 |
Czy Bóg chce uznania NFT? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-04-2021 08:04 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Czy Bóg chce uznania NFT? | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Mam jeszcze jedno pytanie, w kontekście tej wypowiedzi.
>"Everydays: The First 5000 Days" fizycznie nie istnieje.
Dlaczego rozmawiamy o nieistniejących bytach?
Gdzie fizycznie znajduje się "Everydays: The First 5000 Days"?
Nigdzie?
|
|
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | "sztuka" zdegenerowana? | > www.ellema(*)o-ktore-istnieje-tylko-w-sieci> Interesuje mnie odpowiedź na pytanie czy nie uznanie prawa własności zapisanego w tokenie łańcucha> bloków jest ciężkim grzechem i czy idzie się za to do piekła?"Dom aukcyjny Christie's niedawno sprzedał dzieło sztuki za 69 milionów dolarów. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że nie chodzi o obraz żadnego z uznanych malarzy, a efekt pracy artysty, który jeszcze kilkanaście tygodni temu za swoje prace otrzymywał maksymalnie po kilkaset dolarów. Mało tego - dzieło o nazwie "Everydays: The First 5000 Days" fizycznie nie istnieje. Witajcie w świecie cyfrowej sztuki". Bóg - bez względu na to czy istnieje czy nie - nie ma nic wspólnego z patologią jak wyżej. To przykład na degenerację ludzkiego ducha, gustu i zdrowego rozsądku.
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Odp: "sztuka" zdegenerowana? | >To przykład na degenerację ludzkiego ducha, gustu i zdrowego rozsądku.
Szczerze wątpię.
To są raczej przejawy zaistnienia homo technologicus.
Ta degeneracja będzie już tylko postępować, czego stara gwardia nie będzie potrafiła pojąć.
|
|
|  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | szczerze twierdzę.. | >>To przykład na degenerację ludzkiego ducha, gustu i zdrowego rozsądku. >Szczerze wątpię.
Wyłożenie tak wielkiej kwoty za "badziewie" jak w pańskim linku, do tego funkcjonujące tylko w bycie cyfrowym jest znamieniem ostrej degeneracji. Degeneracji gustu, logiki i etyki. Bo przecież za te pieniądze można by także zdziałać coś pożytecznego, potrzebnego, dobrego i pięknego. Oczywiście delikwent, który owo badziewie kreuje nie jest żadnym artystą. On najpewniej nie potrafi wykonać prostego szkicu katedry wawelskiej.
>To są raczej przejawy zaistnienia homo technologicus.
CO nie zmienia opinii jak wyżej
>Ta degeneracja będzie już tylko postępować, czego stara gwardia nie będzie potrafiła pojąć.
Niestety nie jest wykluczone że tak. Zmierzamy ku epoce cyfrowej barbarii.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: szczerze twierdzę.. | > Bo przecież za te pieniądze można by także zdziałać coś> pożytecznego, potrzebnego, dobrego i pięknego.To tylko argument za tym, że ludzie rzadko łożą na rzeczy pożyteczne, potrzebne itd. Christiano Ronaldo ma swoją kolekcję super-samochodów. Daniel Obajtek domów. Putin lubuje się w zabawkach wojskowych, zapewne nie gardzi dobrym winem i mieszkaniem w luksusach. Na przełomie 2020 i 2021 r. łączny obrót dwóch sesji aukcji DESY "Sztuka Dawna. XIX w., Modernizm, Międzywojnie" wyniósł blisko 27,4 mln zł. Ne pewno prace malarskie Wojcecha Fangora, Teresy Pągowskiej, Jana Dobkowskiego, Tomasza Tatarczyka, Tamary Łempickiej, Tadeusza Makowskiego czy Bolesława Cybisa są piękne. Ale czy dobre? Kupowanie ich to wada? Wyobraźmy sobie świat składający się z samych klonów Janiny Ochojskiej, hm. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | co jest sztuką wartą miliony | >Ne pewno prace malarskie Wojcecha Fangora, Teresy Pągowskiej, Jana Dobkowskiego, Tomasza >Tatarczyka, Tamary Łempickiej, Tadeusza Makowskiego czy Bolesława Cybisa są piękne. Ale czy >dobre? >Kupowanie ich to wada? Wyobraźmy sobie świat składający się z samych klonów Janiny Ochojskiej.
Problem polega na tym, iż to nie jest sztuka, to znaczy to badziewie, które poszło za te gigantyczne miliony. Pojawia się jakaś zwyrodniała odmiana matriksu. Przecież pan czy ja jesteśmy w stanie stworzyć takie same albo i lepsze "dzieła sztuki". Można założyć że każdy jest wielkim artystą, którego prace są warte dziesiątków milionów USA ale to oczywista bzdura i pan dobrze o tym wie. Zresztą jak każdy jest artystą wielkim - to po co wogóle rynek sztuki, marszandzi i tak dalej. Problem nie jest nowy, tylko przybiera coraz bardziej karykaturalno - wynaturzone formy. Talent winien być bezlitosnym probierzem tego czy coś jest dziełem sztuki czy nie plus piękno lub brzydota ( turpizm) danego utworu. To "badziewie" nie spełnia oczywiście ani jednego ani drugiego wymogu. Rzecz jasna winien jest nie tyle twórca owego badziewia, co publika której gust zdegenerował się już do takiego poziomu, że akceptuje owo "badziewie" jako arcydzieło warte owej sumy. To jest współczesna sensu stricto barbaria.
|
|
| |  | 4 na 4 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: szczerze twierdzę.. | >>> >>Ta degeneracja będzie już tylko postępować, czego stara gwardia nie będzie potrafiła pojąć. >Niestety nie jest wykluczone że tak. Zmierzamy ku epoce cyfrowej barbarii.
Skończyły się czasy gdy wszyscy robili w rolnictwie. Jak powstawał przemysł to wieś przeniosła się do miasta. Traktor wyparł człowieka i konia z pracy na roli. Teraz roboty wyparły człowieka z przemysłu i tu powstał problem: gdzie teraz ma zarabiać robotnik ? Sport ze swoimi astronomicznymi zarobkami najlepszych działa na wyobraźnię wszystkich i pobudza do myślenia i działania. Sport nic nie produkuje, bez sportu ludzkość mogłaby żyć. Wirtualny świat też będzie dawał środki do życia milionom ludzi nie produkując rzeczy, które są do czegokolwiek potrzebne. Pieniądz będzie krążył ze świata materialnego do świata iluzji. Człowiekiem już steruje telewizja i internet a w przyszłości pozostaną tylko banki i propaganda. Za stracenie iluś tam punktów na koncie bankowym będziemy mogli: odbyć wirtualną wspinaczkę na Mont Everest, opłynąć jachtem samotnie Świat i to wszystko nie wychodząc z domu. Dusza zostanie oddzielona od ciała i przejęta przez wirtualnych biznesmenów.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | tego się obawiam | >>>>>>Ta degeneracja będzie już tylko postępować, czego stara gwardia nie będzie potrafiła pojąć. >>Niestety nie jest wykluczone że tak. Zmierzamy ku epoce cyfrowej barbarii. >Skończyły się czasy gdy wszyscy robili w rolnictwie. Jak powstawał przemysł to wieś przeniosła się do miasta. Traktor wyparł człowieka i konia z pracy na roli. Teraz roboty wyparły człowieka z przemysłu i tu powstał problem: gdzie teraz ma zarabiać robotnik ? >Sport ze swoimi astronomicznymi zarobkami najlepszych działa na wyobraźnię wszystkich i pobudza do myślenia i działania. Sport nic nie produkuje, bez sportu ludzkość mogłaby żyć. >Wirtualny świat też będzie dawał środki do życia milionom ludzi nie produkując rzeczy, które są do czegokolwiek potrzebne. Pieniądz będzie krążył ze świata materialnego do świata iluzji. Człowiekiem już steruje telewizja i internet a w przyszłości pozostaną tylko banki i propaganda. Za stracenie iluś tam punktów na koncie bankowym będziemy mogli: odbyć wirtualną wspinaczkę na Mont Everest, opłynąć jachtem samotnie Świat i to wszystko nie wychodząc z domu. Dusza zostanie oddzielona od ciała i przejęta przez wirtualnych biznesmenów.
Właśnie takiej barbarii/dystopii się obawiam. A jej zapowiedzią są owe bajecznie drogie "wirtualne działa sztuki"
|
|
| | | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: tego się obawiam |
> Właśnie takiej barbarii/dystopii się obawiam. A jej zapowiedzią są owe bajecznie drogie "wirtualne działa sztuki"> A gdyby za to "dzieło sztuki" ktoś zapłacił 100 USD, to czy to by kogoś obeszło i zrobiło na kimś wrażenie? Podejrzewam, że nie....  Ale jest wielce prawdopodobne, że zapłacona kwota dla jej właściciela może być nawet mniej warta, niż powyższe 100 USD dla kogoś innego. Więc dlaczego nie miał tej kwoty zapłacić, jak miał taki kaprys? Przecież na tym polega handel bzdetami typu działa sztuki czy choćby wspomniany wyżej sport: nikomu do niczego nie jest to potrzebne, służy tylko do wymiany pieniędzy między tymi, co je mają, a tymi, co ich nie mają... Taka umowna zabawa.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >Właśnie takiej barbarii/dystopii się obawiam. A jej zapowiedzią są owe bajecznie drogie "wirtualne działa sztuki"> >> A gdyby za to "dzieło sztuki" ktoś zapłacił 100 USD, to czy to by kogoś obeszło i zrobiło na kimś wrażenie?> Podejrzewam, że nie....  > Ale jest wielce prawdopodobne, że zapłacona kwota dla jej właściciela może być nawet mniej warta, niż powyższe 100 USD dla kogoś innego. Więc dlaczego nie miał tej kwoty zapłacić, jak miał taki kaprys? Przecież na tym polega handel bzdetami typu działa sztuki czy choćby wspomniany wyżej sport: nikomu do niczego nie jest to potrzebne, służy tylko do wymiany pieniędzy między tymi, co je mają, a tymi, co ich nie mają... Taka umowna zabawa.Nie macie problemu z tym, żeby 600 milionów zapłacić za kupkę złota złożoną do piwnicy, która nawet papieru nie dociska, żeby go wiatr nie porwał ale macie problem z zapaceniem za dzieło sztuki, nad którym ktoś pewnie przez tygodnie pracował? Ta zabawa w transfery milionów dolarów związana jest z istnieniem tokenów NFT de.m.wikipedia.org/wiki/Non-Fungible_Tokenktóre są cyfrowym świadectwem własności w łańcuchu bloków zapisanym w wielu jednakowych kopiach na niezależnych administracyjnie węzłach sieci rozproszonej. Cyfrowa, publicznie jawna księga kapitału rozwija się na waszych oczach a wy nic tylko tyle, że posiadacze milionów są głupi, bo wydają miliony na elektroniczne dziela sztuki zamiast na wódkę i dziwki.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Nie macie problemu z tym, żeby 600 milionów zapłacić za kupkę złota złożoną do piwnicy,
Nie mamy z tym żadnego problemu 600 milionów noszę w lewej kieszeni arbajciola, w którym chodzę wyciepować gnój spod krów
W garniturze noszę miliard, a w tylnej kieszeni spodni drugi pożyczyć Głodzikowi i opłacić lokaja Wenancjuszowi
Ty tępy ciulu
Widziałem kiedyś na przystanku śpiącego pijaka. Kucnął za wiatą, żeby się zdefekować i zasnął po czym wpadł ze zdjętymi spodniami we własne odchody
Bardzo mi go przypominasz. Też się doprowadzasz do takiego stanu w którym odlatujesz i spadasz w gówno. Nawet nie wiesz z kim rozmawiasz
Skończ jarać to gówno bo pomylisz swoje dziecko z krową i zapłodnisz nie ten organizm
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Widać, że jesteś ze wsi. Macie tam inny poziom empatii. Czy zauważyłeś, że token NFT stał się świadectwem własności w publicznie jawnej, elektronicznej, rozproszonej księdze łańcucha bloków? de.m.wikipedia.org/wiki/Non-Fungible_TokenNie ma po polsku, bo Polacy jak zawsze zacofani ale ty mówisz po niemiecku. pl.m.wikipedia.org/wiki/BlockchainNo i pytanie, czy wasi kapitaliatyczni sędziowie, komornicy i policjanci będą egzekwować pod przymusem zapisy NFT? Dlatego zapytalem czy wasz bog tego chce? To o co pytam nie ma związku z miliardami w złocie jakie masz ponoć schowane pod obornikiem.
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Znów pomyliłeś swoją żonę z krową Biedna krowa
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Odp: szczerze twierdzę.. | >Wyłożenie tak wielkiej kwoty za "badziewie" jak w pańskim linku
To jest wyraz pańskiego starodawnego gustu. Dzieła cyfrowe nie tylko bywają piękne, w sensie najgłębszego, duchowego poczucia piękna, ale także wymagają ogromu pracy. Zachowanie takiego piękna tylko dla siebie i dla tych, których się do niego dopuści było dla kogoś warte blisko $70 mln.
>do tego funkcjonujące tylko w bycie cyfrowym jest znamieniem ostrej degeneracji.
Rzeźba istnieje "tylko" w układzie materii, którą artysta ułożył rękami. "Everydays: The First 5000 Days" zawiera się w układzie cząstek dysków. Czy sądzi pan, że ułożenie atomów dysków jest mniej wartościowe od wydrążenia pnia? Ja tak nie sądzę.
Niektóre gry komputerowe warte są miliardy a to dlatego, ze są bardzo złożonym światem zawierającym się w stanie cząstek elementarnuch.
>Degeneracji gustu, logiki i etyki.
To nie jest degeneracja lecz prokreacja ale jak mówiłem stara gwardia tego już nie zrozumie.
>Bo przecież za te pieniądze można by także zdziałać coś pożytecznego, potrzebnego, dobrego i pięknego.
Tym właśnie jest i za lat 10 takie dzieła będą warte znacznie więcej niż bohomazy na ścianie.
>Oczywiście delikwent, który owo badziewie kreuje nie jest żadnym artystą. On najpewniej nie potrafi wykonać prostego szkicu katedry wawelskiej.
Bo tego nie chce i nie potrzebuje. On tworzy w zupełnie innej materii, której pan najwyraźniej nie rozumie.
>>To są raczej przejawy zaistnienia homo technologicus. >CO nie zmienia opinii jak wyżej
pańskiej opinii
>>Ta degeneracja będzie już tylko postępować, czego stara gwardia nie będzie potrafiła pojąć. >Niestety nie jest wykluczone że tak. Zmierzamy ku epoce cyfrowej barbarii.
To nie jest barbarzyństwo lecz wyższa forma życia. W przyszłości to będzie mieszanka ludzkiego dzieła wspieranego sztuczną inteligencją. Efekty będą niewyobrażalne. Współczesne obrazy będą przy nich jak prace 5 letniego dziecka robione na lekcji plastyki.
Mnie to zachwyca i na pewno chciałby spojrzeć na to dzieło. Spodziewam się po nim wielkiego wrażenia. Zapewne kupił je jakiś technologiczny guru, który młóci kasę o programowaniu.
|
|
| | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >Zapewne kupił je jakiś technologiczny guru, który młóci kasę o programowaniu.
To "dzieło sztuki" sprzedał brat bratu a opisał to dziennikarz ich szwagier. Teraz czekają aż wiadomość dotrze do świata parweniuszy, potem ponownie wystawią je na prawdziwą aukcję.
|
|
| | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>>>Zapewne kupił je jakiś technologiczny guru, który młóci kasę o programowaniu. >To "dzieło sztuki" sprzedał brat bratu a opisał to dziennikarz ich szwagier. >Teraz czekają aż wiadomość dotrze do świata parweniuszy, potem ponownie wystawią je na prawdziwą aukcję.
Wierzy pan w miłość braterska za 70 baniek? Przelalbys bratu - $70 mln na słowo honoru?
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Wierzy pan w miłość braterska za 70 baniek? >Przelalbys bratu - $70 mln na słowo honoru?
Tyle daję dziecku jako Taschengeld, to co szkodzi dać bratu?
Ty tępy najarany obsrany ciulu Przeleciałeś krowę myląc ją w ćpuńskim zwidzie ze swoją samką?
W Berlinie nie ma krów? Może jakąś psią samicę pomyliłeś z żoną??
W twoim stanie nachlania nic nie jest trudne
Pozoruj, żeby choroby z suki na dziecko nie przenieść. Polecam gumki, najarany ciulu
Trzeźwiejesz czasem idioto?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Trzeźwiejesz czasem idioto?
Dobre pytanie.
Ja mam również inne. Gdybyś miał niewiele co stanie na przeszkodzie, żeby twoje posiadłości były publicznie jawne i opodatkowane podatkiem od własności okreslanym w jawnej demokracji bezpośredniej, przekazywanym w zasadniczej części bezpośrednio pracownikom najemnym?
Co konkretnie jest przeszkodą?
To, że gromadziłeś posiadłości w nadziei, że nie będziesz miał w związku z nimi żadnych społecznych powinnosci a jeszcze będzie ci przysługiwała tłusta renta z opodatkowania pracy i konsumpcji biedoty?
Czy przeszkodą jest twoja chciwość? Czy to nie za mało, żeby zatrzymać ewolucję całego społeczeństwa?
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Gdybyś miał niewiele co stanie na przeszkodzie, żeby twoje posiadłości były publicznie jawne i opodatkowane podatkiem od własności okreslanym w jawnej demokracji bezpośredniej, przekazywanym w zasadniczej części bezpośrednio pracownikom najemnym?
Tysiąc razy pytałem o doprecyzowanie twojego systemu Zawsze było jedno: UCIECZKA debila Brak doprecyzowania twojej idei, która kładzie się na każdym pytaniu Twój system emerytalny wymaga, żebym wiedział na ile części po dzielić mój majątek, żeby starczyło do śmierci, żebym znał datę swojej śmierci Skąd mam wiedzieć kiedy umrę?
szach-mat
Albo odpowiedz na to pytanie albo nic już nie pisz, bo znów wyszedłeś na idiotę
>wenancjusz przysięgał, że wasze państwowe paciorki są wyrazem wartości rzeczy fizycznych, które ponoć dzięki swoim niezwykłym zdolnościom stworzyliście z niczego a tu te paciorki są handlowane za coś, czego fizycznie nie ma, więc zaptuje - JAK TO?
Wg ciebie debilu o honorze p.ch. Wenancjusz ma lokaja. Przeprosiłeś za to łgarstwo? Teraz wymyślasz mu jakieś poglądy, udowadniając jedynie, że masz ujemną psią godność
Znów zesrałeś się w spodnie
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Twój system emerytalny wymaga, żebym wiedział na ile części po dzielić mój majątek, żeby starczyło do śmierci, żebym znał datę swojej śmierci >Skąd mam wiedzieć kiedy umrę? >szach-mat
Moj model wymaga od wszystkich wysokiej świadomości i samostanowienia. To ty musisz wiedzieć a nie ja za ciebie.
Jeżeli przeliczysz się i zostaniesz z niczym w moim modelu będzie przysługiwał ci dochód podatkowy od właścicieli.
Nikt z głodu nie umrze ale jeżeli będziesz chciał więcej będziesz musiał podjąć aktywność i coś stworzyć. Takie są zasady.
Emeryturę socjalną zapewnia ci właściciele będący w posiadaniu świata.
W moim modelu nie możesz liczyć na gwarancję utajnionego i nieopodatkowanego posiadania wspieranego emerytura wypłacaną z przymusowych podatków od pracy i konsumpcji egzekwoanych od najemników pracujących na cudzym z zamontowanym czujnikiem ruchu i tablica wyników zawsze przed oczami. W moim modelu Tayloryzm nie działa. Na to możesz liczyć tylko w obecnym podlym i zgnilym do szpiku kości modelu społecznym.
|
|
| | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Twój system emerytalny wymaga, żebym wiedział na ile części po dzielić mój majątek, żeby starczyło do śmierci, żebym znał datę swojej śmierci >>Skąd mam wiedzieć kiedy umrę? >Moj model wymaga od wszystkich wysokiej świadomości i samostanowienia. To ty musisz wiedzieć a nie ja za ciebie.
Tak wysokiej świadomości, że mam wiedzieć kiedy umrę!
Byłbyś śmiesznym kretynem, gdybyś nie był żałosnym kretynem
Znów udowodniłeś, że jesteś tak najarany nienawiścią zawiścią i ziołami, że nie odróżniasz już talerza od sławojki
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Tak wysokiej świadomości, że mam wiedzieć kiedy umrę! >Byłbyś śmiesznym kretynem, gdybyś nie był żałosnym kretynem >Znów udowodniłeś, że jesteś tak najarany nienawiścią zawiścią i ziołami, że nie odróżniasz już talerza od sławojki
Gdybyście nie stworzyli świata, w którym Bezos posiada połowę materii, lecz ty byłbyś właścicielem środków produkcji, to miałbyś co spieniezyc na starość i z czego żyć.
Ale postanowiliście, że zbawieniem ludzkości będą globalne koncerny, na czele których będzie stał ludzki bog a teraz nie masz wyobrażenia jak na starość utrzymać się w tych warunkach ze zgromadzonych w ciągu życia posiadłości.
Czy ja musze ci dawać wizję emerytury z posiadłości w waszym zgnilym modelu skoro sam propaguje sprzeczny z waszym model stosunków społecznych?
Czy ja muszę się przed tobą tłumaczyć z podłości, które wprowadziliście w życie?
Czy ja muszę tłumaczyć się przed tobą z waszej zgnilej wiary w to co jest wg was dobre a co złe?
To w twoim umyśle nie ma żadnej alternatywy a nie w moim.
Moj model rozpoczyna się od eksperymentu i nikt kto wejdzie do tego eksperymentu nie będzie musiał na starcie żyć z emerytury, bo to jest test dla ludzi młodych z potencjałem i sporymi rezerwami.
Jezeli eksperyment uda się wówczas ewolucyjnie rozwinie się w nim instytucje emerytury.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Twój system emerytalny wymaga, żebym wiedział na ile części po dzielić mój majątek, żeby starczyło do śmierci, żebym znał datę swojej śmierci> >Skąd mam wiedzieć kiedy umrę?> >szach-mat> Moj model wymaga od wszystkich wysokiej świadomości i samostanowienia. To ty musisz wiedzieć a nie ja za ciebie.Ty ustalasz ze swoimi specjalistami wysokość podatków w jawnych głosowaniach demokratycznych, więc Ty odpowiedz w końcu ile szarley ma odłożyć czy sprzedawać ze swojej własności. Ty ten idiotyzm wymyśliłeś! Odpowiedz w końcu! > Jeżeli przeliczysz się i zostaniesz z niczym w moim modelu będzie przysługiwał ci dochód podatkowy od właścicieli.Nie. Przede wszystkim zostaniesz wypędzony żelaznymi drągami i zostaniesz skazany na banicję. A Twoje imię będzie przeklęte. > Nikt z głodu nie umrze ale jeżeli będziesz chciał więcej będziesz musiał podjąć aktywność i coś stworzyć. Takie są zasady.Jasne. Zwłaszcza jak będzie szarley miał rwę kulszowa, która potrafi w stanie zapalnym całkowicie unieruchomić motorykę organizmu. Nie mówiąc o innych przypadłościach wieku już podeszłego. Widzisz jaki jesteś głupek? To są zasady "UROWNIŁOWKI" czyli sprawiedliwego podziału tworem rosyjskiej rewolucji październikowej. I co było? Stopa życiowa mas pracujących się podniosła? Bida była aż piszczało. Korupcja, kradzieże, łapownictwo były codziennością. Społeczeństwo było demoralizowane na nową komunistyczną modłę. Twój model opiszę jak widzę go w praktyce. Zaczniemy od tego ilu masz bogaczy w przekroju społeczeństwa? 0,5% czy więcej? Załóżmy 1%. Ilu masz tej biedoty bez własnego mienia? 1% społeczeństwa będzie utrzymywał populację 33% społeczeństwa. Pierwej musisz ustalić od jakiego poziomu traktujesz bogactwo! Robotników najemnych czyli wg Ciebie roboli bez mienia ile może być/ cały czas mówimy o przekroju społecznym? 33% czy więcej? No to widzisz proporcje? Czy oprócz psychologa musisz odwiedzić okulistę? Więc jak obciążysz/podzielisz dochody właściciela środków produkcji by nikt nie poczuł się krzywdzony? Musisz brać pod uwagę, że właściciel też nie może się czuć skrzywdzony, bo zamknie zakład, ogłosi lokaut pod pretekstem upadłości i masz już jednego mniej dostarczyciela darmowych pieniędzy dla tych co nie mają ochoty specjalnie pracować (no bo "czy się stoi czy się leży" zapomoga się należy) Weź ten młotek co ma zwiększającą się masę i puknij w swoją dynię! Przepraszam dynię, że przyrównałem ją do Twojej makówki. Cholera znów przepraszam makówki. Nie wiem właściwie co Ty nosisz na swojej szyi. A gdzie postęp, nowe technologie, nowe maszyny? > Emeryturę socjalną zapewnia ci właściciele będący w posiadaniu świata.Aha! A Ty widziałeś 5 cm krasnoludka z 20 cm organem moczowo-płciowym? Tą głupotą chcesz tu zachwycać? > W moim modelu nie możesz liczyć na gwarancję utajnionego i nieopodatkowanego posiadania wspieranego emerytura wypłacaną z przymusowych podatków od pracy i konsumpcji egzekwoanych od najemników pracujących na cudzym z zamontowanym czujnikiem ruchu i tablica wyników zawsze przed oczami.To jest Twój model? Ty chyba jesteś p*****lnięty poważnie. W tym "modelu" nie można na nic liczyć, jedynie na masowe upadki zakładów. Jeśli wszystkim się wyrówna to gdzie będą bogacze do "golenia"? To o to walczysz? Nie ma przymusu pracy! Kiedy się to Tobie śniło? To niech sami robole się zrzucą i zbudują konkurencyjny zakład! A Ciebie jak głównego ekonomistę w tym zakładzie! I co? Wyjdzie coś z tego? Ja tylko widziałem gospodarkę ZSRR w której królowała "urowniłowka". W XX wieku społeczność rosyjska żyła jeszcze gorzej jak przed carami. Wystarczy mi jeszcze jeden chory model wymyślony przez wariata nie znającego ekonomii. > W moim modelu Tayloryzm nie działa. Na to możesz liczyć tylko w obecnym podlym i zgnilym do szpiku kości modelu społecznym.Odwal się od Tayloryzmu bo: Cytat:Tayloryzm - amerykańska metoda organizacji pracy stworzona przez Fredericka W. Taylora. ... uważał, że system wynagradzania robotników jest nieadekwatny do wykonywanej przez nich pracy, przez co robotnicy nie pokazują swoich prawdziwych możliwości produkcyjnych. Tayloryzm opiewał o nowoczesnym systemie zarządzania ale na poziomie dużego stopnia zmechanizowania czynności procesu produkcyjnego. W Polsce nie zauważyłem skłonności do tayloryzmu z prostej przyczyny. Nie dało się, bo było zbyt duża ilość "ukrytego bezrobocia", a na rynku pracy, o ile taki był, nie było pojęcia pracy jako towaru. Więc skończ p*****lić bzdury bo się już nudzą. A najlepiej to się zamknij, bo gadasz bez sensu, jako że nie wiesz o czym piszesz, bo nie jesteś ekonomistą..
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Jasne. Zwłaszcza jak będzie szarley miał rwę kulszowa, która potrafi w stanie zapalnym całkowicie unieruchomić motorykę organizmu.
Napisałem "coś więcej".
szarley jest bardzo sprawny intelektualnie, jeszcze nie jest w przedśmiertelnej agonii, praca intelektualna nie wymaga bardzo sprawnych kolan.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Jasne. Zwłaszcza jak będzie szarley miał rwę kulszowa, która potrafi w stanie zapalnym całkowicie unieruchomić motorykę organizmu. >Napisałem "coś więcej". >szarley jest bardzo sprawny intelektualnie, jeszcze nie jest w przedśmiertelnej agonii, praca intelektualna nie wymaga bardzo sprawnych kolan.
Twoja opinia się nie liczy. Lekarz mu nie pozwoli i amen. A obozy koncentracyjne wyszły z mody razem z Hitlerem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Ponadto nikt mi nie odpowiedział mi, co to znaczy, że "Everydays: The First 5000 Days" fizycznie nie istnieje, więc ty może mi odpowiedzieć, bo przecież jest przehandlowany za blisko $70 mln.
wenancjusz przysięgał, że wasze państwowe paciorki są wyrazem wartości rzeczy fizycznych, które ponoć dzięki swoim niezwykłym zdolnościom stworzyliście z niczego a tu te paciorki są handlowane za coś, czego fizycznie nie ma, więc zaptuje - JAK TO?
Nachodzi mnie takie pytanie czy wy cokolwiek w ogóle rozumiecie z otaczającej rzeczywistości czy tylko chcecie jak najwiecej dla siebie?
|
|
| | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ponadto nikt mi nie odpowiedział mi, co to znaczy, że "Everydays: The First 5000 Days" fizycznie nie istnieje, więc ty może mi odpowiedzieć, bo przecież jest przehandlowany za blisko $70 mln. >wenancjusz przysięgał, że wasze państwowe paciorki są wyrazem wartości rzeczy fizycznych, które ponoć dzięki swoim niezwykłym zdolnościom stworzyliście z niczego a tu te paciorki są handlowane za coś, czego fizycznie nie ma, więc zaptuje - JAK TO? >Nachodzi mnie takie pytanie czy wy cokolwiek w ogóle rozumiecie z otaczającej rzeczywistości czy tylko chcecie jak najwiecej dla siebie?
Zwracam się do Ciebie nośniku kultury herrenvolku, że Wenancjusz to moje imię tak jak Twoje Krystian. Więc pisze się z dużej litery. Nie chcę już słyszeć więc o naszej dziadowskiej kulturze. Weź się więc za swoją. Ja nawet zwracając się do Ciebie nie wymieniając Twojego imienia, ale per Ty, też piszę dużą literą. Dotarło słowo dziada ze swoją dziadowską kulturą?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 2 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Zwracam się do Ciebie nośniku kultury herrenvolku, że Wenancjusz to moje imię tak jak Twoje Krystian. Więc pisze się z dużej litery. Nie chcę już słyszeć więc o naszej dziadowskiej kulturze. Weź się więc za swoją. Ja nawet zwracając się do Ciebie nie wymieniając Twojego imienia, ale per Ty, też piszę dużą literą. Dotarło słowo dziada ze swoją dziadowską kulturą?
Nie moze być nawet mowy o tym, żebym twoje imię zaczął pisać z dużej litery.
Wpierw musisz 10x przeprosić za protezy intelektalne i liczne inne wyzwiska a ja 9x twoich przeprosin nie przyjmę.
Za 10x zastanowię się co z tym zrobić.
Masz teraz szansę i możesz pierwszy raz przeprosić.
|
|
| | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ponadto nikt mi nie odpowiedział mi, co to znaczy, że "Everydays: The First 5000 Days" fizycznie nie istnieje, więc ty może mi odpowiedzieć, bo przecież jest przehandlowany za blisko $70 mln. >wenancjusz przysięgał, że wasze państwowe paciorki są wyrazem wartości rzeczy fizycznych, które ponoć dzięki swoim niezwykłym zdolnościom stworzyliście z niczego a tu te paciorki są handlowane za coś, czego fizycznie nie ma, więc zaptuje - JAK TO?
Tak to. Bo to jest waluta państwowa za którą stoją wartości w zależności od kursów najczęściej złota. A dlaczego? Ekonomista to powinien wiedzieć czym się mierzy wartość waluty. To nie BTC i nigdy tym nie będzie. No i widzę, że już odpłynąłeś ot tematu wątku. Nie można z Tobą poważnie rozmawiać.
>Nachodzi mnie takie pytanie czy wy cokolwiek w ogóle rozumiecie z otaczającej rzeczywistości czy tylko chcecie jak najwiecej dla siebie?
Pytanie choć głupie jednak ma swoją retorykę. Pytając sam na nie odpowiedziałeś. I to żaden wstyd!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >No i widzę, że już odpłynąłeś ot tematu wątku. Nie można z Tobą poważnie rozmawiać.
Pytam teraz poważnie czy "Everydays: The First 5000 Days" istnieje fizycznie?
Czy Windows za "nielegalną" kopię którego funkcjonariusze "waszego" państwa, waszego w sensie modelu stosunków społecznych, mogą wejść do cudzego domu, w którym pomieszkuje, dopóki oddaje połowę swojego wynagrodzenia za pracę najemną na cudzym i zabrać mi pod przymusem cudzy komputer, FIZYCZNIE ISTNIEJE?
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>>>>Zapewne kupił je jakiś technologiczny guru, który młóci kasę o programowaniu. >>To "dzieło sztuki" sprzedał brat bratu a opisał to dziennikarz ich szwagier. >>Teraz czekają aż wiadomość dotrze do świata parweniuszy, potem ponownie wystawią je na prawdziwą aukcję. >Wierzy pan w miłość braterska za 70 baniek? >Przelalbys bratu - $70 mln na słowo honoru?
Nie możesz pojąć tak prostej alegorii ??
|
|
| | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Nie możesz pojąć tak prostej alegorii ??
Dlaczego oszustami są ci, którzy handlują obrazami zawierającymi się w stanach spinow elektronów ale nie ci, którzy handlują zawierającymi się w tych stanach programami?
Czyż obraz cyfrowy nie jest programem komputerowym? Czyż obraz cyfrowy nie jest tym samym co Windows?
W wypadku skopiowania Windowsa bez zapłaty Gatesowi posylacie do ludzi policję, żeby zapłatę z nawiązką wymusić.
A za skopiowanie obrazu cyfrowego za blisko $70 mln policji nie poślecie?
Chyba nie przejawiam twojego pojęcia świata lecz mam inne.
|
|
1 na 1 | Duch Prawdy (14788 punktów) | Odp: Czy Bóg chce uznania NFT? | >Interesuje mnie odpowiedź na pytanie czy nie uznanie prawa własności zapisanego w tokenie łańcucha bloków jest ciężkim grzechem i czy idzie się za to do piekła? Żeby odpowiedzieć na to pytanie musisz zdefiniować pojęcia; ciężki grzech, piekło.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|