 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-06-2021 17:36 | romaro (25211 punktów) | Zakaz handlu
2 na 2 | Zakaz handlu w niedziele powoli staje się martwym przepisem. Już kilkanaście sieci handlowo-spożywczych w Polsce daje klientom możliwość przeczesywania sklepowych alejek w dzień wolny od pracy. Korzystają przede wszystkim z wyjątku w przepisach i zamieniają punkty w placówki pocztowe. Są to m.in. sklepy sieci Żabka, Stokrotka, Lewiatan, Intermarche, Topaz, Delikatesy Centrum, ABC, Prim. Do tego grona dołącza sieć POLOmarket, która uruchamia w części sklepów usługę "Paczka w Ruchu". W najbliźszym czasie dołączyć ma teź Kaufland otwierający placówki pocztowe. Nie muszę tłumaczyć co to oznacza dla tych osiedlowych sklepów, które jeszcze nie padły. W ciągu 3 lat od wprowadzenia w Polsce zakazu niedzielnego handlu ubyło nam 6500 sklepów. Największy spadek zaliczyły małe - te, którym zakaz miał pomóc. Generalnie zakaz handlu w niedzielę udupił najsłabszych.
Swego czasu Szarlej w pełni popierał zakaz handlu i tak swoje poparcie dla tej ustawy tłumaczył: >Niedziela jest dla wielu ludzi dniem szczególnym. Dla jednych z przyczyny czysto praktycznych jako dzień kiedy większość ludzi nie pracuje i łatwiej jest zorganizować rodzinny wypad na rower, dla innych bo jest to dzień święty i pracować nie chcą.
Wybór rodzaju pracy i miejsca pracy jest naszym osobistym, świadomym wyborem. Mam pytanie w tej sytuacji - pragnąc w swym miłosierdziu życie układać innym, przyczyniliście się do ich materialnego upadku, czy nie czujecie dzisiaj dyskomfortu z tego powodu? (Pytanie do wszystkich, którzy jak Szarlej, nie potrafili przewidzieć skutków) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | zeniu73 (6483 punktów) |
>>Niedziela jest dla wielu ludzi dniem szczególnym. Dla jednych z przyczyny czysto praktycznych >jako dzień kiedy większość ludzi nie pracuje i łatwiej jest zorganizować rodzinny wypad na rower, >dla innych bo jest to dzień święty i pracować nie chcą.
Pamiętam tę dyskusję. Pamiętam, że nie rozumiałem dlaczego kasjerka w kinie, lodziarni i stacji benzynowej nie potrzebuje ochrony pod postacią zakazania jej pracy w niedzielę a kasjerka w Tesco takiej ochrony potrzebuje.
Może jestem za głupi żeby zrozumieć różnicę pracy przy kasie w Tesco i Orlenie.
|
|
-1 na 3 | okragly (21676 punktów) | >Zakaz handlu w niedziele powoli staje się martwym przepisem. mam nadzieje że Solidarność (związek zawodowy, taki kiedys był) poczyni kroki zaradcze, konsumpcjonizm to trucizna odprowadzenie ścieków (smieci) coraz droższe, a przecież to wszystko co kupimy musimy wysrać doslownie i w przenośni w raju PKB=0, byli szczęśliwi, widac wiec że do szczęścia nie jest konieczny,
>W ciągu 3 lat od wprowadzenia zakazu niedzielnego handlu ubyło 6500 sklepów. małe - te, którym zakaz miał pomóc. Generalnie zakaz handlu w niedzielę udupił najsłabszych. spytajmy sie, czy chcą żeby "Tusk" wrócił? może oni zatrudniali za 3zł/godz, na smieciówce, sami nie chcieli pracowac, to upadli (wiadomo, szlachta -janusze biznesu- nie pracuje)
|
|
 | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >może oni zatrudniali za 3zł/godz, na smieciówce, sami nie chcieli pracowac, to upadli (wiadomo, szlachta -janusze biznesu- nie pracuje) Drogi "januszu" - Zawsze znajdą się w tym kraju jeszcze więksi cwaniacy od tych co tworzą ustawy, ale to nie jest największy problem. Naszą największą zmorą jest zawiść i zazdrość niedouczonych kmiotków, którzy w jakich by nie żyli złotych czasach, zawsze będą, żałosną masą niedouczonych, zawistnych i zazdrosnych kmiotków.
|
|
|  | -1 na 3 | okragly (21676 punktów) | >>może oni zatrudniali za 3zł/godz, na smieciówce, sami nie chcieli pracowac, to upadli (wiadomo, szlachta -janusze biznesu- nie pracuje) >Drogi "januszu" nie lubie "dzieci" balcerowicza czy innego korwina
>Zawsze znajdą się w tym kraju jeszcze więksi cwaniacy od tych co tworzą ustawy, u nas inspekcja pracy nie istnieje, widac janusze pisali ustawy pod siebie
>Naszą największą zmorą jest zawiść i zazdrość niedouczonych kmiotków, tak powinni nie reagowac na różnice w dochodach na poziomie Brazyli (dlatego janusze zażyczyli sobie, aby nikt nie wiedzial, ile? za co? komu? placa. Kolega nie wie ile jego kolega na tym samym stanowisku zarabia (jaki zacofanie januszowe u nas)
>którzy w jakich by nie żyli złotych czasach, zawsze będą, żałosną masą niedouczonych, zawistnych i zazdrosnych kmiotków. dla mnie liberalowie sa takimi
różnice pomiędzy nami sa niewielkie (+-20%) a w dochodach 2000000000 x (Kulczyk dziennie wyciągał 4 mln po opodatkowaniu, DZIENNIE, a rodacy zazdrośnicy za 2 zł x 10= 20 zł dniówki
a i janusze biznesu nie placa podatkow (sa genialni)
|
|
1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > W ciągu 3 lat od >wprowadzenia w Polsce zakazu niedzielnego handlu ubyło nam 6500 sklepów. Największy spadek zaliczyły >małe - te, którym zakaz miał pomóc. Generalnie zakaz handlu w niedzielę udupił najsłabszych. >
Co ma z tym wspólnego zakaz handlu w niedzielę ?? Dawniej nie handlowano w niedzielę i nie dlatego, że był jakiś zakaz. Normalny człowiek lubi sobie odpocząć, wybrać się na przejażdżkę rowerem pustymi ulicami, spotkać się z sąsiadami. Jak nie handlowano w niedzielę to NA KAŻDEJ WIOSCE BYŁ SKLEP i gospoda. Dzisiaj ludzie padają przez ZADŁUŻENIE. Zostaliśmy centralnie zadłużeni. Władza zajmuję się OBSŁUGIWANIEM ZADŁUŻENIA, wymyśla jak każdego wydoić. A to, że ktoś przy okazji pada biedny Polak to wg nich jest to NORMALNE PRAWO WOLNEGO RYNKU. Gdyby nam zainstalowano, ten wolny rynek, zaraz po wojnie, gdzie każdy Polak miał problemy z utrzymaniem się przy życiu, to byśmy dopiero byli BOGACI. Zagraniczni cwaniacy wykupili by nas, za jedzenie.
|
|
 | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > Normalny człowiek lubi sobie odpocząć, wybrać się na przejażdżkę rowerem pustymi ulicami, spotkać się z sąsiadami. Jak nie handlowano w niedzielę to NA KAŻDEJ WIOSCE BYŁ SKLEP i gospoda. Dzisiaj ludzie padają przez ZADŁUŻENIE. Zostaliśmy centralnie zadłużeni.Pamiętasz dawne czasy? Rower na zapisy, w niedzielę sklepy dyżurujące. Pamiętasz?
|
|
| Arminius (25555 punktów) | praktyka |
>Wybór rodzaju pracy i miejsca pracy jest naszym osobistym, świadomym wyborem.
No nie, w praktyce przecież jest często inaczej.
>Mam pytanie w tej >sytuacji - pragnąc w swym miłosierdziu życie układać innym, przyczyniliście się do ich >materialnego >upadku, czy nie czujecie dzisiaj dyskomfortu z tego powodu? (Pytanie do wszystkich, którzy jak >Szarlej, nie potrafili przewidzieć skutków)
Byłem i jestem zwolennikiem możliwości funkcjonowania handlu w niedzielę jednakże przy licznych obostrzeniach nakładanych na pracodawców, szczególnie właścicieli wielkich sieci supermarketów. Po pierwsze, bardzo wysokie stawki za godziny pracy, po drugie oddawanie pracownikowi wolnego dnia w tygodniu bądź też - najlepsza opcja - dwóch dni pod rząd w tygodniu, żeby mógł on sobie weekend zorganizować w innych dniach. Do tego drakońskie kary nakładane przez PIP na tych którzy łamią prawo, take, że się idzie z torbami w buraki. To jest w ogóle skandal, że w tym kraju PIP tak niewiele może.To wymaga kompleksowej reformy. Inspektor PIP to powinien być doświadczony, wykształcony fachowiec, bardzo dobrze zarabiający, mający ogromną władzę w ręku nakładania ogromnych kar za sabotowanie prawa parcy, na którego widok w swych odrzwiach - menagerowie Amazonu zaczynaliby się jąkać ze strachu. Nota bene, zwyczaj "oddawania" dwóch dni pod rząd za przepracowany weekend obowiązywał w sieci supermarketów w USA, w której zdarzyło mi się pracować. Więc tym bardziej można go zastosować w UE, no nie?
|
|
 | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: praktyka | >>Wybór rodzaju pracy i miejsca pracy jest naszym osobistym, świadomym wyborem. >No nie, w praktyce przecież jest często inaczej. >>Mam pytanie w tej >>sytuacji - pragnąc w swym miłosierdziu życie układać innym, przyczyniliście się do ich >materialnego >>upadku, czy nie czujecie dzisiaj dyskomfortu z tego powodu? (Pytanie do wszystkich, którzy jak >>Szarlej, nie potrafili przewidzieć skutków) >Byłem i jestem zwolennikiem możliwości funkcjonowania handlu w niedzielę jednakże przy licznych obostrzeniach nakładanych na pracodawców, szczególnie właścicieli wielkich sieci supermarketów. >Po pierwsze, bardzo wysokie stawki za godziny pracy, po drugie oddawanie pracownikowi wolnego dnia w tygodniu bądź też - najlepsza opcja - dwóch dni pod rząd w tygodniu, żeby mógł on sobie weekend zorganizować w innych dniach. Do tego drakońskie kary nakładane przez PIP na tych którzy łamią prawo, take, że się idzie z torbami w buraki. To jest w ogóle skandal, że w tym kraju PIP tak niewiele może.To wymaga kompleksowej reformy. Inspektor PIP to powinien być doświadczony, wykształcony fachowiec, bardzo dobrze zarabiający, mający ogromną władzę w ręku nakładania ogromnych kar za sabotowanie prawa parcy, na którego widok w swych odrzwiach - menagerowie Amazonu zaczynaliby się jąkać ze strachu. >Nota bene, zwyczaj "oddawania" dwóch dni pod rząd za przepracowany weekend obowiązywał w sieci supermarketów w USA, w której zdarzyło mi się pracować. Więc tym bardziej można go zastosować w UE, no nie? > Ja bym proponował w ogóle, aby to państwo zajęło się gospodarką, handlem, pracą... a nam wypłaci tylko wynagrodzenie. Jestem za tym, aby te wynagrodzenia wynosiły np. 15 tys. miesięcznie (póki co złotówek, ale jak szaleć to szaleć... w przyszłym roku w euro... też 15 tys.) Wtedy będzie super. Wszyscy będą mieli dobrze, kraj w końcu zakwitnie bez tych krwiopijców przedsiębiorców i szczególnie sieci handlowych. Aż się rozmarzyłem...
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | >w końcu zakwitnie bez tych krwiopijców przedsiębiorców
Krwiopijców? Nie ma biedniejszych ludzi niż przedsiębiorcy!!!
Miesiąc temu w telewizji nawet przedsiębiorcy pogrzebowi żalili się na zarazę! Jak państwo płaci 500+ (także przedsiębiorcom) to wspieranie patologii, jak państwo płaci "tarczę" to jakoś nie z podatków
Jak wysokie bezrobocie to "państwo okrada nas i wypłaca zasiłki demotywując do pracy za 5,5 zł/h" Jak niskie bezrobocie to "państwo zapłać za przelot 100 000 Hindusów do pracy"
Jakoś ani "tarcza" ani zaproszenie Hindusów nie idzie z podatków płaconych przez wszystkich... To pieniądze Morawieckiego, "te pieniądze nam się należą"
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >w końcu zakwitnie bez tych krwiopijców przedsiębiorców> Krwiopijców?> Nie ma biedniejszych ludzi niż przedsiębiorcy!!!To pewnie ironicznie... ale dla porządku proszę sobie porównać przedsiębiorstwa z innych krajów i nasze. Te największe i te mikro. Nasze... to lepiej nie mówić, bo wstyd. > Miesiąc temu w telewizji nawet przedsiębiorcy pogrzebowi żalili się na zarazę!Ooo... to ludzie nie umierają tysiącami? Coś mi ta pandemia dziwna trochę... Te państwowe statystyki to o kant... czegoś rozbić prawdopodobnie. > Jak państwo płaci 500+ (także przedsiębiorcom) to wspieranie patologii, jak państwo płaci "tarczę" to jakoś nie z podatkówNie, prosto z drukarni. Świeży pieniądz  Zobaczymy, ile on będzie warty za rok, dwa. Stawiam, że inflacja tak z 20% (optymistycznie) wyjdzie. > Jak wysokie bezrobocie to "państwo okrada nas i wypłaca zasiłki demotywując do pracy za 5,5 zł/h"> Jak niskie bezrobocie to "państwo zapłać za przelot 100 000 Hindusów do pracy"> Jakoś ani "tarcza" ani zaproszenie Hindusów nie idzie z podatków płaconych przez wszystkich... To pieniądze Morawieckiego, "te pieniądze nam się należą"Tu już się pogubiłem gdzie ironia, gdzie prawda
|
|
| | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> proszę sobie porównać przedsiębiorstwa z innych krajów i nasze. Te największe i te mikro. Nasze... to lepiej nie mówić, bo wstyd.bo janusze biznesu pisali ustawy pod siebie np brak placy minimalnej, i jechali jak panowie w 15w na niewolnej pracy darmowego chłopa. Czy jest możliwa inowacja, jak masz niewolnego, za darmo, bezrobocie 20% tez wymyslone przez januszy biznesu, tyle do zrobienia, a oni prwokuja bezrobocie w wiadomym celu, mieć za darmo niewolnika. balcerowiczu wróć, janusze postawią ci pomnik > >Jak państwo płaci 500+ (także przedsiębiorcom) to wspieranie patologii, jak państwo płaci "tarczę" to jakoś nie z podatków> Nie, prosto z drukarni. Świeży pieniądz Zobaczymy, ile on będzie warty za rok, dwa. Stawiam, że inflacja tak z 20% (optymistycznie) wyjdzie.to co mam kupywać? $? EURO? złoto? gdzie rządzą uczniowie naszego geniusza "balcerowicza"?, kupie ich walute i wygram. Ukraina? (tam byl doradcą nasz geniusz, podnieśli stopy procentowe, bezrobocie +20%, bezdomność. Janusze biznesu maja za darmo niewolnika a i polscy skorzystali na Ukraińcach, miliony przyjechało. A może Chile? Botsfana? napisz gdzie znajdę Twojego geniusza gospodarczego? w co inwestować?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > > proszę sobie porównać przedsiębiorstwa z innych krajów i nasze. Te największe i te mikro. Nasze... to lepiej nie mówić, bo wstyd.> bo janusze biznesu pisali ustawy pod siebie np brak placy minimalnej, i jechali jak panowie w 15w na niewolnej pracy darmowego chłopa. Czy jest możliwa inowacja, jak masz niewolnego, za darmo, bezrobocie 20% tez wymyslone przez januszy biznesu, tyle do zrobienia, a oni prwokuja bezrobocie w wiadomym celu, mieć za darmo niewolnika.> balcerowiczu wróć, janusze postawią ci pomnik> >>Jak państwo płaci 500+ (także przedsiębiorcom) to wspieranie patologii, jak państwo płaci "tarczę" to jakoś nie z podatków> >Nie, prosto z drukarni. Świeży pieniądz Zobaczymy, ile on będzie warty za rok, dwa. Stawiam, że inflacja tak z 20% (optymistycznie) wyjdzie.> to co mam kupywać? $? EURO? złoto? gdzie rządzą uczniowie naszego geniusza "balcerowicza"?, kupie ich walute i wygram. Ukraina? (tam byl doradcą nasz geniusz, podnieśli stopy procentowe, bezrobocie +20%, bezdomność. Janusze biznesu maja za darmo niewolnika a i polscy skorzystali na Ukraińcach, miliony przyjechało.> A może Chile? Botsfana?> napisz gdzie znajdę Twojego geniusza gospodarczego? w co inwestować?> Jak by mi ktoś przetłumaczył te wypowiedzi na polski, to może bym odpowiedział...
|
|
| | |  | | szarley (54913 punktów) | > >>w końcu zakwitnie bez tych krwiopijców przedsiębiorców> >Krwiopijców?> >Nie ma biedniejszych ludzi niż przedsiębiorcy!!!> To pewnie ironicznie... ale dla porządku proszę sobie porównać przedsiębiorstwa z innych krajów i nasze. Te największe i te mikro. Nasze... to lepiej nie mówić, bo wstyd.Tak, to ironia. Nikt nie poradzi bardziej lamentować na biedę niż przedsiębiorcy W praktyce właściciel firmy zatrudniającej 100 ludzi płaci mniejszą część swoich dochodów jako podatki, niż zatrudnieni przez niego pracownicy Porównanie podatków w innych krajach i w Polsce jest bardzo łatwe. Przykładowo w Niemczech, Belgii, Austrii, Norwegii i Szwecji przedsiębiorcy płacą wyższe podatki niż w Polsce > >Miesiąc temu w telewizji nawet przedsiębiorcy pogrzebowi żalili się na zarazę!> Ooo... to ludzie nie umierają tysiącami? Coś mi ta pandemia dziwna trochę... Te państwowe statystyki to o kant... czegoś rozbić prawdopodobnie.Tu akurat nie było ironii. Właściciel stolarni produkującej trumny narzekał na nadmierny popyt.... Doprawdy dziwny przedsiębiorca. > >Jak państwo płaci 500+ (także przedsiębiorcom) to wspieranie patologii, jak państwo płaci "tarczę" to jakoś nie z podatków> Nie, prosto z drukarni. Świeży pieniądz Zobaczymy, ile on będzie warty za rok, dwa. Stawiam, że inflacja tak z 20% (optymistycznie) wyjdzie.Podobnie pieniądze na zasiłki, ale dopłaty do wielodzietnych rodzin to złooooo, a dopłaty do firm, bo zaraza, to już jakoś złem nie jest. To samo pochodzenie pieniądza, te same inflacyjne skutki Nie płacić 500+, bo niektórzy będą siedzieć w domach zamiast pracować Zapłacić tarczę, żeby niektórzy mogli siedzieć w domu i nie pracować > >Jak wysokie bezrobocie to "państwo okrada nas i wypłaca zasiłki demotywując do pracy za 5,5 zł/h"> >Jak niskie bezrobocie to "państwo zapłać za przelot 100 000 Hindusów do pracy"> >Jakoś ani "tarcza" ani zaproszenie Hindusów nie idzie z podatków płaconych przez wszystkich... To pieniądze Morawieckiego, "te pieniądze nam się należą"> Tu już się pogubiłem gdzie ironia, gdzie prawda  To czasem włącz telewizję, najlepiej na tych programach lubianych przez liberałów i dowiesz się, jak to rząd za dużo "daje" na socjalne transfery a za mało "daje" firmom Nie przeczę, należało wspomóc nawet kosztem zadłużenia niektóre zwłaszcza małe jednoosobowe firmy, zamknięte z powodu zarazy. Trudno było przeżyć np fryzjerowi, najmującemu pomieszczenie pod zakład, ale powinno to zaskutkować refleksją nad społeczną solidarnością. "Jesteś pewien, że zawsze sobie sam poradzisz?" (prof. Oręziak)
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >>>w końcu zakwitnie bez tych krwiopijców przedsiębiorców> >>Krwiopijców?> >>Nie ma biedniejszych ludzi niż przedsiębiorcy!!!> >To pewnie ironicznie... ale dla porządku proszę sobie porównać przedsiębiorstwa z innych krajów i nasze. Te największe i te mikro. Nasze... to lepiej nie mówić, bo wstyd.> Tak, to ironia. Nikt nie poradzi bardziej lamentować na biedę niż przedsiębiorcy> W praktyce właściciel firmy zatrudniającej 100 ludzi płaci mniejszą część swoich dochodów jako podatki, niż zatrudnieni przez niego pracownicyTo wina przedsiębiorców czy ustawodawców? Przecież wiadomym jest, że nawet podatki przedsiębiorców płacą ostatecznie klienci. Tylko ustawodawcy nie mogą tego zrozumieć w swoim pędzie do rabowania czyichś pieniędzy... > Porównanie podatków w innych krajach i w Polsce jest bardzo łatwe.> Przykładowo w Niemczech, Belgii, Austrii, Norwegii i Szwecji przedsiębiorcy płacą wyższe podatki niż w PolsceRozumiem, że to zaleta tych krajów? Jeśli tak, to przecież b. łatwo dogonić Niemcy: starczy podwoić stawki podatków w Polsce i przegonimy nawet ich  Nic nie trzeba robi: zmienić kilka kartek przepisów - jedna dobra maszynistka w kilkanaście minut poprawi sytuację gospodarczą całego kraju  > >>Miesiąc temu w telewizji nawet przedsiębiorcy pogrzebowi żalili się na zarazę!> >Ooo... to ludzie nie umierają tysiącami? Coś mi ta pandemia dziwna trochę... Te państwowe statystyki to o kant... czegoś rozbić prawdopodobnie.> Tu akurat nie było ironii. Właściciel stolarni produkującej trumny narzekał na nadmierny popyt....To faktycznie dziwy nad dziwami  Ale podejrzewam, że inni stolarze szybko ulżą temu narzekającemu... No chyba, czego nie wiem, że do produkcji trumien trzeba mieć specjalne zezwolenia i atesty (co nie jest wykluczone w naszym i europejskim kraju...) > Doprawdy dziwny przedsiębiorca.> >>Jak państwo płaci 500+ (także przedsiębiorcom) to wspieranie patologii, jak państwo płaci "tarczę" to jakoś nie z podatków> >Nie, prosto z drukarni. Świeży pieniądz Zobaczymy, ile on będzie warty za rok, dwa. Stawiam, że inflacja tak z 20% (optymistycznie) wyjdzie.> Podobnie pieniądze na zasiłki, ale dopłaty do wielodzietnych rodzin to złooooo, a dopłaty do firm, bo zaraza, to już jakoś złem nie jest. To samo pochodzenie pieniądza, te same inflacyjne skutkiOczywiście że oba sposoby drukowania i rozdawania pustego pieniądza są równie szkodliwe. Nie chodzi o to, komu się rozdaje, ale o to, że się w ogóle rozdaje. I uzasadnienie jest zasadniczo obojętne: nie można, z definicji pieniądza, drukować go i rozdawać "za nic". Pieniądz jest odbiciem towarów i usług. Jeśli przestanie być ich odbiciem, to ludzie przestaną go używać. (Nie w sensie dosłownym, ale za PRLu też prawdziwym pieniądzem były dolary, nie złotówki. Tylko, że obecnie i dolary są mało warte.) > Nie płacić 500+, bo niektórzy będą siedzieć w domach zamiast pracować> Zapłacić tarczę, żeby niektórzy mogli siedzieć w domu i nie pracować> >>Jak wysokie bezrobocie to "państwo okrada nas i wypłaca zasiłki demotywując do pracy za 5,5 zł/h"> >>Jak niskie bezrobocie to "państwo zapłać za przelot 100 000 Hindusów do pracy"> >>Jakoś ani "tarcza" ani zaproszenie Hindusów nie idzie z podatków płaconych przez wszystkich... To pieniądze Morawieckiego, "te pieniądze nam się należą"> >Tu już się pogubiłem gdzie ironia, gdzie prawda  > To czasem włącz telewizję, najlepiej na tych programach lubianych przez liberałów i dowiesz się, jak to rząd za dużo "daje" na socjalne transfery a za mało "daje" firmomDo różnych rzeczy można mnie namówić... ale do włączenia telewizji już nie  ) > Nie przeczę, należało wspomóc nawet kosztem zadłużenia niektóre zwłaszcza małe jednoosobowe firmy, zamknięte z powodu zarazy. Trudno było przeżyć np fryzjerowi, najmującemu pomieszczenie pod zakład, ale powinno to zaskutkować refleksją nad społeczną solidarnością.Socjalizm to ustrój, który z zaciekłością walczy z problemami nieznanymi w innych ustrojach... Święta prawda: najpierw się zamyka fryzjerów, a potem ich "ratuje". Nie lepiej wcześniej pomyśleć, a dopiero potem działać? Tylko trzeba umieć myśleć, a to skomplikowane... > "Jesteś pewien, że zawsze sobie sam poradzisz?"> (prof. Oręziak)Pewnie nie... ale nie koniecznie trzeba mi pomagać przez niszczenie innych. Są zapewne bardziej rozsądne sposoby.
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >W praktyce właściciel firmy zatrudniającej 100 ludzi płaci mniejszą część swoich dochodów jako podatki, niż zatrudnieni przez niego pracownicy> To wina przedsiębiorców czy ustawodawców?Wpływu przedsiębiorców na ustawodawców. Ale mowa jest o lamentacjach biznesu dużego, średniego małego, każdego > >Porównanie podatków w innych krajach i w Polsce jest bardzo łatwe.> >Przykładowo w Niemczech, Belgii, Austrii, Norwegii i Szwecji przedsiębiorcy płacą wyższe podatki niż w Polsce> Rozumiem, że to zaleta tych krajów?Stwierdzenie faktu Drugi fakt: z Polski wyjechało w ostatnich latach 2 - 3 milionów ludzi robotników i specjalistów. Ilu wyjechało przedsiębiorców marudzących permanentnie na opresję państwa? > >>>Miesiąc temu w telewizji nawet przedsiębiorcy pogrzebowi żalili się na zarazę!> >>Ooo... to ludzie nie umierają tysiącami? Coś mi ta pandemia dziwna trochę... Te państwowe statystyki to o kant... czegoś rozbić prawdopodobnie.> >Tu akurat nie było ironii. Właściciel stolarni produkującej trumny narzekał na nadmierny popyt....> To faktycznie dziwy nad dziwami  No to byłem świadkiem dziwu nad dziwami Do Afryki pojechali przedstawiciele dwóch firm: Baťa i Radoskór Agent Radoskóru pisze depeszę do dyrektora: "Nic nie zarobimy, tu wszyscy chodzą boso" Agent Baťy pisze depeszę do dyrektora: "Moc zarobimy, tu wszyscy chodzą boso" Polskie biznes wyrósł na łojeniu państwowego > Ale podejrzewam, że inni stolarze szybko ulżą temu narzekającemu...Po co? Tarcza się należy > >>>Jak państwo płaci 500+ (także przedsiębiorcom) to wspieranie patologii, jak państwo płaci "tarczę" to jakoś nie z podatków> >>Nie, prosto z drukarni. Świeży pieniądz Zobaczymy, ile on będzie warty za rok, dwa. Stawiam, że inflacja tak z 20% (optymistycznie) wyjdzie.> >Podobnie pieniądze na zasiłki, ale dopłaty do wielodzietnych rodzin to złooooo, a dopłaty do firm, bo zaraza, to już jakoś złem nie jest. To samo pochodzenie pieniądza, te same inflacyjne skutki> Oczywiście że oba sposoby drukowania i rozdawania pustego pieniądza są równie szkodliwe.Zależy w czyjej ocenie > Do różnych rzeczy można mnie namówić... ale do włączenia telewizji już nie )Trochę zazdroszczę  > >Nie przeczę, należało wspomóc nawet kosztem zadłużenia niektóre zwłaszcza małe jednoosobowe firmy, zamknięte z powodu zarazy. Trudno było przeżyć np fryzjerowi, najmującemu pomieszczenie pod zakład, ale powinno to zaskutkować refleksją nad społeczną solidarnością.> Socjalizm to ustrój, który z zaciekłością walczy z problemami nieznanymi w innych ustrojach...Nie chodzi o socjalizm, ale o zwykłą, opłacalną dla społeczeństwa solidarność Ultralibelizm widziałem na własne oczy. W Chile wprowadzono całkowicie płatne wyższe szkolnictwo. Wystarczyło jedno pokolenie, a umarło kształcenie lekarzy. Trzeba było specjalistów sprowadzać z... Kuby! > Święta prawda: najpierw się zamyka fryzjerów, a potem ich "ratuje". Nie lepiej wcześniej pomyśleć, a dopiero potem działać? Tylko trzeba umieć myśleć, a to skomplikowane...Pewien polski postkomunista powiedział kiedyś "Trzeba się było ubezpieczyć" > >"Jesteś pewien, że zawsze sobie sam poradzisz?"> >(prof. Oręziak)> Pewnie nie... ale nie koniecznie trzeba mi pomagać przez niszczenie innych. Są zapewne bardziej rozsądne sposoby.Wskaż je i pokaż jak działają. Obiecuję poważnie przemyśleć i poprzeć
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>W praktyce właściciel firmy zatrudniającej 100 ludzi płaci mniejszą część swoich dochodów jako podatki, niż zatrudnieni przez niego pracownicy> >To wina przedsiębiorców czy ustawodawców?> Wpływu przedsiębiorców na ustawodawców. Ale mowa jest o lamentacjach biznesu dużego, średniego małego, każdegoTylko trzeba wziąć pod uwagę, że bez tego przebrzydłego biznesu cały kraj by wyglądał, jak nie przymierzając, PRL. Jeśli to komuś odpowiadało, to oczywiście wytępić tych przedsiębiorców, bo tylko powietrze zanieczyszczają... > >>Porównanie podatków w innych krajach i w Polsce jest bardzo łatwe.> >>Przykładowo w Niemczech, Belgii, Austrii, Norwegii i Szwecji przedsiębiorcy płacą wyższe podatki niż w Polsce> >Rozumiem, że to zaleta tych krajów?> Stwierdzenie faktu> Drugi fakt: z Polski wyjechało w ostatnich latach 2 - 3 milionów ludzi robotników i specjalistów. Ilu wyjechało przedsiębiorców marudzących permanentnie na opresję państwa?Nie wiem, ilu przedsiębiorców wyjechało akurat ostatnio... ale o większości mądrych Polaków czytuję, że zrobili biznes gdzieś poza krajem. W Polsce się nie dało. Także obecnie, jeśli tylko coś wymyślimy (np. grafen, niebieski laser, ogniwa perowskitowe), to na 90% albo nic z tego nie będzie, albo inni z tego zrobią przebój rynkowy... Trochę przykre i zachęcające tych najmądrzejszych do jak najszybszego wyjazdu stąd. > >>>>Miesiąc temu w telewizji nawet przedsiębiorcy pogrzebowi żalili się na zarazę!> >>>Ooo... to ludzie nie umierają tysiącami? Coś mi ta pandemia dziwna trochę... Te państwowe statystyki to o kant... czegoś rozbić prawdopodobnie.> >>Tu akurat nie było ironii. Właściciel stolarni produkującej trumny narzekał na nadmierny popyt....> >To faktycznie dziwy nad dziwami  > No to byłem świadkiem dziwu nad dziwami> Do Afryki pojechali przedstawiciele dwóch firm: Baťa i Radoskór> Agent Radoskóru pisze depeszę do dyrektora: "Nic nie zarobimy, tu wszyscy chodzą boso"> Agent Baťy pisze depeszę do dyrektora: "Moc zarobimy, tu wszyscy chodzą boso"> Polskie biznes wyrósł na łojeniu państwowegoSzczególnie tuż po wojnie, gdzie to państwowy po prostu zabrał bez pytania o zgodę... jeszcze najnormalniej w świecie zabijając tych, co próbowali się bronić. A powyższy "afrykański" dowcip jest znany, ale jest tylko dowcipem  > >Ale podejrzewam, że inni stolarze szybko ulżą temu narzekającemu...> Po co?> Tarcza się należyTak samo bezsensowna, jak 500+... ale niech będzie, że "się należy"  > >>>>Jak państwo płaci 500+ (także przedsiębiorcom) to wspieranie patologii, jak państwo płaci "tarczę" to jakoś nie z podatków> >>>Nie, prosto z drukarni. Świeży pieniądz Zobaczymy, ile on będzie warty za rok, dwa. Stawiam, że inflacja tak z 20% (optymistycznie) wyjdzie.> >>Podobnie pieniądze na zasiłki, ale dopłaty do wielodzietnych rodzin to złooooo, a dopłaty do firm, bo zaraza, to już jakoś złem nie jest. To samo pochodzenie pieniądza, te same inflacyjne skutki> >Oczywiście że oba sposoby drukowania i rozdawania pustego pieniądza są równie szkodliwe.> Zależy w czyjej ocenieNie ma znaczenia w czyjej. W konsekwencji wszyscy na tym ucierpią (może poza rządzącymi, bo co się nachapią, to ich...) > >Do różnych rzeczy można mnie namówić... ale do włączenia telewizji już nie )> Trochę zazdroszczę  Nic w tym trudnego. Wyrzuca się stary odbiornik i nie kupuje nowego  Ja mam odbiornik, ale nie kusi mnie włączanie - choć rozumiem, że to może być trudne. Dlatego rozwiązaniem jest usunięcie kusiciela z otoczenia  > >>Nie przeczę, należało wspomóc nawet kosztem zadłużenia niektóre zwłaszcza małe jednoosobowe firmy, zamknięte z powodu zarazy. Trudno było przeżyć np fryzjerowi, najmującemu pomieszczenie pod zakład, ale powinno to zaskutkować refleksją nad społeczną solidarnością.> >Socjalizm to ustrój, który z zaciekłością walczy z problemami nieznanymi w innych ustrojach...> Nie chodzi o socjalizm, ale o zwykłą, opłacalną dla społeczeństwa solidarnośćTym argumentem posługują się wszyscy socjaliści... i tylko na końcu wychodzi, jak zawsze... i już wtedy żadna "sprawiedliwość społeczna" nie pomaga. Po prostu jest ogólna bieda i to wszystko. > Ultralibelizm widziałem na własne oczy. W Chile wprowadzono całkowicie płatne wyższe szkolnictwo. Wystarczyło jedno pokolenie, a umarło kształcenie lekarzy. Trzeba było specjalistów sprowadzać z... Kuby!No proszę. To zupełnie jak u nas: też co rusz słychać, że lekarzy i pielęgniarek nie ma. Znaczy mamy ultra liberalizm. Nie wiedziałem, ale już wiem. To jednak nie zależy chyba od tego liberalizmu, a od czegoś innego... > >Święta prawda: najpierw się zamyka fryzjerów, a potem ich "ratuje". Nie lepiej wcześniej pomyśleć, a dopiero potem działać? Tylko trzeba umieć myśleć, a to skomplikowane...> Pewien polski postkomunista powiedział kiedyś "Trzeba się było ubezpieczyć"Od głupoty rządzących jeszcze nie ubezpieczają.... a wielka szkoda. > >>"Jesteś pewien, że zawsze sobie sam poradzisz?"> >>(prof. Oręziak)> >Pewnie nie... ale nie koniecznie trzeba mi pomagać przez niszczenie innych. Są zapewne bardziej rozsądne sposoby.> Wskaż je i pokaż jak działają. Obiecuję poważnie przemyśleć i poprzećNie jestem epidemiologiem ani nawet fryzjerem, więc nie chce mi się wymyślać sposobów ani na jedno, ani na drugie  Nie ja biorę pieniądze za wymyślanie tego. Gdybym jednak brał i nie umiał wymyśleć niczego, to bym przynajmniej nie robił głupot i podał się do dymisji. Zamiast udawać mądrego i ciągnąć z tego kasę. A o skutki niech się martwią inni...
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Tylko trzeba wziąć pod uwagę, że bez tego przebrzydłego biznesu cały kraj by wyglądał, jak nie przymierzając, PRL.Dokładnie! Bez przedsiębiorców, specjalistów, robotników... Każdy, kto pracuje ma w tym swoje zasługi. To, że największy kawałek tortu należy się temu, kto najwięcej zaryzykował i zainwestował swoje, nie jest dla mnie wątpliwe, choć czasem nagrodzone powinno być nie tylko ryzyko (patrz niżej) > >Drugi fakt: z Polski wyjechało w ostatnich latach 2 - 3 milionów ludzi: robotników i specjalistów. Ilu wyjechało przedsiębiorców marudzących permanentnie na opresję państwa?> Nie wiem, ilu przedsiębiorców wyjechało akurat ostatnio... ale o większości mądrych Polaków czytuję, że zrobili biznes gdzieś poza krajem.Mimo wyższych podatków, skrupulatniej egzekwowanego prawa i konieczności lepszego traktowania pracowników. To nie wysokie podatki rujnują uczciwy biznes, ale podatki płacone uznaniowo, jeśli będę musiał zapłacić połowę, a konkurent też połowę, wygrywa lepszy, jeśli zapłacę 10% ale konkurent po znajomości nie zapłaci nic... To nie pracownicze prawa rujnują biznes, ale ich nieprzestrzeganie przez nieuczciwych Zgadzam się z liberałami: państwo powinno egzekwować prawo i zapewniać jednakowe warunki > Także obecnie, jeśli tylko coś wymyślimy (np. grafen, niebieski laser, ogniwa perowskitowe), to na 90% albo nic z tego nie będzie, albo inni z tego zrobią przebój rynkowy... Trochę przykre i zachęcające tych najmądrzejszych do jak najszybszego wyjazdu stąd.Więc jednak to specjaliści wyjeżdżają ze swoimi pomysłami a nie przedsiębiorcy A to, że z takimi pomysłami wyjeżdża się za granicę, to także dowód słabości... przedsiębiorców. Nie mają odwagi? Nie mają motywacji? Po co inwestować w ryzykowny wynalazek, skoro łatwiej wygrać przetarg na państwowe? A jeszcze trzeba by tort podzielić trochę inaczej, więcej zapłacić wynalazcy - pracownikowi? Tu już nie można zwalać na brak kapitału, bogatych jest już dość, żeby zainwestować. Nie ma też co zwalać na państwo, rząd nie ingeruje w innowacje w prywatnym przemyśle. > >Polski biznes wyrósł na łojeniu państwowego> Szczególnie tuż po wojnie, gdzie to państwowy po prostu zabrał bez pytania o zgodę...Owszem, tak było, a jeszcze wcześniej car pozabierał szlachcie majątki Faktem jest, że komunizm wśród wielu wad miał i te dwa negatywne skutki: 1 Brak kapitału pod inwestycje w prywatnych rękach 2 Zniszczenie etosu przedsiębiorcy Niemniej minęło już ponad 30 lat od reform Wilczka! > >>Ale podejrzewam, że inni stolarze szybko ulżą temu narzekającemu...> >Po co?> >Tarcza się należy> Tak samo bezsensowna, jak 500+... ale niech będzie, że "się należy"  Tak samo z sensem lub bez, ale TAK SAMO To o czym od początku piszę, to właśnie NIE-TAK-SAME traktowanie przez przedsiębiorców 500+ i tarczy. 500+ (wg przedsiębiorców) jest złe, bo rzekomo demotywuje do pracy, tarcza jest dobra bo motywuje? > >Nie chodzi o socjalizm, ale o zwykłą, opłacalną dla społeczeństwa solidarność> Tym argumentem posługują się wszyscy socjaliści... i tylko na końcu wychodzi, jak zawsze... i już wtedy żadna "sprawiedliwość społeczna" nie pomaga. Po prostu jest ogólna bieda i to wszystko.Widziałem kraje w których likwidując śladową społeczną solidarność, wprowadzono liberalizm, przy którym Balcerowicz to komunista. Wygenerowało to większą biedę, większe zacofanie, a co gorsza, odradzanie się niewolnictwa (!) > >Ultralibelizm widziałem na własne oczy. W Chile wprowadzono całkowicie płatne wyższe szkolnictwo. Wystarczyło jedno pokolenie, a umarło kształcenie lekarzy. Trzeba było specjalistów sprowadzać z... Kuby!> No proszę. To zupełnie jak u nas: też co rusz słychać, że lekarzy i pielęgniarek nie ma. Znaczy mamy ultra liberalizm. Nie wiedziałem, ale już wiem.Zbytnio upraszczasz. Różne przyczyny mogą prowadzić do takich samych skutków. Gdyby na polski system nałożyć chilijski, leczyłbyś się już tylko u szeptun > >>>"Jesteś pewien, że zawsze sobie sam poradzisz?"> >>>(prof. Oręziak)> >>Pewnie nie... ale nie koniecznie trzeba mi pomagać przez niszczenie innych. Są zapewne bardziej rozsądne sposoby.> >Wskaż je i pokaż jak działają. Obiecuję poważnie przemyśleć i poprzeć> Nie jestem epidemiologiem ani nawet fryzjerem, więc nie chce mi się wymyślać sposobów ani na jedno, ani na drugie  Mowa o ekonomii, nie o zarazie
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >>>>> >Porównanie podatków w innych krajach i w Polsce jest bardzo łatwe.> >Przykładowo w Niemczech, Belgii, Austrii, Norwegii i Szwecji przedsiębiorcy płacą wyższe podatki niż w Polsce> Rozumiem, że to zaleta tych krajów? Jeśli tak, to przecież b. łatwo dogonić Niemcy: starczy podwoić stawki podatków w Polsce i przegonimy nawet ich Nic nie trzeba robi: zmienić kilka kartek przepisów - jedna dobra maszynistka w kilkanaście minut poprawi sytuację gospodarczą całego kraju  > >>>Porównywać to trzeba, jaki procent NOWYCH MASZYN mają przedsiębiorcy w danym kraju.
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >>>>> >Porównanie podatków w innych krajach i w Polsce jest bardzo łatwe.> >Przykładowo w Niemczech, Belgii, Austrii, Norwegii i Szwecji przedsiębiorcy płacą wyższe podatki niż w Polsce> Rozumiem, że to zaleta tych krajów? Jeśli tak, to przecież b. łatwo dogonić Niemcy: starczy podwoić stawki podatków w Polsce i przegonimy nawet ich Nic nie trzeba robi: zmienić kilka kartek przepisów - jedna dobra maszynistka w kilkanaście minut poprawi sytuację gospodarczą całego kraju  > >>>Porównywać to trzeba, jaki procent NOWYCH MASZYN mają przedsiębiorcy w danym kraju.
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>>Nota bene, zwyczaj "oddawania" dwóch dni pod rząd za przepracowany weekend obowiązywał w sieci supermarketów w USA, w której zdarzyło mi się pracować. Więc tym bardziej można go zastosować w UE, no nie? >Ja bym proponował w ogóle, aby to państwo zajęło się gospodarką, handlem, pracą... a nam wypłaci tylko wynagrodzenie. Jestem za tym, aby te wynagrodzenia wynosiły np. 15 tys. miesięcznie janusze biznesu to max 10% gospodarki, reszta to państwo, państwowe firmy i korporacje które sa obcym państwem w naszym państwie
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>> >> >Ja bym proponował w ogóle, aby to państwo zajęło się gospodarką, handlem, pracą... a nam wypłaci tylko wynagrodzenie. Jestem za tym, aby te wynagrodzenia wynosiły np. 15 tys. miesięcznie (póki co złotówek, ale jak szaleć to szaleć... w przyszłym roku w euro... też 15 tys.) Wtedy będzie super. Wszyscy będą mieli dobrze, kraj w końcu zakwitnie bez tych krwiopijców przedsiębiorców i szczególnie sieci handlowych. Aż się rozmarzyłem...
Władze samorządowe mają prawny zakaz, prowadzenia działalności gospodarczej. Władza demokratyczna chce wszystko zrobić dla ludu, żeby ludowi było jak najlepiej i znowu na nią głosował. Jak władze samorządowe obchodzą prawny zakaz prowadzenia działalności ?? Tworzą tzw. domy kultury. "Dom kultury" sprzedaje: alkohol, jedzenie, usługi hotelarskie, budowlane, transportowe i organizuje wesela. Kogo zatrudnia się w takich "domach kultury" ?? Oczywiście pierwszeństwo mają koledzy i znajome burmistrza, a jak one nie dadzą rady z "kulturą" to zatrudnia się, do pomocy, znane z "demokratycznych poglądów" osoby. Zarobki w domach kultury nie są rewelacyjne, ale można coś ukraść i dorobić na boku, jak za komuny.
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | >>Wybór rodzaju pracy i miejsca pracy jest naszym osobistym, świadomym wyborem. >No nie, w praktyce przecież jest często inaczej. Zdaję sobie sprawę - nie jest tak różowo, niemniej nikt nikomu pistoletu do głowy nie przystawia (dyskutujemy o pracy podjętej na podstawie dowolnej, obustronnej umowy). W sprawach kryminalnych nawet fakt szantażowania ofiary nie zwalnia jej od ewentualnej odpowiedzialności za popełnione świadome czyny/błędy. Możemy usprawiedliwiać ale nie zwalniać z odpowiedzialności?
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>>Wybór rodzaju pracy i miejsca pracy jest naszym osobistym, świadomym wyborem. >> w praktyce przecież jest często inaczej. >Zdaję sobie sprawę - nie jest tak różowo, niemniej nikt nikomu pistoletu do głowy nie przystawia Bez solidarności mamy rozpanoszoną przemoc i egoistyczny indywidualizm, panuje prawo silniejszego. To przez liberalizm (indywidualizm, wolność) namy nieodwracalne załamanie spójności społecznej. Występujące skrajne nierówności materialne i społeczne. To będzie źródłem chaosu (mamy najmniejsze zaufanie do państwa w europie) w którym rej będą wodzić (już wodzą) szamani konfliktu
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> > w której zdarzyło mi się pracować. Więc tym bardziej można go zastosować w UE, no nie? >
Niemożliwe, Polak pracował fizycznie w kraju kapitalistycznym ? Polak w kapitalizmie powinien automatycznie być kapitalistą. Większość tu ma wizje, że Polacy, to są od urodzenia geniuszami i kapitalistami a zła komuna tłamsiła ich nadludzkość.
|
|
2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | Odp: Zakaz handlu | A może należało zapytać samych zainteresowanych tj np ekspedientki. Może dziewczyny wolałyby przyjść jedną, czy dwie niedziele w miesiącu i zarobić paręset zł. więcej do wypłaty?
Jeśli o mnie chodzi, pracowałem i pracuję świątki piątki i niedziele. Oczywiście też nie każde. Taki miałem zawód i gdyby zależało mi każdym wolnym weekendzie, to przyjąłbym się np jako urzędnik. A swój zawód wybrałem świadomie i godziłem się na taki układ. Osobiście wolę mieć dzień wolny w tygodniu. Dla mnie pojęciem obcym jest tzw. "długi weekend" Co to jest?
|
|
 | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Dla mnie pojęciem obcym jest tzw. "długi weekend" Co to jest? Tak wybrałeś - Nie chcesz wiedzieć. Pamiętam jak wprowadzili wolny dzień w święto trzech króli. To nie był jeden dodatkowy dzień wolny, to był cały pieprzony tydzień zdezorganizowany.
|
|
|  | | Berzerac (5671 punktów) |
>Pamiętam jak wprowadzili wolny dzień w święto trzech króli. To nie był jeden dodatkowy dzień wolny, to był cały pieprzony tydzień zdezorganizowany. > Oj Polacy lubią świętować.
|
|
| |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>Pamiętam jak wprowadzili wolny dzień w święto trzech króli. To nie był jeden dodatkowy dzień wolny, to był cały pieprzony tydzień zdezorganizowany. >> >Oj Polacy lubią świętować.
Kiedyś rozmawiałem z Czechem i on nam zazdrościł świąt. Sprawdziłem później, jak jest z tymi świętami to wtedy u nas i w Czechach było 12 dni świątecznych. Czechów sprowadzono do szarej masy roboli i jeszcze są z tego dumni. W polskich miastach przygranicznych to Czechów z daleka odróżni od Polaków. W zimie to CODZIENNIE słychać z Czech piły spalinowe. Czesi tną drzewa i nimi palą w piecach. W Polsce są tacy "eksperci" co mają wizje, że Czechy przez to że są ateistyczne są bogate i tam sami geniusze chodzą po ulicach. Bieda i duża rozbieżność pomiędzy dużymi miastami a resztą kraju. Czesi, przynajmniej, nie szpanują autami z niemieckiego śmietnika tak jak Polacy.
|
|
| | |  | | romaro (25211 punktów) | >Czechów sprowadzono do szarej masy roboli i jeszcze są z tego dumni. SPROWADZONO!? Dwa psy mijają się na polsko czeskiej granicy - "Dlaczego idziesz do nas?" - pyta czeski pies. "Jestem głodny, chciałbym się móc porządnie najeść" - odpowiada ten z Polski i pyta swojego czeskiego kolegę o powody, dla których ten zdąża do Polski: - "Chciałbym się wreszcie móc głośno wyszczekać" - odpowiada czeski pies. >Bieda i duża rozbieżność pomiędzy dużymi miastami a resztą Dawniej Czesi traktowali nas tak, jak my Rumunów, ale jest pewien postęp. Teraz traktują nas tak, jak my Ukraińców.
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wybór rodzaju pracy i miejsca pracy jest naszym osobistym, świadomym wyborem. Mam pytanie w tej sytuacji - pragnąc w swym miłosierdziu życie układać innym, przyczyniliście się do ich materialnego upadku, czy nie czujecie dzisiaj dyskomfortu z tego powodu?Osobistym i świadomym wyborem jest też stworzenie sobie możliwości układania życia innym, więc komu się nie podoba mieć życie poukładane przez układających, niechby wybrał rolę układającego. 
cr
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | > Osobistym i świadomym wyborem jest też stworzenie sobie możliwości układania życia innym, więc komu się nie podoba mieć życie poukładane przez układających, niechby wybrał rolę układającego.  Ach, cyrografu żądasz, pedancie, z uporem! nigdyś nie spotkał człowieka z honorem? Do tego potrzeba, kogoś nieograniczonego normami prawnymi, wspartego grupą ludzi. Przeceniasz moje zdolnosci. Nie mam kaczej charyzmy. Nie będzie z mojej strony kontynuacji "Legendy o złotej kaczce". "Jak kaczyński swoich ozłocił i kraj ogołocił" jest drugą i ostatnią (mam nadzieję) częścią.
|
|
| farmer (22440 punktów) | Tesco z Polski się wynosi a nie jest małe.
Małe sklepiki upadają bo do małych miejscowości zaglądają obiekty do których kiedyś jeździło się na wycieczki.
Teraz "galerie" są w coraz mniejszych miastach.
Zakazy zakazami ale to nie zakazy wykończą drobnice.
Drobnica np. dostaje info że od pierwszego ma rozliczać reklamówki . I huj to kogo obchodzi jak gdzie kiedy.
Część olała bo nie ma pojęcia jak to robić.
ZUS 10 lat temu jakieś 800 teraz 1500.
Kiedyś jak ktoś przyjechał z zagranicy to jeb i sklep z ciuchami albo spożywczak plus dotacja z PUPu.
Teraz takich szaleńców coraz mniej.
Za 100000 zl włożyć w sklep i użerać się qrwa z państwem i ludźmi?
To lepiej wyjechać na kilka lat a potem robić na ubezpieczenie .
Ale fakt. W niedzielę to bym tylko paliwo pozwolił na stacji.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|