>Chodzi mi o ten motyw z filmu Imię Róży. >Tam mówi ten garbaty: panitencjare; Ten garbaty mówi penitencjare w trakcie procesu, w którym skazano go na śmierć za herezję; mówiąc to wnosi o kościelną pokutę zamiast spalenia na stosie, a nie demaskuje kogokolwiek.
>Istniała w ogóle jakaś istotna grupa, czy sekta, antykościelna w średniowieczu? Oczywiście, wystarczy wspomnieć Lutra. Wątpię jednak, by istniały grupy wątpiące w wiarę stanowiąc odpowiednik współczesnych ruchów ateistycznych; wątpliwości związane z kościelną instytucją to nie wymysł naszych czasów.
|