 |
Księżycowa obłuda Heliocentryzmu. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-02-2021 22:22 | Henryk.K (2246 punktów) | Księżycowa obłuda Heliocentryzmu.
-1 na 3 | Nie dawno jeszcze zastanawiałem się nad widocznością Księżyca na powierzchni Ziemi. Zgodnie z faktami obserwacyjnymi oraz Teorią Heliocetryczną możemy widzieć 50 % w całości oraz dodatkowe 9 % jako efekt kolibania się Księżyca. Zupełnie przypadkowo zauważyłem, iż zgodnie z tą teorią powinniśmy widzieć całą powierzchnię naszego naturalnego satelity. Ujmując to zadziwiające zjawisko w wielkim skrócie, stwierdzam , iż całą pozostałą część jego powierzchni powinniśmy oglądać, dzięki precesji jego osi obrotu. Nie chcąc być małostkowy, przyjąłem, iż z powierzchni Ziemi nie widzimy połowy jego obszaru. Po wykonaniu bardzo prostych obliczeń, okazało się,że po upływie 9,3 lat powinniśmy posiadać doskonałe mapy całej jego powierzchni. Teorię heliocentryczną Mikołaja Kopernika opublikowano w 1543 roku. Tak więc prawie dziewięć lat później narody świata powinny świętować ten sukces. Nie nastąpiło to jednak do naszych czasów, więc istnieją jakieś poważne przeszkody, które to uniemożliwiają. Pełniejsze wyjaśnienia tego zagadkowego problemu można poznać pod poniższym linkiem. niebocentr(*)cowa-obuda-heliocentryzmu.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Nie dawno jeszcze zastanawiałem się nad widocznością Księżyca na powierzchni Ziemi.> Zgodnie z faktami obserwacyjnymi oraz Teorią Heliocetryczną możemy widzieć 50 % w całości oraz> dodatkowe 9 % jako efekt kolibania się Księżyca.> Zupełnie przypadkowo zauważyłem, iż zgodnie z tą teorią powinniśmy widzieć całą powierzchnię naszego naturalnego satelity.Stopień edukacji społecznej wyraźnie się różni od współczesnego społecznego wykształcenia niż średniowieczu. Mamy ludzi amatorów obserwacji tylu, że nie sposób zliczyć. Dostępne są do nabycia teleskopy, silne lornetki. Ludzie na całej kuli ziemskiej spoglądają amatorsko w niebo a w szczególności na naszego towarzysza trabanta. Jak sądzisz? Czy by ktoś nie zauważył drugiej strony Księżyca? Nie podniósłby się wrzask? > Ujmując to zadziwiające zjawisko w wielkim skrócie, stwierdzam , iż całą pozostałą część jego> powierzchni powinniśmy oglądać, dzięki precesji jego osi obrotu.Jak widzisz tak nie jest. > Nie chcąc być małostkowy, przyjąłem, iż z powierzchni Ziemi nie widzimy połowy jego obszaru.> Po wykonaniu bardzo prostych obliczeń, okazało się,że po upływie 9,3 lat powinniśmy posiadać doskonałe mapy całej jego powierzchni.Wiesz, że masz tupet niezwykły? Bo matematyki Ty nie znasz za dobrze a i założenia do obliczeń przyjmujesz karkołomnie nieprawdziwe. Już mnie nie przekonasz żeś coś obliczał. I to prostym rachunkiem. > Teorię heliocentryczną Mikołaja Kopernika opublikowano w 1543 roku.> Tak więc prawie dziewięć lat później narody świata powinny świętować ten sukces.Ależ tak samo czułby się pokrzywdzony Kepler, który lekko utrącił teorię Kopernika i postawił na swoim, że tory wszystkich orbit planet zakreślają elipsę, a nie są kołowymi. Co jednak nie bardzo Kopernika uszkodził, bo koło jest szczególnym przypadkiem elipsy. A Kopernik opierał się na założeniach ptolemeuszowskich. Ptolemeusz zakładał że wszystkie orbity są kołowymi, jako najdoskonalszymi tworami boskimi. Późniejsze niedokładności w przewidywaniu orbit nadrabiał krzywymi pochodnymi koła, co wychodziło jeszcze gorzej. > Nie nastąpiło to jednak do naszych czasów, więc istnieją jakieś poważne przeszkody, które to uniemożliwiają.Największą przeszkodą sprawującą absolutny nadzór nad nauką w średniowieczu miał Kościół katolicki i to on stawiał bariery nie o przejścia. Nawet sam Kopernik się bał o posądzenie o herezję i posłał do papieża swoje dzieło "O obrotach" leżać już na marach. > Pełniejsze wyjaśnienia tego zagadkowego problemu można poznać pod poniższym linkiem.> > niebocentr(*)siezycowa-obuda-heliocentryzmuWalcz chłopie bo masz o co. Tylko przedtem wyjaśnij Jak przy tak małej precesji chcesz zobaczyć całą powierzchnię Księżyca? Pełny ruch precesyjny Księżyca trwa, nie pamiętam, ale 18,6 dnia Ziemskiego. Nachylenie płaszczyzny orbity księżycowej do płaszczyzny ekliptyki wynosi 5,1°, podczas gdy inklinacja osi obrotu Księżyca - jedynie 1,5°. Więc uważasz, że ta precesją wystarcza? No i jeszcze dokładasz teorie spiskowe w stosunku do Kopernika. Jest o co walczyć.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | > >Nie dawno jeszcze zastanawiałem się nad widocznością Księżyca na powierzchni Ziemi.> >Zgodnie z faktami obserwacyjnymi oraz Teorią Heliocetryczną możemy widzieć 50 % w całości oraz> >dodatkowe 9 % jako efekt kolibania się Księżyca.> >Zupełnie przypadkowo zauważyłem, iż zgodnie z tą teorią powinniśmy widzieć całą powierzchnię naszego naturalnego satelity.> Stopień edukacji społecznej wyraźnie się różni od współczesnego społecznego wykształcenia niż średniowieczu. Mamy ludzi amatorów obserwacji tylu, że nie sposób zliczyć. Dostępne są do nabycia teleskopy, silne lornetki. Ludzie na całej kuli ziemskiej spoglądają amatorsko w niebo a w szczególności na naszego towarzysza trabanta. Jak sądzisz? Czy by ktoś nie zauważył drugiej strony Księżyca? Nie podniósłby się wrzask? Nie zrozumiał Pan mojej idei. My nie oglądamy z Ziemi drugiej strony Księżyca. Zgodnie z Teorią Heliocentryczną powinniśmy ją widzieć. W takim przypadku teoria nie jest zgodna z obserwacją. W nauce doświadczenie jest ważniejsze niż teoria. > > Ujmując to zadziwiające zjawisko w wielkim skrócie, stwierdzam , iż całą pozostałą część jego> >powierzchni powinniśmy oglądać, dzięki precesji jego osi obrotu.> Jak widzisz tak nie jest.> > Nie chcąc być małostkowy, przyjąłem, iż z powierzchni Ziemi nie widzimy połowy jego obszaru.> >Po wykonaniu bardzo prostych obliczeń, okazało się,że po upływie 9,3 lat powinniśmy posiadać doskonałe mapy całej jego powierzchni.> Wiesz, że masz tupet niezwykły? Bo matematyki Ty nie znasz za dobrze a i założenia do obliczeń przyjmujesz karkołomnie nieprawdziwe. Już mnie nie przekonasz żeś coś obliczał. I to prostym rachunkiem. Ja Pana w tej materii nigdy nie przekonam, ponieważ Pańska znajomość matematyki jest mniejsza od mojej. > >Teorię heliocentryczną Mikołaja Kopernika opublikowano w 1543 roku.> >Tak więc prawie dziewięć lat później narody świata powinny świętować ten sukces.> Ależ tak samo czułby się pokrzywdzony Kepler, który lekko utrącił teorię Kopernika i postawił na swoim, że tory wszystkich orbit planet zakreślają elipsę, a nie są kołowymi. Co jednak nie bardzo Kopernika uszkodził, bo koło jest szczególnym przypadkiem elipsy. A Kopernik opierał się na założeniach ptolemeuszowskich. Ptolemeusz zakładał że wszystkie orbity są kołowymi, jako najdoskonalszymi tworami boskimi. Późniejsze niedokładności w przewidywaniu orbit nadrabiał krzywymi pochodnymi koła, co wychodziło jeszcze gorzej. Nie czytał Pan mojego opracowania, ponieważ w przypadku Księżyca jego orbita jest bardzo zbliżona do koła. W tym przypadku kształt orbity nie odgrywa żadnej roli. > >Nie nastąpiło to jednak do naszych czasów, więc istnieją jakieś poważne przeszkody, które to uniemożliwiają.> Największą przeszkodą sprawującą absolutny nadzór nad nauką w średniowieczu miał Kościół katolicki i to on stawiał bariery nie o przejścia. Nawet sam Kopernik się bał o posądzenie o herezję i posłał do papieża swoje dzieło "O obrotach" leżać już na marach. Co w tym przypadku ma do rzeczy historyczne podejście Kościoła Katolickiego do nauki. Jeśli tylko moje rozumowanie się potwierdzi, to większy problem będą mieli wszyscy współcześni uczeni a szczególnie astronomowie. > > Pełniejsze wyjaśnienia tego zagadkowego problemu można poznać pod poniższym linkiem.> >> > niebocentr(*)siezycowa-obuda-heliocentryzmu> Walcz chłopie bo masz o co. Tylko przedtem wyjaśnij Jak przy tak małej precesji chcesz zobaczyć całą powierzchnię Księżyca? Pełny ruch precesyjny Księżyca trwa, nie pamiętam, ale 18,6 dnia Ziemskiego.Nie 18,6 dnia ziemskiego ala 18,6 lat ziemskich. Z każdym miesiącem księżycowym będziemy widzieli dodatkowe 1,45 stopnia powierzchni Księżyca. Po 9,3 latach przed naszymi oczyma powinna świecić cała niewidzialna jego strona. > Nachylenie płaszczyzny orbity księżycowej do płaszczyzny ekliptyki wynosi 5,1°, podczas gdy inklinacja osi obrotu Księżyca - jedynie 1,5°. Więc uważasz, że ta precesją wystarcza?> No i jeszcze dokładasz teorie spiskowe w stosunku do Kopernika. Jest o co walczyć. Tak to już jest na naszym świecie, że zwycięscy się nie sądzi, a nawet nie ocenia. Podobnie jest i w przypadku Mikołaja Kopernika. Jego odkrycie nie ma nic wspólnego z ciężką naukową pracą. Na tle ówczesnych astronomów przeprowadził on najmniejszą ilość obserwacji astronomicznych. Proszę za pomocą przyrządów, którymi on się posługiwał udowodnić to co on odkrył. Nie zamierzam walczyć w ten sposób z teorią Kopernika, ponieważ jest to walka z wiatrakami. Nie ta epoka intelektualna. Jego dzieło można tylko podważyć w sposób jaki teraz prezentuję. Są nimi argumenty obserwacyjne, a w zasadzie ich brak.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Po wykonaniu bardzo prostych obliczeń, okazało się,że po upływie 9,3 lat powinniśmy posiadać >doskonałe mapy całej jego powierzchni. Jakież to proste obliczenia doprowadziły Pana do tak bzdurnego wniosku?
|
|
 | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >>Po wykonaniu bardzo prostych obliczeń, okazało się,że po upływie 9,3 lat powinniśmy posiadać >>doskonałe mapy całej jego powierzchni. >Jakież to proste obliczenia doprowadziły Pana do tak bzdurnego wniosku?
Zalecam przemycie ekranu komputera. Bez trudu wówczas dostrzeże Pan link prowadzący do tego wielkopomnego odkrycia.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| MaxGolonko3 (3459 punktów) | >naturalnego satelity. > Ujmując to zadziwiające zjawisko w wielkim skrócie, stwierdzam , iż całą pozostałą część jego >powierzchni powinniśmy oglądać, dzięki precesji jego osi obrotu.
WĄTEK NADAJE SIĘ TYLKO DO BAZGROŁÓW A typowe dla osób psychicznie chorych idiotyczne obliczenia podważające sprawdzone milion razy podstawy i migrujące w teorie spiskowe oznaczają że mamy tu osobę chorą albo cynicznego trolla.
Postuluję zbanowanie Henryk.K. !!!
|
|
 | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >>naturalnego satelity. >> Ujmując to zadziwiające zjawisko w wielkim skrócie, stwierdzam , iż całą pozostałą część jego >>powierzchni powinniśmy oglądać, dzięki precesji jego osi obrotu. >WĄTEK NADAJE SIĘ TYLKO DO BAZGROŁÓW A typowe dla osób psychicznie chorych idiotyczne obliczenia podważające sprawdzone milion razy podstawy i migrujące w teorie spiskowe oznaczają że mamy tu osobę chorą albo cynicznego trolla. >Postuluję zbanowanie Henryk.K. !!! >
Każde oskarżenie powinno się opowiadać na argumentach. Nie zaproponował Pan żadnego, ponieważ przerasta to Pański intelekt. A to że coś było potwierdzane milion razy nie jest żadnym poważnym argumentem. Gdybyśmy żyli w innej epoce to z ogromnym zaangażowaniem gardłowałby Pan, żeby mnie spalić na stosie. Proszę wykazać, iż mój argument jest obarczony poważnym błędem logicznym. Nikt do tej pory nie sprostał temu wymogowi.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
-2 na 2 | Henryk.K (2246 punktów) |
Jaki przykry przypadek pojawił się na tym portalu. Nie ma racjonalisty, który obaliłby moje założenia. Pewnie przyjdzie czekać, aż urodzi się człowiek nadzwyczajnego intelektu i rozwiąże tą racjonalną zagadkę.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
 | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | Rozwiązanie jest przecież bardzo proste: nie ma Pan pojęcia, o czym Pan mówi. Więcej na ten moment nie napiszę, bo rozmowa z Panem jest na dole listy moich priorytetów, ale zapewniam Pana, że to nie w modelu heliocentrycznym leży problem.
|
|
|  | | Henryk.K (2246 punktów) | >Rozwiązanie jest przecież bardzo proste: nie ma Pan pojęcia, o czym Pan mówi. >Więcej na ten moment nie napiszę, bo rozmowa z Panem jest na dole listy moich priorytetów, ale zapewniam Pana, że to nie w modelu heliocentrycznym leży problem. >
Rozumiem, milczenie jest złotem. A problem Księżyca nie dotyczy wcale heliocentryzmu,ponieważ on nie istnieje.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| Henryk.K (2246 punktów) |
Zastanawiam się w dalszym ciągu nad Księżycem. Nie potrafię znaleźć odpowiedzi w jaki sposób ustalono czas miesiąca synodalnego Księżyca. Czy ta wartość 29,530.589 dób pochodzi z pomiaru astronomicznego, czy też jest w jakiś sposób obliczona? Miesiąc gwiezdny to można chyba prosto ustalić. Wystarczy wybrać jakąś gwiazdę widzianą nad środkiem Księżyca i poczekać kiedy ponownie pojawi się ona nad nim. Wynosi on 27,321.661 dób.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | > Zastanawiam się w dalszym ciągu nad Księżycem. >Nie potrafię znaleźć odpowiedzi w jaki sposób ustalono czas miesiąca synodalnego Księżyca. >Czy ta wartość 29,530.589 dób pochodzi z pomiaru astronomicznego, czy też jest w jakiś sposób obliczona? >Miesiąc gwiezdny to można chyba prosto ustalić. >Wystarczy wybrać jakąś gwiazdę widzianą nad środkiem Księżyca i poczekać kiedy ponownie >pojawi się ona nad nim. >Wynosi on 27,321.661 dób
Nie można bezpośrednio zmierzyć miesiąca synodalnego, ponieważ Ziemia w tym czasie wykonuje więcej niż pełną liczbę obrotów. Po wykonaniu początkowego pomiaru, kiedy Księżyc jest w pełni, następny wypadnie w chwili gdy obserwator znajdzie się w świetle dnia.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|