Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sypie głowe popiołem :)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
10-03-2021 14:38qwery (2864 punktów)Sypie głowe popiołem :)
Ocena 2 na 2
Zrozumiałem że zanim będę próbował STW obalać to muszę od podstaw bo może jednak się mylę.
Taka sytuacja: Koło mnie M przelatuje rakieta R z 0.5c patrząc z mojego układu. W chwili jak rakieta R jest przy mnie M zerujemy wszystkie zegary i jednocześnie rakieta emituje 2 sondy z 0.5c wg swojego układu w przeciwne strony na osi ruchu. Wyszlo mi ze wzoru na relatywistyczne składanie prędkości że (o dziwo) jedna z nich A pozostanie stacjonarnie do mnie M (a może gdzieś tu jest błąd?), a druga B będzie się ode mnie oddalać z 0.8c (może tu błąd?). Po 1s mojego czasu M od zerowania zegarów rakieta R jest ode mnie w odległości 0.5s i ma czas pokładowy 0.866s a sonda B ma odległość 0.8s a czas na zegarze 0.6s? Czyli odległości AR≠RB. Mierząc zaś z rakiety R to odleglości AR=RB? Czy to jest prawidłowe? Jakie wzory dadzą równość AR=RB w układzie rakiety?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rowerex (859 punktów)
>Czyli odległości AR≠RB. Mierząc zaś z rakiety R to
>odleglości AR=RB? Czy to jest prawidłowe? Jakie wzory dadzą równość AR=RB w układzie rakiety?

Wprawdzie z fizyki kiepski jestem, ale wg mnie przede wszystkim: to Ty obserwujesz, że AR≠RB, a obserwujesz dlatego, że "informacje wizualne" o położeniach wystrzelonych sond docierają do Ciebie z prędkością światła - to czysto "wizualny" (geometryczny) efekt z Twojej perspektywy.

Podobnie będzie z kształtem rakiety - będziesz widział zmienny i zniekształcany kształt przy zbliżaniu się i oddalaniu, ponieważ każdy punkt na odcinku o długości rakiety zobaczysz z prędkością światła po różnym czasie. Ale to, że zobaczysz zniekształcony obraz nie oznacza, że załoga rakiety zostanie zmiażdżona wskutek takiego samego odkształcenia konstrukcji.
10-03-2021 16:57 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
Efekt wizualny mam nadzieje pomijać.
Wogóle nie patrze. Licze tylko gdzie mi sie co znajdzie po 1s mojego czasu i np chce tam postawić McDonaldy
Rowerex (859 punktów)
>Efekt wizualny mam nadzieje pomijać.
>Wogóle nie patrze. Licze tylko gdzie mi sie co znajdzie po 1s mojego czasu i np chce tam postawić McDonaldy

Ale liczenie z tych wzorów na tym właśnie polega, czyli na liczeniu z punktu widzenia (odniesienia). Przechodząc do innego układu odniesienia należy zmodyfikować podstawy liczenia.

To nie tylko efekty "wizualne", bo ograniczeniu prędkością światła podlega nie tylko światło, ale i też to, kiedy obserwator odczuje, że oberwał po głowie początkiem lub końcem obiektu - stąd też pręt o długości X może przelecieć przez szczelinę Y, nawet gdy X>Y - o ile "normalnie" się nie zmieści bez "obracania" go, to przy różnicach prędkości porównywalnych z "c" pręt przez szczelinę przeleci bez zderzenia.
10-03-2021 17:56 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
Wyobraź sobie że po 1s u mnie 0.866 w rakiecie a 0.6 w sondzie B. wszystko sie zatrzymuje (w stosunku do mnie). Wyjmuje przymiar i mierze gdzie co jest odemnie. I gdzie co jest? nie tam gdzie podałem? R w odleglości 0.5s świetlnej a B w 0.8s świetlnej odemnie?
Rowerex (859 punktów)
>Wyobraź sobie że po 1s u mnie 0.866 w rakiecie a 0.6 w sondzie B. wszystko sie zatrzymuje (w stosunku do mnie). Wyjmuje przymiar i mierze gdzie co jest odemnie. I gdzie co jest? nie tam gdzie podałem? R w odleglości 0.5s świetlnej a B w 0.8s świetlnej odemnie?

Podejrzewam, że jest tu błąd w podejściu - przekładałbyś przymiar do dwóch oddalonych punktów "równocześnie", czyli szybciej od światła - i tu może być problem. "Równoczesność" już wałkowałeś w innym wątku, choć może w innym znaczeniu, ale mogę się mylić.

Jeżeli "coś" jest miliony lat świetlnych od nas, to mieszkańcy tego "czegoś" w teoretycznym "teraz" widzą na Ziemi dinozaury. Tylko czym dla kogo jest "teraz"?
10-03-2021 22:00 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Wyobraź sobie że po 1s u mnie 0.866 w rakiecie a 0.6 w sondzie B. wszystko sie zatrzymuje (w stosunku do mnie). Wyjmuje przymiar i mierze gdzie co jest odemnie. I gdzie co jest? nie tam gdzie podałem? R w odleglości 0.5s świetlnej a B w 0.8s świetlnej odemnie?
>Podejrzewam, że jest tu błąd w podejściu - przekładałbyś przymiar do dwóch oddalonych punktów "równocześnie", czyli szybciej od światła - i tu może być problem. "Równoczesność" już wałkowałeś w innym wątku, choć może w innym znaczeniu, ale mogę się mylić.

Nie, sondy by sie oddalaly tak jak napisalem az na zegarach im sie pojawi co napisalem i przestajasié e oddalać. koniec kropka.

>Jeżeli "coś" jest miliony lat świetlnych od nas, to mieszkańcy tego "czegoś" w teoretycznym "teraz" widzą na Ziemi dinozaury. Tylko czym dla kogo jest "teraz"?

Jakie miliony? R jest o 0,5s a B o 0,8s.
Rowerex (859 punktów)
>>Podejrzewam, że jest tu błąd w podejściu - przekładałbyś przymiar do dwóch oddalonych punktów "równocześnie", czyli szybciej od światła - i tu może być problem. "Równoczesność" już wałkowałeś w innym wątku, choć może w innym znaczeniu, ale mogę się mylić.
>Nie, sondy by sie oddalaly tak jak napisalem az na zegarach im sie pojawi co napisalem i przestajasié e oddalać. koniec kropka.

Może przestają, może nie - bo kiedy nastąpi wymuszone przez Ciebie "zamrożenie" czasu we wszystkich układach odniesienia, które chcesz potem mierzyć linijką? Problem wg mnie jest w tym "kiedy".

Chcesz przykładać linijkę między dwoma punktami, ale podziałka na linijce nie może mieć "innego czasu" zależnego od wskazywanego wymiaru odległości i układu odniesienia - musisz przyłożyć linijkę "teraz", czyli "równocześnie" między dwoma odległymi punktami, zatem łączysz te punkty nieskończenie szybko.
Fizyk (17637 punktów)
> ... Czyli odległości AR≠RB. Mierząc zaś z rakiety R to odleglości AR=RB? Czy to jest prawidłowe?

Tak, dobrze policzyłeś.

> Jakie wzory dadzą równość AR=RB w układzie rakiety?

s = vt, ale właściwie nie trzeba nic tu liczyć, bo oczywiste jest, że jeżeli A i B mają tę samą prędkość (co do modułu) w układzie R, to w każdej chwili tego układu AR = RB.
11-03-2021 18:42 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>> ... Czyli odległości AR≠RB. Mierząc zaś z rakiety R to odleglości AR=RB? Czy to jest prawidłowe?
>Tak, dobrze policzyłeś.
>> Jakie wzory dadzą równość AR=RB w układzie rakiety?
>s = vt, ale właściwie nie trzeba nic tu liczyć, bo oczywiste jest, że jeżeli A i B mają tę samą prędkość (co do modułu) w układzie R, to w każdej chwili tego układu AR = RB.
>

Dziękuje za odpowiedź. Faktycznie pomiar światłem z R da do M i B ten sam wynik. Co jeśli droga "z powrotem byla by w jakimś spowalniajacym ośrodku albo w postaci fali dźwiękowej? Wydaje się że wowczas sie nie zgodzi jeśli poruszamy się w jakimś UUO? Ktoś już to zrobił? A może jest to oczywiste że to nic nie da?
11-03-2021 19:21 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Co jeśli droga "z powrotem była by w jakimś spowalniającym ośrodku albo w postaci fali dźwiękowej? Wydaje się że wówczas się nie zgodzi jeśli poruszamy się w jakimś UUO?

W odróżnieniu od próżni, prędkość światła w ośrodku o współczynniku załamania różnym od jedności zależy od prędkości ośrodka. Niemniej należy podkreślić, że obie te prędkości mierzymy nie względem jakiegoś Uniwersalnego Układu Odniesienia, lecz względem dowolnego obserwatora.

> Ktoś już to zrobił?

Oczywiście: Hippolyte Fizeau 170 lat temu.


> A może jest to oczywiste że to nic nie da?

A co ma dać? Niezgodność z STW? Płonna nadzieja.
qwery (2864 punktów)

>A co ma dać? Niezgodność z STW? Płonna nadzieja.
>

Ponoć inna jednokierunkowa prędkość światła a więc UUO nie przeszkadza STW która by dalej liczyla po swojemu?
Słyszaleś może o spowolnionych fotonach? Gdyby np w doswiadczeniu M-M lub podobnym na droge powrotną spowalniać te fotony?

Kiedy mi potwierdziliscie ze obliczenia są poprawne (stawialem że to niemożliwe) i uczciwie rozrysowalem sytuacje z tymi sondami, na wlasne oczy zobaczylem ze to się wszystko sklada. Pogodzilem się że UUO moze nie być. Czy stwarzanie cząstek w różnych UO a nastepnie ich lączenie w jednym (do jednej prędkosci, w jednym kierunku) nie powinno pokazać innego czasu ich zycia? Jeśli nie ma UUO to chyba musialo by tak być? Jak wyraziłem się nie jasno to mogę rozszerzyć opis.
12-03-2021 11:39 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> Czy stwarzanie cząstek w różnych UO a następnie ich łączenie w jednym (do jednej prędkości, w jednym kierunku) nie powinno pokazać innego czasu ich życia?

To jest podręcznikowy przykład na potwierdzenie dylatacji czasu.

> Słyszałeś może o spowolnionych fotonach?

Tak, słyszałem, i o wielu innych rzeczach też.

> Gdyby np w doświadczeniu M-M lub podobnym na drogę powrotną spowalniać te fotony?

Polecam rozpracować to samemu.
konradsadlik (308 punktów)
>Zrozumiałem że zanim będę próbował STW obalać to muszę od podstaw bo może jednak się mylę.
>Taka sytuacja: Koło mnie M przelatuje rakieta R z 0.5c patrząc z mojego układu. W chwili jak rakieta
>R jest przy mnie M zerujemy wszystkie zegary i jednocześnie rakieta emituje 2 sondy z 0.5c wg
>swojego układu w przeciwne strony na osi ruchu. Wyszlo mi ze wzoru na relatywistyczne składanie
>prędkości że (o dziwo) jedna z nich A pozostanie stacjonarnie do mnie M (a może gdzieś tu jest
>błąd?), a druga B będzie się ode mnie oddalać z 0.8c (może tu błąd?). Po 1s mojego czasu M od
>zerowania zegarów rakieta R jest ode mnie w odległości 0.5s i ma czas pokładowy 0.866s a sonda B ma
>odległość 0.8s a czas na zegarze 0.6s? Czyli odległości AR≠RB. Mierząc zaś z rakiety R to
>odleglości AR=RB? Czy to jest prawidłowe? Jakie wzory dadzą równość AR=RB w układzie rakiety?
>

Obliczenia masz poprawne. Tylko mała uwaga - nie obalisz STW szukając w niej jakichś nieścisłości, bo to teoria spójna matematycznie i w 100% zgodna z doświadczeniem.

Jedynym sposobem na obalenie STW jest znalezienie teorii, która będzie dawała takie same przewidywania jak STW ( czyli zgodne z doświadczeniem ), ale jednocześnie będzie tłumaczyła relatywistykę w sposób bardziej "przyziemny" niż STW. Wtedy pozostanie Ci przekonanie całego świata naukowego, że twoja teoria jest lepsza niż STW (mimo, że daje takie same przewidywania).

Taką teorią może być właśnie Teoria Lorentza (w nieco odświeżonym wydaniu), gdyż daje przewidywania zgodne z STW - nie da się jej w żaden sposób doświadczalnie odróżnić. Jest to po prostu nieco inne spojrzenie na relatywistykę, bez uciekania się do traktowania ruchu jako pseudoobrotów hiperbolicznych w urojonej czasoprzestrzeni.

Jak już to zrobisz, będziesz musiał wymyślić też nową interpretację dla Teorii Grawitacji (OTW), bo ta opiera się ściśle na STW.

Generalnie temat jest bardzo ciekawy i zajmuję się nim hobbystycznie od jakiegoś czasu. Mam już gotowych sporo materiałów i powinienem to wrzucić na stronkę za jakiś miesiąc, to będzie ciekawe pole do dyskusji.
11-03-2021 18:58 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)

>Obliczenia masz poprawne. Tylko mała uwaga - nie obalisz STW szukając w niej jakichś nieścisłości, bo to teoria spójna matematycznie i w 100% zgodna z doświadczeniem.

Oczywiście, to miałem na myśli. Dzięki za potwierdzenie liczenia.

>Jedynym sposobem na obalenie STW jest znalezienie teorii, która będzie dawała takie same przewidywania jak STW ( czyli zgodne z doświadczeniem ), ale jednocześnie będzie tłumaczyła relatywistykę w sposób bardziej "przyziemny" niż STW. Wtedy pozostanie Ci przekonanie całego świata naukowego, że twoja teoria jest lepsza niż STW (mimo, że daje takie same przewidywania).

Dla naukowców może nie być lepszej, bo podobno łatwo się z STW liczy. Lepsza mogla by być by to sobie wyobrazać bez czasoprzestrzeni a z UUO.

>Taką teorią może być właśnie Teoria Lorentza (w nieco odświeżonym wydaniu), gdyż daje przewidywania zgodne z STW - nie da się jej w żaden sposób doświadczalnie odróżnić. Jest to po prostu nieco inne spojrzenie na relatywistykę, bez uciekania się do traktowania ruchu jako pseudoobrotów hiperbolicznych w urojonej czasoprzestrzeni.

O to to, jak komu to sie przydaje to niech tak robi. Większość chyba wolala by poprostu wiedzieć jak jest.

>Jak już to zrobisz, będziesz musiał wymyślić też nową interpretację dla Teorii Grawitacji (OTW), bo ta opiera się ściśle na STW.
>Generalnie temat jest bardzo ciekawy i zajmuję się nim hobbystycznie od jakiegoś czasu. Mam już gotowych sporo materiałów i powinienem to wrzucić na stronkę za jakiś miesiąc, to będzie ciekawe pole do dyskusji.
>

Mnie to w sumie najbardziej interesuje istnienie eteru, czyli UUO. Mimo że chyba nie do wykrycia (dzisiejszy mój pomysl by sygnal szedł jako światlo w lecacej rakiecie od środka do dziobu i rufy próżnią a wracało ośrodkiem spowalniajacym lub np w postaci fali dźwiękowej? Nie jestem przekonany w zwiazku z ostatnio wspomnianym przezemnie w innym wątku skracaniem fal sferycznych np w wodzie, wychodzi ze kazdy ośrodek robi kontrakcje i ukrywa ruch. Wiesz coś na temat takich prób by drogi w tą i z powrotem porobić w innych osirodkach
11-03-2021 23:27 
 Ocena 1 na 1
konradsadlik (308 punktów)
>>Obliczenia masz poprawne. Tylko mała uwaga - nie obalisz STW szukając w niej jakichś nieścisłości, bo to teoria spójna matematycznie i w 100% zgodna z doświadczeniem.
>Oczywiście, to miałem na myśli. Dzięki za potwierdzenie liczenia.
>>Jedynym sposobem na obalenie STW jest znalezienie teorii, która będzie dawała takie same przewidywania jak STW ( czyli zgodne z doświadczeniem ), ale jednocześnie będzie tłumaczyła relatywistykę w sposób bardziej "przyziemny" niż STW. Wtedy pozostanie Ci przekonanie całego świata naukowego, że twoja teoria jest lepsza niż STW (mimo, że daje takie same przewidywania).
>Dla naukowców może nie być lepszej, bo podobno łatwo się z STW liczy. Lepsza mogla by być by to sobie wyobrazać bez czasoprzestrzeni a z UUO.
>>Taką teorią może być właśnie Teoria Lorentza (w nieco odświeżonym wydaniu), gdyż daje przewidywania zgodne z STW - nie da się jej w żaden sposób doświadczalnie odróżnić. Jest to po prostu nieco inne spojrzenie na relatywistykę, bez uciekania się do traktowania ruchu jako pseudoobrotów hiperbolicznych w urojonej czasoprzestrzeni.
>O to to, jak komu to sie przydaje to niech tak robi. Większość chyba wolala by poprostu wiedzieć jak jest.
>>Jak już to zrobisz, będziesz musiał wymyślić też nową interpretację dla Teorii Grawitacji (OTW), bo ta opiera się ściśle na STW.
>>Generalnie temat jest bardzo ciekawy i zajmuję się nim hobbystycznie od jakiegoś czasu. Mam już gotowych sporo materiałów i powinienem to wrzucić na stronkę za jakiś miesiąc, to będzie ciekawe pole do dyskusji.
>>
>Mnie to w sumie najbardziej interesuje istnienie eteru, czyli UUO. Mimo że chyba nie do wykrycia (dzisiejszy mój pomysl by sygnal szedł jako światlo w lecacej rakiecie od środka do dziobu i rufy próżnią a wracało ośrodkiem spowalniajacym lub np w postaci fali dźwiękowej? Nie jestem przekonany w zwiazku z ostatnio wspomnianym przezemnie w innym wątku skracaniem fal sferycznych np w wodzie, wychodzi ze kazdy ośrodek robi kontrakcje i ukrywa ruch. Wiesz coś na temat takich prób by drogi w tą i z powrotem porobić w innych osirodkach
>

Tak nie wykryjesz UUO, ani w żaden inny. Jedyną przesłanką, która mogłaby być wiązana z istnieniem UUO to anizotropia promieniowania tła. W takim układzie promieniowanie tła przestaje być anizotropowe.

To oczywiście wymaga założenia, że promieniowanie tła w jakiś sposób mogłoby być związane z eterem.

Jedynym pomysłem jaki mi przychodzi do głowy (od razu zaznaczam, że nie wiem czy to w ogóle ma sens i jakiekolwiek podstawy teoretyczne - tutaj prosiłby ewentualnie o wypowiedź Fizyka) jest taki, że promieniowanie tła to promieniowanie termiczne emitowane przez "mgłę" kosmiczną podgrzewaną przez gwiazdy, znajdującą się w stanie równowagi termodynamicznej.

Ta "mgła" to wypełniająca całą przestrzeń kosmiczną materia (atomy wodoru, protony i wolne elektrony). Zdaje się, że jest to znakomita większość materii we Wszechświecie. Wtedy promieniowanie emitowane przez tą kosmiczną mgłę ulegałoby efektowi Dopplera w zależności od prędkości i kierunku obserwatora względem tej "mgły" i byłoby obserwowana anizotropia.

Oczywiście obecnie uważa się, że mikrofalowe promieniowanie tła to promieniowanie reliktowe po rekombinacji protonów i elektronów.
qwery (2864 punktów)
Promieniowanie tła to jak sam piszesz tylko przesłanka. Może ta mgiełka leci w UU0?
Czytalem jednak ze spowolniono predkosć swiatla w próżni po jego przejsciu przez jakąś maske.
naukawpols(*)tlo-wolniejsze-od-swiatla.html .
Czyli jak rozumiem wypuszczamy taki fotonik w kosmos i on leci wolniej niż niespowolniony.
Czyli jeśli zrobimy tak by druga w drugą strone była po przejsciu przez taką spowalniającą maske to sygnały nie uzyskają takich samych średnich prędkości na dwu przeciwnych kierunkach lini naszego ewentualnego ruchu w UUO? Mam nadzieje ze sobie wyobrazasz o czym mówie? Jesli nie to opisze dokladniej.
Mam też pomysł na wykluczenie UUO należało by stwarzać jakieś cząstki elementarne w ruchu o niedlugim okresie trwania życia, aby razem z cząstką powstawał jej układ odniesienia w ktorym jej okres życia bylby najkrótszy. Jak tam w szkole bylo? że na olowianą płyte padały fotony i coś tam ... To ta płyta i źródlo (by tworzylo to jeden UO) powinno być w ruchu a obok takie samo urządzenie stworzenia bez ruchu. Jeśli stworzymy jedna cząstke A w takim stanie a drugą B w stanie do niej stacjonarnym, po czym B nadamy prędkość A, to zegar B będzie tykać wolniej i B dlużej pożyje. Wtedy mamy brak UUO ze hej, i co mnie bardzo cieszy - moge sobie to wyobrazić
konradsadlik (308 punktów)
Słabej jakości ten artykuł, a i opis doświadczenia bardzo ogólny. Dodatkowo jest on z 2015r, gdyby to zostało potwierdzone to byłoby już o tym głośno.

Szczerze wątpię, żeby zmierzona prędkość jednokierunowa w próżni była inna od c. Obecnie powszechnie używa się konwencji Einsteina dla synchronizacji zegarów, a wtedy zawsze wyjdzie c (mimo, że w rzeczywistości może być zupełnie inaczej).

Być może oni mierzyli "prędkość grupową" fali , która może być dużo mniejsza niż "c". Jeżeli zostanie złożone kilka fal o różnych częstotliwościach, każda fala składowa biegnie z prędkością "c", ale występuje interferencja tych fal, formując impuls o większej intensywności, którego prędkość grupowa może być mniejsza od "c" (a nawet większa). Być może o to chodziło. Ciężko powiedzieć.
qwery (2864 punktów)
>Słabej jakości ten artykuł, a i opis doświadczenia bardzo ogólny. Dodatkowo jest on z 2015r, gdyby to zostało potwierdzone to byłoby już o tym głośno.
>Szczerze wątpię, żeby zmierzona prędkość jednokierunowa w próżni była inna od c. Obecnie powszechnie używa się konwencji Einsteina dla synchronizacji zegarów, a wtedy zawsze wyjdzie c (mimo, że w rzeczywistości może być zupełnie inaczej).
>Być może oni mierzyli "prędkość grupową" fali , która może być dużo mniejsza niż "c". Jeżeli zostanie złożone kilka fal o różnych częstotliwościach, każda fala składowa biegnie z prędkością "c", ale występuje interferencja tych fal, formując impuls o większej intensywności, którego prędkość grupowa może być mniejsza od "c" (a nawet większa). Być może o to chodziło. Ciężko powiedzieć.

Ale nieważne czy grupowo czy w pojedynke. Wazne ze mielibyśmy ruch niezwiazany z ośrodkiem i o innej predkosci niż stala c.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365