 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-03-2021 22:32 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Eksperyment myślowy 0 na 2 | Zróbmy pewien eksperyment. Wyobraźcie sobie, że z jakiś powodów nie można zachować żadnych tajemnic, wszystko co jawi się w naszych głowach staje jasne dla innych. Niech to dotyczy naszej wiedzy i naszych emocji.
Tutejsi guru wierzą, że to oznaczałoby koniec ludzkości i świata.
Ale czy na pewno?
Czy ludzie skazani na takie położenie chcąc nie chcąc, czy nie nauczyliby się z tym na nowo żyć? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Wyobraźcie sobie, że z jakiś powodów nie można zachować żadnych tajemnic [...] Tutejsi guru wierzą, że to oznaczałoby koniec ludzkości i świata. W ramach tegoż eksperymentu zaryzykuję twierdzenie, że skoro kultura zawsze polega na jakimś tabu, bo np. kulturalny człowiek nigdy nie powie "masz honor psiego chuja", to zachodzi ryzyko, że zaniknie kultura.
cr
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zachodzi ryzyko, że zaniknie kultura.Zgadam się. Niestety zaniknie również sztuka uwodzenia, w której niepewność przyszłej (?) partnerki / partnera, cech, smaku i planów, gra jak się wydaje, pierwsze skrzypce. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > > zachodzi ryzyko, że zaniknie kultura.> Zgadam się. Niestety zaniknie również sztuka uwodzenia, w której niepewność przyszłej (?) partnerki / partnera, cech, smaku i planów, gra jak się wydaje, pierwsze skrzypce.  Wiele sztuk zanika. Sądzisz, że gdy zaniknie sztuka uderzania pięścią w głowę przeciwnika: pl.wikipedia.org/wiki/Sztuki_walkito będzie wielka strata? Dla niektórych w przeszłości było pewnie wielką stratą, że nie mają więcej możliwości porąbania przeciwnika siekierą na polu walki. I co z takim poczuciem straty? Najpewniej NIC!
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wiele sztuk zanika.Zgadza się. A nawet wiele osób nie wie, że w ogóle jakieś są. > Sądzisz, że gdy zaniknie sztuka uderzania pięścią w głowę przeciwnika:> pl.wikipedia.org/wiki/Sztuki_walki> to będzie wielka strata?Sztuka walki to też sztuka samoobrony przed napaścią. Byłaby strata. > Dla niektórych w przeszłości było pewnie wielką stratą, że> nie mają więcej możliwości porąbania przeciwnika siekierą na polu walkiTak, a najpewniej należy dać mu z powrotem taką nieograniczona możliwość, poprzez likwidację Policji czy Sądów. Linczu, bezprawie, terrorze, samosądzie wróć..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Niestety zaniknie również sztuka uwodzenia,Na rzecz sztuki opierania się uwodzeniu. 
cr
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Niestety zaniknie również sztuka uwodzenia,> Na rzecz sztuki opierania się uwodzeniu.  Zgadzam się, postaram się to ubrać w słowa naszego animatora: w hamerlik-systemie ludzie są inni jeśli chodzi o sztukę. Są w opozycji do obecnej (m.in. do sztuki uwodzenia oraz ulegania mu). 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> w hamerlik-systemie ludzie są inni jeśli chodzi o sztukę. Są w opozycji do obecnej (m.in. do sztuki uwodzenia oraz ulegania mu).  Czyżby to oznaczało sztuki walk w miejsce sztuki uwodzenia i vice versa?
cr
|
|
| | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyżby to oznaczało sztuki walk w miejsce sztuki uwodzenia i vice versa?Trudno powiedzieć. Sztukom walki też się dostało (gołą pięścią). www.racjonalista.pl/forum.php/s,840715#w840741
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >Sztukom walki też się dostało (gołą pięścią).> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,840715#w840741> HK ma rację, nie będzie straty od zaniku sztuk walki, bo nie będzie i ataku.Tak, odbierz chłopakom igrzyska to pozbawisz ich sensu życia i wszystkie powywieszaja się na gałęziach. Nie widzisz zainteresowania sportem? Pokonywaniem? Zwyciężaniem? Dominacja? Nie widzisz co w duszy tak naprawdę gra?
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Tak, odbierz chłopakom igrzyska to pozbawisz ich sensu życiaAle przecież to Ty odbierasz, bo to Twój eksperyment myślowy. 
cr
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Wyobraźcie sobie, że z jakiś powodów nie można zachować żadnych tajemnic [...] Tutejsi guru wierzą, że to oznaczałoby koniec ludzkości i świata.> W ramach tegoż eksperymentu zaryzykuję twierdzenie, że skoro kultura zawsze polega na jakimś tabu, bo np. kulturalny człowiek nigdy nie powie "masz honor psiego chuja", to zachodzi ryzyko, że zaniknie kultura.> crKulturalny człowiek nie napisze też, że Chętnie_racjonalistka utrzymuje się z dystrybucji narkotyków w szkołach, dzeiciom, które najpierw wpędziła w nałóg, ani, że jest zwolenniczką wyrzucani ciężarnych kobiet z domów na bruk, ani że dorobiła się na handlu bronią dla mafii. Kultura to nie tylko nieużywanie pewnych słów Kultura wymaga także, aby nie wymyślać rozmówcy jego poglądów, życiorysu ani społecznego statusu Jeśli ktoś w rozmowie tych elementów kultury nie zachowuje, to trudno to nazwać honorowym zachowaniem. Hamerlik, którego tak bronisz nieraz pisał, że ja nie pracuję, leżę w sadzie, piję kawę, podczas kiedy inni w niedogrzanych piwnicach pracują na mój dobrobyt za miskę ryżu. To jest potwarz, przy której nazwanie kogoś p.ch. jest żartem. Nazwałem "honor" Hamerlika po imieniu. Tak samo publicznie nazywam go leniem www.racjonalista.pl/forum.php/s,839247#w840721A wcześniej zasugerowałem doświadczenie możliwe do wykonania w domu, żeby zważy dwie liny rozwiązane i związane. Nie zrobił tego, a nadal pipcy od rzeczy, że związane mają inną masę niż rozwiązane Publicznie nazywam go debilem, skoro twierdzi, że masa młotka wzrasta czego dowodem jest spadem masy młotka Publicznie nazywam go tchórzem, skoro każdy argument zbywa ucieczkami Czy kultura wymaga, żebym lenia nazywał pracusiem, a głupca mędrcem?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >piję kawę, podczas kiedy inni w niedogrzanych piwnicach pracują na mój dobrobyt za miskę ryżu.
Nie wiem co robisz i z czego żyjesz, nie wiem gdzie mieszkasz, raz wspomniałeś o Rybniku a potem wielokrotnie o wsi, mogę się jedynie domyślać, że to jakaś wieś niedaleko Rybnika.
Prowokacyjnie odpowiadałem na rzekę twoich obelg i ocean pogardy. Bardzo wziąłeś to do siebie, domyślam się, iż dlatego, że coś jest na rzeczy.
>A wcześniej zasugerowałem doświadczenie możliwe do wykonania w domu, żeby zważy dwie liny rozwiązane i związane.
A ja odpowiedziałem ci, że wasze ważenie w szalkach jest wadliwym sposobem wyznaczania masy i że właściwym sposobem jest określanie wielkości oporu w materii ciała, którego masę próbujesz określić.
Sprawdzimy jaki opór stawi ci lina rozwiązana a jaki lina, którą przywiąże cię do drzewa? Widzisz różnicę oporu? Ona oznacza różnicę masy.
|
|
| |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>piję kawę, podczas kiedy inni w niedogrzanych piwnicach pracują na mój dobrobyt za miskę ryżu. >Nie wiem co robisz i z czego żyjesz, 1 Kłamiesz, napisałem ci, więc wiesz 2 Nawet jeśli nie wiesz, nie daje ci to prawa wymyślania chamskich bredni na mój temat
>nie wiem gdzie mieszkasz, I nie dowiesz się, bo się boję, że uznajesz swoje prawo "nieuznawania czyjejś własności" jak eufemistycznie określasz prawo do zaboru cudzego mienia czyli kradzieży. Dlatego też zrezygnowałem z przyjęcia twojego zaproszenia do Berlina
> raz wspomniałeś o Rybniku.. Wspominałem też o Genewie z czego wysnułeś wniosek że za moje mieszkanie tam, płacą genewscy "robole bez mienia"
>>A wcześniej zasugerowałem doświadczenie możliwe do wykonania w domu, żeby zważy dwie liny rozwiązane i związane. >A ja odpowiedziałem ci, że wasze ważenie w szalkach jest wadliwym sposobem wyznaczania masy nasze, czyli 100% fizyków na świecie. A przeciwko ich opinii jedne niedouk z Lądka
>i że właściwym sposobem jest określanie wielkości oporu w materii ciała, którego masę próbujesz określić. Zdefiniuj "wielkość oporu w materii ciała" Dopóki nie masz definicji to test bełkot
Wskaż METODĘ Dopóki nie masz metody "określania wielkości oporu w materii ciała", twoje słowa są antynaukowym BEŁKOTEM
>Sprawdzimy jaki opór stawi ci lina rozwiązana a jaki lina, którą przywiąże cię do drzewa? >Widzisz różnicę oporu? Ona oznacza różnicę masy. 1 To nie jest różnica masy liny, tępy niedouku. 2 Przeczysz sobie, pisałeś o masie dwóch lin związanych i rozwiązanych i rzekomej różnicy mas Podałem ci sposób na UDOWODNIENIE tego i uciekłeś w lenistwo
Podałem ci też sposób udowodnienia twojej "teorii" że masa ciała zależy od masy obserwatora. Ucieczka w lenistwo
Podałem ci sposób wyznaczenia masy wody w stanie stałym i ciekłym ucieczka w lenistwo
Tworzysz własny język pseudonaukowych pojęć i nie dziw się że sam siebie nie rozumiesz.
Przykład młotka, który zyskuje masę tracąc masę objawia twoją narcystycznie zadufaną w sobie głupotę
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | 1 na 1 | Peloponyzejczyk (13 punktów) | > >A ja odpowiedziałem ci, że wasze ważenie w szalkach jest wadliwym sposobem wyznaczania masy> nasze, czyli 100% fizyków na świecie. A przeciwko ich opinii jedne niedouk z Lądka> >i że właściwym sposobem jest określanie wielkości oporu w materii ciała, którego masę próbujesz określić.> Zdefiniuj "wielkość oporu w materii ciała"> Dopóki nie masz definicji to test bełkot> Wskaż METODĘ> Dopóki nie masz metody "określania wielkości oporu w materii ciała", twoje słowa są antynaukowym BEŁKOTEM> >Sprawdzimy jaki opór stawi ci lina rozwiązana a jaki lina, którą przywiąże cię do drzewa?> >Widzisz różnicę oporu? Ona oznacza różnicę masy.> 1 To nie jest różnica masy liny, tępy niedouku.> 2 Przeczysz sobie, pisałeś o masie dwóch lin związanych i rozwiązanych i rzekomej różnicy mas Podałem ci sposób na UDOWODNIENIE tego i uciekłeś w lenistwo> Podałem ci też sposób udowodnienia twojej "teorii" że masa ciała zależy od masy obserwatora. Ucieczka w lenistwoJeżeli mogę się wtrącić...  Sądzę, że źródłem tej i innych, podobnych prób zagmatwanego definiowania pojęcia masy (zresztą nie tylko masy) jest intuicyjne wyczuwanie przez autorów podobnych wynurzeń faktu, iż w konwencjonalnych warunkach (nazwijmy to, że w zasięgu ludzkich zmysłów) określamy masę danego ciała w warunkach działania siły powszechnego ciążenia, która z racji swojej właściwości aksjomatycznej (bo o jej istnieniu, przynajmniej w konwencjonalnym dyskursie nie deliberujemy), a służącej przybliżeniu warunków w jakich tę masę określamy i ich "rozciągnięciu" na wszystkie miejsca o których warunkach możemy powiedzieć, że są podobne do tego w jakim pomiaru dokonujemy, nie zajmujemy się bezpośrednim określaniem zachowania owego ciała w tych konkretnych warunkach. W uproszczeniu - ciało o danej masie wykazuje odmienne zachowanie w odmiennych warunkach. Poruszanie przedmiotów o ogromnej masie w warunkach mikro-grawitacji nie stanowi problemu, podczas gdy na powierzchni ziemi mogłoby być znacząco utrudnione. Jednokilogramowa torebka cukru, którą na ziemi bez problemu podnosimy jedną ręką stanowiłaby wielkie wyzwanie na globie powiedzmy, że dwudziestokrotnie masywniejszym od ziemi, pomijając aspekt, iż prawdopodobnie kręgosłupy by nam na nim popękały. Czterdziestokilogramowa czasza spadochronu zachowuje się w atmosferze ziemi zupełnie inaczej od czterdziestokilogramowej kuli armatniej, czy kamienia, a jeszcze inaczej w gęstszej atmosferze np. planety Wenus. Dziesięciokilogramowa piłka lekarska zachowuje się zupełnie inaczej dotykając parkietu sali gimnastycznej, aniżeli ciśnięty w jego kierunku pustak, czy cegła - również o masie 10 kg. Innymi słowy, autorzy podobnych wynurzeń poszukują JEDNEJ wielkości fizycznej, przy pomocy której opisać by mogli w sposób uniwersalny wszelkie właściwości i zachowania ciała. Chcieliby w niej zawrzeć możliwie wiele informacji odnoszących się do gęstości, liczności, struktury i właściwości naprężeniowo-odkształceniowych, temperatury właściwej etc. ponieważ intuicyjnie chcieliby dysponować jedną wielkością na podstawie której mogliby abstrahować o wszelkich właściwościach i zachowaniach obiektów fizycznych we wszystkich możliwych środowiskach/warunkach ich występowania. W myśl zasady, że jeśli powszechne to powszechne na pełnej k... Tak to wygląda. Ja obwiniam gimnazja...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Jeżeli mogę się wtrącić...  > Sądzę, że źródłem tej i innych, podobnych prób zagmatwanego definiowania pojęcia masy (zresztą nie tylko masy) jest intuicyjne wyczuwanie przez autorów podobnych wynurzeń faktu, iż w konwencjonalnych warunkach (nazwijmy to, że w zasięgu ludzkich zmysłów) określamy masę danego ciała w warunkach działania siły powszechnego ciążenia, która z racji swojej właściwości aksjomatycznej (bo o jej istnieniu, przynajmniej w konwencjonalnym dyskursie nie deliberujemy), a służącej przybliżeniu warunków w jakich tę masę określamy i ich "rozciągnięciu" na wszystkie miejsca o których warunkach możemy powiedzieć, że są podobne do tego w jakim pomiaru dokonujemy, nie zajmujemy się bezpośrednim określaniem zachowania owego ciała w tych konkretnych warunkach.> W uproszczeniu - ciało o danej masie wykazuje odmienne zachowanie w odmiennych warunkach. Poruszanie przedmiotów o ogromnej masie w warunkach mikro-grawitacji nie stanowi problemu, podczas gdy na powierzchni ziemi mogłoby być znacząco utrudnione. Jednokilogramowa torebka cukru, którą na ziemi bez problemu podnosimy jedną ręką stanowiłaby wielkie wyzwanie na globie powiedzmy, że dwudziestokrotnie masywniejszym od ziemi, pomijając aspekt, iż prawdopodobnie kręgosłupy by nam na nim popękały. Czterdziestokilogramowa czasza spadochronu zachowuje się w atmosferze ziemi zupełnie inaczej od czterdziestokilogramowej kuli armatniej, czy kamienia, a jeszcze inaczej w gęstszej atmosferze np. planety Wenus. Dziesięciokilogramowa piłka lekarska zachowuje się zupełnie inaczej dotykając parkietu sali gimnastycznej, aniżeli ciśnięty w jego kierunku pustak, czy cegła - również o masie 10 kg.> Innymi słowy, autorzy podobnych wynurzeń poszukują JEDNEJ wielkości fizycznej, przy pomocy której opisać by mogli w sposób uniwersalny wszelkie właściwości i zachowania ciała. Chcieliby w niej zawrzeć możliwie wiele informacji odnoszących się do gęstości, liczności, struktury i właściwości naprężeniowo-odkształceniowych, temperatury właściwej etc. ponieważ intuicyjnie chcieliby dysponować jedną wielkością na podstawie której mogliby abstrahować o wszelkich właściwościach i zachowaniach obiektów fizycznych we wszystkich możliwych środowiskach/warunkach ich występowania. W myśl zasady, że jeśli powszechne to powszechne na pełnej k...> Tak to wygląda. Ja obwiniam gimnazja...Komplikuje się i udziwnia niepotrzebnie przez niektórych tutaj, pojęcia proste zdałoby się do zrozumienia. Masa to nic innego jak ilość materii. Nie. Trzeba udziwnić przez skomplikowanie. Bo pewnie doda się przez to sobie niezwykłej estymy. Są teraz i tacy na tym forum co wyprawiają wręcz czary nad ogólnie znaną nauką, byleby przeforsować swoje "genialne" spostrzeżenia. Nie warto ich wspominać bo nic wartościowego w dyskusjach nie wnoszą, poza mąceniem i bałaganem. Jak się nie zgadzasz i oponujesz wytykając takim brak wiedzy (wyliczysz nawet wykazując błędy), toś obrzucony glutami.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Peloponyzejczyk (13 punktów) | >Komplikuje się i udziwnia niepotrzebnie przez niektórych tutaj, pojęcia proste zdałoby się do zrozumienia. Masa to nic innego jak ilość materii. Nie. Trzeba udziwnić przez skomplikowanie. Bo pewnie doda się przez to sobie niezwykłej estymy. Są teraz i tacy na tym forum co wyprawiają wręcz czary nad ogólnie znaną nauką, byleby przeforsować swoje "genialne" spostrzeżenia. Nie warto ich wspominać bo nic wartościowego w dyskusjach nie wnoszą, poza mąceniem i bałaganem. Jak się nie zgadzasz i oponujesz wytykając takim brak wiedzy (wyliczysz nawet wykazując błędy), toś obrzucony glutami.
Wobec takiego pokłosia wyników sporu o uniwersalia i braku chociażby zająknienia się o wynikach porzucenia sporu o ultima, to to wszystko jest pokłosiem tolerancji wandalizmu. Aleksandria padła, kiedy kamień nie zatonął, Kartagina padła, gdy nie dała psuć monety, Nasz Bohater na kartach historii znany pozostał nielicznym z samej Aelopili, a że w czeluści tartaru Zeus strącił tytanów to w powszechnym mniemaniu jedynie mit stworzenia Ery. Kiedy przy tej okazji A(E)rystarch z Seleukosem w Arbitarium musieli czekać, aż do Kopernika, Rzym splądrowany zdąrzył już upaść.
Szczęście w nieszczęściu, tragedia również jest grecka!
Tak to wygląda. Ja obwiniam gimnazja...
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Kultura to nie tylko nieużywanie pewnych słów Kultura wymaga także, aby nie wymyślać rozmówcy jego poglądów, życiorysu ani społecznego statusu Samo mijanie się z faktami nie tylko nie jest niekulturalne, ale zgoła bywa kultury elementem, np. gdy pisze się książkę.
>Hamerlik, którego tak bronisz nieraz pisał, że ja nie pracuję, leżę w sadzie, piję kawę, podczas kiedy inni w niedogrzanych piwnicach pracują na mój dobrobyt za miskę ryżu. Zatem pisał w bardzo kulturalny sposób.
>To jest potwarz, Ależ to Twoje dobre prawo tak uważać, zaprzeczać, domagać się przeprosin, czy nawet podać go do sądu; już to słyszę: wysoki sądzie, a pozwany to twierdzi, że leżę sobie w sadzie popijając kawę.
>Nazwałem "honor" Hamerlika po imieniu. Tymczasem właśnie tu kultura nakłada swoje tabu: nie każde 'imię' odniesione do osoby uchodzi. I jeśli nie wiesz które nie, zrób myślowy eksperyment użycia tych słów wobec - w Twoim wypadku - papieża; co ocenisz jako uchodzące wobec papieża, to da się uznać za kulturalne.
Zaś co do honoru imienia 'pch', to przecież nawet jeśli udowodniłbyś w sądzie, że zelżony rozmówca nie dotrzymuje słowa, to przecież nigdy nie udowodnisz, że ma to coś wspólnego z pch!
>Czy kultura wymaga, żebym lenia nazywał pracusiem, a głupca mędrcem? A kim z tych dwu sam jesteś, że nie znajdujesz we własnej głowie odpowiedzi na to pytanie?
cr
|
|
| |  | | szarley (54913 punktów) | >>Kultura to nie tylko nieużywanie pewnych słów Kultura wymaga także, aby nie wymyślać rozmówcy jego poglądów, życiorysu ani społecznego statusu >Samo mijanie się z faktami nie tylko nie jest niekulturalne, ale zgoła bywa kultury elementem, np. gdy pisze się książkę. Nie piszę o mijaniu się z faktami w celu pisania książki, ale o kłamstwie w celu wyrobienia o kimś złej opinii. Jeśli napiszę o przyzwoitej kobiecie, że jest ladacznicą, to to nie jest pisanie książki tylko obelga
>>Nazwałem "honor" Hamerlika po imieniu. >Tymczasem właśnie tu kultura nakłada swoje tabu: nie każde 'imię' odniesione do osoby uchodzi. Więc niech mnie pozwie do sądu
>>Czy kultura wymaga, żebym lenia nazywał pracusiem, a głupca mędrcem? >A kim z tych dwu sam jesteś, że nie znajdujesz we własnej głowie odpowiedzi na to pytanie? Czy kultura wymaga, żebym lenia nazywał pracusiem, a głupca mędrcem?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Nie piszę o mijaniu się z faktami w celu pisania książki, ale o kłamstwie w celu wyrobienia o kimś złej opinii.
Akurat opisanie kogoś jako człowieka, który niczego nie robi dla innych, na którego pracują jego posiadłości, czyli najemni robole zrobieni, za pomocą prawa do utajnionej i nieopodatkowanej własności, w konia, jest w waszej kulturze wyrazem najlepszej opinii o człowieku.
Nie mam tu na myśli konkretnie ciebie ale waszą kulturę w ogóle.
O jakiej złej opinii zatem piszesz?
Uznanie cię za człowieka, na którego robią inni, dla których niczego w zamian nie robisz jest wyrazem bardzo dobrej o tobie opinii. W waszej kulturze byłbyś człowiekiem "zaradnym", "sprytnym", "przedsiębiorczym" - same pozytywy!
|
|
| | | |  | 1 na 1 |
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Uznanie cię za człowieka
Hamerlik, czy faktycznie jesteś tak leniwy, jak sugeruje szarley?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | haseleczko (418 punktów) | >>Uznanie cię za człowieka >Hamerlik, czy faktycznie jesteś tak leniwy, jak sugeruje szarley?
Hamerlik jest myślicielem. Jednak w odróżnieniu od tych sławnych postaci, nie dochodzi do momentu, gdy jego przemyślenia są konsekwentne i zawierają wewnętrzną spójność. Potyka się na zarówno na sprawach prostych, jak i fundamentalnych. Jak mawiał Einstein: "Jeśli ktoś nie dba zbytnio o prawdę w sprawach drobnych, nie można mu ufać w sprawach istotnych"
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Jak mawiał Einstein: "Jeśli ktoś nie dba zbytnio o prawdę w sprawach drobnych, nie można mu ufać w sprawach istotnych"
Poproś szarleya na privie, żeby puścił ci wyciąg przelewów z osobistego rachunku bankowego za najem mieszkania w Genewie, przyrzekł, że płacił z własnej kasy choć właściciela mieszkania nie zna i nie pamięta. Przyrzekł w kontekście własnej opowieści o tym, że ludziom bardzo opłaca się nic nie mieć i o tym, że jest wielu bogatych ludzi bez żadnych posiadłości, którzy choć nic nie mają to sypiają w najlepszych hotelach i odżywiają się wyłącznie kawiorem.
szarley akurat od wielu lat jest jednym z moich najzagorzalszych przeciwników. Za Huang He wylanych na mnie poniżeń, za ocean pogardy nienawidzę dziada
Wiele spraw można wyczuć, do wielu można podejść intuicyjnie.
szarley jest fundamentalistą podłego świata.
Jak sądzisz, dlaczego dotykają go tak bardzo moje wyrażenia o tym, że siedzi w domu, nic nie robi dla innych poza upiciem im krwi? Ja sądzisz, dlaczego tego nie może zignorować?
Dziad oczekuje respektu choć sam zieje pogardą. To niemożliwe!
Koniec z pobłażliwością dla chciwości dziadów. Chce coś wyrazić znaczącego, chce to poprzeć wiarygodnym uzasadnieniem, nikt mu nie staje na przeszkodzie!
Poznałem i zrozumiałem intencje wielu ludzi. Nie zamierzam się bratać ze swoimi wrogami. szarley jest moim wrogiem i jak wroga go traktuję, starając się zachować w tym jakąś kulturę, przy czym powszechnie wiadomo, że w podejściu do wrogów nie ma żadnych zasad.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | haseleczko (418 punktów) | >>Jak mawiał Einstein: "Jeśli ktoś nie dba zbytnio o prawdę w sprawach drobnych, nie można mu ufać w sprawach istotnych" >Poproś szarleya na privie, żeby puścił ci wyciąg przelewów z osobistego rachunku bankowego za najem mieszkania w Genewie
Kompletnie mnie to nie interesuje. Nie pojmuję też krucjaty dot. spraw prywatnych jakiejś osoby stąd i nie zamierzam w tym uczestniczyć.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>>Jak mawiał Einstein: "Jeśli ktoś nie dba zbytnio o prawdę w sprawach drobnych, nie można mu ufać w sprawach istotnych" >>Poproś szarleya na privie, żeby puścił ci wyciąg przelewów z osobistego rachunku bankowego za najem mieszkania w Genewie >Kompletnie mnie to nie interesuje. Nie pojmuję też krucjaty dot. spraw prywatnych jakiejś osoby stąd i nie zamierzam w tym uczestniczyć.
A mnie interesują sprawy drobne, które świadczą o całości. Nie mam żadnego problemu z wnikaniem w cudze finanse dla pojęcia cudzych intencji. Kultura tajenia, respektowania cudzej prywatności, milczenia mnie nie dotyczy. Nie jestem taki jak inni.
Prawda w sprawach drobnych i w sprawach istotnych się liczy a przynajmniej dla mnie.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A mnie interesują sprawy drobne, które świadczą o całości.
Warto dbać o sprawy drobne np. nie mówić o kimś rzeczy podawanych za pewnik, a wyssanych z palca. Zauważ, że ze swojej strony spytałem, czy naprawdę jesteś człowiekiem aż tak leniwym, by nie zrobić np. prostego eksperymentu z wagą. Nie wiem tego, tylko pytam.
>Nie mam żadnego problemu z wnikaniem w cudze finanse dla pojęcia cudzych intencji.
A ja cudze tajemnice (w tym twoje) szanuję. Publikujesz co chcesz, a to co chcesz zachować w tajemnicy - zachowujesz i źle by było cię za to piętnować. Np. nie wiem ile zalegasz z alimentami (ile nie zamierzasz spłacić) i nie chcę wiedzieć.
>Kultura tajenia, respektowania cudzej prywatności, milczenia mnie nie dotyczy. >Nie jestem taki jak inni.
Spoko ludzie są inni od ciebie i to jest w porządku.
> Dziad oczekuje respektu choć sam zieje pogardą. > To niemożliwe!
Tak, jesteś również w kwestii respektu inny, dlatego nie otrzymujesz i nie otrzymasz go od ludzi.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | haseleczko (418 punktów) | > Nie mam żadnego problemu z wnikaniem w cudze finanse dla pojęcia cudzych intencji.Ujawnij więc swoje finanse, aby inny mogli pojąć Twoje intencje. > Kultura tajenia, respektowania cudzej prywatności, milczenia mnie nie dotyczy.> Nie jestem taki jak inni.> Prawda w sprawach drobnych i w sprawach istotnych się liczy a przynajmniej dla mnie.Daj przykład. Bądź transparentny. Ale pewnie nie będziesz w stanie. A szkoda, bo byłoby zabawnie.  Łatwo się wcinać w życie innych i umoralniać ich mając samemu niemało za uszami. Coś jak w Kościele...
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Nie mam żadnego problemu z wnikaniem w cudze finanse dla pojęcia cudzych intencji.> Ujawnij więc swoje finanse, aby inny mogli pojąć Twoje intencje.On tu już ujawniał wyciągi ze swojego konta. Czy wszystkie i za jaki okres - o tym, jak i o poziomie zadłużenia wieść gminna milczy.  > pewnie nie będziesz w stanie. A szkoda, bo byłoby zabawnie.  haseleczko, przygotuj się na długą batalię, którą prowadzimy z naszym krypto-ekshibicjonistą już parę lat. Będzie udawał, ze jest transparentny. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | haseleczko (418 punktów) | > haseleczko, przygotuj się na długą batalię, którą prowadzimy z naszym krypto-ekshibicjonistą już parę lat. Będzie udawał, ze jest transparentny.  Nie zamierzam prowadzić żadnej batalii, bo nie widzę w tym żadnego interesu dla siebie. Rozumiem przez to, że ten człowiek jest mi obojętny i nie mam zamiaru tracić energii na szukanie sposobu, by mu pomóc. Jeśli ktoś chce być nieszczęśliwy na własne życzenie, to niech będzie. Jego sprawa. Nawet gdy z nim dyskutuję, to nie dla jego pokręconej przyjemności, bo wiem, że on zyska moim kosztem. A na to nie pójdę. www.poradn(*)zpoznac-aa-L5ep-z7vm-FMiw.html + link w w/w tekście dot. osobowości
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >haseleczko, przygotuj się na długą batalię, którą prowadzimy z naszym krypto-ekshibicjonistą już parę lat. Będzie udawał, ze jest transparentny.  > Nie zamierzam prowadzić żadnej batalii, bo nie widzę w tym żadnego interesu dla siebie. Rozumiem przez to, że ten człowiek jest mi obojętny i nie mam zamiaru tracić energii na szukanie sposobu, by mu pomóc. Jeśli ktoś chce być nieszczęśliwy na własne życzenie, to niech będzie. Jego sprawa.> Nawet gdy z nim dyskutuję, to nie dla jego pokręconej przyjemności, bo wiem, że on zyska moim kosztem. A na to nie pójdę.> www.poradn(*)zpoznac-aa-L5ep-z7vm-FMiw.html> + link w w/w tekście dot. osobowościWidać kształtujące się porozumienie dusz. Ja go z jackiem nie mam, to już dowiedzione, więc skoro macie sie ku sobie, my też go pewnie mieć nie będziemy. Który to już raz słyszę określenie "socjopaty"? Czy gdy słyszy się coś wielokrotnie od niezależnych ludzi, czy powinno brać się to pod uwagę jakoś szczególnie czy to jest tylko znaczenie istnienia niezgodnej kultury w umysłach innych ludzi, którą można określić jako niezgodny system emocji? W każdym razie ja się tym zbytnio nie przejmuję. Wszystko płynie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | haseleczko (418 punktów) | >Widać kształtujące się porozumienie dusz. >Ja go z jackiem nie mam, to już dowiedzione, więc skoro macie sie ku sobie, my też go pewnie mieć nie będziemy.
Ku sobie? Jeśli przestaniesz naginać rzeczywistość do swoich wyobrażeń, to będziesz w stanie zauważać fakty i wyciągać odpowiednie wnioski. Nie pierwszy raz spotykam się z takimi manipulacjami. Brnij dalej. Może być śmiesznie.
>Który to już raz słyszę określenie "socjopaty"?
>W każdym razie ja się tym zbytnio nie przejmuję. Wszystko płynie.
Pięć etapów psychologicznych, które przechodzi pacjent to kolejno: zaprzeczenie, gniew, negocjacje, depresja i akceptacja. Najwyraźniej jesteś wciąż na pierwszym etapie. Czasem Cię rzuci na drugi, ale to chwilowe. Potem jest regres.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Jeśli przestaniesz naginać rzeczywistość do swoich wyobrażeń,
Wpierw musiałbym zacząć, żeby przestać.
>to będziesz w stanie zauważać fakty i wyciągać odpowiednie wnioski.
Chodzi ci o twoją prawdę i twoje wnioski? To jest forum, tu zderzają się różne wizje, różne wyobrażenia, różne wnioski i czas się z tym pogodzić. Nie wszyscy widzą świat tak jak ty.
>Nie pierwszy raz spotykam się z takimi manipulacjami. Brnij dalej. Może być śmiesznie.
Zarzucasz coś to konkretyzuj co, bo inaczej to nic nie znaczy. Co za manipulacja? Opisz ją, żeby wszyscy to zrozumieli.
>>Który to już raz słyszę określenie "socjopaty"? >>W każdym razie ja się tym zbytnio nie przejmuję. Wszystko płynie. >Pięć etapów psychologicznych, które przechodzi pacjent to kolejno: zaprzeczenie, gniew, negocjacje, depresja i akceptacja. >Najwyraźniej jesteś wciąż na pierwszym etapie. Czasem Cię rzuci na drugi, ale to chwilowe. Potem jest regres.
Znowu domorosly psycholog i pewnie psychiatra w jednym. Jak w takim otoczeniu nie zwariować?
A na poważnie to o czym tu piszesz? O moim wyparciu własnej socjopatii?
I co? Teraz mam zacząć dowodzić swojej empatii, zrozumienia cudzych emocji, a może podporządkowania się temu co czują inni?
Nie muszę podporządkować się waszej kulturze, żebyście dobrze się z tym poczuli, wolno mi jej sprzeciwić się i korzystam ze swojej wolności.
Wolno mi mieć inne pojęcia prawdy, dobra i sprawiedliwości niż wy i ty nie możesz mi tego zabronić.
Daj sobie spokój z tą psychoanalizą. Nie potrzebuję twojej terapii i nie stanę dzięki niej taki jak ty.
Jestem sobą, zaakceotuj to i może rozmawiajmy na inne tematy niż o sobie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | haseleczko (418 punktów) | >Zarzucasz coś to konkretyzuj co, bo inaczej to nic nie znaczy. Co za manipulacja? Opisz ją, żeby wszyscy to zrozumieli.
Nie mów za innych. Zacznij od siebie. "Ku sobie" nie ma miejsca w opisywanym przypadku. Dotyczy to mnie, więc wiem lepiej. Nie wciskaj mi swoich urojeń.
>>>Który to już raz słyszę określenie "socjopaty"? >>>W każdym razie ja się tym zbytnio nie przejmuję. Wszystko płynie. >>Pięć etapów psychologicznych, które przechodzi pacjent to kolejno: zaprzeczenie, gniew, negocjacje, depresja i akceptacja. >>Najwyraźniej jesteś wciąż na pierwszym etapie. Czasem Cię rzuci na drugi, ale to chwilowe. Potem jest regres. >Znowu domorosly psycholog i pewnie psychiatra w jednym.
Właśnie potwierdziłeś etap pierwszy. Mimowolnie, ale jednak. Jesteś kopalnią mimowolnych dowodów, bo dalej jest jeszcze wyraźniej.
>Jak w takim otoczeniu nie zwariować?
Socjopatia nie zaburza postrzegania i świadomego podejmowania decyzji, więc nie usprawiedliwiaj się tutaj manipulancko "zwariowaniem", które to może kwalifikować się do leczenia w odpowiednim szpitalu.
Wystarczy, bo już nudzisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Socjopatia nie zaburza postrzegania i świadomego podejmowania decyzji, więc nie usprawiedliwiaj się tutaj manipulancko "zwariowaniem", które to może kwalifikować się do leczenia w odpowiednim szpitalu.
Nie pytam nawet do kogo ten szpital ma należeć i kto ma być jego dyrektorem, bo to rozumie się samo przez się.
Jak na złość tobie nie należę do twoich "pacjentów", którzy chcą wyleczyc się ze swoich przekonań, żeby przyjąć twoje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wolno mi mieć inne pojęcia prawdy, dobra i sprawiedliwości > niż wy i ty nie możesz mi tego zabronić.
Oczywiście. Kwestia, komu i czemu one tak naprawdę służą. Tobie na pewno daje to jakąś dozę prywatnej nadziei. Ale czy coś więcej..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Tobie na pewno daje to jakąś dozę prywatnej nadziei. Ale czy coś więcej..
Zgadza się, inaczej działałbym bez sensu, czego nie znoszę.
Zapomniałeś dopisać znak zapytania.
Nie tobie jedynemu to osądzać. Twoje osądy to tylko wyraz twojej indywidualnej chciwości ale twoje intersy nie równają się interesom społecznym.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > www.poradn(*)zpoznac-aa-L5ep-z7vm-FMiw.html> + link w w/w tekście dot. osobowościBardzo dobry artykuł, traktujący skrótowo, ale zarazem celenie o socjopatii. Dzięki. Punktów stycznych nie sposób nie dostrzec.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Poproś szarleya na privie, żeby puścił ci wyciąg przelewów z osobistego rachunku bankowego za najem mieszkania w Genewie, przyrzekł, że płacił z własnej kasy choć właściciela mieszkania nie zna i nie pamięta.
Pytałem cię już kiedyś: Pokaż mi sposób na to, żeby wyjechać na kilka miesięcy do pracy w innym mieście, wynająć tam mieszkanie i obciążyć rachunkami mieszkających w tym mieście "roboli bez mienia" Ja takiego sposobu ne znam, ale widać ty znasz.
Nie muszę ci się tłumaczyć z tego od kogo i za ile nająłem mieszkanie w Genewie ani w żadnym innym mieście
Nie muszę ci też udzielać informacji co tam robiłem, a jednak tę informację ode mnie dostałeś. Oczywiście zignorowałeś tę wiadomość, dośpiewując sobie, że organizowałem pracę sprzątaczek na ich koszt
Dlaczego wymyśliłeś moją pracę zamiast przyjąć do wiadomości moją informację? Bo masz gówno zamiast mózgu, które nie pozwala ci się wydostać poza świat twoich urojeń opartych na nienawiści i zawiści.
Pytasz dlaczego nie ujawniam przelewów? 1 Bo nie ma takiej potrzeby 2 Bo na umowie są nazwiska obydwu stron umowy, a druga strona mnie do tego nie upoważniła 3 Bo pytając sam zachowujesz swoje prawo do tajemnicy
>Przyrzekł w kontekście własnej opowieści o tym, że ludziom bardzo opłaca się nic nie mieć Manipulujesz Styl życia bogatych społeczeństw jest taki, że ludzie mieszkają w najmowanych mieszkaniach Dowód: w Berlinie mieszkania najmuje 86% lokatorów, w Lądku - Zdroju zaledwie kilka procent
Gdzie żyje się bogaciej? Wg ciebie w Lądku, tylko po co z Lądka do Berlina emigrowałeś?
>i o tym, że jest wielu bogatych ludzi bez żadnych posiadłości, Tak. Bardzo wielu. Znam w Berlinie ludzi zarabiających setki tysięcy euro rocznie, którzy nie mają swoich mieszkań. Najmują, zmieniają kiedy im się podoba, a na starość może kupią jakiś dom za oszczędności
>którzy choć nic nie mają to sypiają w najlepszych hotelach Tak, są ludzie, którzy nie mają domów ani mieszkań, bardzo dobrze zarabiają i bywają w dobrych hotelach. Jak skończysz jarać to gówno, to sam ich dostrzeżesz Twoi sąsiedzi mieszkają w najmowanych mieszkaniach a co roku jeżdżą na wakacje na Baleary
>szarley jest fundamentalistą podłego świata. A ty stręczycielem swoich dzieci
>szarley jest moim wrogiem i jak wroga go traktuję, starając się zachować w tym jakąś kulturę,... ... chama Wymyślanie komuś rzekomych cytatów, poglądów, życiorysu i majątkowego statusu, żądanie ujawniania osobistych wydatków świadczy o ujemnej kulturze
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Wg ciebie w Lądku, tylko po co z Lądka do Berlina emigrowałeś? >>
W Lądku Zdroju byłem kilka razy. Na rynku stoi piękny ratusz, co świadczy, że kiedyś tu mieszkali genialni ludzie. Dzisiaj w koło tego ratusza spotkać można dziwne człekokształtne istoty, które na przybyszy patrzą błagalnym wzrokiem.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Słówko wyjaśnienia.
Jesteś tu od niedawna, więc uprzedzam, jeśli ktoś "cytuje" "szarleya" to nie oznacza że cytuje prawdziwe słowa prawdziwego szarleya
Ja już nie przejmuję się tym, że przyznałem się do podróży do Dubaju za kasę ze sprzedaży nerki dziecka pewnego "robola" który w dzień po nieleczonym zawale serca przepracował 18 godzin bez przerwy w oparach toksycznych gazów bez dostępu do wody i nie dostał zapłaty
Już zdążyłeś się dowiedzieć, że wyjechałem na kilka miesięcy do pracy w Genewie a mieszkałem tam na koszt genewskich "roboli bez mienia"...
Widzisz jakim jestem złym człowiekiem?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | -3 na 3 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Widzisz jakim jestem złym człowiekiem?
Dobrodziejem raczej nie jesteś.
Uwaga! W tych oświadczeniach zawiera się manipulacja, która ma ośmieszać i pozbawiać znaczenia.
szarley tu niczego nie wyjaśnia, tylko wypisuje bzdury bez żadnego znaczenia, licząc przy tym na emocjonalną reakcję czytelników.
|
|
| | | | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | >Jesteś tu od niedawna, więc uprzedzam, jeśli ktoś "cytuje" "szarleya" to nie oznacza że cytuje prawdziwe słowa prawdziwego szarleya
A kto tu jest "prawdziwy"? Czytanie w myślach innych mogłoby ujawnić kto ma ile osobowości i którą tu prezentuje.
|
|
| | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Nie piszę o mijaniu się z faktami w celu pisania książki, ale o kłamstwie w celu wyrobienia o kimś złej opinii. >Akurat opisanie kogoś jako człowieka, który niczego nie robi dla innych, na którego pracują jego posiadłości, czyli najemni robole zrobieni, za pomocą prawa do utajnionej i nieopodatkowanej własności, w konia, jest w waszej kulturze wyrazem najlepszej opinii o człowieku.
Wychodzi ujemna wiedza o "naszej" kulturze
>Nie mam tu na myśli konkretnie ciebie ale waszą kulturę w ogóle. Kłamiesz pisałem o mnie
>O jakiej złej opinii zatem piszesz? O tej opinii o mnie Opartej na kłamstwie na mój temat.
>Uznanie cię za człowieka, na którego robią inni, Jest kłamstwem chama o honorze p.ch.
>W waszej kulturze byłbyś człowiekiem "zaradnym", "sprytnym", "przedsiębiorczym" - same pozytywy! Nie masz pojęcia o "naszej" kulturze. Tak samo jak nie masz pojęcia i "naszej" fizyce"
Żyjesz w odrealnionym świecie własnych bajęd i chochołów
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Opartej na kłamstwie na mój temat.
Skoro głoszę tylko kłamstwa o tobie, dlaczego tyle wciąż utrzymujesz w tajemnicy? Obawiasz się, że inni również mogą uznać fałsz za prawdę?
Masz prawo do tajemnic? Bo twój bóg ci je dał? Za to ja ci je odbieram.
Koniec rządów cwanych, zmówionych i agresywnych ludzi! Koniec rządów białych, chciwych dziadów! Wynocha z tronu! Nie umiecie zadbać o podwładnych, to wynocha do szeregu, gdzie wasze miejsce!
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skoro głoszę tylko kłamstwa o tobie, dlaczego tyle wciąż utrzymujesz w tajemnicy?Głosisz kłamstwa w nadziei, że będzie chciał odlepiać po kolei kawałek po kawałeczku gówno którym go obrzucasz, obnażając się. Tylko tyle. > Masz prawo do tajemnic?Oczywiście. > Bo twój bóg ci je dał?> Za to ja ci je odbieram.Próbujesz tylko szturmować nieuczciwymi narzędziami j.w. człowieka w kraju, w którym.. niedawno prowadzono RODO. Dobre.  > Nie umiecie zadbać o podwładnych, to wynocha do szeregu, gdzie wasze miejsce!Piszesz o sobie? Hm, ciekawe. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Opartej na kłamstwie na mój temat. >Skoro głoszę tylko kłamstwa o tobie, dlaczego tyle wciąż utrzymujesz w tajemnicy? >Obawiasz się, że inni również mogą uznać fałsz za prawdę? >Masz prawo do tajemnic? >Bo twój bóg ci je dał? >Za to ja ci je odbieram. Popatrz jaki głupek. Nie dał ale odbiera! >Koniec rządów cwanych, zmówionych i agresywnych ludzi! >Koniec rządów białych, chciwych dziadów! I chamów też. >Wynocha z tronu! >Nie umiecie zadbać o podwładnych, to wynocha do szeregu, gdzie wasze miejsce! Jedyny który wie jak zadbać o podwładnych powiedział! Amen. Na moim podwórku pękła ziemia. Tak toczno kamandir! Całkowicie się dureń pogubił i zaczyna wydawać rozkazy. Oj biedna ta jego rodzina, biedna!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Bo twój bóg ci je dał?> > Za to ja ci je odbieram.> Popatrz jaki głupek. Nie dał ale odbiera!Ten Bóg jest tu umieszczony nie przypadkiem. Hamerlik posiadł widać władzę wyższą od Boga.. w jego imaginacji.  Brak oryginalności aż razi. Już wolałem w tej śmiesznej i aroganckiej roli Ahura Mazda, Mahajana Siunjata, Mainju Spenta, Bodhisattwa Mandziuśriego, Sawarni Manu, Mesjasza, Mana, Manah Wohu, Manda Dehaiji, Ósmą Manwantarę-Głowę Dni, Świetlistego Posłańca, Pocieszyciela, Miłującego Dobroć, Ducha Świętego, Dobrą Myśl, Syna Życia, Ducha Światłości, Mikołaja.. Ducha Prawdy, czyli tego, którego należy słuchać do kwadratu.  Co do kosmosu nie można być pewnym, że jest nieskończony. Ale głupota i arogancja ludzka na pewno nie zna granic.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Koniec rządów cwanych, zmówionych i agresywnych ludzi! >Koniec rządów białych, chciwych dziadów! >Wynocha z tronu! >Nie umiecie zadbać o podwładnych, to wynocha do szeregu, gdzie wasze miejsce!
Państwem powinny wyłącznie rządzić osoby cwane, natomiast w gminach ludzie prawi i uczciwi. U nas mamy na górze obcą agenturę i tubylczych idiotów a na dole złodziei.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Nie piszę o mijaniu się z faktami w celu pisania książki, ale o kłamstwie w celu wyrobienia o kimś złej opinii. >Akurat opisanie kogoś jako człowieka, który niczego nie robi dla innych, na którego pracują jego posiadłości, czyli najemni robole zrobieni, za pomocą prawa do utajnionej i nieopodatkowanej własności, w konia, jest w waszej kulturze wyrazem najlepszej opinii o człowieku. Brednia. >Nie mam tu na myśli konkretnie ciebie ale waszą kulturę w ogóle. Ale piszesz do niego i mówisz o jego sadzie. Non comprendo? Capito? >O jakiej złej opinii zatem piszesz? >Uznanie cię za człowieka, na którego robią inni, dla których niczego w zamian nie robisz jest wyrazem bardzo dobrej o tobie opinii. W waszej kulturze byłbyś człowiekiem "zaradnym", "sprytnym", "przedsiębiorczym" - same pozytywy! A Ty nierobie i nieuku co zrobiłeś swoimi rękoma? Zbudowałeś dom dla rodziny, zasadziłeś drzewa, pielęgnujesz te drzewa, dbasz o glebę sadu? Co Tobie, ością w oku stoi? Twoja niezaradność niezbornośc i zasrane życie na obczyźnie z Twojej tylko winy?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Kultura to nie tylko nieużywanie pewnych słów Kultura wymaga także, aby nie wymyślać rozmówcy jego poglądów, życiorysu ani społecznego statusu >>Samo mijanie się z faktami nie tylko nie jest niekulturalne, ale zgoła bywa kultury elementem, np. gdy pisze się książkę. >Nie piszę o mijaniu się z faktami w celu pisania książki, ale o kłamstwie w celu wyrobienia o kimś złej opinii. Nie zawsze mijanie się z prawdą dokonywane jest celowo i nie każde dokonywane celowo ma na celu znieważenie.
>Jeśli napiszę o przyzwoitej kobiecie, że jest ladacznicą, to to nie jest pisanie książki tylko obelga Albo pomyłka.
>>>Nazwałem "honor" Hamerlika po imieniu. >>Tymczasem właśnie tu kultura nakłada swoje tabu: nie każde 'imię' odniesione do osoby uchodzi. >Więc niech mnie pozwie do sądu I wygrałby, bo piszesz o nim w sposób, który nie pozostawia wątpliwości, że Twoim celem jest znieważenie.
>Czy kultura wymaga, żebym lenia nazywał pracusiem, a głupca mędrcem? Nie, kultura wymaga, żeby nikogo nie znieważać.
cr
|
|
| |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>>Czy kultura wymaga, żebym lenia nazywał pracusiem, a głupca mędrcem? >A kim z tych dwu sam jesteś, że nie znajdujesz we własnej głowie odpowiedzi na to pytanie? >
Człowiek mądry odpoczywa, żeby pracować. Głupi pracuje, żeby odpoczywać. Mądrzy pracując nad jakaś koncepcją są postrzegani przez roboli jako lenie. Nie leje się z nich pot, więc nic im się nie należy. Skoro żyją nie pracując fizycznie z tego wniosek, że ktoś na nich robi i są pasożytami. Takie jest tzw. chłopskie rozumowanie. Im się więcej narobisz tym więcej powinieneś zarobić. Jean-Paul Sartre takie zrobił pranie mózgu Pol Potowi, że ten po powrocie do ojczyzny zaczął mordować tych co się wg niego nie nadawali do pracy fizycznej, głównie na wsi. Czyjej produkcji broń używała banda Pol Pota ?? Kto za nią zapłacił ??
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >>Czy kultura wymaga, żebym lenia nazywał pracusiem, a głupca mędrcem?> >A kim z tych dwu sam jesteś, że nie znajdujesz we własnej głowie odpowiedzi na to pytanie?> >> Człowiek mądry odpoczywa, żeby pracować.> Głupi pracuje, żeby odpoczywać.> Mądrzy pracując nad jakaś koncepcją są postrzegani przez roboli jako lenie.Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby robol pracę intelektualną innego człowieka nad koncepcją pojął. Wystarczy to właściwie robolowi wyjaśnić, informacje uwiarygodnić. Nie pojmie, bo jest zbyt głupi? Nie pojmie, bo jest zbyt leniwy? Nie pojmie, bo jest niższą formą życia? Aaaaa i dlatego niczego nie tłumaczycie? Zrozumiałem  Otóż nie walczę wcale z pracą intelektualną ani z własnością prywatną, walczę z własnością utajnioną, nieopodatkowaną, państwowo, przymusowo egzekwowaną. Walczę także z pieniądzem lichwiarskim oraz przymusowymi podatkami od pracy i konsumpcji.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | haseleczko (418 punktów) | >Otóż nie walczę wcale z pracą intelektualną ani z własnością prywatną, walczę z własnością utajnioną, nieopodatkowaną, państwowo, przymusowo egzekwowaną. Walczę także z pieniądzem lichwiarskim oraz przymusowymi podatkami od pracy i konsumpcji.
W jaki sposób walczysz? Konkretnie.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W jaki sposób walczysz? Konkretnie.Słowotokiem na forach i spamowaniem skrzynek e-mailowych ludzi publikujących je na internecie np. posłów RP. Zaraz jednak zobaczysz, jak słowotok można 'zgrabnie' ubrać w słowa. Dużo nie klejących się w żadną sensowną całość słów, H Ci to znów pokaże. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Otóż nie walczę wcale z pracą intelektualną ani z własnością prywatną, walczę z własnością utajnioną, nieopodatkowaną, państwowo, przymusowo egzekwowaną. Walczę także z pieniądzem lichwiarskim oraz przymusowymi podatkami od pracy i konsumpcji. >W jaki sposób walczysz? Konkretnie.
Kwestionuję panujące prawo i buduję wizję nowego prawa.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | haseleczko (418 punktów) | > >>Otóż nie walczę wcale z pracą intelektualną ani z własnością prywatną, walczę z własnością utajnioną, nieopodatkowaną, państwowo, przymusowo egzekwowaną. Walczę także z pieniądzem lichwiarskim oraz przymusowymi podatkami od pracy i konsumpcji.> >W jaki sposób walczysz? Konkretnie.> Kwestionuję panujące prawo i buduję wizję nowego prawa.I to jest walka?     To jest jęczenie. Narzekanie. Typowe zachowanie nieudacznika, który buja w iluzjach. Dowiedz się, co to jest walka, bo póki co chcesz mówić innym, co mają zmienić w swoim życiu, a brak Ci odwagi zrobić coś pozytywnego ze swoim. Małymi krokami przestajesz mnie bawić.
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >Kwestionuję panujące prawo i buduję wizję nowego prawa.> I to jest walka?>     > To jest jęczenie. Narzekanie. Typowe zachowanie nieudacznika, który buja w iluzjach.> Dowiedz się, co to jest walka, bo póki co chcesz mówić innym, co mają zmienić w swoim życiu, a brak Ci odwagi zrobić coś pozytywnego ze swoim.> Małymi krokami przestajesz mnie bawić.Ach wam w głowach tylko gwałt i dominacja całkowita. To nie mój świat. Tak nie wygląda przyszłość. Ja rozmawiam, zachęcam, przekonuje, czasem alegorycznie zganie i osadzę, to wszystko. Nikomu praw pod groźbą kary nie ustanowię. Nikogo za zło nie ukarzę. Albo ktoś przyjmuje co chcę mu przekazać albo nie, jego wybór, jego konsekwencje, jego zysk i strata. Buduję świat wyższej kultury i wyzszych korzyści społecznych. Gwałt i agresja to bieda z nędza. Nie tak się komunikują ludzie inteligentni. Ani niczego nie przegrałem ani o niczym nie fantazjuje tylko krok za krokiem zmieniam rzeczywostosc i buduję dla siebie lepsze położenie. Chcecie mi zaszczepić waszą wizję świata ale nie dziękuję, mam już własną. Tak się buduje lepszy świat a nie zdobywając potężna władzę nad drugim człowiekiem, która nikomu nie służy nawet władcy, którego niszczy. Nie zamierzałem Cię bawić. Jestem śmiertelnie poważny. Moje życie jest przesączone pozytywem, pomimo że gniję w prymitywnej kulturze Tworzę wyższa wartość. Nie potrafisz tego docenić, bo imponują ci cwaniacy? Trudno twoja strata. Wtedy przyszłość do ciebie nie należy lecz należy do takich jak ja. Ja i mi podobni odbierzemy wam świat i będzie nasz, na przekór waszym groźbom i militarnym organizacjom.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | haseleczko (418 punktów) | >Moje życie jest przesączone pozytywem, pomimo że gniję w prymitywnej kulturze Tworzę wyższa wartość. >Nie potrafisz tego docenić, bo imponują ci cwaniacy? Trudno twoja strata. Wtedy przyszłość do ciebie nie należy lecz należy do takich jak ja. >Ja i mi podobni odbierzemy wam świat i będzie nasz, na przekór waszym groźbom i militarnym organizacjom.
Łatwo Cię rozpracować, gdy się poruszy właściwą strunę. Co nie zmienia faktu, że w większości przypadków mnie bawisz, choć bywają momenty, że mniej.
|
|
| | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Łatwo Cię rozpracować, gdy się poruszy właściwą strunę. >Co nie zmienia faktu, że w większości przypadków mnie bawisz, choć bywają momenty, że mniej.
Łatwo domyślić się, że w tym twoim odkryciu zawiera się prowokacja. Przenośnia mówiąca "coś o Tobie wiem", "nie cenię Cię".
Ilez ja już takich prowokacji-ocen-osądów-oskarzen przeżyłem tu i tam.
Przed Tobą w ten sposób jacek odkrył mnie już chyba z tysiąc razy, żeby nie powiedzieć sto tysięcy.
Sądz sobie co tam chcesz, kto ci zabroni? Ja? W jakiś sposób?
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Ilez ja już takich prowokacji-ocen-osądów-oskarzen przeżyłem tu i tam. >Przed Tobą w ten sposób jacek odkrył mnie już chyba z tysiąc razy, żeby nie powiedzieć sto tysięcy. A Ty każdorazowo temat o sobie chwacko podejmujesz, przez co stawiasz siebie ponad idee, które Twojej forumowej aktywności jakoby przyświecają.
cr
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A Ty każdorazowo temat o sobie chwacko podejmujesz, przez > co stawiasz siebie ponad idee, które Twojej forumowej aktywności jakoby przyświecają.
Kolejna poszlaka wskazująca na źródło tych idei w narcyzmie. I ekshibicjonizm w tej układance całkiem już pasuje.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>> A Ty każdorazowo temat o sobie chwacko podejmujesz, przez co stawiasz siebie ponad idee, które Twojej forumowej aktywności jakoby przyświecają. >Kolejna poszlaka wskazująca na źródło tych idei w narcyzmie. >I ekshibicjonizm w tej układance całkiem już pasuje. W większym stopniu dotyczy to szarleya.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Czemu?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Czemu? Bo HK nie zapytany wprost prawie o sobie nie pisze, a szarleyowi temat "szarley" sam wyskakuje przy byle okazji.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Czemu? >Bo HK nie zapytany wprost prawie o sobie nie pisze, a szarleyowi temat "szarley" sam wyskakuje przy byle okazji.
Powiedzieć coś o sobie pomaga nam zbliżyć się do siebie pomimo odmienności.
Nie chodzi o pokonanie cudzych przekonan ale o stworzenie wspólnych. Nie chodzi o pokonanie wroga ale o pojednanie się z przeciwnikiem.
Na tym świecie większość ludzi to przeciwnicy, na tym świecie nie można odnaleźć swoich ludzi lecz trzeba ich dopiero stworzyć.
Ja uważam, że aspekt osobisty jest konieczny do przebudowania psyche zarowno własnej jak i cudzych.
Odebranie innym ludziom władzy nie załatwia sprawy. Konflikt i walka pozostają.
Nie chcę wejść w rolę tych, którzy teraz rządzą i być takim jak oni. Ja tego nie chcę. Nie mam problemu z tym, żeby opowiadać o sobie co pomaga innym zrozumieć kim jestem i co mną powoduje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Powiedzieć coś o sobie pomaga nam zbliżyć się do siebie pomimo odmienności. Zaś dystans plus anonimowość ułatwia skupienie się na omawianym zagadnieniu.
>Nie chodzi o pokonanie cudzych przekonan ale o stworzenie wspólnych. Uwspólnień to się chce z elitami, z nizinami nie chce być kojarzony nikt.
>Nie chodzi o pokonanie wroga ale o pojednanie się z przeciwnikiem. Pewnie się łudzisz, że takie pojednanie będzie na Twoich warunkach?
>Nie mam problemu z tym, żeby opowiadać o sobie A może Ty taki sam egocentryk jesteś, jak szarley?
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Bo HK nie zapytany wprost prawie o sobie nie pisze, a > szarleyowi temat "szarley" sam wyskakuje przy byle okazji.
H wie, jak go sprowokować. Wykorzystuje to sprytnie - czegoś się jednak w tym 2007 r. nauczył.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >> Bo HK nie zapytany wprost prawie o sobie nie pisze, a >> szarleyowi temat "szarley" sam wyskakuje przy byle okazji. >H wie, jak go sprowokować. Wykorzystuje to sprytnie - czegoś się jednak w tym 2007 r. nauczył.
Prowokuje jego i innych własnymi przekonaniami, odkrywaniem tego co sam uznaje za prawdziwe, dobre i sprawiedliwe.
Nie możecie tego przeżyć, że istnieją przekonania sprzeczne z waszymi a do tego jeszcze domagają się równego głosu.
szarley często dostaje wkurwu a ty za to ziejesz jadem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie możecie tego przeżyć, że istnieją przekonania sprzeczne > z waszymi a do tego jeszcze domagają się równego głosu.
Dla mnie luz. Faktycznie istnieją i ty tego dobrym przykładem.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Prowokuje jego i innych własnymi przekonaniami, odkrywaniem tego co sam uznaje za prawdziwe, dobre i sprawiedliwe.
Narcyzm z ciebie wylazł jak słoma z butów. Nie pochlebiaj sobie
Prowokujesz kłamstwami,wymyślaniem rzeczywistości, ucieczkami od pytań i argumentów, obelgami, chamskim wymyślaniem moich poglądów, życiorysu i majątkowego statusu, zarzutami o niepopełnione przestępstwa
Twoje poglądy nie są w stanie nikogo sprowokować, bo nie są poparte żadną argumentacją
Nie pochlebiaj sobie
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Prowokuje jego i innych własnymi przekonaniami, odkrywaniem tego co sam uznaje za prawdziwe, dobre i sprawiedliwe. >Narcyzm z ciebie wylazł jak słoma z butów. >Nie pochlebiaj sobie >Prowokujesz kłamstwami,wymyślaniem rzeczywistości, ucieczkami od pytań i argumentów, obelgami, chamskim wymyślaniem moich poglądów, życiorysu i majątkowego statusu, zarzutami o niepopełnione przestępstwa >Twoje poglądy nie są w stanie nikogo sprowokować, bo nie są poparte żadną argumentacją >Nie pochlebiaj sobie
Alegoryzuję sobie twoją postać jako kamienicznika, żyjącego z najmu czynszówek biedocie, czynszówek zbudowanych przez biedotę i od biedoty wykupionych, żeby je biedocie za komorne nająć.
To jest alegoria, bo nie mam bladego pojęcia czym się zajmujesz i z czego żyjesz.
Ponoć mi to powiedziałeś, z tym, że ja nic o tym nie wiem.
Ponoć przekładasz książki ale internet o tobie milczy, zatem przekładasz książki pod pseudonimem? Powiedziałeś, że przekładasz książki sporadycznie co brzmiało jakbyś powiedział "przełożyłem jedną".
Po twojej aktywności łatwo domyślić się, że nie opuszczasz własnego domu. Ale ponoć pracujesz, nie opuszczając własnego domu, jakim cudem?
Ile kłamstwa jest w tym, że żyjesz z posiadłości?
Może nie z prywatnych ale z państwowych, które w jakimś cwaniackim układzie dostarczają wam owoców pracy innych ludzi?
Kłamię na twój temat?
Po pierwsze praktycznie nic o tobie nie wiem, po 10 latach naszej rozmowy, wszystko skutecznie taisz.
Po drugie szczerze wątpię, żebym się mylił. Jesteś cwaniakiem i bronisz jak tygrys kłami i pazurami waszego cwaniackiego świata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Merytorycznie nie masz niczego do powiedzenia Pochlebiasz sobie, że prowokujesz argumentoma Prowokujesz do emocji srając komuś na próg.
Łżesz na mój temat na każdym kroku, usprawiedliwiając się:
>Po pierwsze praktycznie nic o tobie nie wiem, Nic nie wiem o twojej mamusi Wniosek: była prostytutką na Nadodrzu a kiedy wpadła z przypadkowym klientem począł się Krystian OK?
to TWÓJ styl "rozmowy" Nic nie wiem, więc obrzucam gównem Skutek jest taki, że tym gównem śmierdzisz
>Po drugie szczerze wątpię, żebym się mylił. szczerze wątpię, żebym się mylił. Brała 20 zł za numer Twój styl.
Wiesz, że pracuję, sam ci to napisałem Przeczysz temu bo masz honor psiego chuja i nie stać cię na uczciwą rozmowę
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>> szarleyowi temat "szarley" sam wyskakuje przy byle okazji. >H wie, jak go sprowokować. Wykorzystuje to sprytnie Denerwowanie nieokrzesańca nie jest żadnym sprytem.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>> szarleyowi temat "szarley" sam wyskakuje przy byle okazji. >>H wie, jak go sprowokować. Wykorzystuje to sprytnie >Denerwowanie nieokrzesańca nie jest żadnym sprytem.
Ale jakie to denerwowanie? Takie, że nie przyznaję mu racji? Takie, że nie uznaję jego nadrzędności? Takie, że nie uznaje jego prawa do utajnionych i nieopodatkowanych posiadłości?
Człowiek, należący do pewnej grupy interesów, chce zbudować własne życie na moim garbie i na garbie grupy ludzi, do której należę.
Albo zacznę się skutecznie przed tym bronić albo skończę jak koń pociągowy w kopalni.
To jest walka o życie!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>> szarleyowi temat "szarley" sam wyskakuje przy byle okazji. >>>H wie, jak go sprowokować. Wykorzystuje to sprytnie >>Denerwowanie nieokrzesańca nie jest żadnym sprytem. >Ale jakie to denerwowanie? Wygląda na to, że skuteczne. Ale ja nie nazwałabym tej skuteczności sprytem.
>Człowiek, należący do pewnej grupy interesów, chce zbudować własne życie na moim garbie i na garbie grupy ludzi, do której należę. Zgadza się, obecny system generuje klasę próżniaczą: zstępni dzisiejszych bogaczy nie tworząc żadnych dóbr staną się jeszcze bogatsi.
cr
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Ilez ja już takich prowokacji-ocen-osądów-oskarzen przeżyłem tu i tam. >>Przed Tobą w ten sposób jacek odkrył mnie już chyba z tysiąc razy, żeby nie powiedzieć sto tysięcy. >A Ty każdorazowo temat o sobie chwacko podejmujesz, przez co stawiasz siebie ponad idee, które Twojej forumowej aktywności jakoby przyświecają.
Rozmawiam z wrogiem. Nie można postawić siebie ponad właściwą ideę nawet jezeli się tego chce. Wlasciwe idee rozwijają się niezależnie woli konkretnych ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>idee rozwijają się niezależnie woli konkretnych ludzi. To po co tu pisujesz?
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>idee rozwijają się niezależnie woli konkretnych ludzi. >To po co tu pisujesz?
U mnie rozwinęły się pewne idee i tym epatuję ale tak naprawdę mam znikomy wpływ na to, co z taką ideą dalej i jak będzie się ona rozwijać u innych.
Ja tak po prostu muszę, takie mam popędy.
Naprawdę nie wiem jakie są właściwe sposoby prezencji własnych idei, więc pływam poruszając się intuicyjnie.
Czy Ty wiesz lepiej jak to zrobić? Tego też nie wiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Naprawdę nie wiem jakie są właściwe sposoby prezencji własnych idei, więc pływam poruszając się intuicyjnie. >Czy Ty wiesz lepiej jak to zrobić? Recept nie tylko nie ma, ale niektóre sposoby na logikę złe, mogą się okazać skuteczne; to się nazywa czynnik ludzki.
Ale ja się trzymam logiki, bo to taki pewniak.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Ale ja się trzymam logiki, bo to taki pewniak.
Ja pływam w emocjach. Postępuje w dużym stopniu na czuja nie kalkulując w pełni konsekwencji swoich wyborów. Staram się przy tym nie tracić gruntu pod nogami ale czasem tracę go. Stąd wiem, że nie byłoby dobrze dla innych gdyby zbyt wiele zależało tylko ode mnie. Chcę uzyskać wpływ ale to powinien być wpływ ograniczony, kontrolowany.
Dobrze, że niektórzy sprowadzają mnie na Ziemię, bo ja chcę pływać w obłokach a życie pokazuje że tylko tak się nie da.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Dobrze, że niektórzy sprowadzają mnie na Ziemię, bo ja chcę pływać w obłokach Skoro sam znasz swoje słabe punkty, nie potrzeba Ci sprowadzania Cię na ziemię.
cr
|
|
| | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Łatwo Cię rozpracować, gdy się poruszy właściwą strunę. >Co nie zmienia faktu, że w większości przypadków mnie bawisz, choć bywają momenty, że mniej.
Przy okazji, nie jesteś pierwszym który rozumie, że atakuję wasza kulturę naprawdę.
Nie żartuję.
szarley pierwszy to zrozumiał. jacek wierzy, że waszej kulturze nic nie zagraża.
Ale to wszystko jeszcze się okaże.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >jacek wierzy, że waszej kulturze nic nie zagraża.
Dokładniej, Jacek w związku z tymi 'atakami' ma ambiwalentne odczucia: ni to zabawa małego dziecka, ni poważne ataki. Trochę śmieszno i trochę żenująco. Zawsze wtedy wraca pytanie: o co H tak naprawdę chodzi? Odpowiedź już dawno przyszła.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>jacek wierzy, że waszej kulturze nic nie zagraża. >Dokładniej, Jacek w związku z tymi 'atakami' ma ambiwalentne odczucia: ni to zabawa małego dziecka, ni poważne ataki. Trochę śmieszno i trochę żenująco. >Zawsze wtedy wraca pytanie: o co H tak naprawdę chodzi? Odpowiedź już dawno przyszła.
Tak prowadzi się właśnie nowoczesną politykę. Walczysz o swoje ale nie sierpem i młotem tylko popagowaniem nowych i prawdziwych wartości.
Burzę system waszych "wartości" i waszych stosunków społecznych ale nie zagrażam waszej egzystencji. Pomagam wam się zmienić w lepszych ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | To bynajmniej nie ta odpowiedź, co przyszła.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | haseleczko (418 punktów) | >Przy okazji, nie jesteś pierwszym który rozumie, że atakuję wasza kulturę naprawdę. >Nie żartuję. >szarley pierwszy to zrozumiał. >jacek wierzy, że waszej kulturze nic nie zagraża. >Ale to wszystko jeszcze się okaże.
Islamizacja nam "zagraża". I coraz bardziej wyraźny podział na warstwy społeczne. No i wykwit wszelkiej maści ekspierdów dzięki dużej dostępności do internetów, przez co głupsi lub tępi ślepo podążają za "influensującym" przywódcą stada "folołersów".
Z tą islamizacją też nie jestem do końca przekonany, bo jeśli w Iranie nasilą się ruchy społeczne i upadnie rewolucja islamska, to i islamizacja zacznie zanikać. Podobnie jak rewolucja sowiecka. Reżimy zawsze upadają, czasami w mniej spektakularny sposób, czasem w bardziej, ale upadają.
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Nie żartuję. >szarley pierwszy to zrozumiał. I zrezygnował z twojego zaproszenia do Berlina
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Nie żartuję. >>szarley pierwszy to zrozumiał. >I zrezygnował z twojego zaproszenia do Berlina
Sądzę, że kiedyś i tak się spotkamy oraz, że z naszego spotkania wyjdziesz cały, co najwyżej napojony kawą i najedzony ciastkami.
Nie martw się, nie jestem domonem, który ci odgryzie głowę.
Nie masz ochoty się widzieć, bo nie masz ochoty na żadną tolerancję dla moich przekonań, które godzą w twoje?
Trudno musimy się nawzajem znosić, świat jest mały, materiału na nowe mury brakuje.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Trudno musimy się nawzajem znosić, świat jest> mały, materiału na nowe mury brakuje.Świat jest duży i wbrew pozorom nie musimy, nic nie brakuje. W każdym razie ludziom poza tobą.  To forum b. dobrze działało przed twoim przyjściem. Chcemy się znosić - ok. Nie chcemy, zaręczam że szarley minie cię obróciwszy głowę w drugą stronę nawet jeśli rozpozna cię po tych paru zdjęciach umieszczonych w interenecie. I co ciekawe, ma do tego pełne prawo a ty niestety nie masz na to wpływu.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > > Trudno musimy się nawzajem znosić, świat jest> > mały, materiału na nowe mury brakuje.> Świat jest duży i wbrew pozorom nie musimy, nic nie brakuje.> W każdym razie ludziom poza tobą.  Paru wielkomiejskich japiszonow stworzyło dla siebie raj i co z tego? Inni mają z tego powodu cierpieć i żyć w piekle? Wątpię!
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odpowiedź nie na temat.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>> >Buduję świat wyższej kultury i wyzszych korzyści społecznych. Gwałt i agresja to bieda z nędza. Nie tak się komunikują ludzie inteligentni. >
Wytłumacz to tym forumowym "ateistom", co tu produkują się 24H.
|
|
| | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Wytłumacz to tym forumowym "ateistom", co tu produkują się 24H.
Tłumaczę wszystkim i wszyscy mnie słyszą ale niewielu mnie słucha.
Nie jestem katolikiem i nie lubię katolików, choć głęboko wierzę w Boga.
Mój Bóg nie jest chciwym dziadem, który skazuje na wieczne piekło za niepodporządkowanie się ziemskim, białym, starym Panom.
Moj Bóg to świadomy wszechświat.
|
|
| | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >Tłumaczę wszystkim i wszyscy mnie słyszą ale niewielu mnie słucha. >Nie jestem katolikiem i nie lubię katolików, choć głęboko wierzę w Boga.
Katolików to jest bardzo mało, większość "katolików" chodzi pokazać się do kościoła i święta traktuje jako okazję do obżarstwa. Boga mają w telewizorze i marzą jak najszybciej i bez skrupułów mieć dużo dóbr materialnych. Czy katolik może przyjeżdżać pod kościół autem za 150 000 zł ??
>Mój Bóg nie jest chciwym dziadem, który skazuje na wieczne piekło za niepodporządkowanie się ziemskim, białym, starym Panom. >Moj Bóg to świadomy wszechświat.
Wg tego co tu piszesz to, twój świat będzie jak otwarty szpital psychiatryczny w którym pacjentom dano broń i nie ma białego personelu. Czy pacjenci twojego szpitala sami się wyleczą ? Na pewno wielu zostanie zastrzelonych, czy o taką selekcję w twoim raju chodzi ?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wg tego co tu piszesz to, twój świat będzie jak otwarty> szpital psychiatryczny w którym pacjentom dano broń i nie> ma białego personelu. Czy pacjenci twojego szpitala sami się wyleczą> ? Na pewno wielu zostanie zastrzelonych, czy o taką selekcję w twoim raju chodzi ?Biorąc pod uwagę rewanżyzm nieustannie od lat przezierający przez wpisy Hamerlika.. nieźle to ująłeś. Od otwartego szpitala psychiatrycznego nieco lepiej pasuje mi świat Mad Maxa, ale faktycznie cechy przypisywane przez Hamerlika ludziom są tak odkształcone, że psychiatryk jak najbardziej jest na miejscu. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Biorąc pod uwagę rewanżyzm nieustannie od lat przezierający przez wpisy Hamerlika..
Skoro rewazyzm to musi być kara. Co jest kara?
Konieczność wyjawienia mienia i zapłaty podatku od posiadłości?
To ma być ta kara? Daj spokój.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Płacenie przez obrotnych i dojrzałych ludzi komuś obcemu na jego chroniczny konsumpcjonizm.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Płacenie przez obrotnych i dojrzałych ludzi komuś obcemu na jego chroniczny konsumpcjonizm.
Mówisz o dzieleniu się z robolami owocami ich pracy?
Uważasz, że dzieci roboli nie powinny jesc wartościowych śniadań, żebyś sam mógł posiadać 5 domów letniskowych?
Ja tak nie uważam i stawiam na konsumpcjonizm.
Dobre jedzenie dla robola na śniadanie przed robotą zamiast prywatnego jachtu jacka na morzu Śródziemnym. To jest ok.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mówisz o dzieleniu się z robolami owocami ich pracy?Mówię o dzieleniu się z nierobami czy fantazjującymi nieustannie ludźmi uzależnionymi od Internetu, owocami mojej pracy. I co mi zrobisz?  > Uważasz, że dzieci roboli nie powinny jesc wartościowych śniadań,> żebyś sam mógł posiadać 5 domów letniskowych?Uważam, że każdy mierzy swoje siły i zdolności na zamiary. A jak z jakiegoś powodu jest inaczej - jest jeszcze pomoc społeczna. A jak ten ktoś dojrzeje, to weźmie ciężar z jeszcze pełniejsza świadomością. > Ja tak nie uważam i stawiam na konsumpcjonizm.Wiem. Dlatego napisałem co myślę o płaceniu przez obrotnych i dojrzałych ludzi komuś obcemu, na jego chroniczny konsumpcjonizm.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Wg tego co tu piszesz to, twój świat będzie jak otwarty szpital psychiatryczny w którym pacjentom dano broń i nie ma białego personelu.> Czy pacjenci twojego szpitala sami się wyleczą ? Na pewno wielu zostanie zastrzelonych, czy o taką selekcję w twoim raju chodzi ?Dlaczego zwykłych ludzi, którym chcę zapewnić prawo do posiadania broni, okreslasz "pacjentami psychiatryka"? Żeby się postawic w roli doktora? Co ci przeszkadza, że twój sąsiad będzie miał pistolet i ostre naboje zdolne uśmiercać z wyboru ich właściciela? Aaaaa Wówczas musiałbyś żyć z nim dobrze? Musiałbys uwzględniać jego potrzeby? Musiałbys sprawić, żeby widział w tobie korzyść? A w układzie, w którym jest zupełnie bezbronny a wy macie za sobą armię żołnierzy i policjantów możesz mieć go za nic a jego życie gdzie światło nie dochodzi? Cwaniacy
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dlaczego zwykłych ludzi, którym chcę zapewnić prawo do posiadania broni, > okreslasz "pacjentami psychiatryka"?
Bo w nienormalnym systemie w którym się znajdą, zostaną adekwatnie ukształtowani.
> Wówczas musiałbyś żyć z nim dobrze? > Musiałbys uwzględniać jego potrzeby? > Musiałbys sprawić, żeby widział w tobie korzyść?
Jak uwzględniać potrzeby kogoś, kto swoje własne słowa uznaje kiedy mu wygodnie, a umowom zaprzecza "bo mi się odechciało"? Chyba tylko stawiając go przed twardymi konsekwencjami własnych czynów i słów, edukując, że słowo dorosłego coś zawsze znaczy, choć dorosły może czasem twierdzić, że nie powinno.
> A w układzie, w którym jest zupełnie bezbronny a wy macie za sobą > armię żołnierzy i policjantów możesz mieć go za nic a jego życie > gdzie światło nie dochodzi?
Jeszcze nie napisałeś tutaj że ktoś groził ci śmiercią, ale wszystko przed czytelnikami. Na razie z tego co kilka mieisący czytałem, masz sie dobrze: zarabiasz ponad średnią w Berlinie, mieszkasz w centrum na 85 m2 i m.in. z pomocą Córki jeździsz na wypasione wakakacje.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >umowom zaprzecza "bo mi się odechciało"?
Umowy są tworem zgodnej woli. Nie wiem o jakim tworze ty piszesz ale na pewno nie o umowie. Gdzie nie ma zgodnej woli tam też umowy nie ma.
Może chodzi ci o to, że chcesz podciągnąć waszą przemoc egzekucyjna pod pojęcie umowy, bo chcesz innych oszukać i otumanic na swoją korzyść i ich szkodę?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>umowom zaprzecza "bo mi się odechciało"? >Umowy są tworem zgodnej woli. >Nie wiem o jakim tworze ty piszesz ale na pewno nie o umowie. >Gdzie nie ma zgodnej woli tam też umowy nie ma.
Sorki za porównanie, nie odbierz go opacznie. Ale żyjesz chwilą, jak zwierzę. Mój pies tak ma, że żyje chwilą. Umowa ma właśnie to do siebie, że jak później nie ma zgodnej woli, to rozwiązanie jej powinno być polubowne i obustronne. Nie jednostronne. Jeśli jest inaczej - powołuje się trzecią niezwiązana z nikim stronę do rozstrzygnięcia powinności i interesów i to jest właśnie cywilizowany sposób załatwiania konsekwencji umów. (kosekwencja - nielubianoe słowo przez H)
> Może chodzi ci o to, że chcesz podciągnąć waszą przemoc egzekucyjna > pod pojęcie umowy, bo chcesz innych oszukać i otumanic na swoją korzyść i ich szkodę?
"Otumanić, swoja korzyść, szkodę" typowy oskarżycielski ton mający odstraszyć stronę od egzekwowania swoich praw. Niestety, to nie przechodzi i nie przejdzie, a nie od dziś wiadomo, że w 2007 r. byłeś kształcony w ekspresowym tempie w poddawaniu presji ludzi.
Te pseudo-argumenty "otumanić, swoja korzyść, szkodę" mnie nie dziwią (wzruszenie ramionami).
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>>umowom zaprzecza "bo mi się odechciało"? >>Umowy są tworem zgodnej woli. >>Nie wiem o jakim tworze ty piszesz ale na pewno nie o umowie. >>Gdzie nie ma zgodnej woli tam też umowy nie ma. >Sorki za porównanie, nie odbierz go opacznie. Ale żyjesz chwilą, jak zwierzę. Mój pies tak ma, że żyje chwilą. >Umowa ma właśnie to do siebie, że jak później nie ma zgodnej woli, to rozwiązanie jej powinno być polubowne i obustronne. Nie jednostronne. Jeśli jest inaczej - powołuje się trzecią niezwiązana z nikim stronę do rozstrzygnięcia powinności i interesów i to jest właśnie cywilizowany sposób załatwiania konsekwencji umów. (kosekwencja - nielubianoe słowo przez H)
Powiedz własnej żonie, że wolno będzie jej odmówić pójścia do toba do łóżka dopiero wtedy, kiedy ty na to zgodzisz się, bo w przeciwnym wypadku spotka ją przymusowa egzekucja.
A gdy będzie potrafiła tego zaakceptować to wymyśl dla niej jakieś porównanie do psów. Moze dla przykładu takie, że suka, która odmawia zostaje przez psa pogryziona.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odpowiedź nie na temat. Pisałem o zwierzętach żeby pokazać, gdzie w kwestiach umów są one i gdzie teraz dojrzały człowiek (jakieś kilka milionów lat temu był faktycznie w tym samym miejscu, co one)
Robisz od lat typowy błąd pre-trans i co gorsza, bronisz go jak niepodległości. Ale możesz bronić i robić, mnie nic do tego. I tak ty poniesiesz konsekwencje swojej postawy ewent. twoje dzieci i to akurat trochę smutne. Nikt inny.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Otóż nie walczę wcale z pracą intelektualną ani z własnością prywatną, walczę z własnością utajnioną, nieopodatkowaną, państwowo, przymusowo egzekwowaną. Walczę także z pieniądzem lichwiarskim oraz przymusowymi podatkami od pracy i konsumpcji. >W jaki sposób walczysz? Konkretnie.
Zakładam się, że się nie dowiesz. Bo swojego duposystemu nie potrafi zrozumiale opisać.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Człowiek mądry odpoczywa, żeby pracować. Nieprawda, żeby pracować wystarczy nie być zmęczonym.
>Głupi pracuje, żeby odpoczywać. Nikt nie pracuje w takim celu.
Ale to tak na marginesie, bo pisałeś nie na temat.
cr
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >zachodzi ryzyko, że zaniknie kultura.
Zgadza się, przy czym określona kultura, którą ja określam jako niską i zastąpi ją inna kultura, przewiduje, że wyższa.
Nie ma nad czym płakać. Kultura ludzi pierwotnych umarła i trudno, trzeba patrzeć do przodu a nie do tyłu.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > określona kultura, którą ja określam jako niską i zastąpi> ją inna kultura, przewiduje, że wyższa.Takie czy inne określenia nie ma ją tu znaczenia. Ważne konsekwencje. > Nie ma nad czym płakać.Ty z pewnością nie masz. > Kultura ludzi pierwotnych umarła i trudno, trzeba patrzeć do przodu a nie do tyłu... napisał Hamerlik z wzorkiem utkwionym do tyłu, w czasach stanowienia autorytarnie praw przez silniejszych. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>zachodzi ryzyko, że zaniknie kultura. >Zgadza się, przy czym określona kultura, którą ja określam jako niską i zastąpi ją inna kultura, przewiduje, że wyższa. Ale co z tabu?
Przecież ja twierdzę, że każda kultura opiera się na jakimś tabu!
Więc albo się z tym zgadzasz, a wtedy nie możesz zakładać kultury bez tabu, albo się nie zgadzasz, a w takim razie udowodnij, że się mylę.
cr
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ale co z tabu?Nadal jest, tylko inne. > albo się nie zgadzasz, a w takim razie udowodnij, że się mylę.Nie zgadza się. Dowód jest tabu. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Ale co z tabu?> Nadal jest, tylko inne.HK zakłada pełną jawność. > > albo się nie zgadzasz, a w takim razie udowodnij, że się mylę.> Nie zgadza się. Dowód jest tabu.  A osoba opozycjonisty tajna.
cr
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > HK zakłada pełną jawność.To tylko słowa. > >> albo się nie zgadzasz, a w takim razie udowodnij, że się mylę.> >Nie zgadza się. Dowód jest tabu.  > A osoba opozycjonisty tajna.Piszesz również o sobie?  Zresztą użytkownik fR pod podobnym nickiem co kiedyś zbanowane, też jest tajny. Niezależnie od tego co tu napisze i co umieści, nikt tego nie zweryfikował.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >HK zakłada pełną jawność.> To tylko słowa.W eksperymencie myślowym faktów nie uświadczysz. > >>> albo się nie zgadzasz, a w takim razie udowodnij, że się mylę.> >>Nie zgadza się. Dowód jest tabu.  > >A osoba opozycjonisty tajna.> Piszesz również o sobie?  Nie, piszę o Tobie piszącym w imieniu HK, przez co nie wiadomo który z Was jest wobec mnie w opozycji.
cr
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >W eksperymencie myślowym faktów nie uświadczysz.
I nie same fakty mam na myśli, ale powoływanie się nań.
> Nie, piszę o Tobie piszącym w imieniu HK, przez co nie wiadomo > który z Was jest wobec mnie w opozycji.
Z pewnością nie ten, do którego Ci bliżej..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>W eksperymencie myślowym faktów nie uświadczysz. >I nie same fakty mam na myśli, ale powoływanie się nań. Twoje myśli, Twoja sprawa, nic mi do tego.
>>Nie, piszę o Tobie piszącym w imieniu HK, przez co nie wiadomo który z Was jest wobec mnie w opozycji. >Z pewnością nie ten, do którego Ci bliżej. Nie pytałam, więc nie wabi mnie ta zagadka.
cr
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Twoje myśli, Twoja sprawa, nic mi do tego.
Czy rozmawia się z kimś, by nie poznać jego myśli czy słow?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Twoje myśli, Twoja sprawa, nic mi do tego.> Czy rozmawia się z kimś, by nie poznać jego myśli czy słow?To, że niepoznanie czegoś nie jest celem, nie oznacza, że celem jest tegoż poznanie; ja rozmawiam żeby ustalić fakty. A czy rozmawiając ze mną ujawniasz swoje myśli nie ma dla mnie znaczenia, jak dla mnie możesz nawet wpuścić kota na klawiaturę, byle swoimi kocimi łapkami wydobył z niej sensowne treści. Bo wiesz, ja nawet nie wiem czy Ty mi tu sprzedajesz swoje myśli, a nawet czasem podejrzewam Cię o wpuszczanie kota. 
cr
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > ja rozmawiam żeby ustalić fakty.Które w tym wątku konkretnie? Który z Nas jest wobec Ciebie w opozycji?  Jak już napisałem, nie same fakty tu akurat mam na myśli, ale powoływanie się nań.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > ja rozmawiam żeby ustalić fakty.> Które w tym wątku konkretnie?Czy faktycznie nie ma kultury bez tabu. > Który z Nas jest wobec Ciebie w opozycji?  W powyższej kwestii żaden.
cr
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>zachodzi ryzyko, że zaniknie kultura. >Zgadza się, przy czym określona kultura, którą ja określam jako niską i zastąpi ją inna kultura, przewiduje, że wyższa. >Nie ma nad czym płakać.
Nie odpowiedziałeś mi na pytanie: jak będzie z dostępem do narkotyków w twoim raju ?? Wiemy już, że każdy może mieć broń i nie ma w raju, zasad i prawa.
Miesiąc temu mieliśmy pokaz WYŻSZEJ kultury, trzydziestoletniej "młodzieży", na utrzymaniu rodziców. Naćpali się i jeden z nich wdrapał się na dach auta sąsiada i skakał. Zrobiło się zbiegowisko, była policja. Powiedzieli, że go znają, nigdzie nie pracuje i nic nie ma a rodzice za niego nie odpowiadają.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Nie odpowiedziałeś mi na pytanie: jak będzie z dostępem do narkotyków w twoim raju ?? >Wiemy już, że każdy może mieć broń i nie ma w raju, zasad i prawa.
Że ja miałbym komuś uniemożliwić dostęp do narkotyków? W jaki sposób? Grożąc mu? Podejmując za niego decyzje, co dla niego jest właściwe? Co dalej, mam mu określić jak ma prowadzić własne życie? Dlaczego, bo jestem od niego lepszy?
Nie, nikomu nie będę groził. Uzależni się, będzie cierpiał, wówczas cierpienie go czegoś nauczy. Nie nauczy i zginie marnie? W moim modelu każdy człowiek ma prawo zabić się. Jego życie, jego własność, jego wybór - nic mi do tego. Mogę mu pomóc, mogę mu wyjaśnić co sam uznaję za dobre a co za złe ale o tym czy będzie ćpał czy nie, nie zdecyduję za niego, nie jestem jego królem.
Publicznie jawna księga kapitału istnieje po to, żeby zawrzeć w niej wszelkie świadectwa własności. Świadectwa własności jak sama nazwa wskazuje opisują prawo własności.
Jak nie istnieje prawo jak istnieje? Masz prawo do wolności wyboru, masz prawo własności potwierdzone świadectwem własności w publicznie jawnej księdze kapitału - to już dwa prawa, chcesz to znajdę więcej, jak prawo do dochodu podatkowego z podatku od własności.
Chcesz to równać z waszym prawem do 5 minutowej przerwy na siku w pracy? Z prawem do odmowy pracy w czasie choroby?
Daj spokój nie ma czego porównywać.
Najtrudniejsze są takie przypadki jak ty, przeciw obecnemu systemowi a nawet za.
|
|
| | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Chcesz to równać z waszym prawem do 5 minutowej przerwy na siku w pracy? >Z prawem do odmowy pracy w czasie choroby? >Daj spokój nie ma czego porównywać. >Najtrudniejsze są takie przypadki jak ty, przeciw obecnemu systemowi a nawet za.
W Polsce prawo non stop jest zmieniane głównie przez to, że cwani Polacy wykorzystują je do dojenia państwa. Kiedyś był przepis, że jak milicjant w czasie służby nabędzie grupę inwalidzką to będzie miał większą emeryturę. I od razu zaczął się wysyp emerytowanych "inwalidów" milicyjnych a lekarze budowali sobie pałace za łapówki. Dzisiaj Polak jak obejmie urząd z "woli ludu" to potem nie może się z nim rozstać i to rozstanie powoduje u wszystkich "chorobę", ktora trwa dokładnie tyle ile w przepisach pisze, że się za tyle należy chorobowe. I znowu lekarze sobie budują pałace, "lecząc" nostalgię za korytem u "wybrańców ludu". 1) Polak może w Polsce nabrać kredytów i sam próbować sił na "wolnym rynku", 2) może pójść do roboty u zadłużonego kolejnego Polaka, 3) może pracować w polskiej filii bogatej firmy zagranicznej lub 4) wyjechać za granicę gdzie czekają go kolejne dylematy z zatrudnieniem. Najlepsza dla nas jest alternatywa nr 3. Mądre kraje walczą o to by do siebie ściągnąć bogate i mające technologię firmy zagraniczne a handel zostawiają dla siebie. Czesi oddali swoje złoża litu za darmo, chyba australijskiej firmie i będą robolami u obcych w swoim kraju. My pozwalamy sobie na jakieś walki, które tylko odstraszają obcy kapitał. Polacy, którzy pracują za granicą powinni działać jak szpiedzy i ściągać obcą wiedzą do kraju a nie wracać z zapachem hukinolu.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | haseleczko (418 punktów) | >>Chcesz to równać z waszym prawem do 5 minutowej przerwy na siku w pracy? >>Z prawem do odmowy pracy w czasie choroby? >>Daj spokój nie ma czego porównywać. >>Najtrudniejsze są takie przypadki jak ty, przeciw obecnemu systemowi a nawet za. >W Polsce prawo non stop jest zmieniane głównie przez to, że cwani Polacy wykorzystują je do dojenia państwa.
Nie generalizuj. Doją ci, którym pracować się nie chce, albo nikt im nie chce dać pracy, bo nic pożytecznego nie umieją, a praca na łopacie lub szmacie jest ujmą dla ich honoru. Na szczęście mam możliwość obserwować w pracy zmiany i postępy dwóch młodych pokoleń, które radzi sobie całkiem dobrze, choć "500-plusy" starają się ich przekonać, że nie warto.
>My pozwalamy sobie na jakieś walki, które tylko odstraszają obcy kapitał.
Spuścizna patriotyzmu nacechowana demonicznymi wizjami. Dlatego Czesi mają dobrą Skodę, a produkty naszego FSO poszły w piach. Oczywiście warto pamiętać, że istnieje niezerowa szansa, iż ktoś po prostu nie dostał łapówki i sprawa się rypła.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Dlatego Czesi mają dobrą Skodę> Od 1991 roku należy do Volkswagen AG.pl.m.wikipedia.org/wiki/Ĺ koda_Auto> Volkswagen Aktiengesellschaft (w skrócie VW AG) - niemiecki koncern motoryzacyjny z siedzibą w Wolfsburgu w Dolnej Saksonii> Koncern jest w większości własnością austriackich rodzin Porsche i Piëch, które kontrolują go za pośrednictwem Porsche Automobil Holding SEpl.m.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_AGAle w pewnym sensie masz rację, nazwa i praca najemna przy budowie samochodów Czechom została, choć ostatnio pracują tam głównie czescy Gastarbeiterzy. Ale lepiej budować samochody niż zmywać podłogi.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Na szczęście mam możliwość obserwować w pracy zmiany i postępy dwóch młodych pokoleń, które radzi sobie całkiem dobrze, choć "500-plusy" starają się ich przekonać, że nie warto.youtu.be/wTAibxp37vENa topie!
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | haseleczko (418 punktów) | > >Na szczęście mam możliwość obserwować w pracy zmiany i postępy dwóch młodych pokoleń, które radzi sobie całkiem dobrze, choć "500-plusy" starają się ich przekonać, że nie warto.> youtu.be/wTAibxp37vE> Na topie!Skoro to Ci imponuje, to bierz przykład i postępuj podobnie.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skoro to Ci imponuje, to bierz przykład i postępuj podobnie.Doceńmy ekshibicjonistę i konsekwencję jego poglądów. Parę lat temu przyznał, że imprezował i pił na studiach, zamiast się uczyć. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >Skoro to Ci imponuje, to bierz przykład i postępuj podobnie.> Doceńmy ekshibicjonistę i konsekwencję jego poglądów. Parę lat temu przyznał, że imprezował i pił> na studiach, zamiast się uczyć.  W przyznaniu się nie było żadnego "zamiast". Sam sobie dopowiedziałeś "zamiast", bo ci to do sterowania emocjami innych ludzi pasuje, których zamierzasz otumanić i oszukać dla własnego zysku a na ich szkodę. Ja za to pamiętam, że po oblanym egzaminie z matematyki na pierwszym roku studiów, co nie tyle miało związek (choć również) z imprezowaniem i piciem ale głównie z wyjściem ze szkół podstawowej i licealnej w Koziej Wólce, gdzie matematyka stała na innym poziomie niż w najlepszych szkołach dużych miast, 3 pełne miesiące wakacji spędziłem po 14h dziennie na nauce matematyki w sobotami i niedzielami włącznie. Jedyne przerwy w nauce robiłem sobie tylko na jedzenie i siku. Z nikim nie spotykałem się, z nikim nie rozmawiałem, nie włączałem radia i telewizora tylko i wyłącznie uczyłem się matematyki aż do powtórki egzaminu. Na powtórce dostałem zdaje się 69/70 popełniłem jakiś mały błąd ale to bardziej ze stresu niż z niewiedzy. Także wsadź sobie to "zamiast" do swojego gardła skąd wyszło!
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > 3 pełne miesiące wakacji spędziłem po 14h dziennie na nauce matematyki w sobotami i niedzielami włącznie.Ty to jesteś życiowy szczęściarz Wielu studentów przez wakacje pracuje Ja tam nie narzekam, miałem zawsze robotę w kopalni > Jedyne przerwy w nauce robiłem sobie tylko na jedzenie i siku.Biedactwo.... > Na powtórce dostałem zdaje się 69/70 popełniłem jakiś mały błąd ale to bardziej ze stresu niż z niewiedzy.A dziś nie poradzisz policzyć prostych ułamków  Człowiek o takiej rzekomej pracowitości jaką sobie wymyśliłeś, ma problem ze zważeniem cukru na domowej wadze? Nie poradzisz zważyć wody i lodu bo lenistwo nie pozwala, a popisujesz się rzekomą pracowitością? Ej Hamerliczku, znów ściemniasz jak z tą pracą do odwodnienia w dzień po zawale, jak z tym zakazem kontaktowania się z dziećmi po przykuciu do maszyny, jak z zakazem poruszania się drogami i chodnikami... Jak zwykle konfabulujesz
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Skoro tak, napisz proszę czy kojarzysz coś takiego, jak ciągi. Ciągi zbieżne, rozbieżne, rozbieżne do nieskończoności, granica ciągu i granica funkcji, granica jednostronna i granica w nieskończoności.
Rozmawiając z szarleyem w przykładach które podawał, było wiele odnośników do matematyki. Niektóre twoje postulaty zahaczały właśnie o ciągi (jak ten z wyceną), wytłumaczenie absurdów tkwiących w nich byłoby chwilą, gdybyś znał ten zakres matematyki.
Zatem - znasz? Kojarzy ci się to w ogóle?
Pytam, bo z twoich licznych wynurzeń tutaj i awersji do eksperymentów z liczbami, kartką i papierem wynika, jakobyś nigdy nie był na studiach i żadnej matematyki się nie uczył, może prócz tej w podstawówce.
Żadne opowieści o niezdanych czy zdanych egzaminach nie zmienią tego co już tu napisałeś, oraz wynikających z tego wniosków.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Skoro tak, napisz proszę czy kojarzysz coś takiego, jak ciągi.> Ciągi zbieżne, rozbieżne, rozbieżne do nieskończoności, granica ciągu i granica funkcji, granica jednostronna i granica w nieskończoności.> Rozmawiając z szarleyem w przykładach które podawał, było wiele odnośników do matematyki.> Niektóre twoje postulaty zahaczały właśnie o ciągi (jak ten z wyceną), wytłumaczenie absurdów tkwiących w nich byłoby chwilą, gdybyś znał ten zakres matematyki.> Zatem - znasz? Kojarzy ci się to w ogóle?Widzę, że otumania ciąg dalszy. Co jest? Tatuś nauczył, że opłaca się zrobić drugiego człowieka w konia? Odnosisz się do przedstawienia przez szarleya majątku Bezosa jako ciągu nierozłącznego na wzór rurociągu "Przyjaźń"? pl.wikiped(*)Przyjaźń”I co? Teraz chcesz wcisnąć innym szajs do głów, że majątek Bezosa jest ciągiem nierozłącznym, którego nikt nie zdoła wycenić? A właściwie dlaczego rurociąg ma nazwę "Przyjaźń"? Czy oni nie wiedzieli, że w biznesie nie ma przyjaciół? W moim modelu nie ma miejsca dla takich tworów. W moim modelu ani miliardy ani miliony ludzi nie mogą być zależni od jednej rury pod kontrolą cwaniaków. W moim modelu cały świat nie może być zależny od jednego Windowsa - to niemożliwe! W moim modelu istnieje wiele różnych systemów a to dlatego, że nie ma państwowych i przymusowych szkół, które "za darmo" zmuszają maleńkie dzieci do nauki Windowsa o zamkniętym kodzie. Skapowałeś coś z tego? Chyba tylko tyle, że propaguje niecwaniacki świat, w którym cwaniacy będą mieli gorsze życie. Ale nie martw się, cwaniaki w moim świecie nie umrą z głodu.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Pytam, bo z twoich licznych wynurzeń tutaj i awersji do eksperymentów z liczbami, kartką i papierem wynika, jakobyś nigdy nie był na studiach i żadnej matematyki się nie uczył, może prócz tej w podstawówce.
Po poziomie znajomości matematyki (problemy nawet z ułamkami) i "logicznym myśleniu" obstawiam pomocniczą szkołę w Kłodzku
Studia to konfabulacja, podobnie późniejsza praca po zawale serca bez wody.... Podobnie jak zakaz widywania się z dziećmi po przykuciu do maszyny
Ten kredyt na budowę domu to też konfabulacja. Nikt nie daje takiego kredytu
Ekonomiczne studia? Wolne żarty, facet odsetek od kredytu nie poradzi obliczyć
Jedno co pisze o sobie prawdę: potrafi wqzirytować, ale nie argumentoma, ale smrodem gwna
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Pytam, bo z twoich licznych wynurzeń tutaj i awersji do eksperymentów z liczbami, kartką i papierem wynika, jakobyś nigdy nie był na studiach i żadnej matematyki się nie uczył, może prócz tej w podstawówce.Po poziomie znajomości matematyki (problemy nawet z ułamkami) i "logicznym myśleniu" obstawiam pomocniczą szkołę w Kłodzku >Studia to konfabulacja, podobnie późniejsza praca po zawale serca bez wody.... >Podobnie jak zakaz widywania się z dziećmi po przykuciu do maszyny >Ten kredyt na budowę domu to też konfabulacja. Nikt nie daje takiego kredytu >Ekonomiczne studia? >Wolne żarty, facet odsetek od kredytu nie poradzi obliczyć >Jedno co pisze o sobie prawdę: potrafi wqzirytować, ale nie argumentoma, ale smrodem gwna
Ciekawe po co w ogóle zabierasz głos, skoro nie masz do wyrażenia nic prócz pogardy?
Chcesz zainfekować własną pogardą umysły innych ludzi?
Miejmy nadzieję, że ci są już odporni na takie zjadliwe wirusy.
Nawet nie zadaje pytań jaki jest cel nadrzędny, bo obaj doskonale wiemy. Jedni posiadają i rządzą, drudzy sterowani harują.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Udowodniłem, że kłamiesz że kończyłeś ekonomiczne studia (nie poradzisz policzyć prostych ułamków) Udowodniłem, że kłamiesz że brałeś kredyt o którym pisałeś (żaden bank nie daje takiego kredytu) Udowodniłem, że kłamiesz że pracowałeś przykuty do maszyny w oparach toksycznych bez prawa widzenia się z dziećmi (Oranienburg wyzwolono w 1945) Udowodniłem, że kłamiesz że nie wolno ci korzystać z dróg (napisałeś to po powrocie samochodem z Rumunii
>Ciekawe po co w ogóle zabierasz głos, skoro nie masz do wyrażenia nic prócz pogardy? Jak można nie gardzić moralnym ścierwem - zwolennikiem głodowej eutanazji ludzi starych, chorych, kalek...
Jak można nie gardzić szpiclem, który wymyśla innym życiorysy, źródło utrzymania i poglądy
Jak można nie gardzić odpornym na wiedzę debilem, który głosi "naukowe" teorie i twierdzi, że 100% naukowców się myli
Jak można nie gardzić mistrzem ucieczek od pytań i argumentów
Jak można nie gardzić złodziejem okradającym własne dzieci
Pracujesz na pogardę
Nie wiem kim była twoja mamusia ale wychowała cię tak, że też zasługuje na pogardę
Nie wiesz kto mi płaci za pracę? A GÓWNO CIĘ TO OBCHODZI !!!!
Jeśli będziesz wymyślał moje źródła dochodu ujawnię źródła dochodu twojej żony
>Jedni posiadają i rządzą, drudzy sterowani harują. a Hamerlik ani jedno ani drugie
Mój dom jest efektem harówy o jakiej nie masz pojęcia Harówy w kopalniach na całym świecie, odpowiedzialności za życie setek ludzi Ale ty i tak twierdzisz, że leżę w sadzie i piję kawę
Pracujesz na pogardę
Zostaw mnie w spokoju bo mam odruch wymiotny od twojego smrodu
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Jak można nie gardzić moralnym ścierwem - zwolennikiem głodowej eutanazji ludzi starych, chorych, kalek...
Tym określasz ideę opodatkowania mienia i zwolnienia z opodatkowania pracy i konsumpcji biedoty?
W kontekście, iż podatek ma być w zasadniczej części źródłem dochodów ludzi bez żadnych posiadłości?
Tym nazywasz zniesienie lichwiarskiego pieniądza?
Szukasz zwolenników głodowej eutanazji i wyzysku to sporz w lustro!
>Zostaw mnie w spokoju
Zaraz po tym jak przestaniesz wspierać i wzmacniać podle prawo utajnionej i nieopodatkowanej własności.
Wcześniej na to nie licz.
Ale zawsze możesz wyłączyć komputer, odciąć internet i zamilczeć, to będziesz miał spokój.
Wtedy za to ja będę tu o tam układał ci życie a już nie ty mi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >W kontekście, iż podatek ma być w zasadniczej części źródłem dochodów ludzi bez żadnych posiadłości? >
Komuniści chcieli by 100% terenu Polski było własnością wspólną wszystkich Polaków. W takiej sytuacji użytkownicy np. gruntów rolnych nie płacili by podatku rolnego tylko dzierżawę. Każdy nowo narodzony Polak od razu stawał by się członkiem wspólnoty i przypadała by na niego ułamkowa część terenu Polski bez określenia jej położenia. Po osiągnięciu pełnoletniości powinna mu przysługiwać ZA DARMO działka budowlana, do wyboru. Gminy miały by obowiązek wyznaczać darmowe tereny pod zabudowę. Zniknął by problem wykupu ziemi przez obcych. Obcy mógłby być tylko dzierżawcą jak Polacy. Polacy mieli tworzyć spółdzielnie i gospodarować na dużym areale używając maszyn. W Czechach widzę, że dalej funkcjonują ich pegeery. Dawniej były inne warunki życia, każdy sam sobie produkował żywność i w świadomości tamtych ludzi było posiadanie krowy i terenu na którym by się pasła. Na zimę trzeba było zrobić zapasy dla siebie i dla inwentarza. Przemysł się dopiero rozwijał i do pracy przychodzili głównie małorolni chłopi. Prąd, maszyny i samochody to była dla nich nowość. Dzisiaj na wsi nie znajdzie nikogo kto by chciał np z motyką przerywać i plewić hektary buraków. Ze wsi uciekli młodzi, nie ma sklepów, uprawia się tylko rośliny, które można bez problemu zebrać kombajnem. Nastąpił podział Polaków na bogatych cwaniaczków i biedotę, której nie udało się wzbogacić poprzez wojsko, policję i urzędy. Za komuny KAŻDY mógł zostać zawodowym wojskowym lub szlifować bruk w milicji i po piętnastu latach przejść na emeryturę. Szanse były dla KAŻDEGO, kto wykorzystał to dzisiaj jest pan. Pierwsze rozdanie było po wojnie, kto przyjechał na Zachód dostał poniemieckie mienie. Potem drugie rozdanie nazywane dzisiaj "prywatyzacją", obłowili się ci co mieli kasę i nikt się nie pytał skąd ją mają. Dzisiaj ci prywaciarze marzą aby ktoś wziął to co mają w dzierżawę i żyć z dzierżawy skromnie a nie użerać się z polskimi urzędami. Przy dzisiejszym rosnącym zadłużeniu Polski i wysokim procencie osób żyjących na koszt innych na miejscu młodych nie zajmował bym się walką z Kościołem tylko uczył języków i wyjechał do normalnego świata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Przy dzisiejszym rosnącym zadłużeniu Polski i wysokim procencie osób żyjących na koszt innych na miejscu młodych nie zajmował bym się walką z Kościołem tylko uczył języków i wyjechał do normalnego świata.
W Berlinie ponoć tylko 14% ludzi mieszka we własnych domach.
Reszta to Arbeiterzy, żyjący w cudzych czynszówkach za komorne pochłaniające większość ich wynagrodzenia.
Co jest zatem NORMALNE?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >W Berlinie ponoć tylko 14% ludzi mieszka we własnych domach. >Reszta to Arbeiterzy, żyjący w cudzych czynszówkach za komorne pochłaniające większość ich wynagrodzenia. >Co jest zatem NORMALNE? >
Ciekawe jak roboty wpłyną na strukturę społeczeństwa. Powstanie grupa bardzo bogatych, którym będzie usługiwać kilka osób a resztę prac będą wykonywać roboty. Wszystko będzie zautomatyzowane i pod kontrolą. Prosty człowiek nie będzie mógł w takim mieście już zarobić. Prostych ludzi i "demokratyczne" państwa czeka zagłada.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Ciekawe jak roboty wpłyną na strukturę społeczeństwa. Powstanie grupa bardzo bogatych, którym będzie usługiwać kilka osób a resztę prac będą wykonywać roboty. Wszystko będzie zautomatyzowane i pod kontrolą. Prosty człowiek nie będzie mógł w takim mieście już zarobić. Prostych ludzi i "demokratyczne" państwa czeka zagłada.
Pytanie ile człowiek zmywający cudze podłogi i pracujący na cudzym magazynie z tego świata zrozumie a ile człowiek, który dzień, codzień zajmuje się programowaniem komputerów?
Szarley pytał mnie ze 100x dlaczego nie wyporwadze się z Grunewaldu w Berlinie, na który mnie nie stać do jakiejś dzielnicy biedoty.
A tu odpowiedź sama się klaruje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Pytanie ile człowiek zmywający cudze podłogi i pracujący na cudzym magazynie z tego świata zrozumie a ile człowiek, który dzień, codzień zajmuje się programowaniem komputerów?
Jest i inne pytanie: na ile człowiek zmywający podłogi i pracujący w cudzym magazynie chce zrozumieć świat. Wielu ludziom odpowiada ich sposób życia i nie należy ich uszczęśliwiać na siłę takimi czy innymi manifestami. Gdyby istniała globalna potrzeba zmian sama dałaby o sobie znać "od dołu". Nie wszyscy chcą być właścicielami i kierownikami. Nie wszyscy chcą poznawać i rozumieć świat. Dla wielu ważna jest rodzina, pewien poziom życia, jedzenie i picie, używki i rozrywka, oraz święty spokój - wolność od wielkich decyzji i wielkiej odpowiedzialności. To wszystko ma - albo może mieć - przeciętny pracownik większości krajów rozwijających się gospodarczo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >Pytanie ile człowiek zmywający cudze podłogi i pracujący na cudzym magazynie z tego świata zrozumie a ile człowiek, który dzień, codzień zajmuje się programowaniem komputerów?> Jest i inne pytanie: na ile człowiek zmywający podłogi i pracujący w cudzym magazynie chce zrozumieć świat. Wielu ludziom odpowiada ich sposób życia i nie należy ich uszczęśliwiać na siłę takimi czy innymi manifestami.Mówi się wiele o ludzkim zadowoleniu ale ja to inaczej widziałem. Teraz jestem już w nieco innej roli i na nieco innej pozycji społecznej, więc tego jak wcześniej tak wyraźnie już nie widzę ale doskonale pamiętam i nie sądzę, żeby cokolwiek się zmieniło. > Gdyby istniała globalna potrzeba zmian sama dałaby o sobie znać "od dołu".To jest to! Daję Ci znać "od dołu"! > Nie wszyscy chcą być właścicielami i kierownikami. Nie wszyscy chcą poznawać i rozumieć świat. Dla wielu ważna jest rodzina, pewien poziom życia, jedzenie i picie, używki i rozrywka, oraz święty spokój - wolność od wielkich decyzji i wielkiej odpowiedzialności. To wszystko ma - albo może mieć - przeciętny pracownik większości krajów rozwijających się gospodarczo.Jeżeli ktoś może coś mieć to tylko dlatego, że sam sobie to wywalczył. Wielu ludzi nie widzi szansy na wyrwanie się z matni, nie ułatwiają mu tego jego emocje i ograniczenia intelektualne, które wynikają wprost z tego czym się przez całe życie zajmuje. Manifesty polityczne są OK! Prowokują do rozważania i tworzenia systemów alternatywnych. System jak Windows 95, szybko okazują się ograniczone i nieefektywne na tyle, że warto przejść na kolejną, wyżej rozwiniętą wersję. Publicznie jawna księga kapitału jest takim wielkim stepem w rozwoju kapitalistycznych systemów społecznych, przy czy ta idea nie może zostać właściwie docenione przez przyzwyczajonych użytkowników Windows 95 pl.wikipedia.org/wiki/Windows_9xpl.wikiped(*)ria_systemów_operacyjnych
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>> >To jest to! Daję Ci znać "od dołu"! >>
Problem jest taki, że Ty się przebiłeś przez dno.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Problem jest taki, że Ty się przebiłeś przez dno.
To nie zmienia zwrotu nawet jeżeli dla niektórych jestem wart mniej niż zero.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>Problem jest taki, że Ty się przebiłeś przez dno. >To nie zmienia zwrotu nawet jeżeli dla niektórych jestem wart mniej niż zero.
W książce Jurgena Rtha CICHY PUCZ, ZAWŁASZCANIE EUROPY PRZEZ NIEJAWNE ELITY GOSPODARCZO-POLITYCZNE, nie pamiętam kto, ale mogę odszukać pisze, że przeprasza za rewolucję jaką zorganizował i gdyby wcześniej przewidział jakie to spowoduje skutki nigdy by do niej nie dopuścił.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>>Problem jest taki, że Ty się przebiłeś przez dno. >>To nie zmienia zwrotu nawet jeżeli dla niektórych jestem wart mniej niż zero. >W książce Jurgena Rtha CICHY PUCZ, ZAWŁASZCANIE EUROPY PRZEZ NIEJAWNE ELITY GOSPODARCZO-POLITYCZNE, nie pamiętam kto, ale mogę odszukać pisze, że przeprasza za rewolucję jaką zorganizował i gdyby wcześniej przewidział jakie to spowoduje skutki nigdy by do niej nie dopuścił.
Na szczęście nie organizuję żadnej rewolucji, nikomu nie zamierzam stanowić nowych praw pod groźbą straszliwej kary a jedynie propaguję publicznie jawny eksperyment społeczno-ekonomiczny pod kontrolą państwowej instytucji naukowej, który może być zaczynem takiej czy innej ewolucji systemu społecznego.
Na szczęście nie będę miał za co przepraszać, bo za eksperymenty udane czy też nieudane nie przeprasza się.
Nie uda się to trudno ale warto próbować, żeby odkrywać to co jeszcze nieodkryte.
Jak nie wejdziesz na szczyt góry to nie dowiesz się co jest po drugiej stronie a być może jest tam coś co warto zobaczyć i do czego warto dotrzeć.
Nie ułatwię niezłym cwaniakom przejąć kontroli nad zdezorganizowanym motłochem, nie martw się tyle naprzód.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>>> >Nie ułatwię niezłym cwaniakom przejąć kontroli nad zdezorganizowanym motłochem, nie martw się tyle naprzód.
Jakich to niezłych cwaniaków masz na myśli ??
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>>>>>Nie ułatwię niezłym cwaniakom przejąć kontroli nad zdezorganizowanym motłochem, nie martw się tyle naprzód. >Jakich to niezłych cwaniaków masz na myśli??
Tych, którzy w tej chwili mają już potężną władzę nad ludźmi ale chcą więcej i przed niczym się nie cofną, na drodze do uczynienia z drugiego człowieka swojego niewolnika.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>>>>>> >>Jakich to niezłych cwaniaków masz na myśli?? >Tych, którzy w tej chwili mają już potężną władzę nad ludźmi ale chcą więcej i przed niczym się nie cofną, na drodze do uczynienia z drugiego człowieka swojego niewolnika.
Dalej nie wiadomo o kogo chodzi ? Konkretnie: nazwiska, miejsce przebywania i dowody na to, że chcą zrobić z nas niewolników.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Konkretnie: nazwiska, miejsce przebywania i dowody na to, że chcą zrobić z nas niewolników.
Proste: Wenancjusz szarley Jacek Głodzik....
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>>>>>>>>>Jakich to niezłych cwaniaków masz na myśli?? >>Tych, którzy w tej chwili mają już potężną władzę nad ludźmi ale chcą więcej i przed niczym się nie cofną, na drodze do uczynienia z drugiego człowieka swojego niewolnika. >Dalej nie wiadomo o kogo chodzi ? >Konkretnie: nazwiska, miejsce przebywania i dowody na to, że chcą zrobić z nas niewolników.
Generalnie wielki kapitał. Najwięksi, najpotężniejsi właściciele, o których tak niewiele wiemy, bo motłoch wierzy, że tajny kapitał jest dla w jego interesie i chroni cudze mienie przed wyjawieniem.
Odpowiedzialbym ci konkretnie alw nie wiem, bo to jest przede mną tajone.
To wielcy właściciele wykorzystują każdą obstrukcje prawną do przewlaszenia świata.
Totez mnie żadna obstrukcja prawna nie interesuje. Nie głosuję, nie kandyduję, nie stanowię nowych, sprzecznych ze starymi praw i nowych praw przemocą nie egzekwuje.
Tworzę co prawda nowe zasady społeczne ale nie na poziomie panującego prawa lecz na poziomie założeń do eksperymentu społecznego.
Do eksperymentu wchodzi kto chce, kto chce zawsze może z niego wyjść, kto chce obserwuje go, bo jest publicznie jawny, przyglądają się temu zainteresowani naukowcy.
W nastepatwie eksperymentu budujemy wnioski o działaniu społeczeństwa i możliwościach poprawy jego efektywności.
Ewolucja poprzez obserwacje i naukę oraz żadna rewolucja poprzez gwałt na starym.
Stare sobie jest jakie jest dopóki chce takie być. A kiedy zacznie zawiścic nowemu, wtedy stare może przemienić się ale nie musi.
Moj model może istnieć obok starego, nie ma problemu, byleby bawochwalcy starego nie przysyłali swoich poborców i komorników.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >>>>>>>>>> Generalnie wielki kapitał.> Najwięksi, najpotężniejsi właściciele, o których tak niewiele wiemy, bo motłoch wierzy, że tajny kapitał jest dla w jego interesie i chroni cudze mienie przed wyjawieniem.> alexjones.(*)-i-prywatna-kontrola-pieniadza"Chodzi o to, że w okresach ekonomicznych wstrząsów, okresach ekonomicznej zapaści, bogactwo nie jest niszczone, lecz zmienia tylko właściciela... Problem polega na tym, że Stany Zjednoczone mają jeden z najgorszych systemów monetarnych, jakie kiedykolwiek wymyślono: bank centralny działający niezależnie od rządu, który pospołu z innymi prywatnymi bankami tworzy całość naszych pieniędzy i równolegle generuje odsetki prowadzące do długu. Dlatego nigdy nie wyjdziemy z długu i na pewno dojdzie do głębokiej zapaści, bez względu na to, czy dokona się to nagle, czy też stopniowo, w wyniku powolnej inflacji. FED (Rezerwa Federalna) tworzy go, aby wzbogacić swoich prywatnych udziałowców - dokładnie tak samo, jak w latach trzydziestych, kiedy z rozmysłem wywołała Wielki Kryzys... Ustawa o Rezerwie Federalnej (The Federal Reserve Act) została przeforsowana na starannie przygotowanym zebraniu Komitetu Konferencji Kongresu (Congressional Conference Committe), które odbyło się w poniedziałek 22 grudnia 1913 roku w nietypowych godzinach, między 1.30 a 4.30, czyli w nocy, kiedy większość jego członków spała... W Ameryce nie istnieje coś takiego jak niezależna prasa, z wyjątkiem lokalnych gazet w małych mieścinach. Wiecie o tym dobrze tak jak i ja. Nikt z was nie odważy się wypowiedzieć swojej własnej, szczerej opinii, a nawet gdyby ktoś z was się na to zdobył, wiedziałby, że i tak nie ukazałaby się ona drukiem. Płacą mi 150 dolarów tygodniowo za to, bym trzymał swoje prawdziwe poglądy z dala od gazet, do których pisuję. Wam również płacą podobne pobory za podobne usługi. Gdybym choć w jednym numerze mojej gazety wyraził swoją szczerą opinię, wówczas w niespełna 24 godziny straciłbym pracę. Człowiek, który byłby na tyle głupi, aby wyrażać swoje własne opinie, szybko znalazłby się na ulicy w poszukiwaniu innej pracy. Zadaniem nowojorskiego dziennikarza jest kłamać, wypaczać, zniekształcać, obrzucać błotem, podlizywać się Mamonie i sprzedawać swój kraj i rasę za kawałek codziennego chleba lub pobory, co na jedno wychodzi. Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy kryjących się za kulisami. Jesteśmy marionetkami. Tamci ludzie pociągają za sznurki, a my tańczymy, jak nam zagrają. Nasz czas, nasze talenty, nasze życia, nasze możliwości - wszystko to jest własnością tych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami." Tak samo działają u nas "wolne media" finansowane z naszego budżetu. Jesteśmy ogłupiani i jeszcze to finansujemy tak samo jak amerykańskie bazy wojskowe. Wpadliśmy z deszczu pod rynnę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Stany Zjednoczone mają jeden z najgorszych systemów monetarnych, jakie kiedykolwiek wymyślono: bank centralny działający niezależnie od rządu, który pospołu z innymi prywatnymi bankami tworzy całość naszych pieniędzy i równolegle generuje odsetki prowadzące do długu. Dlatego nigdy nie wyjdziemy z długu
Wy balwochwalcy podlego kapitalizmu zbudowanego na utajnionej i nieopodatkowanej własności być może, ale my zdolni do stworzenia publicznie jawnej księgi kapitału i opodatkowania wyłącznie własności na rzecz pracowników najemnych bez mienia, w mechanizmach tejże księgi wykreujemy własny pieniądz i w dupie z dolarami i dolarowymi długami.
Niemożliwe? Czy chcielibyście, żeby nie było możliwe?
>i na pewno dojdzie do głębokiej zapaści, bez względu na to, czy dokona się to nagle, czy też stopniowo, w wyniku powolnej inflacji. FED (Rezerwa Federalna) tworzy go, aby wzbogacić swoich prywatnych udziałowców - dokładnie tak samo, jak w latach trzydziestych, kiedy z rozmysłem wywołała Wielki Kryzys...
Zapasci są wtedy kiedy środki produkcji służą jedynie przechowaniu wartości i wzbogaceniu się na wzroście ich ceny. W moim modelu własność jest opodatkowana i bezproduktywna nie ma zdolności przechować żadnej wartości. W moim modelu żaden chciwy dziad nie może posiadać pól uprawnych puszczonych w ugor po to tylko, żeby zachować w nich własne bogactwo.
> Ustawa o Rezerwie Federalnej (The Federal Reserve Act) została przeforsowana na starannie przygotowanym zebraniu Komitetu Konferencji Kongresu (Congressional Conference Committe), które odbyło się w poniedziałek 22 grudnia 1913 roku w nietypowych godzinach, między 1.30 a 4.30, czyli w nocy, kiedy większość jego członków spała...
Czyż zmowom nie służy wasze prawo do tajemnic?
>Jesteśmy marionetkami. Tamci ludzie pociągają za sznurki, a my tańczymy, jak nam zagrają.
Na tym w ogóle polega istnienie władzy. Władzy, która jednoczy i organizuje. Władzy, która jest wyłącznym źródłem społeczeństwa zwiększającego potencjał każdego osobnika.
>Nasz czas, nasze talenty, nasze życia, nasze możliwości - wszystko to jest własnością tych ludzi.
Którzy sprzedają innym ludziom.
>Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami." >Tak samo działają u nas "wolne media" finansowane z naszego budżetu. >Jesteśmy ogłupiani i jeszcze to finansujemy tak samo jak amerykańskie bazy wojskowe. >Wpadliśmy z deszczu pod rynnę.
Piszesz to co chce przeczytać właściciel gazety czy to co chcą przeczytać czytelnicy. Wlasciciel ma w d... co się pisze, byleby kasa ze sprzedaży gazety się zgadzała.
Skoro już o prostytucji, to wszyscy jesteśmy prostytutkami społeczeństwa.
Musimy uwzględniać potrzeby innych ludzi, choć tego nie chcemy, na tym polega istnienie społeczeństwa.
Kapitalista jest tylko organizatorem. Odbiorca są konsumenci.
Ludzie chcą czytać o tym, że inni ludzie są źli, za to płacą, za napisanie o tym, że ktoś jest dobry, nikt ci nie zapłaci. Właściciel musi dbać o interesy dlatego każe pisać o innych źle, choćby byli dobrzy.
Lud chce krwii i potrzeba go krwią napoić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Mówi się wiele o ludzkim zadowoleniu ale ja to inaczej widziałem. Teraz jestem już w nieco innej roli i na nieco innej pozycji społecznej, więc tego jak wcześniej tak wyraźnie już nie widzę ale doskonale pamiętam i nie sądzę, żeby cokolwiek się zmieniło.
Nie wiem, o czym mówisz, tzn. o jakich zmianach i co się nie zmieniło.
>>Gdyby istniała globalna potrzeba zmian sama dałaby o sobie znać "od dołu". >To jest to! Daję Ci znać "od dołu"!
Napisałem: globalna potrzeba. Ta daje znać od spodu w sposób globalny.
może mieć - przeciętny pracownik większości krajów rozwijających się gospodarczo. >Jeżeli ktoś może coś mieć to tylko dlatego, że sam sobie to wywalczył.
Niekoniecznie. Już od początku XX wieku wiadomo, że jest w interesie wszystkich, by robotnik - pracownik generalnie - zarabiał nie najgorzej. Jest wszakże także konsumentem - nie można produkować jedynie dla wąskiej elity bogaczy. Skutkiem tego żyjemy dziś w epoce masowej konsumpcji.
>Wielu ludzi nie widzi szansy na wyrwanie się z matni, nie ułatwiają mu tego jego emocje i ograniczenia intelektualne, które wynikają wprost z tego czym się przez całe życie zajmuje.
Dlaczego od razu "matni"? Dla mnie np. matnią jest idealny ustrój, gdzie wszyscy mają po równo. Życie przestaje mieć wtedy jakikolwiek cel.
>Manifesty polityczne są OK! >Prowokują do rozważania i tworzenia systemów alternatywnych.
Sytuacje prowokują do rozważania systemów alternatywnych, a nie manifesty. Manifesty mogą być co najwyżej oznaką sytuacji wymagającej zmian. Sam manifest to tylko pewna liczba zdań.
>System jak Windows 95, szybko okazują się ograniczone i nieefektywne na tyle, że warto przejść na kolejną, wyżej rozwiniętą wersję.
Chyba za bardzo polegasz na słowie "system" i na tym, że figuruje ono zarówno w określeniu "system informatyczny", jak "system ekonomiczny". System informatyczny jest wynalazkiem człowieka, system ekonomiczny nie jest. Nikt nie wymyślił sobie np. gospodarki przedkapitalistycznej, którą później "uaktualnił" do kapitalizmu. System ekonomiczny jest wynikiem "ładu samorzutnego", a nie ludzkich rozważań.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Chyba za bardzo polegasz na słowie "system"
Nie sądzę. Sądzę, że chcesz zatrzymać czas.
>Nikt nie wymyślił sobie np. gospodarki przedkapitalistycznej, którą później "uaktualnił" do kapitalizmu. System ekonomiczny jest wynikiem "ładu samorzutnego", a nie ludzkich rozważań.
BARDZO w to wątpię!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>>Nikt nie wymyślił sobie np. gospodarki przedkapitalistycznej, którą później "uaktualnił" do kapitalizmu. System ekonomiczny jest wynikiem "ładu samorzutnego", a nie ludzkich rozważań. >BARDZO w to wątpię!
Na jakiej podstawie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Komuniści chcieli by 100% terenu Polski było własnością wspólną wszystkich Polaków.
Jakby wiedzieli, że zależność od cudzego oznacza niewolę
>W takiej sytuacji użytkownicy np. gruntów rolnych nie płacili by podatku rolnego tylko dzierżawę.
To coś jak podatek od posiadłości.
Jednego komuniści najwyraźniej nie wzięli pod uwagę - motywacji do pracy.
Otóż praca jest trudem, jest wysiłkiem, utratą energii życiowej i motywacja do pracy musi być silna.
Rywalizacja jest silnym motywatorem. Co jeszcze tak silnie motywuje? Głód jest silnym motywatorem.
Kiedy chodzi o wysiłek i utratę energii życiowej żadne motywacje typu "przyjaźnimy się" nie wystarcza.
Kapitalizm zapewnia bardzo silne motywy. Od rywalizacji po głód.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >Głód jest silnym motywatorem.
Jakim motywatorem może być głód ? Moi dziadkowie byli zesłani na Sybir i poznali co to głód. Nigdy nie wyrzucili jedzenia do śmietnika. A dzisiaj śmietniki pełne jedzenia i w nocy lisy przychodzą z lasu na wyżerkę.
>Kiedy chodzi o wysiłek i utratę energii życiowej żadne motywacje typu "przyjaźnimy się" nie wystarcza. >Kapitalizm zapewnia bardzo silne motywy.
Polak i kapitalizm pokona. Wojtek Cejrowski powinien Korwina z rodziną wywieźć tam gdzie nie ma urzędów skarbowych i zostawić ich bez prawa powrotu. Korwin twierdzi, że jak się całkowicie zlikwiduje podatki to wszyscy staną się kapitalistami i będą bogaci. Po pięćdziesięciu latach z kamerą odwiedzilibyśmy rodzinę Korwinów i zobaczyli czego się dorobili nie płacąc podatków.
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Zróbmy pewien eksperyment. Wyobraźcie sobie, że z jakiś powodów nie można zachować żadnych >tajemnic, wszystko co jawi się w naszych głowach staje jasne dla innych. Niech to dotyczy naszej >wiedzy i naszych emocji.
Jakkolwiek głupi ten eksperyment, to raczej widzę go w sferze sci-fi. Więc znów bajdurzenie nie przystające do pewnego poważnego wieku. Czas przecież kiedyś się uporządkować z rozbuchanymi do stopnia niesłychanego majakami. Rozumiem, że masz takie marzenia by wszystko o wszystkich wiedzieć. Masz taką naturę wsiowej proweniencji, że chorujesz jak nie możesz zajrzeć do garnka sąsiada by wiedzieć czy gotuje lepszą golonkę od twojej. Rozumiem takie charakterki. I nie daj Zeusie, gdy będzie miał w Twojej ocenie lepszą. Zaraz będzie stos domysłów skąd na to go stać. A do tego gotuje w garnku przykrytym pokrywką nie na ogniu ale podrzucając trzymając za uchwyty garnkowe, co się w głowie nie mieści, że coś takiego ukrywa. Zaraz na zgromadzeniu sąsiadów w ramach demokracji jawnej nastąpi głęboka analiza takiego wypadku. Przecież to niedopuszczalne, by wiedzieć w jakich gaciach sąsiad podejrzany to robił! Skandal! Tak być nie może. Ale jak się okazuje, dochodzi się do wniosku, że go się właściwie nie zna na tyle, by zdecydowane osądy nad nim czynić. Proste! Robi mu się życiorys na nowo. Czy prawdziwy (prawdopodobnie nie) czy fałszywy. Po zebraniu ustalają wszyscy jednogłośnie, że się go potępia, i gdzie tylko można to dokuczać tak by mu golonki wybić z głowy raz na zawsze, bo to sprawiedliwe. Golonkę da się nawet bezzębnemu psu, ale nie jemu, bo ukrywa fakt gotowania przez potrząsanie (rodzaj gotowania odkryty w hamerfizyce, gdzie przez potrząsanie zniekształca się energię wiązania cząstek golonki) garnkiem z pokrywką, w gaciach nie wiadomo jakich. Przy okazji wyceni się mu domek nieco większy od stróżówki, by sprawdzić jaki podatek płaci. Zrobi to doskonale wspólnota, która zdobywanie wiedzy skończyła na czterech klasach, stwierdzając, że uczenie się to strata czasu, kiedy chce się balować na dyskotekach po starej stodole u starego Antka Mintusa, póki młody i zdolny wypić potrafi trzy mózgojeby/mamroty duszkiem.
>Tutejsi guru wierzą, że to oznaczałoby koniec ludzkości i świata.
O i o to chodzi. Guru wiedzą jak spowodować koniec ludzkości świata? Pomyłka. Ich podłe myśli i kombinowanie odkrył przebiegły Hamerlik, nawet bez poddania eksperymentowi. Guru jesteście zdemaskowani!
>Ale czy na pewno?
No właśnie. Zawsze trzeba brać pod uwagę ten element niepewności.
>Czy ludzie skazani na takie położenie chcąc nie chcąc, czy nie nauczyliby się z tym na nowo żyć?
Tak. Ludzie i ich podłość nie zna granic. Wątpliwości podzielam. Nawet w stosunku do jawnej demokracji plemiennej. Tu mówi co innego a co innego myśli. No to teraz tylko opis techniczny takiego eksperymentu czyli też instrukcje wykonania, i jazda. Pomysł kapitalny a teraz zobaczymy realizację pomysłu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| Rowerex (859 punktów) | >Zróbmy pewien eksperyment. Wyobraźcie sobie, że z jakiś powodów nie można zachować żadnych >tajemnic, wszystko co jawi się w naszych głowach staje jasne dla innych. Niech to dotyczy naszej >wiedzy i naszych emocji. >Tutejsi guru wierzą, że to oznaczałoby koniec ludzkości i świata. >Ale czy na pewno? >Czy ludzie skazani na takie położenie chcąc nie chcąc, czy nie nauczyliby się z tym na nowo żyć?
W eksperymencie czysto myślowym należałoby założyć, że mózg ludzki będzie w stanie znieść taki natłok informacji.
Przy powyższym założeniu nie ma niczego, czego by już nie rozważano - po prostu powstałby "mega-multi-organizm" składający się z fizycznie rozdzielonych elementów, ale będący w istocie jednością. Tyle, że to najprostsza wersja oparta na założeniu nierealnym.
A urealniając, czyli nie idealizując ludzkiego mózgu, to wówczas ludzki mózg nie byłby w stanie kontrolować niczego - myśli są ściśle związane ze wzrokiem, słuchem, orientacją w czasie i przestrzeni, zmysłem równowagi, odczuciem temperatury itp.
Jeżeli mózg jednostki dostałby nieograniczony dostęp do mózgów każdej innej jednostki w ogromnej zbiorowości, to by leżał i kwiczał nie wiedząc co widzi, co słyszy, gdzie jest, czy stoi, czy leży, czy zima, czy lato, czy się rodzi, czy umiera...
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >Zróbmy eksperyment. że nie można zachować żadnych tajemnic, wszystko co jawi się w naszych głowach staje jasne dla innych. informacje są raportowane z dołu do góry (patoelity wiedza o tobie wszystko). Z góry na dół ida polecenia. Informacja jest formą władzy dlatego patoelity ja zastrzegają dla siebie
>Tutejsi guru wierzą, że to oznaczałoby koniec ludzkości i świata. to bylby koniec patoelit (w pelnej jawnosci nie mieliby gdzie schowac niekompetencji, głupoty, pazerności ...)
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Tutejsi guru wierzą, że to oznaczałoby koniec ludzkości i świata. >to bylby koniec patoelit (w pelnej jawnosci nie mieliby gdzie schowac niekompetencji, głupoty, pazerności ...)
Problem w tym, że ci niedoskonali ludzie są spośród nas najlepsi, bo inni są jeszcze gorsi tyle że na miarę swoich możliwości.
Proponuję nie polowac na czarownice. Trudno co się stało tego się już nie odwróci. Lapiej patrzeć w przyszłość i zmieniać system na właściwy, w którym zło nie będzie posiadało władzy lecz dobro.
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>> >Lapiej patrzeć w przyszłość i zmieniać system na właściwy, w którym zło nie będzie posiadało władzy lecz dobro.
Kilka razy tłumaczyłem tutaj, że świat to nie jest walka dobra ze złem tylko silniejszego ze słabszym, i tego nie zmienisz. Jak chcesz być dobry automatycznie stajesz się słabszy.
|
|
z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >Zróbmy pewien eksperyment. Wyobraźcie sobie, że z jakiś powodów nie można zachować żadnych >tajemnic, wszystko co jawi się w naszych głowach staje jasne dla innych. Niech to dotyczy naszej >wiedzy i naszych emocji. >Tutejsi guru wierzą, że to oznaczałoby koniec ludzkości i świata. >Ale czy na pewno? >Czy ludzie skazani na takie położenie chcąc nie chcąc, czy nie nauczyliby się z tym na nowo żyć?
W tej chwili rozmowy telefoniczne są inwigilowane komputerowo i program kontroluje, kto używa zapisane w nim słowa klucze. Imienne numery telefonów dały możliwość przypisania do nazwiska "kodu kreskowego" głosu. Każdy ma swój "kod kreskowy" głosu zapisany w systemie i nie ważne z jakiego rozmawia numeru, będzie namierzony. Izrael zrzucił bombę na zamieszkały przez Palestyńczyków blok mieszkalny tylko dlatego, że z tego miejsca ktoś kogo Żydzi nie lubią zadzwonił. Zamordowano wszystkich z tego bloku. Jak znajdę więcej szczegółów o tym morderstwie to dołączę. Do tej pory na pewno już rozszyfrowano jak się porozumiewać, żeby nie mieć kłopotów. Ciekawe jest jak się komunikują okręty podwodne z bazą ? Co do kontroli myśli to tylko kwestia czasu i inteligentniejsi sobie z tym poradzą tworząc własny język. Społeczeństwo podzieli się na grupy wzajemnych interesów i w obrębie każdej grupy będzie inna gwara. Tak jak jest obecnie. Kontroluje się wybitne jednostki a tłumem się steruje. Badają "myśli" tłumu spece od psychologii tłumu w celu sprawdzenia czy tłum "myśli" tak jak się nim steruje. 99% ludzi od szkoły podstawowej jest tak ukierunkowana, że nie trzeba ich kontrolować. Jeszcze pilnują i podnoszą alarm gdy usłyszą, że ktoś mówi co innego niż im wpojono. Badając "myśli" tych 99% dojdziemy tylko do tego jaki oglądają program telewizyjny i jakie mieli dzieciństwo. Charaktery człowieka składają się z kilku profili i to one decydują o ich losie. Ja zadając pytania Hamerlikowi w 100% określiłem poprawnie jego sytuację domową z młodości.
|
|
 | | haseleczko (418 punktów) | >Ciekawe jest jak się komunikują okręty podwodne z bazą ?
Fale bardzo długie. VLF.
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>Ciekawe jest jak się komunikują okręty podwodne z bazą ? >Fale bardzo długie. VLF.
I nie da się namierzyć ska został wysłany sygnał ?
|
|
| |  | 1 na 1 | haseleczko (418 punktów) | > >>Ciekawe jest jak się komunikują okręty podwodne z bazą ?> >Fale bardzo długie. VLF.> I nie da się namierzyć ska został wysłany sygnał ?Da się: warszawa24(*)ja-poznaj-metody-radiolokacji/Tylko to niewiele da. Taka łączność trwa krótko, potem okręt oddala się od tego miejsca, co praktycznie jest powrotem do punktu wyjścia. Mniej więcej to chciałeś wiedzieć?
|
|
| | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >>>Ciekawe jest jak się komunikują okręty podwodne z bazą ?> >>Fale bardzo długie. VLF.> >I nie da się namierzyć skąd został wysłany sygnał ?> Da się: warszawa24(*)ja-poznaj-metody-radiolokacji/> Tylko to niewiele da. Taka łączność trwa krótko, potem okręt oddala się od tego miejsca, co praktycznie jest powrotem do punktu wyjścia. Mniej więcej to chciałeś wiedzieć?> Wątpię by dalej była stosowana technologia XX w. i okręt musiał uciekać z miejsca nadania sygnału. Czy musiał się wynurzyć by nadać sygnał VLF ? Wg mnie to raczej sygnał przechodzi przez satelity i jest wysyłany liniowo bez pozostawienia śladu energetycznego. Wiadomości są wysyłane często a tylko jedna jest ważna, reszta jest wysyłana w celu dania zajęcia tym co chcą złamać szyfr.
|
|
| | | |  | | haseleczko (418 punktów) | > >>>>Ciekawe jest jak się komunikują okręty podwodne z bazą ?> >>>Fale bardzo długie. VLF.> >>I nie da się namierzyć skąd został wysłany sygnał ?> >Da się: warszawa24(*)ja-poznaj-metody-radiolokacji/> >Tylko to niewiele da. Taka łączność trwa krótko, potem okręt oddala się od tego miejsca, co praktycznie jest powrotem do punktu wyjścia. Mniej więcej to chciałeś wiedzieć?> >> Wątpię by dalej była stosowana technologia XX w. i okręt musiał uciekać z miejsca nadania sygnału. Czy musiał się wynurzyć by nadać sygnał VLF ?Nie całkowicie, tylko do warstw podpowierzchniowych, a oddalić się musiałby ze względu na coraz lepsze sonary. Poza tym nie o to pytałeś. Moim zdaniem ta komunikacja jest jednokierunkowa - z bazy do okrętu. Podobnie jak Ty sądzę, że jeśli jest konieczność przekazania rozkazu, który zmienia zadania okrętu, to wtedy wysyła się sygnał VLF z bazy, okręt się wynurza do jakiegoś poziomu, komunikuje przez satelity i znów znika pod wodą, bo podstawą działania okrętów podwodnych jest pozostanie w ukryciu. Choć moim zdaniem, każdy okręt musi mieć możliwość nadania sygnału VLF i ma jakąś antenę VLF. Przynajmniej jako łączność awaryjna, podobnie jak na ambasadach wciąż są anteny do komunikacji na falach długich.
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Zróbmy pewien eksperyment. Wyobraźcie sobie, że z jakiś powodów nie można zachować żadnych >>tajemnic, wszystko co jawi się w naszych głowach staje jasne dla innych. Niech to dotyczy naszej >>wiedzy i naszych emocji. >>Tutejsi guru wierzą, że to oznaczałoby koniec ludzkości i świata. >>Ale czy na pewno? >>Czy ludzie skazani na takie położenie chcąc nie chcąc, czy nie nauczyliby się z tym na nowo żyć? > W tej chwili rozmowy telefoniczne są inwigilowane komputerowo i program kontroluje, kto używa zapisane w nim słowa klucze. Imienne numery telefonów dały możliwość przypisania do nazwiska "kodu kreskowego" głosu. Każdy ma swój "kod kreskowy" głosu zapisany w systemie i nie ważne z jakiego rozmawia numeru, będzie namierzony. >Izrael zrzucił bombę na zamieszkały przez Palestyńczyków blok mieszkalny tylko dlatego, że z tego miejsca ktoś kogo Żydzi nie lubią zadzwonił. Zamordowano wszystkich z tego bloku. >Jak znajdę więcej szczegółów o tym morderstwie to dołączę. >Do tej pory na pewno już rozszyfrowano jak się porozumiewać, żeby nie mieć kłopotów. >Ciekawe jest jak się komunikują okręty podwodne z bazą ? >Co do kontroli myśli to tylko kwestia czasu i inteligentniejsi sobie z tym poradzą tworząc własny język. Społeczeństwo podzieli się na grupy wzajemnych interesów i w obrębie każdej grupy będzie inna gwara. Tak jak jest obecnie. Kontroluje się wybitne jednostki a tłumem się steruje. Badają "myśli" tłumu spece od psychologii tłumu w celu sprawdzenia czy tłum "myśli" tak jak się nim steruje. 99% ludzi od szkoły podstawowej jest tak ukierunkowana, że nie trzeba ich kontrolować. Jeszcze pilnują i podnoszą alarm gdy usłyszą, że ktoś mówi co innego niż im wpojono. Badając "myśli" tych 99% dojdziemy tylko do tego jaki oglądają program telewizyjny i jakie mieli dzieciństwo. >Charaktery człowieka składają się z kilku profili i to one decydują o ich losie. >Ja zadając pytania Hamerlikowi w 100% określiłem poprawnie jego sytuację domową z młodości.
Najwyraźniej wierzysz w istnienie tajnego rządu światowego i chyba nie potrzeba głośno wyrazić jakiej narodowości jest ten rząd?
Powiem ci co mnie kształtowało w dziecinstwie. Amerykańskie filmy.
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Powiem ci co mnie kształtowało w dziecinstwie. Amerykańskie filmy.
Kilka razy grałem na nucie tel-awi_zora, bo przypuszczałem, że robiąc błędy ortograficzne jesteś nieoczytany a coś na Ciebie źle z zewnątrz też podziałało. Biedak jak się naogląda amerykańskich filmów to faktycznie może mu to zaszkodzić. W czasach gdy wolno było szybko się dorobić na automatach do gier, mieszkał koło mnie taki hazardowy biznesmen. Monety z automatów to w workach przywoził. Za wszystko kupował AUTA. Osiemnaście aut miał, zastawił całą ulicę i skończył jak biedak. Nic do niego nie docierało, kazałem mu kupować nieruchomości pod najem i dziś by żył dostatnio z czynszów. Pieniądze nie z każdego zrobią bogatego.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > kazałem mu kupować nieruchomości pod najem i dziś by żył dostatnio z czynszów.Oto wy w całej okazałości  i do tego jeszcze głęboka wiara w to, że jesteście solą tego świata, którym sterują z ukrycia źli Żydzi. Ja się zabiję!
|
|
| | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >> Ja się zabiję!Genialny pomysł, nic ci się nie udaje to i pewnie też samobójstwo. Jakbyś przeżył śmierć kliniczną to tak jak byś się narodził na nowo. Był taki wizjoner co dzięki śmierci klinicznej stał się jasnowidzem. astroweb.pl/alois-irlmaier.php"Alois Irlmaier urodził się 8 czerwca 1894 roku w Górnej Bawarii (zmarł w 1959 roku). Niczym szczególnym się nie wyróżniał aż do wypadku, jakiemu uległ podczas I Wojny Światowej. Brał wówczas udział w działaniach na froncie i pewnego dnia został zasypany zwałami ziemi w okopie po wybuchu granatu. Przeżył wtedy śmierć kliniczną. Wyratowano go po siedemdziesięciu dwóch godzinach. Od tego czasu Alois Irlmaier zaczął doznawać rozmaitych, często wstrząsających wizji przyszłości. Ich trafność zaczęła przerażać przełożonych, toteż szybko został zwolniony z wojska. Potrafił bowiem bezbłędnie wskazywać, którzy żołnierze zostaną wkrótce zabici, co negatywnie wpływało na morale (nie ma się co dziwić)."
|
|
| Elasp (6859 punktów) | >Zróbmy pewien eksperyment. Wyobraźcie sobie, że z jakiś powodów nie można zachować żadnych >tajemnic, wszystko co jawi się w naszych głowach staje jasne dla innych. Niech to dotyczy naszej >wiedzy i naszych emocji.
1. Nie wystarczy mieć podane wszystkie informacje, trzeba jeszcze wiedzieć, a przynajmniej być przekonanym, że są to wszystkie informacje. Nie jestem pewien w jaki sposób człowiek, istota z natury nieufna i podejrzliwa, może dojść do przekonania (nawet zgodnego z prawdą), że zna całą zawartość umysłu innych osób. Jeżeli w myślach, w ramach eksperymentu myślowego, zmienimy tę istotę tak, aby była bardziej ufna, eksperyment nie będzie już dotyczyć ludzi.
2. Stan, w którym znamy całą zawartość ludzkiego umysłu, nie różni się od stanu, w którym ulegamy doskonale spreparowanej iluzji, że znamy taką zawartość. Jak bowiem odróżnić pierwszy stan od drugiego? Znowuż osoba podejrzliwa znajdzie asumpt, by wzruszyć ramionami na widok nawet najskrytszych tajemnic.
3. "Jasne" oznacza pewien idealny stan - stan całkowitej jasności. Skąd wiadomo, że taki stan może istnieć i że tym samym nie dzieli losu np. określenia "największa liczba naturalna"? Skądinąd ma to być przecież - można powiedzieć - stan największej jasności.
4. Eksperyment myślowy - skoro już o nim mowa - jest nie tyle eksperymentem przeprowadzanym w myślach, tylko myślą, że się przeprowadza eksperyment. Dlaczego przywiązywać do tej myśli jakąkolwiek wagę?
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > 4. Eksperyment myślowy - skoro już o nim mowa - jest nie tyle eksperymentem przeprowadzanym w myślach, tylko myślą, że się przeprowadza eksperyment. Dlaczego przywiązywać do tej myśli jakąkolwiek wagę?Oczywiście, nie da się pojąć w pełni stanu umysłu innej osoby nie stając się nią. To zawsze tylko mniejsze lub większe przybliżenie. Jeżeli w ogóle nie odczuwa się emocji takich jakie inne osoba odczuwa to nie ma się nawet zdolności zrozumieć jej. Dlaczego przywiązywać wagę do myśli? Bo na nich składa się nasze pojęcie świata i orientujemy się co w ogóle w tym świecie czynić. Jak ja już doskonale rozpoznaję u innych dezaprobatę.  Trudno, w tak wrogo nastawionym środowisku, nie nauczyć się.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|