Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy prawda jest tylko jedna?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
10-05-2021 19:55Hamerlik Konopka (19903 punktów)Czy prawda jest tylko jedna?
Zainspirowany wywodami jacka głodzika i powszechnym powiedzeniami „prawda jest tylko jedna” i „ilu ludzi tyle prawd” postanowiłem dokonać pewnej transformacji prawdy, żeby dowieść, że prawd jest więcej.

Za przykład absolutnej, niepodważalnej, uniwersalnej i wszystkich obowiązującej prawdy często używa się równania

2 + 2 = 4

jacek głodzik użył go waśnie jako dowodu, że prawda jest tylko jedna i uniwersalna.

Dlatego chciałbym zapytać czy jest prawdą, że

2 + 2 = 10

w czwórkowym systemie liczbowym?

Co wy na to, że różni ludzie operują w różnych systemach pojęciowych, przez co te same działania przynoszą im różne wyniki i różniące się wyniki są prawdziwe, w ich własnych systemach pojęciowych?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rowerex (859 punktów)
>w różnych systemach pojęciowych

Prawda nie istnieje - istnieją tylko różne punkty widzenia.
romaro (25211 punktów)
Chcesz systemy liczbowe zaprząc w swoje prawdy?
Mój drogi, wyważasz otwarte drzwi z futryną. Po pierwsze chciałbym ci przedstawić dwa systemy o których może słyszałeś - tuzin, kopa. Z jednej strony anachroniczne, z drugiej bezustannie używane. Zegar. 1/4 kopy to kwadrans. Cała kopa to godzina.
2×6=10 10 w tym systemie to...tuzin. Zegar stanął na 12-ej. Częstotliwość zegara, ale nie tego na ręku. Tu juz ocieramy się o informatykę.
Zapis liczb w systemie binarnym byłby niewygodny, dlatego zaczęto wykorzystywać w praktyce systemy inne niż tylko dwójkowy. W 4-,8-,16-, 32- czy 64-bitowym trybie procesora każdy uruchomiony proces (program) ma przydzieloną własną wirtualną przestrzeń adresową... Koniec końców finalnie maszyna akceptuje tylko dwa stany - 0 i 1 czyli true/false.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Koniec końców finalnie maszyna akceptuje tylko dwa stany - 0 i 1 czyli true/false.

Yin i yang
pl.m.wikipedia.org/wiki/Yin_i_yang

Pisałem o tym.

zbiór pusty - 0
zbiór pełny - 1

Dwa zbiory elementarne, niepoliczalne, definiowalne wyłącznie przez swoje zaprzeczenie, będące podstawą wszystkich zbiorów policzalnych.

Podstawą wszystkich liczb są elementarne liczby 0 i 1.

romaro (25211 punktów)
>Podstawą wszystkich liczb są elementarne liczby 0 i 1.
Komputer działa zero-jedynkowo i w tym wypadku tak.
Ale naprzyklad w systemie analogowym służącym do przetwarzania dźwięku na energię elektryczną postać sygnału elektrycznego jest analogiczna do fal dźwiękowych. Wskazówki zegara przechodząc przez jego tarczę mierzą czas w sposób analogowy.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wskazówki zegara przechodząc przez jego tarczę mierzą czas w sposób analogowy.

11-05-2021 02:37 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Koniec końców finalnie maszyna akceptuje tylko dwa stany - 0 i 1 czyli true/false.
>Yin i yang
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Yin_i_yang
>Pisałem o tym.
>zbiór pusty - 0
>zbiór pełny - 1
>Dwa zbiory elementarne, niepoliczalne, definiowalne wyłącznie przez swoje zaprzeczenie, będące podstawą wszystkich zbiorów policzalnych.
>Podstawą wszystkich liczb są elementarne liczby 0 i 1.
>

Przed chwilą rozważałeś systemy zapisu liczb. Teraz już p*****lisz o zbiorach. Wyjaśnij czy to nowy wątek, bo ciągle jest pod tym samym tytułem i czego dotyczy (ten rysunek zwłaszcza)?? Człowieku! Jakiś narwaniec z Ciebie jest. Jesteś chorobliwie chaotyczny. ADHD?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Przed chwilą rozważałeś systemy zapisu liczb. Teraz już p*****lisz o zbiorach.

Od pojęcia zbioru wywodzi się pojęcie liczby.

W zbiorach odnadujemy koniunktywna liczebnosc cech zbioru i alternatywa liczebność elementów zbioru.

Każdy zbiór JEST określona LICZBĄ WŁASNYCH cech.

Kazdy zbiór MA określona LICZBĘ SWOICH elementów.

Zbiór JEST syntezą policzalnych cech i MA rozkład policzalnych elementów.
11-05-2021 11:39 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Przed chwilą rozważałeś systemy zapisu liczb. Teraz już p*****lisz o zbiorach.
>Od pojęcia zbioru wywodzi się pojęcie liczby.
Niestety bo to absurd. Matematyka nie jest nauką o abstrakcji. Pojęcie liczby zostało utworzone zanim wymyślono naukę o zbiorach. Tak więc znów jest odwrotnie do tego co p*****lisz.
>W zbiorach odnadujemy koniunktywna liczebnosc cech zbioru i alternatywa liczebność elementów zbioru.
Potrafisz to napisać jaśniej? Pewnie nie wiesz, że to bzdura?
>Każdy zbiór JEST określona LICZBĄ WŁASNYCH cech.
Zbiór jest, można tworzyć, na podstawie cech takich samych lub bardzo podobnych, a nie na podstawie liczby własnych cech. Powiedz ilu forumowiczów Tobie już powiedziało, iż nie masz pojęcia o zbiorach?
>Kazdy zbiór MA określona LICZBĘ SWOICH elementów.
Wyjaśnij pierwej jak rozumiesz pojęcie zbioru.
>Zbiór JEST syntezą policzalnych cech i MA rozkład policzalnych elementów.
Potrafisz to napisać jaśniej? Pewnie nie wiesz, że to bzdura? Co rozumiesz przez rozkład policzalnych elementów.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Niestety bo to absurd. Matematyka nie jest nauką o abstrakcji. Pojęcie liczby zostało utworzone zanim wymyślono naukę o zbiorach. Tak więc znów jest odwrotnie do tego co p*****lisz.

Liczebność jest właściwością i elementarnościa zbiorów.

Pojęcie liczby, w którymś momencie zostało nazwane, wyodrębne w umyśle spośród innych pojęć ale funkcjonowało w umyśle wcześniej, bez świadomości jego istnienia.

My pojęć nie tworzymy tylko je odkrywamy tak jak cząstki elementarne i ciała globalne.

Zbiór jest pojęciem pierwotnym, zawierającym w sobie wszytkie pozostałe pojęcia.

Pod każdym pojęciem kryje się synteza zbiorów nadrzędnych i analiza zbiorów podrzędnych.

Naszą świadomość i system abstrakcji rozwija się tak samo jak nasz fizyczność a to dlatego, że abstrakcja jest drugą postacią fizycznosci.

Abstrakcja to świat fizyczny widziany wewnątrz osoby.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Zainspirowany wywodami jacka głodzika i powszechnym powiedzeniami "prawda jest tylko
>jedna" i "ilu ludzi tyle prawd" postanowiłem dokonać pewnej transformacji prawdy,
>żeby dowieść, że prawd jest więcej.
>Za przykład absolutnej, niepodważalnej, uniwersalnej i wszystkich obowiązującej prawdy często używa
>się równania
>2 + 2 = 4
>jacek głodzik użył go waśnie jako dowodu, że prawda jest tylko jedna i uniwersalna.
>Dlatego chciałbym zapytać czy jest prawdą, że
>2 + 2 = 10
>w czwórkowym systemie liczbowym?
>Co wy na to, że różni ludzie operują w różnych systemach pojęciowych, przez co te same działania
>przynoszą im różne wyniki i różniące się wyniki są prawdziwe, w ich własnych systemach pojęciowych?

Nie można się nigdy porozumieć gdy jednocześnie operujesz na kilku (co najmniej dwóch) systemach zapisu jednocześnie. Ja będę do Ciebie mówił po chińsku, a Ty będziesz odpowiadał po lapońsku. Sam widzisz, że nawet informacji przekazanej w języku chińskim nie odczyta Lapończyk i nie będzie wiedział o co chodzi Chińczykowi. Więc Twoje rozważania nawet nie są abstrakcją ale i nie mogą zaistnieć. Tym samym takie rozważania są bezprzedmiotowe.
Nie podałeś/założyłeś/narzuciłeś systemu zapisu. Ten zapis to równanie, gdzie lewa strona równania równać się musi prawej. Warunek: zapis równania w lewej i prawej strony musi być w tym samym systemie zapisu. Ten zapis jest prawdziwy dla czwórkowego systemu zapisu. Nie jest prawdziwy dla dziesiętnego systemu zapisu (mimo sugestii wynikiem będącą liczbą "10").

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Duch Prawdy (14790 punktów)
>Zainspirowany wywodami jacka głodzika i powszechnym powiedzeniami "prawda jest tylko jedna" i "ilu ludzi tyle prawd" postanowiłem dokonać pewnej transformacji prawdy, żeby dowieść, że prawd jest więcej.
>Za przykład absolutnej, niepodważalnej, uniwersalnej i wszystkich obowiązującej prawdy często używa się równania
>2 + 2 = 4
Nie znamy całej rzeczywistości. Powszechnym błędem jest nazywanie prawdą absolutną wiedzy, którą uważamy za prawdziwą. Takie potoczne używanie słowa prawda sprawiło, że stało się ono wyświechtaną, niepotrzebnie doklejaną przystawką, np. zdania:
To prawda, trawa jest zielona.
To prawda, 2 + 2 = 4

można zapisać z inną przystawką:
Wiem to, trawa jest zielona.
Wiem to, 2 + 2 = 4

albo bez tych zbędnych przystawek:
Trawa jest zielona.
2 + 2 = 4

Innym błędem jest nazywanie prawdą absolutną obiektu wiary religijnej:
Bóg jest prawdą.
Wierzący nie wiedzą czy Bóg istnieje, a wcale im to nie przeszkadza nazywać go prawdą.
Żeby znaleźć prawdę absolutną nie wystarczy sama wiedza o rzeczywistości, bo tej, pełnej wiedzy nie posiadamy, ani nie wystarczy sama wiara, potrzebne jest połączenie wiedzy z wiarą. Prawda absolutna jest na styku wiedzy z wiarą, wiedzy o tym, co jest najważniejsze w życiu, co obserwujemy i czego doświadczamy, i wiary w to, że to coś jest podstawą, fundamentem, uniwersalną najwyższą wartością życia.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
witamziomy (536 punktów)

>Żeby znaleźć prawdę absolutną nie wystarczy sama wiedza o rzeczywistości, bo tej, pełnej wiedzy nie posiadamy, ani nie wystarczy sama wiara, potrzebne jest połączenie wiedzy z wiarą. Prawda absolutna jest na styku wiedzy z wiarą, wiedzy o tym, co jest najważniejsze w życiu, co obserwujemy i czego doświadczamy, i wiary w to, że to coś jest podstawą, fundamentem, uniwersalną najwyższą wartością życia.

Nie do końca mogę się zgodzić z tą interpretacją. Dla każdego człowieka inne rzeczy, wartości itp. mogą być w życiu najważniejsze i wiara w to, że to właśnie "to" jest prawdą czy fundamentem nie czyni z tego prawdy absolutnej.

Prawda absolutna jest prawdą ponad personalną, taką samą dla każdego z nas. Nie jest ważne z tej perspektywy co wiemy lub w co wierzymy.
Prawda absolutna jest podstawą wszystkiego, budulcem i przyczyną. Jeżeli ktoś ją odnalazł to " widzi" ją wszędzie- w sobie i w innych, we wszystkich stworzeniach, doświadczeniach, tak samo w sobie jak i w kamieniu, w bólu i w radości, widzi wspólny element, we wszystkim czego doświadcza.

Prawda absolutna to element, który łączy wszystko, jedność.
18-05-2021 04:23 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>Nie do końca mogę się zgodzić z tą interpretacją. Dla każdego człowieka inne rzeczy, wartości itp. mogą być w życiu najważniejsze i wiara w to, że to właśnie "to" jest prawdą czy fundamentem nie czyni z tego prawdy absolutnej.
Co jest ważniejsze od miłości?
>Prawda absolutna jest prawdą ponad personalną, taką samą dla każdego z nas. Nie jest ważne z tej perspektywy co wiemy lub w co wierzymy.
Czyja jest ta perspektywa ponad personalna?
>Prawda absolutna jest podstawą wszystkiego, budulcem i przyczyną. Jeżeli ktoś ją odnalazł to " widzi" ją wszędzie- w sobie i w innych, we wszystkich stworzeniach, doświadczeniach, tak samo w sobie jak i w kamieniu, w bólu i w radości, widzi wspólny element, we wszystkim czego doświadcza.
>Prawda absolutna to element, który łączy wszystko, jedność.
Jedność to mrzonka, każdy jest indywidualny, zawsze będą przestępcy i ofiary, obojętni i miłujący.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
witamziomy (536 punktów)
>>Nie do końca mogę się zgodzić z tą interpretacją. Dla każdego człowieka inne rzeczy, wartości itp. mogą być w życiu najważniejsze i wiara w to, że to właśnie "to" jest prawdą czy fundamentem nie czyni z tego prawdy absolutnej.
>Co jest ważniejsze od miłości?

Najważniejsza Jest prawda absolutna, możesz nazwać ją bezinteresowna miłość, jeżeli tak ją postrzegasz, ja preferuję natomiast nazwanie jej bezprzedmiotową świadomością.

>>Prawda absolutna jest prawdą ponad personalną, taką samą dla każdego z nas. Nie jest ważne z tej perspektywy co wiemy lub w co wierzymy.
>Czyja jest ta perspektywa ponad personalna?

To perspektywa 0-osobowa, świadomość bezprzedmiotowa.

>>Prawda absolutna jest podstawą wszystkiego, budulcem i przyczyną. Jeżeli ktoś ją odnalazł to " widzi" ją wszędzie- w sobie i w innych, we wszystkich stworzeniach, doświadczeniach, tak samo w sobie jak i w kamieniu, w bólu i w radości, widzi wspólny element, we wszystkim czego doświadcza.
>>Prawda absolutna to element, który łączy wszystko, jedność.
>Jedność to mrzonka, każdy jest indywidualny, zawsze będą przestępcy i ofiary, obojętni i miłujący.

Jedność to podstawa istnienia każdego z nas, reszta to zakłócenia, zniekształcenia, nieczysta wizja. Poprzez obserwację, wiedzę, logiczne dociekania oraz praktykę wglądu w umysł ( medytacja ) można oczyszczać tą nieczystą wizję, uświadamiać sobie zniekształcenia i stanąć "oko w oko" z absolutem a raczej uświadomić sobie poprzez bezpośredni wgląd w naturę własnej świadomości, iż jedynym rzeczywistym bytem jest świadomość i na poziomie bezprzedmiotowym to nasz wspólny byt.
20-05-2021 04:49 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>Co jest ważniejsze od miłości?
>Najważniejsza Jest prawda absolutna, możesz nazwać ją bezinteresowna miłość, jeżeli tak ją postrzegasz, ja preferuję natomiast nazwanie jej bezprzedmiotową świadomością.
Miłość to uczucie, które znam, obserwuję, przeżywam, z którego wyrasta troska, szacunek, tolerancja, solidarność, sprawiedliwość... Co to jest bezprzedmiotowa świadomość nie wiem, nie znam tego, dla mnie to jest nic, z którego wynika nic.
>>Czyja jest ta perspektywa ponad personalna?
>To perspektywa 0-osobowa, świadomość bezprzedmiotowa.
Patrzę na świat z mojej perspektywy, 1-osobowej, perspektywa 0-osobowa nie istnieje. Posiadam świadomość własnego ja, możliwe, że kamienie mają jakąś świadomość, ale świadomość bezprzedmiotowa to termin bez żadnej treści, znaczy tyle samo co świadomość postaci z kreskówek.
>>Jedność to mrzonka, każdy jest indywidualny, zawsze będą przestępcy i ofiary, obojętni i miłujący.
>Jedność to podstawa istnienia każdego z nas, reszta to zakłócenia, zniekształcenia, nieczysta wizja. Poprzez obserwację, wiedzę, logiczne dociekania oraz praktykę wglądu w umysł ( medytacja ) można oczyszczać tą nieczystą wizję, uświadamiać sobie zniekształcenia i stanąć "oko w oko" z absolutem a raczej uświadomić sobie poprzez bezpośredni wgląd w naturę własnej świadomości, iż jedynym rzeczywistym bytem jest świadomość i na poziomie bezprzedmiotowym to nasz wspólny byt.
Na poziomie bezprzedmiotowym nie ma bytu, jest niebyt. Jestem człowiekiem i żyję pośród ludzi, rozpoznałem, że fundamentem życia jest miłość, to konkret, uczucie, które znam i odczuwam. Świadomość bezprzedmiotowa to konceptualny abstrakt, z którego nie ma nic, można sobie wierzyć, że coś takiego jest, tak samo jak można wierzyć w Boga, ale nic konkretnego z tego nie ma, poza pasożytniczym życiem sukienkowych kupczących "boską świadomością". Dzięki, ale ja tego nie kupuję, pozostaję przy mojej prawdzie absolutnej - realnej, namacalnej, obecnej tu i teraz w życiu. Możesz sobie wierzyć w enigmatyczną świadomość bezprzedmiotową, ja wolę wierzyć w konkretne uczucie.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
Michał Sykutera (454 punktów)
>Za przykład absolutnej, niepodważalnej, uniwersalnej i wszystkich obowiązującej prawdy często używa
>się równania
>2 + 2 = 4

Uważam, że nie ma czegoś takiego jak absolutna prawda. Zatem nawet 2 + 2 = 4 zakładając system dziesiętny nie jest absolutną prawdą. Otóż można zapytać jak działa operator "+". Następnie kiedy ktoś odpowie na to pytanie, można poprosić go aby zdefiniował każde pojęcie z owej definicji. I tak dalej. W końcu osoba ta dojdzie do wniosku, że musi posługiwać się pojęciami, których nie może zdefiniować. Po prostu musi przyjąć, że są one "oczywiste" i zaakceptować brak definicji. Zatem 2 + 2 = 4 jest prawdą, ale tylko w pewnym określonym, szerszym kontekście matematycznym, którego nie da się absolutnie zdefiniować. Zatem samo 2 + 2 = 4 nie jest absolutną prawdą.

Zgadzam się, prawda zawsze zależy od przyjętego systemu pojęć. Weźmy inny przykład. Czy zdanie "Frodo i Sauron to postaci z książki Władca Pierścieni?" Jeżeli ktoś czytał książkę Tolkiena to odpowie że tak. Jeżeli jednak ktoś inny napisałby książkę o tym samym tytule, bez tych dwóch postaci, to oczywiście prawdziwość twierdzenia zależy o której książce się mówi. Zależnie od kontekstu jest zatem prawdziwe lub nie.


Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365