, to dla mnie jest to dobre" jakoś nie widać drugiej osoby.

>Dlaczego pytasz?

Zupełnie przypadkiem
Twierdzić że pochwalam totalitaryzmy to jak twierdzić, że podzielam intelekt Konopki.

>>Zauważ wszak, że jak sama napsiałas: szkodzący może lubic szkodzić
>Gdzie tak napisałam?

Przepraszam. Rzeczywiście, z twojego rozumowania tylko tak wynika.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Dałam przykład dwóch osób, z których tylko jednej się podoba.
>W "skoro to lubię, to dla mnie jest to dobre" jakoś nie widać drugiej osoby.
Ona jest w tym CO lubię, bo, jak zapewne pamiętasz, lubię wydłubać oko KOMUŚ.

Czyjeś szkodzenie komuś nie dzieje się w pojedynkę.

>>Dlaczego pytasz?
>Zupełnie przypadkiem
Zauważyłam.

>>>Zauważ wszak, że jak sama napsiałas: szkodzący może lubic szkodzić
>>Gdzie tak napisałam?
>Przepraszam. Rzeczywiście, z twojego rozumowania tylko tak wynika.
Z mojego tekstu. Z którego, jak to z prawdy, wynika wiele oczywistości.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Hm. A czy właściciel oka ma tu znaczenie, czy jednak ważniejsze wydłubywanie oka anonimowego?

>>>>Zauważ wszak, że jak sama napsiałas: szkodzący może lubic szkodzić
>>>Gdzie tak napisałam?
>>Przepraszam. Rzeczywiście, z twojego rozumowania tylko tak wynika.
>Z mojego tekstu

Który jak wierzę, rozumowaniem poprzedzon.

> Z którego, jak to z prawdy, wynika wiele oczywistości.

Tak. I nigdy osobistych

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Hm. A czy właściciel oka ma tu znaczenie, czy jednak ważniejsze wydłubywanie oka anonimowego?
Oczy zawsze są czyjeś.

>>>>>Zauważ wszak, że jak sama napsiałas: szkodzący może lubic szkodzić
>>>>Gdzie tak napisałam?
>>>Przepraszam. Rzeczywiście, z twojego rozumowania tylko tak wynika.
>>Z mojego tekstu
>Który jak wierzę, rozumowaniem poprzedzon.
Ale komentować możesz tylko tekst.

>> Z którego, jak to z prawdy, wynika wiele oczywistości.
>Tak. I nigdy osobistych
Taka oczywistości istota.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Oczy zawsze są czyjeś.

Ma ta 'czyjność' coś do powiedzenia w owej dłubiania wsprawie, czy nie?

>> z twojego rozumowania tylko tak wynika.
>>>Z mojego tekstu
>> Który jak wierzę, rozumowaniem poprzedzon.
>Ale komentować możesz tylko tekst.

Czemu?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Oczy zawsze są czyjeś.
>Ma ta 'czyjność' coś do powiedzenia w owej dłubiania wsprawie, czy nie?
Tyle samo co "własność" np roweru w sprawie kradzieży tegoż.
Czyli do powiedzenia ma właściciel/posiadacz danego obiektu.

>>> z twojego rozumowania tylko tak wynika.
>>>>Z mojego tekstu
>>> Który jak wierzę, rozumowaniem poprzedzon.
>>Ale komentować możesz tylko tekst.
>Czemu?
Bo tylko tekst został Ci udostępniony.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Tyle samo co "własność" np roweru w sprawie kradzieży tegoż.
>Czyli do powiedzenia ma właściciel/posiadacz danego obiektu.

Dokładnie, czyli panujący system dopuszczający kradzież jest dla jednego dobry, dla drugiego zły

>Bo tylko tekst został Ci udostępniony.

Czy przypadkiem również nie jego kontekst w danych poglądach, poprzedzony długą historią rozmów na fR?
Tekst to ciąg zapisanych słów i zdań tworzących pewną całość. Całość może być wykoncypowana, lub nie. Ale tego już tekst za nas nie zrobi.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Tyle samo co "własność" np roweru w sprawie kradzieży tegoż.
>>Czyli do powiedzenia ma właściciel/posiadacz danego obiektu.
>Dokładnie, czyli panujący system dopuszczający kradzież jest dla jednego dobry, dla drugiego zły
To panujący system dopuszcza kradzież???

>>Bo tylko tekst został Ci udostępniony.
>Czy przypadkiem również nie jego kontekst w danych poglądach, poprzedzony długą historią rozmów na fR?
Nie, ustalania prawdy w danej kwestii nie ma nic do poglądów rozmówcy. Z wyjątkiem sytuacji, gdy te poglądy są tematem, ale to chyba na plotkarskich forach.

>Całość może być wykoncypowana, lub nie.
Każde cóś może być jakiekolwiek lub nie.

cr
17-02-2021 09:11 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To panujący system dopuszcza kradzież???

Oczywiście!
Zauważ, że system nie uniemożliwia kradzieży. Zakłada tylko karę za kradzież.
Kiedyś ukradziono mi rower. Nie biegłem z płaczem do Sejmu, by wykrzyczeć 'myślałem że to uniemożliwicie budując tytanowe zapięcia fi 50 cm do kilkutonowych fundamentów co 20 m'

>>>Bo tylko tekst został Ci udostępniony.
>>Czy przypadkiem również nie jego kontekst w danych poglądach, poprzedzony długą historią rozmów na fR?
>Nie, ustalania prawdy w danej kwestii nie ma nic do poglądów rozmówcy. Z wyjątkiem sytuacji, gdy te poglądy są tematem, ale to chyba na plotkarskich forach.

Ustalanie prawdy ma zazwyczaj dużo wspólnego poglądami rozmówcy, chyba że prawdę 'jak było' czerpiemy bezpośrednio z obserwacji (np. kamer monitoringu) a nie z rozmowy, czy relacji.
Zazwyczaj trzeba brać korektę, a już zwłaszcz ana tą/tego, co ową prawdę 'ustalił'.

>>Całość może być wykoncypowana, lub nie.
>Każde cóś może być jakiekolwiek lub nie.

Tak, nawet połowa. Ale jednak lepiej brać pod uwagę całość.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>To panujący system dopuszcza kradzież???
>Oczywiście!
>Zauważ, że system nie uniemożliwia kradzieży.
I dla kogo system umożliwiający kradzież jest dobry, a dla kogo zły?

>Ustalanie prawdy ma zazwyczaj dużo wspólnego poglądami rozmówcy
A czyje poglądy oraz w jaki sposób przerobią to twierdzenie na prawdę?

>>>Całość może być wykoncypowana, lub nie.
>>Każde cóś może być jakiekolwiek lub nie.
>Tak, nawet połowa.
Połowa czego?


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>I dla kogo system umożliwiający kradzież jest dobry, a dla kogo zły?

Długofalowo zły dla złodzieja (umożliwia czasem bezkarną kradzież, czyli pozwala na czynność z natury nieetyczną).
Dorywczo dobry dla złodzieja (umożliwia używanie cudzej rzeczy np. skracanie czasu dojazdu do pracy cudzym rowerem).

>>Ustalanie prawdy ma zazwyczaj dużo wspólnego poglądami rozmówcy
>A czyje poglądy oraz w jaki sposób przerobią to twierdzenie na prawdę?

Cudze polglądy przerabiają, ale czy na prawdę?
W czynności nie chodzi o przerobienie, ale o ustalenie.
Na poglady bierze się poprawkę, żeby nie miały wpływu na ustalenia.

>Połowa czego?

Każdego czegoś. Jednak lepiej brać pod uwagę całość tego czegoś.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>I dla kogo system umożliwiający kradzież jest dobry, a dla kogo zły?
>zły dla złodzieja [...] dobry dla złodzieja
Złodziej i złodziej to nie są jedni i inni, to są ci sami. A Ty pisałeś o jednych i innych: "dla jednych jest zły, dla innych dobry".

O kryzysie systemu wartości nie mówiąc...

>>>Ustalanie prawdy ma zazwyczaj dużo wspólnego poglądami rozmówcy
>>A czyje poglądy oraz w jaki sposób przerobią to twierdzenie na prawdę?
>Cudze polglądy przerabiają, ale czy na prawdę?
Cóż, ja też nie widzę sposobu, by powyższe Twoje twierdzenie stało się prawdą.


cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>>I dla kogo system umożliwiający kradzież jest dobry, a dla kogo zły?
>>zły dla złodzieja [...] dobry dla złodzieja
>Złodziej i złodziej to nie są jedni i inni, to są ci sami. A Ty pisałeś o jednych i innych: "dla jednych jest zły, dla innych dobry".

Bo i to prawda. Ale faktycznie, uzupełnię: dla tych samych też może być dobry i zły zarazem.

>>Cudze polglądy przerabiają, ale czy na prawdę?
>Cóż, ja też nie widzę sposobu, by powyższe Twoje twierdzenie stało się prawdą.

Które - twierdzenie w pytaniu, czy pytanie?
Nie słyszałaś, by cudze błędne poglądy przerabiano na prawdę i vice versa?
I ja też nie widzę problemu w twoim niewidzeniu sposobu.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>zły dla złodzieja [...] dobry dla złodzieja
>>Złodziej i złodziej to nie są jedni i inni, to są ci sami. A Ty pisałeś o jednych i innych: "dla jednych jest zły, dla innych dobry".
>Bo i to prawda. Ale faktycznie, uzupełnię: dla tych samych też może być dobry i zły zarazem.
Tylko gdzie w Twoim złodziejskim systemie podziali się 'inni'?

>>>Cudze polglądy przerabiają, ale czy na prawdę?
>>Cóż, ja też nie widzę sposobu, by powyższe Twoje twierdzenie stało się prawdą.
>Które - twierdzenie w pytaniu, czy pytanie?
Twierdzenie w zdaniu oznajmującym.

>Nie słyszałaś, by cudze błędne poglądy przerabiano na prawdę i vice versa?
Takie działania nie są ustalaniem prawdy.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Tylko gdzie w Twoim złodziejskim systemie podziali się 'inni'?

Są. Podać przykład systemu dla tych innych złego, czy dobrego?

>>>>Cudze polglądy przerabiają, ale czy na prawdę?
>>>Cóż, ja też nie widzę sposobu, by powyższe Twoje twierdzenie stało się prawdą.
>>Które - twierdzenie w pytaniu, czy pytanie?
>Twierdzenie w zdaniu oznajmującym.

Nie widać go wyżej.

>>Nie słyszałaś, by cudze błędne poglądy przerabiano na prawdę i vice versa?
>Takie działania nie są ustalaniem prawdy.

Zgadza się, dlatego przerabianie padło w formie przestrogi..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Tylko gdzie w Twoim złodziejskim systemie podziali się 'inni'?
>Są.
Pytałam gdzie.

>>>>Cóż, ja też nie widzę sposobu, by powyższe Twoje twierdzenie stało się prawdą.
>>>Które - twierdzenie w pytaniu, czy pytanie?
>>Twierdzenie w zdaniu oznajmującym.
>Nie widać go wyżej.
Ponieważ nie zachowałeś cytowań poprzedzających zwrot "powyższe".

>>>Nie słyszałaś, by cudze błędne poglądy przerabiano na prawdę i vice versa?
>>Takie działania nie są ustalaniem prawdy.
>Zgadza się
Podtrzymuję zatem swoje twierdzenie, że ustalanie prawdy jest niezależne od poglądów rozmówcy.

cr
18-02-2021 12:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Pytałam gdzie.

Podać przykład systemu dla tych innych złego, czy dobrego?
W tym przykładzie.

>Ponieważ nie zachowałeś cytowań poprzedzających zwrot "powyższe".

Zawsze możesz uzupełnić.

>Podtrzymuję zatem swoje twierdzenie, że ustalanie prawdy jest niezależne od poglądów rozmówcy.

Podtrzymuj, w porządku. Mam inne zdanie, choć dokładniej rzecz biorąc, przez używanie skrótu "ustalanie prawdy" mnie chodzi raczej o proces ustalania prawdy. Jest zależny.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Pytałam gdzie.
>Podać przykład systemu dla tych innych złego, czy dobrego?
Nie, podać odpowiedź na pytanie "gdzie w Twoim złodziejskim systemie podziali się 'inni'?".

>>>Nie widać go wyżej.
>>Ponieważ nie zachowałeś cytowań poprzedzających zwrot "powyższe".
>Zawsze możesz uzupełnić.
Tylko po co, skoro zawsze możesz skasować?

>>Podtrzymuję zatem swoje twierdzenie, że ustalanie prawdy jest niezależne od poglądów rozmówcy.
>Podtrzymuj, w porządku.
Zabiegałam o ten porządek.

>Mam inne zdanie
Każdy ma jakieś inne, nie chwaliłabym się taką pospolitością.

>przez używanie skrótu "ustalanie prawdy" mnie chodzi raczej o proces ustalania prawdy. Jest zależny.
Nie jest, ponieważ prawda ani trochę nie zależy od naszego jej dostrzegania, ustalania czy uznawania.


cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>prawda ani trochę nie zależy od naszego jej dostrzegania, ustalania czy uznawania.

Z tym nie potrafię się zgodzić.

Nikt z nas nie może twierdzić o prawdzie, której poczucia nie doznał.

Wg mnie prawda jest tylko ta, która jawi się w naszych umysłach i niestety u różnych ludzi ta prawda jest różna, inna.

To jak obraz który jawi się przed naszymi oczami.

Z racji różnej budowy organizmów i różnicy doświadczeń każdy widzi coś innego. Nie ma żadnego uniwersalnego obrazu poza świadomością odbiorcy.

Nie możemy się wg mnie kłócić o to, czyja prawda jest prawdziwsza ale jedynie o to, czyja prawda jest ważniejsza.

Jacek dla przykładu chce siebie postawić na pierwszym miejscu i zgarnąć wszystko.
W interesie pozostałych jest aby mu na to nie pozwolić.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>każdy widzi coś innego. [...] Nie ma żadnego uniwersalnego obrazu
Ale zrozumiałeś co napisałam i odpowiedziałeś mi w sensowny sposób.

Co oczywiście nie znaczy, że się z Tobą zgadzam...

cr
18-02-2021 16:15 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>każdy widzi coś innego. [...] Nie ma żadnego uniwersalnego obrazu
>Ale zrozumiałeś co napisałam i odpowiedziałeś mi w sensowny sposób.

Co nie znacz również, że odpowiedział ściśle na Twoją kwestię.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>każdy widzi coś innego. [...] Nie ma żadnego uniwersalnego obrazu
>>Ale zrozumiałeś co napisałam i odpowiedziałeś mi w sensowny sposób.
>Co nie znacz również, że odpowiedział ściśle na Twoją kwestię.

Jesteśmy do siebie podobni.
Widzimy podobnie, rozumujemy podobnie to też się rozumiemy.

Istnieją zapewne tacy, z którymi nie potrafilibyśmy się porozumieć ani ja ani Ty.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>każdy widzi coś innego. [...] Nie ma żadnego uniwersalnego obrazu
>>Ale zrozumiałeś co napisałam i odpowiedziałeś mi w sensowny sposób.
>Co nie znacz również, że odpowiedział ściśle na Twoją kwestię.
Nie znaczy też, że nieściśle.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie znaczy też, że nieściśle.

Prawda. Ściślej rzecz biorąc: nie odpowiedział.
Jeszcze ściślej - odpowiedział niezwiązaną dygresją, umocowaną jak zwykle tylko wewnątrz.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>odpowiedział niezwiązaną dygresją, umocowaną jak zwykle tylko wewnątrz.
Umocowaną, czyli związaną. W dodatku bardzo ściśle związaną, a do tego, pomijając konkluzję personalną, rzeczowo. HK wprawdzie swój punkt widzenia przedstawił jako opinię, ale że napisał rzeczy ciekawe i robiące wrażenie trafnych, wytropiłam co jednak trochę nie gra i podjęłam próbę podważenia jego twierdzeń.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> napisał rzeczy ciekawe i robiące wrażenie trafnych, wytropiłam
> co jednak trochę nie gra i podjęłam próbę podważenia jego twierdzeń.

Tak, widzę i obserwuję ten wasz dialog, choć nie wróżę mu długiego życia..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Tak, widzę i obserwuję ten wasz dialog, choć nie wróżę mu długiego życia.
Tak bywa, gdy dialog jest narzędziem do ustalenia prawdy, a nie kto ma rację.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> a nie kto ma rację.

Prawda, masz rację.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
18-02-2021 16:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie możemy się wg mnie kłócić o to, czyja prawda jest
> prawdziwsza ale jedynie o to, czyja prawda jest ważniejsza.

Postulaty wiary potocznie noszące nazwę prawd wiary, faktycznie nie poddają się weryfikowalności i takich prawd ze swoimi zainteresowaniami coraz częściej szukasz.

To trochę podobnie, jak z "prawdami" i prawdami w Kościele średniowiecznym. Część z jego nauczania przeszła do lamusa i wyszła z praktycznych dysput, bo prozaicznie zostało zweryfikowane.

Zostały takie prawdy "Bój jest w trzech osobach" i one będą jeszcze długo prawdami wiary.
Walka toczy się o rząd dusz. Gdzieś tam w tle leży paradygmat "czyja prawda jest ważniejsza? Oczywiscie nasza".
Tylko ta konkretnie prawda nie jest prawdą Buddyzmu, ale religii katolickiej. Buddyści mają swoje i również nie obochdza ich prawdy katolickie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
18-02-2021 16:12 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie, podać odpowiedź na pytanie "gdzie w Twoim złodziejskim systemie podziali się 'inni'?".

W przykładzie, który cię nie interesuje.

>>>Ponieważ nie zachowałeś cytowań poprzedzających zwrot "powyższe".
>>Zawsze możesz uzupełnić.
>Tylko po co, skoro zawsze możesz skasować?

Nawet gdyby zachować wszystkie cytowania i tak jest ich sporo.
Żebym odpowiedział? Tak nie wiem, do czego konkretnie się odnosisz.
Może po prostu wklej zdanie, do którego się odnosisz.

>Każdy ma jakieś inne, nie chwaliłabym się taką pospolitością.

Tylko informuję.

>> przez używanie skrótu "ustalanie prawdy" mnie chodzi raczej
>> o proces ustalania prawdy. Jest zależny.
> Nie jest, ponieważ prawda ani trochę nie zależy od naszego
> jej dostrzegania, ustalania czy uznawania.

Ale już proces poznawania jej bardzo.
Swoją drogą, jeśli poznasz ją bez pośrednictwa innej istoty żywej, nawet sama możesz ją zniekształcić

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie, podać odpowiedź na pytanie "gdzie w Twoim złodziejskim systemie podziali się 'inni'?".
>W przykładzie, który cię nie interesuje.
A podałeś go?

>>>>Ponieważ nie zachowałeś cytowań poprzedzających zwrot "powyższe".
>>>Zawsze możesz uzupełnić.
>>Tylko po co, skoro zawsze możesz skasować?
>Nawet gdyby zachować wszystkie cytowania i tak jest ich sporo.
Od posta, w którym pojawiło się moje pytanie nie jest ich wiele.

>Żebym odpowiedział? Tak nie wiem, do czego konkretnie się odnosisz.
>Może po prostu wklej zdanie, do którego się odnosisz.
Może po prostu znajdź swoje zdanie oznajmujące powyżej pytania. Powyżej było tylko jedno Twoje zdanie oznajmujące.

>Swoją drogą, jeśli poznasz ją bez pośrednictwa innej istoty żywej, nawet sama możesz ją zniekształcić
M.in. to napisał mi HK.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A podałeś go?

Nie odczułem, by był on przez kogokolwiek w naszej rozmowie oczekiwany.

>Od posta, w którym pojawiło się moje pytanie nie jest ich wiele.

Wolę się nie domyślać które z tych niewielu. Domyślić mógłbym się rożnych rzeczy, niekoniecznie trafnie.

> Może po prostu znajdź swoje zdanie oznajmujące powyżej pytania.
> Powyżej było tylko jedno Twoje zdanie oznajmujące.

Owo zdanie: "Zgadzam się z Twoim powyższym zdaniem"

>>Swoją drogą, jeśli poznasz ją bez pośrednictwa innej istoty żywej, nawet sama możesz ją zniekształcić
> M.in. to napisał mi HK.

Ano coś napisał, tyle że nigdzie nie pisał o zniekształacaniu i jego dalaszych konsekwencjach.
Treść, którą tam widzę jest daleko posuniętym stoicyzmem, trącącym akceptacją wszelakiej percecji "jak leci". To nie moje spojrzene.
Druga rzecz, Arthur Schopenhauer rozkminiał już kiedyś aspekt indywidualnej percepcji (m.in. jej ograniczen oraz darów). Dobrze sie czyta, odkrywcze nawet dziś. Polecam.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A podałeś go?
>Nie odczułem, by był on przez kogokolwiek w naszej rozmowie oczekiwany.
Pytałam czy go podałeś, a nie co odczułeś.

>>Od posta, w którym pojawiło się moje pytanie nie jest ich wiele.
>Wolę się nie domyślać które z tych niewielu.
Nie trzeba się domyślać, bo tylko jedno zdanie ma pełnię atrybutów wskazanego.

>> Może po prostu znajdź swoje zdanie oznajmujące powyżej pytania.
>> Powyżej było tylko jedno Twoje zdanie oznajmujące.
>Owo zdanie: "Zgadzam się z Twoim powyższym zdaniem"
Nie, przecież jasne, że zdanie to jest w postcie, w którym użyty przeze mnie zwrot "powyższe Twoje twierdzenie" jest czarny, tzn. nie jest zielonym cytatem.

>Arthur Schopenhauer rozkminiał już kiedyś aspekt indywidualnej percepcji (m.in. jej ograniczen oraz darów). Dobrze sie czyta, odkrywcze nawet dziś. Polecam.
Dziękuję. (Choć brak tytułu w Twoim wskazaniu ułatwia mi uchylenie się od lektury. )

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Pytałam czy go podałeś, a nie co odczułeś.

Z powyższej odpowiedzi wynika, że nie.

>>>Od posta, w którym pojawiło się moje pytanie nie jest ich wiele.
>>Wolę się nie domyślać które z tych niewielu.
>Nie trzeba się domyślać, bo tylko jedno zdanie ma pełnię atrybutów wskazanego.

Nie powinno być zatem dla Ciebie problemem wskazanie go.

>>> Może po prostu znajdź swoje zdanie oznajmujące powyżej pytania.
>>> Powyżej było tylko jedno Twoje zdanie oznajmujące.
>>Owo zdanie: "Zgadzam się z Twoim powyższym zdaniem"
>Nie, przecież jasne, że zdanie to jest w postcie, w którym zwrot "powyższe Twoje twierdzenie" jest czarny, tzn. nie jest zielonym cytatem.

Ale jednak jest zdaniem oznajmującym, powyżej pytania. I w powyższych wpisach.

>Dziękuję. (Choć brak tytułu w Twoim wskazaniu ułatwia mi uchylenie się od lektury. )

Nie ułatwię. Na poczatek może "Sztuka prowadzenia sporów".
Cytat:
Krótka rozprawa niemieckiego filozofa, która dzięki swojemu tematowi zdobyła sobie popularność również wśród czytelników nieinteresujących się filozofią. Autor zwraca uwagę na różnice pomiędzy logiką, sztuką poprawnego wnioskowania, a dialektyką erystyczną, czy też krótko: erystyką, sztuką dyskutowania, dziedziną praktyczną, w której nierzadko rzeczywistym celem rozmawiających nie jest dotarcie do prawdy, lecz uzyskanie zwycięstwa w sporze. Ta krótka książeczka zawiera uporządkowany zbiór wybiegów, sposobów stosowanych podczas dyskusji w celu wykazania, że ma się rację, choć obiektywnie słuszność jest po stronie przeciwnika. Autor, używając przewrotnego stylu, pisząc, iż "należy" uciec się do określonego postępowania, w istocie demaskuje niepoprawność lub nieuczciwość poszczególnych rodzajów chwytów dyskusyjnych, a także wskazuje przyczyny, dla których są one stosowane i bywają skuteczne.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Pytałam czy go podałeś, a nie co odczułeś.
>Z powyższej odpowiedzi wynika, że nie.
Czyli na pytanie "gdzie w Twoim złodziejskim systemie podziali się 'inni'?" nie udzieliłeś odpowiedzi.

>>Nie trzeba się domyślać, bo tylko jedno zdanie ma pełnię atrybutów wskazanego.
>Nie powinno być zatem dla Ciebie problemem wskazanie go.
W równym stopniu dla Ciebie.

>>zdanie to jest w postcie, w którym zwrot "powyższe Twoje twierdzenie" jest czarny, tzn. nie jest zielonym cytatem.
>Ale jednak jest zdaniem oznajmującym, powyżej pytania.
Nikt nie twierdził, że jest inaczej, a wskazanie, że idzie o twierdzenie wyłącza ewentualne wątpliwości.

> Na poczatek może "Sztuka prowadzenia sporów".
Chyba każdy będący na fR parę lat zna to dziełko.
W rewanżu polecam Wikicytaty - krótko i efektownie.

cr
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> na pytanie "gdzie w Twoim złodziejskim systemie podziali
> się 'inni'?" nie udzieliłeś odpowiedzi.

Zgadza się, choć przypomnę iż jest ona w przykładzie, który cię nie interesuje.

>>>Nie trzeba się domyślać, bo tylko jedno zdanie ma pełnię atrybutów wskazanego.
>>Nie powinno być zatem dla Ciebie problemem wskazanie go.
>W równym stopniu dla Ciebie.

Autor zawsze lepiej pamięta co konkretnie ma na myśli - choćby cudzy cytat.

> wskazanie, że idzie o twierdzenie wyłącza ewentualne wątpliwości.

Zacytowane przez mnie zdanie było twierdzące.

>W rewanżu polecam Wikicytaty - krótko i efektownie.

Dziękuję, już czytam


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zgadza się, choć przypomnę iż jest ona w przykładzie, który cię nie interesuje.
Przypominać można wiedzącemu, a ja, gdzie jest ta odpowiedź, po prostu nie wiem.

>Autor zawsze lepiej pamięta co konkretnie ma na myśli - choćby cudzy cytat.
Autorem poszukiwanego cytatu jesteś Ty, więc dla Ciebie jest to własny cytat.

>Zacytowane przez mnie zdanie było twierdzące.
Pominięte przez Ciebie zdanie było twierdzące.

cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Falsyfikuję jedynie Twoją odpowiedź na Krystkona "zapytajmy czy panujący system jest dobry czy zły?
>Ty: "Zły".
>Typowa pół-prawda, czyli nieprawda.

Mogę to wyjaśnić prostymi słowami.

Istnieje lepsza, wyższa alternatywa systemu społecznego.
Istnienie takiej możliwości dowiodla ewolucja systemów społecznych.

Mogę też zbudować prostą analogię.

Wszystkim opłaciła się walka z korupcją, zatem wszystkim opłaci się walka z tajnym kapitałem.

Dlaczego?
Dlatego, że tajemnica umożliwia manipulację umowną a ta fałszuje wszystkie umowy.

W obliczu tajnego kapitału wszystkie umowy są fałszywe.

Są pewne uniwersalia, które sprzyjają rozwojowi calego społeczeństwa i wykluczenie manipulacji ze stosunków społecznych jest taki właśnie czynnikiem rozwoju.

Chcesz więcej od innych za swoje świadczenia, to zażądaj tego przy pełnej świadomości innych podziału dobra. Jeżeli twoje roszczenia będą zasadne, z pewnością zaakceptują je.

Uzskanie więcej przy braku świadomości podziału dobra jest oszustwem. To wyrafinowane złodziejstwo zmówionej klasy ludzi.

Tajny kapitał szkodzi społeczeństwu.
Zywi paru cwaniakow krwią społeczeństwa ale w ogólności wszystich ogranicza i redukuje.
17-02-2021 09:03 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Istnieje lepsza, wyższa alternatywa systemu społecznego.

Być może. Pozostaje tylko dobrną rzecz: pokazać jej zasady, a tego jak dotąd nie zrobiłeś.

> Wszystkim opłaciła się walka z korupcją, zatem wszystkim
> opłaci się walka z tajnym kapitałem.

Nic nowego.
Dlatego m.in. państwo wprowadza monitoring większych przelewów.
Dlatego wprowadza spis firm, dóbr, deklaracje podatkowe, deklaracje stanu posiadania u polityków, uszczelnia system podatkowy itd.

>Dlatego, że tajemnica umożliwia manipulację umowną a ta fałszuje wszystkie umowy.

Przeciwnie. Tajemince handlowe ograniczają sprytne podkradanie strategii i wrogie przejęcia.

>W obliczu tajnego kapitału wszystkie umowy są fałszywe.

Mantra. Kapitał nie jest tajny. Jest tylko czasem niepubliczny i to nawet nie w przypadku spółek akcyjnych, panie ekonomisto z bożej łaski.

> wykluczenie manipulacji ze stosunków społecznych jest taki właśnie czynnikiem rozwoju.

Stwierdzenie ogólne, nie mające samo w sobie zastosowania.
Należaloby wykazać, w czym ta domniemana manipulacja występuje. Najlepiej na przykładzie i to z głowią.

> Chcesz więcej od innych za swoje świadczenia, to zażądaj tego przy
> pełnej świadomości innych podziału dobra. Jeżeli twoje
> roszczenia będą zasadne, z pewnością zaakceptują je.

Gdybym pracował w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością i znał stan posiadania jej właściciela, co prócz moich rosnących kompetencji skłoni wlaściciela do akceptacji moich roszczeń? Jakiś naciągany szantarz?

>Uzskanie więcej przy braku świadomości podziału dobra jest oszustwem

Hm. Czyli jak dostajesz podwyżkę od swojego szefa nie znając stanu jego portfela - to oszustwo.

>Tajny kapitał szkodzi społeczeństwu.

Dementuję: kapitał nie jest tajny. Jest tylko niepubliczy, a w przypadku spółek akcyjnych jawny.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> opłaci się walka z tajnym kapitałem.
>Nic nowego.
>Dlatego m.in. państwo wprowadza monitoring większych przelewów.
>Dlatego wprowadza spis firm, dóbr, deklaracje podatkowe, deklaracje stanu posiadania u polityków, uszczelnia system podatkowy itd.

Aha rzesza urzędników i biurokratów, z czego każdy szarpie w swoją stronę, zamiast elektronicznej, publicznie jawnej księgi kapitału.
Sprytne

>Przeciwnie. Tajemince handlowe ograniczają sprytne podkradanie strategii i wrogie przejęcia.

Przejęcie przez koncern Vonovia 400.000 mieszkań i domów od osób prywatnych w ciągu ostatnich lat nie potwierdza twojej tezy jakoby tajemnica kapitału przeciwdziałała wrogim przejęciom. Przeciwnie wygląda na to, że tajemnica kapitału sprzyja wrogim przejęciom.

Jaki widzisz problem z naśladowaniem cudzej strategii? Taki, że potrzeba wtedy nowej strategii żęby się wyróżnić? A kiedy wszyscy są nieświadomi, nie potrzeba nic robić, wystarczy pierdzieć w stołek i odcinać kupony? Czy to jest dla społeczeństwa naprawdę dobre żeby nie miało pojęcia o nowej technice wytwarzania i produkcji.

>Mantra. Kapitał nie jest tajny. Jest tylko czasem niepubliczny i to nawet nie w przypadku spółek akcyjnych, panie ekonomisto z bożej łaski.

Kłamstwo! Aroganckie, powtarzane 1000x, żeby otumanić, oszukać, wykorzystać i wyzyskać.

Jeżeli dziś zatrudnię prywatnego szpiega, które swoimi sposobami ustali wszystkie twoje posiadłości, przekaże mi tę informację, ja następnie opublikuję ją ze szczegółami na stronie internetowej wskazując ciebie z imienia i nazwiska jako właściciela to czy wasz sąd mnie za to ukarze i nakaże mi usunięcie tej informacji?

Informacja niejawna to informacja nieujawniona, za ujawnienie której nikomu nie grozi żadna kara.

Informacja tajna, to informacja, za ujawnienie której GROZI KARA!

KAPITAŁ JEST TAJNY OSZUŚCIE!

Za publiczne wyjawienie cudzych posiadłości wasze chore państwo zbudowane na prymitywnej kulturze będącej wyciągiem pierwotnych, zwierzęcych instynktów SKARZE I UKARZE!

A mi chodzi o to, żeby wytrącić wam bat z ręki i żeby zdeptać go, żebyście nie dali rady go już podnieść, nawet jeżeli w waszych umysłach będzie jawić się, że "mistrz" tak chce.

Będziesz wtedy musiał umówić się z drugim człowiekiem przy jego pełnej świadomości, że z waszej wspólnej pracy 99 owoców przypada dla ciebie, dla niego 1 i będziesz musiał sobie wówczas poradzić z jego negatywnymi emocjami, których teraz przez błogą i wrogą mu nieświadomość nie odczuwa.
17-02-2021 12:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Będziesz wtedy musiał umówić się z drugim człowiekiem przy jego pełnej świadomości, że z waszej wspólnej pracy 99 owoców przypada dla ciebie, dla niego 1 i będziesz musiał sobie wówczas poradzić z jego negatywnymi emocjami, których teraz przez błogą i wrogą mu nieświadomość nie odczuwa.

Przykład oponiarza
Ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-02-2021 13:19 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Gdybym pracował w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością i znał stan posiadania jej właściciela, co prócz moich rosnących kompetencji skłoni wlaściciela do akceptacji moich roszczeń? Jakiś naciągany szantarz?

> rzesza urzędników i biurokratów, z czego każdy szarpie
> w swoją stronę

"Wszystkim opłaciła się walka z korupcją". Sam rzekłeś.

> Przejęcie przez koncern Vonovia 400.000 mieszkań i domów od
> osób prywatnych w ciągu ostatnich lat nie potwierdza twojej tezy
> jakoby tajemnica kapitału przeciwdziałała wrogim przejęciom.
> Przeciwnie wygląda na to, że tajemnica kapitału sprzyja wrogim przejęciom.

Wątpię, by choć jeden wyraz z powyższego zdania był prawdą.

>kiedy wszyscy są nieświadomi

Zawsze stawiałem na edukację. Pisałem ci o tym nawet lata temu.

> Czy to jest dla społeczeństwa naprawdę dobre żeby nie miało pojęcia
> o nowej technice wytwarzania i produkcji.

Mam znajomego dewelopera. W zasadzie jest nauczycielem i prowadzi prywatną szkołę języków obcych, wybudował sobie domi i stwierdził, że można na tym zarobić. Buduje więc na boku domy, sprzedaje ludziom (ostatnio w Niepołomichach). W KRS wpisał do profilu działalności budowę domów. Miły facet. Nie wygladał mi na kogoś, kto tai przed resztą społeczeństwa technologię budowy domów.

>>Mantra. Kapitał nie jest tajny. Jest tylko czasem niepubliczny i to nawet nie w przypadku spółek akcyjnych, panie ekonomisto z bożej łaski.
>Kłamstwo! Aroganckie, powtarzane 1000x, żeby otumanić, oszukać, wykorzystać i wyzyskać.

A gdzie?

> Jeżeli dziś zatrudnię prywatnego szpiega, które swoimi
> sposobami ustali wszystkie twoje posiadłości, przekaże mi tę
> informację, ja następnie opublikuję ją ze szczegółami na stronie
> internetowej wskazując ciebie z imienia i nazwiska jako właściciela
> to czy wasz sąd mnie za to ukarze i nakaże mi usunięcie tej informacji?

Jesli ujawnisz to Sądowi od Ksiąg Wieczystych, Urzędowi Skarbowemu, czy Wójtowi - spoko. Niech działa.

> Informacja niejawna to informacja nieujawniona, za ujawnienie
> której nikomu nie grozi żadna kara.

Za upublicznienie wbrew woli grozi. Ale nie jest tajna. Jest tylko niepubliczna.

>Informacja tajna, to informacja, za ujawnienie której GROZI KARA!

Nie tajna, tylko niepubliczna. Za upublicznienie.

>KAPITAŁ JEST TAJNY OSZUŚCIE!

Jest tylko niepubliczny i to nie zawsze.

> Za publiczne wyjawienie cudzych posiadłości wasze chore
> państwo zbudowane na prymitywnej kulturze będącej wyciągiem
> pierwotnych, zwierzęcych instynktów SKARZE I UKARZE!

Można wyjść z zawodu windykatora. Ale windykacja z człowieka..

> Będziesz wtedy musiał umówić się z drugim człowiekiem przy jego
> pełnej świadomości, że z waszej wspólnej pracy 99 owoców przypada
> dla ciebie, dla niego 1 i będziesz musiał sobie wówczas poradzić z
> jego negatywnymi emocjami, których teraz przez błogą i wrogą mu
> nieświadomość nie odczuwa.

A reklamuj tą "świadomość" po swojemu. Jednak chyba coś nie idzie?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
17-02-2021 14:21 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Będziesz wtedy musiał umówić się z drugim człowiekiem
> przy jego pełnej świadomości (..) będziesz musiał sobie
> wówczas poradzić z jego negatywnymi emocjami, których
> teraz przez błogą i wrogą mu nieświadomość nie odczuwa.

Zawsze umawiam się z drugim człowiek na satysfakcjonujące nas kwoty.
Żadnych negatywnych emocji dotąd raczej nie było (domyślam się, że byłyby, gdybym nie zapłacił, albo on nie zrobił).

A jak coś było, to szybko bywało rozwiązywane, po czym następował spokój i kontynuacja pracy, choć niekoniecznie w tym samym składzie.

Jak często natomiast w twoim systemie ludzie będą musieli sobie radzić z negatywnymi emocjami... gdy strona wypowie umowę bez konsekwencji?
A taką możliwość "przez błogą i wrogą nieświadomość" dopuszczasz.

Jak sobie radzić? Panie, jak?? Przeciez to zadziała w obydwie strony, także przeciw tobie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zawsze umawiam się z drugim człowiek na satysfakcjonujące nas kwoty.

Akceptuje bo NIE WIE, NIE ROZUMIE, CZYNI BŁĘDNE ZAŁOŻENIA, NIE MA PODSTAW DO WŁAŚCIWEJ ANALIZY SYTUACJI, NIE PRZEWIDUJE WŁAŚCIWIE SKUTKÓW SWOICH DECYZJI, z czego ty i tobie podobni doskonale zdajecie sobie sprawę i wszelkimi metodami próbujecie utrzymać ten stan aby w tej niepewności inni podjęli niekorzystne dla siebie decyzje lecz korzystne dla was.

Oto klucz do waszej państwowo "chronionej" tajemnicy kapitału, podłej tak samo jak wasze państwo.
szarley (54913 punktów)
>>Zawsze umawiam się z drugim człowiek na satysfakcjonujące nas kwoty.
>Akceptuje bo NIE WIE, NIE ROZUMIE, CZYNI BŁĘDNE ZAŁOŻENIA,

Czego nie wie najemny pracownik zakładu oponiarskiego

Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka

Przeczysz FAKTOM


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czego nie wie najemny pracownik zakładu oponiarskiego

Wszystkiego czego nie ma prawa wiedzieć.

W moim modelu publicznie jawnej księgi kapitału każdy najemny pracownik bez żadnej własności środków produkcji ma prawo wiedzieć wszystko o kapitale organizacji, którą współtworzy.

W waszym zgnilym do szpiku kości modelu stosunków społecznych pracownik nie ma prawa wiedzieć nic.

Zrobiliście z roboli zwierzęta hodowlane i ktoś musi przywrócić im ludzką godność.

Podniesiesz w przyszłości albo jakiś twój funkcjonariusz rękę na człowieka, który wyjawi twoje posiadłości a złapię twoja rękę i zmuszę cie do opuszczenia jej. A potem makaze ci odejsc w pokoju i zrewidować swój system "wartości".
17-02-2021 18:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Czego nie wie najemny pracownik zakładu oponiarskiego
>Wszystkiego czego nie ma prawa wiedzieć.
Ucieczka

>W moim modelu publicznie jawnej księgi kapitału każdy najemny pracownik bez żadnej własności środków produkcji
>ma prawo wiedzieć wszystko o kapitale organizacji, którą współtworzy.

1 A znasz takiego?
2 Bezos też będzie wszystko wiedział ( i też, co zawsze pomijasz, dostanie wpływy z podatków)

Powtórzę pytanie:
Czego nie wie najemny pracownik oponiarskiego warsztatu o przychodach, zyskach i majątku właściciela?

CZEGO NIE WIE!!!

Ucieczka

>W waszym zgnilym do szpiku kości modelu
... żresz Kindergeld, masz luksusowe mieszkanie w dobrej dzielnicy Berlina i gwarancję niepodnoszenia czynszu

>pracownik nie ma prawa wiedzieć nic.
Kłamiesz
Manipulujesz (jak zwykle)

>Zrobiliście z roboli zwierzęta hodowlane
My, czyli kto?
DEBILU! czynisz taki zarzut człowiekowi, który kierować SPÓŁDZIELNIĄ PRACY????
DEBIL
DEBIL
DEBIL

Te "zwierzęta hodowlane" mając pełen wgląd we wszystkie dokumenty, wybrały mnie szefem?
DEBIL
Naćpany DEBIL

>i ktoś musi przywrócić im ludzką godność.
Skazując emeryta, któremu podatek zeżarł wartość domu na życie z pańskiej łaski.
Rzygam taką godnością

>Podniesiesz w przyszłości albo jakiś twój funkcjonariusz
Skończ p*****lić o "moich" funkcjonariuszach
Pilnują twojego samochodu, twojego mieszkania, bezpieczeństwa twoich dzieci
i podlega PRAWU. w twoim świecie będą rządy bojówek

>który wyjawi twoje posiadłości
Jakie posiadłości?
100 000 % akcji wonowii?
Co mi jeszcze wymyślisz debilu?
Cokolwiek mam pochodzi z PRACY. zechcę, ujawnię, tobie ujawniłem i tak wiesz lepiej co mam, nie zechcę, utajnię jak Hamerlik sprzedaż działki.

>A potem makaze ci odejsc w pokoju i zrewidować swój system "wartości".
Zrewiduj swój zwolenniku mordowania starych ludzi.
Zapłać zaległe alimenta, potem gadaj o wartościach

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zapłać zaległe alimenta, potem gadaj o wartościach

Martwisz się losem mojej córki?
Nie martw się tyle, bo osiwiejesz.
17-02-2021 19:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Zapłać zaległe alimenta, potem gadaj o wartościach
>Martwisz się losem mojej córki?

Skoro ty się nie martwisz "tatusiu" płacą za ciebie inni

Tylko najgorsza kanalia szczyci się zaleganiem z alimentoma, zwłaszcza kiedy wynoszą kilka procent dochodu

Każdy polski "robol bez mienia" od każdej kromki chleba płaci podatki na alimentacyjny fundusz, który ma zastąpić finansowanie dziecka przez "tatusia"

Przypomnieć ci twój pogląd na alimentacyjny obowiązek?

Cytat:
Alimenty nie powinny być egzekwowane przymusowo, kobieta powinna mieć nauczkę, żeby nie iść do łóżka


Rzygowina!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-02-2021 21:45 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Zapłać zaległe alimenta, potem gadaj o wartościach
>>Martwisz się losem mojej córki?
>Skoro ty się nie martwisz "tatusiu" płacą za ciebie inni

Ach tak?
Ty najwięcej!

Połowę komornego z najmowanych biedocie czynszówek musisz oddać pod przymusem na zapewnienie środków przetrwania cudzym dzieciom, choć chciałbyś je przeznaczyć na nowe akwizycje starych kamienic przejmowanych od ludzi bez środków do życia, które następnie wynajmiesz ludziom, od których je wykupiłeś.

Muszę cie zmartwić.
Moja córka nigdy niczego od ciebie nie dostała i nigdy nie dostanie.
Dostała i dostaje za to wiele ode mnie.

Ja bronię interesów ludzi, którym brakuje.
Ty bronisz interesów ludzi, którzy już mają dużo ale chcą więcej.

Kto tu jest rzygowina?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Powtórzę pytanie:
> Czego nie wie najemny pracownik oponiarskiego warsztatu o przychodach, zyskach i majątku właściciela?CZEGO NIE WIE!!!
>Ucieczka

Powtórzę odpowiedź.
Nie wie tego czego nie ma prawa wiedzieć.

Może uproszę swoją odpowiedź to lepiej zrozumiesz.

Robol nie wie nic.
szarley (54913 punktów)
>>Powtórzę pytanie:
>> Czego nie wie najemny pracownik oponiarskiego warsztatu o przychodach, zyskach i majątku właściciela?CZEGO NIE WIE!!!
>>Ucieczka
>Powtórzę odpowiedź.
>Nie wie tego czego nie ma prawa wiedzieć.
CZYLI CZEGO!!!!!!
Konkretnie!
Ucieczka najaranego debila. jedyne na co cię stać to chochoły i ucieczki.
Argumentów zero z betonowego tępego przećpanego zawiścią i dopalaczami łba

Jak zwykle
Wymyśl teraz Wenancjuszowi kolejnego lokaja


>Może uproszę swoją odpowiedź to lepiej zrozumiesz.
>Robol nie wie nic.
Kłamiesz
Po prostu kłamiesz

Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE ile opon wymienia, WIE ile kosztuje wymiana WIE ile kosztują opony WIE ile zarabia WIE ile wynoszą podatki WIE ile kosztuje kredyt WIE ile zysku ma właściciel

a wg ciebie DEBILU nawet sam nie wie ile zarabia. Dlaczego? bo jesteś tępym odpornym na
argumenta debilem

Ujawnij swoje dochody zwolenniku jawności
Ujawnij za ile zlicytowano twoją ziemię kłamco
Ujawnij ile masz rzekomego długu hipokryto

Napisz kiedy umrze twoja mamusia, na ile części ma podzielić dochód ze sprzedaży swojego mieszkania, gdzie masz dla niej ten pokój na starość kiedy mieszkanie sprzeda

Wszyscy biskupi chroniący pedofilów nie dorastają do pięt twojej hipokryzji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE

Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?

Sądzisz, że dowiedział się wbrew waszemu zgnilemu prawu?

Że wie, choć nie wolno mu wiedzieć?

I że z tą wiedzą, której mu zabraniacie, podjął właściwe dla siebie decyzje wchodząc z wami w stosunki zobowiązaniowe, które pod przymusem egzekwuje wasze państwo?

I to ma być ten dowód na to, że wyjawienie mienia nic nie zmienia dlatego kapitał powinien pozostać tajny?

Czy to ten dowód waszej WIELKIEJ RACJI?

Wiesz co? Ja tego nie łykam.
Sprzedaj to biedocie, ta pod wpływem twojego wielkiego autorytetu i strachu przed twoją agresją pewnie dla świętego spokoju w te brednie uwierzy.

Ja ci nie wierzę!
szarley (54913 punktów)
>>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE
>Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?
Debilu! Pisałem ci już o tym wielekroć

Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny

Może się pomylić o kilka procent

Czego nie wie?

I po co ci jawność, skoro i tak nie ma znaczenia świat rzeczywisty tylko urojony?
Cytat:
Połowę komornego z najmowanych biedocie czynszówek musisz oddać pod przymusem


>Sądzisz, że dowiedział się wbrew waszemu zgnilemu prawu?
Nie, debilu, te informacje są dla niego JAWNE. Prawo nie ma tu nic do rzeczy

Ty, debilu, twierdzisz, że "robol nie wie niczego"
Argumenta, że jest inaczej po prostu przysypiasz dopalaczami

>Że wie, choć nie wolno mu wiedzieć?
Czego, debilu, nie wolno mu wiedzieć?
Ile kosztuje wymiana opon, które on sam wymienia?
Sprzedawcy w sklepie nie wolno wiedzieć ile kosztuje chleb?

>I że z tą wiedzą, której mu zabraniacie,
My, debilu?
Nikt nie wzbrania piekarzowi policzyć ile chleba upiekł przez noc
Nikt nie ukrywa przed nim ceny chleba.
Nikt nie ukrywa przed nim ceny mąki ani wody

W spółdzielni, w której pracowałem, (co twój mózg debila rozumie jako posiadanie setki kamienic) wszystkie dokumenty były jawne przed spółdzielcami - pracownikami

Jedynie TY chowasz się za tajemnicami, bo boisz się zdemaskowania twojej bajeczki o rzekomym zakupie ziemi bez wkładu własnego, na kredyt o wartości przewyższającej kilkukrotnie wartość działki.
Tu jakoś "nasze" prawo chroniące twoje tajemnice jest dobre.
Hipokryta.

>podjął właściwe dla siebie decyzje wchodząc z wami w stosunki zobowiązaniowe, które pod przymusem egzekwuje wasze państwo?
Z nami, debilu?
UDOWODNIŁEM ci, że pracownik warsztatu ma niemal pewną wiedzę, której jawności się domagasz. Teraz TY udowodnij, że mając tę wiedzę dostaje od szefa to czego chce szantażując go swoimi negatywnymi emocjami, czyli hamerlikańską zawiścią.

Udowodniłeś tylko jedno: żyjesz w urojonym świecie

Podobnie jak ten oponiarz, pełną wiedzę o firmie ma pracownik piekarni, który wie ile kosztuje chleb, robotnik w oborze, który wie ile kosztuje mleko a ile pasze, sprzedawca na stacji paliw...
Twój problem polega na ty, że kompletnie ignorujesz argumenta
Rzeczywistość dla ciebie nie istnieje

>I to ma być ten dowód na to, że wyjawienie mienia nic nie zmienia dlatego kapitał powinien pozostać tajny?
To ma być dowód, na to, że kłamiesz, że wszystko jest tajne

Poza tym: Twierdzisz, że "państwo egzekwuje utajnione mienie" w przekładzie na polski: państwo chroni mienie prywatne. Jednak nie ma możliwości ochrony mienia nie wiedząc kto jest właścicielem, to jest sprzeczność!
Policjant zatrzymując utajniony samochód nie wie czy za kierownicą siedzi właściciel czy złodziej, więc nie jest w stanie odebrać samochodu złodziejowi. Własność samochodu jest JAWNA. Podobnie wezwany do włamania do domu, wg ciebie nie wie kto jest właścicielem a kto włamywaczem. Skoro broni właściciela MUSI wiedzieć kto jest właścicielem
Ty twierdzisz, że własność domu jest tajna, więc nie może być chroniona przez policję
Więc albo tajna, albo chroniona
Teraz będzie ucieczka

>Wiesz co? Ja tego nie łykam.
Łykasz takie gówno, po którym masz wizje
Argumentów unikasz jak czerwonego kura

>Sprzedaj to biedocie, ta pod wpływem twojego wielkiego autorytetu i strachu przed twoją agresją
A co to za agresja debilu?
To nie ja postuluję wyrzucanie starych ludzi z domów przez bojówki, kiedy wyczerpie się limit podatku

>Ja ci nie wierzę!
Nie wierzysz też Wenancjuszowi, że nie ma lokaja
Na mój temat wymyślasz setki kłamstw
Dlaczego?
Bo argumenta cię intelektualnie przerastają
Jesteś debilem. Po prostu

>Skoro kapitał nie jest tajny i wszyscy wszystko o rozkładzie dobra w spoleczenstwie wiedzą,
... to znaczy że Hamerlik znów się najarał gówna
Nikogo oprócz ciebie NIE INTERESUJE ile krów ma mój teść. Ale jeśli chcesz wiedzieć, to po prostu stań przy pastwisku i policz

>Na tym forum wywlaczylem sobie kawałek twarzy,
Przykro mi, ale to twarz hipokryty


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-02-2021 08:13 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nikogo oprócz ciebie NIE INTERESUJE ile krów ma mój teść.

Nikogo nie interesuje podział dóbr w społeczenstwie?

Chora bzdura!

Wszystkich interesuje i w żywym interesie każdego jest wiedzieć, ciebie pewnie interesuje najbardziej!

Ale wprowadziliscie chore i zgnile do szpiku kości prawo, wg którego nie wolno wiedzieć, bo rzekomo wasz bożek tak chce.

Trzeba zatem waszego fałszywego bozka obalić, zgnilizne osuszyć i chorobę wyleczyć.

Każdy członek społeczeństwa MA PRAWO WIEDZIEĆ JAKI JEST PODZIAŁ DOBRA W SPOLECZENSTWIE.

To nie znaczy, że ma prawo do cudzych dóbr ale MA PRAWO WIEDZIEĆ JAKI JEST PODZIAŁ PRACY I DOBRA.

Żadna zdradziecka wobec interesowi społecznemu, chciwa kanalia nie może członkowi społeczeństwa tego prawa odebrać.

Wasze "prawo" do tajemnicy mienia nie jest żadnym prawem. To jest trad. To zgnilizna wywołana działaniem pasożyta na tkance gospodarza - społeczeństwa.

Twój teść nie ma prawa do tajemnicy posiadłości.
Nikt w społeczenstwie nie ma takiego prawa.
wasza chciwość przy tym nie ma tu ŻADNEGO ZNACZENIA!
18-02-2021 08:18 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Przeczytałeś wpis do którego się odniosłeś?
Nie

Szkoda.

>>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE
>Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?
Debilu! Pisałem ci już o tym wielekroć

Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny

Może się pomylić o kilka procent

Czego nie wie?

I po co ci jawność, skoro i tak nie ma znaczenia świat rzeczywisty tylko urojony?
Cytat:
Połowę komornego z najmowanych biedocie czynszówek musisz oddać pod przymusem

Jawność nie ma znaczenia, twoje urojenia debila i tak przeważają
Twierdzisz, że "robol" mając wiedzę wzbudzi w sobie emocje, ty wzbudzasz w sobie emocje na podstawie swoich urojeń. Podobne do onanizmu

>Sądzisz, że dowiedział się wbrew waszemu zgnilemu prawu?
Nie, debilu, te informacje są dla niego JAWNE. Prawo nie ma tu nic do rzeczy

Ty, debilu, twierdzisz, że "robol nie wie niczego"
Argumenta, że jest inaczej po prostu przysypiasz dopalaczami

>Że wie, choć nie wolno mu wiedzieć?
Czego, debilu, nie wolno mu wiedzieć?
Ile kosztuje wymiana opon, które on sam wymienia?
Sprzedawcy w sklepie nie wolno wiedzieć ile kosztuje chleb?

>I że z tą wiedzą, której mu zabraniacie,
My, debilu?
Nikt nie wzbrania piekarzowi policzyć ile chleba upiekł przez noc
Nikt nie ukrywa przed nim ceny chleba.
Nikt nie ukrywa przed nim ceny mąki ani wody

W spółdzielni, w której pracowałem, (co twój mózg debila rozumie jako posiadanie setki kamienic) wszystkie dokumenty były jawne przed spółdzielcami - pracownikami

Jedynie TY chowasz się za tajemnicami, bo boisz się zdemaskowania twojej bajeczki o rzekomym zakupie ziemi bez wkładu własnego, na kredyt o wartości przewyższającej kilkukrotnie wartość działki.
Tu jakoś "nasze" prawo chroniące twoje tajemnice jest dobre.
Hipokryta.

>podjął właściwe dla siebie decyzje wchodząc z wami w stosunki zobowiązaniowe, które pod przymusem egzekwuje wasze państwo?
Z nami, debilu?
UDOWODNIŁEM ci, że pracownik warsztatu ma niemal pewną wiedzę, której jawności się domagasz. Teraz TY udowodnij, że mając tę wiedzę dostaje od szefa to czego chce szantażując go swoimi negatywnymi emocjami, czyli hamerlikańską zawiścią.

Udowodniłeś tylko jedno: żyjesz w urojonym świecie

Podobnie jak ten oponiarz, pełną wiedzę o firmie ma pracownik piekarni, który wie ile kosztuje chleb, robotnik w oborze, który wie ile kosztuje mleko a ile pasze, sprzedawca na stacji paliw...
Twój problem polega na ty, że kompletnie ignorujesz argumenta
Rzeczywistość dla ciebie nie istnieje

>I to ma być ten dowód na to, że wyjawienie mienia nic nie zmienia dlatego kapitał powinien pozostać tajny?
To ma być dowód, na to, że kłamiesz, że wszystko jest tajne

Poza tym: Twierdzisz, że "państwo egzekwuje utajnione mienie" w przekładzie na polski: państwo chroni mienie prywatne. Jednak nie ma możliwości ochrony mienia nie wiedząc kto jest właścicielem, to jest sprzeczność!
Policjant zatrzymując utajniony samochód nie wie czy za kierownicą siedzi właściciel czy złodziej, więc nie jest w stanie odebrać samochodu złodziejowi. Własność samochodu jest JAWNA. Podobnie wezwany do włamania do domu, wg ciebie nie wie kto jest właścicielem a kto włamywaczem. Skoro broni właściciela MUSI wiedzieć kto jest właścicielem
Ty twierdzisz, że własność domu jest tajna, więc nie może być chroniona przez policję
Więc albo tajna, albo chroniona
Teraz będzie ucieczka

>Wiesz co? Ja tego nie łykam.
Łykasz takie gówno, po którym masz wizje
Argumentów unikasz jak czerwonego kura

>Sprzedaj to biedocie, ta pod wpływem twojego wielkiego autorytetu i strachu przed twoją agresją
A co to za agresja debilu?
To nie ja postuluję wyrzucanie starych ludzi z domów przez bojówki, kiedy wyczerpie się limit podatku

>Ja ci nie wierzę!
Nie wierzysz też Wenancjuszowi, że nie ma lokaja
Na mój temat wymyślasz setki kłamstw
Dlaczego?
Bo argumenta cię intelektualnie przerastają
Jesteś debilem. Po prostu

>Skoro kapitał nie jest tajny i wszyscy wszystko o rozkładzie dobra w spoleczenstwie wiedzą,
... to znaczy że Hamerlik znów się najarał gówna
Nikogo oprócz ciebie NIE INTERESUJE ile krów ma mój teść. Ale jeśli chcesz wiedzieć, to po prostu stań przy pastwisku i policz

>Na tym forum wywlaczylem sobie kawałek twarzy,
Przykro mi, ale to twarz hipokryty
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE
>>Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?
>Debilu! Pisałem ci już o tym wielekroć
>Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
>Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
>Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
>Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
>Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
>Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny
>Może się pomylić o kilka procent
>Czego nie wie?
Czemu pominąłeś w tej litanii, że robotnik "WIE ile zysku ma właściciel"?


cr
szarley (54913 punktów)
>>>>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE
>>>Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?
>>Debilu! Pisałem ci już o tym wielekroć
>>Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
>>Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
>>Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
>>Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
>>Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
>>Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny
>>Może się pomylić o kilka procent
>>Czego nie wie?
>Czemu pominąłeś w tej litanii, że robotnik "WIE ile zysku ma właściciel"?

Ponieważ odbiorca tej "litanii" deklaruje, że skończył ekonomiczne studia, więc ponoć wie co to są przychody, koszta i zysk

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ponieważ odbiorca tej "litanii" deklaruje, że skończył ekonomiczne studia, więc ponoć wie co to są przychody, koszta i zysk

Deklaruje jako dobre i sprawiedliwe a także sprzyjające społecznemu rozwojowi prawo każdego najemika do wiedzy o kapitale organizacji, którą współtworzy.

Kazdy najemny pracownik ma moralny obowiązek poznać właściciela przedsiębiorstwa, w którym jest zatrudniony.

wasze zdradzieckie wobec interesu społeczeństwa pojęcie "prawa do prywatności" tego moralnego obowiązku nie znosi.

Nikomu NIE WOLNO ukarać innego człowieka, który wyjawia cudze posiadłości.
Kto karze innych ludzi za zdradę tajemnicy mienia ten sam powinien być ukarany!

Pojmujesz to?

Wasze podłe "prawo" do tajemnicy kapitału właśnie umiera. Wkrótce zacznie się jego agonia a za jakiś czas zapomnimy, że w ogóle istniało.
szarley (54913 punktów)
Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny
Może się pomylić o kilka procent
Czego nie wie?

CZEGO NIE WIE???
Ucieczka

>>Ponieważ odbiorca tej "litanii" deklaruje, że skończył ekonomiczne studia, więc ponoć wie co to są przychody, koszta i zysk
>Deklaruje jako dobre i sprawiedliwe a także sprzyjające społecznemu rozwojowi prawo każdego najemika do wiedzy o kapitale organizacji, którą współtworzy.

1 Doprawdy? Czym współtworzysz gospodarstwo mojego teścia, że potrzebna ci wiedza o tym ile ma krów?
2 Przeczysz sobie. Postulujesz, żeby KAŻDY człowiek mógł mieć pełną wiedzę na temat majątkowego stanu KAŻDEGO człowieka
3 Pracownicy, których przykłady powołałem mają tę wiedzę i NIE ODNOSISZ SIĘ DO FAKTÓW
4 Pracownicy zatrudnieni w wielkich akcyjnych spółach, też mają tę wiedzę, bo spółki muszą publikować bilanse

Teraz będą cztery ucieczki

>Kazdy najemny pracownik ma moralny obowiązek poznać właściciela przedsiębiorstwa, w którym jest zatrudniony.
Z jakiej "moralności" to wynika?
Czemu to ma służyć?

>Nikomu NIE WOLNO ukarać innego człowieka, który wyjawia cudze posiadłości.
Przewłodzki ma 10 ha pod lasem (pszenno - buraczana)
Bulik ma warsztat samochodowy
Schreiber ma sklep
Jabłoński ma dom i dwa samochody
Kotlorz ma dwa busy
Ujawniłem. I co?

>Kto karze innych ludzi za zdradę tajemnicy mienia ten sam powinien być ukarany!
>Pojmujesz to?
Jasne, wskaż takie prawo

>Wasze podłe "prawo" do tajemnicy kapitału właśnie umiera.
Noooooo

"Poza tym: Twierdzisz, że "państwo egzekwuje utajnione mienie" w przekładzie na polski: państwo chroni mienie prywatne. Jednak nie ma możliwości ochrony mienia nie wiedząc kto jest właścicielem, to jest sprzeczność!
Policjant zatrzymując utajniony samochód nie wie czy za kierownicą siedzi właściciel czy złodziej, więc nie jest w stanie odebrać samochodu złodziejowi. Własność samochodu jest JAWNA. Podobnie wezwany do włamania do domu, wg ciebie nie wie kto jest właścicielem a kto włamywaczem. Skoro broni właściciela MUSI wiedzieć kto jest właścicielem
Ty twierdzisz, że własność domu jest tajna, więc nie może być chroniona przez policję
Więc albo tajna, albo chroniona
Teraz będzie ucieczka"

No i jest ucieczka


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE
>>>>Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?
>>>Debilu! Pisałem ci już o tym wielekroć
>>>Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
>>>Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
>>>Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
>>>Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
>>>Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
>>>Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny
>>>Może się pomylić o kilka procent
>>>Czego nie wie?
>>Czemu pominąłeś w tej litanii, że robotnik "WIE ile zysku ma właściciel"?
>Ponieważ odbiorca tej "litanii" deklaruje, że skończył ekonomiczne studia, więc ponoć wie co to są przychody, koszta i zysk
Ale robotnik w oponiarskim niekoniecznie je kończył, a ta litania dotyczy jego wiedzy.


cr
18-02-2021 08:57 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Czego nie wie najemny pracownik oponiarskiego warsztatu
>> o przychodach, zyskach i majątku właściciela?CZEGO NIE WIE!!!
> Nie wie tego czego nie ma prawa wiedzieć.
> Może uproszę swoją odpowiedź to lepiej zrozumiesz.
> Robol nie wie nic.

Czyli nie potrafisz nawet nazwać, czego on nie wie. Co więcej, nie potrafisz uzasadnić co z jakąś domniemaną dodatkową wiedzą którą miałby uzyskać, zrobi.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czego nie wie najemny pracownik zakładu oponiarskiego

Ile zarabiają pracownicy na podobnych stanowiskach, dzięki czemu pogrzebana jest wszelka organizacja pracownicza, bo pracownicy są do siebie wrogo nastawieni.

Jedni z tego powodu, że próbują ochronić swoje nieuzasadnione wyższe wynagrodzenie inni z tego powodu, że czują się niesprawiedliwie docenieni.

Tajemnica wynagrodzenia nie jest żadnym przypadkiem. To trik/sztuczka, który ma osłabić roboli wobec kapitalisty.

Po to potrzebujecie tajemnicy mienia, żeby osłabić tych, których potencjalne roszczenia są w sprzeczności z waszym interesem.

Nie wolno jednak z interesu cwaniakow zrobić społecznej zasady. Interesy cwaniakow osłabiają społeczeństwo.

Umęczony, bo zrobiony w konia czlonek społeczeństwa jest w społeczenstwie słabym ogniwem.

Z jego słabością związana jest słabość wszystkich, za których ponosi odpowiedzialność.

Zatem zniszczyć tłumy, żeby paru cwaniakow w złotych wieżach poczuło się Panami świata? Bez sensu!

OK, teraz skoro nie macie żadnych argumentów na obronę waszego zgnilego systemu społecznego to skupicie się na osądzaniu mojej skromnej osoby.
Może dla odmiany cos o alimentacyjnych dlugach?
szarley (54913 punktów)
>>Czego nie wie najemny pracownik zakładu oponiarskiego
>Ile zarabiają pracownicy na podobnych stanowiskach, dzięki czemu pogrzebana jest wszelka organizacja pracownicza, bo pracownicy są do siebie wrogo nastawieni.

Kłamstwo
Manipulacja

>Jedni z tego powodu, że próbują ochronić swoje nieuzasadnione wyższe wynagrodzenie

Dlaczego nieuzasadnione?
Bo tak sobie debilek wymyślił?

>Tajemnica wynagrodzenia nie jest żadnym przypadkiem.
W spółdzielni pracy nie istnieje tajemnica wynagrodzenia
Ucieczka debila

>Po to potrzebujecie tajemnicy mienia,
żeby ciul z Lądka mógł się nią onanizować

>Umęczony, bo zrobiony w konia czlonek społeczeństwa jest w społeczenstwie słabym ogniwem.
Ojeeeeej biedny umęczony Hamerlik
Przyznasz się ile ty zarabiasz?
Aaaaaa tajemnica
Za ile zlicytowano twoją ziemię
Aaaaaa tajemnica
Dlaczego nie uciekłeś przed licytacją?
Aaaaaa tajemnica

>OK, teraz skoro nie macie żadnych argumentów
nie czytasz argumentów
nie czytasz pytań

>Może dla odmiany cos o alimentacyjnych dlugach?
twój problem
ale z twoimi dochodami zalegać z 200 euro* może tylko psi chuj a nie ojciec

* wg twoich słów

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-02-2021 22:34 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Czego nie wie najemny pracownik zakładu oponiarskiego
>Ile zarabiają pracownicy na podobnych stanowiskach, dzięki czemu pogrzebana jest wszelka organizacja pracownicza, bo pracownicy są do siebie wrogo nastawieni.
>Jedni z tego powodu, że próbują ochronić swoje nieuzasadnione wyższe wynagrodzenie inni z tego powodu, że czują się niesprawiedliwie docenieni.
>Tajemnica wynagrodzenia nie jest żadnym przypadkiem. To trik/sztuczka, który ma osłabić roboli wobec kapitalisty.
>Po to potrzebujecie tajemnicy mienia, żeby osłabić tych, których potencjalne roszczenia są w sprzeczności z waszym interesem.
>Nie wolno jednak z interesu cwaniakow zrobić społecznej zasady. Interesy cwaniakow osłabiają społeczeństwo.
>Umęczony, bo zrobiony w konia czlonek społeczeństwa jest w społeczenstwie słabym ogniwem.
>Z jego słabością związana jest słabość wszystkich, za których ponosi odpowiedzialność.
>Zatem zniszczyć tłumy, żeby paru cwaniakow w złotych wieżach poczuło się Panami świata? Bez sensu!
>OK, teraz skoro nie macie żadnych argumentów na obronę waszego zgnilego systemu społecznego to skupicie się na osądzaniu mojej skromnej osoby.
>Może dla odmiany cos o alimentacyjnych dlugach?

Nie ma czego bronić przed chorobowym już idee fix utajnionej własności, utajnionego kapitału, utajnionych płac. To już za życia H. będzie chorobą dożywotnią. Z uporem maniakalnym coś twierdzi, co jest fantazyjną brednią, nie potrafiąc tego udokumentować, nie reagując na nasze wyjaśnienia, że tak nie jest, nie dając przykładów, on natomiast zwalnia się ze wszystkich wyjaśnień. Takie arbitralne gadki sympatyków nie przysparzają. Tym gorzej dla niego bo wykorzystuje gebbelsowską metodę p*****lenia tej mantry 10000x i twierdząc, że w końcu coś przełamie. O naiwności! On jest o tym przekonany, że gebbelsowska metoda skutkuje. Efekt? Pieroli ile się da, powtarzając metodą katarynki to samo, co już po prostu nudzi.
I co H.? Co wywalczyłeś wojowniku z opadającymi gaciami na tym forum? Jesteś jednak żałosny.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie ma czego bronić przed chorobowym już idee fix utajnionej własności, utajnionego kapitału, utajnionych płac. To już za życia H. będzie chorobą dożywotnią. Z uporem maniakalnym coś twierdzi, co jest fantazyjną brednią, nie potrafiąc tego udokumentować, nie reagując na nasze wyjaśnienia, że tak nie jest, nie dając przykładów, on natomiast zwalnia się ze wszystkich wyjaśnień.

Skoro kapitał nie jest tajny i wszyscy wszystko o rozkładzie dobra w spoleczenstwie wiedzą, to może publicznie jawna księga kapitału tu w niczym nie zaszkodzi a jedynie uporządkuje?

Zgadzasz się z tym, żeby własność została spisana w powszechnej księdze kapitału pod kolektywna kontrolą?

Pytam retoryczne
Znamy się nie od dziś.

>Co wywalczyłeś wojowniku z opadającymi gaciami na tym forum?

Miejsce dla mojego światopoglądu.

Moje przekonania nie stały się twoimi ale znalazła się dla nich przestrzeń.
Nie jestem już nikim tu jak było na początku lecz stałem się tu kimś.

Mozesz zaprzeczać, zakazu nie ma ale po twoim aktualnym sposobie wypowiedzi nawet u ciebie widać dla mnie szczątki śladowe respektu.
Coś czego wcześniej zupełnie nie przejawiales.

Na tym forum wywlaczylem sobie kawałek twarzy, zarys osoby, namiastkę człowieka, wyraz wlasnego nazwiska i małą części świata dla siebie.

Coś czego wcześniej nie miałem, bo mi je odebrano.

To bardzo dużo.

Jeszcze 5 lat i zaczniesz zwracać się do mnie jak do równego sobie człowieka.

A za 10 przeprosisz mnie za całą pogardę.
18-02-2021 17:00 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nie ma czego bronić przed chorobowym już idee fix utajnionej własności, utajnionego kapitału, utajnionych płac. To już za życia H. będzie chorobą dożywotnią. Z uporem maniakalnym coś twierdzi, co jest fantazyjną brednią, nie potrafiąc tego udokumentować, nie reagując na nasze wyjaśnienia, że tak nie jest, nie dając przykładów, on natomiast zwalnia się ze wszystkich wyjaśnień.
>Skoro kapitał nie jest tajny i wszyscy wszystko o rozkładzie dobra w spoleczenstwie wiedzą, to może publicznie jawna księga kapitału tu w niczym nie zaszkodzi a jedynie uporządkuje?
Chcesz uporządkowane sprawy porządkować na nowo? Jawność przez Ciebie pojęta nic nie uzdrowi, a będzie tylko narzędziem do siania zawiści i niepokojów społecznych. Bo jak dotąd nie wyjaśniłeś w czym tkwi lepszość Twojego systemu. Posuwasz się nawet do takich skrajności, że pracodawca ma ujawniać intencje w stosunku do pracobiorcy.
Masz tak w Niemczech? Miejsce pracy to rynek pracy. Zatrudniony pracownik jest członkiem załogi i ma wykonywać określoną pracę na rzecz produkcji określonego dobra. Za swoją pracę dostaje równoważnik w postaci płacy, co ustala wzajemna umowa cywilno- prawna. A pojęcie rynku pracy, to tylko wymiana: za pracę płaca. Tu się ujawnia prawdziwa funkcja pieniądza. Pracobiorca schowa wypłatę do kieszeni (nie widać jej) i idzie na rynek z produktami pozwalającemu mu odnowić jego siłę roboczą. Teraz jeszcze powiedz, po co pracobiorcy potrzebne informacje te które wymieniłeś? Przypomnę. Niejawna własność (czego?), stanu dóbr jakie posiada, wielkości konta (po co jak to nie jego?), jego intencje, bo jak nie pasują to trzeba nie podejmować pracy i iść na bezrobocie. W czym ten system jest lepszy? Nie widzę. Jest tylko głupszy.

>Zgadzasz się z tym, żeby własność została spisana w powszechnej księdze kapitału pod kolektywna kontrolą?
>Pytam retoryczne

Ilu ludzi trzeba zatrudnić w sferze nieprodukcyjnej (i dawać im pensje) za tylko pilnowanie zapisów w księdze i ciągłe sprawdzanie prawdomówności zeznań? Tworzysz system ciągłych kontroli, ciągłych zebrań mających ustalać nowe podatki w demokracji jawnej (czyli system narad plemiennych) i na nic innego nie będzie czasu. Tworzysz system rozbuchanej i przerośniętej biurokracji, nie biorąc pod uwagę spraw produkcji.

>Znamy się nie od dziś.
>>Co wywalczyłeś wojowniku z opadającymi gaciami na tym forum?

>Miejsce dla mojego światopoglądu.

No przecie je masz i czego jeszcze chcesz?

>Moje przekonania nie stały się twoimi ale znalazła się dla nich przestrzeń.

Transformująca się w materię? Ha ha ha.

>Nie jestem już nikim tu jak było na początku lecz stałem się tu kimś.

Zależy jak się na to patrzy. Z wiedzy choćby ogólnej to raczej jesteś nikim.

>Mozesz zaprzeczać, zakazu nie ma ale po twoim aktualnym sposobie wypowiedzi nawet u ciebie widać dla mnie szczątki śladowe respektu.

Aleś Ty zarozumiały!

>Coś czego wcześniej zupełnie nie przejawiales.

No no. Technik obserwator się znalazł.

>Na tym forum wywlaczylem sobie kawałek twarzy, zarys osoby, namiastkę człowieka, wyraz wlasnego nazwiska i małą części świata dla siebie.

No nie przesadzaj. Na tym forum jesteś egzotycznym egzemplarzem, wyróżniającym się niezwykłym oderwaniem od rzeczywistości. I by było wszystko do strawienia, gdybyś nie nakłaniał i naciskał na to by Twoi rozmówcy brali na poważnie Twój bełkot.

>Coś czego wcześniej nie miałem, bo mi je odebrano.
>To bardzo dużo.

Znów ubolewania i utyskiwania. Znów Tobie coś odebrano bez Twojego przyzwolenia. Oczywiście wszyscy wokół Ciebie są winni, tylko nie Ty.

>Jeszcze 5 lat i zaczniesz zwracać się do mnie jak do równego sobie człowieka.
>A za 10 przeprosisz mnie za całą pogardę.

Nie otrzymasz jak wszelkich innych obietnic (zbudowanie pola eksperymentalnego Twojego systemu podobno ze studentami).. A poza tym niech Tobie się wiedzie, gówno mnie to obchodzi. Jednak w praktyce, a nie na tym forum, które jakby co należy do portalu i nazywa się "Racjonalista".


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Chcesz uporządkowane sprawy porządkować na nowo?

Trochę już poznałem wasze "porządki" i nie dam rady tego nazwać porządkiem społecznym.

>Jawność przez Ciebie pojęta nic nie uzdrowi, a będzie tylko narzędziem do siania zawiści i niepokojów społecznych.

Rozwinie ludzkie umysły. Uświadomi wielu panowania nad nimi zwierzęcych instynktow. Przeniesie społeczeństwo o poziom wyżej.

A że towarzyszyc będą temu złe emocje nic nie szkodzi. Te się zazwyczaj objawiają przy zmianach osobowości a przecież o to tu chodzi, o stworzenie nowego człowieka, o wykształcenie nowej spolecznej psyche.

>Bo jak dotąd nie wyjaśniłeś w czym tkwi lepszość Twojego systemu.

W rozwoju uczuć wyższych u ludzi, które opanują prymitywne popędy.

>Posuwasz się nawet do takich skrajności, że pracodawca ma ujawniać intencje w stosunku do pracobiorcy.

To może być ekstremeum ale tylko dla starej gwardii a na tą piach już czeka.

>Masz tak w Niemczech? Miejsce pracy to rynek pracy. Zatrudniony pracownik jest członkiem załogi i ma wykonywać określoną pracę na rzecz produkcji określonego dobra.

Nie!
Każdy człowiek ma moralny obowiązek działać dla własnego dobra.
Jezeli człowiek uczestniczy w czymś co dobra mu nie zapewni wówczas staje się posłannikiem diabła.

Każdy członek organizacji MUSI WIEDZIEC I ROZUMIEĆ czemu organizacja służy.

Czlonek organizacji, który nie wie i nie rozumie po co organizacja istnieje, nawet gdyby ta zapewniała mu przetrwanie staje się niemoralny.
szarley (54913 punktów)
Odneisiesz się do przykładu pracownika oponiarskiego warsztatu?

Znów ucieczka kundla z podkulonym ogonem?

Znów pokaz "honoru" p.ch. ?

A po tygodniu znów od nowa mantra, że każdy musi wiedzieć ile krów ma mój teść

Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka

>Każdy człowiek ma moralny obowiązek działać dla własnego dobra.
Moralność złodzieja i stręczyciela

>Każdy członek organizacji MUSI WIEDZIEC I ROZUMIEĆ czemu organizacja służy.
Tylko debil Hamerlik nie wie

>>Bo jak dotąd nie wyjaśniłeś w czym tkwi lepszość Twojego systemu.
>W rozwoju uczuć wyższych u ludzi, które opanują prymitywne popędy.
Sam piszesz, że tym wyższym uczuciem jest zawiść. Wielce szlachetne uczucie
Sam piszesz, że chcesz wypędzać przemocą starych ludzi z ich domów, iście szlachetne
Sam piszesz o sobie że jesteś chciwy
Domagasz się jawności mienia... od innych, iście szlachetna hipokryzja

Wymyślasz innym życiorysy, bardzo szlachetne

Skazujesz biedotę na wieczną i dziedziczną nędzę
Bardzo prospołeczne



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Sam piszesz, że tym wyższym uczuciem jest zawiść. Wielce szlachetne uczucie

Nie, uczycie zawiści to tylko droga do uczyć wyższych. Wpierw potrzeba poczuć się gorzej, żeby w efekcie poczuć się lepiej. Drogi na skróty nie ma.

>Sam piszesz, że chcesz wypędzać przemocą starych ludzi z ich domów, iście szlachetne

Piszę o ujawnieniu kapitałów i opodatkowaniu własności. "Eutanazja" ludzi starszych, to twoja chora interpretacja moich idei, wynikająca z chorobliwej chciwości.

>Sam piszesz o sobie że jesteś chciwy

Jak każdy, kto utrzymuje się przy życiu. W chwili gdy przestajesz chcieć zaczynają zjadać cię robaki.

>Domagasz się jawności mienia... od innych, iście szlachetna hipokryzja

Domagam się wyjawienia wszelkiej własności. W tym roszczeniu nie ma "innych" jest tylko każda własność.

>Wymyślasz innym życiorysy, bardzo szlachetne

Nie wiadomo z czego żyjesz, nie ma nic o tobie w sieci, wszystko trzymasz w tajemnicy, no to snuje sobie domysły w kwestii twoich motywów, skoro tak intensywnie zwalczasz moje pomysły.
Gdybyś nie żył z kapitału to jaki miałbyś motyw?
Na zdrowy rozsądek jesteś kamienicznikiem najmującym czynszówki biedocie i chcesz wszystkie kamienice przekazać synowi, choć ten nie kiwnął nawet palcem w bucie dla drugiego człowieka.

>Skazujesz biedotę na wieczną i dziedziczną nędzę

- na szczęście tacy jak ty ustalą biedocie wynagrodzenie minimalne i podzielą się z nią grochówką ramach swojej wielkiej filantropii

>Bardzo prospołeczne

Rozwinąć świadomość drugiego człowieka jest baaaaardzo prospołeczne, nawet jeżeli ta rozszerzona świadomość będzie łamać mu serce i zobaczy świat takim, jakim nigdy nie chciał go zobaczyć.

W odróżnieniu od utrzymywaniu innych w niewiedzy i fałszywej wierze, co właściwie można byłoby zakwalifikować do zbrodni przeciw społeczeństwu.
szarley (54913 punktów)
>>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE
>Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?
Debilu! Pisałem ci już o tym wielekroć

Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny

Może się pomylić o kilka procent

Czego nie wie?

Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
>>Sam piszesz, że tym wyższym uczuciem jest zawiść. Wielce szlachetne uczucie
>Nie, uczycie zawiści
Hamerliczątka zawiści uczy tatuś

>>Sam piszesz, że chcesz wypędzać przemocą starych ludzi z ich domów, iście szlachetne
>Piszę o ujawnieniu kapitałów
Piszesz, że chcesz wypędzać przemocą starych ludzi z ich domów,

>>Sam piszesz o sobie że jesteś chciwy
>Jak każdy,
Megahipoktyta

>>Domagasz się jawności mienia... od innych, iście szlachetna hipokryzja
>Domagam się wyjawienia wszelkiej własności. W tym roszczeniu nie ma "innych" jest tylko każda własność.
Ujawnij za ile sprzedano twoją zimię
Megahipoktyta
Napisz po co ci wiedza ile krów ma mój teść
Megahipoktyta

>>Wymyślasz innym życiorysy, bardzo szlachetne
>Nie wiadomo z czego żyjesz,
Ty żyjesz z prostytuowania swoich dzieci

>nie ma nic o tobie w sieci,
O miliardach ludzi nie ma nic w sieci DEBILU

>wszystko trzymasz w tajemnicy,
Łżesz moralne gówno. Napisałem ci z czego się utrzymuję, co mam

>no to snuje sobie domysły w kwestii twoich motywów,
A ja snuję domysły, że twoje dzieci dają d,py za 20 ojrów pedofilom

>Gdybyś nie żył z kapitału to jaki miałbyś motyw?
Gdybyś nie żył z prostytuwania włanych dzieci nie protestowałbyś przeciwko prawu które tego zabrania
jaki masz motyw?

>Na zdrowy rozsądek jesteś kamienicznikiem
Na zdrowy rozsądek jesteś stręczycielem dzieci

>>Skazujesz biedotę na wieczną i dziedziczną nędzę
> - na szczęście tacy jak ty ustalą biedocie wynagrodzenie minimalne i podzielą się z nią grochówką ramach swojej wielkiej filantropii
Skazujesz biedotę na wieczną i dziedziczną nędzę

>Rozwinąć świadomość drugiego człowieka jest baaaaardzo prospołeczne,
Przykład oponiarza ucieczka
Przykład krów ucieczka
Debil o honorze p.ch.

>W odróżnieniu od utrzymywaniu innych w niewiedzy
Przykład oponiarza ucieczka
Przykład krów ucieczka
Debil o honorze p.ch.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ujawnij za ile sprzedano twoją zimię

Nie wiem, nie ja sprzedawałem.
Taka ona była moja.
Gdy kiedyś dowiem się powiem ci.
Mogę ci powiedzieć tylko tyle ile wiem, nic ponadto.
szarley (54913 punktów)
>>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE
>Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?
Debilu! Pisałem ci już o tym wielekroć

Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny

Może się pomylić o kilka procent

Czego nie wie?

ODPOWIESZ W KOŃCU NA TEN ARGUMENT?

>>Ujawnij za ile sprzedano twoją ziEmię
>Nie wiem, nie ja sprzedawałem.
Kłamiesz. Najważniejsza transakcja w twoim życiu, dopłaciłeś ponoć 100 000 złotych i zostałeś z długiem i nie wiesz ile?
KŁAMIESZ!!!!!

>Gdy kiedyś dowiem się powiem ci.
Kłamiesz, nigdy nie powiesz bo ujawnienie tajemnicy ma dotyczyć innych a nie ciebie hipokryto o honorze p.ch.
Napisałeś, że zalegasz z alimatoma
Ile?
Tajemnica
Majątek, który odziedziczysz w Lądku
Tajemnica

>Mogę ci powiedzieć tylko tyle ile wiem, nic ponadto.
Nie powiesz kłamco, skłamiesz
Cały ten "dług" sobie wymyśliłeś jak moje kamienice lokaja Wenancjusz, posiadłości Jacka i pracę w banku Paolo
Ćpasz i wymyślasz w ćpuńskimm zwidzie swój świat

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-02-2021 20:52 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Chcesz uporządkowane sprawy porządkować na nowo?
>Trochę już poznałem wasze "porządki" i nie dam rady tego nazwać porządkiem społecznym.
>>Jawność przez Ciebie pojęta nic nie uzdrowi, a będzie tylko narzędziem do siania zawiści i niepokojów społecznych.
>Rozwinie ludzkie umysły. Uświadomi wielu panowania nad nimi zwierzęcych instynktów.
Ostro idziesz! Niestety jak nie wyjaśnisz na czym te zwierzęce instynkty polegają i panują i nie pozwalają ludzkim umysłom się rozwijać, to uważam, iż znów bełkoczesz.
>Przeniesie społeczeństwo o poziom wyżej.
Ile widzisz poziomów rozwoju społecznego i na czym on polega? Mentor z Lądka się znalazł.
>A że towarzyszyc będą temu złe emocje nic nie szkodzi. Te się zazwyczaj objawiają przy zmianach osobowości a przecież o to tu chodzi, o stworzenie nowego człowieka, o wykształcenie nowej spolecznej psyche.
p*****lisz bez sensu. Taką metodą Twojego systemu? Daj sobie spokój z głupotami, bo to tylko melodia o pobożnych życzeniach. Wychowuje się nie tylko dając za darmo marchewki. To właśnie demoralizuje. Zapomniałeś, że równym narzędziem wychowawczym jak darmowa marchewka jest także kij wymierzający karę. Samymi marchewkami nie nauczysz ludzi odpowiedzialności za swoje czyny. W ten sposób wychowuje się tylko rozpuszczonych nieodpowiedzialnych bachorów. Widać, że w wojsku nie służyłeś i nie masz pojęcia o odpowiedzialności za kolegę sąsiada z szyku, za cały pododdział. Ba. Nawet nie wiesz co to jest. Bo Ty zawsze od odpowiedzialności uciekałeś.
>>Bo jak dotąd nie wyjaśniłeś w czym tkwi lepszość Twojego systemu.
>W rozwoju uczuć wyższych u ludzi, które opanują prymitywne popędy.
p*****lisz na okrągło stale to samo. co to są uczucia wyższe w Twoim pojęciu? Po co pytam jak nie odpowiesz na temat lub uciekniesz.
>>Posuwasz się nawet do takich skrajności, że pracodawca ma ujawniać intencje w stosunku do pracobiorcy.
>To może być ekstremeum ale tylko dla starej gwardii a na tą piach już czeka.
No i co? Nie jesteś socjopatą? Nienawidzisz ludzi, więc jak lubić Ciebie?
>>Masz tak w Niemczech? Miejsce pracy to rynek pracy. Zatrudniony pracownik jest członkiem załogi i ma wykonywać określoną pracę na rzecz produkcji określonego dobra.
>Nie!
>Każdy człowiek ma moralny obowiązek działać dla własnego dobra.
>Jezeli człowiek uczestniczy w czymś co dobra mu nie zapewni wówczas staje się posłannikiem diabła.
Człowiek pracobiorca wytwarza w fabryce farby olejne i pokosty. Wytwarza coś czego na co dzień nie potrzebuje, bo potrzebuje jedzenia i ubioru dla swojej rodziny i siebie. To można go wykląć jako posłannika diabła? Otoczyć ostracyzmem? Co Ty p*****lisz?
>Każdy członek organizacji MUSI WIEDZIEC I ROZUMIEĆ czemu organizacja służy.
No to już jest przeraźliwie głupie. Idę do pracy w fabryce farb i lakierów i nie wiem co ta fabryka wytwarza? Tak cenisz inteligencję roboli? Dopiero przychodzi H. i ich musi nauczyć. Tak wysoko nienawidzisz roboli?
>Czlonek organizacji, który nie wie i nie rozumie po co organizacja istnieje, nawet gdyby ta zapewniała mu przetrwanie staje się niemoralny.
Znów bzdet obrzydliwy. Na stanowisku pracy zostaje przeszkolony i dalej się tylko wprawia. I to jest niemoralne wg. H. Pomijając, że znów użył słowa niewłaściwego, bo moralność nie ma z tym nic wspólnego, to nadal ujawnia wielką nienawiść do roboli, tak pogardliwie o nich się wypowiadając. Co za hipokryta. Mają rację inni forumowicze oceniając jego system wymyślony tylko pod siebie z racji osobistych jego kompleksów, nie przystających do rzeczywistości. To nic, że nic w nim nie pasuje. Pasuje tylko H. i to jest wystarczające. Za 6 lat...może za 10.... dopiero pokaże. Jak to fajnie żyć w ciągłej imaginacji. To tylko ucieczka od rzeczywistości, której H. nie pojmuje i stąd buntownicza postawa. A może właśnie był wychowywany na samych marchewkach? I wyrósł taki na rozkapryszonego bachora?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ostro idziesz! Niestety jak nie wyjaśnisz na czym te zwierzęce instynkty polegają i panują i nie pozwalają ludzkim umysłom się rozwijać, to uważam, iż znów bełkoczesz.

Np. strach przed złością innych ludzi. To instynkt, który można opanować jeżeli rozwiniesz uczucia wyższe.

>>Przeniesie społeczeństwo o poziom wyżej.
>Ile widzisz poziomów rozwoju społecznego i na czym on polega? Mentor z Lądka się znalazł.

Mam wg twoich wartości głos także w tej sprawie. Wykorzystuje go. Masz z tym problem?

>Daj sobie spokój z głupotami, bo to tylko melodia o pobożnych życzeniach. Wychowuje się nie tylko dając za darmo marchewki. To właśnie demoralizuje. Zapomniałeś, że równym narzędziem wychowawczym jak darmowa marchewka jest także kij wymierzający karę. Samymi marchewkami nie nauczysz ludzi odpowiedzialności za swoje czyny.

W moim modelu nie ma nic za darmo.
Za wszystko musisz zapłacić. Za naukę, za jazdę po cudzej drodze, za leczenie.
W moim modelu będąc właścicielem musisz także zapłacić podporządkowanym najemnikom podatek za uznanie twojej posiadłości. Płacisz absolutnie za wszystko.

W odroznieniu od waszego modelu, w którym prawo własności jest darmowe. To jest wysoce demoralizujace.
szarley (54913 punktów)
>>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE
>Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?
Debilu! Pisałem ci już o tym wielekroć

Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny

Może się pomylić o kilka procent

Czego nie wie?

ODPOWIESZ W KOŃCU NA TEN ARGUMENT?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-02-2021 21:45 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nienawidzisz ludzi, więc jak lubić Ciebie?

Jeżeli kogoś nienawidzę to w pełni zasłużenie.

Dla dobrych ludzi mogę być dobry, dla złych ludzi muszę być zły.

Mimo to istnieje przestrzeń dla porozumienia się i wybaczenia sobie ale nie wybaczę nikomu kto mi pozostaje wrogiem. Prędzej spotkam się z nim w piekle.
szarley (54913 punktów)
>>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE
>Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?
Debilu! Pisałem ci już o tym wielekroć

Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny

Może się pomylić o kilka procent

Czego nie wie?

ODPOWIESZ W KOŃCU NA TEN ARGUMENT?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>ODPOWIESZ W KOŃCU NA TEN ARGUMENT?

Odpowiem.

Zróbmy taki eksperyment.

Oderwijmy najemnych roboli od maszyn, posadźmy ich w konferencyjnych na szczytach wież, dajmy im kartki papieru i długopisy.

Następnie polećmy im opisać:
1. nazwę organizacji, w której są zatrudnieni
2. formę prawną tej organizacji,
3. jej właścicieli,
4. kapitał własny,
5. koszty firmy za ostatni rok z podziałem rodzajowym
6. przychody firmy za ostatni rok z podziałem rodzajowym
7. zysk

a potem sprawdźmy te KILKA PROCENT RÓŻNICY, o które mogą się pomylić, co tak szumnie zapowiedziałeś.

Idę o zakład, że imigranci ekonomiczni zatrudnieni przez zagraniczne agencje pracy tymczasowej, nie poradzą opisać poprawnie nawet pt. 1 i 2 o pozostałych już nie wspominając.
19-02-2021 07:23 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>ODPOWIESZ W KOŃCU NA TEN ARGUMENT?
>Odpowiem.

No to czekam na odpowiedź

>Zróbmy taki eksperyment.
Wolna droga! Zrób!
Niestety pomysł na eksperyment jest UCIECZKĄ od moich argumentów

>Oderwijmy najemnych roboli od maszyn, posadźmy ich w konferencyjnych na szczytach wież, dajmy im kartki papieru i długopisy.
Daj im dostęp do internetu a nie kartkę i długopis. Daj im kilka dni na przygotowanie się na zebranie informacji
Twój eksperyment to manipulacja

Zostaw po wywiadówce rodziców w klasie i zapytaj
1 Kiedy Twoje dziecko było szczepione na odrę?
2 Kto wypisał receptę na lek twojego dziecka 2 lata temu?
3 Kiedy ostatnio miało katar?

I też nie odpowiedzą, nie mając możliwości sprawdzenia
Daj im dostęp do internetu i możliwość JAWNEGO zebrania informacji

>Następnie polećmy im opisać:
>1. nazwę organizacji, w której są zatrudnieni
1.1 To wiedzą nawet pracownicy wielkich AG bez dostępu do sieci
1.2 Pracownik małego warsztatu lub piekarni też to wie

>2. formę prawną tej organizacji,
1.1 To wiedzą nawet pracownicy wielkich AG bez dostępu do sieci
1.2 Pracownik małego warsztatu lub piekarni też to wie

>3. jej właścicieli,
Do sprawdzenia, informacja jawna
W przypadku małych firm, jest to oczywiste, w przypadku Amazona też, w spółkach z rozproszonym akcjonariatem, nawet jeśli prezesowi dasz kartkę i długopis też nie odpowie

>4. kapitał własny,
W przypadku małych firm łatwe do oszacowania, w przypadku AG informacja jawna
Jeśli prezesowi dasz tylko kartkę i długopis też nie odpowie

>5. koszty firmy za ostatni rok z podziałem rodzajowym
Jeśli prezesowi czy właścicielowi dasz tylko kartkę i długopis też nie odpowie

>6. przychody firmy za ostatni rok z podziałem rodzajowym
Jeśli prezesowi czy właścicielowi dasz kartkę i długopis też nie odpowie

>7. zysk
Jawny w przypadku wielkich koncernów, do oszacowania w przypadku piekarni czy warsztatu.

>a potem sprawdźmy te KILKA PROCENT RÓŻNICY, o które mogą się pomylić, co tak szumnie zapowiedziałeś.
No to do roboty! Zrób ten eksperyment, tylko UCZCIWIE z dostępem do informacji, Sprawdzanie tego co pracownicy mają w głowach, nagle oderwani od pracy jest bez sensu, ich to po prostu nie interesuje. Tylko nie pipc, że nie wolno im tych informacji pozyskiwać, bo to znów tylko twoje urojenie

>Idę o zakład, że imigranci ekonomiczni zatrudnieni przez zagraniczne agencje pracy
... stanowią w Berlinie 100% pracowników.
Pracownicy z umysłowym upośledzeniem, też nie odpowiedzą
Jeśli tych "tymczasowych" to zainteresuje to mają dostęp do tych samych informacji

"Tymczasowa" ukraińska opiekunka w Niemczech wie jaki dom mają ludzie, którymi się opiekuje, wie jaki samochodem jeździ, a dostaje na czarno 1000 eurów miesięcznie
To jest twój ideał. Wiedza o właścicielu ZAMIAST płacy
Ile tych Ukrainek w Niemczech mając tę wiedzę dostaje podwyżki?

Poczytaj co na ten temat pisze Suddeutche Zeitung

Kolejny (po konieczności znajomości daty swojej śmierci) dowód na to, że cały twój system jest urojeniem opartym na urojeniach

99% pracowników nie odpowie, bo ich to najnormalniej nie obchodzi!
Dla pracownika ważna jest
1 satysfakcja z pracy
2 na czas godziwe wynagrodzenie,
3 ubezpieczenie na wypadek choroby,
4 prawo do urlopu
5 emerytura na starość

Ad 1 w twoim świecie , w którym pracownik ma prawo w każdej chwili odejść od taśmy satysfakcji z pracy nikt miał nie będzie. Ludzie będą jedynie kląć na siebie wzajem że robota nie idzie
Ad 2 Nie ma umów, nie ma wynagrodzenia. Pracownik, który co godzinę ma sprawdzać czy wpłynęło wynagrodzenie za ostatnią godzinę nie pracuje efektywnie
Ad3 W twoim świecie nie ma ubezpieczeń, (nie ma też prawa do oszczędności) Pracownik chory traci pracę i umiera bez pomocy lekarza i leków
Ad 4 W twoim świecie nie ma prawa do urlopu. Pracownik może w każdej chwili pojechać na wakacje, kompletnie dezorganizując pracę innych
Ad 5 O emeryturach już rozmawialiśmy.

Dlatego żaden najemny pracownik, nie popiera twoich postulatów. ŻADEN!
A jeśli jeszcze dodasz twój sposób argumentacji - chochoły, ucieczki, lamenta, obrażanie, dopisywanie innym życiorysów, hipokryzję twoje ukrywane motywacje, nowomowę to nie dziw się, że NIKT cię nie popiera


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-02-2021 14:37 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> To jest twój ideał. Wiedza o właścicielu ZAMIAST płacy

Hamerlik chce się chyba przekonać organoleptyczne, jakie to są kwoty kapitału własnego, koszty itd. Pytanie, czy ruszył dopę, żeby to oszacować np. na podstawie firmy Polmetal, w której pracuje.
W końcu ceny używanych komputerów, biurek, koszty płacy czy też jakiś tam zgromadzony materiał e składzie (może metal, może coś innego) + używane maszyny można sprawdzić na aukcjach.
Albo popytać na straganach na obrzeżach Berlina (w końcu chciał organoleptycznie).

Nie ma czasu tego zrobić? Co za niespodzianka!
Ale jego 'robol' będzie miał, z pewnością go namówi.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
19-02-2021 19:04 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ale jego 'robol' będzie miał, z pewnością go namówi.

Robol w jawności kapitału będzie miał grunt do pracowniczej organizacji. Nie musi wszystkiego samemu ogarniać, może to komuś zlecić. Komuś kto będzie miał do niego przyjazne, nie wrogie nastawienie i będzie potrafił zadbać o jego interesy.

To takie proste jak spowiedź kapitalisty przed związkami zawodowymi.

Czy dziś przedstawiciele związku zawodowego mają dostęp do wszelkiej dokumentacji finansowej firmy?

Oczywiscie NIE!
I dlaczego skoro reprezentuje pracowników najemnych tworzących tę firmę?

Dlatego, że panują porządki cwaniakow i państwo zgnilo.

Naiwniaki dali się nabrać na historyjki o braku papieru toaletowego i przyszłe mercedesy i pozwolili paru cwaniakom uczynic z siebie niewolników.

Czas posprzątać ten syf społeczny!
szarley (54913 punktów)
>Czy dziś przedstawiciele związku zawodowego mają dostęp do wszelkiej dokumentacji finansowej firmy?

TAK KRETYNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Debilu, któremu zawiść wyżarła mózg zostawiając gówno!

Sprawdź to kretynie!
skończ jarać to gówno i obudź się wreszcie w rzeczywistym świecie

Po prostu zacznij trochę poznawać świat takim jakim jest naprawdę a nie w twoim ćpuńskim widzie

W twoim kraju pracownicy wybierają nawet część członków rad nadzorczych spółek
tylko ty wolisz przyćpać, zesrać się swoimi wizjami debila

wg ciebie robotnicy w Belinie mieszkają w niedogrzanych piwnicach, nie stać ich na bilet do sąsiedniego miasta a ty nawet w dzień po zawale pracowałeś do odwodnienia przykuty do maszyny bez prawa kontaktu z dziećmi

To wszystko konfabulacje najaranego debila, który teraz wymyśla kolejne konfabulacje

Ty debilu!


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-02-2021 20:24 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Czy dziś przedstawiciele związku zawodowego mają dostęp do wszelkiej dokumentacji finansowej firmy?
>TAK KRETYNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kłamiesz dziadu w żywe oczy!
Inni na to patrzą i milczą.

Wasza kultura zgnila do szpiku kości!
19-02-2021 20:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Czy dziś przedstawiciele związku zawodowego mają dostęp do wszelkiej dokumentacji finansowej firmy?
>>TAK KRETYNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
>Kłamiesz dziadu w żywe oczy!

Wytrzeźwiej i sam sprawdź

Ale po co? lepiej żyć w urojeniach i wmawiać brednie o mieszkaniu w niedogrzanych piwnicach pracy przykutym do maszyny dzień po zawale serca bez wody, bez prawa do kontaktu z rodziną, wg debila robotnik w Berlinie nie może nawet pojechać do sąsiedniego miasta bo nie stać go na bilet, podczas kiedy polski emeryt ma lokaja
Jesteś debilem, jeśli myślisz że ktoś ci wierzy kłamco

wg ciebie pracownik piekarni nie wie ile kosztuje chleb
DEBILU
wg ciebie pracownik piekarni nie wie ile chleba w noc wypieka
DEBILU

Kłamiesz dziadu w żywe oczy!


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-02-2021 21:17 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>Czy dziś przedstawiciele związku zawodowego mają dostęp do wszelkiej dokumentacji finansowej firmy?
>>>TAK KRETYNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
>>Kłamiesz dziadu w żywe oczy!
>Wytrzeźwiej i sam sprawdź
>Ale po co? lepiej żyć w urojeniach

>Ustawa o związkach zawodowych nakłada na pracodawcę obowiązek udzielania na żądanie związku zawodowego informacji niezbędnych do prowadzenia działalności związkowej, w szczególności dotyczących warunków pracy i zasad wynagradzania. W żaden jednak sposób ustawa nie precyzuje zakresu tego obowiązku.

>W tym przypadku nie można jednak przyjąć nieograniczonych możliwości domagania się od pracodawcy podawania wszelkich danych.

www.google(*)cji-o-finansach-firmy.html.amp

I co, czy Bezos poda robolom kto stoi za jednoosobową spółka z ograniczoną odpowiedzialnością działająca w skrzynce na listy na oceanicznej wyspie, której wyodrębnione prawnie centrum logistyczne płaci 50% swojego przychodu za używanie nazwy i logo Amazon?

Prędzej zamknie to centrum niż pozwoli się robolom wywiedzieć i zyskać kontrolę.

Nie po to utrzymuje się potężna rotację najemników, zatrudnia ochoczo ekonomicznych imigrantów, wyświetla nieustanie na tablicy porównanie wyników pracy, żeby się robole zorganizowali i zażądali za swoją ciężka pracę pod kontrolą elektronicznych czujników ruchu dwie miski ryżu zamiast jednej.
19-02-2021 21:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Ustawa o związkach zawodowych nakłada na pracodawcę obowiązek udzielania na żądanie związku zawodowego informacji niezbędnych do prowadzenia działalności związkowej, w szczególności dotyczących warunków pracy i zasad wynagradzania. W żaden jednak sposób ustawa nie precyzuje zakresu tego obowiązku.
>I co, czy Bezos poda robolom kto stoi za jednoosobową spółka z ograniczoną odpowiedzialnością działająca w skrzynce na listy na oceanicznej wyspie,

Debilu, czy Bezos działa w skrzynce na listy na oceanicznej wyspie?
Kłamstwo debila w celu manipulacji tak samo jak kłamstwo o moich kamienicach czy lokaju Wenancjusza.
Kłamca
Kłamca
Kłamca

>Prędzej zamknie to centrum niż pozwoli się robolom wywiedzieć i zyskać kontrolę.
Pracownicy Amazona WIEDZĄ ile ma Bezos i ta wiedza nie powoduje ich podwyżek
Ty, kretynie przeczysz faktom
Ty, kretynie chcesz wiedzieć ile krów ma mój teść ale po co ci ta wiedza nie uzasadnisz
Bo jesteś tępym najaranym ziołami i zawiścią kretynem wymyślającym konfabulacje

>Nie po to utrzymuje się ...pracę pod kontrolą elektronicznych czujników ruchu dwie miski ryżu zamiast jednej.

Jak zwykle debil wraca do dawno obalonej mantry o czujnikach ruchu
Jak o tym pisałem to p.ch. uciekł od argumentów.

Mijają dwa tygodnie i debil powtarza mantrę
Potem ucieczka
Dwa tygodnie i debil powtarza mantrę
Ucieczka
Dwa tygodnie - mantra
Ucieczka

Jak zwykle debil pisze o misce ryżu płaconej robotnikom
Debil chce zabrać robotnikom prawo do 8-godzinnego dnia pracy urlopu emerytur i ubezpieczeń ale pisze o "misce ryżu"
Debil wierzy, że "robole" pójdą za jego postulatami
Bo jest debilnym hipokrytą

Debil !


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-02-2021 22:06 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Mijają dwa tygodnie i debil powtarza mantrę

Jak zwykle dziad sklamal w żywe oczy i za chwilę udaje, że się nic nie stało.

Oto wasza NORMA!

Tfffuuuu dziadostwo!
szarley (54913 punktów)
Jak zwykle dziad sklamal w żywe oczy i za chwilę udaje, że się nic nie stało.

Kłamiesz, że robotnik w piekarni nie wie ile piecze chleba
KŁAMCA

Kłamiesz, że nie wie ile kosztuje chleb
KŁAMCA

kłamiesz, że Wenancjusz ma lokaja
KŁAMCA

Kłamiesz o moich kamienicach
KŁAMCA

Kłamiesz, że mieszkasz w niedogrzanej piwnicy
KŁAMCA

Kłamiesz że pracujesz przykuty do maszyny
KŁAMCA

Kłamiesz, że pracowałeś w dzień po zawale serca bez wody do picia
KŁAMCA

kłamiesz, że nie masz za co pojechać do sąsiedniego miasta
KŁAMCA

Kłamiesz, że nie wolno ci być z dziećmi
KŁAMCA

KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA
KŁAMCA



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>robotnik ... wie

Kto wie i rozumie ten nie zarabia łaskawej waszej minimalnej na śmieciówce zależny całkowicie od cudzego/waszego, będąc w rzeczywistości cudzym/waszym niewolnikiem.

Dlatego zrobisz, dlatego zrobicie co w waszej mocy, żeby nie dowiedział się i nie zrozumiał.

Dlatego ja, zrobię co w mojej mocy, żeby, żebym dowiedział się i zrozumiał.

Wyzwolenie poprzez wiedzę i rozumienie.

Rozumiesz?

Nie ma takiej opcji, żebym zaakceptował wasze zasady społeczne po tym czego doświadczyłem i czego się o nich dowiedziałem.

Dla waszego świata już jestem stracony.
Możesz tumanić innych ale ja na to już się w życiu nie nabiorę.
20-02-2021 06:22 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>robotnik ... wie
>Kto wie i rozumie ten nie zarabia łaskawej waszej minimalnej

Debilu i kłamco: WIE.
Kłamiesz, że chcesz eksperymentu,
Kłamiesz, że nie wiesz jak go zrobić.
Debilu i kłamco:
1 Przejdź się w następną sobotę o 6.00 pod niewielką piekarnię pod Berlinem i zapytaj wychodzącego po nocce pracownika czy wie ile chleba upiekł. Może nie wiedzieć jeśli go to nie interesuje ale jak poprosisz to policzy, potem wejdź do sprzedażnej części piekarni i sprawdź cenę chleba, w necie poszukaj hurtowych cen mąki

Debilu i kłamco:
2 Sprawdź jakie informacje na temat wielkich AG są jawne i dostępne dla robotników

Debilu i kłamco:
3 Napisz po co ci wiedza na temat ilości krów mojego teścia

Debilu i kłamco:
Zarzucasz mi, że taję cokolwiek przed robotnikami,
MEGADEBILU I MEGAKŁAMCO. Byłem prezesem spółdzielni pracy a ty jesteś najaranym nienawiścią i zarzyganym po ziołach p.ch. wymyślającym innym życiorysy

>Dlatego ja, zrobię co w mojej mocy, żeby, żebym dowiedział się i zrozumiał.
Debilu i kłamco:
Gówno zrobisz. Czego chcesz się dowiedzieć? ty sobie wymyślisz świat

>Wyzwolenie poprzez wiedzę i rozumienie.
Wiedza o tym ilu lokajów ma Wenancjusz?
No śmiało! przecież debilu i kłamco masz tę wiedzę!
Debilu i kłamco wiesz, że mam kamienice

>Nie ma takiej opcji, żebym zaakceptował wasze zasady społeczne
Bo nasze zasady zabraniają stręczyć dzieci na Hbf?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-02-2021 22:38 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Czy dziś przedstawiciele związku zawodowego mają dostęp do wszelkiej dokumentacji finansowej firmy?
>>TAK KRETYNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
>Kłamiesz dziadu w żywe oczy!
Nie! Po prostu to Ty zwyczajnie się nie znasz. Konfabulujesz przez to.

>Inni na to patrzą i milczą.

Popatrz, że nie. Ja na ten przykład nie rozumiem jak można p*****lić nonsensy z takim zacięciem. Czego Ty w końcu tak zaciekle bronisz? Swoich imaginacji? Zrób w końcu ten eksperyment którym się odgrażasz już od lat, a przynajmniej zacznij. Pewnie nie wiesz jak do tego się zabrać? Ja sam podałem Tobie sposoby. Masz to w dupie. No to się teraz martw, dlaczego sobie narobiłeś tylu niechętnych Tobie na tym forum. Nic dodać nic ująć tylko posłużyć się Twoim cytatem:
Cytat:
Twoja kultura zgniła do szpiku kości!


>Wasza kultura zgnila do szpiku kości!

Jak zwykle nie ten dobór słów. Co ma tu pojęcie kultury?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>podałem Tobie sposoby. Masz to w dupie.

Nie mam, nie podałeś sposobu, w oparciu o który mógłbym zrealizować proponowany eksperyment.
Do tej pory nie mam go.
Gdybym go odnalazł zająłbym się realizacją eksperymentu a nie młócił słomę z szarleyem, jackiem czy tobą, których żadnym argumentem nie przekonam.

Jak go odnajdę skończy się nasza rozmowa bo zajmę się eksperymentem i nie będę miał dla ciebie czasu.

Ale będziesz mógł się przyglądać bowiem ten będzie publicznie jawny.
20-02-2021 10:49 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>podałem Tobie sposoby. Masz to w dupie.
>Nie mam, nie podałeś sposobu, w oparciu o który mógłbym zrealizować proponowany eksperyment.
>Do tej pory nie mam go.

Jak to nie masz jak masz. A wróć sobie do naszych rozmów. Jeśli nie pamiętasz to znaczy tylko, że nie czytasz co się do Ciebie pisze. Czyli masz w dupie rozmówcę. Zapatrzony tylko w siebie zarozumialec.

>Gdybym go odnalazł zająłbym się realizacją eksperymentu a nie młócił słomę z szarleyem, jackiem czy tobą, których żadnym argumentem nie przekonam.

Jakim argumentem? Przecież Ty nic nie argumentujesz, tyko arbitralnie stwierdzasz.

>Jak go odnajdę skończy się nasza rozmowa bo zajmę się eksperymentem i nie będę miał dla ciebie czasu.
>Ale będziesz mógł się przyglądać bowiem ten będzie publicznie jawny.

Przestań pieprzyć i weź się do roboty. Tylko ja za Ciebie nie będę eksperymentował. Bo Ty do roboty to masz dwie lewe ręce i to drewniane.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Przestań pieprzyć i weź się do roboty. Tylko ja za Ciebie nie będę eksperymentował. Bo Ty do roboty to masz dwie lewe ręce i to drewniane.

Nie mam z czym i z kim eksperymentować.

Ponadto za polecenie komukolwiek zapłaty podatku od własności swoim najemnikom w miejsce waszych przymusowych podatków od biedy należnych skarbowi waszego państwa grozi mi wieloletnie więzienie.

Nie zamierzam zgnić w waszym więzieniu kiedy wasze porządki będą panowały w najlepsze.

Jeżeli znajdę środki, ludzi i publicznie przyrzekniecie, że nie uwięzicie mnie za eksperymentalną próbę budowy nowego społeczeństwa, wtedy to zrealizuję.
22-02-2021 09:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jeżeli znajdę środki, ludzi i publicznie przyrzekniecie, że nie
> uwięzicie mnie za eksperymentalną próbę budowy nowego społeczeństwa

Nikt cię nie uwięzi za eksperymenty na dobrowolnie do tego skaptowanych wolontariuszach. Palcem nie kiwnie.
Ale jedno chyba mentalny windykartorze wiesz, bo nasłuchałeś się zapewne miliony takich usprawiedliwień: żaden wierzyciel nie popuści ci dlatego, że będziesz prowadził jakiś tam wydumany eksperyment.

Spłać swoje długi tu, wtedy będziesz miał wolne pole do eksperymentów tam.

Tylko raczej wiem, jak to sie skończy: spłacisz i jakoś nagle przestaniesz mieć motywację angażując się w konsumpcję w coraz wygodniejszym dla ciebie tym swiecie.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>Czy dziś przedstawiciele związku zawodowego mają dostęp do wszelkiej dokumentacji finansowej firmy?
>>>TAK KRETYNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
>>Kłamiesz dziadu w żywe oczy!
>Nie! Po prostu to Ty zwyczajnie się nie znasz. Konfabulujesz przez to.

A zatem ty także twierdzisz, że przedstawiciele związku zawodowego mają dostęp do wszelkiej dokumentacji finansowej firmy?

Dlatego pytam - co jest z wami nie tak?
Czy dla zachowania nieuzasadnionych roszczeń naprawdę gotowi jesteście kłamać w żywe oczy?
No i wy macie mi określić porządek mojego świata?

W życiu!

Żaden kłamca nie będzie stanowił mi praw!
22-02-2021 10:48 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A zatem ty także twierdzisz, że przedstawiciele związku
> zawodowego mają dostęp do wszelkiej dokumentacji finansowej firmy?

Jak się rozwodziłeś, twoja żona miała dostęp do wszelkich uwarunkowań ustalających alimenty? Tzn wszystkich twoich kont, historii transakcji, przychodów, zdolności zarobkowych, planów, zadłużenia itd.?

Podałeś jej precyzyjnie stan twojego zadłużenia, aktualizowałeś go potem?
Zakładam że parę lat później chciała te alimenty zwiększyć: córka rosła więc rosły wydatki.
Informowałeś ją potem, jaką pracę znalazłeś w Niemczech po kolei, jak zmieniał sie dług, gdzie mieszkasz itd.?

Pytam, żeby sprawdzić stopień hipokryzji (ostatnio był spory).

Wiesz, poszła do Sądu bo "żaden kłamca nie będzie stanowił jej praw".


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pytam, żeby sprawdzić stopień hipokryzji
A jak już sprawdzisz, to co z tym zrobisz?

cr
23-02-2021 13:53 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Będę tolerował.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Będę tolerował.
Szukanie powodów do tolerancji jest aktem nietolerancji.

cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>idee fix

I znowu poświęciłeś kawałek swojego krótkiego żywota protezie intelektualnej a mogłeś przecież go poświęcić żywym mistrzom.

Co jest z toba?
18-02-2021 17:03 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>idee fix
>I znowu poświęciłeś kawałek swojego krótkiego żywota protezie intelektualnej a mogłeś przecież go poświęcić żywym mistrzom.
>Co jest z toba?

To jest moje życie i mój czas i nie mam potrzeby się tłumaczyć.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>idee fix
>>I znowu poświęciłeś kawałek swojego krótkiego żywota protezie intelektualnej a mogłeś przecież go poświęcić żywym mistrzom.
>>Co jest z toba?
>To jest moje życie i mój czas i nie mam potrzeby się tłumaczyć.

Ze wszystkich spraw na Ziemi i w niebie wybierasz mnie.

Niby, żeby mnie pokonać ale zauważ jakie życie beze mnie byłoby puste.
18-02-2021 20:58 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>idee fix
>>>I znowu poświęciłeś kawałek swojego krótkiego żywota protezie intelektualnej a mogłeś przecież go poświęcić żywym mistrzom.
>>>Co jest z toba?
>>To jest moje życie i mój czas i nie mam potrzeby się tłumaczyć.
>Ze wszystkich spraw na Ziemi i w niebie wybierasz mnie.
>Niby, żeby mnie pokonać ale zauważ jakie życie beze mnie byłoby puste.

Nie tyle puste co ciężej z takim młotem się żyje. Jak pracuje Twoja rozbuchana wyobraźnia widać po tym:
Cytat:
Niby, żeby mnie pokonać ale zauważ jakie życie beze mnie byłoby puste.
To jest wg niego jakiś mecz. Nawet nie widzi niepowagi jaką się otacza.
Niech mi ktoś powie co za korzyść będę miał, gdy w jego oczach go pokonam? Co to za przyjemność z pokonania leżącego na obu łopatkach? Nie rozumiem jego filozofii. Za długo przebywa w swojej imaginacji i już nie rozumie rzeczywistości.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
18-02-2021 08:53 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Akceptuje bo NIE WIE, NIE ROZUMIE, CZYNI BŁĘDNE ZAŁOŻENIA,
> NIE MA PODSTAW DO WŁAŚCIWEJ ANALIZY SYTUACJI, NIE PRZEWIDUJE
> WŁAŚCIWIE SKUTKÓW SWOICH DECYZJI

Acha. Z Polmetal umawiałeś się na jakich założeniach - rozumiałeś w ogóle sytuację, dokonałeś jej WŁAŚCIWEJ ANALIZY, przewidziałeś skutki?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
18-02-2021 09:26 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Akceptuje bo NIE WIE, NIE ROZUMIE, CZYNI BŁĘDNE ZAŁOŻENIA,
>> NIE MA PODSTAW DO WŁAŚCIWEJ ANALIZY SYTUACJI, NIE PRZEWIDUJE
>> WŁAŚCIWIE SKUTKÓW SWOICH DECYZJI
>Acha. Z Polmetal umawiałeś się na jakich założeniach - rozumiałeś w ogóle sytuację, dokonałeś jej WŁAŚCIWEJ ANALIZY, przewidziałeś skutki?

Za każdym razem to samo, kiedy nie masz argumentów.

Czymże byłby twoje wypowiedzi bez osobistych wycieczek?

Najpewniej niczym!
18-02-2021 09:43 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Za każdym razem to samo, kiedy nie masz argumentów.
>Czymże byłby twoje wypowiedzi bez osobistych wycieczek?

Za każdym razem to samo, kiedy nie masz argumentów.
Czymże byłby twoje wypowiedzi bez osobistych wycieczek?

Cytat:
Połowę komornego z najmowanych biedocie czynszówek musisz oddać pod przymusem na zapewnienie środków przetrwania cudzym dzieciom, choć chciałbyś je przeznaczyć na nowe akwizycje starych kamienic przejmowanych od ludzi bez środków do życia, które następnie wynajmiesz ludziom, od których je wykupiłeś.


>Najpewniej niczym!
No i twoje osobiste wycieczki są niczym

Chwalisz się że na fR zyskałeś twarz
Twarz hipokryty


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-02-2021 10:14 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Za każdym razem to samo, kiedy nie masz argumentów.
>>Czymże byłby twoje wypowiedzi bez osobistych wycieczek?
>Za każdym razem to samo, kiedy nie masz argumentów.
>Czymże byłby twoje wypowiedzi bez osobistych wycieczek?
> Cytat:
Połowę komornego z najmowanych biedocie czynszówek musisz oddać pod przymusem na zapewnienie środków przetrwania cudzym dzieciom, choć chciałbyś je przeznaczyć na nowe akwizycje starych kamienic przejmowanych od ludzi bez środków do życia, które następnie wynajmiesz ludziom, od których je wykupiłeś.
>

>>Najpewniej niczym!
>No i twoje osobiste wycieczki są niczym
>Chwalisz się że na fR zyskałeś twarz
>Twarz hipokryty

No ale moje to alegorie na waszą chciwość.
Nikt na podstawie tej alegorii nie uzna jeszcze, że jesteś kamienicznikiem choć są ku temu silne przesłanki.

W przypadku jacka tej alwgorii nie widzę.

Ale masz rację, że atakuję cie personalnie.
Trochę muszę bo jesteś ambasadorem sprzecznych idei.

Muszę pokazać, że to ty jesteś tym złym a ja tym dobrym.
18-02-2021 10:19 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Muszę pokazać, że to ty jesteś tym złym a ja tym dobrym.

Owszem, musisz. Wydaje mi się nawet, że wiem dlaczego.
Co ciekawe, nie jest powód, w który wierzysz.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
18-02-2021 10:50 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Muszę pokazać, że to ty jesteś tym złym a ja tym dobrym.
>Owszem, musisz. Wydaje mi się nawet, że wiem dlaczego.

Dlatego, żebyście nie poradzili pogrzebać moich idei, od których panowania moze zależeć całe moje przyszłe życie.

To chyba oczywiste.

Jeżeli pozwolę zrobić ci z siebie demona, moje idee przegrają a moje życie zapewne będzie biedne i marne.

To kwestia walki o życie.
18-02-2021 12:07 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dlatego, żebyście nie poradzili pogrzebać moich idei, od których
> panowania moze zależeć całe moje przyszłe życie.

Wcale nie dlatego.

> To kwestia walki o życie.

Raczej utrzymania ułamka choćby iluzji, że owa fantazja nie jest nią w 100%.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Raczej utrzymania ułamka choćby iluzji, że owa fantazja nie jest nią w 100%.

Programowania część dalsza.
Pierwej programowanie wstydu i poczucia niższości, teraz programowanie przekonania do własnych fantazji.

jacku znamy się nie od dziś.

Na mnie te wrogie zabiegi nie działają a do innych zdaje sie ich nie kierujesz a przynajmniej nie w tym segmencie więc może szkoda prądu?
18-02-2021 13:38 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Prawda w oczy kole.
"Prawda jest zbyt bolesna. Lepiej się żyje w świecie urojeń", jak napisał tu pewien forumowicz.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
18-02-2021 11:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nikt na podstawie tej alegorii nie uzna jeszcze, że jesteś kamienicznikiem choć są ku temu silne przesłanki.

Co dziś ćpałeś?

>Ale masz rację, że atakuję cie personalnie.
Paczpan, a jak ciebie ktoś atakuje to jest lament
Hipokryta!

>Muszę pokazać, że to ty jesteś tym złym a ja tym dobrym.
Ucieczkami?
Bełkotem?
Wymyślaniem moich kamienic?

Zaiste w tym jesteś dobry


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-02-2021 10:17 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Za każdym razem to samo, kiedy nie masz argumentów.

Akurat to nie kwestia argumentów, tylko dociekliwości. Napisałeś: "akceptuje umowę bo nie wie, nie rozumie, czyni błędne założenia, nie ma podstaw do właściwiej analizy sytuacji, nie przewiduje właściwych skutków swoich decyzji"
Z Polmetal umawiałeś się na jakich założeniach - rozumiałeś w ogóle sytuację, dokonałeś jej właściwej analizy, przewidziałeś skutki? Czy może ANALIZA BYŁA NIEWŁAŚCIWA BO NIEPEŁNA?
Jeśli tak, z twojego rozumowania wynika, że pracujesz w Polmetal z przypadku.
Ale ci dobrze: dostajesz wypasione smartfony, zarabiasz więcej niż średnia w Berlinie, stać cię na 85 m2 w centrum itd.

Taki pardoks. Wato przemyśleć, Wartościowy i Mądry Człowieku.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>stać cię na 85 m2 w centrum itd.

W jakim sensie?
Nie stać mnie na to, żeby mieszkać we własnym domu.
Już się o to postaraliście.
Cale wasze renty kapitałowe są zbudowane na tym koncepcie.
18-02-2021 11:48 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>stać cię na 85 m2 w centrum itd.
>Nie stać mnie na to, żeby mieszkać we własnym domu.

Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca
Kłamca

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-02-2021 12:27 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Nie stać mnie na to, żeby mieszkać we własnym domu.
>Kłamca

Może i kłamca, ale na głębszym poziomie: Pan Wygodnicki.
Lepiej siedzieć na d*pie* i labiedzić w 460 wpisach miesięcznie, niż ruszyć zadek i sprawdzić się n.p. w złożoności procesu budowy własnego domu.
Coś niewygodnego mogłoby przypadkiem wyjść na jaw.. lepiej zatem trzymać to w tajemnicy.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Nie stać mnie na to, żeby mieszkać we własnym domu.
>>Kłamca
>Może i kłamca, ale na głębszym poziomie: Pan Wygodnicki.
>Lepiej siedzieć na d*pie* i labiedzić w 460 wpisach miesięcznie, niż ruszyć zadek i sprawdzić się n.p. w złożoności procesu budowy własnego domu.
>Coś trudnego mogłoby przypadkiem wyjść na jaw.. lepiej zatem trzymać to tajemnicy.

Interpretacja dla niewtajemniczonych.

Ja nie wiem i nie rozumiem, bo nie uczyłem się tylko piłem, natomiast jacek wie i rozumie, bo nie pił lecz uczył się, z wykluczeniem studniówki, na której zaliczył akurat zgon po samogonie ale to wiadomo, trzeba odreagować.

Przez co ja nie mam wartości a jacek ma WIELKĄ wartość.

Przez co jackowi w jego pojęciu należy się DUUUUŻO więcej, bo on sobie sam wszystko stworzył, a teraz może sobie o tym pisać - oczywiście stworzył cudzymi rękami, którymi w jego pojęciu sterował a w moim manipulował.

Żeby było jasne co jacek, ten mój nieprzyjaciel, ma na myśli.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Uznajesz mnie za swojego wroga, gnębiciela, kogoś komu "trzeba dokopać żeby nie dokopywał" itd.
Ale popatrz, co zrobiłeś: odrzucasz od siebie rozmówcę, który widzi czasem jakiś sens rozmowy z tobą, do tego sprowadza dyskusję zazwyczaj do prawdziwych argumentów i przyziemnych, realnych i zazwyczaj zrozumianych zależności.
Naprawdę warto całe życie tak uciekać?

Jesteś Człowiekiem Wygodnym. To widać, słychać i czuć.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Uznajesz mnie za swojego wroga, gnębiciela, kogoś komu "trzeba dokopać żeby nie dokopywał" itd.

Dokopać?
W jaki sposób?
Wyjawiając twoje posiadłości?
Związujac podatek z twoją własnością w miejsce opodatkowania biedy?
Myślisz się sądząc, że to miałoby cię skrzywdzić. Wszystkie straty jakie poniósłbys na upadku prymitywnych "umów" społecznych dających ci teraz korzyści zostałby ci wyrównane z naddatkiem z nowej wartości wytwórczej wyższych umów społecznych. Wszyscy dzięki temu w społeczenstwie działaliby lepiej niż współcześnie a zatem tworzyliby więcej i nawet gdyby w podziale miało ci stosunkowo przypaść mniej to i tak bedzie więcej niż obecnie.

Straciłbyś trochę władzy nad innymi ludźmi ale tej władzy niedobrej, manipulatywnej, perwersyjej, niszczącej ale to wciąż żadne skopanie cie.

>Ale popatrz, co zrobiłeś: odrzucasz od siebie rozmówcę, który widzi czasem jakiś sens rozmowy z tobą, do tego sprowadza dyskusję zazwyczaj do prawdziwych argumentów i przyziemnych, realnych i zazwyczaj zrozumianych zależności.
>Naprawdę warto całe życie tak uciekać?

Odrzucam? Uciekam?
Po prostu wyrażam co uważam.
Racjonalistke doskonale akceptuje i widzę w niej swojego sprzymierzeńca. Dla mnie to "żywy mistrz". Może nie nadaje się na rewolucjonistę ale na ewolucjoniste na pewno czego o tobie powiedzieć nie mogę.

Nie będę powtarzał myśli racjonalistki, żeby się jej przypodobac a zresztą to przyniosłoby odwrotny skutek, bo ta natychmiast wyczuje fałsz.

Akceptujemy się takimi jakimi jesteśmy.
Mowimy co myślimy.
Nie udajemy kogoś kim nie jesteśmy.
Kapujesz coś z tego?

>Jesteś Człowiekiem Wygodnym. To widać, słychać i czuć.

Oczywiście, czy ma być zarzut?
Daze do wygody to naturalne.
Ty jej bronisz. Też naturalne. Szkoda tylko, że nie rozumiesz, że stoisz po złej stronie i w rzeczywistosci nie bronisz swojej wygody tylko ja ograniczasz.
18-02-2021 21:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Akceptujemy się takimi jakimi jesteśmy.
>Mowimy co myślimy. Nie udajemy kogoś kim nie jesteśmy.
>Kapujesz coś z tego?

Nie wzbudzasz we mnie sympatii, to prawda. Co dodam - jak najbardziej akceptuję twoje istnienie, choć nie widzę nic specjalnie wartościowego w tym, co piszesz.
Chętnie racjonalistka ma z pewnością inaczej, nie jesteśmy tacy sami.
Mimo to, nie widziałem żadnego jej wpisu, który wspierałaby twoje postulaty.

>>Jesteś Człowiekiem Wygodnym. To widać, słychać i czuć.
> Oczywiście, czy ma być zarzut?

Nie, oczywiście. Chciałem sprawdzić, jak na tą prawdę zareagujesz.
Zazwyczaj kreujesz się na ofiare, nieszcześliwca obecnego systemu, czasem na człowieka pazernego. Kiedy indziej rzuca cię w drugą stronę.
To jedno z niewielu miejsc, gdzie przyznajesz się do czegoś normalnego, nie nasączonego jakoś jednoznacznie pejoratywnie tudzież nie malujesz w nim swojej laurki krzycząc "jestem wartościowy!!", co zdradza tylko niskie poczucie własnej wartości.

Czy ograniczam swoją wygodę - a jaką jeszcze wygodę mógłbyś mi zaproponować? Pytam abstrachując do mechanizmów majacych prowadzić do tego 'wygodniejszego' systemu.
Swoją pracę lubię. Mam co robić domu, o kogo dbać, czym i gdzie jeździć, co czytać, czego słuchać, co oglądac i z kim, czym się inspirować. Lubię kontakt z naturą i otaczam się nią wystarczająco.
Wiesz, wszystko w życiu kosztuje. Czasem im więcej coś kosztuje, tym bardziej to później doceniamy..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zazwyczaj kreujesz się na ofiare, nieszcześliwca obecnego systemu

Byłem ofiarą waszego i już nie mojego systemu ale wkrótce już nią nie będę.

Znam losy ofiar i mechanizmy kształtowania się ich w waszych normach społecznych.

Dla mnie wasz system jest skoczony.
Nie ma takiej opcji, żebym stał się taki jak wy.

Nigdy więcej nie uwierzę w wasze "prawa".

Zrobię co w mojej mocy, żebyś nie mógł mi ułożyć życia.

Ja i ty nie jesteśmy ulepieni z jednej gliny. Nasza materia jest nieprzystająca. Na pewno nie mieliśmy wspólnego przodka. Te dwie gałęzie pochodzą od innych drzew.
18-02-2021 21:36 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE
>Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?
Debilu! Pisałem ci już o tym wielekroć

Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny

Może się pomylić o kilka procent

Czego nie wie?

ODPOWIESZ W KOŃCU NA TEN ARGUMENT?

>Byłem ofiarą waszego i już nie mojego systemu
swojego debilizmu
Kłamca
Kłamca
Kłamca

>ale wkrótce już nią nie będę.

Z twoją mentalnością niewolnika?
zawsze będziesz niewolnikiem

>Dla mnie wasz system jest skoczony.
"nasz" kretynie?

>Nie ma takiej opcji, żebym stał się taki jak wy.
To oddaj Kindergeld

>Nigdy więcej nie uwierzę w wasze "prawa".
to nadal sprzedawaj swoje dzieci pedofilom

>Ja i ty nie jesteśmy ulepieni z jednej gliny.
ty jesteś ulepiouny z gówna. Moralnego gówna zwolenniku kanibalizmu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-02-2021 18:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Jesteś Człowiekiem Wygodnym. To widać, słychać i czuć.

Jak większość Niemców.
W jednym z najbogatszych miast Europy, w Berlinie, nikomu nie chce się męczyć z budową domu czy inwestować w mieszkanie. Najm jest wygodniejszy.
To nie Kraków, gdzie najm pochłania połowę wypłaty i warto się zapożyczyć i harować, żeby zbudować własny dom w Węgrzcach lub Bibicach


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jesteś Człowiekiem Wygodnym. To widać, słychać i czuć.
>Jak większość Niemców.
>W jednym z najbogatszych miast Europy, w Berlinie, nikomu nie chce się męczyć z budową domu czy inwestować w mieszkanie. Najm jest wygodniejszy.
>To nie Kraków, gdzie najm pochłania połowę wypłaty i warto się zapożyczyć i harować, żeby zbudować własny dom w Węgrzcach lub Bibicach

Masz "rację".

Nie opłaca się niczego posiadać poza obietnicą wynagrodzenia jeżeli podporządkujesz woli pracodawcy i opłaca się być calkowicie zależnym od cudzego.

Oczywiście jeżeli lubisz być niewolnikiem.

Gdzie ty wpadasz na te złote myśli?
Pod własną gruszą?

Weź ty może je zostaw dla siebie skoro takie cenne.

Będziesz je rozgłaszał to jeszcze cie ukarzą za zatruwanie środowiska.
18-02-2021 19:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie opłaca się niczego posiadać poza obietnicą wynagrodzenia
Debil
Niemiecki robotni nie dostaje obietnicy wynagrodzenia tylko wynagrodzenie

TY PROPONUJESZ ŻEBY ROBOTNIK PRACOWAŁ ZA OBIETNICĘ, BO DLA PRACODAWCY UMOWA NIE OBOWIĄZUJE MINUTĘ PRZED WYPŁATĄ

Kanibalizm to przy tobie wzór cnót

>>Robotnik w oponiarskim zakładzie WIE
>Skąd wie, skoro wg waszych zgnilych norm społecznych, nie ma prawa wiedzieć?
Debilu! Pisałem ci już o tym wielekroć

Wie ile opon wymienia, bo sam je wymienia
Wie ile kosztuje wymiana opon, bo cennik jest jawny
Wie ile kosztują nowe opony, bo ceny są jawne
Wie ile wynoszą podatki bo to jest jawne
Wie ile kosztują płace, bo sam ją dostaje
Wie ile kosztuje kredyt, bo jest w banku jawny

Może się pomylić o kilka procent

Czego nie wie?

>Nie opłaca się niczego posiadać poza obietnicą wynagrodzenia jeżeli podporządkujesz woli pracodawcy i opłaca się być calkowicie zależnym od cudzego.
Tępy najarany ciulu
Wytłumacz dlaczego w Berlinie na swoim mieszka tylko 14% mieskańców a w Lądku prawie 100%

Wytłumacz skąd polski emeryt ma pieniądze na lokaja
Wytłumacz po co ci wiedza ile krów ma mój teść
Wytłumacz skąd masz wiedzę o moich kamienicach

Tępy ciulu o honorze p.ch.

Pisałem o czujnikach ruchu
Ucieczka debila od argumentów

Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka
Ucieczka


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-02-2021 16:34 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> oczywiście stworzył cudzymi rękami, którymi w jego pojęciu sterował

A czyimi konkretnie? Jestem ciekaw.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
18-02-2021 12:12 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>stać cię na 85 m2 w centrum itd.
>W jakim sensie?

Finansowym.

> Nie stać mnie na to, żeby mieszkać we własnym domu.

Widzę to inaczej. Nie chcesz tylko podjąć odpowiedzialności za sprawy, które kiedyś zawaliłeś.

>Już się o to postaraliście.

Nikt z forumowiczów tutaj nie maczał pala w twojej jednej (!) wizycie na rzeczonej działce, hurra-optymizmie w biegu do banku po kredyt, czy tez późniejszym "zaczytywaniu się w internecie".
Ale zrozumiałe, zawsze wygodniej znaleźć winnego, niż wziąć odpowiedzialność i ruszyć z wieczystego parkingu.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A jak coś było, to szybko bywało rozwiązywane, po czym następował spokój i kontynuacja pracy, choć niekoniecznie w tym samym składzie.

Oczywicie, że musi nastąpić kontynuacja pracy, bo jesteśmy od niej egzystencjalnie zależni.
Oczywiście, że w tym samym składzie, bo skład ludzi jest względnie stały. Nikt nie odlatuje na księżyc i nikt nie przybywa z kosmosu.
Wiem, że chciałoby się wszystkich najemników zastąpić imigrantami ekonomicznymi, bo Ci będą pracować jak zwierzęta pociągowe przez wiele lat zanim obudzi się w nich pragnienie wolności ale tak się nie da. Ludzie nie znikną ani absurdalnie nie podporządkują się tym, którzy nie czynią dla nich żadnego dobra.

>Jak często natomiast w twoim systemie ludzie będą musieli sobie radzić z negatywnymi emocjami... gdy strona wypowie umowę bez konsekwencji?

Oczywiście, że bez żadnych konsekwencji, to jest istota umowy. Kończy się chęć wspoldzialania to kończy się umowa. Wasze przykazania fałszywego bozka, że można innych przymusić do pracy po ustaniu chęci wspoldzialania są przejawem dominacji człowieka nad człowiekiem a nie umowy.
Nazywacie to "umową", bo posługujecie się falszywymi pojęciami dla manipulacji emocjami innych ludzi, tak samo falszywymi jak wasi bogowie.

W moim modelu ludzie będą musieli sobie poradzić z PRAWDĄ. Bolesną, budzącą negatywne emocje ale wciąż prawdą, która jest fundamentem rozwoju.

W moim modelu, w którym człowiek zna prawdę ma szansę, dzięki swojej wiedzy wykształcic wysokie uczucia, w tym empatię.
W waszym modelu zbudowanym na niewiedzy, fałszu i manipulacji człowiek może rozwinąć się co najwyżej w kierunku aktorskim i doskonale udawać kogoś kim nie jest.

>Jak sobie radzić? Panie, jak?? Przeciez to zadziała w obydwie strony, także przeciw tobie.

Przede wszystkim nie należy bać się prawdy ani wstydzić się jej także nie sądzić, że prawdy nie wolno ujawnić, bo ktoś sobie tego nie życzy.

Prawda nas wyzwoli a przynajmniej mnie od złego.
18-02-2021 09:06 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Oczywicie, że musi nastąpić kontynuacja pracy, bo jesteśmy od niej egzystencjalnie zależni.
>Oczywiście, że w tym samym składzie, bo skład ludzi jest względnie stały

Nie zrozumiałeś. Facet nie dostawał kolejnego zlecenia. Mało tego - reklamowałem go innym, jako nieuczciwego, albo co najmniej patałacha średnio znającego się na swoim fachu. Google podsyła mi co chwilę ilość przeczytanych odsłon moich podsumowań, idących w setki.

>> Jak często natomiast w twoim systemie ludzie będą musieli
>> sobie radzić z negatywnymi emocjami... gdy strona wypowie umowę bez konsekwencji?
> Oczywiście, że bez żadnych konsekwencji

Odpowiedź nie na temat.
Jak często w twoim systemie ludzie będą musieli sobie radzić z negatywnymi emocjami... gdy strona wypowie umowę bez konsekwencji?
Taką możliwość "przez błogą i wrogą nieświadomość" dopuszczasz.

> Wasze przykazania fałszywego bozka, że można innych przymusić
> do pracy po ustaniu chęci wspoldzialania są przejawem dominacji
> człowieka nad człowiekiem a nie umowy.

Tendencyjna dygresja przepojona uprzedzeniami.
Bez związku z tematem.

> Nazywacie to "umową", bo posługujecie się falszywymi pojęciami dla
> manipulacji emocjami innych ludzi, tak samo falszywymi jak wasi bogowie.

Wracając do emocji: jak często w twoim systemie ludzie będą musieli sobie radzić z negatywnymi emocjami... gdy strona wypowie umowę bez konsekwencji?
Taką możliwość "przez błogą i wrogą nieświadomość" dopuszczasz.

> W moim modelu ludzie będą musieli sobie poradzić z PRAWDĄ. Bolesną,
> budzącą negatywne emocje ale wciąż prawdą, która jest fundamentem rozwoju.

Dygresja bez związku. Zaczynam kasować temu podobne akapity.

>> Jak sobie radzić? Panie, jak?? Przeciez to zadziała w obydwie
>> strony, także przeciw tobie.
> Przede wszystkim nie należy bać się prawdy ani wstydzić się jej także
> nie sądzić, że prawdy nie wolno ujawnić, bo ktoś sobie tego nie życzy.
> Prawda nas wyzwoli a przynajmniej mnie od złego.

Bez związku. Pytanie było o emocje, nie o strach przed prawdą.
Jak często w twoim systemie ludzie będą musieli sobie radzić z negatywnymi emocjami, gdy strona wypowie umowę bez żadnych konsekwencji?
Taką możliwość "przez błogą i wrogą nieświadomość" dopuszczasz.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365