>
W myśl artykułu 196 obraza uczuć religijnych innych osób ma miejsce ale tylko na jeden z dwóch>
wskazanych sposobów. Pierwszy stanowi znieważenie przedmiotu czci religijnej, drugim zaś znieważenie>
miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych.>
"Dwóch mężczyzn na swoim transparencie umieściło słowa papieża Franciszka: "Bóg kocha cię takiego,>
jakim jesteś". Transparent miał jednak formę tęczowej flagi, co spowodowało czyjeś oburzenie. Na>
tyle poważne, że złożono zawiadomienie do prokuratury.">
Jeżeli papież Franciszek obraża uczucia religijne Polaków, to czy ci Polacy wciąż są jeszcze>
katolikami?>
Ciekawe w tym jest też to, że prokuratura zastanawia się czy papież Franciszek rzeczywiście obraża>
uczucia religijne Polaków.>
Zdziwionko? Mogło dojść do przestępstwa, niczego/nikogo nie można wykluczyć.>
Zwykłe... procedury.Oczywiście, jeśli chodzi o art. 196 KK, to jest już akt wykonawczy. Wszystkie akty wykonawcze mają swoje wsparcie w akcie zasadniczym, nazywanym Konstytucją Państwa. Co więc mówią zapisy tej Ustawy zasadniczej?
Religia - system wierzeń i praktyk określający relację między
różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską a społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wierzenia), w czynnościach religijnych (np. kult, rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).
Państwo zapewnia w zapisach Konstytucji wolność sumienia i wyznania jego obywateli, zagwarantowaną na mocy art. 53 Konstytucji. Mówiąc krótko okazuje bezstronność w stosunku do każdej religii (a więc nie ingerowanie w sprawy wiary jeśli nie burzy ona porządku prawnego państwa). A uczestniczenie w obrzędach religijnych jest jednym z podstawowych elementów tej wolności. Osobną sprawą jest kwestia pojęcia niewytłumaczalnych "uczuć religijnych", o których dowiadujemy się w komentarzach do zapisów konstytucyjnych.
Więc art.196 KK ma swoje oparcie w art.53 Konstytucji. Coś co oparte jest na mistyce ma ochronę w zapisach KK. Zaczyna mi się tu coś nie zgadzać. Jeśli więc założę religię w krasnoludki niebieskie przy wsparciu przynajmniej 100 osób deklarujących tą wiarę wg Konstytucji, to będę chroniony zapisem art. 196 KK, bo tylko w coś wierzący, mają do tego prawo.
Zaraz, zaraz. A czym są chronieni ateiści? Nie manifestujący hurmem swoich uczuć, przez procesje, publiczne zgromadzenia? Przecież brak wiary tylko w boga nie musi oznaczać w ogóle braku wiary w życie i śmierć! Czyżby to był ten inny "sort" Polaków? Bo pewien prezes partyjki, która dziś jest jutro może jej nie być, publicznie z podstawionego stołeczka oświadczył że: "Prawdziwy Polak to katolik"! A pozostali Polacy z krwi i kości? Czy to nie jest publiczne wyrażenie podziałów w społeczeństwie?
Pytanie tak na poważnie. Co wprowadził nieprzemyślanie art. 196 KK do życia społecznego? Serwilizm w stosunku do instytucji Kościoła? Jakie nadzieje wzbudza wśród nadgorliwców religijnych? Karykaturalne procesy sądowe (Doda, Nergal) wywołane przez osobę
prof. Nowaka? A kto mi powie na czym można opierać "uczucia" religijne tego indywiduum? Tak jako rzekłeś:
Cytat:Zdziwionko? Mogło dojść do przestępstwa, niczego/nikogo nie można wykluczyć. Zwykłe... procedury.
Artykuł dający niesamowite możliwości zalewania sądów pozwami o byle co, byleby ograniczać pewną wolność wypowiedzi, obywatelom ateistom, co gwarantuje również art.53 Konstytucji, równo prawnej z "uczuciami" religijnych dewotów. Mnie zawsze na ten temat wkurzają masowe spędy procesyjne, przeważnie tamujące ruch uliczny na parę godzin, w małych miasteczkach przeważnie głównych traktów drogowych, jękliwe pieśni, bałagan po przejściu takiego tabunu ludzi, który sprzątany jest przez miasto wydatkujące niepotrzebnie moje podatki na sprzątanie. Bo organizacje kościelne nigdy nie sprzątają po sobie a potratowanym klombom i połamanym gałęziom młodych brzózek nikt życia nie przywróci.
Właściwie to art. 196 KK ujawnił tą polską religijność, jarmarczno-odpustową, płaską jak naleśnik.
"Sądzić można się zawsze....ale "sprawiedliwość" i tak musi być po naszej stronie".
"Jest nas więcej, więc możemy robić co chcemy, a wy musicie się podporządkować" to słowa sędziny Krysi Pawłowicz wtedy jeszcze posła PiS, obecnie zatrudnionej SN. Więc czemu służy ten zapis w KK?
P.S.
Nie mogę znaleźć w dosłownej kompozycji słów "uczuć religijnych". Czy to są takie same jak uczucia ateistyczne wierzącego w twórcze możliwości człowieka i porządek naznaczony prawem stanowionym? Nie? Tak też myślałem, że Polacy to mistycy oderwani od realnego myślenia.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.