 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-03-2021 09:28 | Arminius (25555 punktów) | Hałas podstępnym zabójcą
4 na 4 | Hałas jak wiadomo może być szkodliwy dla naszego zmysłu słuchu i uszu. Jednakże okazuje się, iż systematyczna ekspozycja na zbyt wysoki poziom decybeli może sprzyjać wystąpieniu całego szeregu dolegliwości zdrowotnych typu cukrzyca, nadciśnienie, choroby serca, problemy z błędnikiem. Co więcej, hałas szkodzi nawet wówczas, gdy śpimy oraz gdy jesteśmy do niego już tak przyzwyczajeni, że go nie zauważamy. Antidotum na problem to materiały dźwiękochłonne ( korek się tu sprawdza wyśmienicie), zmiana miejsca zamieszkania, zmiana miejsca snu, zatyczki do uszu, nie wspominając o likwidacji źródła uciążliwego hałasu. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału, zaznaczają finalnie, iż niestety w Polsce także ów problem, zanieczyszczenia hałasem, nie jest w praktyce w ogóle dostrzegany. www.bbc.co(*)ollution-is-bad-for-your-heart"In 2011, Germany's Frankfurt Airport – the country's busiest – unveiled its fourth runway. The addition sparked major protests, with demonstrators returning to the airport every Monday for years. "It's destroying my life," one protester told Reuters a year later. "Every time I go into my garden, all I can hear and see are planes right above."The new runway also channelled dozens of aircraft directly over the house of Thomas Münzel, a cardiologist at the University Medical Center of Mainz. "I have lived close to the German Autobahn and close to inner city train tracks," he says. "Aircraft noise is the most annoying by far." Münzel had read a 2009 World Health Organization (WHO) report linking noise to heart problems, but evidence at the time was thin. Driven in part by concern for his own health, in 2011 he shifted the focus of his research to learn more.Exposure to loud noise has long been linked with hearing loss. But the ruckus of planes and cars takes a toll beyond the ears. Traffic noise has been flagged as a major physiological stressor, second to air pollution and on roughly equal footing with exposure to second-hand smoke and radon.In the last decade, a growing body of research has linked noise from aircraft and road traffic to a heightened risk for a number of cardiovascular ailments. And scientists are also beginning to pinpoint the mechanisms at play." | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > Hałas szkodliwy dla słuchu, systematyczna ekspozycja na zbyt wysoki poziom decybeli może sprzyjać wystąpieniu całego szeregu dolegliwości zdrowotnych typu cukrzyca, nadciśnienie, choroby serca, problemy z błędnikiem. Co więcej, hałas szkodzi nawet wówczas, gdy śpimy oraz gdy jesteśmy do niego już tak przyzwyczajeni, że go nie zauważamy.> Antidotum na problem to materiały dźwiękochłonne ( korek się tu sprawdza wyśmienicie),ale gdzie ten korek? na ściany, ważne z czego dom wybudowany np masywny z silikatów, ocieplony wełną, obłożony cegłą klinkierową będzie dżwiękoszczelny, ale co z tego, jak dzwiek wpada przez okna, są okna dżwięko szczelne ale to nie to co ściana, poza tym okno latem trzeba otworzyć, przewietrzyć czy spać przy otwartym. Trzeba wymyśleć łapacz hałasu zakładany na otwarte okno
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | tłumić go! | > >Hałas szkodliwy dla słuchu, systematyczna ekspozycja na zbyt wysoki poziom decybeli może sprzyjać wystąpieniu całego szeregu dolegliwości zdrowotnych typu cukrzyca, nadciśnienie, choroby serca, problemy z błędnikiem. Co więcej, hałas szkodzi nawet wówczas, gdy śpimy oraz gdy jesteśmy do niego już tak przyzwyczajeni, że go nie zauważamy.> >Antidotum na problem to materiały dźwiękochłonne ( korek się tu sprawdza wyśmienicie),> ale gdzie ten korek? na ściany,Wszędzie gdzie się da, w tym na ściany. Proust nie znosił nie tylko systematycznego hałasu (typu szumy technologiczne) ale nawet tych dźwięków (stosunkowo niewinnych), nad którymi nie miał "kontroli". I chcąc je neutralizować obłożył swój gabinet warstwą korka, który spełnił pokładane w nim nadzieje. > ważne z czego dom wybudowany np masywny z silikatów, ocieplony wełną, obłożony cegłą >klinkierową będzie dżwiękoszczelny, ale co z tego, jak dzwiek wpada przez okna, są okna >dżwięko szczelne ale to nie to co ściana, poza tym okno latem trzeba otworzyć, przewietrzyć >czy spać przy otwartym.> Trzeba wymyśleć łapacz hałasu zakładany na otwarte okno  Walka z hałasem nie może zakończyć się jego całkowitym wyeliminowaniem - w dużym stopniu dlatego, iż większość ludzi wokół pana, w swym prostactwie, nie postrzega hałasu jako problemu. Dużym sukcesem będzie więc jego znaczące wytłumienie.
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: tłumić go! |
> >ale gdzie ten korek? na ściany,> Wszędzie gdzie się da, w tym na ściany. Proust nie znosił nie tylko systematycznego hałasu (typu szumy technologiczne) ale nawet tych dźwięków (stosunkowo niewinnych), nad którymi nie miał "kontroli". I chcąc je neutralizować obłożył swój gabinet warstwą korka, który spełnił pokładane w nim nadzieje.w Szwajcari po 22 nie można korzystac z sanitariatów, żeby nie było słychać jak ktoś spuszcza wodę  (ale to chyba tylko w starym budownictwie) > >ważne z czego dom wybudowany np masywny z silikatów, ocieplony wełną, obłożony cegłą >klinkierową będzie dżwiękoszczelny, ale co z tego, jak dzwiek wpada przez okna, są okna >dżwięko szczelne ale to nie to co ściana, poza tym okno latem trzeba otworzyć, przewietrzyć >czy spać przy otwartym.> >Trzeba wymyśleć łapacz hałasu zakładany na otwarte okno  > Walka z hałasem nie może zakończyć się jego całkowitym wyeliminowaniem - w dużym stopniu dlatego, iż większość ludzi wokół pana, w swym prostactwie, nie postrzega hałasu jako problemu. Dużym sukcesem będzie więc jego znaczące wytłumienie.na wsi też dużo chałasu, psy szczekają, tez noca, krowy ryczą, koguty pieją, ciągnik jedzie (niesie sie po rosie dżwiek wiele kilometrow) a i trawniki koszą, tak że nie ma ucieczki, tylko w raju był spokój  z czasem dogadamy sie i będziem mniej hałaśliwi, ale do tego potrzeba poczucia wspólnoty a nie liberalizmu (indywidualizm i wolność)
|
|
2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: Hałas podstępnym zabójcą | > Hałas jak wiadomo może być szkodliwy dla naszego zmysłu słuchu i uszu.Niestety, hałas najczęstszy to hałas wytwarzany specjalnie, aby było głośno. Nazywa się muzyka, radio, telewizja. W przeciętnym domu hałas nie powodowany przez siebie samego występuje rzadko. Zdecydowana mniejszość ludzi mieszka przy najruchliwszych ulicach, przy dużych fabrykach lub innych źródłach hałasu. Ale prawie wszyscy włączają sobie różne hałasy świadomie i z rozmysłem. Zmuszając przy okazji osoby będące w pobliżu do słuchania tego. Jestem prawie pewny, że zaraz odezwą się zwolennicy tego "dobrego" hałasu z wielkimi pretensjami  Zapraszam do dyskusji
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | kult hałasu? | >Zdecydowana mniejszość ludzi mieszka przy najruchliwszych ulicach, przy dużych fabrykach lub >innych źródłach hałasu.
To się niestety zmienia na gorsze. I liczba ludzie wystawionych na oddziaływanie wysokiej dawki decybeli jak wyżej systematycznie się powiększa.
>Ale prawie wszyscy włączają sobie różne hałasy świadomie i z rozmysłem. Zmuszając przy okazji >osoby będące w pobliżu do słuchania tego.
Tak. Niestety w tym względzie panuje totalne niechlujstwo i brak jakiejkolwiek higieny zachowań.
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: kult hałasu? | > >Zdecydowana mniejszość ludzi mieszka przy najruchliwszych ulicach, przy dużych fabrykach lub >innych źródłach hałasu.> To się niestety zmienia na gorsze. I liczba ludzie wystawionych na oddziaływanie wysokiej dawki decybeli jak wyżej systematycznie się powiększa.Śmiem twierdzić, że nie... Kto słyszał przejazd tramwaju 20 czy 40 lat temu (na zakręcie!), ten wie, o czym mówię  Oczywiście zwiększa się ilość pochłoniętych decybeli, ale "chcącemu nie dzieje się krzywda" - jak ktoś u siebie w domu wymienia jakiś grajek, bo stary był za cichy - to jego problem (oraz sąsiadów...)
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | śmie pan? |
> Śmiem twierdzić, że nie... Kto słyszał przejazd tramwaju 20 czy 40 lat temu (na zakręcie!), ten wie, o czym mówię .Ok. Ale czy zdaje pan sobie sprawę z tego ile razy mniej było wówczas aut generujących hałas i np. latających na głowami samolotów (pomijam wtym drugim przypadku chwilę obecną specyficzną ze względu na obostrzenia epidemiczne)? Że nie wspomnę o centrach handlowo - usługowych i supermarketach generujących szum technologiczny.
|
|
| | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: śmie pan? | > >Śmiem twierdzić, że nie... Kto słyszał przejazd tramwaju 20 czy 40 lat temu (na zakręcie!), ten wie, o czym mówię .> Ok. Ale czy zdaje pan sobie sprawę z tego ile razy mniej było wówczas aut generujących hałas i np. latających na głowami samolotów (pomijam wtym drugim przypadku chwilę obecną specyficzną ze względu na obostrzenia epidemiczne)? Że nie wspomnę o centrach handlowo - usługowych i supermarketach generujących szum technologiczny.Galerie i markety to nadal hałas "na własne życzenie"  Natomiast co do aut, to pamiętam, samochód, który był moim pierwszym, kilkadziesiąt lat temu. Po wyjściu z niego, po dłuższej trasie, musiałem dobrą chwilę dojść do siebie, taki był w nim hałas. A dziś zdarzają się samochody, że muszę spojrzeć na wskaźniki, żeby się dowiedzieć, czy samochód ma włączony silnik, czy nie... Czyli jak na świat nie patrzeć, to dziś jest lepiej  (no chyba, że ktoś sam sobie ten świat psuje włączając dodatkowe decybele... albo kręcąc się w pobliżu lotniska)
|
|
1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | Odp: Hałas podstępnym zabójcą | >Hałas jak wiadomo może być szkodliwy dla naszego zmysłu słuchu i uszu.
Dźwięki słyszy się też przez kości (przewodnictwo kostne), więc zatykanie uszu zatyczkami nie zawsze musi pomagać.
Ciekawi mnie czy ludzie głusi od urodzenia też są narażeni na szkodliwy wpływ hałasu i na ile ten wpływ jest inny niż w przypadku słyszących. Na pewno głuchych i słyszących łączy to, o czym się zapomina mówiąc o hałasie - czyli: uderz w stół, a nożyce się odezwą - odezwą się, bo powstają wibracje, a człowiek wibracje oraz wszelkie stuki, uderzenia itp. odczuwa doskonale, nawet kompletnie głuchy.
I wcale nie trzeba pracować z młotem pneumatycznym - wibracje dają się odczuć nawet na miękkim materacu łóżka.
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>Hałas jak wiadomo może być szkodliwy dla naszego zmysłu słuchu i uszu. >Dźwięki słyszy się też przez kości (przewodnictwo kostne), więc zatykanie uszu zatyczkami nie zawsze musi pomagać.
Jak się obudzę o piątej rano to przez otwarte okno słyszę jak przejeżdżają auta przez dylatacje na moście z odległości 4 km. W dzień tego nie słyszę. Szkodliwość określonego typu dzwięku zwiększa się z psychicznym uczuleniem akurat na ten typ. Namnożyło się psycholi co na dżwięk dzwonu kościelnego dostają piany w gębie a na mnie to nie robi żadnego wrażenia. Muzykę poważną wyparł rytmiczny hałas i wydzieranie wokalistów. Dzisiaj nikt nie słucha muzyki poważnej a niszczy sobie słuch rytmicznym hałasem. Koło mnie mieszka taki świr, co w całym pokoju ma obklejone ściany i sufit opakowaniami na jajka. Na środku stoi perkusja i ten świr w słuchawkach słyszy jakąś "muzykę" i wali w perkusję. Jego sąsiad mówił mi, że jak ten świr się naćpał to walił w perkusję, non stop przez TRZY DNI. Dzień i noc bez przerwy.
|
|
|  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | > Jak się obudzę o piątej rano to przez otwarte okno słyszę jak przejeżdżają auta przez dylatacje na moście z odległości 4 km. W dzień tego nie słyszę.A jak zaświecisz sobie latarką prosto w oczy, to nawet nic nie zobaczysz  > Szkodliwość określonego typu dzwięku zwiększa się z psychicznym uczuleniem akurat na ten typ.Siadając na krześle, czy kładąc się na łóżku na początku czuje się powierzchnię na której się siedzi lub leży, ale po chwili mózg ten bodziec czuciowy odcina od świadomości - nie pamiętam jak się to "odcięcie" fachowo nazywa. Tak samo jest z hałasem, świadomość się od niego odcina, ale to nie znaczy, że odcinanie bodźca od świadomości odcina jego oddziaływanie i odcina reakcje mózgu. Typowy hałas biurowy w pomieszczeniu z kilkunastoma osobami nagle ustaje, gdy kończy się dzień pacy - wyłączają się komputery, ludzie przestają gadać, nie dzwonią telefony, nie klikają myszy i klawiatury - w ciągu kilku minut robi się "dziwna" cisza, która dopiero wtedy uświadamia, jaki kilka minut wcześniej panował hałas... Każde stworzenie żywe reaguje na odczuwalne zmiany względem "średniego tła" , ale gdy tło ma "wysoki poziom", to rośnie "czujność" i "stres" - wszak bez wzmożenia czujności można nie usłyszeć drapieżnika, co to się zbliża i chce pożreć. Mózg odłącza "tło" od świadomości, ale czujność i analiza bodźców pracują na pełnych obrotach, co by z tła jednak coś wyłowić - a to powoduje zmęczenie psychiczne mózgu oraz fizyczne i mechaniczne zmęczenie zmysłów... A co do "uczulenia" - u mnie wszystkie "tykacze", czyli tykające zegary zostały fizycznie eksterminowane, inaczej nie zasnę - a już nie daj Boże latający nad głową komar, bo wtedy niezależnie od stopnia zmęczenia i zarwania nocy zacznie się polowanie na tą wściekle hałasującą bestię! Apel do komarów: pijcie sobie krew W DZIEŃ, ale w nocy NIE HAŁASUJCIE!
|
|
| |  | | Rowerex (859 punktów) | >ale po chwili mózg ten bodziec czuciowy odcina od świadomości - nie pamiętam jak się to "odcięcie" fachowo nazywa.
To się nazywa: habituacja
(nie mylić z noszeniem habitu, choć być może "habituacja" i "habit" mają podobną etymologię)
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>Koło mnie mieszka świr, co w pokoju ma obklejone ściany i sufit opakowaniami na jajka. Na środku stoi perkusja i ten świr wali w perkusję. jak się naćpał to walił non stop przez TRZY DNI. Dzień i noc bez przerwy. w raju też tak było, przy bębnach wpadali w trans i tanczyli przy ognisku całą noc
|
|
2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | Pomino hałasu, złego żarcia, ocieplenia, ciągłego pogarszania się plemników i komórek jajowych przez zanieczyszczenia atmosfery i innych katastrof żyjemy coraz dłużej. Tak długo, że systemy emerytalne niedługo jebną z głośnym hukiem 😂😂
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | zaczynamy żyć krócej | > Pomino hałasu, złego żarcia, ocieplenia, ciągłego pogarszania się plemników i komórek jajowych przez zanieczyszczenia atmosfery i innych katastrof żyjemy coraz dłużej.To już się kończy. Zaczynamy ( w krajach rozwiniętych) żyć krócej. "Children cannot expect to live longer than their parents for the first time after figures showed that decades of improving life expectancy have ground to a halt.Babies of both sexes in Scotland and Wales and baby boys in Northern Ireland are even projected to live shorter lives than their parents do after average longevity dropped slightly in parts of the UK." www.thetim(*)r-lives-than-parents-nr5p5xsd3"TWO DATA points, it is often said, do not make a trend. Researchers studying America's dismal life expectancy now have three. After climbing gradually over the past half century, life expectancy in America reached a plateau in 2010 and then fell for three consecutive years from 2015 to 2017, the latest for which data are available. An American baby born today can expect to live 78.6 years, on average, down from 78.9 in 2014. A new paper by researchers at Virginia Commonwealth University, published in the Journal of the American Medical Association, attempts to explain why." www.econom(*)mericans-lives-getting-shorter
|
|
 | | Rowerex (859 punktów) | Odp: Hałas podstępnym zabójcą | >żyjemy coraz dłużej
Tak po za tematem, takie pytanie mi się jakiś czas temu nasunęło - cofnijmy się w czasie do wczesnego średniowiecza, zapewnijmy ówczesnym ludziom odpowiednią odzież, wyżywienie, ogrzewane mieszkania itp., ale z jednym "ale", czyli bez żadnej formy współczesnej opieki medycznej, łącznie z brakiem szczepień.
I jaki byłby efekt? Średnia życia wzrośnie, spadnie, czy będzie taka sama? Większa czy mniejsza niż współcześnie?
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | spadnie | >>żyjemy coraz dłużej >Tak po za tematem, takie pytanie mi się jakiś czas temu nasunęło - cofnijmy się w czasie do wczesnego średniowiecza, zapewnijmy ówczesnym ludziom odpowiednią odzież, wyżywienie, ogrzewane mieszkania itp., ale z jednym "ale", czyli bez żadnej formy współczesnej opieki medycznej, łącznie z brakiem szczepień. >I jaki byłby efekt? Średnia życia wzrośnie, spadnie, czy będzie taka sama? Większa czy mniejsza niż współcześnie?
Spadnie. Współczesna medycyna wydłuża życie starcom o dobrych parę lat przeciętnie - niestety nie zawsze gwarantując odpowiednią jakoś owego wydłużonego/wegetatywnego życia.
|
|
|  | 2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | Odp: Hałas podstępnym zabójcą | >>żyjemy coraz dłużej >Tak po za tematem, takie pytanie mi się jakiś czas temu nasunęło - cofnijmy się w czasie do wczesnego średniowiecza, zapewnijmy ówczesnym ludziom odpowiednią odzież, wyżywienie, ogrzewane mieszkania itp., ale z jednym "ale", czyli bez żadnej formy współczesnej opieki medycznej, łącznie z brakiem szczepień. >I jaki byłby efekt? Średnia życia wzrośnie, spadnie, czy będzie taka sama? Większa czy mniejsza niż współcześnie?
Stawiam milion, że długofalowo wzrośnie. Chore jednostki będą umierały bez szansy na przekazanie swoich słabych genów dalej. W większości tylko zdrowe geny będą w obiegu.
Dziś za pomocą medykamentów nawet najbardziej chore jednostki rozmnażają się i przekazują swoje zdegenerowane geny dalej.
A przez łykanie leków nawet na grypę, przeziębienie czy inne błahostki tzw. efekt gospodarstwa rolniczego całkowicie zanika. Ja i moja generacja jadła brudne jabłka, czereśnie, szczaw. Na grypę piło się mleko z czosnkiem itd. Przez to organizm stał się bardziej odpornym. Ja czegoś takiego jak przeziębienie, grypa nie znam. Jedyne tabletki jakie biorę to na ból głowy.
A dziś? Otworzysz okno i dziecko chore. Nie obierzesz jabłka i dziecko chore.
|
|
| |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
> >I jaki byłby efekt? Średnia życia wzrośnie, spadnie, czy będzie taka sama? Większa czy mniejsza niż współcześnie?> Stawiam milion, że długofalowo wzrośnie. Chore jednostki będą umierały bez szansy na przekazanie swoich słabych genów dalej. W większości tylko zdrowe geny będą w obiegu.> Dziś za pomocą medykamentów nawet najbardziej chore jednostki rozmnażają się i przekazują swoje zdegenerowane geny dalej.biznes.wpr(*)-kosci-czyli-alkaptonuria.html"AKU to bardzo rzadka wrodzona wada metabolizmu uwarunkowana genetycznie występująca u więcej niż 1 osoby na 500 000 (wg bazy Orphanet 0,3/100 000). Alkaptonuria występuje endemicznie na Słowacji (1:19 tys. urodzeń), w Czechach i na Dominikanie. W Polsce zdiagnozowano do tej pory około 40 przypadków AKU, jednak są mocne podstawy by przypuszczać, iż istnieją przypadki pozostające bez właściwego rozpoznania." Przy tak małej ilości przypadków AKU w Polsce należy natychmiast działać. Za kilka lat będą miliony i problem nie do rozwiązania. Każdy chory będzie chciał, żeby mu państwo refundowało zagraniczny lek za milion złotych. Natura takiej choroby nie zwalczy, trzeba by ustawowo zabronić rozmnażać się osobnikom z wadliwym genem. Tylko jak to zrobić ? Obserwuję, że w mojej okolicy dużo mężczyzn ma chorobę Bechterewa, też genetyczna. Dawniej było cięższe życie i przez to ludzie bardziej racjonalnie podchodzili do wyboru partnera na całe życie. Dzisiaj nie szuka się partnera na całe życie. Młodzi traktują założenie rodziny jako chwilową przygodę a wybór ma podłoże wpływu schizofrenii. Bezstresowe wychowanie skutkuje tym, że dziadkowie potem finansują swoje czterdziestoletnie DZIECI i wnuki. Drogie budownictwo powoduje, że w Polsce mamy w jednym mieszkaniu trzy pokolenia i jeden budżet na który składają się komunistyczne emerytury najstarszych.
|
|
| | |  | | Rowerex (859 punktów) | >Natura takiej choroby nie zwalczy, trzeba by ustawowo zabronić rozmnażać się osobnikom z wadliwym genem. Tylko jak to zrobić ? >Obserwuję, że w mojej okolicy dużo mężczyzn ma chorobę Bechterewa, też genetyczna. Dawniej było cięższe życie i przez to ludzie bardziej racjonalnie podchodzili do wyboru partnera na całe życie. Dzisiaj nie szuka się partnera na całe życie.
Przecież właśnie potwierdziłeś, że natura takie choroby jednak zwalczy, a raczej ograniczy rozprzestrzenianie. W świecie zwierząt nie trzeba ustawy - wymieniłeś akurat choroby genetyczne pojawiające się w wieku młodym i średnim, zatem w "rozrodczym" - ewentualny partner "do kopulacji" zauważy różnice i mankamenty między osobnikiem zdrowym, a dotkniętym chorobą genetyczną. Nie wspominając o dysfunkcji ruchowej, czyli o problemach ze zdobyciem żarcia, czy ze skuteczną ucieczką przed drapieżnikami - a to jednak skróci czas życia, czas możliwej reprodukcji, a zatem też szanse na masową reprodukcję.
W świecie ludzkim wiele "niuansów" jest niedostrzegalnych, np. skoro zwierzęta potrafią wyczuć węchem nowotwory, to można założyć, że osobniki z chorobami genetycznymi również mogą być rozpoznawane po zapachu - wspomniana alkaptonuria wiąże się z innym składem moczu, zatem powinna być wyczuwana węchem gdyby coś podobnego dotykało zwierzęta itp.
Ludzie sobie powtarzają, że "wygląd" i ogólna "ocena" zdrowia partnera nie ma znaczenia - tradycyjnie, kulturowo i religijnie może i nie ma - ale realnie szanse na reprodukcję takich osobników i tak statystycznie są mniejsze. A to, że np. "znane rody" były lub są dotknięte chorobami genetycznymi nie oznacza nic, bo to pomijalny odsetek populacji, po za tym, że "powszechnie znany".
|
|
| | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> trzeba by ustawowo zabronić rozmnażać się osobnikom z wadliwym genem. Tylko jak to zrobić ? Einstein, Newton, Tesla byli popier***, na tyle inteligentni że nie spłodzili nikogo (Einstein w młodości spłodził, ale potomek dziedzicznie chory wkrótce umarł)
rozwijamy się dzięki chorym (nienormalnym)
|
|
| | | |  | 1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | (Einstein w młodości spłodził, ale potomek dziedzicznie chory wkrótce umarł) > rozwijamy się dzięki chorym (nienormalnym)
Einstein za nagrodę Nobla kupił dom w Szwajcarii w którym zamieszkała jego żona z chorymi dziećmi. Theodor Herzl (Benjamin Ze'ew) twórca państwa Izrael miał trójkę dzieci i wszystkie były chore psychicznie. Chorobami, które napędzają naukę są schizofrenia i zespół Aspergera. Osoby te w odróżnieniu od "normalnych" przy rozwiązywaniu problemu w małym stopniu wykorzystują to co się im kiedyś zapisało w mózgu a tworzą kombinację z nieznanych wrażeń. Osoby mądre często obserwują i współpracują z osobami o nie konwencjonalnym rozwiązywaniu problemów. Czasami nic to nie daje ale w jakimś małym procencie wyzwala iskrę, która potem rozpala umysły setkom naukowców. Polski komunizm technicznie padł poprzez niedocenianie i odrzucanie schizofreników. Z komunistycznych uczelni technicznych jak ze sztancy wyskakiwali "uczeni". Każdy jednakowy, z samymi piątkami, zdolny tylko cytować i naśladować i z pretensjami, że mu za mało płacą.
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> cofnijmy się w czasie do wczesnego średniowiecza, zapewnijmy ówczesnym ludziom odpowiednią odzież, wyżywienie, ogrzewane mieszkania itp., ale z jednym "ale", czyli bez żadnej formy współczesnej opieki medycznej, łącznie z brakiem szczepień. umierali od braku higieny, nieczystości płynęły środkiem ulicy, brudna woda w studni, żyli na kupie często razem z np kozami, nie myli się
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> niestety w Polsce także ów problem, zanieczyszczenia hałasem, nie jest w praktyce w ogóle dostrzegany.Czyli można powiedzieć, że w Polsce o hałasie jest raczej cicho. A z wątkiem mogłeś ździebko poczekać, bo Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem przypada 25 kwietnia. 
cr
|
|
 | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >niestety w Polsce także ów problem, zanieczyszczenia hałasem, nie jest w praktyce w ogóle dostrzegany.> Czyli można powiedzieć, że w Polsce o hałasie jest raczej cicho.> A z wątkiem mogłeś ździebko poczekać, bo Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem przypada 25 kwietnia.  > crTo do tego czasu powinniśmy być cicho i nie gadać o hałasie?
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >A z wątkiem mogłeś ździebko poczekać, bo Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem przypada 25 kwietnia.  > To do tego czasu powinniśmy być cicho i nie gadać o hałasie?  Wszak właśnie po to są "Dni" żeby raz do roku odfajkować temat. 
cr
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|