Racjonalista - Strona głównaDo treści
Skecz ze skracaniem :)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
14-05-2021 13:57qwery (2864 punktów)Skecz ze skracaniem :)

Dla wygody zakladam ze jesteśmy w UUO i wszystko dzieje sie naprawde, zaprogramowalem im wzrost predkosci tak samo i wystartowalem w tym samym czasie. Biore z przykladu Hasełeczka te satelity co mi nad lbem przelatują, najpoerw z v niska a potem 0.75c ale najpierw biore 2 a potem jedna. I mom:
x=x'' ale y≠y'' ? Czemu? Gdzie jest prawilnie? A moze jest jeszcze imaczej?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Pawel077 (1855 punktów)
Źle to narysowałeś. Wszystko się skraca - odległość między AB i CD też.
qwery (2864 punktów)
>Źle to narysowałeś. Wszystko się skraca - odległość między AB i CD też.
>

Zapomnij na chwile ze mamy dwie. Puszczamy tylko np AB. Czy po zadanym czasie nie bedzie ona w miejscu ktore narysowalem A'B'? Potem zróbmy to z drugą. Wiec czemu jak prawidlowo wyznacze A'B' jak i C'D' to potem mam uznać te primy za błędne.
uxbridge (5980 punktów)
>zaprogramowalem im wzrost predkosci tak samo i wystartowalem w tym samym czasie.
Nie ma "tak samo". Jesli rzeczywiście, w jakiś sposób zapewniłeś, że wszystkie punkty przyśpieszają jednocześnie i tak samo dla ciebie, to ich odległości i długości pozostaną dla ciebie niezmienne. W efekcie będziesz je w ten sposób rozciągał. Dla ciebie długości i odległości pozostaną stałe, ale dla obserwatorów związanych z obiektami już nie - odległości i długości będą rosły. Bo znowu - względnośc równoczesności. Co dla ciebie jest równoczesne (przyśpieszanie wszystkich punktów), dla innych nie i w efekcie odległości i długości sie zmieniają.
qwery (2864 punktów)
>>zaprogramowalem im wzrost predkosci tak samo i wystartowalem w tym samym czasie.
>Nie ma "tak samo". Jesli rzeczywiście, w jakiś sposób zapewniłeś, że wszystkie punkty przyśpieszają jednocześnie i tak samo dla ciebie, to ich odległości i długości pozostaną dla ciebie niezmienne. W efekcie będziesz je w ten sposób rozciągał. Dla ciebie długości i odległości pozostaną stałe, ale dla obserwatorów związanych z obiektami już nie - odległości i długości będą rosły. Bo znowu - względnośc równoczesności. Co dla ciebie jest równoczesne (przyśpieszanie wszystkich punktów), dla innych nie i w efekcie odległości i długości sie zmieniają.

Ok.jesli dobrze zrozumialem uwagi to uzupelniam: "jednoczesnie" odnosi sie do srodków tych odcinków - srodkom tych odcinków nadaje jednoczesnie przyspieszenie (tu moge to zrobic bo zalozylem że jestem w uuo, czyli w kazdym kierunku jednokierunkowo c jest takie samo).
14-05-2021 17:09 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Ok.jesli dobrze zrozumialem uwagi to uzupelniam: "jednoczesnie" odnosi sie do srodków tych odcinków - srodkom tych odcinków nadaje jednoczesnie przyspieszenie (tu moge to zrobic bo zalozylem że jestem w uuo, czyli w kazdym kierunku jednokierunkowo c jest takie samo).
No to masz ok na rysunku. Odległość miedzy środkami AB i CD musi pozostać taka sama, bo to wymuszasz jednoczesnym przyśpieszaniem środków. Ale nie wymuszasz równoczesnego przyśpieszania wszystkich końców więc nie nakładasz żadnych więzów. I odcinki się skracają. Dla pasażera na pręcie, pręt utrzymuje długość i końce przyśpieszają równocześnie. Dla ciebie nie. Z kolei dla obserwatorów na prętach AB i CD ich środki nie przyśpieszaja równocześnie i odcinki się oddalają, zachowując swą długość.
qwery (2864 punktów)
>>Ok.jesli dobrze zrozumialem uwagi to uzupelniam: "jednoczesnie" odnosi sie do srodków tych odcinków - srodkom tych odcinków nadaje jednoczesnie przyspieszenie (tu moge to zrobic bo zalozylem że jestem w uuo, czyli w kazdym kierunku jednokierunkowo c jest takie samo).
>No to masz ok na rysunku. Odległość miedzy środkami AB i CD musi pozostać taka sama, bo to wymuszasz jednoczesnym przyśpieszaniem środków. Ale nie wymuszasz równoczesnego przyśpieszania wszystkich końców więc nie nakładasz żadnych więzów. I odcinki się skracają.

Naprawde ciekawe, czyli mozna przeciwdzialać skróceniu.
A jak bym dal te więzy/silniki na końce to czy zużył bym pewnie wiecej energi przez powstrzymywanie tego skracania? Jesli tak to jak mozna okreslić jej choć przyblizona wielkosc? Zalezala by ona wprost od tworzywa i np guma by sie poddala łatwo a stal nie chciala by się poddać i by pękła?

>Dla pasażera na pręcie, pręt utrzymuje długość i końce przyśpieszają równocześnie. Dla ciebie nie.

Nie wiem czy masz to na myśli ale dla A''D'' tez siłe do srodka przykładalem, co chyba widać po skróceniu na rysunku? Rozumiem ze Ty zaczełes mówić o sytuacji ze jednak do obu końców przykładam sile, więc w takim wypadku nie bylo by skrócenia skoro konce przyspieszyly by jednoczesnie? ale czemu dla mnie nie? Chyba wlasnie dla mnie tak, a "nie" dla pasazera pręta? W koncu to ja im sie staram nadac takie samo przyspieszenie.
14-05-2021 19:33 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Naprawde ciekawe, czyli mozna przeciwdzialać skróceniu.
Tak, przez rozciąganie. Bo tym właśnie jest wymuszenie jednakowego przyśpieszania wszystkich punktów.
>A jak bym dal te więzy/silniki na końce to czy zużył bym pewnie wiecej energi przez powstrzymywanie tego skracania? Jesli tak to jak mozna okreslić jej choć przyblizona wielkosc? Zalezala by ona wprost od tworzywa i np guma by sie poddala łatwo a stal nie chciala by się poddać i by pękła?
Właśnie tak. Żeby skompensować skrócenie ciała w nieruchomym UO trzeba je rozciągnąć o tą sama wielkość w układzie przyśpieszającym. I wymaga to takiej samej siły jak rozciągnięcie nieruchomego pręta, jeśli przyśpieszenia nie są bardzo duże.

>Nie wiem czy masz to na myśli ale dla A''D'' tez siłe do srodka przykładalem, co chyba widać po skróceniu na rysunku? Rozumiem ze Ty zaczełes mówić o sytuacji ze jednak do obu końców przykładam sile, więc w takim wypadku nie bylo by skrócenia skoro konce przyspieszyly by jednoczesnie? ale czemu dla mnie nie? Chyba wlasnie dla mnie tak, a "nie" dla pasazera pręta? W koncu to ja im sie staram nadac takie samo przyspieszenie.
Starając się, utrzymujesz długość u siebie, ale rozciągasz pręt bo w musisz skompensować zmniejszające się odległości między cząsteczkami. Dzieki temu, dla ciebie cząsteczki poruszają się równocześnie tak samo, ale dla cząsteczek ich przyśpieszenie nie jest równoczesne. Coś je "na siłę" oddala. Np. dwa silniki na końcach pręta które niejednakowo przyśpieszają - tylny mniej, przedni bardziej. Chociaż ty obserwujesz, że pędzą tak samo, bo tak je zaprogramowałeś.
qwery (2864 punktów)
>>Naprawde ciekawe, czyli mozna przeciwdzialać skróceniu.
>Tak, przez rozciąganie. Bo tym właśnie jest wymuszenie jednakowego przyśpieszania wszystkich punktów.
>>A jak bym dal te więzy/silniki na końce to czy zużył bym pewnie wiecej energi przez powstrzymywanie tego skracania? Jesli tak to jak mozna okreslić jej choć przyblizona wielkosc? Zalezala by ona wprost od tworzywa i np guma by sie poddala łatwo a stal nie chciala by się poddać i by pękła?
>Właśnie tak. Żeby skompensować skrócenie ciała w nieruchomym UO trzeba je rozciągnąć o tą sama wielkość w układzie przyśpieszającym. I wymaga to takiej samej siły jak rozciągnięcie nieruchomego pręta, jeśli przyśpieszenia nie są bardzo duże.

Zrozumialem, dziękuje za wypowiedź.

>>Nie wiem czy masz to na myśli ale dla A''D'' tez siłe do srodka przykładalem, co chyba widać po skróceniu na rysunku? Rozumiem ze Ty zaczełes mówić o sytuacji ze jednak do obu końców przykładam sile, więc w takim wypadku nie bylo by skrócenia skoro konce przyspieszyly by jednoczesnie? ale czemu dla mnie nie? Chyba wlasnie dla mnie tak, a "nie" dla pasazera pręta? W koncu to ja im sie staram nadac takie samo przyspieszenie.
>Starając się, utrzymujesz długość u siebie, ale rozciągasz pręt bo w musisz skompensować zmniejszające się odległości między cząsteczkami.Dzieki temu, dla ciebie cząsteczki poruszają się równocześnie tak samo, ale dla cząsteczek ich przyśpieszenie nie jest równoczesne. Coś je "na siłę" oddala. Np. dwa silniki na końcach pręta które niejednakowo przyśpieszają - tylny mniej, przedni bardziej. Chociaż ty obserwujesz, że pędzą tak samo, bo tak je zaprogramowałeś.
>

Po 1s jak ruszyly mi punty A i C z 0.75c to punkt srodkowy B dopiero zaczął zmieniać polożenie i dopiero zaczął obserwowac że punkt A zbliża sie do niego a C oddala. Póżniej B obserwuje (po 1s zakladam ze koryguje swoją pozycje z bardzo bliską c) że punkt A niemal nie bedzie zmienial polozenia, zaś punkt C bedzie sie szybko zblizał. Różne tam mogą być niuanse wynikle czy to z dążenia do stablinej pozycji punktu czy to docierania światła ze zdarzeń, aż wszystkie punkty skonczą przyspieszania i uzyskaja wspolna predkosć w tej rozciagnietej pozycji. Przyspieszenie choć spowoduje różne zawirowania, to po ok 5s w moim uproszczonym rysunku, doprowadzi do stalej predkosci dla kazdego punktu, z tym że przy nowej prędkości światlo z C bedzie nadbiegać szybciej do B' niż z A. Punkt B', jeśli byłby to relatywista twierdzil by zas, ze mu przyspieszenie zegary rozsynchronizowalo. Ale ja pokazalem co sie dzieje przy przyspieszaniu, różne ciekawe rzeczy. Co by sie nie dzialo to i tak kazdy punkt po ustaniu przyspieszania mial takie samo przyspieszenie, a wiec zegary nie mialy prawa sie rozsynchronizować.

Podobnie sytuacja wyglada na koniec dnia gdy przyspieszamy pierwotnie srodek.

Czyli przyspieszanie powoduje rózne zawirowania naprężeń i wrazeń, ale na koncu i tak mamy nową stala predkosć i mozna nią wytlumaczyc ze zegar na dziobie dla czasu przelotu impulsu z rufy pokaze co innego niz pokazywał na kosmodromie. Szczególnie jak zachowujemy pierwotną długosć (w przeciwnym wypadku to mamy jednak troche inne drogi i pomysł Alsora niedaje mi spokoju).

Podsumanie w temacie watku o rozsynchronizoaniu sie zrobilo




Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365