 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-02-2021 08:47 | Arminius (25555 punktów) | Posolić zimę!
2 na 2 | Z nastaniem sroższej zimy pojawił się automatycznie problem odśnieżania i odladzania nawierzchni a wraz z nim patologia ogromnego nadużywania soli przez służby drogowe i porządkowe. Sól używana w celu jak wyżej szkodzi ludziom, zwierzętom, roślinom sprzętowi, obuwiu. Zamiast niej, w wielu wypadkach, można używać piasku. Można też w ogóle zrezygnować z jej używania, przyjmując model skandynawski, polegający na pozostawianiu na nawierzchni ulic śniegu, który jest systematycznie ubijany w twarde warstwy przejeżdżającymi pojazdami. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału. "To złożony i wieloaspektowy problem – przyznaje dr inż. Włodzimierz Kita, adiunkt Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. – Myślę, że nie da się go rozwiązać w prosty sposób, chyba że zrobimy jak kraje północnej Europy, które zostawiają ulice przysypane śniegiem. Kolejne warstwy śniegu ubijają na drodze koła przejeżdżających pojazdów. Akcje odśnieżania prowadzone są wyłącznie na trasach newralgicznych komunikacyjnie. Z nich odgarnia się śnieg i ewentualnie minimalnie używa soli – zaznacza przyrodnik. Czy w zimowym utrzymaniu miejskich ulic można zrezygnować z używania soli do zapobiegania i likwidowania śliskości? – Oczywiście. Można ulice posypywać piaskiem i żwirem – odpowiada Tadeusz Godlewski z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów. – Ale po „białych” drogach nie można jechać z taką prędkością, jak po czarnej nawierzchni – zaznacza i dodaje, że piachem czy kruszywem nie doprowadzi się nawierzchni do takiego stanu, w jakim pojazd mógłby się poruszać z prędkością zbliżoną do tej osiąganej w normalnych warunkach pogodowych." www.ryneki(*)dzi-ale-co-w-zamian-52324.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Rowerex (859 punktów) | > Z nastaniem sroższej zimy pojawił się automatycznie problem odśnieżania i odladzania nawierzchni a> wraz z nim patologia ogromnego nadużywania soli przez służby drogowe i porządkowe.> www.ryneki(*)dzi-ale-co-w-zamian-52324.htmlArtykuł z 2015r  Ale nic się w zasadzie nie zmieniło, choć podobno w Krakowie próbują alejki parkowe posypywać fusami z kawą, ale pojawiają się pytania o legalność. A już poważniej - nie mam samochodu, jeżdżę rowerem i uwielbiam zimę, natomiast nienawidzę i nie rozumiem sypania solą bez późniejszego odśnieżenia tego pługiem, bo po czasie robi się ruchome i kompletnie niestabilne podłoże, po którym nie da się chodzić lub jechać rowerem, a samochodami rzuca przy próbach skrętu... Najlepszy jest czysty i ubity śnieg dający stabilne podłoże - i tu się zgadzam - jazda rowerem z kolcowanymi oponami po takiej drodze, to po prostu poezja. Samochody ze zwykłymi oponami zimowymi też świetnie sobie wtedy radzą. Ale wszystko ma wady - ubity śnieg jest stabilny póki jest mróz, ale gdy temperatura wzrasta okresowo powyżej zera, to robi się lodowisko, a później głębokie wzdłużne bruzdy (zwykle trzy na mało uczęszczanych drogach), a po za bruzdami powstają wysokie pokłady lodu. Jak przysypie to sypki śnieg, a potem wyrówna wszystko wiatr, to zaczyna się armagedon - z wierzchu droga wydaje się idealnie równa, a pod spodem koszmar, który ujawnia się dopiero, gdy najedzie się na krawędź ukrytej i głębokiej bruzdy - na rowerze wywrotka murowana, a samochodem nieźle rzuci przy próbie skrętu... Sypanie samym piaskiem też ma wadę - z moich obserwacji "empirycznych" wynika, że lód składający się z mieszaniny wody z piaskiem jest piekielnie wytrzymały, bardzo wolno rozmarza i potrafi się taka warstwa utrzymać na drodze do głębokiej wiosny. Zresztą podobna mieszanina, tzn wody z trocinami, to tzw. "pykret": pl.wikipedia.org/wiki/PykretTak więc przy naszej bardzo zmiennej zimowej pogodzie wszystko ma zalety i wady - co nie zmienia faktu, że sypie się i odśnieża na "odwal się", czyli tu się posypie i się odśnieży, a tam się tylko posypie, a gdzieś indziej się tylko odśnieży, a przy okazji zrobi się hałdę blokującą chodnik czy drogę dla rowerów - czyli bezmyślnie i bez przewidywania skutków. A z innej beczki, to chwilowo cieszy mnie kompletna nieprzejezdność niektórych dróg dla rowerów na moim zadupiu, bo mogę prawie legalnie jechać rowerem po jezdniach jak przystało na pojazd mechaniczny, a nie po wydziwianych upierdliwcach "trzebiących" ruch rowerowy, jakimi jest większość chodniko-podobnych dróg dla rowerów...
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | tytułowe "Posolić zimę!" -czy rolnicy nie sypią soli celem plonów. Oceany są słone z powodu wypłukiwania soli z ziemi przez deszcze, może trzeba wyrównać straty? a jeziora czemu słodkie?
|
|
 | 1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | > tytułowe "Posolić zimę!" -czy rolnicy nie sypią soli celem plonów. Oceany są słone z powodu wypłukiwania soli z ziemi przez deszcze, może trzeba wyrównać straty? >a jeziora czemu słodkie? Odpowiedzieli by Ci mieszkańcy Mezopotamii. Kiedyś raj rolniczy nad Eufratem i Tygrysem, wskutek nawadniania wodą rzeczną i powodowania w ten sposób zasolenia gleby stał się pustynią. Nawadnianie z rzeki jest bombą z opóźnionym zapłonem. Tylko destylowana deszczówka - niestety na zamówienie jej nie ma.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >> tytułowe "Posolić zimę!" -czy rolnicy nie sypią soli celem plonów. Oceany są słone z powodu wypłukiwania soli z ziemi przez deszcze, może trzeba wyrównać straty? >>a jeziora czemu słodkie? >Odpowiedzieli by Ci mieszkańcy Mezopotamii. Kiedyś raj rolniczy nad Eufratem i Tygrysem, wskutek nawadniania wodą rzeczną i powodowania w ten sposób zasolenia gleby stał się pustynią. Nawadnianie z rzeki jest bombą z opóźnionym zapłonem. cała cywilizacja Starożytnego Egiptu z pieknymi piramidami, powstała od zalewania ziemi wodami Nilu. Dzisiaj budują tame (elektrownie) w górnym Nilu, Egipt ją chyba zbombarduje (nie godzi sie)
>Tylko destylowana deszczówka - niestety na zamówienie jej nie ma. jak chodziłem za krowami, sikałem na rosliny których nie chciały żreć (może trujące?), krowy jak tylko zobaczyły mojego siusiaka zaczynały niemal biec do niego, wyżerały niejadalną rośline do ziemi, później sie dowiedziałem, że krowy potrzebowały soli z mojego moczu (urynoterapia?) dziś maja lizawki (bryły soli do lizania)
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >Z nastaniem sroższej zimy pojawił się automatycznie problem odśnieżania z nim patologia ogromnego nadużywania soli chodźmy, biegajmy po śniegu w wełnianych skarpetkach. Zakładamy w zależności od mrozu 2, 3 pary Ważne towarzystwo, w połączeniu z naturą, leczy i dodaje energii (nie chodzic, biegac liberalnie (indywidualnie) to antyrajskie)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|