Skąd się wziął...? W zasadzie nick nie jest istotny, ot taki zwykły "patriota", jakich coraz częściej możemy spotkać w ciemnej uliczce, zawsze gotowych żeby komuś wpierdol spuścić. Wszędzie węszący komuchów, ubekow. Ci wszyscy "zakapturzeni" osobnicy powinni sobie zdać sprawę, że po pierwsze - internet to nie ciemna uliczka. Po drugie, że czas bezkarności kiedyś się skończy. Skąd ci Oneciarze się biorą? Co powoduje, że czują się bezkarni? Za każdą długotrwałą sprawą i niewykrytym sprawcą przestępstwa stoi konkretny pokrzywdzony i wyrządzona mu krzywda.  |