Ta fotografia (autor: Kenneth Garrett)
unframed.l(*)8381_Excavation1__KGarrett.jpgkrąży w necie opisana jako z "CosmosUp".
- wychodziłoby na to, że ... starożytni kosmici

Erich von Däniken zaczął run na takie znaleziska.
"Stosunek nauki do tez Dänikena jest zdecydowanie krytyczny.
Jego poglądy są zbliżone do poglądów Zecharii Sitchina i również uznawane za pseudonaukowe" (wiki)
Daenikena podkopuje i to, że loty międzygwiezdne są koszmarnie trudne (czas, promieniowania) i możliwe co około 100 mln lat gdy dwie gwiazdy się mijają w tym rejonie kosmosu, o miesiąc świetlny, a w szczególności Słońce.
Aktualnie oraz kilka tysięcy lat temu kosmici mieliby za daleko. Może za 75 mln lat?

Powiem Wam jednak, że jak się pojawił pierwszy raz kinach film (niby) popularnonaukowy Daenikena
to robił wrażenie i człowiek się naukowo-kosmicznie uwznioślał pięknie, myśląc, że inne mądre istoty,
ba, mądrzejsze od nas i może bardziej szlachetne, kiedyś nas odwiedziły ... prawie na pewno.
Miłego dnia
p.s.
Nie wierzę w żadnego Boga osobowego znanego na Ziemi bo zasady piekła i nieba są alogiczne i zbyt sadystyczne, a ponadto Karol Darwin podkopał mocno wiarygodność tych mitów.